Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Showtime Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  105
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

bookertn.jpg

Can You Dig It, Suckaaa!?

Booker T chodzi sobie po parku obok siłowni i nagle zauważa kamerzyste

Siemanko, jak widzicie Booker T zawitał do WCE. Pewnie się cieszycie?? 5 krotny WCW Champion przybył do tej federacji. Może dzięki mnie będzie się tutaj chociaż coś działo (śmiech). Jak popatrzyłem na roster ShowTime, to nie zauważyłem żadnych supergwiazd, tylko jakiś żulów spod mostu. HAHAHA, myśle, że w WWE i TNA ym się zmarnował. Dzięki moim super znajomoscią podpisałem potajemnie kontrakt z WCE. Pewnie szybko coś wniose do tej federacji. Ja się odrzywiam samym zdrowym jedzeniem i codziennie trenuję. Jak nie będziecie postępować, tak jak ja, to wyjdzie z was Big Show, albo Mark Henry Ja jestem chudy i umięśniony. Nie biorę proszków i innych takich, aby mieć muły, takie jak Ezekiel Jackson, a i tak jestem od niego lepszy, bo mam więcej doświadczenia. Przed każdą walką będę wykonywał mój słynny taniec Spin a Roonie!! Też chcecie tak umieć, ale do tego trzeba być wysportwowanym i być mną.

Booker T razem z kamerzystą podchodzi do siłowni

Jak już mówiłem, codziennie chodzę do siłowni, aby tam ćwiczyć. Inni tak zwani "wrestlerzy" nie wiedzą co to siłownia i zdrowa żywność. Oni tylko wpier*alają chipsy i jakieś tam Liony i Snickersy. Ja nienawidzę tych rzeczy. Jak ludzie mogą to jeść!?

Booker T pyta się kamerzysty czy też je niezdrową żywność,a on odpowiada, że tak

Człowieku, czy ty wiesz co ty robisz!? Ale przecież rozmawiamy o wrestlingu. To ja niedługo wygram WCE Championship. I wszyscy usłyszą od spikera "Oto nasz zwycięzca i nowy WCE Champion Booker T!!" Wiem, że chcecie to obejrzeć, ale musicie trochę poczekać, dlatego, że nie dostane od razu Title Shot'a, chociaż bardzo tego chcę. Słyszycie, to ja będę kiedyś nowym WCE Championem. Pierw musze pokonać zwykłych jobberów, to będzię łatwe. Potem pójdę dalej. Może niektórzy nie wierzą, że kiedyś zostane championem. Mnie to nie obchodzi

Booker razem z kamerzystą wchodzą do siłowni i tam kamerzysta kameruje jak Booker ćwiczy

No to już więcej nie mam do powiedzenia, aha i jeszcze jedno CAN YOU DIG IT, SUCKAAAAAA!?!?!?!?

Wiem, że cieniutko, ale to mój 1 post w WCE

  • Odpowiedzi 576
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • GMS

    63

  • Luks

    44

  • fanfanfan

    40

  • Piledriver1674325991

    29

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  734
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.11.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  iPhone
  • Styl:  Klasyczny

Chris-Jericho.jpg

[Chris Jericho siedzi w szatni rozmyśla.]

MMMMMMmmmmm. I co mam powiedziec o tobie John? No powiedz co? Ty tylko jesteś marnym bohaterem dzieci który nigdy nie droówna takiej gwiazdzie jak Chris’owi Jericho’ko który nie ma wątpliwości, że wygra z tobą. Ale dobra nie będę się już chwalił, bo w portki zrobisz. Bo przecież jesteś tylko bohaterem tych hipokrytów i hipokrytek. A ja Chris jericho jestem najlepszy w tym co robię i udowodnię Ci, że wygram z tobą na ShowTime, a gdy będziesz krzyczał I Quit!! I Quit!! I Quit. To ja cię dobije i założe ponownie Walls of Jericho, ale ty to wiesz, że Ci krzywdę zrobię. Mówiłeś mi coś,że pokonałeś tego no jak mu, aaaaa JBL, „The Animal” Batista i ktoś tam jeszcze. Ale teraz tak nie będzie. To ja cię pokona i przerwę twoją serię. Pamiętaj nie będzie litości. John, ale jak Cię skaleczę to nie leć do mamusi lub tatusia, albo babusi okej? Bo dobrze Cię znam i wiem, że byś był to tego zdolny. Cena zapomniałem dodać w tamtej wypowiedzi You Can’t See Me???? You Can’t See Me??? Jakie to fajne mówić tak, ale też zarazem głupie. Bo kto by myślał aby ktoś tak mówił, ale zapmniałem ty jesteś przecież bohaterem dzieci neostrady do których zaliczasz się ty John!! Tak, tak ty John! Jesteś dzieckiem, ale w skórzę mężczyzny. Cena, Cena, Cena wiesz co? Chyba niewiesz, ale ja Ci powiem. Może się powtarzam, ale muszę to powiedzieć ostatnie słowa które wymówisz po raz ostatni to będą słowa I Quit!!!!! I Quit!!!! I Quit!!! Będziesz krzyczał te słowa. Nikt Cię nie uratuje nawet twoje dzieci neostrady. Słyszysz nie! Tylko pozostaną Ci słow które powiedziałem czyli I Quit!. Ale wiesz. Muszę się z tobą zgodzić i powiedzieć, że Skip jest za pewny siebię. Ja jestem najlepszy w tym co robię, a on? Nic nie potrafi. Tylko ja bym podtrzymywał poziom tej walki. Bym zakładał tyle dźwigni co ty byś wymyślał rok lub dwa. Cena mam dla ciebie propozycję. Po walce możesz dostać rewanż, ale w barze. Chcesz tego? Ale będzie polegało to na tym kto więcej wypije wódki. Zgadzasz się? Zgodzisz się na 100%, bo wiesz, że na ShowTime przegrasz i będziesz musiła odstersować się. Mmmm co tu by jeszcze powiedzieć aby potem nie wracać. Cena jak myślisz co się stanie z tobą gdy dostaniesz codebreaker? No co? Wiadomo padniesz jak drewno na matę, a jak założę Ci Walls of Jericho to zobaczysz jak to boli. Bo, bo ty co tam mamrotałeś, że to nic nie boli tak? A tak przypominam sobie. Mówiłeś, że Walls of Jericho nic nie boli, a gówno prawda Jasio. To boli jak, jak aż trudno to wyrazić, a co dopiero twoje STF? HAHAHA ten subbmission jest nic nie wart jak ta cała twoja kariera. Wiesz może zmuszałeś ich do powiedzenia słów I Quit ja wcześniej wspomniałem, ale u mnie tak nie będzie to ty będziesz stekał I Quit!!! I Quit!!! I Quit!!! I Quit!!!!. I znowu twoje dzieci będą robic swoje sławne miny. Pewnie w tym roku slammy przebiją dziewczynkę Miz’a. W tym roku na Slammy odbierzesz statułetkę za najlepszy pojedynek. A wiesz dlaczego ty? Bo ty go przegrasz! A ja w tym roku będę. Odkryciem roku, najlepszym zawodnikiem roku, najlepszy feud z tobą oczywiście, bo z kogo można robić bałwana jak nie z ciebie, i tak dalej, i tak dalej. Widzisz ile tych nagród dostanę? Widzisz, ale to jest przyszłość i dlatego właśnie Ci już mówie abyś nie był zaskoczony. Nawet już przemowę szykuję. Tobie też radzę abyś napisał coś i powiedział słowa które cały świat już niedługo usłyszy czyli IIIIIIIII Quit!!!!! Ostanio koło twoich przyjaciół przeprowadzilem sondę. I pytałem się czy powiesz słowa I Quit!!! I Quit!! I wiesz, że 89% powiedziała tak? A te 11% to była twoja rodzina to było wiadomo. John szykuj się już niedługo, a teraz pamiętaj, że Chris Jericho jest najlepszy w tym co robi. Teraz pogadamy o tym Jep Jepie czyli Skipie. Shkip mówiłeś, że ty masz tyle tych subbmissinów że każdego byś nimi pokonał. A ty gówno prawda jest. Te twoje niby subbmissiony to twoja wyobrażnia. Słyszysz wyobrażnia!! Wyobrażnia!! Ale dobra niech już będzie, że masz te subbmissiony i co dalej? Myslisz, że Chris’a Jericho najlepszego człowieka w tym co robi zmusisz powiedzieć słowa I Quit!? I Quit!? nie, nie to ty będziesz krzyczał te słowa. Ale co ja mówię przecież ty nie walczysz z nami na ShowTime. HAHAHHAH rozbaiwłem się tym. Kompletnie o tym zapomniałem, ale dobra pogadamy o tym jak by to było jak byś z nami walczył. Niby walczysz z nami i zapiołeś swój jakikolwiek subbmission i trzymasz go. I co dlaje? Myślisz, że ja powiem I Quit!? Ty śniesz nocami pewnie o tym, ale tak nie będzie. To ty byś powiedział słowa I Quit!!! Nie ja. Słyszysz? Nie ja tylko wy. John i ty. Wy jesteście mięczakami, a ja jestem Chris Jericho i jestem najlepszy w tym co robię.

[ Chris ogląda ostanie newsy z WCE]

Co? Co? Skip walczy z nami? Jak to możliwe? Ten hipokryta walczy z nami? Nie, nie zgadzam się na to. Rozumiesz nie!! Stephani nie zgadzam się! Nie chce takiego Jep jepa w walce. Nie chce! Jak to możliwe, że Chris Jericho musi walczyć z takimi debilami jak John Cena i Skip Jep jep. Co? Jak. Za jakie grzechy? No rozumiem z Jasiem miałem walczyć, ale z tym Jep Jepem. Dobra, dobra już nie będę narzekał na ciebie , ale nie chce na następny raz takich niespodzianek. Zrozumiałaś? Nawet ten Triple H nie uratuje Cie. Ale dobra wracając do Skip’a. Jep jep szykujesz się na przegraną już? Bo wiesz jak już staniemy w ringu to wygram naszą walkę. Pokonam ciebie i John’a. A to już się stanie hipokryci na next ShowTime. Tak, tak szykujcie się na Walls of Jericho i słowa które wypowiecie tzz. I Quit!!! I Quit!!!! I Quit!!!! I Quit!!! Nie wiem to tak bedzie krzyczał, ale napewno to powie któryś z was. Skip albo ty John. Pamiętacie wszyscy hipokryci ChrisJericho jest najlepszy w tym co robi!!!

[Po tej wypowiedzi Y2J wychodzi z szatni i kieruje się na parking.]

DOP. Pietrek - Pamiętaj, nie masz pasa, nie wklejasz takiego zdjęcia na backstage..

37184451712723064921.png

 

 


  • Posty:  686
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

mvp2wa7.jpg

[MVP siedzi na kanapie i przez chwile nic nie mówi. Po chwili wstaje i zaczyna przemowę]

Nie moge uwierzyć w to co się stało. Jak mogłem nie wygrać tej walki. Jak mogłem przegrać z taką ciotą. To jest po prostu nie do pomyślenia. Znów poszczęściło się temu Meksykańskiemu pedałkowi. Ale ja nie odpuszczę Del Rio. Może i DiBiase został pretendentem do tw...two... twoj... do pasa Hardcore, ale ja nadal posiadam kontrakt, który zdobyłem na Final Showdown w którym wyraźnie jest napisane, że mam prawo zarządać walki o pas Hardcore w dowolnej chwili ! Więc nie ciesz się zbytnio Del Rio, bo już na następnym Showtime możesz nie mieć swoj... pasa Hardcore. To co wydarzyło się na Apocalypsis to była już moja niestety kolejna wpadka. Tak na dobrą sprawę to mogłem wygrać wszystkie pojedynki w swojej karierze w WCE, ale los chciał inaczej. Niech nikt nie myśli, że zamknę się w domu, nie będę z niego wychodzić i będę użalać się nada sobą, bo będę starał się jeszcze bardziej niż teraz. Tak właściwie to już to wszystko ze mnie zeszło. Jestem tylko trochę wkurzony, ale to szybko minie, a wtedy znów zabieram się za ciebie Del Rio. Gdybym się na tobie nie wyładował po walce to nie wiem czy byłbym teraz wśród was. A swoją drogą to momentami fajnie mi się współpracowało ze Swagger'em. Dzięki ci Jack za to, że Del Rio mógł poczuć, że popełnił zdobywając pas Hardcore. Teraz zaczynam nowy rodział w swoim życiu, a jego początkiem będzie zdobycie pasa Hardcore, którego zdobędę choćby nie wiem co i nie przeszkodzi mi w tym żaden meksykański ani jakiś Ted DiBiase, bo ten jest jest przenaczony mi i wkrótce go zdobędę. Szczerze to mam nadzieję, że jak najszybciej Del Rio zmierzy się z DiBiase'im, bo wolę feudować z kimś kto potrafi walczyć, wie co to wrestling, a co najważniejsze to uczył się wrestlingu tu w Stanach Zjednoczonych. Powiedzmy sobie szczerze. Mimo, że WWE to teraz totalne dno to i tak jest lepsze od tych wszystkich meksykańskich niby federacji w których wlczą ludzie pokroju daremnych w ringu Alberto Del Rio i Rey'a Mysterio. To, że w Meksyku błyszczeliście to nie znaczy, że tu w USA stolicy zawodowego wrestlingu też będziecie gwiazdami. Wretlerzy z Meksyku przjeżdżają tu nie po to by walczyć i wygrywać, ale po to by zarobić i takim jest właśnie ten pedałek Del Rio. Gdybyś nie trafił przez przypadek do WWE to byłbyś w Stanach tak osobą jak normalny człowiek, którą znają nie z telewizji tylko z wspólnych spotkań i innych bzdetów. Widać w tych meksykańskich anty federacjach słabo płacą i wolałeś się przenieść tu by mieć z co żyć. Napewno nie interesowało cię to, że jesteś taki słaby, że nadejesz się tylko na mycie podłogi tylko cały czas w głowie siedziała ci kasa i jak widać to zostało. A teraz doszedł do tego jeszcze pas Hardcore więc totalnie ześwirujesz. Dla mnie to lepiej, bo będę mogł wykorzystać twoje podniecanie się pasem. Nawet nie pomyślisz o tym, że cię zaatakuję, bo będziesz myślał tylko i wyłącznie o kasie i pasie. Nic innego się dla ciebie nie liczy. Zacznij w końcu myślec o tym co może sie stać za niedługo. Odbiorę ci pas i tyle go widziałeś, a jak nie zrobię tego ja to zrobi to DiBiase i to jemu odbiorę pas Hardcore. Albercie, za chwilę uświadomię ci jedną rzecz. Poczekaj tylko wyciągnę z kieszeni kartkę. O, już mam. Zacytuję słowa Lilian Garcii z Apocalypsys. "Prosze państwa czas na kolejną walkę wieczoru bla bla bla... pochodzący z Miami na Florydzie ważacy 114 kg Montel Vontavious Porter! MVP!... I jego przeciwnik pochodzący z Mexico City, Mexico ważący 119!!! kg Alberto Del Geojo ". I nie próbój mi teraz wmawiać, że jestem gruby, bo dokładnie było tutaj słychać, że ja wazę 114 kg, a ty 119 kg. I nie próbój wmawiać mi, że tyle ważą twoje mięśnie, bo nikt w to nie uwierzy. Popatrz na mnie. Czy widzisz gdzieś tu pizze ? Nie. Założe sie, że teraz oglądając najwartościowszego wrestlera w WCE wpieprzasz tortillę albo inne meksykańskie dziadostwo. Może i mam troche większy brzuch, ale taka już moja natura. Teraz już nigdy nie będziesz mógł nazwać mnie grubasem, bo sam nim jesteś. Może i tylko w kiciu oglądają dla mnie wrestlingu, ale sam powiedziałeś, że dl anich jestem bohaterem. Ty nie jesteś bohaterem dla nikogo. No, może jedynie dla twoich rodaków, ale oni się nie liczą, bo meksykanie to pokopany naród i ty jesteś tego przykładem. Stawiacie sobie wyzwania, których bez przypadku nie jesteście w stanie osiągnąć. Myślisz, że wygrałbyś tą walkę bez jakiegokolwiek szczęścia ? Gdyby do naszej walki nie wmieszał się Swagger to dzisiaj ja trzymałbym na ramieniu pas Hardcore, bo to ja najbardziej ze wszystkich w tej walce na niegoo zasłużyłem. Dlatego, bo to ja jestem najlepszy w tym biznesie. Wiesz co Rio ? Gdybym chciał to mógłbym się zmienić twoją propozycję co do walki z DiBiase'im i do niej dołączyć, ale nie zrobię tego. Nie, że sie boję czy coś, ale chcę zobaczyć ten widok jak DiBiase cię pokonuje. Ciekawe dlaczego nie chcesz walczyć od razu o pas. Skończysz tak samo jak Edge, który najpierw walczył ze mną nie o pas i w końcu dostał za swoje. I po co mu to było ? Taka sama sytuacja spotka ciebie. Więc lepiej przemyśl to co powiedziałem, bo nie zrobi różnicy czy stracisz pas jutro czy za 3 mięsiące, bo i tak go stracisz. Uważaj zebyś go nie przegrał w karty albo co innego, bo wiem, że jesteś zdolny do wszystkiego. Nawet do tego by oddać to co najcenniejsze, bo liczy się tylko sława i kasa. Nic więcej. Ale wkrótce zostaniesz ukarany za swoją samolubność. Nic ci nie pomoże. Nawet twoi ziomkowie z Meksyku, czyli Rey Mysterio i inni, bo wszyscy, nawet twoi rodacy mają cię głęboko w dup**. Cieszę się, że jesteś świadomy, tego, że posiadam kontrakt i możesz stracić pas w każdej chwili. Mam nadzieję, że dotarło do ciebie, że długo nie potrzymasz pasa Hardcore. Nie wiem skąd wyrzasnąleś tekst, że od urodzenia ponoszę same porażki. Przegrana z Apocalypsys była moją pierwszą i ostatnią w tej federacji. już nie dam się nikomu pokonać, a szczególnie tobie. Dobr, kończę z tobą grubasie. Hmmm... co by tu zrobić na najbliższym Showtime ? Z kim by tu walczyć ? A może by odpuścić jedną galę ? No nie wiem. Jeśli już mam z kimś walczyć na ST to musi to być ktoś na moim poziomie czyli np. Shelton Benjamin, ale on ma walkę więc chyba na następnym Showtime mnie nie ujrzycie. Ale to może i dobrze, bo będę mógł sobie trochę odpocząć, chociaż jeszcze nic pewnego. Jeśli zarząd przydzieli mi walkę to oczywiście nie odmówię. Ale jak już mówiłem nie jest to konieczne. Kilka słów co do GM'a. Nie mam większych zatrzeżeń co do pracy Stephanie McMahon, ale jednak wolałbym na tym stanowisku Ric'a Flair'a. Poprostu jest bardziej charyzmatyczny, lepiej nas rozumie i ogólnie jest spoko. Dobra, kończę. Aaaa, przypomniało mi się co miałem jeszcze powiedzieć. Na najbliższym ST stanie się coś czego nikt się nie spodziewa. To będzie przełom dla całego WCE, a w szczególności dla brandu Showtime. Pamiętajcie, że to ja jestem Najlepszym i Najlepiej opłacanym zawodnikiem w tym biznesie i nikt ani nic tego nie zmieni !!!

[MVP zadowolony wychodzi z szatni i udaje się na siłownie]

ksgj.png

 

 


  • Posty:  605
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1908teddibiase.png

 

[Kamerzysta puka do drzwi willi Ted'a DiBiase'go i wchodzi. Siada w salonie i pojawia się obraz.]

 

Yeahhh! Tak ja mówiłem tak się stało, to było super uczycie zadebiutować w WCE. Zrobiłem wejście, niczym Bruce Lee. Już jest parę dni po Apocalipsis, ale ja ciągle się z tego cieszę bo chyba jako pierwszy zawodnik w WCE w swojej pierwszej walce już staje się Pretendentem do tytułu, który już za niedługo pojawi się na moim ramieniu. Nie powiem ta walka nie była łatwa, ale w niej pokazałem że zasługuje na pas. Moim przeciwnicy robili wszystko co mogli, a i tak to za mało na mnie bo ja jestem Ted DiBiase Jr syn Millon Dollar Man'a. Jeden z moich przeciwników nie umie przegrywać i to pokazały jego ataki na mnie po naszej walce, ale Jackson bo wiesz że o tobie mówię nie jesteś godzien by atakować mnie i teraz mówię ci że to był ostatni raz kiedy mnie atakujesz. Jackson jesteś nikim. Pamiętaj i nic tego nie zmieni nawet twoje ataki na mnie bo w uczciwej walce byłbyś zmiażdżony i krew lała by się litrami, ale może to by pokazało, to z kim ja powinienem walczyć. Na pewno ten nic nie znaczący zawodnik, który na śniadanie żre sterydy , na obiad to samo tylko w podwójnej dawce, a na kolacje też to samo. Ezekiel ja na twoim miejscu skończył bym z karierą we wrestlingu bo po prostu nie masz tu przyszłości, a tym bardziej jeśli będziesz zadzierał z kimś mojego pokroju... Na koniec powiem że jesteś nikim jak większość zawodników w tej federacji bo tylko kilku robi świetne show, dając z siebie wszystko to co najlepsze, a ty i ten twój koleś tak Swagger to do ciebie, czasem potraficie wszystko zrąbać bo wasze umiejętności są bliskie zeru i właśnie temu ShowTime przez długi czas było w kryzysie, ale teraz widzę że poważnie zagrażamy CrashDay i to wszystko dzięki mnie i innym naprawdę dobrym wrestlerą.

 

[Ted szuka czegoś w szafie i po chwili prezentuje swoją nową koszulkę]

 

Tak w takim T-Shirt'cie to chciałby chodzić każdy i zrobię dla was przyjemność taka koszulka wchodzi już za niedługo do sklepu, który prowadzi WCE. Wielu zawodników właśnie teraz tworzy koszulki z swoimi podobiznami, ale ich zakazane mordy tylko na tych koszulkach odstraszają i tylko ten T-Shirt który przed chwilą pokazałem jest czymś na prawdę markowym ciuchem w tej federacji. Ostatnio na drzwiach mojej szatni ktoś przybił nawet koszulkę z napisem BullTime, ale na szczęście wiem kto to to nie jaki Skip Sheffield. Faceta znam jeszcze z WWE i tam był lekko nie doceniony, ale teraz widzę że robi postępy i za niedługo zadebiutuje na Showtime i to on razem ze mną może wznieść złoty brand ponad to marne naszpikowane starymi gwiazdami CrashDay. Jest może trochę nie zrównoważony psychicznie, ale w dobrym tego słowa znaczeniu. Dużo osób porównuje go do Stone Cold'a, ale on będzie od niego lepszy, ale to Ted DiBiase Jr. będzie wspominany przez następne pokolenia interesujące się Pro-Wrestling'iem jako ktoś kto wprowadził właśnie ten sposób rozrywki na wyższy poziom i będę kimś w rodzaju Diego Maradonny dla piłki nożnej, ale ja jako wrestlingu. Na prawdę jestem kimś z wyższych sfer niż cała reszta tych pajaców, ale ktoś próbuje kopiować mój styl, przez pewien czas nawet mi się to podobało, ale teraz mam tego już stanowczo dość. Ten cały Del Rio, z którym mam zagwarantowaną walkę o pas który jest jak na razie na jego ramionach, ale nie długo to potrwa bo jeśli ja się już za coś biorę to zawsze to zdobywam, w taki czy inny sposób... Alberto zmień już swój styl bo kopiowanie mnie to coś niesamowicie głupiego bo ci to nie wychodzi, a do tego nie masz tyle kasy na koncie co ja i nigdy nie będziesz miał bo pochodzisz z ubogiego Meksyku. Ja jestem z słonecznej Florydy i przynajmniej jako młody chłopak nie bałem się wyjść że mnie ktoś zastrzeli lub co gorszego porwie. Twoje fury są już stare, ja nie wierzysz to zobacz czym ja podjeżdżam pod WCE. Nawet nie wiem czy tu jest z tobą ten twój spiker chyba Rodriguez bo jak cię zapowiadał to cała moja rodzina się śmiała jak z najlepszego kabaretu, to jego ciągniecie twojego nazwiska jest i było nie udolne choć może to ty jesteś nie udolny i twoje nazwisko czy przezwisko jest po prostu denne i powiem ci że zgadzam się na twoją propozycję Extreme Rules Matchu o pas Hardcore, choć pamiętaj że pakujesz się w niezłe bagno, próbując walczyć w takiej stypulacji ze mną Ted'em DiBiase Jr.!!!

 

[W TV pokazują zapowiedź na najbliższego ShowTime]

 

Hahah... dobre to było bo albo się przewidziałem, albo ktoś chce zniszczyć Swagger'a. Jack może walczyłeś na Apocalipsis, ale i tak tam nic nie zdziałałeś bo na to po prostu nie zasługiwałeś i w dalszym ciągu nie zasługujesz by mierzyć się z kimś kto w najbliższej przyszłości zdobędzie pas Hardcore. Swagger jesteś następną osobą, którą uważam za niegodnego występowania w WCE i mam do ciebie prośbę wróć do tego swojego amatorskiego wrestlingu bo tego nikt nie ogląda i nie niszczył byś żadnego show, bo nawet te grubasy mają cię dość, a co ja mam powiedzieć, najbogatszy człowiek w WCE i może nawet w WCE musi walczyć z karykaturą Kurt'a Angle to chyba jest coś nie tak? A właśnie Kurt pojawi się na Showtime i razem z Miz'em będą mierzyć się z dwoma marnymi zawodnikami, choć sam nie wiem czy władze WCE chcą pogrążyć Showtime skoro na mistrzów TT wystawia się kogoś pokroju MVP czy Jackson. Obaj nic nie osiągnęli i nie osiągną bo oni w walce 1 vs 1 mają trudno, a co dopiero w Tag-Team'ie, przecież tam trzeba zgrania, a Jackson pełny obrót wykonuje ponad minutę i do tego jeszcze pewnie się prze wróci podczas obrotu czy MVP który został wywalony z WWE i chyba tyle wystarczy i przecież długo czas walczył po jakiś Japoniach. Jeszcze jest walka mojego przyszłego przeciwnika czyli Del Rio z kimś nie znanym, ale nie będę się rozgadywał. Main Event to może się udać jeśli HHH tego nie zepsuje swoją słabą formą bo na ostatnim Apocalipsis gdy oglądałem jego walkę w mojej szatni to byłem pewien że przegra i chyba na Showtime tak się stanie i przegra z Shelton'em i Stephanie nie będzie już GM Showtime i módlmy się o to bo nie lubię jak rządzi mną kobieta. Więc to chyba na tyle, a w podsumowaniu wychodzi że Showtime może być dobre, ale głównie dlatego że ja tam jestem. Więc narka grubaski i cała reszta nieudaczników bo wiecie kto jest najlepszy... Tak to ja syn Millon Dollar Mana, Ted DiBiase Jr.

 

[Ted daje 5 dolców kamerzyście i sam udaje się na siłownie, a obraz się urywa.]

  • Posty:  1 176
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

5369448

 

(Kamera ukazuje Sheltona idacego w strone swojej szatni. Po chwili podbiega do niego reporter i mowi:)

 

Reporter: Witam panie Shetlon'ie, czy moglbym panu zadac pare pytan?

Shelton: Normalnie za takie wejscie smoka zostalbys poczestowany solidna porcja Pay Dirta doprawionego szczypta T-Bone Suplex'a lecz jako, ze mam dzisiaj dobry humor to powiem ci, TAK, mozesz zadac mi kilka pytan.

Reporter: Jakie ma pan odczucia co do minionego PPV a dokladniej do tego, co sie tam wydarzylo? Panska walka zostala przerwana z powodu ataku ze strony Ric'a Flair'a na Triple H'a, nie jest pan przypadkiem zdenerwowany z tego powodu?

Shelton: First of all, chill out, don't spit on me while you're talking, all right, because it's disgusting...Wracajac do tematu, musze przyznac, ze nie do konca spodziewalem sie takiego ruchu ze strony Flair'a, co wiecej, zaskoczyl mnie swoim pojawieniem sie, jednakze nie czulem zadnej zlosci. Rozumiem, ze Ric tym swoim atakiem chcial przeslac wiadomosc dla Stephanie, ktora swoja droga nie powinna nigdy wiecej wtykac swoich brudnych rak w zarzadzanie naszym rosterem. Wracajac do tematu minionego PPV bylem blisko zdobycia pasa, to juz wisialo w powietrzu ale coz, wcale nie wyszlo zle bo atmosfera sie jeszcze bardziej podgrzala....

Reporter: Przechodzac teraz do tematu najblizszej gali ShowTime chcialbym sie zapytac co pan sadzi o decyzji panie Stephani McMahon odnosnie twojej walki z Triple H'em? Czy panskim zdaniem byla to dobra decyzja, by az tak bardzo podniesc range owego pojedynku?

Shelton:Hehe, wiesz ziomus co ci powiem, juz lepszej zabawy nie moge miec zagwarantowanej. Posluchaj, decyzja ta, fakt, zostala podjeta przez sama nasza ow General Manager lecz ona poprostu zostala sprwokowana, by nakierowac sprawy w te strone, a wszystko dzieki Flair'owi. Poza mna jest on najlepszym manipulantem w calym wrestlingu i dowiodl to swoimi poczynaniami. Zostal on odsuniety od stanowiska w zarzadzie WCE lecz swoim uporem, smieszna osobowoscia, ta niekonwencjonalnoscia w mysleniu oraz swoimi poczynaniami wywalczyl powrot na szczyt. Teraz toczy pojedynek z nia i wszystko wskazuje na to, ze na szczescie, wreszcie pozegna sie ona ze stanowiskiem GM'a i przejmie je ktos, kto jest na pewno lepszy. Aczkolwiek najlepsze jest to, ze to, jak sie potoczy cala historia zalezy na calej linii ode mnie, to ja jestem odpowiedzialny w tej chwili za przyszlosc tej organizacji, ode mnie zalezy co sie stanie z ludzmi w zarzadzie...To w moich rek....

Reporter: Z calym szacunkiem panie Benjaminie, lecz w tym calym zamieszaniu jest jeszcze obecny World Heavyweight Champion Triple H i to od niego tez zalezy wynik pojedynku, gdyz jesli on wygra to Flair odchodzi a pan Hunter zatrzymuje pas...

 

(Shelton patrzy na reportera grozym spojrzeniem, apo chwili zaczyna sie smiac i mowi...)

 

Shelton: Hehe, nie spodziewalem sie, ze ktokolwiek w rozmowie ze mna postanowi wejsc mi w zdanie...Sluchaj, jesli chcesz utrzymac swoje nedzne dupsko w tej organizacji, jesli jeszcze chcesz miec mozliwosc zarobienia na suchy chleb to nigdy, prze nigdy nie przerywaj mi kiedy mowie. Nikt nie wcina sie w slowo gdy The Gold Standrad Shelton Benjamin mowi, winienes to wiedziec....O, spojrz, idzie tam sam Vince McMahon...

 

(Reporter sie odwraca i natychmiastowo inkasuje Pay Dirt. Shelton sie podnosi, otrzepuje sie, usmiecha sie cwaniacko i mowi prosto do kamery...)

 

Hunter! Wiem, ze mnie slyszysz! Narazie odpusc sobie podroz do przedpokoju, by wyjac masc na hemoroidy z komody za twoim tesciem...znaczy sie wieszakiem na plaszcze. Mam ci pare rzeczy do powiedzenia...No to miales farta, ze zdolales jeszcze na te pare dni utrzymac MOJ pas. No wlasnie, PARE DNI, czyli to znaczy, ze "co sie odwlecze to nie uciecze", niepawdzasz? Showtime za niecaly tydzien, radze ci, naciesz sie ostatnimi chwilami jako niedorzeczny World Heavyweight Champion, bo jego koniec jest juz tak bliski i tak pewny jak to, ze twoja zonka pojdzie na bezrobocie, bedzie mogla co najwyzej na zawolanie sprzatac droge po ktorej krocze. Tym razem bedzie to pojedynek ja kontra ty....I Quit Match...Jesli przegrasz ty, odchodzi siliconowa Stefcia, jesli przegram j....W sumie wiesz co, nie warto brac to nawet pod uwage, it's not gonna happen. There;s no way it's gonna happen. You sholud know that, but if you didn't know, NOW you know...Ja to czuje, ja jestem pewien, ze to juz jest ostatnia prosta, na koncu ktorej czeka na mnie to, na co zaslugiwalem od zawsze, na co nie zaslugiwales nigdy ty, na to, co jest brakujaca czescia w "The Gold Trio". No one, and I mean, NO ONE is gonna stop me from doing the thing that was supposed to happen much much earlier. Showtime is Shelton, WCE is Shelton and the only two thing that anyone can do about it are NOTHING or LIKE IT!! The end is about to come...

Have lots od feaaaaaaaaaaaaar...Cause The Gold Standard...Is....HERE!! OK, I'm outta here...

 

(Shelton spoglada z cwanym usmieszkiem na zwijajacego sie z bolu reportera, po czym spluwa na niego i wchodzi do szatni)

 

f9740146ef2299a7841b514be93ac59a.png

 

bxdsfcb.png

49238945.png

wce.png

84995216.png

 

 


  • Posty:  105
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

bookertn.jpg

Siemanko, to znowu ja! Dzisiaj coś zauważyłem. Pewnie chcecie wiedzieć o co mi chodzi. Tak więc dzisiaj w siłowni zauważyłem HBK!! Nie ździwiło mnie to, przecież taki grubas musi ćwiczyć. Jak mówiłem kiedyś niektórzy wpierd*alają chipsy i batoniki co 10 min. Właśnie taki jest Shawn Michaels! Nie rozumiem takich osób, jak oni mogą zatruwać swój organizm!?!? Po tym jak HBK wyszedł z siłowni, odrazu zacząłem ćwiczyć. Ostatnio w sklepie dostałem batonika za darmo. Po wyjściu ze sklepu, batonika wyrzuciłem do kosza, a jakiś chłopak to zauważył i zapier*olił go z kosza!!!Jutro będę na meczu Realu Madryt, ponieważ jestem kibicem tego oto klubu. Będę tam też rozdawał autografy. Na każdym napiszę "Can You Dig It, Sucka!?", a po tym, pod koniec meczu wykon Spin A Roonie! Ludzie mnie za to kochają! Ale wróćmy do HBK. On nigdy nie będzie miał ze mną szans! Jest zbyt powolny! Ja jestem szybki i sprawny, udowatniam to robić Spin A Roonie, oraz moje finishery. Nie tylko moje kończące akcje wymagają wysiłku, ale także inne akcje! Ostatnio pograłem sobie w WWE Smackdown vs RAW 2011 i poprosiłem producentów o zrobienie mnie w DLC. Wykupiłem pakiet i zacząłem sobą grać. Pierwszą walkę wygrałem z HBK na poziomie Legend, ale wydawcy gry wiedzieli, jak trzeba zrobić HBK. Był wolny i gruby! Ja byłem jego przeciwieństwem! Dobra, wróćmy do wrestlingu. Możliwe, że pojawie się w Dark Matchu następnego ST! Do by był mój debiut. Na pewno wygrałbym tą walkę i to z palcem w dupie! Tylko jeszcze nie wiem z kim bym mógł zawalczyć pierwszy raz. Może tak jak w grze z HBK. Tak jak mówiłem byłaby to łatwizna. Gdy zobaczyłem przed halą WCE Shawn'a, to powiedziałem "Siema", a ten poszedł i udawał, że mnie nie zauważył. Matka Go chyba kultury nie nauczyła, pewnie też jest niedouczony. Shawn kiedy będziesz się wypowiadał to odpowiedz mi ile to jest 2 x 2? No co już tak nie kozaczysz, jak przedtem!? Wiem, że matma to twój horror. W szkole dzień przed sprawdzianem sikałeś w majty, bo się bałeś! Ja wszystko zdawałem na 6, a ty na 1!!! Tak samo było w WWE. Ja zdobywałem pasy i zostałem KotR, a ty NIC nie zrobiłeś w świecie wrestlingu. To ja jestem GURU, uświadom to sobie! Na ST dostałeś w Fatal 4 Way. Byłeś najsłabszy w tej walcę! Dobra już więcej nie mam do powiedzenia to NARA!!


  • Posty:  1 019
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ezekiel Jakson Wchodzi do Szatni z Koszulką ,,Era of Ezekiel'' i Siada na Kanpie

No i się stało, dokładnie tak jak wspominałem że w tej walce może wygrać szęście, jak ktoś niewie o co mi chodzi to chdzi mi o walke 1# o pas HardCore na Ostaniej Gali PPV.Mówiłem że w walkach w czterech radze sobie gorzej niż w Jeden na Jednego.Bo w walkach 1 vs 1 jestem skupiony na jednym przeciwniku a na PPV musiałem czuwać nad całą trójką i niestey tak jak mówiłem.Tylko przez to wygrał ten Ted DiBiase.Miałem sobie nie pozwolić na drugą przegraną na PPV jednak tak się stało, mówiłem że wszystyskich bez wyjątku pochłonie moje dominacja nawet jeśli zwycięsko z tej walki wyszedł Ted DiBiase i tak dostał to co mu się należało.Po walce zniszczyłem go a potem jeszcze przy jego wywiadzie.To co zrobiłem z nim na PPV to dopiero początek co czeka go na ShowTime, Ted mam zamiar skończyć twoją kariere,ponieważ dla mnie jesteś kolejnym wyrostkiem któremu się poszczęściło.Przerabiałem już większych cwaniaczków od ciebie,więc ShowTime już dla ciebie nie jest zwykłym rosterem tylko teraz to jest Piekło, będe cię niszczył aż sam odejdziesz.Masz tylko pieniądze i wielkie szczęście a to nie wystarczy by być takim jak ja.Nikt nie może się do mnie porównywać.Skończysz tak samo jak Sting.Poprostu ze strachu nademną odejdziesz z Wrestle Championship Entertaimetn.Gdy już wspomniałem o tym dziadku,to jeden mój cel został wykonany bo jak wiecie chce wykurzyć mojego Show nieudaczników takich jak Sting czy Shawn Michaels, jeden z nich juz sam wyleciał.Shawn Michaels wkrótce zrobi to samo.Bo ta myśl już do niego płynie że w to jego ostania federacja, jeśli po walce na PPV nadal jest chętny bo ze mną się zmierzyć to chłopak ma dużo siły że naklada na siebie takie ryzyko jak stanie ze mną w jednym Ringu.



Do Szatni wchodzi jeden z pracowników i mówi Jakson'owi jakie będą walki na ShowTime

Hm...Ja i MVP kontra Miz i Kurt.Takie coś przygotowala dla nas szanowna pani GM.No mój pierwszy Tag Team Match.No szczerze bardziej odpowiadał by mi Jack Swagger ale MVP też może być, widze że czyni jakieś postepny na moim Show.Choć Pasa Hardcore nie wygrał.Podczas tej walki będzie oglądał prawdziwego dominatora.Można powiedzieć że moje marzenia się spełniają, bo jak pojawiłem się w WCE było po PPV na którym Crash Day pokonało Mój roster i chciałem się troche zemścić bo wiem że gdy ja bym był w tej walce napewno wygrała by moje drużyna.Teraz ja i MPV zmierzymy się z zawodnikami z Rosteru CrashDay i to będą pierwsi z CD których pochłonie moja dominacja a po walce Miz i Kurt opowiedzą swoim kolegą z przeciwnego rosteru żeby już się nie pojawiali na mojej gali.Obaj panowie zapamiętają swoją walke na ShowTime na bardzo bardzo......Długo !!! Już drugi raz nie udało mi się wygrać walki 1# for Hardcore Championship i możliwe że to nie moje przeznaczenie bo dla mnie pasuje pas World Heavyweight Champion.Zobaczie jakie osoby walczą o ten pas Triple H,Shelton Benjamin ?? Ludzie Obaj nie mają ze mną najmniejszych szans w walce jeden na jednego.Jednak to jest moje Show i ja powinienem na następnym PPV zmierzyć sie o pas World Hevyweight Championship !!! Widze że w walkach niema przeciwnika dla nowego Hardcore Championa Alberto Del Rio widze że ten czlowiek ma ze sobą jakiś problem, jest bardzo dziwny i moge na to zaradzić.Przecież ja w żadnym stopniu nie zmęcze się moją walką Tag Teamową więc jestem chętny też zniszczyć Alberto Del Rio.Jak tak lubi Hardcore to może chętnie połamie go na kilku stołach.Wracając do mojej walki na ShowTime zaprszam Kurta i Miz'a na Smak mojej dominacji.

Nagle Zeke dostaje telefon i odrazu bez słowa wychodzi z szatni.


  • Posty:  277
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.07.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

http://www.youtube.com/watch?v=geAwC9tQ0VE

 

[shawn już standardowo przechadza się po parku. Ale już nie sam. Jest otoczony tłumem wielbicieli którzy proszą o parę słów i autograf. Nagle shawn zauważa reportera z kamerą. Każe mu podejść i zaczynać filmować]

 

Witam wszystkich po gali PPV która odbyła się kilka dni temu. Ehh... I poraz kolejny przegrałem ale ja wiem na pewno że to był ostatni raz! Ale najpierw przejdźmy do najmniej ważnej sprawy. Tą sprawą jest ta niby ikona Sting! Chcecie dowiedzieć się najnowszych Newsów? To wam je powiem. Zakończyłem na ostatniej Gali Karierę tej marnej gwiazdy. Słyszycie? Zniszczyłem go! Nigdy go już nie zobaczycie na żadnym ringu świata. No chyba że wróci do tej swojej marnej Federacji która nazywa się WWE. Ułożyłem nawet Wiersz dla stinga... Brzmi on tak. ,,Niema cię już między nami, Odszedłeś innych śladami. Nie zobaczymy cię tu już nigdy. Wszyscy się cieszą że już cie nie ma, Bo na twoją mordę nikt nie chciał zerkać. Gdy wstawałem rano z uśmiechem na ustach, wspomniałem o tobie i o moim przyszłym Pasie. Nie zobaczymy cię tu już nigdy. I bardzo się cieszymy, że połamałem ci te nędzne kościny. Już nigdy nie wejdziesz do tego ringu, bo wieczorem już nie oglądasz Wrestlingu. Ale ja ci dobrze radzę. Oglądaj Shawna bo to jest Manager!''

Tak wiem najlepszy Wiersz jaki słyszeliście. I może kiedyś będzie ich więcej. A więc Pa Pa sting. Nie będziemy tęsknić za tobą. Wszyscy się cieszą że ciebie nie ma. Nikt już nie chciał oglądać tych twoich paskudnych malowideł na twojej szpetnej twarzy. Nie będziesz już nikogo męczył tymi swoimi walkami których nikt nawet oglądać nie chciał. Nie będziesz blokował już miejsc do walk. Jesteś już przeszłością. Zapomnianą starą przeszłością o której już nikt nie pamięta i nawet nie chce. Słyszeliście że nie jestem w karcie na najbliższym ShowTime! To jest niedopuszczalne. Największa gwiazda tej federacji i nie dostała walki? To jest niemożliwością! To tylko strata Pieniędzy i Fanów dla tej federacji. I to jest największy błąd tej federacji. Jeden z największych. Dali walkę jakiemuś marnemu Swaagerowi albo MVP albo nawet tej miernocie Jacksonowi. Ale mi nie! I to jeszcze MVP i Jackson mają walkę w tag teamie. Większych miernot niż nich nie widziałem. To są dwa największe drewna w tej federacji. MVP stracił swoją szansę na Pas Hardcore a jackson nawet nie wygrał walki i dobrali się szukając szczęścia. Tylko robią pośmiewisko dla tej federacji. Oni nawet nie powinni tu dojść a co dopiero mieć walki. Jackson zrobił jakieś marne koszuleczki i myśli że będzie fajny. Otóż nie! On jest nikim. I co że mnie znowu wyeliminował? To nic nie znaczy! On nigdy nie powinien wygrać żadnej walki. Ale to jest Jedno wielkie szczęście. Jak to mówią moi Znajomi ,,Zezowate Szczęście''! On i ten MVP nic nie wnoszą do tej federacji. Przez nich i przez to że mnie nie wystawiają do walk Tracą tylko Ludzi którzy przychodzą na galę! To ja powinienem wygrać Fatal 4 Way a nie jakiś Dibiase. Jak już wcześniej mówiłem to ja jestem najbardziej Hardcorowym zawodnikiem tej federacji a nie jakiś dibiase albo inne drewna.

Dobra ide do ostatniej sprawy. A jest nią ten nowy przybysz Booker T. Boże jeszcze go tu brakowało. Przylazł nie wiadomo z kąd i od razu krytykuje mnie! Największą gwiazdę tej federacji. Jakim prawem ja się pytam? Ale jak już zaczął to ja to skończę. Takich śmieci jak on eliminuje się od razu. Wyeliminowałem Stinga to i wyeliminuje jego. Jego dni są już policzone. Ledwo co tu doszedł a za chwilę wyniosą go na noszach. Ze mną się nie zaczyna. A co on ma za w ogóle Gimnick? Obrońca zdrowej żywności? Krytykuje ludzi że jedzą coś innego niż warzywa. Niech zobaczy na siebie! Mówi że jestem gruby. A tak naprawdę on jest jeszcze grubszy niż ja. Prędzej ja stąd odejdę niż on zdobędzie jakiś pas. On i jego żywność. To mnie na samym wstępie rozwaliło. Z tą swoim jedzeniem niech idzie do jakiś zwierząt. Niedługo się okaże że on będzie zmuszał do jedzenia tej swojej zieleniny. Płakał że nie powiedziałem mu nawet Cześć. A wiesz czemu nie powiedziałem? Bo ze zwykłymi przegranymi nie gadam! Jesteś nikim i sam o tym wiesz. Powinieneś założyć stajnie ze MVPim i Jacksonem. A nazywała by się ona Największe patałachy! Wy tylko zmniejszacie poziom tego Show. To przez takich jak ty ludzie nie przychodzą oglądać gali. Tylko szykuj się na Sweet Chin Music. I twoja kariera legnie w gruzach. Ta akcja kończy każdy pojedynek i każdą marną Karierę. To tylko kwestia czasu. Ty nie masz ani charyzmy ani umiejętności. Ty nigdy byś nie zdobył pasa. Nigdy nie usłyszysz Panie i Panowie nowym posiadaczem Pasa jest Booker T! I co że kiedyś tam zdobywałeś pasy? To już jest przeszłość. Ty i Sting jesteście przeszłością. Was nikt nie chce. Sting już to zrozumiał. Teraz czas na ciebie. Poczekaj tylko jak będziemy mieli walkę. Jeśli to w ogóle nastąpi bo nikt ciebie nie chce oglądać. Ty niszczysz to Show! I nie zaczynaj do mnie bo to się źle się to skończy. A dla tych co nie wieżą w to co mówie mam 2 Słowa!

 

SUCK IT

PS: Wiem słabo :( Next razem będzie lepiej


  • Posty:  105
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

bookertn.jpg

Po backstagu przechodzi kamerzysta, a Booker T woła go do swojej szatni

Jak widzicie to znowu ja! Zaczne od tego, że posikałem się ze śmiechu, gdy obejrzałem wypowiedź "The Big Cioty" HBK (Śmiech) Była tak debilne, że aż mój pies się śmiał. Ale tak w ogóle, weź się w końcu zamknij Shawn! Nie moge cię słuchać, nie umiesz się przyznać do tego, że przegrałeś 4 walki z pod rząd!?

Ja mam narazie czysty status, ale niedługo zmieni się na jedną wygraną i zero przegranych. Tak, tak, wiem że nie będziesz mógł się z tym pogodzić, ale tu w WCE nie ma specjalnego traktowania ludzi z downem! Tak, ty taki jesteś! To że jestem czarny nie oznacza, że nie umiem walczyć. Walczę lepiej od Ciebie! Jestem przykładem dla wielu tysięcy ludzi, a ty jesteś wzorem downa! Dawno, dawno temu, ja nie żartuje poprostu jesteś taki stary, kiedy chodziłeś jeszcze do szkoły nauczyciele musieli Cie specjalnie traktować! A i jeszcze o czymś zapomniałem, Shawn muszę Ci powiedzieć, że "The Big Ciota" HBK za niedługo skończy kariere!!! Wiem, że polecisz do mamy i się popłaczesz z tego powodu, ale jestem zbyt silny i sprytny, aby z tobą przegrać!!! OOO, już wiem dlaczego jesteś taki poje*any! Codziennie chodzisz do burdelów i na imprezy, i nie trzeźwiejesz!!! Takie są skutki picia wódki!!! Co rok wygrywasz... statuetke Debila Roku!!! Can You Dig It, SUCKA!!?? Pewnie gdy robie Spin A Ronnie, ty sikasz w majty, bo też chcesz tak umieć jak JA!!! Pamiętasz, jak w WWE usłyszałeś "You Fired!!!"??? Prawie się wtedy popłakałeś (Śmiech Jenga), jesteś taką ciotą, że 10 puzzli nie umiesz ułożyć!!! O przepraszam Cie, teraz cały świat się o tym dowie!! Jak mi przykro, nie uraziłem Cie!?!?!? HAHAHAHAHAHA!!! Ale się uśmiałem. Tym razem nie będę pier*olił nic o jedzeniu. Tylko o wrestlingu i "The Big Ciocie" Shawn'ie. Opowiem wam kawał: "Przychodzi HBK do lekarza, a lekarz mówi: Nie zamawiałem downa!" Fajny co nie? Dobra na dzisiaj to tyle, było troche humorku i wyzwisk do "The Big Cioty" HBK!! No to narazie!!!

Can You Dig It, SUCKAAAAAAAA!?


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

skipsheffieldseason1wwe.jpg

[Kamera ukazuje Skip’a ćwiczącego na siłowni, właśnie wyciska na ławeczce 250kg, na widok kamerzysty odkłada sztangę i siada]

Uff… Czas na przerwę, więc fajnie, że tu jesteś. Oglądałem wypowiedzi zawodników ST i mam pewne spostrzeżenie. Mianowicie, Wy nie słuchacie, nie skupiacie się na tym, co się do Was mówi a potem przypisujecie mi słowa, których nie wypowiadałem, głównie tyczy się to jednej wypowiedzi, ale do niej przejdę za chwilę. Najpierw chce sprostować coś, o co oskarżył mnie Ted DiBiase. Mówiłem bodajże w swojej drugiej wypowiedzi, co myślę o reklamowaniu swojej osoby gadżetami typu koszulka. Jest to dla mnie żałosne, jak chce pokazać, co jestem wart, pokazuje to w ringu. I pokazałem, co o tym myślę zostawiając jawny tego objaw na drzwiach Jacksona. Tak, więc nie mam nic wspólnego z koszulką na Twoich drzwiach. Nie mam swoich koszulek, nie potrzebuje ich do podkreślania swojej wartości. I tu pojawia się pytanie skąd się to wzięło… Najprawdopodobniej mam już tu jakichś psychofanów. Do których apeluje z tego miejsca, nie róbcie takich rzeczy, bo tylko mnie ośmieszacie. A ja nie lubię być ośmieszany, więc jeżeli jeszcze raz takie coś się powtórzy, nie będzie mnie interesowało, czemu to miało służyć, znajdę tą osobę i pożałuje, że mnie nie posłuchała. Jest też druga opcja, ktoś mógł zrobić to specjalnie by wywołać między nami konflikt. A to może świadczyć o tym, że ktoś wie… Co? Yyyy… Nie, nic… Mniejsza… Ted, słuchałem jednak dalej Twojej wypowiedzi i wnioskuje z niej, że chyba się dogadamy. Pokazałeś, że nie jesteś byle kim, zdobywając miano #1 contender do pasa i to już w pierwszej swojej walce na ppv. Tylko jedno… Ja jestem niezrównoważony psychicznie? JA? JEP,JEP,JEP! O MNIE TO BYŁO?! O MNIE!? JEP, JEP, JEP! MÓWISZ, ŻE JESTEM NIENORMALNY?! JA?! JEP, JEP, JEP!

[skip kładzie się i robi szybką serią na klatę]

Hehehe, tak wiem, jaja sobie robie. Powodzenia Ted w walce ze Swagger’em. Musisz to wygrać żeby udowodnić, że to zwycięstwo na Apocalipsis nie było przypadkowe. Dobra ale przejdę dalej, przejdę do osoby która z dnia na dzień gardzę coraz bardziej i z dnia na dzień bardziej sobie u mnie grabi. A chodzi oczywiście o Chris’a Jericho . To o Ciebie mi chodziło na początku wypowiedzi Chris. Jestes tak zarozumiały, tak zapatrzony w siebie, że nawet nie zwracasz uwagi na to, co się do Ciebie mówi. Ja mówiłem, że mam mnóstwo subimissionów? Nie Chris… Mówiłem, że nie ma ani jednego w swoim standardowym moveset’cie. Mówiłem tez że w Twoim przypadku żaden nie byłby mi potrzebny. Stań ze mną w ringu 5 minut i gwarantuje Ci, że po ich upływie nie musiałbym Cię nawet dotknąć byś się poddał. Zresztą to już nie istotne… Jestem jeszcze w stanie zrozumieć, że nie słuchasz tego, co mówią do Ciebie przeciwnicy ale żebyś nie słuchał informacji od GM’a… Jakbyś słuchał, wiedziałbyś, że nie dostaliśmy ‘triple threat I quit elimination match’u’ tak jak chcieliśmy. Walczymy w z zwykłej stypulacji, zwykłym triple threat. Czy to coś zmienia? Na pewno nie, jeśli chodzi o zwycięzcę tego pojedynku. Trochę żałuje, że nie będę mógł użyć swojego lassa, podobała mi się myśl powiązania Was jak małe cielaczki. Hehe… No trudno. Dla Ciebie Chris to na pewno lepiej. Teraz po prostu przegrasz, bez poniżania się, bez kwiczenia, bez pokazywania jak bardzo nie masz jaj. Chociaż w sumie to okazujesz na każdym kroku… Swoją drogą nigdy nie spotkałem kogoś tak zarozumiałego, kto ma tak mało ku temu powodów. Można być zarozumiałym, to normalne, jak się osiągnie coś wielkiego, czemu o tym nie mówić. No właśnie… Tyle, że Ty przez całą swoją karierę pokazywałeś, że jesteś nic nie wartym pyszałkiem. Potrafisz gadać, niestety nigdy Twoje słowa nie przekładały się na czyny. Wszystko, co osiągnąłeś, osiągnąłeś na farcie lub przy czyjej pomocy… Żałosne… Dobra koniec, nie chcę mi się z Tobą bawić w głupie gierki słowne. Na ST po prostu pokaże, kto tu jest najlepszy w tym co robi… Zresztą Twoja reakcja na informacje, że walczę z Wami najlepiej potwierdza moja zdanie na Twój temat…

[skip znów się kładzie i wykonuje kolejne 8 powtórzeń]

Mi w sumie nie podoba się, że walczymy w zwykłej stypulacji. W zwykłym triple threat, może zdarzyć się wiele przypadków, wiele nieprzewidzianych sytuacji. Cena może założyć STF Jericho a ten odklepie zanim ja zdarzę zareagować. A tego bym nie chciał… No właśnie, słówko o Johnie Cenie. Z jakichś powodów, nie wypowiada się od dłuższego czasu. Mam nadzieje, że nie przestraszył się i nie postanowił nie pojawić się na ST. Bardzo by mnie tym rozczarował, raz, że miałem o nim lepsze wyobrażenie, dwa, że nie miałbym okazji pokazać swoich umiejętności, nie miałbym szans stworzyć porządnego widowiska. Chris nie jest dla mnie żadnym wyzwaniem, Ty trochę tak. Dlatego liczę, że jednak się pojawisz… Co by powiedzieli Twoi mali fani gdybyś ich tak zawiódł. Wyobrażasz sobie to? Wielki super bohater nie stawia się na walkę. Wierzę w Ciebie John, musisz się pojawić, żebym mógł pokonać Cię w dobrej walce. To Ciebie chcę przypiąć John, to będzie dobre osiągnięcie jak na pierwszą walkę. Przypiąć Chris’a to żadne wyzwanie… No koniec słówko o plotkach z naszych newsów apropo rzekomej stajni, której miałbym być członkiem. Owszem, zgłoszono się do mnie z taką propozycją. Ale kto to był i jaka była moja odpowiedź, tak łatwo się nie dowiecie. Jak to się mówi, nie potwierdzam, nie zaprzeczam. To by było na tyle, żegnam...

[skip nakłada kolejne kilogramy na sztangę i robi następną serię mówiąc: ]

JEP! 1... JEP! 2... JEP! 3...

TO SHOW TIME 4... COMES 5... BBBULL TIME! 6...

JJEP! 7... JJJEP! 8... i JJJJJEP! 9...

[Po czym odkłada sztangę, bierze ręcznik i opuszcza siłownie]

Edytowane przez Gość
 

 

 


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

AlbertoDelRioHinton3.png

 

[Po reklamach na ekranach widzimy pas Hardcore. Pas poszedł w tył, a następnie znalazł się na barku Alberto Del Rio, którego widzimy stojącego na Backstage’u]

 

Ten pas wreszcie po wielu miesiącach znalazł tego kto wreszcie zagwarantuje mu ciepłe miejsce w szatni. Ten pas wreszcie trafił do Alberto Del Rio, najwspanialszego i jedynego zasługującego na to wyróżnienie zawodnika w szatni WCE! Z tym pasem wiąże się pewnie wiele historii, ale ta jedyna i najbardziej ciekawa pisze się na rękach Alberto Del Rio! Zazwyczaj wielkie gwiazdy zdobywały go w ekstremalnych stypulacjach, jak uczyniłem i ja. Wygranie Falls Count Anywhere Matchu to było cos i w dodatku udało mi się pokonać dwóch rywali i udowodnić, że wreszcie pas trafi w dobre ręce. Teraz jest on w dobrym posiadaniu, ale na Showtime może zdarzyć się wszystko. Extreme Rules Match to była tylko moja propozycja aby Cię zniszczyć w dodatku nie miała to być walka o mój pas. Karta jest jednak inna i na gali przyjdzie mi walczyć … No właśnie, z kim? Nie wiadomo kto będzie moim przeciwnikiem, jednak wiem jedno, że ten ktoś to ktoś niedoświadczony, który sądzi, że sprosta takiemu bólowi jaki zadam mu w walce. Ta osoba nie zdaje sobie sprawy jaki błąd popełniła przychodząc do WCE wiedząc, że jestem tu ja! To był wielki błąd, którego ta osoba na Showtime poniesie straszne konsekwencje. Myślę, że może to być m.in.: Randy Orton. To kolejna twarz, która najwidoczniej nie zdaje sobie sprawy z tego, że jestem mistrzem Hardcore i ten Hardcore może się przelać na ból w jego ciele. Ted nadal ma szansę na walkę ze mną, ale na najbliższej gali Swagger i jego paczka będą go dla mnie osłabiać. Ja jestem skazany na sukces, a geny dają Ci tylko to, że … Tak właściwie to nic Ci nie dają. To ja jestem tu mistrzem i teraz to ja jestem w centrum rozrywki sportowej! Nie jest nim John Cena, bo jego ko kontuzji, którą miał przeze mnie jest już nikim! Mamy w rosterze jeszcze kilka nowych nowych twarzy jak np. „The Bull”! Niby byk, jednak według mnie bardziej wygląda mi na świnię! Jedyne co ma to mięśnie, jednak mięśnie to nie wszystko, bo trzeba mieć też coś w głowie, a jedyne co ma w niej Sheffield to chyba Hot-Dog! Jestes nienormalny, bo jeszcze nie widziałem takiego pulpeta, w dodatku, który sam do siebie krzyczy Jep przy każdej okazji. Może powinieneś wreszcie zrobić sobie Jep w głowę i coś Ci się tam przestawi na lepsze. Ale co to?! Na Showtime zawitał 5 time WCW Champion! Więc Booker T na Showtime! Wszystko świetnie, bo Booker jest wygadany tak jak ja i ma doświadczenie, ale to wszystko ma na razie ładne kolory. Na razie. To może fajnie wygląda jednak do momentu twojego debiutu, dlatego liczę, że to ty będziesz moim przeciwnikiem na Showtime. Może i pokonanie Ortona miałoby dla mnie dużo większe znaczenie, jednak dla mnie o wiele bardziej ekscytujące będzie zatkanie twojej gęby! Lubisz gadać, robić miny jednak ty jeszcze nie wiesz jak smakuje Cross Armbreaker i chętnie mogę Ci to pokazać. Randy wie czego się po mnie można spodziewać, ale ty możesz zrobić to co zrobił Sting, czyli uciec stąd przed tym co Cię czeka, jeśli staniesz w ringu z obecnym mistrzem Hardcore. Już to kiedyś mówiłem i powtórzę, że stare kości łatwo się łamią i to musisz zapamiętać jako nowa twarz w WCE! Mimo, że to ty zdobywałeś wiele pasów, to teraz ja jestem mistrzem, ja wyznaczam warunki i to ja nie oddam mojego pasa nikomu! Niech nowi na Showtime nie łudzą się, że zdobędą pas bo on jest dobrze obsadzony i nie zanosi się na zmianę właściciela. Na następnej gali mam o tyle utrudnione zadanie, że nie wiem kto będzie moim przeciwnikiem, ale dla mnie to nie ważne, bo od kiedy mam ten pas na ramieniu nikt w tej federacji nie zdoła mnie pokonać! Na Showtime nadszedł nowy czas, nowe panowanie w którym Alberto Del Rio wybije się ponad wszystkich i stanie się twarzą tej federacji. Każdy kto usłyszy litery WCE pomyśli Alberto Del Rio! Słyszałem plotki, że po zdobyciu pasa nie wiem co zrobić i że zaraz go stracę. Ja jestem pewien tego co mam robić, jestem tu najlepszy, a ten pas to tylko tego potwierdzenie! Jestem w świetnej formie, a pas tylko mnie podbudował i zobaczycie tego efekty już w środę na gali Showtime! Wtedy to rozpocznę swój marsz z pasem na ramieniu ku sławie i kolejnym wygranym, które z tygodnia na tydzień będę odnosił! Niestety, ale na Showtime nie ma już czego szukać, chyba, że pokonać naszego mistrzunia Wagi Ciężkiej, nie będzie to trudne, jednak nie odchodźmy od tematu. Na Showtime jest najwspanialszy mistrz, który od teraz pozostanie nie pokonany i co tydzień będziecie się o tym przekonywać, a ja będę eliminowal koleinych naiwniaków w drodze do mojego pasa! Mogę robić też to co udało mi się z Ceną, czyli eliminować was, a może i kończyć karierę, co chciałbym uczynić już niedługo z Bookerem T! Już w środę będziecie świadkami tego co było nieuniknione od momentu kiedy przyszedłem do tej federacji! Już wtedy byłem pewien tego co teraz będzie się pisało na waszych oczach, a już w środę rozpocznę swój marsz w górę w obronie tego co teraz dla mnie najważniejsze, pasa Hardcore!

 

[Alberto wchodzi do swojej szatni, a obraz znika]

 

Tym razem troche słabiej, ale rywale coś mało aktywni, a przed ST trzeba było napisac, a potem nie bedzie czasu :)

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  660
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

hhh12cutedbycrank.png

[Triple H wściekły po Apocalypsis ćwiczy na siłowni, próbując sie wyżyć na sztandze. Podchodzi do niego reporter z paroma pytaniami odnośnie walki na najbliższym ShowTime. Tryplak początkowo go ignoruje, ale w końcu odkłada sztange i spojrzeniem daje mu do zrozumienia, że przeszkadza, jednak bierze mikrofon i zaczyna mówić]

 

To co sie wydarzyło na Apocalypsis było pokazem jak człowiek, który już siedzi na dnie, upada jeszcze niżej. Ostatnie wypowiedzi Sheltona Benjamina pokazały, że w tej federacji są przynajmniej dwie takie nędzne osoby. Ric Flair w tym momencie przegiął i to na całej lini. Miałem gdzieś tą starą niedorajde, która tylko potrafi dużo gadać. Miałem w dupie to czy jest tym menagerem razem ze Stephanie, czy nie jest nim w ogóle, bo to przecież świadoma decyzja mojej żony i ona doskonale wie co robi. Jednak zaatakowanie mnie, w mojej walce, kiedy wykanczam swojego przeciwnika to już przesada. Ric posunąłeś sie o jeden krok za daleko. Popatrz na siebie staruchu. Co Ty tu jeszcze robisz? Zostałeś zwolniony z tej federacji już dawno temu, a ty non stop, niczym Shelton Benjamin trułeś dupsko i ubiegałeś sie o pozycje, która Ci sie nie należy. W końcu Stephanie wspaniałomyślnie postanowiła przywrócić Cie po części na stanowisko, chociaż gdyby to ode mnie zależało już dawno byś stąd wyleciał. Leżałbyś w szpitalu i powrót na stanowisko GM'a byłby ostatnią rzeczą, jaką chciałbyś zrobić. Tobie jednak ciągle mało, posunąłeś sie nawet do tak żałosnej i niebezpiecznej rzeczy, jaką jest zaatakowanie mnie moim pasem? Posłuchaj mnie, na Showtime już nie przeszkodzisz mi w walce, jeśli Cie tam zobacze, sam Cie stąd wyrzuce, kiedy pokonam Benjamina, poniżając go jak nikt inny, Ciebie w tej federacji już nie będzie. Pewnie myślisz sobie "a co jeśli stanie sie inaczej?" Odpowiem Ci. Nie stanie sie inaczej, ponieważ nie jestem sam... Zawsze miałem Cie za inteligentnego człowieka, pamiętam jak rządziliśmy razem federacją mojego teścia. Zawsze mogłeś na mnie liczyć, a teraz odwracasz sie przeciwko mnie? Twoja przygoda z Wrestle Championship Entertaiment skonczy sie już jutro, kiedy wyeliminuje Sheltona Benjamina, kiedy zmusze go do powiedzenia dwóch słów "I Quit". Tak sie stanie, czy tego chcecie czy nie. Do tej pory to Shelton był moim jedynym pseudo zmartwieniem, teraz moge upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Sheltona jak widać humor nie opuszcza. Ciągle wygaduje te swoje głupoty, jaki to on nie jest honorowy, a Ja stary i ciągle nic nie pokazuje. Ten Shelton, który ciągle wyrzuca mi przeróżne rzeczy, że nie mam honoru, czy nawet że nie mam jaj, na Apocalypsis potrzebował pomocy starego Rica Flaira by nie zostać poniżonym na oczach wszystkich pseudo fanów wrestlingu! Ten sam dureń kilka dni wcześniej wypominał mi, że zdobywałem tytuły dzięki innym, teraz sam by zdobył przez tego starca... Nie wiem Shelton co jest większym poniżeniem. Dostanie Title Shota dzięki żonie, która jest menagerem i zdobycie pasa w czystej walce, czy przegrać przez dyskwalifikacje walke na gali PPV i wygadywać głupoty ze świadomością, że gdyby nie dawna legenda po 60'tce w tej chwili leżałbyś w szpitalu? Wiesz co, jedyną osobą, która nie ma tu jaj jesteś Ty! Zazdrościsz mi tego, że po prostu jestem od Ciebie lepszy, że jestem najlepszy! Na Apocalypsis zbłaźniłeś sie. Straszyłeś mnie, że wykonasz mi 450 splash... no i Ci sie to udało. Problem w tym, że sędzia zdołał doliczyć ledwie do dwóch, a chwile później byłeś ustawiony pod Pedigree i uratował Cie starzec... To tylko pokazało, że nie dorównujesz mi do pięt, bowiem gdyby Flair spóźnił sie chociaż o kilka sekund, teraz nie mówił bym do Ciebie, bo na ShowTime byłby wybierany rywal dla mnie na następne PPV. Jednak stało sie inaczej. Całuj Flaira po tyłku za to co zrobił, bo dzięki temu masz walke rewanżową i to w nie byle jakiej stypulacji. I Quit Match. Na taką walke czekałem. Ja i Ty, cała hala wypełniona grubymi amerykanami, cały budynek to jeden wielki plac zabaw, albo dla Ciebie jedna wielka sala tortur. Wygrać, albo raczej przegrać można tylko przez wymówienie słów "poddaję się". Zapamiętaj te słowa, bo wypowiesz je wcześniej niż sie spodziewasz. Możesz sobie mówić co chcesz, tak samo jak przed Apocalypsis czy Final Showdown, ale przeznaczenia nie zmienisz. Po Final Showdown wyszedłem zwycięsko i po Apocalypsis ja nadal jestem mistrzem. Ja nadal stanowie tę gre! I to ja decyduje, dla kogo ona dobiegnie końca... Cały czas sie wymądrzałeś, że nie dorastam Ci do pięt. Musze przyznać, masz racje. W niektórych rzeczach, takich jak "hipokryzja" czy "głupota" nie dorastam Ci do pięt. Jesteś mocny w gębie, szkoda tylko, że tylko w gębie jesteś mocny. Nie potrafisz nawet wygrać walki a to o czymś świadczy. W ogóle nie rozumiem stawki tego meczu. Przecież walke na PPV wygrałem, przez DQ, ale to mnie Ric Flair zaatakował. Żaden rewanż nie powinien mieć miejsca, no ale cóz... taki zarząd tej federacji, więc jeszcze raz Shelton wspomnisz, że wszystko mam dzięki kontaktom. Gdyby chociaż 50% Twoich słów było prawdziwych, myślisz, że nadal byś tutaj był? No tak, Ty nie masz takiej zdolności jak "myślenie". To jest dla Ciebie trudne zadanie i pieprzysz co Ci na język przyjdzie. Pewność siebie jest ważną cechą, ale przecenianie swoich własnych możliwości Cie zgubi. Nazywasz mnie szmatą. Normalnie za takie słowo należy Ci sie porządne skopanie dupska, ale to już jutro. Prawda jest taka, że wyzywanie mnie jest Twoją jedyną obroną. Twoim jedynym argumentem jest nazwanie mnie szmatą, tylko dlatego, że nie potrafisz sobie dać ze mną rady. Nie potrafisz przyznać, że ktoś jest od Ciebie po prostu lepszy. Jesteś niczym rozpieszczony dzieciak, który musi dostać wszystko co chce, bo jak nie to zacznie płakać i wymyślać różne rzeczy, byle by osiągnąć swój cel. Najbardziej dobija mnie fakt, że podając argumenty przeciwko mnie, sam siebie poniżasz, chociaż nie jesteś tego chyba świadom... Myślałem, że mam do czynienia z porządnym graczem, z którym będe sie musiał natrudzić. Niestety sie myliłem... Pamiętaj, że to mnie zwą The Game, bo to Ja jestem najskuteczniejszym graczem w tym biznesie i właśnie dlatego Twoja gra dobiegnie końca już w najbliższy poniedziałek.

 

[Triple oddaje mikrofon, zarzuca ręcznik na ramię, bierze pas, podchodzi do drzwi wywarzając je silnym kopnięciem i wychodzi spokojnie popijając napój energetyczny. Kamerzysta chce iść za nim, ale jacyś ludzie go zatrzymują i karzą wyłączyć kamere.]

*przepraszam, że tak cholernie późno pisze, ale w tygodniu szkoła, a potem nie mogłem nawet kilku zdań skleić. Mam nadzieje, że mi wybaczycie i teraz sie będe stacać.

 

2f78f3ef4e4c.png

339rkwo.png

2ep0e1v.png

 

 


  • Posty:  1 176
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

SheltonBenjaminPortrait3.jpg

 

(Shelton Benjamin podczas ogladania ostatniej wypowiedzi Triple H'a momentami wybucha smiechem. Po zakonczeniu siedzi przez chwile nieruchomo poczym znowu zaczyna sie smiac. W chwili gdy przestaje rzuca pilotem od telewizora na 2 sofe. Wtedy osobnik z kamera puka i wchodzi do szatni Sheltona z pytaniem czy moze wejsc. Benjamin odpowiada, "ziomus, ale tu juz tu jestes, wiec nie pierdziel glupot tylko siadaj na kanape i krec bo to bedzie ostatniua moja wypowiedz przez nadchodzacym ShowTime"...Powoli przestaje sie smiac i mowi...)

 

Wlasnie tego potrzebowalem w ostatnim czasie. Hunter, nawet nie wiesz z jaka nieceirpliwoscia czekalem na twoja wypowiedz, gdyz jestes jeden z tych, ktory momentami dostarcza mi tak fantastyczna rozrywke, ze mozna tak dobrze sie sumiac jak podczas ogladania zmagan John'a Cen'y w ringu...Wiesz, w sumie chetnie bym widzial cie w tej federacji jako zawodnika, bo wlasnie twoje wystepy sa wrecz komiczne, normalnie nie moge innego slowa opisujacego znalezc...Sluchaj, zaczne od tego - po pierwsze i najwazniejsze to nie ty mnie pokonales w walce na Final Showdown. Ty nie miales akurat nic wspolnego z tym, ze jako drugi opuscilem ta walke. Harpun, wypadki chodza po ludziach, zdarzaja sie nawet najlepszym, a jako, ze jestem najlepszy to w tamtej chwili dowiodlem prawdy tego powiedzenia. Glupszym szczescie sprzyja a Nitro, ktory jakims cudem wyeliminowal mnie mial go pod dostatkiem i wlasnie on dowiodl, ze nie na darmo sie uzywa tego przyslowia...Po drugie, predzej twoja zonka bedzie dobrym General Manager'em, niz ja wypowiem te dwa slowa konczace walke. Stary, wez sobie, nie wiem, zafunduj jakies dobre ziolka, zaparz sobie albo powiedz Stefci, zeby ona to zrobila bo sam nie wiesz jak sie to powinno wlasciwie zrobic, napij sie, bo cos wydaje mi sie, ze z toba gorzej. NIe dosc, ze ubzdurales sobie, ze stanie sie prawdziwy, jedyny w swoim rodzaju, okreslany jako niemozliwy cud i wypowiem "I Quit" podczas naszej walki, to na dodatek mowisz, ze po ataku Flaira na ciebie wygralem walke...Czy ty w ogole siebie slyszysz? Czy ty myslisz?..Sorry, zapomnialem, ty nie myslisz...Powiedz mi prosze, ale szczerze, jakim cudem walke wygrywa osoba, ktorej rywal zostal zaatakowany przez osobe z zewnatrz po czym takowa jest przerwana? Przeciez to sie nie trzyma kupy, lecz zgaduje, ze jestes jedyna zdolna osoba w tej federacji, ktora jest w stanie wysnuc taki wniosek. Dziadu, siedzisz tyle czasu w tym biznesie i nawet nie wiesz co sie moze stac z walkapo tego typu akcjach. Damn, man, you just simply, without a shadow of a doubt suck!...OK, let's continue, shall we?...Mowisz, ze nie rozumiesz stawki pojedynku. Wiesz, w ogole niec bym nie powiedzial, gdybys na koncu nie dodal swojej insynuacji dotyczacej zarzadu...Oj, Harpun, cienko ci dzis poszlo. Zrobiles dzisiaj z siebie kapitalnie poteznego klauna...Powiedzmy tak, podczas walki wbila Stefcia i rzekla, ze od wyniku tamtej walki bedzie zalezec kto odejdzie ze stolka General Manager'a. Dobra, pojedynek nie doczekal sie konca lecz Lilian dostala sms'a z informacja, iz nasze starcie o pas przelozy sie na Showtime. Hmmm, kto mogl wyslac tego sms'a?...Steve Wonder?...Barrack Obama?...Moze Zdzichu ze sklepu za rogiem?...Nieee, to musiala byc Stefcia...Teraz Trypiaczku zadajesz sobie pytanko, "Ale dlaczego miala by ona to napisac?"...Otoz nieporadny staruszku, juz ci spiesze z odpowiedzia...Bog wie z iloma osobami w tym rosterze spala McMahonowna ale wszyscy ja znaja na tyle dobrze, wiedza, iz gdyby ta wiadomosc wyslal Flair to jej mentalnosc przegranej osoby kazala by jej klocic sie z nim na sile by tylko zmienic prawde, a prawda bylo, ze ryzyko jest jak najbardziej wskazane i sprawiedliwe. Po krotce, wiadomosc wyslala Stefcia, nie klocila sie bo wiadomo nie migala by jak, skoro to byl jej pomysl, Ric nie ma nic przeciwko bo wie, ze ja wygram i on zostanie General Manager'em, a twoja insynuacja odnosnie zarzadu kieruje sie do nikogo innego anizeli do twojej zony, co oznacza ze po raz drugi sie wkopales i udowodniles, ze inteligencja nie nalezy do rzeczy, ktorymi mozesz sie pochwalic...

Uff, ale rozwinalem to "po drugie", nie?...Odnosnie nazwanie cie szmata...Kurcze, odpowiedz dlaczego tak powiedzialem znajdziesz w nagraniach moich poprzednich wypowiedzi, a jako, ze byly ona wspaniale to na pewno sa trzymane gdzies w archiwach, w zlotych pudelkach, czyli tak jak winny byc schowane. Aczkolwiek jesli nie chcesz ich odtwarzac ponownie to przypomne ci dlaczego znalazlem podstawy do uzycia tego slowa wobec ciebie...Brak honoru, brak jaj, samodzielna nieporadnosc, czyli konczenie tego, co w 95% zostalo wylozone specjalnie dla ciebie na tacy i wypieranie sie tego. Nie zapominajmy o poslubienie corki szefunia dla kaski i posady co przekresla juz ciebie do konca. Poza tym szmata to zbyt slabe slowo by ciebie opisac wiec twoje "przeciw" temu sa nie wskazane i nie poparte zadnymi dowodami. Nie wymazesz akcji z przeszlosci, emblemat odbity na twoim czole przez tluste dupsko czlowieka zwanego "przeszlosc" zostawilo slad nie do usuniecia. Pogodz sie z tym wreszcie, bo szkoda sluchac twoich wyporow...

Na koniec powiem, ze moje bycie na szczycie zawdzieczam sobie, swojej wspanialosci, ciezkiej pracy, trzezwosci myslenia, bycia prawdziwym facetem z jajami a rzecza naturalna jest wypatrzenie przez zarzad godnych, dobrze rokujacych na przyszlosc wrestlerow i tak sie stalo w moim przypadku. Ric przekonal sie, ze to ja od ZAWSZE bylem godzien posiadania kazdego pasa i dlatego postanowil wypushowac mnie w gore. Dlatego w chwili obecnej mierze sie z toba o WHC. Jak juz kiedys mowilem, gowno ci dalo bycia czyims psem, skoro i tak nie jestes wyzej niz ja. Nawet gdybys mial jaja, to i tak wloczylbys sie po dnie, nie wybilbys sie w gore, poniewaz cie poprostu na to nie stac. Miedzy nami jest tak gigantyczna roznica, ze przekracza ona granice fantazji ludzi. Ty jestes polozony tak nisko jak samo dno Rowu Marianskiego, a ja tak wysoko jak tylko siega Mount Everest. I'll be the new World Heavyweight Champion and that's going to be proved at the upcoming Showtime. But for now remember, Showtime is Shelton, WCE is Shelton and the only two things that you can do about it are NOTHING and LIKE IT. The Gold Trio is gonna take over the entire federation...The end is about to come soooo...

Have lot's of feaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaar...Cause The Gold Standard...Is....HERE!! OK', you cameraman are outta here...

 

(Stoi przez chwile w bezruchu spogladajac sie do kamery, po czym sie cwaniacko usmiecha, bierze lyk wody z buteleczki, ktora podniosl ze stolu i pluje prosto w obiektyw. Mowi, "Hey, man, I've done that because you were supposed to know what you were going to do after I'd said that you were outta here...Now, get out!"...Kamerzysta wychodzi, obraz sie urywa.)

 

f9740146ef2299a7841b514be93ac59a.png

 

bxdsfcb.png

49238945.png

wce.png

84995216.png

 

 


  • Posty:  659
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

jeffwall.png

 

[Jeff chodzi sobie po backstage'u z opuszczoną głową... W końcu trafia na swoją szatnie i do niej wchodzi. Siada sobie na krzesełku i zaczyna mówić]

 

Oh Yeah ! Anti-christ of professional wrestling kolejny raz w Wrestle Championship Entertainment. Tym razem na ShowTime, ale to nie ma dla mnie znaczenia... Tak w ogóle cieszę się, że jestem na ShowTime, bo tu właśnie mogę odpocząć sobie od CrashDay, Destination i tych innych głupków z tamtego rosteru takich jak : Daniel Bryan na ten przykład... Ale już do tego nie wracam... Teraz jestem na ShowTime i tu mam zamiar być kim jestem... A jestem Jeff Hardy... Bez pieprzenia... Chciałem odpocząć trochę od wrestlingu i odszedłem, ale teraz wróciłem i jestem na ShowTime ! I czy komu się to podoba czy nie mam zamiar tu dominować ! Tak mówię o tych, którzy myślą, że oni tu rządzą... Wasz czas się skończył... Teraz jest mój czas i mam zamiar być tym najlepszym... Przeglądałem już roster tego brandu i przybrałem sobie kilka celów... Nie będę wymieniał po imieniu, ale powiem każdemu w rosterze, żeby miał oczy dookoła głowy, bo mogę znaleźć się wszędzie ! Ty patrzysz na lewo, a ja jestem po prawej i od razu zarabiasz glebę po Twist of Hate... ! Potrafię zniszczyć każdego, więc trzymajcie się na baczności. Teraz chciałbym powiedzieć, co o niektórych na ShowTime.

 

[Jeff wstaje i przechadza się przez swoją szatnie i dalej mówi: ]

 

Powiedzmy taki The Game Tryplak H. Może i jesteś tym... nooo... Heavyweight Championem... Ale wiedz, że kiedyś ktoś ci go odbierze i tym kimś będę ja ! Nie żaden Szelton Benjamin tylko ja Jeff Hardy ! Mam dla ciebie wiadomość... Miej oczy dookoła głowy... Bo nie wiesz co mogę zrobić... Rozglądaj się wokoło siebie, bo nie wiecie gdzie mogę się zjawić i kiedy... Może nawet na najbliższym ShowTime... Ale to nie jest jeszcze pewne... Benjamin nie przejmuj się mną... Jestem jak duch... Nie zauważysz mnie, a się zjawię i będzie po HHH'u... Teraz to jego gra będzie skończona i będziesz miał pokazane duże "The End". Będziesz skończony Triple, a potem zajmę się kimś innym... Ale najpierw zajmę się tobą... Nawet sam "Nature Boy" Ric Flair ci nie pomoże, bo pójdziesz na dno !

 

[Jeff siada sobie znów na krzesełku, ale potem z niego schodzi. Bierze hantle i podnosi 20 razy. Siada sobie na kanapie i dalej mówi :]

 

Ach... (Mocno wzdycha) Hunter czy wiesz co to prawda ? Pewnie tak, ale nie mówisz prawdy... Ciągle kłamiesz jak z nut i myślisz, że jak jesteś The Game to jesteś kozak... Tak nie jest... A czy wiesz co to jest prawdziwe ? To, że może i Shelton powie to "I quit" nic nie znaczy... Będzie to twoje kolejne zwycięstwo, ale nie do końca... Ponieważ zostaniesz potem zniszczony przeze mnie i pokażesz jakim jesteś weak'iem i słabiakiem...

Nigdy za tobą nie przepadałem, ale jakoś dogadywaliśmy się... Teraz nie chce żadnych przyjaciół... Może wiesz co się stało z RVD'im w TNA ? Wyrolowałem go tak, że nie wierzył nawet sobie... Z tobą będzie tak samo... Teraz już mi się nie chce gadać o kimś takim jak ty. Na razie zrobię sobie przerwę, ale jutro wrócę...

 

[Kamera się wyłącza i ekran się urywa]

  • Posty:  686
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1.jpg

[MVP wchodzi do szatni, podnosi z ziemi skórkę od banana i wyrzuca ją do kosza. Siada w fotelu i zaczyna mówić]

Ta, mogłaby tu raz na jakiś czas zajrzeć sprzątaczka. Del Rio jest taki sam jak ta skórka banana. Nic tylko nazdepnąć, wgnieść w ziemię i wyrzucić do kosza. Ale nie jestem tu by mówić o tym pedałku tylko o tym co wydarzy się w środe. No to tak. Mam wyznaczoną walkę na najbliższe Showtime. I z nie byle kim tylko samymi Unified Tag Team Champion'ami, zawodnikami Destination, The Miz'em i Kurt'em Angle. Gdyby to była walka o pasy mogliby się już nimi pożegnać. Moim partnerem bedzie nie kto inny jak Ezekiel Jackson. Mam nadzieję, że będzie nam się dobrze współpracowało. Na pewno żaden z nas nie odpuści i będziemy mieli za sprawą nas fajną walkę. Nie przujmuję się słowami, które padły z ust dziadka Shawn'a Michaels'a, bo na pewno ululał się ze Stingiem i nie wiedział co gada. Mówiłem ostatnio o wydarzeniu na Showtime, które wstrząśnie WCE. Nikt z was nawet nie potrafi sobie wyobrazić tego co się stanie. To wydarzenie wstrząśnie Showtime i całym WCE. Od środy już nic w naszej federacji nie będzie takie same. Troche się pomyliłeś Ezekiel mówiąc, że podczas naszej walki będę oglądał prawdziwego dominatora. Bo to The Miz i Kutr Angle będą oglądać dwóch dominatorów. Najsilniejszego i najlepszego człowieka w tym biznesie. Nasza walka to będzie słodka zemsta za porażkę naszego Złotego Brandu na CrashTime. Wygramy i pokażemy, że to Showtime jest tym lepszym i dominującym brandem w WCE. Na CrashTime Ric Flair wybrał nie odpowiednich zawodnków do walki przeciwko CrashDay. Za to teraz, Stephanie McMahon wybrała idealnie. Lepiej trafić nie mogła. Dwóch najlepszych zawodników na ST kontra dwie miernoty, które podniecają się tym, że są mistrzami. Mm wam przypominać jak dostaliście pasy od Batisty ? Gdyby nie Destination bylibyście teraz na dnie najlepszej na świecie federacji. Dobra, teraz porozmawiajmy o naszych następnych rywalach. Zacznę od Połom One The Miz'a. To co działo się w WWE to tylko i wyłącznie wymysły McMahon'a, który wszystko ustalał. Tu zawodnicy mają więcej do powiedzenia, a GM'owie nie dają się przekupywać jak w WWE. Pamiętam jak poszłeś do Vince'a z kasą żeby dał ci ten marny pas United States. Chyba nie do końca dobrze zapamiętałeś zeszłoroczne Royal Rumble. Może i zaatakowałeś mnie. Ale później i tak spotakaliśmy się w ringu i zgadnij kto kogo wyeliminował ? Ja ciebie Mr.Połomson. Walka o pas US nie miała dla mnie znaczenia, bo już wtedy miałeś gdzieś to całe WWE i te ich PG. Środowa walka to tylko i wyłącznie decyzja GM. Nie mam co do niej pretensji chociaż wolałbym walczyć sam, ale Ezekiel to świetny zawodnik tak samo jak ja i pokażemy to w środę. Mówiłeś coś, że należę do jakiejś stajni czy coś. Nie wiem skąd to wytrzasnąłeś, bo nie przypominam sobie abym przyłączał się do kogoś. To, że walczę w walce TT to nie znaczy, że odpuszczam sobie pas Hardcore. i tak prędzej czy później go zdobędę więc co to za różnica kiedy to się stanie. Mogę zostać nim w każdej chwili, bo posiadam kontrakt na walkę o pas Harcore w dowolnej chwili więc nie musisz się martwić Miz, ujżysz mnie jeszcze z pasem. A może i z trzema, bo możliwe, że zdobędę pasy Tag Team'owe razem z Ezekiel'em Jackson'em. Nie wiem czym się tak podniecasz, bo w tym roku było zaledwie kilka gal i nie pamiętam żebyś walczył w więcej niż dwóch walkach. Nie masz czym się szczycić, za to ja mam, bo w swojej karierze w WCE przegrałem tylko jedną walkę. Co prawda zremisowałem dwie, ale te wszystkie trzy mogłem spokojnie wygrać. Te twoje Mizard Of Oz to nic w porównaniu z moim Playmaker'em. Tą swoją akcją to byś nawet Sting'a nie pokonał nie mówiąc już o kimś normalnym. Destination jest teraz niczym. Za niedługo nie będzie już tej waszej stajeneczki. Gdyby nie Mr.Kennedy byłbyś w tej federacji nikim. Tylko i wyłącznie dzięki niemu jesteś jeszcze w tej federacji, bo sam byś tu nie przeżył. Jak coś było źleod razu cię ratowali. Teraz już tak nie będzie. Będziesz zdany na siebie. No, może jeszcze Kurt Angle ci będzie pomagał dopóki nie stracicie swoich pasówna co nie będziesz musiał czekać długo. To, że naszym GM'em jest kobieta to nie znaczy, że jesteśmy gorsi, bo w końcu jest ona żoną Triple H'a i zna sie na wrestlingu jak mało kto. W jednej rzeczy Showtime na peno jest lepsze od CrshDay. A jest to... nasz stary/nowy General Manager Ric Flair. Bret Hart się może przy nim schować. Flair w porównaniu do Hart'a nie boi się niczego ani nikogo. Hart ulega cały czas wam, Destinatio, o boi się o swoją posadę jakby to nie wiadomo co było. Zawsze woli dać walkę komuś Destination niż zawodnikowi, który ma talent. Ale nie jestem tu b rozmawiać o pracy GM'ów. Gdybym był tobą Miz to wstydziłbm się wychodzić wychodzić na ulicę. Robisz pośmieiwsko z siebie i całego Destination Mr. Połomson. Może i Showtime jest gorsze od CrashDay, ale w środę wszystko się zmieni. Nie tylko za sprawą mojego i Ezekiel'a zwycięstwa, ale także z innego powodu. Miz, ty i te twoje Destintion na zawsze zapmiętacie tą datę. 9.02.2011 roku. To data, która na zawsze zmieni Wrestle Championship Entertainment. Miz zapamiętaj sobie te kilka słów. To ja jestem najlepszym i najlepiej opłacanym zawodnikiem w tym biznesie i nikt ani nic tego nie zmieni ! Because I'm MVP and I'm Awesome ! Teraz przejdźmy do Kurt'a Angle. Szlajał się po jakichś badziewnych WWE i TNA aż w końcu przyszedł do WCE i cudem zdobył pas IC, i dostał pasy TT. Jesteś daremny tak samo jak Połomson One. Dobraliście się po prostu idealnie, a jeśli dodać do tego resztę Destination to jesteście największym pośmiewiskiem na świecie. Jesteści niczym. Lepiej wróć to tych swoich zapasów, bo w wrestlingu wiele nie osiągniesz. Tam będziesz mógł się po przytulać i poleżeć na ziemi. Dobrze ci to zrobi na starość. Co to za wyczyn zdobyć złoty medal na igrzyskach olimpijskich ? Przecież zrobiłby to nawet Sting po pijaku. Co do za sztuka wywalić rywala na ziemię. Pokaże ci. Ty choć tu i walcz ze mną. Nie no żartuje. Nie chcę ci zrobić wstydu. Ten twój Ankle Lock to jakaś pomyłka. PRzecież dźwignia Del Rio jest lepsza. A o Angle Slam'ie już nie mówiąć. Ciebie Kurt, mogę określić w jednym słowie, żałosny. Ty, Miz i te wasze całe Destination. W środę Destination skończy się dominacja Destination. WCE zostanie odwórcone do góry nogami, w Wrestle Championship Entertainment zapanuje nowa era. Dobra kończę, bo trzeba jeszcze poćwiczyć przed walką. Pamiętajcie, to ja jestem Najlepszym i Najlepiej opłacanym człowiekiem w tym biznesie i nikt ani nic tego nie zmieni !

[MVP wyciąga z lodówki butelkę wody i udaje się na sale treningową]

ksgj.png

 

 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 3 Data: 28.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Tsugaru, Aomori, Japan Arena: Ito Mining Arena Tsugaru Publiczność: 987 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • GGGGG9707
      Tak też mi niespodzianki, Belair, AJ Lee, Lesnar, LA Knight, Dom, pewnie ten nowy arab saudyjski którego wzięli.  Ja zawsze na Royal Rumble przyjmuję sobie że chcę co najmniej jedną niespodziankę ale taką której się nie spodziewam. Te wymienione się nie liczą bo i tak prawie pewne że będą i to żadna niespodzianka. Choćby to był nie wiem Hornswoggle to i tak dam na plus bo będę zdziwiony a o to chodzi w Royal Rumble. Chyba na 60 wrestlerów da się zarezerwować 1 miejsce dla kogoś kogo si
    • MattDevitto
      Myślałem, że ona skończyła z wrs
×
×
  • Dodaj nową pozycję...