Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Showtime Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  660
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

119bi.jpg

It's time to play The Game

Time to play The Game!

ohohohoho...

[Triple H wchodzi do budynku WCE, kieruje sie do swojej szatni. Przebiera sie, wychodzi, napotyka "dziwnym trafem" kamerzyste, więc go woła, bierze mikrofon i mówi...]



 

Dobra Alberto. Tak sie skarżysz, że gadam ciągle to samo, więc teraz powiem coś innego. Wytłumacze Ci jedną sprawe, Tobie i mam nadzieje, że wszystkim zawodnikom, którzy kiedykolwiek spróbują mi stanąc na drodze, bo naprawde zaczyna mnie to wku****ć. Chodzi o mój wiek. Tak mam 41 lat. I k&%$# co z tego? To znaczy, że mam sie wycofać z tego w czym jestem najlepszy czyli wrestlingu? Tak?! Podam Ci kilka przykładów. Jak chociażby nasi mistrzowie Tag Team- Undertaker, który ma 45lat i Stone Cold, który ma lat 46. Nasz mistrz Hardcoru "legendarny" Mick Foley ma 45lat. Nie gadaj mi, że jestem ciągle kontuzjowany czy coś w tym stylu bo to gówno prawda. "Hardcorowcy" są zdecydowanie bardziej narażeni na różne kontuzje, bo praktycznie w każdej walce mają coś rozpie&%$#@nego. Więc skoncz już pieprzyć głupoty, że jestem stary i nic już w życiu nie osiągne. Przecież jeszcze półtora roku temu byłem mistrzem WWE! Pokonałem na WrestleMani Randyego Ortona! Brałem udział aż sześć razy i z tego wygrałem trzykrotnie najbardziej brutalną i niebezpieczną walke w klatce- Elimination Chamber Match. Jako jedyny na świecie zresztą. Ty nie brałeś ani razu udziału w tej walce, więc nie wiesz co to jest. Od ponad dziesięciu lat jestem ciągle na szczycie! Nikt chyba tak długo nie był tak wysoko w rankingach najlepszych wrestlerów jak Ja! Ciągle jestem w wysokiej formie, co Ci zresztą udowodnie na ShowTime. Owszem, jestem największą gwiazdą w tej federacji, ale na wszystko ciężko pracowałem po pierwsze dlatego, że nie mam ojca w WWE, jak Ty mówisz. To kolejna Twoja brednia wyssana z palca, co zresztą podważa Twoją wiarygodność. Bo kto by wierzył takiemu idiocie, który ciągle wygaduje głupoty, w dodatku nie prawdziwe? Kolejna rzecz. Zwracałeś sie do swoich fanów. Powiedz mi jakich Ty masz fanów co? Ciągle jedziesz po tych ludziach, mówiłeś, że wali Cie ich zdanie, myślisz, że oni o tym nie pamiętają? Uwierz mi, bo siedze w tym biznesie znacznie dłużej od Ciebie. Ci pasożci są bardzo pamiętliwi i nie zapominają jak sie ich obraża, póki nie zobaczą Twojej "widocznej" zmiany. Wtedy nagle zapominają o wszystkim i zaczynają wykrzykiwać hasła typu "aRKejOł aRKejOł". Dlatego ich zdanie jest nic nie warte, oni są nic nie warci. Dlatego też taki przeciętny grubas siedzący na widowni, oglądający walki na żywo siedzi i patrzy jak zawodnicy triumfują ze świadomością, że sam nigdy takiego czegoś nie osiągnie, bo gdyby weszedł do ringu, po prostu by zginął. Wiesz jak to jest gadać dużo może każdy, nie każdy potwierdza słowa. Np. Ty. Mówiłeś o mojej kontuzji, że ją wykorzystasz i Mi połamiesz noge? Jak sie nie myle to nasza pierwsza i jedyna jak narazie konfrontacja jeszcze w WWE była zaraz po mojej kontuzji. Powróciłem, wszedłem na ring, potem nagle podjechałeś jakimś autem i zacząłeś gadać głupoty, po czym zakonczyło sie tak jak mówiłem ostatnio- wykonałem na Tobie Pedigree. Jakoś wtedy wiedziałeś o kontuzji, a tego nie wykorzystałeś... Zrozum teoria to jedno, a praktyka to drugie. Nie wykorzystasz mojego słabego punktu, bo nie można wykorzystać czegoś, co nie istnieje. Noga zdążyła sie już pięć razy wyleczyć od mojej ostatniej kontuzji, więc Ja nie mam słabego punktu. Za to Ty swoimi głupotami sobie grabisz. Przywłaszczyłeś sobie już moją żone, przynajmniej w Twoich teoriach, teraz przywłaszczasz sobie mój tytuł?! Ty sie chcesz zwać The Game'm? Ty chcesz stanowić tu gre?! Dużo sie jeszcze musisz uczyć. The Game jest jeden i nikt go nie jest w stanie zastąpić, bo nikt nie jest taki dobry jak Ja! Nikt nie osiągnął tego co Ja i nikt tego nie osiągnie, a Ja ciągle ide do przodu. Jestem w WCE. Z początku przybyłem tu w jednym celu- zemścić sie na Sheamusie. Niestety rudy osioł jak tylko dowiedział sie, że powróciłem do wrestlingu i przybyłem za nim do tej federacji, od razu uciekł. Przestraszył sie. Teraz powrócił i siedzi na CrashDay, bo to logiczne, że ten pomarańczowy frajer boi sie stanąć przede mną i spojrzeć mi prosto w oczy. W gruncie rzeczy musze mu podziękować. Gdyby nie ta rurka i chęć zemsty to nadal siedziałbym w federacji mojego teścia. Dzięki niemu powróciłem do wrestlingu silniejszy niż kiedykolwiek i dzięki niemu przybyłem do tej federacji. Skonczyłem konflikt z Ceną, z Morrisonem Ty mi przerwałeś, ale co sie odwlecze to nie uciecze. Jeszcze go dopadne prędzej czy później i co z tego, że draft sie odbedzie za miesiąc? Ja i tak dostane to czego chce, bo Ja zawsze dostaje to czego chce. Jeśli nie dostane, to sam sobie wezmę, więc sie nie martw o to. Narazie sie martw o siebie i o to co zacząłeś, bo gładko Ci to nie przejdzie. Nie rozumiem tylko pewnej rzeczy. Mówisz, że jak ze mną "skonczysz" to zabierzesz sie za pas Continental. Powiedz mi, w czym Ci stoje na przeszkodzie do tego pasa co? Ten pas jest dla nieudaczników, którzy nie są w stanie walczyć o główne trofea. Idealny tytuł dla Ciebie. Ja mam ten pas w dupie. Kompletnie mi na nim nie zależy, więc jak chcesz to sie za niego zabieraj, a mnie nie zatrzymuj w drodze do mojego celu. No cóż... już to zrobiłeś, więc nie ma odwrotu. Stoczymy tą walke i sie przekonamy kto jest lepszy, a kto tylko zgrywa kozaka. To Cie nauczy, żeby na przyszłość pomyśleć pięc razy zanim sie coś powie, bo mogą z tego być później nie miłe konsekwencje. Powiedz mi jeszcze jedno mój "drogi" meksykaninie. W czym sie niby WCE różni od WWE?! No prócz zarządu. Tu są dwa rostery, tam są dwa rostery. Tam są legendy WWE, tu też są legendy WWE. Tam rostery składają sie z gwiazd i jobberów WWE, tu także 99% zawodników walczyło w World Wrestling Entertaiment. Walczyłem z nimi i pokonywałem ich wszystkich. Właściwie walczyłem z praktycznie 95% zawodników. Wszystkich już pokonywałem. Odebierałem im tytuły mistrzowskie i to całkiem niedawno, bo jakieś pół roku przed kontuzją. Praktycznie stypulacje walk są taki same. Inne nazwy gal PPV. To jedyna widoczna różnica pomiędzy WWE w którym walczyłem, a Wrestle Championship Entertaiment w którym jestem teraz. Ba tu nie mam teścia, ani nikogo innego z rodziny w zarządzie. Więc w czym problem? W main evencie trzymam sie dlatego, że jestem najlepszy, bo tu nie macie już żadnych argumentów. Są tu inni bardzo znani zawodnicy jak chociażby Stone Cold, Undertaker czy Kurt Angle. Ich wszystkich zresztą pokonałem już w swojej karierze, co tylko umacnia ten niepodwarzalny fakt, że to Ja jestem najlepszy i to Ja stanowie tu gre. Tak Ja! Nie żaden latynos z kamerdynerem, nie Stone Cold, nie Kurt Angle, nie żaden Rock. Tylko The Game Triple H. Możesz mówić co chcesz, robić co chcesz, ale tego nie zmienisz. Ja jestem ponad prawami fizyki, tego nikt, ani nic nie zmieni, więc Alberto. Skoncz już te cyrki bo one do niczego nie prowadzą. Udowodnij swoje teorie, bo gadaniem na mnie wrażenia nie zrobisz. Mam zbyt wielkie doświadczenie w tym biznesie i doskonale wiem ile warci są ludzie Twojego pokroju. Tak. Jesteś warty okrągłą liczbe i to dosłownie- zero. Jesteś zerem, byłeś zerem i zerem pozostaniesz, przynajmniej póki te cyrki będą trwać. Skoro chcesz jakąś brutalną stypulacje i masz zamiar wyzywać mnie póki nie akceptuje Twojej prośby to mam dla Ciebie proste rozwiązanie- zanieś swoje roszczenia do zarządu, Ja sie zgodze na każdą stypulacje ok? Zadowolony? No to sie ciesz, a Ja ide poćwiczyć, bo ostatnio sie troche za bardzo obijam. Do zobaczenia za tydzień...

 

[Triple z szyderczym uśmiechem odchodzi od kamery, udaje sie w kierunku siłowni. Obraz znika.]

Time to play The Game!

 

2f78f3ef4e4c.png

339rkwo.png

2ep0e1v.png

 

 

  • Odpowiedzi 576
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • GMS

    63

  • Luks

    44

  • fanfanfan

    40

  • Piledriver1674325991

    29

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

alberto-del-rio-wallpaper-preview.jpg

[Alberto chodzi po korytarzu, zauważa kamerzystę i woła go do siebie]

 

O witajcie. To znowu ja, Alberto Del Rio i mam dla was pewne ciekawe refleksje. Showtime już za tydzień i mam nadzieję, ze wy, podobnie jak ja nie możecie doczekać się momentu mojej pierwszej walki. Jednak na razie zostawię ją w spokoju i skieruję swoje myśli do innych zawodników. Wpierw zacznę od MVP i Zacka Rydera. Nie wiem po co zabieracie czas kamerzystom i czas na antenie. Nikt was nie słucha, a wasze wypowiedzi prowokujące siebie są denne. Ludzie chcą słuchać i oglądać mnie, a nie wysłuchiwać waszych bzdetów. Wrzucacie sobie jak wieśniaki, jakieś wrzutki na siebie dotyczące Klanu? To jakaś paranoja. Lepiej posłuchajcie swoich bezsensownych wypowiedzi i następnym razem nie wypowiadajcie się wcale. Dajcie ludziom odetchnąć od tego bezsensownego i bezcelowego sporu. Mam nadzieję, że przystopujecie z wypowiedziami i dacie miejsce mnie i mojemu konfliktowi z Triple H’em. Teraz przejde do Daniela Bryana. Mimo, że w swojej wypowiedzi obraziłeś mnie lekko i nie jestem z tego powodu zadowolony, to bardzo spodobała mi się twoja wypowiedź. Byłeś stanowczy i życzę Ci szybkiego i jak najbardziej brutalnego skopania dupy temu dziadkowi Kurt’owi Angle. Ja zrobię to samo z drugim, niepotrzebnym dziaduchną w tym rosterze czyli „The Game’em” – Triple H’em. No właśnie, jest też „Olympic Hero”, Kurt Angle. Masz już swoje lata za sobą, podobnie jak HHH i ustąp scenę innym. Myślisz, że powróciłeś do wrestingu, do WCE, pobiłeś jedną, druga osobę w czasie i po jej ciężkiej walce i myślisz, że to jest wyczyn? To bardziej było pokazanie swojej słabości i przekazanie, że nie umiesz już stoczyć walki, lecz przerwać ją innym. Naprawdę powrót udany, nie ma co. Pobiłeś wrestlerów, którzy ciężko harowali na tę walkę i to wcale nie jest powód do dumy. Nie rozumiem też reakcji zarządu, która za ten haniebny wyczyn daje Cię do starcia z Bryan’em o jego pas. Mam nadzieję, że szybko i boleśnie Cię pokona i znów będziesz musiał powracać. Doszły mnie słuchy, że The Rock coś tam bełkotał pod nosem na temat mojej ostatniej wypowiedzi. Mam go głęboko w dupie! Może sobie mówić co chce, ale i tak nie zmierzę się z nim chyba, ze na PPV na którym odbędzie się draft. Jeśli dostałbym się do walki Showtime vs CrashDay, to chciałbym rozpocząć tę walkę z tobą. Oczywiście ty niemiałbyś ze mną większych szans i wyeliminowałbym Cię z tego starcia po bardzo krótkim czasie, a potem zapewnił mojej drużynie zwycięstwo. Jednak teraz to nie jest mój priorytet, bo muszę stoczyć walkę z Hunterem, jednak mile widziana byłaby moja osoba w tej walce i zrobię wszystko by po wygraniu z Triple H’em trafić do tej walki. A może zmierzylibyśmy się właśnie o miejsce w tej walce? Co ty na to Triple? To dodało by smaku tej walce, a ze stypulacją, wyjątkowo miałeś rację. Niech zadecyduje zarząd. Koniec gadania o innych nieudacznikach, czas pomówić o Królu, królów nieudaczników – Triple H’u. Przyznam teraz, że mój przyszły rywal jest dość Hardcore’owy, znaczy się był – w WWE. Podziwiam Cię za to, oraz za twoją głupotę. Wyczyn naprawde wielki, trzy razy wygrałeś walke przeciw piątce ludzi. Brawo! Lecz te sześć czy ile tam stoczyłeś w tej klatce walk kosztowały Cię około 2-3 lat rehabilitacji, przerw w tym co robisz. I naprawdę opłacało Ci się to? Zdobyłeś w tych walkach pasy, ale potem musiałeś je szybko oddawać, bo mistrz nie może być kontuzjowany. Nie wiem czym się tak szczycisz z tego wyniku, no chyba, że chcesz podkreślić swoją głupotę, no to Ci się udało. Czekam z niecierpliwieniem na naszą walkę, bo wtedy przedstawię Ci obraz twojej całej kariery i pokażę Ci, że robisz tylko kroki w tył. Opowiadałeś, że mimo, że jesteśmy w WCE to pokonałeś już 95% osób w szatniach tej organizacji. Jednak w tych pięciu procentach znajduję się ja. To Pedigree na House Show’ie to było nic, nie podczas walki to raz. Dwa to było to w federacji innej, w której miałeś wszystko na wyciągnięcie reki. Opowiadałeś, że przyszedłeś tu głównie po zemstę na Sheamus’ie. On uciekł z federacji, ale jest znowu. Czemu ta chęć zemsty nie pozwala Ci przełamać barier, reguł, zażądać walki z nim na np. najbliższej gali PPV. Tu też jesteś póki co traktowany jak król i zapewne dostałbyś tę walkę. Czemu tego nie zrobisz? Kiedy ja jestem na kogoś zły, a tym bardziej, gdyby ktoś spowodował u mnie kontuzję to szukał bym zemsty, nawet po czasie. Mówi się, że czas leczy rany, ale to jedno z powiedzeń biednych i słabych „pasożytów” jak to ich nazywasz. Ty chcesz być taki jak oni? Jeśli tak to powinienieś zrobić to co ci doradzałem, czyli zawiesić buty na kołku i odejść. Nie rozpamiętywanie to domena ludzi słabych i ty nie szukając po czasie zemsty takim się stajesz. Mam nadzieję, że na Showtime odbędzie się nasza walka, która będzie walką kwalifikacyjną do starcia na PPV, Showtime vs CrashDay, ponieważ w ten sposób mogę upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Pokazać tobie oraz The Rock’owi wasze słabości i upokorzyć was w moich pierwszych walkach na arenach WCE. Do zobaczenia już niedługo.

 

[Alberto udaję się w stronę siłowni bo potrenować trochę]

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  668
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.06.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

melnjohn.jpg
losangeles3.jpg

Now listen this aint no make belive



Come on open your eyes and see . . .

[ Przedmieścia Los Angeles . . . Piękny i słoneczny dzień , kamera przenosi się do hotelu gdzie w środku przeprowadzana jest konferencja prasowa promująca WCE z będącym na krótkim odpoczynku w rodzinnym mieście World Heaveyweight Championem Johnem Morrisonem , któremu towarzyszy bliska przyjaciółka Melina Perez , w kierunku Johna pada wiele pytań . . . ]

Tak , tak to jest coś niesamowitego , jestem mistrzem , ale kto by się tego nie spodziewał po mnie?! No chyba tylko Triple H czy John Cena , ale mniejsza z nimi teraz jest czas dla mnie i oni wogóle mnie nie obchodzą! Siegnąłem po to co mnie interesowało od samego początku czyli WH Tittle , te wszystkie nieporozumienia związane z zaginięciem pasa to był iwyłącznie tylko mój plan! Wszystko zaplanowałem i przewidziałem , że ten dureń Triple H będzie chciał szczycić się tytułem , którego nie miał nawet! Wkońcu musiał przyznać się do kłamstwa jakie wywinął wszystkim , a zwłaszcza swoim nielicznym fanom przed , którymi sam siebie upokorzył robiąc taką głupot! To miała być zemsta na Cenie , jak sam to powiedział , ale to nic mu nie dało , bo to zamiast niego Cena będzie moim rywalem co dla mnie było bardzo obojętne ze względów osobistych bo nie trawie ich obu , a po drugie są takimi samymi miernotami na jakich wyglądają więc jeśli ktoś wie co mam na myśli to niech sam sobie dalej odpowie na to to ja miałem na myśli , wierze , że jacyś spostrzegający ludzie będą wiedzieli o co mi chodziło , lecz moja przypuszczenia są takie , że niewielu pewnie nadąrza za tym co mówie , ale to już nie mój problem wkońcu jestem mistrzem i muszę to prezentować moją postawą nie tylko ringu gdzie i tak już jestem perfekcyjny , ale także poza nim , tak jak teraz wróciłem na pare dni do Los Angeles oderwałem się od tych , którzy uważają się za lepszych , a przecież to ja jestem najlepszy! To ja jestem kimś kogo w tej federacji przez długi czas nie zobaczycie! To ja jestem osobą mogącą osiągnąć wszystko w pojedynke i nie potrzebuje nikogo! I'm John Morrison! Mistrz WCE! Cały świat już o tym wie , cały świat zachwyca się tylko mną , jestem na oczach i ustach wszystkich ludzi , a zwłaszcza kobiet , ale to już swoją drogą , bo teraz jest ze mną moja miła znajoma Melina , a więc nie będę w tej chwili poruszał tematu moich fanem zresztą to nie pora i czas na takie bzdury jestem tutaj dla promocji mojej federacji , a nie dla głupich pogaduszek. Przepraszam czy ja się przypadkiem nie przesłyszałem?! Kto tutaj ma czelność mówić w mojej obecności , że John Cena jest kimś lepszym ode mnie! Nie chcę tego słuchać , kto to powiedział! Ty?! A może Ty! Zresztą jeśli macie takie zdanie to zostaje mi tylko jedna rzecz w mojej kolejnej walce pokonam Cene! Zniszcze jego dobre imię! Upokorze na oczach całego świata , wtedy wszyscy nabiorą do mnie szacunku! Nie zabiegam o względy moich fanów i innych ludzi , bo to będzie zupełnie na odwrót! Już teraz mam na głowie dość dużo , kiedy pada do mnie wiele pytań na temat mojej przyszłości w WCE , a ja zawsze odpowiadam to samo: " Będę królował tutaj cały czas , mój czas nastał i nie skończy się zbyt szybko! Pokonam wszystkie gwiazdy WCE , stanę się ikoną tej federacji! Tylko John Morrison na to zasługuje , nikt inny...! ", tak właśnie , ale dalej nie będę mówił bo zajęło by mi to naprawdę sporo czasu , a to rzecz , którą trzeba szanować i korzystać z każdej chwili , bo te cztery dni na , które tutaj jeszcze będę zlecą mi bardzo szybko , w mgnieniu oka , ale teraz nie mam żadnych zmartwień na głowie , mogę się wkońcu odprężyć i odestresować , żadna miernota nie będzie mi tutaj zawracać głowy! Teraz chciałbym ogłosić coś ważnego , a ta ważna rzecz dotyczy najbliższej gali PPV CrashTime!

[ John wstaje od stolika przynosi swoją torbe i wyciąga plakat gali CrashTime rozwija , daje Melinie , aby go trzymała i zaczyna mówić dalej . . . ]

Panie i Panowie oto plakat najnowszej gali WCE CrashTime , w sumie to czemu gala ta ma taką niewdzięczną dla mnie nazwe?! Powinno być ShowStar , albo MorrisonTime! Czy tak nie brzmiało by lepiej?! Oczywiście , że tak! Jednak ludzie w WCE są tacy niewdzięczni za to co robię dla federacji! Jeszcze pogadam z nimi inaczej , lecz teraz to nie jest najważniejsze , czemu akurat tak bardzo wychwalam tą gale? No , a odpowiedź jest bardzo prosta po raz kolejny zobaczycie Johna Morrisona w walce wieczoru przeciwko . . . WCE Championowi . . . The Rockowi! Tak ta walka zapisze się do kart historii WCE! Może nawet razem z nim uda nam się zrobić walke roku! Wszystko jest osiągalne , ale jedynek co mnie interesuje to zwycięstwo i teraz Rock możesz słuchać tego wszystkiego i wiedz , że nie zdobędziesz chwały w walce ze mną bo to ja wygram! Tylko jeden z nas okryje się chwałą zwycięstwa , a chyba niepodwarzalne jest to , że należy się ono tylko mnie! W ostatnim notowaniu Powet 10 to ja znalazłem się na fotelu lidera i to ja zostanę tam jak najdłużej! Ludzie przestają już mówić o Rocku , jaki to Rock jest , a raczej był , co zrobił padają pytania kiedy zakończy kariere. Sam nie wiem , ale jeśli wejdzie mi w droge to nie pozostane mu dłużny i odpłace się tym czy powinienem! Postawie go na miejscu , tam gdzie jego miejsce , a napewno nie przy pasach mistrzowskich na , które zasługują tylko prawdziwe gwiazdy i gdybym nie miał rozumu , jak 3/4 obu rosterów to zaproponowałbym Ci walke stawiającą na szali nasze oba tytuły , a zwycięzca zgarnąłby dwa pasy! Lecz to jest narazie zbyt piękne by mogło być realne , ale Rock zapamiętaj sobie dla Ciebie to są już rzeczy nierealne , nieosiągalne nawet w marzeniach! Licz się z tym , że zostaniesz z niczym , Twoja duma i chwała przestaną istnieć , zacznie się Twój rychły upadek , którego nie będziesz w stanie zatrzymać! Nie wmawiaj sobie , że tak nie będzie bo będziesz oszukiwał samego siebie i wszystkich ludzi , którzy powidziają Cię , albo podziwiali kiedyś tam , ale mniejsza z nimi! To Ty będziesz tym , którego będą wytykać palcem mówiąc " Patrzcie to Rock , pamiętacie go jak przegrał z Johnem Morrisonem?! " , tak Rock tak będzie obiecuje Ci to! Twoje czasy skończyły się już bardzo dawno temu , olałeś wrestling by zająć się aktorstwem , a gdy zrozumiałeś , że wrestling to coś ważnego w Twoim życiu postanowiłeś wrócić , ale po co?! Na co! Odpowiedz sobie sam na to pytanie , a ja Ci także odpowiem , niczym się tutaj nie wywyższasz nie pokazujesz swojego oblicza , gdzie jest ten Rock dawny?! Jesteś tylko kolejnym jak to mówi Jericho , hipokrytą i niczym się od nich nie różnisz! Rock słuchaj uważnie tego co mówie , bo po raz kolejny nie będę tego powtrzał! Chciałbym jeszcze odnieść się do największej gali PPV w historii WCE , która odbędzie się w grudniu to będzie najwyższy czas , aby zainstnieć i zostać najlepszym zawodnikiem tej gali i jeśli wszystko dobrze pójdzie to będę chciał walczyć z najlepszymi! Pokonanie ich będzie tutaj moim priorytemetm , mowa tutaj o Rocku , Kennedym czy Batiście! Nie ważne , że jesteście w przeciwnych brandach to nie robi żadnej przeszkody , aby doporowadzić do najlepszej walki na gali! Tego fani oczekują od nas , od federacji! Ja mogę obiecać , że dam z siebie maximum moich możliwości także w tym czasie , zarząd napewno przemyśli to wszystko i zdecyduje jakie kroki podjąć dalej , a ja proponuje , aby moja decyzja została przemyślana dokładnie bo chyba zyski będą także ważne , ale również wszystkie walki na tej gali! Wszystko już rozegra się w tym roku , to będą najpiękniejsze chwile w mojej karierze , jestem przekonany , że to ja będą najbardziej lśniącą gwiazdą w WCE! Czy to na CrashTime , czy na grudniowym PPV! Zachęcam wszystkich fanów do śledzenia twitterów zawodników , nie wiem po co to robie , ale wkońcu promuję WCE , ale tak naprawdę jest mi to na rękę , a także mój twitter , który powinien być najbardziej oblegany na co bardzo liczę. Tym czasem to byłoby wszystko co chciałem przekazać naszym fanom i ludziom , którzy jeszcze nie znają naszej federacji , a chcą sobie trochę przybliżyć to wszystko. Tak więc teraz czas na autografy , dla moich fanów , proszę o niezadawanie już więcej żadnych pytań!

[ John razem z Meliną rozdają autografy wszystkim zgromadzonym fanom . . . fotografowie robią mase zdjęć , po chwili obraz z pomieszczenia znika z kamery ]

 

312uw4g.png

 

 

 

49238945.png

 

 

 

nvcncv.png

 

 

 

hdfh.png

 

 


  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

stingbio.jpg

Sting Nerwowo chodzi po zapleczu szukając kamerzysty, Gdy już go znalazł zaczyna mówić



Nikt, Nikt... Nikt nie chce ze mną się zmierzyć nawet w dark mathu, Tak dobrze słyszeliście, jestem gotów nawet wystąpić w tym badziewnym meczu dla jobberów, ale pewnie i tak się nie doczekam jakiegoś wyzwania... Mogłem Trafić Do drugiego rosteru, tam przynajmniej coś się dzieje a tutaj???? Tutaj każdy boi się wychylić nos ze swojej szatni. niektórzy mądrzy jesteście tylko przed kamerami a reszta to nawet boi się kamer. No cóż skoro nikt nie chce wystąpić przeciwko mnie, to może chce ktoś wystąpić ze mną?? widzę dywizja Tag Teamów jest bardzo zaniedbana, pasy trzymają ludzie których na oczy nie widziałem, nie słyszałem. To właśnie jedni z tych ludzi którzy siedzą jak mysz pod miotłą w obawie żeby tych jakże cennych pasów nie stracić. Jak już kiedyś mówiłem jest tu kilku zdolnych zawodników, A ostatnio spoglądałem na nasz roster i rzuciło mi się w oczy jedno nazwisko "HBK SHAWN MICHAELS" bo o nim mowa, żywa legenda wrestlingu podobnie zresztą. Wiec co ty na to Shawn było by miło znów mieć jakieś złoto na ramieniu nieprawdaż? Jest jeszcze Zack Ryader też bardzo uzdolniony zapaśnik widziałem kilka jego walk i dech mi zaparło, Zack po cholerę przejmujesz się tą miernotą MVP weź rzuć to w kont i weź się za coś do czego obydwoje jesteśmy stworzeni do wygrywania, do zdobywania tytułów. Rozważcie moją propozycję same zyski nie dość że szybko możemy zdobyć te pasy od tych... Miernot tak to dobre określenie, chowacie się z tymi pasami w domach i myślicie że świat WCE o was zapomni?? Nie, nie, nie, Dlaczego pytacie?? A to dla tego drodzy mistrzowie, nie chwila pomyłka miernoty..... tak miernoty i tego się trzymajmy... Dlatego że do WCE trafiła największa Ikona, legenda tej branży i ma chrapkę na to złoto a skoro innych chętnych nie ma więc liczę że zarząd rozpatrzy możliwość tej walki na najbliższym SHOWTIME. ZACK, SHAWN Rozpatrzcie moją propozycję czekam na odpowiedzi, Jeśli ktoś inny jest chętny też rozważę te propozycje. Dzięki wszystkim za uwagę i do zobaczenia w ringu.

sig.png

  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

alberto-del-rio-wallpaper-preview.jpg



[Alberto siedzi w szatnii, podchodzi do niego kamerzysta i ten zaczyna mówić]

 

Witajcie znów moi fani. Nazywam się Alberto Del Rio i nie mogę doczekać się już swojej debiutanckiej walki. Będzie ona niesamowita, rozwalę Triple H’a i znów pokarzę mu, że w WCE nie jest on już tym samym nędznym osobnikiem co w WWE. Z resztą o czym my gadamy. Swoją pierwszą walkę w WWE wygrałem, pokonałem podobną do ciebie gwiazdę – Reya Mysterio. Potem kontuzjowałem go, powrócił ale szybko szukał ucieczki ode mnie. Ma szczęście, że jesteśmy w innych rosterach. W naszej dawnej federacji miałeś chyba coś do załatwienia z Sheamus’em, tylko, że on wyeliminował Cię, a ty szukałeś zemsty. Ze mną jest trochę inaczej bo wyeliminowałem Mysterio, ale on nie szukał zemsty, tylko słusznie zrobił i uciekał z federacji. Mam dla niego pełen szacunek i rozumiem jego decyzję. Nikt nie chce wchodzić dwa razy do tej samej rzeki, a tym bardziej być dwa razy kontuzjowanym. Hunter ostatnio trochę przycichł i nie mogę go cytować, ale ja zacznę się wypowiadać o innych nędznych zawodnikach w tej federacji. Weźmy np. … Sting. Była wielka gwiazda WWE i TNA, teraz w WCE. Myślisz, że jeśli w WWE i TNA Ci się powodziło to tu przyjdziesz, wyzwiesz za pośrednictwem jednej wypowiedzi Shawna Michaela i Zacka Rydera na raz. Powiedziałem to Ryder’owi i MVP. Jeśli masz zamiar tak się wypowiadać, to lepiej zejdź mi z drogi, ustaw się gdzieś z boku obok moich fanów i fanek i nie wypowiadaj się. Twoja gwiazda przeminęła i musisz się z tym pogodzić podobnie jak Pan H. Jeśli to nie dla was problem to udowodnię to tobie Hunter już na Showtime, a z innymi przemądrzałymi, dawnymi sławami zrobię to w wolnej chwili. Są przecież jeszcze w tym rosterze tacy zawodnicy jak Stone Cold, John Cena, Undertaker itd. itd. Ale co się z nimi stało? Przyszedłem ja i od tego czasu boją się powiedzieć cokolwiek, aby nie zbłaźnić się, bo wiedzą, że zawsze w tej federacji pozostaną w moim cieniu. To nie moja wina, że trafiłem do rosteru nieudaczników. Na CrashDay mógłbym pokazać swoje umiejętności i postawić do pionu takich zawodników jak np. pan The Rock, który jest taki sam jak Triple H, czyli głupi i zużyty czy Chris Jericho lub lotnik Evan Bourne. Jeśli w drafcie zostałbym przeniesiony to na pewno wszystkie niby gwiazdy z posteru Showtime będą mogły odetchnąć. Wtedy lotnik Evan może mocno spaść, czy The Rock będzie mógł tylko powiedzieć: Jestem The Rock i zostałem pokonany przez Alberto Del Rio! Taka będzie przyszłość każdego zawodnika z szatnii tej federacji, który będzie stawiał opór i stanie mi na drodze. Zobaczycie na Showtime co zrobię panu Grze i będziecie się mnie mogli spodziewać w każdej chwili. Ja mówię, że na mojej pierwszej gali odniosę swoją pierwszą wygrana. Tego smaku jednak nie zaznał jeszcze mój prawdopodobny przeciwnik – Triple H. Tak dla statystyk, to wielki pan Triple H, który będzie stanowił tę grę nie wygrał jeszcze w WCE walki. Co z tego, że w WWE byłeś 12 krotnym mistrzem tej federacji, skoro tu jeszcze nie odniosłeś zwycięstwa. Zapewniam Cię, że ja nie będę tym pierwszym i nadal zostaniesz bez wygranej. Skąd u ciebie w ogóle pomysł na walkę ze mną? Mogłeś mnie olać i nadal walczyć z Morrisonem o pas, może w końcu by Ci się udało. A tak zawalczysz ze mną, dostaniesz kontuzji, pas ktoś Ci zabierze sprzed nosa i pan Hunter będzie zły. Na razie coś w tej federacji Ci się nie powodzi i chyba lepszym rozwiązaniem byłoby zostanie w WWE, a nie pogoń za Sheamus’em. Na twój nie fart natknąłeś się na mnie i nie skończy się to dla ciebie szczęśliwie. Nie mogę już doczekać się Showtime, w którym nareszcie pokażę Ci, że wszystkie twoje słowa były rzucane na wiatr i nic one nie znaczyły. Ja cię pokonam i poniesiesz kolejną porażkę w swojej przygodzie z WCE. Nie wiem jak chcesz stanowić tę grę, skoro nie umiesz wygrać tu walki? Lepiej przemyśl jeszcze raz walkę ze mną i powiedz, że Cię nóżka boli i poddaj się bez walki. Dobrze ci radzę.

 

[Alberto rzucił lusterkiem o ziemię i wyprosił kamerzystę]

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

stingbio.jpg

Sting Odpisuje w domu na e-mail od fana, kończąc zamyka laptopa i zaczyna mówić do kamery

Alberto, nie no co to za imię z niewolnicy Izaury czy z M jak miłość?? Naprawdę stary rodzicie cię skrzywdzili na całej lini, próbowali ci to wynagrodzić kasą ale to tylko pogorszyło sprawę. Widzisz meksykański analfabeto ze szkółki kościelnej, gdybyś chociaż rozumiał co mówię to olałbym cię szkoda na ciebie czasu, ale ok wytłumaczę ci to mały kundlu jeszcze raz, zaproponowałem Shawnowi oraz Zackowi założenie tag teamu, lub jeśli obydwoje się zgodzą to stajni żeby zrobić raz na zawsze z takimi chłystkami jak ty, Z tobą już problemu nie będzie ponieważ HHH zrobi z tobą porządek, nie przepadam za nim ale obstawię jego wygraną. a jeśli nie on to ktoś inny kto ma już dość twojego kłapania dziobem, mógłbyś nawet iść do mam talent na pewno wygrałbyś w kategorii najgorsze beztalencie pro wrestlingu. Może nawet ktoś by nawet zrobił parodię twojego nędznego żywota, chociaż nie to już jest parodia ALBERTUŚ, pewnie tak cię w szkole nazywali, Wchodzisz do federacji i przechwalasz się co kiedyś zrobiłeś, komu to zrobiłeś zrobiłeś ale popatrz w koło kogo to obchodzi? Chyba tylko tego twojego ulizanego kumpla, innych kumpli pewnie też nie masz. Więc jeszcze raz ALBERCIE analfabeto słuchaj ze zrozumieniem, zmień dilera bo nie wiem co bierzesz ale szkodzi ci to chłystku ale ci to szkodzi, popadasz w jeszcze większe kompleksy niż w dzieciństwie, ale teraz już nie przybiegnie tatuś wynajmnie ci ochroniarza żeby ktoś na ciebie nie pluł, nie bił tego cwaniaczka na jakiego pozujesz, a wiesz kim jesteś? Jesteś tylko małym biednym zagubionym chłoptasiem któremu przyda się porządny łomot. to tyle na twój temat łamago. Co do mojej propozycji ZACK, SHAWN czekam na waszą odpowiedź .

sig.png

  • Posty:  660
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

119kg.jpg

It's time to play The Game

Time to play The Game!

ohohohoho...

 

 

[Triple H przechadza sie po korytarzu zadowolony, z młotkiem na ramieniu, zauważa kamerzyste, zabiera mu mikrofon i zadowolony mówi.]

Alberto, mój drogi hipokryto po raz kolejny zadam Ci to pytanie. Czy ty sam siebie słyszysz?! Rozumiesz co Ty mówisz? Czy jeszcze nie do konca potrafisz mówić po angielsku i nie wiesz co mówisz... Bo to przecież Ja z Tobą zadarłem, bo to przecież Ja zamiast walczyć o pas wagi ciężkiej z tym patałachem Johnem Morrisonem, wolałem wyzywać Ciebie do walki, bo Cie kompletnie nie znam, ale wku****sz mnie tym swoim krzywym ryjem... To Ty sie pchałeś do walki ze mną, zresztą nadal to robisz, to Ty wymyślasz różne głupoty na mój temat, to ty chcesz tej pie******ej walki, to Ty sie upierasz, że jesteś ode mnie lepszy. Ja Cie od początku miałem w dupie, bo powiedzmy sobie szczerze, co Ty mi możesz zrobić? Przekupić mnie, żebym specjalnie przegrał?! Nie wiem, przekupić zarząd, sędziego... a rób sobie co chcesz, bo to i tak nie zmieni wyniku tej walki. To Ja ją wygram, tak k***a bedzie to moja pierwsza wygrana w Wrestle Championship Entertaiment i co z tego?! Widziałeś moje walki w WCE?! To nie były zwykłe walki, to był wojny, walki, których ty byś nie przetrwał, bo tam nie chodziło o pokonanie przeciwnika, ale o zniszczenie go. W moim debiucie w WCE walczyłem z Ceną, na własne życzenie zresztą i mogłem zakonczyć tamtą walke, ale po co, skoro nie chciałem jej tylko zakonczyć, ale zniszczyć Johna, dlatego walka zakonczyła sie No Contest, bo zamiast odliczać Cene, wolałem nim rzucać o ściany. Druga walka to już main event na Wrong Side of Heel. Walka three stages of heel. Pamiętam tamtą walke bardzo dobrze, bo chociaż tu pierwszy raz przgrałem przez mój błąd w trzeciej stypulacji, to jednak dokonałem czegoś, czego nikt przede mną nie dokonał- zmusiłem do poddania sie Johna Cene, pierwszy raz sie poddał i to prze ze mnie. No i ostatnia walka na Last Chance, tu sytuacje wykorzystał Morrison, bo mi nie zależało na tym pasie tak bardzo, zresztą nie narzekam, bo jakbym wygrał tą walke, to musiał bym szukać tego przeklętego pasa, tutaj Cena został tak obity, że boi sie pokazać w federacji, bo od Last Chance miną już ponad tydzien, a on tylko raz przyszedł, pogadał głupoty przez chwile i zaraz wyszedł. To nie jest brak czasu, to jest tchórzostwo, ale mam to gdzieś, bo to jest teraz zmartwienie Morrisona. Ja swój cel mimo przegranych zawsze osiągałem. Nie liczą sie wyniki bitew, zawsze liczy sie wynik wojny, a ten jest dla mnie korzystny, więc Twoje argumenty w tym momencie szlag trafił

:) Ty nie bedziesz kolejną osobą, która mnie pokona. Ty spoczniesz w pokoju na ShowTime, a Twoja gra wkrótce dobiegnie konca i to Ja ją zakoncze, bo to Ja mam nad nią władze, becouse I am The Game and I want to play! Tak ciągle mówisz o tym pieprzonym Rudym frajerze... Czy ty go widziałeś chociaż raz na żywo?! Co? Spójrz na niego, on nie jest już tym groźnym psycholem z rurką, on jest zwykłym, nic nie znaczącym chłopcem, którego wszyscy mają gdzieś i to go boli. Powrócił do WCE, żeby sobie udowodnić, że sie mnie nie boi, ale jednak zaraz uciekł na CrashDay i boi sie tutaj przyjść. Ja jestem bezlitosną osobą, doskonale wiem, co sie dzieje w głowie tego rudzielca i wiem, że gorszą karą dla niego bedzie strach, ta wiedza, że ciągle o tym pamiętam i jak go spotkam to nie bedzie mu przyjemnie. Prędzej czy później nie wytrzyma psychicznie i sie załamie chłopak, Ja go zniszcze bez kiwnięcia palcem, bo Jak chcesz kogoś zniszczyć, to nie koniecznie trzeba do tego używać młota, wbrew temu co o mnie myślisz, potrafie wykonczyć człowieka w bardziej bezlitosny sposób niż najbrutalniejszy zabójca na tej planecie, a Ty ciągle jesteś pewien swego, że mi kontuzjujesz noge, że mnie pokonasz, że załątwisz Rocka i pół rosteru i takie tam pierdoły... zrozum chłopcze to nie jest jakieś GTA, czy Smackdowon! vs RAW... this is real, this is damn real i tu nie ma przycisku reset. Jak już coś zacząłeś to sie musisz liczyć z konsekwencjami, więc możesz przygotowywać sie na najgorsze. Tak bardzo chcesz tej walki o miejsce na CrashTime i ciągle prosisz, żeby dostać sie na CrashDay. Kolejny hipokryta, dokładnie tak samo jak ta "pizdeczka" John Morrison. Skoro tak Ci tu źle to czemu do k***y nędzy pd razu nie zasiliłeś tamtego żałosnego brandu, a tylko siedzisz tutaj i czekasz na moją odpowiedź, żebyś mógł mnie jakoś zripostować?! Powiedz mi, kto Cie tutaj chce? Ja? Menager? Twoi fani? Zarząd? Im to jeden ch czy jesteś na ShowTime czy na CrashDay, bo i tak przyciągniesz fanów z tego Twojego zacofanego kraju...Wszyscy widzieli Cie w akcji i nikt sie Ciebie jakoś nie obawia. Szczycisz sie, że pokonałeś tego karła i porównujesz mnie do niego... Spójrz na Reya, potem spójrz na mnie, a na koncu na siebie. Porównaj nasze gabaryty i odpowiedz sobie na pytanie, czy ja k***a nazywam sie Rey Mysterio? Po raz kolejny Ci to powtórze, walczyliśmy już ze sobą i dałeś dupy po całości, a ciągle sie upierasz przy swoim, to już nawet nie jest śmieszne, to jest żałosne... Żałosne jest też to, że jak Ci ktoś przez dwa dni nie odpowie, to szukasz na siłe zaczepki w każdym zawodniku. Wiesz... to sie leczy... proponuje Ci skontaktować sie z jakimś specjalistą on Ci napewno pomoże, chyba że to wina kompleksów? Zazdrościsz, że nie jesteś w centrum uwagi, myślisz, że dzięki mnie Ci sie to uda. W sumie słusznie myślisz, bo Ja nie musze sie starać, żeby być w centrum uwagi, wszyscy śledzą ruchy The Game'a, żeby wiedzieć na co sie przygotować, ale nie można sie przygotować na mnie w 100%, bo w każdej grze są jakieś bugi, a każdy bug wykorzystuje gra, do utrudnienia graczowi życia. To Ja jestem grą, to Ja ją tworze i to Ja wykorzystam wszystkie bugi przeciwko Tobie, ale ciesz sie bo masz okazje pobyć przez jakiś czas w centrum uwagi,a o to Ci chyba chodzi, ale tylko do czasu, bo gdy z Tobą skoncze, to zostaną po Tobie tylko wspomnienia, o których wszyscy po chwili zapomną i nadal będą śledzić moje ruchy i modlić sie, żeby mój celownik nie wskazał ich. To troche irytujące prawda? John Morrison jest mistrzem wagi ciężkiej, ma tam ten swój pas, który wkrótce bedzie i tak mój, jeździ i promuje naszą federacje, wychwalając siebie i krytykując między innymi mnie, a prawda jest taka, że ciągle to nie on, lecz Ja jestem w centrum uwagi. Wszyscy mają gdzieś Morrisona, bo co on może takiego zrobić? Picem zdobył pas, więc sie nim cieszy, ale on wcale groźny nie jest. Za to Ja jestem najniebezpieczniejszym człowiekiem na ziemi i mnie sie wszyscy obawiają. To Ja jestem tutaj przy okazji największą supergwiazdą w tej federacji więc nie ma sie co dziwić. Bo kto jeszcze trzy miesiące temu widział kto to jest John Morrison? Jakiś przeciętny wrestler, wyglądający jak pedałek, który nigdy w życiu nic nie osiągnął, bo jest poprostu nieudacznikiem. A kto to ten cały Alberto Del Rio?! yyy poprosze inny zestaw pytań... Taka jest reakcja ludzi na Twoje imie Alberto. Nikt Cie nie zna, a Ci co nas oglądają uważają Cie za idiote, bo tylko skonczony idiota rzucał by sie na The Game'a. Nic w życiu nie osiągnąłeś, prócz pieniędzy nie masz nic. Nikt nie pamięta "zwykłych" bogaczy, nie wystarczy wjeżdżać za każdym razem innym superdrogim samochodem, żeby ludzie uważali Cie za legende. Żeby być legendą trzeba coś osiągnąc tak jak Ja 12tytułów mistrza świata. Niesamowity liczba. Ty jesteś nikim, nic nie osiągniesz w życiu, bo nie jesteś wart nawet najgorszego tytułu. Twoja Gra wkrótce sie skonczy, być może zakonczy sie razem z Twoją przygodą z wrestlingiem, bo mając doczynienia z najniebezpieczniejszym człowiekiem na ziemi nigdy nic nie wiadomo :)

 

[Triple oddaje mikrofon z uśmiechem spogląda na "Hammera" po czym opiera go na ramie i odchodzi.]

 

 

Time to play The Game!

 

2f78f3ef4e4c.png

339rkwo.png

2ep0e1v.png

 

 


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

alberto-del-rio-wallpaper-preview.jpg

 

[Z limuzyny wypada Alberto Del Rio, podchodzi do kamerzysty i mówi]

 

Nazywam się Alberto Del Rio, Największa gwiazda w Meksyku, oraz przyszły wasz mistrz. Widzisz Sting. Znów twoja wypowiedź na poziomie intelektualnym drugoklasisty. Podobnie jak MVP i Ryder do swojej wypowiedzi dodałeś nazwę serialu co dla mnie jest poniżeniem, gdyż nie wiem czy Luchadorowi z taką klasą jak ja przystoi wypowiedzieć słowa „M jak Miłość”. Te słowa były Ci potrzebne tylko po to, aby znów ukraść trochę czasu wszystkim ludziom na tej planecie. Mówisz, że chcesz Tag Team z Ryderem i HBK’em, a ja jestem analfabetom i nie umiem nic zrozumieć z wypowiedzi innych. Uwierz, że potrafię, ale przy twojej zasnąłem i obudziłem się przy słowach „czekam na waszą odpowiedź.” Tak właśnie działasz na ludzi, przed telewizorem zasypiają podczas twoich walk i twoich wypowiedzi. Mam nadzieję, że taki wrestler jak Shawn Michaels oleje Cię jak psa, gdyż nie zasługujesz na nic innego. Nawet Ryder przewyższa Cię umiejętnościami i sądzę, że wasz Tag Team jeśli taki powstanie nie dałby sobie rady ze mną samym. Co do ciebie to chyba szkoda mi już słów bo ty i tak pewnie oglądasz teraz jakiś serial typu „Pierwsza Miłość”. Kiedy już pokarzę Triple H’owi gdzie jego miejsce, czyli w moim cieniu to może w wolnej chwili znajdę jakieś 3 minuty na upokorzenie i kontuzjowanie Cię poprzez Cross Arm Breaker. Już kończe mówić o tym nic nie wartym, pomalowanym na dup*e zawodniku i przechodzę do poważniejszych tematów. Nie będę was zanudzał cytatami z „M jak Miłość” jak niektórzy. Drogi Panie H, opowiadasz o swoich wszystkich przegranych walkach w WCE. Mówisz, że nie ważne jest wygranie walki, lecz wygranie wojny bardziej się liczy. Ale zobacz na swoją głupotę, nie chciałeś zakończyć walki z Ceną i nikt z was jej nie wygrał. Potem przez twoją głupotę zaskoczył Cię Morrison. Teraz jeśli nie będziesz traktował innych normalnie to nie wygrasz żadnej walki w WCE i w konsekwencji nie wygrasz swojej wojny. Nie zdobędziesz pasa, a licznik twoich walk będzie dalej odliczał twoje porażki. Przyszedłem do tej organizacji, bo w WWE byłem niedoceniany i sądziłem, że tu będzie mi lepiej. Na pewno w pierwszej walce wygrana nad Hunterem to będzie coś, jednak trafiłem na Showtime i myślałem, że będzie to milowy krok w mojej karierze. Tak jednak nie jest, bo jedyne osoby które nie boja się ze mna zadrzeć to ty no i może nasz mistrz. Reszta chowa się przede mną po kontach i odkąd tu jestem boją się stanąć w moim cieniu. Szanuję twoją decyzję, że nie uciekłeś od walki, ale to mi nie wystarczy bo na CrashDay jest więcej wrestlerów, których mógłbym pokonać, a na Showtime większość się mnie boi i obawia. Rozumiem to i teraz myślę, że tu jest mi dobrze bo jeśli przeszedł bym do drugiego rosteru to będzie tam tak jak tutaj, wszyscy zaczną się mniej pokazywac, aby nie powiedzieć o jedno słowo za dużo i nie wpaść na celownik Alberto Del Rio. Wracając do ciebie to trochę zmieniasz postać rzeczy. Powiedziałeś, że „a Ty ciągle jesteś pewien swego, że mi kontuzjujesz noge, że mnie pokonasz, że załątwisz Rocka i pół rosteru”. Szczególnie zadowoliła mnie końcówka tego zdania. Ja nie mówię, że pokonał bym na raz pół posteru, za to ty kilka dni temu powiedziałeś, że odbierzesz pas Morrisonowi choćby pół posteru Cię zatrzymywało. Koleją rzecza którą tym razem ściągasz jest wysłanie mnie do lekarza. Polecałem Ci to na początku i nadal tak uważam. Może skończył Ci się język w gębie i musisz używac tych samych argumentów. Do tego już nie wnikam, ale robisz się nudny jak ta „pizdecz*a” jak to nazywasz swoich rywali – The Rock. Myśli, że jeśli przechowa się cicho bez odpowiedzi na moje słowa to się grubo myli. Następnym celem po wyeliminowaniu ciebie jest mój pierwszy pas, a mianowicie Continental Championship. Jednak najpierw muszę uporać się z tobą, a potem powalcze o tamto wyróżnienie. Potem jako mistrz będę bronił pasa i kolejnym okienkiem jest właśnie „kucharz” – Pan Gaunek Muzyki. Znów musze przytoczyć swoje święte słowa w których mówię, że tacy zawodnicy jak powracający Kurt Angle niech nie wchodzą mi w drogę, bo znów będą musieli powracać, ale po długiej rehabilitacji i operacjach. Nikt w tym rosterze ani w tej organizacji nie może spać spokojnie, pokazałem wam to w WWE i mogę pokazać teraz. W jednym się tylko z Hunterem zgodzę. Sheamus jest taki sam jak Rey Mysterio. Uciekli przed nami i nie są godni zemsty. Nie przypominasz mi Reya Mysterio, bo mogę spojrzeć Ci w oczy, a przy nim musiałem klęczeć. Z Toba kiedy stanę już w jednym ringu to pokażę Ci, że jesteś lepszy od Mysterio, ale jeszcze nie wystarczająco dobry na mnie. Pokażę wszystkim stającym mi na drodze na co mnie stać i to tyczy się wszystkich dziadków m.in. [/b]Pana Huntera, Pana Kucharza i Pana Złotego Medalistę.[/b] W tej federacji jest wiele starych, zużytych postaci z którymi trzeba zrobić porządek. Na szczęście ja dopiero zaczynam w tej federacji i mogę zostać woźnym i dla was zrobić porządek z tymi śmieciami. Zbiorę was, podepczę i wyrzucę do kosza, a następnie pojadę dalej po moje pierwsze pasy w tej organizacji.

 

[Alberto wsiada do limuzyny i odjeżdża]

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

stingbio.jpg]

Kamerzysta odnajduje Stinga w barze w w Las Vegas Popijającego Whiskey

Ahhh.... ARBERTUŚ cóż rzec robisz sobie tylko wrogów mnie, the Game'a oraz kilku innych ludzie maja cię po prostu dość, mówisz że dałbyś mi rade?? Zapraszam szukam ofiary do mojego debiutu a ty nadajesz się idealnie, postaram się,nie przyprawić cię o kontuzję żeby The Game mógł zakończyć twoje cierpienia, ale nie ręczę skoro taki z ciebie luchador ale nie, ty nie masz z tym nic wspólnego dzieci w Meksyku buczą na ciebie, nie to co na Reya Mysterio którego ponoć kiedyś tam przyprawiłeś o kontuzję ale kiedy , gdzie? w WWE?? Pewnie przekupiłeś ochronę by nie reagowała za szybko po z tym myślisz że masz szansę ze mną? Fakt knypku mam swoje lata ale takiemu dupkowi jak ty zawsze dam radę. Myślisz inaczej?? Zapraszam następna gala ty kontra ja, dark math, stypulacja submission. Co boisz się że wymiękniesz i po klepaniu w matę nie dasz rady z kolejną legendą HHH, no to powodzenia jesteś zwykłym lalusiem z panienką która zapowiada cie w ringu, człowieku daj sobie spokój w tym biznesie przyszłem tu by zarabiać kasę a nie tak jak ty szpanować kim ja tu kur$% nie jestem. A kim Ty ANTOŚ jesteś no powiedz kim?? Co ty kiedykolwiek osiągnołeś?? masz wrogów na ST masz wrogów w drugim rosterze, Ja, The Game, Mysterio Christian. Minołem kogoś?? Człowieku czy ty wiesz co ty robisz burzysz przeciwko sobie największe gwiazdy wrestlingu ostatnich lat, i wiesz co sam nic nie osiąniesz a ta ciota która cię zapowiada na pewno ci nie pomoże pytasz dlaczego?? do dziś pewnie pamięta to co zrobił z nią EDGE na Smackdown, wątpię żeby chciał to znów powtórzyć zwłaszcza że Scorion Death Lock jest dużo bardziej bolesny więc wątpię żeby on ci pomógł. Mógłbym ci jeszcze nie jedno powiedzieć ale po co zachowam to na twoją nędzną ripostę przy której ludzie po prostu idą do kibla, zwracają obiad, i wracają by posłuchać tego co mają do powiedzenia prawdziwi zapaśnicy. mógłbym cię tak jeszcze jechać co najmniej pół godziny, ale po co?? Żeby ci mówić co ja ci moge zrobić?? Ty już to dobrze wiesz dlatego nie rozpatrzysz pomyślnie mojej prośby z tobą o pojedynek w dark mathu, Wiesz że bym cię zniszczył że po mojej dźwigni nie byłbyś w stanie walczyć z THE GAME'M, że wtedy rozwalił by cię w pył. No bo przecież co ty byś zrobił z połamanymi nogami?? Nic dosłownie nic i dlatego siedzisz sobie w willi twoich rodziców którzy i tak mają dość twojego pierdolenia jaki to ty nie jesteś, Człowieku zrozum skończy się kieszonkowe a co za tym idzie skończą się samochody, nie będzie kasy by opłacać głupiego frajera który cię zapowiada, nie będzie kasy na fajerwerki, na muzykę, na nic ANTOŚ kapujesz na nic. wiec czekam na odpowiedź meksykański palancie ty kontra ikona wrestlingu, na najbliższym Show Time In the Dark Match?? tak czy nie?? WOOOO

sig.png

  • Posty:  686
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

mvp-interview-20070524050542908-000.jpg

1,2 You here the clock ticking?



Tick-tock, You about to stop living,

Tick-tock, I want you to remember me,

Tick-tock, but the day don't have no memory...

[MVP woła kamerzystę i zaczyna mówić]

Del Rio lepiej skup się na swoim feudzie,a nie oczerniaj i oceniaj nas. Będziesz walczył z Triple H'em więc lepiej skup się na nim, bo ta walka może być twoją ostatnią. A naprawdę to skąd ty się wziąłeś ? Pierwszy raz słyszę twoje nazwisko. Kiedy myślę o WCE zaraz przychodzą mi na myśl takie nazwiska jak Morrison, The Rock, Triple H i wiele innych, ale akurat twojego nie znam. To znaczy nie znałem, bo teraz już wiem, że Alberto Del Rio to ten nadęty bufon, który myśli, że jest pępkiem świata. Na razie to co mówisz to tylko słowa. Zobaczymy jak będzie w ringu ? Odczep się od naszego feudu i skup się na swoim.Ty Sting nazywasz mnie miernotą ? No to pomyślmy czemu chcesz stworzyć tag team czy tam stajnie ? A, już wiem. Bo boisz się pracować sam. Myślisz, że jak coś pójdzie nie po twojej myśli to od razu skoczą ci z pomocą. Na walkę na Showtime nie licz, bo Ryder walczy ze mną. No chyba ,że jest taki sam jak ty i wystraszy się naszego pojedynku. Wtedy byłbym nieźle wkurzony i mógłbym wystąpić nawet w Handicap Matchu przeciwko wam. Ale na razie zostaje przy walce z Ryder'em. No nie dziwie się Sting, że gdy oglądałeś walki Ryder'a to zaparło ci dech. On wyprawia w ringu takie rzeczy, że... Jeśli on jest dobrym zawodnikiem według ciebie to według mnie Khali jest najlepszym na świecie High Flyer'em. Dobra, nie będę marnował mojego czasu antenowego mówieniem o tobie i o tym nadętym bufonie Del Rio. Zajmę się tobą Zack. Wiem, że się cieszysz. Coś długo nic nie mówisz. Czyżbyś rozważał rezygnację z naszego pojedynku ? Proszę bardzo, załóż sobie tag team z tym głupkiem Stingiem i staruchem Shawn'em Michaels'em. Wiem, że i tak nic nie osiągniecie, bo jak takie łamagi mogą coś osiągnąć. Was określać mogłoby proste równanie: głupek + dziadek + kaleka = brak osiągnięć. Ryder, jeśli zrezygnujesz z naszego pojedynku pamiętaj, że ci nie odpuszczę. Będę ci ubliżał na każdym kroku, nie będziesz mógł spać spokojnie, bo wiesz, że następnego dnia znów cię ośmieszę. Mam nadzieję, że te słowa do ciebie dotarły. Nawet nie próbuj wycofywać się z tego pojedynku, bo skończysz jak wielu wrestlerów na świecie. Nie licz na to, że dam ci jakąkolwiek szansę na wygranie naszego pojedynku. Ty i tak byś jej nie wykorzystał więc mi się to nie opłaca. Rozniosę cię i będziesz musiał zrobić sobie kilka mięsięcy przerwy, a najlepiej byłoby gdybyś skończył z wrestlingiem raz na zawsze.Teraz napewno siedzisz w tej swojej szatni i myślisz co powiedzieć. Przejżałem cię ? Najwyraźniej tak, bo dalej nic z tamtąd nie słychać tylko jakieś wzdychanie. Wygram naszą walkę i pokażę wszystkim, że jestem godzien być mistrzem WH. Najpierw pokonam ciebie, potem tego palanta Stinga i bufona Del Rio, żeby wyrobić sobie dobrą renomę w WCE, a finałem tego będzie zdobycie przeze mnie pasa WH. Mówię teraz nie tylko do ciebie Ryder, ale do wszystkich wrestlerów na Showtime. To ja, MVP jestem najlepszym i najlepiej opłacanym zawodnikiem w ym biznesie i wkrótce zostanę mistrzem WH !

[MVP udaje się na salę treningową]

ksgj.png

 

 


  • Posty:  268
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

m_8804f73c799b4a3eaa706399e270f9f7.jpg

And the earth begins to shake

A cacophony of roaring...

 

Witam was, Panie i Panowie. Nie było mnie parę dni, a już tyle się działo. Niesamowite. Tyle osób coś ode mnie chce. Ale nic nie dostaną. Teraz muszę się skupić na wygraniu walki z MVP. A tymczasem omówmy po kolei wypowiedzi innych na mój temat. Alberto del Rio. Gadasz, że ja i MVP zabieramy tobie czas antenowy. A po ci on? Będziesz dalej jeździł tymi swoimi drogimi samochodami i szpanował przed laskami? Daj spokój. Nikt nie chce cię oglądać. Szczerze życzę żeby Triple H, choć swoje lata ma, skopał ci tyłek. HHH jest od ciebie nieporównywalnie lepszy. Następna osoba, Sting. Chcesz, żebym był twoim Tag-Team partnerem. Muszę cię zmartwić. Moja odpowiedź to nie. Sorry, ale jesteś chyba trochę za stary. Nie mam zamiaru chodzić z tobą na rehabilitację po każdym naszym meczu. Może Shawn Michaels się zgodzi, ale na mnie nie licz. No, to teraz przejdziemy do mojego głównego celu. Montel Vontavious Porter. Spokojnie, nie zamierzam odpuścić sobie naszego pojedynku. Wiem, że po cichu tego chciałeś. Po prostu się boisz. Chcesz uciec od tej walki. Ale nie licz na to. Ja ci nie odpuszczę. Mówisz, że nie będę mógł spać spokojnie. Mylisz się. Ja po naszej walce spokojnie się położę i nie będziesz w stanie zakłócić mi snu. Będziesz na to za słaby, za bardzo poobijany. Może nawet leżał w szpitalu. Wolę zająć się treningiem przed naszą walką, niż bezsensownym gadaniem do ciebie. No, ale jak tak się dobijałeś, to bardzo niegrzeczne byłoby nieodpowiedzenie ci. Więc to robię. Ty chcesz być mistrzem World Heavyweight? Wolne żarty. Nigdy nim nie będziesz. Jedyny pas, w zawodowym wrestlingu, który mógłbyś zdobyć to Divas Championship. I to przy dużym szczęściu. Jesteś parodią mistrza i ogólnie parodią wrestlera. Mówisz, że jesteś najlepiej opłacanym zawodnikiem w biznesie. Widać, że podobnie jak Alberto, zależy ci tylko na kasie. Pieniądze, pieniądze, pieniądze. To niemożliwe, co one potrafią zrobić z ludzi. Ja byłbym gotów występować za darmo, byleby tylko cię pokonać. Widok ciebie leżącego na łopatkach byłby najlepszym wynagrodzeniem. Dobra starczy tego. Nie będę cię więcej dołować. Widzimy się w ringu.

  • Posty:  686
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

mvp-interview-20070524050542908-000.jpg

1,2 You here the clock ticking?



Tick-tock, You about to stop living,

Tick-tock, I want you to remember me,

Tick-tock, but the day don't have no memory...

[MVP siedzi przy barze i popija drinka]

O, w końcu się znów pokazałeś Zack. Powiem szczerze, że po twojej wypowiedzi nie wiem czy się śmiać czy płakać ze śmiechu. To prawda. Po cichu liczyłem, że zrezygnujesz z naszego pojedynku, ale nie dlatego, że się boję tylko dlatego, że chciałem ci oszczędzić nieszczęść. Wiem, że już wiele nieszczęść doświadczyłeś w swoim życiu m.in. to, że się urodziłeś. Nie myślę ciągle o pienądzach tak jak Del Rio. Wiem, że zazdrościsz mi tego, że jestem bogatszy od ciebie, ale nie martw się. Jedna walka w WCE i kilka pokazań się w telewizji wystarczy ci na pokrycie kosztów rehabilitacji. Po tym laniu które sprawię ci w poniedziałek będziesz musiał przeleżeć trochę czasu w szpitalnym łóżku, a potem czeka cię długa i męcząca rehabilitacja po której zapewne i tak nie wrócisz do ringu. Ja, w porównaniu do ciebie, przynajmniej potrafiłbym zdobyć pas Divas Chmpionship. Ty nawet Vickie Guerrero byś nie pokonał. Wiesz czemu powiedziałeś, że byłbyś gotów występować za darmo byle tylko mnie pokonać ? Powiem ci. Bo jesteś do tego przyzwyczajony. Jesteś tu tylko po to by coś robić w życiu. Wiem, że cię na nic nie stać i WCE funduje ci wszystko. To ty jesteś imitacją wrestlera. Nie wiem z jakiej jesteś planety, ale tam wrestlingu napewno nie uczą wrestlingu, bo gdyby coś uczyli to potrafiłbyś wykonać więcej niż tylko DDT ! Chciałem coś wcześniej powiedzieć, ale zapomniałem. Już wiem ! Ciężko przejdzie mi to przez gardło, ale powiem. Zaimponowałeś mi Zack. Mianowicie tym, że nie wycofałeś się z naszego pojedynku. Naprawdę trzeba być bardzo odważnym aby podjąć taką decyzję i jestem pełen szacunku dla ciebie za ten wybór. Ale powiem ci też to, że ten wybór był najgorszym jaki mógłby ci się przytrafić w życiu ! Po naszej walce napewno odwiedzę cię w szpitalu i wbiję ci do tej pustej czachy, że walka ze mną była wielkim błędem. Powiem ci to prosto w twarz i nie będę się tego bał, bo i tak nic mi nie zrobisz, ponieważ nie będziesz nawet potrafił się ruszyć. Masz rację, będziesz mógł po naszej walce spać spokojnie. Prędzej czy później napewno wybudzisz się ze spiączki farmakologicznej i twój spokojny sen się skończy. Wszystko cię będzie boleć, nie będziesz mógł się ruszać, chodzić i mówić. A w dodatku ja będę stał przy tobie i w kółko powtarzał jedno proste, ale jakże znaczące słowo "przegrałeś". Przegrasz ze mną tym samym niszcząc sobie życie. Napewno będziesz się śmiać z tego co mówię. To są tylko słowa, ale uważaj aby nie stały się one rzeczywistością. Pomyślisz pewnie, że skoro siedzę przy barze i piję drinka to nie podchodzę do tego wszystkiego profesjonalnie. Otóż właśnie tak nie jest, ponieważ odpoczywam po ciężkim dniu ćwiczeń związanych z naszą walką. Czasami trzeba się wyluzować. Ty pewnie nie wiesz co to słowo znaczy, bo ciągle jesteś spięty i myślisz o tym co będzie się dziać w przyszłości. Boisz się, że ze mną przegrasz, że schańbisz swoje nazwisko i, że to może być twój koniec. Do zobaczenia w poniedziałek.

[MVP płaci za drinka i wychodzi z baru]

ksgj.png

 

 


  • Posty:  219
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

alex_riley.jpg

Alex Riley jeden z najlepszych wrestlerów nie tylko przy mikrofonie ale i na ringu trafia do gorszego brandu Showtime! W brandzie w którym Zack Ryder jest jednym z najlepszych. W którym byle jaki face jak John Cena ma szanse na najważniejszy pas w Brandzie! W którym nie ma nawet porządnego tag teamu! W którym tylko ja i HHH jesteśmy znaczącymi wrestlerami! W którym MVP, Ryder i Del Rio są potencjalnymi main eventerami! Sting wielka legenda prosi o tag z Ryderem!? Człowieku czy straciłeś już zupełnie szacunek do siebie?! Czy myślisz że przy Ryderze nikt nie zauważy twoich banalnych walk !Według mnie masz szczęście że się nie zgodził bo ja i wielu twoich starych fanów straciło by do ciebie szacunek! A co do HBK do którego mam szacunek radzę ci Shawn nie popełnij tego błędu i nie twórz tag teamu z człowiekiem tak zdesperowanym aby prosić o to Rydera! Jedyną nadzieją na podwyższeniem poziomu tego brandu jest draft który mam nadzieje odbędzie się szybko! A co do poniedziałku i Showtime mam nadzieje że już wtedy zadebiutuje! Mam nadzieje że już za kilka dni pokaże swoją wyższość nad Stingiem! Tak Sting wyzywam cię na walkę na Showtime za kilka dni! I żeby było ciekawiej proponuje ci inferno match! Mam nadzieje że się zgodzisz i będę mógł udowodnić że jestem przyszłością nie tylko Showtime ale całego WCE!

  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

stingbio.jpg

Sting przechadzając się po poddaszu spotyka kamerzystę

Alex... Riley... Tak?? dobrze wymówiłem to nazwisko?? Człowieku nie znam cię, a ty do mnie wyjeżdżasz z tekstem że jestem zdesperowany? Z tego co widzę to jest wręcz odwrotnie, przychodzisz tutaj i chcesz od razu walczyć ze mną?? Hmm podwójny debiut z jednej strony ikona wrestlingu z drugiej zaś... no właśnie kto? Ponoć przychodzisz tu z WWE gdzie nie zdobyłeś absolutnie nic, yłeś przydupasem The miza i... i to tyle nie zdobyłeś żadnego tytułu w NXT wygrał z tobą Kaval. potrafisz ty coś wogóle oprócz podawania kawy, sprzątania oraz wynoszenia śmieci? i ty chcesz walczyć ze mną. Niech się zastanowię.... OK chcesz to masz, skoro jesteś moim fanem to miej zaszczyt zostać upokorzonym w twoim debiucie przez twojego idola, jedynego w swoim rodzaju, Przez największą ikonę tego sportu jaką nie wątpliwie jestem ja STING WOOOO. Stypulacja jak na debiut całkiem przyjemna przynajmniej nie będzie ci zimno po przegranej, lecz mam inny pomysł większość ludzi uważa że jestem za stary, że nie mam kondycji więc moja propozycja brzmi: Pojedynek w klatce ten kto z niej ucieknie wygrywa no pasuje ci to? a żeby było ciekawiej może wrzucimy do niej kilka krzeseł stołów i innych "zabawek"? nie ograniczajmy się. To tyle na twój temat, Jedziemy dalej, MVP kolejny świr który myśli że jest bogaty, że może rywalizować ze mną?? Ludzie co z wami kasa to nie wszystko, mówisz że w przyszłości mnie zniszczysz? Przekonajmy się czekam na twoje wyzwanie miernoto, tak dobrze słyszałeś twoje umiejętności pozostawiają wiele do życzenia zarówno przy mikrofonie jak i w ringu. czekam z niecierpliwością na potyczkę z tobą zgniotę ci te twoje okularki ale to przyszłość na razie mój debiut to będzie coś. Alex powodzenia...Będzie ci potrzebne. Ja lecę na siłownię trzymajcie się

sig.png

  • Posty:  219
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

alex_riley.jpg

[Kamerzysta szuka Alexa Rileya i znajduje go w parku]

W wypowiedzeniu ze ja i twoi fani chodziło mi oto że cie podziwiałem! Tak kiedy byłeś dużo młodszy ponad 10 lat temu! Teraz jesteś stary i przyszedłeś do WCE bo w TNA nikt już nie chciał cię oglądać podziwiałem cie ale to przeszłość! Teraz chcesz ukryć brak talentu za tag team partnerem! Ja przyszedłem tu nie tylko za Mizem chcę wprowadzić Showtime na wyższy poziom! Chce żeby było co najmniej dużo lepsze od Crahsday! Racja nie zdobyłem żadnego pasu w WWE ani nie wygrałem z Kavalem ale ja jestem przyszłością a twoja kariera już niedługo się zakończy! Jak powiedział Ryder ,,chodzić z tobą na rehabilitację po każdym naszym meczu." Tak jesteś już za stary nadajesz się tylko na managera! W ten poniedziałek ja i ty w klatce! A co do przedmiotów w środku proponuje krzesła, stoły, drabiny, kosz na śmieci, kij baseballowy oraz kilka prętów jak jeszcze coś wymyślisz to od razu się zgadzam! Udowodnię ci że nie jestem tylko i wyłącznie przydupasem Miza! Sting na Showtime wykonam ci Hit the Showers i wyjdę z klatki! Na oczach twoich fanów mam nadzieje na oczach mojego byłego mentora Miza i na oczach żałosnego Zacka Rydera!

[Alex Riley idzie do sklepu po piwo i wraca]

A co do walki w klatce znajdzie się w niej również ... specjalny przedmiot przyniesiony przeze mnie. Zgadzasz się Sting? Zgadzamy się przynajmniej w jednej rzeczy co do Del Ria i MVP kasa nie jest najważniejsza. Nie każdy z kasą może być od razu mistrzem albo wygrać walkę na Wrestle Championship Enterteiment!

MVP jesteś następny po Stingu! Niedługo wymyśle stypulacje na kolejne Showtime Alex Riley VS MVP ale na razie za 4 dni zniszczę Stinga! Mam nadzieje że zgodzisz się na specjalny przedmiot!
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • Attitude
      Nazwa gali: AEW Dynamite #330 Data: 28.01.2026 Federacja: All Elite Wrestling Typ: TV-Show Lokalizacja: Cedar Park, Texas, USA Arena: H-E-B Center At Cedar Park Format: Live Platforma: TBS Komentarz: Excalibur, Taz, Tony Schiavone, Don Callis & Stokely Karta: Wyniki: Powiązane tematy: All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusj
    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 3 Data: 28.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Tsugaru, Aomori, Japan Arena: Ito Mining Arena Tsugaru Publiczność: 987 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • GGGGG9707
      Tak też mi niespodzianki, Belair, AJ Lee, Lesnar, LA Knight, Dom, pewnie ten nowy arab saudyjski którego wzięli.  Ja zawsze na Royal Rumble przyjmuję sobie że chcę co najmniej jedną niespodziankę ale taką której się nie spodziewam. Te wymienione się nie liczą bo i tak prawie pewne że będą i to żadna niespodzianka. Choćby to był nie wiem Hornswoggle to i tak dam na plus bo będę zdziwiony a o to chodzi w Royal Rumble. Chyba na 60 wrestlerów da się zarezerwować 1 miejsce dla kogoś kogo si
×
×
  • Dodaj nową pozycję...