Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Każda ikona musi kiedyś zniknąć


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  3 403
  • Reputacja:   66
  • Dołączył:  26.08.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

2yl5r15.jpg

Każda ikona musi kiedyś zniknąć

Witam.Dziś chciałbym poruszyć temat jednego z najlepszych Mainstreamwych wrestlerów,którego napewno zna każdy fan wrestlingu.Mowa oczywiście o Stingu,który nie raz pokazał nam na czym polega wrestling.Każdy pamięta Stinga za czasów WCW,jego genialny feud z Hoganem oraz dołączenie do NwO Wolfpack w tak pięknym stylu,dużo by tu wspominać.Niestety czas leci a z nim wiek wrestlerów,Sting ma na swoim koncie już 51 lat a nadal jest aktywnym wrestlerem w federacji TNA.I teraz pada pytanie czy nie najwyższy czas z tym skończyć,gdyż jego złote lata już minęły i praktycznie nic wielkiego już nie osiągnie.Sam Sting nie raz chciał już z tym skończyć i przejść na emeryturę o czym było bardzo głośno w roku 2009(ale wcześniej też było podobnie) i już wydawało się że Sting już niestety w ringu więcej nie zobaczymy.W 2009 był mentorem jednego z najlepszych zawodników TNA,AJ'a Stylesa i wtedy TNA wpadło na genialny pomysł jak zakończyć karierę Stinga który wtedy był mistrzem TNA.Na jednym z iMPACT!'ów AJ ogłosił że chce walczyć ze swoim mentorem o tytuł federacji na najważniejszej gali w roku Bound for Glory stawką był pas oraz kariera Stinga.Walka miała bardzo dużą promocję na iMPACT!'ach,emocje trzymały,już nie mówiąc o wzroście sprzedaży gadżetów Stinga. A więc feud szedł w dobrym kierunku i tak się też zakończył.Na BoG zobaczyliśmy genialną walkę w wykonaniu obu panów,jednak to AJ ją wygrał a Sting skończył karierę w pięknym stylu.Potem nastały rządy Hulka Hogana który coraz bardziej zmieniał TNA(ale nie o tym w tej dyskusji).4 stycznia stało się coś czego nikt się nie spodziewał.Powrócił Sting ale uwaga,co ciekawe jako heel.Następnie miał fatalny feud z Jeffem Jarretem który prawie od początku był skazany na porażkę.Jeszcze nie tak dawno Sting został zawieszony(oczywiście nie na prawdę tylko według storylinu).Ostatnio Sting powrócił,jednak jakoś tak bez wielkiego bum przeszedł prawie wogóle nie zauważony i znowu go niema. TNA najwyraźniej niema na niego pomysłu,zresztą co się dziwić mając w federacji tyle gwiazd.Icon najprawdopodobniej jest tylko federacji jeszcze ze względu na komercyjne zyski z jego koszulek itp.Jednak czy dobrym ruchem był powrót Stinga??Miał świetną karierę,świetne pożegnanie po co było to psuć??

Niewiem jak wam się wydaje ale moim zdaniem Sting nic już nie ugra w tej branży a na pewno nie w TNA,a więc chyba najlepszym rozwiązaniem było by odejść,niestety już nie w takim pięknym stylu jak rok temu.A wy jakie macie zdanie na ten temat??Czy Icon powinien odejść na zasłużoną emeryturę czy jednak jest jeszcze w stanie dać nam trochę dobrego wrestlingu??

Zapraszam do dyskusji!!
#SmartFanZone
  • Odpowiedzi 7
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Yao

    3

  • elo3856

    2

  • Rocky1674304328

    1

  • swiroos1674325948

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  431
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.05.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja jestem troche innego zdania, sądze że Sting mógłby jeszcze troche zwojować. Jak na swój wiek ma bardzo dobrą forme, ma jeszcze wielu fanów, nie ma większych(z tego co wiem) kłopotów ze zdrowiem, więc czemu nie? Dla mnie mógłby nawet walczyć z rok, a nawet dwa. Chyba że sam nie chce, bo to co innego. Choć lepiej by było gdyby Icon był aktywny we wrestlingu, ale nie jako wrestler. Jest tyle zajęć dla starszych wrestlerów. Na przykład mógłby wypromować jakiegoś młodszego wrestlera będąc jego "menadżerem", czy stworzyć jakąś stajnie i ją prowadzić(naturalnie nie w tym momencie, dzisiaj mamy Fortune), albo po prostu uczestniczyć w Impactach tak jak Hogan, czyli jakieś segmenty, przemówienia, itp. Ale wtedy lepiej sprawdziłby się jako face. Mamy jeszcze jedną możliwość: nadal nie wiemy kim są "they". Dosyć ciekawie by było gdyby to grupa starszych panów(Sting, Nash, Jarret, i jeszcze kto by sie znalazł) była właśnie "nimi", próbując ugrać coś jeszcze w TNA za pomocą Abyssa. Pomysłow na zajęcia dla Stinga jest napewno więcej, i najlepiej by było gdyby któryś z nich Sting wykorzystał, bo szkoda, aby taka postać została stracona.

PS: Ludzie, ogarnijcie sie, Yao sie wysila, produkuje dyskusje hurtowo, dodaje fajne obrazki, a wy wolicie nabijac posty w jakichś głupich tematach, zamiast sie wysilic i napisac cos pożytecznego


  • Posty:  3 403
  • Reputacja:   66
  • Dołączył:  26.08.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Na przykład mógłby wypromować jakiegoś młodszego wrestlera będąc jego "menadżerem"

Bingo.Właśnie o to mi chodzi.Sting już raz pokazał że potrafi wypromować gwiazdę,jaką jest AJ,co prawda już wtedy był gwiazdą ale po BoG jego popularność jeszcze wzrosła i do czasu aż przeszedł heel turn był genialnym mistrzem WHC.W TNA jest jeszcze wielu wrestlerów którym przydał by się odpowiedni promotor np Generation Me które jakoś nie może się zbytnio wybić.Co do "they" to sprawa wydaje się być coraz bardziej oczywista po ostatnim iMPACT!'cie moim zdaniem to ECW.

#SmartFanZone

  • Posty:  431
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.05.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jeżeli chodzi o managowanie to ja akurat zastanawiałbym się nad kimś z mroczniejszym gimmnickiem, odpowiadającym Stingowi, po trochę to dziwnie by wyglądało gdyby GM wchodziło razem ze Stingiem. Na to miejsce pasowałby bardziej np. Suicide. A jeśli chodzi o they, to tu mam duże wątpliwości czy to ECW, Abyss nie robiłby wtedy mielonki z RVD, a do tego ECW będzię teraz zajęte feudem z Fortune, które jest heelową stajnią. Ale na to już trzeba założyć odzielny temat. A wracając do Stinga, to może on się też nadawać na komentatora, ma dzwięczny głos, ale wtedy głupio by wyglądał bez facepainta, więc siedziałby za stołem bez makijażu, a wtedy magia The Icona znika.


  • Posty:  408
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mam troche podobne zdanie jak ty Yao.

Sting ma 51 lat- jest starszy o 6 lat od HBK`A który już skończył kariere,i również 6 lat od Undertakera który już od kilku lat jest skazywany na emeryture przez dużą ilość osób,a Sting się jako tako trzyma,i nie zajmuje czasu innym wrestlerom.TNA zawaliło z ponownym przywróceniem Stinga do Rosteru walczących wrestlerów.Federacja zrobiła bardzo dobry Feud,z matchem o kariere,a potem to wszystko zniszczyła.Myśle że można by było go wprowadzic w podobny feud np z Jayem Letalem.Który by przegrał,potem mógłby zostać kogoś managerem ja już wspomnieliście.Tytułów mu już dość wystarczy wspomnieć tylko to - 6x WCW WHC i bardzo dużo wyróżnień od PWI.Więc przegranie drugiego matchu o kariere i zostanie managerem.To tyle odemine


  • Posty:  307
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.10.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zgadzam się z przedmówcami, Sting miał zarąbisty feud o karierę i mógłby odejść naprawdę w wielkim stylu. Niestety chyba żądza pieniądza po raz kolejny dała znać o sobie i wszystko zostało zaprzepaszczone. Ja Stinga nie wyobrażam sobie jako menagera ani jako komentatora z jego gimnickiem makijażem miałby stać przy ringu i kogoś promować, moim zdanie wyglądałoby to bardzo komicznie. Co do they, może coś jest na rzeczy, bo szczerze mówiąc nikt inny w tej chwili nnie przychodzi mi do głowy. Kolejny feud o koniec kariery byłby moim zdaniej jednym z najgorszych rozwiązań to już mieliśmy. Sam w tej chwili podobnie jak TNA nie mam pomysłu na Stinga i ciężko w tej chwili wyrokować co z nim dalej będzie.

http://www.youtube.com/watch?v=vswZ73WETpc

a70061070009c1784bf77973

 

BKS POLONIA BYDGOSZCZ

 

 


  • Posty:  3 403
  • Reputacja:   66
  • Dołączył:  26.08.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Ja Stinga nie wyobrażam sobie jako menagera ani jako komentatora z jego gimnickiem makijażem miałby stać przy ringu i kogoś promować

Dlaczego nie??Sting moim zdaniem idealnie pasował by do tej roli i mógł by znaleźć sobie jakiegoś ucznia,z którym mógł by wchodzić.Oczywiście od czasu do czasu mógł by walczyć ale jak już powiedział Peri nie o tytuły.Co do połączenia Stinga z Suicide to jakoś mi się to nie widzi.Co prawda "Samobójca" ma mroczny gimnick ale jest stworzony do roli faca a więc nici.

Chcą nie chcąc kariera Stinga dobiega końca,federacja niema na niego pomysłu i to jest pierwsza oznaka tego że powrót był dużym błędem :(.

#SmartFanZone

  • Posty:  895
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.03.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Sting, Sting, Sting - czyli mój drugi ulubiony zawodnik w historii (za Taker'em). Może faktycznie to już pora sobie powiedzieć dość. Jednak jeszcze nie w tym momencie. Marzy mi się pojedynek na BFG, między Hogan'em i Icon'em (Career vs. Career), albo Jarret vs. Sting (również Career vs. Career). Tylko ci dwaj panowie mogą zakończyć karierę legendy. Szczerze, to gówno mnie obchodzi, że poziom walki nie byłby najlepszy. W tej walce zupełnie by nie oto chodziło. Dzięki tej walce tegoroczne Bound For Glory byłoby zapamiętane na długo.

federacja niema na niego pomysłu i to jest pierwsza oznaka tego że powrót był dużym błędem :(.

Czy ja wiem, czy TNA nie ma na niego pomysłu? Może tak, jednak mi się wydaję, że ta cała przerwa spowodowana jest kontuzją biodra czy czegoś takiego. Sądzę, że niedługo powróci (już nawet był na jednym z poprzednich Impacków i zaatakował Hogana i Jarreta, więc może to wnioskować jakiś feud.) W gruncie rzeczy jego powrót był nie najgorszym pomysłem. Przecież zaraz po walce na poprzednim BFG powiedział, że powróci, wiec to nie było jakieś oficjalne zakończenie kariery. Tylko tak się mówiło, że jak Sting przegra to może odejść z zawodowego wrestlingu. Jednak on sam nic nie mówił. Wrócił po długiej przerwie, stał się heel'em (bardzo dobry pomysł), robił rozpierduchy na Impactach i miał może odgrzewany feud z Jarretem, ale nawet ciekawy. Feud z RVD'im o pas również jakoś nie był bardzo zły. Ogólnie postać Stinga jako heel to świetny pomysł. Tyle lat był face'm i bardzo przydała się ta zmiana ikonie.

A co według mnie powinien robić po zakończeniu kariery? Na pewno pierwszą rzeczą to jest wprowadzenie do Hall of Fame. Nie ma takiej opcji, aby on się tam nie znalazł. Widzę dla niego dwie opcje: albo definitywnie skończy z wrestlingiem i zajmie się rodziną, albo będzie po prostu trenerem młodych adeptów. Jakoś w telewizji go nie widzę. Niezależnie co będzie robił po zakończeniu kariery to ja i pewnie nie tylko ja zapamiętam go na długo za to co zrobił dla wrestlingu

PS: Hmm tak się teraz zastanawiam, to definitywnie karierę mógłby zakończyć na ......... WM 27! Na BFG kończy z TNA walką jaką wcześniej wymieniłem. A na WM walczy swoją pożegnalną walkę np. z Takerem o streak, Uff co by to była za walka :8 ! I tak od razu mógłby zostać wprowadzony do HoF. Jednak, czy by to nie było niesprawiedliwe względem TNA? :(

DEAD MAN WALKING

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      W tym tygodniu na AEW Dynamite, ostatnim show przed Revolution, Young Bucks połączą siły z Markiem Briscoe po raz pierwszy od 2010 roku. To niecodzienne trio zmierzy się z FTR i Tommaso Ciampą po tym, jak Ciampa zdradził Briscoe na sobotnim AEW Collision. Bucks powalczą z FTR o AEW World Tag Team titles już w nadchodzącą niedzielę na Revolution. Bucks i Briscoe rywalizowali ze sobą latami, łącząc siły tylko raz w karierze – podczas ROH SoCal Showdown w styczniu 2010. Mistrzyni TBS Champion
    • Grok
      Po tygodniach od debiutu Tommaso Ciampa zwrócił się przeciwko Markowi Briscoe na najnowszym odcinku AEW Collision. Po zdobyciu TNT Championship od Marka Briscoe, a następnie utracie pasa na rzecz Kyle'a Fletchera, Ciampa niedawno przegrał kolejną walkę z Daniel Garcia – wszystko przez rozproszenie ze strony Briscoe, który komentował starcie. Wcielając się w babyface'a w telewizji AEW przez ostatnie tygodnie, Ciampa pokazał swoje prawdziwe oblicze na odcinku Collision z 7 marca. Po przegranej
    • Grok
      Ricochet broni swojego National Championship w meczu Blackjack Battle Royal na przyszłotygodniowym AEW Revolution. W trakcie sobotniego odcinka AEW Collision ogłoszono, że Ricochet zmierzy się w obronie tytułu National na pre-show Zero Hour, choć uczestnicy tego starcia nie zostali jeszcze ujawnieni. Zero Hour wystartuje na HBO Max, YouTube i kanałach społecznościowych o 7 pm ET, godzinę przed główną galą Revolution. Ricochet (37 lat) trzyma pas AEW National od Full Gear, gdzie zgarnął go
    • Grok
      Notatki z sobotniego programu telewizyjnego AAA, który wyemitowano po WWE NXT Vengeance Day 2026. Tygodniowy odcinek AAA na Fox z 7 marca był go-home show przed nadchodzącym Rey de Reyes w Puebla w Meksyku. Odcinek został nagrany w zeszłym tygodniu w Showcenter Complex w Monterrey w Meksyku. Odcinek rozpoczął się od podsumowania zeszłotygodniowej zaciekłej rywalizacji między dwoma członkami El Grande Americanos. Następnie w pierwszym meczu wieczoru El Hijo del Vikingo pokonał Dinámico. El Hi
    • Kaczy316
      No to tutaj mówisz o zamyśle samym w sobie, a nie o bookingu, Vince chciał upokorzyć jego syna, ale bookingowo było to tak przyjemne dla fanów, że zadziałało, tylko nie zgodnie z planem jak sobie to wykombinował Vince, tak samo jest teraz z Rhodesem, WWE chcę, żeby fani byli za nim, bo to dla nich babyface nr.1 federacji, a bookingowo go psują takimi decyzjami, więc zamysł mają inny niż wychodzi booking, ale wszystko kieruję się właśnie w stronę bookowania postaci i że nie wychodzi to tak jak On
×
×
  • Dodaj nową pozycję...