Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Showtime Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  734
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.11.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  iPhone
  • Styl:  Klasyczny

Chris Jericho siedzi w szatni i rozmyśla nad No Rules

To znowu ja! Najbardziej rozpoznywana gwiazda w tym bizniesie. A mowa oczywiście o mnie!! Tak, tak moi hipokrycii. Jestem tu znowu, bo muszę odpowiedzieć na przemówienie Johna Ceny, które mnie zanudziło na śmierć. Cena nie wiem jak ty możesz dawać tak bardzo, ale to bardzo nudne przemówinie. Popatrz na mnie. Jestem zrelaksowany i mogę mówić, a nie to co ty. Jesteś spięty, bo boisz się, że zaraz od fanów usłyszysz coś takiego "Cena Sucks""Cena Sucks". John nie bój się. Już nidługo usłyszysz takie słowa za sprawą mnie. Wiesz dlaczego? Bo na No Rules Chris Jericho pokona Johna Cenę. Jasio, ale pamiętaj, że w tej walce nie muszę być fair. Wiesz dlaczego? BO ja jestem Chris Jericho i jestem najlepszy w tym co robię. John ty coś mówiłeś, że ja nie wygram na No Rules. Chciałeś powiedzieć o sobie prawda John?! Cena wiesz, że te twoje cele nigdy się nie spełnią? Bo na No Rules przegrasz. Nie będziesz 1# contender. Ale zato ja wygram i wystąpie w walce wieczoru na ShowTime i wygram pas na którego zasługuję jak nikt inny! ALe dobra przejdźmy do tego co powiedziałeś. Zgadzam się z tobą. Na No Rules feud między Chrisem Jericho, a Johnem Ceną będzie zakończony. A zwycieżcą tego feudu będzie Chris Jericho. A jego przegranym będzie sam John Cena. Cena mam nadzieję, że nie uciekniesz ponownie jak się to stało prae dni temu? Bo wiesz. Chcę do ciebie coś jeszcze napisać aby cię dobić. Chris Jericho będzie nowym WCE World Heavyweight Championem, a John Cena będzie w tej stawce największym przegranym. O tak już to widzę. Nagłowki wszystkich gaze związanych z WCE będą pisać takie nagłówki: John Cena przegrywa na No Rules. Zwycięzcą walki zostaje Chris Jericho albo Chris Jericho zwycięża. Mam już nowego WCE World Heavyweight Championa!! Tak, tak John będzie. Nic na to nie poradzisz. Możesz tylko się poddać bez walki, ale pamiętaj, że nawet jak wygrasz co jest nie możliwe to i tak będziesz dla mnie wielkim przegranym. Jasio Cena nabardziej rozpoznywalna osoba przez jakiegokoliwek widza. A ja mogę powiedzieć na to g***o prawda. Ja jestem w tym biznesie od dawana. Jestem najlepszy w tym co robię, a Cena? Jest dla mnie nikim!! Słyszycie nikim... Jak nie będzie miał pracy to z chęcią go zatrudnie na stanowisku którym nikt by nie chciał pracować, ale to taki szczegół do tego co czeka Johna Cenę po No Rules...Dobra John o tobie to na dziś wszystko, ale nie zapominaj, że jesteś hipokrytą!!!.... Teraz przejdę do największego debila roku i anjwiększego czopa w WCE, a mowa o niejakim Carlito. Człowiek ten doprowadza mnie do płaczu ze śmiechu. Mówi, że ja nie umiem załatwić sobie dziewczyny? A co ty tak do tego się przyczepiłeś? Sam nie umiesz znaleźć dziewczyny? A tak zapomniałem, że masz fryz staromodny i nie umiesz sobie nikogo znaleźć. A ja dla ciebię nawet żonę od zaraz. Wiesz? Leć do TNA i tam spotkasz Orlando Jordana. On od razu cię polubi i będzie chciał z tobą wziąść na pewno ślub. Nie będziesz musiał za długo czekać. Księdza już macie. Będzie nim Eric Young ze swoim pasem mistrzowskim. Na 100% będziecie się świetnie bawić we trójkę. Może zrobicie jakiś trójkącik?. Wiem Carlito, że czekasz na to. Wiem, że bardzo chcesz poślubić Orlando Jordana. Dobra, dobra Carlito, ale wiesz dobrze, że sam nie masz przyjaciół. Ja mam nie to co ty. Mam Ci wyminiać po kolei? Wymienię Ci, bo będzeisz mówił, że nie mam.Moimi przyjaciólmi są : Dan Dryden,Keith Watson Mike Schneider,Andy Sneap, Ryan Mallam, Mike Martin, Eric Sanders i jescze mógłbym wymieniać i wyminiać. Ale wiesz Carlito nie chcę Ci robić przykrość. Kaito wiesz.. Na ShowTime będziesz mógł zobaczyć co to jest codebreaker jeżeli w ogóle wystąpisz na ShowTime w co wątpie. Ale jak wystąpisz to jak zakończy się walka to dostaniesz jeden finisher pod nazwą codebreaker!!! Codebreaker!!! Tak, tak Kaito musisz mieć oczy dookoła głowy, bo nie będziesz wieidzał kiedy Chris Jericho Ci zafunduje Codebreaker'a. Teraz pogadamy o człowieku który dostał title shota z d**y. Ale wszyscy wiem, że na no Rules go nie wykorzysta. Bo nasz Skip Jep Jep jest najgorszy w tym ro robi, a najlepszy w tym co robi jest Chris Jericho. Ale nie odchodźmy od tematu. Skip na No Rules nie wygrasz i dobrze o tym wiesz. Ale zato ja na ShowTime wygram i zostanę nowym WCE World Heavyweight Championem. I będę najlepszym mistrzem jaki mógł być w całym WCE. A co do pasa to będę go trzymał najdużej w historii. Skip myslę, że jak przegrasz na No Rules to nie wtrącaj mi się w walkę o WCE World Heavyweight Champions. Bo miałeś swój czas i mogłeś go wykorzystać, ale to przyszłość która spełni się już jutro!! A teraz kończe o tobie, bo muszę powiedzieć jeszcze słówko o"ćpunie" Jeffie Hardym. Hardy dobrze wiesz, że przegrasz ze mną jak reszta wszystkich moich przeciwników na No Rules... Ciebie Jeff najmniej obawiam się. Wiesz dlaczego? Bo na NoRules przyjdziesz pewnie naćpany i nie będziesz widział co się dzieje na tym świecie... NIe zapominajcie hipokryci, że Chris Jericho jest najlepszy w tym co robi...

Chris zrelaksowany wychodzi z szatni i kieruję sie w stronę parkingu.

sry, że tak krótko, ale chciałem jeszcze odpisać na wypowiedź patrynia. Myślę, że nie jest za późno.

37184451712723064921.png

 

 

  • Odpowiedzi 576
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • GMS

    63

  • Luks

    44

  • fanfanfan

    40

  • Piledriver1674325991

    29

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  625
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kamerzysta wchodzi do pokoju. Widoczny jest mężczyzna siedzący na kanapie tyłem do kamery, oglądający coś na telewizorze plazmowym.

[Transmisja się koćnczy, mężczyzna odwraca się w stronę kamery i ukazuje się jego twarz :]

Carlito_-_Carly_Colon_16.jpg

- W końcu doczekałem się aż któryś z was przywlecze swój tłusty zadek żeby zrobić ze mną wywiad. W końcu jestem największą nadzieją na ocalenie Showtime! Ale lepiej późno niż wcale. Zrób lepsze zbliżenie na moją twarz i możemy zaczynać. Dzisiaj przygotowałem specjalnie dla was kilka niespodzianek, które ukażą wam prawdę o pewnym zawodniku. Przyniosłem ze sobą kilka materiałów, które ośmieszą i zmieszają z błotem człowieka, zwanego wam jako Chris Jericho. A to dlatego, że pokazują jakim wielkiem Krzyś jest kłąmcą i obłudnikiem. Jak mydli wszystkim oczy. Nie wiem czy wszyscy Kanadyjczycy są takimi półmózgami jak ty Krzysiu, ale chyba nie wierzycie w te bzdury jakie on gada prawda? :D. Oczywiście że nie. Zacznijmy od tego Chris, że JA nie umiem poderwać dziewczyny? W takim razie jak wytłumaczysz to :

Carlitos-Ladies-torrie-wilson-2478414-321-400.jpg

Czy kiedykolwiek widziano Cię na Backstage'u w towarzystwie pięknych kobiet. Odkąd Carlito uprawia Wrestling nie przypominam sobie. Carlito romansował z takimi kobietami jak Torrie Wilson, Candice Michelle, Siostry Bella, Maria czy Trish Stratus, która zresztą rzuciła Cię kiedyś dla Christiana, poniżyła Cię na Wrestlemaniii była jedyną w twoim życiu kobietą. A ty pajacu chcesz zamydlić komuś oczy i wmówić mu że nie radzę sobie z kobietami? W WCE Universe nie ma takich imbecyli jak ty.

Do tego zarzucasz Carlito gejostwo? Chyba sobie żarujesz Krzychu! Wszyscy pamiętamy jak się z nim mizdrzyleś na Backstage'u :P. Pamiętamy również co powiedziałeś Big Showowi na Raw kiedy rozpadł się wasz tag team : "Big Show, myślałem że między nami utworzyła się wielka wieź, że między nami było coś pięknego, a ty to po prostu przekreśliłeś". A żeby to poprzeć mam tu specjalny materiał :

chris-jericho-big-show-hell-in-a-cell-2009.jpg

Czyż oni nie wyglądają słodko? Tak słodko że można by was było schrrrupać. Sugerujesz że Carlito jest gejem? Chcę Ci przypomnieć że to nie mi tylko tobie dupa ostatnio urosła. Może jakiś wielokącik z członkami grupy Fozzy co? Ale dość tej dziecinady, bo powiedziałeś coś, co doprowadziło Carlito do wściekłości. Kolejne kłamstwo i obłuda. Sądzisz że wykonasz mi Codebreakera? Prędzej przygnieciesz mnie do ringu swoim sadłem, nie wiem czy nie będe mógł oderwać ramienia od maty od twojego ciężaru, czy odklepię od smrodu. Codebreakera może mógłbyś mi wykonać, gdybyś nie żarł tyle ruskiej kiełbasy,ale teraz wątpię żeby ci się udało oderwać od gleby. Mówisz że mam mieć oczy dookoła głowy? Wystarczy że będe mieć je z tyłu bo tacy jak ty zawsze biorą od tyłu. Jak pomyślę że na Backstage'u jest ktoś taki jak ty, boję sie schylać po drobne monety. Myślisz że twój finisher jest taki świetny? Nie przypominam sobie żeby Codebreaker zrobił na mnie kiedykowliek większe wrażenie. I z tym wiąze się ostatni materiał jaki przygotowałem.

[Carlito bierze do ręki pilota i włącza swój telewizor plazmowy]

http://www.youtube.com/watch?v=OUg-mVhVWD8

[ Carlito po transmisji wyłącza telewizor. Odkłada pilota i bierze do ręki jabłko. Odgryza kawałek, powoli przeżuwa, a gdy już przełkną delikatnie wzdycha "That is Cool"]

Bolą plecki Chris? Może potrzebny jest ci masaż. Zresztą co ja mówię, po tym co ja Ci zrobiłem uratować mogłaby Cie tylko operacja kręgosłupa. Dalej sądzisz że twój finisher jest najbardziej destrukcyjny? Przypomnij sobie ból jaki czułeś spadając z tamtej drabiny. Wiem, że po tym co widziałeś brak Ci odwagi by stanąć ze mną w jednym ringu. Może weźm iesz ze sobą tych swoich "przyjaciół". Ciekawe jak spędzacie wolny czas? siedzicie na Youtube i puszczacie sobie piosenki fozzy?;p Czy może pijecie herbatkę a ty im opowiadasz że jesteś najlepszy na świecie w tym co robisz? Nawet poniżanie Cię staje się dla mnie nudne. Showtime zbliża się do nas wielkimi krokami. Po No Rules Shelton Benjamin straci swój tytuł na rzecz Skipa Sheffielda, a Chris Jericho wyleci poza górną liną i John Cena stanie sie No. 1 Contenderem. A kiedy to się już stanie, Carlito będzie miał swój wielki debiut, pokże wszystkim pajacom kto tu jest Cool. Ktokolwiek wyjdzie by się ze mną zmierzyć, złamię mu plecy. Może być to nic nie warty Chris Jericho, a może być to Jeff Hardy czy jakiś inny Randy Orton, kto by to nie był niech sobie szykuje wizytę u chirurga. Jeżeli Krzysiu Jerycho jesteś taki mocny w gębie, serdecznie zapraszam Cię na ring, abyś mi pomógł w spuszczeniu sobie manta. Pamiętaj , że stajesz przed BackCrackinator, BackStabbinator, BackTalkinator, From Puerto Rico, The Best Of Colons and Hawaii Machismo, The One, The Only, The UnCodeBreakable Caaaaarliiiitoooo !!! And That is Cool!!

Carlito ciska ogryzkiem jakbłka w kamerzystę i szybkim krokiem opuszcza pokój, wyraźnie uradowany.


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

skipsheffieldwwesuperst.jpg

[Kamerzysta chodzi po korytarzach budynku WCE szukając nowego mistrza. W końcu znajduje go w ringu głównej hali widowiskowej. Skip siedział na środku ringu, wpatrzony w swój pas wagi ciężkiej]

O, to Ty. No wchodź, wchodź, mam całkiem sporo do powiedzenia. Widzisz to? Miesiąc. Dojście na sam szczyt największej i najważniejszej federacji świata zajęło mi miesiąc. Teraz ten pas jest mój. Jest symbolem mojej pracy, mojego talentu i mojej dominacji. Teraz to ja jestem mistrzem, teraz to ja jak mówiłem od początku zostałem twarzą WCE, teraz to wszystko, co widzicie dookoła mnie jest moje. Teraz WCE to Skip Sheffield, a Skip Sheffield to WCE. Na razie jestem jedynym człowiekiem w tej federacji, który jeszcze ani razu Was nie okłamał. Zawsze, gdy mówiłem, że coś zrobię, robiłem to. Nie zaliczyłem jeszcze żadnej porażki i z tego miejsca obiecuje Wam, że minie bardzo dużo czasu nim ktoś odbierze mi to, o co tak długo walczyłem. Nie mówię, że nie stracę pasa nigdy, zdaje sobie sprawę, że tytuły przychodzą i odchodzą, ale gwarantuje Wam, że zrobię wszystko by ten pas utrzymać tak długo jak będę w stanie. Zawodnicy WCE! Wiem, że mnie słuchacie, więc zapamiętajcie moje słowa! Ten pas zostaje ze mną na bardzo, bardzo długo i każdy kto odważy się stanąć przeciwko mnie musi liczyć się z tym, że będę go bronił za wszelką cenę, że nie oddam go łatwo, że żeby mi go odebrać będziecie musieli zrobić coś wręcz niemożliwego, powalenie byka jest czymś niemożliwym! Ale Wy, to wiecie prawda? Wiecie, że w na gali No Rules Wasze szansę na mistrzostwo spadły do niemalże zera! Nikt tu jeszcze nie pokonał Byka, i nikt Byka nie pokona! Próbujcie, starajcie się, ale wiedzcie, że robicie to na własną odpowiedzialność! Nie będzie litości, nie będzie cackania się, nie będzie układów, nie będzie przyjaźni! W ringu staniecie naprzeciwko rozwścieczonego Byka, który jest dodatkowo motywowany! Teraz Byk już nie namierza celów do zmiażdżenia. Teraz to ja stałem się celem, ale pamiętajcie Wszyscy, jedyną groźniejszą rzeczą od atakującego, wściekłego byka, jest byk, który jest zmuszony czegoś bronić! A ja teraz będę bronił mojego pasa! Będę bronił mojej pozycji! BĘDĘ BRONIŁ TYTUŁU!!! JEP! JEP! JEP! BO JA, SKIP SHEFFIELD, JESTEM MISTRZEM WAGI CIĘZKIEJ!!! JEP! JEP! JEP! NIEPOKONANYM!!! NIEZNISZCZALNYM!!! JEP! JEP! JEP! PRÓBUJCIE!!! JEP! JEP! JEP! ZAPRASZAM DO RINGU!!! ALE GWARANTUJE WAM RÓWNIEŻ, ŻE O WŁASNYCH SIŁACH Z NIEGO NIE WYJDZIECIE!!! JEP! JEP! JEP! A PAS ZOSTANIE ZE MNĄ!!! JEP! JEP! JEP!

[Cały ring zaczął się trząść, gdy Skip wstał i krzyczy do kamery. Ostatnie JEP! JEP! JEP! Wykrzyczał z całych sił w przestrzeń pustej hali. Krzyk odbija się echem przez dłuższą chwilę, po czym Skip kieruje groźną minę do kamery, pociąga nosem i siada]

No dobra, myślę, że mój przekaz był jasny i klarowny. Teraz przejdźmy do konkretów. Więc po kolei. Z szacunku zacznę od byłego mistrza, którego zniszczyłem. Shelton Benjamin. I co teraz? Dalej będziesz taki mocny w gębie? Dalej myślisz, że Twoje miejsce było przy pasie? Pamiętasz jak mówiłeś, że zostaniesz mistrzem na bardzo długo? No widzisz, różni nas to, że gdy ja coś mówię, dotrzymuje słowa, i teraz będzie tak samo. Pogadajmy jednak chwilkę o przebiegu walki. Przyznam Ci, że byłem bardzo zaskoczony Twoją postawą, byłem pod wrażeniem. Spodziewałem się, że głównym moim zajęciem podczas tej walki będzie ściąganie Cię z tej klatki a tu taka niespodzianka. W ogóle nie próbowałeś uciekać, gratuluje ambicji, ale i głupoty. Ucieczka była Twoją jedyną szansą, mówiłem Ci o tym nie raz i nie dwa, zresztą sam świetnie zdawałeś sobie z tego sprawę. No cóż, to był Twój wybór, teraz już wiesz, że głupio zrobiłeś. Teraz pewnie siedzicie ze Stephani, zastanawiając się, co zrobić byś odzyskał pas. Shelton, nie odzyskasz go, pogódź się z tym. Obierz sobie inny cel, bo jesteś zdolny i masz szansę na niejeden pas, ale nie na pas, który jest w moim posiadaniu, mnie nie pokonasz, i dobrze o tym wiesz. Należy Ci się rewanż i pewnie go dostaniesz, przegrasz i to będzie koniec Twojej zabawy z MOIM pasem. Żal mi tylko w tym wszystkim Stephani, zamieniła starego nieudacznika na trochę młodszego nieudacznika. Steph, następnym razem znajdź sobie prawdziwego zwycięzcę. Zresztą róbcie sobie, co chcecie, to już nie moja sprawa. Shelton, pokazałem Ci, kto tu jest prawdziwym mistrzem i uświadomiłem Ci, że jestem poza Twoim zasięgiem. No i ciekaw jestem czy pójdziesz po rozum do głowy, i obierzesz sobie jakiś inny cel, czy dalej będziesz się porywał na coś, czego nie jesteś w stanie osiągnąć. Dobra idę dalej.

Teraz dla uspokojenia emocji pomówmy o tych pozytywnych sprawach. Czyli czas na gratulację. Po pierwsze [d]Ted DiBiase[/b], nasz nowy Hardcore Champion! Yyy… Przepraszam, TV Champion! Wiedziałem, że tak będzie Ted, nie mogło być inaczej, na ostatnim ST powinęła Ci się noga, ale teraz pokazałeś, że był to czysty przypadek. Pokonałeś nadętego bogacza i tego psychopatę ze Slayers. Zresztą dziś idziemy opić nasze wszystkie zwycięstwa wiec jeszcze sobie gratulować będziemy. No i John Cena, Twojego zwycięstwa też byłem pewien. Wszedłeś do ringu w pierwszej dwójce i nie wyszedłeś z niego wcale. W pełni zasłużyłeś na to zwycięstwo. Tylko, że jest ono bardziej problematyczne niż zwycięstwo Ted’a. Twoje zwycięstwo postawiło Cię w ringu przeciw… mnie. Mam nadzieje, że nie podłamię to obecnej sytuacji Revolution, bo jesteśmy teraz silniejsi niż kiedykolwiek i oby tak zostało. Na ST staniemy przeciwko sobie w walce o MÓJ pas. Pokażemy naszym fanom najpiękniejszą walkę o ten pas od dawien dawna. Tak jak nasza walka w moim debiucie. Tyle, że wtedy przeszkadzał nam ten śmieć Jericho, teraz nikt nam nie przeszkodzi i zrobimy walkę godną najważniejszego pasa federacji. Jednak musisz zdawać sobie sprawę, i na pewno zdajesz, że ja nie zamierzam mojego pasa oddawać po tygodniu. Tak czy siak pas zostaję w Revolution ale The Bull zostaje mistrzem. I właśnie mi do głowy wpadł ciekawy pomysł. Jako, że sprawa jest wewnątrz naszej stajni a jak wiesz, pozbyliśmy się „lidera” no a każdy grupa powinna mieć swoją głowę, bo inaczej panuję bezład więc proponuje Ci John dodatkowy warunek naszej walki. Zwycięzca poza tym, że zostanie mistrzem, zostanie też nowym liderem naszej stajni. Co Ty na to John? Myślę, że jest to dobry pomysł. I Ted mam nadzieje, że nie będziesz miał nic przeciwko. Dobra no i na koniec zostawiłem sobie jeszcze jedną poważną sprawę. A mianowicie chodzi o naszego byłego lidera, Randy Orton’a. Słuchaj Randy, na początku wierzyłem, że w 4 dokonamy wielkich rzeczy, z Tobą w roli lidera, bez słabego punktu. Jednak z czasem się okazało się, że mamy słaby punk a tym słabym punktem był nie, kto inny jak Ty Randy! Lider? Lider to ktoś, kto godnie reprezentuje swoją grupę, z kogo reszta jest dumna, jest dumna, że ma tak silnego przywódcę. A Ty? Olałeś sprawę, w ogóle Cię nie było, wszystko załatwialiśmy my a gdyby tego było mało przegrałeś każdą walkę, do której przystąpiłeś. Randy! Przegrałeś ze Slayers! Ze Slayers! Ale i to nie wszystko, na No Rules próbowałeś oszukać John’a, podstępem go wyeliminować, tak zachowuje się lider? To było żałosne… A i to nie wszystko. Bezczelnie wlazłeś, na ring w chwili mojego triumfu i chciałeś bym oddał Ci pas? Z jakiej racji Randy? Czym sobie na niego zasłużyłeś? Wstydzę się, że zgodziłem się byś był moim szefem… Jesteś kolejnym przereklamowanym zerem… Jednak na szczęście pozbyliśmy się Ciebie, słabego punktu, zdobyliśmy dwa pasy, zapewniliśmy sobie sytuacje, że cokolwiek się stanie na ST pas zostaje w Revolution. Teraz dopiero zaczyna się dominacja naszej stajni. Bez Ciebie Randy… Bez Ciebie. No i jeszcze jedne. Czyżby reunion Evolution? Kto wpadł Ci na pomoc? HHH i Batista. Tylko Orton to już nie jest to samo Evolution co kiedyś. Ani Ty, ani HHH do niczego się już nie nadajecie, w ogóle jesteście nie widoczni poza ringiem. Batista sam wszystkiego nie pociągnie. Poza tym wtedy dowodził wami człowiek z głową na karku. Człowiek którego niedawno kopnąłeś z czaszkę… Jeżeli naprawdę macie zamiar coś razem kombinować… Dobrze Wam radzę róbcie to na CD… Bo tu nie macie czego szukać. Tu panuję Revolution! Tu rządzimy My!!! John Cena! TV Champion Ted DiBiase! I ja! JEP! JEP! JEP! WORLD HEAVYWEIGHT CHAMPION! SKIP SHEFFIELD! JEP! JEP! JEP! I RADZĘ WAM O TYM PAMIĘTAĆ! JEP! JEP! JEP! TRZYMAJCIE SIĘ Z TĄD JAK NAJDALEJ!!! JEP! JEP! JEP! DLA WŁASNEGO DOBRA! JEP! JEP! JEP!

[skip zeskakuje z ringu, z uniesionym pasem opuszcza hale i obraz się urywa]

JEP! JEP! JEP!

TO SHOW TIME COMES BULL TIME!!!

JEP! JEP! JEP!

 

 

 


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

AlbertoDelRioHinton3.png

 

[Po reklamach kamerzysta stoi przed szatnią pewnego zawodnika WCE, wchodzi do niej, a tam już czeka Alberto Del Rio]

 

My Name is Albertooo Del Riooooo!! But you already know that... Za nami No Rules, a u mnie w szatni niestety nie ma pasa! Tak, przegrałem na No Rules i bardzo dobrze, gdyż teraz czas na cos większego. Doszedłem do wniosku, że taki pas jest haniebny dla tak wielkiej osoby jak ja, więc Ted, bądź sobie mistrzem Telewizji, niech wszyscy Cię podziwiają, nie przepraszam. To wszyscy chcą podziwiać mnie, moje walki, moje dokonania i moje zwycięstwa! Pas Hardcore był tylko przepustką dalej, a że nie ma już z nami Ortona i HHH, to ta droga jeszcze bardziej się ułatwiła. Oni odeszli na CD i tam niech sobie żądzą, póki nie ma tam mnie, ale na razie jestem tu więc nie mówmy o drugim brandzie.

Jesteśmy na Showtime i tu poznaliśmy nowego mistrza Wagi Ciężkiej. Skip Sheffield zasłużył na pas, la la la la i tak dalej. Skip ma teraz pas, pozbył się dwóch jednostek z tego brandu i bardzo dobrze, bo to tylko ułatwi mi zabranie mu pasa mistrzowskiego! Spodziewam się, ze Shelton będzie chciał rewanżu, dostanie go na Showtime, jednak już na następnej gali naszego brandu będę zabiegał o walkę o pas, który i tak prędzej czy później powędruje tam gdzie jego miejsce, czyli do mojej szatni! Pas Hardcore miał taki sam los, tak się stało ale zaczynał on mnie już nudzić, a ja wiedziałem, że stać mnie na dużo więcej i teraz to udowodnię! Potwierdzenie już niedługo! Pretendentem do pasa został John cena, jednak na Showtime będziemy mieli jego starcie z Y2J’em o miano pretendenta. To mnie nie martwi, bo do tego czasu ja już zadbam by ten pas był mój, bądź bym miał walkę o niego! Jeszcze kilka osób ma plany podobne do moich, jednak u nich to tylko marzenia o wygraniu pasa a, że moje słowa stają się czynem to niedługo kiedy będziecie wypowiadać moje imię i nazwisko będzie ono kojarzyło wam się tylko i wyłącznie ze zlotem w postaci pasa Wagi Ciężkiej. Byłym mistrzem Wagi ciężkiej był Pan Złoty, jednak złoto nie było mu długo pisane w odróżnieniu ode mnie. Złota w domu mam ile tylko chcę, bo pieniądze, sztabki złota i diamenty to moje życie! Moim życiem jest również wrestling, który zapewnia mi te garnitury, limuzyny i daje te pieniądze. Jednak w wrestlingu złoto jest okazywane w postaci pasa mistrzowskiego, a złoto to to co lubię i to co zdobywam! Zdobywam pieniądze, sławę, rozgłos, a niedługo do tych wszystkich wyrazów kojarzących się ze mną dołączy to zacne złoto które zawieszę sobie na brzuchu! Będę pierwszym w historii mistrze zasługującym na ten tytuł, bo na razie był on tylko hańbiony przez takich ludzi jak Triple H, Shelton Benjamin czy teraz Skip Sheffield.

Era prawdziwego mistrza nadejdzie już niedługo, kiedy tylko nadarzy mi się okazja ten pas ekspresem idzie do mnie! Wreszcie publika będzie miała po co przychodzić na galę WCE, wreszcie zobaczą mistrza jakiego oczekują i wreszcie to ja stanę na szczycie tej federacji co było zapisane w moich kartach już pierwszego mojego dnia w tej federacji, po pierwszej mojej wypowiedzi. Wtedy to nie było to co teraz, bo teraz jestem już po moim pierwszym sukcesie i nic nie stoi na przeszkodzie by w moim pierwszym roku w tej federacji zgarnąć jeszcze kilka innych pasów, z pasem Wagi Ciężkiej na pierwszym planie. W tamtym roku dziwiłem się, czemu w nagrodach nie zostałem uwzględniony, mimo, że miałem już za sobą zgniecenie Triple H’a. Wtedy zrozumiałem, że w miesiąc nie da się stać gwiazdą, dlatego zajęło mi to trochę niewiele ten miesiąc by stanąć na szczycie WCE! Nazwa Pas Wagi Ciężkiej zobowiązuje mistrza do czegoś, Waga Ciężka nie jest dla mięczaków i dlatego dla mnie miejsce przy tym pasie jest najodpowiedniejsze! O mojej sile wie już HHH, John cena i wiele innych ludzi, jednak chyba Skip’owi trzeba pokazać lekcję dobrego wrestlingu i zanieść pas w odpowiednie miejsce, czyli nie do obory Skipa, lecz do mojej willi!

Ta federacja była skazana na mnie i na moje sukcesy, Ludzie rzucają mi kłody pod nogi, ale ja wtedy śmieje się z nich, bo mnie w drodze do sławy, pieniędzy i tytułów mistrzowskich nie zatrzyma nikt ani nic! To nie są tylko słowa, bo to są obietnice i wyroki dla tych wszystkich którzy próbują utrudnić mi to co i tak już niedługo stanie się faktem! Pobyt na Showtime jest wyrokiem dla wszystkich obecnych tu gdyż scenariusz w mojej walce z każdym jest z góry ustalony, przez Boga, który wybrał mnie na najlepsza osobę w tym co robię! Ten fakt jest niezaprzeczalny, a jeśli ktoś się z tym nie zgadza, to niedługo mogę mu pokazać co jest oczywiste. Oczywiste jest to, że mistrz Wagi Ciężkiej nie może nie mieścić się w drzwiach, wyglądać jak gruby spaślak i nosić ze sobą taka masę tłuszczu. Chcesz zobaczyć mięśnie to popatrz na mnie, to zobaczysz co nazywa się świetna sylwetką i pracowaniem nad ciałem. Ty raczej postawiłeś na McDonald’s i efekty tego widać, że ledwo ruszasz się w ringu, a twoja wygrana tego pasa była jednym, wielkim przypadkiem! „The Bull”, bo tak nazywano Skipa raczej już nikogo nie zaatakuje, bo z taką masa ciężko Ci będzie w ogóle coś zrobić. Mógłbym wygadywać o tym co było kiedyś, kiedy ty nie mogłeś wybić się w NXT, a ja niszczyłem ludzi pokroju Reya Mysterio i Christiana, bo nie chcę zniżać się do twojego poziomu wypowiedzi kiedy to wymach***jesz rękami i krzyczysz jakby zażynali świnię. Świnię widzimy na ekranach, jednak w kabarecie jaki odstawiasz nam pod koniec każdej wypowiedzi krzyczą JEP! JEP! JEP! Tobie przydałoby się takie porządne JEP! w głowę, bo może coś poprzestawiało by Ci się i zrozumiałbyś, że WCE to nie miejsce dla takich jak ty! Pokazywano Ci to od początku kariery, gdzie zawsze byłeś odsuwany, bo po prostu nie nadajesz się do tego biznesu! Tu szuka się ludzi wykształconych i z talentem, a ja obie te cechy posiadam. Nie wystarczy być gruby jak ty i wymachiwać rękami, używać prostackiego języka ze wsi jakim jest JEP! To co ludzie widzą na ekranie jest prawdą i prawda jest taka, że będę o wiele lepszym mistrzem niż ty i te twoje odzywki z pola. To jest WCE, największa federacja wrestlingu na świecie i tu nie tolerujemy takich osobników, którzy mają nie równo pod sufitem. Zalecam Ci dobrego psychologa, który może poprzestawia Ci w głowię, bo czasem fakt, zachowujesz się jak byk i jesteś agresywny, jednak ja jestem tym, który zabije byka i zabije twoje szansę na to by pas pozostał u ciebie. Jest tu taki ktoś jak John Cena! Tak po ostatnich dwóch wyrazach małe dzieci skoczyły do góry, bo teraz pomówimy o tym, kolejnym tu gamoniu. Raz już poznałeś smak Cross Armbreaker’a, który wyeliminował Cię na pewien czas, a mimo to nadal pakujesz się pod pewną kontuzję! Dostałeś ode mnie prezent raz i już po raz drugi mogę zadać Ci niepowtarzalny ból i wyeliminować z gry o pas, który czeka już na mnie. Jeżeli Skip chce, to może spytać kolegę z Revolution jak smakuje taki ból zadany z moich rąk i nóg oraz jak to jest, kiedy widzisz jak osoba która zniszczyła Cię śmieje się z Ciebie w TV! To dziwne, ze Revolution mimo wszystko maja dwie osoby przy pasie, ale to dla mnie lepiej bo czuje, że ta stajnia już niedługo posypie się w drobny mak, a ja tego przypilnuję! Na pewno czas spędzony ze mną nie był stracony, teraz tylko czekać co wybełkocze ten nasz pseudo-mistrz, a następnie czekac już tylko na Showtime, kiedy to postawię sprawy jasno i Stephanie McMahon wreszcie podejmie decyzję na którą czekają wszyscy! Młodzi, starzy wreszcie zobaczą mnie w walce o pas, której nie mogę przegrać. Ten miesiąc rozpocząłem od straty pasa i realizacji nowych założeń, nowego planu. Początek może według niektórych nie za dobry, jednak nie ważne jak się zaczyna, tylko ważne jak się kończy, a koniec tego miesiąca przyniesie efekty tego na co pracowałem od moich pierwszych dni w WCE, czyli zostanie nowym World Heavyweight Championem! Wreszcie dostane to co było zagwarantowane i to co gwarantuje szacunek jakiego tu mi nie okazano i wywalczę go sobie już niedługo sam, pokazując to, że w WCE wreszcie znaleziono właściwą osobę, która stanie we właściwym miejscu w tym rosterze jak i będzie twarzą tej federacji co było nie do pomyślenia jeszcze kilka miesięcy temu, kiedy to lanie Triple H’a i wyeliminowanie Johna Ceny było dla was niczym. Mówiłem o nagrodach za tamten rok i żadnej nominacji gdyż miałem za mało czasu. Czekam na następne nagrody, gdyż to ja zasługuję na nie wszystkie, a to co wyrządzę do ich rozdania będzie tego potwierdzeniem mojej dominacji, wyższości nad wami wszystkimi! Skip porównuje się do byka, jednak przy mnie jesteś jedynie niczym little chichuaua, który łatwo może zostać zniwelowany i zepchnięty z pozycji jaką wyrobil sobie pokonując Benjamina na No Rules! Bull trzymaj się, bo już niedługo to byk może mocno ucierpieć i stracić to co ma jedyne i najcenniejsze, a co dla mnie będzie efektem całych starań w tej federacji i uwieńczone takim sukcesem jakim niewątpliwie będzie zdobywanie pasa mistrzowskiego Wagi Ciężkiej i koronacja Alberto Del Rio na nowego króla i World Heavyweight Championa!

 

[Alberto Del Rio wstaje, a następnie zarzuca na siebie ręcznik wychodząc z szatni, po czym obraz zanika.]

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  1 691
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.09.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

6435898

SPECJALNA WIADOMOŚĆ Z BACKSTAGE'U!

Widzimy idącego po backstage’u Chrisa Jericho. Y2J przechodząc patrzy się na kamerzystę i odpycha go pod ścianę. Widać, że zdecydowanie jest w złym humorze. W końcu przegrał walkę swojego życia. Po chwili dochodzi do niego John Cena kręcący głową i mówi..

John Cena: Oj Chris. Tyle lat i cały czas te same błędy. Znów początek jest twój, ale liczy się koniec. Udowodniłem Ci, że obecnie to ja jestem najlepszy w tym co robię. Ja to wiem, Ty to wiesz.. całe Cenation to wie! ha!

Chris Jericho: Jeśli chcesz wiedzieć, to to jeszcze nie koniec i wiedz, że ta głupia wygrana nie oznacza twojego zwycięstwa. Pokonałem Cię już wielokrotnie i jestem pewien, że gdyby doszło do jeszcze jednego, jedynego.. ostatniego w historii! Wielkiego rewanżu! W epickiej stypulacji.. poległbyś!

John Cena: Wygrałem miano pretendenta i to czyni mnie wygranym. Ty pozostajesz z niczym! Nic tego nie zmieni. Możesz zwracać się do kogo chcesz. Matki, ojca, ciotki, Boga.. naszej General Manager! Ja wygrałem battle royal i zmierze się o pas World Heavyweight Championship!

Chris Jericho: Lepiej uważaj na słowa, bo..

Do panów podchodzi Stephanie McMahoni włącza się do rozmowy. Jest uśmiechnięta, chyba ma jakiś pomysł w głowie..

Stephanie McMahon: Chris, spokojnie. John słyszałam co mówiłeś i w pełni się z tobą zgodzę. To ostatnie starcie może być całkiem dobrym rozwiązaniem i może.. zapełnić nam fantastyczne ratingi! Jednak mamy chyba zbyt mało czasu antenowego..

John Cena: Widzisz Chris! To już przesądzone i koniec twoich szans. Zawsze mam rację i także tym razem się nie pomyliłem. A Stephanie jest wspaniałą General Manager i wie, że fani nie chcą w kółko oglądać przegrywającego Y2J'a.

Stephanie McMahon: Otóż John. Skoro ważne jest jak się kończy to na Showtime obejrzymy walkę o nr. 1 Contendera, zamiast walki pas. Wezmą w niej udział John Cena i Chris Jericho w Last Man Standing Matchu! Ciekawe co myślisz o tym! I jestem pewna, że to tym razem będziesz leżał na macie.

Chris Jericho: A jednak John, miałeś rację! Koniec jest naprawdę ważny. A ostatnią sceną naszej histori będziesz ty leżący na macie przez 10 sekund.. A ja będę ostatnim stojącym! Hahaha.

MVP/Jackson vs Hardy/Carlito



Slayers zrobili już co mogli na Showtime, jednak nie podołali na No Rules. Teraz przed nimi nowe wyzwanie. Debiut Carlito w WCE i zarazem kolejna szansa dla Jeffa Hardy'ego.

 

Shelton Benjamin vs CM Punk

Szansa na odkupienie dla byłego WCE World Heavyweight Championa. Czy uda mu się pozbierać przed jego walką rewanżową?

 

Alberto del Rio vs Skip Sheffield

Alberto rzucił wyzwanie nowemu mistrzowi. Czy ten udowodni, że jego wygrana na PPV nie była przypadkiem? Czy Del Rio udowodni, że pas Hardcore, a raczej już TV to było dla niego za mało?

Przekonamy się w tym non title matchu.

 

John Cena vs Chris Jericho

To ostatnia walka tych dwóch gości na Showtime. Jedną walkę wygrał Chris, drugą Jericho.. i tak w kółko.. dość! Panowie rozstrzygną kto jest prawdziwym nr, 1 contenderem do pasa WHC i kto będzie.. ostatnim stojącym! Last Man Standing Match.

 

+ specjalne show nowego Television Championa - Teda DiBiase!

 

23.03.11

  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1830johncena.png

*** John siedzi w szatni po No Rules i rozmawia przez telefon. W pewnym momencie pokazuje kamerzyście, że może wejść, kończy rozmowę i mówi ***

WCE Universe, każdy z was wiedział, że wygram na No Rules. Każdy z was wierzył w moje umiejętności. I proszę bardzo! Chcieliście to macie. WYGRAŁEM!! Każdemu z moich byłych przeciwników powiem tak: Never Give Up. Po dwóch walkach przegranych na Showtime byłem w stanie wygrać Open Chalenge! I jak wiecie teraz ja jestem pretendentem do WCE World Heavyweight Championship, który jest obecnie w posiadaniu Skip'a. Skip gratuluję tobie, wygrałeś swoją walkę o pas, pokonałeś wielkiego Sheltona Benjamina. Pokazałeś, że jesteś wart tego pasa. Będziesz dla mnie trudnych przeciwnikiem na ST, myślę, że stworzymy takie SHOW, że każdy z fanów WCE będzie pamiętał tą walkę. Jestem pewien, że ta nasza walka będzie podobna do walki Undertaker'a z HBK na WM. Ta walka to legenda, ale mam nadzieję, że też stworzymy fajne widowisko. Patrząc na twoje umiejętności to nie będzie mi łatwo wygać, ale dam z siebie wszystko. Jesteśmy razem z tej samej stajni, jesteśmy kumplami, więc raczej nie będzie płaczu jak stracisz pas albo ja przegram bo i tak ten pas zostanie w REVOLUTION! A skoro zacząłem mówić o Revolution, to zeszłej nocy niejaki nasz szef Randy Orton zachował się jak dzieciak! Wielki, wielki dzieciak. Każdy widział co się działó na Backstage, każdy to widział. Ja jeszcze w to nie mogę uwierzyć. Ten kto stworzył Revolution, ten kto niby był szefem zachował się poniżej krytyki. Skip zdobył pas zasłużenie, a ty co? Przegrałeś walkę ze mną i innymi i zachciało Ci się pasa? Co ty sobie myslałeś? Że Skip po trudnej walce Ci go odda? Wiec co Randy, miałem do Ciebie wielki szacunek, ale teraz ten cały szacunek zaminieł się w śmiec, zło. Myślałeś, że wykonując mi RKO będziesz więcej wart? Jako szef powinieneś dawać przykład, a ty robisz taką kaszanę? Wiesz co, koniec z tym! Całe Revolution wywala Cię z tej stajni, my tutaj nie chcemy takiego zawodnika, poszukamy sobie kogoś innego, lepszego! Nikomu już rozkazywać nie będziesz, skończyło się... Nikt tutaj nie chcę Cię widzieć. Całe WCE Universe tak jak i my nie chcemy widzieć takich oszustw. Myslałem, że się zmieniłeś, że tym kim byłeś tym zostaniesz. Tego chyba zmienić już nie idzie. Ale dobra, skończę o tobie bo nie jesteś wart moich słow, ani czasu fanów WCE. Skip musisz jeszcze poczekać bo ostatnio zauważyłem, że niejaki Alberto Del Rio miał coś do mnie. Alberto co ty pindolisz? Czy serio myślisz, że na Showtime będę walczył z Jericho o miano pretendenta do pasa WHC? Śmieszny jesteś, o pretendenta walczyliśmy na No Rules i wygrałem. Nie obchodzi mnie to, że ty też chcesz walki o pas.... Teraz to jest moja szansa, moja słyszysz?! WCE Universe dłgo czekało na to, żebym miał walkę o pas i wkońcu ją mam i nie dam sobie jej zniszczyć! Jeśli tak bardzo chciałbyś ze mną walczyć to możemy walczyć, ale po tym jak zdobędę pas WHC. Myślisz, że obrażająć fanów WE dostaniesz walkę o pas? HA! Jeśli obrażasz ich to obrażasz mnie. Lepiej skończ z tym. Chwalisz się, że masz złoto, wszyscy co chcesz, ale bogactwo i sława to nie wszystko. Jeszcze musisz pokazać na co Cię stać, a jak widzimy to tylko jesteś mądry w gębie. Przegrałeś walkę o Hardcore Championship i od razu przenosisz się na WHC. Chyba śnisz, że mi tą walkę zniszczyć! No ale dobra, bo jeszcze coś więcej powiem i będę żałował. Wkońcu to nie ty jeseś moim głównym przeciwnikiem, więc lepiej się przymknij. Teraz głównym moim celem jest Skip Sheffield. Ja wiem, że będzie nam ciężko walczyć przeciwko sobie, ale będziemy musieli to zrobić. W tej walce nie możemy patrzeć na przyjaźń czy coś, pokażemy na co nas stać i że Revolution jest najlepszą stajnią w historii WCE!

*** Do John'a dzwoni tajemniczy gość. Rozmawia z nim kilka minut i mówi dalej ***

A jednak.. Tak jak myślałeś. Zarząd nie jest prawdomówy. Jednak nie jestem pretendentem do pasa WHC. Ponownie będę musiał stanąć w ringu.. A zgadnijcie z kim..... Chris Jericho .... Tak wiem, że to idiotyczne, ale chętnie pokonam go jeszcze raz. Na następnym Showtime odbędzie się walka Cena vs Jericho Last Man Standing!!! Możecie być już pewnie, że wygram... Nikt jeszcze nie zmusił John'a Ceny to poddania się, a poddanie kojarzy się z leżeniem na ringu, czyli dogodna stypulacja dla mnie. Ostatni walka z taką stypulacją miała miejsce w WWE kiedy to walczyłem z Batistą w walce o pas. Oj tak, wtedy pokazałem, na co mnie stać. Pokazałem nie tylko siłę, ale także możliwości rozumu, szybkiego orientowania się w tej stypulacji. No skoro Stephani'a zdecydowała się na taki ruch to ja muszę się tylko podporządkować i pokazać, że potrafię wygrać drugia raz zostać pretendentem i wygrać World Heavyweight Championship. Nie ważne czy to będzie Skip czy Alberto. No ale mniejsza z tym, skoro Chris jest ponownie moich przeciwnkimiem to trzeba coś powiedzieć, niestety to jest taka kolej rzeczy... A więc If You Want Some Come Get Some. Chris ja będę na Ciebie czekał, mam nadzieję, że się zjawisz. Całe WCE Universe wierzy w moje zwycięstwo poraz kolejny i ja ich nie zawiodę. To oni dodają mi siły, to oni zawsze są ze mną, dla nich walczę i tak będzie aż do końca mojej kariery! Chris nie wiem gdzie jesteś, może jesteś na tym swoich koncercie, a może płaczesz po porażce, nie ważne. Jeśli chcesz pomarzyć o #1 contedner to musisz się ze mną zmierzyć. Wiem, że straciłeś motywację po przegranej walce na No Rules.. Nie wiem dlaczego zarząd tak zdecydował, bo wygrałem na PPV, ale to właśnie ty dostałeś tą drugą szansę. Skoro dali Ci taką szansę, to pokaż co umiesz i postaraj się stworzyć fajne widowisko. Nie wiem dlaczego ja tak Cię motywuję, ale chcę. Może powinienem inaczej do Ciebie mówić, ale dziś jesteś wyjątkowo dla Ciebie miły. Dobra przyżyłem dzisiaj wiele emocji i więcej już chyba nie chce, więc kończę. Ok, skoro to jest kolejna walka między nami to może dodamy do niego dodatkowy smaczek? Jak przegrasz to odchodzisz z WCE, to znaczy robisz sobie długą przerwę, a jak ja przegram hm.... Może to co powiesz w najbliższej wypowiedzi, to ja te same słowa użyję do fanów WCE. Oj będzie ciekawie. WCE Universe nie martwcie się bo ja wygram tę walkę i zaśpiewamy Chris'owi "Na na na na, Na na na na heeeeey Gooooodbyeee". A więc jest dodatkowa stawka, jest o co walczyć, a więc pamiętaj Ja vs Ty Last Man Standing na najbliższym Showtime! Ponownie pokaże, że jestes w stanie Cię pokonać... The Champ Is Here.

*** John wychodzi z szatni i dzie w stronę swojego samochodu. ***


  • Posty:  625
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

carlito.jpg

[Carlito przechadza się po Backstage'u obejmując nieznajomą kobietę. Zza rogu wyłania się reporter z kamerzystą pragnący przeprowadzić z nim wywiad

- Nareszcie! Carlito czekał bardzo długo na ten moment. No Rules dobiegło końca i wsyzstko potoczyło się zgodnie z moim planem. Haa! Dokładnie tak. Stało się wszystko co przewidziałem. Skip Sheffield stratował Sheltona Benjamina i został nowym WHC, a Chris Jericho przeleciał ponad górnymi linami, dając Johnowi Cenie zwycięstwo. Dlaczego na nich stawiałem? W końcu to Revolution, wszyscy wiedzą że oni są COOOOOOL. A ich przeciwnicy to z reguły banda oszołomów, jak w tym przypadku. Chris, chris, chris, kiedy oglądałem Cię na No Rules, to było mi Ciebie naprawdę żal. Wszedłeś do ringu jako ostatni, a i tak zmordowany John Cena wyrzucił Cię ponad górną liną. To dowodni że jesteś starym flakiem. Tak Chris, jesteś jak samochód, z zewnątrz może prezentujesz sie nieźle, ale niepielęgnowany co idzie w parze z upływem czasu przestajesz działać jak należy. Stary Mustang, choćbyś nie wiem jak wciskał na gaz, nigdy nie prześcignie najnowszego modelu Puerto Ricańskiego Ferrari. A ty mimo to pchasz się do ringu, żeby dostać manto od Johna Cen'y. Żal mi twojej pazerności i głupoty, ale skoro myślisz że jesteś taki cwany to niech tak będzie, idź i daj się zmiażdżyć Jaśkowi, Carlito z chęcią posprząta twoje szczątki z ringu i z całego WCE.

Dobra, powiedziałem co myślę o Krzysiu i reszcze ferajny. Przyznajcie sami czy oni wogle są COOOOL? Odpowiedź jest jasna - nie i nigdy nie byli. Nie warto więc przejmować się podrzędnymi celami. Moją główną wytyczną jest teraz zrobienie wrażenia na wszystkich Wrestlerach Showtime porażającym debiutem Carlito!! Na Showtime będę walczyć razem z Jeffem Hardym przeciwko the Slayers. Czuję że razem stworzymy świetne widowisko Jeff. byliśmy w ringu wiele razy i za każdym razem tworzyliśmy coś wspaniałego. Świetnie się złożyło, że naszymi przeciwnikami będą Ezekiel Jackson i MVP. Dawno nie miałem okazji obmyc kogoś moim sokiem jabłkowym, a wasze facjaty nadają się do tego idealnie, bo wygląda na to że dawno nie widziały mydła. szczególnie widać to po kominiarzu Ezekielu Jacksonie. Zeke, masz może dużą łapę, ale kogo chcesz oszukać, nawet nie zdąrzysz się odwrócić zanim złamię Ci kręgosłup .Hehehe [Carlito odgryza duży kawał jabłka i z pełnymi ustami wypowiada słowa:]

That is Cool!! Aha, prawie zapomniałem o starym dobrym Montelu. Kiedy będziesz wchodził na naszą walkę koniecnie załóż na szyję swój łańcuch, żeby Carlito miał Cię czym podusić. Kiedy patrze na wasz duet, nie widzę wrestlerów tylko dwoch murzynów którzy chyba zabłądzili ze swojej rodzinnej dżungli. Nie powinniście być teraz na tapingach WCE w Ugandzie? W sumie moglibyście być nawet na księżycu, co byście nie zrobili razem wzięci nigdy nie dorównacie Caaarlitoo!! Przepraszam, ale muszę się przygotować. Na kolejną wypowiedź, tym razem o wile dłuższą nie będziecie musieli długo czekać. Pamiętajcie o tym, że od teraz w WCE panujeBackcrackinator, Backstabbinator, Backtalkinator, From Puerto Rico, The Best of Colons and Hawaii Machismo, The One, The Only The UndBallinAble Carrrliiitooooo!! And Thaat.... is COOOL


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

skipsheffieldblackfashi.jpg

[Kamerzysta napotyka Skip’a przechodzącego korytarzem budynku WCE z piwkiem w ręku i pasem na ramieniu.]

O chodź ze mną do baru pogadamy sobie. Wczoraj z chłopakami zrobiliśmy ostrą popijawę oblewając nasze sukcesy. Hehe Ted szybko zaległ, musieliśmy go odstawić do domu, pewnie jeszcze leży z kacem, skoro nie wypowiedział się na temat swojego triumfu. Oj słaba, słaba głowa hehe. No mniejsza, pomówmy o mnie, o Waszym nowym WHC. Wiesz, co, od razu wiedziałem, że pas przyciąga natrętów. Działa na wszystkich jak magnes. Na dodatek ogłupia. Ludzie przestają trzeźwo myśleć. Przestają myśleć realistycznie, każdy jobber na myśl o pasie zapomina, że jest jobberem, że jest nikim, że nic nie osiągnie i że ktoś taki jak ja zmiażdżę go w parę minut. Byłem gotowy na to, że teraz wszyscy będą mnie atakować w swoich wypowiedziach, że wszyscy będą chcieli uszczknąć coś z mojej chwały. No i nie musiałem wcale długo czekać. Pierwszy natrętny robal się już znalazł. No i jest nim nie, kto inny jak ten, kto na NR zaliczył wielką przegraną, stracił pas, ośmieszył się i pokazał ile naprawdę jest wart. Alberto, mam Ci do powiedzenia tylko jedno. Nie dostaniesz walki ze mną, więc możesz sobie mówić, co chcesz, robić, co chcesz, mam to gdzieś. Nie jesteś wart by stać ze mną w ringu. Zajmij się lepiej swoim rewanżem, który Ci się należy. Daj się zniszczyć Ted’owi ponownie a potem nie wiem. Najlepiej wracaj do meksyku, tam może masz szansę zostać kimś, tu wybacz, ale jest zbyt duża konkurencja by taki przeciętniak jak Ty mógł odnieść jakiś znaczący sukces. To, co miałeś to i tak jak na Twoje umiejętności za dużo. Zdobyłeś ten pas na farcie i hmm ani razu go nie obroniłeś czy mi się wydaje? Nie… Nie wydaje mi się… Przy pierwszej obronie go straciłeś. I Ty się zwiesz mistrzem? Zresztą to samo tyczy się Sheltona… Zresztą koniec o Tobie, bo nic mnie nie obchodzisz. Wybacz amigo, za wysokie progi… Skoro już wspomniałem o kolejnym niby mistrzu to parę słówek wypada mu powiedzieć. Shelton jak widzę nie masz już tyle do powiedzenia co wcześniej? Pokonany, zniszczony, ośmieszony zaszyłeś się gdzieś w norze i świat czekasz aż świat zapomni o Twoich przechwałkach, o tym, jaki byłeś pewny siebie, dumny i zadufany. Siedzisz w domu ze Stephani wypłakując się w poduszkę… Chociaż, nie zdziwiłbym się gdyby Cię rzuciła z hukiem. Ona Ci załatwia szansę, ułatwia dojście na szczyt a Ty nawet raz nie potrafisz obronić swojego pasa… Yhh Shelton, Shelton… Nawet mi Cię szkoda, fajnie to sobie wszystko wymyśliłeś, mogło się udać no, ale nie mogłeś przewidzieć, że akurat w tym momencie do federacji zawita wściekły byk, któremu nie jesteś w stanie stawić czoła. No cóż…. Zwykły pech. Tak jak pisałem wcześniej, najlepiej zrobisz jak szybko przeniesiesz się na CD i tam powalczysz o jakiś pas. Na pewno zasługujesz na jakiś tam continental więc zrób to póki jeszcze jesteś na fali. Jeżeli postanowisz zostać tu, pchać się do rewanżu to nie dość, że jeszcze bardziej się ośmieszysz to jeszcze stracisz pełno czasu, zapału i motywacji. No, ale to już Twoja decyzja, zrobisz jak zechcesz tylko żebyś później nie żałował.

[skip odbiera maila, ogląda coś, po czym humor mu się z lekka psuje]

Yhhh… Nie mogłeś mi powiedzieć, że została podana karta na ST? Czasem zupełnie nie rozumiem decyzji władz… Chodzi mi oczywiście o John’a… Po co kurde było to całe open challenge, wielkie Battle Royal o #1 contender’a skoro teraz odwalają taki cyrk… John wygrał tą walkę w pięknym stylu, pokonał 5 innych osób, mimo, że wszedł do ringu jako pierwszy. I po co to? By teraz ni z tego ni z owego pani GM dla własnego kaprysu odebrała mu to, na co sobie w pełni zasłużył. Czemu? Mieliśmy stworzyć piękną, historyczną walkę, więc, po co to odwlekać. Nie ulega wątpliwości, że i tak ją stoczymy, więc, po co to? I z jakiej racji akurat to Chris Jericho dostał to wyróżnienie? Chris? Ten, który wszedł do ringu jako ostatni, w pełni sił a i tak po chwili został wyrzucony przez John’a który już zdążył się nieźle zmachać. Bez sensu zupełnie no, ale co poradzić. John, wiem, że ponownie pokonasz tą łajzę a co się odwlecze to nie uciecze jak to się mówi. A może nawet nasza walka odbędzie się na kolejnym ppv, w sumie to taka walka, powinna się odbyć na pp. No nic zobaczymy, co tam wymyślą, o to, że pokonasz Jericho jestem spokojny. No i jeszcze jedna niezrozumiała dla mnie decyzja. To teraz każde zero, które otworzy usta w moją stronę dostanie zaraz ze mną walkę? Jestem mistrzem do jasnej cholery! Żeby stanąć ze mną w ringu trzeba sobie na to zasłużyć! A czym zasłużył sobie ten skretyniały meksykaniec? Faktem, że stracił pas, że na ST jak tchórz opuścił ring w środku walki? Kolejny człowieczek, który dużo gada, ale mało robi! No nic, walka została zapowiedziana, więc chcąc nie chcąc wrócę jeszcze do tej żałosnej postaci. Alberto jesteś kolejnym mocnym w gębie pozerem któremu wydaje się, że jest niewiadomo kim. Z tym, że Ty ośmieszyłeś się już w pierwszych minutach swojej wypowiedzi. Straciłeś pas, bo Cię nudził? Bo go nie chciałeś? Bredzisz! Każdy mistrz chce bronić swojego pasa, jeżeli nie, nie żałosny, jest śmieszny, jest nic nie wart. Straciłeś ten pas bo jesteś słaby! Bo nie możesz się równać do żadnego z członków Revolution! Pokonał Cię Ted! Teraz stanie Ci się prawdziwa krzywda! Teraz staniesz w ringu z bykiem, który już na wstępie jest zły, że musi marnować czas na postać taką, jaką jesteś Ty! Mówisz, że różnisz się od innych ludzi, którzy marzą o moim pasie? Otóż nie, nie różnisz się, masz na niego takie same szansę jak Shelton miał by go obronić, takie same szansę jakbym stanął teraz w ringu z Jericho, takie same szansę, jakie miałby w tej sytuacji Hornswoggle! Czyli żadne! Obojętnie co Ci się wydaję, obojętnie kto stanie ze mną w ringu! Zniszczę każdego, a Ciebie z wielką przyjemnością! Twoja przygoda z pasami skończyła się w momencie, gdy Ted wspiął się po drabinie i został nowym HardCore Championem! Tfu… TV Championem! Powiedziałeś jeszcze coś bardzo, bardzo trafnego. Wspomniałeś, że nie dostałeś żadnej statuetki na koniec roku bo byłeś w federacji dopiero miesiąc a w miesiąc nie da się zostać gwiazdą. I w pewnym sensie masz rację, ktoś taki jak Ty, na pewno nie jest w stanie do niczego dojść w miesiąc, Tobie nawt rok nie wystarczyłby by otrzeć się o szczyty. I to nas różni. Miesiąc… Tak Del Rio, mi zdobycia pasa WHC zajęło miesiąc! W miesiąc doszedłem na szczyt, nie zaliczyłem żadnej porażki i na pewno nie zaliczę jej stojąc w ringu z kimś takim jak Ty… Masz zbyt duże wyobrażenie o sobie, zupełnie tak jak Shelton… Pieniądze, limuzyny, garnitury, którymi tak się chwalisz na każdym kroku…. W czym mają Ci pomóc? Myślisz, że uchronią Cię, gdy wejdziesz do ringu ze wściekłym bykiem? Nic Cię wtedy nie uchroni! Nic Cię nie uratuje! Ten pas nie jest dla mięczaków? Znów masz rację! Ten pas nie jest dla Ciebie Alberto! Nie jest dla Ciebie! Jest MÓJ! I MÓJ POZOSTANIE! JEP! JEP! JEP! NIKT MI GO NIE ODBIERZE! A JUŻ NA PEWNO NIE TAKI KTOŚ JAK TY! JEP! JEP! JEP! JESTEŚ SŁABYM POZEREM DEL RIO! JEP! JEP! JEP! NA ST BRUTALNIE SPROWADZE CIĘ NA ZIEMIĘ! JEP! JEP! JEP! POŻEGNASZ SIĘ Z MARZENIAMI! JEP! JEP! JEP! PORZAŁUJESZ, ŻE POMYŚLAŁ O CZYMŚ CO NALEŻY DO BYKA!!! JEP! JEP! JEP!

JEP! JEP! JEP!

TO SHOW TIME COMES BULL TIME!!!

JEP! JEP! JEP!

 

 

 


  • Posty:  659
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

jhardy1.png

 

[Jeff idzie po backstage'u z opuszczoną głową. Spotyka kamerzystę i każe mu iść za nim. Wchodzą do szatni, Jeff siada sobie na sofie, kamerzysta włącza kamerę i Hardy zaczyna mówić

 

Jesteśmy już po No Rules... Nie wygrałem tego Battle Royal przez 2 członków Revolution... Właściwie to jednego, bo Randy już nie jest w tej nędznej stajni... Ogólnie Revolution się sypie... Na następnym ShowTime będą walczyli John Cena i nowy World Heavyweight Champion Skip Sheffield. Wyrzucili swojego lidera i kto teraz jest nim ? Ted ? Ted DiBiase ? Nowy Television Champion ? Z drugiej strony macie każdy pas na ShowTime, ale wiedzcie, że nie będziecie nimi ciągle, bo po każdego z was przyjdzie czas kiedy może ktoś was pokonać... [Jeff bierze pilot i włącza telewizor.]

Akurat są powtórki z No Rules... Na sam początek mój braciszek Matt powrócił, ale nie wygrał pasa Continental. Jednak cieszę się z tego powodu, że wrócił, ale i smucę, że nie jest na ShowTime. Moglibyśmy być znów Tag Team'em. Jak dawno ja nie walczyłem razem z tobą Matt... Już prawie 3 lata zeszły od rozpadnięcia się Hardy Boyz... Ale nie będę rozpamiętywał przeszłości, bo to nie WWE i ja jestem na ShowTime, a ty jesteś na CrashDay...

Tak bywa, ale i tak fajnie, że jest tu w WCE... No to powiedzmy sobie o nowym Television Championie... Tedzie DiBiase... Pewnie teraz będziesz się chwalił swoim pasem i robił w majty na jego widok... W ogóle zdobycie tego pasa przez ciebie mnie dziwi. Jak taki wydmuchany, wychuchany synalek tatusia mógł zdobyć taki pas... Wiem, że masz brata, ale to ty zawsze byłeś oczkiem w głowie swojego rodziców...

Zawsze mówili ci "Nie rób tego, nie rób tego"...

Ja z Matt'em mieliśmy większy luz... Nam rodzice nie mówili co mamy robić... Jedną z nich był wrestling... Gdyby oni nam nie pozwolili tego nie osiągnelibyśmy tak dużo... A ty ? Ciebie po prostu ojciec wystawił na ring i powiedział "Masz walczyć!" i walczyłeś... Ale jobbowałeś. Dopiero kiedy tatuś zainterweniował w zarządzie dostałeś walkę o pas... Na większej gali.. Nie masz talentu za grosz i nie wiem jakim cudem wygrałeś ten pas... On ci się nie należy i tle... Zobacz na mnie... Ja mam talent, osiągnięcia i przede wszystkim zapał do tego co robię... A ty robisz to tylko dla kasy i pasów... Ja robię to, dlatego by pokazać każdemu, że jestem najlepszy... Dlatego, że jestem Antychrystem profesjonalnego wrestlingu !

 

[Jeff wstaje, podchodzi do lodówki i wyciąga piwo. Otwiera je i bierze kilka łyków, a potem siada znów na sofie i dalej ogląda telewizję.]

 

Ehh... Nie ma to jak czasami napić się dobrego zimnego piwa...

Następny będzie wzięty John Cena. Nowy pretendent do pasa World Heavyweight, którego posiadaczem jest jego partner z Revolution Skip Sheffield. Wasza stajnia stoi o włos od rozpadnięcia się... John nie będziesz nowym WHC... Bo Skip i tak i tak cię pokona i wcale za nim nie jestem.. Ten facet pokonałby cię z zamkniętymi oczami, z kontuzją, nawet gdyby dawał ci fory i specjalnie podchodzi pod twoje ataki... Nie wygrasz ! [bierze kolejny łyk piwa.] Chwaliłeś się, że wygrasz i wygrałeś tą walkę... Ale wiedz, że nie zasługujesz na to miejsce ani na to by być World Heavyweight Championem ! Nie mówię, że zasługuję na ten pas, ale tak jest... Już kiedyś byłem Continental Championem, ale wtedy byłem inny i byłem na Crash Day...

[Następny łyk piwa.]

Ach... Słuchaj John... Oby dwoje byliśmy w WWE w tym samym czasie i to ty zawsze byłeś największą gwiazdą. Ciągle byłeś mistrzem i dostawałeś najważniejsze pasy... Tu też tak jest tylko nie zdobyłeś jeszcze żadnego pasa... I pewnie nie zdobędziesz go jeszcze przez kilka tygodni i miesięcy... Słuchaj daje ci propozycję... Ja kontra ty... Na ShowTime #17 lub #18... I jak ? Zgadzasz się ? Pewnie się zgodzisz, bo nie masz innego wyjścia, jak się zgodzić i stanąć ze mną w ringu.. I pokazać jak wielką ofermą jesteś... Mam coś dla ciebie jeszcze... We All Can't See You ! We All Can't See You ! O proszę nawet jesteś w telewizji... [W TV leci wywiad Ceny. Jeff bierze łyk piwa, chwilkę potem je wypluwa (jak HHH) i zaczyna się głośno śmiać.] Czy ty w ogóle słyszałeś co mówiłeś ? Bo chyba nie... Wiesz co... Zacytuję ciebie... [Jeff przybiera postawę Ceny, obniża głos i mówi.]

"Byłem bardzo szczęśliwy po wygranej walce.." [Wybucha śmiechem i nie może się powstrzymać.] Przepraszam, ale to było naprawdę śmieszne, udawanie ciebie... Dobra przestanę mówić już o tobie... Teraz powiem o moim Tag Team partnerze z następnego ShowTime, czyli Carlito. Carlito... Jesteś tu nowy, bo przybyłeś nie dawno temu i od razu dostałeś walkę w Team'ie z kimś takim jak ja... Wiedz, że ode mnie możesz się nauczyć wiele rzeczy, chociaż nie mówię, że ty nie masz umiejętności, bo je masz i jesteś całkiem dobry. Wiedz jedno... Lepiej mnie nie wkurzaj to nie poznasz mojej złej strony... Ponieważ kiedy jestem zły robię różne, ale to bardzo różne i dziwne rzeczy... Już nawet poznał ją Ezekiel Jackson... Skoro jesteśmy przy tobie Zeke to może i masz wielkie łapska i wszystko, ale nie jesteś szybki... Jesteś powolny, twoja szybkość to wyżeranie sterydów... Ja natomiast jestem szybki i nieprzewidywalny... Ode mnie można spodziewać się wszystkiego... Teraz jestem twoim przyjacielem, a za chwilę największym wrogiem. Drugi rywal to M.V.P... I co ? WWE cię nie chciało, bo przegrywałeś każdą walkę i przyszedłeś do WCE znów jobbować ? Twoje Ballin' jest żałosne... Nie przyjęli cię do NBA, więc przerzuciłeś się na wrestling ? To źle zrobiłeś, bo było to nie potrzebne... Zobacz co ty w ogóle osiągnąłeś... Nic... Albo inaczej.. Gówno ! W WWE wszyscy cię uwielbiali, ale sam odszedłeś.. Nie mam już do was wszystkich słów... Po prostu teraz czas na relaks Jeffa... Jeszcze wrócę... I Cena, czekam na twoją odpowiedź ! A teraz wynoś się stąd ! Ale już...

 

[Kamerzysta wyłącza kamerę i obraz się urywa.]

W końcu coś napisałem i myślę, że będę częściej pisał...


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

AlbertoDelRioHinton3.png

 

[Kamera przenosi nas na backstage. Kamerzysta chwile przechadza się po holu, aż dochodzi do opierającego się o kontener Alberto Del Rio!]

 

My Name is Albertooo Del Riooooo!! But you already know that... Od mojej ostatniej wypowiedzi wiele się nie zmieniło. Wciąż jestem w tej samej szatni, nadal jestem tak samo bogaty i nadal jestem najlepszy. Jednak na backstage’u ujrzeliśmy Stephanie McMahon, która trochę pomieszała na Showtime. John Cena będzie musiał bronić pasa w starciu Last Man Standing Match przeciwko Chris’owi Jericho! Niby dwie legendy, jednak obaj nie zasługują by w tej federacji dzielić jeden budynek z Alberto Del Rio! Cena już raz miał okazję dostać porządny łomot, a mimo to wrócił. Sam się prosi o to by tym razem złamać mu rękę. Chris Jericho mówi, że jest najlepszym zawodnikiem w tym co robi, co jest absolutną bzdurą, gdyż każdy wie, że to ja – Alberto Del Rio, jestem tu największa gwiazdą i to ja zasługuje na takie miano. Ludzie już dobrze mnie poznali, wiedza na co mnie stać i to, że pas Hardcore, a właściwie Television nie jest już mój to była moja rozważna decyzja, gdyż widziałem, że w rosterze nie ma zawodnika, który mógłby zabrać mi ten pas, a po co stać w miejscu? Lepiej ruszyć ostro do przodu i wygrać lepszy pas, kosztem tego, który i tak był tylko kartą do drzwi większego sukcesu, który nade mną wisi w powietrzu. Już niedługo może łatwo wpaść w moje ręce i wtedy nie będzie już oddawania pasa, tylko przekonacie się co to znaczy prawdziwy, solidny i najlepszy w historii wrestlingu mistrz! W sumię, taka osoba jak ja jest skazana na sukces, gdyż jestem piękny, mam wszystko czego potrzebuję oraz kupę pieniędzy. Jestem bogatym człowiekiem i niczego mi nie zabraknie, ludzie pchają się by mnie oglądać i oddają masę zielonych, które trafiają do mnie, a to wszystko dlatego, że oni wiedzą co dobre. Oni już nie skaczą jak małpki za John’em Ceną, lecz podziwiają mnie, bo widzą, że zniszczyłem Cenę raz i mogę to uczynić kolejny raz. Co do Jericho to szanuję go, jednakże do czasu kiedy przyjdzie stanąć mi z nim w ringu, bo może i ma dokonania, ma długi staż w ringu, jednak to nic nie oznacza bo to co wy musieliście zrobić przez lata ja zrobiłem w kilka miesięcy! Chodzi mi tu o pierwszy poważny tytuł i wyrobienie sobie nazwiska w wielkim świecie! Ten świat jest pisany mi i tak było w Meksyku i tak jest tu! Meksyk to było szczególne miejsce, bo tam każdy od razu wiedział kto tam był najlepszy! Tu zajęło mi wyrobienie tej opinii jakieś 2-3 miesiące. Zgadzam się z faktem, że w USA ludzie są strasznie głupi, nie mówiąc tu o moich kochanych fanach! Mówię o tych, którzy nadal nie rozumieją zasad które dyktuję ja, ja i tylko ja jestem w stanie stanąć na czele tej federacji by jej nie hańbić! Nie oszukujmy się, ale większość wyrzutków w tej federacji ma swoje lata za sobą i nadeszła nowa era, era w której to Meksykanin bierze rządy w swoje ręce i ustanawia tu warunki! Walka o miano pretendenta to będzie walka dwóch zawodników nie godnych stania w moim ringu, a szczególnie cena po nauczce jaką dostał powinien coś zrozumieć jednak on szuka łomotu i go dostanie. To koniec tego, że jakiś nędzny fioletowy dureń będzie mówił do mnie na backstage’u, gdyż Revolution nadeszło, ale nie jako stajnia tylko jako ja i rewolucje pokarzę wam już niedługo w ringu kiedy to stanę na szczycie by zdobyć mój dotychczas najważniejszy tytuł.

 

[Del Eio otwiera laptopa, w który m słuch przemówienia Skipa Sheffielda, po czym zamyka komputer i znów kieruje się w stronę kamerzysty]

 

Te ringi, te światła kamery i publika, oni wszyscy wiedzą co ich czeka kiedy zobaczą w akcji prawdziwego mistrza. Wiedza też co cech***je prawdziwego mistrza i niewątpliwie nikt po za mną takich cech nie ma! Co do kamer, to one nie chcą pokazywać już głupa, który skacze sobie i wymach***je rękami jak mała dziewczynka. Po No Rules mamy na Showtime nowego World Heavyweight Championa – Skip’a Seffield’a! Skip jak I jego poprzednicy czyli Triple H, Shelton za długo nie porządzi. Kolejny mistrz jest coraz gorszy od poprzednika. Wreszcie na Showtime zobaczycie stabilizację i mistrzowie odejdą na dalszy plan, a w tym rosterze będziecie mieli mistrza solidnego, który nie będzie oddawał pasa jak to zrobił Shelton czy jak niedługo to uczyni Skip. Nie rozumiem, po co Stephanie McMahon szuka pretendenta do pasa, gdyż kiedy już pokonam naszego mistrzunia „Byczka Fernando” to dam wyraźny sygnał, że poszukiwania zakończone, gdyż ja i tylko ja zasługuje na wyróżnienie w postaci pasa mistrzowskiego! Nie mogę się zgodzić z tym co mówisz, bo słowa, że nikt ci nie odbierze pasa są tylko rzucane na wiatr! Shelton gadał dokładnie to samo co ty i po 2 miesiącach pas zmienił posiadacza. No dobra, jeśli nie zostałbym pretendentem do pasa, którym zostanie Cena lub Jericho, to daje Ci ten miesiąc na porządzenie, ale po Showtime będziesz już wiedział jak będzie wyglądała twoja przyszłość jeżeli stanę Ci na drodze! Byk nie będzie już taki silny z obolała nogą, w tym przypadku ręka, ale chcę Ci powiedzieć, że jesteś jak każdy inny mistrz. Gadasz to co oni, nie jesteś w ogóle oryginalny, a to, że pas trafił w twoje ręce jest dowodem na to co mówię, ze nasi mistrzowie nie nadają się na to stanowisko. Tak samo jest z tobą, twoim gadaniem i twoimi walkami. Niczym mnie nie zaskoczysz, bo jesteś tu krócej ode mnie i to ja mam nad tobą wielka przewagę. Jedynym moim błędem było to, że zdecydowałem się zostać mistrzem Hardcore co nie było żadnym wyczynem przy takich mięczakach ubiegających się o ten pas. Z pasem WHC jest dokładnie to samo, Twoje gadanie, że każdy mistrz chce bronić swojego pasa są zgubne. Będę go bronił kiedy już na moim barku zawieszę pas Wagi Ciężkiej, ale ja pomyślałem, że jako mistrz Hardcore tak właściwie stoję w miejscu, a jeśli go oddam to będę mógł was zbawić od tych ciągłych „pseudo-mistrzów”. Czasem tak bywa, bo gdy widziałem wasze słabe walki zastanawiałem się co ja tu robię i czemu nie zabiorę wam pasa z przed nosa zamiast siedzieć z pasem Hardcore, który mógłby być mój wiecznie. Nie mówmy o przeszłości, bo wtedy Skip zanudzał by nas opowieściami ile pączków zjadł w minutę i o innych pierdołach. Ludzie już nie chcą Cię słuchać, bo gadasz zupełne głupoty! Nie wywierasz już na zawodnikach presji tym swoim JEP! JEP! JEP! Jest to raczej żałosne, bo rzucasz się jak przepocona świnia, a tak naprawdę nic Ci to nie daje, po za niższym ratingiem kiedy to robisz, bo ludzie już to widzieli. Jesteś zwykłym elektronem, który nie robi nic nowego tylko skacze jak świnia i trzepie tymi łapami krzycząc i zachowuje się zwyczajnie jak dziecko! Mówiłeś coś o tym, że jestem głupkiem, który mówi, że jest nie wiadomo kim. Głupkiem jesteś ty, bo za takie słowa na Showtime czeka Cię tylko moja jeszcze pewniejsza wygrana i większy ból! Fakt, że mam duże mniemanie o sobie, ale to jest ta cecha, czyli zdecydowanie, którą posiada tylko prawdziwy mistrz. Słów JEP! nie można nazwać pewnością siebie, tylko raczej głupotą. Na Showtime nadejdzie moment, kiedy zarząd wreszcie nie pominie mnie, bo dostałem szanse i wiec, że wykorzystam ją. Może nie stane się pretendentem, ale pokonam mistrza, który będzie zwijał się z bólu jaki zadam mu w walce i po Cross Armbreaker’ze! Jak chcesz możesz spytać Cene jak to jest, on już wie ale jest głupi jak ty więc pcha się tu z powrotem by znowu mu dokopać! On już wie jak smakuje ból ręki, ale ty sam się prosisz by Ci ją zafundować! Meksykanie mają w sobie żyłkę wojowników i to pokazuje w ringu, nie to co Skip, dla którego duże mięśnie to wszystko. Trzeba mieć coś w głowie, a ty najwidoczniej nie myślisz i nie możesz zrozumieć, że pas prędzej czy później będzie mój i musisz się z tym pogodzić! Showtime ma w rosterze taką gwiazdę jak ja, więc przyszłość rosteru i pasa Wagi Ciężkiej są przesądzone. Jestem skazany na sukces, a po zrezygnowaniu z pasa Hardcore otwiera się nowa droga, którą przejdę chodź bym i miał zabić byka! Teraz na PPV będziesz miał przeciwnika, jednak wiec, że nasza konfrontacja na Showtime, to nie będzie nasze ostatnie spotkanie, bo jeśli będziesz miał pas jeszcze po gali Pay-Per View, to wiec, że natrafisz na mnie, gdyż nie ma lepszego pretendenta i przyszłego mistrza niż ja – Alberto Del Rio!. Już niedługo będziecie mówili na mnie World Heavyweight Champion, Alberto Del Rio, bo już niedługo to stanie się faktem. Będę mistrzem i teraz uciszę te wszystkie Ceny i inne zarozumiałe byki. Skip mówi, że mistrz musi bronić swojego pasa i zależy mu na tym, dlatego straciłem pas przegrywając go. Gdyby mi na nim zależało to wziąłbym na Showtime rewanż, ale nie warto, gdyż widzę, że mam Cię na widelcu i już niedługo wreszcie dostanę szansę walki o pas, a wtedy jak już mówiłem nie będzie przebacz, a wszystkie twoje słowa będą tylko twoim wyrokiem! Może to do ciebie nie za bardzo dociera, bo ktoś kto krzyczy sam do siebie w szatni i zachowuje się jak wariat może nie rozumieć, wytłumaczył bym ci to w twoim JEP! języku, jednak nie zniżę się do twojego poziomu umysłowego. Pozostało mi tylko powiedzieć to, że już na Showtime wejdę w końcową fazę mojego planu, który wyznaczyłem sobie przychodząc tu! Na następnej gali pokonam mistrza Wagi Ciężkiej, a to jest kolejny haczyk w moim planie, gdyż wypracuje sobie przewagę nad samym posiadaczem pasa, który niedługo potem stanie się moją własnością!

 

[Alberto Del Rio wstaje, a następnie zarzuca na siebie ręcznik wychodząc z szatni, po czym obraz zanika.]

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  1 176
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

SheltonBenjamin-3.png

 

(Kamera ukazuje Sheltona wychodzacego z biura Stephanie McMahon. Zauwazajac kamerzyste Benjamin podchodzi do niego i zaczyna mowic w strone kamery...)

 

Ej, ziomus, zdajesz sobie sprawe co sie wydarzylo na No Rules? Widze, ze nie..Takze oswiece cie i powiem co sie wydarzylo...Otoz odebrano mi pas WHC. Zostalem z niego doslownie obrabowany, a osoba, ktora w tej chwili go okupuje jest autentyczie bykiem z farmy Coachman'a...Dasz wiare? Chyba wypilem za duzo dzien przed walka, bo podczas niej nie moglem sie skoncentrowac, we lbie mi dzwonilo i w ogole...Kiedy uswiadomilem sobie, ze wlasnie odebrano mi MOJA wlasnosc, na ktora nikt inny w tej organizacji doslownie nie zasluguje, pomyslalem, ze ciezkie czasy przyjda, ze bedzie ciezko sie wybic ponownie w gore nawet majac przy sobie pania Genaral Manager. Kiedy wrocilem do domu, chlapnalem pare piwek i pomyslalem o tym wszystkim jeszcze raz i wiesz co...zaczalem sie z tego wszystkiego smiac. Oj uwierz mi, bylo sie z czego smiac, oooooooj bylo...Zatem zapraszam na wysluchanie mojej opinii na temat wydarzeniach gali No Rules...no i w sumie tych, ktore mialy miejsce po jej zakonczeniu w dluzszym odstepie czasowym...

Pierwsza z najsmieszniejszych rzeczy byla wygrana Johna Cena'y w Stephanie McMahon's Open Chellenge'u. NIe no, gosc, ktory jest pupilkiem publicznosci, z kanciasta glowa, purpurowym T-Shirt'em pasujacym dla osoby o innej orientacji seksualnej, ziomus, ktory ciagle glosi ta swoja chora i niedorzeczna teorie "Never Give Up", a siegajac zakamarkow historii tej organizacji wlasnie owy czlowiek przegral walke, uwaga, POPRZEZ ODKLEPANIE podczas pojedynku z taka oferma jaka jest Alberto Del Rio, autentycznie pokonal pieciu innych lamerow, ktorzy choc bedac lamerami sa i tak lepszymi zawodnikami od niego samego i tym samym dostal szanse na walke o MOJ pas? No bez jaj. NIe jestem osoba, ktora wierzy w cuda, ale w tym przypadku przyznam, ze to bylo conajmniej dziwne wydarzenie...Ale nieeee, czekaj, czekaj, pomimo tego dziwnego wydarzenia na minionym PPV, niedlugo pozniej stalo sie cos, co poprostu musialo. Otoz Stephanie McMahon, jako rozsadna kobieta, ktora tez pewnie nie wierzyla w to przypadkowe zwyciestwo tego klocka, postanowila mu ponownie utrudnic droge dajac mu jeszcze jedna klode pod nogi a jest nia Chris Jericho...No, czyli wychodzi na to, ze jeszcze nie jest on number one contender'em i bedzie musial ponownie o niego zawalczyc na mojej gali, na nastepnym Showtime. Cena, that was Stephanie's decision. Can you dig that, sucka'? Z pozdrowieniami dla Bookera T...

Kolejna smieszna rzecza jest przegrana Alberto...Nie, nie...wiesz...smieszniejszym faktem byla wygrana Ted'a DiBiase'ego. Taaak, z tego te go tez mialem pompe jak nie wiem. Ted uwaza, ze ma kase, klase, jest lubiany bo razem ze swoimi kolezankami ze stajni cmoka tylki patafianow ogladajacych nas na codzien, a tak na prawde jest kawalkiem zuzytego odpadu, ktorego dziwczyna, tudziez Maryse puscila sie na jakiejs wycieczce z sepleniacym Jackiem Swagger'em. Do tego nie potrafi dokladnie wysluchiwac tego, co sie do niego mowi. No i ja z miejsca sadze pytanko, czy tak ma wygladac prawdziwy champion? Czy ma byc to jeden z osobnikow, ktory hostuje specjalne Show na zakonczenie ShowTime? No nie wydaje mi sie...Takich to jedynie za wszarz i do smietnika czyli tam gdzie jest ich miejsce...Lecz z drugiej strony, na chwile spodobal mi sie ten element zaskoczenia, ten moment, w ktorym wygral on pojedynek o pas Hardcore, a w tej chwili Television. Poprostu dostarczyl mi on chwilowej rozrywki...

Lecimy dalej...Bedaca w dobrym humorze moja ukochana Stephanie mcMahon postanowila mnie zadowolic i dac mi jakiegos jobber'a, po ktorym mialbym pojezdzic. A jest nim CM Punk. Sami widzicie, Stephanie ma wielkie serce, dostarcza rozrywki kazdemu...no, moze poza fanami owego Punk'a, bo w ich glowach na pewno sie rodzi tylko jedna mysl mowiaca, "Oh no, CM Punk's Straight Edge bottom is going to be kicked at Showtime". No i dobrze mysla, maja sie czego obawiac, gdyz ich ulubieniec oficjalnie stanie w ringu twarza w twarz z The Gold Standard'em Shelton'em Benjamin'em. Punk, nie wiem gdzie ty sie w tej chwili chowasz, nie wiem w jakim rowie lezysz po powachaniu zawartosci piwnej puszki ale wypadaloby abys sie pojawil, bo chcialbym uslyszec jakas odpowiedz z twojej strony, jakis maly komentarzyk na temat twojej najblizszej walki. Nie wazne czy bedziesz gadac glupoty, chcialbym poprostu miec okazje za cos cie zjechac, takze badz tak mily i przywlecz tu swoje cztery litery i daj znac, ze jednak zyjesz...

No i kolejnymi jajcami na tej gali byla, jak juz wczesniej wspomnialem, moja PRZYPADKOWA porazka. Niewatpiwie boomshell owej gali, sensacja nad sensacjami, nie da sie ukryc. No coz, potwierdza sie powiedzenie "glupszym szczescie sprzyja". Najlpierw PrzeCena, potem Zgred DiBiase, teraz ten cielak...Sheffield, brawo, no brawo, gratuluje triumfu. Udowodniles, ze potrafisz jakims cudem pokonac rywala, ktory dzien wczesniej sam sie oslabil, masz byc z czego dumny...Lecz niestety jest to jedyna rzecz, za ktora mozna cie ewentualnie pochwalic, gdyz za calal reszte mozna cie co najwyzej zjechac. Pierwsza z nich jest to, co ty wygadujesz...Wciaz kontynuujesz te swoje niedorzeczne insynuacje na temat mojej pozycji, a raczej jak sie do niej dostalem. Chyba zazdroscisz, ze jestem tu gdzie jestem za swoja wspanialosc, a nie, tak jak w twoim przypadku, z przypadku, bo pani General Manager miala dobry humor. A te cale twoje gowniane gadanie w strone Stephanie tez chyba wynika z twojej zazdrosci...Widzisz piekna, madra i inteligentna kobiete, ktora dla ciebie jest nieosiagalna, to chyba musi na prawde bolec, nie? Obrazasz ja na wszelaki sposob, by tylko zamaskowac swoja zazdrosna czesc...You can try to disagree but you won't change the fact saying that I'm right. As well as you won't change your destiny. And your destiny is you and me, in the ring, I getting my revenge, you trying to defend MY World Heavyweight Championship, but at the end it will be you losing and me winning and hearing "And here is your winner and the NEEEEW, WCE World Heavyweight Champion of the World, The Gold Standard Sheltooooooon Benjamiiiiin. Do you wanna know why? Just look at me, the reason why everyone watches wrestling, the best in the world at what he does, ass-kickin', strongly shinin, stylin' and profilin', WOOOO, WCE's GOD himself!!

You better remember, no matter what, Showtime is Shelton, WCE is Shelton and the only two things you can do about it are NOTHING and LIKE IT!! GET IT? GOT IT? GOOD!! Enough of this crap, I'm outta here...

 

(Shelton usmiecha sie cwaniacko, po czym pochyla sie do tylu i krzyczy "WOOOOOOOOOOO" ze skierowana glowa w gorze, po czym kieruje sie w strone wyjscia z budynku.)

 

f9740146ef2299a7841b514be93ac59a.png

 

bxdsfcb.png

49238945.png

wce.png

84995216.png

 

 


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1830johncena.png

*** John spaceruje przed salą treningową. Dopada go kamerzysta, korzystając z okazji John wypowiada kilka słów ***

Z jednej strony mam walkę na Showtime z Jericho, a z drugiej strony mam wiele do powiedzienia paru zawodnikom... Wiecie co zrobię tak. Dziś powiem coś o Jericho i o tych innych, którzy mieli odwagę i czelność powiedzieć pare słów do mnie. A więc może na początek wezmę sobie Jeff'a Hardy'ego. Chciałbym tobie oznajmić, że nie jestem jeszcze nowym pretendentem do pasa WHC.. Byłem nim po No Rules, ale jak widać ponownie muszę stanąć w ringu, żeby znowu być tym pretendentem. Jednak masz trochę racji w tym co mówisz bo ja ponownie będę nowym pretendentem do tego pasa. Tylko nadal nie wiem dlaczego w swojej wypowiedzi zadarłeś ze mną.. Przegrałeś ze mną walkę, nie pokazałeś nic wartego uwagi i trzeba się z tym pogodzić.. I nie wiem dlaczego myślisz, że Revolution się rozpadnie. To, że Orton odszedł to nie znaczy, że to już koniec. Randy nie był prawdziwym szefem! On tutaj był tylko dlatego, żeby zdobyć pas WHC, ale jak widzieliśmy przegrał walkę na No Rules. Orton został wywalony z Revolution! A skoro nie ma szefa, to trzeba wybrać nowego. Skip wygrał pas WHC, Ted pas TV, no a ja może zostanę pretendentem właśnie do WHC. Nasza stajnia ma prawie wszystkie pasy na ST i myślę, że warto, żebyśmy mieli nowego szefa. No jeśli Skip i Ted się zgodzą to ja nim zostanę!! Jednak myślę, że to trzeba jeszcze przedyskutować i przemyśleć, więc zostawię tą sprawę jeszcze w spokoju. Wracając do Jeff'a nie chcę Ciebie słyszeć rozumiesz? Jakoś ja nie zadzieram z innymi, tylko trzymam się ludzi, z którym akurat mam do pogadania, a ty już zaczynasz robić się namolny. Nie masz nic innego do roboty? Coś wydaje mi się, że masz, bo tacy ćpuni jak ty zawsze lubią sobie dać dawkę. Mam rację prawda? Ty sam o tym wiesz, ale jakoś nie możesz się do tego przekonać. Pierwszy raz od kiedy wziąłeś pierwszą działkę stałeś się nikim. Kiedyś to miałem pasy, wygrywałeś walki, widzowie mieli do Ciebie szacunek, a teraz co? NIC! Źle wtedy zrobiłeś, ale to już nie moja sprawa. Ja jedynie mogę pomóc Ci wrócić deo stanu zanim zacząłeś brać regularnie to świństwo. Idź do szpitala na odwyk i wróć... Zobaczysz będziesz więcej znaczył dla WCE niż teraz.. Prawa boli co? Oczywiście, że tak, ale już będę łaskawy dla Ciebie i nie będę mówił o tych twoich nawykach i o tobie. Kolejnym śmiesznych w tej federacji jest Alberto Del Rio. To, że zostałem w jakiś sposób oszukany przez zarząd to nie znaczy, że możesz sobie walczyć o pas WHC. Na szczęście to będzie walka Non Title więc jestem spokojny, ale jak wygram z Jericho to później ja się zmierzę z Skip'em o ten pas i jestem przekonany o tym, że to będzie lepsza walki niż wszystkie twoje walki razem. Alberto byłeś już Hardcore Champion'em, ale znudziło Ci się to niby czemu? Sądzisz, że ten pas jest za słaby jak na Ciebie? HAHAHA!!.! Każdy pas, każdy jest czymś więcej niż tylko kawałkiem metalu. One coś symbolizują, to jest właśnie to po co każdy zawodnik chciałby sięgnąć. Każdy zawodnik chciałby być mistrzem, nie ważne jakim, ale chciałby! A Ci się znudził ten pas i wolisz "niby" lepszy.. To nie jest postawa zawodnika godnego zapamiętania. Tym się właśnie Alberto różnimy, ja jestem wrestlerem po to aby zdobywać pasy i uszczęśliwiać fanów, a ty masz to wszystko głęboko w dupie. Szkoda słów mi na to co robisz.. Jesteś kolejnym świetnym zawodnikiem, na którym ogromnie, ale to ogromnie się zawiodłem. Kiedyś to się starałeś, żeby móc walczyć na Showtime, albo PPV, a teraz sobie myślisz, że jak będziesz miał pas WHC to będziesz w każdej walce wieczoru walczył.. To jest smutne, ale taka jest sprawda. Jeśli coś mi się jeszcze przypomni o tobie to bez wachania powiem to, ale na razie to jest koniec Alberto w twoim przypadku. Kolejnym zawodnikiem, do którego śmiało mogę wracać to Shelton Benjamin. Wiem, że przegrałeś walkę na No Rules i straciłeś pas, ale to nie znaczy, że możesz teraz na każdym się wyrzywać. To jest twoja sprawa, że przegrałeś. Byłeś za słaby i tyle, nie wiem z jakiego powodu naruszasz mnie, ale jak tego nie zostawię bez odpowiedzi. Śmieszy Cię to, że wygrałem Stephanie McMahon's Open Chellenge? TY na serio jesteś dziwny. Czekaj, ja myślę, że mi zazdrościsz tego, że wygrałem na PPV a ty nie!! Straciłeś pas i wątpie, żebyś go w tym czasie dostał. Teraz jest moja szansa i ja tą szansę wykorzystam. Ty miałeś swoje 5 min teraz kolej na mnie. Ty się śmiejesz z mojego wyglądu i tego co noszę, ale nie wiem czy ty ostatnio spojrzałeś w lustro co? Wyglądasz jak czekoladowe lody ze złotą posypką. A te twoje gadki to jest obciach, lepsze nosi Ozzy Osbourne.. I jeszcze te białe włosy. Kompletna kompromitacja. Jako zawodnika szanuję Cię ogromnie, ale jako człowieka to jesteś straszny. Myślisz, że wszystko Ci się należy bla bla bla. Skończ dobra?! Przegrałeś walkę i już lecisz do gabinetu GM, powiedź mi po co? A wiesz co to mnie nawet nie interesuje. Nie cofniesz czasu, pogódz się z tym. A i nie chcę więcej o tym słyszeć ja się nabijasz z moich T-shirtów, a sam ich nie masz. A skoro lubisz te moje fajnie słówka to mam dla Ciebie prezent You Can't See Me. Mam nadzieję, że zrozumiałeś to i teraz będziesz mądrzejszy. Skoro powiedziałem to co chciałem o wszystkich, którzy mnie natkneli w swoich wypowiedział to czas wrócić do Skip'a Sheffield'a. Skip mam pewien pomysł, ale powiem Ci o nim jak wygram z Jericho na ST i będę po raz kolejny #1 do twojego pasa. No ale teraz nie jesteś moim przeciwnkikiem, tym który chce mnie pokonać jest Chris Jericho. Dawno Cię tutaj nie widziałem, czekaj od czasu twojej przegranej na No Rules, w ogóle Cię tu nie było. Może faktycznie płaczesz w kącie, a może wyjechałeś na ten swój konecrt, a tą swoją kapelą.. Ostatnio sporo słyszałem o tym, że macie koncerty na całym świecie czy to prawda? No jeśli tak to gratuluję, ale jak już jesteś w branży muzycznej to może tam pozostaniesz? Jak jesteś takim dobrym muzykiem to szkoda, żebyś marnował się tutaj w WCE. Aha i chciałbym Ci przypomnieć o naszym warunku na walkę o pretendenta. Jak przegrasz to odchodzisz z WCE, to znaczy robisz sobie długą przerwę, a jak ja przegram to co powiesz w najbliższej wypowiedzi, to ja te same słowa użyję do fanów WCE. To jest ten dodatkowy smaczek i ja jestem pewny, że cała hala będzie śpiewała, a ty już wiesz co.. Dobra skoro ty nie chcesz się odezwać to skończę na dzisiaj, bo szkoda moich słow na coś co nie ma zamiaru się pojawić. A więc pamiętajcie The Champ Is Here.

*** John idzie dalej, a dokładnie w stronę nowo otwartej siłowni, którą John sam zasponsorował. ***


  • Posty:  605
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ted-Dibiase-ted-dibiase-12850806-289-390.jpg

 

Do szatni Ted'a puka kamerzysta i wchodzi, a Ted siedzi na kanapie z swoim pasem

 

Tak, pięknie było usłyszeć po mojej walce że to ja zostałem nowym mistrzem Hardcore, jednak do tego jestem ostatnim mistrzem, ale też pierwszym Televison Champion'em. Pięknie zobaczyć na stronie WCE mnie w galerii mistrzów. Ten pas jest zwieńczeniem mojej dotychczasowej kariery, jednak obiecam wam wszystkim że nie spocznę na laurach i będę piął się coraz wyżej w hierarchii WCE, choć i tak już jestem w ścisłej czołówce, jednak taką osobę jak mnie to nie zachwyca bo do puki nie jestem najlepszy dąże do tego by być najlepszym. To stanie się prędzej czy później bo jestem w najlepszej stajni w całym WCE. Ted DiBiase posiada w chwili obecnej pas i nie ma zamiaru go stracić, ale do tego trofea zamierza dokładać następne. Na No Rules pokazałem że walki z drabinami to dla mnie ciekawe urozmaicenie wygranej walki. Żaden Del Rio, ani żaden Streight Edge Warrior nie dali mi radę, w obecnej chwili nie widzę zawodników którzy mogli mi zagrozić. Może byliby tacy, jednak z nimi jestem w stajni, więc na razie nie muszę rywalizować z żadnym z dwójki Sheffield, ani Cena. Powiem jednak że na No Rules miałem moment zwątpienia, jednak przypomniałem sobie że cała Floryda mi kibicuje i w takim wypadku nie wypadało przegrać bo nie można zawodzić swoich fanów. Bardziej w tej walce bałem się Del Rio bo nie dawno zdobył pas i na pewno nie chciał go tak szybko stracić, jednak ja dałem mu radę, tak samo jak Punk'owi. Pewnie CM Punk po tej walce topi swoje smutki w alkoholu i zadowala się innymi używkami. Punk radzę ci wracaj do treningów bo nudno bez ciebie ja się nie pojawiasz to nie mam kogo najeżdżać, chciałeś wyrobić sobie markę moim kosztem, jednak tylko to ja cię pogrążyłem i teraz jesteś już nic nie znaczącym zawodnikiem, który będzie staczał się coraz niżej, myślałeś że możesz poważnie mi zagrozić, nie ma tak łatwo, nie jesteś godnym przeciwnikiem dla mnie, zdobycie pasa przeze mnie było końcem twojej nic nie znaczącej kariery bo mogłeś być mistrzem w WWE czy innych federacjach, jednak to WCE jest weryfikacją prawdziwych umiejętności wrestlera. Ty tego testu nie zdałeś i teraz tylko pozostało ci odejść z federacji, chyba że chcesz stoczyć się na dno i tak cię ludzie zapamiętają. Ty Del Rio nawet nie marz o tym by chcieć rewanż o pas TV, przecież nawet on ci się nie należy, ty byłeś mistrzem Hardcore, a ten pas już oficjalnie nie istnieje. Może powtórzę to co na No Rules ten pas jest prawie tak piękny jak Million Dolar title, jednak ma dla mnie większe znaczenie bo zdobyłem go dzięki moim nie bagatelnym umiejętnościom, a nie dostając z rąk ojca, choć i tak większość zawodników chciałby chociaż to. Jednak ja jestem ambitny i najważniejsze jest to co sam zdobędę. Wiadomo zawsze jakieś układy czy znajomości ojca się przydają, ale samemu też trzeba sobie udowadniać swoją wartość.

 

Do szatni wchodzi Maryse

 

Tak, widzicie stara miłość nie rdzewieje i chciałem ponownie ogłosić że ja i Maryse ponownie jesteśmy parą, a to wróży że będę miał jeszcze przy swoim boku piękną kobietę. Maryse nie raz mi już pomagała w WWE, jednak w WCE będzie oglądać moje zwycięstwa i nawet nie będzie musiała mrugnąć okiem do mojego przeciwnika by go rozkojarzyć. Po PPV w moim życiu zmieniło się wiele, nie dość że zostałem mistrzem to wróciła do mnie kobieta mojego życia, kanadyjsko-francuska piękność. Pas TV będzie moim trofeum przez długie miesiące i do tego jeszcze Maryse jest ze mną. Na najbliższym Showtime już wiadomo poprowadzę specjalne show. Mogę zdradzić że to będzie coś nowatorskiego w świecie wrestlingu i na pewno oglądalność będzie bardzo wysoka, do tego pewnie wiele ludzi będzie tylko mojej show oglądać bo po tym programie walki nie będę już wystarczająco dobre by zaspokoić widzów na całym świecie. Każdy dzieciak będzie o tym mówił na następny dzień w szkole, nawet w fabrykach ludzie będą ciekawi co będzie dalej. Moje koszulki będą się sprzedawać jeszcze lepiej i to wszystko z korzyściom dla mnie jak i dla WCE. Dobra może teraz trochę o Revolution. Więc tak Randy Orton już nie należy do naszej stajni i to dla wszystkich dobrze bo tylko był balastem dla całej naszej trójki bo był po prostu za słaby dla mnie, Ceny i Skip'a. Nasza trójka to urodzeni zwycięzcy, a Orton to życiowy nieudacznik i słyszałem nawet że odchodzi powoli z federacji bo bez nas już nic nie znaczy. Skip na samym początku powinienem ci pogratulować, ale robię to właśnie teraz. Pokonałeś Shelton'a choć tu nie miałem najmniejszych złudzeń że się tak stanie, bo on nigdy nic wielkiego nie osiągnie i teraz próbuje mnie obrażać, ale wiem czego Benjamin ci brakuje to czego jak mam w nadmiarze czyli... Kasy i tu cię boli. Twoje movesy są już każdemu znane i nic nowego od lat nie zmieniłeś i teraz tylko będziesz się staczał powoli w hierarchii. Słyszałem że nawet teraz masz frajerze walkę z Punk'iem, choć z nim możesz wygrać, ale jeśli doszło by do naszej walki to nie dałbym ci najmniejszych bo nie masz na tyle umiejętności by wygrać z kimś mojego pokroju. Powiem przypatrz mi się dokładnie bo tak wygląda prawdziwy mistrz i za niedługo takie osoby jak ja będziesz mógł zobaczyć tylko przed telewizorem. Do tego jeszcze robisz z siebie Gold Standard'a choć nie widzę w tobie nic nadzwyczajnego czego nie ma choćby taki CM Punk , Shleton jesteś przeciętny w każdej dziedzinie i radzę ci nie zadzieraj ze mną bo źle to się dla ciebie skończy. Dobra koniec o tobie bo ludzie pomyślą że widzę w tobie jakieś zagrożenie. Na dziś to tyle żegna państwa Televison Champion Ted DiBiase, a u jego boku Maryse.

 

Ted daje 10$ kamerzyście i wyprasza go z szatni.

400 post.


  • Posty:  625
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

carlito.jpg

Do szatni Carlita wchodzi kamerzysta.

-Widzę że na Backstage'u dużo się dzieje. Każdy nowy mistrz chwali się nowym pasem, mówi że to jego przeznaczenie nosić go na ramieniu, uważa się za największego cwaniaka w WCE, obnosi się ze swoim skarbem i kocha go bardziej niż własną matkę. Starzy mistrzowie opowiadają, jacy to oni byli przygotowani na porażkę i albo się odgrażają obecnym mistrzom, albo twierdzą, że specjalnie stracili pas, by piąć się wyżej w górę.. żałosne. A tzw. przydupasy typu Chris Jericho krążą po backstage' i szukają wszystkich przedmiotów nieprzytwierdzonych do ściany żeby je skroić i sprzedać na bazarze za 2 koguty. Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie to że odwracają uwagę widzów od prawdziwego widowiska - Carlito, który już wkrótce zaliczy swój wielki debiut na Showtime! Będzie to wieczór szczególny, bo Carlito będzie miał okazję pokazać wyższość nie nad jednym, ale nad dwoma pachołkami ze stajni pogromców jobberów. Bedę miał też partnera, o którym wypadałoby coś powiedzieć. Mowa oczywiści o Jeffie Hardym. Wiesz co Jeff, myślę że to nie przypadek że na Showtime!, w moim wielkim debiucie będziemy walczyć razem. Nie wiem czy zauwazyles ze łączy nas wiele Obaj wywodzimy się z wrestlingowych rodzin, obaj mamy wrodzony talent do wrestlingu, obaj mamy braci, którzy zawsze byli od nas gorsi, byli w naszym cieniu i musielismy się ich wstydzić, wrestling uprawiamy z pasją i poświęceniem oraz co najważniejsze, obaj jesteśmy COOOOOL. Oprócz tego jesteś jednym z niewielu zawodników z tego rosteru, dla których mam szacunek. Stałem z tobą twarzą w twarz w ringu wiele razy i za każdym razem zrobiliśmy piękne widowisko i pokazaliśmy światu, co znaczy prawdziwy i hardcorowy wrestling. Umiemy w ringu wykonać akcje, o jakich CM Punkowi i jego ogonom się nawet nie śniło. Wiem, ze razem dokopiemy tym śmieciom ze Slayers.

No właśnie - Slayers. Co to wogle ma być? Banda ubogich studentów? Takie miałem wrażenie jak przyszedłem do WCE. W każdej federacji funkcjonuje stajnia, która rekrutuje wielkich zawodników i każda taka stajnia dominuje. Przykładami takich stajni są NWO, albo nawet Revolution. A wy? Trójka wesołych przygłupów udających twardzieli. Powinniście rzucić wrestling i zacząc grać na weselach. To by wam prędzej wychodziło. Teraz chcę przytoczyć słowa Jeffa Hardego - MVP, nie wyszło Ci w NBA, to pchasz się do wrestlingu. Nie widzisz jak ludzie śmieją się jak markujesz rzut do kosza? Ja na przykład zrywam boki ze śmiechu. Przeżuć się na coś innego, przeprowadź się do Polski i zaciagnij się do Siedleckiej drużny koszykarskiej, albo nawet możesz pojechać zagrać 9 syna Brooke w modzie na sukces, którego by urodziła po romansie z 80 - letnim murzynem, nie wiem jakie wyjście jest dla Ciebie najlepsze, ale radzę Ci zrobić coś z tym jeszcze przed Showtime!, bo po tym co Carlito Ci zrobi będziesz mógł pracować co najwyżej jako cieć parkingowy. Myślisz że jesteś takim Playmakerem? Że to ty tworzysz grę wewnątrz ringu? Chyba chcesz żebym Ci pomógł spuścić sobie manto, że Ci się okupacja przypomni. Pamiętaj, z kim zadzierasz. Nie będe wspominał o Jeffie Hardym, bo on nie jest niemową i sam umie powiedzieć dlaczego jest dla was poważnym zagrożeniem. Przypomnij sobie twarze wszystkich ludzi którym wykonałem Backstabber, wyraz bólu widniejący na ich gębach kiedy musieli podnieść swoje zdewastowane kręgosłupy z maty. Jestem bardziej niebezpieczny niż Ci się wydaje Montuś, ... a wlaśnie Montel!! kto dałby swojemu dziecku na imię Montel? Przecież twoi rodzice pokarali Cię bardzie, niż natura pokarała Cię brakiem umiejętności ringowych. Każdy normalny rodzic nazwał by swoje dziecko prawdziwym imieniem, np. Carlos. Z takim imieniem można się prezentować przed kamerami, można się popisywać przed laskami, takie imię chętnie widzi się czytając gazety, a właściwie piersze strony gazet, bo tylko na takich widnieje imię - Carlos Colon, bądź jego ringowa ksywka - Carlito. A ty? W szkole pewnie wszyscy się z Ciebie śmiali co? Co drugi dzień kończyłeś z głową w kiblu. Jeszcze do tego Vontavious... My God, twoje imiona są chyba tak samo przypadkiem, jak twoję poczęcie. Ale nie będe już wnikał na jakiej imprezei poznali się twoi.. zresztą nieważne, możesz być pewny że już wkrótce uprzykrzę Ci życie. Poki co muszę spływać. Cya.

Carlito idzie w stronę drzwi , ale nagle się zatrzymuje, unosi palec do góry, odwraca się ,bierze ze stołu jabłko i zwraca się ponownie do kamerzysty

Ty tłumoku, dlaczego mi nie przypomniałeś, przecież zapomnialem powiedzieć o jeszcze jednej osobistości. Mowa oczywiście o Big Zeke'u. Kupy mięsni, czy czegoś tam innego, w każdym razie Ezekiel jakoś dziwnie kojarzy mi się z kupą... może to przez ten kolor, jak myślicie? Zresztą nie ważne. Co by nie powiedzieć Zeke, muszę przyznać że twoja budowa fizyczna jest imponująca, nawet gdy spędzałbym większośc dnia na siłowni w Puerto Rico, nie wiemm czy uzyskałbym taki efekt. Musiałeś poświęcić masę czasu żeby uzyskać taki efekt co? Dabl Blasta i Rakiet Fjuel robią swoje? Co by nie było na pewno poświęciłeś na to masę czasu. I to jest własnie twój słaby punkt. Przeznaczałeś swój trening na siłownię, a nie na trenowanie umiejętności wrestlingowych. Poza tym jesteś wolniejszy od polskiego poloneza, podczas gdy ja jak mówiłem, jestem prawdziwym Puerto Ricańskim Ferrari. Można Cię porównać do polskich pociągów, jesteś ciężki i masywny, ale za to niewyobrazalnie wolny, co czyni Cię również zupełnie nieskutecznym Zeke. Wystarczy, że się rozpędzę i będe nie do zatrzymania, jak ninja będe przenikał miedzy twoimi mięsniami, by w końcu złapać cię za plecy i zniszczyć je wykonując Backstabber. Ile byś czasu nie spędził na siłowni zawsze będe miał nad tobą przewagę. Taka masa mięsniowa będzie potrzebowała ogromnej ilości tlenu. I kiedy ty będziesz miał dość, będziesz miał zakwasy i zadyszkę, ja dopiero zaczne się rozkrecać. A kiedy wszystko sie skończy, poczęstuję Cię najlepszym sokiem jabłkowym, prosto z moich ust. Jak to mawiali Puerto Ricańscy mędrcy, I spit to face of people who don't wanna be COOL!, a ty na pewno nie jesteś Cool. Na pewno nie, póki musisz się ścierać ze mną. Pamiętaj, że stoi przed tobą Backcrackinator, Backstabbinator, Backtalkinator, From Puerto Rico, The Best of Colons and Hawaii Machismo, The One, The Only The UnBallinAble, and UnBookofEzekielAble Carrrliiitooooo!! And Thaat.... is COOOL!!

Carlito odgryza kawałek jabłka i pluje niem prosto w kamerę. Obraz jest rozmazany, ekran pokrywa sok jabłkowy. Następnie, Carlito wyrzuca zdezorientowanego kamerzystę za dzrwi, i zamyka szatnię na klucz.


  • Posty:  734
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.11.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  iPhone
  • Styl:  Klasyczny

WWE-Chris-Jericho-Smiling-Pictures.jpg

[Chris Jericho rozmyśla w szatni i w pewnej chwili ktoś puka. Y2J otwiera drzwi, a tam kamerzysta który chce przeprowadzić wywiad.]

Witam, witam wszystkich tu zgromadzonych. Jestem tu znowu. NIe odszedłem. NIe bójcie się. Chris Jericho nadal jest w WCE i na ShowTime ma zamiar pokonać John'a Cena'ę. John strzeż się mnie. Bo na SohwTime to ty będziesz leżał na macie przez 10 sec. A ja będę się śmiał jak ty leżysz. A o słowach które wypowiesz jak przegrassz to zarazm powiem. Słyszałem John, że mówiłeś, że płacze w kącie. Cena.. Ja nie jestem tobą. Ja nie uciekam do mamusi albo tatusia. Ja jestem Chris Jericho!! Rozumiesz to?.. Jestem gwaizdą tego rosteru i właśnie dlatego Stephanie dała mi walkę. Bo gdy pokazuję się na telebimach to od razu wszyscy przełączają na WCE, a nie po to aby zobaczysz "Super bohatera" Johna Cena'e. Jak ty to mówisz. Ja jestem w środkutej rozrywki sportowej i dzięki mnie całe WCE istnieje. A o przegraną moge obwiniać tylko zarząd któy puścił mi na oczy światała i to mnie zmyliło. Rozumiesz? Twoja wygrana to był czysty fart. Ja powinnienem wygrać to!!... Rozumiesz?!! Chris Jericho. John miałeś szczęscie, że mi poświeli, bo byś przegrał i znowu byś pojechał do mamusi i tatusia. A może John ty specjalnie to zrobiłeś abym przegrał. Co?.. No tak jestem tego pewien. Dlaczego wcześciej na to nei wpadłem. Powiedz ile im zapłaciłeś 1000$? Cena, cena nie wiem jak śmiałeś to zrobić, ale jak zrobisz to jeszcze raz to zobaczysz kim naprawdę jest Chris Jericho. Wróćmy jeszcze do zarządu. Jak śmieliście dopuścić do tego aby Cena przekupił ich? No gadać co? Teraz wam mowę w gębie zabrało? Ja powinnienem to wygrać, a nie super bohater. Ja rozumiecie? Ja!!... Chris Jericho... Teraz na ten zarząd pokrzyczałem, ale mam nadzieję, że się odłuczą brania łapówek. Ponownie wrócmy do naszego John'a Cena'y. John, john ty jesteś głupi myślać, że wygrasz ze mną, a potem wygrasz ze Skip'em. Z tobą jest naprawdę już bardzo źle. Trzeba iść z tobą do lekarza, a najlepiej zamknąć w psychiatruku. John teraz powiem Ci co masz powiedzieć "Chris Jericho jest najlepszy w tym co robi. A wy wszyscy jesteście hipokrytami i brzydzę się wami jak na was patrzę, a najbardziej przydzę się jak patrze na dzieci. Jednym słowem was nie cierpie!Słyszysz to John. Oto te słowa wypowiesz do wszystkich zgromadzonych na hali. A co do mnie to dobrze wiesz, że nie odejdę, bo zarząd będzie się bał, że ratingi będą strasznie spadać. Potem będą zmuszeni i tak mnie znowu zatrudnić, bo ja jestem Chris Jericho i jestem najlepszy w tym co robię, a wszyscy tu zgromadeni są hipokrytami. Tak, tak John ty też jesteś hipokrytą i to największym w historii całego WCE. Cena pamiętaj, że na ShowTime, Chris Jericho zwycięży i będzie 1# contender, a John Cena pozostanie bez niczego. A gdy wygram już to i wygram WCE World heavyweight Champions. I nareszcie będę mógł powiedzieć. I'm new World Heavyweight Champions Chris Jerichoooooo. Mistrzem pozostanę już do końca swojej kariery. Cena, Cena pamiętaj tylko, że masz nie uciekać. Ja nie uciekałem. Ja zrobiłem sobię krótkie wakację któe mi się bardzo należały. A to na wakację nie zasługujesz, bo w tej federacji odwalasz najmniejszą robotę. A najwięszką robotę odwalam ja. Ja staram się aby wyciągnąć coś z walki, ja podnoszę ratingi. A ty? Jesteś drewnem jakiego jeszcze WCE nie widziało, ratingi spadają gdy ludzie Cię widzą, ale jak my walczymy to kibicują jednej osobie. Mi!... Rozumiesz to John?? NIe jesteś już kochany jak za czasów WWE. To jest WCE i tu Cie ludzie nienawidzą, ale mnie kochają. John pozostaje Ci tylko przegranie ze mną i odejście z WCE, bo jak nie to zostaniesz jeszcze bardziej zgnieciony przeze mnie niż Ci wydaję. Będę Cię gnębił do końca kariery WCE. Nie zodbędziesz ani jednego pasa, bo ja będę wkraczał i będziesz przegrywał przez DQ. i widzisz John? Po przegranej ze mną na ShowTime nie masz po co zostawać w WCE. Bo ja będę w środku tej rozrywki, ty zato będziesz na uboczu. John co się stało z waszą stajnią co? Rozpadnie się zaraz prawda?... Randol odszedł i kto będzie następny? Ty? Skip? No powiedz kto. A teraz pytanie do całego Revolution kto jest liderem teraz tej stajni?!... NIe mówicie mi tylko, że John Cena, bo pęknę ze śmichu. Jak będzie Skip to będzie lepiej, bo jest mistrzem, a John nie może wygrać uczciwie ze mną. Tak, wiec moim nowym typem jako lider Revolution jest Skip Jep Jep. Gwiazda która jest w posiadaniu pasa mistrzowskiego, ale już niedługo odbierze go Chris Jericho. Alberto zapomnij o tym pasie, bo on jest mój. Miałeś już swój czas i go straciłeś. Nadchodzi czas Chris Jericho. Największej gwaizdy tego rosteru. Powtarzam Rio zapomnij o tym pasie. On jest mój!! Nie masz prawa o niego walczyć, bo ja jestem jego prawdziwym właścicielem, a nie ty... Ale pociesza mnie jedno, że ty Rio nie masz szans aby go zdobyć. Alberto tak jak wspomniałem miałeś pas Hardcore. Jako mistrz się nie sprawdziłeś. Wiesz dlaczego? Bo byłeś nudy i nijaki. Najlepszym mistrzem w historii WCE będzie Chris Jericho i nikt inny. Pamiętajacie ja! Na ShowTime pokonam John'a Ceny'e w Last Man Standing Matcu i zostanę 1#contender, a na następnym ShowTime odbiorę pas Skip'owi. Dobra, ale nie odchodźmy od tematu Alberto Del Ryja. Ryj myślisz, że jesteś najlepszy, a ja jestem słabszy odciebie miernoto? Nie, nie to ja jestem najlepszy o o tobię mogę powiedzieć, że jestes hipokrytą którego świat jeszcze na oczy nie ujrzał, ale go zobaczysz już niedługo. Alberto pamiętaj, że gdy spotkamy się w ringu to ja wyjdę z niego zwycięzsko, a tobie pozostanie na nim leżeni. Ten twój subbmision nie jest wart mojego. Mój chociaż ma wyrobioną opinię, a twój? No zaraz powiesz, a kto skontujzował Christiana w WWE? Ta kontuzja była przypadkiem który się stał. Ale nie jest to teraz ważne. Pamiętaj Alberto gdy staniesz ze mną w ringu to tą walkę przegrasz!! Dobra kończę o tobie. **Chris na chwilę włącza telewizor i akurat leci na nim pojednyek między Shelton'em, a Skipem**Widzicie to? Jak ten Skip mógł to wygrać. No pytam się jak? On przecież nie zasługuję na ten pas. On musi być mój. Skip nie jest wart niego!! Słyszycie?.. Dlaczego zarząd dał mu title shota? on też wam zapłacił. On ile 5000$? Więcej. Komy to trzeba przynosi to ja też chcę się załapać. Ja chcę tu sprawiedliwości, a nie każdy lata do zarządu i kładzie 5000$ i ma pas. Co to jest do jasnej cholery? Tylko ja tu jestem fair? Wszyscy przepkupują wszystkich? Myślę, że po tej gadzce zarząd już nie weźmie ani jednej łapówki. Teraz wróćmy do naszego Skip'a. Jep Jep po tym ShowTime stracisz pas na moją rzecz. Sheffield na ShowTime zawalczysz z Ryjem. Mam nadzieję, że wygrasz, bo trzeba go nauczyć. NIe powinnien być siebie taki pewien. Ale nie będę opowiadał o twojej walce na showTime. bardziej mi chodi o to co masz na raminiu. Czyli o twój pas. Skip dobrze wiesz, że na ShowTime wygram i zostanę 1# contender. A potem będziemy walczyć na ShowTime i wygram tak jak mówiłem. Pamiętajcie jedno Chris Jericho jest najlepszy w tym co robi, a wszyscy którzy myślą, żę są dobrzy sa naprawdę słabi, i są hipokrytami!

[Chris Jericho wygania kamerzyste i po chwili on sam wychodzi i kieruje się w stronę parkingu.]

37184451712723064921.png

 

 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 3 Data: 28.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Tsugaru, Aomori, Japan Arena: Ito Mining Arena Tsugaru Publiczność: 987 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • GGGGG9707
      Tak też mi niespodzianki, Belair, AJ Lee, Lesnar, LA Knight, Dom, pewnie ten nowy arab saudyjski którego wzięli.  Ja zawsze na Royal Rumble przyjmuję sobie że chcę co najmniej jedną niespodziankę ale taką której się nie spodziewam. Te wymienione się nie liczą bo i tak prawie pewne że będą i to żadna niespodzianka. Choćby to był nie wiem Hornswoggle to i tak dam na plus bo będę zdziwiony a o to chodzi w Royal Rumble. Chyba na 60 wrestlerów da się zarezerwować 1 miejsce dla kogoś kogo si
    • MattDevitto
      Myślałem, że ona skończyła z wrs
×
×
  • Dodaj nową pozycję...