Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Showtime Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

alberto-del-rio1_display_image.jpg?1283456719

[Alberto siedzi w szatnii i przbiega do niego kamerzysta oraz prosi o kilka słów o wypowiedzi Triple H’a]

 

Tak jest! To znowu ja. Nazywam się Alberto Del Rio i jak zwykle dostałem to czego chciałem. Sprowokowałem tego wieśniaka Triple H’a i dostanę z nim walkę. Wszystko idzie po mojej myśli. Hunter, powiedziałeś, że rozpoczniesz i zakończysz naszą znajomość. Coś mi się nie wydaje. Wiem, że będzie tak jak we wcześniejszych federacjach. Pokonam Cię na pierwszej lepszej gali, w dodatku w swoim pierwszym pojedynku. Ty będziesz załamany i będziesz szukał rewanżu, ale źle się to dla ciebie skończy. Nie wiem czy oglądałeś inną federację, kiedy w niej walczyłem. Przeze mnie cierpiał Rey Mysterio, odniósł kontuzję. Teraz uciekł do WCE, ale jego koszmar podążył za nim. On już wie, że nie zadziera się z prawdziwym Luchadorem, bo sam takim nie jest. Powiedziałeś, że wchodze do federacji i chcę walki o pas. To racja, ja chcę walki o pas i wygrać go. Już Ci mówię czemu, dlatego, że tobie zajęło całą długa karierę zdobycie ledwie 12 pasów. No oczywiście jeszcze tytuł na króla obory to też wyróżnienie. Lecz ja nie zwlekam, chcę od razu wejść na szczyt i zdobywać tytuły. Szczycisz się tym, że masz te 12 tytułów jako główny mistrz. Kiedy to było, ile ci to zajęło? Całą karierę! Nie oszukujmy się, będziesz niedługo odchodzil, według mnie po naszych walkach zakończysz przygodę z wrestlingiem, a ty się szczycisz zdobyciem takiej ilości pasów? Fakt, że w dawnej federacji byłeś gwiazdą, ale teraz to przeminęło. Tu dano Ci szansę na pas, bo będziesz już kończył karierę, staniesz się tylko chwytem marketingowym i tyle. Staniesz się zerem. Wyobraź sobie, że w moim kraju wiedzą co to młotek, a jak będę chciał to kupię wszystkie fabryki tego przestarzałego narzędzia. Mówisz: „Czemu nie zostałeś w kraju”? „Spadaj do Meksyku” itd. itd. Otóż w Meksyku było tak samo jak tu, wygrywałem, zawodnicy się nie obawiali i nie chcieli ze mną walczyc z obawy na swoje zdrowie. Na twoim miejscu, też my się bał o zdrowie. Udało mi się ciebie sprowokować, tego właśnie chciałem i wiedziałem, że w furii nie odmówisz walki. Jednak WCE to dość Hardcore’owa federacja. I dlatego mam dla ciebie dwie propozycję. Nasza walka to będzie No Holds Barred, chyba, że się obawiasz no to możemy walczyć jak frajerzy jakim jesteś. A druga rzecz, to idź do lekarza, zbadaj się czy nie jesteś psychicznie chory, bo po tym co wyprawiałeś po moim video dla ciebie to mam wątpliwości. Bez papieru od lekarza nie ide z Toba do ringu, bo jesteś niezrównoważony psychicznie i jeszcze mnie postrzelisz czy cos. Mam nadzieję, że jak już się odezwałeś teraz znów nie będziesz bał się powiedzieć czegoś do kamery. Widzisz co odróżnia mnie od ciebie. Ja mówię jak normalny człowiek, nie okazuję zbytnio emocji. A ty rzucasz się w swojej szatnii, obrażasz mnie jak wieśniak i nie potrafisz się zachować. Dlatego poczekam na ten papier od lekarza i zobaczymy czy wszystko z twoim umysłem w porządku. Mówisz, że wszyscy się na tobie promują, po to tu jesteś, aby była sława mogła dać pole do popisu innym. Niestety ten ruch w twojej karierze, jakim było wejście mi w drogę okaże się zły. Jeszcze trochę doczepię się kasy. Mówisz, że nie wyobrażam sobie sumy jaką zarabiasz. Pomyśl, że za kontrakt ze mną federacja zapłaciła tyloma zerami i dziewiątką z przodu, że nie zliczysz. Bo przeciez nie wiem czy cie nauczono liczyć. Znany jesteś jako „The Game”, po zakończeniu twojej kariery przez walkę ze mną będziesz znany jako „Game Over”. Koniec twojej gry! Powieziałeś, że nie potrzebujesz młotka by mnie zlikwidować? Nie wyobrażam sobie tego. Chcę No Holds Barred Matchu, ponieważ wiem, że nie jesteś zrównoważonym człowiekiem. Znów odbije ci coś do głowy i wpadniesz w furię jak w szatnii, jednak w ringu ja rozłożę Cię spokojem i dynamicznymi akcjami dziadku. No Holds Barred Match pozwoli mi bardziej Cię zniszczyć i będę coraz bliżej zakończenia twojej pseudo kariery. Mówisz, że załatwiasz ważne sprawy z JoMo – poprawka, to on załatwia te sprawy z Toba. A zapomniałem o jednym - Ja nie czekałem i nie obmyślałem godzinami planu co powiedzieć do kamery. Mówiłem to co czuję i się nie bałem, tak jak ty to uczyniłeś. Tak się mnie czepiasz, że pochodzę z Meksyku, że Cię wyzywam, dlatego, że się mnie obawiasz. Mam nadzieję, że doczekasz chociaż w swojej karierze momentu w którym Alberto Del Rio będzie stał na ringu z wzniesionym w górę pasem mistrzowskim. Na koniec polecam wizytę u lekarza i polecenie do Świętego Mikołaja po młotek do walki ze mną. Idź lepiej kisić ogórki na farmie gdzie się wychowałeś, a twoim najlepszym przyjacielem był ten oto osobnik:

swinia.jpg

 

[Alberto uśmiechnięty wychodzi z szatnii]

Tupałek - Mmmmmmm... Prosiaczek xD Swoją drogą to odpuść sobie takie zdjęcia dobra...

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 

  • Odpowiedzi 576
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • GMS

    63

  • Luks

    44

  • fanfanfan

    40

  • Piledriver1674325991

    29

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  660
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

119ba.jpg

 

It's time to play The Game

Time to play The Game!

ohohohoho

 

[Pod budynek WCE podjeżdża czarna limuzyna, przed budynkiem jakiś reporter WCE przeprowadza z kimś wywiad. Z limuzyny wychodzi Triple H w okularach na głowie, wyluzowany idzie do kamerzysty, wyrywa mu mikrofon z ręki i zaczyna mówić.]

"Tak jest to znowu Ja! Nazywam sie The Game Triple H"... odpuść sobie Alberto, naprawde myślisz, że wszystkich interesuje jak sie nazywasz? Wszyscy mają Cie w dupie, zresztą tak jak Ja. Jesteś tutaj nic nie znaczącą pchłą, a ja bede środkiem owadobójczym i wyfruniesz stąd tak szybko jak tu przybyłeś. Po Twojej ostatniej wypowiedzi nie wiem czy mam sie śmiać czy płakać. Mam za sobą już długą kariere i to, że udało Ci sie mnie sprowokować to niewątpliwie wielki wyczyn, jednak czy Ty myślisz, że naprawde dostaniesz wszystko co chcesz? Jedyne co możesz dostać to wpie*dol i wkrótce zresztą dostaniesz. Mówisz, że 12 mistrzostw świata to nic? Wiesz o jakiej liczbie ty mówisz? Wiesz przynajmniej ile to jest 12?! W całej tej federacji tylko Ric Flair jest bardziej utytułowany ode mnie, ale to tylko do czasu, bo wkrótce go przebije. Jestem w księdze rekordów Guinessa, ale co Ty o tym możesz wiedzieć, przecież w całej swojej karierze osiągnąłeś aż... nic! Nic nie osiągnąłeś bo nie jesteś niczego wart. W ogóle nie wiem co Ty robisz w tej federacji, nie wiem kto mógł przyjąć takiego idiote do federacji, ale ten ktoś musiał sie nieźle nawciągać czegoś białego, w dodatku popić spirytusem, skoro jeszcze przyjeli cie na ShowTime. I nie interesuje mnie to ile zarabiasz. Wkrótce bede miał całe WWE jak staruszek pójdzie spać, więc mam w dupie ile masz kasy, mam ważniejsze sprawy na głowie jak np... Przyłożenie Ci w łeb, żebyś sie w koncu opamiętał z kim zadarłeś. To ja tu stanowie gre! nie jakiś pedancik, za bardzo rozpieszczony przez rodziców w dziecinstwie. To ja tu decyduje o wszystkim nie Ty. To ja tu jestem mistrzem świata nie Ty! Porównanie moich znajomych do świni było poniżej poziomu nawet jak dla Ciebie... Wiem, że nie widzisz dalej jak za czubek własnego nosa, ale to Cie zgubi. Znam ludzi, którzy są w stanie zabić Cie jednym ciosem, znam ludzi, na których widok ty srasz w gacie. Ty ich nazywać świniami? Cóż... nie mnie obraziłeś, ale zadarłeś ze znacznie większą ilością osób no i jakby to powiedzieć... nie wróże Ci najlepiej po tych słowach. Trzeba uważać na to co sie mówi, Ty pieprzysz wszstko co Ci na jęzor przyjdzie, więc cóż... zapłacisz za to i nauczy Cie to trzymać język za zębami. Skoro już mowa o przyjaciołach to ja ich mam, a ty? Tu byłbym sie w stanie kłócić, bo jak można lubić takiego bufona? Chyba nawet Ci naiwni ludzie woleli by zdechnąć niż sie z Tobą zaprzyjaźnić. No niby masz tam jakiegoś kamerdynera, kuźwa znowu zapomniałem jak mu to było... Wy meksykanie macie takie zj****e imiona i nazwiska, że ciężko sie pokapować. Cóż jaki naród, tacy wrestlerzy i ich pieski do pomocy, gdy nie dają rady. Już sobie przypomniałem. Ricardo ... jakiś tam. Zresztą nieważne. To Twój jedyny przyjaciel na tej planecie i naprawde żal było by go stracić nieprawdaż? A co by sie stało gdyby tak kiedyś, całkiem przypadkiem spotkał na swojej drodze pewnego bardzo groźnego Pana z młotkiem w rękach? Uuu współczułbym mu naprawde, bo to co by sie z nim działo ajjć... nie wyglądało by to zbyt dobrze. A co Ty byś zrobił bez jedynej osoby której na Tobie zależy, no bardziej na Twoich pieniądzach, ale zawsze coś... Wiedz, że ja nie mam skrupułów i jak mnie wkurzysz to czeka cie już nawet nie szpital, a kostnica. Ciebie i wszystkich ludzi, którzy mieli z Tobą cokolwiek wspólnego. Nie chciałbyś tego zapewniam Cie. Zresztą co Ty możesz wiedzieć na ten temat. Czym wy tam w tym całym meksyku walczyliście? Nadmuchiwanymi krzesełkami na trampolinie co? Skoro kogoś takiego jak Ty tam przyjęli to nie wyobrażam sobie nawet normalnego ringu, bo jeszcze byś sobie nabił siniaka i pozwał całą federacje o to, że wrestling to bolesny sport. No cóż tak to wygląda w Twoim wypadku. Jesteś w gorącej wodzie kąpany, za bardzo sie napalasz na tą walke, myślisz, że pójdzie Ci jak pomaśle, a tu szok i będzie bolało... Zaraz, chwila, wróć. Czy Ty masz gorączke? Może sie gdzieś uderzyłeś w głowe co? Ty chcesz walczyć z No Holds Borred Matchu? Nie no, większego głupka nigdy nie widziałem. Chyba rzeczywiście dobrze, że to Ja sie Tobą zajme, bo wybije Ci całą Twoją głupote przy pierwszej okazji. Za kogo Ty sie masz, żeby wyzywać mnie na pojedynek bez zasad? Życie Ci niemiłe czy co? Może jesteś dobrze ubezpieczony, w domu krucho z kasą i postanowiłeś sie poświęcić, żeby wyżywić rodzine co? Bo większej głupoty w życiu nie słyszałem. To Ci gagatek na serio. Jeszcze jedno. Czy ty myślisz, że Ja nie mam nic do roboty tylko wyczekiwanie na kamerzystów i odpowiadanie na Twoje idiotyczne zaczepki? Ja mam coś w życiu doroboty, ale powiem Ci to wprost- Alberto nie lubie Cie, wiesz to zresztą bardzo dobrze, wiedzą to wszyscy, za to zarząd widzi w Tobie fanów z meksyku. Dlatego mi kazali sie Tobą zająć. Obiecali mi za to podwyżke, title shoty i bóg jeden wie co jeszcze. Więc, żeby nie było, że po zaledwie tygodniu pobytu w federacji już wysyłam Cie na przedwczesną emeryture, niech Ric Flair wybierze stypulacje tej walki. Mi to wszystko jedno, ale przynajmniej nie beda mnie obwiniać, za krzywde jaką Ci wyrządze, bo to Oni kazali mi z Tobą walczyć i to oni wybiorą stypulacje. Ja mam ręce czyste, a i Ty po tej walce nie bedziesz w stanie ustać na nogach. Polecam Ci zamówić karetke na tą walke i chodzić w ciągłym towarzystwie ochrony, bo nikt nie wie kiedy nastąpi atak, ale jak już nastąpi, to skutki bedą nieodwracalne. Szkody jakie Ci wyrządze bedą niesamowite,a Ja w koncu bede mógł sie skupić na tym co do mnie najważniejsze- zdobyciu pasa mistrzowskiego wagi ciężkiej i panowaniem nad całym Wrestle Championship Entertaiment, bo to Ja jestem Królem Królów i moje jedyne miejsce jest na tronie!

[Triple oddaje mikrofon, odchodzi spokojnym krokiem do limuzyny i odjeżdża.]



 

Time to play The Game!

 

2f78f3ef4e4c.png

339rkwo.png

2ep0e1v.png

 

 


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

alberto-del-rio1_display_image.jpg?1283456719

[Z limuzyny wychodzi Alberto Del Rio, jak zawsze uśmiechnięty, podchodzi do kamerzysty i mówi]

 

Wiecie wszyscy dobrze, że nazywam się Alberto Del Rio i mam wam coś do powiedzenia. Drogi Triple H’u, troszkę mieszasz się w wypowiedziach. Najpierw mówisz, abyśmy nie rozmawiali o pieniądzach tylko o walkach. Potem mówisz, że dużo zarabiasz, a teraz mówisz, że nie mam kasy i chce ubezpieczenie wykorzystać to jakiś absurd. Nie ładnie Panie H, nie ładnie. Tak się składa, że zrobiłem Ci zdjęcie mojego nowego nabytku:

 

206863_m.jpg

 

U rodziny wszystko w porządku, miło, że spytałeś. Ale wracając do tematu to znowu potrzebowałem krótkiej wypowiedzi byś chodził cały nabuzowany. Byłeś już u lekarza jak Ci zalecałem? Mam nadzieję, że tak. Doczepiasz się moich przyjaciół? Mam ich masę, kochają mnie i grozisz im? To trochę poniżej pasa, chociaż ty nic nie masz poniżej pasa i nie wiesz co to oznacza. Mówiłem, że bez młotka nic nie zrobisz i ty teraz wyskakujesz, że może pobić mojego konferansjera młotkiem. Słyszysz co ty mówisz? To tak jakbym powiedział: Nie będę Cię bił i zaczął cię napi*()!@#ć. Kolejną oznaką tchórzostwa było nie zgodzenie się na No Holds Barred Match i mowa, aby Ric Flair podjął decyzję w jakiej stypulacji się zmierzymy. Czy wszystko robisz według zasad? Jak żona Ci każe spać na balkonie to śpisz? Chyba tak, bo ostatnio byłem u ciebie w domu i pocałowałem twoją żonę, a ona nic nie mówiła. Chyba coś jest nie tak. Jedziemy dalej, 12 mistrzostw świata to jest coś, jednak to było w twojej federacji. W WWE miałeś co chciałeś, niedługo ją przejmiesz jak VK McMahon zejdzie z tego świata. Ale my jesteśmy w WCE! Tu jest inna rzeczywistość, nie jesteś tu pierwszą gwiazdą. Mistrzem i największą gwiazda jest John Morrison, który jedyny jest normalną osobą w tej federacji. Razem z nim podbił bym tę federację, ale odbiegam od tematu. Druga gwiazdą jestem ja, a trzecią John Cena. Ciebie tu niestety nie ma. Możesz mi grozić, moim bliskim lecz ja się tego nie boję. Pokażę Ci to w ringu na pierwszej mojej gali w WCE. Przekonasz się jaka jest bolesna rzeczywistość i że nie jest w niej tak pięknie jak u tatusia McMahona. Mówisz, że gadam bez sensu i jestem dziwny bo zadarłem z tobą. Taki był mój cel, a następny to wyeliminowanie dawnej gwiazdy. Za to ty jesteś jakis Pier!@#$%^ty skoro podchodzisz do ludzi i wyrywasz im mikrofon z ręki i prawie dajesz mu w pysk. Opanuj się trochę człowieku, kiedy chodzisz po ulicy z żoną to ona oddala się od ciebie bo nie wie czego się po tobie spodziewać. Dlatego lata do takich jak ja i nie jest ci wierna. Coś podsunęła mi twoja sugestia by wezwać karetkę na arenę podczas naszej walki. Ambulanse Match! Ale ty się nie zgodzisz. Będziesz dalej lizał dupę Flair’owi który zrobi tak jak jego synek lizodupek będzie chciał. Idź na całość, na spontan a nie rób wszystko według zasad. Dlatego właśnie staczasz się ze szytu wrestlingu. Bo ludzie nie chcą oglądać starego, uczciwego Huntera, lecz Hella na 100% który ma wszystko w dupie, zasady itp. A ty mówisz, że masz wszystko w dupie i zaraz się liżesz do Flaira, że to on podejmie decyzję. Może i w Meksyku imiona nie są oryginalne, ale chociaż mamy tam godność i nie obrażamy i atakujemy ludzi jak dzikusy. Można sobie narzucić, ale nie znajomym bądź rodzinie lecz sobie. To prawa których niestety w USA nie uczą. My tu gadu gadu a i tak wszystko okaże się w walce. Jednak wiec, że to nie będzie koniec. To będzie dopiero poczatek tej gry. A z pasem daj sobie spokój spokojnie aż do Draftu, a po nim zobaczymy co się stanie. Jednak na ShowTime bądź gotowy na wszystko nie tylko podczas walki.

 

[Alberto mrugnął do kamery i wsiadł do swojej jakże długiej limuzyny i odjechał.]

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  686
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

mvp-interview-20070524050542908-000.jpg

1,2 You here the clock ticking?



Tick-tock, You about to stop living,

Tick-tock, I want you to remember me,

Tick-tock, but the day don't have no memory...

[MVP siedzi w szatni i zaczyna mówić]

Evan'owi przydzielono walkę więc teraz zostaje mi ten niezdara Ryder. Również bardzo proszę zarząd o to aby dali mi walkę z Ryder'em. Ta walka będzie jak jedzenie bigosu na czas w "Mam talent", niepotrzebne i śmieszne. Niepotrzebne, bo Ryder może sobie zrobić jakąś krzywdę albo raczej ja mu ją zrobię. A śmieszne, bo od samego patrzenia na tą jego krzywą mordę chce mi się śmiać, a co dopiero jak dostanie takie lanie, że go stara nie pozna. Mówisz, że aby zobaczyć moje osiągnięcia wystarczy poszukać w wikipedii. Tak z ciekawości wpisałem na wikipedii Zack Ryder i zobaczyłem, że ty nic nie osiągnąłeś. Chociaż nie. Muszę cię przeprosić, bo masz na swoim koncie jedno osiągnięcie. Mianowicie jest to najszybciej przegrana walka w historii o pas WWE! Na palcach jednej ręki można pokazać ile ta walka trwała. 10 sekund! Normalnie wytrzymać nie mogę. Moja babcia by dłużej w ringu wytrzymała niż ty. Nie dziwię się, że na wikipedii nie ma twojego zdjęcia no, bo kto by chciał oglądać taką krzywą mordę. Jest też tam pewien karygodny błąd. Napisano, że Zack "10 sekund" Ryder jest profesjonalnym amerykańskim wrestlerem. To chba "R***** wybawca z klanu" pisał, bo jak można o tobie napisać PROFESJONALNY wrestler ? Profesjonalny może być każdy, ale akurat ty nie. Zacytuję teraz Kubę Wojewódzkiego,ale nie dokładnie, bo trochę zmienię " Apeluje do rodziny Zack'a, jeśli go kochacie nie zatrudniajcie go więcej w federacjach wrestlingowych". Specjalnie powiedziałem nie zatrudniajcie, bo nie sądzę, że sam załatwiłeś sobie tutaj pracę, bo jesteś największym nieudacznikeim jakiego znam. Kasą sypnąć każdy potrafi i gdybym chciał już dawno mógłbym "kupić" jakiś pas w WCE, ale nie zrobię tego, bo jestem uczciwym zawodnikiem. Nie jesteś Najbardziej Wartościowym Zawodnikiem w tym biznesie lecz najbardziej szmaconym. No powiedz, czy ktoś cię z tej federacji lubi ? No właśnie. Więc jako twój jedyny "kumpel" mówię ci po raz kolejny. Skończ z wrestlingiem. To na pewno wyjdzie ci na dobre. I tak mamusia napewn ozałatwi ci gdzieś pracę i będzie git. Będziesz miał swój dom. Dzieci i żony to raczej nie bo.. nie chce mi się już o tym gadać. Więc jeśli chcesz dostać łomot to proszę bardzo. Jestem otwarty na każdą propozycję. Mam nadzieje, że zarząd wybierze stypulację taką abyś już nigdy nie wrócił do wrestlingu. To tyle ode mnie. Serdecznie pozdrawiam ciebie i całą twoją rodzinę i pamiętaj, że to ja jestem najbardziej wartościowym i najlepiej połacanym zawodnikiem w tym biznesie.

[MVP się śmieje i wychodzi z szatni]

ksgj.png

 

 


  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

cpic04.jpg

Kamera przenosi się na poddasze budynku

Witam Wszystkich, nareszcie prawdziwa ikona wrestlingu zawitała do WCE mowa oczywiście o nikim innym jak o Stingu WOOOO. Tak wiem wszyscy fani czekali na me przybycie po rozwiązaniu umowy z TNA gdzie niestety nie potrafili sprostać moim potrzeba finansowym. Popatrzmy z kim przyjdzie mi współpracować, na pierwszy ogień The Game- HHH, cóż o nim powiedzieć nigdy nie spotkałem się z nim na ringu ale sprawia wrażenie człowieka którego czasy już dawno poszły w niepamięć co prawda odnosi tu jakieś tam sukcesy lecz czy to cokolwiek znaczy w cieniu tego co stworzył w innej federacji wraz z Shawnem Michelsem... DX tak muszę przyznać to było coś, a teraz niestety człowieku jesteś cieniem samego siebie, nic już nie osiągniesz zwłaszcza że przybył najlepszy pro zapaśnik wszystkich czasów, STING WOOOO. Dalej Brayan... dość barwna postać chętnie przekonałbym się co potrafisz niektórzy uważają cię za mistrza dźwigni, ciekawe czy oparłbyś się mojemu Scorpion Death Lock co ty na to? Myślę że moglibyśmy stworzyć dobre show godne debiutu Icon'a W ringu WCE co ty na to? czekam na odpowiedź.

Sebu: Następnym razem wyśrodkuj tekst i foto, ze względów estetycznych :)

sig.png

  • Posty:  2 065
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

7fda9831a9b47636f716127c4b8a5a80.jpg

It's The Final Countdown...

[Kamera wchodzi do szatni Daniela. Nagle widzimy Daniela robiącego pompki. Gdy już skończył wstaje, bierze ręcznik i siada na kanapie]

Oj jo joj... No i się porobiło. Coś niezłe problemy miałeś ostatnio. Może i jeszcze ktoś nie wiem, ale nasz inteligentny złoty medalista, potracił w czasie swojej wypowiedzi pracownika WCE, który miał w ręce kontrakt Kurt'a Angla z federacją Wrestle Championship Entertaiment. Później jeszcze ładnie się na nie kawa wylała no i kontrakt poszedł się jeb... No po prostu przestał istnieć. Oj ale ty nie mądry drogi Kurcie... Nie mądrym człowiekiem jesteś. Bozia się chyba nad tobą użaliła i teraz taki nie dorób jesteś... No trudno... Są ludzie i parapety jak to się powiada. Ty należysz do parapetów pospolitych. Taki już twój los. Nasz wielki mistrz nie dostał walki na PPV? Hmmm a to niby dlaczego? Prezcież ty jesteś taki wspaniały. Jestes przecież złotym medalistom olimpijskim i ty nie dostałeś walki o pas na PPV w takiej "marnej" federacji jak to powiadasz swoimi śmierdzącymi ustami. Oj coś z Tobą nie tak. Nie ciekawie. Jedyną osobą która jest w złym miejscu i czasie to Ty panie kupo... Ty, Kupo Angle. Pas który zwie się Continental Championship leży właśnie w najwspanialszych rękach w całej jego historii. Gdy został on wprowadzony i pokazany światu od zawsze wołał Daniel chcę leżeć na twoim ramieniu i chcę abyś ty mnie posiadał. A wiesz co krzyczał oprócz tego? O nie... Proszę Cię nie oddaj mnie temu kupożarłowcu!!! Nie tylko nie on!!! No i tu kończy się ta piękna historia tego pasu. Najbardziej Ty mój drogi kupożarcu rozbawiło mnie twoje podsumowanie mojej kariery tutaj w WCE. Romansuje i przegrywam... Hmmm... Przegrywam.... Czekaj muszę sobie przypomnieć moje walki... Pierwszym moim przeciwnikiem w WCE był gladiator Brock Lesnar. Przypomnieć tobie co się z nim stało? Słuch o nim zaginą. Kolejną ofiarą która się do mnie doczepiła to dziaduś Hulk Hogan. No wy dygał i walka się nie odbyła. Kolejnym był Evan Bourne no i co? Przegrał i się nie odzywa przez długi czas. Obecnie jest i pozostanie nikim. Później była ofiara losu, wstydzący się pokazać swojej mordy, niewiasta zwana potocznie Mistico. Przegrał pas i obecnie także jest nikim i takim pozostanie. Jednym słowem to Ja!!! Ja, Daniel Bryan wywaliłem go z WCE i zakończyłem jego marną karierę wrestlingową!!! Później wygrałem pas w Fatal Four Way Matchu!!! Pokonałem wszystkich trzech i pas kontynentalny nadal był w moich rękach... Moją ostatnią walką jak dotychczas była walka z CM Ćpunkiem na Last Chance. I po raz kolejny wygrałem walkę. Wygrałem ją bez niczyjej pomocy. Ty nic nie zrobiłeś co miałoby mi pomóc. Jakby ćpun chciał się uwolnić z tego Angle Klocka to i tak by wyszedł. No ale jak widać ćpunek jest tak słaby że nawet nie dał rady takiej ofermie jak Kurt Angle. I powiedź mi tu teraz... Gdzie Ty tu widzisz jakąś moją porażkę?! Nawet jakbyś potrafił popatrzeć w przyszłość to nie dopatrzysz się żadnej mojej porażki. Nie zobaczysz!!! NIGDY!!! Wyśmiałem Cię!!! Zniszczysz mnie?! Jedyne co mi możesz zrobić to powiesić moje zdjęcie na tarczy i rzucać w nie rzutkami... Aaaaa... Zapomniałem, przecież ty nie umiesz rzucać! Masz zeza!!! Oj ale ja głupi, że ja zapomniałem o tym. No trudno to tylko utwierdza myśl, ze Bozia się nad tobą użaliła i wyszedłeś jej taki jaki wyszedłeś i nad kimś to musiała zrobić. No a trzeba jej przyznać ze trafiła wyśmienicie. Wiesz co? Muszę ci przyznać rację... Moim jedynym uczucie jakie mi pozostało to strach... Tak, boję się ze względu na jedną twoją rację. Na Olimpic Sram. Będzie śmierdzieć i to będzie zapach nie do zniesienia. Nie wiem czy to wytrzymam. Muszę się postarać o to, żeby w zasadach walki znalazł się punkt że zawodnik uczestniczący w walce nie może przegrać poprzez zatrucie jakimiś oparami gazu. Może mi się uda. Może zarząd zrozumie moją sytuację, ze tego zapachu nie da się wytrzymać. A jeżeli mi się nie uda to trudno... Ale myślę że dam radę to wytrzymać. Co do obrazka, który pokazałem światu jakiś czas temu... Nawet opowiem o tobie legendę. Posłuchajcie... W średniowieczu żył sobie taka kobieta o imieniu Kurt "Wieczna Dziewica" Angle. I pewnego dnia, ta oto kobieta zażądała sobie od chłopa, aby wybił jej ogromną monetę. Za niecały tydzień otrzymała tą monetę. Chwaliła się każdemu, ze ma swoja monetę i coś tam pisze tylko nikt nie umiał czytać we wsi. Więc i tak ta moneta z pokolenia na pokolenie krążyła na szyję każdego kolejnego potomka. Lecz gdy w roku 1410 w czasie bitwy pod Grunwaldem, pewien uczestnik walki, który zwał się Kurt "wieczny prawiczek" Angle przeczytał w czasie bitwy ten napis. Pisało tam że Kurt Angle, który zrobi beznadziejną karierę w wrestlingu jest zakałą rodziny Anglów i jest pałą. I tak do dnia dzisiejszego Kurt "Pała" Angle nosi tą monetę z tym napisem na szyi. Legenda mówi, że na jego drodze stanie pewien wojownik o wspaniałych umiejętnościach, który będzie się zwał Daniel Bryan skopie Kurtowi "Pale" Anglowi tyłek i zerwie z szyi tą bezwartościową monetę i odda ją na złom, gdzie od zawsze było jej miejsce. I wspaniały bohater i obrońca całego świata Daniel Bryan zakończy żywot Pały i zostanie największą gwiazdą światowego wrestlingu. Koniec... [Daniel nie potrafi ukryć śmiechu, ale jednak udaje mu się zachować po raz kolejny spokój] Tak więc jak widzimy wszystko mówi o tym co się stanie z Tobą i twoim złomem na szyi. Zadowalaj się dalej tym kawałkiem złomu bo za niedługo go stracisz i nigdy nie zobaczysz. Oki ja już idę na siłkę, sobie jeszcze poćwiczyć, więc żegnam się z wami WCE fanclub [Daniel się uśmiecha] i z Tobą Pało. Do zobaczenia wszystkim!!!

[Daniel wstaje i odchodzi w stronę siłowni]

It's The Final Countdown...


  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

46.jpg

W Sali treningowej po sparingu

Witam wszystkich, wiecie na stare lata trzeba trzymać formę nigdy nie wiadomo kto będzie próbował wybić się na moich plecach. Ale do rzeczy, widać Daniel Bryan nie chce walki ze mną, w sumie mu się nie dziwię po tej walce pewnie nie byłby wstanie wejść do ringu przez jakiś czas, nie mówiąc już o obronie swojego pasa. Wiec może ktoś inny kto jest na tyle odważny bądź też głupi, Ktoś kto zechce stanąć ze mną w ringu w dowolnej stypulacji. A może boicie się wszyscy? W sumie to też możliwe patrząc na skład tego rosteru jestem tu jedynym zapaśnikiem z dobrymi umiejętnościami zarówno w ringu jak i po za nim. Więc wątpię by ktoś dobrowolnie zechciał ze mną walczyć, więc może nasz Manager Rick Flair zorganizuje pojedynek z moim udziałem jeśli nikt się nie zgłosi? Panie Flair znamy się dość długo walczyliśmy razem, czasem się zwalczaliśmy ale mimo wszystko wiesz Rick dlaczego nazywają mnie ikoną, legendą, nie nie nie młodziaki nie ze względu na wiek ale właśnie dlatego że to ja jestem najlepszy, szanować tu kogoś? najpierw udowodnijcie mi że na niego zasługujecie. Jedyna osoba Godna tu szacunku to nie kto inny jak JA WOO. Może jeszcze Kurt Angle Ale nie raczej nie. on to już całkiem inna bajka w ogóle nie wiem co ten facet robi w pro wrestlingu zdobył ten swój medal w atlancie, i co?? i już wszyscy mówią że on jest najlepszy, a to niestety nie prawda, dlaczego? Ponieważ najlepszy pro wrestlingu jestem ja nie mam sobie równych, ty kurt z tym swoim medalem mógłbyś dalej paradować na olimpiadach w pedalskim stroju a nie deptać po moim terenie wszędzie cię pełno a niestety twój czas już się kończy, kończy się era wielkiego sportowca którego niestety, bądź też stety Daniel Bryan zmiecie w pył a ja będę siedział na rampie pod sufitem i będę miał ubaw po pachy. Ok czekam na odpowiedź jakiegoś młodego wilczka który myśli że jest w stanie pokonać kogoś takiego jak ja WOOOO.Wracam do treningu wyłącz już tą kamerę

sig.png

  • Posty:  1 557
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

John_cena_again_by_WWERocks.jpg

 

Your time is up my time is now

You can't see me my time is now

It's the franchise boy I'm shining now

You can't see me my time is now

A więc jesteśmy już po gali PPV, na której to sędzia miał unieść moją dłoń w geście zwycięstwa i ogłosić mnie nowym, WCE Championem lecz nie wszystko poszło zgodnie z moim planem.Jak zapewne wiece nie, Ja wygrałem lecz inny John a mianowicie Morrison tak,tak Ja też tego nie potrafię zrozumieć jak takie beztalencie jest championem, ale stało się i nie ma co szukać winnych chociaż winny jest tylko jeden ten, który twierdził, że posiada pas to znaczy ten który rzekomo ukradł pas, a tak naprawdę to okazał się kłamcą i znowu zaczyna kłamać zastanawiam się w jaki sposób mnie pokonałeś na Last Chance skoro to ciebie John Morrison przypiął, a Ja byłem po za ringiem? Jeśli uważasz, że jeśli nie wygrałem pasa to mnie pokonałeś ? Absolutnie nie Ty zmarnowałeś swoją jedyną szansę na pas, a Ja będę miał ich tyle ile mi się podoba bo jestem w stanie pokonać każdego tylko żeby zostać pretendentem do tytułu i w końcu zdobyć pas WCE i nie obchodzi mnie kto będzie wtedy championem i tak go pokonam bo wiem, że potrafię.Więc wypadło na John'a Morrison'a przykro mi John, ale to Ty jesteś moją kolejną ofiarą Ty ponieważ masz coś co należy do mnie a mowa tu o pasie, który miał trafić do mnie na PPV, ale jak to mówią co się odwlecze to nie uciecze więc nie martwię się ludzie już niedługo będę mógł używać jak, że znanego wam zwrotu "The Champ is Here" a teraz kilka słów do "Championa" John czy Ty jesteś świadom tego co wygadujesz Ty zasłużyłeś na ten pas swoją ciężką pracą? To dziwne bo podczas tego jak niszczyłem Triple H'a ciebie nie było widać dla mnie po prostu nie istniałeś, a teraz nagle masz walczyć ze mną z żywą legendą tego sportu no cóż może się wybijesz po porażce ze mną, może w końcu będziesz zauważalny dla mnie, ale prawdziwym championem nie dla mnie nigdy nie nadajesz się do tego nie masz tego czegoś co Ja mam, a Ja ci to udowodnię przy najbliższej okazji jeśli mi nie wierzysz to proszę zarząd o walkę na najbliższym ShowTime.Nie rozumiem czemu to ciebie nazywają The Shaman of Sexy spójrz na siebie wyglądasz jak baba takie miano powinni dostawać ludzie tacy jak Ja prawdziwi mężczyźni no, ale nie ważne przyjrzyjmy się bardziej twojej nędznej karierze największe osiągnięcie to pas ECW za czasów najbardziej ssącego ECW słabo,słabo a no i jeszcze pas WCE, nie wiem jakim cudem to zrobiłeś no, ale jesteś WCE championem, ale jak wcześniej już mówiłem nie na długo.I przestań się już przechwalać i obrażać innych myślisz, że kim jesteś? Prawda jest taka, że to Ty jesteś pionkiem w tej grze, ale spokojnie nawet dla takich pionków jak Ty znajdzie się jakieś zajęcie proponuje ci po stracie pasa zająć się hmm może Tag Team tak to będzie odpowiednie miejsce dla takiej miernoty jak Ty.To co zrobiłeś przed naszą walką na PPV to było akt zazdrości? brakuję ci towarzystwa dziewcząt? Nie przejmuj się na to też zaradzimy słyszałem, że Vickie Guerrero jest wolna ona lubi takich jak Ty takich którzy nadają się tylko do podkładania się w walkach, a to że jesteś aktualnym championem wydaje mi się, że to co ktoś kiedyś powiedział jest prawdą "Everybody have a price" no, ale nie mnie to osądzać mój cel jest prosty odbiorę ci ten pas i w końcu WCE będzie miało prawdziwego championa takie, który się urodził do tego kogoś z powołania i tak to jestem JA!.A i jeszcze kilka słów do Triple H wygląda na to, że grę wygrałem Ja spokojnie wiem, że jesteś mało kumaty więc już tłumacze mieliśmy 3 walki jedną zremisowaliśmy, drugą wygrałem Ja , a w trzeciej nie wygrał nikt z nas więc wychodzi na to, że to Ja wygrałem tą grę, ale mi to nie wystarcza i jeszcze kiedyś gra zacznie się od początku nie znasz dnia ani godziny, ale zniszczę cię prędzej czy później narazie zajmę się Morrisonem, ale kiedyś jeszcze przyjdzie czas na ciebie.


  • Posty:  250
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.03.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

2327854.jpg

Born to win . . .

Miesiące , dni w WCE płyną z zawrotną prędkością , jeszcze pamiętam jak to przyszło mi posiadać tytuł Continentalny , to było coś pięknego coś co podbudowało moją kariere w WCE , a teraz? Coś się we mnie popsuło straciłem tą wiare w siebie , zostawiłem wszystko za sobą , wyjechałem na zasłużony odpoczynek i odetchnąłem od wszelkich obowiązków i kto wie może oprzytomniałem na tyle , aby po raz kolejny stanąć na wyżynach swoich możliwości i zdobyć pas Continentalny po raz 2 w swojej karierze. Pewnie nikt już nie pamięta mojego zwycięstwa na gali PPV Nowhere to Hide kiedy to pokonałem samego The Rocka! Czy ktoś teraz o tym pamięta? Pokonałem mistrza federacji , wiem to było dawno , ale liczy się każde zwycięstwo i fakt , że to Rock uznał moją wyższość wtedy tyle tylko , że on jest teraz mistrzem , a ja stoczyłem się prawie na same dno nic nie pomogło mi nawet zwycięstwo z Zackiem , którego szanuje ze względu na to czy on mnie tak czy nie , szacunek dla każdego jest potrzebny inaczej nigdy nie zazna się prawdziwej kariery. Moja kariera w WCE stanęła w miejscu , ale jest teraz szansa , że znowu wszystko pchnie mnie do przodu , jestem nadal pełni żądny wygrywania walk i zdobywania ważnych tytułów , które mi się należą , albo inaczej należały jeszcze kiedy pokazywałem , że jestem ich godzien i chcę jak najszybciej wrócić do takiej formy i dyspozycji to napewno mi pomoże przezwyciężyć samego siebie i dążyć zacięcie do upragnionego zwycięstwa nad każdym kto zechcę ze mną walczyć. Co jak co , ale zdziwiła mnie pewna wiadomość o , której dowiedziałem się kilka dni temu , wogóle to do mnie nie przemawiało na początku i byłem tym ogromnie zaskoczony ponieważ zarząd cały czas widzi we mnie potencjał , skoro chcą abym rywalizował o pas Continental. Może byłem dobrym mistrzem ? Może chcą odbudować mnie samego od środka? Albo może wiedzą , że jestem i będę przyszłością federacji. To jest dla mnie bardzo ważna wiadomość i wiem , że nie mogę zmarnować mojej szansy na odbudowe tego co straciłem podczas Super Summer Events , strata pasa bardzo mnie przytłumiła i nawet miałem myśli , aby zakończyć moją przygode z WCE , lecz nie było osoby , która by się temu nie sprzeciwiła każdy namawiał mnie żebym został , bo na 1 porażce człowiek czegoś się uczy , a każda kolejna coraz bardziej podbudowuje i mieli racje , zostałem i cieszę się z tego już teraz wiem , że staję się coraz bardziej doświadczony przez każdą walke jaką tocze tutaj , najmniejsza akcja wykonana przeze mnie daje mi satysfakcje z mojego ciężkiego treningu i wkładu jaki poświęcam temu wszystkiemu , kocham wrestling to jest całe moje życie i tak już zostanie do końca , nie ważne czy ktoś będzie mnie namawiał do tego , żebym to porzucił , albo dał sobie z tym spokój ja nigdy tego nie zrobię. Chcę po raz kolejny podziękować zarządowi , postaram się odwdzięczyć w jak najlepszy sposób i jak najlepiej przyjdzie mi to zrobić , a zaczne od wygrania walki jaką ustaliliście mi na zbliżające się wielkimi krokami Showtime czyli mój pojedynek z CM Punkiem , jak wiadomo on jest bardzo subiektywnym zawodnikiem , walczy zawsze do końca choć nie zawsze ucziciwe jednak wiem , że pokonanie go wcale nie będzie ani łatwe , anie trudne muszę podejść do tego poważnie i bez żadnego głupiego błędu wygrać walke i myśleć co będzie dalej. Punk nie wiem co możesz sobie pomyśleć , ale ja także nigdy nie odpuszczam walcze do samego końca , chyba wiesz jak to ze mną jest prawda? Nie będę ci ubliżał bo to nie jest najważniejsze i wogóle jest bez sensu , wystarczy mi to , że obiecasz mi , że stworzymy widowisko jakiego fani nie zapomną do końca życia , każdego o to proszę zarówno ciebie jak i Mistico czy Bryana , Mistico opuścił WCE , ale zawsze będzie moim przyjacielem nauczył mnie bardzo wiele w tym jak toczyć prawdziwą walke nie tylko umiejętnościami , ale także rozumem , który bardzo się przydaje podczas strategii jaką chcę się obrać w pojedynku jeszcze raz dziękuje mu za to i życzę powodzenia w dalszej karierze może kiedyś wrócisz , ale do tego czasu pewnie trochę minie. O czym to ja mówiłem? A już wiem. . . o Punku , czyli jeszcze raz , obiecaj mi , że wyniesiesz się na wyżyny swoich możliwości i pokażemy , że nie tylko Morrison , Cena czy Rock mogą być najlepsi w tym co robią , ale my również. Punk to nie będzie tylko walka o zwycięstwo , ale to będzie walka o honor , który posiadam w sobie i wierze , że ty też go posiadasz i nie będziesz próbował robić jakiś swoich sztuczek tylko zawalczysz ze mną uczciwie pokazując ile jesteś wart i czy bez oszustw umiesz wygrać lub też przyjąć porażkę z pokorą i przystąpić do kolejnej walki. To chyba tyle co miałem ci do powiedzenia bo co jeszcze miałbym ci mówić? Chyba nic. . . Jest jeszcze jedna ważna sprawa czyli zbliżający się draft na , którym nie wiem co się stanie czy zostane na Showtime czy przejdę na Crash Day jednak będę walczył dumnie w barwach mojego brandu nie ważne czy przejdę na Crash Day czy nie teraz liczy się mój brand. I tutaj chciałbym prosić zarząd o przemyślenie mojej kandydatury na członka drużyny Showtime przeciwko drużynie Crash Day jeśli wygram na Showtime , wtedy będziecie mogli zadecydować czy jestem godny bycia w drużynie , a jeśli nie to będę bardzo zawiedziony tym , ale cóż do tego czasu jeszcze zostało , a więc wszystko jeszcze przede mną , postaram się wykonać moją pracę jak najlepiej nie zapomnijcie o mnie . . . Evan Bourne wraca do swojej chwały!

 

cmpunkg.png

 

 

 

 

WCE Continental Champion 30.06.2010 - 18.08.2010 ( Evan Bourne )

WCE Unifield Tag Team Champion 26.02.2010 - xx.xx.xxxx ( Joey Mercury )

 


  • Posty:  431
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.05.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kurt%3DAngle.jpg

 

I'm focused

Dead up

Don't get up, or never let up

 

[Kurt trenuje na siłowni, po czym podchodzi do niego kamerzysta. Angle przestaje ćwiczyć, bierze napój i mówi]

 

Widzę że nie rozumiesz niczego. Tak. Jestem wspaniały. Nikt nie może mi tego odmówić. Nikt! jeżeli znajdzie się jakiś śmiałek to słucham! Oprócz oczywiście ciebie, Daniel. Wiem, że mówisz takie słowa ponieważ nie jesteś do końca zrównoważony. Nie wiesz jaka kara będzie czekać ciebie za te wszystkie słowa, które wypowiedziałeś w moim kierunku, powiem tylko tyle że to był wielki błąd. Ale widać że jesteś cholernie głupi, bo przecież poczułeś chociaż troszeczkę tego co mogę ci zrobić. A mogę, jak już mówiłem wiele. O wiele wiele więcej niż sobie wyobrażasz....[chwila przerwy, Kurt pije napój, po czym znów mówi] Owszem, może i w swojej karierze w WCE pokonałeś kilku nędznych słabeuszy, którzy nie wiedzą co to siła i wytrzymałość, słuchaj, ja rozwaliłbym ich momentowo, a ty się w przypadku niektórych sporo namęczyłeś. Jednak wracając, słuchaj, świat na WCE się nie kończy. Co ty k#$@a osiągnąłeś zanim przyszedłeś do tego bagna? Co? Gówno. Walczyłeś w federacjach, na których gale przychodzi kilka osób, i dla nich zakrwawiałes się jak świnia. Idiotyzm. A teraz spójrz na mnie. Siedzę w tym biznesie ładnych parę lat. Wcześniej zdobyłem medal olimpijski. Słyszysz? Medal. Ciągle te pasy, pasy, pasy a widziałeś kiedyś na żywo jakiś medal? Czy może tylko jako kilkuletni gówniarz widziałeś medal w telewizji, kiedy mi go wręczano? Na pewno to widziałeś. Sam pamiętam jakby to było dzisiaj... Ach stare dobre czasy, kiedy wszyscy mieli do ciebie szacunek, każdy bał się choćby pisknąć w moją stronę... Wracająć to tytułów, byłem w WWE i TNA. Co ja tam osiągnąłem, pewnie powiesz. Kilku krotny mistrz świata, mało? The Godfather of Main Event Mafia, najlepszej drużyny jaka kiedykolwiek powstała, mało? Powiedz mi, gnoju, czy ty wiesz co to prawdziwy sukces, a? Nie. I w tym tkwi problem. Myślisz że osiągnięcie tego twojego pasa jest czymś wybitnym. Bzudra. Udowodnię to, że taki pas wyrwać tobie jest łatwiej niż małemu dziecku cukierek. Zaraz... Ty jesteś małym dzieckiem! No zobacz, cóż za zbieg okoliczności. Zabawne. Zmieniając temat... Widać że nie posłuchałeś się mojej rady. Nadal próbujesz być śmieszny. Te twoje liche żarciki na temat gówna, jakim jesteś. Nie no nie wytrzymam, jakie to śmieszne... Wszyscy się śmiejemy, no co jest, kamerzysta, śmiej się to jest przecież zabawne, najlepszy żart jaki kiedykolwiek słyszałem, hahaha! Porzuć ten wrestling w cholerę, zajmij się rozwożeniem śmieci, przynajmniej spełnisz się zawodowo. I co najważniejsze, tam nie rozwali cię jakiś Kurt Angle, The Greatest Wrestler of the World! The Wrestling Machine! Wiesz z kim rozmawiasz, Bryan?! Powineneś czuć zaszczyt, że taka głupia, parszywa, najmniejsza pchła jak ty rozmawia z bogiem wrestlingu! Powinieneś być dumny z tego, że zbierzesz wp$%^ol odemnie! Pieprzony dupku, pierwszy raz ktoś mnie tak zdenerował! ... Dobra, uspokoiłem się. Widzę, że próbujesz naśladować niejakiego Foleya, ty też masz schizy i halucynacje. Czyżby Pepsi jednak miało jakieś procenty? Skoro rozmawiasz z pasem... Powiem tylko tylę, gratuluje! Nie potrafię być takim debilem jakim ty jesteś, zasdroszczę jak umiesz robić z siebie pajaca! Brawo Daniel, wreszczie w czymś mnie wyprzedziłeś! A ta twoja historia to już szczyt twoich umiejętności, brawo! Pozwól że przedstawię swoją, dobrze? A więc tak: dawno dawno temu, za czasów IV RP, żył sobie pewien idiota. Idiota ten od początku był idiotą. Lecz chciał to zmienić, tak więc kupił książke, bo myślał że od tego stanie się mądry. Pech chciał, że nasz kochany idiota nie umiał czytać, więc wybrał pierwszą lepszą książke, licząć chociaż na obrazki. Poszedł do księgarni, i na półkach znalazł książke która od razu go przyciągnęła. Wiedział, że znajdzie w niej coś ciekawego. Nazywała się : "Zostań słabym wrestlerem w pięc dni", lecz nasz idiota o tym nie wiedzia, kupił ją bo na okładce była półnaga panienka, no co, przecież to idiota. Tak więc poszedł do domu, tam ją otworzył, i wtedy poznał, co to jest sztuka wrestlingu. Trenował pięć dni, zapisał się do federacji WCE, zdobył pas Continental, a następnie stracił go, na rzecz najlepszego wrestlera na świecie, koniec! Ciekawa? A jakże! Chyba wiesz o kim to opowieść. Liczę na twoją błyskotliwość i inteligencję, a przynajmniej jakieś resztki. Odpowiedziałbym na te twoje dyrdymały na temat mojego zapachu, ale nie zniże się aż tak do twojego, choleeeernie niskiego poziomu, tak niskiego że nie ma na niego żadnej skali, żadnej! Acha, mówisz że gdzie ja widzę twoją porażkę? Przewińmy trochę czas, luty, marzec, kwiecień 2010. WWE, program NXT. Ile wygrałeś walk w tym zasranym show? Zero? No nie wierzę! Miałeś legendarny streak, porównywałem go do Undertakera, jednak on jest ofermą, ale ciebie to nikt nie pobije, większej cioty świat nie widział! I jeszcze raz co do medalu, to potwierdza się mój wniosek. Zasdroscisz mi go, młody. Nie martw się, zasdrość normalna rzecz, wiele razy mi już zasdrościli, jestem do tego zupełnie przyzwyczajony, nie dziwi mnie to. Wiem że jestem zajebistym wrestlerem, i wiem że ty takim nie jesteś. Ba, ty niczym nie jesteś. Gównem, pyłem, nicością. Mało mnie obchodzisz. Zapamiętaj to, zapamiętaj moje hasło. Zero litości. Because It's Real. It's Damn Real....

 

[Kurt dokańcza napój i trenuje dalej]

  • Posty:  660
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

119b.jpg

It's time to play The Game

Time to play The Game!

ohohohoho...

 

 

[Triple H ćwiczy na siłowni, nagle zauważa kamerzyste chodzącego po korytarzu i przeprowadzającego wywiady. Triple rozkazuje mu, żeby do niego podszedł, bierze mikrofon i zaczyna mówić.]

 

Hola hola Alberto czy jak Ci tam. Nie rozpędzaj sie tak. Ja mieszam w wypowiedziach? A słyszałeś choć raz siebie? Zresztą jest coś takiego jak "słuchanie ze zrozumieniem" nie uczyli Cie tego w szkole? No tak ty do szkoły nie chodziłeś. Miałeś pewnie jakiegoś tam "wynajętego nauczyciela" i widać jaki skutek. Nie rozumiesz nawet co ludzie do Ciebie mówią i jeszcze wytykasz im błędy. Czego sie zresztą można spodziewać po takim zapatrzonym w siebie, rozpieszczonym dzieciaku. Tak, możesz mieć kase, mercedesy, wille, ale nadal bedziesz tym samym zwykłym, zakompleksionym dzieciakiem, który sobie na zbyt wiele pozwala. Miej sobie limuzyny, domy, nawet całe burdele, mnie to nie rusza. Ja mam to gdzieś, bo tu nie chodzi o to, kto ma więcej kasy tylko o to, kto jest lepszy. Widocznie brakuje Ci argumentów, że wymyślasz różne brednie na mój temat... że niby Steph mnie zdradziła?! Człowieku, wiesz co Ty właśnie powiedziałeś?! No tak pewnie znowu paplałeś wszystko co Ci na jęzor przyszło. Obraziłeś nie tylko mnie, ale i Ją! Dzieciaku spójrz na siebie. Myślisz, że jakakolwiek dziewczyna by na Ciebie spojrzała? No może jakaś blachara, bo one lubią takich głupich naiwniaków z kasą... ale co Ty sobie wyobrażasz, za dużo internetu... może czas zmienić ręke, skoro ta Ci sie widocznie znudziła, a nie takie brednie opowiadać... Po pierwsze nie widziałeś nigdy mojej żony na oczy. Po drugie nie mogłeś sie z nią wczoraj spotkać, bo ona jest od tygodnia wraz ze swoim ojcem w Europie, załatwiają jakieś interesy, zresztą ja też miałem tam jechać, jednak Ty mnie tu zatrzymałeś. Nie ciesz sie, zostałem też z innych powodów, ale za to co powiedziałeś musi Cie spotkać kara. Na prawde coraz bardziej mnie ręce swędzą, żeby Ci przyłożyć. Gdy spoglądam na Hammera* on wydaje sie jakby prosić mnie, mówić "zrób to, pozbądź sie tego frajera stąd raz na zawsze, ja Ci w tym pomoge". Nie moge sie już doczekać tego cholernego poniedziałku, kiedy już stane naprzeciwko Ciebie w ringu, i Cie dopadne w swoje ręce w koncu. Bedziesz błagał mnie o litość, ale... ja nie znam tego słowa. Bedziesz cierpiał, musisz cierpieć za swoje słowa, o ile w ogóle dojdzie do naszej walki na następnym ShowTime. Szczycisz sie tym, że udaje Ci sie mnie prowokować. I co w tym takiego fajnego?! Ja bym sie na Twoim miejscu tak nie cieszył, tylko uspokoił i trzymał język za zębami, uciekając jak najdalej stąd. Wiesz dlaczego? Bo zadarłeś z niewłaściwą osobą! Jestem The Game- najgroźniejszą, najbardziej bezlitosną i niebezpieczną jednostką na tej planecie. Nie wierzysz? Sprawdź mój życiorys Nikogo nie oszczędzam, gdy ktoś ze mną zadrze. Nie miałem litości dla mojego najlepszego przyjaciela- legendarnego Shawna Michaelsa. Nawet on skonczył po Pedigree. Jestem gorszy nawet od Bomby atomowej. Ona uderza, zostawiając za sobą ogromne zniszczenia, likwidując cel. Ja go likwiduje po cichu i znacznie bardziej boleśnie, a gdy jest po wszystkim, nikt sie nie z orientuje nawet, że przeciwnik zniknął. Więc Alberto prowokuj mnie dalej, mów dalej głupoty, a gwarantuje Ci, że nie spotkamy sie w poniedziałek w ringu. Do tego czasu bedziesz leżał w szpitalu o ile Cie uratują- jeśli nie to czeka Cie kostnica. Mówiłeś ostatnio także coś co mnie rozśmieszyło, zresztą chyba wszystkich fanów. Ja jestem grzeczny i sie podporządkowuje zasadom? Tylko i wyłącznie jeśli mam w tego jakieś korzyści. Zarząd za walke z Tobą i nie zakonczenie Twojej kariery w pierwszej walce obiecał mi Morrisona. To jedyny powód dla którego zwróciłem uwage na Ciebie. Czuj sie zaszczycony mogąc rozmawiać z najlepszym wrestlerem na świecie- Legendarnym The Game'm, bo to nie lada wyróżnienie. Dziękuj opatrzności za to, że tutaj trafiłeś i masz okazje ze mną walczyć, bo niewielu sie udało. I tak przekonasz sie po tej walce, że wrestling nie jest dla Ciebie. Bo wrestling to sport dla prawdziwych mężczyzn, a nie dla panienek, czy mami synków, którzy sie chwalą pieniędzmi i furami rodziców. Tak na prawde jesteś zwykłym dupkiem. Niczym sie nie różnisz od Ceny. No może Cena jest silniejszy, szczerze mówiąc nigdy nie myślałem, że to kiedykolwiek powiem, ale jest na tym świecie ktoś bardziej wkurzający, słabszy i nudniejszy od ulubieńca tych wszystkich ludzi. Na moje nieszczęście jest on kolejnym, który próbuje mi przeszkodzić i na którego trace cenny czas, zamiast być mistrzem wagi ciężkiej i panować w tej nieszczęsnej federacji.

Wracając jeszcze do naszego bezcennego Jasia. Nie wiem o co Ci chodziło w Twojej ostatniej wypowiedzi. Ja już z Tobą skonczyłem ba, nawet odstąpiłem Ci moje miejsce przy pasie, więc masz szanse odbić sobie ostatnią walke, chociaż... nie wierze, że Ci sie to uda. Zresztą wali mnie to, bo gdy już skoncze z tym pseudo latynosem, zabiore sie za ten nieszczęsny pas, choćby pół rosteru mnie wyzywało do walki. Więc John skoncz już te cyrki, bo żygać mi sie chce jak Cie słysze. Podobnie zresztą jak słysze ten piskliwy głosik i hiszpański akcent Alberta... kurde jak można sie szczycić doprowadzeniem mnie do szału?! To jest nie normalne, to jest wręcz chore. Pragne Ci przypomnieć latynosie, że już raz stanęliśmy naprzeciw siebie w ringu pamiętasz? Było to jeszcze w WWE na jakimś house showie, kiedy ty wyszłeś na ring i zacząłeś coś pieprzyć. Zresztą nie pamiętam co, w każdym razie nawet nie było sędziego. Nasza konfrontacja zakonczyła sie dosyć szybko po Pedigree. Ty leżałeś i nie mogłeś sie ruszyć, a ja nawet nie zwróciłem uwagi, że to Ty. Nawet zapomniałem o tym, bo wydałeś mi sie nie groźny. Zresztą nadal nie jesteś groźny, ale nie wiedziałem, że postanowisz to sobie odbić robiąc to co teraz robisz... Jakbym wiedział o tym, to już wtedy nie było by tylko Pedigree, ale od razu bym Cie wykonczył. Cóż za dziwny zbieg okoliczności... zresztą gdy patrze na Ciebie widze jeden wielki zbieg nieszczęśliwych okoliczności.

 

[Triple oddaje mikrofon, bierze ręcznik i udaje sie w strone swojej szatni, obraz sie urywa.]

 

 

Time to play The Game!

 

2f78f3ef4e4c.png

339rkwo.png

2ep0e1v.png

 

 


  • Posty:  268
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

95f7ca40ed1563f080e2689166e68d64100.jpg

And the earth begins to shake

A cacophony of roaring...

Witam Panie i Panowie! naprawdę bardzo wam współczuję. Współczuję całej widowni zgromadzonej na hali, współczuję milionom, którzy śledzą Backstage WCE. Nieważne, czy tylko czytacie, nieważne czy oglądacie. Dlaczego musimy oglądać i wysłuchiwać bzdur, które serwuje nam MVP? Nie wiem, czy jest on w pełni władz umysłowych, ale jeśli ma czelność nazywać mnie niezdarą, to coś musi być z nim nie w porządku. Nie wiesz, w co się pakujesz! Baaardzo nie lubię gości, którzy mnie obrażają. Zapamiętaj to sobie. Dobrze ci radzę. Ty chcesz mi sprawić lanie!? Gościu opamiętaj się, bo wylecisz stąd w kaftanie. Musisz być albo szalony, albo naćpany! Normalny, zdrowy człowiek nie wygaduje takich bzdur. Patrz na przykład posty Evana Bourna. On zawsze odnosił się z szacunkiem. I co? Miał już pas w WCE. A ty? Nic nie osiągniesz przez wiele lat. Wspominasz moją przegraną z Sheamusem na RAW. Już mówiłem. Co się stało, to się nie odstanie. Wtedy byłem innym człowiekiem. Byłem słaby, zagubiony. Ale dlatego trafiłem do WCE. Jestem tu, by znaleźć swoją ścieżkę. By znaleźć prawdziwy WRESTLING! Przykro mi, ale z tobą go nie znajdę. Wątpię, żeby twój poziom dorównywał chociaż w połowie poziomowi mojego ostatniego przeciwnika. Tak, nie doceniłem go. On pokonał by cię w blindfold matchu z ręką zawiązaną za placami! Z resztą ja też. Tak przy okazji. tak tylko chciałbym cię poprawić. Nie wiem czy mogę. Nie chcę cię obrazić. Wydaje mi się, że jedna ręka ma 5 palców. Nie wiem, może u ciebie jest inaczej? Dobra, zostawmy moją karierę w WWE oraz twoją fizjonomię.

Następna rzecz. Co ty Klan oglądasz?! Więc, daruj sobie te żałosne komentarze. Jak już wspomniałeś Mam Talent, to wiem, z kim mógłbym cie porównać. Próbujesz się upodobnić do pro-internetowego "ALE URWAŁ!" Prokopa?

[Zack, cicho, do siebie, z pogardą: Żałosne...]

Co do szukania pracy... Lepiej ty już zacznij. I szukaj ofert z dopiskiem "Także dla niepełnosprawnych". Na szczęście takich ofert jest co raz więcej, przez co nie musisz się martwić. Jak będziesz mnie obrażał dalej, to skończysz na wózku. Gwarantuje ci to. Możesz ubarwiać Showtime, jak niegdyś Vickie WWE. Tylko proszę o jedno: Nie przebieraj się za dzikiego kota!!

Dobra, kończę. Ileż można gadać o MVP. Dobranoc.

  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

alberto-del-rio1_display_image.jpg?1283456719

 

[Alberto siedzi na siłowni i podbiega do niego kamerzysta oraz prosi o kilka swój do kamery.]

 

Witajcie znów moi fani! Nazywam się Alberto Del Rio, ale to już wiecie. Mam nadzieję, że nie słuchacie tego idioty Triple H’a. Gada w kółko to samo i to samo. Mówisz, że kiedy rozprawisz się ze mną to nic Cię nie zatrzyma przed zdobyciem głównego pasa WCE znajdującego się na Showtime. A może na Drafcie Morrison zostanie razem z pasem przeniesiony na CrashDay? I co wtedy zrobisz? Nie będzie Cię. Jedyne co masz w tej federacji to to, że ciągle dostajesz szansy na walki o pasy. Gdybym ja był tak traktowany jak wielki pan The Game to już byłbym mistrzem po swojej pierwszej walce. Na pewno ludzie Cię tu szanują i dlatego jeszcze nie schodzisz z planu wydarzeń. Ale mówisz, że jestem słabym zawodnikiem i chcę się na tobie wypromować. Może jest w tym troche prawdy, ale w WCE nie potrzebują jakiejś starej, zużytej jak prezerwatywa gwiazdy w dodatku WWE. Jesteśmy teraz w WCE i pomyśl sobie, że teraz jesteś jeszcze niby gwiazdą. Ale popatrz co będzie z ta jeszcze gwiazdą kiedy przegra z takim jak mnie nazywasz „przeciętnym luchadorem”, co się wtedy z tobą stanie? Nie dostaniesz walki o pas, który już miałeś na wyciągnięcie ręki. Mówiłeś, że na Showtime prawdopodobnie rozpoczniesz i zakończysz nasz feud, lecz ja Ci mówię, że jeśli nie wygrasz tej walki to popadniesz w paranoję. Nikt nie będzie chciał stawiać na takiego zawodnika który przegrywa z „przeciętnym luchadorem”. I to twoje słowa mogą Cię zgubić. W mniemaniu innych byłem dość wysoko po samych moich wypowiedziach, ale po twoich, wielkiego pana The Game’a, ludzie myślą tak jak ty bo uwiodłeś ich nie wiem czym przez te lata w WWE. Może tym, że miałeś tam tatusia, ale to już się skończyło. Znam takich jak ty i wiem, że będziesz szukał na mnie zemsty, bo jeśli mnie pokonasz w co szczerze wątpię to tego tak nie zostawię i ten pas o którym tak opowiadasz nie będzie twój nigdy. Bredziłeś jeszcze coś, że nawet pół rosteru cię nie zatrzyma. To zobaczysz, że do tego wystarczy jedna osoba. Pokazał Ci to już w tej federacji Morrison i jeśli tego nie pamiętasz to ja mogę Ci to pokazać na następnym Showtime. Takim gadaniem możesz tylko podenerwować innych i wtedy nie będą Cię oszczędzać w ringu lecz zrobią Ci taką krzywdę, że znów będziesz płakał nad swoją chorą nogą. Ja wiem, że to twój słaby punkt i będę go atakował, aż nie będziesz mógł chodzić, położysz się na macie i będziesz błagał mnie o litość. Toczysz chyba teraz trzy wojny na krzyż, z Ceną, Morrisonem i ze mną. Jednak oni Cię olewają, a co dopiero będzie po porażce ze mną. Wszyscy zapomną o The Game’ie, wszyscy się od ciebie odwrócą, nie pójdziesz do tatusia i nie da Ci walki o pas. To może przynieść korzyści tylko mi, bo wyobraź sobie, że ty jesteś tylko przepustką do następnego szczebla czyli walki o pas WCE Continental. Obecnie jest wokół niego troszkę tłum, ale kiedy rozprawię się ostatecznie z Toba to obiorę nowy cel czyli to mistrzostwo. Oczywiście jest jeszcze Draft i nie wiadomo co on przyniesie, ale radzę Ci dobrze. Idź do władz WCE i poproś o przeniesienie na CrashDay, bo na Showtime robi się trochę ciasno i niedługo możesz wylecieć z twego pociągu. A jeśli nie to sam Cię wykopię nawet nie podczas naszej walki, lecz podczas twoich walk o twój upragniony pas. Nie sądź, że to zakończy się tak łatwo, no chyba, że znowu Ci coś strzeli w nóżce i będzie musiał iść do szpitala. Niestety starość nie radość, Panie H. Już nic nie będzie tak jak wcześniej i musisz się z tym pogodzić, bo twoje czasy dobiegają końca i nadchodzi nowa generacja na Showtime takich jak ja czy… chociażby już ten Daniel Bryan co teraz nosi za sobą pas. Kiedyś jednak nadepnę mu na ten pas i odbiorę. Doradziłem Ci już ucieczkę na CrashDay, zobacz jak rozsądnie robią inni. The Rock nie pcha się do znaczącego posteru tylko bije się o duże wyróżnienia gdzie indziej, z dala ode mnie. Jeszcze pozostaje ten naiwny Kurt Angle, który myśli, że kiedy odbierze pas Continental to już będzie go trzymał aż po wieki. Tak nie będzie, jeśli uda Ci się zdobyć pas to wykorzystam twoje słabę ogniwa tak jak u Triple H’a nogę. Coś na ciebię znajdę i zdobędę mój pierwszy pas w WCE. Teraz nadszedł akurat czas na HHH, ale każdego mistrza Continental tyczy się to samo, bo atak może być niespodziewany i nieprzyjemny. Na razie jednak Możecie odetchnąć bo na moim celowniku jest pan Gra. Zakończe trochę nietypowo. Pamiętaj co powiedziałem Ci wcześniej i niedługo wszyscy przestaną na ciebię liczyć i stawiać, a ja stanę w centrum tej organizacji, dlatego To Ja, Stanowię Tę Grę. Wcale nie ty, wszystko zależy ode mnie. Pamiętaj!

 

[Alberto wychodzi z siłowni i popija Coca-Colę]

Tupałek - Sorry że tu pisze ale wkroczyłeś w paszcze lwa... Teraz masz Rocka na karku... Uważaj na siebie :)

Ja - Ta, ta. Już sie boje :P

Edytowane przez Gość

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  686
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

mvp-interview-20070524050542908-000.jpg

1,2 You here the clock ticking?



Tick-tock, You about to stop living,

Tick-tock, I want you to remember me,

Tick-tock, but the day don't have no memory...

[MVP wyłącza telewizor i zaczyna mówić]

Zack, Zack, Zack. Znowu musze marnować swój czas na to aby po tobie pojechać. Chociaż nie. Dzisiaj cię trochę oszczędze, bo swoje powiedziałem o tobie więc teraz już nie będę przesadzał. Przesadzał czyli mówił rzeczy typu, że jesteś niezdarą, masz krzywą mordę itd. No nie, a jednak to powiedziałem. No niestety patrząc na ciebie nie można się powstrzymac. Dla twojej wiadomości "Klanu" nie oglądam. Chyba wiesz, że jest coś takiego jak Youtube. Wałśnie tam to znalazłem. Ty też napewno tam często zaglądasz. A, nie najmocniej cię przepraszam. Przecież ty nie masz internetu, bo rachunku nie zapłaciłeś. Jak chcesz to ci mogę pożyczyć. Powiedz tylko ile. Ja mam wystarczająco dużo kasy żeby ci pożyczyć. Nie bój, jeśli ci pożyczę to nie musisz oddawać. Znam twoją sytuację finansową i wiem, że do konća życia byś się nie wypłacił. Ale zostawmy kwestię życia codziennego i przejdźmy do naszej walki. Powiedziałeś, ze ja wylecę stąd w kaftanie. Ty się w nim urodziłeś!



Kurczę miałem już z tym skończyć, ale normalnie się nie da. To prawda Evan Bourne odnosił się z szacunkiem i miał pas w WCE. Ale ja to nie Bourne. Ja jestem zupełnie innym typem zawodnika niż on. Gadasz, że upodabniam się do Prokopa. Za to ty przypomisz mi swoimi wypowiedziemi doktor Zosię, która nie wie co ma powiedzieć i gada głupoty zupełnie jak ty. Niepełnosprawny to będziesz ty jak zrobię ci lanie na ST. Według ciebie już nic nie osiągnę. Pragnę cię poinformować, że już osiągnąłem więcej od ciebie i w WCE też nie będziesz miał nic do powiedzenia kiedy to ja będę się bić o najważniejsze pasy w tej federacji. Ludzie, jeśli wierzycie w te wszytki brednie, które mówi Ryder to znaczy, że jesteście tak samo jak on chorzy na głowę. Świadczą o tym m.in. jego słowa, ze mam więcej czy tam mniej niż 5 palców u ręki. Takie coś to może powiedzieć tylko człowiek chory na mózg. Gdybym był niepełnosprawny mnie by przyjęli do jakiejś pracy, a nie jak ciebie. Ciekawe co byś w CV napisał. Jestem chory, brzydki, nikt mnie nie chce i przegrałem w 10 sekund. Nawet ze złamaną nogą bym z tobą wygrał. Na wózku będziesz jeździł/a ty jeśli nie wycofasz się z naszego pojedynku. Nie jest jeszcze na to zapóźno. Masz jeszcze trochę czasu do namysłu i radzę ci abyś to przemyślał. Jego naprawdę trzeba by zamknąć na jakieś leczenie. Już w poniedziałek, na gali Showtime te wszystki słowa pójdą w nie pamięć. Będzie się liczyło to co będzie się działo w ringu. w swoim debiucie w WCE udowodnię, że jestem wstanie pokonać każdego i w przyszłości zdobyć głowny pas federacji. Pamiętaj to ja jestem najlepszym i najbardziej wartoścoiwym zawodnikiem w tym biznesie. Teraz idę na jakąś dyskotekę się trochę zorezwać, a jutro wracam do ćwiczeń. Pamiętaj masz jeszcze czas aby się wycofać.

[MVP wychodzi z szatni oraz budynku i udaje się na miasto]

ksgj.png

 

 


  • Posty:  2 065
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

7fda9831a9b47636f716127c4b8a5a80.jpg

It's The Final Countdown...

[Daniel ma pas na ramieniu u śmieje się. Po chwili kładzie go na stole i zaczyna mówić]

Co jest dziewczynko? Co jest Kurt? Zabolały moje słowa? To się cieszę, ponieważ dotarły do twojego małego móżdżka najważniejsze informacje z mojej wypowiedzi... W twoich słowach i sposobie w jaki je wypowiadasz widać że się czegoś strasznie obawiasz... Czyżby może naszej walki na ShowTime? Wszystko się okaże gdy zabrzmi gong i po chwili będziesz leżał na ringu i nie wiedział co się dzieje a ja wtedy w tej chwili gdy nie będziesz miał pojęcia co się stało i co się stanie odliczę cię do trzech i obronię po raz kolejny w mojej karierze MÓJ bezcenny dla mnie pas kontynentalny!!! Posłuchaj mnie teraz wyraźnie... Bardzo wyraźnie!!! Może i to prawda że walczyłem w federacjach gdzie przychodziło kilkaset osób, ale jakich osób?! Moich fani... A moi fani są wyjątkowi... Ale co ja gadam, Ty i tak tego nie zrozumiesz bo ty nie wiesz co to jest mieć fanów. Fanów byś miał jakbyś był władcą wiatrów trzymając w ręku maszynę do zdmuchiwania liści. Dzieci w drodze do szkoły by mówiły: Mój bohaterze, Ty jesteś władcą przestworzy, kochamy cię! A ty byś się popłakał z radości że ktoś w końcu zwrócił na ciebie uwagę. Jeżeli mamy się porównywać na tytuły to by cię zatkało... Może i byłeś w WWE i TNA ale to wspólnie to jedne wielkie gówno!!! To nie wrestling co się wyrabia w tych federacjach... Prawdziwy wrestling wiesz gdzie jest?! Wiesz?! Tam gdzie Ty nie masz wstępu czyli tutaj w WCE. Oj ty Gównie Angle... Co ty wiesz o zaszczycie... Jeżeli spotkam ciebie, a Tym bardziej stoczę z tobą walkę w ringu to powinno być dal mnie upokorzeniem, ponieważ możecie uważać że aż tak bardzo się zniżyłem, że muszę walczyć z jakimś Kurtem Angle!!! [Daniel nagle zaczyna się śmiać] Oczywiście tradycyjnie musi być najlepszy tekst w twojej wypowiedzi... A więc dzisiejszym tekstem jest [Daniel nadal się śmieje nie umiejąc się opanować] Jest... Twoja historyjka, a najlepsze w tej nudnej i bezsensownej historyjce że Dawno, dawno temu, za czasów IV RP [Daniel znów zaczyna się śmiać] Nie no to hasło mnie rozwaliło... IV RP... Nie no gratulacje wiedzy ogólnej. Masz ją na naprawdę wysokim poziomie... Wspomniałeś także coś o moim początku kariery w WWE, czyli pierwszego sezonu programu NXT... A więc taki mały komentarz na ten temat... Tak jak już wcześniej mówiłem... WWE to gówno, a że tam miałem ilość wygranych walk zero, to tylko dlatego, ze bardzo przygotowywałem się w tym czasie na walkach w innych federacjach. Nie miałem zamiaru osiągać czegoś więcej w WWE niż tylko pokazać się w telewizji w federacji oglądanej przez miliony. To moje wystąpienie w NXT było tylko początkiem. Chciałem ludziom pokazać kto za jakiś krótki czas będzie największą gwiazdą wrestlingu. I tak się stało. Teraz jestem tam gdzie powinienem, czyli w najlepszej federacji na świecie przebijające wszystkie WWE i TNA, ROH itd. Jestem w Wrestle Championship Entertaiment i obecnie jestem i pozostanę mistrzem kontynentalnym!!! POZOSTANĘ!!! SŁYSZYSZ TĘPAKU!!!??? Jeżeli tak to dobrze, a jeżeli nie to masz pecha niewiasto... Już powtarzałem to wiele razy w moim życiu, ze każda osoba, która wyzwie mnie na pojedynek jest tylko i wyłącznie przeszkodą, która Ja, Daniel Bryan zawsze pokonam. Każdy wrestler który ma odwagę stawić mi czoła jest przeszkodą do osiągnięcia szczytu kariery wrestlingowej, a ja już jestem blisko. To jest mój cel, a ja już wiele razy powtarzałem że moim celem jest coś i zawsze to osiągnąłem... Czy tak nie było? A więc. Moim pierwszym celem była pierwsza walka z jakimś dobrym, równym mnie przeciwnikiem. Trafiło na Brock'a Lesnar'a. Był remis ale tylko i wyłącznie dlatego że zabrakło paru sekund do pokonania Lesnar'a. Później moim celem był WCE Continental Championship... I co się stało? Kim teraz jestem? Jestem właśnie posiadaczem tego pasa. I pokonałem już z jego obecnością na moim ramieniu wielu i to wielu śmiałków. Ale a pro po śmiałków... Coś mi tu za bardzo wybiega w przód Albert del Rio potocznie zwany Meksykańskim upośledzeniem... Czy Ty sobie myślisz, ze jakiś pajac z meksyku jest w stanie mi odebrać pas?! W jakim Ty świecie żyjesz chłopcze? Jedynym wyjściem jakie możesz teraz zrobić to wrócić do swojego biednego meksyku i tam walczyć w jakiś bezinteresownych federacjach i pozostać na zawsze uznanym za upośledzonego meksykanina... Masz rację... Muszę się z jednym z Tobą zgodzić. Federacja WCE jest dosyć młodą federacją i jak wskazuje na to wiek, potrzeba jej młodych zawodników. Wy dziadki już możecie sobie iść i dołączyć do swoich kolegów z WWE czy TNA. Ale zapamiętajcie wszyscy... Ludzie chcą oglądać młodych i utalentowanych wrestlerów, a nie starych i zardzewiałych, spróchniałych drewien, które nic nie potrafią pokazać w ringu. Owszem większość z was była kiedyś, KIEDYŚ!!! Wielkimi gwiazdami tego wspaniałego świata wrestlingu, ale teraz czas na nowe pokolenia, a wam za przeszłość dziękujemy i nie chcemy już was więcej oglądać!!! Alberto zastanów się rozsądniej czy rzeczywiście chcesz się podjąć takiego czynu i jednocześnie otrzymać porządne manto... Kurt Angle tez należy do stowarzyszenia dziadków - drewien więc takiemu czemuś pasa na pewno nie oddam. Powtórzę to jeszcze przed całym światem... Nie oddam MOJEGO pasa Kontynentalnemu takiemu dziadkowi - drewnu Kurt'owi Angle!!! Okey koniec psucia nastroju tą osobą, którą jest Gówno Angle...Kolejną ważną rzeczą która bardzo szybko nastąpi i się jeszcze szybciej zbliża jest Draft, który odbędzie się w WCE. Co tu dużo gadać. Pamiętajcie... Moim domem jest ShowTime i na zawsze pozostanie. Tutaj są wspaniali ludzie i co najważniejsze najwspanialsi fani na świecie. Walczyłem w wielu federacjach, ale jednak moi fani są najwspanialsi, a szczególnie w WCE!!! Listopadowa gala PPV o nazwie CrashTime będzie walką brand czyli ShowTime na CrashDay!!! Ale jak zapewnia zarząd WCE nie zabraknie także innych walk między innymi walk Champion vs Champion. W moim wypadku bardzo się cieszę, że na tej gali PPV stoczę walkę z.... Z nikim innym tylko.... Mick'iem Foley'em!!! Przede wszystkim szanuję ciebie Mick. Jeszcze parę lat temu gdy zostało mi tylko oglądać walki, gdy jeszcze nie brałem biernego udziału w wrestlingu lubiłem najbardziej oglądać twoje walki w ECW!!! Uważam że w pełni zasługujesz na Hardcore Championship więc pozostało mi tylko pogratulować tobie. Ale dam z siebie wszystko żeby pokonać ciebie i dlatego od bardzo długiego czasu moje przygotowania do walk w WCE stoją na najwyższym poziomie. Jestem gotów pokonać każdego, ale nie jestem pewien czy ktoś jest gotów stawić mi czoła [Danie śmieje się i mówi] Oki, zaczynam już mówić jak Kurt... Trochę bardzo to dla mnie poniżające więc przestanę... Kolejnym chyba najważniejszym i największym wydarzeniem w WCE jest największa gala w roku w federacji WCE!!! Grudzień będzie niezapomnianym miesiącem dla całego świata wrestlingowego... Panie, Panowie i Kurt'cie Angle [Daniel wybuchnął śmiechem, ale od razu się opanował i zrobił poważną minę] Ogłaszam, że Ja, Daniel Bryan [Daniel uderza w stół i mówi] Kurde... mówię jakby było jakieś orędzie prezydenta... Mniejsza z tym, po prostu chce na największej gali roku w WCE bronić swojego pasa... A dlaczego jestem taki pewien że utrzymam go do grudnia? Ponieważ dotychczas nie spotkałem nikogo takiego, kto byłby w stanie mnie pokonać więc najważniejszym rzeczą którą musi posiadać człowiek to pewność siebie!!! Gdy jej nie masz nic nie osiągniesz i pozostaniesz na zawsze nikim. Już teraz żądam walki na grudniowej gali PPV z kimś kto jest równy z moimi umiejętnościami... [Daniel wstaje, nabiera powierza w płucach i udaje napakowanego pakera] Ja jestem napakowanym i groźnym kolesiem. Mam nawet medal, którego nikt nie widział na oczy [Dodaje pod nosem] Tak jak Kurt Angle... I nikt mnie nie pokona ponieważ jestem The Godfather of Main Event Mafia [Daniel już po raz kolejny śmieje się i naśladuje ruchami Kurt Angla] Dobra koniec żartów... Patrząc ogólnie na całokształt wydarzeń w WCE to szykuje się wspaniały koniec roku, a czym lepszy koniec tym lepszy cały rok kolejny!!! Mamy Draft w przyszłości, jednocześnie walkę między rosterową!!! Oraz... Największą galę w roku federacji Wrestle Championship Entertaiment!!! Ale co najważniejsze, że to Daniel Bryan będzie dominował w niedalekiej przyszłości WCE i to on będzie największą gwiazdą Main Eventów!!! Zapamiętajcie moje słowa a w szczególności ty niewiasto Angle!!! [Daniel spogląda na zegarek] O Kurde, ale się zagadałem... Trzeba jeszcze poćwiczyć więc ja już się zwami żegnam i do zobaczenia!!!

[Daniel bierze pas ze stołu, wiesza sobie do na ramieniu po czym wychodzi ze swojej szatni]

It's The Final Countdown...

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • MattDevitto
      Gdyby nie chodziło o AJ'a to jeszcze może bym się łudził, ale Styles nie należy do osób w tym biznesie, które rzucają słowa na wiatr. Poza tym z wieloma zawodnikami z AEW AJ i tak przecinał się przez lata na różnym etapie swojej kariery...
    • KPWrestling
      Trzecia pula biletów trafiła do sprzedaży! KPW Arena 32: Sprawiedliwość i prawo 13 marca 2026 Klub Nowy Harem Gdynia Bilety: https://kpwrestling.pl/ (Feed generated with FetchRSS)Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 4 Data: 29.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Morioka, Iwate, Japan Arena: Iwate Prefectural Gymnasium Publiczność: 1.040 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • KPWrestling
      Druga pula biletów już w sprzedaży! KPW Arena 32: Sprawiedliwość i prawo 13 marca 2026 Klub Nowy Harem Gdynia Bilety: https://kpwrestling.pl/ (Feed generated with FetchRSS)Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
    • Jeffrey Nero
      Słyszałem plotkę o kolejnym tajnym spotkaniu w Orlando T. Khana z niejakim Shanem McMahonem, który od marca ma zostać pierwszym w historii GM AEW.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...