Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Showtime Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  658
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

89371.jpg

[Jack Swagger siedzi na kanapie u siebie w domu, a obok jego żona Catalina White]

Tak naprawdę jesteście głupimi ludźmi. Od początku gdy tu byłem chciałem zrobić coś wielkiego ale przez was pseudo fanów WCE to było niemożliwe. Nie potrafiliście docenić mojego wielkiego talentu i gwizdaliście na mój widok. Ale teraz mam to w d*pie, bo możecie robić co chcecie ale nie zmienicie faktu, że The Slayer będzie najbardziej dominującą stajnią w historii tego sportu!! Na pytanie Jaka jest najlepsza stajnia w historii wrestlingu większość odpowiada New World Order, D-Generation X, Evolution czy Destination....... Naprawdę?! Pieprzenie! Tak naprawde wszystkie te stajnie nie osiągnęły nic takiego. Nie były wielkie, a Slayer?! Slayer pokazę w najbliższych tygodniach i miesiącach, że nikt nie może nam się przeciwstawić. Jesteśmy czwórką najbardziej utalentowanych i charyzmatycznych wrestlerów jacy kiedykolwiek weszli do ringu. Ja jestem wielkim zapaśnikiem, nasz nowy przyjaciel CM Punk jest najlepszym strikingowcem jakiego ten świat widział. Do tego potrafi swoimi submissionami poddać każdego rywala. Ezekiel Jackson to czysta siła, człowiek maszyna jego nie da się zatrzymać, a każdy kto będzie próbował zostanie zgnieciony. Montel Vontavious Porter łączy wiele stylów wrestlingu dzięki czemu jest świetnym wrestlerem, którego bardzo trudno pokonać. Za parę tygodni wszyscy razem całą czwórką staniemy w ringu i wzniesiemy tytuły, które zdobędziemy w najbliższym czasie. Pomówiłbym teraz o Triple H'u ale żeby przywitać gości trzeba najpierw wyrzucić śmieci. Mam na myśli trzy osoby, które mają nadzieje na to, że powstrzymają nas przed całkowitą dominacją. Zacznę od pierwszego Jeffa Hardy'ego. Facet..... zaraz właśnie czy to facet? Maluje się jak baba, ma głos jak baba nawet wygląda jak baba. Może baba w ciązy ale dalej baba. Jeff nazywasz się antychrystem?? To znaczy, że na widok krzyża wypala ci dziurę w głowie?? Słyszałem, że jak przechodziłeś koło kościoła to odgryzłeś sobie jaja z nerwów. Ah przypadki chodza po ludziach ale ja znam dobrego psychiatrę. Wysłałem tam niedawno Stinga jak widać jeszcze nie wrócił..... Jak dobrze pójdzie to może i ty tam na dłużej zostaniesz. Dalej mamy Skipa Sheffielda. Jak tu przyszłeś myślałem, ze jesteś niezłym wrestlerem, któy może mi trochę pokrzyżować plany ale teraz wiem, że jesteś tylko sprzedajną szmatą i trzeba skopać ci dupę! Wszyscy wiedzą, że teraz kupisz sobie nowego mercedesa za kase od DiBiasiego za to żebyś mnie najpierw zaatakował, a potem pomógł mu wygrać walkę. Jesteś tylko kupą mieśni. W walce z Big Zekem nie miałbyś żadnych szans i to samo z każdym innym członkiem The Slayer! Jep, jep, jep?! Czy ty masz trochę rozumu?? Lepszy catchprase wymyśliłby Eugene, a nawet ta papuga z CrashDay. Zapomniałem jak się ona nazywała. Zresztą nie ważne chodzi mi o tego gościa udającego JR'a z włosami postawionymi na wodę. Ale wracając do Skipa popatrz na siebie człowieku. Ty chcesz prezentować Showtime?? Marny kapelusz kowbojski i mięśnie naszprycowane sterydami. To tyle jeśli chodzi o twój charakter. Twój głos irytuje wszystkich na trybunach tej hali i mam szczerze dość słuchania ciebie i patrzenia na twoją krzywą mordę. Więc trzbea cię wyeliminować! Zajmiemy się tym w najbliższym czasie więc śpij z otwartymi oczami, bo możesz się nie obudzić! Ostatni ze śmieci marny milioner Ted DiBiase. Tedek zgredek dalej myśli, że jest lepszy ode mnie i podstępem wygrał ze mną. Ale wszyscy wiedzą, że gdyby nie Sheffield przegrałbyś. Twoja kasa nic nie zmienia, bo nie masz takiego talentu i siły przebicia jak ja i inni członkowie Slayer! Teraz trzeba tych śmieci się ostatecznie pozbyć, a więc proponuje na najbliższym Showtime walkę 6 Man Tag! Ezekiel Jackson, Monet Vonavious Porter i CM Punk vs Ted DiBiase, Skip Sheffield i Jeff Hardy!! Stchórzycie? Pewnie teraz polecą pewnie oskarżenia ale żeby im zapobiec gwaratnuje wam, że nie pojawię się obok ringu przez cały pojedynek! Teraz macie gwarancje czystej walki ale jeśli ją złamiecie jakimś oszustwem zostaniecie zrównani z ziemią bez żadnej litości. Zasady znikną pojawi się wasz ból i cierpienie, a my na koniec będziemy wznosić nad wami rece w geście tryumfu! Na ostatniej gali Punk zajął się Albertem Del Rio więc automatycznie trudniej będzie znaleźć przeciwnika dla mnie ale myślę, że coś wymyślę.

[Jack wstaje z kanapy i idzie na siłownie tam włancza bieżnię i zaczyna trenowac jednocześnie dalej mówiąc do kamery]

Mówiąc o swoim rywalu powinienem mówic o kimś wielkim. Kimś niesamowitym, kimś kto i tak będzie słabszy odemnie, bo nie istnieje nikt lepszy! Nie masz ambicji i talentu jakie ja posiadam. Za ciebie przemawia twoja głupota nic więcej. Jesteś tylko marnym idiotą, który nie skończyl podstawówki i próbuje osiągnąć coś w życiu mimo iż jest do niczego. Jesteś tylko plebsem społecznym żerującym na sukcesach innych niczym więcej. Takich jak ty trzeba szybko wykańczać i ja to zrobię już na najbliżsyzm Showtime, a wtedy już nie będe miał przeszkód aby zostać nowym World Heavyweight Championem! Tym samym pokaże, że Slayer jest naprawdę dominującą stajnią. To samo pokażą inni MVP, Punk i Zeke. Wszyscy pokażemy światu, że jesteśmy poprostu najlepsi. Nie ma innej tak wysmienitej czwórki jak my. Łączymy siłę, szybkość, talent i charyzmę w jednej stajni. I wszyscy to wszystko posiadamy. Dzięki czemu już za parę tygodni wszystko będzie należeć do nas. a każdy kto nam się przeciwstawi zostanie zgnieciona przez naszą niemożliwą siłe. Takiej stajni jeszcze nie było i pamiętajcie my jesteśmy wygranymi, a wy przegranymi I to się tyczy wszystkich, którzy to oglądają i nie oglądają! Tylko my możemy pzywrócić dawną świetność temu brandowi i to właśnie zrobimy. Będe oboje błagać mnie na kolanach o litość i przeżyją najgorsze cierpienia jakie moga sobie wyobrazić. I to samo będzie z wszystkimi naszymi wrogami więc radzę wam nie wchodzcie Slayerowi w droge, bo to się dla bardzo źle skończy! A teraz wypad stąd, bo muszę zwiększyć tempo!

[Kamerzysta wychodzi]

PS. Myślałem, że wyjdzie trochę dłużej ale i tak nie jest źle.

  • Odpowiedzi 576
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • GMS

    63

  • Luks

    44

  • fanfanfan

    40

  • Piledriver1674325991

    29

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

skipsheffieldblackfashi.jpg

[ Sheffield siedzi w barze przy piwie rozmawiając z Ted’em. Na widok kamerzysty DiBiase dopija piwo, żegnają się i odchodzi a Skip macha na kamerzystę gestem nakazując mu usiąść]

No i mamy pierwszą walkę byka w WCE za nami. Oczywiście ją wygrałem, co było do przewidzenia. Skip Sheffield pokonał na raz wielkiego John’a Cene i wielkiego Chris’a Jericho. No, ale nie przesadzajmy z tą wielkością, mówiłem, że te nazwiska są przereklamowane i pokazałem, że nie rzucam słów na wiatr. John, doceniam to, co zrobiłeś po walce i dziękuje. Jesteś porządnym gościem i byłeś dla mnie godnym przeciwnikiem. Cieszę się, że w swoim debiucie stanąłem w ringu z Tobą bo miałem możliwość pokazać publice naprawdę dobre widowisko co z samym Jericho nie byłoby możliwe. Mam nadzieje, że już się pozbierałeś po tych backpuck stunner’ach hehe. Mam też nadzieje że staniemy jeszcze razem w ringu, może nawet po tej samej stronie. Co do Ciebie Jericho jesteś bardziej żałosny niż myślałem. Nie załgujesz nawet by poświęcać Ci uwagę w tym momencie, dlatego nie będę się za bardzo rozpisywał na Twój temat. Atak po walce? Oznaka totalnego tchórzostwa… Miałeś szanse pokazać, co potrafisz w ringu, i pokazałeś, że nie potrafisz nic, że jesteś słabym, starym człowieczkiem mocnym tylko i wyłącznie w gębie. Nie jesteś dla mnie żadnym wyzwaniem, więc odpowiadając na Twoje słowa z ST, nie, nie zasługujesz na rewanż. Chociaż korci mnie by zmiażdżyć Cię za to, co zrobiłeś po naszej walce, ale nie będę się rozdrabniał ani tracił czasu. Mam przed sobą inne poważniejsze cele i poważniejsze wyzwania, nie będę już tracił czasu na walki z takim zerem jak Ty. Byłeś dobry na początek, jest znany więc zniszczenie Cię było dobrym osiągnięciem jak na debiut, jednak teraz mam Cię już gdzieś. Jednak uprzedzam, jeżeli przyjdzie Ci do głowy jeszcze kiedykolwiek w jakikolwiek sposób zaatakować mnie, nie będę czekał, by spotkać się z Tobą w ringu. Zmiażdżę Cię, zmiotę, natkniesz się na szarże BYKA!!! JASNE?! ZNISZCZE CIĘ!! JEP, JEP, JEP!!! STRATUJE!!! NIE ZADZIERAJ ZE MNĄ!!! JEP, JEP, JEP!!! DLA WŁASNEGO DOBRA!!! ROZUMIESZ?! JEP, JEP, JEP!!! NIE DRAŻNIJ BYKA!!! JEP, JEP, JEP!!!

[skip bierze parę głębokich oddechów, wypija do końca piwo, zamawia kolejne i mówi dalej]

Uff… Nie powinienem poświęcać tyle czasu Jericho… A tym bardziej nie powinien się tak denerwować przez takie zero… Mniejsza, idźmy dalej. Mówiłem, że mam poważniejsze cele i tak jest. Jednak zacznę od słówka do Ted’a. Przed chwilą gadaliśmy, ale jeszcze raz z tego miejsca chce Ci pogratulować wygranej walki. Pokazałeś, że zasługujesz na miano #1 contender’a i by zostać mistrzem. Hehe jeszcze mam przed oczami jak walnąłeś Swagger’em o ziemię wykonując Dream Street. No własnie, Swagger i to całe śmieszne Slayers… Przede wszystkim, jeżeli myślisz, że to, co Cię spotkało z mojej strony na ST było spowodowane tylko pieniędzmi to jesteś w bardzo dużym błędzie, to jest coś dużo większego Jack… Chociaż może lepiej że tak myślisz, prawda spadnie na Ciebie szybciej niż myślisz. I nawet sobie nie wyobrażasz co Cię czeka… To był dopiero początek… Ty coś wspominasz o pasie WHC? Ty?! Kiedy ostatnio wygrałeś jakąś walkę? Na Apocalipsis poniosłeś klęskę, teraz przegrałeś z Ted’em a myślisz o głównym pasie? Jesteś śmieszny… Myślisz, że skoro zebrałeś sobie ekipę nieudaczników to już możesz się pchać na szczyt? Tępa masa mięśniowa, szemrany koleś, który dopiero co wyszedł z więzienia, psychopatyczny wegetarianin i uczelniany zapaśnik? To ma być ekipa, która ma zdominować to show i zdobyć wszystkie pasy? Chyba sam w to nie wierzysz… No chyba że jesteś aż tak głupi… The Slayers to zbiorowisko zawodników którzy w pojedynkę nie są w stanie nic osiągnąć, każdy z nich ma za sobą pasmo ośmieszających porażek… No może poza Punkiem który wrócił pewnie z jakiegoś psychiatryka. Każdy z Was zdał sobie sprawę, że w pojedynkę nie osiągnie zupełnie nic, więc się zgrupowaliście. Żałosne… Stajnia złożona z samych przegranych ma coś osiągnąć? Licząca się stajnie powinna się składać ze zwycięzców, i mam przeczucie, że niedługo się o tym przekonacie. Co do Twojej propozycji, jestem jak najbardziej za takim pojedynkiem. Jednak z jedna małą różnicą. Rozmawialiśmy o tym z Ted’em i musze ze zdziwieniem stwierdzić, że zgadzamy się z Tobą w jednej kwestii. Wszystko, co powiedziałeś o Hardym to prawda i nie uśmiecha się nam walczyć z nim u boku. Dlatego proponuje walke jak mówiłeś MVP, Ezekiel i Punk vs. Ja, Ted i ktoś, kogo sami dobierzemy. No chyba że np. Zeke będzie chciał stanąć w ringu z Hardym za to Twist of Hate, równie dobrze może to być zwykły Tag team match, ja z Ted’em kontra dwójka z Was. Do ST jeszcze trochę czasu zresztą tą decyzje podejmie i tak nasza nowa GM, Stephani McMahon. Tak apropo to gratuluje stanowiska, szczena mi opadła po tym ME, tego chyba nikt się nie spodziewał. Świetna robota. Dobra wracając do tematu. Swagger, wybierz sobie kogo i w jakiej ilości mamy zmiażdżyć na kolejnej gali, mi to bez róznicy. Skip Sheffield wygrał swoją pierwszą walkę i wygra każdą kolejną. Nikt nie jest w stanie powstrzymać byka! NIKT!!! JASNE?! NIKT NIE JEST W STANIE MI ZAGROZIĆ!!! JEP, JEP, JEP!!! CZY TO JEST DLA WAS JASNE?! NIE WIECIE NA, CO SIĘ PORYWACIE!!! JEP, JEP, JEP!!! JESTEM BYKIEM!!! BYKIEM!!! JEP, JEP, JEP!!!

[skip wali kuflem w blat rozbijając go, po czym, posyła stolik na drugi koniec sali i odchodzi. Jednak po kilku krokach zawraca]

A, jeszcze jedno Jack, gratuluje małżonki, piękna kobieta. Maleńka, jeżeli to oglądasz to daj znać gdybyś chciała dosiąść prawdziwego byka.

[skip puszcza oko do kamery i opuszcza bar.]

JEP! JEP! JEP!

TO SHOW TIME COMES BULL TIME!!!

JEP! JEP! JEP!

 

 

 


  • Posty:  1 691
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.09.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

stephanie-mcmahon.jpg

 

Booker T vs HBK - legend vs legend, jeżeli Michaels przegra, kończy karierę.

Jack Swagger vs Skip Sheffield - zemsta za przegraną z Tedem DiBiase.

John Cena vs Chris Jericho - walka odwiecznych rywali.

CM Punk vs Ted DiBiase - wygrany zostaje ostatecznym pretendentem do pasa Hardcore na No Rules.

MVP/Jackson vs Triple H/Orton - mały reunite Evolution i kolejna szansa do pokazania się dla The Slayers.

Shelton Benjamin vs Alberto del RIo - champion vs champion, pierwsza walka Sheltona od czasu zdobycia pasa mistrzowskiego.

 

23.02.2011

  • Posty:  1 872
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  20.04.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

2enatr6.png

 

RKO! RKO! RKO! Wszystko kręci się w okół tych trzech prostych liter... Wszystko prócz jednego... Wszystko prócz World Heavyweight Championship... Jednak już niedługo... Zbliża się kolejne Pay Per View! I to Ja RAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAANDY ORTON! Wielki Randy Orton.... Mam zamiar powrócić do PPV! Tak jest...Jednak, z kim mam się zmierzyć!? Kto jest na tyle odważy by rzucić wyzwanie Legend Killerowi, który w przeciągu zaledwie tygodnia załatwił dwie poważne legendy... pierwszą ofiarą losu był The Rock... Sweet Dreams Dude... Słyszałem że leży teraz w szpitalu i zdycha... Druga ofiara jakże ważna! Ric Flair! Sorry Ric ale dobrze wiesz jak między nami bywało...Evolution było i może być jednak czy my tego chcemy? Spójrzmy prawdzie w oczy jest tutaj pełny skład jednak gdzie jest Batista!? Batista jest na śmierdzącym CrashDay i szwenda się z marnymi pionkami w postaci Miza, Angle i Bryan'a... Evolution jakaż piękna nazwa, jednak to nie będzie miało miejsca w tym ani następnym miesiącu! Mamy tutaj paru gości, którzy nie są zbyt posłuszni... The Slayers myślicie że jesteście jedyni!? Myślicie że będzie tutaj rządzić!? Pozwólcie że wam coś powiem Suckers! Nie jesteście jedyni... Jak widzicie odszedł od was jeden z czołowych zawodników Skip Sheffield! Ale Dlaczego Skip! Dlaczego!? Why!? Ha haha hahaha hahahahahhahahahahha... Odpowiedź jest prosta panowie, przejrzał na oczy! Skip Sheffield Dołączył do mnie! Tak! Zdziwieni!? W sumie mnie to nie dziwi... Swagger myślałeś że będziesz tutaj rządził? Że będziesz posyłał swoich chłopców jak Barrett!? Myślałeś że masz jakieś szanse ze mną!? Przecież od razu było wiadomo że jesteś marną repliką wrestlera! Od razu było wiadomo że Ty i twoi chłopcy długo tutaj nie pobalujecie... Ale moment spójrzmy na twój skład... BIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIG! Ezekiel Jackson....The All American American Jack Swagger... Cm Punk... i zaraz kto!? MVP!? Haha To jakiś żart? Panowie przestańcie bawić się w zawodowców i zejdźcie na ziemie bo coś może wam się stać i krzywdy nie zrobią wam przypadkowi ludzie.... Poznajcie waszych nowych przeciwników... Skip Sheffield jeden z najsilniejszych gości w federacji! John Cena!, którego przedstawiać nie muszę... Ted DiBiase!, nasz najbogatszy członek i w końcu ja! Lider na Liderów! Greatest of The Great! The Legend Killer, Viper! Raaaaaaaaaaaaaandy Orton! Heh przedstawiam wam nową stajnię! Nową generację wrestlingu! Nowych dominatorów! Nowe Destination... Zaraz Co!? Nowe Destination!? Nie... Przedstawiam wam... REVOLUTION! Jesteśmy rewolucją w wrestlingu, zniszczymy każdego kto stanie nam na drodze do zwycięstwa! Ja dopilnuję osobiście tego by taka osoba została zgładzona, widzieliście co stało się z The Rockiem!? Widzieliście co stało się wczoraj z Flair'em! To samo może stać się z wami jutro... Dobra teraz przejdźmy do Showtime... Dostałem walkę Tag Team przeciwko Jacksonowi i MVP... Ale zaraz, chwila moment z kim ja tam jestem!? Triple H... Gość, którego znam na wylot, gość który wie o wrestlingu więcej niż sam jego twórca! Gość, który potrafi zniszczyć każdego o każdej porze! Ale czy na pewno? Triple H! Nie dałeś rady Sheltonowi jednak to nie oznacza końca dla Ciebie, proponuję coś... EVOLUTION! One Night Only! Co Ty na to!? Znów będziemy panami! Znów będzie królować! The Legend killer i The King Of Kings w jednym narożniku! Zniszczymy ich bez problemu! So What Do You Say HHH What Do You Say!? Mam nadzieje że się zgodzisz HHH... MVP and Jackson! Dwaj najbardziej tępi goście w historii wrestlingu... Nie kumacie bardziej niż Kennedy czy inny Rock... Chcecie stawić czoła mi i HHH!? Zadam wam jedno proste pytanie... Odbiło wam!? Na prawdę chcecie stawić czoła mi i Triple H!? Jesteście totalnie porąbani, myślicie że wy marne marionetki Swagger'a jesteście w stanie nas pokonać!? Ja mówię nigdy! Jesteście po prostu zbyt słabi, zbyt nie ogarnięci by tego dokonać a mówię wam to JA!... The Legend Killer RAAAAAAAAAAAAAAAAAANDY ORTON!...... Miałem właśnie wychodzić ale przypomniało mi się jedno... Benjamin! Nie myśl sobie że moja obecność podczas PPV i na Showtime była przypadkiem, dobrze wiesz co się zbliża... Dobrze wiesz że już nie długo No Rules! Dobrze wiesz że tam będę i nie będzie już tak słodko... Tak dobrze słyszałeś ja The Legend Killer ! Ja ! Będę na No Rules i nie tylko na backstage by porozmawiać ze znajomymi... Będę tam aby zemścić się za początki w tej federacji, będę tam aby zgarnąć WOOOOOOOOOOORLD HEAVYWEIGHT CHAMPIONSHIP! I nikt powtarzam NIKT! Nie będzie w stanie mi w tym przeszkodzić.... A Wy panowie MVP i Jackson... Lepiej trzymajcie się z daleka bo możecie źle skończyć...hahahahhahahahahhahahah

 

Randy Wychodzi z szatni trzaskając drzwiami, po drodze spotyka Ashley Massaro i zabiera ją ze sobą na przejażdżkę swoim Bugatti Veyronem...

 

K1190kicopy_zps3e737bee.png

 

 

 

wce.png

 

f7afdb0d1f356a3dc6d917539237be7a_original.gif?1367060362

 

 


  • Posty:  734
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.11.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  iPhone
  • Styl:  Klasyczny

download.php?image_id=27510

Witam was mali hipokryci. Jesteśmy juz po ShowTime. wiecie, że go przegrałem, ale to nie oznacza, że jestem słaby. Właśnie nie. Ta przegrana dała mi wiele do myślenie, że muszę się bardziej starać. A teraz tak właśnie będzie, bo Chris Jericho po tej przegranej na ShowTime jest nadal najlepszy w tym co robi. Tak Chris Jericho nie Jep Jep Jep tyko Jericho nie John Cena nie John Cena tylko ja! Chris Jericho! Dobra, ale przejdźmy do sedna mojej wypowiedzi. Przypomnijmy sobie ostatnie ShowTime. Widzieliście co zrobiłem Jep Jepowi? Na samym końcu wykonałem mu codebreaker i walls of jericho przy walls of Jericho pukał jak oszalały. I to pokazuje jaki jestem dobry i jaki jestem najlepszy w tym co robię. Potem Jasio pomógł temu jep Jepowi co oznacza, że mają ze sobą sojusz, ale ja i tak dam im obu radę. Bo ja jestem Chris Jericho i jestem najlepszy w tym co robię. A co do Jasia to wyzywam ciebię i Jep Jepa na pojedynek do przyszłym ShowTime! To będzie pojedynek 2vs1!! Słyszysz pokonam was. NIe obchodzi mnie, że was jest dwóch! Ja jestem jeden, ale za to najlepszy w tym co robię!. Nawet ty dostał byś codebreaker gdybyś nie uciekał za ring. Słyszysz?! Ale nie bój się już na kolejnym ShowTime dostaniesz go i jeszcze dołożę Ci Walls Of Jericho. Tobie i twojemu partnerowi. Ty będziesz pukał w matę, a on będzie krzyczał I Quit!! I Quit!! I dozna kontuzji twój partner, bo tak mu założę, że będzie musiał jechać na rok aby ją wyleczyć, a z tobą rozprawię się potem. I ciebie też wyślę na rok! I już będę miał drogę wolną do jedno z ważniejszysz pasów tej federacji czyli WCE World Heavyweight Champions. Ten pas jest narazie w posiadaniu Sheltona, ale już niedługo będzie w moim posiadaniu, ale wrócmy do ciebię John i do Jep Jepa. Ale teraz powiem pare słow o Jep Jepie. jak wspomniałem nic mnie nie obchodzi, mnie, że przegrałem, ale bardziej mnie martwi to, że ty mnie przypiołeś. Nie wiem dlaczego, ale nie mogę uwierzyć w to. No nie mogę. Oglądam cały czas powtórki tej walki i nie wiem gdzie popełniłem swój błąd. No nie wiem. Może ty mi powiesz Skip? Aj zapomniałem, że po tej przegranej zapomniałeś języka w gębie. Ale Skip mogę Ci zapewnić, że na przyszłym ShowTime to ja cię przypnę po codebreaker. I to ja wygram, a ty znowu będziesz wzywał Jasia aby Ci pomógł. Coś tam mówiłeś, że jestem tchórzem tak? Raczej ty nim jesteś, bo dlaczego wezwałeś Jasia? Ja Ci powiem dlaczego go wezwałeś, bo się bałeś, że Cię spiorę tak, że nie dasz rady już nigdy zawalczyć. I dlatego go właśnie wezwałeś. Nie po to aby Ci pogratulować, ale dlatego, bo się mnie bałeś Skip. Bałeś się mnie czyli Chrisa Jericho który jest dla ciebie i Johna najlepszy w tym co robi!. Dobra John i Skip ostatnią walką naszego feudu będzie walka o 2 vs 1! Będzie to ostatnia walka w naszym feudzie, bo jak wiem to wy macie stajnie zrobić i nie będe wam przeszkadzał. I już będziecie mogli sobie zdobywać te marne mistrzowsta Tag Teamów. Koniec gadania o was marni hipokryci teraz pogadamy o drugich hipokrytach którzy niedługo będą mnie błagać żebym nie wykonał im codebreaker lub walls of jericho.



[Chris ogląda walki na następne ShowTime i się lekko uśmiecha]

Oj? Jeszcze wrócę do Jep Jepa i do Johna. Widzę, żę Stehepani nie zdecydowała się na pojedynke między mną, a Ceną i Skip’em, ale to i dobrze nawet. Bo teraz pokaże całemu światu jaki John jest słaby i zobaczy też cały świat jak John Cena odklepuje! Słyszycie odklepuje! Nie przypnę go, anie nie bedę czekał aż go wyliczą. Nie! Ja chcę aby ten bezmózgi bohater poddał się! I ja to zrobię! Słyszycie?! Zmuszę po raz drugi w WCE aby John Cena odpukał!!! Dobra ostatecznie mówię, że po pojedynku na ShowTime nasz feud z Johnem się kończy, ponieważ ja biorę się za poważniejsze rzeczy związane z WCE! Obgadamy teraz mistrza Sheltona. Benjamin już nidługo pozbawię Cię pasa mistrzowskiego. Słyszysz ja? Chris Jericho który jest najlepszy w tym co robi!! Shelotn Benjamin nowy misztrz, ale ale ja Chris Jericho mówię wam, że Benjamin straci swój pas przy spotakniu się ze mną o ten właśnie pas! Shelton wyzywam Cię o WCE World Heavyweight Champions. Jeżeli odmówisz to udowodnisz mi, że jesteś słaby i nie zasługujesz aby mieć ten pas! Tylko ja Chris Jericho zasługuję na ten pas nikt inny. Już raz posiadałem WCE Champions, ale teraz już go nie chcę, bo mam na celu WCE World Heavyweight Champions. Shelton pamiętaj tylko, że Chris Jericho jest najlepszy w tym co rboi, a ty tylko będziesz pukał w matę jak inni ja założę Ci Walls of Jericho. Dobra, ale przejdźmy do sedna. Shelton wygrałeś z Triple H w I Quit Match’u za ten wyczyny gratuluje Ci. Ale teraz Triple juz nie będzie twoim przeciwnikiem. Tylko twoim przeciwnikiem będzie kilku krtonie lepszy zawodnik czyli ja! Tak, tak nie mylisz się. Shelton nie obchodzi mnie to, że GM ShowTime jest po twojej stronie. Ona i tak zmieni zdanie gdy to ja będę nowym mistrzem w WCE, a ty pozostajesz z niczym! Każdy kto był z tobą odejdzie do mnie! Bo będziesz przegranym, a przecież nikt nie chce pokazywać się z przegranym który nie jest godzień ich załufania. Benjamin to tyle o tobie, ale pamiętaj twój pas będzie należał już za prae tygodni do mnie! Słyszysz do Chris Jericho! A teraz pomówmy o nowym nabytku WCE. Legeneeeenddddd Killlllllerrrr Randyyyy Ortonnnnn. Przybył i już chce walyczyć o WCE World Heavyweight Champions. Orton dobrze się czujesz? Jak śmiesz walczyć o ten pas jak on i tak nie pasuje do ciebie. On pasuje do najlepszego człowieka świata czyli do mnie! Słyszysz do Chrisa Jericho! Nie do ciebie. Nie do Sheltona i nie do Triple H tylko do mnie! Ja na niego zasługuje jak nikt inny. Ty idź sobie walczyc o WCE Hardcore Champions z Ryjem. Ja będę mistrzem na którego całe ShowTime czekału wieki! Ja! Ja i jeszcze raz ja! Dobra, ale pogadajmy więcej o tobie. Widziałem co zrobiłeś na PPV i na ostatnim ShowTime, ale te wyczyny nie czynią Cię jeszczę legendą. Ja jestem tutaj jednyą legendą która pozostanie na wieki. Gdy mnie wyeliminujesz to będzie można Cię nazywać legendą. Ale wieszm, że to sie nie stanie nigdy! Nigdy, bo ja jestem Chris Jericho i jestem najlepszy w tym co robię i pokonam każdego kogo będę musaiał aby zdobyć WCE World Heavyweight Champions! Mówiłeś coś tam Randol o swoiej stajni tak? Mówiłeś, że

jesteście podobni do Destination. Gówno prawda. Destination jest słabe, a zresztą wy też jesteście słabi. Zbierasz jak najwięcej osób, a potem co bedzie? Wszyscy Cię wyrzucą z tej stajni jak Mr. Kennedyegoo i zostaniesz sam! Sam! Na wieki sam. A dopiero potem zrozumiesz, że mogłeś się nie pchać na tylu osobową stajnie. I jak Cię wyrzucą to już w tej federacji nic nie osiągniesz! Ani jednego pasa nie zdobędziesz, bo gdy jesteś sam to jestes słaby! Słaby! Randy pamiętaj tylko o tym, że twoim partnerzy ze stajni są słabi. Mówię szczególnie o Skipie i o bohaterze dziecie czyli Johnie Cenie. John przypomniałem sobie. To już wiem dlaczego pomogłeś Jep Jepowi. To było zaplaowane od początku. Na samym początku naszej walki wiedziałeś, że będziesz w stajni z Skipem, Tedem i Ortonem. To nasz pojedynek był zaplanowany od samego początku. Ale Cena nie obawiaj się. Już na kolejnym ShowTime nikt Ci nie pomoże! Będziemy my dwaj. A walkę wygram ja Chris Jericho. Zapamiętajcie jedno. Chris Jericho jest najlepszy w tym co robi!
37184451712723064921.png

 

 


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

AlbertoDelRioHinton3.png

 

[Po reklamach widzimy budynek WCE, a po chwili kamera pokazuje nam logo WCE, a następnie na ekranie pojawia się Alberto Del Rio w swojej szatni.]

 

Jesteśmy już po 14 w historii WCE gali Showtime. Ta gala od paru miesięcy ma zaszczyt gościć mnie w swojej szatni, a od niedawna macie przed sobą najwspanialszego mistrza Hardcore, którym jest Alberto Del Rio! Ten sam człowiek potrafił zatrzymać już w tej federacji Triple H’a i na pewno nie zatrzyma mnie żaden CM Punk, ani cała ta jego stajnia Slamsers czy jak to tam szło. Tak nazwa by do was pasowała, gdyż znajdują się w niej same dzieci z ulicy, których los przypadkowo wplątał do tej federacji! Ja mistrzostwo, sukces mam wpisane w genach i nic tego nie zmieni nawet tu w WCE, gdzie wszystko jest możliwe! Na Showtime zmierzyłem się z powracającym CM Punk’iem, jednak wiedział co robi, bo czysto nigdy by mnie nie zatrzymał i tylko odroczył swój wyrok! Jednak ten haniebny czyn jakim było pobicie mnie krzesłem przysporzy Ci tylko większych cierpień już niedługo. Módl się, abyś na Showtime lepiej przegrał bo wtedy będziesz miał więcej czasu na to by przygotować się na to co z tobą zrobię kiedy już Cię dorwę za to co mi zrobiłeś. Już za dwa tygodnie poznam pretendenta do mojego pasa, jednak ta walka jest mało ważna, bo ja wiem, że na No Rules po raz pierwszy obronię swój pas mistrzowski i udowodnię, że mnie nie da się pokonać, a pas Hardcore wreszcie zagości u mnie na stałe. Jednak do gali PPV jeszcze trochę czasu, to pomówmy o czymś bliższym, jak np. moja walka na następnej gali Showtime! Moim rywalem będzie nowy mistrz Wagi Ciężkiej – Shelton Benjamin! Pan banan mógłby się zaliczać do Slamsers, bo on tak samo jak oni są warci ZERO! Co z tego, że jesteś mistrzem, skoro pokonałeś najsłabszego zawodnika w tej federacji, którego w chwili obecnej pokonałby każdy! HHH to zwykła porażka, która ten zawodnik będzie odnosił do końca życia! Ta wygrana była formalnością, bo jeśli nie miałbym pasa na ramieniu to trzymałbym ten twój pas u siebie w szatni dokładnie w tym momencie! Benjamin miał swoje czasy w WWE, a to jest WCE i nie liczy się to co ty mówisz, co ty robisz, tylko liczy się to gdzie jestem ja, co robię, bo cała ta federacja kręci się wokół Alberto Del Rio! Od momentu kiedy tu jestem i jestem mistrzem stałem się największa gwiazdą i ja jestem odpowiednikami liter WCE! Shelton ma jednak mocny argument jakim jest Stephanie! Jednak Shelton, musisz wiedzieć, że ona nic Ci nie da, bo na Showtime rozpoczęła się nowa dominacja, której nikt nie jest w stanie zatrzymać! Alberto Del Rio będzie na ustach całego świata, a pas Hardcore jest tylko przepustką do sukcesu jaki zagwarantuje mi zdobycie pasa, który obecnie jest u ciebie w szatni! To jest mój główny cel, ale póki na ramieniu mam zawieszony pas Hardcore będę niszczył moich rywali w ringu jak i po za nim! Już na No Rules przekona się o tym jedna osoba, a reszta dostanie za swoje w przyszłości! Skoro CM Punk lubi bić rywali krzesłami to mówię otwarcie do zarządu, że na gali PPV żądam walki typu Chairs Match! Ja jestem tu mistrzem i to ja będę ustalał warunki w jakich będę niszczył moich rywali! Shelton jest już blisko upokorzenia, bo już za dwa tygodnie dopiszę go do ludzi zniszczonych przeze mnie! Ted DiBiase to kolejny nieudacznik, który pokonał Swaggera, jednak to nie było wyczynem, bo Jack raczej sam nic tu nie zdziała! Ted to jedynie nędzna marionetka w wielkiej maszynie jaką jest WCE, która jest moją federacją i DiBiase nie ma szans na to by wywalczyć mój tytuł! Nikt nie zdoła zatrzymać mnie, gdyż jestem niesamowity i pozostanę mistrzem jeszcze bardzo długo po No Rules, a Ted w tym czasie będzie nadal łudził się w nadziejach na mój pas, ale ja będę ja rozwiewał. To samo tyczy się pana czystego, który może na pierwszej gali coś pokazał, ale w walce na moich zasadach nie ma ze mną szans, dlatego powtórzę się, że to ja wyznaczam zasady i sugeruję na gali PPV Chairs Match z moim udziałem. Jeśli mój pomysł zostanie zaakceptowany to będę chciał byś wygrał z Ted’em bo wtedy pokarzę Ci jak prawidłowo zniszczyć rywala, a ty będziesz musiał czekać na swój kolejny powrót, bo po tym co zrobię Ci w starciu nie będzie przyjemne i uniemożliwi Ci dalsze walki! Już mam plan jak wykończyć Cię byś zatęsknił za czasami kiedy nie wszedłeś mi w drogę, bo to zawsze boleśnie się kończy! Poszedłeś złą drogą, bo po walce ze mną będziesz całkowicie czysty jaki lubisz być dopiero wtedy kiedy lekarze oczyszczą Cię z krwi, bo nie mam zamiaru dać Ci cienia wątpliwości i zniszczyć Cię! Nie pomogą Ci nawet twoi chłopcy ze stajni, jednak gdybyś pokonał DiBiase’iego to, żądam starcia typu Chairs Match, jednak bez interwencji twoich koleżków! Skoro nie boisz się to pokonaj Teda i na No Rules czekam już aby móc zniszczyć Cię i zadać Ci taki ból, abyś wreszcie wybił sobie z tego czystego łba myśl, że możesz być lepszy ode mnie! Życzę Ci powodzenia na Showtime, bo moja wygrana na tej gali nie podlega dyskusji, jednak tobie przyda się szczęście, bo bez swoich chłopców ze stajni jesteś niczym, a jeśli wygrasz to na No Rules chcę sprawdzić czy wytrzymasz bez kontuzji bez pomocy! Zawsze twoje pseudo sukcesy były odnoszone dzięki komu innemu, ale teraz stanąłeś na drodze nieodpowiedniej osoby, która zrobi wszystko byś tym razem uciekł z płaczem, a następnie ze złamaną reką gnil w szpitalnym łóżku!

 

[Alberto bierze pas i wychodzi z nim z szatni, a następnie obraz się urywa]

 

Wiem, że troche słabo, ale to ne koniec bo planuje teraz inna taktykę :D

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  605
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

tedk.png

 

[Ted chodzi po swojej szatni i w pewnym momencie kamerzysta wchodzi i obraz się pojawia]

 

Więc tak jestem po mojej pierwszej walce na ShowTime, nie chwaląc się wygrałem tam. Jack Swagger i co wreszcie spotkaliśmy się w ringu i jakoś nie zniszczyłeś mnie, a stało się wprost odwrotnie to Ted DiBiase Jr. został ogłoszony jako zwycięzca tej walki. Jack nie widzę dla ciebie dalej tu kariery bo niestety nie jesteś kimś, kto byłby wstanie odmienić tą federacje, a na pewno już żaden z twoich ziomków. Jack mówisz że twoim łupem padnie WHC, ale niestety tak się nie stanie z kilku powodów. Po pierwsze nie masz dość umiejętności by pokonać kogoś takiego jak "Gold Standard" bo on cię w ringu zmiecie, nawet nie chce tego widzieć bo w czasie naszego konfliktu cię polubiłem, te twoje docinki choć były nic nie wartę to się do tego przyzwyczaiłem, ale wracając to drugi punkt według którego nie zdobędziesz WHC to to że twoja stajnie nie pamiętam jak ona się nie nazywała, ale jak zobaczyłem skład waszej stajni to śmiałem i jednocześnie żal mi było ciebie Jack bo zasługujesz na coś więcej niż na to by wiązać się z takimi osobami jak Jackson czy M.V.P. Pierwszy myślał że zaczął mnie atakować na PPV to ma szansę na jakieś pasy, ale ja nie ma się mu wypromować dzięki mojemu nazwisku. MVP skrót farajerski, lecz nie jestem tu by oceniać jego pseudo, jednak on miał swoją szansę i pokazał że na nią nie zasługuje. Na pas Hardcore nie zasługiwał i dobrze się stało że go nie zdobył, bo ktoś taki nie zasługiwał by nosić coś co było kiedyś trofeum Mick'a Foley'a. I oni teraz razem chcą walczyć o pas TT w WCE, ale ich szansę jeśli nawet dostaną walkę z Miz'em i Angle są bliskie zeru. Był w stajnie jeszcze ktoś..... Aha "Straight Edge Warrior" CM Punk... on będzie walczył ze mną na najbliższym Showtime i będzie starał się zrobić to co się nie udało jeszcze nikomu czyli pokonać Syna Millon Dollar Man'a. CM mówisz że jesteś nie pijącym, nie palącym i człowiekiem ogólnie bez uzależnień, choć w to nie wierzę, pewnie po każdej walce opijasz się do nie przyjemności i przy okazji jarasz pety. Pamiętaj że do pasa Hardcore jest w tym momencie tylko jedna osoba, która na niego zasługuje i to jestem ja, a to że pas będzie mój jest prawie pewne. Punk więc strzeż się bo podczas naszej walki nie będzie taryfy ulgowej i postaram się byś z tej walki nie wyszedł na własnych nogach.

 

[Kamerzysta coś mówi Ted'owi na ucho]

 

Aha czyli stało się Randy Orton zawitał na ShowTime. Witam cię Legend Killer'ze. Ci co nie wiedzą, że Randy jest liderem najlepszej stajni to właśnie się dowiedzieli. Randy choć jest tu krótko to już potrafił zakończyć karierę kogoś takiego jak The Rock i jestem pewien że będzie zarządzał naszą stajnią tak, a byśmy dominowali nie tylko na Showtime, ale również w całym WCE. Nazwa nasz jest jedno znaczna REVOLUTION i jej członkowie to Randy Orton, Ted DiBiase, Skip Sheffield i John Cena. Cała nasza czwórka to zawodnicy, którzy są w stanie w pojedynkę pokonać każdego, a co dopiero w czwórkę. Szykuje się totalna rozwałka na ShowTime. Więc teraz powiem coś o dwóch pozostałych członkach...REVOLUTION. Na pierwszy ogień niech pójdzie Skip. Człowiek o wielkiej sile, choć lekko nie okiełznany. Lepiej być po jego stronie niż przeciw nie mu. Gdy już masz taką nie przyjemność stanąć nim w jednym ringu to tam zmienia się w zwierze i to mi się podoba tylko ludzie którzy umieją dominować mogą należeć do Revolution!!! Skip wygrałeś walkę na ostatnim Showtime i przy okazji mi trochę pomogłeś, choć i tak bym wygrał. Wiesz jak była między nami umowa i wypełniłeś ją w 100%. Skip w swojej walce pokonałeś John'a, ale ta walka przebiegała w atmosferze przyjacielskiej i obaj pokazaliście na co was stać. Teraz czas na John Cena od czasów gdy znałem go z WWE, chłopak poprawił mocno swoje umiejętności i teraz miło patrzy się na jego walki. John pamiętaj będą członkiem Revolution, trzeba przestrzegać pewnych zasad, jest jedna najważniejsza, trzeba pokonać każdego kto zagraża naszej stajni. Jestem pewien że jesteśmy czymś lepszym niż ta stajnia pod przewodnictwem Swagger'a. Można porównać naszych członków, przecież Skip pokona Jacksona i ich walka nie trwała by długo, a Jasiu Cena ma MVP na jednego hita. O mnie nie trzeba mówić bo pokonanie CM będzie czymś naturalnym i czymś czego każdy się spodziewa. A nasi liderze to chańba porównywać Jack'a z Randym. Więc to pokazuje że Revolution będzie czymś nie do podrobienia.

 

[Ted pyta się o coś kamerzysty]

 

Alberto Del Rio, ale mi cię żal. Jednak jak dostaje się łomot od ktoś pokroju CM Punk'a to raczej nie zasługujesz na pas Hardcore i może dobrze jakbyś doznał jakiejś długo trwałej kontuzji, bo mistrz nie może pozwolić sobie na takie marne walki w swoim wykonaniu jeszcze do tego z zawodnikiem który o WCE nie wie za dużo. Alberto i teraz widzisz dlaczego jestem pewien dlaczego stracisz pas na No Rules. W tobie nie ma nic z prawdziwego hardcorowca i pas w twoich rękach się po prostu marnuje. Del Rio i lepiej oddaj pas bo jeśli będziesz się stawiał to na najbardziej hardcore'owej gali w WCE, Ted DiBiase cię zniszczy i czy to będzie starcie ze stołami czy będę musiał cię rzucić na pineski to zrobię to bo nie cofnę i zrobię wszystko by pas stał się moją własnością. Więc do widzenia i do spotkania, już nie długo z pasem, ale pierwsze czas na Showtime, gdzie stanie się totalne zniszczenie. Chyba na dziś to tyle, teraz trzeba poczekać na Showtime, będzie na prawdę ciekawie i emocji nie zabraknie.

 

[Ted mruga do kamery i daje 5 dolców kamerzyście, w tym momencie obraz się urywa]

PS. Ted przechodzi FaceTurn :lol


  • Posty:  422
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

cm-punk.jpg

 

[Cm Punk siedzi na krześle w swojej szatni, chwile po Showtime #14. Po chwili do jego szatni wchodzi kamerzysta. Cm Punk chwile obserwuje kamerzyste, po chwili się uśmiecha i zaczyna mówić.....]

 

Zaskoczeni? Na pewno....Przecież kto by przypuszczał że CM Punk zawita do WCE? Przecież kilka miesięcy temu gdy oficjalnie ogłosiłem że robie sobie dłuższą przerwe od wrestlingu każdy mówił że się skończyłem. Mówiliście że to mój koniec że się wypaliłem, mówiliście że po porażce z Mysterio się załamałem....Ale to były tylko cholerne pierdoły. Faktycznie miałem chwile zwątpienia, myślałem żeby skończyć kariere. Ale popatrzyłem się w lustro i powiedziałem "cholera stary musisz się ogarnąć, musisz wreście skończyć się nad sobą użalać i wrócić na szczyt". I tak się zmotywowałem znowu zaczołęm ćwiczyć znowu narzuciłem sobie ścisłoł diete, znowu wróciła mi chęć do pokazywanie wyższości Straight Edge nad innymi tokami myślenia. Ale zastanawiałem się jak powrócić, jak pokazać ludziom że dzięki Straight Edge można przezwyciężyć wszystko i wszystkich. Zastanawiałem się długo. I było przedemną trzy rozwiązania. Mogłem powrócić do WWE i tam pokazywać wszystkim co to jest Straight Edge, mogłem wrócić do Ring of Honor i tam głosić moją filozowie, jednak rozumiałem że w tamtych federacjach nie ma wystarczająco dużo godnych mnie przeciwników i że tamte federacje mają zbyt mało fanów żeby skutecznie rozgłosić ide Straight Edge. I staneło przedemną jeszcze jedna możliwość. Mogłem powrócić do WCE, która ma wielką rzesze fanów oraz wielu godnych mnie oponętów. I ostatecznie zdecydowałem sie wybrać WCE. Tutaj dotre do największej ilości ludzi którzy może będą na tyle inteligętni i zmienią swoje brudne życie na coś lepszego, może dzięki mnie zboczą z drogi grzechu i głupoty i wkroczą na droge czystości i oświecania. Ale żeby przekonać tych ludzi do Straight Edge musze pokonywać tych którzy są uważani za najlepszych, musze dominować muszę pokazywać się z jak najlebższej strony. Długo zastanawiałem się jak moge całkowicie zdominować WCE. Ale pewnej zimnej nocy zadzowonił do mnie mój wieloletni przyjaciel Jack Swagger. Jack powiedział mi że on ma dość znów oglądania tych samych idiotów w Main Event'ie. Powiedział mi że on również chce zdominować federacje. I w tym momencie nasze cele się zbiegły. Ja i on chcieliśmy zdominować federacje. Ale oczywiście nie moglibyśmy dokonać tego sami. Potrzebowaliśmy conajmniej dwóch utalętowanych wrestlerów do pomocy. Potrzebowaliśmy kogoś kto też ma anspiracje żeby zdominować WCE. I tak po długich przemyśleniach postanowiliśmy z Jackiem że zaproponujemy MVP I Jaksonowi dołączenie do nas. Wiedzieliśmy że nasi przyjaciele nie będą głupi i bez chwili zawachania zgodzą się na naszą propozycje stajni. Nie mliliśmy się... Zarówno MVP jak i Ezekiel zgodzili się niemal odrazu na naszą propozycje. I tak powstała od dzisiaj najbardziej dominująca stajnia w WCE, The Slayer . My jesteśmy potęgą, my jesteśmy dominatorami, my jesteśmy najlepszą stajnią w historii. W naszej stajni jest wybuchowa mieszanka. Nasza stajnia łączy technike z siłą. Nasza stajnia to kwit esencja wrestlingu. W naszej stajni fukncjonuje również zasada każdy za każdego. Jeśli jeden z człownków ma problem drugi natychmiast próbuje mu pomóc. Tacy wałsćnie jsteśmy. I to udowonimy już na najbliższej gali. Udowodnimy że jesteśmy idealnym połączeniem, wygramy wszystkie nasze walki i zdominujemy WCE a raczej Sowtime. Dobra skończe gadać rzeczy które są oczywiste i przejde do tego co wydarzyło się na ostatnim SowTime. Mianowicie miałem okazje zawalczyć z tutejszym Hardcore Championem, nijakim Albrtem Del Rio. Jeśli mam być szczery to musze sprawdzić w internecie kto to jest bo go nie znam.

 

[Nagle do szatni Cm Punk'a wpada pracownik WCE z kartką którą wręcza Cm Punk"owi i odrazu wychodzi, Cm chwile czyta co jest na kartca a po chwili gniecie tą kartke i wyrzuca do kosza.]

 

Dobra narazie sobie odpuszcze Albertem Del Rio a zajme się innym brudasem który w przyszłości będzie moim oponętem mówie tu oczywiście o Ted'ziem Dibiase. Szczerze to ledwo co kojarze tego wrestlera ale spróbuje jego sobie przypomnąć [Cm Punk na chwile milkinie i próbuje sobie przypomnąć cokolwiek o Dibiase.] Ooo tak już sobie go przypominam to ten pies Ortona. Hah i ja mam mieć z nim walke? Hah to naprawde żałosne. Przecież on jest zwykłym śmieciem który nawet nie jest godzien stanąć ze mną w ringu. Przecież to tylko pachołek który jest tylko sługusem Ortona. Żałosne i ja mam mieć z nim walke? No ludzie bez jaj przecież ten śmieć nie wytrzyma ze nawet pięciu minut. Wybaczcie mi ale musze sobie go lepiej przypomnąć bo naprawde trudno mi mówić o kimś kogo się nie zna[ Cm Punk podchodzi do laptopa i w internecie szuka informacji o Dibiase, po chwili Cm natyka się na promo które nie dawno wygłosił Dibiase.] Wiecie co usłyszałem!? Wiecie!? Ten brudny pies zarzucił mi że nie przestrzegam zasad Straight Edge? Jak on śmiał? Jak on mógł? Dibiase gadaj sobie co chcesz, ale nazwanie mnie brudasem twojego pokroju jest już przegięciem. Wogle jak śmiesz cokolwiek mówić na mój temat? Pamiętaj że każdy bierze odpowiedzialnośc za swoje słowa, a twoe słowa spotkają się z moją odpowiedzioł w ringu. Za te brudne słowa z twoich brudnych ust spotka cię kara. Spotka cię ból który ci zadam spotka cię zniszczenie. Wiesz co? Wiem nawet jak odszczekasz swoje słowa brudny psie. Kiedy założe ci podczas naszej walki Anaconda Vise to nie odpuszcze mojej dźwigni do póki nie wyplujesz swoich nędznych słów brudasie. O tak spotka cię kara nędzny grzeszniku. Lecz pamiętaj ja jestem miłosierny jesłi odwołasz swoje słowa i dołączysz do mnie jako mój sługa przebacze ci w innym ypadku spotka cię bul który ci zadam za twoje nędzne postępowanie. Dobra to narazie tyle co chciałem powiedzieć o Tedzie. Dobra musze chyba wrócić do Alberta Del Rio bo nie zdążułem się on im wypowiedzieć.... A tak miałem sprawdzić w internecie kim jest ten człowiek którego nie dawno upokorzłem.

 

[Cm Punk znowu podchodzi do stolika na którym jest laptop znowu go włącza i tym razem szuka informacji na temat Alberta Del Rio.]

 

Ok wreście znalazłem coś na jego temat. Ten "wrestler" jest jakimś zadufanym w sobie bogaczem z Meksyku. Hmm ciekawe z czego on może być taki dumny? Czyśmy z tego że jak na razie w swojej karierze miał tylko dwa pasy? Maił pas w jakiś marnej federacji którą zwą CMLL i właśnie jest posiadaczem pasa hardcore. To jakiś żart? Przecież ten gośc nigdy nie miał styczności z hardcorem. Zapewne według niego hardcorem jest naparzanie się krzesłąmi.... To jakiś piep**ony żart? Czy fani WCE kiedykolwiek widzieli jakoś hardcorową walke? Kiedy ja zaczynałem kariere a było to dawno temu to występowałem w hardcorowej federacji... była to IWA-MS. I tam dopiero był hardcore w ruch szły nie tylko krzesła ale też jarzynówki szyby i wszystko co nadawało się do pocharatania rywala. To jest hardcore. To była zabawa to był wrestling. I to zamierzam wprowadzić jak już zdobęde pas hardcore ale to jest oczywiście kwestia czasu. Kiedy juz na najbliższym SowTime zniszcze tego psa Dibiasego to zajme się właśnie tobą Alberto bo widze że jeteś zbyt pewny siebie. A i to Del Rio że zatakowałem cię krzesłem to tylko przesmak zabawy którą już niedługo zagramy. Bedzie to gra w której stawką nie będzie tylko pas będzie to zabawa w której stawką będzie zdrowie a nawet życie. Jeśli chcesz oddać swój pas dobrowolnie to rozumiem ale licze że staniesz ze mną do boju bo już dawno nie zniszczyłem jakiegoś pozera więć pamiętaj Alberto ciesz się pasem do póki go posiadasz....

Dobra to narazie tyle co miałem wam do powiedzenia ale pamiętajcie nidługo mnie ujżycie....

 

[Kamerzysta wychodzi z szatni CM Punka i obraz się urywa....]

Ps. A i przepraszam za błędy ortograficzne :|


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

AlbertoDelRioHinton3.png

 

[Na parking federacji WCE podjeżdża bardzo długa limuzyna z której po chwili wysiada Alberto Del Rio z pasem na ramieniu. Błyskawicznie dopadają do niego dziennikarze, ale on wchodzi do budynku, kupuje wodę, po czym siada na kanapie i zaczyna mówić do kamery.]

 

Znów jestem w centrum uwagi was wszystkich. To nie dziwne bo mistrza Hardcore chce się oglądać, szczególnie wiedząc, że jest to najwspanialszy mistrz w historii wrestlingu – Alberto Del Rio! Chodza spekulację, że nie jestem Hardcore’owy, co wygaduje wam Ted DiBiase! Może i nie stoczyłem takich walk jak Mick Foley, ale to dopiero przede mną, ale zdaje mi się, że to zdanie wypowiedział niewłaściwy człowiek! Powiedział to Ted DiBiase! Ted, który jeszcze … No niestety nie odniósł żadnego sukcesu samodzielnie, nie wygrał żadnej walki z ekstremalną stypulacją i ty wypowiadasz słowa mówiące, że nie jestem Hardcore’owy?! Ty nawet nie jesteś mistrzem, ani nie toczyłeś ważnych pojedynków i śmiesz tak gadać?! Tak po prostu mówi chyba tylko taki debil jak ty! Może nie stoczyłem pojedynków na śmierć i życie, ale to moje przeznaczenie, bo sukces mam zagwarantowany od momentu kiedy się urodziłem i fakt, że już jestem mistrzem powinien zatkać Ci usta przy gadaniu takich głupot i lepiej popatrz na siebie? Co w tobie z Hardcore’u? Może jedynie twoja twarz odpycha ludzi po wyglądasz jakbyś był pijany i nie wiedział o co chodzi! Tak jest bo nie wiesz o co tutaj chodzi, nie wiesz w co się pakujesz wchodząc mi w drogę, którą sam wybrałeś! Ten mało Hardcore’owy twoim zdaniem zawodnik kiedy spotka Cię w ringu może złamać ci rękę i wtedy pogadamy kiedy będziesz leżał w szpitalu! To samo tyczy się Ciebie Punk! To, że masz większe doświadczenie nic Ci nie daje bo ja jestem wschodzącą gwiazdą nie do zatrzymania i zapewniam Cię, że nie oddam pasa bez walki! Nie oddam go nawet po walce, bo wiem, że nie jesteś w stanie mnie pokonać w czystej walce! Możesz wysilać się głupim gadaniem co robisz, jednak te słowa są rzucane na wiatr, bo wpierw ty musisz pokonać Ted’a, a równo z gongiem kończącym wasz pojedynek na Sali pojawię się ja i zdemoluję jednego z was, gdyż tylko oszczędzę wam upokorzenia jakie będę mógł zadać któremuś z was na No Rules! Tam nie będzie zasad i może Ted kiedy już zrobiłbym ci krzywdę na tej gali przekonasz się o tym, czy się nie nadaje na mistrza! Możesz sądzić, że się nie nadaje, jednak niczego to nie zmieni bo to ja mam teraz pas na ramieniu i na gali PPV zniszczę jednego z was obojętnie od stypulacji i który z was wyśle swój los na pewna zgubę! Co do Punka to jemu można jeszcze zarzucić, ze jest pierd**nięty, bo jak się ma taka twarz to nie wypada zrobić nic innego niż schować się gdzieś pod maską twardziela i udawać, że jest się nie wiadomo kim! Może i na ShowTime osłabiłeś mnie, jednak to nie udało by Ci się bez twoich psów! Założyłeś stajnie z której wszyscy się śmieją, bo Jackson nic po za mięśniami nie widzi, a MVP niedługo pewnie będzie oglądał nas w telewizorze w pierdlu! Ty masz taką samą przyszłość bo jesteś nikim innym jak psychopatą, którego najlepiej zamknąć gdzieś, by nie uciekł, bo chyba poje**ło Ci się w głowie przychodząc tu z nadzieją, że uda Ci się tu coś pozmieniać. Może miałbyś szanse zostania mistrzem Wagi Ciężkiej, ale przy pasie Hardcore nie zanosi się na zmiany, bo ja nie dam się pokonać szczególnie takiemu pierdol***temu na głowę psycholowi, który przyszedł tu i łudzi się na wygraną z najwspanialszym mistrzem! To ja w tej federacji potrafiłem skopać dupę byłemu mistrzowi a na następnej gali naszego rosteru zrobię to samo z obecnym, a władza nad całą federacja będzie przychodzić z czasem! Już jestem najbardziej rozchwytywanym zawodnikiem w tym budynku i to dlatego, że na Apocalypsys sięgnąłem po swój pierwszy tytuł, ale zapewniam was, że na tym nie koniec! CM Punk odnosił już większe sukcesy jednak to było dawno i nie tutaj! Teraz przychodzisz tu i myślisz, że te sukcesy cos Ci dadzą? Otóż, nie o natrafiłeś na tego, który zmusił Cenę do odklepania! Trafiłeś na tego, który teraz jest mistrzem Hardcore i już na Showtime pokarze głównemu mistrzowi kto jest lepszy na środowych galach! To jednak będzie tylko zapowiedź tego co czeka nieszczęśliwego zwycięzcę walki o miano pretendenta, bo na No Rules nie mam zamiaru oszczędzać nikogo i mogę was zapewnić, że nie jednak krew poleje się w starciu z moim udziałem, a ja po raz pierwszy obronię swój pas! Niektórzy mówią, że nie toczyłem walk w których lała się krew, ale ja się pytam kiedy miałem to zrobić?! Na Apocalypsys istna Apoacalipse zesłałem na swoich rywali mocno raniąc ich i to na pas wystarczyło, ale teraz będzie trudniej go zatrzymać! Te walki dopiero teraz nadejdą, gdzie będę niszczył was wszystkim co napotkam, a ból będzie nieopisany! Wtedy zobaczycie, że takie rzucanie słów na wiatr w kierunku mistrza Hardcore może bardzo boleć i może wreszcie zaczniecie czuć do mnie szacunek na który zasługuje od momentu pojawienia się tutaj! Możecie gadać co chcecie, ale prawda jest taka, że Punk już się zużył i nie wiadomo czego tu szuka, Ted nie ma zielonego pojęcia co to walka w WCE, ale mimo waszych wypowiedzi to ja jestem teraz mistrzem Hardcore! Wygrałem ten pas w najbardziej efektowny sposób w jaki pozwalała mi sytuacja, więc nie rozumiem waszych określeń! Taka „hipokryzja” jest typowa dla takich idiotów jak CM Punk wierzących w to, że jak nie wypije piwa to będzie zajebisty, ale Ted powinien już to zrozumieć, że na Showtime nadeszła Nowa Era, której dominacje nad federacją przejmie Alberto Del Rio! Być może niedługo zobaczymy odrodzenie Evolution, ale oni mają szczęście, że ja jestem zajęty bo wtedy Triple H nadawałby się tylko do tego by go odwiedzać w szpitalu, tak jak to było po pewnym Showtime kiedy to zdewastowałem jego i Rocka na raz! W tej federacji mam większe doświadczenie niż moi dwaj zawodnicy bijący się o pretendenta razem wzięci, więc nie macie tu nic do gadania, tylko lepiej przygotowujcie się do cierpień jakie otrzyma ode mnie w nagrodę za wygrana walkę pretendent do mojego pasa! Moja lista pokonanych jest już dosyć ciekawa i z chęcią po Showtime dopisze do niej kolejne dwa nazwiska pozbawiając wasz szansy na wygraną mojego pasa, którego nie oddam nawet całemu Slayers! W całej tej federacji moje imię i nazwisko są najbardziej popularne, a pokonanie kolejnych frajerów tylko umocni mnie jako mistrza pokazując na co mnie stać i pokazując w jakiej czarnej dupie są Ci zawodnicy, którzy myślą, że oszczędzę ich w walce o mój pas, jednak tak nie będzie bo już na kolejnym PPV Hardcore Champion – Alberto Del Rio, nie ma zamiaru składać broni lecz atakować nią z podwójna mocą! To nie tyczy się tylko tych dwóch frajerów, lecz każdego nędznego głupola w tym budynku, który spróbuje mi wejść w drogę! Łóżko szpitalne już na was czeka, bo po Cross Armbreaker’ze kości bardzo łatwo się łamią co spowoduje, że moi rywale będą gnić w łóżkach szpitalnych, a ja będę jak zawsze triumfował! Po gali Showtime cały świat patrzy się na Punk i na to co zrobił na tej gali! Patrzy i śmieje się z niego, gdyż mówią, że jeszcze takiego pajaca nie widzieli, bo ktoś kto zadziera z mistrzem Hardcore musi mieć nie równo pod sufitem! Kiedy już skończę z tobą, bo przeczuwam, że jeśli nie na No Rules to kiedyś się spotkamy, to skończysz na suficie uciekając przede mną i prosząc o litość, ale wtedy będzie za późno, bo trzeba było powstrzymać się przed atakiem na Showtime i dlatego teraz twoja kara będzie jeszcze gorsza! Chciałbym abyś to ty panie czysty wygrał, bo wtedy będziesz musiał ponieść bardzo drastyczna w skutkach porażkę, która będzie jednocześnie zapłatą za to co zrobiłeś mi w środę i dla mnie świetną zabawą patrzeć na twoje upokorzenie! Zemsta będzie słodka! Po No Rules będziecie mieli nadal tego samego mistrza Hardcore, jednak któryś z pretendentów niestety będzie musiał wykupić miejsce w szpitalu i okaże się kto potrafi być Hardcore’owy!

 

[Alberto bierze pas i udaje się w stronę swojej szatni, a następnie obraz się urywa]

 

 

Wreszcie to na co czekałem :) Forma chyba wraca :P

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  105
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

bookertn.jpg

Booker T siedzi spokojnie siedzi na sofie w swojej szatni

Jak widzicie to znowu ja! Na ostatnim ShowTime HBK przeszkodził mi w wywiadzie, a wyszło z tego to że spotkamy się w walce legend vs legend! Zmiote mojego przeciwnika moim Book End'em i wykonam Spin A Roonie. Wszyscy wtedy usłyszymy "Oto nasz zwycięzca Booker T!!!"! Nie wierzycie!? Ja mam niby przegrać z kimś takim!? Hornswoggle wykonuje lepsze Sweet Chin Music od ciebie, nawet ja tego tricku nie wykonuje, a i tak je lepiej wykonuje! Ostatnio weszłem na YouTube i wpisałem "HBK Suck" wyszło mi mnóstwo filmów, jak widzisz ciebie też fani nienawidzą! Mnie akórat fani kochają! Uwielbiają kiedy wykonuje moje akcje wrestlingowe! Ja kiedyś zdobywałem pasy i byłem KotR, a ty nic nie wygrałeś! A nie sorka pomyliłem się, ty wygrałeś pas Div! Tak się z niego cieszyłeś... Ja gdy wygrałem King of the Ring nie cieszyłem się, bo wiedziałem że to wygram! Shawn denerwujesz mnie swoim :censored: gadaniną, nie masz wogóle charyzmy, a ja ją mam!!! Kiedy wchodzę na ring to publiczność się cieszy, a jak ty wchodzisz to słychać tylko jakieś "BUUUUUUUU", kiedy ja wykonuje mój finisher to też publiczność się cieszy, a jak ty wykonujesz finisher to publika buczy. Po prostu jesteś ode mnie gorszy. Nie no dzisiaj za dużo nie będę mówił, ale jeszcze coś wam powiem: Na następnym ShowTime będziesz zniszczony!! Jutro też się wypowiem!

Can You Dig It, SUCKA!?!?!?


  • Posty:  277
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.07.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Shawn_Michaels_264065.jpg

 

[shawn przechadza się nad krajobrazem plaży w malibu. Nagle podbiega do niego reporter i prosi o parę słów dla widzów]

 

Na początku chce powitać was wszystkich nad pięknym krajobrazem również pięknej plaży Malibu. Zrobiłem sobie trochę odpoczynku ale już niedługo wracam do treningów. Jak wszyscy wiedzą pojawiłem się na ostatnim ShowTime z numerem 14! Przerwałem w powitaniu albo zanudzaniu tej Miernej jak go to nazwać Gwiazdy. Po prostu nie chciałem dopuścić aby was zanudził. Po jego 2 słowach prawie mnie zemdlało. Nie chciałem słuchać tych jego marnych słów. On nawet nie powinien dostać przywitania a co dopiero pojawić się na gali. Ale jak wszyscy wiedzą na przyszłym ShowTime będę miał walkę o karierę. Którą na pewno wygram. Ja nigdy z tąd nie odejdę. A jak już coś to na pewno nie w taki Frajerski sposób. I jeszcze na pewno taka lama jak ten Booker nie zakończy mojej kariery. Na najbliższym ShowTime Dostanie takie lanie że nigdy tego dnia nie zapomni. Dostanie takie lanie że nawet nie będzie mógł wstać na własne nogi. A wiesz dlaczego? Bo chcę aby nasz pojedynek odbył się pod stypulacją ,, No Ropes Barbered Wire Submission match''. Czyli Jedna z moich specjalności. Załatwię cię po najlepszych Subbmisionach jakich Ludzkość zna. figure four leglock Załatwi cały pojedynek. Nie będziesz mógł wytrzymać nawet 10 sekund. Będziesz klepał jak mała dziewczynka. Bo jesteś nikim. Będzie to walka bez zasad. Bez dyskwalifikacji. Czyli wiesz co cię czeka. Największy pogrom w dziejach Wrestlingu. Moim Sweet chin Music spłaszczę ci jeszcze bardziej ten nos. Najlepiej go sobie amputuj. A także amputuj sobie mózg to skończysz marnować ludziom życie tym swoim Zdrowym jedzeniem. Najlepiej wróć do grania w te swoje Raw vs Smackdown gdzie ja jestem Twarzą tej gry. I to ja jestem twarzą Całego Wrestlingu. Kiedy ja walczyłem to ty siedziałeś jeszcze przed telewizorem z otwartą gębą oglądałeś moje pojedynki. I marzyłeś aby przynajmniej być w 1 procencie taki jak ja ale to ci się nie udało. Nawet w ćwierć procencie nie jesteś taki jak ja. Podobno obżeram się chipsami. I co? Jem to tak jak wszyscy amerykanie. I tak jestem lżejszy od ciebie. Więc nie kłam ludziom że ty jesz zdrowe żarcie bo i tak to nie prawda. Twoja kariera tutaj skończy się Szybciej niż oczekujesz. Bo już po 1 pojedynku będą cię wynosić na noszach. Nie wiem czemu mamy walkę Legend vs Legend bo to tylko ja tu jestem Legendą i Ikoną tego sportu. Dołończysz do mojej kolekcji zakończonych karier. Będziesz od razu po stingu. Moim przeznaczeniem jest bycie mistrzem A nie jakieś niewarte walki z tobą. To jak zgadzasz się na nasz pojedynek co ci zaproponowałem? Jeśli się nie zgodzisz będziesz największym tchórzem jaki po tej ziemi chodzi. No pokaż że masz odwagę. Pokaż że może coś tam jeszcze umiesz. Bo następne ShowTime może i będzie twoim ostatnim. Dobra na ostatnim ShowTime powstała jakaś tam Stajnia. Jeśli ją tak można nazwać. Kto tam jest? Punk, Swaager i Dwie największe miernoty. Boże ich wzięli do stajni? To punk chyba musiał się naprawdę czegoś napalić. A chodzi mi o Mvpiego i Jacksona. Boże Czemu każesz ShowTime takimi ciemnotami? Tamci Dwaj co powiedziałem na początku mogą być ale oni? Oni nawet nie potrafią 2 akcji zrobić. Teraz się chwalą wygraną ale wygrali to fuksem. Teraz nawzajem się chwalą że są najlepsi, najsilniejsi ale oni chyba się mylą. To ja jestem najlepszym zawodnikiem w tym Brandzie i już na Przyszłym ShowTime to udowodnię pokonując Tego marnego Bookera. Ta stajnia nie powinna powstać. A co dopiero nie ma szans na ŻADNE pasy! Oni nic nie zdobędą. Powstała też najlepsza Stajnia Jaka mogła być. Randy orton, Mój długoletni przyjaciel John Cena. Człowiek Honoru Skip oraz ehh Ted DiBiase. Ta Stajnia może pokonać wszystkich. Oni zniszczą tamtą stajnię w ciągu 1 pojedynku. To oni będą dominować tym Brandem. Ale im radzę aby nie wchodzili mi w drogę. Stajnia Ortona będzie najlepsza jaka była w tej federacji. A stajnia Punka? Ja sam im dałbym radę ich pokonać i zakończyć ich karierę Jedna po drugiej. Aż zniszczę ich wszystkich. Oni tak jak booker nie mają szans. A to nawet by był dobry pomysł. Niech booker do nich dołończy i to będzie największa Stajnia Patałachów jaka po tej ziemi chodziła. Na następnym ShowTime Zacznie się prawdziwa Dominacja. Dominacja Shawna Michaelsa. I nikt nie uniknie pogromu. Już niedługo zobaczycie mnie niosącego pas na swoim ramieniu. I jako pierwszy człowiek w tej federacji osiągne to co inni nie osiągną. Zdobędę wszystkie pasy. I niewiem czy będę musiał używać nieczystych zagrywek. Czy będę musiał kończyć innych kariery choć to mi przychodzi łatwo. Ja osiągnę to co mi się należy. To ja jestem twarzą tej federacji i całego wrestlingu. To ja rozpowrzechniłem wrestling na świecie. Przepraszam na chwilę ale muszę odebrać telefon.

 

[shawn odbiera telefon i włącza na głośno mówiący aby wszyscy słyszeli. To jego żona mówi mu że jego niby przeciwnik się wypowiedział i mówi mu słowo w słowo co on powiedział]

 

Co!? Jak on śmie znowu o mnie mówić. Chwali się że dostał walkę i powiedział że Legend vs Legend? Jak już wcześniej mówiłem on nie jest żadną Legędą! On jest nikim! Oj przegrasz ze mną przegrasz. I dostaniesz takie lanie że w życiu nie wrócisz do ringu. Moje Sweet chin Music jest Niepowtarzalne i tylko ja to robię. Wiesz czemu? Bo tylko ja takie coś umiem! Nikt nie podniesie nogi tak wysoko jak ja i ta akcja kończy wszystkie pojedynki. Nieważne przeciwko komu walczę i tak to ja zwyciężam. Już nie przegram żadnej walki. Ostatnio weszłeś na youtube? Boże. Ja poświęcam każdą chwilę wolną dla rodziny i dla treningu a ten siedzi jak nie przed konsolą to przed komputerem. Człowieku ile ty masz lat? Zajmi się czymś poważnym a nie jak jakieś dziecko. Patrz na to swoje youtube ile chcesz. Nie słyszałeś że internet kłamie? Nie obchodzi mnie to co tam piszą. Ludzie są zazdrośni. Bo nie mogą być tacy jak ja. Nawet więcej niż połowa ludzi siedzi na komputerze z nogami na stole i ogląda tego co nie potrafią. Potem wypisują coś żeby się dowartościowywać. Ciebie nikt nie kocha! Nawet twoja rodzina. Oni się nie przyznają do ciebię. Zdobyłem Sto razy więcej pasów niż ty. I co że raz wygrałeś king of the ring? Ja wygrałem Royal Rumble! I ja wchodziłem po szczeblach kariery gdzie ty byłeś i dalej jesteś w tej marnej Jooberce. Twoje akcje są do niczego naprzeciwko moich. Umiesz niecałe 3 akcje na krzyż i tyle? To zobaczymy co powiesz w walce Subbmiszynowej. Ty masz Charyzmę? Hahaha. Ty nie masz nic! Ani umiejętności ani charyzmy ani nawet 1 fana. Przy twojej piosence ludzie usypiają a przy twojej gadaninie idą z hali bo nie chcą być na tak nudnym widowisku. Jestem Przeciwieństwem ciebie. Wysportowany, charyzmatyczny i mam fanów. I nie wiem po co się wypowiadasz bo nikt cię nie słucha! Najlepiej jakbyś zamknął się w tym swoim baraku i nigdy z niego nie wychodził. Przynajmniej zrobił byś coś dla ludzkości. Posłuchaj mojej muzyki! A jeśli nie wierzysz w to co mówię mam dla ciebie Dwa słowa!

 

SUCK IT!

  • Posty:  1 176
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

shelton-benjamin-12.jpg

 

(Kamera ukazuje Sheltona podjezdzajacego swoim wozem pod budynek federacji. W momencie kiedy wysiadl z auta podbiegli do niego reporterzy. Ten z usmieszkiem na twarzy patrzyl na nich, po czym wyjal pas WHC z auta, ktory lezal na przednim siedzeniu pasazera, zamknal samocho, zarzucil tytul na ramie i odepchnal dwoch reporterow by zrobic sobie miejsce. Po krotkiej chwili zaczal mowic...)

 

Hey, hey hey, easy people, easy, you're all gonna have a chance to listen what your NEEEEEEEEEW, World Heavyweight Champion, The Gold Standard Shelton Benjamin has to say...Nie bedziecie zadawac zadnych pytan, w tej chwili liczy sie moment, w ktorym ja mowie a wszyscy inni sluchaja, gdyz jak zawsze rzeczy, ktore poruszam sa wazne dla wszystkich, ktorzy sa w jakis tam sposob zwiazani z ta federacja. Dobrze wszyscy wiecie co sie wydarylo podczas minionego ShowTime, gdyz niemozliwoscia jest niewiedza tego, co bylo najwazniejsza...powtarzam...NAJWAZNIEJSZA sytuacja, jaka kiedykolwiek wydarzyla sie w calej historii wrestlingu. To byl moment epicki, ktory wywolal tak wielki rozglos, ze nawet przycmilem sam fakt, iz Green Bay Fuckers wygrali Super Bowl. Na caly swiat rozniosla sie wiesc mowiaca, iz zostalem jedynym i niepowtarzalnym SLUSZNIE nagrodzonym mistrzem wagi ciezkiej. To bylo poprostu moje przeznaczenie, jak juz wczesniej mowilem URODZILEM sie jako zwyciezca i mowilem, ze predzej czy pozniej zostanie to potwierdzone. Dowiodlem niejednej rzeczy podczas i zaraz po zakonczeniu mojej walki o ten pas, ktory wlasnie w tej chwili wisi na moim ramieniu, i juz z tego miejsca chcialbym sie odniesc do pewnej osoby, ktora chyba najbardziej odczula pojedynek ze mna czyli wasz Harpuno-nosy, stary, juz nikomu nie potrzebny, niepotrafiacy przyznac sie do tego, ze jest zalosny, ze nie ma jaj oraz odwagi cywilnej, przez cala swoja kariere jadacy na pomocy innych dziadzio, ktory wlasnie w tej chwili stal sie najmniej wartosciowym wrestlerem w historii tego biznesu nazwyajacy sie Triple H czyli zakala rodzaju meskiego. Hunter, stary...doslownie stary...prosze cie skup sie przez chwile i skoncz na chwile ta gre w bingo z innymi piernikami i sluchaj, poniewaz dwa razy powtarzac nie bede...Jako, ze od zawsze byles zalosny nie mialem zadnych skrupulow, by zniszczyc twoje zycie zawodowe poprzez odbierania ci pasa oraz osobiste poprzez wykorzystanie sytuacji i uratowanie pewnej osoby, ktorej niedoceniales jako prawdziwej kobiety, z ktora zyje sie nie ze wzgledu na posade, push, chec zdobycia tytulow...O, wlasnie mowa o owej ksiezniczce, idzie nasza byla, obecna i przyszla pani General Manager, Stephanie McMahon...

 

(Stefcia podchodzi do Sheltona, caluje sie z nim przez dluzsza chwile po czym z usmiechem bierze od Sheltona kluczyki i wsiada do jego auta na fotel pasazera)

 

Hehe, that's what I'm talking about, you piece of trash. I'm hoping you're listening and watching because I know it hurts you...Hapun, jak widac owa kobieta wiedziala co dla niej lepsze i postapila jak nalezy. Odpuscila sobie takiego frajera jak ty i poszla do prawdziwego meszczyzny. ktory wartosciowo przebija kazdego innego palanta probujacego przescignac mnie w drodze na sam szczyt. Te proby zawsze spelzaly na niczym i spelzac beda juz do konca, poniewaz juz jestem na szczycie...Damn, ja zawsze bylem na szczycie, tylko teraz zostalo to przypieczetowane. Wracajac do Stefci pamietasz co ja o niej mowilem...Nie bylo i powtorze to ponownie, NIE BYLo takiej osoby, ktora by nie uwierzyla w to, co mowilem. No i wlasnie w tym przypadku potwierdzilem moja kolejna zlota umiejetnosc czyli manipulacja innymi. Triple H, ta gra, o ktorej zawsze raczyles wspominac zostala zakonczona. Wbrew pozorom, ktore wskazywaly albo raczej ktorymi sam wskazywales na to, iz ty jestes postacia pierwszoplanowa, to wlasnie ja bylem jej mistrzem, mistrzem gry, podczas ktorej to wlasnie ja dytkowalem warunki. Na koncu tej gry byla walka w ktorej wystapil samochwalczy, przeceniony oraz zalosny BOSS nr 0 - na wypadek jakbys nie zalapal to powiem ci, ze tu o tobie mowa oraz tym prawdziwym, zlotym, niesamowicie kapitalnym BOSS'em NR 1, mna. Making you saying "I Quit" was as easy as destroying your life into pieces...Poddales sie, jestes slaby, najlepiej usun sie w cien. Jesli ogladasz to spojrz mi prosto na usta...THE GAME...IS OVER...AND YOU...ARE...DONE!! I'm done with you, go to the pussies called REVOLUTION or just say GOODBYE...

Czas poruszyc watek kolejnej ofiary...Flair...Na wstepie ci powiem, ze wyrolowanie ciebie bylo tak latwe, ze az sam autentycznie sie zdziwilem, iz tak to szybko sie potoczylo. Sluchaj Ric, moze przez pewien czas uwazalem cie za kogos godnego bycia GM'em brandu nalezacego do Stefani oraz do mnie, moze byl taki moment lecz uswiadomilem sobie, ze ktos potrzebuje mojej pomocy wiec tej osobie jej udzielilem i nie widzialem was razem na tym stanowisku wiec pozbylem sie slabego punktu czyli ciebie...Ten drewniak Orton zalatwil reszte...Ciebie juz tu nie ma, nie istniejesz dla mnie wiec...zegnaj...Pozdrow te 20 zon, ktorym non stop musisz alimenty placic...eh, zalosne...

Jest jeszcze pare osob, o ktorych trzeba bedzie pare niemilych slow powiedziec ale to juz nie teraz, nie mam ochoty o nich wspominac. Pozostaje mi tylko ten zalosny gosc, ktory jakims cudem zdobyl pas Hardcore. Hey, hey, your name...your name is Alberto Del Rioooooo...and no one and I do mean No ONE gives a fuck about that...Gosc jest dobry, bo raaczy sie wozic pozyczonymi autami. Rany, widac jaka z ciebie esencja wspanialosci...Look at me right now, I'm the essence of excellence and you've never been...Taki ktos w ogole nie zasluguje nawet by myslec o walce ze mna. Jestes cienki niczym dupa weza, masz kiepskie gacie, oraz tak na prawde cienkie wypozyczone samochody, bo wiekszosc z nich to albo antyki, ktore sa przeceniane albo poprostu limuzyny, ktorych koszt zalezy tylko od marki, a tak naprawde to nieziemski szajs, koszmarny kicz wrecz...Gustu do wypozyczania aut nie masz ale czego tu sie spodziewac po zalosnym gosciu, ktory uwaza sie za milionera. Na najblizszym Showtime zmierzymy sie w meczu champion vs champion, krol vs sredniak, wladca vs nadworny blazen, World Heavyweight Champion vs jakims cudem Hardcore Champion, ja vs ty. Wynik jest juz znany w tej chwili, przegrasz z kretesem, poniewaz jestes poprostu nikim w porownaniu do mnie. Zostanie to potwierdzone...

Zanim zakoncze, chcialbym pare slow powiedziec do tych, ktorych szacunek jest juz dla mnie nie wazny...Slonie siedzace na trybunach, obzerajacy sie fast food'ami hipopotamy przed telewizorami, pletwale blekitne zazerajace sie w MacDonalds'ach to do was te slowa. Od zawsze mialem gdzies zawsze zdanie, nic a nic mnie ono nie obchodzilo, w tej chwili sie to nie zmienilo. Choc wciaz uwazam, ze na szacunek zasluguje jak nikt inny to i tak nie mam zamiru nikomu nic udowadniac, nie musze tego robic poniewaz juz dowiodlem, ze jestem wart iecej niz wszyscy wrestlerzy nalezacy do tej federacji razem wzieci poprzez wygrywanie tego tytulu...To, ze dalej nie chcecie mnie szanowac to juz wasza sprawa, nie potrzebna mi przychylnosc zalosnych kretynow i hipokrytow, liczy sie dla mnie tylko Double S, nie zapominajac o The Gold Trio...You better all remember, Showtime is Shelton, WCE is Shelton and the only two thing you can do about it are NOTHING and LIKE IT. OK, I'm outta here...

 

(Shelton z usmieszkiem na twarzy wchodzi do auta, zamyka drzwi, opuszcza szybe i mowiac kamerzystom by to nagrywali zaczal sie calowac ze Stephanie. Po czym krzyknal "WOOOOOOO", opuscil szybe i odjechal...)

Hehe, wena jest, jest o czym gadac wiec takiego posta sobie napisalem. Moglbym wiecej ale zostawie sobie argumenty na pozniej :P .

 

f9740146ef2299a7841b514be93ac59a.png

 

bxdsfcb.png

49238945.png

wce.png

84995216.png

 

 


  • Posty:  422
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

CM-Punk-wwe-superstar-6.jpg

 

[Cm Punk siedzi na krześle w swojej szatni i owija sobie ręce bandarzami. Po chwili do pokoju wchodzi kamerzysta, Cm Punk dokańcza owijać ręce po chwili się uśmiecha wstaje z krzesła i zaczyna mówić.]

 

Witajcie! Wasze życie znowu stało się lepsze, ponieważ przez tą krótką chwile podczas której będe przemawiał może poczujecie moc odemnie bijącą może poczujecie siłę jaką niesie za sobą bycie Straight Edge. Może zmienicie swoje życie na lepsze dzięki mnie, może ktoś z was zrozumie że jego dotychczasowe życie jest marne i bezsensowne. Może....Pamiętajcie że zmiana swojego życia jest bardzo prosta. Wystarczy wyrzecz się uzależnień i wszystkich używek których więźniami jesteście. Wystarczy zrozumieć swoje błędy, poprosić o rozgszesznie i obiecać poprawe. Wierze że każdego z was na to stać, wierze że każdy człowiek może nawrócić się i zmienić swoje dotychczasowe marne życie. Ale niestety nie każdemu się udaje i niestety nie każdy jest goddzien otrzymania drugiej szansy. Przez całą swoją kariere spotkałem naprawde wielu ludzi. Spotkałem ćpunów,alkoholików,palaczy. Każdemu próbowałem pomóc zmienić życie lecz niestety nie każdy był na tyle śilny żeby wydostać się z nałogu. Ah to takie smutne...Niestety nie każdy może doznać zbawienia, nie każdy grzesznik może wyrzec się swoich grzechów. Ale pamiętajcie warto próbować, warto się starać zmienić swoje marne życie a nawet jeśli myślicie że jesteście na straconej pozycji nigdy się nie podawajcie. Spójrzcie choćby na mnie. Ja też w życiu nie miałem lekko, moji rodzice byli alkoholikami. Codzienne życie z nimi było piekłem. Nie mogłem znieść widoku ojca który nie da rady dojść do łózka. Nie trawiłem widoku matki która piniądze za miast na chleb wydawała na wódke. Ale pewnego zwykłego dnia w moim mieście Chikago, był wykład na temat uzależnień. Postanowiłem na niego pójść bo pmyślałem że może dzięki niemu zrozumiem jak pomóc rodzicom wydostać się z alkoholizmu. Wykładowcą był zwyky facet, z zwykłą fryzurą, zwykłymi ciuchami ale niezwykłymi poglądami. To tamten facet wytłumaczył mi co to jest Straight Edge. Na czym opiera się ta filozofia i co ona zakłada. Po tym wykładzie zrozumiałem że prawdziwa siła i mądrość można osiągnąć tylko i wyłącznie dzięki byciu Straight Edge. I po powrocie do domu nie byłem już tą samą osobą. Wyciągnołem moich rodziców z alkoholizmu a sam postanowiłem że będe głosił i nawracał dobrych ludzi którzy po prostu zeszli na złą droge grzechu. Oczywiście żeby nawrócić jak największą liczbe ludzi musiałem, znaleźć jakiś środek przekazu. I wtedy mnie olśniło. Mogłem połączyć moją pasje czyli wrestling z mojimi przekonaniami czyli Straight Edge. Pracowałem ciężko, wszytko osiągnołem sam, nikt mi nigdy w niczym nie pomagał dlatego właśnie tylko ja jestem godzien posiadania pasa hardcore. Oczywiście wy głupi grzesznicy zapewne nazwiecie mnie ćpunem,alkoholikiem,palaczem ale wiem że wasze słowa są spowodowane tym że nie jesteście pełni świadomi co mówicie. Dlatego wam wybaczam, dlatego okaże wam miłosierdzie. Lecz pamiętajcie że jeśli będziecie uparci i dalej będziecie oczerniać moje dobre imie to spotka was kara. Ja jestem miłosierny ale niestety wszystko ma swoje granice i jeśli myślicie że możecie mówić co chcecie to się bardzo ale to bardzo mylicie. Jedną z takich osób jest WCE hardcore champion Alberto Del Rio ...Przepraszam na moment...

 

[Cm Punk podchodzi do stolika na którym jest laptop i słucha ostatniego proma Alberta Del Rio.]

 

Przpraszam że na chwile odszedłem ale musiałem posłuchać ostatniej przemowy Alberta, ah cóż to był za bełkot.....Ale wracając do tematu Alberto jest jednym z nie wielu grzeszników kórych nie można a nawet nie da się zbawić. On już jest zbyt przesycony grzechem,używkami i tego typu rzeczami. Ah Del Rio to naprawde ciężki przypadek. Bardzo szkoda mi tego człowieka bo słuchając go można już po krótkiej chwili stwierdzić że jego mózg został całkowicie zniszczony przez to czego ja się całkowicie wyrzekłem. Czyli przez narkotyki,alkohol i tytoń. Ah naprawde mi go szkoda....Przecież nikt normalny nie mówił by takich głupot co on. Eh naprawde szkoda mi biedaka ale niestety czuje obowiązek rozwiania jego wątpliwości i wytłumaczenia mu kim on tak naprawde jest. Po pierwsze Alberto, prosze oszczędź nam takich lamerskich odzywek typu "Masz krzywą morde" lub "Jestem wschodzącą gwiazdą. Takimi słowami tylko się komprominujesz, jeśli chcesz wzbódzić litość to naprawde możesz otwarcie się przyznać do tego że jesteś tylko zwykłym małym człowieczkiem, któremu nic w życiu nie wychodzi. Eh Alberto gdy tylko cię widze to czuje politowanie i zdumienie jak można tak nisko upaść. Muszę wyprowadzić cię też z jeszcze jednego błędu, mówisz o sobie że jesteś wschodzącą gwiazdą. Ale chyba zapomniałeś ile masz lat, jesteś o rok starszy odemnie a jak narazie nic nie osiągnołeś. Teraz przeżywasz tylko krótkotrwały lepszy okres w karierze po naszej walce na No Rules znowu wrócisz do tego co było kiedyś. Czyli do bycia nędznym grzesznikiem któremu już niestety nie można pomóć. Ale Alberto pamiętaj ciesz się chwilą, świętuj bo już niedługo znowu się stoczysz na dno. A i jeszcze coś Alberto jeśli odważysz się zatakować mnie podczas mojej walki na najbliższym SowTime. To moji przyjaciele nie zawachają się przybiec mi z pomocą. Moji przyjaciele mogą cię poważnie uszkodzić i doprowadzić do trwałych uszkodzeń twojego ciała. A tego przecież nie chcemy, obydwaj. Ja chcę cię zniszczyć tylko i wyłącznie wtedy kiedy będziesz w pełni sił ponieważ to sprawi że może przejrzysz na oczy i zmienisz swoje dotychczasowe nędzne życie....Może....Dobra przejdźmy do kolejnego tematu który chce poruszyć, mianowicie zaraz po powstaniu mojej stajni, powstała kolejna stajnia. A zwą się oni....REVOLUTION. Wybaczcie jeszcze raz ale musze przesłuchać ich przemowy żeby cokolwiek o nich wiedzieć.

 

[Cm Punk podchodzi do stolika na którym jest laptop i słucha ostatniej przemowy Randego Ortona i Teda Dibiase.]

 

Eh te całe REVOLUTION to tylko kolejni głupi grzesznicy którzy myślą że jak zboirą się w całość to stworzoł coś lepszego. Ale niestety zero plus zero to dalej zero. Niestety panowie matematyki nie oszukacie [Cm Punk się uśmiecha]. Panowie bądźmy szczerzy spójżcie w lustro i zastanówcie się nad tym kim jesteście. Jeśli jesteście choć troche obiektywni to bez zastanowienia stwierdzicie że jesteście tylko zwykłymi małymi człowieczkami którzy nie mają przyszłości. Zapewne gdy zobaczyliście że powstała tak świetna stajnia jak The Slayers to chcieliście nas naśladować. Niestety panowie nasza stajnia składa się z najlepszych w tym biznesie i między nami a wami jest po prostu przepaść... Oczywiście możecie się z tym nie zgodzić, możecie nas obrażać....ale po co? Przecież my wiemy, wy wiecie i każdy wie że to my jesteśmy jedyną stajnią która moze zdominować WCE. Wasz opór jest bezcelowy, wasze starania są bez celowe, założenie przez was stajni jest bez celowe bo i tak wy walce z nami przegracie i to z krestesem. Bo wy nędzni ludzie nie macie prawdziwej siły w sobie, nie macie motywacji, nie macie ikry...Przykro mi ale taka jest bolesna prawda. Nie to co my. My mamy siłe, my mamy cel, my mamy możliwości. A wiecie dlaczego tak jest? Ponieważ ja jestem Straight Edge i swoją siłą napędzam całą stajnie do dziłania i dominacji. Ale co wy możecie o tym wiedzieć? Nawet nie będe próbował wam tego tłumaczyć bo i tak to dla was jest nie do pojęcia. To chyba tyle co miałem do powiedzenia. Tymczasem żegnam i pamiętajcie, tylko i wyłącznie Straight Edge może dać wam siłe i motywacje!

 

[Kamerzysta wychodzi z szatni CM Punka i obraz się urywa....]

  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1830johncena.png

*** John idzie sobie przez miasta. Po chwili podbiegają do niego fani i proszą o autograf. Z fanani przybiegł też kamerzysta i John wypowiada kilka słów ***

Jesteśmy po Showtime, niestety przegrałem walkę, ale nie czuję się zasmucony a wiecie dlaczego? Bo Chris jest większym przegranym. Nie pokazał nic sensowanego, cały czas leżał na ringu i płakał. Jericho myślisz, że ty nadal jesteś tym najlepszym? Najlepszym w tym co robisz? Chyba sobie żartujesz. Zaczekaj, kto mówił, ja wygram, to ja jestem najlepszy.... No i co? Byłeś tylko mocny w gębie nic więcej. Co ja sobie myślałem godząc się na walkę z tobą. Ale nic straconego, na najbliższym Showtime zmieszymy się w walce, którą ja wygram, a wiesz dlaczego? Never Give Up. Takie porażki dają mi siły, dają mi więcej energi i dają mi wiarę w to, że wygram. A z tobą w walce nie potrzebuję tyle tego, więc wygraną mam walkę w kieszeni.. Oczywiście, nie dam Ci żadnych szans. Wiem co się wydarzyło po tej walce i wiem, że dręczyłeś Skipa tymi beznadziejnymi twoimi ruchami, ale przypomnij sobie kto wbiegł na ring i kto Cię postraszył? Tak! To byłem ja, a wiesz dlaczego ja to zrobiłem, przecież mogłem pozwolić na to, żebyś mógł się wyrzyć za przegraną walkę. Jeśli nadal wieżysz w swoje zwycięstwo to jesteś śmieszny. Oszukujesz samego siebie a wiesz do czego to może doprowadzić? Do zakładu psychiatrycznego, w którym chyba już byłeś i znasz to uczucie. Zresztą co ja gadam, ty tam mieszkałeś na stałe, dopiero teraz się wyprowadziłeś bo nie było więcej miejsc dla takich jak ty. Ale dobra, na razie skończę o tobie bo widzę, że tu pare ludzi zadziera z REVOLUTION, a mianowicie niejaki CM Punk, a może CM Sucks? Chłopie na co Ci to? Czy naprawdę chcesz mieć kłopoty? Na to się chyba godzisz. Myślisz, że możesz takie bzdety wygadywać na temat naszej stajni? Myślisz, że masz takie prawo? Czekaj oświecę Cię, gówno możesz w tej federacji. Jesteś wielkim nikim. Nikt nie liczy się z twoim zdaniem. Nie masz prawa mówić nic złego na Revolution! A jeśli nie przestaniesz to będziesz musiał ponieść tych słów konsekwencję. Tak, tak. Nie chcę Cię straszyć, bo wiem, że jesteś słaby, ale musisz się ze swoimi debilnymi słowami liczyć. Tak apropo to mamusia nie uczyła Cię, że się nie podsłuch***je? Jeszcze raz zobaczę Cię jak słucham o czym gadają członkowie Revolution to będę musiał interweniować. A wiesz co ja wtedy zrobię? Oj, lepiej żebyś nie wiedział. Tylko wtedy jak będziesz błagał o litość na kolanach, wezwij sobie karetkę, bo na takie coś u pozwolenia nie ma! Kumasz to co powiedziałeś? Chyba doskonale zrozumiałeś o co mi chodzi, więc przejdę do następnego człowieczka, który miał coś do Revolution. Shawn Michaels nic do Ciebie nie mam, jesteś moim byłym TT partnerem, ale te czasy już minęły. Heh chyba się nie przestraszyłeś? Jako jedyny wiesz co Revolution zrobi na ST, wiesz co będzie robić a WCE. Jako jedyny mówisz całą prawdę. Faktycznie ta stajnia jest najlepsza, powiedziałbym, że jest lepsza od wielkiego Destination, które niebawem będzie musiało się porzegnać z dominacją w Wrestle Championship Entertaiment. Powiedziałeś pare mądrych i prawdziwych słów, ale też kilka nietaktownych. Niby dlaczego mamy nie wchodzić Ci w drogę? Myślisz, że ktoś z naszej stajni się Ciebie boi? Tak naprawdę myślisz? No to niestety się mylisz. Żaden z nas, żaden nie boi się NIKOGO! My jesteśmy jak drużyna miecza. Współpracując możemy mieć wszystko. Jednak HBK dażę Cię ogromnym szacunkiem i nie chcę abyś ty nam wchodził w drogę. Zajmij się tymi sprawami, którymi lubisz i tyle. Dominację zostaw nam zdoga? Chyba tak.. Dobra skończę już gadać o innych, zacznę mówić o człónakch naszej wspaniałej stajni!! Randy Orton jest to zawodnik to niesamowitych umiejętnościach i talencie. Każda walkę umie wyprowadzić na dobre widowisko jak jest niedokońca udana. On może mieć wszystko jeśli zechce. Pasy mistrzowskie, sławę i szacunek każdego z zawodników. Chociaż on to wszystko już ma. Kilka razy przecież był mistrzem w WWE. Te wygrywanie walk dałó mu sławę, a na szacunek trzeba byłó zapracować i on to zrobił. Następnym członkiem naszej wspaniałej stajni jest Skip Sheffield. Ostatnio walczyliśmy na Showtime, ale nie czuję do niego pogardy za to, że przegrałem. W połowie, czuję jakbym wygrał. Na początku zbytnio go nie lubiłem, ale teraz coraz bardziej mogę powiedzieć, że jest dobry. Ostatnim członkiem jest Ted DiBiase, jakby on to powiedzia Kasa, Kasa, Kasa, a może Money, Money, Money... Jednak oprócz pieniędzy ma on także talent. Ma ogromne możliwości, które będą procentować, jeśli tylko będzie ćwiczył. Mam nadzieje, że ten młody chłopak da radę wygrać dla stajni WCE Hardcore Championship. W ten krótki, ale jakże porządny sposóc przedstawiłem wam członków Revolution, ale oczywiście nie mam o nich gadać, tylko o nic nie wartym Chris'em Jericho. Ten człowiek dopiero potrafi wkurzyć. Nie wiem co on w Sobie widzi. Jakiś talent czy coś? Ja osobiście nic nie widzę i tego będę się trzymał. Chris a ty nadal wierzysz, że walcząc z Tobą będę wklepał w matę i błagał o litość? HAHA! No to jesteś bardzo głupi i naiwny. Jakby ktoś dał Ci lizaka za skoczenie z mostu to chętnie byś to zrobił. Może to i ilepiej, byłoby o jednego słabego zawodnika mniej. Czy ty jeszcze tego nie zrozumiałeś? Nic tutaj nie osiągniesz. Marzy Ci się walka z Shelton'em o pas WHC.. Te marzenia są nie do spełnienia, jak wszystkie w twoim przypadku. Myślisz, że jak sobie powiesz, że chcesz walczyć o ten pas to na PPV będziesz miał tą walkę... Mylisz się ogromnie. Trzeba walczyć i się starać. To są twoje wady, nie liczysz się z nikim. Każdego traktujesz jak bydło, a potem walki przegrywasz mam rację? No jasne, że mam, zawsze ją mam. Zastanawia mnie jedna rzecz, dlaczego? Dlaczego Chris tak bardzo chcesz zdobyć ten pas co? Przecież każdy wie, że go nie zdobędziesz. O ile wiem, to Randy będzie się o niego starał, a jeśli z nim zadrzesz to będziesz miał kłopoty. No a jeśli chcesz się przekonać jakie to zapraszam na następne Showtime. Walka jest już zaplanowana więc nie możesz się wymigać, chyba, że uciekniesz, albo nie wejdziesz na ring. Ja nie potrzebuję od nikogo pomocy w walce z Tobą. Ty jesteś jak wiatr, sam wiejesz. Wiemy przecież, że jak nie ma wiatru to jest ładnie, a gdyby Ciebie nie było to każdy w WCE chodziłby uśmiechnięty i zadowolony z tego gdzie jest....Czekaj, a może ty chcesz się spotkać ze mną na PPV No Rules co? Zobaczymy co zarząd wymyśli i co zarząd zrobi. Jeśli będą tak chceli to przegrasz dwie walki. Na Showtime i na No Rules. Więc Chris spotkamy się razem w ringu, tylko, że jeden wyjdzie w tego pojedynku jako zwycięzca, a tą osobą będę ja! The Champ Is Here.

*** John po rozdaniu autografów, idzie dalej do baru gdzie siedzą Randy Orton i Skip Sheffield. ***

Jak widać, forma jest i z tego się cieszę :)


  • Posty:  659
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

jeffwall.png

 

[Hardy przechadza się po backstage'u. Idzie obok innych ludzi, ale ich unika jakby byli niewidzialni. Podchodzi do sklepu, tam kupuje sobie butelkę wody, otwiera ją i pije kilka łyków. Potem w końcu wchodzi do swojej szatni. Siada wygodnie na sofie i zaczyna mówić]

 

Again that's me ! The Antichrist we własnej osobie. Jesteśmy kilka dni po ShowTime. Już czternastym...

Zacznijmy od tego, że na następnym ShowTime miałem walczyć z CM Punkiem... Moim odwiecznym rywalem. Jednak kiedy już miałem przygotowywać się do pojedynku z tym kimś, Stephanie McMahon, GM ShowTime ustalił już kartę i nie ma w niej mnie ! A tym bardziej pojedynku Jeff Hardy vs. CM Punk ! Słuchaj Stephanie. Może i do No Rules jest już nie długo, ale mieliśmy układ ! A ten kto się wywiązuje układów ze mną źle kończy... Oczywiście ci nie grożę, bo nie jestem kimś kto bije kobiety, ale mogę wyciągnąć z tego duże wnioski... I nawet całe Slayers czy jak tam oni się nazywają nie pomogą mu. Ponieważ podczas tej walki, a jak myślę to jest walka z dyskwalifikacjami, jeśli go zaatakuje będzie zły. Może i bardzo, ale wiesz jak mnie to bardzo obchodzi ? W ogóle.

Teraz powiedzmy sobie o kimś jeszcze innym. Jack Swagger... The all american, american, american, american LOSER ! Tak... Mam czelność się nazywać antychrystem, ponieważ nim jestem... I mam jaja w przeciwieństwie do ciebie... A ty ciągle seplenisz. Posłuchaj siebie. Jak ja ciebie słucham to mi się po prostu śmiać chce i za każdym razem to robię... Do psychiatryka to najpierw sam spróbował pójść, bo innych to potrafisz posyłać, ale sam się boisz nawet obok tego przechodzić... Wiesz dlaczego mnie nazywają antychrystem ? Dlatego, że jestem złym duchem. I wiesz dlaczego mam taki finisher jak Swanton Bomb ? Ponieważ antychryst to też władca powietrza... To co ty mówisz to nic innego jak jedno wielkie p-i-e-p-r-z-e-n-i-e... Oh yeah... Ciągle tylko jedno... Jakiś to ty nie wspaniały. I w kółko i w kółko gadasz jedną rzecz. "I'm the all american, american, american, american" Ja mam swoją wersje twojego debilnego powiedzonka, którą już ci wcześniej powiedziałem i nie mam zamiaru tego powtarzać... (Bierze duży łyk wody). Ah... Co to za woda ? Po co ja to w ogóle kupiłem...

 

[Jeff wstaje, odstawia wodę, przechodzi po szatni, opiera się o szafę i dalej mówi]

 

Nie chce mi się już gadać o tobie Jack... Powiedzmy sobie o kimś innym. Na przykład... Booker T. Mam kilka spraw do ciebie. Nigdy cię nie lubiłem i nie lubię... A teraz jak słucham twoje wypowiedzi denerwujesz mnie... Po pierwsze jak możesz wyzywać o debilów kogoś takiego jak Shawn Michaels. Chyba nie byłeś z nim w ringu, bo ten facet jest od ciebie o milion razy lepszy niż ty w najlepszych momentach swojej zażenowanej kariery... Może i byłeś kilka razy tym World Heavyweight Championem i kimś tam jeszcze w WWE, ale to się nie liczy ! Teraz jesteś ty i ja w WCE i to co tu pokazujesz to tylko cię poniża na jeszcze niższy poziom i coraz niższy i coraz niższy... Dla mnie jesteś nikim sucka ?! To twoje powiedzonko jest idiotyczne. Shawn to legenda, a ty ? Kim ty w ogóle jesteś ? On może powiedzieć swoim dzieciom, że był kimś i zna go każdy na całym świecie... A ciebie ? Odszedłeś kilka lat temu i każdy o tobie zapomniał... Jesteś już nikim w wrestlingu i powracasz tak od siebie i co chcesz, żeby każdy cię pokochał ? Ooo nie mój drogi... To nie te czasy kiedy mogłeś sobie powrócić, gdy tylko miałeś ochotę... Teraz trzeba mieć trochę szacunku do siebie i innych, a ty ... niestety go nie posiadasz...

Następny pod mój obiektyw pójdzie nikt inny jak CM Punk... Kiedy powróciłeś na ostatnie ShowTime trochę się zdziwiłem... Co ty tu robisz ? WWE już cię nie potrzebuje ? Chyba tak... Bo chciało ci się tu wracać... Czy ja powiedziałem przed chwilą, że się zdziwiłem ? Byłem zniesmaczony tym, że pan Streit Edż tak sobie powrócił... A ta stajnia ? Slayers ? Który z was wymyślił taką nazwę ? Założę się, że był to ... "Big Zeke" Ezekiel Jackson... Tak to właśnie temu napakowanemu gościowi sprzedałem Twist of Hate. Fajnie było wykonać tą akcję na tobie. Jakoś tak lepiej się poczułem jak to zrobiłem.

Teraz powiem o nowym wrestlerze na ShowTime, czyli Johnie Cenie. Kolejny bohater na ST... Bo jakby ich było za mało. Nie mam za dużo czasu o tobie gadać, ale powiem ci tyle... Przegrałeś w pierwszej swojej walce na ShowTime i będziesz miał to zawsze w swoich statystykach. Przegrałeś z takim hipokrytą jak Chris Jericho i powiem tyle, że jedynym kto mógł was pokonać dwóch to byk i to prawdziwy byk Skip Sheffield. Ten gość ma taką łapę jak wasze dwie razem wzięte, a nawet większą... Jesteśmy trochę podobni, ale nie rozmiarem tylko charakterem. Oby dwaj nie lubimy Slayers i kiedyś w przeszłości pokonaliśmy Jericho i Cenie. Jednak nie przywiązuj się do mnie Skip. Wiem, że obaj gramy dla siebie i tylko dla siebie. Nie chcemy mieć przyjaciół, bo wiemy jak to może się skończyć. A skoro mówię już o kończeniu... Sam kończę, ale odezwę się za niedługo, a na razie musicie poczekać aż zobaczycie takiego wspaniałego wrestlera jakim jestem.

 

[Jeff podchodzi do drzwi, otwiera je i zamyka z hukiem, a po chwili obraz się urywa.]

Forma chyba do mnie nadchodzi... I myślę, że będzie jeszcze lepiej

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • MattDevitto
      Gdyby nie chodziło o AJ'a to jeszcze może bym się łudził, ale Styles nie należy do osób w tym biznesie, które rzucają słowa na wiatr. Poza tym z wieloma zawodnikami z AEW AJ i tak przecinał się przez lata na różnym etapie swojej kariery...
    • KPWrestling
      Trzecia pula biletów trafiła do sprzedaży! KPW Arena 32: Sprawiedliwość i prawo 13 marca 2026 Klub Nowy Harem Gdynia Bilety: https://kpwrestling.pl/ (Feed generated with FetchRSS)Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 4 Data: 29.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Morioka, Iwate, Japan Arena: Iwate Prefectural Gymnasium Publiczność: 1.040 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • KPWrestling
      Druga pula biletów już w sprzedaży! KPW Arena 32: Sprawiedliwość i prawo 13 marca 2026 Klub Nowy Harem Gdynia Bilety: https://kpwrestling.pl/ (Feed generated with FetchRSS)Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
    • Jeffrey Nero
      Słyszałem plotkę o kolejnym tajnym spotkaniu w Orlando T. Khana z niejakim Shanem McMahonem, który od marca ma zostać pierwszym w historii GM AEW.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...