Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Showtime Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  196
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.03.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

[ Kamerzysta wchodzi do ciemnego pokoju, z którego słyszy tylko syczenie, jest to najprawdopodobniej syczenie węża, człowiek podchodzi bliżej, i widzi, odwróconego plecami, mamrotającego coś pod nosem, coś o zemście, podchodzi jeszcze bliżej, a człowiek wąż wstaje, okazuje się że to Randy Orton, przykłada kamerę bliżej, szyderczo się uśmiecha, po chwili, siada na krzesło, zakłada ręce na głowę, jakby coś go bolało ]



 

 

- Ja wciąż je słyszę, jakieś głosy dobiegające z mojej głowy, one mówią do mnie, przemawiają mną, nie potrafię ich opanować, kontrolują mnie. To one kazały mi wrócić wszystko nawiązuje do was do WCE, było to tak... Chciałem wrócić do domu, odpocząć gdzieś, sam bez żadnych rozgłosów reporterów, po ciężkim dniu wróciłem tam, pamiętam to jakby to było dziś, hotel Martelbridge, zimna ponura noc, chciałem się przespać miały to być dwa spokojne dni, gdy dostałem klucz, wszedłem do pokoju był to numer 13, przeczuwałem że ten numer może coś znaczyć, gdy wszedłem, zauważyłem ciało, ciało ledwo żyjącego człowieka, prosił mnie o pomoc, gdy zauważyłem krew, w środku mnie opętała mnie nienawiść, i przypomniałem sobie dawne chwile, zadałem sobie tylko jedno pytanie "co ja tu robię", moja dusza pragnęła zemsty, ciało pokojenia i serce, nienawiści. Zostawiając tego człowieka na pastwę losu, wróciłem do swojej szatni do WCE, nie wiem dlaczego tu, moje przeczucia, one mnie tu zaprowadziły, i już przeczuwam po co tu jestem, jedno słowo - zemsta. Zemszczę się na każdym kto zrobił mi krzywdę, na każdym który stanie lub stanął mi na drodze, ponieważ muszę dokonać tego czego poprzedni raz nie zrobiłem, już nawet wiem kto będzie moją pierwszą ofiarą, wiem już kto jako pierwszy posmakuje punt kick, kto jako pierwszy zadumany w sobie wyląduje w szpitalu, ta osobą będzie mój dawny przyjaciel, człowiek na którym polegałem, lecz się zmienił, uważający się za submmision machine niejaki Daniel Bryan, sądziłeś że ja o tak o wszystkim zapomnę, nie wrócę tu, nie będę chciał zemsty, moim celem jest dawna stajnia do której należałem. Sporządziłem listę, ty jesteś pierwszy, ty będziesz kolejną ofiarą Apex Predatora, na tobie wykonam RKO, a następnie złamię kark poprzez punt kick, będziesz jak ja, nie odnajdziesz siebie, szpital to miejsce na otwarcia, tam poznasz siebie, może wrócisz, choć w to wątpię, ponieważ mało kto pozbierał się po takim bólu. Twierdzisz śmieć że era Daniela, jest tutaj, mylisz się teraz nastała nowa era - era WCE Apex Predatora, Randy'ego Orton'a. Zedrę Ci ten uśmieszek z twarzy, rozumiesz ? Nawet nie będziesz wiedział, kiedy to ja Cię zaatakuję, kiedy dostaniesz RKO, kiedy polegniesz i stoczysz się jak kiedyś ja. You are next ! Będziesz bał się wyjść ze swojej klitki, jaką jest twoja szatnia, będziesz się bał, ale nie bój się, ja sam do Ciebie przyjdę, i twoje całe marzenia lęgną w gruzach, nie będziesz żadnym Champion'em, mistrzostwo to tylko słaby kawałek metalu, o który nie będę walczyć, ponieważ mi na tym nie zależy, Wy wszyscy wiecie na czym tak dokładnie mi zależy, liczy się tylko zemsta ! Zrozum to że nie jestem już taki jak wcześniej, zmieniłem się, pożądam krwi i nienawiści, moim jedynym i głównym celem jest zemsta, już nie przydupas, tylko prawdziwy wojownik. Niedługo zapanuję nad tobą, zniszczę Cię, moje słowa nie okażą się zbędnymi sylabami, tyko prawdą, ponieważ ja jako jedyny z tej federacji zamieniam słowa w czyn. Bo to ja nowy odmieniony Legendarny Killer !

 

[ Randy odwraca się do kamery, zachowuje szyderczy uśmiech, cicho syczy, po czym odwraca się w udaję w ciemny zaułek ]

 

964893.jpeg

 

Rock to nie tylko muzyka, to także stan ducha.

 

 

  • Odpowiedzi 576
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • GMS

    63

  • Luks

    44

  • fanfanfan

    40

  • Piledriver1674325991

    29

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  2 065
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

dbry.png

Submission Wrestling... Submission Machine is Daniel Bryan!!!

[Daniel znajduje się w sali treningowej. Możemy go zobaczyć ćwiczącego w ringu, biegając, skacząc oraz wykonując różne kombinacje. Gdy zauważa kamerzystę, zaprasza go na ring. Bryan siada na narożniku i kamerzysta zaczyna nagrywać.]



 

Nikt ani nic nie powstrzyma mnie przed zdobyciem bezcennego dal mnie pasa Wagi Ciężkiej. Ale nie wszystko dzieje się tak jak chcę. Widzę że jednak pojawiają się jacyś odważni, którzy mają nadzieję na moją litość i przegrania walki. Ale ja nie jestem taki i nigdy się nie poddaje, dlatego jestem tym kim jestem. Codziennie mordercze treningi, całościowe poświęcenie mojego życia temu sportu- wrestlingowi. Ale jednak musi być zawsze jakieś dodatkowe utrudnienie. Moim największym utrudnieniem w chili obecnej jest walka na najbliższym ShowTime o pas Wagi Ciężkiej, ale i tak jestem pewien, że dam sobie bez żadnych problemów radę i BEZ POMOCY Sędziego! Słyszysz to Skip?! Nie potrzebuję twojej pomocy, ponieważ jestem w stanie udowodnić całemu światu że nawet z największymi przeciwieństwami jestem zdolny wygrać walkę i wypełnić w stu procentach mój cel. Lecz są jeszcze inne przeszkody, które trzeba pokonać, aby piąć się w górę i stać się najlepszym. Ja także posiadam takie problemy, ale akurat w moim przypadku tą przeszkodą jest coś niewielkiego, coś co można ominąć bez większego posiłku i poświęcenia. Tą przeszkodą jest jeden z zawodników WCE.. Jest nim niestety Randy Orton. Dlaczego jest on nazwany przeze mnie niewielką przeszkodą? Ponieważ obecnie znajduje się w federacji innej niż jego poprzednia, to już nie to samo Randy. Że za czasów WWE byłeś jedną z największą gwiazdą tej federacji nie znaczy to że tutaj także musi tak być. Obecnie zająłem twoje miejsce, jakie posiadałeś w WWE, teraz jesteśmy w WCE i teraz to jestem jedną z największych gwiazd federacji. Jak każdy z nas zaczynałeś od zera, ale niektórzy z nas mieli swoje pięć minut, które potrafili wykorzystać i pięć minutek przedłużyć na coś większego, dłuższego. Tego przykładem jestem właśnie ja, który wykorzystał jedyną niepowtarzalną szansę i stałem się tym kim jestem. Randy pamiętam twoje pierwsze walki w OVW, gdy to spotkałeś się z Johnem Ceną, a parę lat później stoczyłeś ładne walki właśnie z Ceną ale to już za czasów waszej obecności w WWE. Ale lata biegną dalej i wszystko zmienia się z czasem, tak jak to nazwałeś... Także się zmieniłem? Tak, masz rację i zmieniłem się nie do poznania, ponieważ jestem kimś więcej niż małym frajerem skaczącym po ringu, obecnie jestem jednym z najlepszych. Ale teraz muszę coś Tobie podarować, byłbym zaszczycony gdybyś sam po to do mnie zaszedł... Chodzi mi o listę którą to ja przygotowałem dla ciebie. Jest to lista telefonów i adresów do najbliższych psychiatrów w okolicy. Zadzwoniłem już na parę numerów i zapoznałem się co i jak. Okazało się że już większość psychiatrów zna twój przypadek i wie jak sobie z nim poradzić. Jak widzisz podkreśliłem tutaj parę adresów, gdzie właśnie powiedziano mi o rozwiązaniu twojego problemu. Ale zdradzę Tobie o co dokładnie chodzi i co jest przyczyną twojego nieznormalnienia... Chodzi o brak doceniania i ciągłych porażek w twoim nędznym życiu. Starasz sobie z tym radzić, ale nie dajesz rady, ponieważ zamiast sobie odpuszczać lub wybierać łatwiejsze zadania. Nie wiem sam dlaczego to robię, ale chcę dla ciebie jak najlepiej, a ty odrzucasz moje propozycje. Mówiłem to już Tobie wczoraj na korytarzu, gdy byliśmy sami poza kamerami, abyś dał sobie spokój z tym wyzwaniem, co prawda nasze spotkanie nie zakończyło się zbyt miło, ale twoimi czynami pokazałeś mi że nie zasługujesz na moją litość i proszę, czekam aż mnie dopadniesz i jak to powiedziałeś zniszczysz moje marzenia i dążenie do wykonania celu. Musisz sobie w końcu powiedzieć przed lustrem, że nie jesteś Danielem Bryanem i to nie twoim przeznaczeniem jest osiągniecie czegoś ogromnego w tej federacji Wrestle Championship Entertainment i na prawdę musisz się z tym pogodzić, ponieważ to niszczy twoje życie, a chciałbym stoczyć z Tobą w przyszłości chociaż jedną walkę, abym poćwiczyć sobie parę technik... Po prostu nie chciałbym stracić tak świetnego worka treningowego. Także zajdź do mojej szatni po tą karteczkę z adresami, a zobaczysz że to Tobie pomoże. Ale nie mam zamiaru przejmować się Tobą Orton, mam na swojej głowie inne problemy, problemy które już wkrótce staną się dla mnie chwałą i radością z życia. Problemem którym obecnie jest walka na ShowTime z Chrisem Jericho o pretendenta do pasa Wagi Ciężkiej i co najlepsze sędzią nie będzie byle kto tylko właśnie sam mistrz, Skip Sheffield... Jak już wcześniej mówiłem, nie mam pojęcia co świta tobie Skip w twojej główce, ale nie będę na to zwracał uwagi ponieważ i tak wyjdę z walki jako zwycięzca i przyszły mistrz Wagi Ciężkiej w Wrestle Championship Entertainment! I Nikt ani nic mi w tym nie przeszkodzi, Becouse My Name Is Daniel Bryan and I'm Submission Machine and Future World Heavyweight Champion! Don't believe it? Believe it! Już niebawem...

 

[Daniel daje znać kamerzyście aby przestał już nagrywać. Submission Machine zeskakuje z narożnika, wychodzi z hali kierując się w stronę swojej szatni.]

Submission Wrestling... Submission Machine is Daniel Bryan!!!


  • Posty:  2 147
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  14.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

1jmfsy.png

[King Sheamus ćwiczy na siłowni . Nagle do jego drzwi puka kamerzysta . Sheamus nakazuję mu wejść , włączyć kamerę i zaczyna przemawiać]

 

Witajcie fani WCE ! To Ja , King Sheamus , najlepszy nabytek tej federacji . Zapewne oglądaliście ostatnie CrashDay na którym zgniotłem jak pchłę tego nędznego Kofiego Kingstona . Zrobiłem jak mówiłem przed galą . Nie kłamałem . Mówiłem , że go pokonam i tak też zrobiłem . Walka nie była dla mnie jakaś trudna . Na początku dałem mu się wyszaleć , a potem przejąłem inicjatywę i go zniszczyłem . Ten Afrykanin ( tak go nazwę bo nie wiadomo czy jest z Jamajki czy z Ghany ) nie wiedział co się dzieje podczas naszej walki . Zadawałem mu walki ból , którego nie wytrzymał . Zarząd WCE postawił na mnie i się nie pomylił . Dzięki mnie pierwsza walka na CrashDay wypadła znakomicie . To Ja tworzyłem show w tej walce , zasłużenie wygrałem i dałem zwycięstwo naszemu brandowi . Odniosłem zwycięski debiut w Wrestle Championship Entertaiment i zwyciężał będę nadal . Nie mam zamiaru zwalniać . Na CrashDay wystąpiłem w normalnej walce bez stawki . Jestem z siebie bardzo zadowolony . Walka z Kofim byłą dobra lecz był to jednorazowy pojedynek z tym murzynkiem . Teraz mam inne plany .

 

[Kamerzysta podaję King Sheamusowi kartę na najbliższe ShowTime]

 

Ooo karta na ShowTime . Hmmm... zobaczmy . O tak nie mogło mnie zabraknąć na ST ! Jestem tutaj od niedawna i już walczę o pas Television . Widać , że CT WCE się do mnie przekonało i wiedzą , że jestem silny i zdobędę ten pas . Dlatego też pewnie dali mi szansę walki o ten tytuł . Zmierzę się z paniem "Jabłuszko" czyli z Carlito . Posłuchaj może na CrashDay wygrałeś z Barrettem ale z nim to każdy by wygrał . Ostatnio widziałem twoje przemówienie . Dam Ci dobrą rade . Odwiedź logopedę bo źle wymawiasz Imię Króla Sheamusa . To wszystko przez to jabłko . Jesz ciągle te jabłka i szkodzą Ci na wymowę . Pewnie nikt Cię nie nauczył , że co za dużo to nie zdrowo . Pewnie też od tego jabłka tak bezsensownie gadasz o jakimś Cari coś tam . A może wcinasz ciągle jabłka ponieważ nie masz nic innego do jedzenia ? (śmiech) Bardzo możliwe . Skąd możesz wiedzieć , że nikt nie chce ani Mnie oglądać, ani patrzeć na moje walki, czy nawet słuchać mnie na Backu ? Jestem tutaj od niedawna i to nieprawda , że fani mnie nie lubią i nie chcę mnie słuchać . Jedyną osobą , która nie chce mnie słuchać jesteś Ty Carlito . Gdy przemawia King Sheamus to ogarnia Cię wielki strach i chęć ucieczki z WCE ! No nic dziwnego . Przecież jesteś wyszczekanym kmiotem , który tylko gada i gada do durnego jabłka . I co ? Jabłuszko odpowiada ? Pewnie bierzesz jakieś prochy i nawijasz historyjki o tym jak to się bawiłeś z jabłkiem w sadzie . (Śmiech) Jesteś nieogarniętym dzieckiem , które nie ma zabawki tylko ma jabłko . Mówiłeś , że ludzie buczą na moje nic nie warte żarty . Powiem szczerze , że to jest Twój największy żart w WCE . Wiesz co po pierwsze to Ja nie opowiadam żartów jak Ty nędzniku . Ty nie masz o czym gadać to opowiadasz jakieś niestworzone historyjki , a ludzie śmieją się z Ciebie i tego jak wyglądasz . Wiele zwierząt wygląda lepiej niż Ty . Ta Twoje fryzura mnie rozśmiesza . Nie wiem jak gościu tak wyglądający może być mistrzem w WCE . A już wiem . Wiem dlaczego jesteś mistrzem . Zarząd musiał dać komuś pas z powodu odejścia Teda z tej federacji . I szczęściarzu wypadło na Ciebie i teraz się szczycisz jaki to jesteś wspaniały . Na dodatek chwalisz się swoim finisherem , który zwie się Backstabber . Zaraz , zaraz . Gdzieś już to słyszałem . Wiem ! Przypomniało mi się . To jest tytuł piosenki niejakiej Keshy ! Ha , ha . Twój finisher nazywa się tak jak piosenka . Pewnie nie miałeś wymyślić jakiejś nazwy to ściągnąłeś nazwę z tytuły piosenki aby go z czymś kojarzyli . Ale Ty jesteś śmieszny . Nie mogłeś wymyślić coś oryginalnego ? A no tak zapomniałem , nie jesteś zbyt mądry . Podsumowując jesteś nędznym człekokształtnym osobnikiem , który nom stop chodzi z jabłuszkiem , wyglądającym jak jakieś nieogarnięte zwierze . I na dodatek zamiast porządnej nazwy finishera masz tytuł piosenki . I Ty śmiesz się zwać wrestlerem ? Pfff . Taki ktoś jak Ja , King Sheamus jestem godzien zwać się jedną z gwiazd WCE !! A nie taki ktoś jak Ty . Ja w przeciwieństwie szanuję tutaj kilku wrestlerów . Ty nie jesteś w tej grupie . A no tak przecież powiedziałem wrestlerów , a nie pajaców . To Ty jesteś pajacem . Nazwałeś mnie pajacem bo się mnie obawiasz i chcesz mnie wyprowadzić z równowagi . Nie udało Ci się wyprowadzić z równowagi King Sheamusa ! Ja Jestem Celtyckim Wojownikiem , a Ty jesteś nędznym Portorykańczykiem . Tak dobrze słyszałeś . Jesteś nędznym pomiotem . W WWE zostałeś zwolniony z powodu zażywania niedozwolonych środków , a także odmowę udziału w kuracji odwykowej . Ty ćpunie . Uważasz się za takiego prostolinijnego człowieka , a ćpasz jak narkoman . Zaraz Ty jesteś narkomanem . Nie powinieneś być w ogóle w Wrestle Championship Entertaiment . Tutaj powinni być tacy wrestlerzy jak Celtycki Wojownik , KING SHEAMUS !!! Pewnie i tutaj zażywasz niedozwolone środki i dzięki temu wygrywasz walki . A może podczas walki wstrzykujesz dawkę narkotyków rywalowi i ten od razu pada na matę . Tak to na pewno dzięki temu wygrywasz . Na dodatek jeszcze plujesz tym zgniłym jabłkiem . Pewnie już Ci obrzydło jedzenie tych owoców i już je wypluwasz . A może plujesz tymi kawałkami jabłka bo smakują gorzej niż narkotyki . Pewnie w Portoryko masz własną wytwórnie kokainy czy innego taniego gówna . Pewnie gdy opuszczasz budynek WCE to idziesz gdzieś w ciemne zaułki i handlujesz tym świństwem . Policzymy się na Showtime w walce Falls Count Anywhere o pas Television . Na tejże gali pokonam Cię i zgarnę TV Championship , a potem ten pas będzie miał miejsce na moim ramieniu . Gdy zdobędę ten pas to w końcu będzie on godnie reprezentowany . Nie tak jak teraz . Wartość tego pasa spadła po zdobyciu go przez Ciebie . Heh jesteś śmieszny . W swojej ostatniej wypowiedzi Ty , zawodnik tej federacji ustalałeś walkę na Showtime (śmiech) . Ty ?! Pfff. Ty chyba nie wiesz , że walki ustala CT WCE , a nie Ty . Ty proponowałeś walkę Triple H vs Ja o tytuł pretendenta do WCE TELEVISION COOL CHAMPIONSHIP na najbliższej gali PPV . I jeszcze Ty miałbyś być sędzią . Wiem dlaczego proponowałeś taką właśnie walkę . Bo boisz się zmierzyć ze mną czy też z Triple H . Jednak Twoja klęska jest nieunikniona ! Na Showtime Siła KING SHEAMUSA dosięgnie kmiota "Caribbean COOL Carlita" i Celtycki Wojownik zgarnie mistrzostwo TV . Hmmm. Zastanawiam się nad tym po co Ty tutaj jesteś ? Eee pewnie nigdzie Cię nie chcieli bo wszędzie handlowałeś dragami . Widać nawyk z WWE Ci nie minął . Oj wstydź się nędzniku . I co ? Na naszą walkę pewnie też wciągniesz działeczkę kolorowego proszku . I tak Ci to nic nie pomoże . KING SHEAMUS jest w pełni sił i na Showtime pokonam Cię i zgarnę pas Television czy tego chcesz czy nie . To będzie nasze pierwsze starcie i zarazem ostatnie . Ja wyjdę z niego zwycięsko z pasem , a Ty trafisz do szpitala i już nigdy nie powiesz , że KING SHEAMUS jest słaby . Na ST oklepię Ci tą facjatę i zgniotę Cię tak jak Kingstona na CrashDay . Policzymy się na najbliższej gali tego brandu KING SHEAMUS zabłyśnie w WCE zdobywając pas Television . Carlito strzeż się i pamiętaj . Zniszczę Cię , zniszczę !!!!!

 

[sheamus chwyta kamerę i rozwala ją o ścianę . Kamerzysta ucieka z siłowni w popłochu]

 

Szejmaskopia.png

Osiągnięcia na BGZ

Newsman roku 2011

Były Moderator 26/07/2011 - 10/04/2012 (259 dni)

 

 


  • Posty:  105
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ezekiel%2BJackson4.png

To znowu wy, czyli drodzy fani Wrestle Championship Entertaiment... Niektórzy pewnie już się skapowali, ale teraz powiem to do tych co nie zaglądają na oficjalną stronę WCE na internecie, mianowicie już minął jeden dzień od mojej ostatniej wypowiedzi, a mnie dalej nie ma w karcie na następne ShowTime... Co sobie wyobraża GM mojego brandu, ooo chyba wiem, on uważa że jest święty, bo jest General Managerem, ale tak nie jest... Wiem też, że on napewno chce zyskać w moich oczach, ale uda mu się to tylko, kiedy wstawi mnie do main eventu ShowTime... I pamiętaj masz to już uczynić. Następną sprawą jest gościu, który "niby" wrócił do naszego brandu, bo wylosowano go w drafcie... Mówiłeś, że wróciłeś do domu, wiesz co, nikt nie chciał abyś wracał tutaj. Taka jest prawda... Pewnie teraz już płaczesz, że to powiedziałem, musisz to sobie uświadomić... Mówiłeś też o tym, że pokonasz Triple H... Hahaha dawno się tak nie uśmiałem, ty niby miałbyś pokonać HHH? Ciebie mrówka by rozgromiła... Nie myśl, że tutaj będziesz miał tak samo jak w TNA, to jest WCE!!! Tutaj do wszystkiego dojść jest trudniej, niż w marnym show Jarett'a... Tutaj nie zdobędziesz w tydzień World Heavyweight Championship... Ty masz niby 51 lat, a ja myślałem, że z 80 to byś grubo miał i ty chyba nigdy nie byłeś w życiowej formie, Hornswoggle ma lepszą formę od ciebie... Umiesz się tylko bronić tym swoim zje*anym kijem baseballowym, tylko tego cię matka nauczyła... Z ciebie można robić takie pojazdy... Ty i pas TV, chyba marzysz, przecież ty nie wygrasz żadnej walki w WCE... Czekaj pokażę ci coś...

Ezekiel przykłada IPhona do kamery...

Co!? Zbladła ci teraz mina, ty chyba nigdy nie będziesz wykonywał takich świetnych akcji jak ja!!! Ty nawet zwykłych ciosów nie umiesz wykanać... Wiem, że po nocach śni ci się jak wykonujesz 720 splash'a z narożnika, ale to są tylko sny... One nigdy się nie spełniają, a co dopiero twoje... Ty idź się lepiej gdzieś schować i nie wychodź z tamtąd, dopóki śmierć do ciebie nie przyjdzie, albo nie... Tak się zastanowiłem i stwierdziałem, że to ja jestem twoją śmiercią, w nocy sikasz, bo ci się śnie jak na tobie wykonuje Book of Ezekiel, albo inne chwyty, których ty nigdy nie wykonasz. Nie wiem jak ty możesz myśleć, że pokonasz Triple H, ty nawet nikogo nie pokonasz... Nawet Stephani McMahon, nie no dobra, nie będę mieszał do tego Stephani, która jest od ciebie lepsza... Założę się z kimś o 100 dolarów, że nie wytrzymasz tygodnia w WCE, tyle nie wyrzymasz nawet w backyard wrestlingu założonym przez dzieci...Dobra, dzisiaj mam tylko tyle do powiedzenia, uciekaj z tąd, muszę dokończyć drinka...

To WCE Comes the Power


  • Posty:  686
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

TripleH.jpg

[Widzimy Hunter'a ćwiczącego na siłownie. Opuszcza sztangę na ziemię, bierze łyk picia i zaczyna mówić]

Tak, to znowu ja. Znów możecie mnie ujrzeć. Mnie czyli najlepszego wrestlera w WCE, na Shwotime i na świecie. O to ja legenda wrestlingu, The Game, King of Kings - Tripleeeee HHHHHH !! Jedyna legenda wrestlingu w WCE. Tak Sting, te słowa są kierowane do ciebie. Tylko i wyłącznie mnie mogą nazywać legendą. Dodajmy walczącą legendą. Nie każdy byłby wstanie w moim wieku stawać w ringu. Ty Sting może i masz aż 51 lat i walczysz, ale popatrz na to w jaki sposób to robisz. Po walc ze mną będą musieli wymyślić specjalny ring aby mogły do niego wjeżdżać wózki inwalidzkie. Za nim zaczniesz znów mówić coś o moim nosie najpierw spójrz w lustro, a potem zacznij mówić ok ? Już mówiłem o tym, że nie dostałem walki z Carlito, ale powiem to jeszcze raz i radzę ci za nim tego wysłuchasz to umyj uszy, bo więcej tego powtarzać nie będę. Nie mam zamiaru nikim się zasłaniać, bo jestem wstanie sam wywalczyć sobie wysoką pozycję w federacji i nie potrzebuję do tego nikogo, bo jestem najlepszym wrestlerem na świecie i potrafię roznieść wszystkich bez drogi na skróty. A jeśli chodzi o to czy moja żona wybrała dobrze jako ciebie na mojego rywala to powiem, że gorzej trafić nie mogła, bo ktoś taki jak ty nie ma prawa walczyć z kimś takim jak ja. Jak to będzie wyglądało ? Łamaga vs mistrz. Zwycięzca w tej walce może być tylko jeden i będę nim ja. Tak widziałeś kilka walk w tym czymś tzw. TNA i srałem w gacie..., ale ze śmiechu. Tego co się tam dzieje nie można nazwać nawet amatorskim wrestlingiem. Nic dziwnego, że jesteś taki beznadziejny, ale teraz cię skomplementuje i powiem, że są tam lub byli jeszcze gorsi od ciebie, ale tylko w zachowywaniu trzeźwego umysłu, bo w ringu nie ma nikogo gorszego od ciebie Sting. Zdecydowanie bardziej wolałbym by Skip Sheffield spuścił mi manto (choć i tak jest to niemożliwe) niż patrzeć się na twoją krzywą jak karbowane frytki twarz. Twierdzisz, że zdobywałeś jakieś mistrzostwa. To powiedz mi jakie. I nie wymieniaj tych z TNA, bo tam mistrzem może być nawet sprzątaczka. Cieszę się, że jesteś przygotowany na uderzenie mojego Hammer'a. Dzięki temu może nie wylądujesz w szpitalu. Ty w ogóle występowałeś w Main Evencie gali High Stakes ? A tak to ty byłeś tym, który nie zdążył dojść do ringu, bo walka się skończyła. Masz szczęście, że nie zastałeś mnie w mojej szatni, bo nie wyszedł byś z niej bez uszczerbku na zdrowiu. Na twoje szczęście tak jak w tej chwili byłem na siłowni, a raczej na twoje nieszczęście, bo odczujesz to za dwa tygodnie. Możesz już rezerwować miejsce w szpitalu, bo jeśli ja cię tam nie wyślę to za niedługo sam tam trafisz. Spójrz prawdzie w oczy. Już nigdy nie będziesz w takiej formie jak kiedyś, jeśli w ogóle byłeś kiedyś w formie. Oprócz mnie jest jeszcze ktoś kto mówi prawdę. Mówię tu o Ezekiel'u Jackson'ie, który powiedział, że nie masz szans wygrać ze mną. Wie to całe WCE i cały świat. Wszyscy wiedzą, że w już 20 kwietnia, w środę, na gali Shwotime, jedyna legenda występująca w tej federacji, Triple H pokona nędznego nieudacznika Stinga. Na ST pokażę, że jestem wart czegoś więcej niż tylko walk z taką kaleką jak ty. Gra została rozpoczęta. Dla mnie to początek nowego rozdziału w życiu, a dla ciebie Sting koniec zwanego "WCE" !!!

[HHH kończy przemowę i wraca do ćwiczeń]

ksgj.png

 

 


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

skipsheffieldblackfashi.jpg

[Kamerzysta chodzi po lotnisku szukając miejsca umówionego spotkania. W końcu odnajduje dany pub i siedzącego w nim Skip’a Sheffield’a. Dosiada się na co mistrz prosi otaczające go dziewczyny by poszły przypudrować noska.]

No nareszcie jesteś. Pewnie zastanawiasz się, czemu kazałem Ci przyjechać właśnie tu. Ale do tego jeszcze dojdziemy, na razie ważniejsze sprawy. Zacznijmy od ostatniej gali CD. Po raz kolejny pokazałem swoją dominację, po raz kolejny pokazałem, że nie rzucam słów na wiatr, po raz kolejny odniosłem zwycięstwo i wciąż zostałem niepokonany! 6 zwycięstw, 0 porażek, 0 remisów, Bycza dominacja jest kontynuowana! I będzie kontynuowana dalej! Tyle, że tym razem to nie było jakieś tam zwycięstwo, to nie był jakiś tam przeciwnik stojący mi na drodze, to nie była jakaś tam przeciętna walka. To by walka na szczycie, mistrz vs mistrz, dwóch najważniejszych zawodników WCE przeciwko sobie. Dwóch zawodników, równych sobie, o równych pozycjach. Jednak po tym wieczorze to już nie aktualne. Teraz nie ma dwóch najważniejszych, dwóch równych sobie mistrzów. Teraz jest tylko jeden! Teraz już wiadomo, kto jest najlepszy w tej federacji, kto tak naprawdę zasługuje na bycie na szczycie, teraz jestem tam tylko ja! The Bull! Skip Sheffield! Ja i długo, długo nic… Pokonując Batiste udowodniłem, że nikt nie jest w stanie mi zagrozić, bo kto miałby się okazać lepszy od WHChamipona jeśli nie WCE Champion? No właśnie… Mam nadzieje, że teraz już wszyscy nie mają żadnych wątpliwości, że żeby mnie pokonać, żeby powalić byka musiałby zdarzyć się cud… A ja w cuda nie wierzę… I wiem, że jestem w stanie zmieść każdego, kto stanie na mojej drodze, każdego, kto stanie ze mną w ringu, po prostu każdego… I mam nadzieje, że nowe gwiazdy ST zdają sobie z tego sprawę. Spójrzmy zresztą prawdzie w oczy…Kim są Ci zawodnicy… Sting, pan po 50, szanuje go, ale nie będę udawał, że jest dla mnie jakimś realnym zagrożeniem bo nie jest. Miz… Był, jest i zawsze będzie nikim i to by było tyle. No i Daniel Bryan z którym już kiedyś się zetknąłem w WWE jak i w NXT… Ale o nim za chwilę bo z jakichś niejasnych dla mnie powodów został on wyróżniony przez zarząd. Oto trójka, która zasiliła nasz roster… Szczerze powiem, że się zawiodłem… I to bardzo, spodziewałem jakiegoś nowego, porządnego wyzwania, nowego zawodnika, który mógłby być dla mnie godnym rywalem. A oni przysyłają staruszka, nażelowaną gwiazdeczkę i tego kurdupla… My zamiast tego straciliśmy mojego poprzednika, może za nim nie przepadałem, może nie był dla mnie wyzwaniem w ringu ale będzie mi brakowało tych naszych przepychanek słownych. Powodzenia Shelton, nowe otoczenie, plus kontrakt na walkę, kto wie, może po tym jak ja pokonałem Batiste, Ty będziesz następnym, który tego dokona i odbierzesz mu pas. Zupełnie tak jak ja odebrałem go Tobie hehe… Kto tam jeszcze poszedł, a, ten meksykaniec, tego typa to mi akurat zupełnie brakować nie będzie, nic nie wnosił do naszego show, był denerwujący, nic nie pokazywał w ringu i ogólnie cieszę się, że nie będzie się tu plątał. No i ten ćpunek, zupełnie obojętna mi postać, i tak nic by z niego nie było. Zresztą… Mało mnie interesuje kto jest na ST a kto na CD, ze smutkiem muszę stwierdzić, że wśród obecnego posteru WCE nie widzę dla siebie wyzwania ani tu, ani tam… Jak na razie najgodniejszym przeciwnikiem jaki stał ze mną w ringu był mój przyjaciel John Cena i nie zanosi się żeby w tej kwestii miało się cos zmienić. A już na pewno nie patrząc na kartę zapowiedzianą przez naszą kochaną panią GM… Po pierwsze, co to za pomysł żeby robić mnie sędzią? Jestem walczącym mistrzem, wojownikiem, moje miejsce jest w ringu. Ale nie w pasiastej koszulce tylko w środku walki! Po co to? Chcecie zatrzymać mój streak?! Dajcie mi którego z tych nowych, chętnie go przywitam na ST! Pokaże gdzie się znalazł! Jestem wrestlerem! Nie sędzią! JESTEM, WOJOWNIKIEM! JEP! JEP! JEP! CHCĘ WALCZYĆ! BYKI SĄ STWORZONE DO WALKI! JEP! JEP! JEP! MOJE MIEJSCE JEST W ŚRODKU AKCJI! JEP! JEP! JEP! DAJCIE MI KOLEJNĄ OSOBĘ DO ZNISZCZENIA! JEP! JEP! JEP! CZEMU MAM TRACIĆ GALĘ?! JEP! JEP! JEP! JESTEM WALCZĄCYM MISTRZEM I CHCĘ WALCZYĆ! JEP! JEP! JEP!

[Po ostatnim zdaniu Skip walnął pięściami w stolik. Niestety ten był szklany i roztrzaskał się drobny mak. Skip przygląda się szkłu z lekko zdezorientowaną miną no co przybiega zdenerwowany kelner. Jednak rozpoznając Skip’a mówi, że nic się nie stało i proponuje inny stolik.]

Yhh przepraszam… Ta sytuacja mnie drażni… Czuje, że tracę czas, tracę galę. A ja nie lubię tracić czasu! Zresztą, czemu ma służyć przydzielenie mnie do tej roli…. Naprawdę zupełnie obojętne mi jest, kto się ze mną zmierzy na ppv. Zwłaszcza jeżeli miałbym wybierać z tej dwójki. Swoją droga, kto dał znowu Jericho walkę o #1 centender’a? To już chyba jest 3 czy 4 z rzędu, wszystkie przegrał, w ogóle go tu widuję, nie trenuje a ciągle dostaję kolejne szanse. Jericho jest totalnym zerem, nic nie osiągnął w WCE, wszystko przegrywa,. Zmiotłem go w swoim debiucie i mogę go znieść raz jeszcze, kiedy tylko będziecie chcieli. No i Daniel Bryan… Nowy nabytek ST, staliśmy przeciw sobie w NXT i z tego co pamiętam wygrałem a Bryan’a musieli znieść z ringu po Backpack Stunner’ze. Mało tego z tego co pamiętam nie wygrał on ani jednej walki w naszej edycji NXTY i odpadł jako pierwszy. W WCE może i zdobył ten pas CC ale spójrzmy prawdzie w oczy co znaczy pas CC… Nic… Zresztą stracił go, przegrał rewanż i z jakiegoś powodu za to dostał szansę na walkę ze mną. Zupełnie czasem nie rozumiem poczynań zarządu. Jedno, co mogę Wam powiedzieć, że ta walka będzie czysta, naprawdę obojętne mi jest, który z tych nieudaczników wygra więc nie mam żadnego powodu by stać po czyjejkolwiek stronie. Ale mogę obiecać Wam jedno, jeżeli zobaczę albo, chociaż uznam, że miało miejsce jakiekolwiek nieczyste zagranie, jakikolwiek nieczysty ruch, jakakolwiek próba oszukania zasad a w tym wypadku oszukania MNIE, ten. kto się tego dopuści przegra tą walkę. Ja walczę czysto i chcę by moi przeciwnicy tez walczyli czysto. Więc Daniel, Chris, pamiętajcie, ten, kto zagra nieczysto, ten przegra. A jeszcze może się Wam oberwać, bo mogę być podenerwowany faktem braku walki na ST. No i to by było na tyle. Teraz wyjaśniam, czemu spotkaliśmy się właśnie tu. Jako mistrz wagi ciężkiej WCE w wyrazie swojej dezaprobaty nie uwzględnieniem mnie w karcie w sensownej roli… robię sobie urlop. Biorę dziewczyny i lecimy na tydzień na Karaiby. Więc żegnam Was serdecznie i do zobaczenie na ST! JEP! JEP! JEP!

[skip macha do kamery, odwraca się, przywołuje dziewczyny czekające od jakiegoś czasu przy barze i razem opuszczają bar kierując się na samolot.]

JEP! JEP! JEP!

TO SHOW TIME COMES BULL TIME!!!

JEP! JEP! JEP!

 

 

 


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1830johncena.png

*** John trenuje na siłowni. Po kilku minutach podchodzi kamerzysta i prosi o kilka słów ***

Rock! Ile razy mam powtarzać? Byłeś nikim, jesteś nikim i będzie nikim!! Zrozum to w końcu bo to już powoli staje się nude... Jeśli tego nadal nie zrozumiałeś to cofnij się to podstawówki albo przedszkola, bo ten okres swojej nauki chyba przegapiłeś. Kiedyś powiedziałem, że nie chcę mi się Ciebie słuchać i podtrzymję tą kwestię. Chłopkie uspokój się, bo niektórzy tutaj mogą Cię ostro za to potraktować. Nie mówię teraz o sobie, chociaż ja też się tobą zajmę, ale chodzi mi o innych, których już od bardzo dawna wkurzasz. SERIO!.! Jestem załamany twoim zachowaniem. Nie wiem skąd Ci się to bierze, ale jestem załamany. Boję się o Ciebie bo z takimi umiejętnościamy i z takim zapałem to już daleko tutaj nie zajdziesz. Fakt ty nigdy daleko nie zachodziłeś. Zawsze byłeś i będziesz marnym gnojkiem no i tak dalej trzymać. To Ci najlepiej wychodzi. Chociaż WWE było dla Ciebie łaskawe i dawało Ci wygrać pare razy. Ale muszę Cię zmartwić to nie WWE!! To jest prawdziwy wrestling, w którym może wydarzyć się wszystko. Naprawdę nie wiem co ty tu robisz, ale mogę Ci zagwarantować jedno, a mianowicie to, że pokonam Cię na Showtime i wielki The Rock będzie płakał. Tak pewnie będzie skoro pisałeś, że wylewacz pot na treningach.. Czekaj, czekaj a ten pot tymczasem nie jest łzą? Łzą, która pochodzi z góry nie z dołu? Chodzi mi o płacz. Może podczas treningu płaczesz? Wylewasz wodę dlatego, że nie możesz być taki dobry jak ja.! Przecież ja tutaj nie pojawiłem się specialnie, żeby z Tobą urządzać sobie pogawędkę, ale po to, żeby Ci wyjaśnij, że jesteś nikim po raz kolejny. Wybacz, ale zrobię sobie przerwę bo muszę powiedzieć coś o kimś innym. Więc sorry, zostawie Cię na chwilę samego chyba nie uciekniesz? Hah, dobre! Ostatnio w telewizji widziałem, że jakiś koleś sprzedawał jabłka koło polo. A nie sory on nie sprzedawał, on je jadł. Pewnie już wiecie o kogo mi chodzi. Tak, tak to Carlito. Czy mógłbyś już nie wspominać o Revolution? Nie ma już tej stajni i koniec tematu. A skoro ty się nie możesz z tym pogodzić o trudno. I wcale nie myśl sobie, że to przez Ciebie nasza stajnia się skończyła. Jeśli tak myślisz to się ogromnie mylisz. Revolution rozpadł się dlatego, że Ted postanowił odejść z federacji na kilka miesięcy. Nie wiem co mu odbiło, ale jak mi powiedział. Skoro on miał jakieś problemy to chyba musiał nie? A skoro ty sobie myślisz, że to twoja sprawka, że to ty jesteś bogiem i rozwaliłeś naszą stajnię. NIEE!! I nie życzę sobie więcej takich gównianych kłamst i sformułowań, bo razem z Skip'em zrobimi Ci kuku i nawet nie będziesz wiedział kiedy. Ale nadal nie mogę pojąć tego, że ty mówisz o tym, skoro stajni już nie ma. Skip był i będzie nadal moim kumplem więc nie wiem w czym możesz się przechwalać. Jeśli on będzie potrzebował kiedykolwiek mojej pomocy to ja mu pomogę, nawet gdybym musiał trafić do szpitala i nigdy tutaj nie wrócić pomógłbym mu!! Już teraz wszystko wiesz i raczej takich bzdur nie będziesz wygadywał, a jeśli coś powiesz to wtedy spotkasz się z surową lekcją! U mnie jesteś na razie skreślony, mam nadzieję, że już więcej na mnie i na Skip'a nie odwarzysz się powiedzieć. Wracając do Ciebie Rock to..

*** Na John'a rzuca się fanka The Rock'a i krzyczy, że jest kiepski. John nie wytrzymuje i wstaje razem z fanką, którą ustawił sobie pod AA... Po chwili John zmienia zdanie i każe jej odejść ***

WOOOOOW!! Co to miało być?! Rock czy ty jesteś aż tak słaby, że musiałeś wysyłać na mnie swoją fankę? Mam szczęście, że opanowałem nerwy bo z tej twojej fanki nie byłoby co zbierać. Poleciałaby prosto przez okno, a przypomnę, że znajdujemy się na 10 piętrze... Tym sposobem udowodniłem mi, że jesteś żałosny.. Co ja mówię, wszystkim to udowodniłeś. Nie miałeś odwagi podejść do mnie i spojrzeć mi prosto w oczy, tylko wysyłasz jakąś babke, która robi to za Ciebie. Nie wiem co mam powiedzieć. Serio nie wiem. Jesteś aż taki głupi czy aż tak się mnie boisz co?! A wiesz co, nie odpowiadaj mi o to i tak nie jest ważne. Drażnisz mnie coraz więcej i w pewnej chwili mogę nie wytrzymać. Nie wytrzymam do tego stopnia, że ja się na Ciebie rzucę i pokaże kto tutaj naprawdę rządzi!! Ja tutaj w przeciwieństwie do Ciebie szanuję tutaj kilku wrestlerów, nie wszystkich ale kilku. Niestety ty nie jesteś w tej grupie. Ty w tej grupie się nie mieścisz. Ale przepraszam, mówiłem wrestlerów, a nie czubków, którzy boją się konfrontacji. Na Showtime zrobię z Tobą to czego sobie nigdy nie wyśniłeś. Oby stypulacja była dobra, bo jeśli nie to będę musiał po wygranej walce spaprać Ci twarz... Muszę trochę zwolnić to tempo bo widzę, że nie możesz nadążyć. Może odpocznę od Ciebie na razie, a przejdę do nowych zawodników, którzy przybili do naszego najlepszego brandu na świecie! Daniel Bryan niegdyś Continental Champion, teraz się stara o #1 do pasa WHC. Na początek muszę Ci powiedzieć, że Skip tak łatwo pasa nie odda jak kiedyś Rock. Ale wracając do tematu, jako zawodnik jesteś bardzo niebezpieczny i trzeba się z Tobą liczyć bo zawsze dajesz z siebie 100%. Myślę, że tutaj bęziesz wygrywał walki jak na Crashday i myślę, że kiedyś staniemy w ringu, bo bardzo bym chciał się z Tobą zmierzyć. Sting, gościu, który ma ponad 50 lat a wciąż walczy. Jestem zdumiony tym, że pomimo wieku chcesz walczyć. Przypominam sobie twoje walki, które były godne uwagi i mam nadzieję, że tutaj też coś osiągniesz. The Miz kolejny nabytek Showtime. W WWE stoczyliśmy razem kilka walk i tutaj też chcę to powtórzyć. Nasz roster nabył kilka gwiazd, ale też dużo stracił. Shelton Benjamin, Alberto Del Rio i Jeff Hardy. Bez nich będzie tutaj pusto, ale mam nadzieję, że nowi zastąpią ich godnie. Opisałem nowych zawodników, ale wracając do Ciebie Rock. Nie wiem co ty chcesz tutaj udowodnić, ale mi już coś udowodniłeś. To, że jesteś panienką. Nie chcę tutaj obrażać naszych pięknym kobiet, ale Rock mogę zaliczyć Cię to panienek nie do kobiet, które są o wiele lepsze niż ty. Na dziś to chyba będzie koniec, bo widzę, że ty już śpisz, więc moje gadanie nie ma sensu. If You Want Some Come Get Some, Rock ja czekam na Showtime, jeśli zechcesz pojawić się w WCE to zaprszam na ring, ale pamiętaj to ja wyjdę z tej walki jako zwycięzca. A teraz coś co ty lubisz najbardziej czyli:



The Champ Is Here

*** John odchodzi od kamerzysty i obraz się urywa.... ***


  • Posty:  659
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

2wdwysy.png

 

[Włącza się kamera Rock siedzi spokojnie w fotelu z nogami na stole.]

 

Ehh... Cena... Cena... Cena... Musisz pokazywać to, że trenujesz na siłowni, a tak naprawdę nie jest? Ja nie muszę już chodzić na siłownię... bo moja sylwetka jest tak wytrenowana, że dalsze ćwiczenia zepsułyby ją... A ty ciągle chcesz pokazać światu, że jesteś takim koksem.. a tak naprawdę oszukujesz ludzi... nie tylko ludzi, ale też siebie.. Tym co robisz, co mówisz i jak się ogólnie zachowujesz w świetle kamer. [Zdejmuje nogi ze stołu] Ja jestem ciągle wyluzowany i dobrze nastawiony do ludzi... Jednak do ciebie nigdy nie byłem, nie jestem i nie będę... Skoro powiadasz, że jestem nikim to po co do mnie w ogóle coś mówisz? Jesteś załamany? A ja myślałem, że to się stało od twojego przyjścia tu do WCE... Ciągłe twoje "You Can't See Me" i te inne shity zniżały cię do takiego poziomu, z którego nie możesz się już podnieść... Nie możesz już po prostu powstać i powiedzieć czegoś z sensem... tylko wymyślać bajeczki związane z Rock'iem... Z kimś kto nie tylko osiągnął więcej, ale też się dowartościował życiowo... Obrażasz mnie od panienek, bo chcesz mieć uznanie u swoich kumpli jakimi są Skip Sheffield czy jacyś inni Jabroni... Musisz tak mówić i obrażać Rock'a by po prostu doznawać czegoś w rodzaju podniecenia... Śmieszysz mnie swoimi tekstami w stylu "Rock jesteś żałosny" albo "Rock poniżasz się"... To nie jest wcale fajne... i nikt czegoś takiego nie chce słuchać... Wszyscy chcą słuchać jak to właśnie ja! The Rock mówi coś o twojej malutkiej osóbce... Ja płakałem? Oj John, John... powiedz ci jedną bardzo dobrą radę... dorośnij wreszcie! Śmiejesz się z rzeczy, z których nawet dorosły facet by się nie śmiał... taki jak np. ja... Powiedzmy sobie o twoim pierwszym zdobyciu pasa w WWE... to ty beczałeś tam jak niemowlak, któremu chce się jeść, albo ma coś w pampersie... To ty przecież ściskałeś wszystkie dzieci w twoich koszulkach i czapkach po wygranej walce na WrestleManii 26... o nie! To byli twoi anty-fani... Proszę, proszę... nawet swoich hejterów lubisz.. Jesteś naprawdę dziwny John. Ja na przykład nie podszedłbym do takiego dzieciaka w twoim zestawie i nie przytuliłbym go... I nie mówię, że jestem jakimś złym człowiekiem, który nie kocha dzieci.. Bardzo lubię dzieci... tylko takie podobne do ciebie nie trawię... Za niedługo kiedy usunę cię z tej federacji znikną tacy mali fani... Ja nasłałem na ciebie tą fankę? Chyba ty sobie żartujesz John.... Ja nie nasyłam innych ludzi na moich rywali... to nie w moim stylu. I widzisz czym to świadczy? Tym, że wszyscy uwielbiają Rocky'ego! A nie Johna "Terminatora" Cenę! Bo powiedz mi kto cię lubi? Kto cię ubóstwia oprócz twoich ośmioletnich dzieci? NIKT! A... jeszcze babcie... jeśli powiesz jakieś babci, że Cena jest do kitu to dostaniesz taką burę, że się nie pozbierasz... Wszyscy! I tu mówię wszyscy na tym świecie uwielbiają Rock'a! Nie widziałem jeszcze osoby, która by nie była moim fanem... No oprócz tych twoich. Everybody! And The Rock said everyboody loves The Rock!

John Cena... The Rock says that on ShowTime The Rock do exsacly what he do the best and that's layeth the smacketh down on your candy ass!! You are only the one piece of monkey crap! Nic nigdy nie zdobyłeś ważnego i nie zdobędziesz! Jesteś totalnym przeciwieństwem Rocka. Ja zdobywałem wszystko co chciałem i kiedy chciałem... a ty? Nic nie zdobyłeś.. Ja mam talentu za kilku mistrzów... a ty? Ty jesteś tylko przeciętniakiem, który chce się wzbić na szczyty! Mówisz, że jestem słaby?! Powiedziałeś, że The Rock jest tak słaby by wysyłać jakąś zwariowaną fankę, której w ogóle na oczy nie widziałem?!

[Wstaje z krzesła] Ohoh... Znów przesadziłeś mówiąc... Znów! Kolejny raz! Twój kolejny jeden.. wielki błąd Cena! Twoje całe życie jest błędem jak i twoja kariera! Na ShowTime to nie będzie tylko specjalna atrakcja... to nie będzie tylko one on one match! To będzie The Rock kickin' John Cena's candy ass match! Powiem ci tyle... szanuję cię... nie wiem jak ty, ale pewnie mnie nie szanujesz, bo sam to powiedziałeś... Tak! Szanuję cię za to co zrobiłeś wcześniej... Za to, że w ogóle jesteś... za to, że w ogóle mogę sobie popatrzeć na takie dzieci w twoich koszulkach... Tylko nic nie zmieni, że The Rock po prostu cię nie lubi!! Nie lubię twojego stylu mówienia, twojego ubioru, całego ciebie! Ehh.. jesteśmy nawet podobni do siebie... tylko, że ja jestem od ciebie po prostu lepszy... i to udowodnię kopiąc ci twój cukierkowy tyłek na ShowTime! Na tej gali nie wyjdziesz jako zwycięzca z tej walki... uniemożliwię ci to w sposób jaki rozprawiałem się z innymi Jabroni... pokonam cię w takim pięknym stylu, że aż sam będziesz mi gratulował takiej walki. Takiego lańska jakiego świat nie widział... Zapamiętasz sobie to ShowTime na zawsze... Tej gali nigdy nie zapomnisz... jak The Rock tego, że sprał takiego Jabroni jakim ty jesteś. Tego ShowTime nikt nie zapomni! Bo to będzie noc kiedy The Rock wróci do swojego domu! Wróci tam gdzie zdobywał najważniejsze pasy i był najlepszy...

A ty tylko będziesz następnym na dłuuuuuugiej liście pokonanych przez The Jabroni Beating lalalalalau, Pie Eating, Trail Blaizing, Eyebrow raising, Heartstoppin', Elbowdroppin', Electrifying The Dirty South, So Know your role and Shut your mouth! The Brahma Bull, The Great One, The People's Champion, The Most Electrifying Man on The Planet... THE ROCK!

IF YOU SMELALALALALALALALALALALALALALALALALALAALALALALALALALALALALALALALALAU...

WHAT THE ROCK.. IS COOKIN?!




  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

NEwlFDwFtenDAw_1_1.jpg

*** John jest w szatni razem z kamerzystą i gościem od obsługi. Kamerzysta włącza kamerę i John zaczyna mówić ***

Rock ty już jesteś po prostu NUDNY!! Mówisz, że ty nie musisz chodzić na siłownię taa? Ja mam co do tego inne zdanie. Na siłownię nie chodzi się tylko po to aby mieć ładną sylwetkę.. Chodzi się tam aby "podpakować", zdobyć więcej siły i wykazać się podczas walki. Dla Ciebie siłownia to jest miecje obce zgadza się? Kiedy ty tam ostatnio byłeś? Czy ty w ogóle kiedyś tam byłeś? Dla Ciebie znajome jest siedzenie w fotelu, picie piwska i oglądanie TV.. To jest sposób i duży brzuszek, który ty już masz. Niby jesteś wyluzowany, znaczy się ty tak uważasz i co Ci to daje? Każdy człowiek jest wyluzowany w jakimś tam sensie i dobrze mu z tym.. A ty ciągle potrzebujesz nowej rozrywki. Ciągle coś nowego, ciągle.. A koszulka ta sama. Ty jesteś po prostu śmieszny Rock. Nudzisz mnie!!! Nic innego nie potrafisz wymyśleć.. Zawsze mówisz to samo, zawsze robisz to samo. Zmień swój styl może i zacznić porządnie żyć. Idź do kina, do pabu, na siłownię. A nie ciągle siedzisz z dupskiem na kanapie. Zrozum to Rock takie życie coraz bardzeij pogłębia Cię to trumienki. Nie chodzi o to, żebym się śmiał z osób, które umierają, ale takie coś Cię czeka. Teraz może się powtórzę, ale to nic się nie stanie.. If You Want Some Come Get Some, ja John Cena rzucam Ci wyzwanie! Miałem to zrobić wcześniej, ale karta została już zapisana i szczerze mówiąc to zapomniałem. Ale już się poprawiam.. Dobra, skoro zrobiłem co musiałem zrobić czas na dokopanie Ci słownie, bo ręcznie zrobię to na Showtime!!!! Gdybym nie musiał to bym z Tobą nie gadał bo nie chcę mi się z takimi deklami jak ty gadać. Ale muszę, taka praca. Wiesz, że ja nienawidzę kłamstwa?.! To po jasną cholerę w twoich wypowiedziach stosujesz taką jakby fałyszwą informację o mnie co? Pytam się coś gnomie? A w ogóle to nie chciałem tego mówić, ale chyba muszę. Jesteś łysym, dzieciakime, który gddy mu coś wezmą, albo nie dadzą to beczy przez cały dzień i do każego ma pretensje.!!! Rock myślisz, że jesteś w stanie usunąć mnie z tej federacji? No to muszę powiedzieć, że jesteś wyjątkowo głupi jak na takiego "niby" mistrza. Nikt i nic nie jest w stanie mnie usunąć z tej federacji!! Dopóki ja będę tutaj to moi fani też tu będą. TY nigdy tego nie zrozumiesz bo ty nie masz fanów. Nikt Cię nie lubi, jesteś takim wyrzutkiem, którego nikt nie chce. Nie masz fanów dlatego, że jesteś zbyt skąpy na nich. A gdybyś kochał dzieci to nie byłbyś takim samolubem jakim jesteś teraz. Dzieci to jest przyszłość tego świata, więc trzeba do nie dbać i je kochać. Zrozum to, Rock. Ty tu nie jesteś jedyny. Zawsze możesz się zmienić i być lepszy niż teraz. Nie chodzi mi o umiejętności bo z tym będzie problem, ale chodzi mi o charakter i sposób twojego bycia! To jeszcze można zmienić i jeśli będziesz chciał to zrobić to właśnie ja mogę Ci pomóc. Jednak jak nikogo do niczego nie zmuszam. Sam musisz podjąć tą samodzielną decyzję. Dobra, powiedziałem Ci coś dobrego i to będą chyba jedyne słowa dobre i miłe, które ode mnie otrzymałeś. Tak jak powiedziałeś moi Anty Fani jak i moi zwolennicy, wszyscy się w tym momencie jednoczą i to jest piękne. To jest zasada, od której nikt się nie omija, to są moje zasady i ja je wyznaczam w naszym brandzie, teraz postanowiłem z wami wygrać i dotrzymam tego słowa bo ja nie puszczam słów na wiatr, te słowa są chyba mądre oraz dobre, bo na inne słowa nawet słowa pogardy nie zasługujesz. Wszyscy się jednoczą dlatego, że John Cena będzie walczył z The Rock'iem i wygra!! Wygra i to będzie najpięknieszje... NIe powiem, że to będzie spełnienie moich marzeń, ale będzie to bardzo ważna wygrana.



Na Showtime wszystkie kamery będą zwrócone tylko na nas, a czemu? Chyba dlatego, że ja jestem w tej walce i najwięcej się wyróżniam. Jestem niepowtarzalny, jedyny w swoim rodzaju, silny, mądry. Ale bez Ciebie tych kamer bym nie miał, więc zacznę od nowa. Na Showtime wszystkie kamery będą zwrócone tylko na nas, a czemu? Bo to będzie najlepsza walka w historii Showtime!!! Nikt mi nie dorówna nikt, nikt!, znaczy się nikt mi nie dorówna NIKT!! Rock tylko jak nadejdzie czas naszej walki to postaraj się tego nie rozwalić, bo jeśli zrobić coś czego nie będę uznawał to jeszcze gorzej dostaniesz. Twoja gęba będzie straszna jeśli coś źle zrobisz, albo się nie pojawisz na ringu. Słyszałem gdzieś taki cytat, który teraz Ci powiem: "Twoja gęba po spotkaniu ze ścianą jest paskudna" To chyba było w gazecie czy w czymś, albo to powiedział, któryś z moich kumpli, mniejsza o to. Ważne, że ja będę tą ścianą, której przejść nie będziesz mógł żadnym sposobem. Będę terminatorem, który Cię zniszczy! Chociaż gdzieś już to słychałem "Jasiu Terminator". Hah bardzo mi się to podoba Rock, jesteś genialny. Muszę przyznać, że masz łeb do wymyślania ksywek. Bardzo mi się podoba, może będę ją używał na codzień? Hmm... muszę to jeszcze przemyśleć... Dobra Rock, ten dzień już się kończy, także muszę kończyć. Ja zmykam na siłownię a ty idź dalej sobie spać na kanapie. Ale jeszcze muszę coś powiedzieć:

Never Give Up

*** Kamerzysta odkłada kamerę na podłogę i obraz się urywa. ***


  • Posty:  625
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

carlitoro2.jpg

(Carlito Colon bierze kamerzystę i idzie z nim do swojej szatni)

-Heey witam wszystkich moich fanów obecnych na BS! Ile to już czasu jestem w WCE i możecie mnie oglądać w ringu i Backstage'u? Ile by to nie było, ten czas zapamiętacie jako najwspanialsze chwile swojego zycia, ponieważ rozrywki wrestlingowej na najwyższym poziomie dostacza wam Caribbean COOL Television Chamion of WCE Caaaarlitoooo! And that is COOL! Rzecz jasna ten okres wpisze się do historii WCE, jako czas panowania najlepszego WCE TELEVISION CHAMPIONA w historii wrestlingu. I chciałbym zaznaczyć - niepokonanego. Bo tak się świenie składa, że Carlito jest jednym z niewielu niepokonanych zawodników w WCE, i jeden z dwóch niepokonanych mistrzów! Tym drugim jest niekomu nie znany i nie lubiany Skip Sheffield, ale on zawsze pozostanie w moim cieniu jako ten gorszy i nic nie znaczący właściciel pasa na Showitme. Bo już niejednokrotnie wam mówiłem, że odkąd Carlito Colon stał się WCE TV Champem, ten właśnie pas stał się najbardziej cennym i najwięcej wartym pasem w całym WCE. Pytacie się dlaczego? Bo Carlito jest największym mistrzem i najbardziej utalentowanym wrestlerem na świecie. And that is COOL! (Carlito wyciąga z kiszeni jabłko, odgryza kawałek, przełyka, po czym uśmiecha się, poprawia kołnierz w hawajskiej koszuli i kontynuuje : )

- Pojawiła się karta na Showtime. I jak się okazuje, Stefcia nie skorzystała z mojej propozycji. Chcę tylko przypomnieć zarządowi pewną rzecz. To Carlito Colon jest największa gwiazdą i największym mistrzem tej federacji. To mnie ludzie chcą oglądać i zjeżdżają się z całego świata by czerpać przyjemność z oglądania Caribbean COOL'a na żywo. Dzięki mnie federacja osiągnęła tak wysoki poziom, moje koszulki sprzedają się najlepiej. To ja najwięcej znaczę w tej federacji, więc radzę zarządowi nie grać ze mną w takie gierki. Każdy wie, że bez Carlita ta federacja zeszłaby na psy. Nie wchodź mi w drogę Stefciu i słuchaj się rad ludzi mądrzejszych, takich którzy są bardziej COOL, a na pewno wyjdzie wam to na lepiej (Carlito ponownie się uśmiecha do kamery). No tak... jak już mówiłem karta na Showtime już się ukazała. I zamiast posłuchać się rady prawdziwego rekina biznesu Carlito Colona, oni chyba naprawdę chcą zeszmacić mój pas. Dokładnie. Zamiast dać mi walkę na Showtime z kimś godnym dostania ode mnei łupnia, bądź skorzystać z mojej propozycji, niee... oni chcą dać szansę do walki o pas jakiemuś nic nie wartemu Shalmusowi. I to się nazywa profesjonalne podejście do biznesu? That's not COOL!. Wiesz Shandus, dlaczego nie mogę zapamiętać twojego imienia? Bo jesteś nikim! takimi ludźmi jak ty nie warto zagracać sobie pamięci. Nie masz telewizyjnej twarzy, ludzie nie chcą Cię oglądać, nie jesteś rozrywkowy, swoją postawą nic nie wnosisz do świata wrestlingu. Jak na ciebie patrzę, przypomina mi się jedynie Hornswoggle z WWE. Ten człowiek wniósł więcej do wrestlingu niż ty, ponieważ był COOL!A ty Shamenus, jesteś zwykłą bladą postacią pozbawioną kolorów i zdloności rozbawiania ludzi. Jedyny kolor jaki mi się nasuwa patrząc na Ciebie, to rdzaworudy. A właśnie, tak na marginesie, zawsze się zastanawiałem, czy rudzi ludzie mają taki sam kolor włosów we wszystkich miejscach.. Wiesz o co mi chodzi prawda.. haha. Zresztą nie było tematu. Zresztą ogólnie zupełnie nie warto gadać o Tobie, bo to strata cennego czasu antenowego. Lepiej za to pomówić o mnie. Powiedzieć Ci dlaczego. Otóż, Carlito Colon, obecny WCE TELEVISION COOL CHMAPION, urodził się w Puerto Rico. Jest synem największego wrestlera wszechczasów - Carlosa Colona. To od niego Carlito nauczył się wrestlingu, ten człowiek stał się jego największym mentorem, a zarazem przyjacielem. Przekazał mi wszystkie tajniki Puerto Ricanskiego rzemiosła walki. Moja krew jest oprócz tego wypełniona talentem. Caribbean COOL Carlito jest dumny ze swojego pochodzenia, ze swojego rodu a także ze swojej ojczyzny, dlatego dumnie nosi ze sobą jabłka, które zawsze kojarzyć mi się będą z domem. Mając takie podłoże rodzinne i sentymentalne, nic dziwnego, że stałem się największą twarzą tej federacji. To moja koszulki są sprzedawane w największych ilościach, dzięki mnie Showtime osiąga wysoki ratingi, a dzieciaki na ulicy, zresztą nie tylko dzieciaki, wszyscy ludziach na ulicy ochoczo skandują słowa : THAT'S COOL!. To Carlito jest najchętniej oglądanym człowiekiem w telewziji i jest najchętniej zapraszany do Talk Show'ów. I to jest moja przewaga nad tobą. Jesteś zwykłym pozerem którego jedynym atutem jest para w bicepsach. Siła nigdy Cię nie uchroni przed moimi bezbłędnymi akcjami. Zbytnia pewność siebie wkrótce Cię zgubi Shambus. A dokładniej, zgubi Cię 20 kwietnia na Showtime!, kiedy to Purto Ricańskie ferrari uderzy w Ciebie odbierając ci szanse na jakikolwiek pas w WCE. Because I spit to face of people who don't wanna be COOL! A ty wkrótce poznasz prawdziwy smak najlepszego Puerto Ricańskiego soku jabłkowego, gdy Cię nim opluję! And that is COOL! (Carlito wychodzi z szatni, a kamerzysta podąża za nim. Carlito dotarł do wiszącego nieopodal plakatu Sheamusa. Stanął przed nim, a następnie wyciągnął z kieszeni jabłko, odgryzł kawałek, po czym przed kamerą opluł owy plaktal, po czym zerwał go do ściany, podarł i upuścił na ziemię. Wyszczerzył zęby do kamery i mówi dalej : )

- Została jeszcze jedna postać tego rosteru, która kieruje do mnie jakiś wątek. Mike Mizanin aka The Miz.Nowa twarz na Showtime. Powiem Ci tak, Mike - zadarłeś z niewłaściwą osobą w niewłaściwym momencie. Nie mam czasu się tobą przejmować ani marnować swojego cennego czasu na pogadanki z tobą. Na CrashDay słyszałem, jak fani parodjują twój chant i krzyczą : YOU ARE THE MIZ, AND YOU'RE AWWFFULLL! Carlito wymyślił jednak dużo bardziej pasujące do Ciebie zawołanie, BECAUSE YOU ARE THE MIZ, AND YOOOUU'REEE ....... NOT COOOL!. I póki nie osiągniesz nic w tej federacji leszczu nie masz tu czego szukać. Bo stoi przed tobą Backcrackinator, Backstabbinator, Backtalkinator, From Puerto Rico, The Best of Colons and Hawaii Machismo,The Best Attracion of COOLtime,The One, The Only The Carribean COOL and THE WCE TELEVISION COOL CHAMPION Carrrliiitooooo!!

And That is COOOOOOL!


  • Posty:  659
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

2wdwysy.png

 

[Kamerzysta włącza kamerę i widać The Rock'a, który podnosi sztangę. Po doliczeniu do 100 podchodzi do kamery i mówi.]

 

Ahh... Cena myślisz, że The Rock nie chodzi na siłownię? Chyba sobie robisz żarty z Rock'a... Powiedziałeś, że siłownia to miejsce obce dla Rock'a? Mam tu wykupiony karnet na następne 5 lat... i The Rock przychodzi codziennie tutaj... Jak chcesz to zapytaj się tu ludzi... Oni patrzą na mięśnie Rock'a dzień w dzień i zawsze im szczęka opada. Sami próbują dojść do takiego poziomu, ale nie uda im się to... Nie uda im się to za cholerę! Tobie tak samo Cena... tobie tego nie uda się nigdy... I tu The Rock mówi... Niiigdy! Nigdy, przenigdy nie dorównasz mi... Nigdy nie będziesz taki sam jak Rock. Ty zawsze będziesz inny... zawsze będziesz się wyróżniał z tłumu... Zawsze... będziesz tym gorszym! Zawsze.. i tu znów The Rock mówi zaawsze będziesz tym gorszym! Powiedziałeś, że The Rock ma duży brzuszek? Teraz to tylko siebie ośmieszyłeś... [Zdejmuje koszulkę] Zobacz! Gdzie ja mam jakiś bebech? No gdzie Cena?! Spójrz tylko na ten "kaloryfer"! Pewnie go teraz zazdrościsz... i mówisz sobie po cichu "Po co ja to mówiłem? Jestem aż taki głupy, by palnąć taki idiotyzm?" Powiem ci tak... The Rock kocha wszystkich moich fanów... a ma ich od groma... Na pewno więcej niż twoje dzieci w kolorowych koszuleczkach... The Rock ich kocha jak swoją babcię! John... już ci to mówiłem... ale powiem jeszcze raz, bo chyba do ciebie to nie dotarło... dorośnij! Życie nie jest jedną wielką sielanką... w życiu zdarzają się tragedię, katastrofy... Ale ty oczywiście nadal żyjesz ze swoją głupkowatą wiarą i myślisz, że wszyscy są dobrzy i każdemu trzeba ufać. Nie... tak nie jest. Życie to jedna wielka szara rzeczywistość... może dla ciebie wszystko jest kolorowe, bo ciągle żresz to Fruity Pebbles, ale co mi do tego... to tylko i wyłącznie twoja sprawa... Powtórzę to już drugi raz... The Rock da ci dobrą radę John... Dorośnij... Życie nie jest kolorową sielanką, gdzie wszyscy się kochają i są mili do swoich rywali, wrogów, przeciwników. To jest szara rzeczywistość, w której każdy żyje... ale jeśli ty nadal nie wierzysz to sobie naprawdę weź to do serca... Bo The Rock nigdy nie kłamie... The Rock zawsze mówi prawdę... i jeśli chce jakiś pas dąży do niego jak prawdziwy mężczyzna, a nie jak ty... czyli po trupach... [Zamyśla się] Czy The Rock dobrze usłyszał w twojej wypowiedzi, że pomożesz mi wyjść z czego? Nie mam żadnych nałogów... dobrze się czujesz John? Bo coś widzę, że chyba nie. Już zaczynasz mówić jakieś niestworzone rzeczy... zaczynasz sobie zmyślać przy Rock'u. A to jest zła oznaka... nikt! Nikt nie zmyśla sobie jakiś rzeczy o kimś takim jak The Rock! The Great One! The People's Champion! A ty? Ty kim jesteś w swojej kolorowej rzeczywistości? Tam pewnie w twoich myślach jesteś największym "koksem" i wszystkich pierzesz na kwaśne jabłko... ale cóż... tak nie jest... To jest rzeczywistość... to jest prawdziwe życie... a nie jakiś twój wymysł. Zacznij żyć czymś co jest prawdziwe John. Nie bądź jak twoi mali fani, którzy myślą, że zawsze wygrywasz... może to i się stanie... a może nie... ale na ShowTime to ja odniosę zwycięstwo! The Rock! The People's Champion! The People's Champ! The Champion of the people! The Rock jest kimś kim ty John nigdy nie będziesz! Nigdy nie będziesz Great One'm! Nigdy nie będziesz People's Championem! Nigdy nie będziesz Najbardziej Elektryzującym Facetem na Ziemi! NIGDY! Powiedziałeś, że jakby nie było ciebie w tej walce to nikt by nie oglądał ShowTime?! Cena... jeśli The Rock ma zrozumieć to ty też... The Rock is back on ShowTime! Wrócił i od razu dostał walkę z tobą! To jest znak! To znak, że The Rock wraca na ShowTime! To znak, że The Rock wraca do domu! I to też znak... że ma zamiar skopać ci dupę!

He will not only kick your candy ass! He will give you a beatdown that you'll never see! To ShowTime... ShowTime numer 17... znów to powiem. ShowTime #17 to powrót The Rock'a do domu! And on this ShowTime... The Rock's gonna take your monkey ass down to the corner of Know Your Role Boulevard and Jabroni Drive and check you in to the... ShowTime Hotel! The Rock już nie może się doczekać tej walki. Tego ShowTime!

 

[Do Rock'a podchodzi fan i prosi o autograf. Ten daje mu go i mówi dalej.]

 

Widziałeś Cena? Pewnie tak... Musiałeś to widzieć... Sam fan do mnie podszedł i poprosił o autograf. W tej siłowni jest wielu i tu mówię wielu fanów The Rock'a! A teraz idź dalej "pakować", a jeśli dojdziesz do poziomu Rock'a przyjdź do mnie i pokaż to... a na razie.. Know your role! And shut your mouth! You're only Jabroni which The Rock beat on ShowTime! On this ShowTime! At this show... The Rock will bring it to all of his millions... and millions fans!!

IF YOU SMELALALALALALALALALALALALALALALALALALAALALALALALALALALALALALALALALAU...

WHAT THE ROCK.. IS COOKIN?!


  • Posty:  734
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.11.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  iPhone
  • Styl:  Klasyczny

download.php?image_id=1926

...Trzy...Dwa...Jeden..Zero. Chris Jericho powrca! Y2J powraca uratować całą publikę od Daniel'a Brayana. Od tej pory hipokrytą jest Daniel Brayan! Chris Jericho na ShowTime pokona Brayan'a. I na PPV zmierz się z Skipem Sheffield'em. Dobra, ale nie przyszedłem gadać o zdarzeniacch które zdarzą się już niedługo. PRzyszedłem pogadać o tym pasożycie Danielu Brayanie. Brayan myśli, że mnie pokona. Daniel mylisz się. Wspomnialeś o naszej walce na NXT. Tamtą walkę wygrałem i tym razem też tak będzie. Brayan naszą walkę będę nakręcał ja i tylko ja. Ja będę motorem tej walki. Ja wygram to walkę, ponieważ jestem Chris Jericho i jestem najlepszy w tym co robię. Znasz to powiedzenie prawda Brayan? Słyszałeś je kilka razy. Pamiętasz też, że mowiłem o publice hipokryci albo pasożyci. Nie, nie teraz tak nie będzie. Daniel jak mi wiadomo przybyłeś z Crashday na którym byłeś Continental Championem. I na ShowTime też możesz tylko powalczyć o Television, bo nie masz szans walce o World Heavyweight Champions. Jedną osobą ktora zasługuję na ten pas jestem ja! Słyszysz ja! Człowiek, który w WCE jeszcze nieczego eni osiągnoł, ale to się zmieni już za parę tygodni, bo zostanę 1# contender, a potem World Heavyweight Champions. Brayan słyszysz to? Poczekaj chwilkę Daniel muszę coś zrobić. A już sobie przypomnialem. Już Ci coś mowię o Roh w którym występowałeś. Byłeś tam gwaizdą Roh. Powtarzam byłeś gwaizdą. Byłeś tam mistrzem. Niedawno natchnołem się ostatnią na taką informację, że niektórzy mowią, że jedna z obecnych gwaizd WCE. Ale nie, nie! To nie możliwe, eby ten pasożyt mógł być gwiazdą rosteru. Dopóki ja jestem i tak publika która mnie otacza to my będziemy najlepsi i najsilniejsi, bo każdy się ze mną zgodzi, że publika jest najważniejsza i to dla nich każdy to robi. Dla nich się poświęcam. Dla nich przychodzimy do WCE i jestesmy z nimi. My! Dobrze już nas znają. Czasami od dobrej strony, a od czasu od złej. A ja teraz chcę aby publika poznała mnie z tej dobrej strony. Chce być lepszym aby nim być muszę mieć kogoś kto mnie wspiera. A każdy wie kto wspiera nas. Oczywiście, że rodzina i jak wcześniej wspomniałem publika. Dobra, ale już nie gadajmy o publice, bo stracię czas aby powiedzieć coś o tym hipokrycie. Daniel wiesz dobrze, że Skip będzie dla mnie sędziował. A wiesz dlaczego? Ty go obrażasz i go oczerniasz przed tą publiką. Zgodzę się z tobą, że ja też go kiedyś oczerniałem, ale to był przeszłość. Powtarzam to była przeszłość. Teraz nie powiem o nim złego słowa. Poznałem go lepiej wiesz. No dobrze. Powiesz mi jak go poznałem. A ja już Ci mowie. Poznałem go po tych pojedynkach które stoczył. Wiem, że jest dobrym człowiekiem i sprawiedliwym. Nie wiem jak ty możesz tak źle mówić o nim. No poprotu nie wiem. Dobra kończe o tobie tą strasznie nudną gadkę. Teraz pogadamy o moim dawnym rywalu czyli John'ie Cenie. John już myślalem, że pokonasz Skipa. No ale pomyliłem się, ale Cena pmiętaj ja to zrobię na najblizszym PPV, a ty pokonaj tego pasożyta Rocka i pamiętaj nie kończ za szybko swojej kariery w WCE, bo twoj nadejdzie tak jak moj nadszedł. Ale teraz pogadamy o moim rwalu z którym zmierzę się gdy pokonam Daniela. Skip widzę, że w WCE nadal jesteś niepokonany. Ale to już po Our World twój streak zmieni się w 6-0-1. Ta przegrana bedzie dzięki mnie. Ja Cię pokonam na Our World. Słyszysz Chris Jericho. Gwizda ShowTime, ale pamiętaj i tak, że szacunku do ciebię nie straće i myslę, że ty też nie. Dobra kończe na dziś i żegnam pasożyta czyli Daniela Brayana.

PS: Proszę aby ten titatrion mógł być używany podczas moich walk

Ps1: Jak można zauważyć mój Chris przechodzi faceturn

Ps2: Po dlugiej przerwie nie mołgem jakoś dłużej napisać.

37184451712723064921.png

 

 


  • Posty:  2 065
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

dbry.png

Submission Wrestling... Submission Machine is Daniel Bryan!!!

[Widzimy Daniela boksującego worek treningowy na siłowni. Kamerzysta zwraca uwagę Daniela, po czym Bryan zapraszam kamerzystę, aby on podszedł bliżej. Daniel bierze ręcznik, prosząc kamerzystę aby rozpoczął nagrywanie. Submission Machine siada na krzesełku przy ringu, po czym zaczyna mówić.]



 

Kope lat, co nie? Nie, nie... Ja nie Batista czy żaden inny koleś który stara się o coś wielkiego w WCE, a jest bardzo mało okazji do zobaczenia go choćby w budynku WCE. Albo jeszcze lepiej... Na pewno nie nazywam się Chris Jericho i moim przeciwnikiem nie jest Daniel Bryan, ponieważ ja jestem Submission Machine i to ja będę mistrzem Wagi Ciężkiej. Chris nie mam pojęcia gdzie na tym świecie sprawiedliwość... Kto ciebie widział ostatnim czasem w budynku WCE? No z tego co wiem i z tego co się ostatnio dowiedziałem nie było cię oł... No trochę szmalu czasu. I ty masz walkę o pretendenta do pasa Wagi Ciężkiej? No bez jaj... Nie mam pomysłu na powód dlaczego GM Mrs. Stephany McMahon dała właśnie Tobie tą jedyną i niepowtarzalną szansę na walkę z mistrzem o pas... Ale znając ciebie i tak jej nie wykorzystasz, wiesz? Tak, ty o tym wspaniale wiesz i dlatego, od czasu gdy dowiedziałeś się o walce ze mną na najbliższym ShowTime, odjęło Tobie mowę i postanowiłeś ukrywać się przed oczami całego świata przed ogromnym upokorzeniem jakie cię spotka w czasie naszej walki. Z resztą ja się tobie nie dziwię, jak pozostałym przeszłym moim przeciwnika. Robili dokładnie to samo, ale jak wiesz i pamiętasz nie wyszło im to za bardzo na dobre, ponieważ za każdym razem, każdy co do jednego schodził z ringu ze spuszczoną głową w dół po poniesionej porażce i upokorzeniu na oczach całego świata. To samo stanie się z Tobą i to jest rzeczą nieodwracalną, która będzie miała dla twojej kariery w ringu oraz życia ogromny wpływ. Chciałoby się powiedzieć, ze sam się w to wpakowałeś, ale co najlepsze to nie ty się wpakowałeś, tylko zarząd ciebie w to wpakował, najwyraźniej nie za bardzo za tobą przepadają i spójrzmy prawdzie w oczy... Chcą się chyba ciebie nadzwyczajnie pozbyć z federacji, może w ich oczach i oczach świata nie zasługujesz na walczenie w barwach Wrestle Championship Entertainment? Tak, w końcu ktoś to dostrzegł, tylko szkoda że tą decyzją nie posługuje się zarząd w innych wypadkach tej federacji. Miejmy tylko nadzieję, ponieważ tylko to nam pozostało że zarząd WCE przejrzy na oczy i postara się zrobić to samo z innymi Fail Wrestlerami tak jak to zaczęło robić z Chrisem Jericho. Już powtarzałem to wiele razy, ale teraz to idealna okazja aby zrobić po raz kolejny. Ludzie chcą emocji, którym naszym zadaniem jest to im dać, a Ty Chris? W ciągu swojej całej kariery w WCE ani razu nie byliśmy świadkami czegoś wielkiego... A w moim przypadku? Mam zacząć wymieniać? Tak? Sam tego chciałeś... Zacznę od samego początku swojej kariery w WCE. Wspaniały debiut i z kim stoczyłem moją pierwszą walkę? Z jednym z najlepszych w tamtych czasach zawodnikiem walczącym w WCE, tak walczyłem z Brock'iem Lesnar'em! Walka zakończyła się remisem, ale moje zwycięstwo było tak blisko... Późniejsze moje czyny, to zwycięstwo walki z Misticiem o pas kontynentalny i co jeszcze? Jednocześnie wyleciał on z federacji i to za sprawą mnie! Później wspaniałe czasy z pasem, aż do pewnego dnia. Do dnia dzisiejszego uważam, że to co mi zrobiła federacja to był jeden wielki spisek. Wspaniale wiedzieliście że miałem poważne problemy rodzinne i dostałem walkę o pas! Tak, przegrałem... Ale co stało się po paru tygodniach?! Zdobyłem Continental Championship po raz drugi w mojej karierze! Każdego zawodnika który starał się mi odebrać ten tytuł, pokonywałem bez problemowo. Gdy poczułem że stać mnie na coś więcej, straciłem pas na rzecz Wade Barretta... Ale tak sam od siebie? Oczywiście że nie, Wade'owi pomógł w tym oczywiście nikt inny jak Christian! Ale to już mało ważne, ponieważ teraz szykuje się coś o wiele ogromniejszego. Łącznie pas kontynentalny trzymałem 134 dni i jestem gotów, aby to powtórzyć po raz kolejny tylko teraz wspiąłem się na najwyższą półkę jaka istnieje w tej federacji. Obecnie jestem gotów na kolejną i długa kadencję Daniela Bryana jako mistrza, tylko teraz z pasem Wagi Ciężkiej na ramieniu! Dokonam tego właśnie ja i nikt ani nikt nie będzie w stanie mi tego odebrać i mi w tym przeszkodzić!

 

[Daniel wstaje z krzesełka i prosi kamerzystę aby szedł z nim. Daniel wraz z kamerzystą kierują się w stronę szatni zawodników WCE. Daniel idąc jednocześnie kontynuuje swoją przemowę.]

 

Skip, wspominałeś o swojej dominacji,tak? To ja coś Tobie teraz oświadczę, ale słuchaj mnie wyraźnie, dobrze, ponieważ będzie to dla ciebie wstrząsającym odczuciem. 6 zwycięstw, 0 porażek, 0 remisów, tak? Już wkrótce jedna z cyfr zwiększy się o jeden. Ale która? Za pewne jesteś pewien że zmieni się sześć na siedem tak? To jestem w jednym olbrzymim błędzie, ponieważ nie będziesz miał walki o pas z jakimkolwiek nieudacznikiem i wypadkiem życia, tylko będziesz miał walkę z Submission Machine, Danielem Bryan'em, przyszłym mistrzem Wagi Ciężkiej! Może i Tobie nie zależy na walce, ale nie jestem Tobą i jestem zupełnym przeciwieństwem Twojej osoby. Zbyt dużo czasu zajęło by mi wymienianie tych przeciwnych cech jakie posiadamy, więc tą rzecz sobie odmówię. Ale muszę Tobie i całemu światu oświadczyć jedną rzecz... Mi zależy jednocześnie na jednej i drugiej walce tak samo i chcę aby ta walka była czymś wielkim, czymś ogromnym, czymś co nie zostanie zapomniane nigdy! Ale wiecie co? Powiem szczerze... Leje na ciebie Chris, leje na ciebie Skip... Moim jedynym celem jest pas Wagi Ciężkiej i gdy stanie się tak czy inaczej i tak będę go mógł sobie położyć na ramieniu i nazywać się nowym mistrzem Wagi Ciężkiej w federacji Wrestle Championship Entertainment! Wspomniałeś, że jeżeli któryś z nas na najbliższym ShowTime zagra nie czysto to przegra, tak? Uważaj lepiej na to, abyś ty w końcu zaczął walczyć czysto, ponieważ wychodzi to Tobie bardzo słabo, a co może się dopiero stać gdy założysz koszulkę sędziowską? Znamy się mało czasu, ale jestem człowiekiem który potrafi poznać innego człowieka na wylot, więc czuję to, że zrobisz wszystko abym nie odebrał Tobie pasa, ale wiesz co? I tak się to tobie nie uda, ponieważ to moje przeznaczenie, a nikt ani nic nie potrafi się temu sprzeciwić i to zmienić! Przerwie ten twój nieudany streak i pokaże światu i przede wszystkim Tobie kto zasługuje na bycie twarzą federacji i posiadaczem pasa Wagi Ciężkiej! Pozostało już mało dni, do dnia sądu na którym zostanie w najbliższym czasie osądzony Chris Jericho, a od razu po nim Ty, Skip... Do zobaczenia!

 

[Daniel zatrzymuje się przy drzwiach swojej szatni. Szepnął na sam koniec do kamery: "My name is Daniel Bryan and I'm the Submission Machine and the Future World Heavyweight Championship on Wrestle Championship Entertainment..." Po czym wszedł do szatni, zamykają drzwi.]

Submission Wrestling... Submission Machine is Daniel Bryan!!!


  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

wcw-sting.jpg

 

Sing zaprasza kamerzystę do swojej szatni, ten się rozkłada, Sting bierze butelkę wody, gdy sprzęt jest już gotowy zaczyna mówić.

 

Popatrzcie kogo nam tu znowu przywiało... Hunter jesteś już nudny jak flaki z olejem, może twoje zdobycze w tym widowisku dla dzieci są coś warte?? niemasz pojęcia czym jest prawdziwy wrestling, a juz tym bardziej nie masz prawa uważać się za legendę, ponieważ największą legendą jestem ja, i mam zamiar pozostać na szczycie jeszcze przez bardzo długi czas, a ofiary losu takie jak ty Hunter mogą mi co najwyżej lizać buty, jesteś żalosny, sprawdź sobie na necie jają walkę ludzie chcieli by zobaczyć najbardziej, i zobaczysz że nie ma tam ciebie tylko jestem ja, to tylko przeświadcza o tym że to ja jestem najlepszy, a druga osobą jest Undertaker, niestety z tej walki nic nie wyjdzie ponieważ leje na ten burdel czyli twoje WWE w którym jedyne co można osiągnąc to uwielbienie dzieci, Wrestling nie polega na tym Hunter, zresztą po co mam ci to tłumaczyć do tego twojego wielkiego, pustego łba, ty jesteś jedynie może co to legendą cyrku, klałnem który zrobi wszystko by rozbawic publikę. Nie boję się ani ciebie ani tego twojego młotka, nie zdążysz go użyć, nie będziesz miał nawet na to okazji, tak cie obiję że głupoty o mysleniu o sobie jako o legędzie przeminą z wiatrem. Wiesz o tym dobrze Hunter tylko boisz się przyznać żeby żoneczka nie zwolniła cię z WCE zresztą niewiem w ogóle po co trzymają tutaj takie beztalencie, nie dość że twoje walki są nudne, to jeszcze jesteś tak nafaszerowany sterydami że głowa boli, jesteś powolny jak kulawy żółw, brzydki jak Khali, w sumie to może jakiś twój krewny?

 

 

Sting przez chwile się śmieje, po czym bierze kilka łyków wody i kontynuuje

 

 

Więc powiedz mi Hunter jakim sposobem taki ktoś jak ty mmiałby pokonać najwiekszą ikonę, legendę w ym biznesie co? dla mnie walka z tobą to po prostu upokorzenie samo w sobie, musze tutaj tracić czas na takich jobberów jak ty a walki o pasy dostają ludzie pokroju Johna Ceny który swoją drogą i tak jest lepszy od ciebie, nieznacznie ale lepszy, więc z kim ty bys mógł walczyć?? wiesz widziałbym cię w walce z Hornswooglem, bądź też z Chavo Guerrero, ale pewnie i tak byś przegrał więc no niewiem, na takie miernoty jak ty w ogole lepiej nie tracić czasu antenowego.... No ale stało się muszę z tobą walczyć, postaram się cie nie połamać, ale nic nie mogę obiecać, zwłaszcza przy walce z takim amatorem który nie wie nawet jak porządnie cios przyjąć, tak czy inaczej TO JA JESTEM NAJWIĘKSZĄ LEGENDĄ W TEJ BRANŻY I NIC ANI NIKT TEGO NIE ZMIENI WOOOOOOOOOOO poiedziałeś że dobrze że cie nie znalazłem w tej twojej norze którą nazywasz szatnia, w sumie też się cieszę bo przechodząc koło niej taki smród się z niej wydobywał że o mało się nie porzygałem, a co dopiero by bylo gdybyś wyszedł z niej, chyba bym zemdlał. ale ok nie przeciągając i podsumowując byłeś nikim jesteś nikim i nikim zostaniesz do końca. A ja moge zagwarantować tylko że its gonna be a great showtime folks WOOOO

 

Kończąc te słowa Sting daje znać kamerzyście by skończył nagryać po czym udaje się na salę treningową
sig.png

  • Posty:  2 147
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  14.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

1jmfsy.png

[King Sheamus podjeżdża pod budynek WCE swoim autem. Wysiada z niego i momentalnie podbiega do niego gromada fotoreporterów i kamerzystów. King Sheamus zamyka auto, odwraca się i zaczyna przemawiać.]

 

Witajcie WCE Universe ! To ja King Sheamus ! Przybyłem dziś do WCE aby zacząć przygotowania do mojej walki na Showtime. Dziś odbyła się gala drugiego brandu WCE czyli CrashDay. Spotkałem się z określeniami, że nic tej gali nie przebije. Ten kto tak powiedział to bardzo się myli. W środę, 20 kwietnia odbędzie się gala Showtime, która na sto procent będzie lepsza od dzisiejszego CrashDay! Dlaczego? To proste. Showtime będzie lepsze ponieważ Ja na nim wystąpię i wygram pas Television.Na Showtime poznacie nowego mistrza TV, którym będę Ja, King Sheamus! Na tejże gali zmierzę się z, Basrakinatorem, Badziewiem, coś tam coś tam, Cieniasem ŻUUL i Mistrzem TV Carlitem! Nie mogę zapamiętać Twoich dziwnych przezwisk i jakiś ksyw. Są one tak dziwne i nic nie znaczące bo na pewno to Ty je sam sobie w dzieciństwie wymyślałeś (śmiech). I po raz kolejny mówisz o tym, że nie mam telewizyjnej twarzy, ludzie nie chcą mnie oglądać, nie jestem rozrywkowy i tak dalej. Kurde słyszę to już od Ciebie któryś raz. Czy Ty nie masz o czym gadać tylko ciągle i w kółko o tym samym. Wiesz co nie obchodzi mnie, że nie mam telewizyjnej twarzy i, że nie jestem rozrywkowy. Wiesz dlaczego mnie to nie obchodzi? Dlatego, że to nie jest potrzebne aby Cię pokonać nędzna podróbko wrestlera. W walce liczy się siła, wytrzymałość, charyzma i ja mam te trzy cechy, a Ty nie. Tylko chodzisz ze swoim jabłuszkiem i rozśmieszasz ludzi swoim wyglądem. Zauważyłem, że ostatnio fani WCE już tak energicznie na Ciebie na reagują. Wiesz dlaczego? Dlatego, że w tej federacji pojawił się lepszy i godniejszy uwagi wrestler od Ciebie, Celtycki Wojownik, Zwycięzca King of the Ring , KING SHEAMUS!! Nic na to nie poradzisz. Teraz już będzie z Tobą coraz gorzej. 20 kwietnia stracisz pas Television, a potem fani się od Ciebie odwrócą. Tak to już będzie. Fani nie wiedzą jak się nazywasz. Oni tylko wiedzą, że jakiś człowiek z nadmiernym owłosieniem posiada pas TV w WCE. Ty nie jesteś żadną wizytówką WCE. Znają Cię tutaj bo posiadasz pas TV. Jak zdążyłeś już zauważyć to Ja jestem już bardziej rozpoznawany w Wrestle Championship Entertaiment! Wiesz jak Ty w ogóle masz czelność źle wymawiać moje imię? Jestem KING SHEAMUS i to wiesz na 100% lecz boisz się wypowiedzieć mojego imienia. Gdy tylko słyszysz moje imię to chowasz się pod stół i siedzisz tam po kilka godzin. Dlatego nie wymawiasz mojego imienia! Jesteś cieniasem, który boi się swojego rywala. Ja nigdy się nie bałem, nie boję i nie będę bał takiej "małpy" jak Ty. No wiesz nie masz co się wstydzić. To nie wstyd bać się takiego wspaniałego wrestlera jakim jest KING SHEAMUS! Ty nie masz prawa mnie nie znać. A wiem, wiem skąd u Ciebie taka nienawiść do mojej osoby. To zaczęło się w federacji Vinca. Podczas gdy Ja byłem WWE Championem, Ty jobbowałeś i walczyłeś w dark matchach. Podczas gdy Ja ponownie zdobywałem mistrzostwo WWE, Ty nadal jobbowałeś. To jest przyczyna Twojej nienawiści do mnie. Jesteś na mnie zły, że osiągnąłem więcej sukcesów od Ciebie. Zżera Cię zazdrość za to, że nie jesteś choć w 0,00001% tak wspaniały jak Ja, KING SHEAMUS!!W końcu zacząłeś ćpać, pić i wywalili Cię z WWE. Poszedłeś do jakiegoś AAA ( Ambasada Anonimowych Alkoholików ). To było odpowiednie miejsce dla Ciebie. Nazwa tej federacji idealnie pasowała do Twojej osoby. W AAA też nic nie osiągnąłeś i pewnie znów zacząłeś ćpać i Cię wywalili. Dlatego też trafiłeś tutaj do WCE. Może i coś tutaj osiągnąłeś ale to dlatego, że nie było tutaj odpowiedniej osoby, która by Cię pokonała i zabrała Ci pas. Aż nastała wspaniała chwila dla Wrestle Championship Entertaiment . Pewnego słonecznego dnia do tej fedaracji zawitał najwspanialszy wrestler na tej planecie, Zwycięzca King of the Ring, Celtycki Wojownik, KING SHEAMUS!!! Przybyłem tutaj i postanowiłem zniszczyć takich kmiotów jak Ty, nędzny Colonie. Wspominałeś też coś o tym, że Hornswoggle wniósł więcej do wrestlingu niż Ja. Co Ty głuchy jesteś? Przecież wspominałem, że byłem dwukrotnym mistrzem pasa WWE, jednokrotnym mistrzem US i wygrałem turniej King of the Ring. Nie pamiętasz tego? Aaa rozumiem. Chcesz to wyrzucić ze swojej pamięci, że jestem od Ciebie o wiele, wiele razy lepszy i wiele, wiele więcej od Ciebie osiągnąłem w świecie Pro Wrestlingu. To wszystko zdobyłem dlatego, że jestem silny, wytrzymały i mam wielki umiejętności. Ty Carlito masz tylko jabłuszko i śmieszną fryzurę. A właśnie, ostatnio wspomniałeś o kolorze moich włosów. Gadałeś coś o tym, że nie wiesz czy rudzi ludzie mają taki sam kolor włosów we wszystkich miejscach... Gdy to usłyszałem to mnie zatkało. Myślałem, że jesteś choć odrobinkę mądrzejszy ale widać, że się bardzo myliłem. Jesteś bardzo głupi i tępy. Wiesz w ogóle co oznacza rudy kolor włosów? Eee co Ja gadam. Na pewno nie wiesz. Ty wiesz tylko jakie są odmiany jabłek. A więc rudy kolor włosów oznacza siłę i ognistą moc, która płynie w moich żyłach. Oznacz to, że jestem prawdziwym wojownikiem i nigdy się nie poddam. Nikogo się nie ulęknę i nikomu nie zejdę z drogi. Tobie też nie zejdę! Teraz gdy stanąłem na Twojej drodze w Wrestle Championship Entertaiment to już nigdzie dalej nie zajdziesz w tej federacji. Pas TV jest Twoim ostatnim pasem jaki kiedykolwiek posiadałeś w WCE. Już za kilka dni Ja, KING SHEAMUS pokonam Cię na Showtime, zgarnę pas TV i na najbliższe PPV wejdę jako WCE Television Champion! Ostatnio paplałeś coś o sobie, o Twoim ojcu, o Twojej ojczyźnie. A co mnie obchodzisz Ty, Twój ojciec i Twoja ojczyzna? No własnie nic. Moim celem jest zniszczyć Cię i zgarnąć pas TV, który w Twoim posiadaniu stracił wiele na wartości. Przed Tobą godnie reprezentował go Ted DiBiase, a teraz to jest najmniej wartościowy pas w WCE. Dlaczego? Ponieważ posiada go taki pomiot jak Ty. Mówiłeś też, że stałeś się twarzą tej federacji. ( śmiech ) Co Ty gadasz dzieciaku?! Ty nigdy nie byłeś, nie jesteś i nie będziesz twarzą jakiejkolwiek federacji wrestlingowej. Jedynym miejscem gdzie możesz być twarzą to jest budynek leczenia odwykowego. Możesz też być twarzą narkotyków czy też alkoholu. Do tego jesteś stworzony. Podczas swojej ostatniej przemowy oplułeś, podarłeś i upuściłeś na ziemię mój plakat. Wiesz co jesteś zły za to, że w WCE są moje plakaty, a nie ma Twoich. Ja ostatnio rozglądałem się po całym budynku WCE i nie znalazłem żadnego Twojego plakatu. Co to oznacza? Oznacza to to, że KING SHEAMUS jest popularniejszy i bardziej lubiany w WCE niż jakiś tam Carlito. Zdenerwowałem Cię co? Ha, ha, ha. Na pewno tak. Jestem tutaj od niedawna, a już w budynku WCE są rozwieszane moje plakaty. Ty zaś jesteś już dłuższy czas w tej federacji, a Twoich plakatów nie widać. Nie jesteś popularny, a ciągle gadasz, że ludzie Cię uwielbiają i bla bla bla. To kłamstwa. Nikt Cię nie uwielbia. Wspominałeś, że jesteś najchętniej zapraszanym człowiekiem do Talk Show'ów. Hah , czy Ty sobie kpisz z fanów WCE? Kto chciałby Cię oglądać w Talk Show'ie? Ty nigdy nie byłeś w telewizji, a co dopiero mówisz, że występujesz w Talk Show'ach. Showtime nie osiąga dzięki Tobie wysokich ratingów. Wysokie ratingi Złotego brandu są spowodowane występami takich zawodników jak : John Cena , Skipp czy też Daniel Bryan . Twoje walki obniżają poziom Showtime. Podczas draftu powinieneś przejść na CrashDay, a nie siedzisz tutaj na Showtime. Wiesz muszę Cię uświadomić. Nikt na świecie nie skanduje tych nędznych słów "THAT'S COOL!". Nikt nie lubi gdy wypowiadasz te słowa. Nikt nie chce się poniżać wypowiadając te słowa. Tylko Ty je wypowiadasz i pogrążasz się coraz głębiej i głębiej. Zadeklarowałeś też, że na Showtime oplujesz mnie swoim jabłkiem. Wiesz co? to nie robi na mnie wrażenia. Uważasz się za takiego super wrestlera, a żeby wygrać oszukujesz? To tylko świadczy o tym, że nie potrafisz normalnie zwyciężyć. Wcale nie jesteś taki wspaniały. Jesteś zapatrzony w siebie i to 20 kwietnia Cię zgubi. Jesteś bardzo pewny siebie ale to Ja za kilka dni stanę się nowym WCE Television Championem!!Już niedługo poczujesz ból po tym jak wykonam na Tobie mojego wspaniałego finishera!! Zniszczę Cię, zniszczę!

 

Szejmaskopia.png

Osiągnięcia na BGZ

Newsman roku 2011

Były Moderator 26/07/2011 - 10/04/2012 (259 dni)

 

 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • GGGGG9707
      Mi się właśnie wydaje że to doprowadzi do odejścia Balora. Od kontuzji Doma było mówione że do RR zdąży wrócić więc jego wejście w walce jest niemal pewne (co nie będzie jakąś dużą niespodzianką bo wszystkie informacje podawały że na Rumble wróci). Balor nie przypadkowo dowiedział się na RAW że nie ma dla niego miejsca w RR Matchu a do tego te promo Liv do Balora. Typuję że albo Dom będzie w RR Matchu i go koncertowo przegra co zdenerwuje Finna że znowu Dom dostaje szansę mimo że ma już pas albo
    • Bastian
      Czyżby to było ostatnie RAW w karierze AJ Stylesa? Nadrabiamy!  Było kilkanaście miesięcy na to, aby ogarnąć pierwszą w historii WWE walkę CM Punk - AJ Styles. Jedyne, na co było stać federację to walka na RAW niemal na koniec kariery AJ'a, którą przerwał w dodatku Finn Balor  Irlandczyk będzie chyba takim przyjemnym przystankiem dla Punka aż do WM42. Na Royal Rumble walki Phil nie dostał, Elimination Chamber w Chicago, więc trzeba coś ogarnąć.   Swoją drogą, szkoda, że po tym, jak odebrano
    • IIL
      Ciampa is All Elite 🙂
    • Attitude
      Nazwa gali: AEW Dynamite #330 Data: 28.01.2026 Federacja: All Elite Wrestling Typ: TV-Show Lokalizacja: Cedar Park, Texas, USA Arena: H-E-B Center At Cedar Park Format: Live Platforma: TBS Komentarz: Excalibur, Taz, Tony Schiavone, Don Callis & Stokely Karta: Wyniki: Powiązane tematy: All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusj
    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...