Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Showtime Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

AlbertoDelRioHinton3.png

 

[Na parking federacji WCE podjeżdża bardzo długa limuzyna z której po chwili wysiada Alberto Del Rio z pasem na ramieniu. Błyskawicznie dopadają do niego dziennikarze, ale on wchodzi do budynku, kupuje wodę, po czym siada na kanapie i zaczyna mówić do kamery.]

 

Dla ciekawskich może być dziwne, że zrobiłem to samo co przed poprzednią wypowiedzią. Chciałem wam jednak zasygnalizować to, abyście przyzwyczajali się do tego samego, do tych samych czynów z mojej strony. Otóż ja, Alberto Del Rio co galę będę wyjeżdżał drogimi autami na arenę, potem będę bronił mojego pasa, a następnie będę mówił do was, by nie zanudzał was tym swoim „czystym” gadaniem, no np. Punk. Będę tę sekwencję powtarzał co galę Showtime i co kolejne PPV, pas będzie zostawał u mnie, a ludzie próbujący mi go odebrać otrzymają bilet w jedną stronę do szpitala, po cierpieniach jakimi będzie stanięcie do walki ze mną w jednym ringu! Tak się stanie bo pas Hardcore wreszcie trafił do odpowiedniej osoby, która jest nie do zatrzymania i potwierdzenie tego dostaliście na Apocalipsys, ale otrzymacie jeszcze na No Rules, oraz na każdym kolejnym Showtime! Już za dwa tygodnie pokażę naszemu nowemu mistrzowi, bananów gdzie banany rosną i wyśle go tam gdzie jego miejsce czyli do CZARNEJ Dupy! Ty chyba raczej nie znasz się na samochodach, gdyż nie są one wypożyczone, a to ja je wypożyczam, gdyż w moich garażach brak już miejsca, a dodatkowy pieniądz to tylko korzyść, ale ty nic o tym nie wiesz, bo ten pas to jedyne co wiąże się ze złotem w twoim przypadku! The Gold Standard, może i kiedyś taki byłeś jednak teraz zostałeś nędznym zerem z pasem na ramieniu, ale nie oszukujmy się, HHH to obecnie największa cipka w szatni tej federacji, nawet większa niż twoja nowa partnerka Shelton! Jego pokonać to raczej hańba, bo jest on najbardziej nieudanym człowiekiem na świecie skazanym na porażkę i nie umiał tego wykorzystać nawet mając przy sobie Steph! Ona ma większe jaja niż wy obaj razem wzięci i taka pizda jak ty nie zasługuje na to by stanąć ze mną razem w ringu. W ogóle nie wiem czy warto Cię dotykać, bo z buszu zapewne wyniosłeś jakieś choroby i nie jesteś zdrowy na umyśle! Na Showtime szybko rozprawię się z tobą i pędzę do szatni, żeby zrobić coś co jest obce dla ciebie, czyli umyć się! Ty masz ten pas bo wszyscy boją się do ciebie podejść, bo jesteś inny w tej federacji i nie dlatego, że jesteś nie wiadomo kim, tylko dlatego, że zalatuje od ciebie na kilometr. Skoro nie umiesz nawet rozróżnić ceny auta, to co tu się dziwić. Jakbyś nie wiedział to antyki chodzą po 100 razy droższe ceny niż twoje zabaweczki wyciągające tyle co maluch! Twoja wartość jest taka sama jak ten maluch, bo złoty już nie jesteś, masz jedynie kawałek złota na ramieniu, ale to jest tylko chwilowe, bo gdybym mógł to już dawno ja bym stał na twoim miejscu! Jestem jednak najwspanialszym mistrzem Hardcore i nic tego nie zmieni. Bardzo cieszy mnie też fakt, że na Showtime moi potencjalni rywale będą się zabijać, a ja będę tylko na to patrzył i śmiał się z nich! Jednak nawet jako mistrz nie zapominam o moi kraju – Meksyku! Wszyscy śmieją się z mojej narodowości, ale ona daje mi tylko nad wami przewagę bo nie wiadomo czego się po mnie spodziewać i za to właśnie kocham Meksyk i moje pochodzenie! Kocham też los, który najwidoczniej też mnie kocha, obdarowując mnie pasami, pieniędzmi i rozgłosem! Tacy rywale też są darem od losu, bo ja jestem reżyserem tego przedstawienia i zrobię z moimi kukłami wszystko co najgorsze! Taki wasz los i nawet to, że Punk prowadzi czysty tryb życia nie pomorze mu w zatrzymaniu mnie! Szanuje to, że powstrzymuje się od nałogów, jednak dla mnie to bez różnicy bo to nic Ci nie daje, to nic dla mnie nie znaczy, a to, że jesteś taki słaby po pijaku jak i w odpowiednim stanie to nie moja wina, a WCE to nie jest miejsce na wysłuchiwanie przykrości życiowych ludzi! Tu jesteśmy po to by walczyć, a nie wysłuchiwać pierd*lenia takich ofiar skrzywdzonych przez los wszystkim osób takich jak ty! Jesteśmy tu by podziwiać najlepszych, więc nie wiem jakim cudem się tu znalazłeś, zresztą jak wielu w tej federacji! Tylko ja zasługuję na bycie tu, bo jestem już żywa legendą tej federacji i jej aktualnym mistrzem Hardcore! Mistrz zasługuje na sławę, rozgłos i na wszystko co najważniejsze, lecz ja to wszystko mam. Jedyne co potrzebne mi do szczęścia, to to aby CM Punk wreszcie zamknął gębę i dał mi dojść do głosu bo to co on ostatnio wygaduje przechodzi ludzkie pojęcie. Rozwagi nabrał Ted DiBiase, który zrozumiał wreszcie, że gadanie nic mu nie da i musi wziąć się do roboty, zamiast obrażać mnie słownie. Punk jeszcze tego nie rozumie, ale już nie długo po pierwszym łomocie w tej federacji raczej straci chęci do gadania i będziemy mieli spokój od tego bałwana! Proszę was, ciągle gada o tym swoim społeczeństwie, robi się to nudne, a wy przecież tylko czekacie na kolejna moją wypowiedź w telewizji. Bardzo słusznie, bo podziwiać mnie to wielki zaszczyt, a moja fortuna tylko to potwierdza. Wręcz Meksykańską Fiestę będziecie mogli zobaczyć w moim wykonaniu na najbliższej gali PPV oraz na Showtime kiedy to już zmiotę z powierzchni ziemi Zlotego … Aj, przepraszam Czarnego człowieczka ze złotem na ramieniu. Ja również na ramieniu mam mocny dowód na moją dominację, jednak teraz pokarzę wam, że to, że nie jestem głównym mistrzem to tylko kwestia czasu i zbiegu okoliczności! Jestem jako jedyny godzien nosić oba pasy na ramieniu, a to, że obecnie jeden z nich ma Shelton to czysty fart i to, że odpuściłem sobie najważniejszy pas i chciałem wam pokazać, że tu jestem w stanie osiągnąć wszystko co sobie zamażę, a ten pas akurat pasował mi do dodatkowego podbudowania reputacji, która ostatnio trochę spadła, bo chodzą plotki, że nie pasuję do mojego pasa. Niby czemu? Skoro wygrałem ten pas to na niego zasługiwałem i takie plotki są zbędne, bo i tak nie przeszkodzą mi w dalszym utrzymywaniu mojego pasa w swojej szatni eliminując kolejne osoby!

 

[Alberto bierze pas i udaje się w stronę swojej szatni, a następnie obraz się urywa]

 

 

Może rewelacji nie ma, ale łatwo mi przychodza te posty, a że trzeba walki pisać to sie nie rozpisywalem zbytnio

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 

  • Odpowiedzi 576
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • GMS

    63

  • Luks

    44

  • fanfanfan

    40

  • Piledriver1674325991

    29

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

skipsheffield.jpg

[Kamerzysta wchodzi na salę treningową i dostrzega Skip’a robiącego pompki, słyszy jak The Bull głośno odlicza 476…477…478…. Zbliża się, razem doliczają na głos do 500, po czym obaj siadają na krzesła]

Dobra starszy na dziś, może teraz Tobie podliczymy, co? Hehe od razu przejdę do sedna, bo dobrze wiem, czemu tu jesteś. REVOLUTION. Co prawda spodziewałem się że ta informacja nie zostanie ujawniona do kolejnego ST ale nasz lider zdecydował inaczej. I w sumie może to dobrze, niech nasi przeciwnicy mają, chociaż takie fory, że nie weźmiemy ich z zaskoczenia. W każdym razie to prawda, The Bull przystał do nowej grupy. Możecie się zastanawiać, czemu, po co mi takie układy itp. Odpowiedź jest prosta. Randy przekonał mnie że to co robimy jest przełomem, że koniec z legendami o evolution, o four horseman, o nWo czy o naszym Destination. Czas na stworzenie czegoś nowego, na zmianę historii. I dlatego powstało Revolution, najsilniejsza stajnia w historii. Oczywiście na razie są to puste słowa, trzeba zasłużyć sobie na takie miano, ale wiem, że nie będzie to dla nas żaden większy problem. Nie przypadkowo nasza nazwą nawiązuje do słynnego Evolution. Od chwili powstania to oni uchodzili za najbardziej dominującą stajnię, jaka kiedykolwiek istniała. Jednak teraz wszystko się zmieni, teraz nadchodzi rewolucja, teraz czas by ktoś nowy zapisał się w historii i tym kimś będziemy my. Nie mamy słabego punktu.. Nasz lider Randy Orton, od początku jego kariera ruszyła z impetem, już zapisał się w historii jako członek Evolution, najmłodszy mistrz wagi ciężkiej kiedykolwiek, część jednego z najgroźniejszych TT, czyli RatedRKO czy po prostu legend killer. Sprawdził się też jako lider w Legacy, można pomyśleć, że to była jego próba czy da radę poprowadzić stajnię do dominacji, i dał, jednak ich słabym punktem był ten laluś, którego imienia nawet nie pamiętam, więc w końcu upadli. Teraz pojawił się w WCE i w ciągu pierwszego tygodnia pobytu pozbył się na dobre już dwóch kolejnym legend. Te właśnie fakty sprawiły, że gdy przyszedł do mnie z propozycją współpracy zgodziłem się, bo zrozumiałem, że tak jak on kiedyś rozpoczął swoją wielką karierę w potężnej stajni, tak teraz ja rozpocznę w jeszcze potężniejszej. Gdy dowiedziałem się na dodatek, kto jeszcze będzie z nami zdobywał WCE wyzbyłem się wszelkich wątpliwości. John Cena, równie utytułowany w przeszłości co Randy. Sam pokonywał całe stajnie, zawsze, gdy wydaje się, że już po nim on w niemalże magiczny sposób zbiera się i z nową energią wykańcza rywala. John mam nadzieje, że, szybko zniszczysz to totalne beztalencie, jakim jest Jericho i zajmiemy się poważniejszymi sprawami. No i last but not least mój dobry kumpel Ted DiBiase. Ted podobnie jak ja jest na początku swojej drogi ku chwale i jestem niemalże pewien, że już na No Rules zostanie mistrzem. Jak na razie jest niepokonany, ma styl, ma pieniądze, ma wszystko by być kimś. To właśnie Revolution!!! To właśnie czwórka, która przejmuje tu kontrole! To początek nowej historii! W tym momencie powstaje nowa legenda! Teraz dopiero zobaczycie, co znaczy dominacja! Nikt nie jest w stanie nam przeszkodzić! NIKT!!! JESTEŚMY NAJLEPSI!!! JEP! JEP! JEP! NIEPOKONANI!!! THE VIPER!!! JEP! JEP! JEP! THE CHAMP!!! JEP! JEP! JEP! THE BULL!!! JEP! JEP! JEP! AND THE MILION DOLAR SON!!! JEP! JEP! JEP! REVOLUTION!!! NADZSZEDŁ CZAS NA REWOLUCJE!!! JEP! JEP! JEP!

[skip już chwycił krzesło, na którym przed chwilą siedział, ale opanował się, wziął parę głębokich oddechów, napił się wody i usiadł z powrotem]

Przypadkiem złożyło się, że niemal w tym samym czasie Punk ze Swagger’em założyli to swoje śmieszne Slayers. I całkiem dobrze moim zdaniem się złożyło, zniszczenie ich na początek będzie dobrym przykładem naszej siły. Szkoda, że Destination chyli się ku upadkowi, oni w czasie swojej największej świetności byliby dla nas wyzwaniem i pokonanie ich byłoby świetnym symbolicznym osiągnięciem. Slayers nie można porównać ani do nich ani tym bardziej do nas. Jak już kiedyś mówiłem stajnie złożona z samych nieudaczników i przegranych nie jest w stanie nic osiągnąć. Żeby się liczyć trzeba przyjmować tych najlepszych, tych, którzy albo wielcy już są albo mają potencjał by się nimi stać. Nie tak jak w Waszym przypadku wpaść na pomysł i przyjmować byle, kogo tylko, dlatego że to jedyni chętni. CM Punk, chyba najmocniejszy punkt wśród tych zer. Jedyny, który cokolwiek w swojej karierze osiągnął i zupełnie nie rozumiem, czemu to nie Punk jest tam liderem. Jakieś tam doświadczenie ze stajni to on ma w przeciwieństwie do Swagger. Chociaż można na to spojrzeć i z drugiej strony. Gdy Randy przewodził Legacy, on sam był mistrzem WWE a w tym czasie Ted z tym trzecim mieli pasy TT. Co Ty Punk osiągnąłeś ze swoją SES? Ta stajnie istniała prawie rok i jedyne momenty, które są wartę zapamiętania to scena jak malutki kolorowo ubrany meksykaniec goli Ci głowę na oczach milionów, wcześniej radząc sobie z Twoimi przydupasami czy moment gdy jeden Big Show pokonuje całą Waszą trójkę na raz. No tak, może nie nadajesz się na lidera. Nie rozumiem tylko jednego. Z Twoich wypowiedzi wynika że wydaje Ci się że dostaniesz walkę o pas HC Nie wiem czy zauważyłeś ale #1 contender’a, jest Ted DiBiase. Ted ostatnio bez większego problemu pokonał Twojego „lidera”, wcześniej na gali ppv zniszczył 3 ludzi w tym kolejnego członka Slayers. Na najbliższym ST pokona i Ciebie, więc możesz sobie darować marzenia o pasie. A Twojego gadania o „czystości” już słuchać się nie da i przyznam, że przewijam ten bełkot. Co z Ciebie za facet co sobie piwka nie może strzelić. Yhh poza tym słuchając Ciebie mam wrażenie, że nie dość, że bredzisz to jeszcze kłamiesz, bo nie wierze, że nie jesteś na jakichś prochach. Zresztą Ted pokaże Ci już nie długo gdzie Twoje miejsce. Idźmy dalej Ezekiel Jackson. Wielki, silny, sprawia wrażenie niepokonanego. Ale na każdym kroku pokazuje że poza mięśniami nie ma nic. Też ma doświadczenie ze stajniami. Z tym, że jego stajnia z ECW może kandydować to tej najsłabszej, jaka kiedykolwiek powstała. Dajesz sobą manipulować jak dziecko, pewnie dlatego Jack się do Ciebie zgłosił. Potrzebował bezmózgiego bodyguarda. No i Big Zeke też się zapisał w historii. Jako najkrócej panujący mistrz świata. Ile to było Zeke? Z minuta? Gratulacje. I to by było na tyle, jeśli o Twoje osiągnięcia chodzi. Wielkie zero… O MVP się nie będę rozpisywał, bo jego obecność w tej stajni to już w ogóle jakąś żenada. Ćpun, przestępca i kolejny marny wrestler z długą karierą bez żadnych znaczących osiągnięć. Kwestia czasu aż wróci do pierdla. Obaj pewnie będą się szczycić zwycięstwem nad Destination ale co to za zwycięstwo skoro przeciwnicy w ogóle nie potrafią się ze sobą dogadać i zaraz przestaną być teamem…

[Dzwoni telefon, Skip odbiera i odchodzi na parę kroków, rozmawia chwilę i wraca]

Dobra muszę się powoli zbierać, więc przejdę do osoby, która w tym momencie interesuje mnie najbardziej czyli do lidera tego żałosnego zgromadzenia. Jack Swagger, osoba, która po paśmie porażek, po tym jak określił się wielkim pominiętym postanowił wziąć sprawy we własne ręce. I w sumie to się chwali, ale po pierwsze do niektórych czynów trzeba się nadawać a po drugie Twoje metody są żenujące. Najpierw wbiłeś się na siłę do walki o pas którą i tak przegrałeś. Teraz zostałeś zniszczony przez Ted’a, co z Ciebie za lider skoro zaliczasz same porażki i nic nie osiągnąłeś. Lider powinien być silny, dawać przykład i być wzorem. Pamiętam Cię jeszcze z WWE… Zresztą pozwól, że Ci coś przypomnę.

[skip wyjmuje z kieszeni telefon, wchodzi do Internetu, odpala youtube i przykłada go do kamery]

Pamiętasz to? Tak się zachowuje lider silnej stajni? Już pomijając kwestię lidera, jakim trzeba być człowiekiem by patrzeć jak ktoś krzywdzi Twojego ojca i nie zrobić nic. Mniejsza o to, że był to wielki Kane, Ty też do chucherek nie należysz… Zresztą jakby to było jeden raz… Co zrobiłeś parę tygodni później gdy znowu przywlokłeś tam swojego ojca, tym razem na wózku inwalidzkim? Taaak znowu go zostawiłeś tym razem na pastwę tego zera z którym zresztą teraz jesteś w stajni… Co zrobiłeś gdy Big Show niszczył dorobek Twojego życia? Nic… Jesteś słaby Jack… Jesteś słabym psychicznie małym człowieczkiem, który wymyślił sobie, że stworzy grupę i może z jej pomocą coś osiągnie. Zebrałeś sobie ludzi, którzy też znajdowali się na dnie bo nikt liczący się na Twoją propozycję by nie przystał i wydaje Ci się że to jest powód by myśleć o głównym pasie? Niestety Jack… Masz pecha, przypadkiem Twoja grupka została przyćmiona przez prawdziwie dominującą stajnię… Teraz liczy się Revolution! A Ty i Twoja banda nieudaczników wracajcie skąd przyszliście zanim stanie się Wam jakaś krzywda. Jak pewnie już wiesz na ST zmierzymy się 1 vs. 1. Niemiłosiernie mnie ta wiadomość ucieszyła. Kolejny raz udowodnisz ile jesteś wart, zaliczysz kolejną przegraną i nie zdziwiłbym się gdyby Twoi chłopcy stwierdzili, że nie nadajesz się na lidera skoro jesteś najsłabszym punktem tej stajni, co samo w sobie jest śmieszne… Ja zaliczę kolejną, tym razem prostą wygrana i pozostanę niepokonany w WCE. Natkniesz się na szarżę byka i w brutalny sposób zostaniesz uświadomiony, że żeby się za coś brać trzeba mieć ku temu jakiekolwiek podstawy. Domyślam się, że powiesz, że zmieniłeś się od tamtego czasu w WWE, kiedy to byłeś pośmiewiskiem, tchórzem i wielkim zerem. To może zaprosisz tatę na swoją walkę? Jestem bardzo ciekaw czy tym razem też pozostawisz go w ringu, tym razem ze wściekłym bykiem. Albo nie, mam lepszy pomysł. Może zaproś swoją piękną małżonkę. Maleńka, wciąż czekam, kiedy będziesz chciała spróbować jak to jest z prawdziwym mężczyzną i dosiąść byka, nie krępuj się, pisz na twitterze czy facebook’u kiedy tylko będziesz chciała, chętnie się Tobą zaopiekuje. Co do Ciebie Jack, do zobaczenia w ringu, obiecuję, że będzie to dla Ciebie przykre doświadczenie.

[skip zgniata puszkę po napoju, wyrzuca ją do śmietnika i opuszcza salę]

JEP! JEP! JEP!

TO SHOW TIME COMES BULL TIME!

JEP! JEP! JEP!

 

 

 


  • Posty:  105
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

bookertn.jpg

Booker T przechodzi się po parku...

Siemanko, ładny dzisiaj dzień na przechadzke po parku Dzisiaj będę mówił wyłącznie o jednym zawodniku, mianowicie o Shawn'ie Michaels'ie. Jak on śmie tak się wypowiadać do mnie!? HBK ty umiesz robić tylko jedną rzecz: kryć się za plecami Jeffa Hardyego! Stary weź się naucz samodzielności, bo inaczej nic w życiu nie osiągniesz!!! Ja jestem samodzielny odkąd się urodziłem, a ty się jeszcze tego nie nauczyłeś. A teraz pomówimy o HBK w wrestlingu. Shawn zapamiętaj moje słowa: Jesteś tylko marnym Jobber'em! Twoje umiejętności są cieniutkie. Nawet byś sobie nie poradził w marnym backyard wrestlingu! Stary w walce na następnym ShowTime nie masz ze mną najmniejszych szans. Pierw wejde na ring przy aplausie publiczności i wykonam Spin a Roonie, a potem wykonam na tobie Book End, albo Scissors Kick! Zaraz po tym wykonam na tobie obojętnie jaki subsmission, a on odklepie. Nawet gdyby była to walka na pin to bym wygrał. A tak na ogół to po ty mnie wyzwałeś do tej walki!? Przecież wiesz że Cię pokonam. Nawet Hornswoggle by Cię pokonał w walce na każdych zasadach. Wszystkie stypulacje są nie dla ciebie. To dla mnie wymyślano nowe stypulacje wrestlingowe, po to aby je promować. Shawn ty nawet nie wiesz jak to jest być lubianym przez fanów. Twój jedyny fan to Jeff Hardy. On się chyba w tobie zakochał, no bo jak można kogoś takiego jak ty lubieć!? Ja jestem twoim przeciwieństwem, w końcu jestem chudy i wprost kochanym przez fanów. Drogie WCE Universe jeśli myślicie, że HBK wygra walkę na następnym ShowTime to jesteście w wielkim błędzie!

Booker wchodzi na halę gdzie ma się odbyć następne ShowTime, nieco później przechodzi po backstagu i trafia do swojej szatni, tam siada na sofie...

Jak widzicie zawsze szatnia dla mnie jest najlepiej przygotowana. Sprzątaczki zaglądają tutaj co godzine, aby zobaczyć czy nie ma tu brudu, a w szatni Shawn'a jest taki syf, że się nie da tam wejść!!! Shawn,Shawn i jeszcze raz Shawn uświadom sobie to, że to ja tutaj jestem królem!!! Ty jak narazie jesteś niepotrzebny w WCE!! Stary, najlepiej będzie dla ciebie jak odejdziesz z WCE do WWE. Tam będziesz się podlizywał McMahonowi!!! Ty się tylko za mną możesz schować!!! Jesteś poprostu za głupi na tą federacje, uświadom to sobie ja tutaj rządze!!!

Ty tylko robiłeś jakąś kariere, kiedy byłeś z HHH w tag teamie, zwanym D-Generation X. Wtedy was nawet lubiłem, ale teraz jest inaczej! Nienawidze Cię z całego serca. Jestem sworzony do tego aby Ciebie nienawidzieć! W porównaniu do mnie jesteś ZEREM! To ja wypromuje World Championship Entertaiment na wyższe szczeble niż WWE i TNA. Pewnie marzysz o karierze w WCE, albo Lucha Libre, ale niestety jesteś na to za gruby! Nawet sobie nie myśl o karierze w tych federacjach. Nie jesteś nawet wart marnego backyard wrestlingu. Ty oglądasz backyard na internecie i marzysz, aby być taki jak oni. Najlepiej to by było gdybyś się zchował za plecami Jeff'a i się nie pokazywał! Ciekawe co teraz robisz... Pewnie zajadasz się chipsami i ogładasz jak wykonuje Spin a Roonie i chcesz być taki jak Ja! Ale każdy z nas ma marzenia! Sorka pomyliłem się, Ja nie mam marzeń, bo wszystkie się spełniły np. Zostałem main eventerem wrestlingu. Ty nawet sikałeś z radości jak udało Ci się cudem zdać do gimnazjum! ShowTime nie jest dla ciebie. Czy już uświadomiłeś to sobie!? Chciałbyś być taki jak Stone Cold, The Rock, Undertaker, Bret Hart. Ja już osiągnełem taki poziom, nawet jeste od nich lepszy. Ty nawet nie jesteś lepszy od Hornswoggle! Dobra, nie ma już o czym mówić o Tobie. Teraz pomówie o Jeffi'e! Stary, ty chyba tylko umiesz bronić słabszych takich jak HBK, bo walczyć nie umiesz. Tylko jeden raz zdobyłeś pas WWE, a Ja jestem 5-krotnym World Heavyweight Championem! Nie jesteś w stanie być takim jak Ja! Tylko o tym możesz pomarzyć! Wiesz co, kiedyś przypominałeś mi Dodę! Dobra już nie mam o czym mówić, no to narka !!!

Can You Dig It, Suckaaaaaaa!?!?


  • Posty:  422
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

WWE-Smackdown-5th-of-March-2010-cm-punk-10766776-432-450.jpg

 

[Cm Punk wraz z Sereną siedzą w szatni na krześle. Po chwili do szatni wchodzi kamerzysta. Cm Punk spogląda na Serena następnie się uśmiecha. Wstaje i zaczyna mówić....]

 

Witajcie po raz kolejny moi mili. Wasze nędzne życie znów stało się lepsze ponieważ znów maci przyjemność oglądać kogoś lepszego od was. Lecz tym razem nie jestem sam. Dziś wraz ze mną jest jedna z setek osób która dzięki mnie poprawiło swoje nędzne, zakłamane życie. Dziś wraz ze mną jest Serena! Z tej osoby wy nędzni grzesznicy możecie brać przykład. Serena była na tyle silna i inteligentna żeby wyrzec się swojego dotychczasowego nędznego życia. Sereno podejdź do mnie. [serena podchodzi do Cm Punk'a a Cm Punk ją obejmuje.] Serena zdołała się zmienić, zauważyła że jej życie jest niczym, zauważyła że alkohol i papierosy ściągają ją na dno. Na szczęście spotkała mnie. Ja wyciągnąłem do niej dłoń i wyciągnąłem ją z otchłani wszelakich uzależnień. Serena muszę ci pogratulować bo naprawdę zmienić się nie jest łatwo a twój przypadek był szczególnie trudny. Ale na szczęście los zesłał ci mnie. Silnego, mocnego lidera który pomógł ci przezwyciężyć uzależnienia. Sereno twój przykład będzie świetny dla pokazywania innym jak łatwo można się zmienić. Jak można przezwyciężyć swoje niedoskonałości. Sereno ja jestem naprawdę z ciebie dumny, mam nadzieje że ty też będziesz próbowała nawracać zagubionych głupców którzy myślą że piwo,papierosy i narkotyki dają sile i mądrość. A jak już jesteśmy przy tym czego się wyrzekam to Sereno czy mogłabyś mi podać mój plecak.

 

[serena podaje plecak Cm Punk'owi, a Cm Punk podnosi kosz na śmieci, niesie go w stronę kamerzysty, stawia i wyjmuje z plecaka tanie wino.]

 

Widzicie co właśnie mam w ręku? To jest coś co wy nędzni grzesznicy uwielbiacie. Coś bez czego nie możecie żyć, myśleć, funkcjonować. To jest jakiś tani alkohol który można kupić w niemal każdym sklepie. Gdy widze ludzi pijących takie rzeczy czuje obrzydzenie i pogardę. Jak można napić się czegoś co was otumania? Jak można napić się czegoś co jest gorzkie jak trucizna? Jak można pić coś co was zabija? Nie wiem, po prostu nie wiem....Lecz wielu z was nie chce przyznać że ma problem. Nie chce sobie tego uświadomić. Nie dopuszcza takiej myśli do siebie. Niestety ktoś to musi zrobić a skoro wy jesteście zbyt słabi żeby to sobie uświadomić to ja to zrobie. [Cm Punk wylewa całą zawartość butelki do kosza w międzyczasie trzyma się za nos żeby nie czuć odoru alkoholu. Następnie wyjmuje z plecaka tabletki przeciw bólowe.] Widzicie to kolejna rzecz której unikam. Takie tabletki podawane są nawet dzieciom. A one uzależniają, bez kilku tabletek wielu nie wyobraża sobie dnia. Współcześni ludzie traktują takie leki jak cukierki, pochłaniają się i pochłaniają i nie mają dość. Ale zrozumcie to nie są cukierki, tylko mocne leki od których można się uzależnić. [Cm Punk tym razem wyrzuca środki przeciwbólowe do kosza. A następnie wyjmuje z plecaka paczkę papierosów.] Eh kolejna rzecz bez której nie możecie żyć. Mimo że na każdym opakowaniu papierosów jest ostrzeżenie o ich szkodliwości, mimo że jest prowadzone wiele akcji ostrzegające przed szkodliwością palenia to wy i tak robicie swoje. Przepraszam za pytanie ale czy wy jesteście głupi? Eh zresztą te użwyki zapewne już dawno zniszczyły wam mózg i już nie możecie normalnie funkcjonować. Eh mam nadzieje że przynajmniej ta demonstracja przemówi wam do rozsądku. [Cm Punk gniecie paczkę papierosów i też wrzuca ją do kosza. Po chwili wyjmuje z plecaka kawałek mięsa i go też wrzuca do kosza, po chwili wyjmuje ten kawałek mięsa za pomocą szczypiec które również miał w plecaku.] Widzicie co stało się z mięsem? Stało się czarne i zniszczone. To samo dzieje się z waszym ciałami. Wasz umysł i ciało jest niszczone przez takie używki. Ale istnieje dla was droga ratunku, droga dzięki której możecie stać się czyści i uwolnić swoje ciało od trawiących je toksyn. Żeby się uwolnić trzeba stać się Straight Edge. To jedyna słuszna droga, tylko dzięki niej możecie stać się lepsi od innych. A gdy już się uwolnicie możecie spojrzeć na nędznych, głupców którzy są zbyt słabi żeby się nawrócić, a jak jesteśmy już przy głupcach to wypada wspomnieć kilka słów o Skip'ie Sheffield. Widzę że ty nędzny głupcze miałeś czelność się wypowiedzieć o mnie i o moich przyjaciołach. Nie wiem czegoś się naćpał, napił albo zapalił ale naprawdę musisz to rzucić bo to wychodzi ci na prawdę na złe. Po pierwsze Skip wspomniałeś coś o moich przyjaciołach. Mówiłeś że oni nic nie osiągnęli, że są zerami. Ale wiesz co spójrz w lustro i zastanów się czy jesteś lepszy od nich? Oni przynajmniej osiągnęli cokolwiek w karierze a ty? Zdobyłeś jakiś pas? Wygrałeś jakiś prestiżowy turniej? Osiągnąłeś cokolwiek? Odpowiedź brzmi nie. Jeśli byłbyś kimś utalentowanym to już dawno coś być osiągną a ty? Nic, jedno wielkie zero, na swoim koncie nie masz żadnego większego osiągnięcia. Żałosne po prostu żałosne. Jeszcze wspominałeś coś o tym że Ezykiel dał sobą manipulować. A tym czasem kto od początku swojej kariery był manipulowany? Kto był przydupasem Wada Barretta? Kto teraz jest przydupasem Randego Ortona? Kto przez całą karierę był traktowany jako ochroniarz? Na każde z tych pytań odpowiedzią jest Skip Sheffield. I co teraz masz do powiedzenia Skip? Głupi Ci? Czujesz się zażenowany? Czujesz się jak zwykły frajer? Na pewno...i słusznie może teraz za nim zaczniesz kłapać dziobem to przemyślisz swoje słowa a dopiero potem je wypowiesz. A i jeszcze coś Skip, wspomniałeś coś o tym że kłame i nie przestrzegam zasad Straight Edge. Ale jaki sens miałoby wtedy mówienie że jestem Straight Edge skoro nim nie jestem? Ja nie jestem jakimś pozerem który musi się dowartościować w oczach innych żeby czuć się dobrze. Straight Edge jest tylko i wyłącznie dla siebie i jeślki ktoś nie przestrzega zasad Straight Edge a mówi że jest Straight Edge to tylko i wyłącznie jego sprawa. A właśnie Skip wspomniałeś coś o tym że ja nie jestem prawdziwym facetem bo nie jestem uzależniony od alkoholu. No cóż jeśli dla ciebie prawdziwy facet musi być pijakiem to nie mamy o czym rozmawiać. Alkohol ogłupia ludzi, niszczy nasze wnętrze i umysł a ja niby miałbym spożywać ten napój głupców? Eh, naprawdę wzbudzasz u mnie uczucie politowania ale cóż nie twoja wina że zostałeś wychowany wy złych wzorcach. Lecz pamiętaj że jeśli kiedykolwiek postanowisz wstąpić na jedyna dobrą droge czyli zostać Straight Edge to pamiętaj zawsze możesz znaleźć we mnie wsparcie. Pamiętaj nigdy nie jest za późno żeby się zmienić. Przepraszam na chwile....

 

[Cm Punk znów podchodzi do swojego plecaka, tym razem wyjmuje z niego puszkę pepsi.]

 

Ah, pepsi cudowny napój. Orzeźwiający a jednocześnie nie uzależniający. Po prostu cudowny napój, nie to co jakieś piwo,wino czy wódka....Dobra poprawił mi się humor moge przejść do kolejnej osoby której zamierzam powiedzieć kilka słów. Dobra teraz powiem kilka słów na temat Teda "synka tatusia" Dibiasego. Słyszałem Ted że dawno już nie byłeś w budynku WCE. Zapewne się mnie przestraszyłeś. Szczerze to też bym się bał gdyby moim oponentem był ktoś lepszy ode mnie. Nie oszukujmy się Ted, ja to wiem, ty to wiesz, wszycy to wiedzą że ty syneczku tatusia nie masz ze mną żadnych szans w walce ze mną. Ja Ted doszedłem do wszystkiego sam, nikogo o nic nie prosiłem. Nie miałem nic wyłożonego na tacy. Nikt mi nic nie dawał za darmo. Dlatego właśnie jestem lepszy od ciebie. Bo ty mój drogi "przyjacielu" otrzymałeś wszystko wyłożone na tacy. Tatuś daje ci kieszonkowe, tatuś załatwił ci tu prace i tatuś zapewne dał trochę w łapę Ortonowi żeby wzioł cię do tej waszej żałosnej stajni. Ale musze cie rozczarować Ted zabawa się zakończyła. Twój ojczulek mnie nie przekupi i nie podłoże ci się. Zapewne gdy to teraz słyszysz jesteś zdruzgotany, zapewne ogarnia cię strach. To dobrze bo może przyjrzysz na oczy i poddasz się bez walki oszczędzisz wtedy przynajmniej troche swój honor bo wiadome jest przecież że w ringu ze mną czeka cie tylko ból i zniszczenie. Ja "Straight Edge Wariol" pokaże ci co to jest wrestling i jaką siłe daje bycie Straight Edge. Więc ciesz się, baluj dopóki możesz bo już niedługo twój czas się skończy [ Cm Punk dwoma palcami stuka w nadgarstek lewej ręki na znak że to już koniec.] Aha o jednej rzeczy zapomniałem wspomnieć bo wyleciało mi z głowy. Ted jeśli jesteś na tyle odważny to proponuje żeby nasz pojedynek odbył się w jakieś ciekawej stypulacji. [Cm Punk się uśmiecha.] Mam namyśli żeby nasz pojedynek był w stypulacji TLC. Byłoby przynajmniej trochę hardcoru, nauczyłbym cie przy okazji co to znaczy to słowo....A więc jak Ted zgadzasz się? Masz na tyle odwagi żeby stanąć z "Straight Edge Wariolem" w ringu? Mam nadzieje że tak, ale nawet jeśli się nie zgodzisz to dla mnie to i tak bez różnicy bo wiem że pokonałbym cie w każdej stypulacji....No dobra to chyba wszystko co chciałem wam przekazać, tymczasem żegnam i pamiętajcie Straight Edge to jedyna właściwa droga w życiu....

 

[Kamerzysta wychodzi z szatni CM Punka i obraz się urywa....]

  • Posty:  659
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

jhardy1.png

 

[Do budynku WCE podjeżdża BMW X7, z którego wychodzi Jeff Hardy. Idzie sobie po backstage'u spokojnym krokiem. Spotyka go redaktor. Mówię do niego, żebyśmy weszli do mojej szatni, bo na korytarzu chyba nie będziemy rozmawiać. Wchodzimy do mojej szatni. Siadam wygodnie na sofie i zaczynam mówić.]

 

Nie będę rozpoczynał od jakiś powitań. Każdy mnie pewnie zna i wie kim jestem... Przejdę do rzeczy. Pierwszy na usta nasunął mi się Hardcore Champion... Alberto Del Rio... Powiem prosto z mostu... Nie lubię cię... Jesteś arogancki i myślisz, że jak jesteś tam jakimś Hardcore Champem to możesz dużo... A ja i tak wiem więcej. Nie możesz dużo. Po prostu pożyczasz od starych limuzynę i chwalisz się, że to twoja, ale tak nie jest. Skoro jesteś takim milionerem to ciągle chodzisz w jednych gaciach do walki ? Właśnie... Może i wjeżdżasz w ekskluzywnych samochodach, ale te samochody wypożyczasz, bo cie na nie nie stać. Chwalisz się nimi jak swoimi, ale niestety kłamiesz. Jesteś jednym wielkim kłamcą, a to że zostałeś Hardcore Championem to był przypadek. Oglądałem tą walkę i wcale nie wiesz co to hardcore... U ciebie w Meksyku hardcore to okładanie się krzesłem, ale tu tak nie jest... W WCE hardcore to coś więcej niż idiotyczne okładanie się krzesełkiem po waszych wszystkich pustych łbach... Jak będziesz się tak ciągle powtarzał to będziesz jak te ciągle odgrzewane ziemniaki, które w końcu muszą się spalić. I ty też w końcu stracisz swój pas i spalisz się i nie będziesz miał nic do powiedzenia... Nie mam ci też dużo do powiedzenia, bo jesteś tak, ale to tak żałosnym kłamcą, że mówić o tobie to prawdziwy żal... No to byłby koniec, ale nie mojej wypowiedzi tylko wywiadu ! Wypad stąd. A ty z kamerą zostajesz...

 

[Redaktor podchodzi do drzwi otwiera je i wychodzi, a ja trzepię drzwiami, wracam na sofę i dalej mówię]

 

Frajer... Chcieli by za dużo wiedzieć... Ale ja powiem tyle ile chce mu powiedzieć i nic więcej ani mniej... Teraz powiem o już byłym World Heavyweight Championie... Triple H'u. I co ? Gdzie twój pas ? Gdzie ty w ogóle masz swoją godność ? Powiedzieć "I Quit" mogą tylko tacy frajerzy, którzy albo boją się o siebie albo są po prostu słabi... I ty udowodniłeś oby dwie rzeczy... Bałeś się o siebie, że dostaniesz RKO od Ortona po tym jak sprzedał je Rick'owi i byłeś po prostu tak słaby, że powiedziałeś te słowa. A może coś jeszcze innego... Może bałeś się, że wbiegnę ja i walczyłeś ostrożnie ? Nieee... Jednak wolę to wyjście, że byłeś słaby... Bałeś się tego, że upokorzysz się przed całym światem i to zrobiłeś... Figure 4 Leg Lock... Dźwignia łatwa do zapięcia, ale tak dobra, że może pokonać każdego. To tyle na temat nędznego Tryplaka. Powiedzmy o CM Punku. Wow tanie wino. Pewnie dawno takiego nie piłeś i kupiłeś sobie, żeby nadrobić to... Nędznym grzesznikiem możesz nazywać tylko siebie i swoją poddaną dziewczynę Serenę czy jak ją tam zwiesz... Jestem antychrystem i nie jestem podwładnym Boga... Jestem skazany tylko na siebie i tylko siebie, a ty ? Nadal wierzysz w swoje idiotyczne Straight Edge...

Każdy chociaż raz w życiu się napił wódki, piwa czy wina, ale nie takiego świństwa, które kupiłeś w warzywniaku za rogiem... To co jeszcze wyjąłeś z tego plecaka zostawię bez komentarza. Czemu ciągle ludzi nazywasz nędznymi grzesznikami jak sam jesteś taki sam jak my... Jednakże my nie stosujemy się do twoich zasad... Każdy kiedyś pił, palił może nie każdy i nie każdy też brał środki przeciwbólowe, ale na ból głowy pewnie każdy zażywał takie. Dlatego nie wiem czemu w tobie jest tak dużo tego dennego Straight Edge. Gadasz od tym o ile mi pamięć sięga... Ciągle gadasz jaki to ty nie jesteś czysty i w ogóle. A tak nie jest, bo też grzeszysz. Nie będę ci wymawiał grzechów, ale miałeś ich dużo. Jeszcze jedno słowo co do twojej osoby to ... wybaczenie. Ktoś może tobie wybaczyć różnych rzeczy, ale ty tego nigdy nie zrobiłeś ! Nigdy nikomu nie wybaczyłeś... i zawsze będziesz miał to na swoim sercu...

 

[Jeff przez dłuższą chwilę się zamyśla, a potem wstaje, chodzi niespokojny po szatni aż w końcu siada na krzesełku i mówi zdenerwowanie]

 

Teraz powiem o kimś kto mnie po prostu nie powiem obraził, ale mocno poddenerwował... Chodzi o Booker'a T. Co ty sobie myślisz ? To, że byłeś 5 razy World Heavyweight Championem w tym nędznym WWE upoważnia cię to zadzierania ze mną ? Może nie byłem tak dużo razy world champem, ale to jest moja lista zdobytych tytułów... I co łyso ci ? Pomarzyć to ty sobie możesz o tym jak będziesz tu w WCE jakimś Championem... Nie wiem po co tu przychodziłeś... Do takiej federacji ? Po to, żeby ktoś ci skończył tą karierę ? Na następnym ShowTime masz walkę z Shawnem Michaelsem. Z prawdziwą legendą i jeśli go pokonasz HBK odejdzie, ale to się nie stanie... Wiedz, że Shawn potrafi pokonywać idiotów, a totalnych idiotów, którym jesteś pokonuję z łatwością... Nie pojmuję twoich wypowiedzi... Są takie, takie po prostu płytkie... Jak zresztą ty... Potrafisz tylko kogoś obrazić... A ja wcale nie jestem obrońca innych tylko nie podoba mi się jak możesz odnosić się do kogoś takiego jak HBK. Ja, ja nie umiem walczyć ? Czy jesteś tego pewny ? Bo chyba nie... Puszczasz słowa na wiatr tak jak z tym, że przypominam Dodę... Jeszcze raz to powiem... Twoje wypowiedzi są płytkie i tyle... Nie masz rozumu tylko jakąś wodę albo te włosy już ci wrastają w mózg i tyle... Ja jestem jedynym fanem Michaels'a ? No i tu znów się mylisz... Kolejny raz błąd... Twoje wszystkie wypowiedzi to jeden wielki błąd... Sam jesteś błędem w świecie. Jesteś po prostu błędem w tym popieprzonym życiu... Zjawiasz się i oczekujesz, że każdy cię będzie uwielbiał... Niestety tak nie jest... Życie jest brutalne i ty o tym wiesz... Myślałeś, że jak tu przyjdziesz to od razu wszyscy cię obskoczą i będą od ciebie wszystko, ale tak nie jest... Na szacunek trzeba sobie zasłużyć i jak widzę jak ty to robisz to długo go nie zdobędziesz... To ja na teraz kończę, ale się jeszcze odezwę potem...

 

[Jeff podchodzi do drzwi, otwiera je, wychodzi i zamyka. Obraz kamery się urywa...]

  • Posty:  686
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1.jpg

[MVP wchodzi do szatni, siada na fotelu i zaczyna mówić]

Zacznę może od przeprosin. Po pierwsze przepraszam zarząd i was kibiców, że ostatnio mnie w ogóle nie widzieliście, ale miałem pewną sprawę do załatwienia, która mnie zatrzymała. Drugie przeprosiny kieruję do WCE Unified Tag Team Champion'ów, The Miza i Kurt'a Angle. Mam nadzieję, że Ezekiel się ze mną zgodzi co to tych słów. Przepraszamy za to, że jesteśmy od was lepsi. Cóż, tacy już się narodziliśmy i cały czas dążymy do tego aby być jeszcze lepsi, ale od was już jesteśmy lepsi i pokazaliśmy to w środę. Również w środę stało się to co już jakiś czas temu zapowiadałem. Rozpoczęła się nowa era dla Showtime. W środę, narodzili się najlepsi i jedyni w swoim rodzaju The Slayers, którzy zdominują całe WCE. Każdy z nas ma wyznaczone cele i każdy z nas osiągnie swój cel. Naszym mentorem jest Jack Swager, ale w The Slayers nie będzie czegoś takiego jak w Destination, że każdy musi robić to co karze mu przełożony. Jack będzie oczywiście decydował o wszystkim, ale na pewno nie będzie taki sam jak Batista. Ja i Ezekiel Jackson wkrótce zostaniemy nowymi WCE Tag Team Champion'ami, bo taki jest nasz cel. Pasy TT wkrótce wrócą do Złotego Brandu. Ten kto myśli, że zapomniałem o pasie Hardcore niech lepiej przypomni sobie co posiadam. Jest to oczywiście kontrakt na walkę o pas Hardcore w dowolnej chwili. W tej chwili o pas Hardcore walczy CM Punk i nie chcę się mieszać w jego pojedynek z Del Rio, bo w tej chwili moim celem numer 1 są pasy Unified TT. Ale później i tak wykorzystam swój kontrakt. Na następnym Showtime ja i Jackson zmierzymy się z nie byle kim, bo byłym WH Champion'em Triple H'em i Randy'm Orton'em, który jest w niejakiej stajni Revolution. Teraz pytanie, czy Revolution jest w stanie dorównać The Slayers ? Nie i nigdy nie będzie, bo to my jesteśmy najlepszą stajnią w WCE i na Showtime i żadne Revolution nie wejdzie nam w drogę i nie zniszczy naszych planów. Tworząc tą stajnię nie wiedzieli w co się pakują, bo to my rządzimy na ST. Przynajmniej będziemy mieli radość z pogrążania ich na każdym Showtime. Każdy z członków Revolution jest nikim w prównaniu do nas. Osiągniemy wszystko co tylko można na Showtime i w WCE zaczynająć od zniszczenia was. Jack Swagger, CM Punk, Ezekiel Jackson i Montel Vontavious Porter. Te nazwiska każdemu w WCE i na całym świecie będą kojarzyć się ze zwycięstwami i dominacją. Nikt ni jest wystarczająco dobry aby na dorównać. Jesteśmy i będziemy najlepsi. Na Showtime potwierzdziła się nasza dominacja. Prawie wszyscy wygraliśmy nasze walki. Tylko Jack przegrał, ale pokazaliśmy po tej walce, że jesteśmy jedną całością i pomagamy sobie w najgorszych momentach. Zasługujemy na szacunek każdego kto pracował lub pracuje w tej federacji, bo to my jesteśmy najlepsi. Może i w Revolution są dobrzy zawodnicy, byłe wielkie gwiazdy WWE i obecne WCE, ale i tak to my jesteśmy najlepsi i to my będziemy ządzić na Showtime. To tylko kwestia czasu aż pasy TT, Hardcore, i WH będą w naszym posiadaniu. Wróćmy teraz do mojej i Ezeke'a, walki na Showtime. Orton, zanim wysłuchasz to co teraz powiem lepiej wyczyść sobie uszy żeby się nie przesłyszeć. Ja i Ezekiel Jackson będziemy walczyć z tobą i Triple H'em, i pokonamy was bez żadnych problemów. Ja zgadzam się na tą walkę bez większego namysłu i jestem pewien, że Ezeke też to zrobi. Chociaż co tu sie namyślać skoro Stephanie wymyśliła tą walkę. Znów wygramy i pokażemy, że jesteśmy w stanie wygrać z każdym. Pokonaliśmy Unified TT Champion'ów, a teraz pokonamy Ortona i HHH'a. Orton, jesteś tylko marną imitacją prawdziwego wrestlera. Podróbką, tak samo jak jest nią twoje RKO. Nawet nie potrafisz sam wymyślić finisher'a tylko odgapiasz od mniej znanych wretlerów i dajesz mu swoją nazwę. To jest po prostu kpina. Jesteś taki sam jak ci wszyscy "wrestlerzy" z Revolution. Marne imitacje wrestler'ów, które myślą, że mogą dorównać profesjonalistom. Teraz omówię każdego z nich po kolei. Zacznę odTed'a DiBiase'ego. Gość, który tak jak cała reszta jego stajni nie potrafi walczyć. Gdyby nie Twój ojciec byłbyś teraz nikim, mógłbyś co najwyżej zamiatać podłogę w mojej szatni. Nie wiem jaak w ogóle zostałeś pretendentem do pasa Hardcore ? Ale wiem, że już po następnym Showtime nim nie będziesz. Jeszcze nic w życiu nie osiągnąłeś. No, po za pasem Milion Dollar Championship, którego dostałeś od kogo ? Oczywiście od tatusia. Nigdy pokolenie młodsze pokolenie wrestlerów nie jest takie dobre jak starsze więc ty i twój brat możecie skońcczyć z tym pięknym sportem. TO samo można powiedzieć o Randy'm Orton'ie, który także wypromował się dzięki ojcu. Podobno powiedziałeś kiedyś, że jeździłeś z ojcem na gale i poznawałeś świat wrestlingu od środka. Teraz wiadomo już dlaczego tak często dostawałeś pas. Dalej jest John Cena, pupilek fanów w WWE. Jesteś jedną, wielką piz** Cena. W ringu niczego nie potrafisz, a twoje zachowanie jest na miarę 5 latka. Nie wiem czy już się taki urodziłeś czy WWE zrobiło z ciebie taką cip* ? Idź lepiej błagać producenta z Hollywood i jakiś film w którym będziesz mógł zagrać super bohatera, bo podobnie jak cała twoja banda nie masz czego tu szukać. No i został Skip Shefield. Napakowany koksiarz, który myśli, że może pokonać kogoś takiego jak Jack Swagger. Nie wiem skąd wzieli się ci wszyscy z Revolution. Wszyscy jesteście daremni, a Shefield najbardziej. Dobra, na dzisiaj wystarczy. Pamiętajcie, to ja jestem Najlepszym i Najlepiej opłacanym człowiekiem w tym biznesie i nikt ani nic tego nie zmieni !

[Montel wstaje z fotela i wychodzi z szatni]

ksgj.png

 

 


  • Posty:  277
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.07.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Shawn-Michaels.jpg

 

[shawn wchodzi do sali konferencyjnej gdzie już zebrali się redaktorzy z kamerą. Na sali nie ma już prawie miejsca. Shawn wchodzi na mównicę chce coś powiedzieć ale nie zamyka usta. Znowu chce coś powiedzieć i mówi]

 

Witajcie wszyscy w podróży do najbliższego Showtime! Na dworze jest piękna pogoda i tak pomyślałem że przyjdę tu i może kogoś zastanę. Jak widać się nie pomyliłem. Nie obchodzi mnie kto miał być przede mną więc ta osoba sobie poczeka. No oczywiście wiadomo że największym gwiazdą czyli mnie się ustępuje miejsca. Pomówię trochę o najgorszej osobie i najgorszym wrestlerze jaki w ogóle chodził po tej ziemi. Już pewnie się domyślacie kto to jest. Oczywiście nikt inny jak nie Booker T. Myślałem że chłopak się już nie pojawi na Backstage. Ehhh poraz pierwszy i ostatni się mylę. Nosi się z tą płaską gębą po całej federacji i myśli ze jest fajny. Ale się myli. Jest niczym. Jest gorszy niż taka sprzątaczka kibli u nas w federacji. W tym biznesie jesteś nikim a ja największą gwiazdą jaka może być. To dzięki mnie ten biznes stał się popularny na całym świecie! A przez takich ludzi jak ty albo Cm Punka on maleje. Podobno ja się kryję za plecami Jeffa? Ty oszalałeś czy smarki z twojego spłaszczonego nosa ci mózg zalały? Chyba tak bo takie głupstwa walisz że szkoda gadać. Jesteś większą ciotą niż taki Justin Biber Jesteście 2 największymi ciotami jakie po tej ziemi chodziły. Świetnie byście się dobrali. To ja jestem Przeszłością, Teraźniejszością i Przyszłością tej federacji i Całego wrestlingu. Jeff to jest mój fan jak wiele milionów a nawet miliardów ludzi a ty nie masz nawet 1 fana. Ludzie przez ciebie uciekają z hali bo nie chcą oglądać twoją krzywą twarz. Ja jestem na Plakatach, Figurkach, tapetach, kubkach i wielu innych a ty na niczym. No może na koszu na śmieci, kiblu albo na kuwecie. Na następnym Showtime dostaniesz takie baty że popamiętasz je do końca życia. Ostatnio zaproponowałem ci walkę bez zasad. Tylko przez odklepanie. I dalej nie dałeś odpowiedzi. Co boisz się? Że złamię ci te marne kości? Że zbłaźnisz się odklepując jak mała dziewczynka? O to się nie bój. Ty już odklepywałeś wiele razy a ja jeszcze ani razu. Zakładano mi multimum dzwigni nawet 3 osoby naraz i nawet wtedy się nie poddałem a tobie nawet twoja babcia gdy zakładała odklepywałeś. Tą walkę będą oglądały miliony osób ale wiesz dlaczego? Bo ja będę walczył. Gdy na ustach komentatorów padnie słowo booker T a ludzie oglądają wrestling w telewizji od razu pojawia się cenzura i nie muszą cię oglądać. W twojej ostatniej wypowiedzi mówiłeś że byłeś moim fanem? To chyba wiadome. Każdy jest moim fanem. Nawet ja. Gdy rano wstaję z łóżka patrzę w lustro i mówię do siebie: Boże Shawn jaki ty jesteś przystojny i wysportowany. Jesteś idolem młodzieży jak to to robisz? No właśnie jak ja to robię? Ja ćwiczę. Nie chodzę po parkach i wcinam hod dogi albo frytki. Ja po parku biegam i rozgrzewam się. Ja powinienem być już dawno WCE Championem a nie marnować się w walkach z tobą. Walka z tobą jest moim najgorszym doświadczeniem. Wiesz czemu? Bo nie masz ani Ring Skilli ani umiejętności a na dodatek śmierdzisz. Tak właśnie ŚMIERDZISZ! Czasem warto zainwestować w Mydło i szampon oraz w gorącą wodę. Ja mam tego pod dostatkiem. Z tych twoich niby dredów wychodzą robaki. Ale kto by się tam dziwił? Jak się nie dba o higene. Pewnie zębów też nie myjesz? Boże co za obojniak. O mnie nawet napisano piosenke

 

 

Bohater. Tak się ta piosenka nazywa. Bohater czyli osoba która jest wzorem dla ludzi. Która pomaga ludziom i która coś potrafi. To ja jestem tym bohaterem. Ty nawet nie masz co marzyć. Ja tworzyłem niezapomniane Historie. Najlepsze Fedy. Najlepsze tag teamy. Dostawałem nagrody za najlepszego zawodnika roku. Ja jestem kimś a ty nikim. Ostatnio tak się chwaliłeś tymi marnymi pasami zdobytymi ponad 12 lat temu. Człowieku! Opanuj się. Teraz jest rok 2011 a nie 1991. Te pasy nic nie znaczą. No chyba że dla tego twojego zmarniałego mózgu to nie dociera. Lepiej pakuj się szybko i nie uciekaj i nawet nie pokazuj się na ShowTime bo będzie z tobą źle... A ty dalej że jestem gruby. Człowieku. Jak masz nam tu zanudzać swoimi marnymi wykładami o zdrowym jedzeniu to nawet się tu nie pokazuj. Poraz chyba setny ci mówię. JESTEM CHUDSZY NIŻ TY! Dalej nie dociera? To lepiej idź do specjalisty. No ale nawet on ci nie pomoże. Jesteś starym piernikiem. Powinieneś już dawno zakończyć karierę. Ludzie w twoim wieku już dawno siedzą na kanapie, objadają się chipsami i oglądają Mode na sukces. Ale jeśli dalej chcesz walczyć w ringu ze mną to przygotuj się na wylądowaniu w szpitalu z wszystkimi kończynami w gipsie i rurami większymi niż twoje otwory. Ciebie pokonał by nawet taki marny Jackson który dalej myśli że jest niepokonany i dalej się myli. Czy ty umiesz powiedzieć coś innego niż te twoje marne: Can You Dig It, Sucka? Jak widać chyba nie. No ale takim dziadką się zdarza. I jeszcze w tym wieku. Jak chcesz możesz wrócić do tego marnego WWE. Powtarzasz że zrobisz mi tam jakieś marne akcje. Ale ty nawet nie podniesiesz nogi na 5 centymetrów. Ale co innego ja. Ja podnoszę moją nogę na ponad 2 metry. Jest to chyba najłatwiejsze co może być ale nikt tego nie potrafi a moje Sweet chin music powala Każdego rywala. Nic mi nie stanie na drodze po pasy. Szczególnie ty Booker. Ty jesteś nikim. Nędznym zapychaczem. Mówiłeś że chciałbym być jak inni. To chyba Inni by chcieli być tacy jak ja. To taki Rock albo Underteker by chcieli być tacy jak ja. Na pewno nie tacy jak ty. Ja jestem lepszy od nich i na pewno od ciebie! Nawet gwiazdy na niebie wiedzą że jestem najlepszy i nawet one chcą być tacy jak ja. Już niedługo na moim ramieniu będzie spoczywał główny pas tej Federacji i to ja będę najdłuższym posiadaczem tego pasa. Podobno ostatnio jak robiłeś sobie zdjęcia to pękły 3 aparaty. No ale to było do przewidzenia. Kto by cię tam chciał oglądać. Dobra co ja będę mówił o nim. On jest nic nie warty. Tak samo nic nie warci są ta grupa nowa. Jak ona się tam nazywała? Sleyrer? Slayters? A nie ważne. Oni też są nikim. Nie wiem po co tacy ludzie się łonczą w grupy. Chyba tylko dlatego by się bardziej pogrążać. Są oni nic nie warci. Osobno są nie warci i razem tak samo. Jak wiadomo Stajnia Ortona jest Sto razy większa. John Cena, Skip, Orton to jest niepokonana trójca. Ona was zniszczy. Ale wiecie kogo tam brakuje? Mnie! Ja powinienem tam być zamiast Dibiasego. I co że ma kasę. Ale to ja mam umiejętności i doświadczenie. Już niedługo stajnia CM Ćpunka pójdzie na dno. Ostatnio oglądałem najlepszą komedie jaką udało się nagrać. Śmiałem się do łez. A wiecie co to było? Przemówienie Punka. Mówił o złych rzeczach. Ale zapomniał o jeszcze jednej. O sobie! Robi wam pranie mózgu o tych złych używkach. A sam po zakończeniu pali w kanciapie i wciąga biały proszek. I to dlatego gada takie rzeczy. On chce być tym wyjątkowym. Ale chyba Największym ćpunem w historii ziemi i Wrestlingu. To ja jestem numerem 1 w tej federacji. Ty i booker lecicie na 2 fronty. Tu walczycie i jeszcze WWE. I co jeszcze ROH? Stoch? Może TNA albo AGD? Ja jestem w przeciwieństwie do was wierny jednej Federacji a nazywa się ona: Wrestle Championship Entertaiment. Jest to najlepsza federacja wrestlingowa. Ale ma 2 wady. Bo jesteście tu Wy! Jakbyście wy zniknęli ta federacja by była idealna. Wysokie ratingi dzięki mnie. Więcej przestrzeni oraz czystości której wam brak. Kiedy ty Punk myłeś się? Ty nie powinieneś zakładać stajni tylko Tag Team z Bookerem. Nazwalibyście się The Smroders. Zakończyłem już wiele karier w tym 1 w tej federacji. Marnego Stinga. Jest on już przeszłością. A teraz czas na was. 2 marne kariery które są łatwe do zakończenia. Teraz zaczyna się Era Shawna Michaelsa. Już nie przegram żadnej walki. Mój theme czyli ,,Sexy Boy'' Pasuje do mnie Idealnie. Jestem Sexowny. Intesencja wysportowania. Nie znajdziecie u mnie ani kilogramu tłuszczu. Ja w przeciwieństwie do tych 2 łamag trenuje, Biegam i ćwiczę. Dbam o siebię. A taki Punk przed 50 będzie leżał w łóżku z milionami chorób. A tutaj Booker jest największą chorobą. Ma zaniki pamięci, Brakusumiejętnos. Już niedługo on będzie to rozsiewał. Ale na pewno nie na mnie. Ja jestem Bohaterem. To ja jestem Gwiazdą. Niewiem czy Punk kiedyś wygra. Ale jak wiadomo szczęście jest tylko dla głupich. A Booker i Punk są głupi. Ale Nawet booker ze szczęściem nie wygrasz ze mną. W tej federacji nic nie osiągniecie wy Dwaj. Jest to dla mnie najlepszy okres. Okres dominacji i okres przyszłych wygranych. Będę posiadaczem pasów. Nawet sam mogę wygrać pasy Tag Team. Nie potrzebuje tag team partnera. W moim narożniku może stać jakaś Diva, Jakiś widz albo nawet szmaciana lalka. Na pewno bym się nie zmienił. Bo każda wygrana to tylko moja zasługa i moich umiejętności. To ja jestem najsilniejszym najszybszym i najlepszym człowiekiem świata! Nie wiem jak ci chypokryci i tumany mogli nawet dostać się do tej federacji. A może Nasza pani GM ma dla nich inną posadę? Na przykład czyszczenie kibli. To by było coś w ich wykonaniu. Te prowadzenie szczotki. Te polerowanie toalety. To by było dla nich coś. Każdy jest lepszy od was 2. Nawet taki... Nawet szkoda mi mówić kto. Ale każdy. Ja mam wsparcie od rodziny i od fanów. A wy. Nie macie wsparcia od nikogo! Nawet wasza własna Babcia jest od was lepsza w ringu i przy micskillu. Dajcie mi przynajmniej jeden argument aby wam nie zrobić krzywdy. Nawet ten jeden zasrany argument. Aby był dobry. Ale jeśli mnie mocno wkurzycie nawet on wam nie pomoże. Wy jesteście jak takie dwa potwory których wszyscy unikają i nie chcą mieć z wami nic do czynienia. Nikt nie chce na was patrzyć ani was słuchać. Was głos i wasze przemówienie wlatuje do ucha a wylatuje drugim bo nikt nie chce nawet zapamietać co wy mówicie. To przez was ten biznes staje się coraz gorszy. I ja to zmienię. Bo ja jestem Shawn Michaels i nikt tego nie zmieni. Wam nawet najlepszy stylista/fryzjer/manikiurzysta i inne takie w jednym nie pomoże. Ani nawet nauczyciel walki was nie nauczył niczego. Umiecie jakieś Pięć ciosów na krzyż i tyle. Booker już niedługo usłyszysz te słowa: Pojedynek przez odklepanie przeciwnika wygrał Shawn Michaels! Tylko zgódź się na ten pojedynek co ci zaproponowałem. Pokaż że masz przynajmniej pół procenta jeszcze tej twojej marnej odwagi. Albo najlepiej uciekaj i nie pokazuj się na ShowTime. Wstydu oszczędź! Mi dojście do tej federacji było łatwe. A wy musieliście wręczyć dużo kasy aby się tu przynajmniej wpisać na listę rezerwowych. Ale tak to jest. Ludzie przychodzą i odchodzą. A wiecie dlaczego odchodzą? Bo widzą mnie i już się boją abym nie zrobił im krzywdy. Wy dwaj i wszyscy inni możecie brać przykład ze mnie. Wszystko to co potrafię nie znalazło się tak o. To wszystko dzięki długim treningom. A wy nawet nie trenujecie pięciu minut bo po truchcie macie taką zadyszkę że szkoda gadać. Najlepiej to załóżcie sukienki, nałóżcie perułki na te swoje tłuste włosy i stańcie przy kimś narożniku jako ,,Managerka'' Bo na tyle was stać. Po raz kolejny powtarzam i będę to powtarzał. Na najbliższym Showtime Wygram moją walkę z tym nędznym Bookerem. Nie po to ćwiczyłem ponad 30 lat aby przegrać z kimś takim i zakończyć karierę. Ja jestem tu po to bo to kocham. Kocham ring i te emocje i adrenalinę. Nic mi bardziej nie poprawia nastroju jak walczyć z kimś w ringu i zniszczyć go. Może nie jestem młody i nie mam 20 lat ale jestem nawet lepszy niż nie jeden 20 latek. Mam lepszą kondycję i więcej sił niż nie jeden młody człowiek. Szkoliłem ludzi którzy wychodzą na gwiazdy. A was kto szkolił? Nikt! I na tym to polega. Trenowani przez Shawna to się równa Wielkie gwiazdy. Trenowani przez jakiś amatorów to równa się nikt. I właśnie o to chodzi. Wy jesteście niczym. Mnie akurat nikt nie trenował ale ja doszedłem do wszystkiego sam. Nikt mnie nie musiał uczyć. Sam się tego nauczyłem i opanowałem wszystkie chwyty do perfekcji. Już po przegraniej walce ze mną będziecie słyszeć 2 słowa Suck It! Ale to dopiero po mojej wygranej na przyszłym ShowTime! Chętnie bym zawalczył w Handicapie. Dwa kontra jeden. Ja kontra dwie największe łamagi w tej federacji. Ja nie oglądam się za siebię. Ja nie wspominam przeszłości tak jak Booker. On tylko to pamięta i dalej żyje w tym swoim wybójałym świecie baśni i jego wygranych. Ale już niedługo ja sprowadzę go na ziemię. Jak mawiał jakiś tam uczony ,,Trzymaj się blisko przyjaciół a jeszcze bliżej wrogów''. Ale ja tego nie spełnię! Nie chcę być otruty ich smrodem. To przez nich powstaję dziura ozonowa. Ja zasługuję walkę o pas a nie na przyszłym Showtime ten marny punk będzie walczył o pretendenta. Przecież on na takie coś nie zasługuje! On nie zasługuje na bycie nawet w tej federacji. Każdy który mi wejdzie w drogę dostanie Sweet chin music. Już niedługo sędzia podniesie mi rękę jako znak zwycięstwa a tego marnego Bookera będą znosić na noszach. Nie wiem czemu dostałem walkę o moją karierę. Przecież jestem najlepszy. Ale to tylko motywacja aby jeszcze bardziej zniszczyć tego marnego Bookera. A gdy już z nim skończę zabiorę się za tą marną stajnię CM Ćpunka. Nie wiem co on teraz ale mogę się domyślić. Pewnie znowu wciąga krechy. A booker? Pewnie siedzi znowu przed tym swoim komputerem i ogląda redtube albo youtube.

 

[shawn zchodzi z mównicy i robi swój taunt i napręża mięśnie. W tłumie słuchać szepty: Boże jakie on ma mięśnie. A z innej części tłumu słychać oklaski. Shawn znowu wchodzi na mównicę i mówi.]

 

Widzieliście to? Te mięśnie ma tylko dobrze prowadzący się człowiek. Ja prowadzę zdrowy tryb życia. Ale co ja mówię. Choć o moich mięśniach można mówić w nieskączoność.

Niedługo ziemia będzie się trząsła. Ale nie ze strachu. Tylko dlatego że nasz Booker T będzie szedł przez ulicę. Niedługo będzie ważył tonę albo nawet więcej. Booker nikogo nie obchodzi to że wygrałeś jakieś tam King of the ring. Ten turniej był tylko dla największych Jooberów w całej historii wrestlingu więc tylko dlatego się tam znalazłeś. Ty już nigdy nie będziesz taką osobą jak kiedyś. Będziesz jeszcze gorszy. A nawet już jesteś do bani. The HeartBreak Kid Shawn Michaels podoła każdemu wyzwaniu. Ciebie i Tego marniego Punka trzeba zniszczyć i sprzątnąć z ziemi. A dla tych co nie wieżą w to co mówię mam dwa słowa!

 

SUCK IT


  • Posty:  1 019
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ohh...Dawno mnie nie było, pewnie się troszke stękniliście za niezniszczalnym Ezekielem Jaksonem co ? Dobra nieważne no co zaskoczeni ? Może niektorzy pamiętają jakie mam plany na przyszłość w tej federacji i to właśnie te plany powstanie nowej grupy najlepszej w Wrestle Championship Entertaimetn czyli The Slayers.Teraz ShowTime i całe WCE należą do nas, nasza dominacja pochłonie każdego Wrestlera z ShowTime może jeszcze raz przedstawie naszych członków.Cm Punk-powrócił do federacji w świetnym stylu i dołończył do naszej grupy i to on będzie przyszłym Hardcore Championem, właśnie teraz wiecie dlaczego nie wygrałem tej walki 1# na PPV WCE.Mieliśmy już plany co do tego pasa że zdobędzie go Cm Punk.Jack Swagger mój przyjaciel który zostanie nowym World Heavyweight Championem i wiem że pokona każdego a konkretnie chodzi mi o Aktualnego posiadacza tego pasa Sheltona Benjamina.No i Ja oraz mój Tag Team Partner MVP i właśnie my zdobędziemy pasy Tag Team Championship.Na ShowTime udowodliśmy że jesteśmy lepsi od aktualnych Tag Team Championów mianowice The Miz i Kurt Angle, pokonaliśmy ich na ShowTime raz teraz odbierzemy pasa które trafią do lepszego rosteru jakim jest ShowTime.Właściwie wkrótce sam roster będzie nazywał się The Slayers bo teraz nasza grupa panuje w tej federacji.

Jednak jest osoba która sobie sprawiła bardzo złą opinie od grupy The Slayers tą osobą jest Jeff Hardy !! Mam gdzieś kto to jest ale poprostu spotka cię teraz los Ted'a czy Shawn'a Michaels'a chętnie chciałbym się z tobą spotkać w ringu ale mam inne sprawy na najbliższej gali ShowTime.Jednak zapamiętaj to że nie ominie cię zemsta z mojej strony, no przykro mi że dopiero się tu pojawiłeś a tak szybko z tobą skończe Jeff.Właściwie nie tylko ty bo każdy kto nie jest czlonkiem The Slayers popamięta nas na całe swoje życie.Wiem że teraz każdy mówi o nas i wiem że za miłe to rzeczy nie są ale wkrótce każdy będzie darzyć nas szacunkiem bo nie będzie mieć innego wyboru.Następna sprawa to mój można powiedzieć były wróg HBK Shawn Michaels i dostałem informacje że ma walczyć o swoją kariere z Bookerem T.No Stinga już się pozbyliśmy z tej federacji mam nadzieje że Booker T jest na tyle doby żeby go pokonać i wyeliminować z WCE ale raczej żeby go pokonać trzeba być tylko na poziomie Przedszkola.Już niemam z tym człowiekiem nic wpsólnego ale życze żeby opuścił moje Show.

Cm Punk, MVP, Jack Swagger oraz Ezekiel Jakson to ludzie którzy są przyszłymi dominatorami tego rosteru to dopiero nasz początek ale wiem że przebijemy swoją władzą, Destination czy jakieś inne Rudos'y.Mam już kilka osób ktore powinny ucierpieć za to że nas obrażają ale spokojnie dojdziemy do tego.Więc jak wspominałem że już mam zajęcie na ShowTime chodziło mi o drugą walke Tag Team Ja i MVP zmierzymy się z Randym Ortonem i byłym World Heavyweight Championem Triple H.NIby obaj mają dobrą przeszłość ale liczy się to co się dzieje teraz czyli władza te Slayers, Ja i MVP zniszczym bez problemów tych dwoch nieudaczników a w przyszyłym czasie zostaniemy New Tag Team Champion'ami i nitk nie zdoła nam odebrać pasów.Wszystkie pasy z ShowTime trafią do członków naszej grupy.Jeśli ktoś jest chętny aby się nam sprzeciwić chętnie zapraszamy na RIng nie obawiamy się nikogo tylko nas się można obawiać, nikt nie jest tyle wart ile nasza grupa i nikt jej nigdy nie zniszczy.Jesteśmy skazani na sukces i wkrótce to udowodnimy.Właściwie nasza Grupa gości też jedną kobietą a jest nią Serena ale niemam nic przeciwko że Cm Punk ją do nas sprowadził.Do tego czasu z grup WCE dominowała inna Grupa ,,Destination'' teraz nastała nowa era ,,The Slayers'' i teraz czas na nas.Nie będe porównywał naszych grup bo różnimy się od nich praktycznie wszystkim bo my posiadamy to co potrzebne jest nam do zwycięstw.

Do Szatni Jaksona Wchodzą Członkowie The Slayers i Obraz się Urywa


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

skipsheffieldseason1wwe.jpg

[skip siedzi na ławce przed budynkiem WCE, przywołuje do siebie przechodzącego kamerzystę i zaczyna mówić]

Mam chwilkę czasu to akurat byśmy coś nagrali. Nie zajmę Ci dużo czasu, bo jak widać mój przeciwnik na ST jeszcze się nie pojawił od mojej ostatniej wypowiedzi. Może dotarło do niego że porwał się z motyką na słońce i zaczyna wątpić w swoje możliwości jak i w tych swoich nieudaczników. Zobaczył, że na tle Revolution ta cała jego grupka wygląda jak zbiorowisko zagubionych dzieci. Posłuchał kilku wypowiedzi Punk’a co już może doprowadzić do obłędu, jak wszyscy inni domyślił się, że „pewna sprawa”, która spowodowała nieobecność MVP i za którą przepraszał to jakiś kolejny areszt czy odwyk no i do tego dotarł do niego ten bełkot Ezekiel’a który średnio potrafi się wysłowić. Po tym wszystkim nic dziwnego że zwątpił… Jeśli a resztki rozumu zrozumie że nie ma co się bawić w dominacje z takimi kompanami. Nie przy takiej konkurencji. Zrezygnuj Jack, jeszcze nie jest za późna. No albo po prsotu pilnuje 24/dobę swojej żonki co by wyjasniało czemu jeszcze się do mnie nie odezwała hehe. Dobra ale nie będę mówił o nieobecnych, poczekam, może się odezwie i mi dopowie. Skupie się innym członku Slayers, który bardzo chce rozwścieczyć byka i zrobić sobie we mnie wroga. Mowa oczywiście o CM Punk’a. Swoją drogą mam wrażenie że Jack i Ty specjalnie aranżujecie tą sytuację. Jego nie ma, Ty mnie atakujesz słownie, chcecie żebym swoją uwagę przerzucił z nadchodzącej walki na Ciebie i wydaje Wam się, że to da Jack’owi większe szansę? Heh nie Punk, to nic nie zmieni, ale przechodząc do Twojej wypowiedzi. Punk owszem, nie mam żadnych większych osiągnięć, i nigdy nie mówiłem, że mam. I to mnie różni od nieudaczników, którymi się otaczasz. Ja jestem na początku swojej drogi, zadebiutowałem w WWE jako członek dominującej stajni, niestety brakowało na wtedy doświadczenia a moja kontuzja skazała całą grupę na porażkę. Potem wróciłem ale już nie do WWE, wróciłem do najlepszej federacji świata czyli WCE i w swoim debiucie pokonałem dwa ogromne nazwiska świata wrestlingu, John’a Cenę i Chris’a Jericho udowodniając swoją siłę. Jak na mój gust jak na jeden rok jest całkiem nieźle, zwłaszcza, że teraz wraz z Revolution będziemy tworzyć historię. Bronisz tak zaciekle swoich koleżków ale spójrz prawdzie w oczy. MVP- 6 lat w WWE, zero znaczących sukcesów, co najwyżej nędzne pasy US którymi nikt poważny się nie interesuje. Ezekiel- 4 lata, zero osiągnięć, na dodatek szybko zrzucili go do brandu dla tych co do niczego się nie nadają czyli ECW gdzie owszem był mistrzem, przez minutę… No i Jack Swagger również 4 lata i co? Owszem był raz mistrzem, na farcie, pokonując leżącego przeciwnika, broniąc pas tylko dzięki możliwości DQ i tracić go szybko na rzecz kurdupla w kolorowych ciuszkach… Yhhh Punk owszem ja nic nie osiągnąłem, jeszcze, jestem na początku. Oni? Szkoda gadać, sam widzisz jak to wygląda. Jak mówiłem wcześniej dziwię się że nie Ty tam jesteś liderem bo jako jedyny masz jakiekolwiek godne uwagi osiągnięcia. Ale to już Wasza sprawa… Idźmy dalej. Zarzucasz mi, że całą karierę, byłem czyimś ochroniarzem. Jeśli chodzi o Nexus, owszem, to były moje początki na głębokich wodach i wtedy plan Wade’a wydawał się sensowny, dzięki niemu siłą zdobyliśmy kontrakty po tym żałosnym NXT… Nie powiem żebym żałował, bez tego moja historia mogła potoczyć się inaczej. Co do stanu obecnego. Pamiętasz może Evolution? Który z tamtej 4ki był przydupasem? No? Właśnie… Żaden, było to 4 mężczyzn, każdy był ważny i bez każdego z nich nie byłoby całości. Tak samo jest u nas, więc Punk nie mów mi, że jestem przdupasem! Zastanów się zanim coś powiesz!!! ZASTANÓW SIĘ!!! JEP! JEP! JEP! ZACZNIJ UWARZNIEJ DOBIERAĆ SŁOWA!!! BO ŚCIĄGNIESZ NA SIEBIE SZARŻĘ BYKA!!! JEP! JEP! JEP! JASNE?! CZY TO JEST DLA CIEBIE JASNE!!! JEP! JEP! JEP! UWAŻAJ CO MÓWISZ!!! JEP! JEP! JEP!

[skip zrywa się, kopię śmietnik, co go trochę uspokaja, bierze parę głębokich oddechów, schyla się i wyciąga z torby puszkę piwa. Wypija jednym ciągiem całą po czym rozgniata ją sobie na głowie]

Widzisz Punk, to jest napój prawdziwego mężczyzny! Ale przyniosłem to tu trochę w innym celu. Chciałem wykazać bezsens Twoich słów z ostatniej wypowiedzi. Bo przemowie na temat szkodliwości alkoholu wyjąłeś puszkę Pepsi i demonstracyjnie ją wypiłeś. Czy Ty jesteś naprawdę aż takim kretynem? Mówisz o zdrowym życia i udowadniasz to przy pomocy pepsi? Hipokryto… Piwo jest wyprodukowane z samych naturalnych składników, czysta natura, przy okazji jest pyszne i w odpowiednich ilościach ma zdrowy wpływ na organizm. Pepsi? Wiesz, że tym można odrdzewiać rury? Chemia w czystej postaci, co najmniej 10 razy bardziej szkodliwa niż piwo. Twoim argumentem jest fakt, że nie uzależnia. Punk, uzależniają się tylko słabi ludzie. Może, dlatego tak się tego boisz, wiesz, że jesteś słaby i podatny na wszelkie uzależniania. Nie wiem, co przeżyłeś zanim zacząłeś głosić ta tandetną filozofię, nie wiem w jakim rynsztoku się wychowałeś ale musisz być bardziej przekonujący. Nikt myślący nie kupi Twoich bredni Punk… Patrząc na tą biedną dziewczynę, która była obecna podczas Twojej wypowiedzi naszło mnie, że jesteś typowym kandydatem na Twórcę sekty. Bazujesz na naiwności i słabościach ludzi skrzywdzonych przez los i wlewać im do głowy swoje słowa niczym truciznę. Jesteś fałszywy Punk, tak bardzo fałszywy… Mam nadzieję, że gdy Ted się z Tobą rozprawi i ja będę miał okazję kiedyś stanąć z Tobą w ringu. Chociaż po tym, co zrobię z Twoim szefem, wątpię, że ta Wasza stajnia przetrwa… Jaka głowa, takie całe ciało, jaki lider tacy jego ludzie… Widziałeś filmik który pokazałem wcześniej? Jack jest słaby Punk, co czyni słabym każdego z Was. Gdy go zniszczę, na celowniku byka możesz znaleźć się Ty. W środę walczysz z Ted’em o miano #1 contendera do pasa HardCore. Hardcore? Ty? Co pizdeczka gadająca cały czas o czystości, drżąca cały czas o swoje zdrowie może wiedzieć o tym słowie? No co Punk? PYTAM SIĘ CO?! TY I HARDCORE?! JEP! JEP! JEP! JESTEŚ ŻAŁOŚNY PUNK!!! JAK CAŁA WASZA STAJNIA!!! JEP! JEP! JEP! SŁABY LIDER, SŁABA GRUPA!!! PAMIĘTAJ TO!!! JEP! JEP! JEP! TU MASZ HARDCORE!!! JEP! JEP! JEP!

[skip znów sięga do torby tym razem wyciągając butelkę z piwem. Otwiera ją zębami, wypija znów jednym haustem, rozbija sobie na głowie, i ze strużką krwi spływającą po twarzy zbliża głowę do kamery]

JEP! JEP! JEP!

TO SHOW TIME COMES BULL TIME!

JEP! JEP! JEP!

[Po czym bierze torbę, odchodzi i wsiada do limuzyny która właśnie podjechała]

 

 

 


  • Posty:  105
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

bookertn.jpg

Booker siedzi sobie na ławce obok parku, nagle zauważa kamerzyste... Prosi go o włączenie kamery

Siemanko, jak widzicie to znowu Ja. Jak codzień przechadzam się po parku, ale dzisiaj już to zrobiłem. Teraz siedze sobie spokojnie na ławce i rozmyślam o Shawni'e Michaels'e. Jak on wogóle śmie się do mnie tak odzywać!? To ja jestem main eventerem tej federacji. Shawn, pokonałbym Ciebie w każdej stypulacji wrestlingowej. A propo stypulacji, zgadzam się na stypulacje w naszej walce No Ropes Barbed Wire Subsmission Matchu! Będziesz płakał kiedy polecisz w stronę kolczastych drutów, a potem odrazu odklepiesz kiedy Ci założe na tobie obojętnie jaką dźwignie. Przez całą noc będziesz odczuwał ból... Stary to będzie dla ciebie pogrom! Na ringu zesrasz się z bólu! Lepiej niech w walce zainterweniuje twój największy wielbiciel Jeff Hardy, bo inaczej przegrasz. Sorka, pomyliłem się, nawet kiedy Jeff zainterweniuje to i tak nie masz szans. Po walce pewnie uciekniesz do mamy i tam się popłaczesz. Kurde zapomniałem, nawet twoja matka Cie nie kocha. To pewnie musi boleć... Nawet mnie to nie obchodzi. Niby miałbym się tobą przejmować?! Jesteś zerem Shawn!!! Schowaj się pod ring i nie wychodź z pod niego! Pod ringiem pewnie spotkasz człowieka równego sobie, a mowa tu o Hornswogglu... Nie no dobra, nie będę go obrażał tym, że jest równy z tobą Shawn! Ten malec spinował by Cie po jednym uderzeniu haha. HBK co ty wypiłeś, bo to spirytus i wódka nie jest!? Twoja mama gdy poleciała na wakacje do Warszawy krzyczała Gdzie jest krzyż!?

Booker zaczyna znowu się przechadzać po parku

Dobra, teraz trochę pomówie o Jeffi'e Hardy'm. Ty chyba coś nie ogarniasz!? Powoli zaczynasz mi przypominać twojego grubego brata. Poprostu jesteś następną "The Big Ciotą". Kiedyś tą ksywkę nadałem Shawn'owi, ale teraz ty na nią zasługujesz... Ciebie też chyba matka nie kocha... Tak samo jak Shawn jesteś najgorszą gwiazdą tej federacji. Ja będę następnym mistrzem WCE. Ta federacja jest dla mnie stworzona. Gdy tylko dostałem propozycje aby tu występować porzuciłem WWE. Chciałbyś być jak Ja!? Wiem to, bo jestem najlepszy w tej federacji. To tylko kwestia czasu, kiedy wygram walkę z Shawn'em. Jeff, a może ty też chcesz mieć ze mną walkę!? Nie no dobra, co ja wygaduje? Zgniutłbym Cie w ringu na skwaszone jabłko. Dobra, nie ma już o czym mówić. No to nara !!!



 

Can You Dig It, Sucka!?!?

  • Posty:  1 176
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

2325312.png

 

(Kamera ukazuje Sheltona wychodzacego ze swojej szatni. Idac korytarzem zauwaza kamerzyste, ktory kieruje sie w strone szatni jakiegos innego wrestlera po czym zagwizdal. W owej chwili kamerzyst ucieszony podbiega do Sheltona po czym zaczyna krecic. Benjamin zaczal mowic...)

 

Nooo, i tak ma to wygladac. Ty masz sie kierowac do nikogo innego tylko zawsze w moja strone, gdyz to ludzie, choc sa durni jak stado pijanych szkockich krow chca w tej chwili tylko i wylacznie mnie wysluchiwac a jako, ze jestem NAJLEPSZYM WRESTLEREM W HISTORII TEGO BIZNESU to wszyscy winni wiedziec, ze slowa padajace z moich zlotych ust sa najwazniejsze, najbardziej rozrywkowe i co najwazniejsze warte wysluchania...Dobra, przejdzmy do rzeczy...Pierwszymi, ktorzy dostapia zaszczytu, ktorym jest zwrocenie swojej uwagi na siebie sa Evolution...czy tam Revolution...Damn, it doesn't matter which faction name's correct...No tak jak sie mozna bylo spodziewac, ze od momentu mojego zdobycia pasa WHC ludzie wiedzac, ze odebranie mi go jest praktycznie niemozliwe zalozyli sobie stajnie. Pol biedy od strony nazwy, gdyz nie jest wcale taka zla lecz patrzac na sklad to normalnie do glowy przychodza mi tylko i wylacznie zle slowa, ktore zostana rzucone w wasza strone. Zacznijmy od goscia, ktorego tak sie sklada najlepiej mozna zjechac i najlatwiej...Januszek PrzeCena...Wiesz co, wielkim zaskoczeniem byl fakt, iz opusciles WWE by tutaj przyjsc, jednakze jeszcze wiekszym zaskoczeniem moze byc powod dlaczego. Powiedz nam dlaczego?...Wiesz co, moze ja powiem...Przyznaj sie sam, ze tylek Vince'a nie smakowal juz tak dobrze, kiedy ten zadecydowal sie odsuwac cie od walki o glowny pas WWE. Lizanie jego tylnich policzkow bylo OK, kiedy byles za to solidnie nagradzany lecz kiedy takowe czasy sie skonczyly, piszczenie przedzzkolakow sliniacych sie na widok Justina Bieber'a juz nie wystarczalo i przylazles tutaj, by possac jajka komus z zarzadu by wspiac sie na gore...No, teraz przyznaj sie wielce bohaterze, przyjacielu sikajacych z radosci na cztery strony Swiata dzieci...Wiesz co, czasem sie zastanawiam co by sie stalo, gdybys tak pojawil sie gdzies publicznie z twoim przyjacielem, Bieber'em. Jestem ciekaw reakcji twoich fanow...Az strach pomyslec...Dobra, z totlanie zalosnych przenosimy sie dalej...Skip Sheffield...Zaraz, sekunda, a kim ty w ogole jestes? Skoro raczysz nazywac sie Bull to chyba trafiles w nie odpowiednie miejsce. W Pampelunie w Hiszpanii odbywaja sie coroczne gonitwy bykow wiec wydaje mi sie, ze tam winienes sie teraz znajdowac...Albo najlpeiej jak poprostu wrocisz na farme, z ktorej pochodzisz, zadomowisz sie szybciorem spowrotem, zaczniesz zywic sie tym, czym od dawna lubiales sie zywic czyli jakas pasza, zabawisz sie z krowkami i wszystko winno byc OK...Dalej, Ted DiBiase...W twoim przyapdku ani kasa, ani znany ojciec nie pomogly ci w osiagnieciu czegokolwiek...Jestes tak kiepski, ze nawet znany wszystkim Steve Wonder wygralby z toba grajac w pokera samodzielnie. Nie wiem czego ty tu szukasz ale dolaczenie do tak fatalnie sformowanej stajni ci nic a nic nie pomoze...Skoro masz tyle forsy to, nie wiem, zainwestuj je w gumki do majtek, lepiej na tym wyjdziez anizeli na truciu dupy kogokolwiek tutaj...Dobra, pryszedl czas na najwazniejsza IMO osobe w tamtym gronie...The Legend Looser, RKO whch stands for Randy's Kicked Out, The Leader of the biggest trash in the entire WCE, slower than The Great Khali, IMO worse than John Cena, mentally sick, Randyyyy Kartoooon...Hej, drewniaku, kope lat sie nie widzielismy...Nawet nie pamietam kiedy byl ten ostatni raz. By the way, did you enjoy watching mine winning over your friend Triple H? That was outstanding, wasn't it? Do tego zabralem mu ostatnia mozliwosc na bycie w gornie Main Eventer'wo, byla to dlaniego ostatnia deska ratunku, ostatnia prezerwatywa w paczuszcze, jego BYLA zona i w tej chwili moja OBECNA partnerka, General Manager of ShowTime, Stephanie McMahon. Alez ta laska jest gorrrrace, nie?...Ale wracajac do ciebie Randalku z glowa kartofla i postura drzewa jarzebinowego, pamietam, ze cos tam majaczyles na temat MOJEGO pasa WHC. Wiesz, tak tylko dla przypomnienia tonie powiem, na wypadek gdybys tego nie zalapal...To nie jest miejsce, w ktorym lizanie dupy ludziom z gory przynosi efekty wiec raczej twoja szansa na walke ze mna o pas jest rowna mniejsz niz zeru. Ze swoimi umiejetnosciami mozesz co najwyzej sprzatac zbierajac uzyte smoczki i buteleczki na cieplutkie mleczko podczas koncertow Justina Bieber'a...Nawet na taka robote ledwo bys sie zalapal...Moze kiedys byles dobry, do tej pory pamietam nasza konforntacje, jaka pierwsza o pas WHC. Wtedy jeszcze byles w miare godnym przeciwnikiem lecz teraz to juz inna bajka, Teraz to zapewniam cie z gory, ze poziom, na ktory masz szanse sie wspia jest tylko i wylacznie sprzatanie mojej szatni...Dzieki kartoflanej glowie moze zalapiesz sie na sprzatanie kuchni ale na twom miejscu tak daleko z marzeniami bym nie wybiegal...Ogolnie to radze ci sie zastanowic powaznie zanim wejdziesz w konforntacje ze mna...A teraz to wybacz ale sa jeszcze inni w kolejce, ktorzy pala sie bym im pokazal na czym polega zlote gadanie...

The Frajer...The Bajer...The Fryer...No, jak wam to bylo...The Slayer, o, tak chyba sie nazywacie...Kolejna stajnia, ktora autenycznie mysli, ze moze wspiac sie na szczyt. Mam pare slow do lidera, reszte czlownkow oleje, bo szkoda czasu. Swagger, jesli twoje seplenienie o zdobyciu WHC w przyszlosci bylo zartem to powiem, ze ci sie nie udal...dorosnij, przestan wybiegac z marzeniami tak daleko, zejdz wreszcie na ziemie, pojdz do logopedy i dopiero wtedy zacznij gadac. Jesli to bylo prawda to z toba jak widac nie jest najlepiej...Zalozenie stajni skladajacej sie z ochroniarzy Briana Kendrika, pseudo koszykarzy oraz wielce hardcore'owych ludzi stroniacych od picia, ktorych typ kobiety marzen jest Beth Phoenix nie pomoze ci w byciu najwyzej usadowionym w rosterze. By byc tak wysoko trzeba umiec mowic, nie zagryzac wlasnego jezyka podczas tej czynnosci, umiec walczyc, i co najwazniejsze posiadac ten "dar" bycia najlepszym. Patrzysz wlasnie na takowa osobe... OK, I don't wanna waste my time talking about you and your hopeless dogs...Goodbye for now...

Dobra, teraz czas zrownac slownie z ziemia kogos, kto ze zlotem nie ma nic wspolnego...You know who I'm referring to...His name, his name is Alberto Del Riooooooooo...And no one gives a goddamn Mexican's ass about that...Alberto, it is your DESTINY to lose to me at the next ShowTime. Like it is your DESTINY to be worse than me...Wiesz, twoje gowniane gadanie na temat mojego koloru skory jest poprostu zalosne, nie wspominajac o opisywaniu czyjegos wygladu czy zapachu jaki ktos wydziela...Rany, gosciu, ty chyba faktycznie jestes niedorobiony...Za rasizm ludzi karam w taki sposob, ze potem maja problemy do konca ich nedznego zycia i tak samo bedzie z toba. Odesle cie spowrotem do Mexyku, gdzie bedziesz mogl co najwyzej przechadzac sie uzywajac wozek inwalidzki po plantacjach kukurydzy...Z twoja inteligencja na lepsza robote nie masz co liczyc. Nie jestes godzien by walczyc ze mna, pas, ktory posiadasz nie ma zadnej wartosci patrzac na jego wlasciciela, jestes strasznie durny wysluchiwajac smieci, ktore padaja z twoich ust, gringo, masz kiepskie samochody co udowadnia, ze w tych sprawach nie masz najmniejszego pojecia, to tego jestes ogolnie zalosny i powinienes sie zwolnic i isc fasole uprawiac, Mr Bean...When ShowTime comes up, you'll see what The Gold Standard Shelton Benjamin is all about, you'll see why Double S and The Gold Trio are the most important things in WCE...Narazie mam dosc gadania do ciebie, dam ci rade, idz sie lecz brudny Robaczku, bo nikomu nie chce sie na ciebie patrzec...

Dobra, czas odniesc sie do was wszystkich...

 

(Widac Stephani, ktora wyszla ze swojego biura, podchodzi do Sheltona, caluje sie z nim przez chwile, po czym mowi mu, ze musza juz isc, na to Benjamin, aby chwile poczekala, bo juz konczy. Kontynuuje...)

 

Yeah, you morons, that's what I'm talking about...You all better get accustomed to this because you're gonna see this all the time...Dobra, w tej chwili maja sluchac mnie wszystkie mameje, ktore w jakis sposob staraja sie zwrocic moja uwage na nich...Wiece w ogole z kim zadzieracie? Macie pojecie jak niebezpieczne jest to gowno, w ktore raczycie pakowac swoje dupska? Od razu radze wam wszystkim, lepiej tego nie robic, bo to konczy sie zle...

You better all remember, Showtime is Shelton, WCE is Shelton, World Heavyweight Champioship belongs to Shelton and the only two things you can do about it are NOTHING and LIKE IT. And now, Double S is outta here...

 

(Stefcia z usmiechem na twarzy przytulila Shelton'a po czym oboje kieruja sie w strone wyjscia, gdzie wsiedli do Lancer'a Benjamin'a i odjechali z piskiem opon.)

 

f9740146ef2299a7841b514be93ac59a.png

 

bxdsfcb.png

49238945.png

wce.png

84995216.png

 

 


  • Posty:  605
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

tedk.png

 

[Pod Budynek podjeżdża wielka biała limuzyna. Wysiada z niej Ted i zmierza do swojej szatni gdzie czeka już kamerzysta]

 

O kurde, ale tłumy mnie witały. Widać że chcą powitać przyszłego mistrza Hardcore. Dawno nie widziałem tu takich tłumów chyba nawet w WWE, kiedy pojawiał się John Cena tylu ludzi nie było i to pokazuje to jaką gwiazdą jestem i całe WCE bardzo dużo zyskało po moim przybyciu tutaj. Pamiętam jak się tu pierwszy raz pojawiłem i miałem tak szczerze mówiąc lekką tremę, ale z czas to minęło i teraz mówię tu wprost to co mówię. Ostatnio słyszałem że nie jaki pan Benjamin uważa mnie że osiągnąłem wszystko dzięki kasie i wtyką mego ojca. Jednak w WCE mój ojciec nie ma żadnych bliższych kontaktów z oficjelami WCE, a moja kasa to tylko miły dodatek do tego co tu osiągnę. Shelton zastanów się bo nie chcę cię oceniać, ale jak ty się zachowałeś wygrałeś pas Wagi Ciężkiej tylko dzięki podstępowi i z poderwaniem pani GM Showtime. Sam nie wiem co on w tobie widzi, bo przecież twoja ksywka czyli Gold Standard to podróbka Goldust'a, ale to już twój problem bo jeśli ktoś nie umie sobie wymyślić ksywy tylko za pożycza sobie je od innych gwiazd to znaczy że nic w życiu nie osiągnie, ale dobra nie będę marnował na ciebie więcej mojego czasu, ale powiem ci że stracisz pas na rzecz Randy Orton'a, a całe REVOLUTION pomoże swojemu liderowi, nawet Stephanie ci nie pomoże gdy będziesz tracił przytomność przez ataki całego REVOLUTION... Już wielkimi krokami zbliża się Showtime. Na którym oficjalnie REVOLUTON zadebiutuję i jestem pewien że każdy z nas wygra swoją walkę i zacznie się nasz dominacja bo po to nasza stajnia została stworzona. Na pewne nie będziemy tworzyć sztucznej stajni bo The Slayers, chyba tak się to wymawia tak robi przecież jak w jednej stajni mogą być sami nieudacznicy bo przecież taki Swagger czy Jackson nic nie osiągnęli w przeszłości i nie wróżę im tu kariery bo to nie ta liga. Slayersi są po prostu nie udolni i żaden z nich nie ma szans na pasy, a powiem nawet że ciężko im będzie o walkę o te pasy. Choćby nawet dostali taką walkę to nie wygrają, a po walce będą atakować niczym Nexus w WWE i to potwierdzi ich nie udolność. Wiem że może powtarzam to słowo, ale Revolution zniszczy Slayers już na początku i jeśli doszło by do jakieś walki między naszymi drużynami to możemy porównać. Taki Swagger przecież nie ma szans z naszym liderem czyli Randy'm Orton'em bo to nie ta klasa i Swagger nawet nie zasługuję by walczyć z kimś pokroju Legend Killer'a. Potem najsilniejsi ludzie w stajniach czyli Ezekiel Jackson i Skip Shieffield, tu nasz Bull Time zniszczyłby tego Jackson'a w parę sekund i jeszcze do tego sprawił by mu wielki ból, chyba żaden z fanów by nie gwizdał gdyby się tak stało, a ja myślę że nawet wprost przeciwnie. Potem jest jeszcze M.V.P i John Cena. Wiadomo że tu wynik jest podobny jak w poprzednich walkach bo John to bardzo doświadczony zawodnik, był wielką gwiazdą w WWE, jednak po przyjściu tu musi tak jak każdy zaczynać od początku, a M.V.P pan który walczyło o pas Hardcore, ale wiadomo że go nie wygrał i jeszcze te jego movesy. Mam tu na myśli to Ballin Elbow, nikt nie chce patrzyć jak Montel pokazuje że jest nikim w WCE. Na sam koniec zostawiłem sobie parę Ted DiBiase i CM Punk. Tu nie trzeba mówić kto wygra bo to każde dziecko wie, ale ostatnio zobaczyłem że przy boku Streight Edge Warrior'a pojawiła się Serena. Ta kobieta tyle musiał znieść przez tego głupca, przecież straciła włosy bo ten cholerny histeryk zażyczył sobie by każdy z czystego społeczeństwa ogolił sobie głowę na łyso i tak kobieta to zrobiła. Jednak po pewnym czasie on też dowiedział się jak to jest być łysolem. CM wiesz że czeka nas walka na najbliższym Showtime i tam zmierzam pokazać klasę i dzięki temu ponownie stanę się pretendentem do pas Hardcore, którym już zostałem na PPV tylko ktoś sobie umyślił żeby ciebie wkręcić, ale mówię ci nie odbierzesz mi prawa do tego bym zawalczył o pas. Bo ktoś taki jak ty nie może mierzyć się z synem Millon Dollar Man'a.

 

[Ogląda reklamę w TV, a na niej pojawia się Alberto Del Rio]

 

Ciesz się tym pasem puki możesz bo już nie długo to ja będę jego posiadaczem i nikt mi go nie odbierze przez długi czas i wielu polegnie próbując mi go odebrać. Alberto może i na pas zasługujesz, ale jest osoba która bardziej zasługuje na miano Hardcore Champion'a, a tą osobą jestem ja. Bo powiedzmy sobie szczerze, kto jest najlepszym nabytkiem WCE od dłuższego czasu... Tak Ted DiBiase Jr. I ktoś taki jak ja, nie może nie nosić na swoim ramieniu jakiegoś tytułu i to jest nieuniknione że ja zdobędę twój pas w taki czy inny sposób, ale i tak mnie nikt potem nie będzie oceniał bo zwycięzców się nie ocenia tylko oddaje im cześć i nie inaczej będzie z mną to jestem najbogatszym człowiekiem w całym WCE i to akurat się nie zmieni nigdy bo nie ma lepiej zarządzającego pieniędzmi człowiek na świecie niż ja. Tobie radzę Alberto się z tym pogodzić, a jeszcze jedno mam ci do powiedzenia. Niby jesteś z Meksyku, w dawnych federacjach walczyłeś w masce, a jak przybyłeś do WWE to już bez maski. To świadczy o tym że wstydzisz się miejsca swojego urodzenia, widać że jesteś zakłamanym człowiekiem i takich najbardziej nienawidzę i przez to dostaniesz jeszcze mocniejszy łomot na No Rules. Już się bój będę tuż za twoimi plecami i zaczekam na twoje potknięcie i wykorzystam nawet najmniejszy twój błąd. Co do pochodzenia ja pochodzę z słonecznej Florydy i nie mam się czego wstydzić w przeciwieństwie do ciebie, ale z jednej strony ci współczuję bo pewnie bałeś się wyjść na ulicę bo wojny gangów w Meksyku to coś normalnego i wiele nie związanych z tym osób ginie. Jednak nie będę już więcej gadał. Żegnam was fani WCE i przyjdzie licznie zobaczyć Showtime bo tam zniszczę CM Punk'a czym więcej osób to zobaczy na żywo tym lepiej.

 

[Ted daje 5 dolców kamerzyście i idzie na siłownię, a obraz z kamery się urywa]

  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

AlbertoDelRioHinton3.png

 

[Na parking federacji WCE podjeżdża bardzo długa limuzyna z której po chwili wysiada Alberto Del Rio z pasem na ramieniu. Błyskawicznie dopadają do niego dziennikarze, ale on wchodzi do budynku, kupuje wodę, po czym siada na kanapie i zaczyna mówić do kamery.]

 

I znów taki sam scenariusz. My Name is Albertooo Del Riooooo, But you already know that... (szyderczo śmieje się). jak widzicie, nie tylko Shelton umie się popisać przed kamerami jak to on biegle włada językami. Co do wejścia, to zapewniam was, że Alberto Del Rio będzie powtarzał to tak długo jak pozostanie mistrzem co może dość długo potrwać! Ted wygaduje różne głupoty na mój temat i również na swój temat bo najlepszym nabytkiem federacji jestem Ja! To Ja stoję teraz przed wami jako mistrz Hardcore, co tylko potwierdza to, ze jestem najwspanialszym zawodnikiem w WCE! Ten pas, który teraz trzymam na rękach mówi to samo i póki ktoś mi go nie odbierze na co się nie zanosi to ja jestem tu gwiazdą i najbardziej rozchwytywanym zawodnikiem. Widzieliście mnie w reklamie jak Ted i tutaj kolejne potwierdzenie tego kto jest mistrzem, kogo ludzie kochają. Nie jest to syn Million Dollar Man’a, tylko obecny Billion Dollar Man – Alberto Del Rio! Ludzie szanują mnie i dlatego występuje w reklamach i każdy bije się o to bym zagrał w jego filmie, reklamie itp. Chcą prawdziwego mistrza i właśnie go dostają, bo lepszej niż moja kandydatury na mistrz w tej federacji nie ma, dlatego właśnie mój pas pozostanie u mnie na dłuższy czas, aż nie obiorę jakiegoś genialnego planu, który znów przyniesie mi to co najważniejsze czyli pieniądze, rozgłos i kolejny pas mistrzowski! Ten plan wchodzi powoli w życie, gdyż staje się coraz lepszy i będę niszczył kolejnych głupców stających po mój pas.

W Meksyku każdy wiedział kto tam był najlepszy i kto jest najlepszy tu, obecnie. Tam wiele rzeczy było inne, ale tu czuje się jak w domu, bo u mnie pojawił się pewien gość, który najwidoczniej dobrze się czuje i to on tak poprawia mi humor. Chodzi rzecz jasna o mój kawałek złota, którego mam dość dużo w moim domu. Często śmiejecie się z mojego pochodzenia, ale to typowe dla przegranych, którzy próbują tylko zająć czas dziennikarzom by nie zostali odtrąceni, jednak jest to efekt desperacji, a w dodatku kiedy ma się takiego rywala jak ja przeciwko sobie to można wpaść w spore kompleksy. Ja takich nie mam bo w Meksyku uczono nas, by nigdy się nie chować w cieniu, lecz być w błysku reflektorów i jeżeli ktoś wchodzi Ci w drogę to pokazać mu gdzie jego miejsce! Tak czynię i w WCE, gdzie jeszcze nikt czysto nie zdołał mnie upokorzyć i tak będzie do końca moich dni tutaj, bo nie dam się pokonać nikomu, a mój pas będzie tego dowodem i dni w których będę go miał przy sobie będą dniami mojej dominacji i fiesty na ringach tej federacji! Moje pochodzenie nie powinno być obiektem żartów, bo gdyby nie to, ze jestem z Meksyku pewnie wybrałbym taki los jak Punk, czyli bycie pośmiewiskiem ludzi robiąc z siebie jakiegoś idiote wyznającego różne debilne prawdy. To Meksyk ukształtował mój charakter i dlatego jestem jaki jestem i również dlatego jestem teraz waszym mistrzem Hardcore! Meksyk to cudowne miejsce, bo urodziłem się tam ja i jestem największą chlubą i gwiazdą w tym kraju, który dodaje mi tylko przewagi nad wami wszystkimi! Jestem inny, mój styl walki jest lepszy od waszego i to dzięki temu krajowi, który z całego serca kocham zostałem mistrzem, a w niedalekiej przyszłości gwiazdą, twarzą i głównym mistrzem tej federacji! Tego co ja mam nie maja moi przeciwnicy, gdyż moja dynamika i inne cechy dają mi wielką przewagę, która jest gwarancja sukcesu o czym przekonaliście się na Apocalypsys i tak samo będzie już na No Rules! W sumie, to po co rzucać słowa na wiatr na moich potencjalnych przeciwników. Punk może i zajmuje wam dość dużo czasu, ale co z tego jeśli mówi wciąż o tym samy? Jestem Straigt Edge jak Serena, wygram pas, sra ta ta ta i inne pierdoły. Stary, powtarzasz się i szkoda mi już więcej na ciebie słów, jednak nie bądź taki pewny wygranej na PPV, bo w ogóle może Cię na nim nie być! Ted jest według mnie faworytem i sądze, że to jego przyjdzie mi zmiażdżyć w pierwszej obronie mojego pasa! Ale skoro jeszcze nie wiemy kogo będę obijał w ringu na najbliższej gali PPV to przejdźmy do tego co już jest pewne.

Shelton Benjamin to mistrz wagi Ciężkiej, który stanie przed największym wyzwaniem w swoim życiu, bo będzie stał w jednym ringu z najwspanialsza meksykańską gwiazdą tego sportu i będzie musiał uważać by przypadkiem nie zostać odesłanym do szpitala, bo to będzie prawdziwy sprawdzian, na którym otrzyma on solidna lekcję! Ta lekcja może być bezcenna dla dalszej kariery mojej ofiary, gdyż może ona po prostu ja zakończyć! Mam na to mocne argumenty i już na Showtime o tym co potrafię wyrządzić rywalowi przekona się nasz mistrz wagi Ciężkiej. Masz jednak racje, obrażanie twojego pochodzenia było niesłuszne i przepraszam Cię za to. Obaj jesteśmy z innych światów, ja z tego bogatego i świetne, no a ty z trochę innego, ale już o tym kończę mówić. Jednak dziwi mnie to, że właściwie nie masz teraz poważniejszego kandydata do swojego pasa. Pomyślmy, Jack Swagger coś tam gadał pod nosem, jednak on to nie konkurent dla mnie. Tak to Triple H odrodził się i z Ortonem będą tłuc Slamers i bardzo dobrze, bo dla nich nie ma tu miejsca! Jednak co by było, gdybym odpuścił obronę pasa i już niedługo zabrał Ci twój pas? Nie, raczej nie … Chodź twój pas jest główny, to i tak moja osoba sprawia to, ze pas Hardcore jest najwspanialszy i najwspanialszego pasa będę bronił. Nie podoba mi się ta opcja ze stajniami na Showtime, bo Punk teraz będzie nadal gadał o tym swoim czystym piciu czy coś i będzie miał u boku jeszcze czterech debili słuchających go. Co do Revolution to Ted DiBiase mógł obrać trochę lepszy kierunek, jednak i tak sądzę, że tej zgrai od czystego należy się porządny łomot i on może się o tym przekonać już podczas naszego najbliższego spotkania co mu gwarantuje. Reszta w zasadzie wyeliminuje sama siebie bo nie widzę u nich żadnego powiązania i mam nadzieję, że nie będę musiał tracić czasu na to by posprzątać to co oni zaczęli, bo czas to pieniądz. W sumie mam ich wiele, ale każdy się przyda. Czekamy na kolejne Showtime, bo już nie mogę się doczekać, który z tych nędznych pseudo wrestlerów zostanie wysłany na karę w postaci otrzymania ode mnie ostrego bólu ręki. Na tej samej gali potwierdzę to, że jestem najlepszym mistrzem w historii tej federacji pokonując innego mistrza, któremu przyda się lekcja jak rządzić swoim pasem, a najlepiej to przedstawiam wam ja panując nad sytuacją w całej tej federacji! Ten czas już się rozpoczął, kiedy to Alberto Del Rio zaczyna brać sprawy w swoje ręce i pokazywać innym, że miejsce w ME należy się tylko jemu, a ja będę wypracowywał sobie tylko pozycję i przewagę niszcząc kolejnych rywali i zachowując swój pas tam gdzie jego miejsce!

 

 

[Alberto bierze pas i udaje się w stronę swojej szatni, a następnie obraz się urywa]

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  422
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

cmpunkkk.jpg

 

[Cm Punk siedzi w swojej szatni na krześle i ogląda ostatnie przemówienie Jeffa Hardego, po chwili do szatni wchodzi kamerzysta. Cm Punk dokańcza oglądać przemówienie, następnie wstaje uśmiecha się i zaczyna mówić.

 

Panie i panowie, chłopcy i dziewczęta muszę wam pogratulować....bo wasze nędzne życie znowu stało się lepsze. Znowu możecie po patrzeć się chwile na mnie i może ktoś z was grzesznicy zmieni swoje doczesne nędzne życie i stanie się lepszy. Ale oczywiście nie każdemu jest pisane wybawienie, niektórzy są już zbyt głęboko zepsuci żeby można było ich uratować, przykładem takiego człowieka jest nijaki Jeff Hardy. Jeff, Jeff, Jeff, widzę że wyszedłeś już z odwyku. I na dodatek jakiś pracownik WCE podpisał kontrakt z z tobą..... Według mnie to była bardzo zła decyzja ponieważ za pewne nie długo znowu cię aresztują albo pójdziesz na odwyk. Nie oszukujmy się Jeff, ty zawsze pozostaniesz tym samym człowiekiem możesz, starać się zmienić ale niestety dla ciebie nie ma już ratunku.... Jeff ty nawet nie jesteś godzien bycia w jednej federacji ze mną. Pamiętasz co było w WWE? Pamiętasz jak cię upokorzyłem? Pamiętasz jak cię ośmieszyłem przed twoimi nędznymi fanami? Pamiętasz to?! Na pewno....chcesz znowu przeżyć to samo? Chcesz przeżyć deżawi? Chcesz żebym ci pokazał znowu że Straight Edge to jedyny słuszny tok myślenia? Naprawdę tego chcesz? Bo ja chętnie pokaże ci i fanom że narkotyki to bardzo zła droga w życiu. Pokaże ci że narkotyki nie sprawią cię lepszym a wręcz przeciwnie. Pokaże ci i WCE Universe że tacy grzesznicy jak ty nie mają żadnych szans w starciu z ze mną "Straight Edge Wariolem". Pokaże ci że Straight Edge to siła, że Straight Edge to potęga, pokaże ci że tylko i wyłącznie Straight Edge może zapewnić ci sukces. Nawet mam dla ciebie pewną propozycje Jeff, kiedy już zdobędę pas a stanie się to już na No Rules to proponuje ci walkę między nami. Jeśli bym w niej zwyciężył a na pewna bym wygrał to ty wstąpiłbyś to The Slayers i pełnił role mojego giermka. Jeśli jednak ty byś wygrał co nawiasem mówiąc jest nie możliwe, wtedy ja przyznałbym że jesteś lepszy ode mnie no i zyskałbyś pas rzecz jasna. Co ty na to? Masz na tyle odwagi żeby stanąć w ringu z kimś leszym od siebie? Przemyśl moją propozycje i jak już zdobędę pas to daj znać jaka jest twoja odpowiedź.... Ja niestety muszę przeprosić na moment, ponieważ muszę się czegoś napić bo zaschło mi w gar-drze.

 

[Cm Punk podchodzi do lodówki i wyjmuje puszkę pepsi. Bierze kilka łyków i znów zaczyna mówić.]

 

Dobra przejdźmy do kolejnego nędznego człowieczka któremu wydaje się że jest w stanie pokonać mnie. Teraz mowie oczywiście o Tedzie Dibiase. Eh to kolejny głupiec który myśli że ma jakiekolwiek szanse żeby pokonać mnie....Niestety Ted muszę wyprowadzić cię z błędu bo tkwisz w nim już za długo. Czy ty naprawdę myślisz że możesz pokonać kogoś kto zmusił do odklepania Undartaker'a? Czy ty naprawdę myślisz że możesz pokonać kogoś kto był trzy krotnym WHC? Czy ty naprawdę myślisz że możesz pokonać kogoś kto dwa razy zdobył walizkę Money in the bank? Jeśli tak to naprawdę mi cię szkoda ponieważ widać że używki które wy głupi ludzie, uważacie za "nieszkodliwe" zniszczyły już twój mózg. Ale cóż Ted ja widzę dla ciebie szanse, możesz oddać nasz pojedynek walkowerem i wyrzec się swoich doczesnych używek i oddać się pod moje skrzydła a może uda mi się wybawić cię i dać ci lepsze życie. Oczywiście to ty musisz zrobić pierwszy krok, jakim jest oddanie walki i przyznanie że Straight Edge to jedyna słuszna droga w życiu. Lecz znając ciebie i ludzi podobnych do ciebie zgaduje że pewnie nie przystaniesz na moją propozycje....Niestety jeśli tego nie zrobisz twoja przyszłość nie ciekawie się rysuje. Jeśli się nie zgodzisz to nie chybnie czeka cie ból i zniszczenie. Czekają cię nie wyobrażalne katorgi, ale już pod koniec naszej walki będzie czekać cię zasłużony odpoczynek. Ponieważ wymierzę ci GTS i wpadniesz w objęcia morfeusza. Podczas naszej walki przemierzysz piekło a na sam koniec wreście spotka cię wybawianie.... a wiesz dlaczego spotka cię wybawienie? Ponieważ zrozumiesz wreście że bycie Straight Edge sprawia że jesteś lepszy od wszystkich. Może już po walce którą wygram zrozumiesz jak nędzne jest twoje życie i zapragniesz je zmienić.....Może....

 

[Cm Punk bierze kolejnych kilka łyków, następnie chwile kręci szyją i zaczyna mówić.]

 

Dobra nadszedł teraz czas na powiedzenie paru słów o największym głupcu tej federacji, nadszedł czas żeby przemówić mu do rozsądku, nadszedł czas żeby wyprowadzić go z błędu w jakim znajduje się już od bardzo, bardzo dawna. Mowie oczywiście o Albercie Del Roi. Ten człowiek nie wiem dlaczego ale ma o sobie przeświadczenie że jest najlepszy na świecie w tym co robi. Myśli że ludzi obchodzi że jest on z Meskysku oraz myśli że jak zagram w paru reklamach pasty do zębów to stanie się w najlepszym wrestlerem na ziemi. Niestety Alberto bardzo się mylisz. To że jesteś z Meksyku jest bez znaczenia możesz być z Francji,Niemiec,Polski to jest bez znaczenia ponieważ nie liczy się z kont jesteś, ale kim jesteś. A ty mój dogi "przyjacielu" jesteś zerem. Przecież ty to wiesz, ja to wiem i wszyscy to wiedzą że pas hardcore zdobyłeś zupełnie przypadkiem, a jeśli myślisz że jesteś w stanie obronić pas przede mną to pozostaje mi tylko śmiać się z twojej wielkiej głupoty. Ja mój drogi "przyjacielu" zwycięstwo nad tobą mam w kieszeni a wiesz dlaczego? A to dlatego że jestem po prostu lepszy od ciebie. Za pewne temu zaprzeczysz ale pozwól że coś ci pokaże. [Cm Punk wyjmuje swój telefon a na nim wyświetla się filmik ostatniej walki Alberta Del Rio z Cm Punkiem.] Pamiętasz to jeszcze? Mogłem wygrać tamtą walkę tak właściwie można powiedzieć że ją wygrałem ale nie o tym teraz mowa. Mianowicie już raz pokazałem że jestem lepszy od ciebie, pokazałem ci że twoje słowa o tym że jesteś przeznaczony do zwycięstw są zwyczajną bujdą. Ja ci wtedy mogłem przypiąć ale wiesz dlaczego tego nie zrobiłem? Chciałem ci pokazać jakie bule będą ci czekać po naszej następnej walce. Chciałem dać ci przed smak tego co już niedługo czuć będziesz. Chciałem dać ci ostrzeżenie.....ale ty najwyraźniej je zignorowałeś i już na No Rules poczujesz tego konsekwencje. Już na No Rules pokaże ci jak bardzo się mylisz, pokaże ci że twoje słowa to bujda w którą uwierzyć mogą tylko małe dzieci. Już na No Rules pokaże ci jakim zerem jesteś. A wiesz dlaczego cię pokonam? Wiesz dlaczego twoja porażka to tylko kwestia czasu? A na to dlatego że to ja jestem Straight Edge dlatego jestem lepszy od ciebie. Za pewne zaprzeczysz moim słowom, zapewne powiesz że jestem głupi że nie mam racji. Będziesz za wszelką cenę chciał wyprzeć się prawdy ale niestety już po No Rules kiedy zgarnę twój pas, przypomnę ci słowa które teraz wypowiadam....Alberto twoje pięć minut minęło teraz nadchodzi nowa era....Era The Slayers, era która nigdy się nie skończy, era która zostanie zapamiętana jak najlepsza w historii.....A więc Alberto ciesz się, świętuj bo twój czas się już wkrótce się skończy.....

 

[Cm Punk dopija pepsi, a kamerzysta wychodzi z szatni.....]

  • Posty:  734
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.11.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  iPhone
  • Styl:  Klasyczny

download.php?image_id=27038

[Chris poddenerwowany siedzi w szatni i rozmyśla. W pewnej chwili do szatni Chrisa wchodzi kamerzysta. Jericho w pierwszej chwili nie chciał rozmawiać, ale potem się skusił i powiedział pare słow do kamery. Aby wszyscy hipokryci zobaczyli, że Chris Jericho nadal gości w WCE i nadal jest najlepszy w tym co robi.]

Witam was ponownie mali niewdzięcznicy. Jak widzicie nie odszedłem z WCE. Nadal jestem w tej federacji, ale wiem wy myslieliście, że odejdę i John Cena będzie bezkarnie mógł sobię tutaj mówić You Can't See Me? Nie, nie. Ja nadal jestem i będę gognębił aż on nie zakończy w tej federacji swojej kariery. Jak zresztą wiecie kariera Johna Ceny w WCE dobiega końca. Wiecie dlaczego? Już wam odpowiadam. John Cena odejdzie z tej federacji, ponieważ nie będzie mógł już wytrzymac tej presji z mojej strony. Rozumiecie to? Na ShowTime John Cena przegra z Chrisem Jericho. Będzie to jego kolejna przegrana w WCE, a kolejna jego przegrana będzie na No Rules. Tak, tak John nie mylisz się. Wyzywam Cię na pojedynek na No Rules, ale w stypulacji w której chris Jericho czuje się najlepiej czyli Hell in a Cell. Pojedynek odbędzie się właśnie w tej stypulacji John. Aj zapomniałem. John prawda, że się zgadzasz na tą właśnie stypulację? Nie masz mi nic za złe, że wybrałem taką stypulację, a nie inną? Jak masz jakiś sprzeciw to mi powiedz prosto w oczy. Słyszysz? Prosto w oczy, a nie przez tą zasraną kamerę. John mam nadzieję, że mnie teraz słuchasz, bo jak się dowiem, że nie będziesz chciał stypulacji tej której Ci zaproponowałem to stracę do ciebię całkowity szacunek którego ty u mnie masz już coraz mnie. Ale dobra wracając do naszego pojedynku na ShowTime to chcę Ci powiedzieć, że jak przegram to nie będzie znaczyło, że jestem słaby. To będzie znaczyło, że na No Rules John Cena przegra z Chrisem Jericho w stypulacji Hell in a Cell. Oo mam jeszcze jedną propozycję John. Może zrobimy tak. Jak ty przegrasz to odchodzisz z Revolution. Słyszysz odchodzisz z Revolution!!! A jak ja przegram to ty już wymyśl sam. Ale pamiętaj John Chris Jericho nigdy nie przegrywa. Przegrywają Ci którzy stają na drodzę takiemu zawodnikowi jak Chris Jericho. A twoi fani już nie będą chcieli znać takiego nieudacznika jakim ty będziesz jak przegrasz z Chrisem Jericho na ShowTime i na No Rules. Ale pamiętaj John. Przegrywasz odchodzisz z Revolution, a wtedy już nie będziesz taki kozak jak teraz. Potem będziesz prosił abym Ci wybaczył i aym zgodził się z toba na Tag Team, ale ja nie powiem Tak. Ja nigdy nie mówię Tak osobą których nie trawię. A osoboą którą najbardziej nie trawię jesteś ty John. Słyszysz ty! Cena co powiesz na to aby do WCE wprowadzić erę PG? Pewnie byłbyś ucieszony jak nikt inny prawda? Kim John Cena jest bez swoich dzieci? No powiedzcie? Kim on jest bez nich? Nikim!! Powtarzam nikim! John Cena tylko prosi zarząd aby wprowadzili ere PG. Ale nie zarząd jest mądry i nie wprowadzi ery PG tak jak John Cena chce. Cena nie jesteś już taki ważny jak WWE. Teraz najważniejszą osobą w WCE jest Chris Jericho. Dobrze usłyszałeś Chri Jericho! Chris Jericho osoba najlepsza w tym co robi. A powiedzcie kim będzie John Cena w WCE? Ja wam odopwiem na to pytanie. Nikim! Jeszcze raz nikim!! John może zdobędzie te pasy Tag Teamowe i jakiś inny ten pas, ale nie zdobędzie pasa WCE World Heavyweight Champions i WCE Champions. Wiecie dlaczego? Bo te pasy już niedługo zgarnie Chris Jericho!! Dobra idziemy dalje. Teraz pogadamy o stajni do której należysz. Jedno wiem o tej stajni. Ta stajnia nic nie osiągnie w WCE. Słyszy mnie bardzo dobrze całe Revolution? A wiecie dlaczego? Bo w tej stajni znajdują się tacy hipokryci jak John Cena i dobrze wam znany Skip Jep Jep. Ale dokończmy o Johnie. Cena mam nadzieję, że nie będziesz walczył o pasy Tag Teamowe, bo będziesz zgnieciony nawet przez Rudos. Nawet oni Cię zgniotą. A o MNM to już nie mówię, bo tamci to już Cię rozniosą i twojego partnera w trzy du**y. Cena, Cena zapomniałem o jednym You Can't See Me?? You Can't See Me? Powtarzam sobie zawszę to gdy jestem zdenerwowany, bo wiesz jak mnie to doprowadza do śmiechu? Normalnie zrywam boki. John o tobie na dziś kończę, bo aż mi już mnie kręci w brzuchu na sam twój temat. Ale teraz pogadamy o drigim członku Revolution czyli Skip Jep Jep. Skip na nastepnym ShowTime walczysz z Jackiem tak? Z tego miejsca Ci moge powiedzieć, że tą walkę przgrasz, bo twoje umiejętności sa słabsze od umiejętności Jacka o 100x. Ale ty chyba o tym wiesz. Dobra to tyle chciałem powiedzieć o tobie, ale pamiętaj wygrałeś ze mną. Ale wygrałeś ze mną dzięki twojemu szczęsciu!!! Ta wyygrana nie czyni Ci najlepszego. Najlepszy w tym co robi jest Chris Jericho!!!.

[Chris Jericho daje kamerzyście kilka dolarów i mówi aby zaniósł tą kasetę pod szatnie Revolution. A jak zaniesie to ma tu wrócić.... Kamerzysta wraca po pewnym czasie. Kamerzysta przkazuje dobrą nowinę, a Jericho daje autograf kamerzyście dla dziecka.... Potem Y2J idzie w stronę szatni Revolution i widzi kasetę, i sika na nią. Czeka aż po nią wyjdzie John Cena, a następnie koło niego przechodzi się smiejąc. Mówi do niego aby powąchał swoją rekę, a jak John powąchał swoją rękę to nadal się śmieje z niego. Po tym wydarzeniu obraz się urywa....]

37184451712723064921.png

 

 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • GGGGG9707
      Mi się właśnie wydaje że to doprowadzi do odejścia Balora. Od kontuzji Doma było mówione że do RR zdąży wrócić więc jego wejście w walce jest niemal pewne (co nie będzie jakąś dużą niespodzianką bo wszystkie informacje podawały że na Rumble wróci). Balor nie przypadkowo dowiedział się na RAW że nie ma dla niego miejsca w RR Matchu a do tego te promo Liv do Balora. Typuję że albo Dom będzie w RR Matchu i go koncertowo przegra co zdenerwuje Finna że znowu Dom dostaje szansę mimo że ma już pas albo
    • Bastian
      Czyżby to było ostatnie RAW w karierze AJ Stylesa? Nadrabiamy!  Było kilkanaście miesięcy na to, aby ogarnąć pierwszą w historii WWE walkę CM Punk - AJ Styles. Jedyne, na co było stać federację to walka na RAW niemal na koniec kariery AJ'a, którą przerwał w dodatku Finn Balor  Irlandczyk będzie chyba takim przyjemnym przystankiem dla Punka aż do WM42. Na Royal Rumble walki Phil nie dostał, Elimination Chamber w Chicago, więc trzeba coś ogarnąć.   Swoją drogą, szkoda, że po tym, jak odebrano
    • IIL
      Ciampa is All Elite 🙂
    • Attitude
      Nazwa gali: AEW Dynamite #330 Data: 28.01.2026 Federacja: All Elite Wrestling Typ: TV-Show Lokalizacja: Cedar Park, Texas, USA Arena: H-E-B Center At Cedar Park Format: Live Platforma: TBS Komentarz: Excalibur, Taz, Tony Schiavone, Don Callis & Stokely Karta: Wyniki: Powiązane tematy: All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusj
    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...