Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Showtime Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

http://www.youtube.com/watch?v=ko24r0wQCdA&feature=player_embedded

 

Sting przyjeżdża do domu po kolejnej wycieczce, przed bramą zastaje tłum dziennikarzy chcących by wypowiedział się na kilka tematów

ITS SHOWTIME

To znowu wy?? Marne pismaki dalibyście mi trochę spokoju, niedawno pozbyłóem się zbednego balastu jakim była moja ex stajnia, wyjechałem troche odpocząć w ogóle nie myślałem o ostatnim Showtime, po co w końcu mnie tam nie było, i powiem to co mówiłem już kiedyś, to był największy bład tej federacji, Stracili pewnie kupe kasy ponieważ w rozpisce walk nie było największej gwiazdy tego rosteru, wszyscy wiemy że mówię o sobie, mimo wieku jestem w stanie pokonać każdego, sam ex mistrz uciekł na Crash Day gdy tylko się dowiedział że stał się moim celem. No ale cóz ja za to mogę że nitro to zwyczajny tchórz, i nieudacznik. Czas więc szukać nowego celu, czas pokazac kolejnej ofermie że nie jest najważniejsza w tym brandzie, bo najważniejszy jest, był, i będzie Stinger. Wyzywam więc do walki na nabliższym Showtime człowieka który myśli że dominuje, a tak naprawdę wygrywał tylko dzięki temu że jego przeciwnicy to zwykli hipokryci, panaroicy oraz życiowi nieudacznicy. Tak więc Sterydzie zwany Ezekielem Ty Vs Ja na nablizszym showtime, zgadzasz się czy tchórzysz tak jak ten laluś Nitro?? Mówiłeś że już nie będziesz chłopcem na posyłki?? Jeśli tak to kim będziesz, ty do niczego innego się nie nadajesz, chcesz pasy?? ok możesz ponosić mój gdy już zostanę mistrzem tej federacji, bo do niczego innego związanym z pasami ty się nie nadajesz, nie nadajesz się w ogóle do wrestlingu, ani do rzadnego innego sportu, siedzisz tylko na tej swojej śmiesznej siłowni któras zrobiłeś sobie pewnie z kumplami z osiedla w jakiejś piwnicy. Cwicz sobie tam dalej, ale od wrestlingu trzymaj się z dala, ponieważ jak już mówiłem DO TEGO SIĘ NIE NADAJESZ. Pokonałeś Kozlova, z którym zresztą sam ci wyznaczyłem walkę, wiesz dlaczego?? Bo mnie wnerwiał, a nie chciałem go zbytnio poturbować więc poszukałem przygłupa który zrobi to za mnie... Ty Jackson dodałeś się do tego idealnie, Napakowany, wmiarę silny, i nieziemsko głupi, tak zwane narzędzie idealne. Wczoraj pokonałeś HBK, człowieka który myśli tylko o swojej rodzinie a nie o tym jak szybko i bezlitośnie wykończyć przeciwnika, Shawn osiadł już na laurrach ponieważ WWE wprowadza go do WWE HOF, mnie też tam chcą ale nie wiem czy się zgodzę, w sumie to nic dla mnie nie znaczy. Ale nie o tym miałem mówić, widzisz Jackson ja różnię się od tych dwóch patałachów, ja w ringu nie myślę o tym co w tej chwili gotuje moja żona, nie myslę ile sniegu nasypało na syberi jak Kozlov. Ja jestem wrestlerem idealnym, pokonywałem nie takie przeszkody jak ty, lecz trzeba ci wbić do tej twojej tępej głowy że twoja dominacja już się skończyła. kidyś coś mamrotałeś pod nosem że się ze mna rozprawisz, więc zapraszam!!! Teraz mam trochę wolnego czasu, ponieważ Nitro mi zwiał więc Ezekiel

Sting wybucha smiechem HAHAHa kto ci dał takie dziwne imie HAHAAHA ale cię rodzinka skrzywdziła, pewnie dzieciaki w podsawówce miały z ciebie niezły polew HAHAHA Ezekiel buehehe. Ok powaga. więc jak bedziesz EZEK tchórzysz czy przyjmujesz wyzwanie??
sig.png
  • Odpowiedzi 576
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • GMS

    63

  • Luks

    44

  • fanfanfan

    40

  • Piledriver1674325991

    29

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  605
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1908teddibiase.png

 

[Pod Budynek w którym mieści się WCE podjeżdża biała limuzyna, a z środka wysiada Ted DiBiase Jr. i zmierza do szatni gdzie na niego czeka już kamerzysta]

 

Witam wszystkich biednych i tych niespełna rozumu. Tak Jack to było do ciebie. Myślisz sobie że możesz mnie obrażać bezkarnie to się bardzo mylisz. Wkurzasz powoli już każdego i nawet te grubaski mają cię dość i może pierwszy raz zrobię coś dla nich, ale przy okazji dla siebie, bo mam zamiar usnąć ciebie z WCE bo jesteś dla tej federacji tylko niepotrzebnym balastem. Jack jeszcze do tego nie masz szacunku do legend Pro-Wrestlingu i dobra obrażaj każdego, ale zmarłych pozostaw w spokoju. Jeśli dobrze cię zrozumiałem to wyzwałeś mnie na pojedynek i do tego jeszcze Street Fight? Jack chyba sam wiesz że źle postępujesz próbując zgładzić mnie, ale po tej gali zamierzam już na poważnie rozpocząć zdobywanie trofeów w WCE, ale wcześniej zgładzę ciebie by wzbudzić strach w głowach innych słabych zawodników WCE. Choć już wiem że większości śnię się w koszmarach i się nie dziwię bo każdy by się bać stanąć mi na drodze do wzbicia się na szczyt WCE, tylko na razie jest jeden głupiec, który myśli o tym by mnie pokonać, ale Jack poważnie się przeliczysz jeśli to ja tobie założę twoją dźwignię o nazwie Angle Lock i nie puszczę do puki nie powiesz że odchodzisz z WCE i radzę ci zastanów się czy chcesz walczyć z kimś takim jak ja bo ja jestem bezwzględny i zniszczę każdego głupca. Aha mówiłeś coś o mojej dawnej dziewczynie czyli Maryse i to ja ją rzuciłem bo byliśmy z dwóch innych światów ona próbowała znaleźć kogoś z dużą ilością forsy i już myślała że udało się jej, ale ją przechytrzyłem i odpowiednim momencie zostawiłem i te zdjęcie który pokazywałeś to było tuż po naszym rozstaniu i Maryse musiała się jakoś pocieszyć, ale wcześniej musiała się poważnie upić bo musiała nie widzieć jak mało przystojnemu facetowi wskoczyła w ramiona, ale sam nie wiem jak nie czuła twojego zapachu, przecież, ty w WCE pojawisz się bardzo rzadko, ale to jest jedyna rzecz z której cię każdy zapamięta. Dziwi mnie to że WCE dalej cię trzyma, ale widać że nie wiążą z tobą jakiś poważniejszych planów bo wcześniej przegrałeś na FS w Battle Royal z kimś pokroju MVP, a teraz nawet na tygodniówkach się nie pojawiasz. To jedna z mądrzejszych decyzji ze strony WCE. Jack nie posiadasz żadnych umiejętności, wiesz może zawodowy wrestling nie jest dla ciebie, ale pocieszę cię nie jesteś jedyny w WCE, który wybrał sobie zły sposób na zarabianie kaski. Właśnie to był twój największy błąd w życiu bo nie dość że wszystkich nudzisz swoim brakiem umiejętność to jeszcze próbujesz się wybić na nie odpowiednich ludziach, ale niestety za to spotka cię kara. Pamiętaj że jeśli Steph zgodzi się na ten Street Fight to po tej walce nie wyjdziesz o własnych siłach bo na pewno wezmę ze sobą jakiś twardy przyrząd którym wybije ci z głowy te głupoty by równać się ze mną czy ty bardziej obrażać mojego ojca. Wiadomo w WWE nie znali się i dostałeś szansę, ale to właśnie kiedy ty zostałeś mistrzem to ta federacja mająca bardzo dobrą przeszłość, zaczęła podupadać i gwiazdy takie jak Batista czy Jericho zaczęły odchodzić i to WWE nie mogło dorównać swojej poprzedniczce czyli WWF w której mój ojciec rządził. Tak to dzięki jego kasie WWF mogło ciągle istnieć i to on był managerem największych zawodników i jak trzeba było to mógł pokonać każdego w ringu. Teraz WCE ma szanse dorównać właśnie WWF i nawet za parę lat to właśnie WCE będzie już czymś mistycznym. Wiadomo Jack obrażać może każdy bo jest niby wolny kraj, ale nawet te grubasy znają jakieś zasady i widać że ja muszę cię ich nauczyć bo po pierwsze nie można obrażać najpiękniejszego regionu w USA, a nawet na ziemi czyli Florydy i jeszcze mam do ciebie pytanie co takiego ciekawego jest w tej twojej Oklahomie... W tym regionie jest wielu rolników i chyba twoja rodzina też ma jakieś małe pole bo na duże ich nie stać i jakaś farma i wiadomo inne sprawy z tym związane. Jack obrażasz mnie, ale sam nie urodziłeś się w wiele lepszym zakątku USA niż ja, a mogę śmiało stwierdzić że Oklahoma to nie dorasta Florydzie do pięt. Swagger zastanów się poważnie bo twoje wypowiedzi są żałosne i nic nie warte. A co do mojego IQ to ty nawet do tylu liczyć nie umiesz, ale wiesz nie każdy rodzi się tak świetny jak ja. Nasza walka jeśli się odbędzie to już zostało mało czasu i niestety tyle ci powiem że nic ci nie pomoże i zniszczę cię w walce ulicznej. To nara grubaski i ty Swagger i pamiętaj że od teraz będę cię gnębił, będę wszędzie i będę się śmiał z twojego strachu.

 

[Kamerzysta wyjeżdża z szatni Ted'a, ale na koniec dostaje 5 dolców i w tym momencie obraz się urywa]

  • Posty:  1 176
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

shelton-benjamin.jpg

 

(Kamera okazuje Sheltona stojacego na parkingu opierajacego sie o swoje czarne Mitsubishi Evo X. Po chwili patrzebnia sie w strone kamery zasmial sie arogancko i zaczal spiewac...)

 

"...Hooooow can you be so narrow-minded

Have you ever even tried

To understand the thing you saaay

It's a shaaaaaame

And why you're acting like a child

Things will never be the same

You'll just watch me...KICKING YOUR ASS, YEAAAAH!!..."

 

Wiesz co, Hunter, to jest wlasnie cytat piosenki, ktory jak najbardziej pasuje do ciebie i sytuacji, ktora sie zdarzy w niedalekiej przyszlosci i powiem ci wiecej, nie bedzie ona za przyjemna. Wiesz, jestes jedna z osob, ktora nie potrafi sprytnym sposobem odeprzec zarzuty innych dotyczace CIAGLEGO wspomagania twojej kariery przez ludzi z gory..."Kazdy orze jak moze"?? Nie wierze, ze to powiedziales...Ktos tu chyba ma na prawde niezle problemy. To przyslowie najbardziej pasuje do osob znizajacych sie tak nisko, by tylko zaistniec w prawdziwym swiecie. Pukanie coreczki chairman'a bylo nawet sprytnym pomyslem gwarantujacym "rozowa" przyszlosc ale lizanie dupy wlasnie jej ojcowi to juz przegiecie. Jestem pewien, ze to wlasnie to bylo twoja przepustka do bycia "na szczycie". Jestes facet bez mozgu, jaj, samodzielnosci i co najwazniejsze....JESTES BEZ HONORU. Jestes ucielesnieniem prawdziwej zakaly plci meskiej. Wstyd i zenua...Poza tym za cienki w butach jestes, zeby na prawde sie obronic i zaatakowac, i nie chodzi tu o fizyczna walke tylko o mentalna gre. Mowisz, ze duzo szczekam niczym pies? Poprostu zazdroscisz mi niewyobrazalnie poteznego talentu, o ktorym nawet nie mozesz pomarzyc. Twoje riposty ograniczaja sie do doczepiania sie rzeczy, ktore z prawda nie maja nic wspolnego np. te insynuacje dotyczace mojej orientacji. Stefcia ci powie jaka jest prawda. Wiesz, akurat ona to powinna wiedziec najlepiej, bo nie potrafila wyrazic slowami jak bardzo byla zadowolona po naszym spotkaniu. Jak widac jeste cienki nie tylko w butach ale takze gdzie indziej. Nie trzeba bylo tyle sterydow brac...No i sam widzisz, iz twoje ciagle nazywanie wszystkich wokol hipokrytami jest conajmniej nie na miejscu. Jeszcze nie spotkalem takiego dziada, ktory tak doskonale potrafi zdefiniowac swoja wlasna, zalosna osoba slowo "hipokryta". Tak bardzo starasz sie doczepic do mnie o cos ale coz, niezbyt ci to wychodzi. Rzeklbym, abys, uwaga, POMYSLAL zanim cokolwiek osmielisz sie powiedziec w moja strone ale szkoda rzucac takich rad, ktore na pewno nie beda mialy prawa bytu...

Dobra, lecimy dalej...Widac, ze jestes bardzo zainteresowany kontunuowaniem czolgania sie po dnie, nie? Ja nawet nie potrafie opisac slowami jak bardzo mnie rozsmieszyles zazywajac sie "The Gold Trio"...I tu masz dowod na swoje gigantyczne ograniczenie. Winienes wiedziec, iz na tym swiecie prawdziwym zlotem jest nikt inny jak The Gold Standard Shelton Benjamin. Co jak co ale nie pozwole aby gosc z nosem wygladajacym jak kotwica Tytanica bezkarnie uzywal tej cudownej nazwy jako wlasnej. "The Gold Trio" stworzyc moze tylko jedna osoba i za niedlugo ta osoba to udowodni. WHC -> Shelton -> Showtime, bedzie czyms, co trwac bedzie tak dlugo, ze inni poprostu sobie odpuszcza rywalizacje majace na celu zakonczenia tego. Jedna z tych osob pewnei bedzisz ty, Hypocritical Harpoon Helmsley.

NIe zatrzymujemy sie, jedziemy dalej. Triple H's trash-talking, chapter 3. Nie wiedzialem, ze to kiedykolwiek powiem ale...masz racje Triple H. Masz racje mowiac, ze by byc dobrym trzeba trenowac, a mistrzem trzeba sie urodzic. Niby ty teraz jestes mistrzem...No i wlasnie tu zaczynaja sie dla ciebie schody..."Niby" posiadasz pas, "niby" to teraz ty jestes na szczycie Showtime ale wlasnie to "niby" odgrywa w tej chiwli kluczowa role. Kazdy ci to powie, wliczajac w to te smiecie siedzace na trybunach i ogladajace przed telewizorami, ze mistrzem od zawsze byles tylko na papierze. Hehe, nie wydaje ci sie to smieszne? Za kazdym razem cokolwiek powiesz sprowadza sie to do tego jaki ty jestes zalosny, poniewaz wybrales tak duzo droge na skroty. Jak sugerowalem wczesniej tak i zasugeruje to znowu - mistrzem zawsze byles dzieki innym, nie ma w tym twojej najmniejszej zaslugi. Tak jak niedawno, walke o pas dostales tylko dzieki Stefci. To ona zadecydowala, ze zostaniesz dolaczony do walki o pas. Jest tylu zawodnikow, ktorzy sa o wiele lepsi od ciebie np. taki Sting lecz akurat ciebie musiala ona wybrac. To jest never-ending story. Jestes juz starym dziadem i prawdpodobnie do konca bedziesz zalosny, bo jak widac nie kwapisz sie do zejscia na "lasciwa droge". W sumie poza tym juz nie masz szans powrotu. I znowu przytocze ci cytat pewnej piosenki - "...You cant erase the things you've done..."

The last part now...Apocalypsis...Twoje dnie jako udawanego championa dobiegaja konca. Na tej wlasnie gali dojdzie do powstania "The Gold Trio". Przejdzie ona do historii jako najwiekszy przelom w historii federacji. Mr Harpoon, you can't even imagine how huge my victory will be. The most important words that you're gonna hear are "The winner of this match and NEEEW WCE World Heavyweight Champion, The Gold Standard SHELTOOOOOOOOON BENNNJAMIIIIIN!!. Fanfary, potezne bucznie ludzi, czyli to co uwielbiam, laseczki tanczace na moja czesc, impreza - to jest to, co sie bedzie dzialo po zakonczeniu naszego pojedynku, Stanie sie to, co powinno dziac sie od samego poczatku twojej kariery czyli odejdziesz na drugi plan a liczyc bedzie sie tylko i wylacznie JA!

Have lots od feaaaaaaar...'Cause The Gold Standard....Is Here!! OK, I'm outta here...

 

(Shelton szybko wbija do swojego auta i odjezdza z piskiem opon. W tym samym momencie jakis facet stojacy kilka metrow dalej, tak sie przestraszyl, ze az podskoczyl i oblal sie goraca kawa)

 

f9740146ef2299a7841b514be93ac59a.png

 

bxdsfcb.png

49238945.png

wce.png

84995216.png

 

 


  • Posty:  277
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.07.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

http://www.youtube.com/watch?v=geAwC9tQ0VE

 

[shawn wchodzi do budynku z Szyldem WCE. Wchodzi do sali konferencyjnej gdzie już zebrał się Tłum reporterów razem z kamerzystami. Siada wygodnie na krześle bierze mikrofon i mówi]

 

No to już po ShowTime! Przegrałem z tym Farciarzem Jacksonem. Takiego fuksa nigdy nie widziałem. Zadawałem sobie cały czas pytanie. Jak on to zrobił? Duchy mu pomogły? Nie wiem UFO? Bo on sam nigdy. Nie ma żadnych umiejętności. Jest Zerem który przesadził z sterydami. Napina te swoje mięśnie i myśli że Zrobi wszystko co mu się podoba. Myśli że jak Raz mnie pokonał to wygra ze wszystkimi. Pokonał mnie dzięki Fartowi. Jednemu wielkiemu Szczęściu. To chyba wszyscy widzieli Jak on uciekał przedemną w ringu. Uciekał jak mała dziewczynka, Wiecie dlaczego? Bo jest Jednym wielkim Tchórzem. Chwali się tym że wygrał Dwie walki i myśli że zdobędzie najważniejszy pas w WCE bo wygrał swój debiut. Więc wiesz co Jackson? Żądam rewanżu! Pokarze ci że to było Jednorazowe szczęście które nigdy się nie powtórzy. I nie obchodzi mnie to czy będzie tam sting czy go nie będzie Albo nawet niech to będzie walka Dziesięciu zawodników. Ja ci obiecuje że nie wygrasz. Bo ty nic nie umiesz. Mówiłeś że to ty powinieneś być Liderem jakiegoś Tag Teamu albo Stajni. Wiesz co ja na to? Padłem na podłogę ze śmiechu. Ty i Lider? Ty i Tag Team albo Stajnia? Z tobą nawet Ten mały Hornswoggle z tego marnego WWE nie chciał Tag Teamu zrobić. Wiesz czemu? Bo jesteś nikim. Moja sława jest wieczna a twoja? Jest Zerowa. Ja jestem Przeszłością, Teraźniejszością i Przyszłością Wrestlingu i tej Federacji. Bo ja jestem The Heart Break Kid Shawn Michaels i nikogo się nie boje. Podejmę każde wyzwanie.

Bo to ja jestem twarzą tej Federacji.

 

[Do Shawna podbiega jakiś koleś ubrany w garnitur i szepcze coś na ucho]

 

Oh Shit! Przepraszam państwa bardzo ale bardzo ważna rzecz się stała i muszę państwa opuścić. Ale jak chcecie możecie poczekać bo jeszcze wrócę.

 

[Po równo Dwóch godzinach Shawn wraca do sali gdzie odziwo byli dalej reporterzy]

 

Jak widać wróciłem. I to co powiedziałem stało się prawdą. To że ja jestem Największą Gwiazdą tej Federacji. Otrzymałem wiadomość że ujawniono Kartę na Najbliższe PPV pod znaku WCE. I ja tam wystąpię. Zmierzę się tam z Tym Dziadkiem Stingiem, Wielkim Zerem Jacksonem oraz Synem Milionera a zwano go Ted DiBiase. Zmierzymy się Contedera do Pasa Hardcore. I ja wiem że wygram tą walkę. Nie przegram już Trzeciego pojedynku z rzędu. O co to to nie. Jestem najlepszym Wrestlerem świata. I już dawno powinienem dostać Walkę o pas a nie o zwykłego Contedera. Już dawno powinienem być w Main Evencie a nie w Mid Cadzie. Znowu zmierzę się z tymi łamagami z którymi zmierzyłem się podczas Final Showdown. Ale teraz mnie już nikt nie wyeliminuje. Każde moje Sweet chin Music trafi w cel, nikt go nie zablokuje ani nie skontruje. To ja wygram. Opiszę trochę swoich przeciwników. To zaczynamy od najsłabszego ogniwa czyli Stinga. Wiem wiem. Najsłabszy jest Jackson ale zacznę od stinga. Ostatnio padło mu coś na mózg bo zaczął gadać jakieś dziwactwa. Że jak go nie było to ShowTime straciło kupę kasy? Co? Właśnie dzięki temu że go nie było ShowTime Wzbogaciło się. Bo kto by chciał oglądać Dziadzia w akcji? Nikt! No może on sam. Gada że Zostałem wprowadzony do HOF w WWE. Ale kogo to obchodzi? Mnie nie! Ja nie lecę na Dwa fronty. Dla mnie liczy się Tylko WCE. Nie wiem jak dla ciebie. Ty to możesz wrócić do tego WWE, TNA albo innej marnej federacji jak tak ci się sam podoba. Albo wiesz co? Odejdź z WCE i nigdzie nie wracaj. Idź na emeryture do wnuków o ile ich masz. I oglądaj mnie czyli Mistrza Wrestlingu w TV. Kolejnym najsłabszym ogniwem jest ten Pan jeden wielki Steryd. O nim wypowiedziałem się dużo ale jeszcze się wypowiem. Na mojej pierwszej walce wyeliminował mnie skreślając moją szansę na contedera. Teraz to ja wyeliminuje jego. Bo jest on Nikim! Zobaczcie na jego ruchy, umie tylko Pięć ciosów i tyle. Techniki Zero, Charyzma tak samo. Po co on jest w tej federacji? Chyba tylko po to aby Baty dostawać bo po nic więcej. Tak samo jak sting możesz odejść z tej federacji. Jest wiele zawodów dla ciebie. Rolnik, Sprzedawca popkornu w kinie albo w Fast Foodzie. Ale czemu akurat Wrestling? Pewnie tylko po to aby obniżyć jego Poziom bo ty na pewno nic do niego nie wnosisz. Zobacz na mnie. Mimo wieku Jestem wysportowany, Charyzmatyczny a ty Nie! Dobra przestane mówić o nim bo szkoda gadać o takiej miernocie jak on. A na deser został mi Ted DiBiase. Hmm... Syn milionera Teda DiBiase Seniora który został wprowadzony do HOF. Ojciec świetny wrestler a Syn mierny wrestler. Po ojcu ma może ma tylko pieniądze bo techniki żadnej. Drewno jakich mało. On to na pewno tego nie wygra. Nie ma szans. On nie umie walczyć. Chwali się tymi swoimi pieniędzmi które nawet nie są jego. Może ma to co chce, Dziewczyny, samochody ale Nie ma umiejętności. On i Jackson uzupełniali by się. Dwa Drewna i Nic nie umiejące dzieci. Tak dzieci. Bo nawet dzieci są od nich lepsze. Nawet moja córka by was Dwóch pokonała. Dobra kończę mówić już o tych Łamagach. Czas jeszcze pomówić o mnie. Jak już wygram tą walkę i zostanę Pretendentem do pasa Hardcore który zdobędzie Alberto del rio bo i tak tam nikogo lepszego nie ma. Pokonam go po paru dniach posiadania. Bo nie ma lepszych zawodników ode mnie. Ja powinienem być mistrzem WCE ale Każdy pas się nada. Przynajmniej powiększę swoją Wielka kolekcję pasów których zdobyłem. To ja jestem Jedynym zawodnikiem Hardcore. Nikt inny nie zasługuje na takie miano. Nikt nie dokonał tego co ja. Skakałem z Dwunasto metrowej Drabiny na Stoły komentatorskie. I kto taki wyczyn powtórzył? Nikt. I to tylko potwierdza Fakt Że to ja powinienem zdobyć ten pas. O tych Drewnach co ze mną walczą nawet nie mówię bo oni nawet nie powinni dostać tej walki. A co jak zdobędę już ten pas? Zacznie się moja dominacja. ShowTime, CrashDay te federacje będą się mnie bać i unikać mnie. Zdobędę wszystkie pasy w tej Federacji. Inni zawodnicy to tylko takie malutkie marionetki w przeciwieństwie do mnie.

Pasy Tag Team będą moje, nawet sam mogę je zdobyć nie potrzebuje partnera ale zasady temu nie pozwalają. Ale po co są zasady? Aby je łamać! Zakończę Panowanie Destination. A tak w ogóle to kim oni są? Jakaś Pseudo Stajnia. Niech się cieszą że nie są ze mną w brandzie bo by źle z nimi było. Ale i tak to już ich koniec. Bo się rozpadają. A co do walki o pas WCE. Czemu Shelton Benjamin? Czemu nie ja? On jest nikim. Ile razy go pokonałem? Pokonał bym go jeszcze raz i zdobył pas WCE ale nie jestem w tamtej walce. Ale już niedługo zobaczycie że się w takiej walce znajdę. I zdobędę pas WCE. Niech posiadaczem będzie Rock, Benjamin, Triple – H albo nawet jakaś Diva ale nie zawacham się ich pokonać. Dobra kończę już mówić. Zobaczymy się albo później albo na gali PPV. A dla tych co nie wierzą w to co mówię mam Dwa słowa!

 

 

Suck IT

  • Posty:  1 019
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Po korytarzu chodzi sobie Ezekiel Jakson, nagle jakiś pracownik pokazuje mu liste walk na PPV i Zeke idzie do swojej szatni i siada na kanapie.



 

Dobra zaczne od tego że na popszednim PPV była dosyć podobna walka bo można powiedzieć że też w gre wchodzi pas Hardcore, więc kto wygra w Fatal 4-Way Matchu zmierzy się z posiedaczem Hardcore Championship o jego pas,dosyć ciekawa dla mnie propozycja no i to może być dobry krok w mojej karierze w WCE.Dobra troche do powiedzenia teraz mam więc dajcie mi szklanke wody i słuchajcie.Najpier Shawn Michaels, wiesz twoje słowa są tak żałosne każdy człowiek na tym cholernym świecie kto by je usłuszał poprostu by padł na ziemie.Do rzeczy tak jak mówiłem pokonam cie na ShowTIme i właśnie tak się stało mówiłem ci że tak się stanie wyśmiałeś to i masz dowód a co ty na to ??? To był Fart,duchy mi pomogły,ufo ?? Taka z ciebie legenda tak kochasz swoich fanów to powiedz im człowieku wreszcie prawde że przegrałeś ze mną walke zniszczyłem cie, przereklamowałeś się z tobą już koniec, wielki Shawn Michaesl się skończył, teraz nastał Ezekiel Jakson i teraz ze mną kojarzą Wrestling a z tobą Emeryture zrozum to człowieku, ja nieruzmiem czemu Ric czy Stephanie ciebie dali to tej walki poprostu tego nie rozmumiem, nic już tutaj nie zrobisz można ci to staruchu powtarzać do skuktu i nic, ale dobra, siedz tutaj sobie dalej z nadzieją że zdobędziesz Hardcore Championship.Myślisz że nie mógłbym być liderem stajni ??? to się grubo mylisz bo nikt inny jak ja nie zasługuje być liderem jakiejkolwiek stajni.Żeby być liderem trzeba wygyrwać a to już wykreśla ciebie z listy liderów Shawn.Jak już mówiłem że ludzie padają przy twoich słowach to też mówie o tym jak powiedzałeś że ty jesteś twarzą tej federacji.Ja mam do ciebie pytanie, a jak to udowadniasz przegraną ze mną ??? Jak tak chcesz być twarzą WCE to życze powodzenia w dalszej karierze której już ci sporo nie zostało w prostych słowach ,,Skończ z Wrestlingiem'' bo takich jak ty już nie potrzebuje ale nie powiedzą ci tego prosto w twarz, myślisz dlaczego mnie zatrudnili w tej federacji żebym zajął miejsce takich jak ty, ktoś musi rozbudowywać WCE bo ty już tego nie zrobisz.Gdy musiałeś przerwać swoje żałosne słowa to gdzie byłeś ??? strzelam że załatwiałeś sobie emeryture mówie tak dużo o tym bo chce ci wkońcu uświadomic że z tobą koniec.Jak mówiłeś chcesz rewanżu to serio ? myślałem to ci dało wystarczającą lekcje ale jak tak to prosze bardzo z miłą chęcią zniszcze ciebie poraz drugi tylko odrazu zaznaczam że będzie to mniej przyjemniejsza walka bo już mam dość ciebie, zabawa się skończy a zacznie się prawdziwy Wrestling Shawn.Dobra dosyć o tobie na razie bo nie tylko ty będziesz w tej walce a akurat ciebie się najmniej obawiam a właściwie to wogóle.Hmm...Sting z tym człowiekiem lub jak wy wolicie skorpionem niemiałem nigdy dobrych stosunków mało powiedziena miałem bardzo złe mieliśmy się spotkać w ringu ale niestety tak się nie stało więc bardzo mi to ułatwia sprawa bo będe miał przy sobie dwóch dziadków których wręcz nienawidze.Ze Stingiem będe mógł załatwić niewyjaśnione rachunki a Shawn dostanie rewanżu i znowu się przekona że czas na konie kariery bo już długo nie pociągnie.No i pozostał Ted Dibiase nowy zawodnik Wrestle Championship Entertaiment no w nim widać potencjał cała kariera przed nim ale zacznie się dopiero po gali PPV bo tam nic nie ździała a potem niech robi co chce.No więc jak już wygram walke to zmierze się albo z MVP albo z Alberto albo z obecnym Hardcore Championem Edge'em jak ja już mam na kogoś stawiać to myśle że wygra Alberto ale dla mnie nie ma to żadnego znaczenia ja chce zdobyć ten pas i nieważne z kim będe walczył wkońcu zdobęde ten pas i Ezekiel Jakson zostanie ,,New Hardcore Championship''.Pracownik WCE mówi coś Jaksonowi na Ucho co będzie to Elimination Match ?? W sumie tym lepiej moge sobie ustalić kto wyleci pierwszy, może to być Shawn Michaels pozbęde się go szybko i nie będzie żadnego marudzenia tak czy owak to ja będe zywięscą na tym PPV jestem tego pewnien była już podobna szanse, drugiej niezmarnuje niema takiejopcji

 

 

Jako Wrestler WCE mam dosyć dużo planów ale teraz na pierwsze miejsce wchodzi oczywiście zdobycie pasa Hardcore Championship ale jeszcze mam bardzo ukryty plan który chce w najbliższym czasie zrealizować niewiem kiedy to nastanie i to będzie przełowem w tej federacji po Era Jaksona dalej trwa i będzie mocniej rozbudowana.Bo ta era to nie żarty a zapunktuje ją zdobyciem pasa Hardcore Championship i tereaz kieruje słowa do właściciela tego pasa po PPV jeśli będzie to nowy posiadacz to długo tego pasa nie potrzymasz jeśli to będzie Edge to twoje rżadze się skończą.Wróce jeszcze do Shawn'a Michaels'a jeśli już tak chce tego sporu ze mną to niech go ma ale ja ostrzegam że on może się źle dla niego skończyć z regugły nie jestem taki że daje jakieś ostrzerzenia tylko poprostu rozprawiam się z tym z kim mam się rozprawić ale Shawn tobie dam to ostanie ostrzezenie chcesz masz ?? Będzie dominacja i to wielka jeszcze popamiętasz moich słów i na ringu będziesz błagał żebym dał ci spokój a ja tego nie zrobie bo swoją sznase już straciłeś.Widocznie za mało cie poturbowałem na gali że ty jeszcze chcesz, przynajmniej masz tą jedną dobrą ceche która być może utrzymuje ciebie w tej federacjii, czyli wytrzymałość, ale po naszym następnym spotkaniu wiele stracisz więc przemyśl to jeszcze bo niemam czasu by walczyć z takimi nieudacznikami jak ty bo czeka na mnie wielka kariera, której jestem pewny jak niczego możę i masz za sobą wielką przeszłość miałeś czas stworzyłeś ją.Teraz ten czas należy do mnie, teraz ja jestem królem ringu czasu nie cofniesz młodszy się nie stanisz może i twoim rzyczeniem nie jest aby po to obie najlepszą gwiazdą został Ezekiel Jakson ale już takie moje przeznaczenie.Shawn zapamiętaj to co powiedzałem bardzo dokładnie i jak chcesz mów dalej te żałosne teksty które i tak ci nic nie dzadzą a teraz wyjdzie z mojej szatni bo muszę się skupić.

  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Alberto-Del-Rio-Fashion-Hairstyle_display_image.jpg?1290599279

 

 

http://www.youtube.com/watch?v=tQX0ZGvDmDM

 

 

[Kamera pokazuje nam drzwi szatni jednej z gwiazd WCE, kamerzysta wchodzi do niej, a tam widzimy robiącego pompki Alberto Del Rio! Alberto zwraca się do kamerzysty: … Czego chcesz, nie widzisz, że jestem zajęty! Kamerzysta odwraca się, ale słyszy od Del Rio: … dobra, jak już jesteś to bierz krzesło i słuchaj!]

 

Nazywam się Alberto Del Rio, jestem największą gwiazda tej federacji, jak i również całej społeczności wrestlingowej na świecie, ale … Ale to już wiecie! Powinniście też już wiedzieć i dokładnie zapamiętać datę następnego PPV w naszej federacji. 30 Stycznia, to będzie przełom, coś wspaniałego i jakże efektownego. To nie będzie tylko moje wielkie zwycięstwo, to nie będzie tylko moja noc i moja nowa era. To będzie przede wszystkim mój moment chwały, w którym wszyscy się przekonają o mojej sile, dominacji i tym, że tylko Alberto Del Rio zasługuje na to by być jedynym i najwspanialszym mistrzem Hardcore. Ten moment triumfu obejrzy cały świat i wszyscy będą mogli podziwiać mnie z pasem na ramieniu. Najgorzej będzie miał MVP oraz Edge bo oni na swojej skórze przekonają się o tym, jak wygląda prawdziwy mistrz i jaki potrafi zadać ból. Apocalypsys jest momentem ostatecznym bo skończy się urzekanie o walki o pas, bo teraz to wszyscy będą się o mój pas kłócić. Niestety wtedy już ich nadzieje będą zgubne, bo na mnie nie będzie mocnych, a ten pas utwierdzi mnie tylko w mojej ostatecznej dewastacji na Showtime! Nikt kto popełni ten błąd i stanie już ze mną w ringu nie dostanie taryfy ulgowej i każdego spotka pewna krzywda. Teraz władze WCE dają mi więcej terenu do popisu. Mówię to dosłownie bo moją dominację przeniosę do każdego zakątka hali w której odbędzie się PPV i z pomocą jej przedmiotów, barierek i innych rzeczy zniszczę moich rywali wygrywając pas mistrzowski! Już nie mogę się doczekać tej chwili, tej gali bo wtedy wzniosę pas do góry i pozostawię nieprzytomnych rywali na podłodze hali. To będzie cos wspaniałego, a to dopiero początek. Już w następnej walce poznam pretendenta i gwarantuję, że nie spuszczę go nawet na chwilę z oka i cały czas będzie musiał na siebie uważać, bo ja postaram się o to aby od tego momentu nie żyło mu się już tak miło. Można powiedzieć, że w tej walce biorą udział sami ryzykanci, bo jak zapewne Sting i HBK wiedzą stare kości się łatwo łamią, duże mięśnie łatwo się naciągają, a geny to tylko jakieś tam mikroskopiczne gówno, które nie daje Ci DiBiase żelaznej ręki, a każda rękę można złamać. Nie ma takiej osoby, której nie zdołał bym wykonać Cross Armbreakera i każdy powoli może się o tym przekonywać! Na początku kariery natknąłem się na pewnego trolla, którego potrafiłem kilka razy już pokonać, a on i tak upierał się, że jego porażki są zajebiste. Hunter, zadam Ci pytanie? Nie sądzisz, ze wygranie pasa było lepsze niż te 10 porażek? Kiedyś mówiłeś, że porażki Ci nie przeszkadzają, ale po wygranej masz pas. No to było tak na rozluźnienie gatki i mowa o pewnym bajkowym faunie, bo taka twarz jak jego nie zdarza się w rzeczywistości więc wywnioskowałem taka nazwę. Kolejnym stworem nie z tej ziemi jest MVP! MVP to kolejny człowiek, który w psychice ma nasrane jakby jego pies szedł wylać mu się do czachy zamiast na trawnik. Pierwsze to to, że powinieneś siedzieć w więzieniu za kratkami i podziwiać mnie w telewizorze, a nie być tu! Jesteś zwykłym kryminalistom, a tu nie areszt tylko profesjonalna federacja, w której nie ma dla ciebie miejsca wiec lepiej wracaj do kolegów z pierdla.

 

[(Alberto patrzy na swój telefon i mówi do kamerzysty:) … Teraz poczekaj chwile za drzwiami, bo muszę coś obejrzeć. Po 10 minutach Alberto znów zaprasza kamerzystę do szatni i głośno się w niej śmieje.]

 

No komedia. Nie wierze, mam nadzieje, ze wszyscy zawodnicy WCE oglądali teraz wiadomości i zwrócili uwagę na te wiadomość co ja. Otóż nie uwierzycie, wasz wielki bohater powraca! Tak to nie plotka John Cena powraca do federacji! Och John, jaka szkoda, że musiałeś cierpieć ten miesiąc i mógłbyś może na następnym Showtime powiedzieć czy drogie jest łóżko w szpitalu, bo już rezerwuje takowe dla Edge’a i MVP! John powraca, ciekawe po co? Może za krótko łamałem mu rękę i chce więcej. Zapraszam, mam już kolejkę do darmowego łamania rąk, ale dla ciebie zrobię wyjątek i mogę Ci zrobić coś co Cię na zawsze już przykuje do łóżka szpitalnego! Na Apocalypsys zobaczycie istna Apocalipsę i zobaczycie jak po całej hali dewastuje moich rywali, których potem odwiezie karetka prosto do szpitala! MVP jest już tu na tyle długo i jest tak nieudany, że nacierpiał się już dużo, lecz ostateczny i największy w twoim życiu ból odniesiesz dopiero za kilka dni. Jednak to dopiero wtedy kiedy zadam taki ból naszemu mistrzowi Hardcore – Edge’owi, wtedy będę już mistrzem, bo MVP to żaden problem. Edge jednak to obecny mistrz i jemu każdy cios będę wyprowadzał dwa razy mocniejsze z dwa razy większą satysfakcją, aż zaleje go krew i zostanę ogłoszony mistrzem Hardcore. Falls Count Anywhere to specjalna stypulacja, dla specjalnych zawodników. Oczywiście ta stypulacja została dodana z racji na moja osobę, bo to ja będę tam gwiazda, a po tym starciu nowym mistrzem Hardcore! Wtedy zacznie się uznanie i pokłony na mój widok, a rywalem zostaną tylko selektywnie eliminowani. Cieszę się z powrotu Ceny na Showtime, bo znów będę mógł stanąć z nim w ringu i spytać jak ręka. Niestety taka sama przerwa bądź nawet u niektórych koniec kariery spowoduje moja akcja, ale ja tu jestem od tego aby zadawać ból i przekona się o tym na Apocalypsys dwóch osiłków, a w niedalekiej przyszłości jeszcze kilku nędznych pretendentów do mojego pasa Hardcore oraz mam nadzieje, ponownie John Cena!

 

[Alberto wychodzi z szatni, zmierza na siłownię i obraz się urywa.]

 

Szału nie ma, ale teraz dojdzie szkoła od poniedziałku więc na cos o dużo lepszego nie liczcie, chodź sadze, że wena trochę mi wraca :) Oby!

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  658
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jack+Swagger.jpg

[swagger siedzi w szatni i gra w WCE:ShowTime vs CrashDay 2011 Swaggerem przeciwko HHH'owi. I zakłada Ankle lock, po którym wygrywa i zdobya WCE World Heavyweight Championship.]

Tak dobrze widzieliście zdobyłem World Heavyweight Championship ale to tylko gra. Jednak już niedługo zrobię to samo i nie obchodzi mnie czy będe musiał pokonać Rocka, Triple H'a czy Sheltona Benjamina zrobię to. Obecnie jestem pomjiany wszędzie. Nawet nie znalazłem się w karcie na Apocalypsys ale to nie ma znaczenia, bo i tak na tej gali dojdzie do przemian jakich nigdy nikt nie widział. Uważacie, że wielkim wydarzeniem była walka Rocka z Hoganem na Wrestlemanii XX?? To po tmy co się stanie na Apocalypsys te złudzenia znikną, bo każdy fan wrestlingu będzie pamiętał tylko jedno, a potem zacznie się droga All American Americana Jacka Swaggera na szczyt. Nie będe już musiał zmagac się w jakichś durnych Battle Royalach i nie będe musiał wysłuchiwać takich frajerów jak Sitng czy Ted DiBiase. A właśnie widać, że Ted użył swoich pieniędzy żeby dostać walkę ale ja nie mam pieniędzy. Za to mam coś inngo co da mi dużo więcej. Jest to talent! Coś czego ktoś taki jak DiBiase nigdy nie będzie miał. To ja jestm All American American i to ja będe nowym WCE World Heavyweight Championem już w niedalekiej przyszłości. Miejcie się na baczności, bo to co się niedługo wydarzy odbije się na przyszłości tej federacji, która wreszcie będzie świetlana. WCE wyjdzie z chmur i znajdzie właściwą drogę, która wskaże ja! Nic nie będzie takie samo dzięki All American Americanowi! Co do DiBiasiego to wierz mi Ted mało widziałeś i możesz być w walce o bycie pretendentem do WCE Hardcore Championship ale i tak już nigdy nie osiągniesz mojego poziomu. A jeśli zdobędziesz ten swój marny pasek to i tak znajdzie się wielu lepszych od ciebie, którzy pokonają cię wiele razy. A ja w tym czasie będe robił kariere o jakiej tobie się nie śniło. Tak tak ja dwukrotny All American.....American.....American Jack Swagger stanę się potęgą i każdy będzie czuł do mnie szacunek. Już nikt nie będzie mnie traktował tak jak to robi Stephanie McMahon, bo wszyscy będą wiedzieli, że jeśli tak będą postępować to ja go dopadnę i zadam tyle bólu ile tylko można. Apokalipsa dla wszystkich, którzy są przeciwko mnie się zbliża, bo mój plan jest bliski zrealizowania. Jednak może skończmy o moim geniuszu, a zacznjimy spowrotem o Tedzie DiBiasiem, który dalej się nie nauczył, że jestem od niego lepszy. Ted przecież wiesz, że jakbym chciał to bym cię zniszczył, a i tak dalej obrażasz mnie i moje miasto, które jest dumą całego USA. A pozatym chciałbyś mi założyć Ankle Lock?? Chyba śnisz nawet jeśli byś jakimś cudem zdobył wystarczającą przewagę to jesteś tak słaby, że uwolnił bym sie z tej dźwigni w mniej niż sekunde. Ja ćwiczyłem wiele lat żeby móc wejść na szczyt ty za to jesteś tylko rozpieszczonym dzieckiem bogatego nieudacznika. A co do Maryse to mogę tylko powiedzieć "A nie mówiłem!". Wiedziałem, że bedziesz wykręcać się mówiąc, że to ty ją rzuciłeś. Ale nie nie tylko ja widziałem jak błagałeś ją na kolanach żeby przy tobie została, a jak odmówiła to się upiłeś i przeleciałeś grubą barmanke....Ups to miała być tajemnica. A pozatym Maryse tak jak każda chciałabyć koło najprzystojniejszego wrestlera na ziemi Jacka Swaggera. Miałem każdą, a teraz ustatkowałem się i stworzyłem rodzinę z tą jedyną czego ty nigdy nie doświadczysz więc może zostań już księdzem, bo wtedy przynajmniej od czasu do czasu kobiety będą przed tobą klękać. Ale sorry zapomniałem, że już raczej nie zdążysz, bo na Apocalypsys będziesz w jednym ringu z Ezekielem Jacksonem, który cię zniszczy przez co wylądujesz na szpitalnym łóżku. I tak samo byłoby gdyby pani Gm miała trochę więcej mózgu niż jej mąż z krzywym nosem i dała nam Street Fight Match. Ale co się odwlecze to nie uciecze, a nie sorry to złe porównanie, bo ja po Apocalypsys będe zbyt wielką gwiazdą żeby zniżać się do poziomu takich frajerów jak ty czy Shawn Michaels. Ja poprostu będe o klase wyżej, a do tego nie wydaje mi się, że po Apocalypsys jeszcze raz odważysz się wejść do ringu. I ty myslisz, że ja się ciebie boje?? W moich koszmarach może występować jedynie twoja szpetna twarz ale i tak będzie to marny koszmar. A do tego ty bezwzględny?? Tak, a Triple H ma poczucie humoru i mały nos. Ty byłeś bezwzględny jedynie w filmie Marine 2, który sprzedał się gorzej niż pornol z Awesome Kong. Tak tak napompowany bezmózgu wszyscy wiedzą, że twoje życie to jedno wielkie pasmo niepowodzeń, które próbujesz zakryć swoimi pieniędzmi ale i tak to marne zakrycie. Może i jesteś milionerem ale oprócz tego brakuje ci talentu, siły, szybkości, techniki i doświadczenia przez co staniesz się taki jak tój ojciec. zawsze w cieniu innych jak Hulk Hogan, którym w tej sytuacji będe ja! Tak mogę porównywać się do kogo chce i nie obchodzi mnie czy żyje czy nie, bo i tak jestem lepszy od niego i to ja na koniec swojej kariery będe mógł powiedzieć, że osiągnąłem więcej niż inni i jestem najbardziej utytułowanym wrestlerem w historii. Gdybym chciał to mógłbym wystartować w zapasach na Olimpiadzie i zdobyc złoto ale to mi nie potrzebne, bo móglbym tak co cztery lata ale bez tego i tak wszyscy mimo, że niektórzy tego nie przyznają wiedzą, że to All American American Jack Swagger jest najlepszy. Ty też to wiesz ale boisz się przyznac, że ktoś kto ma mniej pieniędzy od ciebie jest lepszy. Jestem lepszy od każdego na świecie, bo mam same zalety. Ja nie mam żadnej wady jestme poprostu doskonale niesamowity w każdym calu. Teraz będe mówił do wszystkich jeśli wydaje się wam, że jesteście ode mnie lepsi to macie rację wydaje wam się! Nie ma drugiego takeigo jak ja kto były tak silny, tak szybki, tak sprytny, tak charyzmatyczny, tak przystojny, tak doświadczony i tak inteligentny! Jedyne co można uznać za moją wadę to ich brak ale tak będą mówić tylko ci zazdrośni, którzy chcą zniszczyć moją pozycje i mój talent nie dając mi się pokazac jak Stephanie McMahon oraz tacy, którzy przez swoją zazdrość próbują mnie omieszyć co i tak się im nie udaje jak Ted DiBiase ale ja i tak wiem, że jestem All American Americanem i nazywam się Jack Swagger, pochodzę z Oklahomy i jestem najlepszy we wszystkim! I na Apocalypsys tego dowiodę! Pytacie w jaki sposób?? Zobaczycie na własne oczy ale będzie to tylko dla ludzi o mocnych nerwach! A teraz wypad, bo ta gra jest prawie tak dobra jak ja!

[Kamerzysta wychodzi z szatni Swaggera]


  • Posty:  660
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

hhh12cutedbycrank.png

[Triple H idzie zdenerwowany przez korytarz, niszcząc i demolując swoim młotem wszystko co spotyka na swojej drodze. Wchodzi do swojej szatni, bierze do ręki piwo, siada i wypija je, po czym zaczyna mówić troche spokojniej.]

 

Zanim zaczniecie głupio gadać i obgadywać mnie między sobą za moją przegraną na ShowTime przypomne wam jedną rzecz. Ja nadal jestem mistrzem świata wagi ciężkiej! To Ja w dalszym ciągu stanowie tę gre. Ja, nikt inny! To Ja jestem królem królów. Dlaczego przegrałem tą walke? Nie durnie, chyba nie wierzycie w głupoty, które lecą z ust "Albertoooo del riiiiioooo"... Doskonale wiedziałem jaka będzie reakcja tego durnia po walce na ShowTime, bo tylko on jest na tyle głupi, żeby nie dostrzec dlaczego ta walka zakonczyła sie tak a nie inaczej. Tak, Alberto wygrał kolejną walkę, pokonał Triple H'a i zostaje pretendentem do tytułu Hardcore Championa, bo taka była stawka naszej walki. Dlaczego przegrałem? Odpowiedzią na to pytanie jest fakt, że to zwycięstwo nie dawało mi kompletnie nic i kompletnie mi na nim nie zależało. Dobrze wiesz Alberto, że gdybym chciał, wykonałbym Tobie Pedigree i walka zakonczyła by sie po kilku sekundach, potem jakimś cudem opuścił byś ring, by za przekupić tego starego głupca, który ma sie za legendę - Flaira i nagle bym sie dowiedział, że mam kolejnego pretendenta do mojego tytułu. Znam zarówno Ciebie jak i tego starucha na tyle, że wiem, że tak by sie stało. Postanowiłem sobie ułatwić sprawe i mieć jednego pajaca z głowy, więc Alberto leć do Edge'a i wali mnie co sie z Tobą stanie. Tak sie szczyciłeś tą wygraną, tak samo jak innymi, ale to Ja jestem mistrzem, nie Ty! Dlaczego tak jest? To proste. Jesteś po prostu za słaby. Wygrywasz bitwy, ale wojny przegrywasz i to z kretesem. To jest cecha wyróżniająca prawdziwego mistrza, czyli mnie, od rozpieszczonego dzieciaka jakim jesteś Ty. Nigdy nie zostaniesz World Heavyweight Championem, bo najzwyczajniej na to nie zasługujesz i jesteś za słaby. Wiecie dlaczego mnie zwą The Game? Ponieważ choćbyście nie wiem jacy sprytni byli i tak w końcowym rozrachunku to Ja będe mistrzem, a wy zostaniecie z pustymi, nic nie znaczącymi zwycięstwami. Pas World Heavyweight Championship po Apocalypssis nie zmieni właściciela, ponieważ Ja tak chce i Ja tutaj rządze. Dobrze słyszycie, to Ja jestem mistrzem, nie ten stary zgred Ric Flair. Ric myślisz, że masz tutaj jakąkolwiek władze tylko dlatego, że moja żona wspaniałomyślnie pozwoliła Ci razem z nią kierować ShowTime? To Stephanie ma tutaj władze, nie Ty, więc jeszcze jeden taki wybryk z Twojej strony jak na ShowTime a stąd wylecisz zrozumiano? Jesteś tylko starą zrzędą, której już dawno nie powinno tutaj być. Wrestling to nie miejsce dla Ciebie. Twoje czasy świetności mineły gdzieś w... średniowieczu. Może i byłeś dla kogoś kiedyś legendą wrestlingu, bo osiągnałeś więcej nić Ci wszyscy ludzie razem wzięci, ale Twoje osiągnięcia nie mogą sie równać z moimi. Nigdy nie byłeś i nie będziesz WCE WHC, a jak podejmiesz jeszcze jedną głupią i nie przemyślaną decyzje tak jak na ostatnim ShowTime, to nie będziesz już dzierżawić wspólnie z moją żoną stanowiska Generalnego Menagera, bo osobiście Cie stąd wyrzuce. Nie masz prawa ustalać mi walk, ponieważ prawdziwą Menagerką jest Stephanie i tylko ona ma takie prawo, więc zrób tak jeszcze raz, a Twoja kariera zawodowa dobiegnie końca dzięki mojemu Sladgehammerowi. Na Apocalypsys mam walczyć przeciwko Benjaminowi i Rockowi? Przecież ich już pokonałem! Nie musze robić tego chyba ponownie. To tylko pokazuje głupote zarządu tej federacji. Już sie robiło tak dobrze, już ShowTime stało sie najlepszym rosterem na świecie, dzięki mnie, a tu nagle powrócił Flair i wszystko pieprzło. Ci durnie mają walczyć w walce wieczoru na gali PPV ze mną? Już rozumiem jakby Nitro dostał walke rewanżową, ale ten tchórz sprytnie uciekł na CrashDay, bo bał sie ponownego starcia ze mną. Nie wiedziałem, że to kiedykolwiek powiem, ale Johny Nitro z całej trójki moich przeciwników na Final Showdown jest najrozsądniejszą osobą, ale przejdźmy do samozwańczego standardu złota. Do niedawna jeszcze miałem Ciebie za inteligentną osobę, która po prostu nie potrafi walczyć. Ostatnią wypowiedzią podświadomie sam przyznałeś mi racje, przyznając się, że potrafisz tylko dużo gadać. Spójrz prawdzie w oczy Shelton. Czepiasz sie, że dołączyłem do walki niesłusznie. Masz racje. Teraz powiedz jak Ty dołączyłeś do tej walki? Ledwie wróciłeś do federacji, od razu rzuciłeś sie na Johnego Nitro i zostałeś pretendentem do pasa. Wygrałeś walke o miano pretendenta? Nie! Więc nie wypominaj komuś jeśli sam nie jesteś czysty. Czy najważniejszym mistrzem federacji nie powinien być najlepszy? Sam tytuł wskazuje, że tak. Jeśli bym nie dołączył do tej walki, mistrzem pewnie nadal byłby Nitro, bo to on odpadł jako ostatni. Jak widać Nitro nie był najlepszy, bo go odliczyłem, więc decyzja podjęta przez Stephanie, nie przeze mnie tylko przez moją żone była jak najbardziej słuszna, czego dowodem jest to gówno na moim ramieniu. Jest to coś, co nigdy nie będzie należało do Ciebie, bo już raz Cie pokonałem i zrobie to ponownie za tydzień. Mówisz, że nie mam honoru. Te słowa z Twoich ust mnie rozbawiły, ponieważ mówi to ktoś, kto atakuje po walce osłabionego mistrza i wykonuje mu finisher, mówi to ktoś, kto wykonuje swojemu najgroźniejszemu konkurentowi do pasa Pay Dirt, kiedy ten ma walke z kimś innym i nie spodziewa sie ataku. Honor umarł w średniowieczu, chociaż nawet wtedy ci "honorowi" szlachcice gwałcili i zabijali niższe klasy społeczne dla własnych korzyści i zadowolenia. Honor na tej planecie nie istnieje. Chodzą pogłoski, że ktoś kiedyś był honorowy, ale to tylko legendy. W dzisiejszych czasach liczy sie sława i pieniądze, liczą sie tytuły. O honorze wspominają tylko Ci, którym sie nie powodzi w życiu, bo nic nie potrafią i zazdroszczą innym, więc Shelton, jesteś po prostu żałosny. Wcale nie różnisz sie tak bardzo ode mnie jak Ci sie wydaje. Jesteś taką samą wredną szumowiną, która nie zasługuje na szacunek. Jednak jest między nami kilka różnic. Przede wszystkim ja jestem o wiele lepszy i skuteczniejszy od Ciebie, o czym świadczą moje tytuły. Drugą różnicą jest to, że Ja nikogo nie oszukuje. Nie gram czysto, nigdy nie grałem i grać nie będe. Nigdy nie przejmowałem sie ludźmi i fanami, bo oni dla mnie nic nie znaczą i sie z tym nie kryje. Ty próbujesz wmówić wszystkim jaki to ten Hunter nie jest zły, a Ja taki poszkodowany, bo Jego żona jest menagerką. Gdybyś był na moim miejscu i mógłbyś wykorzystać pozycje rodziny, nie skorzystałbyś? Założe sie, że pierwszy byś sie rzucał do walk o wszystkie możliwe pasy i w dupie byś miał wszystkich. Nie oszukuj sie, dobrze wiem jaki jesteś. Jednak walke o pas trzeba jeszcze wygrać, a tego Ci żadna pozycja nie może zagwarantować. Nikt Ci nie pomoże, jeśli jesteś nieudacznikiem to możesz toczyć walki o pasy przez cały rok, a mistrzem nigdy nie bedziesz. To jest kolejna różnica między nami, bo zarówno ja jak i Ty nie dostaliśmy sie do tej walki w czysty sposób, ale to Ja udowodniłem w tej walce, że jestem najlepszy. Jestem mistrzem na papierze według Ciebie? Tym samym udowodniłeś tylko, że zwykły papier jest warty więcej od samozwańczego standardu złota. Ten papier sprawia, że jestem kimś o kim byciu ty możesz tylko pomarzyć. To do mnie będą porównywani przyszli wrestlerzy, to o mnie będą mówić "legendarny The Game". O Tobie ludzie będą mówić "jakiś przeciętny wrestler, który za wysoko celował", a po kilku miesiącach po zakonczeniu kariery zostaniesz zapomniany. Historia pamięta tylko zwycięzców, nie ważne jak, ważne, że wygrywasz. Nie trzeba być lubianym przez ludzi, ważne, że Cie nienawidzą, bo wiedzą, że jesteś lepszy od liżących im te tłuste zady miernot. Zaraz pewnie wyskoczysz mi, że znowu obrażam fanów, tak jak ostatnio, a chwile później sam ich bedziesz wyzywać. To tylko obrazuje Ciebie. Wytykać błędy innym potrafi każdy, ale oszukiwanie samego siebie to głupota. Jesteś mocny w gębie, sam sie przyznałeś i masz pełną racje, ale ciętymi ripostami rodem z różnych, niskopoziomowych stron interntetowych walki nie wygrasz, a tylko sam siebie ośmieszasz. Masz tą cholerną walke ze mną na Apocalypsis dzięki Flairowi, powinieneś dziękować opatrzności i jemu samemu za to, że Stephanie zgodziła sie tego zrzęde częściowo przywrócić na stanowisko. Było to też częściowo spowodowane brakiem wartościowych konkurentów dla mnie, więc wybrano Ciebie i Rocka. Jednak Apocalypsis nie zakonczy sie dla Ciebie Happy Endem tylko klęską, po której kolejne starcie ze mną będzie ostatnią rzecza jakiej będziesz chcieć. Ponieważ Ja stanowie tę gre i nikt mnie nie powstrzyma przed osiągnięciem kolejego celu, jakim jest wyeliminowanie Ciebie. Becouse I am The Game, and I want to play!

 

[Triple H bierze młot do rąk i patrzy na niego z szyderczym uśmiechem, po czym wstaje, bierze pas, zarzuca "hammera" na ramie i odchodzi zadowolony z siebie. Kamerzysta próbuje iść za nim, ale ten zatrzaskuje mu drzwi przed nosem, obraz sie urywa.]

*było by dłużej jakby Edgar nie zwlekał tak ze swoim postem :)

 

2f78f3ef4e4c.png

339rkwo.png

2ep0e1v.png

 

 


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

cenad.png

*** Kamerzysta przechodzi obok budynku WCE. W pewnym momencie kogoś zauważa. On rozdaje autografy, podchodzi do niego, odwraca się.. To JOHN CENA!***

I'm Baaaaack!! TAK, wielki John Cena powrócił i zamierza być najlepszych zawodnikiem na ShowTime! Wiele wydarzyło się przez ten czas jak leczyłem kontuzję, ale teraz wiecie co? Znowu mogę zacząć dominację w WCE. Nie spodziewaliście się mnie tutaj, ale jednak. Wyleczyłem kontuzję, jestem w pełni sprawny i oczywiście mogę zacząc regularnie pojawiać się na ST. Może niektórzy nie wiedzą, że byłem w tym rosterze, ale taka jest prawda. Byłem tutaj i wygrywałem walki. Teraz mogę rozpocząć walkę o jakiś pas. Zastanawiałem się o jaki. Hardcore Championship to nie dla mnie, ten pas jest za łatwy do zdobycia. Wiecie co wybrałem? Wybrałem tak zwany "pas cnoty" czyli WCE Heavyweight Championship. Obecnym posiadaczem tego pasa jest Triple H. Pamiętasz mnie jeszcze? Musisz pamiętać to właśnie ze mną walczyłeś przez dłuższy czas. To był niezły feud. Myślę, że nadal stać Cię na dobre walki i możemy odświeżyć naszą znajamość, jeśli wiesz o co mi chodzi... Zastanawiałem się czy nadal możemy stworzyć widowisko, które przyciągnie wszystkich ludzi ze świata. Ja jestem gotowy a ty? Wiem, że teraz na PPV będziesz bronił swojego pasa przeciwko The Rock'iem i Shelton'em Benjamin'em. Myślę, że chłopaki nie będą mieli nic przeciwko jeśli wmieszam się trochę do waszego feudu, raczej do pasa. Na PPV nie będzie mojej osoby, to znaczy nie będę walczył. Dopiero powróciłem więc muszę trochę oswoić się w WCE. Przez kilka tygodni mnie nie było, a dużo się zmieniło, więc chyba rozumiesz. Ale nie martwcie się, na ST będę już obecny i wtedy będziecie musieli uważać na mnie. Nie żebym ja wam groził czy coś w tym stylu, ale ostrzegam was. Po PPV to właśnie ja, John Cena, The Champ będę walczył o ten pas i obiecuję wam, że go wygram. Nie obchodzi mnie to, kto będzie go miał po gali, obojętnie kto to będzie i tak nie ma szans ze mną w walce. Wracając do Ciebie Triple H, zamierzam odnowić nasz feud, a nawet zacząć lepszy. Jestem na to przygotowany, ale pytanie czy ty jesteś? Potrzebuję kogoś mocnego, kogoś kto będzie dla mnie prawdziwym przeciwnikiem, kogoś kto umie walczyć. A po moich doświadczeniach z tobą to ty umiesz walczyć. Jednak wybór należy do Ciebie. Jeśli nie chcesz to nie, ale i tak jak wygrasz na PPV to będziesz musiał się ze mną zmierzyć o pas. Czy tego chcesz czy nie. If You Want Some Come Get Some. Stawiam Ci wyzwanie, no chyba, że ktoś ze mną zadrze to chętnie się z nim zmierze. W tym czasie będę walczył z innymi i oczywiście będę ich pokonywał. Każdego dnia, każdej nocy będziesz bał się mnie. Będziesz myślał o mnie, a po każdej walce będę stawał się coraz lepszy, mocniejszy, ale na końcu staniesz ze mną w ringu i ja Cię pokonam. Co jak co, ale do Ciebie mam szancunek, ale teraz ten szacunek zamieni się w nieustanny gniew. Jak widać, jestem w pełni zdrów i mogę w każdej chwili pokazać na co mnie stać. Powtórzę w każdej chwili, a więc Triple H bądź przygotowany bo walka ze mną jest nieunikniona. Ona musi nastąpić. Im więcej będziesz zwlekał tym bardziej będę silniejszy.... Obiecuję Ci to, że jak będziemy walczyć to pokażę na co mnie stać. Wtedy będziesz leżał a ja wzniosę ręcę w geście triumfu. Tak będzie, zobaczysz.... Dobra to chyba będzie na tyle co do twojej osoby i mam nadzieję, że potraktujesz mnie z rozwagą i przyjmiesz moje wyzwanie. Albo nie, moje zdania co to twojej osoby zawsze będą w mojej wypowiedzi, to nie koniec. Patrzę tak na tego Sheltona Benjamina i wydaje mi się, że to nie jest prawdziwy przeciwnki. To będzie przesmak przed tym co czeka Cię ze mną.

*** John pokazuje do kamery You Can't See Me i kamerzysta odchodzi. ***

Trochę mało, ale to jest początek, nie mam z kim pisać, więc jest tak jak jest. Ale będzie lepiej ;)


  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kamera pokazuje Stinga sparującego z jakimś zawodnikiem, Po wygranej walce Sting bierze ręcznik, butelkę z napojem energetycznym "4Icons" oraz jakaś kartkę i eoła do siebie kamerzyste.



 

http://www.youtube.com/watch?v=ko24r0wQCdA&feature=player_embedded

 

ITS SHWOTIME!!

 

A więc jak widać Ric pokazał Stefci nak ogo nalezy stawiać w tym biznesie, i dzięki komu zarabia się najwięcej kasy, Omineło mnie jedno Show Time i co?? I mimo wszystko staje do walki o miano #1 Contendera o pas Hardcore, Nie ma tu już MVP który mógłby mnie pokonać tylko atakując nieuczciwie, jest za to trzech innych koleśi którzy stąją mi na drodze, chociaż i tak zostaną rozdeptani przez Największą Ikonę tej Federacji, Ale nim zacznę mówić o moich przeciwnikach, chciałbym wyrazić moje Zadowolenie że Ric współpracuje z panią Himsley, już na Showtime pokazał jaja i wyznaczył piękny ME. Przejdźmy jednak to najważniejszej Walki na Zbliżającym się Apocalipse, mowa oczywiście o mojej walce, to będzie coś, ja i trzech ludzi którzy mnie niemiłosiernie wpieniają, i do tego to Elimination Math Ahhh tak, to bedzie piękne wyyeliminowac was jednego po drugim, kolejność nie jest aż tak ważna, ważne jest to że na koniec walki to ja podpiszę kontrakt na pas na który jak najbardziej zasługuję. Mam kilka słów do moich przeciwników, zacznę może to Shawna, wiesz co człowieczku ci powiem, może i jestem starszy od ciebie, ale ty mi też na młodego nie wyglądasz, może i jesteś gwazdą, lecz ja jestem Ikoną, chętnie przypnę cię jako pierwszego, a może po prostu pierwszy raz w trej federacji zakończę walkę przez Scorpion Death Lock?? Niewiem, zresztą to i tak nie ważne, ważne że mnie nie pokonasz, zresztą ty wogóle walczyć nie potrafisz w ogóle tylko nawijasz o swojej przesłodzonej rodzince, jak tak za nimi tęsknisz to po h^j walczysz, tu nie ma czasu na sentymenty! HBK ty i tobie podobni są tylko ciężarem dla tej federacji, mniewiem co ty tutaj w ogóle robisz, Nadajesz się co najwyżej na Jobera, w tej walce powinien wystąpić obojętnie kto, ale nie ty, powód?? bo po prostu niezasługujesz na taki zaszczyt, przegrałeś z kimś takim jak Ezekiel Jackson, przecież to wstyd, na Apocalipse gdy już zostaniesz wyelminowany, weź krzesełko, i popatrz jak się powinno walczyć z takimi jak on. Zrobiłeś z siebie tylko posmiewisko na ostatnim Showtime, gdybym ja walczył zamiast ciebie to nie było by problemu, Jackson nie cwaniakował by teraz, leżał by w szpitalu, z obolałymi konczynami. Ale co się odwlecze to nie uciecze, może jeszcze czegoś się nauczysz odemnie. na karcie widnieje jeszcze imię tego bogatego Nieudacznika Tediego, Nawet on Shawn zasługuje na tą walkę bardziej od ciebie, widać że chłopak się stara, nie bedę ukrywał nie przepadam za nim, obnosi się z tymi "swoimi" pieniędzmi i cwaniaczy jak posrany. Ted weź zarób coś wreszcie sam, bo gdy tatulka zabraknie to i kranik z forsą wyschnie, fakt twój tatulek miał żyłkę do interesów, tyy jedyne co miałeś to maRyse którą odbił ci Swagger, oraz ten pas, który dostałeś również od tatusia, i co z nim zrobiłeś?? przegrałeś go z kimś takim jak Goldust, i co gdzie on jest?? Widze takich nieudaczników jak ty TYed to mam odruchy wymiotne, więc w czasie naszej walki, uważaj bym cie nie obspawał, niedość że brzydki, to jeszcze nie potrafiący sam o siebie zadbać, chroniłeś się nawet za kobietą żeby tylko nie dostać bo twarzy, i to własnie od takich przeciętniaków jak Ezekiel, czy Shawn. Ale masz jednego plusa, próbujesz to zmienić, może kiedyś ci się to uda na razie daleka droga przed tobą, i niestwety nie masz szans na wygraną w walce w której jest ktoś taki jak ja, lecz Staraj się Staraj, może kiedy przejdę na emeryturę, znajdzie się gdzieś i miejscde dla ciebie. Ok i został nam najbardziej wysterydowany człowiek na świecie, Mark Henry.... Sory Ezekiel Jackson, Ezek sory ale zawsze przypominasz mi tego grubasa, tylko gdybyś zapuścił trochę włosów i brodę wyglądalibyście jak bliźniacy. Tak jak powiedziałeś, nie przepadamy za sobąi wreszcie bedziemy mieli okazję wyjasnić sobie kilka rzeczy "ręcznie" kto wygra, to oczywiste, przecież nie masz najmniejszych szans na wygraną z najwiekszą Ikoną tej Federacji WOOOOOOOOOOOO. Juyż kiedyś ci mowiłem, sterydy są dla idiotów, weź tto w końcu odłórz, bo serce ci padnie w wieku 45 lat, i po co ci to będzie?? Na twoim nagrobku napiszą "Tutaj spoczywa Człowiek wielki jak góra, lecz głupi jak koza". Podziękuj kumplom z siłowni w piwnicy, idź na jakąś renomowaną siłkę, WCE przecież pozwala korzystać z siłowni w budynku, lecz tobie pewnie przeszkadza to że nie można się tutaj szprycować prawda? No cóż to już nie moj problem, twoje życie, dałem ci tylko dobrą radę, i nie wmawiaj tutaj nikomu że te mięśnie są naturalne bo i tak nikt nie uwerzy, o może te spaślaki przed telewizorami, ale im można nawet wmówić że ziemia jest kwadratowa. przejdźmy do twoich umiejętności ringowych, jesteś w nich tuż POD poracajacym do federacji Johnem Ceną, myślałem że niżej niż on upaść się nie da jednak stalo sę nasz kochany jasiulek potrafi zrobić już 7 akcji, i ciągle się uczy a ty z biedą 3, skupiasz się tylko na tej twojej sztucznej sile, lecz sama siła wała ci da Ezek, W Ringu zobaczysz jak ważne są inne czynniki takie jak zwinność technika, oraz taktyka, mam nadzieję że pod koniec walki zostaiemy we dwóch w ringu, jeśli tak się stanie to według mnie wytrzymasz jakieś 5 minut, potem nie wyrobisz z kondycją, te wszystkie świństwa którymi się faszerujesz okażą się gówno warte w starciu z 51 letnim dziadkiem, ćwiczacym na siłce WCE i pijacego jedynie napoje energetryczne.To chyba tyle co miałem do przekazania moim rywalom na dzień dzisiejszy. żegnam za tem wszystkich ludzi którzy po za Telewizją i lodówką świata nie widzą, zabieraj z tond już tą kamerę ja wracam, kolejny Sparing partner czeka, nara Frajerzy

 

Sting z rozbiegu wskakuje na ring, widac kilka ładnych akcji w jego wykonaniu, po czym ochrona prosi kamerzystę o opuszczenie sali treningowej, obraz urywa się
sig.png

  • Posty:  734
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.11.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  iPhone
  • Styl:  Klasyczny

Chris_Jericho.jpg

W pewnej chwili kamerzysta wchodzi do jakieś szatni, a nagle z ciemności wyłania się Chris Jericho!!

Czego tu chcesz gnoju jeden? A wywiad to inna sprawa. Dobra powiem Ci pare słów do tej zrąbanej kamery, ale pamiętaj od razu potem się wynosisz. Od czego by tu zacząć? Mmmmmm, a wiem. Zaczniemy od tego, że nie chcę aby usłyszeli te słowa hipokryci i hipokrytki które nie zasługują na słuchanie słów Chris'a Jericho. Jak zresztą ty wiesz, ale oni nie wiedzą. Dobra przejdźmy dalej. Teraz zaczniemy dlaczego przyszedłem do tej federacji. Do tej federacji przyszedłem dlatego, bo zaproponowali mi bardzo dużą forsę. Ale tak na prawdę przyszedłem do tej federacji aby pokazać tym hipokrytom jaki jestem wspaniały i niesamowity. Ale nie zapominajcie, że Chris Jericho jest najlepszy w tym co robi. Dalej... Jak wiecie zresztą. Pozostanę w tej federacji na bardzo, ale to bardzo długi okres. W tym czasie zniszczę każdego kto mi stanie na drodze i nikt mnie nie powstrzyma od tego faktu który się niedługo ukaże. Pierwszym moim zamierzeniem było uderzyć w World Heavyweight Champion's, ale sobie pomyślałem. Popatrzyłem sobie na wypowiedzi innych zawodników, aż do czasu gdy ukazał się bohater dzieci niejaki John Cena. Nie wiem co on tu robi, ale bardzo mnie ten fakt cieszy, bo w końcu będę mógł kogoś porządnie zlać, aby go posłać do domu na pół roku. Ale teraz pogadamy o samym bohaterze dzieci który mówi na siebie "The Champ is here". Co to za przydomek? Moja babcia by lepszy wymyśliła, ale dobra zostawmy to, bo dzieci Johna się popłaczą. Teraz porozmawiam jak byliśmy jeszcze w WWE. Zacznijmy od tego, że wracałeś po kontuzji, albo z powrotu od mamusi czy tam babusi to zawsze musiałeś dostać push na jakikolwiek pas. A ja Chris Jericho musiałem pracować, starać się, a ty? Tylko przychodziłeś i już WWE Champ twój, a po dwóch tygodniach World Heavyweight Champions. Ale tu nie będzię tak John. Tu będę dominował ja! Rozumiesz ja! Chris Jericho! Nikt tego nie zmieni, bo ja jestem najlepszy w tym co robię jak zresztą wiesz dobrze. Ale jeszcze jedna twoja wada. Teraz ją zastosuje. Cena You Can See Me? Wiesz dobrze, że te "You Can See Me" jest już nudę? Aj przepraszam Cię twoje dzieci uwielbiają jak piersi dorosłej kobiety. Ale się teraz tym rozbawiłem. Ale trzeba przestać, bo muszę jeszcze o tobie coś napisać. Powiem Ci jedno John wyzywam Cię na następnym ShowTime na walkę w I Quit matchu. Zgadzasz się? No powiedz? Wiem, że się zgodzisz, bo jak nie to będziesz strasznym tchórzem który udowodni, że nie zasługujesz by być w Wrestle Championship Entertaiment. Jak już Cię zniszczę to potem wezmę się za starania o pas, ale nie byle jaki. To będzie WCE World Heavyweight Champions. Ale to daleka przyszłość, bo teraz moim celem w tej federacji będzie zniszczenie Cię na Amen. Ymmm Cena jak wiesz mam swój zespół muzyczny Fozzy. W WWE właśnie przez ten powód musiałem opuścić federację na parę miesięcy. Ale tu tak nie będzie. Bo mój zespół i ja będziemy teraz grać tylko w kraju, ale po co ja Ci to mówię. A już wiem po co Ci to mówię aby Ci ślinka ciekła, że nie jesteś taki świetny jak Chris Jericho. A Cena porozmawiajmy jeszcze o twoich hipokrytach tzn. publiczności. W WWE już publiczność Cię tak nie lubił jak kiedyś no nie? Ale tu za to Ci hipokryci Cię tu uwielbiają, ale mi to nie przeszkodzi aby wygrać z tobą. I to chyba tyle o tobie Cena, ale pamiętaj tylko jedno. Jestem najlepszy w tym co robię.

Jericho wygania kamerzystę, a po drodze go jeszcze wyzywał... Chris wsiada do limuzyny... Y2J jedzie wytwórni płytowej gdzie obraz się urywa

Teraz krótko, bo nie miałem zbytnio o czym pisać, ale myślę że jak patryniu odpisze to i mi będzie się lepiej pisało, i jemu. Ale najważniejsze będzie dla mnie jak stworzymy razem dobry feud

37184451712723064921.png

 

 


  • Posty:  686
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1.jpg

[MVP włącza kamerę i zaczyna mówić]

Witajcie drodzy widzowie. Moi fani i antyfani. Napewno myślicie gdzie podział się mój kamerzysta. Zwolniłem go. Ten palant wycinał niektóre części moich wypowiedzi. Może i były to części w których na niego najeżdżałem, ale nie mogę z takim kimś pracować. Apocalypsys już niebawem więc muszę się dobrze przygotować do walki z Edge'em i Del Rio. Dowiedziałem się, że stypulacją naszej walki będzie Falls Count Anywhere Triple Threat Match. Nie wiem po co dodano Triple Threat, bo w tej walce będą liczyły się dwie osoby. Ja i Alberto Del Rio. Edge nie ma tu co do mówienia, bo nie ma najmniejszych szans na obronę pasa. A wieć na Apocalypsys będziemy mieli nowego Hardcore Champion'a, a będzie nim Montel Vontavious Porter M.V.P ! Nie żaden adehadowiec Edge, nie żaden pedał Del Rio tylko jedyny w swoim rodzaju Montel Vontavious Porter. Na Apocalypsys, jeśli zdobędę pas Hardcore, a zdobędę go na 90% to poznam mojego rywala do tego pasa. Mam nadzieję, że będzie to Sting i nasze drogi znów się zejdą. Będę mógł mu w końcu pokozać kto tutaj rządzi i kto jest mistrzem. A w razie jeśli pasa nie zdobędę, choć to mało prawdopodobne to mam jeszcze kontrakt na walkę o pas Hardcore w dowolnej chwili więc i tak prędzej czy później będę mistrzem. Ale myślę, że ten kontrakt nie będzie mi potrzebny, no przynajmniej narazie, bo jeśli go nie wykorzystam teraz to kiedyś tam napewno. Ale teraz muszę skupić się na tym co będzie w niedzielę. Szczerze mówiąc to jestem bardzo podekscytowany, ale tremy napewno mieć nie będę, bo jestem przecież profesjonalistą. Nie tak jak ten pdałek Del Rio, dla którego ważniejsze od walki jest to jak wygląda i którą limuzyną przyjedzie. Ciebie Alberto zostawię sobie na deser. Teraz pogadajmy trochę o Edge'u. Masz już zarezerwowane miejsce na ojonie i w ośrodku rehbilitacyjnym ? Mam nadzieję, że tak, bo te zamieszanie ze szpitalem jest denerwujące, a tak będziesz miał to z głowy. Po walce już nie wrócisz do domu tylko prościutko karetką na sygnale do najbliższego szpitala. Kiedy lekarze będą walczyć o twoje zdrowie ja najpierw zorprawię się z Del Rio, a potem będę świętował zdobycie tytułu. Tylko muszę pamiętać żeby na balu po gali, który odbędzie się na moją cześć nie kręcić się koło Stinga, bo wprowadzi mnie w złe towarzystwo swoich kumpli z pod ławki. Ale zostawmy w spokoju Stinga i jego problemy, a wróćmy do Edge'a. Mam nadzieję, że podczas naszej walki Kaitlyn nie będzie na hali, bo chyba nie chce oglądać klęski swojego wariatka. A możę już cię rzuciła pedałku ? Ej, a może ty chodzisz z Del Rio. Że też wcześniej o tym nie pomyślałem. Dopełnialibyście się idealnie, była by z was cudowna para. Mam nadzieję, że jestem zaproszony na ślub ? Dobra, trochę zboczyłem z tematu, trzeba wrócić do tego co najbardziej kocham, czyli wrestlingu. Odlądałem kilka twoich walk Edge i trochę się przyjrzałem. Wiesz co zobaczyłem ? Że jesteś bardzo wolny. Wejź no troche pobiegaj po lesie czy coś, bo jest z tobą cieńko. I przypakuj trochę, bo moja teściowa ma większe buły od ciebie. Może mi nie wierzysz, ale gdybyś poczuł jej cios to być uwierzył. A poza tym to zauważyłem, że nadal masz kłopoty ze stopą. To jest twoja "pięta Achillesowa". Wystarczy jeden cios krzesłem i jest pozamiatane. Masz jak w banku to, że będę atakował twoją nogę. A po za tym to twoje walki były nudne i słabe. No oprócz tej naszej z Showtime#13, ale to wszystko oczywiście dzięki mnie ma się rozumieć. Ale nie będę już gadał o twoich walkach, bo napewno sam wiesz co robisz źle, a co dobrze. Ja ci to tylko uświadamiam chłopcze. O kur**, zaczynam gadać jak Sting. Chyba się starzeje. Chociaż nie to przez teściową, bo cały czas gada "Playmaker'e robi się inaczej chłopcze". Mam nadzieję, że tego nie obejrzy, bo jak wrócę do domu to wątpię czy przed Apocalypsys wyjdę. Dobrze, że Edge zarezerwował to miejsce w ośrodku. Jak coś to tam ucieknę. Dobra, koniec pieprzenia, wracamy do konkretów. Co ja bym tu mógł jeszcze powiedzieć o tobie. Aha, lepiej powiem teraz, bo bym zapomniał. Kaitlyn przekazała ci pozdrowienia ode mnie ? Bo wiesz spotkałem ją na siłowni i troche pogadaliśmy. Edge, Edge, Edge, zauważyłem, że nie potrafisz wykonać dobrze spear'a. Twój to tylko imitacja tego co wykonują inni wrestlerzy. Na przykład Goldberg. On wykonywał spear'a perfekcyjnie, a ty ? Hornswoggle by go lepiej od ciebie wykonaj. Chłopie, daj sobie już spokój, bo daleko już nie zajdziesz. Wydaje mi się nawet, że już doszłeś dalej niż pozwalają ci na to twoje umiejętności więc nie łódź się o coś więcej. Dobra, teraz czas na gwóźdź na najważniejszą część mojej wypowiedzi. Ale to już po reklamach. Nie no, żartuje przecież. Mam nadzieję, że nie odeszliście od telewizorów, bo teraz mowa będzie o moim drugim rywalu na Apocalypsys. Może i tym trudniejszym, ale napewno mnie nie pokona choć 10% szans ma. Mowa oczywiście o Alberto Del Rio. Pedałek z szalikiem i nażelowanymi włosami, który myśli, że będzie Hardcore Champion'em. Po za tym obecny partner Edge'a i były Cristiano Ronaldo. Nie wiem jak taka osoba może w ogóle marzyć o pasie Hardcore. No właśnie Hardcore, bo co to tego czy przy nim ten pas miałby prawo się tak nazywać to mam duże wątpliwości. Nie wiem czy w ogóle widziałem jakąś Hardcore'ową walkę z udziałem Del Rio. Mam nadzieję, że na Apocalypsys nie będzie się zachowywał jak baba i pokaże, że przynajmniej troche zasługuje na pas Hardcore. To teraz porozmawiajmy o twoich walkach. Obejżałem kilka i powiem, że niczyego ciekawego nei pokazujesz. Umiesz wykonać tylko Cross Armbreaker'a i nic po za tym. Jesteś cienki pedałku. Rozłożę cię bardzo szybko, ale wcześniej zrobię to z Edge'em. Jedyną rzeczą w której jesteśmy zgodni to to, że obydwaj chcemy najpierw rozprawić się z Edge'em. Czepiasz się mnie, że powinienem siedzieć w więzieniu. Znów ktoś porusza ten sam temat. Ja nie chcę o tym mówić, bo to co tam przeszedłem to makabra. Sting, nie chodzi mi o to, że robili ze mną niby nieprzyzwoite rzeczy, bo to nieprawda. Tam trzeba było walczyć o każdą sekundę życia. Taki Del Rio zdechłby tam po godzinie. Jakby zobaczyli go w tym soim szaliku to rzucili by się na niego jak Sting na "setkę". W ringu nie będzie inaczej. Od razu rzucę się na Edge'a, a potem Del Rio i obydwaj zrozumieją jaki popełnili błąd pakując się w walkę ze mną. A w szczególności ty, pedale w szaliku, bo wkurzasz mnie od samego przyjścia do federacji i po prostu nie mogę na ciebie patrzeć. Na ciebie i na to co wyrabiasz w ringu. Nie wiem kto uczył cię wrestling, wiem, że napewno nie był wrestler'em. A może sam sie uczyłeś, bo nie było cię stać na nauczyciela ? wiesz co daj sobie spokój, bo jesteś tylko marnym wrestler'em, który myśli, że mnie pokona. Nadajesz się tylko do podawania mi ręcznikó. Chyba już się przyzwyczajasz, bo to na twojej szyi to nie szalik tylko ręcznik. Nie łódź się, że w niedzielę będziesz Hardcore Champion'em, bo to ja nim będę. Mówisz, że wykonasz na każdym Cross Armbreaker'a. Są dwie osoby na których nie masz szans go wykonać. Pierwsza to Big Show, bo nie przewrócisz go na matę, a druga to oczywiście ja, bo nie dam ci cię nawet uderzyć. Twierdzisz, że mam nasrane w głowie, tak ? Dobre. I mówi to soba, która jest pedałem, nosi ręcznik na szyi, przebrała psa za Rey'a Mysterio i która myśli, że na Apocalypsys mnie pokona. Lepiej udaj się do psychiatryka, a nie łódź się, że będziesz Hardcore Champion'em, bo jeszcze raz powtarzam, że to ja nim będę. A wiesz co było najśmieszniejsze w twojj wypowiedzi ? To, że myśli, że stypulacja walki została wybrana z racji na twój udział w tym pojedynku. Zanim coś powiesz to lepiej najpierw to przemyśl, bo gadasz głupoty. Najlepiej stań przed lustrem, popatrz na siebie i zobacz i spytaj siebie "Czy jestem hardcore'owym wrestler'em ?" Wiem, że to mało da, bo będziesz bardziej myślał o swoim wyglądzie, ale spróbuj tak zrobić. Ja już tak zrobiłem i powiedziałem sam do siebie "Tak jesteś hardcore'owym wrestler'em" może nie jestem aż tak hardcore'owy jak Foley chociaż może jestem to napewno jestem bardziej od ciebie. Twoje słowa o tym, że będziesz Hardcore Champion'em są tylko marnymi marzeniami, które nigdy się nie spełnią. Kiedy już będę mistrzem to będę nim długo, a kiedy już stracę pas, jeśli to w ogóle nastąpi napewno ty nie będziesz jego posiadaczem. Będzie to ktoś kto wie co to wrestling, jest hardcore'owy i co najważniejsze nie jest pedałem... Dobra, czas nagli więc muszę kończyć, powiem tylko tyle. To ja jestem Najlepszym i Najlepiej opłacanym zawodnikiem w tym biznesie, a także przyszłym WCE Hardcore Champion'em i żaden Del Rio czy inny Edge anic nic tego nie zmieni !!!

[MVP wychodzi z szatni i zapomina wyłączyć kamery. Po chwili ktoś wchodzi do szatni i robi to za niego...]

ksgj.png

 

 


  • Posty:  605
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1908teddibiase.png

 

[Pod Budynek w którym mieści się WCE podjeżdża biała limuzyna, a z środka wysiada Ted DiBiase Jr. i zmierza do szatni gdzie na niego czeka już kamerzysta]

 

Tak to ponownie ja, na Florydzie grzeje piękne słoneczko, a w WCE banda patałachów mnie obraża i myślą że są lepsi ode mnie. Jednak w sami w głębi serca wiecie o tym że Ted DiBiase jest lepszym jutrem dla Showtime i WCE. Chyba sami włodarze WCE dostrzegli że mam w sobie zadatki na wielką gwiazdę i nie będę temu zaprzeczał bo ja jestem przyszłością i to ja posiadam największy majątek w WCE. Mój debiut w tej federacji odbędzie się z wielkim przytupem na Apocalypsis i jeszcze będzie to walka o pretendenta do pasa Hardcore. Czy może być lepiej, jednak może po tym jak zobaczyłem kogo mam za przeciwnika to popadłem w śmiech. Niby któryś z trójki moich przeciwników może mi się przeciwstawić? Może HBK? Shawn ma szacunek do mojego ojca, ale mnie ma za nic i chyba przekona się podczas walki co z nim zrobię. A co do ciebie HBK jesteś tylko balastem, który spowalnia WCE w rozwoju, ale ja nie dopuszczę by ktoś taki jak ty mógł walczyć o pas w przyszłości. HBK nie wiem po co ty jeszcze walczysz, co emeryturka za mała? Kiedyś cię szanowałem za to co zrobiłeś dla WWF/E, jednak teraz w WCE pokazujesz że nie wiesz kiedy zejść ze sceny, ale przynajmniej nie staniesz się nikim znaczącym dla tej federacji. Jednak HBK nie jesteś jedynym zawodnikiem, który dorabia sobie na starość, ale czemu ja muszę walczyć z wami. Powiedziałem w liczbie mnogiej bo moim następnym przeciwnikiem jest ten staruszek, który maluje sobie twarz czyli Sting. Oj Sting, sam nie wiem po co ty pchasz się by walczyć o możliwość zmierzenia się z mistrzem Hardcore, bo jedyne co w tobie ekstremalnego to te twoje malunki na twarzy. Pewnie się malujesz by nie pokazywać swoich zmarszczek na twarzy. Sting, ty chcesz być tu najlepszy, ale jakim cudem ktoś kto nawet nie zadebiutował dla WWE może wygrywać z takimi gwiazdami jak np. Ted DiBiase. Może z twoją kondycją nie jest najlepiej, ale może właśnie teraz jest czas by odejść z WCE, gwarantuję ci jeśli teraz odejdziesz ludzie będą cię szanować, Mick Foley tak zrobił i po paru tygodniach ludziom już zaczęło go brakować i to jest prawda mi też brakuje tych Hardcorowych momentów, nawet oglądając TV włos na głowie mi się jeżył, ale ty Sting nie dość że jesteś starszy od Mick'a to jeszcze nie można porównać ciebie do Mick'a bo nie posiadasz odpowiednich umiejętności by wygrać z kimś z takimi warunkami i umiejętnościami jak ja. Więc Sting radzę tobie i HBK byście zakończyli wasze kariery, ale HBK będzie miał przynajmniej co wspominać bo był nawet kiedyś ikoną WWE, a ty Sting jesteś zwykłym starym człowiekiem do tego powoli upodabniasz się do tych grubych ludzi z otłuszczonymi mózgami, brzuszek rośnie i za kilka miesięcy będziesz wyglądał jak Big Show. O kimś zapomniałem..... a tak, moim ostatnim przeciwnikiem jest może dużo młodszy od tej dwójki, ale nie jest od nich za wiele szybszy, tak Ezekielu Jacksonie, twoja kondycja, a właściwie jej brak, w tym atrybucie jesteś na równi z Stingiem. Jeszcze do tego to szprycowanie się tymi sterydami. Jackson bez tego byłbyś zwykłym marnym człowiekiem, a tak jesteś napakowanym człowiekiem bez umiejętności, które są potrzebne do stania się gwiazdą WCE. Jackson twoje CV marnie wygląda, ale to że byłeś ostatnim mistrzem ECW, robi ci sztuczną etykietę człowieka który jest w pewnym stopniu hardcorowcem, ale ci którzy tak myślą nie obejrzą choć jedną twoją walkę, choć pewnie nie wytrzymają jej do końca bo ja nie mogę patrzyć bo ruszasz się jak robot w spowolnionym tempie. Bo wiesz podczas walki ty nie zdążysz mnie ani razu trafić, a już będziesz leżał przy ringu po walce i będę musiał zniszczyć twoje marzenia o tym że staniesz się posiadaczem pasa Hardcore, nie ma tak łatwo bo może w walce z Stingiem i HBK dałbyś sobie radę bo byście sobie przynajmniej dorównywali szybkością, ale w tej walce to ja zdecyduje kogo przypnę na początku, a kogo na końcu bo moje umiejętności pozwalają bym czuł się pewnie przed starciem z wami bo jestem Ted DiBiase Jr i moim ojcem jest Millon Dollar Man!!! Ostatnio znów ta marna podróba Kurt'a Angle próbowała mnie sprowokować do tego bym z nim walczył, ale Jack prędzej czy później zniszczę cię i usunę z WCE bo ty jesteś kolejnym człowiekiem nic nie znaczącym w WCE i to przez ciebie Showtime nie może odzyskać swojej dawnej świetności. Swagger wiem co teraz będziesz robił, będziesz mnie obrażał i wymyślisz kilka idiotycznych nie mających nic z prawdą informacji na mój temat, wszystko to po to by ogrzać się w blasku mojej chwały. Wszystko co robisz jest dla kasy, a ja przybyłem się tu dobrze bawić i zamierzam tak robić i zostanę pierwsze pretendentem do pasa Hardcore i potem zdobędę to trofeum i nikt mi w tym nie przeszkodzi i żegnam was grubaski, pamiętajcie jestem synem Millon Dollar Man'a.

 

[Obraz z kamery znika, a Ted zmierza na siłownię]

  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Alberto-Del-Rio-Fashion-Hairstyle_display_image.jpg?1290599279

 

[Widzimy siłownie WCE, w której widzimy kogoś ubranego jak John Cena! Kamerzysta podbiega do niego i prosi o kilka słów, ale kiedy osoba zdejmuje czapkę widzimy twarz Alberto Del Rio!]

 

Chcieliście znowu tego fioletowego chłopczyka? Zapomnijcie o nim, bo Alberto Del Rio milej zaangażuje wam czas, bo mam co nieco do opowiedzenia. Otóż mogliśmy już ujrzeć na ekranach Johna Cenę, który zanudzał nas opowieściami, że będzie kolejnym mistrzem Wagi Ciężkiej. John, John, John, znowu te same błędy. Wiesz czemu to jest błąd? Bo ty w WCE jesteś nikim! Jesteś tylko kolejnym Jobberem i tacy tu nie dostają walki o pas, lecz czyszczą mi buty. Jedyne co masz to tylko twoja fioletowa koszulka, która jest bardziej znana od ciebie i lepiej od ciebie walczy. (Zdejmuje ją i wyrzuca przez okno) Teraz będą się o nią bić, ale tak jest. Gwiazda znana z gadżetów powraca i to tylko dla reklamy, jednak ta reklama już raz została zepchnięta ze sceny do szpitala i jak tylko powiesz mogę to zrobić drugi raz. Teraz kolejka do pasa jest, ale ty pójdziesz do zarządu i masz te walkę, dlatego zapraszam, nie Triple H, który zwyczajnie tchórzy i nie szuka walki bo najlepiej gdyby nie musiał bronić pasa nie przyjmie twojej oferty! On jakby mógł to by chciał walczyć z drzewami, które i tak by go pokonały bo jest zwykłym nieudacznikiem, którego pokonałem dwa razy i mogę to zrobić po raz kolejny w każdej chwili kiedy już będę mistrzem, bądź potem. Jesteś tylko jednym przystankiem w mojej drodze na szczyt, który już dwa razy przekonał się o tym, że jest największym nieudacznikiem na świecie, którego każdy może pokonać, a twój pas na ramieniu to tylko przypadek. Benjamin odbierze Ci ten pas na Apocalypsys , bo nawet on w dżungli nauczył się lepiej walczyć od ciebie, bo ty swój sukces, a bardziej jego brak polega na koksie. Bierzesz te proszki i to Ci zwiększa objętość mięśni. Mógłbyś wziąć coś aby wreszcie Ci się ten orzeszek w głowie ruszył, bo zdaje mi się, że ty w ogóle nie wiesz o czym mówisz. Jeżeli ty mówisz, że specjalnie przegrywasz to oddaj pas Sheltonowi niech on będzie mistrzem a ty idź świnie paść bo tylko do tego się nadajesz, porażki to twoje drugie imię i odnosisz je seryjnie. Twoje życie opiera się na porażkach i sam jesteś porażką od momentu w którym się urodziłeś. To była największa porażka twoich rodziców. Teraz się stajesz jeszcze większym debilem bo ten pas nic Ci nie daje, a jego strata to kwestia czasu. Szkoda, że Nitro uciekł, bo on mógłby Cię znowu pokonać z łatwością, a tak to chyba musisz poczekać na mnie, bo w tym rosterze jest pełno nieudaczników, z którymi, no może dasz sobie rade. Ja pokonałem Cię dwa razy i zapewniam Cię, że kiedy oddam już komuś swój pas Hardcore, a ty nadal będziesz mistrzem to pamiętaj, że Alberto Del Rio wtedy dorwie Cie po raz kolejny i odbierze Ci ten twój pas naiwniaku. Kolejnym idiotą który łudzi się, że w walce ze mną uda mu się obronić pas jest niejaki Edge! Rated R superstar niedługo niestety będzie musiał zrobić cos jak Nitro, bo będzie musiał schować się na CrashDay, po tak sromotnej porażce, bólu i stracie pasa po Apocalypsys. To będzie wręcz upokorzenie, bo będę mógł dewastować Cię wszędzie, po całej Sali, wszędzie. To będzie twoja największą porażka w życiu, która wreszcie pokarze Ci twoje miejsce, że nie jesteś już tu potrzebny i abyś wreszcie zakończył karierę. Ten twój finisher wiele Ci tutaj nie da, bo na mnie go nie wykonasz, co innego na MVP, którego możesz zabijać ile wlezie, lecz na mnie nie wykonasz tej akcji. Jestem za sprytny, aby taki osiłek mógł mnie dopaść i w ringu jak i w każdym miejscu hali będziesz otrzymywał potężny ból, aż może zrozumiesz to co zrozumiał John Cena, czyli, ze jeśli staniesz na długiej drodze Alberto Del Rio, to to będzie bolesne, bardzo bolesne! Cierpienie już jest wam pisane, bo nikt nie zdoła mnie zatrzymać w drodze po mój pas Hardcore! Ona rozpoczęła się już w chwili przybycia mojego, aż do tego momentu, a nawet jeszcze dłużej bo na mój sukces, który odniosę na Apocalypsys pracuje cały czas, tą wypowiedzią także, a to dodaje mi tylko pewności w niszczeniu rywali, a w tym co będzie na Apocalypsys to pomaga mi w niszczeniu hali wami! Dziękuję z tego miejsca Ric’owi Flair’owi, bo to on zachęcał mnie do przejścia tu i to nie był błąd, dla niego to był wielki zaszczyt dla niego i dla was, ze możecie oglądać mnie teraz w akcji i podziwiać moją gwiazdę za darmo, a to, że nie mam jeszcze przy sobie pasa Hardcore to jest kwestią czasu! Teraz może wróćmy do kilku zawodników tej federacji, którzy łudzą się nadal, że mają jakieś szanse ze mną. Niestety dla was boleśnie je rozwieje już niedługo i skończy się gadania, a zacznie się szpital. Może już koniec o tym co wam zrobię, lecz pomówmy o ludziach. Pierwszym nieudacznikiem jest MVP. MVP to raczej człowiek nie za mądry, który raczej ma problemy z nadwaga, oraz nie umie walczyć. Może na więzienie wystarczała Ci ta sztuka walki z koszykówki i jeśli tak świetnie Ci to wychodzi to idź grać do jakiegoś klubiku w USA, a nie zajmujesz tu miejsce i karzesz mi brudzić sobie ręce. Co więcej, twoje wypowiedzi chyba są porównywalne z twoim IQ, bo ich ocena to może z … 1! Niestety taka, rzeczywistość, że przynudzanie, że jest się złym bo teściowa przyjeżdża to nie za miłe gadanie i przede wszystkim strata czasu tych wszystkich ludzi. Zabierasz tylko czas w telewizji, kiedy to wszyscy chcą słuchać tego co ja mówię, bo ja chociaż mądrze mówię i zamieniam słowa w czyny jak gada pewien nędzny kotlet! Dobrze, ze twoja teściowa przyjechała, to może wreszcie nauczy Cię jak się wykonuje ten Playmaker właściwie, bo nawet swojej koronnej akcji nie możesz już wykonać bo tłuszcz i starość przeszkadza. Jednak ta akcja nie będzie Ci potrzebna na najbliższej gali, bo mam zamiar szybko pokonać waszą żenadę i zostać nowym mistrzem! Teraz pomówmy o innym zawodniku, który nie dostał nawet walki o pretendenta, a i tak robi problemy. Żali się, że jest pominięty, ale to taka prawda, że Jack Swagger to zwykły idiota niedostrzegający możliwości walki, bo widać jak na zdjęciu z Maryse, ze często przesadza z alkoholem. Takich alkoholików i maniaków uzależnionych od nałogów jest tu dużo z którymi trzeba się rozprawić i wypędzić ich daleko od mojego pasa! Kolejnymi są czterej pretendenci z tego dwóch to praktycznie już rozpada się w ringu. Proszę was, Sting’owi to już można rękę oderwać, ile on ma lat? 50? Czy ile, bo w takim wieku to już się siedzi w fotelu i ogląda takich jak ja w telewizji, a nie pcha się do walk. Jackson ma tylko takie wielkie mięśnie, ale w głowie nie ma nic i widocznie chce cierpieć tak jak Cena niedawno. Cena tez pcha się tu z nadzieja na zemstę, jednak skończy się to tak jak ostatnio i będzie potrzebna kolejna operacja i pobyt w szpitalu. Został nam DiBiase, którego już troszkę omawiałem i zdania nie zmieniłem, że samymi genami nic nie zrobi, bo w walce raczej nie wychodzi mu tak jak ojcu, a nawet on mu nie pomoże w tym aby pozostaniu pretendentem nie otrzymać bólu jaki zadaje każdemu! Ostatnio na Showtime pojawił się kolejny pomnik, czyli nie kto inny jak Chris Jericho. Chris jednak na razie jest opamiętany i mam nadzieje, że może on będzie rozsądny i nie będzie się tu pchał bo i tak to nie ma sensu, bo Alberto del Rio nie ustępuje nikomu i żadne starania nie zatrzymają mnie, gdy w grę wchodzi pas mistrzowski! Tak samo było na ostatniej gali, bo walczyłem z mistrzem Wagi Ciężkiej, będzie tak na Apocalypsys i na każdej innej gali z moim udziałem kiedy to będę już bronił swojego pasa mistrzowskiego, zawsze skutecznie, a wy zapamiętacie takie nazwisko jak Alberto Del Rio jako największa gwiazdę całej federacji WCE oraz światowego wrestlingu! To będzie nowy okres w historii wrestlingu, bo zapanuje w nim Alberto Del Rio, z pasem na ramieniu! Jestem nie do zatrzymania i walka na Apocalypsys będzie dowodem mojej dominacji nad innymi, a to co zrobię dopiero na kilka Showtime po Apocalypsys będzie istnym armagedonem, bo nikt nie dostanie litości i zniszczę każdego nędznego pretendenta do mojego pasa, włącznie z pasożytami z którymi przyjdzie mi walczyć na PPV!

 

[Alberto Del Rio wychodzi z Sali treningowej i po zamknięciu drzwi obraz się urywa.]

 

Wena jest, ale forma słaba bo miałem mało wątków do poruszania cos. Czekam na MVP i szkoda, ze Edge odszedł bo nie ma kogo cytować. Chyba, że do MVP'iego przyjedzie dziadek :)

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

skipsheffieldwwesuperst.jpg

[skip Sheffield stoi przed areną WCE. Mierzy wzrokiem budynek z góry do dołu z aprobatą kiwając głową. Po chwili przez drzwi wychodzi dziennikarz z kamerą i podbiega do Skipa]

- Panie Shieffield czy to praw...

Ciii... Cicho. Nie będę odpowiadał na żadne pytania, ale nawet dobrze że się napatoczyłeś bo mam coś do powiedzenia. Tak, to nie plotki, właśnie podpisałem kontrakt z WCE i mam zamiar zrobić tu porządek. Dla formalności, nazywam się Skip Sheffield, ale myślę, że większość z Was bardzo dobrze o tym wie. Pamiętacie mój debiut na Raw? Pamiętacie... Jedyne, co mogę Wam powiedzieć to fakt że nic jeszcze nie widzieliście. Nie zobaczyliście, na co na prawdę stać wściekłego byka. Wtedy ograniczał mnie Wade, teraz robię, co chce i kiedy chce, teraz to ja jestem panem samego siebie, teraz zaczyna się moje era...

[skip podchodzi do śmietnika i posyła go kopniakiem na drugą stronę ulicy]

Jak widzisz z moja nogą jest już wszystko w porządku. Mogę chyba powiedzieć, że ta kontuzja wyszła mi ostatecznie na dobre. Miałem czas żeby wszystko pomyśleć, zastanowić się, w którą stronę chce pójść z moją karierą. Oczywiście mogłem wrócić do WWE. Kontaktował się ze mną zarówno Barrett jak i Punk, obaj chcieli mnie w swojej grupie, obaj zdają sobie sprawę, że gdyby nie moja kontuzja w tym momencie Nexus rządziłoby całym WWE, Wade miałby pas WWE, ja WHC, reszta podzieliłaby między siebie pasy TT, IC i US. Ale tak się nie stało. Moja nieobecność prawie, że doprowadziła do całkowitego upadku Nexus. Gdyby nie Punk chłopaki w tej chwili szukaliby pracy. Jednak stwierdziłem, że to już nie dla mnie. Nie chce już być pionkiem. Posłałem w diabły i Punka i Wade. Heh a myślicie, że dlaczego każdy z nich właśnie zorganizował sobie osiłka... Ezekiel Jackson? Mason Ryan? Heh, jeżeli oni myślą, że te żałosne góry mięsni są w stanie zastąpić mnie, bardzo się mylą... Ale to już nie moja sprawa... (Zresztą z tego, co wiem, Zeke walczy też tutaj więc może będę miał szanse pokazać że nie rzucam słów na wiatr.) Skip Sheffield to nie tylko mięśnie. Skip Sheffield to moc, siła, spryt. Skip Sheffield to przyszłość. Ale nie przyszłość WWE, Skip Sheffield to przyszłość WCE. A juz niedługo każdy będzie mógł powiedzieć ze spokojnym sumieniem, że Skip Sheffield to WCE...

[siada na ławkę z ironicznym uśmiechem]

Uchylę Wam rąbka tajemnicy. Zostałem przydzielony do rosteru Show Time. Czy to dobrze? Sam nie wiem, ale myślę, że to w sumie bez różnicy... Czy to ST czy to CD, nie ważne, tu i tu są pasy, tu i tu są zawodnicy których będzie trzeba zgnieść w drodze na szczyt, tu i tu Skip Sheffield się odnajdzie i osiągnę wszystko to co sobie założę. Heh... W sumie bez różnicy to może i jest tylko i wyłącznie dla mnie. Na pewno nie dla menagerów obu show, którzy walczyli o mnie, od kiedy tylko wykazałem chęć przystąpienia do federacji. Na pewno nie dla zawodników WCE... Biedacy z ST, których będę musiał skrzywdzić... W sumie trochę mi ich szkoda, można powiedzieć, że rzut monetą zdecydował o ich losie... Mieli 50% szans na przetrwanie... Na pewno już zdają sobie sprawę, co ich czeka... Natomiast Ci z CD mogli odetchnąć z ulgą. Hehe wyobrażam sobie ich radość. Oczywiście dokładnie prześledziłem ostatnie wydarzenia z ST, trzeba wiedzieć, co człowieka czeka. I powiem szczerze, że jestem bardzo... rozczarowany... Spodziewałem się większych wyzwań. Główny mistrz federacji- emeryt... Hardcore Champion- wcale nie lepiej. W sumie jak tak teraz o tym myślę to żałuje że nie przydzielili mnie do CD. Przecież z tymi mistrzami z ST bałbym się stanąć w ringu... Bałbym się, że mnie poniesie i jeden czy drugi emeryt odniesie nieodwracalne uszczerbki na zdrowiu. A przecież nie chciałbym nikogo skrzywdzić...

[Nagły wybuch śmiechu aż podnosi Skip’a z miejsca]

Oczywiście żartuje! Nic mnie nie obchodzi, co i komu będę musiał zrobić żeby osiągnąć cel, każdy, kto stanie na mojej drodze robi to na własną odpowiedzialność i musi się liczyć z konsekwencjami! Pokreślę KAŻDY! Zawsze można się poddać i wyjść z ringu w jednym kawałku! Pamiętajcie o tym, bo ta świadomość wkrótce może uratować Wam zdrowie a nawet życie! Nie będzie litości, nie będzie negocjacji, nie będzie sentymentów! Nic mnie nie powstrzyma! Widzieliście kiedyś szarże byka?! To nic… Widzieliście szarże stada byków ulicami Madrytu?! Tak! To można porównać do Skip’a zerwanego z łańcucha! Tak! Właśnie takie zniszczenia niosę ze sobą gdy tracę kontrole! A wierzcie mi, łatwo ją tracę, łatwo wyprowadzić mnie z równowagi! I radze Wam o tym pamiętać bo jeden niewłaściwy ruch i możecie nie dojść do ringu! Nie drażnij byka! ROZUMIESZ?! JEP, JEP, JEP! NIE DRAŻNIJ!!! LEPIEJ ZEJDŹ MI Z DROGI PUKI MOŻESZ!!! JEP, JEP, JEP… CZY TO JEST JASNE!!! PYTAM!!! JEP, JEP, JEP!!! NADCHODZI ERA BYKA!!! JEP, JE…

[Operator wypuszcza kamerę z rąk, stoi jak sparaliżowany trzęsąc się. Skip z lekka zdezorientowaną miną również zamarł. Po chwili podnosi kamerę, podaje ją dziennikarzowi, bierze parę głębokich wdechów, klepie dziennikarza i mówi…]

Wybacz… Poniosło mnie… Niestety często mi się zdarza… Takie samo nakręcenie… Nie bierz tego do siebie. Przynajmniej teraz już wiecie, co Was może spotkać, gdy wejdziecie mi w drogę. Zresztą nie… Nie wiecie, skoro sam jestem w stanie doprowadzić się do takiego stanu możecie sobie tylko wyobrażać, co się dzieje, gdy ktoś mnie zdenerwuje. Chociaż myślę że wcale nie chcecie sobie tego wyobrażać. JASNE?! JEP, JEP, JEP! CZY TO JE… Hehe spokojnie, tylko żartuje, nie trzęś się tak. Yhh dobra wróćmy jeszcze na chwile do moich nowych ‘kolegów’ z pracy. Zostawmy już tych wapniejących mistrzów, na wszystko przyjdzie czas, wiem, że nie, dostane żadnego z nich od razu na tacy, musze sobie zapracować i sobie zapracuje. Obojętnie ile osób będzie musiało ucierpieć, im dłużej będziecie zwlekać z umieszczeniem mnie na szczycie, tym gorzej dla Was. Mówiłem wcześniej o tym że Barrett myśli że może mnie zastąpić kupą mięśni jaką jest Zeke? Jak już wspominałem nie będę rzucał słów na wiatr. Ezekiel Jackson, gratulację. Jesteś pierwszy na mojej liście. No i wydaje mi się, że jesteś w miarę godnym przeciwnikiem a trudno tu o takich. Udowodnię wszystkim, że każde moje dzisiejsze słowo to szczera prawda. Jack Swagger, tez wydajesz mi się zdolnym chłopakiem, jeśli masz odwagę, z Tobą też mogę stanąć w ringu. Trzeba zaczynać od wysokiego poziomu… Ktoś jeszcze ma ochotę się spróbować? Heh wątpię, ale jeśli, jestem otwarty, i podkreślam, robicie to na własną odpowiedzialność… Zresztą to wszystko i tak po moim debiucie. Bądźcie na niego gotowi bo zapamiętacie go na długo…

[sheffield odwraca się i odchodzi. Jednak po 50 metrach, zatrzymuje się, zawraca, łapie kamerę w ręce, wyrywa kamerzyście, przykłada do twarzy…]

NADCHODZI ERA BYKA!!! JEP, JEP, JEP!!! BĄDŹCIE GOTOWI!!! Zresztą… i tak nic nie możecie na to poradzić. Do zobaczenia…

JEP JEP JEP!!!

 

 

 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • Bastian
      Czyżby to było ostatnie RAW w karierze AJ Stylesa? Nadrabiamy!  Było kilkanaście miesięcy na to, aby ogarnąć pierwszą w historii WWE walkę CM Punk - AJ Styles. Jedyne, na co było stać federację to walka na RAW niemal na koniec kariery AJ'a, którą przerwał w dodatku Finn Balor  Irlandczyk będzie chyba takim przyjemnym przystankiem dla Punka aż do WM42. Na Royal Rumble walki Phil nie dostał, Elimination Chamber w Chicago, więc trzeba coś ogarnąć.   Swoją drogą, szkoda, że po tym, jak odebrano
    • IIL
      Ciampa is All Elite 🙂
    • Attitude
      Nazwa gali: AEW Dynamite #330 Data: 28.01.2026 Federacja: All Elite Wrestling Typ: TV-Show Lokalizacja: Cedar Park, Texas, USA Arena: H-E-B Center At Cedar Park Format: Live Platforma: TBS Komentarz: Excalibur, Taz, Tony Schiavone, Don Callis & Stokely Karta: Wyniki: Powiązane tematy: All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusj
    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
×
×
  • Dodaj nową pozycję...