Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Oceń PPV TNA Victory Road 2010.


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  890
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.03.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jesteśmy już po Victory Road .Teraz zapraszam was do oceniania tejże gali TNA.Proszę o porządne uzasadnienie swojego wyboru.

Zapraszam do ankiety!

Potrwa ona 20 dni.

  • Odpowiedzi 3
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • undertaker124

    1

  • przemo14

    1

  • Zaqu7

    1

  • Kacpios

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  889
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.09.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ogólnie gala była bardzo dobra ale nie tak dobra jak jej poprzedniczka Slammiversaly.No ale od początku.Ultimate X & Submission tutaj myślałem że będzie lepiej.Nie potrzebie moim zdaniem dodawali wygraną przez SS no ale już trudno.Miałem nadzieje że wygra Brian Kendrick jednak muszę jeszcze trochę poczekać.Na Hard Justice będzie go miał.Następnie Three Way.Tutaj szkoda że Team 3D powoli się rozpada.Są legendą Tag Teamową starego ECW.Myślałem że wspomogą Dreamera Ravena Rhino oraz Stevie Richardsa.Pomyliłem się.Ale motyw z tymi wejściami na tłumy fanów uważam już za lekko naciągany.Uważam że ich interwencje zobaczymy dopiero na następnym PPV.Wielka Szkoda.Pojedynek Knockouts przewinąłem.Pierwsza walka tag teamowa.Dobrze że Kazarian i AJ wygrali.Może w końcu będą się dogadywać.Swoją drogą ich początkowe podniecenie z wygranej było przezabawne.Dalej.Steel Cage.Tutaj wiele ciekawych motywów.Była to walka którą chciałem typować na najlepszą jednak musiałem jeszcze trochę poczekać na następne mecze.Krew Skok Hernandez ze szczytu klatki HeadShot w otwierane drzwi.Hernandez przeszedł samego siebie.Challange Match.Tutaj gratulacje dla Nature Boy'a.Staruszek trzyma poziom to trzeba przyznać.Szkoda że przegrał bo odkąd przeszedł do TNA każdy pojedynek bez wyjątku przegrywał.Myślałem że się obudzi jednak On nadal śpi.Kolejny mecz Tag Team Championship.Tutaj nic nie trzeba mówić.Po prostu mistrzostwo na najwyższym poziomie.Gratulacje MCMG.Kurt Angle vs Pope jakoś mi ta walka nie przypadła do gustu nie wiedzieć czemu.Może dlatego że zwycięzca był wiadomy.No i na koniec Main Event.Trochę był nudnawy aczkolwiek segmenty fajne były np.Kennedy oszukiwał każdego bez wyjątku.Widać było że zależało mu na tym tytule.Ale zwycięzca?Rob Van Dam.Kurde nie można było inaczej tego ustawić.Czemu akurat on?Chyba każdemu już się znudził w roli mistrza TNA.Mam nadzieje że na kolejnym PPV Mistrzostwo to straci.

Podsumowując gala była bardzo dobra.Tak jak wspomniałem wcześniej poprzednie PPV było troszkę lepsze.Niespodzianki świetne Akcje TT no i pojedynek Steel Cage mówi sam za siebie.Są to czynniki dzięki którym ta gala była na poziomie.Tyle ode mnie.

 

paparoach.png

 

 

 

18659.png

 

 


  • Posty:  314
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.06.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Gala, jak dla mnie była całkiem dobra, chociaż po pierwszych dwóch walkach zanosiło się na totalną porażkę. Jak sobie pomyśle o tak zmarnowanym Ultimate X to wciąż mnie szlag trafia. Podczas Three Way również nie wydarzyło się prawie nic ciekawego, a pojawienie się czwórki ECW Origins było fajne może za pierwszymi 2 razami. Ale na szczęście walki tag teamowe zrekompensowały słaby początek, to była prawdziwa przyjemność po raz kolejny obejrzeć MCMG w TAKIM starciu. Kurt z Popem również stanęli na wysokości zadania, a i walka w klatce to nie był niewypał, chociaż potencjał tego starcia został wykorzystany może w 30%. ME również nie zawiódł, ale i tak pozostawił ogromny niedosyt. Już nie mówię o samym wyniku, bo ten jest do przeżycia, ale jeśli chodzi o przebieg to było mocno średnio. Zawodnicy mieli potencjał na wykręcenie jednej z lepszych walk roku, a wyszło tak, że nie za bardzo jest coś wartego zapamiętania. Reasumując: było w porządku, ale to nie jest to na co czekaliśmy i mam nadzieję, że nie każą nam czekać na świetne PPV do Bound For Glory...


  • Posty:  895
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.03.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Victory Road 2010, czyli kolejna z rzędu gala PPV TNA, która stała na przyzwoitym poziomie. Opener akurat dość słaby. Jeżeli chodzi o submission match to jeszcze dało się wytrzymać, ale UX? WTF! Była tylko jedna akcja na linach, więc się pytam: po jasną cholerę ustalona taką stypulację jeżeli w ogóle nie była używana? Tylko jest to brudna plama na czystej, wspaniałej historii tego rodzaju matchu. Three Way Dance też nie za specjalny. Niestety w tej walce widzieliśmy prawdopodobnie koniec Teamu 3D. Wielka szkoda. Walki kobiet nie będę opisywał, bo nie ma co. Steel Cage mocno średniawy. Nie przypadł mi do gusty. Jedynie końcówka była dobra i ta desperacja Hernandeza, kiedy wyłamał drzwi, aby wygrać. Co tam dalej. Pierwsza walka z udziałem AJ Stylesa i Kazariana był już znacznie lepszy. Miło się oglądało. No i Ric Flair vs. Jay Lethal. To była wielka niewiadoma przed rozpoczęciem gali. Albo hit, albo shit. I chyba musicie przyznać, że nie było tak tragicznie. Ric jak na 60 lat poruszał się bardzo dobrze. Lethal jakoś go poprowadził i walka wyszła na malutki plus. Oczywiście jak zwykle nie podoba mi się to co robią z legendą Nature Boya, ale cóż, przyzwyczaiłem się do tego. No i trzy najlepsze wali zostawione na deser. Walka o pasy TT była najlepszą walką tego PPV, walka Kurta jak zwykle bardzo dobra. Fatal 4 Way też niezły. Porównując do PPV WWE to ta walka była na pewno lepsza od F4W o pas WWE i nieznacznie lepsza od walki o WHC. Jedynie do czego mogę się doczepić to to, że była za krótka (tylko 15 minut).

Cała gala na 4+. Nie odstawała poziomem od wcześniejszych. Następne PPV TNA zapowiada się jeszcze lepiej.

DEAD MAN WALKING

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • MattDevitto
    • Jeffrey Nero
      Chodzi o to co trzeba zrobić by zdobyć poderwać Cece.
    • -Raven-
      Jakaś podpowiedź?
    • Grishan
      Trochę trzeba było na ten tekst poczekać, ale mam wrażenie, że było warto. Jest po prostu fajny. Hania też jest fajna. "Dziadzio Szakal" też jak najbardziej daje radę. Zastanawiałem się, jak podejdziesz do tego tematu i nie rozczarowałem się: to wszystko po prostu ma ręce i nogi. Ciekawy projekt, bez dwóch zdań. I udany erp.  
    • Bastian
      Konkretny opener na początek NXT. Szkoda tylko, że nie było żadnej stawki, a w ringu mieliśmy gości ze Smackdown w postaci Fraxiom, świeżaka Moreno i Dara, o którym wielu już zapomniało   Great American Bash za kilkanaście dni. Bookerzy postawili na najmocniejsze na ten momenty karty. Tony d'Angelo kontra Naraku u panów i Lola Vice - Kendal Grey u pań. Świeżaki, czyli Rook i Hendrix pójdą na siebie, a co do Kelani Jordan ciekawi mnie, czy prędzej zdobędzie jeszcze jakiś tytuł w NXT czy może
×
×
  • Dodaj nową pozycję...