Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

TNA iMPACT 12/08/2010 - wyniki


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 231
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.10.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

1 Match



Kurt Angle pokonał AJ styles'a

 

2 Match

TNA Knockouts Championship Match

Angelina Love pokonała Madison Rayne©

NOWA KNOCKOUTS CHAMPION: ANGELINA LOVE

 

3 Match

Triple Threat Match

Matt Morgan pokonał Mr. Anderson'a & D'Angelo Dinero

 

4 Match

Jeff Hardy's Open Challenge

Jeff Hardy pokonał Shannon'a Moore'a

 

5 Match

Fifth In A Best Of Five Series Match

2 Out Of 3 Falls Match

Motor City Machine Guns pokonali Beer Money Inc. (2-1)

Motor City Machine Guns wygrali całą serię 3-2

 

6 Match

Stairway To Janice for TNA World Title Match

Rob van Dam© pokonał Abyss'a

Nie ma żadnego Dobra, ani żadnego Zła

Jest tylko Ciało i wzór jaki Nim wypełniamy

10044082184e92e55ee9063.jpg

  • Odpowiedzi 6
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • TNA-IZZY

    2

  • Boogeyman1996

    1

  • SweetChinMusic

    1

  • Hacjend

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  314
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.06.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Właśnie na taki show czekałem! TO była, moim skromnym zdaniem najlepsza tegoroczna tygodniówka. Na dzień dobry najlepsza(jak do tej pory) walka Kurta, w drodze na szczyt.Takiego starcia po Nich się spodziewałem. Walka pań również była przyzwoita, w sumie najlepsza od ładnych kilku tygodni. I Angelina zdobyła tytuł, który jej się należy! Zastanawiam się nad możliwymi następstwami Three Way matchu. Chyba najbardziej chciałbym feudu Mr.Anderson vs Pope. Sama potyczka była w miarę.

Hardy w dalszym ciągu pozostaje w średniej dyspozycji, może jest minimalnie lepiej w stosunku do poprzednich tygodni, ale i tak walkę(nawiasem mówiąc całkiem niezłą) rozkręcił Shannon.

A jeśli chodzi o Tag Teamowe Mistrzostwo, to bez niespodzianek, otrzymaliśmy mega grube starcie(najlepsze z pośród Best Of Five Series Match) ekspertów w tej dziedzinie. Super pomysł z ich feudem, do samego końca świetnie poprowadzonym ;) .

ME również stał na wysokim poziomie, masa hardcorowych akcji, krótko mówiąc właśnie coś takiego chciałem dostać.

Dobrze przemyślana interwencja Fortune, podczas końcowego segmentu i w zasadzie gdyby nie ona, to finał Impactu byłby słaby.

Dostrzegam tylko jeden zasadniczy minus gali, a mianowicie pominięcie X-Division. Gdyby znalazło się też miejsce dla nich przyjemność z oglądania byłaby kompletna, ale i tak bawiłem się znakomicie :t_up:


  • Posty:  431
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.05.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja też sądze że ten Impact był najlepszy w tym roku. Najpierw słodzuitka walka AJ vs Kurt, oczywiście, ci panowie muszą zrobić coś dobrego, ale ten mecz byj cudny. Potem mamy panie, których nie oglądałem, jednak ciesze się ze zdobycia pasa przez Angelinę, bo ją lubie. Następnie 3 Way Match który był troche słabszy, coż okładanie Morgana, potem Blueprint się wycofał, Anderson i Pope chwile się pobili, Morgan wpadł i koniec, mam nadzieje na feud Morgan vs Anderson. Walka Jeffa z Moorem oglądałem w kawałkach, jednak złego słowa o niej nie moge powiedzieć. Później mamy miodny pojedynek, TAKIE walki to ja moge oglądać godzinami, cieszę się ze zwycięstwa Gunsów. Main Eventu trochę nie rozumiałem, po co oni wchodzili na tą drabinę, skoro potem i tak Rob przypiął Abyssa? Jednak sama walka była niezłym hardcorowym widowiskiem. Jednak po tej walce rozpoczęła się najważniejsza część gali: pogaduszki i przytulanki Hogana i Originalsów. I nagle mamy atak Fortune(nie wiedziałem że w tej stajni jest Morgan i jak dobrze zobaczyłem Douglas Williams), który świetnie wypadł, kije krzesła itp. No i mamy fail: Raven po stronie ECW. Gdy go zobaczylem biegnącego myślałem że zostanie heelem, i wesprze Fortune, jednak tak się nie stało. I do tego wszystkiego doszedł Abyss, który wyciągną Roba, i tak, użył Janice, choć w taki a nie inny sposób, ale użył. Ogólnie Impact na 5+/6.


  • Posty:  2 708
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Więc tak. Zacznę od tego, że gdyby pierwsza walka potrwała 10 minut więcej, byłaby zajebista, tak wyszedł przyzwoity pojedynek, ale zdecydowanie za krótki, tych dwóch panów stać na coś więcej. Wkurza mnie to, że finishery w TNA praktycznie nic nie znaczą. Rozumiem na PPV, ale żeby na tygodniówkach podnosić się po Angle Slam? Troszkę dziwne, może czepiam się szczegółów, ale to jednak finisher, po którym walka powinna się skończyć. Kolejnym minusem tej walki jest tak szybkie odklepanie stylesa po ankle lock. Gdy był Face'm wytrzymywał tę akcje przez 3 minuty, i potrafił dojść do lin, a teraz 10 sekund po wykonaniu akcji Styles odklepuje. Nagle stał się gorszym wrestlerem :?: KO mnie zupełnie nie interesują, przewinęłem tę walkę, jak dla mnie, laski nie powinny walczyć, czas antenowy marnują 3 walka może być, lecz szkoda że nie wygrał Pope. Morgan pokazał najmniej w tej walce, połowe przesiedział za ringiem, a i tak wygrał. Hardy z Moorem zrobili dość dobrą walkę, ale nadal uważam, że Hardy sto razy lepiej spisywał się w krainie Vincenta McMahona, zwycięzca pewny. No i walka która skradła show. No kapitalna, chyba najlepsze starcie MCMG, i Beer Money. Wiele znakomitych akcji, takie walki chciałbym w total nonstop action oglądać, najlepsza walka na impektcie, zdecydowanie .. Ostatnia walka też dobra, jednak bardziej interesujące jest to, co działo się po walce, czyli ECW w ringu, ale zaraz atak, wszyscy pokrwawieni, Sandman z trudem przez barierki przeszedł, a i tak zaraz byl na glebie ...I ta ostatnia "scena" myśle, że troszkę przegieli, bez przesady z tym hardcorem, i krwią, w WWE brak krwi, a w TNA zbyt dużo, ale po tej końcówce, nie mogę się następnego impecta doczekać Gala 4/5.

Rated-R Superstar !

15855262764b295303a1d20.jpg


  • Posty:  53
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.07.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Tutaj coś odemnie i proszę o ocenke

;)
wjyia8.jpg

Czas na Impact w roli PPV! Hulk Hogan przygotował dla nas niespodziankę, o której nieco więcej dowiemy się później.

Walka nr 1:: Kurt Angle (#8) vs. TNA Television Chammpion: AJ Styles (#6) - No Titile

ejgdb5.jpg

Już przed gongiem, AJ przeszedł do ataku rywala w parterze. Akcja przeniosła się za ring, gdzie Kurt był cały czas okładany, ale zaraz w odpowiedzi ujrzeliśmy belly to belly suplex. Panowie wrócili do kwadratowego pierścienia, gdzie Styles chciał nabrać ofensywy, lecz dostał whirl backbreake i 2count. Mistrz wbił przeciwnika w słupek, dzięki czemu, ten znów wyleciał za ring i tam czekała go Plancha. Walka przeszła spowrotem na ring, gdzie Styles dostał serie ciosów, ale zdołał uniknąć German Suplex i wykonać dropkicka, 2counts. Aj założył Chinlocka, a po chwili jego rywal zdołał się uwolnić, lecz nie zdołał przejść do swojej dźwigni. Styles chybił i w zamian czekał go back suplex, po którym obaj ze zmęczenia leżeli na macie. Television Champion dostał dwa clothesline, po czym nadział Angle na swoje nogi, ale czekał go Belly to Belly Suplex, 2counts. Tym razem mamy German Suplex, jeszcze jeden i trzeci, 2counts. Kurtowi nie udał się Ankle Lock i zaraz czekał go Flying Forearm, po czym, znów tylko 2counts. Aj szykował się do akcji, ale dostał kontrę w postaci back body dropa. Kurt chciał wykonać Angle Slam, ale jego przeciwnik w ostatniej chwili zeskoczył i ujrzeliśmy The Pele, 2counts. Styles wszedł na narożnik, ale Kurt w porę zdążył wstać i to on zaraz się na nim znalazł i wykonał Moonsault, 2counts! Angle kolejny raz chciał przejść do dźwigni, ale i tym razem, Aj mu na to nie pozwolił i wbił go w róg. Kurt nie dał rywalowi wskoczyć na linę, ale nie udał mu się suplex i dostał od niego Double springboard, 2counts! Phenomen kłócił się z sędzią i przez to dostał Angle Slam, lecz tylko 2counts!! Kurt złapał mistrza w pasie, ale temu udało się wymknąć i mimo to, czekał go Ankle Lock, po którym odklepał!!!

Zwycięzca: Kurt Angle (Walka była dobra i to nawet bardzo dobra jak na początek show, ale nie była lepsza niż na początku roku... 8/10)

Walka nr 2:: Angelina Love vs. Madison Rayne © - TNA Knockouts Championship

Nie wiem czy to walka czy turniej o miano lepszego tyłka :P . Madison schowała się za sędzią, ale to była tylko zagrywka po to, aby powalić rywalkę. Angelina unikneła ataku ze strony przeciwniczki i nabrała lekkiej ofensywy. Rayne kilka krotnie uderzyła głową Love o matę i osiągneła 2counts. Mistrzyni wyszła z pieknym neckbreakerem i zaraz zablokowała głowę przeciwniczki, po czym ponownie, waliła ją o matę. Madison wdała się w sprzeczkę z sędzią, a jej przeciwniczka wykorzystała to na Jawbreakerze i seri clotheslinów. Pretendentka ruszyła z big bottem, a pod ring podjechał nikt inny jak tajemnicza motocyklistka. Sędzia kazał się jej oddalić od ringu, ale ta go nie posłuchała i czekało ją spotkanie z krzesłem od Velvet. W ringu Love dostała pasem, ale sędzia tego nie zauważył, gdyż patrzał się na Velvet usiłującą ściągnąć kask wtajemniczonej. Pod kaskiem znajdowała się maska, a Rayne uzyskała tylko 2counts. Zamaskowana Knockouts pobiegła za kulisy, a w ringu Angelina uniknęła Rayne Drop i zrobiła kontrę na Lights Out, po którym sędzia doliczył do 3 i odzyskała to co jej zabrano!

Zwyciężczyni i nowa TNA Knockouts Champion: Madison Rayne (Walka nie była najlepsza, ale i nie była słaba. Niebawem na pewno poznamy torzasmość motocyklistki, a teraz możemy cieszyć się z nowej mistrzyni Knockouts... 7/10)

-Kolejny raz, zapowiedziano niespodziankę przyszykowanym dla nas przez Hulkstera i również zapowiedziano kolejną walkę dzisiejszego wieczoru - Mr.Anderson vs Matt Morgan vs D'Angelo Dinero.

-Ostatni pojawił się Anderson, który musiał dorwać w swoje łapska mikrofon. Pan Anderson przywitał się słowami "dobry wieczór dupki i panowie", dodał skąd pochodzi i oczywiście nie zabrakło jego nazwiska...

Walka nr 3:: Mr. Anderson (#3) vs. Matt Morgan vs. D'Angelo Dinero (#9) - Three Way Match

55gkzn.jpg

Matt stał na środku, gdzie dostawał ciosy z obu stron. Panowie atakowali Morgana w rogu, a zaraz Anderson przerwał pin Dinero po tym jak ten wykonał Thugnificent (STO). Matt złapał swoich rywali pod double chokeslam, lecz ta akcja mu się nie udała i zaraz zmienił decyzję na double clothesline. Morgan nie trafił bottem i zawisł kroczem na linach, po czym dostał big botta od Andersona. Pope wszedł na narożnik i wyrzucił z ringu Matta, missile dropkickiem. Dinero podszedł do Pana Dupka i dostał potężny cios, lecz zaraz mu to odwzajemnił. D'Angelo odbił się od lin, ale rywal powalił go i kolejny raz, oddał serie ciosów, a po chwili dołożył elbow drop, który dał mu 2counts. Morgan przyglądał się akcji z za ringu, a w nim Dinero uniknął akcji ze strony przeciwnika, lecz zaraz czekał go Mic Check i w ostatniej chwili, pin przerwał Morgan. Blue Print oddał kopniaka Andersonowi i spokojnie odliczył Pope.

Zwycięzca: Matt Morgan (Nie zbyt mi się spodobała, gdyż mogła trwac dłużej i końcówka nie byla taka fantastyczna... 6/10)

-Sytuacja powtórzyła się tak samo jak poprzednim razem - zapowiedzenie przemowy Hulka i otwarte wyzwanie Hardyego.

-Charyzmatyczna Enigma jest już w drodze do kwadratowego pierścienia. Na przeciwnika Jeff nie musiał długo czekać, gdyż odrazu ku jemu zaskoczeniu, na jego wyzwanie zaregował Shannon Moore! Moore powiedział, że Hardy może nie dowierzać, ale on uważa go za wielkiego wrestlera i chce z nim wygrać, przegrać lub zremisować...

Walka nr 4:: Jeff Hardy (#2) vs. Shannon Moore

142fwaq.jpg

Publika skandowała chanty "Hardy", a rywale podali sobie dłonie i zaczynamy. Tradycyjnie mamy grab, ale Jeff odpycha rywala i zaraz, jeszcze raz przechodza do tej akcji, tyle że teraz po niej, Moore wykręca rękę rywala. Panowie wymieniali się kontrami, ale ostatecznie Hardy dostał headlocka, po którym czekał go shoulder block. Shannon złożyl ręce w stylu Jeffa, a ten również to zrobił i za chwilę otrzymał serie wejść barkiem w rogu. Enigma uniknął airsweepa i w odpowiedzi wykonał Wheelbarrow i enzuiguri. Hardy po nieudanym wejściu barkiem, wypadł z kwadratowego pierścieniam, gdzie czekał go Running plancha. Moore wrzucił rywala na ring i dołożył mu jeszcze moonsault, po czym uzyskał na nim 2counts. Suplex i ponownie Shannon osiąga 2counts, a po nim przechodzi do sleeper. Jeff zdołał się uwolnić, ale dostał serie ciosów i zaraz skontrolował airsweepa. Moore uderzył głową rywala o kant maty i zrobił fantastyczną kontrę back body dropa na hurricanranie, 2counts. Hardy uwolnił się z headlocka i wykonał clothesline, a zaraz jeszcze jeden i trzeci. Shannon nadział się na nogi i czekało go Whisperin The Wind, a po nim sędzia zdołał doliczyć do 2. Jeff wykonał Twist of Fate i dołożył Swanton Bomb, lecz nadział się na kolana!! Shannon przeszedł do pinu i uzyskał 2counts! Moore suplexem umieścił rywala na narożniku, a następnie przeszedł do Hurricanrany, lecz Jeff został na narożniku i mamy Swanton Bomb 1...2...3!!!

Zwycięzca: Jeff Hardy (Moore przez początek walki miał ofensywe i tak jak jego rywal, dał z siebie wszystko... 9/10)

-Został zapowiedziany Main Event - Abyss vs. RVD i przemówienie Hulkstera

Walka nr 5:: Beer Money vs. Motor City Machine Guns © - 2 out of 3 Falls Match - Match 5 in Best of 5 Series - TNA World Tag Team Championship

15v91k.jpg

Zostały przedstawione wszystkie walki z serii Best of 5 i zaczynają Sabin vs. Storm. James wykręcał ręke rywala, a następnie ujrzeliśmy shoulder block i podcięcie ze strony Chrisa i zaraz również Storma, 2counts. Obaj złapali się za nogi i po chwili, spokojnie je puścili, po czym obaj dokonali zmiany. Alex ze swoim rywalem okładał się chopami, a zaraz powalił go shoulder blockiem i wykonał elbow drop na plecy. Shelley zatrzymał noge Rooda i podciął drugą, przez co ten upadł i dostał Hurricanrane. Alex odbił się od lin, ale czekała go kontra w postaci whirl backbreakera i 2counts. Robert podniósł przeciwnika pod scoop slam, ale ten z niego zeskoczył i zmienił się z partnerem, który wykonał bulldoga. MCMG powalili Storma i kopnęli go zarówno z przodu, jak i z tyłu ciała, a Rooda czekał atomic drop, po nim dropkick z wyskoku i z parteru, 2counts. Chris odbił się od lin, lecz James zablokował mu nogę, a Roode z za ringu, dołożył silnego botta w czaszkę. BM dokonali zmiany i teraz to Storm okładał w narożniku Sabina. Pierwszy tym znów dokonał zmiany i przeszedł do kombinacji power slam/ elbow drop, 2counts. Chris był w sporych tarapatach, ale udało się mu wykonać kilka ciosów i dodać enzuiguri, po ktorym zmienił się. Alex wykonal Reverse STO wbijając Rooda w róg i wykonując kombinację clothesline/bulldog osiągnął 2counts. Robert wykonał katapultę, ale jego partner nie przeszedł do DDT, gdyż w zamian dostał serie ciosów. Shelley z pomocą missilie dropkicka ze strony Sabina, wykonał wspaniałą kombinację DDT/Reverse STO! 2counts! James znalazł się za linami, a Sabin błyskawicznie go podciął i Alex dołożył jeszcze double foot stomp. Chris dostał bigbotta od Rooda, który nadział się na bark Shelleya i zaraz na dropkicka od Sabina. Obaj partnerzy z Beer Money, znaleźli się za kwadratowym pierścieniem, gdzie Alex wykonał springboard crossbody Roodowi, a Chris Suicide Dive Jamesowi. Akcja przeniosła się na ring, a Storm wykonal DDT Sabinowi o kant maty. Roode szykował się na superplex, ale Alex zwalil go z narożnika i wykręcil Double Foot Stomp, lecz rywal się odsunął. Shelleya czekał Gutbuster i na dodatek backcracker od Storma i jeszcze DWI, po którym był pierwszy fall!!!!

First Fall: Beer Money

Roode ponownie okładał Alexa w parterze, a za chwilę zmienił się z Jamesem, który uderzył Shelleya w brzuch. BM znów dokonało zmiany i ujrzeliśmy double suplex, a po nim zmianię i do ringu wkroczył Chris, double dropkickiem z narożnika. Storm wyleciał z kwadratowego pierścienia, a Robert zainwestował w róg i zaraz w Sandwhich. MCMG wykonało kombinację neackbreaker/splash i mamy drugi fall!!!

Second Fall: Motor City Machine Guns

Trzecie starcie zaczynamy, od podcięcia Chrisa, który uderzył o kant maty i wyleciał za ring. Storm dostał back body drop od partnera, dzięki czemu powalił splashem Sabina. W ringu Alex okładał Roberta i po uniknięciu clothesline, powalił Jamesa Suicide Divem. Trójka zawodników znalazła się za kwadratowym pierścieniem, gdzie dostali wspaniałego Flip Dive ze strony Rooda!! No i niestety w tak ciekawej walce, musieli wrąbać reklame.....

Jesteśmy już po przerwie na "oddalenie się" i po clothesline, Sabin wypada z ringu, a Alexa czeka Swinging Rock Bottom, lecz mamy tylko 2counts!!! Słyszymy chanty "Match of the Year"! Alex dostawał baty w rogu, a po zmianie, teraz okładał go Storm. Mamy double air sweep i obaj partnerzy z Beer Money wykonali clothesline w rogu. Shelley znalazł się na narożniku, z którego James szykował się do akcji, ale Alex ustawił go na nim do góry nogami i wykonał przepięknego dropkikcka!! Oba zespoły dokonały zmiany i w ringu ujrzeliśmy już Chrisa z Roodem, którego czekała seria clotheslinów i Hurricanrana. Storm dostał dropkicka w nogę, po czym wypadł z ringu, a w nim Robert dostal Spingboard Tornado DDT, 2counts!!! Roode unieruchomił przeciwnika robiąc mu coś z oczami i dokonał zmiany z swoim partnerem. Beer Money przeszło do double air sweepa, ale nie udała im się podwójna kombinacja, gdyż Roode dostał big botta, a Storma czekało Magi Killer, lecz znów sędzia zdołał doliczyć tylko 2counts. BM obieło inicjatywę, po tym jak Chris dostał Spinebuster, a Alex botta. Robert wykonał katapultę, a James dołączył do tego DDT i znów mamy 2counts. Alexowi nie udała się kontra i w zamian ujrzeliśmy kombinację Jawbreakera, po której Shelley wyleciał za kwadratowy pierścień. Beer Money szykowali się pod DWI, ale Sabin w ostatnie chwili się uwolnił i wykonal, wraz ze swoi partnerem double superkick. MCMG wykonali swoją kombinację - neackbreaker/splash, ale ku wielkiemu zdziwieniu, Storm nie dał się spinować!!!!! Guns powtórzyli swoją kombinację na Stormie, a Chris przypilnował, aby Roode nie interweniował i tym sposobem osiągnęli pinfall!!!!!

Zwycięzcy i nadal TNA World Tag Team Champions: Motor City Machine Guns (To była chyba najlepsza walka w ich wykonaniu, po prostu awesome macth!! 10/10)

-Chris i Sabin świętowali swoje zwycięstwo, przy sztucznych ogniach...

-Kolejny raz mamy zapowiedź przemowy Hulka Hogana, oraz walki z drabiną o pas WHC, RVD vs. Abyss.

Walka nr 6 Main Event: Abyss (#1) vs. Rob Van Dam © - Special Guest Referee: Eric Bischoff - Stairway to Janice Match - TNA World Heavyweight Championship

1izp5u.jpg

Monster zaczął wchodzić na drabinę, gdy jeszcze nie było RVD, lecz ten szybko wbiegł na ring i wykonując superkick z narożnika, spowrotem sprowadził Abyssa na mate. Pretendent dostał serie ciosów w narożniku, a za chwilę rywal zablokował mu nogę i powalił go superkickiem. Rob złożył drabine i wbił ją w brzuch przeciwnika, a zaraz zrobił to ponownie. Abyss dostał superkicka, a następnie bulldoga na drabinę i uniknął Rolling Thunder, a jego rywal nadział się plecami na drabinę!! Monster był za ringiem, gdzie opierał drabinę o kant maty, a zaraz dostał w nią Baseball slide! Niestety idziemy na reklamy...

Po przerwie w ringu są już dwie drabiny, a mistrz wchodzi barkiem w rywala, lecz dostaję botta. Drabina z jednej strony opierała się o kant maty, a z drugiej o barierkę. Abyss złapal champa pod Chokeslam na drabinę, ale temu za pomocą łokcia udało się uwolnić i zaraz Monster wrzucił go na ring, po przez clothesline. Pretendent wbił drabinę w brzuch przeciwnika i zaraz powtórzył tą akcję. Abyss ułożył drabinę na Van Damie, lecz nadział się na nią splashem. RVD za pomocą drabiny, wbił rywala w róg, gdzie dodał mu dropkicka, po odbiciu się od drabiny. Mistrz położył rywala na drabinie i przygniótł go w nią Moonsaultem. Rob szykował się na Rolling monkey flip, ale Abyss zatrzymał go w powietrzu i wykonał Power Bomb. Monster ustawił drabinę pod Janice, lecz na niej również pojawił się RVD i obaj panowie wymieniali się ciosami. Abyss wykonał Chokeslam z drabiny, lecz sam z niej spadł! Pretendent wyszedł z ringu po dwa woreczki, a gdy powrócil do kwadratowego pierścienia, rozsypał ich zawartość w rogu - szkło i pineski. Abyss usadził Van Dama w narożniku, z którego usiłował przejść do superplexu, lecz w zamian ujrzeliśmy sunset flip powerbomb od RVD na pineski i szkło!! Rob po odbiciu od lin nadział się na Big Botta, a jego przeciwnik wyjął spod ringu deske z drutem kolczastym i ustawił ją w rogu! Abyss wykonał air sweep, lecz jego rywal uniknął spotkania z deską i uniknął clothesline, przez co Monster wpadł w drut! Rob wskoczył na drugą linę i dobił deskę do twarzy przeciwnika, po przez Springboard kick. Abyss upadł na matę z deską na ciele, a Champion dobił go Rolling Thunderem!! Rob był na szczycie drabiny, a zaraz z maty wstał (lekko zakrwawiony) Abyss i zepchnął rywala za ring!! Monster znalazł się na szczycie i to on ściągnął Janice!! RVD był okładany w rogu, a zaraz pretendent złapał deskę do rąk i nie trafiając w rywala, wbił ją w ochraniacz narożnika. Mistrz wziął w ręce krzesło i przyłożył im w plecy przeciwnika. Van Dam rzucił krzesło i wykonał na nim Van Dam Dominator! Abyss siedział w rogu, a RVD przycisnął na niego twarz deskę z drutem kolczastym i przy chantach "Rob Van Dam" wziął krzesło, wszedł na narożnik po drugiej stronie i dobił je wspaniałym dropkickiem!!!!! RVD ponownie wspiął się na narożnik i wykręcił 5 Star Frog Splash 1...2...3!!!!

Zwycięzca i nadal TNA World Heavyweight Champion: Rob Van Dam (To był naprawdę bardzo dobry mecz pomiędzy tymi dwoma panami, akcji nie zabrakło... 10/10)

-Teany i Taz zapowiedzieli nadchodzącą galę - TNA Reaction, a Rob wzniósł swój tytuł na szczyt drabiny.

Zabrzmiał theme osoby, która wczesniej była mocno zapowiadana - Hulkster jest w drodze na ring!

Jesteśmy spowrotem po reklamie, a w ringu Hogan (wraz z stojącym obok RVD, który pokazywał pinezki pod butem) mówi o tym, że mysli iż każdy wie dlaczego RVD jest tu najlepszy. On uważa Roba za niesamowitego wrestlera, którego przedtem jeszcze z takiej strony nie widział i wie tylko jedną rzecz - RVD podniesie TNA na sam szczyt. Gdy zobaczył walkę RVD vs. Sabu - człowieka, którego uważal za najniebezpieczniejszego w tym biznesie, zrozumiał dlaczego RVD jest tym numerem 1. HardCORE Justice z pewnością podniosło poprzeczkę w TNA. Hulk podziękował Dixie za zabranie go gdzieś, gdzie jeszcze nigdy wcześniej nie był. Gdy zobaczył na Pay Per View, RVD, Sabu i Rhino w akcji, to jego poziom dotyczący szacunku do ich zmienił się i to na bardzo wysoki. Wprowadzili do TNA adrenalinę, dzięki której zaistniał nowy poziom. Dixie Carter na dzisiejszy wieczór, zaprosiła do TNA przyjaciół Roba. Hulkster chciałby zobaczyć EV2.0 w ringu. Ci nie odrzucili jego zaproszenia i na ring wyszli: Dreamer, Richards, Team 3D, Foley, Tony Mamaluke, Guido, Rhino oraz Sabu i Alfonso. Hulk dodał, że dołączył do TNA ponieważ szukał wyższej ziemi. Dreamer i jego grupa odmieńców zabrali go na tą ziemie. On oddaje pokłon dla EV2.0 i szacunek na jaki zasługują. Hulk podał mikrofon Tommyemu, który powiedział, że w niedziele podnieśli show, a dziś wieczorem zrobili to Beer Money, Machine Guns, RVD oraz Abyss i to nawet jeszcze lepiej od nich. Gdy Dreamer wpadł na pomysł z HardCORE Justice w TNA wywołało to wielki szum. Tommy jeszcze raz podziękował Dixie za tą możliwość jak i również publika chantami "Thank you Dixie". To był wielki zaszczyt dla wrestlerów - odnosić jeszcze raz krwotok i pot dla ich fanów. Dziękuję im wszystkim za to. Nagle w hali zgasły światła i w ringu, pojawiła się grupa Fortune wraz z bronią, którą odcisneli na skórze EV2.0! Fortune używało kiji kendo pokryw od koszy i innych gadżetów, a zaraz pojawił się Raven, który dostał butelką z piwem w twarz od Storma. Ujrzeliśmy również Sandmana, ale i ten, nie dużo tam zdziałał. Abyss przyszedł pod ring i wyciągnął z niego RVD, po czym zaczął go wściekle okładać. Kilka z wrestlerów miało porozcinane czoła, a zaraz na rampę wyszedł ucieszony Flair. Został jeszcze, krótko pokazany backstage, gdzie Abyss (w/ Janice) stał z niby zakrwawionym Robem, a Flair chciał dopaść Dixie. Na dziś to już wszystko, kończymy show z zakrwawionymi buźkami...

"Najlepiej jest, lepiej nie było, i lepiej nigdy nie będzie." PJC 4EVER!! PJC ROXX!!

http://2.bp.blogspot.com/_wxXUk4l2mnw/SYB3EZ3W2EI/AAAAAAAACjY/FYbo31jN1tg/S1600-R/PJC.jpg


  • Posty:  658
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Impact świetny. Każda walka dobra. 3 Way Match może średni ale takto wszystkie walki dobre. Impact bardzo dobry. Najlepszy w tym roku jeśli nie w całej historii TNA. Na początek bardzo ładna walka Kurta ze Stylesem. Wiadomo bylo, że Angle wygra ale it ak walka wyszła bardzo dobrze. Kilka dobrych akcji, walka prowadzona w dobrym tempie i na koniec Ankle Lock. Knockout także ładnie się pokazały. Gdyby Divy WWE robiły takie walki to byłbym zadowolony, a takto widac jaki jest poziom kbiet w TNA, a jaki w WWE. A do tego początki Face Turnu Velvet. Szkoda, że nie zdjęła maski Tarze ale co tam i tak w końcu ją zdejmie. Wygrana Angeliny i pas dla niej co też bardzo dobrym pomysłem chociaż na Madison nie narzekałem :P Dalej najgorsza walka gali ale słaba nie była. Większość walki to okładanie Morgana przez Pope i Andersona potem oni się pokłócili i zaczęła się walka między nimi i w końcu sytuacje wykorzystał Blueprint. Wszystko fajnie ale jakoś tak za schematycznie. Moore w walce z Hardym?? To już nie mieli ciekawszego pomysłu. Walka oczywiście na dobrym poziomie co akurat zaskoczyć mogło w obecnej formie Jeffika. Shanoon przegrał ale to już zaskoczeniem nie było. Hardy w TNA robi za wielką gwiazdę więc z jakimś tam Moorem nie przegra. Jeśli Jeff nie zdobędzie tytułu po końcu rozprawy to będzie jakiś cud ale może do tej pory schudnie i się trochę poprawi :P Dalej walka gali jeśli nie walka roku. Motor City razem z Beer Money gniotą jajka i pokazali klasę w tej walce. Końcówka lekko naciągana ael pozatym cały czas było świetnie. Dobre tempo walki pare świetnych akcji czyli to co jest potrzebne w walce. Świetna walka. Na koniec Stairway to Janice, które aż tak dobre jak walka TT nie była ale jak na tych panów to było bardzo dobrze. Parę fajnych akcji. Tempo jak się możnabyło spdziewać nei był tak dobre jak w Tagach ale za to nadrabiali Hardcore. Stół z drutem kolczastym, drabiny, krzesła i Janice, która niestety nie została użyta. Tak właściwie nie rozumiem dlaczego RVDD wygral jak i tak ma sobie zrobić przerwę więc zamiast wakatować pas mógłby go stracić. Lepiej by to wyglądało. Potem jedyny chyba segment na tej gali. Hogan, RVD i EV 2 ale atka Fortune. Swietny pomysł. Mogliby zrobić wojnę gangów, Fortune jako TNA vs ECW Originals vs WCW Originals. Mogłoby coś z tego wyjść. Trochę przesadzili z krwią u RVD'ego ale to miało pokazać, że Janice to zabójcza broń, która może zakończyć karierę. Impact roxxował. Jedyny co mi się teraz ciska na język to TNA! TNA! TNA! TNA! A Impactowi daje 9,5/10.


  • Posty:  53
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.07.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Impact po prostu nie do opisania. Szkoda tylko, że ratting wyniósł 1.22 na takim ekscytującym show. Pierwsza walka była dobra, nawet bardzo dobra jak na początek gali. Ale nie była lepsza niż na początku roku, chodż panowie dali z siebie bardzo dużo i całość wyszła cudnie. Knockouts (podkreślam bo to nie Divy! Nie mylcie prosze z WWE) pokazały wszystko co mogły tutaj tylko zrobić i dlatego walka wyszła również dobrze co poprzednia. Z pewnością niedługo pokażą nam kim jest tajemnicza Knockouts, fajnie jakby było to w walce, ale raczej w kasku się nie da :8 ... Nie ma żadnego porównania z Divami w WWE, Knockouts odwalają zdecydowanie lepsze show. Od kilku tygodni panie robią wspaniałe widowisko i mam nadzieję, że jeszcze długo tak będą świetnie walczyły. Three Way Match zabardzo mnie nie podekscytował z powodu tak krótkiego czasu. Walka mogła potrwać jeszcze dobre 3 minuty i końcówka powinna być troche lepsza :x ... Hardy zabardzo nic nie pokazał w walce (zupełnie jak John Cena, tylko dzięki fanom), ale naszczęście Moore dał z siebie wszystko i wyszło jak wyszło - bardzo dobrze. Shannon pokazał wspaniałe akcję High Flyerskie, a Jeff może miał ich tylko 5 i to marne. Fajnie było odświeżyć dawne czasy walką dwóch członków OMEGI :t_up: . W walce Tag Teamowej niczego chyba nie zabrakło. Co tydzień te dwa zespoły dawały z siebie wszystko, ale tym razem spisali się na miano najlepszych Tag Teamów ostatniej dekady :thumb: . Zrobili największe show na Impact, ale Main Event też był godny obejrzenia. RVD nie popełniach już takich błędów jak na HardCORE Justice i całość wyszła bardzo dobrze, zresztą tak jak całe show. Było troche hardcoru i również nie zabrakło wspaniałych akcji. Wolał bym, aby to chyba jednak Abyss wygrał i zdobył pas. #1 zasługuje na te miejsce... Na koniec oczywiście było wielkie zakończenie. Hogan rozgrzał publikę, a Fortune zrobiło swoję. Nie zabraklo krewki, ale ta na ciele Roba nie była fajna :t_down: ... Zgadzą się z opinią "najlepsza tygodniówka tego roku", ale po rattingu widać, że ludziska nieznają się. Liczyłem na ratting 1.5, ale co zrobić, milion ludzi - milion różnych decyzji. To była gala godna 10, TNA RLZ!!!! :D

"Najlepiej jest, lepiej nie było, i lepiej nigdy nie będzie." PJC 4EVER!! PJC ROXX!!

http://2.bp.blogspot.com/_wxXUk4l2mnw/SYB3EZ3W2EI/AAAAAAAACjY/FYbo31jN1tg/S1600-R/PJC.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Dustin Rhodes nie jest zainteresowany powrotem do WWE i wskrzeszeniem starego gimmicku Goldust. W odpowiedzi na pytanie fana w mediach społecznościowych Rhodes oświadczył, że najlepszą robotę w karierze odwalił w AEW. Choć bardzo kochał tę postać, gimmick Goldust wyczerpał się i nie prowadził donikąd przed jego odejściem z WWE. „Nope! Nigdy nie dostałem tam podwyżki. Co, chcesz, żebym siedział na ławie i nic nie robił? To już nie ja. Najlepszą robotę w karierze odwaliłem z @AEW. Koch
    • MattDevitto
      Podobają mi się te postery prezentowane przez Stardom czy TJPW - fajne, z pomysłem, a nie kolejny plakat, który wygląda jak coś zrobione w 2 minuty na szybko...
    • KyRenLo
    • CzaQ
      Ten plakat wygląda jakby WWE promowało przemoc domową       A tu znowu szachy - czarne na górze, białe na dole  Jeszcze jebne jak Orton z Knightem zaczną  
    • Grok
      Claudio Castagnoli zmierzy się z dwoma pretendentami podczas swojej następnej obrony CMLL World Heavyweight Championship. CMLL potwierdziło, że Castagnoli obroni tytuł przed Euforia i Akuma w three-way matchu w Arena Mexico w ten piątek wieczorem. Mecz został ustalony po tym, jak obaj odpowiedzieli na open challenge ogłoszony przez Castagnoli. Będzie to piąta obrona Castagnoli od czasu zdobycia CMLL World Heavyweight Championship na Gran Guerrero w listopadzie 2025 roku. Dotychczas gwi
×
×
  • Dodaj nową pozycję...