Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Showtime Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 019
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Żałosne Żałosne i jeszcze raz Żałosne to jedyne słowo jakie moge powiedzieć teraz o Stingu.Człowieku zrozum ty i Shawn Michaels nie macie szans już tutaj zabłysnąć, jednyne opcje na wygranie tej walki 1.Condender to ja oraz Ted DiBiase bo mamy w sobie potencjał chociaż Ted i tak tego nie wygra ale przynajmniej jest młody i utalentowany i włąśnie dla takich jest Wrestling a nie dla was, kolejny błąd o którym zapomniałem wspomieć w poprzedniej wypowiedzi to że w naszej walce na PPV nie wystąpi osoba 1000 razy lepsza od Stinga i HBK'a czyli Jack Swagger to jedyna osoba w WCE którą szanuje,reszta to nieutalentowane cwioki jak wy wszycy z resztą.No kogo ja tu widze na ShowTime dołańcza kolejna osoba która niszczy ten roster.Wielki John Cena, kto go wogóle tutaj wpuścił czy też ShowTime już tak schodzi na Psy że przyprowadzacie mi na moje Show Johna Cene tylko na tyle was stać ?? No dobra niech tu bedzie moja dominacja pochłonie wszystkich Cena też dostanie swoje.Shawn myślisz że przegranie ze mną to wstyd ? tu niema się z czego śmiać bo to staje się tradycją obojętne z kim stane w ringu one vs one ze mną przegra ty tak samo zmierzmy się razem to spotka cie los HBK'a.



 

Wszycy wiedzą że ten mecz 1.Contender for Hardcore Championship wygram ja.Jednak kogoś to tej walki musieli dać choć zdecydowanie łatwiejeszym rozwiązaniem było by przydzielić mi te miano 1 Contender.Niech będzie niech się potwierdzi że jestem najlepszy i z dominuje wszystkich.Musze przyznać że zdecydowanie bardziej odpowiadają mi walki one vs one wtedy moge skupić się na jednym przeciwniku i pochłanąć go moją dominacją a taka walka z czterech to może być wielkie szczęście dla jakiegoś nieudacznika co może wygrać to zupełnie przez przypadek moge podać przykład czyli poprzednie PPV jak wygrał takie beztalencie jak MVP.Teraz może być podobnie bo ciężko wpłynąć na taką sytułacje ale teraz już wiem że taki bład nie może się zdarzyć szęście zdarza się w gdy wygrasz w loterii a nie w Wrestlingu bo niepozwole by takie osoby jak Shawn Michaels czy Sting walczyły o pas Hardcore.Dopółki a jestem w tej federacji to będe trzymał poziom na moim Show i to ja wygram tą cholerną walke fatal 4-way i zniszcze obojętnie czy MVP,Edge'a czy Alberto Del Rio.Shawn Michaels i Sting siedzą w WCE tylko dla kasy i taka jest prawda oni już nic nie mają wspólnego z Wrestlingiem ale gdy federacja tyle im płaci to jeszcze coś tam zrobią ale mam do waś prośbe nie niszczcie mojego Show jak chcecie kase to otwórzcie sobie wspólną szkółke Wrestlingu i zyski z czasem przyjdą bo teraz twarzą ShowTime jestem ja, Sting i Shawn poprostu jesteście już za słabi na tytuł Hardcore Championship.Ted DiBiase został dodany do tej walki żeby ktoś ją poprostu zapełnił bo wszycy wiedzą gdy w walce uczestniczy Ezekiel Jakson to wszytsko jest jasne zwycięstwo jest po jego stronie i Ted to może być dla ciebie ważna walka bo pierwszy raz w tej federacjii dostaniesz porządny łomot.Musi być chociaż jedna osoba która musi trzymać poziom ShowTime i tą osobą jestem ja.Dlatego wiem że wygram swoją walke na PPV i nitk mi w tym nie przeszkodzi.Może i Fatal 4-Way to nie jest mój ulubiony rodzaj walki ale z naszej czwórki zwycięsca już jest wybrany i to się nie zmieni.Jeszcze coś powiem o Shaw'nie, wiesz tak sobie teraz pomyślałem że na ostanim PPV to ja cie wyeliminawłem to zrobie to też na tym z wielką przyjemnośćią a ty nic z tym nie ździałasz.Przez najbliższe czasy jakie nas czekają w Wrestle Championship Entertaiment będzie królowała Era of Ezekiel i jak już niedawno wspominałem szykuje coś co wpełni ją pogłębi i ja zaczne panować nad całym WCE więc mówie teraz do wszystkich, zacznijcie się obawawiać i jak chodzicie po hali WCE radze wam się patrzeć we wszystkie strony.

Ezekiel Jakson wstaje bierze swoją torbe i wyciąga z niej koszulke z logiem ,,Era of Ezekiel''

 

Tak pozwalam wszystkim wam nośić tą koszulke bo to znak że Era powoli się rozpoczyna i dopółki ja tu jestem się nie skończy.Jakson bierze torbe z koszulkami i wychodzi z szatni, chodząc po Backstage każe ją zakładać każdemu pracownkowi WCE Tak niech wszycy wiedzą, niech wszycy uczesniczą w mojej erze wkrótce też będą ją nosić zawodnicy ShowTime bo zapanuje nad nimi wszystkimi.Jakson w roli ochroniarza innych gwiazd się skończył a pojawił się nowy Ezekie Jakson który ma zamiar zawładnąć ShowTime i całą federacją Wrestle Championship Entertaiment.
  • Odpowiedzi 576
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • GMS

    63

  • Luks

    44

  • fanfanfan

    40

  • Piledriver1674325991

    29

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  277
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.07.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

http://www.youtube.com/watch?v=nB_IB9aLQYg

 

[shawn przechadza się po parku. Nagle zaczepia go Kamerzysta i prosi o wypowiedzenie się na temat ostatnich słów swoich przeciwników]

 

Ehh... Wy piekielni dziennikarze nigdy nie dacie mi spokoju. Ale dobra chcecie macie. Na początku powiem o kimś mało ważnym ale zawsze coś powiem. Jest to All American American Jack Swagger. Uważa się za jak to on mówi ,,Wielkiego Pomijanego''. Płacze że nie dostał walki. A wiesz dlaczego jej nie dostałeś? Bo nic nie umiesz. Uważasz się za gwiazdę ale nią nie jesteś. Bo to ja jestem gwiazdą tej Federacji i Wrestlingu. Więc lepiej oglądaj mistrza w akcji i siedź cicho bo może się to dla ciebie źle skończyć. Albo najlepiej wróć do tych swoich zapasów i nie zawracaj innym dupy bo nikt cie nie chce ani oglądać w ringu ani słuchać twoich przemówień jeśli można je tak nazwać. Dla mnie to nie ma problemu czy byś wystąpił w mojej walce na PPV, nie ma znaczenia czy będzie trzech albo czterech przeciwników w ringu. Pokonam was wszystkich. Albo jeśli chcesz pomóc to zabierz tego swojego Teda by mi nie przeszkadzał. Walczcie tam między wami Dwoma a walkę zostaw zawodowcowi czyli mnie. Ehh... I znowu ten sting. Chłopie co ty tu jeszcze robisz? Mówiłem ci abyś z tym skończył. Jesteś już za stary na to Show. Rozumiesz? Za

Sta ry! Nie ma już tu miejsca dla ciebie. Nie jesteś ani ikoną ani gwiazdą i pogódź się z tym. Pogódź się z tym też że odpadniesz jako Pierwszy. Nie masz ani umiejętności choć tyle ,,Walczysz'' Dalej nic nie umiesz. Jedyne co jest dobre u ciebie to jest ta maska czy co to jest ale nie jest robione przez ciebie. Jesteś w tej walce nie potrzebny. Tylko marnujesz tu miejsce. Jesteś Najmniej hardcorowym wrestlerem jaki Świat widział. Ani kropli u ciebie hardcoru. Już trzydziestego stycznia zobaczysz najbardziej Hardcorowego zawodnika. Może przegrałem z Jacksonem ale przynajmniej ja walczę. To ja przynoszę zyski tej federacji a przez ciebie ona traci. Wszyscy mają dość tych twoich płakań u zarządu że ty nie dostałeś walki. Nie dostałeś bo jesteś najgorszy. Co do twojej jeszcze marnej wypowiedzi. A za kim ty przepadasz? Nawet za sobą nie przepadasz. Obrzucasz tymi wyzwiskami na Lewo i prawo ale kogo to obchodzi? Nikt cie nie słucha. Po co ty wracasz do tego marnego WWE. Mówisz tylko tak: A ty w WWE zrobiłeś tamto a ja to. Ty w WWE przegrałeś a ja nie. Człowieku opanuj się. To jest WCE! WWE jest już przeszłością. Zapomni o niej jeszcze o ile możesz. No chyba że twój dziadziowaty mózg może coś takiego zrobić. Masz na karku ponad Piędziesiąt? Szejściesiąt? Nikt tego już zliczyć nie może. Ty zrobisz Dwa kroki i jesteś zmęczony. A to twoje WOOOOOOOOO? Człowieku. Czy ty nie możesz czegoś swojego wymyślić? A nie podkradasz gwiazdą ich Powiedzenia. Nawet taki stary dziadziunio jak Rick choć nic do niego nie mam jestem jego największym fanem Zlał by ci dupę. Nie pomógł by ci nawet ten twój Kijek. Zdejmi tą swoją maskę czy zmyj ten swój malunek i pokaż jaki jesteś naprawdę. No chyba że naprawdę się wstydzisz tej swojej gęby. Powtarzam ci ostatni raz. Opuść tą federację albo na Apocalipse dostaniesz największe baty jakie w życiu widziałeś. Wylądujesz w szpitalu i będziesz sobie zarzucał że mogłeś mnie posłuchać. Dostałeś tą walkę aby tylko zapełnić miejsce. Na pewno nie dlatego że ty jesteś tą niby Ikoną. Dobra ale po co ja na niego tyle słów marnuję. Kolejną moją ofiarą będzie Jackson. Chłopak dalej się podnieca że ze mną wygrał. Ale wygrał dzięki fartowi. Nie ma szans aby ze mną wygrał w uczciwy sposób. To ja jestem gwiazdą tej federacji i to ja wygram to Fatal Four Way. Hmm Jackson. Jak tak na ciebie patrzę to ty powinieneś występować jako kulturysta a nie Wrestler. Ty krzywdzisz Wrestling a kulturystyka jest dla ciebie w Sam raz. Popatrz na siebie. Przepakowany sterydami a to ci nic nie daje w wrestlingu. Umiesz te swoje Pięć akcji na krzyż i tyle. Pomyśl nad tym. Bo jeśli nie może się to jak u stinga źle skończyć. Nie wygrasz Już ze mną ani razu. Ani w walce Jeden kontra jeden, ani w walce tag teamowej ani nawet w walce Czterech To znaczy Trzech Dennych wrestlerów bo tylko tak was można nazwać. Największymi Dnami jesteś Ty Jackson oraz ta pokraka Sting. Z Dibiasego można coś jeszcze wycisnąć ale z was? Nigdy. Jak chcecie załóżcie Oby dwaj Tag Team. I mam nawet dla was nazwę. A brzmi oni tam.

,,Dwa Drewna'' albo O jeszcze inna ,,Nic nie umiejący w ringu'' albo nie ta jest lepsza ,,Jeśli chcecie

chłopców do bicia to zapraszam do walki z nami, damy ci wygrać po pierwszym ciosie''. Wiem wiem, jest troszeczkę długa ale jak do was by pasowała. Ale wracam do tej pokraki co zwie się Eziekiel Jackson. Ja walczę w Ringu już Dwadzieścia Szejść Lat a ty ile? Niecałe 4. Porównaj sobie nasze doświadczenie. Moje jest ogromne twoje zerowe, moje umiejętności są Wielkie a twoje? Też zerowe. A wiesz co to oznacza? Wielki wycisk już 30 stycznia. Ten dzień popamiętasz na całe twoje życie. To nie jest twoja era. To jest Era Heart Break Kida Shawna Michaelsa. Zapamiętajcie to imię na zawszę, bo ono jest Wielkie i takie zostanie. A jeśli Jackson nie wierzysz w to co mówię mam dla ciebie dwa słowa Suck IT. A teraz powiem sobie o tym DiBiase Juniorze. Tak tak. Mam szacunek do twojego ojca. Ale wiesz czemu? Bo on coś w tym ringu potrafił. A ty co? Nic! Jeszcze wiele ci brakuję abyś doszedł do poziomu ojca. Może stanie się to za miesiąc, rok albo może nigdy. Radze ci się wziąć za ostry trening a nie jeszcze walczyć. Jeszcze jesteś nikim aby walczyć nawet o pretendenta do jakiego kolwiek pasa w Tej Federacji a nawet innych. Jak chcesz to Wyeliminuj tego marnego Swaggera. Nawet na najbliższej Gali PPV i zwolni miejsce. Przynajmniej Mniej roboty dla mnie. I tak dałbym radę wam Troje. Niewiem kogo przypnę Jako Pierwszego, Jako drugiego I oczywiście jako Trzeciego. Nawet o tym nie myślę. Ja wiem że to wygram! A co jak już wygram tą walkę? To chyba każdy wie. Zdobędę Pas Hardcore. I nikt mi nie stanie na drodze. Ja to nie ten marny MVP który wygrał Battle Royal ale nigdy nie zdobędzie tego pasa. Ja jestem Sto razy lepszy. Ja już za pierwszą okazją zdobędę ten pas. Bo ja nie jestem jak Inni. Ja jestem Najlepszy. Jak wszyscy wiemy Alberto najpewniej zdobędzie pas Hardcore. A dla mnie to tylko plus. Bo jest on słaby jak reszta moich przeciwników. Takiego kogoś pokonał bym z przyjemnością. Nie ważne jak. Czy przez DQ czy przez Sweet chin music czy on odklepie. W tej federacji jest dłużej niż ja ale nie jest na pewno lepszy. Nie ma na to szans. Przejdę do kolejnej sprawy. Do ShowTime powróciła jak to ją ująć i jak to on mówi ,,Gwiazda nowej generacji''. No i kto to może być? Dam wam wszystkim podpowiedź. Pan wielki przegrany. Który odnosi kontuzje co chwilę i co chwilę odchodzi i powraca. Jeśli dalej nie zgadliście powiem wam kto to. Jest to nie kto inny jak john cena. Ale jaką on ma czelność powracać? A jak już powrócił to co on mówi? Że zdobędzie pas WCE. On kpi w żywe oczy. Jak on nawet walki by nie potrafił by walki wygrać a już chce walczyć o pas. Takich to sam bym chętnie znowu odesłał do szpitala. Ale i tak wiem że on nawet nie dostanie walki nawet o pas Hardcore. Jest jeszcze za słaby i za mało umie aby walczyć w tym ringu. Ale do złotego Brandu przybyli też zawodnicy. A miniejszym Chris Jericho oraz ten Byk Skip Sheffield. Zacznę od Jericho. Na samym wejściu mi się koleś spodobał. Tak jak ja chce niszczyć niepotrzebne ścierwa. I on dąży do celu, tak jak ja. Sam chętnie bym wziął udział w walce I Quit matchu ale nie wiem jakie plany mają na mnie Stephanie i Ric. Ale ja wiem jedno że to ja wygram na najbliższym PPV i to ja zostanę pretendentem. To jest mój na razie Cel Numer Jeden! I nic mnie nie powstrzyma. Słaby sting czy Nic nie umiejący Jackson albo syn Milionera. Nikt! To jest mój czas i to ja dominuję i to ja rozdaję karty. Przymnie ci inni zawodnicy wyglądają jak marionetki. Jestem najbardziej Hardcorowym zawodnikiem w Wrestlingu. I nie po to przebyłem tyle drogi aby przegrać. Przegrałem już Dwa razy i Trzeci raz już nie przegram. Na pewno. Mogę użyć nieczystych zagrań aby wygrać. I możecie mnie lubić albo nie. Ja dążę do celu! Oglądałem wcześniejsze walki moich jak to ich można ładnie nazwać ,,Przeciwników''. I nawet wcześniej nic nie potrafili. Nie oni nie mają zaników formy ani umiejętności. Oni tych obu rzeczy nigdy nie mieli i nie będą mieć. Przegrywali, Przegrywają i przegrywać będą. Niewiem jeszcze jak będzie wyglądała eliminacja. Czy wyrzucenie przez liny czy przez przypięcie lub odklepanie. Albo nawet jakby nie wyglądała nie obchodzi mnie to. Ja tą walkę wygram. Ci biedacy którzy staną ze mną w ringu nie mają żadnych szans. Nawet Jednego procenta. Nikt z ShowTime nie może mi się przeciwstawić. A jeśli taki się znajdzie Zniszczę go. Już niedługo będzie draft. I przybędą jakieś biedne miernoty z CrashDay. Niewiem czy będą to mistrzowie albo jacyś Jobberzy. Albo może ja zostanę przedraftowany na CrashDay i odejdę od tych miernot. Choć na tamtym brandzie jest ich też sporo ale nie aż takich jak tu. Już od 30 stycznia zacznie się Prawdziwa Era dominacji. Dominacji Shawna Michaelsa. Jestem tu po to aby wygrywać. A co jak wygram już Pas Hardcore? To chyba wiadome. ShowTime, CrashDay. To wszystko będzie się trzęsło ze strachu. Będą się modlić abym nie wszedł z kimś do ringu. A jak to już się stanie to Marnie z nimi będzie. Oj marnie. Zdobędę wszystkie pasy w tej Federacji. Nawet mogę mieć je wszystkie naraz. Nawet mogę walczyć o wszystkie w jednej Walce. I tak wszystkich moich przeciwników pokonam. It's My time! To dzięki mnie ta federacja zdobywa fanów i pieniądze. To ja jestem tak zwaną maszynką pieniędzy dla tej federacji. Na żadnym Show nie może zabraknąć mnie bo to by było najgorsze posunięcie tej federacji. Zakończyłem wiele karier w swojej karierze oraz wypromowałem wielu zawodników którzy teraz są gwiazdami. Ale jak na razie nie widzę w Tej federacji jakiejś naprawdę dobrej młodej gwiazdy którą mógłbym wziąć pod swoje skrzydła. Z której bym mógł zrobić gwiazdę. Przedemną uciekało wielu zawodników ale i tak ich dopadałem. I robiłem z nimi w Ringu takie rzeczy o jakich innym się nie śniło. To był ich największy koszmar jaki w życiu doznali. Więcej w ringu się nie pojawili. Tak samo zrobię tu. Zakończę kariery tych co nie zasługują na Miejsce w Wrestlingu. I nie wiem kto będzie moją pierwszą ofiarą. Może sting, albo jakiś inny marny zawodnik. To ja sprawię że Pasy Tag Team Wrócą na ShowTime. Nie wiem jeszcze z kim będę miał tag team ale obiecuje wam jedno. Będzie to najlepszy z najlepszych tag teamów w historii Wrestlingu. W tej Federacji jestem już od niespełna dwóch miesięcy i walczyłem tylko Dwa razy. Ale to się zmieni. Po moim zwycięstwie i zostaniu pretendentem do pasa Hardcore Wszystko się zmieni. Ta federacja odniesie taki zysk jakiego nigdy nie miała. Zapamiętajcie to co mówię. Shawn Michaels Jest, Był oraz będzie jeszcze długi czas najlepszym zawodnikiem na świecie! I to nie żaden MVP tylko Ja zarabiam najwięcej w Historii Wrestlingu. A dla tych co w to co mówie nie wierzą mam Dwa słowa!

 

 

SUCK IT

Ps. wiem wiem mało. Może coś jeszcze uda mi się dopisać :P


  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Sting siedzi w swojej szatni, otwiera butelkę z napojem energetycznym, uruchamia kamerę i zaczyna mówić



 

http://www.youtube.com/watch?v=ko24r0wQCdA&feature=player_embedded

 

ITS SHOWTIME!!

 

Uff nareszcie udało mi się uwolnić od tych marnych pismaków, non stop, Jak twoja forma Sting?? Kiedy przechodzisz na emeryturę Sting?? Oni nie rozumieją że najwieksza Ikona w tym biznesie, ma się bardzo dobrze, forma jest wysoka jak nigdy dotąd, oraz że nie ma zamiaru jak na razie odchodzić na emeryturę, oni tylko szukają sensacji, i wkrótkce ją dostaną, lecz nie taką jaką myślą, Sting nie odejdzie na emeryturę lecz zostanie #1 contenderem do pasa Hardcore, to będzie naprawdę szok dla wszystkich niedowiarków którzy we mnie nie wierzą. Byłem trochę pobiegać, a tu już widzę wypowiedziało się znów dwóch moich przeciwników,, zrozumcie to barany, Ja nie mam zamiaru rezygnować z walki z wami, wręcz przeciwnie, mam zamiar ją wygrać... Źle powiedziałem jestem pewny że ją wygram, wiecie dlaczego ponieważ największe doświadczenie z was wszystkich mam ja. Siły też mi nie brak, z szybkością jak na moje lata jest wręcz fenomenalnie, jestem po prostu najlepszy z was wszystkich i nie ma bata by któryś z was dał mi radę. shawn ty naprawdę myślisz że potrzebuję mojego kija do wygrywania walk?? Popatrz, przejzyj jeszcze raz taśmy z moimi walkami w WCE, czy ja tutaj urzyłem go kiedyś?? no własnie odpowiedź brzmi NIE!! Lecz wiesz co dla ciebie zrobię wyjątek i wniosę go na ring, potem walnę cie nim w ten tępy łep, i odlicze, to bedzie n ajszybsze odliczenie w histori WCE. potem go wyrzucę bo i tak mi nie bedzie potrzebny, a ty nie wrócisz już nigdy do wrestlingu, Miheals ty i Hardcore?? BUAHAHAHAH mówisz o tych marnych pojedynkach Hell in a Cell?? a może o tych pojedynkach TLC e erze For Kids?? Ty nie masz pojęcia czym jest Hardcore, ja brałem udział w najbardziej Hardcorowej stypulacji jaką wymyslił chory ludzki umysł, mowa oczywiście o Lethal Lockdown. Mówi ci to coś Shwan? Oczywiście że nie, lecz już niedługo przekonasz się że ty nie dorastasz mi do pięt jeśli chodzi o Hardcore. Weź wracaj do twojej rodzinki, rozpal kominek, i oglądaj wrestling w telewizorze, włącz kanał w którym poleci WCE APOCALYPSE odpręż się i patrz jak najwieksza Ikona tego Sportu, w wieku 51 lat zdobywa miano #1 Contender do pasa Hardcore. Mówiłeś też coś że wyzywam ludzi na prawo i lewo... To nie moja wina że są tu same niedorajdy, lecz przybyły do nas dwie nowe gwiazdy z czego jedna jest taka sobie, a druga może zostac kiedyś kimś w WCE, ale o nich na koniec. Wróćmy do ciebie Micheals, pokazujesz wszystkim jak ty to nie gardzisz WWE, organizacji której zawdzięczasz wszystko, robisz z siebie teraz tylko kretyna...Sory mój bład ty jesteś kretynem od małego gdy spadłeś z dywanu na parkiet. Oj skończę już z tobą... Czas na ....

 

Słychać pukanie do drzwi, Sting wstaje, otwiera drzwi, bierze coś od pracownika WCE wybucha smiechem, zamyka drzwi i kontynuuje.

 

Tak, ten koleś zjawił się w sama porę, miałem właśnie zacząć mówić, o tym napakowanym mutancie Jacksonie, który nie potrafi posłuchac kogos starszego, i madrzejszego od siebie i dalej bierze te świństwa, tak mu na łep padło że już rozdaje jakieś ręczniki z jego imieniem... Dzięki wielkie Ezek, na pewno mi się przyda.

 

Sting wyciera twarz, oraz pachy, po czy mwyrzuca koszulkę Jacksona do kosza z brudami

 

No Ezek, całkiem niezły ten ręcznik, tylko materiał jakiś tandetny, rozumie że podawanie ręcznikow to twój odruch, ale nie mieszaj do tego całego zaplecza. następnym razem przynieś sam to może dostaniesz napiwek jeszcze. Mówiłeś coś żebym dla zarobku z HBK otworzył szkółkę wrestlingową?? Po pierwsze, z takim pasorzytem jak on nie otwarłbym nawet szalety miejskiej, ciagle zwijał by drobne, nie mówiąc już co by się działo przy większym biznesie. Po drugie Ezek... Ja w ciągu mojej kariery zgromadziłem już tyle kasy że spokojnie mógłbym siedzieć w domu, pierdzieć w stołek, i obrastać w tłuszcz jak ci nieudacznicy przed TV, Ale to nie dla mnie, ja wolę udowadniać tym Frajerom że nawet w moim wieku można wiele osiągnąc. I jak widać udaje mi się to, po raz drugi mam szansę na #1 Contender do pasa Hardcore, i wiesz co Ezek... ZDOBĘDĘ GO, i to już niebawem. W sumie obojętne mi to czy pas zdobędzie Del Rio czy MVP, chociaż w sumie wolałbym tego drugiego, wtedy miałbym okazję znów go dorwac, lecz teraz nie o nim mowa, on i tak na wolności za długo nie wytrzyma, pójdzie oradac staruszki i będzie wakat na pas.... Ok Jackson muszę się zgodzić w jednym z tym nieudacznikiem HBK byłby z ciebie niezły kulturysta, ale do wrestlingu się nie nadajesz, masz zero techniki, 3 akcje na krzyż, nawijasz o swojej dominacji, a nosisz jakieś szmaty po zapleczu, lecz wiesz co?? W tym jesteś bardzo dobry, trzymaj się tego, może w tym roku wygrasz nagrodę "Ręcznikowy roku 2011". Ok przejdźmy do ostatniego już z moich oponentów, Ted jr. Tylko co tu powiedzieć o takim nudnym człowieku jakim jest Ted hmmm.... To że chwali się cudza kasą... Nie to już było, To że jest życiowym nieudacznikiem... Tak to tez było.... hmm to że nie ma umiejętności w ringu też.... no powoli brak mi tematów by opisac to chodzące zero, brak charyzmy, brak stylu, nawet Finishera ukradł tatusiowi, mowa oczywiście o Milion Dolar Dream a nie o tym twoim beznadziejnym rzucie którego nazwy zapomniałem, ale skoro go zapomniałem to widocznie jest on po prostu słaby i nie czuję się zagorzony, tak samo zapomniałbym o tobie Tedy, Lecz niestety walczysz ze mną na gali ehh... cóż ciebie to zaboili bardziej odemnie, Swagger odebrał ci laskę, tatuś za przegranie walki odetnie ci pieniążki, a ja na koniec po prostu wyślę cię na intensywną terapię, gdy wyjdziesz, może bedziesz w stanie jeszcze walczyć, może tatuś się zlituje, i kupi ci trochę lepszych lekarzy by cie poskładali, i żebyś nie musiał jeździć na wózku... lecz cóż to jest tylko MOŻE. a Faktty są takie że na miano pretendenta do pasa Hardcore zasługuję tylko i wyłącznie ja. Mówicie mi że najlepszy jest Foley, lecz wiecie co?? Jego już dawno tu nie ma, mówcie mi że mistrzem jest Edge... Ale to na pewno się zmieni po Apocalypse, możecie też mówić o wielu innych zawodnikach, lecz to nie zmienia faktu, że już niebawem #1 Contenderem do pasa Hardcore zostanie nie kto inny jak THE ICON sTING WOOOOOOOOO!!!! i nie ma opcji by stało się inaczej, nie bedę gadałgłupot że zdobędę wszystkie pasy, bo wszyscy wiemy że to fizycznie nie możliwe, tylko HBK ma taką wybujała wyobraźnię, lecz pas Hardcore jest zarezerwowany dla mnie, już wktótce The Icon Sting zostanie Hardcore Champem, zostanie nim aż do emerytury, czyli gdzieś conajmniej przez jeszcze 3 lata. Ok skonczyłem już z moimi przeciwnikami, przejdźmy na chwilkę jeszcze do nowych na Showtime, Tak więc na wstępie chciałem was serdecznie przywitać na MOIM show. Zacznę od pana Yep yep yep Sipa Shefilda, kupę mięśni... Lecz za to jaka kupa mięsni, Jackson mógłby się śmiało od ciebie ucvzyć jak straszyć ludzi, widzałem kilka twoich występów na RAW i naprawdę zrobiły na mnie wrażenie, oby tutaj poszło ci równie dobrze, a może nawet lepiej powodzenia. No i druga osoba, Y2J Chris Jericho. znam tego pana z występow w WCW, od tego czasu ponoć wzrosły jego Ring Skille, niektórzy mowili nawet że ma najlepszy Mic Skill w WWE, lecz jakoś do mnie nie przemawia, cóż może kiedyś to się zmieni. Cóż pora zbierać się do domu, jutro znów bieganie, siłownia sparingi, i tak w kółko. Pozdrowienia dla wszytkich nieudaczników przed TV, weźcie zjedzcie jakąś sałatkę a odłurzcie już te Chipsy bo robicie się grubsi od MVP.

 

Sting wychodzi z szatni bez wyłanczania kamery, w pewnym momencie baterie kończą się, obraz znika
sig.png

  • Posty:  605
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1908teddibiase.png

 

[Kamerzysta powoli wchodzi do szatni Ted'a i zaczyna go kręcić]

 

Witać się nie będę bo nie mam z kim, bo żaden z tych biedaków nie dorasta mi do pięt, ale tu nie chodzi nawet o moją kasę, tylko o umiejętności i mądrość, której na pewno brakuje moim przeciwnikom. HBK, Sting czy Jackson, niby który z was ma mnie pokonać?... Właśnie na nie jest tylko jedna odpowiedź żaden z was nie ma tak dużych umiejętności by móc stoczyć ze mną równą walkę i dam sobie radę z wami trzem w mgnieniu oka. Sting to twoje debilne WOO!! nie wiem kogo ty parodiujesz Zack'a Ryder'a czy Rick'a Flair'a. Sting słuchaj uważasz mnie za niegodnego walki z tobą, ale mam do ciebie pytanie kto był w WWE od 24 roku życia czyli w tak młodym wieku osiągnąłem więcej niż ty przez ponad 25 lat kariery, więc to pokazuje kto jest lepszy, ale dobra powiedzmy że walczyłeś w WCW i właśnie ile lat już WCW nie istnieje. Mógłbyś być dla wielu zawodników ojcem, a ty z siebie robisz debila z pomalowaną facjatą. Sting zastanów się nad swoim życiem bo nie dość że nie masz tego co jest najważniejsze w życiu to jeszcze co pomyślą sobie twoje dzieci jak na Apocalipsis nie wytrzymasz kondycyjnie i będę cię nie miłosiernie obijał i nie będę patrzył ile masz lat dziadku. Jeśli zdecydujesz się wyjść ze mną do ringu, to przekonasz się co to piekło, bo zrobię z ciebie miazgę. Sting wycofaj się to może ktoś cię kiedyś doceni i proszę jak masz wyjść ze mną do ringu to zmyj te malowidła z mordy bo wyglądasz co najmniej śmiesznie. Więc pamiętaj pójdziesz jako pierwszy na zniszczenie, ale pocieszę cię nie będziesz jedynym, który tego wieczoru zostanie zniszczony przez mnie, a następnym będzie Ezekiel Jackson. O nim nie mam za wiele do powiedzenia bo jak ktoś tak nadużywający sterydów może walczyć i bezcześcić show na które będą pracować takie gwiazdy jak ja? Jackson, masz super tt Partnera, dobraliście się. Ty napakowany i głupi, a Jack tylko głupi... Jednak WCE pokazała który z was jest lepszy bo Swagger nawet nie dostał walki na PPV i to pokazuje to że nikt się z nim nie liczy, choć pewnie będzie chciał interweniować w naszym starciu, ale nawet to Jackson ci nie pomoże. A te wasze marne zapowiedzi że sprowadzicie pasy TT na Showtime pokazują waszą głupotę bo jak ty Jackson, który rusza się wolniej od Big Show'a i jest słabszy od Rey'a Mysterio chce pokonać obecnych mistrzów??... Więc wam znaczy to Jackson i Jack życzę dobrego psychologa i nie wygadujcie tych głupot więcej bo są one nic nie warte i nawet te grubasy was wyśmiewają. Ezekiel lepiej wracaj w swoje rodzinne strony, bo tu nie jesteś nikomu potrzebny bo w WCE jest jedna osoba, która potrafi wznieść ratingi Showtime na najwyższe w historii i jestem to ja Ted DiBiase Jr. albo może mam dla ciebie lepszą propozycje powróć do swojej początkowej roli w WWE czy zostać ochroniarzem jakieś wielkiej gwiazdy, choć tak możesz się sprawdzić bo nie widzę dla ciebie szansy w pojedynkach ze mną, a może nawet ten dziadek Sting jest od ciebie lepszy. Jeszcze na koniec zostawiłem sobie HBK Shawn'a Michaels'a. Shawn masz na swoim koncie wiele nagród i wiele pasów należało do ciebie, ale niestety to było dawno i tylko nie liczni już to pamiętają. Powiem ci że nie powiększysz swojego konta o pas Hardcore w WCE bo do tego musiałbyś zostać pretendentem, ale to wiąże się z pokonaniem mnie na Apocalipsis, a to jest wręcz nie możliwe. Nawet Sting zaczął ci wyliczać wady i może raz się z nim można zgodzić, choć umiejętności może kiedyś miałeś, ale twoja kondycja jest dziura jak ser szwajcarski. Charyzmę może masz, ale to ty nie da się wygrać z dużo młodszym rywalem jaki ja jestem. Jeszcze do tego masz złudzenia że powróci twoja era, ale na to nie ma szans bo WCE umie sobie dać bez ciebie radę, nie tak jak WWE. HBK zgodzę się z tobą nastanie era dominacji, ale ty który wszystkich i wszytko zdominuje będę ja. W całej mojej rodzinie wszyscy już nie mogą doczekać się mojego debiutu w WCE i nie dziwię się im, bo chyba każdy nie mógłby się doczekać, aż ktoś z jego rodzinny stanie się gwiazdą rozpoznawalną w każdym zakątku świata, nawet w Arizonie, gdzie ty Shawn przyszyłeś na świat. Tak mi się wydaje że już cała Floryda żyje tym co stanie się w tą niedziele i chyba właśnie całe rodziny zasiądą przed Telewizorami by zobaczy co Ted DiBiase zrobi z tymi nieudacznikami i dzieci będę płakać bo ja nie znam litości i dlatego te gale odbywają się po dobranoce.

 

[Ted bierze do ręki gazetę]

 

Oj jestem na pierwszej stronie i nawet fajny nagłówek "Pojawił się nowy dominator", a jeszcze na ostatniej stronie jest małe podsumowanie i tam są szansę w procentach i dostałem tylko 97% na moją wygraną, a oni razem 3% i tak ktoś jest wielkim optymistą. Trzeba powiedzieć że chyba nie tylko Floryda żyje moim debiutem, ale cała Ameryka i inne nacje na całym świecie chcą zobaczyć tą pamiętną chwilę, kiedy to spiker wypowie te słowa "Here is your winner and new 1#contender for Hardcore Championship becomes Ted DiBiase Jr!!!" po usłyszeniu tych słów zostanie mi tylko pokonanie mistrza, choć sam nie wiem kto nim będzie, ale mam pewne przypuszczenia że to będzie Alberto Del Rio, bo tylko on zasługuje na ten pas z trójki Del Rio, MVP i Edge, jednak mistrzem długo nie pozostanie bo ja wypatrzę odpowiedni moment i odbiorę to trofeum, a do tego jeszcze ten pas zostanie w moich rękach na długi czas i będę go pewnie bronił przed kolejnymi nieudacznikami którzy będą chcieli położyć na tym cacku swoje brudne ręce. Chyba wszystko co miałem powiedzieć to powiedział...a jeszcze jedno panowie przestańcie wariować z tymi koszulkami z waszymi marnymi karykaturami bo tylko koszulka, którą mam teraz na sobie na prawdę coś znaczy, a te wasze badziewia to tylko to wycierania podłogi się nadają. Więc tyle i narka grubaski, a moim przeciwnikom życzę wielu koszmarów ze mną w roli głównej.

 

[Ted daje kamerzyście koszulkę i 5 dolców, w tym momencie obraz się urywa]

  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

cenaa.png

***John siedzi przed budynkiem WCE, podchodzi kamerzysta i zaczyna mówić ***

Chris czy ty mówisz do mnie? Nawaliłeś się na tym swoim koncercie? Uważasz, że jesteś lepszy ode mnie bo masz ten swój zespół? No i co z tego, jesteś mniej obecny i to Cię skreśla. Jestem ciekawy co ty tam robisz, śpiewasz czy tylko pijesz? Ledwo przybyłeś tutaj i już się chwalisz, bo mam swój zespół, bo ty to, bo ty tamto. SHUT UP CHRIS!! Nikogo tu nie obchodzi co ty masz. Tutaj najważniejsze jest to co potrafisz i czy uda Ci się coś zrobić. Może tego nie wiedziałeś, że to właśnie ja pokonałem Cię i utrzymałem przy sobie pas WHC w WWE. Ale mogę to powtórzyć. If You Want Some Come Get Some. Tak Chris przyjmuję twoje wyzwanie na walkę I Quit na następnym ST. Nie ma co zwlekać z tym bo jesteś kiepski. Przypominają mi się chwile, w których każdą walkę przegrywałeś. Taka ciota jak ty nie ma czego szukać w WCE.. A ak w ogóle to po co wspominasz o moich sukcesach? Zazrościsz mi? Widzisz i tym się różnimy, ja wygrywam co idzie wygrać, a ty tylko jobberujesz. I to co mówisz to kłamstwo, przypomnij sobie jak było... Przybyłem do WWE i nie miałem pasa od razu tak jak ty to mówisz. Musiałem się namęczyć, napracować, żeby jakiś zdobyć i tutaj też tak będzie, ale specialnie dla Ciebie poczekam i rozwalę Cię na najbliższym ST. Jak wiesz to ja nie przegrałem żadnego pojedynku w stypulacji I Quit, nigdy nie usłyszysz ode mnie tych dwóch wyrazów. NIGDY! Ale za to ty będziesz płakać i błagać o litość jak zapnę STF. No i co? No i co? Chris już lecisz do mamusi? Nie płacz, to nic nie boli jak szybko się poddasz, albo wcale nie wyjdziesz do walki, tylko jak zdecydujesz się i wejdziesz na ring no to już będzie sprawa załatwiona. Wezwij sobie karetkę bo nie wiem czy przeżyjesz tą walkę. Dobra chyba jesteś trochę przestraszony, więc zacznę od czegoś innego. Chris nie wiem jaki masz problem, ale nie podoba mi się to. Nie podobają Ci się moje sposoby zainteresowania? Moje gimicki? To weź się odwal. Wiesz od czego postało The Champ Is Here? Od tego, że ja zawsz wygrywam i wiem jak zdobyć dany pas. Jestem mistrzem nawet bez pasa przy sobie. Ty niestety nie znasz tego uczucia, od początku kariery byłeś nikim i tak jest do dziś. Następna sprawa to twoja umiejętność wypowiedzi słownej. Jeśli już chcesz coś o mnie powiedzieć to mów to normalnie i poprawnie, nie przekręcaj moich znanych ruchów jak You Can't See Me. Jedyny mój wniosek co do Ciebie to brak umiejętności podstawowych wyrazów. Ale dlaczego ja się dziwie, przecież ty szkoły nie skończyłem. Cały czas chlejesz na tych koncertach i nie masz czasu się czegoś nauczyć albo potrenować. Ale to już nie moja sprawa tylko twoja. HAHA jeśli mówisz o gimicku to może twoja babcia wymyśliłaby mi lepszy co?? Czekaj jeden taki twój "nickname" mam. Uwaga mówię: Y2J. FUCK! Ale wiesz, że alfabet ma więcej liter i cyfr. Co to ma być? Jednak twoja babcia nie zna się to lepiej jej tu nie wtrącaj bo coś może jej się stać jeśli ze mną ostro zadrzesz. Oczywiście, ja nie chcę atakować twojej babci, tylko mówię, żebyś nie przesadzał bo może to się skończyć źle. To jest dopiero początek a mi już braknie słów na twoje zachowanie. No ale dobra ostatnio zauważyłem wypowiedź pewnego zawodnika, którego doskonale pamiętam. Alberto Del Rio to właśnie ty spowodowałeś, że byłem nieobecny. Mało ważny jest Chris, bo w twoim przypadku szukam zemsty i zobaczysz doszukam jej się. Może nie teraz, może nie jutro, ale dostaniesz za swoje. Czy tak naprawdę myślisz? Alberto myślisz, że jesten nikim w tej federacji? Po powrocie nie miałem jeszcze ani jednej walki ale to się zmieni. Przypomnij sobie kto prowadził najlepszy feud z Triple H w 201? No kto? JA!!! Więc wypraszam sobie takich dennych komentarzyków od meksykańskiego pudla...... Myślisz, że przebierając się za mnie jesteś lepszy? Jesteś sprytniejszy? Gówno prawa. Tak w ogólnie nie wiem kto Ci sprzedał moje koszulki? Chyba, że ukradłeś komuś.. To raczej będzie prawdopodobne. Ukradłeś. Całe życie kradniesz i teraz też. Oj Alberto, to są Stany Zjednoczony, USA, a nie Meksyk. Tam możesz sobie robić co chcesz, ale tutaj NIE! A wiesz dlaczego? Bo WCE mają takiego zawodnika jak ja i w każdej chwili może Ci nakopać. Jestem ciekawy kto będzie jobbował w federacji. Jakie ty masz sukcesy? Pokonałeś mnie na PPV i to chyba wszystko. Tylko, że teraz ja jestem obecny, a Ciebie może zabraknąć i jeszcze zobaczymy kto komu będzie buty czyścił. Złamie Ci kręgosłup i nic innego nie będziesz mógł robić tylko lizać, czyścić....... Gwiazda znana z gadżetów? A widzisz, przynajmiej ludzie chcą nosić i mieć te gadżety. A ty co masz? Parę brudnych butów, jakiś beznadziejny szaliczek i co chwila przyprowadzasz nowy samochów. Dziwię Ci się, bo ktoś to tylko sprząta hol ma kasę na takie cudeńka. No ale ty pewnie je wyporzyczasz na pewien czas... Nie mylę się prawda? Dobra, po co ja tak nawijam o osobie, która nic nie znaczy dla WCE. No proszę kolejna osoba miała mi coś do powiedzenia. Wielki Ezekiel Jakson nie wiem po co zaczynasz ze mną, ale skoro powiedziałeś te pare dziwnych słów, to muszę na nie odpowiedzieć prawda? Tak JEST! Serio myślisz, że dominujesz na ST? Jeśli tak to twoja dominacja się skończy, a wiesz dlaczego? Znam jedno takie fajne stwierdzenie Never Give Up. Przypomina to mi dawne czasy, w których nie było takich palantów jak ty. Byli sami najlepsi. Ale co ja będę Ci tu opowiadał o dawnych latach. Liczy się tu i teraz. A tu i teraz to ja, John Cena. Nie obchodzi mnie to czy jesteś najlepszy czy nie, ja wszystkich pokonam. Ale dobra, widze, że starasz się o walkę o Hardcore Championship. Chyba sobie jaja robisz? Ty i hardcore... Już prędzej HBK Shawn Michaels zdobędzie to miano do pasa niż ty. Jesteś zbyt młody na takie przeżycia więc na razie oszczędę Ci tego i nic więcej do Ciebie mówić i mieć nie będę. No chyba, że będziesz chciał odpisać to wtedy się policzymy. Ale obecnie nic nie mam i lepiej niech tak zostanie zrozumiałeś??? Najwięcej do mnie to miał Chris Jericho, więc do niego muszę wrócić. Wiesz co to jest dominacja? To właśnie JA! Na CrashDay dominuje Destination a tutaj zaczną ja. Radzę Ci, nie pojawiaj się tutaj, jedź sobie ze swoją kapelą daleko, daleko, bardzo daleko i nie wracaj.. Będziemy mieli o jednego kretyna mniej w Wrestle Championship Entertaiment. Ale co ja będę więcej o kretynach mówił, ty doskonale wiesz jak to jest. Dobra a więc rozumiemy się dokładnie, więc pamiętaj The Champ Is Here!!

*** Kamerzysta odchodzi ***


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

skipsheffieldblackfashi.jpg


[skip przechadza się korytarzami budynku WCE, na widok kamerzysty podchodzi do niego z uśmiechem klepiąc go po plecach]

Witam, o to znowu Ty. Mam nadzieje, że już się pozbierałeś po naszym ostatnim spotkaniu. Skoro już na Ciebie wpadłem poświęcisz mi chwilę. Wiem, że już za parę dni Apocalypsis więc nie zajmę Ci dużo czasu bo pewnie szukasz zawodników którzy wystąpią na gali. Mnie oczywiście jeszcze nie będziecie mieli okazji zobaczyć w ringu, dopiero parę dni temu zawitałem do tego show, więc trudno żebym zaraz miał walkę na ppv. Szczerze powiedziawszy jestem tu pierwszy raz. Przyszedłem zwiedzić miejsce gdzie będę pracował przez najbliższe lata, miejsce, które stanie się moim domem a ja stanę się jego twarzą. Byłem na siłowni, sali treningowej, w bufecie, przyniosłem parę rzeczy do swojej szatni i musze powiedzieć, że tutejsze warunki całkowicie mi odpowiadają. Podoba mi się, a to dobrze, bo zostanę tu na dłuuugo. Tylko jedna rzecz jaką tu zastałem nie spodobała mi się… Oj nie spodobała… A ja jestem prosty facet, jak mi się coś nie podoba to nie waham się tego okazać. No, ale o tym później, przypomnij mi na koniec żeby do tego wrócić. Taaa… Szczerze mówiąc przyznam Ci się że miałem jeszcze inny cel dzisiejszej wizyty. Chciałem się pokazać. Wiem, że każdy tu już słyszał o pojawieniu się Byka, każdą tutejszą gwiazdkę przeszedł już dreszcz, gdy słuchała naszej poprzedniej rozmowy, każdemu tu już informacja o moim przybyciu utknęła w głowie. I o to mi chodziło… Teraz chciałem im jeszcze unaocznić moją osobę, by zobaczyli na własne oczy tego, który wywołał u nich ten podświadomy lęk. Czułem ich wzrok, czułem ich respekt. Nie wiedzą, czego mogą się po mnie spodziewać, nie wiedzą, na kogo padnie. Zapowiedziałem, że zadebiutuję z wielkim impetem. Ale kiedy? Czy na Apocalypsis? Czy na Show Time? A może właśnie w tym momencie zaznaczę swoją obecność posyłając do szpitala pierwszą napotkaną osobę. Może padnie na mistrza? Może padnie na jakieś duże nazwisko? A może nic wielkiego się nie stanie? Nie teraz? To, kiedy? Takie właśnie myśli krążą po głowie każdemu, kogo dziś mijałem w tym budynku. I to był właśnie mój cel… Teraz każdy na tym show zaczynając od mistrza wagi ciężkiej przez wszystkich zawodników aż do zwykłego komentatora zamiast skupić się na nadchodzącej gali ma w głowie obraz szarżującego byka, obraz Skip’a Sheffield’a. Zamiast myśleć o obronie pasów, a zdobywaniu pasów i wygrywaniu walk, każdy myśli teraz o mnie, o tym, co zrobię by zostać zauważonym i czyim kosztem osiągnę to, co chce. I bardzo dobrze, bo ta czujność może Was ocalić. Nikt nie jest bezpieczny, nikt nie wie, co zrobię i kiedy to zrobię. Szczerze mówiąc sam tego jeszcze nie wiem. Kiedy nadejdzie odpowiedni moment, będę wiedział że to teraz, że teraz zostanę zauważony, że teraz właśnie ta osoba znalazła się w nie właściwym miejscu, i nie właściwym czasie. I mało mnie obchodzi, kto to będzie. Chodź wyjdziemy pooddychać Świerzym powietrzem.

[Obaj z dziennikarzem wychodzą przez główne drzwi, Skip siada na ławce, wyciąga z kieszeni tabakę i bierze dwa porządne niuchy]

Chcesz? Eee... Nie wiesz, co dobre. Dobra myślę, że, mniej więcej przedstawiłem Tobie, światu i moim przeciwnikom, czego możecie się po mnie spodziewać. Wiem, że zostanie to zapamiętane. Teraz słówko o ludziach których tu widziałem, których wypowiedzi słuchałem wcześniej. Jak na razie tylko jedna osoba w tym całym Show wykazała się zdrowym rozsądkiem. Tak, kto słuchał ten wie, że chodzi o Stinga. Nie wiem czy chciałeś się podlizać, czy chciałeś się upewnić, że to nie Ty padniesz ofiarą mojego debiutu, czy po prostu chciałeś mnie szczerze powitać. W sumie nie obchodzi mnie to, słusznie zauważyłeś, że przy mnie Jackson jest tępą masą mięśniową i to mi się podobało. Nie szukam tu przyjaciół ale potrafię okazać szacunek ludziom którzy okazują go mnie. Dlatego Sting, możesz być spokojny, nie padniesz ofiarą mojego debiutu. Chyba… Jeżeli o to Ci chodziło, gratuluję, spryt też jest u mnie w cenie więc jak już mówiłem mało mnie obchodzi co Tobą kierowało gdy o mnie mówiłeś. Zauważyłem tez że poza mną zadebiutowały tu jeszcze dwie osoby. I to nie byle jakie. Dwa wielkie nazwiska, trochę przereklamowane, ale wielkie. John Cena i Chris Jericho. Może i w przypadku tego pierwszego jest to powrót ale tak czy siak z tego co wywnioskowałem z Waszej wymiany zdań obaj będziecie debiutować na najbliższym ST walcząc w ‘I quit machu’. Pomijając mój wielki debiut musze też zadebiutować w ringu. I tu mam dla Was propozycje. Skoro dla całej naszej trójki będzie to pierwszy Show Time, stańmy w ringu razem. Debiut vs debiut vs debiut W ten sposób wszyscy zobaczą, kto naprawdę jest w stanie coś tu osiągnąć. Zresztą, co to dla Was, obaj posiadaliście mnóstwo pasów w WWE, obaj jesteście wielkimi gwiazdami (z nazwiska…), obaj macie za sobą długie kariery i macie duże doświadczenie. Ja… Nie miałem nigdy żadnego pasa, można powiedzieć, że jeszcze nic nie osiągnąłem. Tak, więc, myślę ze takie ‘gwiazdy’ nie powinny odmówić komuś takiemu jak ja. Proponuje Wam na najbliższym ST Triple Threat I Quit Elimination Match . Zobaczymy, kto tu naprawdę jest przyszłością tej federacji, a kto przereklamowaną gwiazdeczką… Heh mam nadzieje, że się nie przestraszycie. Oczywiście byłoby to zrozumiałe ale pamiętajcie, że jeśli nie odważycie się stanąć ze mną w ringu, ściągniecie na siebie gniew Byka a nie wiem co dla Was będzie gorszym przeżyciem. Yhh dobra, miałem Ci zając tylko chwilkę a jak zwykle się rozgadałem…

[skip wstaje i zakłada kapelusz, wyrzuca do śmieci opakowanie po tabace i coś w śmietniku przykuwa jego uwagę. Sięga, coś wyciąga i spogląda z byka na kamerzystę]

No i co? Miałeś mi chyba o czymś przypomnieć nie? Właśnie. Jak wspominałem wcześniej jedna rzecz mi się tu nie podobała i rzuciła mi się bardzo w oczy. Chodziło mi właśnie o to

[Rozkłada przed kamera wyciągniętą ze śmietnika koszulkę z logiem „Era of Ezekiel”]

W całym budynku wszędzie walają się te szmaty. W życiu nie widziałem tak żałosnego i tandetnego sposobu na zwrócenie na siebie uwagi… Koleś… Chcesz zaistnieć, pokaż co potrafisz w ringu a nie rozdawaj gadżety reklamowe… Już wcześniej mówiłem że jesteś pierwszy na mojej liście. Rozwalić bez trudu kogoś Twoich rozmiarów to zawsze coś. Poza tym widzę, że nie masz szacunku dla starszych, znieważasz Sting’a a on załapał u mnie plusa. No a te szmaty już w ogóle przesądziły o Twoim losie. Nienawidzę pozerstwa i tandety… Pozatym nie widziałem ani jednej osoby ubranej w to g... coś... wszędzie się to tylko wala po ziemii i zapycha śmietniki... Masz spore szansę stać się ważną częścią mojego debiutu. Radzę Ci mieć oczy dookoła głowy… W niedziele też… A co do tych koszulek… Jak mówiłem na początku, jak coś mi się nie podoba, okazuje to. Jak chcesz wiedzieć co mam namyśli przejdź się pod szatnie Jacksona… Na pewno się domyślisz o co chodzi… A teraz się zbieram… I pamiętajcie, nie występuję na Apocalipsis ale.... nie występuje… oficjalnie… Powodzenia wszystkim i pamiętajcie że będę obecny na Backstage. Żegnam iiii

JEP! JEP! JEP!

TO SHOW TIME COMES BULL TIME!!!

JEP! JEP! JEP!

[skip odchodzi a kamerzysta idzie w stronę szatni Ezekiel'a Jackson'a. Na drzwiach zastaje rozszarpaną koszulkę przybitą do nich nożem a nad nią wyryty napis "BULL TIME"]

 

 

 


  • Posty:  734
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.11.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  iPhone
  • Styl:  Klasyczny

Chris_Jericho.jpg

[Y2J siedzi w szatni i słucha wypowiedzi Jasia Cena'e. I zaprasza kamerzyste, ponieważ chce odpowiedzieć na słoa Jasia.]

Aj, aj Cena, Cena, Cena. Jak śmiesz mi mówić, że wygrasz z takim zawodnikiem jak ja? No powiedz jak śmiesz? Na ShowTime zmuszę Jasia Cene do powiedzenia słów I Quit! I Quit!!!! I Quit!!. To będą twoje ostanie słowa w naszym pojedynku które usłyszy cała widownia. A na koniec gdy będzie grała twoja muzyka dzieci będą krzyczeć i cała widownia. Cena sucks!! Cena sucks!!. Ale ty następnego dnia powiesz, że to był przypadek i nikt nie jest wstanie Cie pokonać. Tym razem tak nie będzie Jasio. Ja jestem najlepszy w tym co robię i już wypowiesz magiczne słowo I Quit. Wezmę mikrofon i będę się z ciebie nabijał, a wtedy jak wstaniesz dostaniesz Codebreaker!! Codebreaker!! I to będzie moje zakończenie tej walki. A wtedy ty będziesz leżał ja uniosę rękę w geście zwycięstwa. Ale ty potem będziesz chciał rewanż, a ja się zgodzę. Rozumiesz? Zgadzam się na rewanż jak przegrasz. Bo wiadomo, że przegrasz. Gdy żałożę Ci Walls of Jericho i będziesz krzyczał I Quit! I Quit! I zmuszę John'a Cenę do powiedzenia słów I Quit! Ale dobra idźmy dalej. Powiedz bohaterze nam dlaczego wykonujesz tylko swoje ulubione akcje co? Najpierw Jasio Cena dostaje całą walkę, ale nagle zaczyna się w zmartwychwstanie i Jasio funduje nam shoulder block, shoulder block, a następnie You Can't See Me??. I na sam koniec gdy pod F-U się nie uda zapina nam swoje gówniane STF. John mówiłeś coś o moim skróconym gimmicku tak? Wiesz dlaczego mam taki krótki? Mam taki krótki, bo mi się taki spodobał i jest sto razy lepszy od twojego. Niedobrze mi jak patrze jak gadasz. The Champ is here. Kto by widział taki przydomek. Matko święta. Cena kto Ci wymyślił to co? A, a, aaa wiem. Wspominałem już w poprzedniej wypowiedzi. Babcia Ci wymyśliła, a mój wymyślali najlepsi, a twój babcia. Hahahah. Cena, Cena mówiłeś coś o tych hipokrytach Ryjo, Jackson i kto? A tak wiem, wiem już to ten, no, no Shawn Michaels który podnieca się walką o 1# contender for Hardcore Champions. Ludzie co wy w nich widzicie? Co ma Sting wspólnego z Hardcore? Nic słyszycie nic! A taki Jackson? Co ma wspólnego z hardcore? Nic i jeszcze raz nic! O i został mi ten psychopata Shawn Michaels. Powiem Ci, że ty masz 0 hardcore. A Shawn już się tym podnieciłeś, że jesteś 1# contender? Mi się wydaje, że tak, ale moim faworytem jest niejaki Ted DiBiase Jr. Ten też nie ma nic wspólnego z hardcore, ale stara się. Dobra teraz już nie gadajmy o tych wszystkich hipokrytach, bo mi żal jest ich. Niedawno pojawił się niejaki Skip coś tam. A już wiem to jest JEP JEP JEP JEP JEP. Powninno byc JE**O CIĘ JE**O CIĘ? Ty chcesz walczyć z takim zawodnikiem jak ja? Przecież ty mi do pięt nie dorastasz, bo ja jestem najlepszy w tym co robię, a ty gadasz ciągle jedne słowa JEP... Nie chce walczyć z takim cieniasem jak ty.. Powiesz mi co ty umiesz zrobić oprócz powiedzenia słów JEP, JEP? Masz jakiś subbmission? No powiedz masz? Jak byś z nami walczył to co? Byś co robił aby John powiedział słowa I Quit? Bo wiemy, że ja nigdy nie powiem tych słów i jak ty też nie powiesz I Quit. Tylko powie nam dziecko szczęścia. Skip, skip. Myslisz, że jak ja zadebiutuje to ty też musisz? Nie tak nie będzie. Znajdź sobie innego przeciwnika do walki, bo my z Jasiem mamy spory do rozwiązania ktorych ty nie zrozumiesz. Możesz sobie pomarzyć tylko żeby ze mną zawalczyć. Bo ja jestem Chri Jericho i jestem najlepszy w tym co robie. ALe dobra wracając do ciebie.. Jak wiemy byłeś w Nexus w WWE, a odszedłeś, ponieważ doznałeś kontuzji. A teraz też chesz wrócić do domu na pół roku? No powiedz chcesz? Jak ze mną zawalczysz wrócisz do domu na kolejne pół roku lub więcej. Wrócisz tak jak Edge który został kontuzjowany. TO chyba tyle co chciałbym o tobie opowiedzieć, ale teraz pogadamy o PPV które odbędzie się już niedługo. Tam mój Tag Team partner z WWE zmierzy się z jakimiś cieniasami. To będą Alberto Del Ryjooooooooooo i ten grubas MVPPPPP. Jestem pewny na sto %, że Edge to wygra, bo on jest tak samo wspaniały jak ja. Dobra powrócimy jeszcze do naszego bohatera Jasia Cena'e. John, John co myślisz o tym abym Cię wysłał do domu na pół roku albo na dłużej co? Myślę, że to jest dobra propozycja, bo potem wrócisz i dostaniesz push na jakiś pas w WWE? HAH co ja mówię tutaj przecież tak nei będzie. Nie dostaniesz tak szybko title shot'a gdy ja jestem. Pamiętaj moje słowa Chris Jericho jest najlepszy w tym co robi.

[Chris śmiejąc się wyprasza kamerzyste i śmieje się dalej z Jasia Cena'e]

37184451712723064921.png

 

 


  • Posty:  1 176
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

sheltonbenjamin.jpg

 

(Shelton oglada nagranie z wypowiedzia Triple H'a i w chwili gdy sie konczy zdziwiony wylacza telewizor, odwraca sie w strone kamery i zaczyna mowic...)

 

Wiesz, Hunter, musze przyznac, ze jeszcze nigdy nie spotkalem osobe, ktora az tak bardzo stara sie znalezc na samym dnie poprzez prowadzenie nieudolnych konfrontacji z osoba poprostu lepsza. Wiesz, kwestie slowa "honor" pozostaw daleko od siebie, gdyz jestes ostatnia osoba, ktora powinna w ogole planowac zastanawianie sie nad doglebnym jej znaczeniem. Powiadasz, ze w dzisiejszych czasach licza sie tytuly, slawa i pieniadze. Trudno sie z tym niezgodzic, w dzisiejszych czasach tylko to sie liczy. Jednakze droga, ktora sie obiera by owe cele osiagnac pokazuje tak na prawde kto ma honor a kto nie. Powtorze to poraz kolejny...Na pierwszy rzut oka mozna calkiem sporo wyczytac z kart historii ukazujacych twoje zdobycia, liste pokonanych wrestlerow itp, jednakze jesli sposobem jest droga na skroty, ktora nagina meski honor to juz dluzej nie mozna ciebie nazywac prawdziwym twardzielem. Nie obchodza mnie nieczyste zagrywki podczas pojedynkow, sam duzo oszukuje, bo wlasnie na tym ten sport polega. Nie obchodzi mnie aroganckie zachowanie wobec innych, podkreslania wlasnej wspanialosci, bycie pewnym siebie az do bolu, gdyz sam nie bez powodu tak robie lecz to wszystko nie ma znaczenia, poniewaz to nie paskudzi cos, co utrzymuje meszczyzne przy zyciu. Spojrz prawdzie w oczy, a to moze byc bolesne, bo prawda jest nieugieta, od niej nigdy nie uciekniesz i choc mozesz o niej zapomniec ona zawsze utrzymuje przy zyciu to, co inni na prawde winni wiedziec - ty juz dawno straciles ta platynowa wartosc, ktora PRAWDZIWY facet ceni sobie najbardziej...no, moze poza arsenalem, ktory znajduje sie w gaciach...Hunter, ty juz nie bedziesz nazywany czlowiekiem z wielkimi jajami, wszystko przez to, ze stales sie zakala rasy ludzkiej. Czuje sie zazenowany kiedy faktem jest to, iz obaj do niej nalezymy. Zyciowa walke juz dawno przegrales, juz nigdy nie bedziesz uwazany za nieuczciwego gracza z duma. Teraz jestes poprostu szmata, bez zadnych prespektyw zyciowych, ktora juz do konca bedzie polegala na pomocy. Co do walk, to fakt, wygrales calkiem sporo ale wszystkie byly podsuniete tobie pod nos, nie dazyles do celu samotnie, nie kroczyles sciezka tylko za pomoca swoich wlasnych nog, zawsze czekales na to, ze ktos do ciebie przyjedzie i cie podwiezie, bo najzwyczajniej w swiecie sie poddales, nie miales sily ani checi by zakonczyc cos samemu. Ja zas mialem od poczatku wszystkich gdzies, nie liczylem na niczyja pomoc. w WWE nie osiagnalem za wiele, bo zarzad nie lubial ludzi ktorzy nie sa ich prywatnymi pieskami, nie przybiegaja na zawolanie, nie liza dupy. Zadnej szansy na walki o glowne pasy nie dostalem, bo Rada Najzywsza miala przyjemnosc z tego, ze reszta tak gleboko im sie w tyly pchala. Olalem ich, odszedlem i trafilem tutaj. Zostalem natychmiast dolaczony do walki i o pas i chcesz wiedziec tak na prawde dlaczego? Bo zasluguje...Jak widac zostalem doceniony, uswiadomili sobie, ze jestem poprostu najelpszy, the real Gold Standard i ze ktos taki jak ja bedzie tym PRAWDZIWYM championem. Teraz spojrz gdzie obaj sie znajdujemy...Jestesmy "niby" na tym samym poziomie, main eventer'zy. Jak widac twoja "bogata przeszlosc" na wiele sie nie zdala skoro obaj wyladowalismy w tym samym miejscu. Aczkolwiek ja mam przewage, mam ten komfort myslenia, ze zrobilem to w godny sposob, nie przyczynialem sie do tego, iz inni traca a ja zysuje TYLKO dzieki znajomosciom u gory...To sprawia, ze stoje wyzej od ciebie, ze jestem najzwyczajniej w swicie LEPSZY...

Teraz odnosnie twojego porownania mnie i ciebie. Mowienie, ze nie roznimy sie tak bardzo jest conajmniej nie na miejscu a doskonaly dowod na nasza potezna roznice dalem doslownie przed chwila. Wbij sobie to do swojego pustego, starego lba - nie jestes taki jak ja i nigdy nie bedziesz...Daleko ci do mnie ale ta odlegosc jest tak wielka i pelna przeszkod, ze nigdy sie nie zblizysz do mojej granicy, co wiecej nie przebijesz przez zadna trudnosc, bo poprostu nie potrafisz...Zrezygnowalbys jak na poczatku swojej kariery...

Dobra, jedziemy dalej. Kontunuowanie wytyczania tobie bledow nigdy sie nie skonczy, zawsze mam powod, podstawe by to robic, a to glownie dlatego, ze jestem lepszy od ciebie oraz tych bledow popelnilem dotychczas znacznie mniej niz ty. Kwestia fanow...Nie wiem czy tobie juz na starosc na sluch pada, bo jakos nigdy nie powiedzialem o nich cieplego slowa, gdyz najzwyczajniej na niego nie zasluguja. Uwazam, ze ich istnienie poprostu ma jeden cel - bycie gnojonym, lecz wisi na gorze jeden warunek - musi robic to osoba usadowiona wyzej niz oni a taka niewatpliwie jestem. Z toba sprawa sie komplikuje, jestes tam gdzie oni czyli nisko i to bardziej niz mozna sobie to wyobrazic. Dla twojej wiadomosci ja ich nie bronie, tylko podkreslam rownosc miedzy nimi a toba wiec twoje najezdzanie na nich udowadnia jak wielkim hipokryta jestes. Za kazdym razem to udowadniasz, wystarczy tylko ciebie posluchac.

Ostatnia prosta....Juz po jutrze gala, na ktorej nie zabraknie emocji...Nieoczekiwane zwroty akcji, krew, pot, lzy, ogolnie wszystko co mozna sobie wyobrazic. Glownym punktem programu bedzie walka o WHC. Punkt kulminacyjny nadchodzi, bedzie on masakrycznie szokujacy. Juz nie ma odwrotu, Harpun, twoj koniec jest juz bliski. The Gold Trio is gonna take over the entire WCE...Remeber that...

Have lots of feaaaaaaaaaaaaaaaaar!...'Cause The Gold Standard....IS!!.....HERE!! OK, I'm outta here...

 

(Benjamin wygania kamerzyste z szatni...)

Cos cienko u mnie z wena. Powroci ona pozniej, bo teraz juz nie ma o czym pisac...

 

f9740146ef2299a7841b514be93ac59a.png

 

bxdsfcb.png

49238945.png

wce.png

84995216.png

 

 


  • Posty:  1 019
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

ezekiel6cutoutbycrank.png

Jakson widzi że jeden z pracownikow nie nosi koszulki z logiem ,,Era of Ezekiel''

Co ty robisz ??? Za kogo ty się masz kazałem wam to nośić !! I co to jest na moich drzwiach od szatni !!! zdjąć mi to już !! Co to ma być żeby twarz federacji miała jakieś gówno na drzwiach i nikt mnie nie słucha !!! Ja muszę mieć szatnie na najwyższym i wszystko na najwyższym poziomie, musze trenować przed moją walką na PPV a właściwie nie musze bo jestem pewny że pokonam każdego kto tam będzie.Może i walki z czterech to nie mój dobry sposób na wygraną bo jestem bardziej skupiony na walkach one vs one dlatego jak już wspominałem niektórzy tacy jak Shawn Michaels mogą wygrać przez szczęście ale zrobie wszystko żeby takie coś nie mogło się zdarzyć.Shawn porównywałeś nasze lata kariery i doświadczenie tak ?? A powiedz jaka to jest różnica teraz ? Może i walczysz 20 lat więcej lat niż ja ale co ci to dalo gdy ja cie niszcze na ShowTime ?? Odpowiedz jest prosta Nic.Jesteś Zerem już ci to mówie od dawna że nic już nie zrobisz w tej federacji.Chciałeś ze mną walke ? Dostałeś ją i co Przegrałeś, chcesz następnej ? Możesz ją dostać ale wynik będzie taki sam jak poprzedno, zapamiętaj na każdą walke przypada jeden przegrany, a ja zawsze wygrywam.Taki już jest los wielkiego Big Zeka.Słuchał różnych wypowiedzi gwiazd ShowTime a właściwie nie gwiazd.Niepamiętam kto mówił że jestem napakowany sterydami ale takie coś było więc moge odpowiedzeć że nigdy nie brałem nie biore i nie będe brał tego gówna to wszystko jest wytrenowane.Shawn gdy ty walczyłeś te 25 lat ja wtedy trenowałem i trenowałem i doszedłem to takiego poziomu.Jestem teraz dominatorem niszcze Dominuje na ShowTime i czas też zdominowac gale PPV.Moja dominacja będzie trwała do końca mojej wspaniałej kariery.Sting,Shawn wasza wspaniała kariera już przeszła teraz czas na mnie i na Ted'a dlatego ja lub on będziemy zwycięscami tego pojedynku ale już mówiłem niema litości dla nikogo więc Ted tak jak i wy przegra, Wygram go ja ale może Ted zostanie wyemilinowany ostani to zależy tylko odemnie bo ja będe rządził tą walką jak Prezydent rządzi swoimi Miastem czy Krajem.Wy tylko w niej wystąpicie a ja w niej wystyąpie i ją wygram.Zapomniałbym mam prośbe do tych co bedą nagrywać moje PPV gdy już wygram swoją walke prosze dokładnie porobić zdjęcia miny Shawn'a i reszty chce i to potem pokazać że ze mną nie ma żartów !!!! Obecny WCE Champion'em jest Christian pamiętam z nim przygode w WWE trzymał bardzo długo pas ECW a stracił go na czyją rzecz ?? Na moją i zoostałem ostanim ECW Championem mówi wam to coś czy domyślacie się o co mi chodzi ?? Chodzi mi o to że jak pokonałem Christiana odbierając mu pas to bez problemu wygram na WCE PPV Apocalypsis a nastepnie odbiore pas Hardcore obojętnie komu.Czekajcie pokaże wam coś.Ezekiel Wyjmuje z szafki płyte i wkłada je do DVD.

http://www.youtube.com/watch?v=MDL-ru7MKLk

Zobaczie 100 razy ten materiał o mnie tak właśnie traktuje moich rywali, rzucam nimi gdzie popadnie Zero litości jestem wielkim Dominatorem który na PPV zniszczy całą trójkę, Ted'a DiBiase,Sting'a i Shawn'a Michaels'a szykujcie się na mnie bo mnie trzeba uważać za najgroźniejszego w tej walce i w całym WCE, każdy z wrestlerów mówi że jest twarzą tej federacji ale tylko ja mówie prawde.Jednych powalam jednym uderzeniem innych dwoma a innym czymś więcej zobaczymy ile będe musiał zrobić żeby wygrać ten Fatal 4-Way Match ale myśle że nie dużo.Jakson wychodzi z Szatni i mówi do pierwszego lepszego pracownika żeby go uderzył z całej siły w brzuch.Pracownik go uderza. I co na tyle cie stać nic nie poczułem.Po chwili Jakson wykonuje lekkiego Clothesline'a na tym pracowniku i zaczyna krzyczeć Rozumiecie Era dominacji trwa Ezekiel Jakson to siła i potęga każdy kto mi się sprzeciwi zostanie pokonany w okrutny sposób.Widzimy się na PPV

Jakson odchodzi od Kamery.


  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

images?q=tbn:ANd9GcQnYktAIHUn-WtoUnPsemzbGpSdqezzu4ZN8IUuqXNDFsdfV3Yr

 

Sting Biega po parku, w pewnym momencie Widzi znajomego kamerzystę, podbiega do niego, chwilę rozmawiają, po czym kamerzysta, włacza kamerę, a sting zaczyna mówić

 

Witam wszystkich, w ten trochę zimny poranek, Wy dalej wylegujecie się w łóżkach?? Tak, to kolejny przykład na to że mimo wieku jestem lepszy od was, ja potrafię się zmobilizować, i wziąść się za ćwiczenia już wczesnym rankiem, by być dobrze przygotowanym do mojej walki, która odbędzie się już jutro. Nie miałem w planach już się wypowiadac, lecz gdy widzi się jednego normalnego kamerzystę to trzeba to wykorzystać, tylko nie wiem dlaczego mnie śledzi, jednak mniejsza o to, Wole żeby robił to tutaj, niż znów mnie nachodził w moim domu. Ok przejdźmy do rzeczy, jak juz mówiłem PPV juz jutro, już jutro wszyscy poznają nowego pretendenta do pasa Hardcore, kto nim będzie, to jasne jak słońce. Ale dla tych którzy mają jeszcze jakieś wątpliwości mowa oczywiscie o największej Ikonie tego Sportu, o jedynym, niepowtarzalnym Stingu, ktory mimo lat, czuje się rewelacyjniee, popatrzcie np na takiego Shawn, non stop narzeka że coś go plecy bolą, że ma kontuzje pachwiny, że zona mu nie dała, i takie tam. Jest to człowiek który jest rewelacyjny w narzekaniu, do wrestlingu w takim stanie zdrowia się po prostu nie nadaje, gdy skończył karierę w tym nic nie wartym WWE powinien się wycofać na dobre, a nie wraca do wrestlingu, do tego do najlepszej federacji świata, i jeszcze zamiast trzymać gębę na kłutkę to opowiada pierdoły, o lepszych od siebie, lecz jego czas jest policzony, już jutro odechce mu się tego, i znów wróci do narzekania, że HBK nie wygrał walki bo coś tam coś tam, a jaka jest prawda wszyscy wiedzą jego czas minoł dawno temu, widze dla niego tylko jedną możliwość wygrania tej walki, a mianowicie jeśli pomoże mu jego dawny kumpel HHH, lecz niestety, on ma na niego po prostu wyje@#^e, więc niestety, i t możliwość jest nie realna. Czas powiedzieć coś o kimś kogo ostatnio chciałem oszczedzić, lecz ta osoba nie daje mi takowej możliwość, mowa oczywiście o milionerze z przypadku, który prosi tylko non stop tatusia o nowe kieszonkowe, a ten zadufany w sobie głupiec, nigdy mu nie odmówi. Tak tak, Ted DiBiase jr czy jak mu tam było. Słuchaj szczylu, może i jesteś młodszy odemnie, może i sporo, lecz to jedyny twój atut, Wypominasz mi że nie występowałem w tym syfie WWE, a wiesz dlaczego?? ponieważ ich polityka mnie po prostu przeraża. To co oni zrobili z wrestlingiem to po prostu Hańba dla tego wspaniałego sportu, lecz to też raj dla takich debili jak ty, HBK, i Ezek Jackson. Powinniście jeszcze przy wychodzeniu na ring, rozdawać baloniki, i inne duperele, by bachory jeszcze bardziej was lubiły, bo niestety, starzy wyjadacze mają gdzieś WWE i tą jej politykę PG. Więc zastanówmy się.... Mając do wyboru WWE które po prostu ssie, a TNA w którym można zawszer zrobić dobrą walkę, nie oglądając się na dzieciaki, które płaczą na widok mojego kija, krzesełka, czy chociazby takich drobnych przedmiotów jak szkło, czy pinezki, Wybieram to drugie, i nie jest to żadna ujma, a jeśli ty uważasz inaczej to znaczy że jesteś na prawdę piepsznęty. Ok czas na wisieńkę na torcie, Ezek Jackson i jego sterydy, jego koszulka, i jego dominacja, HAHAHAHA to ostatnie naprawdę mnie bawi, oraz to że on naprawdę myśli że ktoś kupi to że nie brał żadnych sterydów. wiesz co Ezek, tobie naprawdę padło na mózg już od tych urzywek, latasz po zapleczu, gadasz jak połamany o swojej dominacji, a wygrałeś tylko z dwoma najwiekszymi łamagami tej federacji. Co do sterydów, nikt tego nie kupi że nie brałeś, nawet ci odmóżdżeni nieudacznicy na widowni, lub przed TV, brałeś, bierzesz, i będziesz brał dalej, MVP wciaga amfe, a ty się kłujesz w du$e, ot i taka prawda o tobie i twojej dominacji. No i na koniec parę słów to Skipa, słuchaj chciałem cię tylko najzwyklej w świecie powitać, podlizywac się nie mam zamiaru, bo po prostu nie uważam cię za zagrożenie, powiedziałem po prostu co myślę, mam nadzieję że nie staniemy ze sobą w ringu, przynajmniej nie w najbliższym czasie, nie żebym się bał czy coś w tym stylu, po prostu widac że jesteś wporządku, tak samo jak ja masz dość wygłupów Jacksona co bardzo mnie cieszy, co do twojego debiutu, to mam nadzieję że jednak zarząd zgodzi się na twoją walkę z Jericho, oraz Przecenionym, problemów na bank nie będziesz miał żadnych, może i nie masz Submissionów, lecz jak takiego Jericho pierdo@&%!sz to już będzie miał dość. Ok wracam do biegania, jeszcze 10 KM przedemną więc udanego dnia, życzę wszystkim życiowym nieudacznikom, weźcie się w końcu za siebie, może chociaż paru z was uda się dojść do czegoś jak mnie, może na stare lata bedzieciemieć chociaż w połowie tak dobrą kondycję jak ja WOOOOOO.

 

Sting żegna się z kamerzystą, i wraca do biegania

wiem że mało, ale chciałem po prostu jeszcze coś napisać przed PPV,

sig.png

  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

johncena23bycenaviper45.png

***John jest na meczu i rozdaje autografy. W ostatniej chwili woła kamerzyste i wypowiada pare słów ***

Chris czy ty naprawdę myślisz, że możesz mnie zmusić do powiedzienia tych dwóch słów? Jak tak na serio myślisz, to jesteś głupi. Nikt jeszcze nie zmusił wielkiego Jasia to wypowiedzenia I Quit! i nikt tego nie uczyny. Dobra, dajmy na to, że zmusiłbyś mnie to powiedzenia tych słów to czym? Walls of Jericho? Przecież to jest straszna dziecinada. Nic nie boli, po tym można tylko się śmiać. A po STF to co innego. Blokuję Ci nogę i jeszcze duszę Cię moimi mięśniami. I to się nazywa ból. Jednak ty o tym wiesz, bo nie raz zakładałem Ci mój finisher. Hmm.... nie wiem po co ty to mówisz, jak każdy to wie. Każdy wie jak wyglądają moje fantastyczne akcje w ringu. Każdy zna je na pamięć. No ale oczywiście, każdy z ruchów wykonuję inaczej żeby nikt tego nie przewidział. Ale co ja będę się tutaj chwalił co potrafię, bo ty doskonale wiesz o tym. Chris masz jakiś problem to go rozwiążmy. Dziwię się, że ty tak się mnie czepiasz, jak lepszych gimicków nie masz i nie potrafisz stworzyć. Ja jestem sławny i osiągnąłem coś w życiu a ty? NIC! Kompletne zero. Z resztą zawsze byłeś zerem i tak zostanie. I ty o tym doskonale wiesz. Trudno mi w tej chwili powiedzieć co ty potrafisz. Ale kilka rzeczy może się do Ciebie nadać. Lubisz dużo pić i kłócić się z fanami. A co fani robili? Pozywali Cię do sądu. I to jest najgorsze. Ktoś taki jak ty powinien trzymać fason, jak widać, ty tego nie potrafisz. Jednakże, ostatnio jeden z tych pajaców, a dokładniej, twój ochroniarz podszedł to mnie i wyzywał mnie wyzwiskami z podstawówki. A wiesz co ja zrobiłem? Nic, powiedziałem dobra, super, cieszę się i odeszłem. No ale jak to na mistrza przystałó musiałem zareagować i niestety wykonałem mu FU. Tak się kończą zabawy ze mną. Potrafię się powstrzymać, ale jak widzę kogoś takiego jak ty, albo kogoś od Ciebie to mnie krew zalewa. Bo ty jesteś Chris Jericho i jesteś najlepszy w tym co robisz. Święta prawda! Jesteś najlepszy z piciu piwa i nic nie robieniu. Rzeczywiście jesteś najlepszy. HAHA! Mój mistrzu alkoholu. Powinni Ci dać pas WCE Alkohol Champion. WOOOW! Moje pomysły są wspaniałem. Mam jeszcze jeden plan. Zniszczę Cię na następnym ST i pokarzę Ci kto tak naprawdę jest gwiazdą w tej federacji. Jednak ostatnio zauważyłem, że nie jaki Skip Sheffield, wyzwał mnie na pojedynek Triple Threat Match. Nie wiem co mam o tym myśleć, koleś, który wygląda na głupka i co chwilka powtarza te swoje śmieszne Jep, jep, jeb. Co to w ogóle ma być? Jep, chyba Zjeb. Jeśli Cię obraziłem to przepraszam, nie chciałem. HAHAH! Co ja gadam, chciałem i jeszcze bym coś lepszego powiedział, ale to nie wypada. Myślisz, że ja się kogoś boję? Oj,oj, oj bardzo się mylisz. Jeśli rzucach mi wyzwanie to ja je przyjmuję, tylko nie wiem czy biedny Chrisuś się zgodzi. On się każdego boi więc jak nawet wejdzie na ring to tylko tam będzie stał. Tylko nie wiem dlaczego mówiłeś debiut vs debiut vs debiut. Jakbyś nie wiedział to ja wróciłem po kontuzji więc to nie jest żaden debiut. Dobra, skończę o twojej osobie mówić bo ty dla mnie nie jesteś wyzwaniem. Praktycznie to nikt nie jest, ale obecnie Chris mnie najwięcej zdenerwował więc ty odpadasz... Możemy się zmierzyć w walce, ale wynik będzie na moją korzyść.... Chris masz takie uczucie, że możesz ze mną wygrać? Masz coś takiego, że wierzysz w siebie? No to zdementuję twoje uczucia i powiem Ci, że nie wygrasz ze mną. Możesz urzywać tych swoich ciosów, możesz mnie zastrzelić, ale ja i tak zmuszę Cię do powiedzenia tych fajnych słów. Zmusiłem wiele osób to powiedzienia I Quit. Randy Orton, Batista, JBL i wiele innych. A ty będziesz następny na mojej liście. Tak jest Jericho, przyszła kolej na Ciebie. Kocham mój zawód, lubię to robić i nikt nie powtrzyma mnie w tym. Ostatnio przeczytałem w gazecie, że John Cena powrócił i jest w wielkiech formie. Może pokonać każdego jeśli zechce. A ja bardzo tego chcę, więc mogę już tu powiedzieć, że jest po Tobie. Wspomniałeś o tym, jak byłem w Nexus. Nie wiem co ma to związane z naszą walką, ale muszę przyznać, że byłem. Tak zgadza się i co z tego? Wywalili mnie z WWE, ale nie poddałem się. W każdy poniedziałek, byłem na Raw i zawsze niszczyłem każdego z nich. Zapewne widziałeś co się działo. Ty też tak możesz skończyć, jak nie przestaniesz gadać takich głupot! Zrozumiałeś? HAHA! Kto tu chce wrócić do domu co? Raczej ty, bo co chwila niby jedziesz na te koncerty, ale prawda jest taka, że jedziesz do domku... Nigdy nie powiedziałem, że chcę wrócić do domu, ale jak mam kontuzję to po co mam tu być hęę? Zastanów się co mówisz Y2J, a może UJM, czylu Uciekaj Jeśli Możesz. Taki gimick by do Ciebie idealnie pasował. Każdy się ze mną zgodzi, że Chris Jericho do pała... Osobiście to cały czas szukam kogoś, kto by stoczył wyrównaną walkę ze mną. W dawnych czasach był to The Game Triple H. A teraz? Szkoda gadać, mam nadzieję, że tamte chwile powrócą i znowu zaczniemy walczyć na najwyższym poziomie. Z Chrisem nie ma mowy o walkę na najwyższym poziomie. Jedynie to ja będę profesionalistą w tej walce. Chyba, że Chris zepnie tyłek i pokaże na co go stać. Zasługuję na porządnego przeciwnika więc Chris postaraj się bo nie chcę walczyć z tobą w Dark Match'u... Chociaż ty nawet tam się nie nadajesz. A więc myślę, że powiedziałem Tobie wystarczająco tyle, że będziesz się bał. Chris ta walka nadziejdzie, zobaczysz! You Can't See Me!!!

*** Kamerzysta odchodzi, a John idzie w stronę boiska. ***


  • Posty:  686
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1.jpg

Napewno dziwicie się, że znów mam tego samego kamerzystę, ale gość mnie zaczął szantażować, ż epozwie mnie do sądu za obraze publiczną czy coś takiego, a do więzienia wracać nie chcę szczególnie w takim momencie. No to zaczynamy. To już dziś. Niedziela, 30 stycznia 2011 roku. Mój wielki dzień. Dzisiaj na gali Apocalypsys z ust spikera usłyszycie słowa "Zwycięzcą walki i nowym WCE Hardcore Champion'em zostaje M.V.P !" No przynajmniej taką mam nadzieję. Jestem dobrej myśli i co najważniejsze w dobrej formie. Nie słuchajcie Stinga, który próbóje wytknąć ludziom jakieś ich kompleksy by zamazać swoje choć wie, że i tak się ich nie pozbędzie. Dziś Alberto Del Rio i Edge, jak i cała widowania i cały Backstage będą mi zazdrościć gdyż to ja będę WCE Hardcore Champion'em. No może oprócz tych co mają pasy w WCE, ale mnie to nie obchodzi. Mam gdzieś czy widzowie będą się cieszyć czy nie, czy będą krzyczeć MVP Suck (pozdro dla niektórych, byłych wrestlerów WWE) czy będą skandować MVP MVP ! Mam to gdzieś. Będzie się liczył tylko mój pas i nic więcej. Jak już będę mistrzem w końcu będę mógł się wyśmiać wszystkim w twarz, a zacznę od Del Rio i Edge'a. No to przechodzimy do Edge'a. Za bardzo nie ma tu co mówić, bo już wszystko powiedziałem, ale postaram się coś wykrztusić. No to tak. Jak już wiesz dziś stracisz pas Hardcore. Oczywiście na moją rzecz. Wiesz co, podziwiam cię. Naprawde podziwiam. Na twoim miejscu bałbym się stanąć w ringu z takim kimś jak ja i w dodatku jeszcze jedną osobą, ale za to, która boi się jeszcze bardziej od ciebie. Ale o Del Rio później. Mam nadzieję Edge, że pogodziłeś się ze stratą pasa, bo to jest nieuniknione tak samo jak to, że ja go zdobędę. Mam nadzieję, że odejdziesz po tej walce z federacji, bo nie będziesz już miał tu czego szukać. Boisz się czegoś, że się nie odzywasz ? No raczej się nie dziwię, bo jest z ciebie większa piz** od od Stinga i jego byłego Pizdopabble's. To tyle o tobie, bo się nie odzywasz więc nie wiem co ci jeszcze powiedzieć. No to przechodzimy do Del Rio. Myślę, że "sztuka" jak to nazwałeś gry w koszykówkę nie przeszkadza mi w tym co robię najlepiej, czyli oczywiście wrestlingu. Ba, nawet pomaga mi, bo mogę się czasami oderwać od tego wszystkiego. Po prostu zazdościsz mi tego, że jestem tak wszechstronnie uzdolniony, bo ty nie potrafisz nic nawet walczyć. Gdybyś nie wiedział to koszywka to gra w której trzeba wrzucić lub wsadzić okrągłą piłkę do kosza. Wsad jest dużo trudniejszy, ale ja go oczywiście potrafię, bo jestem wszechstronnie uzdolniony. W Meksyku napewno nie miałeś nic czym mogłeś się zająć. Niestać ich na boiska, hale więc przyjechałeś to Stanów Zjednoczonych, bo tak się to państwo w którym mieszkamy nazywa gdybyś nie wiedział,gdzie jest wszystko. Twierdzisz, tak samo jak Sting, że mam problemy z nadawagą. No to popatrz na mnie. Może nie jest umięśniony tak jak Big Show, ale napewno bardziej od ciebie pedałku. Ostatnio shcudłem kilkanście kilo więc mi tu nie gadaj głupot. Twierdzisz, że jestem niezamądry. I mówi to ktoś kto jest tak głupi by myśleć aby mnie pokonać. Ciekawe czy jest w ogóle taki poziom by ocenić twoje IQ, które jest równe -1. Mam gdzieś co ci głupi, grubi i nic nie robiący Amerykanie myślą o moich wypowiedziach. Chcą jes słuchać czy nie, ja to mam gdzieś. Najważniejsze jest to abyś ty tego wysłuchał i narobił przy tym w gacie, bo o tobie w głównej mierze jest tu mowa. Moja teściowa na szczęście już pojechała więc będę mógł się skupić wyłącznie na tobie i skopać ci te Meksykańskie dupsko. Twierdzisz, że nie potrafię wykonać mojej koronnej akcji. No to porównam nasze finishery i zobaczymy, który jest trudniejszy do wykonania. Czekaj niech pomyślę mój. Pomimo tego wykonuję go idelanie, a po za tym jest skuteczny, a nie tak jak twój po którym nawet mysz by nie odklepała. I nie podniecaj sie tak, że zmusilęś do poddania Cenę, bo to wielka piz** i nie ma tu sie czym chwalić. I Never Give Up- kto to w ogóle wymyślił ? I w dodatku mówi to osoba która odklepała po dźwigni jakiegoś pedała z Meksyku. Ja w porównaniu do ciebie ma gdzieś to z kim będę walczył kiedy już zdobędę pas. A jeśli tak się nie stanie, choć to bardzo mało prawdopodobne w zanadrzu mam przecież jeszcze niewykorzystany kontrakt. Ty byś chciał napewno walczyć z Hornsemwoggl'em albo jakąś laską, bo zwyczajnie boisz się o ten pas. Z jedną laską i tak byś przegrał, mówię oczywiście o Kaitlyn. A z tych którzy walczą o pretendenta nie ma takiego, który mógłby z tobą przegrać. No może Sting gdyby był nawalony, ale inny napewno nie. Ja mam to gdzieś, bo i tak każdego z nich pokonam i nie ma mowy otym abym się poddał. I Neve Give Up mogę mówić tylko ja , bo tylko i wyłącznie ja się z tego wywiążę. Będę nadłużej panującym w WCE Hardcore Champion'em w historii. No, a napewno dłużej od Edge'a, bo to ja jestem najlepszym zawodnikiem w tym biznesie i tylko i wyłącznie ja zasługuję na pas Hardcore. Del Rio może tylko o nim pomarzyć, Edge nie wiem jak zdobył pas. Chyba tylko dlatego, że Foley odchodził z federacji. A ja zdoedę go, bo na niego zasługuję. Bo ja jestem najlepszym zawodnikiem w tym biznesie, ja jestem najlepszy w tym co robię i ja nigdy się nie poddam. Z tych słów można wywnioskować, że jestem sobą, Ceną i Jericho w jednym, ale gdyby tak było to byłbym piz** i dzieckiem szczęścia w jednym. Ale jestem sobą, czyli awesome. Już dziś będę Hardcore Champion'em i nikt nie przeszkodzi mi w zdobyciu tego pasa. żaden Del Rio go nie zdobędzie, bo to ja na niergo zasługuję. Ja będę najlepszym i najdłuższym Hardcore Champion'em w historii WCE, bo to ja jestem Najlepszym i Najlepiej opłacanym zawodnikiem w tym biznesie i nikt ani nic tego nie zmieni !

P.S. Wiem, że krótko, słabo, ogólnie do dupy i nie bedzie się już liczył (może i dobrze), ale nie chciałem robić przestoju.

ksgj.png

 

 


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

skipsheffield.jpg

[Kamerzysta widzi Skip’a wchodzącego do swojej szatni z jakimś pudłem. Idzie za nim, zaproszony wchodzi do środka]

Wchodź, wchodź, nie obawiaj się. I jak tam wrażenia po Apocalipsis? Jak dla mnie bez rewelacji, no ale nie mogło być inaczej w końcu nie było mnie w karcie. Gratuluje wszystkim wygranym, powiedzmy, że sobie zasłużyliście. Nie trudno wygrać, gdy nie stoi się w ringu z wściekłym bykiem co?. Wyobrażam sobie waszą ulgę, gdy nikt nie natknął się na szarże byka. Jeszcze… Przyznam, że niektóre wyniki mnie bardzo zadziwiły. Sting no co się stało? Trzymałem za Ciebie kciuki a Ty co? Odpadłeś pierwszy… Zresztą przebieg tej walki najbardziej mnie zadziwił. Ezekiel wiedziałem, że jesteś nic nie warta kupą mięśni no, ale że przegrasz 1 na 1 z kimś takim jak Ted DiBiase to się nie spodziewałem… Z taką przewagą fizyczną nawet bezmózgie zombie by sobie poradziło… Yhh a ten atak po walce? Chciałeś coś udowodnić? Za późno.. I tak już pokazałeś, co jesteś wart… Myślałem że byłbyś dla mnie przeciwnikiem. W znaczenie, że nie skończyłbyś po walce w szpitalu. Najwyraźniej się myliłem. Mniejsza o to. Nie ma, co się rozpisywać na temat przegranych, skupmy się na wygranych. I tu po raz kolejny jestem zadziwiony wydarzeniami z Apocalipsis. Hardcore Championem został Alberto Del Rio a pretendentem Ted DiBiase. Czy to jaki żart? Hardcore? Co którykolwiek z nich może widzieć o Hardcorze? Dwa bogate, zadufane w sobie chłopaczki. Wychowywali się w willach, mieli wszystko, co chcieli, dostali się do federacji dzięki pieniądzom lub znajomościom, śpią w atłasach, mają limuzyny, ochroniarzy i taki ktoś ma być przedstawicielem HARDCORU?! To jest po prostu żenujące… Chętnie pokazałby jednemu i drugiemu, czym jest hardcore ale na razie mam przed sobą inny cel. John Cena, cieszę się że przyjąłeś moje wyzwanie. Czułem, że właśnie takie odpowiedzi od Was usłyszę. Chris, Chris, Chris nigdy nie miałeś jaj, odkąd pamiętam, gdy oglądałem Twoje pojedynki, zawsze kojarzyłeś mi się ze zwykłym śmierdzącym tchórzem i jak widzę bardzo dobrze mi się kojarzyłeś. Z jednej strony można pomyśleć, że owszem nie masz jaj, to pewne, ale za to masz rozum, który słusznie podpowiada Ci że nie powinieneś się próbować z kimś takim jak ja. No, ale za chwilę okazuje się, że nie masz ani jaj, ani rozumu, co z tego, że logicznie próbujesz uniknąć spotkania ze mną w ringu jak chwilę później mi grozisz. Mi?! Nic Ci nie jestem w stanie zrobić?! Ja?! Wyślesz mnie do domu?! MNIE?! JEP! JEP! JEP! COŚ CI SIĘ CHYBA POMYLIŁO ŻAŁOSNY ELEGANCIKU!!! JEP! JEP! JEP! GRATULUJE!!! ROZWŚCIECZYŁEŚ BYKA!!! JEP! JEP! JEP!

[skip bierze parę głębokich oddechów i odlicza od 10 w dół]

…Uff… Trzy… Dwa…. Jeden…Uff… dobra, już… Coś Ci powiem Chris… Mówisz, że nie mam szans, bo nie mam w moveset’cie żadnych submissionów. Jesteś śmiesznym małym człowieczkiem. Powiedz mi, po co mi submission? Wystarczy mi 5 minut w ringu z Tobą. Zostaniesz tak zmasakrowany, że wcale nie będę potrzebował żadnych śmiesznie ponazywanych submissionów, żebyś powiedział te słowa. Powiedzieć? Po tym co z Tobą zrobię, gdy będziesz leżał bez życia na ringu, otworzysz oczy i zobaczysz że robię choć krok w Twoją stronę, nie powiesz „I quit”. Wykrzyczysz „I QUIT”, będziesz błagał o litość! Zrobisz wszystko bym tylko już się do Ciebie nie zbliżał! Oj, Chris, coś czuje, że będziesz jednym z łatwiejszych wyzwań mojego życia… Walls of Jericho? Heh… Weź pod uwagę fakt, że, żeby, chociaż spróbować zbliżyć się do mnie z zamiarem założeniem WoJ., musiałbym leżeć na ziemi. Ja? Myślisz, że jesteś w stanie sprowadzić mnie do parteru? Oj Chris na najbliższym ST, będzie trzeba Ci trochę uświadomić gdzie Twoje miejsce i do czego tak naprawdę jesteś zdolny… A do czego nie… Dobra koniec o Tobie… Nie ma co strzępić sobie języka, po prostu zobaczysz co znaczy rozwścieczyć byka… No ale oczywiście nie zapomniałem o Tobie John Cena. Z Tobą będzie zdecydowanie trudniej, nie jesteś tak słaby jak Chris. Masz zdecydowanie większe jaja co pokazałeś chociażby akceptując moje wyzwanie. Szanuje Cię za to. Jednak tez nie grzeszysz zbytnio rozumem mówiąc że nie jestem dla Ciebie wyzwaniem. Podobnie jak Chris jesteś zbyt pewny siebie (tyle, że Ty, chociaż masz ku temu jakiekolwiek podstawy) i bardzo się na tym przejedziesz. Też masz śmiesznie nazwany submission i wydaje Ci się, że cokolwiek nim osiągniesz. Nie w walce ze mną. Ale z Tobą będę miał większy problem, Ciebie nie wystarczy zgnieść żebyś się poddał. Spokojnie, jestem na to przygotowany.

[sheffield sięga do wcześniej przyniesionego pudła i wyciąga długi, biały, gruby sznur. Chwilę na niego patrzy, po czym uśmiecha się od ucha do ucha.]

Taaaak. Owszem nie mam submission’u którym zmuszę Cię do poddania, nie potrzebuje go. Walczymy w „i quit” machu, czyli walczymy bez DQ, czyli mogę zrobić Ci dosłownie wszystko. Urodziłem się na ranczu w Nevadzie, pod Las Vegas. Później, z całą rodziną i stadem bydła przenieśliśmy się do Teksasu. Zanim zostałem wrestlerem, całe życie pracowałem z bykami. Potrafię przy pomocy tej liny, unieruchomić wściekłego byka na 42 sposoby. Jak myślisz, na ile sposobów jestem w stanie związać człowieka? Byłem mistrzem Nevady w rzucie lassem, bądź pewny, zarzucę na Ciebie tą linę z dowolnej odległości… A gdy zacisnę i będziesz się miotać jak młody ruchliwy cielaczek, to będzie początek końca. Zresztą Ciebie Chris to też dotyczy, mimo że nie sądzę, żebym w Twoim przypadku był zmuszony tego użyć… A moment pokaże Wam coś jeszcze…

[skip znów sięga do pudła, tym razem wyciągając coś zdecydowanie większego]

bykm.jpg

Yhhh… To dla mnie bardzo cenna pamiątka. Przyniosłem ją tu by mi przypominała, co musiałem robić by się tu znaleźć… Nie jestem z tego dumny, nienawidzę krzywdzić zwierząt, ale… Jak wyjechałem z Teksasu, przybyłem tutaj, nie od razu dostałem się do FCW, musiałem jakoś wiązać koniec z końcem. Któregoś dnia odezwał się do mnie koleś organizujący nielegalne walki zwierząt iii ze zwierzętami… Pewnie stanął Wam teraz przed oczami obraz fikuśnie ubranego kolesia z czerwoną płachtą i szpadą? Nie… To było coś innego… Owszem była czerwień… Byłem oblany czerwoną farbą. Powiedzieli: „Bull vs Bull, one on one, no weapon, no help, only strength. Stronger will survive”. Zgodziłem się… Tylko raz… Jak się już domyślacie, to jest właśnie pozostałość po moim przeciwniku…

[skip usiadł z zadumaną miną i pozostał tak przez kilkadziesiąt sekund pogrążony we wspomnieniach. Po jakimś czasie wraca do rzeczywistości.]

Dobra koniec tego, mówcie sobie, co chcecie, i tak wiem, że czujecie strach przed tą walką. To normalne, on może Was ocalić. Jak już widzisz Chris, nie potrzebuje śmiesznych submissionów by Was pokonać. Jak widzisz John, mam podstawy by nazywać się bykiem. Jeśli jeszcze nie zdążyliście sobie tego uświadomić, wiedzcie, że na najbliższym ST, zniszczę Was… Teraz wypad, musze to powiesić…

[Kamerzysta opuszcza szatnie Skip’a i zatrzaskują się za nim drzwi zza których jeszcze tylko sychać…]

JEP! JEP! JEP!

TO SHOW TIME COMES BULL TIME

JEP! JEP! JEP!

 

 

 


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

AlbertoDelRioHinton3.png

 

[Kamera ukazuje nam szatnię pewnego zawodnika WCE. Widać w niej biały szal oraz pas Hardcore i wszystko jasne … Pojawia się Alberto Del Rio z uśmiechem na ustach i zaczyna mówić]

 

O witajcie moi drodzy! Macie właśnie okazję oglądać jedynego w swoim rodzaju, najwspanialszego i najbardziej utalentowanego zawodnika w tej federacji – Alberto Del Rio! Ta sama osoba dokonała czegoś dość ważnego, bo dokładnie 31 Stycznia poznaliście nowego mistrza Hardcore. Los chciał, że Edge wyleciał z tego pojedynku jeszcze przed jego rozpoczęciem. Rated R pewnie teraz ogląda mnie i dziękuje Bogu za to co zrobił Swagger. Jack natomiast eliminując Edge’a zesłał na siebie masę cierpień, które otrzymał podczas walki na Apocalypsys. Istną Apocalipsą, było to co udało mi się zrobić z rywalami i to, że pozostali oni bez cięższych urazów jest istnym cudem. Na tej gali PPV nie tylko poznaliście nowego mistrza Hardcore, ale też weszliście w nową erę. Od teraz gdziekolwiek byście nie spojrzeli zobaczycie mnie z pasem mistrzowskim. Rozpoczynamy coś wielkiego, bo od teraz, od momentu zdobycia przeze mnie pasa mistrzowskiego to ja jestem w centrum uwagi, to wokół mnie kręci się świat i wreszcie nie zostanę pominięty. Widzieliście już kolejny raz jak kończy się, kiedy ktoś wchodzi na drogę Alberto Del Rio, a tym razem ta droga prowadziła do pasa, dlatego kara była bardzo surowa! Ta ostatnia akcja mogła jeszcze bardziej boleć, ale to mi wystarczyło. To co zrobiliście po walce było aktem tchórzostwa i wiem, że z kimś takim jak wy będzie mi szło bardzo łatwo. MVP rozumiem, że jest bardzo sflustrowany, bo w końcu chłopak z więzienia ma kompleksy i jego obecność w tej federacji jest przypadkowa, bo szpital psychiatryczny jest gdzie indziej. To samo ze Swagger’em, który chyba nawdychał się jakiś proszków, bo widać, że nie może się okiełznać. On jest szalony i to kolejny wariat, którego trzeba wyeliminować. Mam nadzieje, że dostane na Showtime okazję by chociaż jednemu z tych osiłków wybić z głowy to, że można mi odebrać pas mistrzowski! Teraz ten pas nie ma prawa opuścić mojej szatni, bo nikt nie zdoła mi go odebrać! Jestem najlepszym zawodnikiem w tej federacji i ten pas należy i będzie należeć tylko do mnie. Po Apocalypsys wątpię, aby Edge się pozbierał i niech lepiej ucieka daleko od tego pasa, bo może się to dla niego skończyć takim bólem i cierpieniem. Jakie to cierpienie możesz spytać kolegów, którzy mieli zaszczyt być dewastowanymi przeze mnie. Sting i HBK mają szczęście, bo ich kara została odroczona, a to co stało by się z nimi mogłoby zagrozić ich karierom! Już to mówiłem i powtórzę! Nie będzie taryfy ulgowej i w ringu nie pozostawię wam żadnych wątpliwości, ani złudzeń, że możecie być lepsi ode mnie! Teraz może pomówmy o tym co czeka mojego drogiego pretendenta. Ted DiBiase debiutował i wygrał! Spokojnie, nie popadajmy w euforię bo to było twoje pierwsze i jak na razie ostatnie zwycięstwo. Twoje losy wokół tego pasa są znane, bo dowolnie kiedy możesz sobie wybrać karę! Oczywiście taki sam przywilej ma MVP, ale on wie już cos o słowie porażka, bo od urodzenia cały czas ją ponosi. Nawet jego babcia ma chyba lepsze warunki do walki niż on. Jego brzuch trochę przeszkadza mu w walce i niestety z takim bębnem dalej niż do pudła nie trafimy. Ted ma warunki, ale jest młody i jeszcze nie wie w co się pakuje, bo jest nie doświadczony. Proponuję mu inny kierunek, może CrashDay? Tu chłopcze na pewno nie masz czego szukać póki w zasięgu twojej walki będzie Alberto Del Rio! Niestety to Imię i Nazwisko wyklucza twój sukces, który może byś osiągnął gdybyś spłynął stąd. Masz jeszcze pas Wagi Ciężkiej. Nasz mistrz jednej wygranej z chęcią pobredzi sobie z jakimś kolejnym banankiem, aby tylko nas uśpić. Wszyscy widzieliśmy na Apocalipsys jakie losy czekają Cię DiBiase. Jackson raczej nie odpuści Ci i już widać, że jeżeli tylko chce może zrobić z tobą co chce! O MVP to już szkoda się wypowiadać, bo on pewnie teraz siedzi w szatni i je pizze. Dla takich ludzi są specjalne miejsca i nie jest to ring. Mówisz, że jesteś najlepiej opłacalnym zawodnikiem w tej branży? Chyba w kiciu wrestling oglądają dla ciebie, bo tam jesteś dla nich bohaterem. Nie widzisz tego, że kiedy ja jestem na antenie rating rośnie? Ludzie przychodzą tu, kupują pamiątki i oglądają to tylko dla mojej osoby, bo chcą widzieć jak żyje taka gwiazda jak ja! To ja kręcę tą branżą i jestem w środku rozrywki sportowej! Niestety na Showtime zawitali kolejni zabieracze czasu tacy jak Chris Jericho. No niestety John Cena wrócił i nadal będziecie musieli słuchać go jak gada, że jest wspaniałym mistrzem i tak dalej i tak dalej … Już nudzi nas to, bo nikt nie chce oglądać fioletowej marionetki. Nadszedł czas Alberto Del Rio i jego mistrzostwa! Już na Apocalypsys mam nadzieję, że DiBiase zmarnuje swoja szans, bo to i tak niedługo nadejdzie. Na Apocalypsys stała się też inna fajna rzecz, która może mi zapewnić lepszą przyszłość. Stephanie postawiła na szali swoje bycie generalnym Managerem! Na szczęście jest mądra po swoim mężu i już na Showtime poznamy nowego mistrza oraz nowego GM’a! Ric będzie już miał pełną władzę, dlatego sądzę, że ułatwi mi trochę drogę. Na Showtime nie mam zamiaru walczyć o mój pas, bo teraz to wy musicie się postarać. Oczywiście spodziewam się komentarzy ze strony moich byłych rywali, że pas będzie ich itp. Gówno prawda, bo pas zostaje u mnie i żadna siła mi go nie zabierze, bo na Showtime nie ma osoby, która zdołała by mnie pokonać! Nie jestem jak Triple H, któremu powodziło się przez niecały miesiąc, tylko mój pobyt przy pasie potrwa tyle ile on ma lat! Nie jestem jak te zmarnowane gwiazdy jak Edge, który też nie potrafił obronić tego co zdobył. Powtórzę, to co kiedyś zrobił Bruno Sammaritano. Ten człowiek jest dla mnie wzorem i ten pas zagości u mnie na tyle ile u niego czyli na 4040 dni! Ja nie tylko to powtórzę, ale jestem lepszy i stać mnie na więcej! Nie zatrzyma mnie żaden pretendent, a Showtime będzie zdominowane tak jak to miało miejsce na Apocalypsys! Weszliśmy w nowy czas, nową erę i w nową dominację, bo od dziś na Showtime rozpoczyna się tylko jedna rzeczy. Rzecz nieunikniona, którą nie wiadomo czemu odwlekano przez długie miesiące. Od ostatniej gali PPV Alberto Del Rio stał się waszą twarzą, waszym mistrzem, waszym spełnieniem, a na Showtime moja dominacja będzie się ciągnąć wraz z momentem od kiedy na ramieniu mam zawieszony pas mistrzowski! Nie będę teraz nikogo słuchał i na Showtime chcę walki z z DiBiase’im, lecz nie o mój pas! Chcę mieć możliwość, aby móc zniszczyć Cię już przed gala PPV i oszczędzić sobie trudu! Teraz ja wyznaczam reguły gry i ja mówię jak ma się dziać, dlatego teraz macie spełnić me życzenie! Ja kontra DiBiase w najlepiej Extreme Rules Matchu! Czekam na twoją odpowiedź i nie zdziwię się jeśli uciekniesz bo to pewne przy takich oszołomach w tej branży. Ty chociaż masz przyszłość, nie jak MVP. Oj przepraszam, MVP jest skazany na grę w karty do końca życia z kolegami z pierdla! Już nie mogę się doczekać kolejnego punktu mojego planu, bo wykonałem zdobycie pasa i przede mną Showtime, na którym udowodnię swoją wyższość nad wami wszystkimi, a szczególnie kilkoma nędznymi osiłkami łudzącymi się, że zdołają odebrać pas jedynemu i niepowtarzalnemu mistrzowi Hardcore – Albertowi Del Rio!

 

[Alberto wychodzi z szatni i po chwili obraz się urywa.]

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  1 691
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.09.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

stephanie-mcmahon-fires-chris-jericho-225x300.jpg

[i'm all grown up..]

 

Witajcie wszyscy wrestlerzy ShowTime! Gala pay per view już za nami. Przyznacie, że było wspaniale.. no może nie dla wszystkich. Poznaliśmy nowego mistrza Hardcore. Pojawił się też m.in. Randy Orton. A teraz przedstawiam walki, które odbędą się na najbliższej gali, której data to 09.02.11 r.

 

John Cena vs Chris Jericho vs Skip Sheffield

Ted DiBiase vs Jack Swagger

MVP i Ezekiel Jackson vs The Miz i Kurt Angle (CD) - non title

Alberto del Rio vs mystery opponent

Triple H vs Shelton Benjamin - I Quit Match + stanowisko GM'a Steph/Ric.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • Bastian
      Czyżby to było ostatnie RAW w karierze AJ Stylesa? Nadrabiamy!  Było kilkanaście miesięcy na to, aby ogarnąć pierwszą w historii WWE walkę CM Punk - AJ Styles. Jedyne, na co było stać federację to walka na RAW niemal na koniec kariery AJ'a, którą przerwał w dodatku Finn Balor  Irlandczyk będzie chyba takim przyjemnym przystankiem dla Punka aż do WM42. Na Royal Rumble walki Phil nie dostał, Elimination Chamber w Chicago, więc trzeba coś ogarnąć.   Swoją drogą, szkoda, że po tym, jak odebrano
    • IIL
      Ciampa is All Elite 🙂
    • Attitude
      Nazwa gali: AEW Dynamite #330 Data: 28.01.2026 Federacja: All Elite Wrestling Typ: TV-Show Lokalizacja: Cedar Park, Texas, USA Arena: H-E-B Center At Cedar Park Format: Live Platforma: TBS Komentarz: Excalibur, Taz, Tony Schiavone, Don Callis & Stokely Karta: Wyniki: Powiązane tematy: All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusj
    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
×
×
  • Dodaj nową pozycję...