Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Showtime Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  605
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1908teddibiase.png

 

[Pod budynek pojeżdżą biała limuzyna, a ze środka wysiada Ted DiBiase. Ted zmierza do swojej szatni, a tam na niego czeka już kamerzysta]

 

Witajcie to ponownie ja syn Million Dollar Man'a, który odziedziczył po swym ojcu majątek. Przed budynkiem widziałem wielu dziennikarz, którzy nalegali na wywiad ze mną, ale nie będę udzielał wywiadu dla jakiejś podrzędnej stacji. Widać te marne dziennikarzyny chciały ogrzać się w świetle mojej chwały, ale ze mną nie ma tak łatwo. Moje pojawienie się w WCE nie obeszło się bez echa w gazetach, ale szczególnie spodobał mi się jeden z nagłówków, a brzmiał on tak "Powiew świeżości w WCE" to było o mnie, więc widzicie że jestem przez amerykańskie media rozrywany i jeszcze do tego na mój e-mail przychodzą gratulacje z podpisania kontraktu z największą obecnie federacją na świecie. Jednak wielu z was robi to fałszywie i próbujecie się mi podlizać bym o was pamiętał, ale nie zemną taki numery. Prawie całe amerykańskie społeczeństwo to zakłamane świnie. Nie chodzi mi o posturę, choć wielu z was wygląda jak prosiaki, a sedno jest w tym że chcecie ode mnie wyciągnąć choć trochę grosza. Jednak ja bycie bogatym mam we krwi i tego nie zmieni nic. Wam radzę wziąć się za siebie bo jak widzę ten grube dupy to rzygać mi się chce, ja zawsze dbałem o siebie i teraz są tego efekty bo jestem jednym z najlepiej opłacanych zawodników w historii Pro-Wrestlingu, a już na pewno posiadam największy majątek z zawodowych zapaśników. Do was ma jeszcze kilka słów, jesteście przepełni pychą to wszystko przez wasze otłuszczone mózgi, które wam odbierają możliwość do efektywnego myślenia. Kochacie hamburgery i amatorskie zapasy, ale jest bardzo mało zawodników, którzy są potem w stanie przejść na zawodowstwo, ale jest kilku zawodników którym się to udało, a teraz mam na myśli Jack Swagger. Sam nie wiem skąd się wzięło to jego przezwisko All American American? Niestety Jack nie posiadasz umiejętności by zaistnieć w WCE. Może w dawnej naszej federacji szef uznawał bardziej ciebie, ale tu będzie inaczej bo ja planuje cię zniszczyć. Twój styl to marna podróba Kurt'a Angle. Niestety ten twój plagiat był przez pewien czas lubiany, ale pamiętaj w WWE, a WCE to rozrywka stojąca na kilka razy wyższym poziomie niż to marne show Vince McMahon'a. Jack oglądałem twoją ostatnią wypowiedź i tak się śmiałem jak robiłeś te pompki i zauważyłem że liczyć nie umiesz bo zrobiłeś trzy, a mówiłeś że 1000. Widać że nie jesteś w stanie sam zrobić kariery bo znalazłeś sobie TT partnera w postaci tego goryla jakim jest Ezekiel Jackson. Wiem że pewnie jutro będzie chciał mi odpowiedzieć, ale sam nie wiem czy znajdę choć chwilę czasu bo sam nie wiem czy opłaca się go marnować na ciebie i twoje nic nie znaczące wypowiedzi. Widać że upodabniasz się do tego otyłego społeczeństwa... Temu ten twój strój to w rzeczywistości strój, pod którym chowasz swoją otyłość. Ale pocieszę cię, nie każdy może mieć takie mięśnie jak ja bo co to wtedy była by ze mnie za wyjątkowy człowiem. Choć i tak jest kilka rzeczy, które stawiają mnie wyżej niż ty i całe amerykańskie społeczeństwo. A wiesz co to jest? ... Chodzi o kasę, której ty przez całe swoje życie nie zarobisz bo jesteś po prostu za słaby w uszach by rywalizować z kimś mojego pokroju. Nawet z swoim partnerem nie dałbyś mi rady. Dobra Jack koniec twojego tematu bo złapiesz przeze mnie depresje i wtedy nie miałbym się z kogo naśmiewać. Może teraz czas pogadać o naszej pani GM. Stephanie urodą nie grzeszysz, ale jak usłyszałem że ja najlepszy zawodnik młodego pokolenia nie zawalczę na Showtime, to pomyślałem że jednak nie ma sprawiedliwości na tym świecie. Taki ktoś jak Michaels będzie partaczył to show, a ja syn Million Dollar Man'a będę oglądał to w telewizji? ... Dobra niech będzie, ale zapewniam wszystkich, tych którzy we mnie wierzą ja i tych głupców którzy uważają że nic nie jestem w stanie osiągnąć że to jest ostatnie Showtime, które obejrzę przed szklanym ekranem. Stephanie będzie musiał zrozumieć że tylko ja jestem w stanie podnieść ratingi Showtime by były lepsze od tych z CrashDay. Showtime w przyszłości nie będzie mogło żyć beze mnie i to ja będę zapełniał walki wieczorów wszystkich PPV. Mój ojciec mi to ciągle powtarza i dzięki niemu mam pewność siebie, dzięki której jestem skazany na sukces. Nie przybyłem tu po pasy jak większość tych marnych podrób prawdziwych wrestlerów, tylko ja przybyłem zdominować WCE i jestem w stanie to zrobić, tylko trochę czasu minie zanim usunę ten zbędny balast, który ciągnie za sobą WCE. Mam w głównej mierze takich ludzi jak Sting, Swagger czy MVP. Więc niech ci trzej zawodnicy jak i wszyscy w tej tej federacji strzegą się mnie Ted'a DiBiase i żaden z was nie stanie mi na drodze bym dostał się na szczyt WCE.

 

[Kamerzysta wyjeżdża z szatni Ted'a, ale na koniec dostaje 5 dolców i w tym momencie obraz się urywa]
  • Odpowiedzi 576
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • GMS

    63

  • Luks

    44

  • fanfanfan

    40

  • Piledriver1674325991

    29

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  658
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kofi-KIngston-defeated-Jack-Swagger.jpg

[Jakieś Ferrari wjeżdża na parking i parkuje uderzając uprzednio w limuzyna DiBiasiego i nowy samochód MVP. Wychodzi z niej Jack Swagger, który widać jest strasznie zły. All American American przechodzi szybko do hali WCE i idzie korytarzem.]



 

To już koniec! Pani McMahon nagrabiła sobie ostatecznie. Nie znajduje się na karcie najbliższego ShowTime więc wiele osób musi się szykować na moją złość i agresje. Przez parę tygodni próbuje znaleźć miejsce dla siebie na ShowTime ale pani GM nie daje mit akiej szansy, bo nie daje mi nawet walki na tej tygodniówce. Wlaczyłem już na PPV, a nie robiłem tego na ShowTime. To jest niesprawiedliwość, że moje miejsce zajmuje ktos taki jak MVP czy Sting. Ja powinienem walczyć w walce wieczoru i obiecuje, że zrobie wszystko aby dopiec tej dziwce i jej mężusiowi, który tez poczuje działania swojej żoneczki pipeczki.

 

[swagger dochodzi do dzwi gabinetu pani General Manager. Otwiera je, a sekretarka od razu ucieka. Jack tym razem nie tylko wyrzuca wszystkie dokumenty ale przewraca wszystkie szafy i niszczy wszystkie obrazy. Na koniec wyjmuje drzwi z zawiasów i rzuca nimi w ściane. Po czym wychodzi i zmierza do swojej szatni.]

 

To było moje ostatnie ostrzeżenie jeśli dalej będą olewane to kara będzie o wiele większa! A teraz wróćmy do poważnych spraw. Najpierw synek tatusia Tedek DiBiase. Koleś myślisz, że przyjdziesz sobie tutaj i zrobisz wrażenie limuzyną od taty?? Nie tak nei zdobywa się tutaj szacunku. Tu możesz to zrobić jedynie przez skopanie dupy jakiemuś rywalowi. I gwarantuje ci, że ty tego nie zrobisz i będziesz wiecznym średniakiem jak twój ojciec, który nigdy nie odgrywał znaczącej roli w WWF tak ty nie będziesz głównym wrestlerem WCE. A jeśli nie wiesz co to jest All American American, to nie możesz nazywać się ani prawdziwym wrestlerem ani Amerykaninem. All American American to najbardziej prestiżowe zawody dla zapaśników w całej Ameryce i ja wygrałem je dwukrotnie. Dzięki temu mogę nazywać się jednym z najlepszych wrestlerów w historii. Mogę wygrać z każdym i to pokaże. A ty i ta twoja nadmuchana sterydami muskulatura mogą się schować, bo i tak nie umiecie ze sobą współpracować przez co nigdy nic nie osiągniesz Ted. Więc lepiej nie mów już do mnie, bo skończysz źle i to bardzo źle. Nie boję się twoich pieniędzy i kontaktów, bo one tu nie działają. Tu liczy się walka na najwyższym poziomie, a ty tego poziomu nie osiągasz i nigdy nie osiągniesz, bo jesteś z tych dobrze urodzonych bez talentu. Pochodzisz z Florydy.... Tak to prawda pochodzisz z regionu największych przegranych na tym świecie. Twoim jedynym plusem jest nazwisko ale gdy wchodzisz do ringu ono nie ma znaczenia, bo nikt nie będzie cię dzięki niemu oszczędzał wręcz przeciwnie, każdy będzie chciał cię zniszczyć na każdym kroku i uwierz mi większość z gości tu pracujących może to zrobić. Nie stanowisz zagrożenia dla absolutnie nikogo, bo nigdy nie szkoliłeś się na legende. Szkoliłeś się na nieudacznika z kasą. Jednak to nic ci nie da, bo nie jesteś wart nawet złamanego grosza. Do tego mówisz, że jestem marną podróbką Kurta Angle'a ale ja nie jestem jego podróbką ja naztywam się Jack Swagger i jestem lepszy od Kurta Angle. Możnaby powiedzieć, że jestem tez podróbką Kena Shamrocka, bo używam przecież Ankle Locku ale tak nie jest od niego też jestem lepszy. Teraz przejdźmy do Edga. Szanuje cię, jesteś mistrzem Hardcoru ale to nie oznacza, że możesz robić co chcesz. Mogę cię zgnieść w każdej chwili, bo jesteś dobry ale z mojej perspektwy jesteś tylko małym robaczkiem. Zdobyłeś parę razy mistrzostwo świata wagi ciężkiej ale nigdy nie spotkałeś kogoś tak dobrego jak ja. Pokonywałeś tylko tak nic nie wartych ludzi jak Undertaker, Batista, Cena i Kane. Nie mierzyłeś się ze mną, bo i tak bys przegrał. Teraz jesteś mistrzem ale nie myśl, że dla tego, że nie lubię MVP stawiam cię w roli faworyta. Obaj jesteście siebie warci tyle że on jest taki ajk ci wszyscy ludzie na trybunach czyli gruby. Tu masz rzeczywiście nad nim przewagę tyle że jesteś kanadyjczykiem, a wiadomo, że Kanadyjczycy to głupi i bezmyślny naród, któy zrobi wszystko żeby tylko zarobić. Więc MVP od WCE Hardcore Championship dzieli cię tylko koperta z pieniędzmi ale niestety wydałeś je na swój nowy samochód. A jeśli chodzi o samochód to chyba musisz wrócić do jazdy hulajnogą. Ale popatrz na plusy tej sytuacji może schudniesz. Wracając do Edga to mogę się założyć, że prędzej czy później natrafisz na kogoś lepszego od siebie i stracisz swój pas, na który nie zaslużyłeś. Poprostu pofuksiło ci się w starciu ze staruszkiem Mickiem Foleyem. I tyle jeśli chodzi o twoją "wygraną".



[Jack wchodzi do swojej szatni i zamyka drzwi nie wpuszczając kamery do środka.]

  • Posty:  686
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1.jpg

1,2 You here the clock ticking?



Tick-tock, You about to stop living,

Tick-tock, I want you to remember me,

Tick-tock, but the day don't have no memory...

[MVP wpuszcza do domu przyjaciół którzy przyszli na parapetówkę oraz kamerzystą]

Proszę wejdźcie, możecie się rozgościć. Ej ty co robisz ? Twoja rola jest chyba inna co nie ? No właśnie. Nagrywaj z tej strony, bo jest lepsze światło. Jak zauważyliście ostatnio szaleje. Kupiłem samochód, a teraz dom. Pomyślicie napewno, że robie to niepotrzebnie, ale jak ktoś ma kasę to nie ma żadnego problemu. W WCE naprawde nieźle płacą. Dobra, więc zacznę od dziadka Stinga. Napewno zazdrościsz mi tego wszystkiego, bo ty musisz na butelke piwa tydzień żebrać. Mówiłeś coś o walce na następnym PPV, Apocalypsys. Otóż muszę cie zmartwić, bo właśnie przed chwilą dowiedziałem się od Stephanie McMahon, że będę walczył o pas Hardcore z Edge'em, a możliwe, że do tej walki dojdzie także Del Rio, a więc nie mam czasu zajmować się taką pokraką jak ty dziadku. Nawet jeśli wybrałbym w jakim pojedynku chce się z tobą zmierzyć to napewno nie zapamiętałbyś tego. Znowu mówisz, że nieszłusznie wygrałem na Final Showdown, bo to, bo tamto. Teraz wymyśliłeś coś czego nawet ja się nie spodziewałem. Gdybym nie zaatakował cię z tyłu, wiem, że będziesz myślał o czymś innym niż o walce, to byś mnie pokonał. Nie miałbyś największych szans na zwycięstwo ze mną. Jeśli masz coś do dodania to proszę bardzo. Kończę z tobą i przechodzę do Edge'a. Bardzo cieszę się z tego, że Stephanie dała na walkę na Showtime i to w tak świetnej stypulacji. Zgadzam się na twój warunek, że ten kto wygra wybiera stypulacje na Apocalypsys. Twoja propozycja to Iron Man Match. No to może być bardzo ciekawe i jest lepsze od mojej, ale nie będę przecież specjalnie przegrywał żeby walczyć w Iron Man Matchu. Moja propozycja to nie co innego jak Hell in a Cell Match. Myślałem nad TLC Match'em, ale w tej stypulacji walczyłeś na FS z Foley'em dlatego wybrałem inną. Już w poniediałek dowiesz się, że jestem Hardcorowy i to bardziej od ciebie. Pokażę, że zmiana nazwy pasa Hardcore jest niepotrzebna, bo w WCE jest najbardziej Hardcorowy wrestler na świecie, czyli ja. Zgadzam się również na twoją propozycję dotyczącą warunku naszej walki na Apocalypsys. Zobaczysz, że to będzie twój błąd, bo ja napewno wygram. Gdybym przegrał to może i nie powinienem niczego żałować, ale będę, bo Showtime to najlepszy brand w WCE. Może i było z nim krucho, ale od czasu mojego przyjścia tutaj ST jest coraz lepsze. Ale nie jestem tu by mówić o ST tylko o Edge'u. Kaitlyn miałaby być lepsza odemnie ? Chyba się upiłeś Edge. Ona w ringu jest cienka jak barszcz. Nawet Vickie Guerrero jest od niej lepsza. Treningi na siłowni to nie wszystko. Tutaj liczą się umiejętności, a on ich za grosz nie ma. Dobra, zostawiam tego monstera w spokoju i wracam do ciebie. Nie wiem skąd wytrzasnołeś to, że "moją ukochaną" jest Awesome Kong ? Napewno byłeś na piwie z Stingiem i coś ci się przyśniło. Mam nadzieję, że już wytrzeźwiałeś, bo nie mam zamiaru rozmawiać z osobą która nie wie jak się nazwywa. Napewno jesteś zawiedziony z tego, że to nie będzie Triple Threat Match tylko 1 vs 1. Gdyby walczył z nami HBK miałbyś się kim zasłonić, a tak musisz stanąć ze mną twarzą w twarz. Chociaż nie, przecież zawsze możesz się skryć za Kaitlyn. Napewno będzie chciała cię obronić, ale niech tylko spróbuje. Wtedy nie ręcze za siebie i nie będę patrzył na to, że to kobieta. Ale ma nadzieję, że nie stchórzysz i będziesz walczył sam bez niczyjej pomocy. Już możesz ćwiczyć jak szybko uciec z klatki, bo nie ma innej opcji niż moje zwycięstwo w poniedziałek. Bądź dobrze przygotowany, bo chcę trochę powalczyć i cię pomęczyć, a nie, że kilka ciosów i koniec. Mam nadzieję, że zdąrzę ci jeszcze wykonać Ballin lub Playmekar'a, wtedy będziesz mógł już uciec do tej swojej Kaitlyn. Wiesz dlaczego jesteś Hardcore Championem ? Tylko dlatego, że Foley chciał odejść z federacji i musiał komuś oddać pas i padło na ciebie. Gdyby nie chciał odejść to zmiótł by cie z ringu. Nie miałbyś żadnych tak samo jak będzie w pojedynku ze mną. Gdyby dalej był w federacji to z nim walczyłbym o pas na Apocalypsys. Foley i pas Hardcore pasują do siebie jak Sting do kieliszka. Foley to najbardziej Hardcorowy, zaraz po mnie oczywiście zawodnik jakiego znałem. Pomimo tego, że jest dobry to na Apocalypsys i tak bym go pokonał i to ja miałbym pas Hardcore. Weim, że i tak go będę miał więc nie robi mi to żadnej różnicy. Obojętnie z kim bym walczył i tak bym wygrał. A swoją drogą to nie dziwię dlaczego od razu po zdobyciu przez ciebie pasa Hardcore zarząd chciał zmienić jego nazwę. Ale to nie będzie potrzebne. Pokażę wszystkim, że zasługuje na to abym był Hardcore Championem, ponieważ jestem najbardziej Hardcorowym wrestlerem na świecie. Nawet Foley nie jest tak Hardcorowy jak ja, a o Edge'u nie wspominając. No i powiem jeszcze trochę o Jacku Szwagrze. Mówisz, że jestem gruby, to spójrz na siebie. Może nie jesteś aż taki gruby, ale ryj masz nie z tej ziemi. Co do za sztuka zrobić kilka pompek. Takie coś do nawet Sting po pijaku potrafi. W przeciwieństwie do ciebie to nie kupuje za kasę pasa. Chociaż lepiej kupić za kasę niż zrobić to co ty o czym nie będę wspominać. Już kiedyś to mówiłem więc powinieneś pamiętać o co mi chodzi. Coż nie mam nic wiecej do dodania poza tym muszę lecieć, bo mnie wołają. Powiem tylko tyle, że to ja jestem Najlpeszym i Najlepiej Opłacanym zawodnikiem w tym biznesie i nikt ani nic tego nie zmieni !!!

[MVP kończy przemowę i wraca do gości]

ksgj.png

 

 


  • Posty:  1 019
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

--Ezekiel Jakson siedzi w swojej szatni, bierze łyk wody i zaczyna mówić--

Widzisz Shawn, sam siebie kompromintujesz, niestety twój wiek nie pozwozala abyś dużo pamiętał więc zapisujesz sobie na kartce moje słowa no dobra twoja sprawa rób co chcesz, jestem sprawiedliwy i nic ci nie zrobie aż nie usłysze gongu do naszej walki na ShowTime.Tak Shawn szykuj się to już niedługo, jak staniemy w ringu na przeciwko siebie, spojrzysz mi w oczy i poczuje wielki strach który będziesz starał się ukryć i będziesz próbował mnie pokonać ze skutkiem minusowym.Przyznam masz dużo więcej osiągnięc wrestlingowych, ale pomyśl ile ty walczysz a ile ja.Jednak to nie ważne wszystko co dobre w twojej karierze już dawno mineło teraz zostały wspomnienia o tych zwycięstach,fanach,pasach.Teraz próbujesz powtórzyć to w innej federacji, ale niestety Shawn te czasy już nie wrócą a uświadomisz to sobie po przegranej walce ze mną.Jesteś tak silny że jak sobie tego nie wyobrażam ?? te słowa zabrzmiały jak z jakiegoś komixu o Super Bohaterach.Shawn popatrz w lustro i powiedz to jeszcze raz to sam zrobisz się czerwony.Wiem że to co mówisz to sam wiesz że to nieprawda sam wiesz że już nie zdołasz mnie pokonać, pomyśl troche sam w spokoju bez tych reporterów i Kamer że moge skończyć twoją kariere jesteś gotowy na takie ryzyko ?? Bo ja wobec nikogo nie mam litości, GM przyznała mi taką walke, i ją wygram bez względu na wszystko.Tak jestem potworem, mam w sobie dominacje, mam Styl, Charyzme to co ty miałeś kiedyś a teraz gdzieś ci to uciekło.Zniszcze cie na ShowTime zapamiętaj to i może zapisz sobie te słowa jeszcze raz i czytaj w tą ostanią dla ciebie spokojną noc przed galą.Bo następne noce będą dla ciebie już gorsze.Mówiłeś też że ja niszcze ten intreses bo się tu pojawiłem.Rozumiem co myślisz ale ja i Jack Swagger staramy się postawić ShowTime na nogi a ty i Sting tylko w tym nam przeszkadzacie.Niewiem dlaczego Pani GM jeszcze daje was do walki na galach jak ma do dyspozycjii kogoś takiego jak Jack Swagger.To on tak i jak powinnien być uwzgędniany pierwszy w wybieraniu gwiazd do walk na ShowTime.Jednak Pani chce poświęcić Shawna do walki z Dominatorem więc niech tak będzie.Jack mówie ci z tego miejsca że jak ty nie możesz pozbyć się tych niszczących ShowTime to ja to zrobie sam.Wracając do Shawna nie będe wymyślał że nigdy nie byłeś dobry bo byłeś, ale jak mówiłem to było kiedyś a te twoje żałosne słowa że jesteś 100 razy lepszy odemnie wspomnie gdy będziesz leżał na ringu po przegranej ze mną.Wrestler walczący 25 lat powinien zakończyć kariere w dobry sposób ale jeśli ty wybrałeś sobie wielką przgeraną z Ezekiel Jaksonem to twoja sprawa.Nie będzie listości dla ciebie ani dla twoich nędznych fanów, teraz nie będzie listości dla nikogo gwarantuje wam to.Pewności siebie to moja kolejna cecha przez którą zostałem dominatorem.

Jakson bierze kolejnego łyka wodyMoja pierwsza walka w nowym roku będzie niezapomniana przez wam i mojego rywala.

Ezekiel Jakson Wychodzi z Szatni i chodzi sobie po BackStage

To Jest Federacjia w której osiągne wszystko.Ten Rok dla mnie będzie pełen sukcesów, niewiem dokładnie kiedy przyjdzie pora na pierwszy tytuł mistrzowski ale kto mnie zna i wie do czego jestem zdolny to wiem że będzie to w najbliższym czasie.Pani GM ma nadzieje że damy z siebie wszystko na następne ShowTIme.Ja moge z tego miejsca to zagwarantować, że nareszcie ShowTime stanie na nogi.Ja z chęcią poczekam na następną walke ShowTime vs CrashDay i nieważne co wtedy będe robił pojawie się w tej walce i zniszcze każdego z rywali,moja dominacja pochłonie wszystkich bo najlepszy przykład Wrestlera daje Ja oraz Jack Swagger.To my będziemy ikonami tego roku i to nas zobaczycie w Main Eventach o najważniejsze pasy na PPV.Nie będzie to Sting czy Shawn Michaels bo ich era dobiega końca a zaczyna się nasza, lepsza.Jak obaj panowie mi nie wierzą, mam prośbę do pani GM żeby kiedyś pozwoliła mi i Swaggerowi pokoazać tym dwóm ikoną że ich czas dobiegł końca.


  • Posty:  734
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.11.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  iPhone
  • Styl:  Klasyczny

watch?v=AFHsEVTU6VY&feature=related

[Edge razem z Kaitlyn siedzą w szatni w dorym humorze i zapraszają kamerzystę, bo Edge chce coś powiedzieć]

Witam wszyskich przy mikrofonie jak zawsze Rated R Superstars Edge i jego dziewczyna Kaitlyn. Zaczynamy od najbliższego ShowTime gdzie zmierzę się z niejakim MVP’im. Wiem, wiem to mój przeciwnik na następne PPV, ale po co mam teraz z nim walczyć? No poco? Przecież wszyscy wiedzą, że rozniosę go w malutki mak. A po tej walce dozna bardzo poważnej kontuzji której nie wyleczy nigdy i na zawsze zostanie kaleką. Tak, tak nie mylicie się tym faktem, że gdy on dostanie kontuzji z moją pomocą to ja zmierzę się z innym przeciwnikiem na nadchodzącym PPV. A pewnie nim będzie Albertooooo Del Ryjooooo tak, tak ten pewny siebie meksykanin który już do mnie coś mamrotał, ale nareszcie się odczepił. A pewnie myślicie, a dlaczego on będzie moim przeciwnikiem. To ja już wam odpowiadałam Jak wiemy zmierzy się z Triple H na ShowTime. Jak wygra to będzie walczy na następnym PPV ze mną i MVP. Ale przecież wiemy, że on przegra z HHH, bo Triple go rozgniecie jak ja rozgniotę MVP’iego na ShowTime. I wtedy Ryjowo nei będzie z nami walczył. A wtedy ja obronię swój pas. Nie myślcie, że gdy walczył by ze mną Ryjoo to bym przegrał. To nie tak o nie. Wtedy nawet lepiej było by wiecie dlaczego? Bo dwóch przeciwników bym miał mniej. I już wtedy by do mnie się nie pluli, że wygrałem z Rio to muszę zawalczyć z MVP’im o pas. Nie, nie tak to nie będzie. Jak już z nimi wygram to będę miał spokój od tych bałwanów. Ale teraz kto będzie moim następnym przeciwnikiem jak ich pokonam? No powiedzcie kto? Foley odszedł, Swagger nie ma ze mną żadnych szans tak samo Jackson. I wszyscy Ci którzy będą ze mną chcieli walczyć. Jak wiemy Final Showdown było ostanim PPV dla dwóch zawodników. Dla John’a Ceny i dla mojego przeciwnika Mick’a Foley’a. Foley’owi powiedział już żegnaj, a teraz powiem to John’owi. Bohaterze dzieci żegnaj. Dobra, dobra koniec tych czułości. Teraz pogadamy o pogłoskach które chodzą między szatniami ShowTime. Te pogłoski to, że Jack Swagger i Jackson mieli by stworzyć Tag Team. Większej głupoty nie słyszałem od kilku dobrych lat. Wy naprawde chcecie stworzyć ten Tag Team? Ale czy wam się to opłaca? No powiedzcie sami. Destination jest teraz mistrzami chodź teraz mają kryzys i nie wiem co z tego wyniknie i kto będzie miał pasy Tag Team’ów, ale wiem też, że nie na pewno to nie będziecie wy! No pójdźmy w przyszłość. Już macie Tag Team macie pierwszą walkę. I jak myślicie jaki będzie wynik? No powiedzcie jaki? Wy na pewno powiedzie żebyście wygrali, ale ja wam mówię, że byście przegrali na 100%. Jack może trochę ma umiejętności, ale Jackson? Zero umiejętności. Po prostu zero. Dobra, ale już mi się nie chce gadać już o waszych umiejętnościach i o waszym Tag Team’ie. Teraz zajmijmy się moim przeciwnikiem na PPV który myśli, że ze mną wygra i zdobędzie mój pas. No zobaczcie czy on do mnie nie pasuje? No powiedzcie. Nie pasuje? Przecież ja wiem, że bardzo dobrze do mnie pasuje. Jesteśmy prawie jak dwie krople wody. Dobra, dobra dosyć już gadania o moim przepięknym pasie. Teraz zajmijmy się moim przeciwnikiem który jest pozbawiony umiejętności. MVP gwiazda która w WWE była tylko jobberem, ale wszyscy już o tym wiedzą, bo już o tym opowiadałem. Teraz pogadajmy o niedawno nagranej wypowiedzi. Mówiłeś tam, że mnie pokonasz bez żadnych problemów. Ale MVP ja już w tym miejscu i o tej godzinie mogę powiedzieć Ci, że przegrasz ze mną! Bo ja jestem Edg i jestem najbardziej lśniącą postacią na ShowTime. Nikt i nic nie powstrzyma mnie od tego aby Ci uszkodzić coś abyś nie mógł z takim przeciwnikiem jak ja walczyć. A wiesz dlaczego? Bo ja nie zasługuję na takiego słabe przeciwnika z zerowymi umiejętnościami i pozbawionego manier. Teraz pogadajmy o Jack’u Swaggerze. Jack jak wcześniej wspomniałem nie rób Tag Teamu z tym marnym zawodnikiem czyli Jacksonem. Mówiłem też, że ma zero umiejętności i miałem rację. Dobra, ale pogadajmy o twojej solowej karierze. Jak mówię zacznij to karierę synglową, bo na dobre Ci to wyjdzie. Dam Ci na przykład mnie. Jestem singlem i mam pas. A jak będziesz miał Tag Team to będziesz musiał czekać i czekać na tą jednyą szansę by zdobyć pasy Tag Team’ów. Ja jak będę już zakładam Tag Team co jest mało prawdopodobne to będzie osoba która ma umiejętności i maniery, a nie jak niektórzy. Po co ja Ci to będę mówił, przecież sam to dobrze wiesz. Jak już wiecie mam swoje lata. Tuż po PPV, albo po tygodniówkach, gdyby mi się coś stało biorę długi urlop. A jak przegram pas na PPV to też będę brał urlop, ale jak wygram powalczę jeszcze trochę, ale jak strace mój pas to tak jak wspomniałem biorę urlop. Dobra, dobra już kończę swoją bardzo krótką wypowiedź. Żegna was Ratek R Superstars Edge i Kaitlyn.

[Edge wraz z Kaitlyn wyganianją kamerzystę i zostają sami w szatni]

37184451712723064921.png

 

 


  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

http://www.youtube.com/watch?v=ko24r0wQCdA

 

ITS SHOWTIME!!

 

I co moje kochane Grubaski stęskniliście się za waszym bożyszczem?? Za największą Ikoną w tym sporcie?? Za człowiekiem który mimo wieku i tak wygląda lepiej od was, Niektórzy uważają mnie za clowna, inni za dziadka, z tym drugim można nawet się zgodzić, jestem już w podeszłym wieku, może i mam już kilka zmarszczek, może na serio czas pomyśleć o emeryturze.... SRANIE W BAMBUS, ja kocham to co robię, zwłaszcza że dalej jestem w życiowej formie, i mogę skopać cztery litery każdemu, nawet nasza kochana pani manager zadbała o wasze bezpieczeństwo, ale o tym drobnym nieporozumieniu za chwilkę, teraz coś z ostatniej chwili. Nasza kochana stajnia Unstoppables, się rozleciała, co za pech.... BUAHAHAHAHA Powiedzcie idioci czy wy naprawdę myślicie że mi tego żal?? Oni tylko powstrzymywali mnie od walk na jakie zasługuję, to przez nich nie ma mnie na karcie najbliższego Show Time. dobrze że te ofiary losu już nie będą mi głowy zawracać, teraz będę mógł się skupić na tym na czym naprawdę mi zależy, na Zdobyciu tego bez czego Ikona mojego rozmiaru nie może żyć, Chodzi oczywiście o główny pas tej Federacji, Nadszedł czas na zmiany, pierwszą jest to że nie ma już tych marnych zawodników którzy non stop chowali się za moimi plecami, nie mam balastu. Druga sprawa to nasz Ex mistrzunio Johny "Kaleka" Nitro. A właśnie Johny coiś się nie odzywasz, już schowałeś się z tą twoją tanią panienką w jakimś ciemnym koncie żeby nie natrafić na mnie na korytarzu, a tym bardziej w Ringu? dobrze robisz chłoptasiu, widać że po tym jak straciłeś pas na rzecz HHH zamkłeś się w sobie, w sumie nie dziwne przegrać z takim kimś jak pan wielki nos?? Ale pocieszę cię Johny Po tym jak już ci skopię twoją kościstą dupę, naprawię twój bład, i pokonam "Gameboya" i będę nowym mistrzem, mam nadzieję że to ci umili pobyt w szpitalu który ci zafunduję. A więc NITRO.... wyzywam cię chłoptasiu z tanich filmów dla dorosłych na walkę na kolejnym Showtime, Zaproponuję ci Stypulację w której masz jakieś szanse z taką Ikona jak ja, a mianowicie Ultimate X math co ty na to? EX mistrzu?? Zgadzasz się czy chowasz głowę w piasek?? Jeśli masz inne propozycje to chętnie się zgodzę na każdą, im cięższa tym lepsza, po tym jak pozbyłem się tych pół mózgów czas pokazać na co naprawdę mnie stać, FUCK po co ja wogóle o nich mówię, przecież oni nie zasługują na ten zaszczyt by taki ktoś jak ja w ogóle pomyślał o takich miernotach. Ok Nitro wiec jak będzie?? Yes Or No? Ok przejdźmy do Synalka Tatusia, ktoś kto zaczyna mnie wnerwiać jeszcze bardziej od Nitro, MVP, i HHH razem wziętych, mowa oczywiście o szczeniaku który non stop podkreśla że jest lepszy od innych, o tym małolacie który chwali się ile to nie ma kasy, a raczej ile kasy zarobił jego ojciec, mowa o próżniaku Tedim, a wiec słuchaj szczeniaku, to że twój ojciec był POWTARZAM BYŁ kimś nie znaczy że ty będziesz rozumiesz mnie? To że ojczulek dał ci kasę na jakaś limuzynę jakoś nic mi nie mowi o tym że ty sam potrafiłbyś na taką zapracować, masz fart bo urodziłeś się w takiej rodzinie a nie innej, co nie czyni cię lepszym, w WWE ukradłeś ojcowi milion $ Belt chodziłeś z nim, i co?? Zwinoł ci go Goldust, hahahaha ot i tyle się z nim pokazałeś, i gdzie go masz Tedy?? no gdzie?? nic samemu nie potrafisz zrobić dobrze, jesteś tylko zwykłym rozpieszczonym szczylem, który miał wszystko od małego, zwykły rozpieszczony bachor który na ulicy nie przetrwał by jednej nocy, więc Ted, udowodnij coś szczylu w końcu sam zanim zaczniesz się chwalić, bo jak na razie nie masz czym. Ok skończyłem rozmowę z dwoma największymi idiotami w tej federacji, czas przejść do najbliższego Show Time. Dlaczego tam nie ma Największej Ikony tego Sportu, czy ta durna pipa wie co wyrabia? a może ostatnio za długo przesiedziała w biurze za zamkniętymi drzwiami z tym Frajerem Flairem... Swoja drogą HHH przyjrzałbym się na twoim miejscu bardziej temu zdarzeniu, bo skoro twoja żonka woli siedzieć z starym prykiem któremu pewnie już nawet na viagrze nie staje niż z toba to coś jest nie tak, ale nie o tym mowa... FUUUUJJJJJJ Ale mi sie nie dobrze zrobiło na smą myśl. Wiec Stefciu weź się zastanów co ty robisz?? Nawet tępy Hogan w TNA wiedział że warto pokazywać Ikone wrestlingu ponieważ Sting = Zysk. Popatrz sama jak wzrosły Ratingi odkąd pojawiłem się na Show Time, Ilu ludzi zaczło przychodzić na tapingi a to wszytko dzięki MNIE. Tak jest, nie dzięki Nitro, nie dzięki MVP, i napewno nie dzięki twojemu mężusiowi, tylko dzięki MNIE!!! wiem że kiedyś musiałas pokazać światu te żałosne nowe nabytki Federacji, Ale mogłaś im dać walkę Tag Teamową, ale nie, zrezygnowałaś ze złotego źródełka, ty zabijasz Showtime!!!!! Ale spoko, wytrzymam, sama przyjdziesz do mnie i będziesz błagać bym wystąpił, I pewnie się zgodzę bo dobro mojego brandu jest najważniejsze. Lecz nie przeginaj struny, bo doprowadzisz ten brand do skraju bankructwa, a te psie pomioty z Crash Day będą miały kolejny powód do śmiechu. Ok czas iść na Siłownię, a potem na sparing, narka moje kochane grubasy.
sig.png

  • Posty:  660
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

hhh12cutedbycrank.png

[Triple H wchodzi do budynku federacji z pasem oczywiście, wokół niego mnóstwo reporterów, ale ten ich olewa i spokojnie wchodzi do budynku. Jednak w samym budynku czekał na niego jeszcze jeden reporter i Tryplak dla świętego spokoju postanowił z nim porozmawiać]

 

Czego chcesz ode mnie człowieku? Nie widzisz, że jestem zajęty? Z resztą nie musze być zajęty, nie chce mi sie z Tobą gadać i tyle. Po co mam cokolwiek mówić, skoro Ci idioci i tak nie zrozumieją, że jestem od nich lepszy? No dobra... niech Ci będzie. W końcu jestem mistrzem i media czegoś ode mnie wymagają, każdy chciałby porozmiawiać z najlepszym wrestlerem na świecie jakim niewątpliwie jestem Ja! Czego najlepszym dowodem jest pas World Heavyweight Championship na moim ramieniu...Tak sie czasem zastanawiam... co niektórzy ludzie robią jeszcze w tej federacji. Nawet nie w tej federacji, co dziwi mnie fakt, że w ogóle jeszcze siedzą w tym biznesie. Nie chodzi mi tu wcale o wiek głupcy, bo sam do najmłodszych nie należę, a mimo wszystko jestem najlepszym wrestlerem na świecie o czym świadczy to gówienko. Rozumiem kompleksy niektórych ludzi, rozumiem, że ktoś jeszcze nie dorosną do tego sportu, do poważnych wyrzeczeń i do trudnych decyzji jakie czekają tutaj każdego na każdym kroku, ale skoro słuchanie moich monologów jest nudne, to co można powiedzieć o głupstwach wygadywanych przez mojego niedoszłego rywala- Sheltona Benjamina? Shelton, mówiłem Ci to już raz, powiem znowu. Walczyliśmy już razem w ringu, walczyliśmy o tytuł najlepszego wrestlera na świecie, był tam jeszcze były już posiadacz tego tytułu- Johny Nitro i inna zakompleksiona osoba The Rock. Walczyliśmy we czterech w dość niebezpiecznej walce, która miała wyłonić najlepszego. Tym najlepszym nie jesteś wcale Ty, najlepszy stoi tutaj i do Ciebie mówi. Jaki z tego wniosek? Jesteś zwykłą, gówno wartą miernotą, nie nadajesz sie do tej federacji, a już napewno nie zasługujesz na walke ze mną, w dodatku o mój tytuł. World Heavyweight Championship jest przeznaczony dla najlepszego na świecie wrestlera, nie dla zakompleksionych hipokrytów jak ty. Nie wiem jakim prawem chcesz walki o mój tytuł, bo bynajmniej ja nie widze żadnych podstaw ku temu. Gdy przybyłem do tej federacji miałem nadzieje, że w końcu trafie na godnych rywali, że w końcu zdobycie pasa bedzie jakimś niesamowicie trudnym wyzwaniem dla mnie, myślałem... jak widać sie myliłem. Myślałem, że pójde do przodu, dostając coraz silniejszych rywali, a jaki jest rezultat? Oceńcie to sami ludzie. Benjamin, cały czas dobijają mnie Twoje słowa, nawet nie jesteś świadom tego jak bardzo sam siebie pogrążasz. Bo skoro mówisz, że jestem już stary, ledwo sie ruszam i kompletnie nie zasługuje na tytuł, który posiadam to kto na niego zasługuje? Może Ty?! Skoro jestem takim słabym starcem to powiedz mi kim Ty jesteś skoro Cie pokonałem i to w czystej walce? Co? Powiem Ci kim jesteś. Gówno wartym śmieciem, który próbuje sie dostać na szczyt, ale jest na to najzwyczajniej zbyt słaby. Moja kariera to jedno wielkie pasmo sukcesów, 14 tytułów mistrza świata! Wiesz co to za liczba? Byłeś chociaż raz mistrzem świata? Wiesz jakie to uczucie być najlepszym? Nie? Walczysz na światowych ringach już całkiem niezły kawał czasu, a podobnie jak Nitro niewiele osiągnąłeś, kiedy Ja w Twoim wieku już byłem legendą i nadal udowadniam, że to Ja stanowie tę gre! Wiem co teraz powiesz... powiesz, że do tej walki dołączyłem niesłusznie, bo dzięki żonie, która jest generalnym menagerem, ale to nie była moja decyzja, tylko Jej. Ona po prostu ma doświadczenie jako menagerka i wie co robi, wiedziała, że nikt z was nie dorastał mi do pięt i dołączyła mnie do tej walki, co było najlepszą możliwą decyzją, bo pas w końcu jest w rękach na prawde najlepszego wrestlera na świecie. Gdybym miał wpływ na decyzje mojej żony, myślisz, że dostałbyś walke o miano pretendenta do mojego pasa? Już dawno byś stąd wyleciał za zaniżanie poziomu... Powinieneś Jej dziękować na kolanach za tą walke, ale wcale nie jest powiedziane, że musisz ją wygrać... Różne rzeczy sie dzieją na tym świecie, walka o miano pretendenta to jeszcze nie walka o pas. Ja swoją drogą jestem w konfortowej sytuacji i mam poważny dylemat. Chodzi mi tu tym razem o tego meksykańskiego palanta, któremu też przeszła przez myśl walka ze mną. No i ją dostanie, ale nie o pas, a o miano pretendenta do pasa Hardcore. Mam poważny dylemat, ponieważ oba rozwiązania tej walki będą dla mnie korzystne. Z jednej strony mógłbym mu skopać cztery litery, na co zasługuje jak mało kto, ale... z drugiej strony nawet gdy wygram będzie sie pluł do mnie, a kolejna pchła mi niepotrzebna. Hmm... przemyśle sprawe. Wracając jeszcze na chwile do naszej złotowłosej gwiazdeczki, bo podobno jak sam mówisz nie masz zamiaru odpuszczać sobie tego, co do Ciebie nie należy i należeć nie będzie. Cieszy mnie Twoja postawa, bo wiesz zawsze chciałem mieć chłopca do bicia, Cena odszedł przy pomocy Del Rio i potrzebuje nowej ofiary, która bedzie myśleć, że jest lepsza a tak naprawde bedzie robić to co Ja chce. Nadasz sie idealnie, bo w sumie Ty już taki jesteś. Cały ten biznes to jedna wielka gra. Spójrzcie na przykład na Alberto Del Rio. Walczy w walkach wieczoru właściwie od początku dzięki mnie. Wygrywa, cieszy sie z tego, śmieje sie z moich porażek... i co z tego ma? NIC! Pokonał mnie, Ja Jego, zdążył zakonczyć kariere Ceny w tej federacji, zmusił go do poddania, chociaż najwidoczniej za bardzo oberwał w głowe, ponieważ to Ja jako pierwszy tego dokonałem kilka miesięcy temu... nawet dostaje szanse na pas, ale tego pasa nie ma... Teraz popatrzcie na mnie. Nie staram sie, mam wszystko w dupie, przegrałem kilka walk... ale jestem mistrzem. Po co mi sie wysilać i wygrać jakąś nic nieznaczącą walke na ShowTime, skoro i tak wiem, że jestem najlepszy, a wystarczy mi, że wygram walke o pas? Tak, to jest właśnie gra i dlatego mnie zwą The Game. Możecie mówić na mnie co chcecie, możecie sobie coś udowaniać, ale i tak na końcu zrobicie to co Ja chce, czy wam to sie podoba, czy nie, dlatego nie macie sie co łudzić, że ze mną wygracie...

 

[Tryplak uśmiechnięty oddaje mikrofon reporterowi mówiąc "masz i spadaj", sam idzie dalej w kierunku szatni. Kamerzysta chce iść za nim, ale ochroniarze go zatrzymują i wyłącza kamere, obraz znika.]

*Wiem, że strasznie późno napisałem i przepraszam za to, ale byłem na tej wycieczce, a potem jeszcze miałem kilka sprawdzianów jak to ostatni tydzień przed feriami, więc miałem dość troche nauki i właściwie komp był załączony bo był, ale napisać nie miałem czasu. Mam nadzieje, że mi wybaczycie, teraz mam ferie, więc sie bede starał i dam z siebie 100% :)

 

2f78f3ef4e4c.png

339rkwo.png

2ep0e1v.png

 

 


  • Posty:  1 176
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

sotd.JPG

 

Hej, dziadku..tak, do ciebie mowie, Triple H. Wiesz co, dzisiaj wyjatkowo mam ci duzo do powiedzenia, gdyz te twje slowa, ktore polecialy w moja strone az prosza by ci pocisnac tak solidnie, ze az nie zostanie to przez ciebie zapomniane do konca twojego title reign'u, ktory swoja droga zakoncze w niedalekiej przyszlosci. Zacznijmy od twojego chwalenia sie ile to ty pasow nie zdobyles. Wiesz, moze i masz racje, w przeszlosci nie blyszczalem tak samo jak ty, nie mialem tylu pasow w swoim posiadaniu. Jednakze za to mam ten komfort myslenia, iz nie lizalem nikomu dupy, zeby je zdobyc. No powiedz, ze tak nie bylo...Jak mozna inaczej nazwac wyznaczenie sobie najbardziej zenujacej mozliwosci dla swojej kariery poprzez wybranie sobie za kobiete na reszte zycia coreczke chairman'a bylej najwiekszej organizacji na swiecie TYLKO w celu wybicia sie jak najwyzej w gore? I nawet nie probuj zaprzeczax, kazdy, nawet stado tych durni, ktorzy przychodza ogladac nasze zmagania wiedza, ze nie posiadasz za grosz talentu i swoja kariere zawdzieczasz TYLKO I WYLACZNIE, BEZ ZADNEGO WYJATKU wplywom w zarzadzie. Jest masa innych ludzi, ktorzy sa o niebo lepsi od ciebie, co wiecej, swoim poziomem umiejetnosci zarowno ringowymi jak i oratorskimi nie dosiegasz im chociazby do piet. Na czele tej grupy stoi nikt inny jak The Gold Standard Shelton Benjamin. Taki ktos jak ja, obdarzony darem zwanym "wrodzona esencja wspanialosci" zawsze jest blokowany przez ludzi zazdrosnych o wszystko co ja posiadam, a czego inni nie posiadaja. To wlasnie zazdrosc sciska dupska wszystkim kretynom nie majacym pojecia o co tak na prawde chodzi w tym biznesie i pol biedy gdyby nie pierdzieli oni w stolki na najwyzszych stanowiskach. Ale wiesz co, dla mnie w tej chwili jest to bez znaczenia. Doslownie GOWNO mnie obchodzi to wszystko, nie da sie tego zmienic, ludzie sa durni i durnymi pozostana wiec ja jak prawdziwa gwiazda zakasa rekawy i kontynuuje napasc na "najwieksze" gwiazdy w teorii a smiecie bez talentu w realu, ktore sadza, ze posiadanie pasa przy pomocy ludzi "z gory" jest wielkim osiagnieciem. Ja mowie - EE EE, nie tedy droga, dziady. Wiec Hunter, mozesz za kazdym razem sie chwalic numerkiem zdobytych pasow zapisanych na papierku, aczkolwiek ja na koniec zawsze ci przypomne w jaki sposob tak zalosna osoba jak ty je zdobyla oraz co by bylo gdyby nie ingerencja innych i wtedy zobaczymy, czy dalej bedziesz chcial kontynuowac doszczetne ponizanie sie.

Let's move on, shall we? Na prawde? Ja niby mialbym sie plaszczyc na ziemi dziekujac osobie, dzieki ktorej zawdzieczasz posiadanie pasa WHC, za walke do ktorej zostalem dolaczony? Skoncz wasc, wstydu oszczedz. Ja nie wiem, czy tobie juz na starosc odbija albo poprostu jak reszta straconych osob autentycznie cos wciagasz. Moze na sile starsz sie zaciagnac mnie do tak niskiego poziomu, w jakim od poczatku egzystujesz. Predzej powiem, ze Alberto Del Rio jest porzadnym wrestlerem niz podziekuje jej za to, ze niewiarygodnie niesluszne podejmuje ona decyzje. Eh, nie ma to jak jedna wielka pomylka. Odsuniecie Flair'a, ktory przynajmniej dostarcza troche rozrywki a danie tak odpowiedzialenej roli dla kolejna osobe z hierarchii nieudacznikow. W sumie sie do tego przyzwyczailem i jakos czasem poprostu zapominam, ze tak kiepsko sie zrobilo na Showtime. Cokolwiek by sie tu nie dzialo, ja zawsze celuje w cos, co obralem sobie od samego poczatku i w tym przypadku jest to skopanie twoich starych posladow. Po tych debilizmach jakie wygadujesz bedzie to dla mnie czysta przyjemnosc. Za niedlugo powinienem miec okazje wykazania sie i co najwazniejsze udowodnienie, ze nie zawsze pomoc innych pozwoli ci na wykiwanie najniebezpieczniejszego wrestlera wszechczasow. Nie powiem, ze nasz pojedynek bylby klasykiem, gdyz by takowy byl potrzeba 2 wartosciowych wreslterow, a jako, ze powtarzam milion razy, iz takim nie jestes to w tym wypadku bylaby to tylko konfrontacja mistrza prawdziwego a mistrza na papierku czyli kolejno konforntacja miedzy mna a toba, w ktorej to odbieram ci pas i dolaczam brakujaca rzecz do "The Gold Trio" Shelton Benjamin <->WHC<->Showtime.. Lecz zanim to nastapi trzeba bedzie tylko zalatwic formalnosc z podupadajacym The Rock'iem. Jego blask zaczyna gasnac, czas go czyms w leb trzasnac, by skonczyl sie platac pod nogami, w celu wkurzania mnie swoimi dennymi zabawami. Ale jak ci juz powiedzialem ci, Hunter, on jest tylko formalnoscia, raz dwa go zalatwie i bede gotowy na ostateczna prosta, na koncu ktorej zobaczycie obrazek The Gold Standarda Sheltona Benjamina z pasem WHC na ramieniu unaszacego rece w gescie triumfu. Moje marzenia? Nie! MOja wyobraznia? Nie! TO MOJE PRZEZNACZENIE!! Wez to sobie lepiej wbij do swojego pustego lba i przygotuj sie na pieklo, gdyz mozesz nie wytrzymac napisecia i rywalizacja zakonczy sie szybciej niz ci sie to moze wydawac.

Have lots of fear, 'cause The Gold Standard's here!! OK, I'm outta here.

 

f9740146ef2299a7841b514be93ac59a.png

 

bxdsfcb.png

49238945.png

wce.png

84995216.png

 

 


  • Posty:  605
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1908teddibiase.png

 

[Reporter WCE wsiada do Limuzyny Ted'a i włącza kamerę]

 

Fajnie tu mam co nie?... Dobra przejdźmy do sedna ostatnio jakiś pajac w przyciasnym stroju mówił że nie jestem w stanie nic poważnego mu zrobić. Tym śmiałkiem był Jack Swagger. Jack słuchaj, myślisz że jak byłeś uniwersyteckim mistrzem w zapasach amatorskich, to możesz obrażać mnie i mojego ojca. Grubo się mylisz. Powiem ci to co ostatnio ci mówiłem, jesteś karykaturą Kurt'a Angle, jeszcze do tego mówisz że jesteś od niego lepszy... Dawno się tak nie uśmiałem. Jack ostrzegam cię uczciwie że jeśli raz ze mną zadarłeś to ja cię zniszczę w taki czy inny sposób. Jakby co to Floryda to region z którego wywodzą się największe gwiazdy wszystkich dyscyplin na świecie, a ty skąd pochodzisz?... Chyba Oklahoma, o tym rejonie nic nie wiem, pewnie mieszkałeś na jakiejś wsi czy w podobnym miejscu. Jack radzę ci przestań tak wszystkich obrażać bo robisz z siebie pajaca. Dodam że biednego pajaca. Nie to co ja. Mój majątek bankierzy liczą dniami i nocami i do tego ciągle kasy przybywa. Ty to takich funduszach nawet nigdy nie marzyłeś i nie będziesz marzył bo wiesz za dużo cyferek itp... Z jednym się z tobą zgodzę w WWE to ty byłeś większą gwiazdą, ale to było dawno. Powodem tego było to że niektórzy nie dostrzegali mojego wielkiego talentu. WCE to całkiem co innego tu rozwinę się w pełni i ani ty, ani nikt inny nie stanie mi na drodze by zostać twarzą tej federacji. Jack ty jesteś tylko pierwszą przeszkodą, którą zamierzam zniszczyć. Proszę cię nie rozśmieszaj mnie że ty i ten cały Jackson chcecie zniszczyć Destination. Po prostu jesteście za słabi i wasze zgranie pozostawia wiele do życzenia. Jack przybyłeś do WCE by ponosić porażki ze mną i nawet ten twój przyjaciel nie będzie w stanie mi nic zrobić. Jeszcze jedna sprawa, jeśli się nie mylę to ty zniszczyłeś ostatnio moją limuzynę, ale czeka cię nie lada zaskoczenie na parkingu, moja limuzyna jest jak nowa, bo zapamiętaj to że ktoś taki jak ja to w garażu ma kilka takich bestii. Za tamto zniszczenie nie każe ci płacić bo nie byłbyś w stanie się spłacić do końca twojego marnego życia. Co do twojego życia to słyszałem że wziąłeś ślub. Szczerze współczuje twojej żonie bo sama nie wie w co się wpakowała. Będzie musiała żyć z nieudacznikiem i darmozjadem. Tak Jack przybyłeś do WCE tylko dla tych marnych kilku dolców i nie walczysz by coś komuś udowodnić, tak jak ja. Ty jesteś zwykłym Amerykaninem, który myśli jak coś zeżreć i za kilka lat będziesz wyglądał jak świnia. W porównaniu ze mną jesteś nikim, nie chciałbym wyliczać moich wielu zalet, ale jedną mogę jest Milionerem, a ty zerem... Wiesz jak widziałem twoją walkę na FS, chodzi mi o to Battle Royal to sam sobie się dziwiłem, bo nikt z was nie zasługiwał na zwycięstwo, przecież wy zrobiliście z największej gali kabaret. Choć fani czasem muszą się pośmiać i to może dobrze że się odstresowali podczas tej maskarady. Dobra to było dawno i gdybym był tam ja to zwycięzca byłby inny i tego jestem pewien w 100%. Wygrał kto wygrał i szykuje nam się następna śmieszna walka czyli Edge vs MVP. To dopiero się uśmiejemy bo ci dwaj panowie, nie są ani dobrzy w ringu i też przy mikrofonie jakoś im nie najlepiej wychodzi. Niestety pas Hardcore jest teraz szmacony przez tego Kanadyjczyka, a nie to co kiedyś bo Foley to był ktoś i zawsze będę pamiętał to co wyprawiał w WCE. Nie boję się stwierdzić że on zrobił więcej dla WCE więcej niż ty Swagger zrobisz w marnym życiu. Moim skrytym pragnieniem jest by on powrócił i znów pokazał swój hardcore styl. Nikt z dwójki MVP i Edge nie powinien dzierżyć tego zaszczytu noszenia tego co kiedyś należało do Mick'a. Chyba w tej federacji jest tylko jedna osoba, która w przyszłości będzie w stanie go zastąpić i tą osobą jestem ja Syn Million Dollar Man'a. Włodarze WCE mówili o zmianie nazwy pas i to chyba było by dobre posunięcie z ich strony, bo by pokazali ile dla WCE znaczył Foley. Widać że w WCE są osoby które wiedzą co zrobić, a nie tak jak w WWE. Nie chce gadać na temat tej federacji, ale on popełniła dużo błędów i dlatego postanowiłem od nich odejść. Mojej decyzji nie żałuje ponieważ teraz widzę że trafiłem to czegoś więcej niż dobrze obsadzonej federacji. Więc radzę wam uważajcie to ja wzniosę Showtime na wyżyny oglądalności i to my będziemy tym ważniejszym brandem nie Crashday. Wiem że podejmuję się czegoś trudengo w realizacji, ale jak to mówią nie ryzykujesz to nic nie masz. Zaraz dojedziemy pod siedzibę WCE i tam pewnie już na mnie czekają tłumy ty tłustych Amerykanów, którzy chcą choć dotknąć takiego pięknego samochodu. Więc ja żegnam i ciebie Jack też choć wiesz że twój koniec jest bliski.

 

[Limuzyna podjeżdża pod Budynek WCE i tam wysiada kamerzysta, w tej chwili obraz się urywa]

  • Posty:  660
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

hhh12cutedbycrank.png

[Triple H wchodzi do jakiegoś pomieszczenia, wokół pełno dziennikarzy i fanów, na których nie zwraca specjalnej uwagi, patrzy na nich pogardliwym wzrokiem. Siada przy stole, kładzie pas na nim i zaczyna swój monolog.]

 

"Ja jestem grą, nie chcesz we mnie grac, Ja jestem kontrolą, nie ma mowy byś mógł mnie przejąc, Jestem ciężkim podatkiem, nie ma mowy byś mnie mógł spłacić, Ja jestem bólem, i wiem, że nie możesz mnie znieść"- To są słowa mojej byłej piosenki, które idealnie oddają... mnie. Oddają one idealnie moją sytuacje w tej federacji i są one w stu procentach prawdą, niestety Wy- durnie, albo jesteście na tyle głupi, albo po prostu nie chcecie tego zrozumieć... ktoś pewnie zaraz mi wyskoczy z tekstem, że sie myle, że jestem za stary, że to są tylko złudzenia... Tak geniusze, mówie o Sheltonie Benjaminie. Na tym świecie są ludzie i są parapety. Nie mam pojęcia jak określić Benjamina, ale pewnie klasyfikował by sie w tej mniej zaszczytnej części stawki. Nie rozumiem ludzi Twojego pokroju Shelton. Mówiło sie u nas kiedyś "pies co szczeka, nie gryzie" czy jakoś tak i to przysłowie to prawda, z tym, że tym psem jesteś Ty Shelton. Potrafisz tylko gadać, a tak na prawde nie jesteś groźny, jesteś żałosny. Mówiąc, że odbierzesz mi tytuł okłamujesz nie tylko tych grubasów, nie tylko swoją rodzine, zarząd tej federacji, ale i siebie, bowiem Ty mi pasa nie odbierzesz. Dlaczego? Bo już Cie pokonałem! Już miałeś szanse na ten pieprzony tytuł, ale przegrałeś, więc nie rozumiem dlaczego uzurpujesz sobie prawo do walki ze mną. Na takową walke masz szanse, ale żeby do niej doszło musisz pokonać jeszcze Rocka... Czemu miałbyś akurat wygrać tamtą walkę? Odkąd przybyłeś do tej federacji nic nie osiągnąłeś, a cały czas tylko pieprzysz głupoty, zyskując sobie coraz większe grono wrogów. Tylko teraz nie mów, że masz to w dupie, bo to nieprawda. Boisz sie, jesteś tchórzem. Wdepnąłeś w niezłe g***o, ale zamiast sie z niego wydostać, brniesz w nie jeszcze bardziej mówiąc, że jestem stary i nie zasługuje na pas? Po raz kolejny powtórzę, skoro Ja nie zasługuje na mój pas to kto? Bo skoro Ja nie jestem najlepszy według Ciebie, to ty tym bardziej nim być nie możesz skoro Cie pokonałem! Mam już dość tego. Mam dość Ciebie i tej Twojej niewyparzonej jadaczki gadającej ciągle jedno i to samo "pokonam Triple H'a i powstanie Gold Trio"... The Gold Trio już istnieje i jedyne co ma z Tobą wspólnego to to, że skopało Ci dupsko na Final Showdown, a nazywa sie ono Hunter Hearst Helmsley. Trzy złote litery- HHH, to one tworzą prawdziwe Gold Trio, bo na każdą z tych liter przypada więcej tytułów niż ty osiągnąłeś w całym swoim marnym życiu. Te trzy litery, zwane inaczej Triple H'em stanowią tę gre! To Ja moge sie zwać jedynym i najwspanialszym The Gold Trio, bo to Ja jestem WCE World Heavyweight Championem, a Ty tylko próbujesz pokazać, że coś potrafisz, ale Ci to najzwyczajniej nie wychodzi. Może potrafisz wykonać jakieś tam skoki, czy inne akrobacje, wyglądając jak małpa z bananem na głowie, za który robią te twoje pedalskie włosy, ale co Ci po tym, skoro i tak nie jesteś w stanie nic mi zrobić? Nawet jeśli jakimś cudem uda Ci sie pokonać Rocka, to jeszcze przecież musisz stoczyć walke ze mną. Po co mi wykonać jak małpa i wykonywać różne akrobacie, by zadowolić tych grubych hipokrytów, skoro najzwyczajniej mam ich w dupie. Liczy sie dla mnie tylko złoto, to jest cecha, która wyróżnia zwycięzców, od przegranych. Żeby być dobrym zawodnikiem trzeba ciężkich lat treningów i wyrzeczeń, ale mistrzem trzeba sie urodzić. Nie od dziś udowadniam, że to Ja jestem urodzonym mistrzem. Świadczy o tym chociażby fakt, że jestem wpisany do księgi rekordów Guinness'a. Czym Ty sie możesz pochwalić? Że zostałeś zmiażdżony przez Triple H'a na największej gali roku... ale żeby dać dobry przykład naszym młodym grubaskom, lub przyszłym grubasom odpowiem na Twoje pytanie. Zarzucasz mi to, co wielu przez Tobą mi zarzucało i pewnie kolejni też sie znajdą, tj. małżeństwo ze Stephanie tylko dla tytułów... czyżby kolejny kompleks z Twojej strony co? Nie idioci! Nie ożeniłem sie ze Stephanie dla tytułów, ale dlatego, że Ją kocham, ale co wy możecie o tym wiedzieć, nie małpko? Czy Ciebie ktoś chciał? Jakoś mi sie nie wydaje. Pewnie zaraz wyskoczysz mi z jakimś zmyślonym na miejscu tekstem typu "tak sie składa ze przespałem sie z XXX" i tak dalej. Daruj sobie. Wszyscy wiedzą, że jesteś brzydki i żadna Cie nie chce, albo po prostu masz inną orientacje. Tak czy siak wali mnie to z kim sie spotykasz i niech Cie nie obchodzi moja rodzina jasne? Odpowiem jednak dalej. Może i zyskałem na tym małżeństwie kilka title shotów i bynajmniej nie zyskałem sobie sympatii tych żałosnych ludzi, ale każdy orze jak może Sheltonie. Nie interesuje mnie dobra opinia wśród buczących grubasów, siedzących na widowni, obsesyjnie obżerając sie chipsami i innymi fast foodami, co sprawia że nie mieszczą sie już na swoich miejscach i jedna osoba musi kupić do siebie dwa bilety, bo sie nie zmieści na jednym. Ktoś kogo jedynym celem życiowym jest obżeranie sie i wygwizdywanie świetnych zawodników, legend jaką niewątpliwie jestem ja jest żałosny. Tak, dobrze słyszycie, jesteście żałośni i nic nie znaczycie na tym świecie. Myślicie, że kogoś obchodzi to, że wam sie coś nie podoba, że mnie nie lubicie czy że Cena jest według lepsiejszy bo wam liże dupy? Wasze zdanie jest tutaj g***o warte, więc mordy w kubeł i wpieprzajcie chipsy, bo tylko to wam dobrze wychodzi. Wracając jeszcze do Ciebie Shelton, może i title shoty miałem dzięki wpływom w federacji, ale walki wygrywałem już sam, a moim jedynym przyjacielem był mój Sladgehammer, który wkrótce wyląduje na Twojej głowie. Po prostu zarówno zarząd WWE jak i zarząd WCE wie, że jestem najlepszy i tytuły mi sie należą chociażby za to, że jestem. Dlatego dostaje walki o pas, których wygranie dla mnie jest zwykłą formalnością, ale co taki nieudacznik jak Ty może o tym wiedzieć nie? Kto by stawiał na taką miernote, która potrafi tylko szczekać? No właśnie. Myślisz, że głupim gadaniem coś u mnie wskórasz? Że powiesz dwa obraźliwe słowa w moją strone i to wystarczy bym sie wściekł i wyzwał Cie na pojedynek. Wiem w co grasz Benjamin, nie ty pierwszy, nie ostatni próbujesz mnie sprowokować. Uważaj jednak, bo może ci sie kiedyś coś stać... i to wcale nie musi wydarzyć się w naszej walce...

 

[Triple H wstaje, zabiera pas i młot i... wychodzi.]

 

2f78f3ef4e4c.png

339rkwo.png

2ep0e1v.png

 

 


  • Posty:  686
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1.jpg

[Montel siedzi w szatni i zaczyna mówić]

A więc tak. Showtime przeniesione więc Edge ma kilka dni więcej spokojnego życia. Nie robi mi to różnicy, bo czy będę walczył jutro czy w sobotę i tak wygram z Edge'em. Wiesz co Edge. Ja w tym miejscu i o tej godzinie mogę ci powiedzieć, że stracisz pas Hardcore ! Nie muszę nawet ci go ja odebrać, może to być Del Rio chociaż to mało prawdopodobne, bo Rio nie ma szans w walce z Triple H'em. Więc na PPV zmierzysz się ze mną i tylko ze mną. Zmierzysz się jeszcze ze swoim strachem, bo dobrze wiem, że się mnie boisz Edge. Nie masz po co stawać do ringu, bo i tak przegrasz. I na Showtime i na Apocalypsys. Kaitlyn ci nie pomoże. Po przegranej będziesz mógł polecieć do niej i się wypłakać. Nie licz na to, że ci odpuszczę. Nawet jeśli nie zdobędę pasa Hardcore na Apocalypsys to prędziej czy później i tak będzie on leżał na moim ramieniu. Jak facet może powiedzieć, że jest najbardziej lśniącą postacią ? Rozumiem najlepszą, najtwardszą, najsilniejszą, ale najbardziej lśniącą ? Nie uwarzasz, że to trochę gejowskie Edge ? Dobra, ale ten temat zostaiwę w spokoju, bo nie jestem tu by rozmawiać o twojej orientacji. No masz racje. Nie zasługujesz na walkę z zawodnikiem, który ma zero umiejętności, bo jesteś dla niego za słaby. Nie wiem po co Stephanie dawała nam walkę na ST i Apocalypsys ? Nie lepiej byłoby dać mi od raazu pas Hardcore ? No, ale dobra. Jak mam już walczyć to przecież nie zrezygnuje, choć dla ciebie byłoby to wybawienie. Bardzo podoba mi się stypulacja tej walki. Szkoda, że nie będzie to Main Event, ale jeśli walczy się z takim kimś jak Edge to na zbyt dużo liczyć nie można naawet jeśli się jest takim zawodnikiem jak ja. Tak z ciekawości się spytam. W ilu federacjach walczyłeś za nim przyszedłeś do tej najlepszej czyli World Championship Entertainment Edge ? Wiesz, bo ja walczyłem nie tylko w WWE, ale także w drugiej najlepszej federacji czyli TNA. Jeśli walczyłeś tylko w WWE to nie dziwię się dlaczego jesteś taki słaby. W WWE głównymi mistrzami są osoby, które mają dobre układy z prezesem, a żadnych umiejętności. Dlatego ja byłem tylko US Champion'em. W TNA jest inaczej, tam musisz zapracować na szansę o nawet njmniej warty pas. Zapracować w ringu, a nie tak jak w WWE. Wszyscy którzy mieli pasy ssali Vince'owi. Bez urazy Stephanie, ale tak było. Twój ojciec Vincent chce tylko kasy i nic więcej, ale ty naszczęście jesteś inna, bo dałaś mi walkę o pas na Apocalypsys, ale proszę cię. Nie faworyzuj swojego męża. Wiem, że Hunter jest bardzo dobrym wrestler'em, ale nie pomagaj mu. A co do Vince'a i WWE to kiiedyś weszłem do biura, bo chciałem poprosić o walkę, a tam... Dobra, nie będę tego opowiadał, nie chcę urazić pewnego osobnika w WCE, byłego WWE WH Champion'a. Nie o tobie myślę Edge tylko o pewnym gościu, który jest wielkim patriotą i kocha Amerykę. Już chyba wiecie o kogo chodzi. To wróćmy do Edge'a. Wygrałeś z Foley'em, masz pas Hardcore więc chyba osiągnąłeś swój. Więc możesz chyba dać sobie spokój z wrestlingiem. Wyjdzie ci to na lepsze. Sting tak zrobił i co ? Ma spokój, może chlać do woli i zarobił trochę kasy na życie. Chodź słyszałem coś, że chce iść do WWE. Napewno będzie chciał wygrać RR jeśli trafi do tego badziewia. Ale tam dziadku tak łatwo nie ma. Musisz się bardzo wysilić jeśli chcesz wygrać RR albo dostać pas. Będziesz musiał pójść do Vince'a i..., a nieważne. Lepiej daj sobie spokój i się nie upokarzaj. Wracając znów do ciebie Edge. Czy wymyśliłeś sobie już nowego finishera, bo chyba nie myślisz, że ten ten twój marny Spear pomoże cie wygrać ? Na mnie potrzeba czegoś więcej niż tylko Spear. Dokładniej to potrzeba nie jakiejś akcji, a kilka osób aby mnie pokonać. Jestem bez porażki w WCE i tak zostanie do końca świata i jeden dzień dłużej. Może i walczyłem z jakimiś palantami, ale liczy się to, że się wygrało, a nie z kim się walczyło. Chociaż zawsze jest większa satysfakcja po zwycięstwo nad, np. Undertaker'em niż nad Ryder'em, ale zawsze coś. No, a walka z tobą będzie jak ta z Ryder'em, bo jesteście bardzo podobni, czyli tak samo daremni. Aż dziwię się, że kiedyś byłeś w Tag Team'ie z Christian'em. On teraz jest WCE Champion'em, a ty przypadkowym Hardcore Champion'em. Obaj mistrzowie, a tyle was różni. Właściwie to dwie rzeczy. Christian w przeciwieństwie do ciebie potrafi walczyć i jest facetem. Ale to ja jestem Najlepszym i Najlepiej Opłacanym zawodnikiem w tym biznesie i nik ani nic tego nie zmieni ! No to chyba tyle na dzisiaj, do środy.

[MVP kończy i udaje się na siłownię...]

ksgj.png

 

 


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

AlbertoDelRioHinton1.png

 

[Jesteśmy przed budynkiem WCE, na którego parking podjeżdża bardzo długa limuzyna, w której widzimy Alberto Del Rio. Dziennikarze błyskawicznie dopadają do drzwi, ale Alberto pije jeszcze szampana w limuzynie i kiedy wysiadł udał się do swojej szatni, gdzie już czekał na nie kamerzysta proszący o kilka słów po Showtime]

 

Witajcie moi fani, jak wiecie nazywam się Alberto Del Rio i jestem największa gwiazda federacji, w której budynku teraz się znajdujemy. Wiecie tez zapewne jak potoczyły się losy pewnej osoby, która chyba za bardzo wierzyła w swoje umiejętności. Mowa, o Triple H’u, który teraz pewnie siedzi w fotelu i nie może ruszyć ręką, bo znacznie udało mi się ją osłabić podczas ostatniej gali Showtime. Tak to mój świat, nad którym przejmuje władze udowadniając ci to po raz kolejny. Nie wiem czy ty po prostu lubisz być krzywdzony w ringu czy masz coś z głową. Prawda jest taka, że wygrałem, ale ty pewnie się cieszysz bo zostałem pretendentem do pasa Hardcore. Jednak nie sądź, że zostawię Cię w spokoju, ponieważ na Showtime wydarzyła się jeszcze jedna ważna rzecz. Mianowicie twoja żonka nie mogła powiedzieć słowa, bo Ric Flair zasypywał ją świetnymi decyzjami! To on wydał na ciebie wyrok na następnej gali naszego, przepraszam – Mojego brandu i można powiedzieć, że wraz z Edge’em macie walkę w której nie jesteście w za komfortowej sytuacji. Staniecie naprzeciw trzem rywalom i o waszym losie zdecyduję ja! Jesteście obecnie moimi marionetkami, bo ja dzięki Flair’owi o was decyduję. To jedyna słuszna decyzja Ric’a w jego życiu i mam nadzieję, że Stephanie trochę się od niego nauczy pewnych spraw takich jak rządzenie brandem. Skończmy już powoli wątek tego starego nieudacznika i podsumowując mówię Ci, że mimo iż jestem pretendentem do pasa Hardcore, to twoje cierpienia z mojej strony nigdy się nie skończą, az do momentu kiedy zakończe twoja przygodę tak jak to uczyniłem z John’em Ceną! Teraz przejdźmy do mistrza Hardcore – Edge’a. Widziałeś, że podczas twojej walki z MVP trochę Ci nie szło, a po walce zostałeś poniżony. Może i MVP nic groźnego Ci nie zrobił, ale to jest MVP, największy nieudacznik, obok Młotka w WCE! I tak wygląda mistrz! Edge, Edge, Edge … Zastanów się trochę czy nie nadszedł już twój czas, bo jeśli sobie tego nie uświadomisz, to może się to dla Ciebie skończyć wczesną emeryturą już na Apocalypsys. To będzie dla ciebie wyzwanie kariery, bo jeszcze w WCE nie doznałeś zaszczytu jakim jest walka z największym gwiazdorem tej federacji. W sumie to bardzo dobrze dla Huntera, że przegrał bo ma łatwe zadanie na Apocalypsys. Rock I Shelton to raczej niższa półka i jeśli to będzie ME to na pewno nie będzie dorównywał walce w której zostane mistrzem Hardcore. Showtime #13 było przełomowe dla tej federacji, bo wreszcie Alberto Del Rio nie został pominięty, lecz dostał szanse udowodnienia o jakąś stawkę na co go stać, i w dodatku zrobił to perfekcyjnie. Spodziewam się teraz jąkania przy wypowiedziach moich rywali, bo będą oni w strachu po tym co już kolejny raz otrzymał Triple H, czyli kolejny ból, kolejne cierpienie i kolejną porażkę. Tak już niestety z tobą jest Hunter, że pasmo porażek masz wpisane w kartach, bo nad nimi czuwa Alberto Del Rio. Na Apocalypsys zdobędę pas Hardcore i mimo to, ty nadal pozostaniesz moim przyszłym celem numer 1! Pas Hardcore to tylko przystanek, który będzie trwał tyle ile mi się podoba, bo nie widze osoby godnej odebrania mi go. Jedyna możliwość straty pasa przeze mnie to moment kiedy ty będziesz mistrzem Wagi Ciężkiej, a ja następnie zrobię wszystko by Ci go odebrać. Nie nastąpi to teraz, gdyż pas Hardcore jest już przypisywany do mnie to nie mogę odmówić, ale wiedz, że na Showtime nadal będziesz mógł czuć się zagrożony. Teraz przejdźmy do MVP. Jak mówiłem ciebie to w ogóle nie widzę w tej walce i mam nadzieję, że pójdziesz po rozum do głowy i przedwcześnie oddasz szansę, której dla ciebie nie ma. Ta szansa minęła kiedy przyszedłem do tej federacji, a ty mogłeś do tamtego czasu odnosić sukcesy, jednak tak nie uczyniłeś. Twoja strata, bo teraz do Showtime zawitał Alberto Del Rio i twoich szans nie ma. Jestem najbardziej dominującą osobą w tym biznesie i to ja jestem skazany na sukcesy, na pasy ii na wygrane, a nie tacy nieudacznicy jacy są wraz ze mną w rosterze Showtime. Na Showtime, nadchodzi nowy czas, nowa era i będzie to AlbertoTime. Zmienię znaczenie Showtime i kiedy będziecie zasiadać przy telewizorach będzie tam Alberto Del Rio, który na swojej gali będzie pokonywał kolejnych osiłków, myślących, że oszczędzę ich. Nie ma oszczędzania nikogo i o tym przekonało się już wielu ludzi w tej branży. Teraz nadszedł czas, aby przekonali się o tym Edge i MVP, a pas zawisł na moim ramieniu. Ależ to będzie ulga dla milionów ludzi na świecie, kiedy Lilian Garcia na Apocalypsys wypowie słowa: Zwycięzcą tej walki i nowym posiadaczem pasa Hardcore zostaje Albertoooooooo Del Riiooooooooooooo! Wreszcie wszyscy ludzie na świecie odetchną z ulgą i pomyślą, że wreszcie mają godnego trzymania tego pasa mistrza, na którym można polegać. Niestety co to z satysfakcja, jeżeli waszym mistrzem wagi Ciężkiej jest taki oszołom jak HHH? No niestety, taki nieudacznik dostający mnóstwo szans kiedyś jakąś wykorzysta, tobie Hunter przychodziło to strasznie długo, a i tak twój pobyt przy pasie nie potrwa za długo. No niestety, na twoje miejsce wejdzie kolejny nieudacznik, albo Rock, albo Benjamin więc nadal sami nieudacznicy. Jednak fakt, ze macie kogoś takiego jak Alberto del Rio podnosi was na duchu, bo to właśnie ja już na pierwszym po Apocalypsys, Showtime zawitam na kolejną, czternastą galę Showtime z pasem zawieszonym na barku. Wasz przyszły mistrz już niedługo zawita znów do waszych telewizorow, jednak teraz to tyle z mojej strony, idę na sparing, aby kolejny raz pokazać moja wyższość nad resztą ludzi na świecie i wyrządzić krzywdę kolejnej marnej osobie na tym świecie. Wasz przyszły mistrz Hardcore, Alberto Del Rio powróci niedługo, by nadal utwierdzić was w przekonaniach o najwspanialszym mistrzu w historii, co stanie się czynem już na Apoocalypsys, a potrwa niezmiernie długo.

 

[Alberto wychodzi z szatni, a chwile potem obraz się urywa]

 

Sorki, że tak słabo, ale leże w łóżku z gorączką i napisałem coś na świezo po St, a jeszcze teraz dojdzie szkoła i pisanie walk to dopiero bedzie mało czasu :/

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  686
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1.jpg

[MVP jest w sali konferencyjnej zaraz po gali Showtime #13. Siada na krześle, sprawdza czy mikrofon działa i mówi.

Dobra, miejmy to już za sobą. Będę się streszczał, bo nie mam ochoty gadać. Kurw** znowu nie wygrałem. Znowu zremisowałem przez jakiś głupi Double Count Out. Przperaszam za słowa, ale jestem na siebie totalnie wkurzony. Jak mogłem nie wygrać z takim debilem ? Jeszcze w dodatku Del Rio wygrał z Triple H'em i dołączy do walki o mój pas na Apocalypsys. Znowu sprawdziło się powiedzenie "nie chwal dnia przed zachodem słońca" choć gala odbyła się w podwieczór. Nie, ja się chyba zastrzelę. Myślałem, że pójdzie mi tak łatwo, a tu... Dobra, już nigdy nie będę mówił, że na 100% procent wygram. To mi chyba przynosi pecha, chociaż przecież trzy razy wygrałem. A w dodatku jestem bez porażki więc nie jest aż tak źle, choć mogło być dużo lepiej. Nic, trzeba żyć dalej. Teraz trzeba się skupić na pasie i... handicap match'u. No nawet podoba mi się ten pomysł z Handicap Match'em. Szansa na kolejne zwycięstwo, a poza tym zadebiutuje w Main Evencie. No powiem szczerze, że cieszę się z powrotu Ric'a Flair'a na stanowisko GM'a złotego brandu. Nie żebym miał jakieś zastrzeżenia co do pracy Stephanie, ale jednak facet i to taki, który kiedyś sam walczył lepiej nas rozumie. Skoro jestem już przy Handicap Match'u to porozmawiam o moich przeciwnikach i partnerach. Zacznę od przeciwników. Rated R Superstar Edge. Kilkukrotny WH Champion w WWE obecny Hardcore Champion, bla, bla, bla. Krótko rzecz ujmując nie stanowi żadnego zagrożenia. The Game Triple H. No to już jest ktoś zdecydowanie bardziej wymagający. Jego można się obawiać, ale w pojedynkę niczego nie zrobi. Może i rozwalił Rock'a i Benjamina, ale ze mną mu tak łatwo nie pójdzie. A, i jeszcze jedno co do HHH'a. Jeśli będzie długo mistrzem wagi ciężkiej i będzie nim w tym czasie kiedy ja będę polował na ten pas to niech się strzeże. Teraz moi partnerzy. Gold Standard Shelton Benjamin. Osoba, która chce być WH Champion'em i powiem szczerze, że ma na to duże szanse. Jest bardzo dobrym wrestler'em i z nim w drużynie powinniśmy wygrać. I mój drugi partner. The Great One The Rock. Tu chyba nic nie trzeba mówic. Poprostu legenda. W takim składzie zmieciemy z powierzchni ziemi Triple H'a. Celowo nie wspomniałem i Edge'u, bo on sm siebie zmiecie. Jest jeszcze ktoś kto będzie brał udział w tej walce. Sędzie specjalny tego pojedynku, mój rywal na Apocalypsys Alberto Del Rio. Słowo specjalny pasuje do niego idealnie, bo od zawsze wydawał mi się walnięty. Nie dość, że gej to jeszcze głupi jak nie wiem. A ten szalik i limuzynę to może sobie w dupsko wsadzić ! Mam nadzieję, że będzie sędziował sprawiedliwie, bo inaczej spotka go niemiła niespodzianka. I nie chodzi mi tu o to, że nie zdobędzie pasa Hardcore, bo o tym wie już dawno. Napewno się już domyślacie co to, ale wam tego nie powiem. Powiem tylko tyle, że pierwsze dwie litery tego słowa to wp. Dalej sami zgadujcie. Jestem świeżo po walce z Edge'em dlatego nie chcę oceniać tej walki na gorąco i mówić czy walczyłem dobrze czy nie więc... A co mi tam, najwyżej się ośmieszę. Myślę, że walka była dobra i mogła podobać się widzom. Po raz kolejny nie wygrałem przez własną głupotę. Byłem zdecydowanie lepszy i powinienem tą walkę wygrać. Nie chodzi mi teraz o to, że znów dałem się wyliczyć, ale o to, że po wykonaniu przeze mnie Playmaker'a nie wygrałem. Gdybym przyciągnął Edge'a na środek ringu byłoby po sprawie. Szkoda, że człowiek jest mądry już po. Ale, cóż, widocznie tak miało być. Grunt, że nie przgrałem i byłem bliżej zwycięstwa niż Edge. Napewno zaraz powie, że to on był bliżej, bo prawie wszedł do ringu i takie tam. Ale to mnie zabrakło do przypięcia go kilku dziesiętnych sekundy. To był mój błąd. Mogłem przytrzymać jego nogę i byłoby po sprawie. Teraz trzeba trenować jeszcze ciężej i poprawić błędy, które dzisiaj popełniłem, bo bez tego nie dojde do perfecji i nie zdobędę pasa... co ja mówię. Przecież do pasa Hardcore mam takich przeciwników, że z zamkniętymi oczmi bym ich pokonał. Ale dobra, nie miałem mówić, że zrobię coś na 100%, więc powiedzmy, że zrobię to na 99,666%. Tą resztą niech się jakoś równo podzielą. No i jeszcze trochę powiem o Del Rio. Nie licz na to, że zrezygnuję z walki na Apocalypsy, bo długo czekałem na taką szansę i nie zamierzam jej zaprzepaścić. Zdobędę pas choćby nie wiem co i napewno ty mi w tym nie przeszkodzisz. Mówisz, że jestem nieudacznikiem. Spójrz na siebie. I ty się nazywasz wrestlerem. No bez żartów. Wyglądasz jak gość sprzedający buty na targu w tym swoim pedalskim, szaliku, a nie wrestler. I muszę ci przypomnieć, że na Final Showdown wygrałem Battle Royal i zyskałem kontrakt w który jest wyraźnie napisane, że mam prawo zarządać walki o pas Hardcore w DOWOLNEJ chwili, ale to już wiesz. No dobra, chyba nie mam nic więcej do dodania. W dodatku jutro mam cięzki dzień, teściowa przyjeżdża wię muszę dobrze wypocząć, a po za tym jestem ogromnie zmęczony. Ale na te kilka słów mam jeszcze siły. To ja jestem Najlepszym i Najlepiej Opłacanym zawodnikiem w tym biznesie i nikt ani nic tego nie zmieni !

[MVP bierze łyk wody i wychodzi z sali]

Nie czepiać się długość, bo dłużej nie umiem, a poza tym liczy się jakość, a nie ilość :lol

ksgj.png

 

 


  • Posty:  1 019
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jakson wchodzi do swojej szatni siada na kanapie:

Widzice mnie ?? Nawet niemam na sobie kropli potu po mojej walce na Show Time numer 13.No może mi coś ta przelekramowana legęda zrobiła ale w żadnym stopniu nie wpłyneło to na moje zdrowie i jestem gotowy na dalszą i jeszcze większą dominacje w WCE i ShowTime.Widzisz Shawn ?? co mówiłeś o mnie przed naszą walke mam ci przypomnieć, gadałeś coś o rodzine która cie wspiera i to akurat dobrze bo ktoś ci musi założyć opatrunki po naszej walce.Widze że jeszcze coś z Wrestlera w sobie masz ale nie na tyle aby powstrzymać moją dominacje.W Walkach One vs One to drugie moje zwycięstwo narazie jestem bez przegranej i tak zostanie bo nikt mi nie dorówna, wie już to Shawn Michaels i Vladimir Kolzlov reszta tego niewie ale z miesiąca na miesiąc przekonacie się że moja obecności tutaj to nie żarty.Chce stworzyć tutaj coś wielkiego mógłbym zapanować nad wami wszystkimi tylko ja moge być liderem jakiej kolwiek stajni czy teamu, kiedyś to ja byłem chłopakiem na posyłki ale teraz można być tylko moim bo ja jestem stworzony do najwyższych celi jakie moża tutaj osiągnąć i będe to udawadniał.Wiem że wygranie dwóch walk to jeszcze dla was nic w sumie dla mnie też bo to był pryszcz taki Kozlov czy Shawn Michaels nie stanowowią dla mnie najmniejszego zagrożenia.Czekam tu na coś poważniejszego na coś co wpłynie na całe WCE, niewiem jeszcze ile razy będe wam pokazywał jak dominuje każdego do kogo mnie przydzielą ale wkońcu zobaczycie mnie w czymś ważnym czyli w walkach o pasy mistrzowskiego, zdobęde to co sobie zaplanuje bez względu kto mi będzie chciał w tym przeszkodzić.Mam niszczyć to będe niszczył każdego !! niema wyjątków.Tak jestem chodzącym potworem mam styl pasje i wszystko to co niemacie wy i to wszystko jest mi potrzebne do zwycięstw jestem na dobrej drodze do bycia najlepszym więc za na to się czeka ale nie w moim przypadku różnie się od każdego, byle olbyżym nawet większy odemnie mi nie dorówna, chcecie dalej ??? to dajcie mi nawet Marka Henry'ego to też nie będzie dla mnie żaden problem.Teraz zupełnie inny temat widze że Ric Flair można powiedzieć dopiął swego w sumie to dla mnie ma małe znaczenie kto rządzi na ShowTime ale czy Ric czy Stephanie wkońcu zobaczą że ze mną niema żartów, że z innymi mogą postępować jak chcą ale na mnie się zwraca szególną uwage i niech się cieszą że jestem na ShowTIme bo to im znacznie ułatwia prace i niszczenie CrashDay bo bez żadnej skromności jestem lepszy od każdego zawodnika ShowTime oraz CrashDay, śmiejcie się ale nie będzie wam do śmiechu gdy będzie trzymał główny pas ShowTime i zaapanuje nad Wrestle Championship Entertaiment.Bo Mam Zamiar to zrobić.Era of Ezekiel zmieni całe WCE.Może i jestem zwykłym człowiekiem ale zupełnie innym niż każda inna gwiazda WCE.Powiem coś o tym na czym najbardziej mi zależy i dlatego tutaj jestem.Czyli tutuły mistrzowskie na ShowTime mamy Hardcore mamy World Heavyweight Championship i Tag Team na obu rosterach.Najbardziej mi oczywiście zależy na najważniejszym wiem że o niego ubiega sie sporo osób ale niestety będe musiał kiedyś im przerwać tą zabawe i wziąść pas w ręce człowieka który najbardziej na niego zasługuje.Moge mieć każdy pas tego rosteru niewiem kiedy Gm'owie dadzą mi tą szanse ale jak ja dostane to wiem że w najbliżyszm czasie zobaczycie mnie z pasem w rękach.Na następnych ShowTIme oczekuje czegoś większego chce zrobić krok w strone pasów bo macie przed sobą mistrza ale jeszcze tego nie widzicie ale wktóce się to zmieni zobaczycie.

Nie dawno skończyłem swoja walke a teraz jestem gotowy na następną będe musiał na nią poczekać ale gdy ten moment nastąpi dostarcze wam kolejnych dowodów kim jestem.Jeśli ktoś chce powtórzyć losy Shawn'a chętnie stane w z nim w ringu.

Jakson się podnosi i uderza z całej siły w worek bokserski


  • Posty:  658
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kofi-KIngston-defeated-Jack-Swagger.jpg

[swagger siedzi w swojej szatni przy zgaszonym świetle.]

Możecie mówić co chcecie. Możecie mówić, że znów nie pojawiłem się na ShowTime co jest oczywiście winą Stephanie McMahon. Ale ja wiem swoje i ja wiem, że mam plan dzięki któremu stanę się większą legendą niż Hulk Hogan, Steve Austin, The Undertaker, Chris Benoit'a i Eddie Guerrero razem wzięci! Dzięki temu planowi na ShowTime powróci dawna świetność, bo rządzić będą ci, którzy na to zasługują ale wiecie co nie ujawnie wam swojego planu. Jednak już niedługo zobaczycie o co mi chodzi i gwarantuje wam, że rozrywka będzie przednia. A teraz do rzeczy. Pomówmy o Tedzie Dibiasiem człowieku, który jest tak biedny, że zostały mu już tylko pieniądzy. Miał kiedyś dziewczynę ale podczas ostatnich wakacji ukradłem mu ją. Wiem, że Ted będzie mówił, że to nieprawda, że to on ją rzucił ale mam dowody:

3855348446_ca619a08c0.jpg

Zabawa była fajna ale Maryse była tyle z Tedem, że zaczęła pachnieć tak jak on i uwierzcie mi dało się to znieść tylko po pijaku, a ja mało pije i dlatego jej nie ma dziś ze mną. Ale gdybym chciał to mógłbym zdobyć każdą kobiete w tej federacji i wszystkie inne nie pracujące tu. Jednak niestety jakiś miesiąc temu obrączka zawisła na moim palcu więc sorry dziewczyny ale już tylko jedna może dotykać tego wspaniałego ciała. Ted mówi, że to on ma niesamowita muskulature ale on to tylko nadmuchane bicepsy, a ja to prawdziwa siła i rzeźba ciała. Dzięki godzinom na siłowni wyglądam jak wyglądam czyli najlepiej z całego WCE. Jestem porpostu najlepszy w każdym calu, bo jestem przystojny, silny, szybki, utalentowany i co najważniejsze inteligentny! A ty Ted jesteś brzydki, słaby twoja szybkość i koordynacja ruchowa jest zbliżona do The Great Khaliego pozatym nie masz za grosz talentu jak twój ojciec. On też nigdy nic nie osiągnął stał tylko za prawdziwymi gwiazdami udając, że pomaga im w karierze i ty skończysz tak samo będziesz poprostu drugoplanową postacią, a ja, ja już jestem utytułowany i rozpoznawalny na całym świecie. A w tobie jedyne co ludzie rozpoznają to nazwisko twojego ojca, który nigdy nie pokonał Hulka Hogana. Wracając do moich zalet i twoch wad to sorry Ted ale twoje IQ nie przekracza zera. Ty nawet nie wiesz gdzie leży Hong Kong. Jedyne co masz to pieniądze ale pieniądze nie czynią cię bogatym tylko ubogim. Bardziej ubogim niż MVP, który 10 lat zbierał aby kupić starą mazde, którą mu potem rozwaliłem. I jeszcze jedno jak śmiesz mówić takie rzeczy o Oklahomie?? Ty mieszkasz w okropnej dziurze czyli Tampie na Florydzie. Jedynym sukcesem tego miasta jest to, że zamieszkał u nich Christian, któremu zapach mieszkańców przypomina stary odór jaki czuł w Kanadzie. Tak to prawda Tampa to zbiorowisko brudasów, debili i grubasów takich jak ty i tój ojciec. Jesteście poprostu pod ludźmi. Reszta kraju wstydzi się za takie coś jak Tampa i jej mieszkańcy. Pozatym wsie to raczej domena Florydy, a Oklahoma ma jedne z najbardziej rozwiniętych i zaludnionych miast w USA. A do tego ten stan słynie jeszcze z jednej rzeczy, która nadaje mu patriotyzmu i dumy czyli najbardziej amerykańskie ze zwierząt bizony. To tam one wciąż są szanowane i dba się o nie z należytym szacunkiem tymczasem w Tampie usmażyliby je i zjedli na kolacje żeby być jeszcze grubszymi niż są. Taka jest prawda, bo pradą jest tylko to co ja powiem, a ty Tedzie "milionerze" zastanów się lepiej jak nie zbankrutować po tym jak wszyscy wypną się na ciebie gdy zniszczę cię w ringu. Tam nie masz ze mną żadnych szans. jesteś dla mnie bardzo marną przeszkodą i właściwie to nie zasługujesz nawet by znaleźć się ze mną w ringu ale cóż zrobić..... Obraziłeś Oklahome więc muszę ci dać nauczkę i dlatego proponuje Street Fight Match na Apocalypsys czyli gali gdzie wszystko przewróci się do góry nogami dzięki mojemu planowi. Zniszczę cię najpierw w walce, a potem.... potem wszyscy zobaczą jak tworzy się nowa legenda. No chyba, że stchórzysz i nie przyjmiesz mojego wyzwania albo opłacisz jakiegoś frajera aby ci pomógł. Ale nie aż takiego frajera, który wystwaiłby się na moją złość nie znajdziesz. Gwarantuje ci, że dostaniesz taki łomot jakiego nigdy nie dostałeś. Gutwrench Powrbomb na stół?? Krwawienie z każdej części ciała?? Ankle Lock trzymany przez parę minut?? Przeżyłeś coś takiego?? Raczej nie ale na Apocalypsys to właśnie cię czeka. Ból i cierpienie w najgorszej możliwej formie dotknie cię właśnie tam i nie obchodzi mnie to czy żałosna pani GM zatwierdzi tą walke. Jeśli nie to znajdę cię na backstage i zniszczę! Tak własnie się stanie i wtedy ja All American American znowu zatryumfuje i już nikt nie pozwoli sobie na to samo co ty. Ale to już nie tylko z szacunku do mojej osoby ale też ze strachu, który po Apocalypsys będzie podwójny. A nasza walka będzie najbardziej krwawą w historii tej federacji. Nie obchodzi mnie czy będzies zmógł po tym pojedynku wstać z łóżka ja poprostu wreszcie pokaże, że jestem najbardziej dominującą postacią w tej federacji. I już nikt mi nie przeszkodzi w dordze po kolejne złoto w moim życiu. To jest najprawdziwsza prawda, bo mówi to dwukrotny All American American i były World Heavyweight Champion, który nie stanie zatrzyma się wymierzając karę swoim przeciwnikom. I zapamiętajcie moje słowa Nowa Era nadchodzi i to bardzo, bardzo szybko!! A teraz wypad!

[Kamerzysta wychodzi z szatni Swaggera.]

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • Bastian
      Czyżby to było ostatnie RAW w karierze AJ Stylesa? Nadrabiamy!  Było kilkanaście miesięcy na to, aby ogarnąć pierwszą w historii WWE walkę CM Punk - AJ Styles. Jedyne, na co było stać federację to walka na RAW niemal na koniec kariery AJ'a, którą przerwał w dodatku Finn Balor  Irlandczyk będzie chyba takim przyjemnym przystankiem dla Punka aż do WM42. Na Royal Rumble walki Phil nie dostał, Elimination Chamber w Chicago, więc trzeba coś ogarnąć.   Swoją drogą, szkoda, że po tym, jak odebrano
    • IIL
      Ciampa is All Elite 🙂
    • Attitude
      Nazwa gali: AEW Dynamite #330 Data: 28.01.2026 Federacja: All Elite Wrestling Typ: TV-Show Lokalizacja: Cedar Park, Texas, USA Arena: H-E-B Center At Cedar Park Format: Live Platforma: TBS Komentarz: Excalibur, Taz, Tony Schiavone, Don Callis & Stokely Karta: Wyniki: Powiązane tematy: All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusj
    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
×
×
  • Dodaj nową pozycję...