Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WCE Showtime#2


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  360
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.06.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

9c7fa0921c.png

Rozbrzmiewa theme gali, utwór "Let it Rock" i wybuchają fajerwerki. Publika szaleje.

Mike Tenay: Witamy państwa na dzisiejszej gali Showtime, komentować ją dla państwa będą:

Matt Striker: Matt Striker, oraz:

MT: Mike Tenay. Serdecznie zapraszamy do oglądania drugiej gali WCE Showtime. Dzisiejsza gala zapowiada się świetnie a w Main Evencie zobaczymy Ladder Match.

MS: Zaczynajmy.

Lillian Garcia: Rozpoczynamy WCE-Showtime, w openerze w walce ze stypulacją First Blood zawalczą:

Pochodzący z Cameroon, North Carolina, ważący 236 funtów…Matt Haaaardy!

matt-hardy-en-ecw.gif

Ohhh Yeah….

Lillian Garcia: Oraz pochodzący z Greenwich, Connecticut ważący 255 funtów…Tripleeeeee H!

img8466764.jpg

Zawodnicy zaczęli od zwarcia. Silniejszy Triple H powalił Matta na podłogę i wykonał kilka kopnięć. Matt wstaje i od razu zostaje pchnięty na róg po czym HHH wykonuje Clothesline. Czeka aż przeciwnik wstanie i wymierza High Knee oraz Knee Drop, wykonał DDT. Triple nie czekał długo, od razu założył Figure 4 Leg Lock, jednakże byli blisko lin i Matt Hardy szybko zdołał opanować sytuację. Triple H podniósł Hardego za głowę lecz ten skontrował i wymierzył kilkakrotnie punche w brzuch po czym wykonał Side Effect. Podniósł przeciwnika i wymierzył Russian Leg Sweep. Hardy wszedł na róg i próbował wykonać Moonsault, jednak nie trafił w przeciwnika i z mocnym impetem upadł brzuchem na matę, po czym przez chwilę zwijał się z bólu. Pierwszy na nogi powstał Triple H i wymierzył Bulldog, po czym chciał wykonać Pedigree, jednak Matt skontrował to na DDT.

MS: Pojedynek zapowiada się ciekawie, nie ma pewnego zwycięzcy.

MT: Możliwe, że będziemy świadkami naprawdę świetnej gali.

Matt po tym DDT, wyszedł za ring i wyciągnął łańcuch. Po wejściu na matę założył go na szyję Triple H, i zaczął go dusić. Wydawało się, że Triple zaraz zacznie pluć krwią, zrobił się dosyć blady. Jednak krew nie pojawiła się, więc Matt wyszedł za ring i wziął krzesełko. Położył je pod głową przeciwnika, wyszedł po drugie krzesło i uderzył nim głowę HHH. Matt strasznie zaczął bluzgać, po tym jak nie pojawiła się krew na twarzy oponenta. Zaczął tauntować i wyszedł za ring po schodki. Wszedł z nimi na ring i uderzył nimi Triple H. Miał zamiar wykonać Twist of Fate na schody, jednak Triple nie dał się i wyrzucił Matta na te właśnie metalowe schodki. Wykonał na przeciwniku spear, i zaczął obijać go punchami. Po chwili wyszedł poza matę i wyciągnął mały woreczek.

MS : Oooo w tym woreczku pewnie są pinezki. Będziemy świadkiem krwistego pojedynku.

MT : Czekam na to.

Triple H chciał wysypać zawartość woreczka na ring, jednak Matt Hardy zaskoczył go i wykonał Twist of Fate! Wziął woreczek i wyrzucił go poza ring. Zaczął kopać przeciwnika i uderzał jego głową o schody. Gdy Triple, chciał się obronić został powalony…Jego własnym młoteczkiem! W czasie gdy HHH zwijał się z bólu, Matt zdążył wyciągnąć go z pod ringu. Wyrzucił młotek i wymierzył przeciwnikowi Running Bulldog. Chciał ponownie wykonać Twist of Fate, lecz Triple H wyrzucił go poza ring. Wyszedł po woreczek i nareszcie wysypał jego wnętrze na ring. Uśmiechnął się w stronę Matta, bardzo arogancko jakby chciał powiedzieć: „Już zaraz będziecie świadkami mego zwycięstwa”. Po tym szarmanckim uśmieszku Hunter wyszedł poza ring, aby zaraz na niego wrócić tym razem wraz z Mattem. Wykonał spinebuster ale nie na pinezki, wyraźnie chciał poczekać i wykonać na nie Pedigree.

MS: Walka naprawdę jest bardzo dobra.

MT : Zgrzeszyłbym zaprzeczając twemu twierdzeniu kolego.

Hunter poczekał chwilę aż Matt wstanie i będzie chciał wykonać na nim Pedigree. Doczekał się, Matt nareszcie wstał. Triple H, włożył jego głowę między nogi i szykowało się pedigree. Jednak go nie wykonał. Puścił przeciwnika i wyszedł ponownie za ring. Chciał sięgnąć mikrofon. Wszedł na ring i przemówił:

„ Dzisiaj jesteśmy świadkami najlepszego pojedynku na świecie, w którym wygra jeden jedyny HHH, Triple H!” Po tych słowach uderzył przeciwnika mikrofonem i chciał wykonać Pedigree. Zrobił to! Wykonał Pedigree na pinezki! Ale zaraz.. Na twarzy Matta wciąż nie pojawiła się krew. HHH, wykonał ponownie Spinebuster, tym razem na pinezki, chcąc jeszcze bardziej oszołomić rywala. Założył Sleeper Hold, po trzymaniu go około trzy minuty, puścił i na prawie zemdlałym Hardym, ponownie wykonał Pedigree na pinezki! Tym razem już na twarzy matta, pojawiła się krew.

Lillian Garcia : Oto zwycięzca poprzez pierwszą krew… Tripleeee H!

MT: Można było spodziewać się zwycięstwa Huntera

MS: Sama walka była bardzo dobra.

MT: Muszę się z Tobą zgodzić.

(Na hali rozbrzmiewa theme Zizu Middoux’a.)

Lillian Garcia : Proszę przywitać wchodzącego właśnie na ring…Zizu Middoux’a!

2le0k7.png

Mike Tenay: ooo, nieznana mi twarz, pojawiła się u nas w federacji!

Matt Striker: Wiem kto to jest, pyszałkowaty gówniarz..

MT: Jestem ciekaw tej postaci.

MS: Wykonuje świetne SSP.

ZM: Hohohohoho! Witamy nowego mistrza! Widzicie. Do federacji przybył ktoś o najwyższym potencjale, z najlepszymi finisherami. Człowiek wysportowany lepiej niż ktokolwiek. Przybył tu ten, który ma za sobą wiele sukcesów w WWP. Domyślacie się o kim mówię? Tak! Przybył to Zizou Middoux! Największa gwiazda wszechczasów. Jestem najlepszy, jednak nie robi to już na mnie największego wrażenia, gdyż zupełnie się do tego przyzwyczaiłem. Bycie cool, jest dla mnie tak zwyczajną czynnością jak oddychanie, czy wykonywanie Depression na moich przeciwnikach. W mojej ukochanej ojczyźnie… W mojej najlepszej trójkolorowej Francji nie traktuje się poważnie ludzi takich jak John Cena czy CM Punk, o ludziach pokroju Stone Colda i The Rocka nie wspominając. A więc, przybyłem tutaj po jedno. Przybyłem aby walczyć, zwyciężać, zdobywać! Chcę zdobyć to co się da, od pasu Midcard po pas WCE Championa! Wiem, nie musicie mi mówić że jestem Świetny. (Francuz uśmiecha się arogancko). Tacy ludzie jak The Ro…

(Na hali rozbrzmiewa Theme The Rocka).

If you Smelll......

z46842283.jpg

MT: Holly Shit, co Rock tutaj robi?

MS: Na pewno nie przyszedł tutaj bez powodu.

Może skopie dupe temu, zarozumiałemu gówniarzowi.

MT: Weź się ogarnij. Zizou jest dwa razy taki jak Rock.

MS: A ja jestem księdzem.

MT: Nie wiedziałem.

The Rock: Czekaj sekundę. Kim ty do cholery jesteś? Nikt tutaj o Tobie nie słyszał a ty wydurniasz się jakbyś był niewiadomo kim? Jesteś zwykłym tchórzem, zamiast zadebiutować wcześniej w federacji, masz zamiar zrobić to teraz? Mogę skopać Ci dupsko, na życzenie. Dopłacasz pięć dolców i masz Rockbottom’a gratis.

(Publiczność się śmieje)

Zizou: Otóż drogi Rocku, jestem wspaniałym zawodnikiem. Przybywszy z WWP, mam zamiar osiągnąć więcej niż tam. Wtedy dominując całą federację po konflikcie z Steel’em, miałem zamiar skończyć już tamtą przygodę. Dominowanie zaczęło mi się nudzić. A tutaj? Tutaj mam nowe pasy do zdobycia, nie odejdę stąd bez nich.

The Rock: To odchodź już teraz bo to ja jestem tu najlepszy!

Mam Ci coś jeszcze do powiedzenia zarozumialcu..

IF YOU SMELLLLLLLl!

MT: Zaraz, Tak jest! Zizou atakuje Rocka!

MS: No nie, ale kopnął go tylko w brzuch Rock zaraz się podniesie.

Zizou podnosi The Rocka i chce wykonać Depression, ale Rock kontruje i wynosi go na RockBottom! Jednak Zizou kontruje i wykonuje swój finisher. Obraca Rocka na plecy, bierze mikrofon i krzyczy mu do uszu.

IF YOU SMELLLLLLLLL…. WHAT ZIZOU IS GREAT!

Po tych słowach wchodzi na narożnik i wykonuje Shooting Star Press, po czym schodzi z ringu z uśmiechem na twarzy.

MT: Wspaniała akcja!

MS: Która?

MT: SSP nie.. Depression jednak nie! Cholipka, sam nie wiem! Obie były wspaniałe!

MS: Nie podniecaj się tak…

Mike Tenay: Teraz czeka nas jedna z najlepiej zapowiadających się walk wieczoru.

Matt Striker: Tak jest, zaraz zobaczymy w ringu Edge’a oraz Sheamus’a.

MT: Mam nadzieję, że nie zawiodę się na walce, wiążę z nią spore oczekiwania.

MS: Owszem, Edge jest bardzo sprytny i lubi wykorzystywać nieuwagę sędziów, natomiast Sheamus z miłą chęcią wykorzysta nieuwagę Edga.

MT: Czekamy na ogromne widowisko.

Lilian Garcia: Teraz czeka nas następna walka...Pierwszy na ring wychodzi ważący 280 funtów...Pochodzący z Dublina w Irlandii...Sheamus!

(It's a shame'full face...)

sheamus.JPG

Lilian Garcia: Następny wchodzi ważący 240 funtów...Pochodzący z Toronto w Kanadzie...Rated R Superstar...EDGE!

(You think, you know me...)

edge.jpg

Zawodnicy zaczęli od zwarcia, jednak silniejszy okazał się być Sheamus. Wykonał Irish Wip i Clothesline. Edge wstaje, i nadziewa się na spear. Leżący Rated R, otrzymuje serię punchy po czym Sheamus naskakuje na jego nogi kilkakroć. Celtic Warrior wykonuje Scoop Slam i spada na przeciwnika łokciem, podnosi go za głowę i uderza łokciem. Mamy irish wip, próba Clothesline, jednak Edge wykonuje unik i Big Boot. Łapie Sheamusa za brzuch i wyrzuca w górę. Wykonuje enzuiguri i próbuje pinu lecz do dwóch. Podnosi przeciwnika i wymierza Belly to Belly Suplex po czym kopie go w głowę. Oszołomiony Sheamus podnosi się ale mimo oszołomienia, wykonuje Roll-Up na Edgu! Pin…1…2… Kick Out! Sheamus uderza Edga pięściami i idzie z nim do rogu, wchodzi na róg razem z oponentem i mamy Superplex!

MS: Ałćććć, superplex to potężna akcja!

MT: Faktycznie plecy bardzo bolą po wykonaniu tej akcji, początek walki zapowiada się dobrze.

MS: Mam nadzieję że będzie dobra do końca.

Po reklamach, Edge jest już poza ringiem, wykonuje Irish Wip w stronę schodków. Sheamus cierpi, lecz po chwili zdołał wturlać się na ring. Mamy wymianę punchów. Edge wykonuje Clothesline, po czym wymierza Spear! Podnosi przeciwnika i mamy Edgecucion! Będzie pin, 1..2… Nie ma. Sheamus ledwo co wstaje ale uderza przeciwnika punchem i wykonuje Irish Wip w róg i rzuca się na przeciwnikiem Crossbody. Po chwili wykonuje War Sword, i Short-Arm Clothesline. Przypina, jednak tylko do dwóch. Oboje wstają i naraz pokładają się clotheslinem. Pierwszy wstaje Sheamus czeka, aż Edge powstanie i wykonuje Bicycle Kick!

MT: Bardzo mocna akcja, taki kopniak to ogromny ból. Sheamus będzie pewnie próbował teraz przypiąć Edge’a.

MS: Pewnie tak się stanie, a jeśli nie będzie przypinał to pewnie będziemy świadkami Crucifix Powerbomb.

Sheamus podnosi nogę rywala, i sędzia zaczyna liczyć, jednak Celtic Warrior, uzyskuje jedynie Two Count. Podnosi przeciwnika i wykonuje Reverse DDT, a po chwili zakłada Sleeper Hold. Edge nie ma już siły aby wyjść cało z tego ciosu. Jednak nie odklepuje, Sheamus puszcza przeciwnika i robi wyniesienie na Celtic Cross. Edge próbuje uniknąć tego ciosu i udaje mu się. Po tym od razu wykonuje Edge’O’matic. Mamy przypinanie, 1…2…. Nie ma. Sheamus ledwo co zdołał wybić się ręką z pod Edga, który teraz rozpacza, aczkolwiek od razu idzie w róg i będzie szykował się na Spear. Jednak najpierw zdejmuje poduszkę z trzeciej liny. Wykonuje Spear! Teraz chwyta głowę Sheamusa i uderza jego głową o ten właśnie róg. Na twarzy Celtic Warriora pojawiła się mała plamka krwi. Sheamus upada, a Edge wykorzystuje moment nieuwagi sędziego, który opatruje przeciwnika i strasznie mocno zaczyna obijać krwawiące miejsce. Sędzia grozi dyskwalifikacją, Edge w tym momencie przestaje, bić oponenta i wchodzi na trzecią linę. Wykonuje Moonsault.

MT: Dziwne, że Edge po takim obijaniu Sheamus jeszcze nie chce go przypinać.

MS: Właściwie się z Tobą zgadzam, pewnie już dawno uzyskałby PinFall.

MT: Pewnie, jak to Edge coś knuje.

Edge wstaje, ale z zaskoczenia dostaje Roll-Up! 1…2… Nie ma, Sheamus wstaje a Edge zakłada Edgecator, Sheamus niemalże od razu zaczął klepać o matę!

MS: Tak myślałem, że to Edge wygra.

MT: Jak na opener bardzo przyzwoita walka. Gratulacje dla Edga, a co do Sheamusa. No cóż, nie zawsze się wygrywa.

MS: Nie zapominaj że Sheamus to młody, rządny krwi zawodnik, jeszcze może pokazać kły i zemścić się na Edgu.

MT: Oczywiście, ależ tak. Siły mu nie brakuje, tylko szkoda że jest tak mało zwinny.

(Na titantronie wyświetla się promo Main Eventu.)

Tenay: Czas na kolejną walkę! Będzie to spotkanie Kofiego Kingstona z Cody’m Rhodesem! Kto wygra? Nie wiadomo, wiemy jednak, że będzie ciekawie!

Striker: Żaden z tej dwójki nie jest dobry, cóż...

S.O.S...

Garcia: Czas na kolejną walkę! Będzie to 1 vs 1 Single Match! Najpierw, pochodzący z Ghana, West Africa, ważący 221 funtów, Kofi Kingston!

kofi-kingston.jpg

It’s a new day...

cody_rhodes142_feature.jpg

Garcia: A jego przeciwnikiem będzie, pochodzący z Charlotte, North Carolina, ważący 223 funty, Cody Rhodes!

Tenay: A więc czas zacząć!

Striker: Zobaczmy, co pokażą te ciamajdy.

Wrestlerzy okrążają się i gwałtownie łapią w klincz. Równa walka, żaden nie może zepchnąć drugiego. Ostatecznie próbę sił wygrywa Rhodes, który serwuje rywalowi Irish Whip na liny, a potem częstuje go Clothesline’m Ghańczyk szybko się podnosi i zwinnie unika kolejnego uderzenia. Serwuje dropkick w plecy zdezorientowanego rywala.

Tenay: Rhodes powinien bardziej uważać.

Striker: Tak samo jak jego matka, gdy upuściła go w dzieciństwie na głowę.

Kofi przechodzi do pinu, jednak jego rywal odkopuje jeszcze przed pierwszym uderzeniem sędziego w matę. Kingston zakłada Cody’emu headlocka, ten jednak kontruje to w Irish Whip. Kofi unika clothesline’a Rhodesa. Cody jednak wyciągnął wnioski z poprzedniego błędu i odruchowo uderzył w tył. Trafił Kofiego w głowę. ten oparł się na linach. Rhodes odbija się od przeciwległych lin i serwuje dropkcik rywalowi, który wypada z ringu!

Tenay: No proszę! Cody wyciągnął wnioski i teraz zyskał przewagę.

Striker: Dałbym sobie odciać rękę, że wygrałbym z każdym z nich.

Tenay: Chcesz zostać bez ręki?

Cody Rhodes wchodzi na apron. Moonsault na leżącego Kofiego! Sędzia doliczył do dwóch. Młody Rhodes podnosi rywala i wrzuca go na ring, samemu na niego wchodząc. Przeciąga Ghańczyka na środek ringu i zaczyna pinować: 1... 2... Kick Out! Kingston odzyskuje świadomość, i gdy jego rywal chce go podnieść, ten serwuj mu roll upa! 1... 2... 3! Nie! W ostatniej sekundzie!

Tenay: Co za nearfall! Było blisko, Rhodes naprawdę musi uważać!

Striker: Żadnej techniki. Spójrz na ramę, na ułożenia stóp podczas biegu...

Tenay: <niskim głosem> Oddajmy głos Wodeckiemu... To nie Konkurs Tańca, Matt.

Kingston zyskuje spory pop, który dodaje mu sił. Powala rywala clothesline’m. Kolejny. I jeszcze jeden. Cody w końcu unika uderzenia rywala i serwuje mu Inverted DDT. Pin: 1... Kick Out. Rhodes wchodzi na narożnik. Kofi się podnosi, Cody na niego skacze... Dropkick by Kingston! Przejście do pinu: 1... 2... Kick Out!

Tenay: Brawo Kofi!

Striker: Ssij dalej!

Kofi wyraźnie zyskuje przewagę, odbija się od lin, staje przed leżącym przeciwnikiem, tauntuje... Boom Boom Leg Drop! Po tym ciosie Ghańczyk idzie w stronę narożnika, czeka aż oponent wstanie, gdy tak się dzieje... Trouble in Paradise! Nie! Rhodes unika! Chwyta odwróconego tyłem do Kofiego Kingstona... CrossRhodes! Rhodes podnosi rywala... Cody DDT! To nie koniec! Młody Rhodes wchodzi na narożnik... Moonsault! To musi być koniec! 1!2!3!

Tenay: Rhodes wygrywa! Co za miazga, Kingston nie miał szans, by cokolwiek zrobić, pod koniec... Aj, aj, aj.

Mike Tenay: Nadszedł czas na…

Matt Striker: Peep Show!

MT: Domyślasz się już kto będzie dzisiejszym gościem Christiana?

MS: Mam pewne odczucie że dzisiaj zagości tutaj Stone Cold, jednakże nie jestem pewien.

MT: Zaraz się tego dowiemy.

If you close your eyes...

cage_2007_feature.jpg

Christian: Witam was, Peeps młodsi, peeps starsi. Peeps w każdym wieku! Witam na waszym show, witam na Peep show! Macie przed sobą Mistrza Przemowy! Przejdźmy do rzeczy. Teraz tak sobie przypominam sytuację z przed dwóch tygodni. Odebrałem zwycięstwo Cenie. Teraz poinformuję moich peeps, że właśnie to John Cena, będzie moim dzisiejszym gościem!

Word life...

john-cena-wallpapers-141.jpg

Christian: Witam John, mamy teraz okazję abyśmy porozmawiali w cztery oczy o tym co stało się właśnie to dwa tygodnie temu. Jak myślisz dlaczego wbiegłem, po to aby odebrać Ci zwycięstwo?

John: Wiesz Christian, nie przyszedłem tutaj aby gadać o jakichś pierdołach które zdarzyły się wtedy i wtedy. To było i nie wrócimy czasu. Do twojego beznadziejnego show przybyłem tylko z dwóch powodów. Pierwszym jest chęć zemsty, a drugim możliwość zemszczenia się dziś!

Christian: Cena… Ale przecież każdą sprawę można załatwić pokojowo. Mimo że moi peeps pewnie chcieliby zobaczyć mnie w akcji już teraz, polecę im poczekać jeszcze chwilę kiedy to będę mógł Cię pokonać w meczu bez dyskwalifikacji. Wtedy to moi ludzie, moi peeps, będą w stanie pomóc mi owacjami, będą w stanie obrzucić się bluzgami i krytyką.

John: Mam gdzieś twoich ludzi, ja ludzi mieć nie muszę. Poradzę Sobie sam, jestem indywidualistą ale spełniam samego siebie w każdym detalu i nie potrzebne mi dziesięcioletnie bachory do pomocy! Nikt nie musi mi kibicować, poradzę sobie sam. Dzisiejszą walką odzwierciedlę zdarzenia z przed dwóch tygodni, nie pozwolę Ci odebrać mojego zwycięstwa.

Christian: Mylisz się John, z dzisiejszego pojedynku ja wyjdę zwycięsko. Nie obchodzi mnie kim jesteś, kim byłeś i kim będziesz. Również nie obchodzi mnie czy masz zamiar wygrać czy takiego zamiaru nie masz. Twoje gadanie jest dla mnie zupełnie nie zrozumiałe, dzisiaj odbywa się moje Show, moje Peep Show, które za każdym razem podbudowuje mnie do dalszego działania, dalsze działanie nastąpi…

John: Stop! Powiem Ci Christian, możesz być ode mnie lepszy, możesz być zwinniejszy, sprytniejszy i pod każdym względem możesz być lepszy, jednak gdy teraz siedzisz tutaj, naprzeciw mnie, jesteś przestraszony. Z dzisiejszego pojedynku nie wyjdziesz cało, ba. Nie wyjdziesz żywy. Nie pozwolę Ci na to. Po prostu Cię nie cierpie, i to jak bardzo Cię nie cierpię mogę udowodnić właśnie teraz!

MT: Ależ, John jest zdesperowany, widać że w każdej chwili mógłby zawalczyć z Christianem, i nie bałby się go.

MS: Teraz panowie napędzili mi wielkiego apetytu przed dzisiejszą walką.

MT: Szykujmy się to już niedługo, jednakże oni wciąż są na ringu. Peep Show się jeszcze nie skończyło.

Christian: Możesz być tak pewny siebie, że aż szok. Możesz być do końca pewny że pokonasz mnie tu i teraz. Ale ja jednak teraz z Tobą nie zawalczę. Nie odbiorę smaczku na późniejszą walkę moim fanom. Oni wolą widzieć mni w pełnej akcji, w pełnej gotowiści także długo to już nie potrwa, Peeps zapewniam was że to co czeka dziś Cenę, zobaczycie na żywo. Cenę czeka istne piekło.

(Cena arogancko się uśmiecha.)

John Cena biegnie w stronę Christiana i wykonuje Clothesline, czeka na to aż oponent się podniesie, i nastał właśnie ten moment. John wykonuje Attitude Adjustment po czym schodzi z ringu.

MT: No, no. Dzisiejsze Peep Show dostarczyło nam wiele emocji.

MS: Zupełnie się zgadzam, te Show możemy zaliczyć do udanych, teraz tylko czekać na walkę!

Mike Tenay: Teraz czeka nas walka w bardzo ciekawej stypulacji..

Matt Striker: Otóż to, AJ Styles oraz Jeff Hardy będą mieli okazję walczyć w…

MT: Good Housekeeping Matchu. Ciekawe czy ktoś tutaj na widowni wie na czym to polega?

MS: Oj nie wydaje mi się.

MT: Stypulacja ta różni się tylko jednym od meczy No DQ, tj. w tej walce chodzi o to aby bić się przedmiotami kuchennymi!

MS: Czekają nas wielkie emocje, wyobrażasz sobie Jeffa z patelnią w ręku?

MT: Hahaha, zobaczymy jak to wyjdzie.

Lillian Garcia: Teraz czeka nas walka w stypulacji Good Housekeeping... Walka ta polega na tym aby bić się przedmiotami kuchennymi. Pierwszy na ring wchodzi ważący 215 funtów, pochodzący z Cameroon, North Carolina...Jeeeeeff Hardyyy!

(Modest to the top...)

Jeff-Hardy-jeff-hardy-1295325-266-377.jpg

Lillian Garcia: Drugi na ring wchodzi, ważący również 215 funtów.. Pochodzący z Atlanty, Georgia... The Phenomenal...AJ Styles!

(Get Ready to fly...)

normal_ajstyles77.jpg

Zaczęli od zwarcia, silniejszy okazał się być AJ Styles, który wywrócił Jeffa. Wyszedł od razu za ring i z pod niego wyciągnął Garnek. Wchodzi na ring, i zakłada go przeciwnikowi na głowę po czym wyjmuje z kieszeni dość dużą łyżkę i uderza nią w garnek, ogłuszony Hardy upada na matę po czym otrzymuje Elbow Drop od AJ’a. Próba przypięcia jednak oponent od razu wybija się po czym AJ podchodzi do sędzi aby podyskutować Jeff w tym czasie zdąża wyciągnąć z pod ringu patelnię i z ogromnym impetem uderzyć nią Stylesa w tył głowy a później dwukrotnie powtórzyć tą czynność tylko że w plecy.

MS: Haha, ta walka jest świetna już na początku. Taka walka na przedmioty kuchenne to wielka frajda!

MT: Szkoda, że tylko dla nas jest to frajdą, nie chcielibyśmy przecież oberwać taką patelnią.

Po krótkiej przerwie na reklamy zawodnicy są już poza ringiem, gdzie AJ atakuje przeciwnika schodkami, po czym wyrywa jednemu z fanów plastikowy pas i uderza nim przeciwnika, pasa jednak młodemu fanowi nie oddaje tylko wyrzuca go w stronę ringu. Hardy leży poza ringiem, AJ wchodzi na ring i po chwili na róg. Mamy Shooting Star Press!

MS: Hoho, ale mocno się wybił. Był bardzo wysoko nad podłogą i spadł bardzo silnie na Jeffa!

MT: Bardzo dobra akcja.

Oboje wstali, już bardzo zmęczeni wymieniają między sobą kilka punchy. Pierwszy ochłania Jeff Hardy, który szybciej zaczyna obijać przeciwnika i uderza nim w schodki. Z pod ringu Jeff wyciąga czajnik i uderza nim AJ’a. Wrzuca go na ring i zaczyna odliczanie.. 1..2.. nie ma. AJ Styles, bardzo zmęczony ledwo zdążył się wybić z pod Jeffa. Hardy wchodzi na róg, będzie chciał wykonać Swanton Bomb! Jednak rezygnuje z wejścia na róg, i wykonuje Twist of Fate! Będzie pinował. 1..2..2,5. nie ma!

MS: Ależ kick-out!

MT: Racja, AJ wybił się w ostatniej chwili.

Jeff Hardy wychodzi poza ring i wyciąga z pod niego mikser! Podchodzi do AJ’a i wkłada jego twarz do miksera! Włącza.. i AJ cały zakrwawiony wyciąga głowę z miksera! Mata jest we krwi, Jeff wchodzi na róg i wykonuje Swanton Bomb, nie trafia! AJ się odsuwa i zakłada Muta Lock. Jeff, chce już odklepywać…Podnosi rękę, ale.. Ręką tą uderza kilkakroć przeciwnika, który wreszcie decyduje się puścić, ten Submission. Uderza przeciwnika patelnią, i gdy ten wreszcie upada, AJ decyduje się dobijać jeszcze Jeff’a tą patelnią. Na jego twarzy pojawiła się krew, która cieknie mu po ramionach. Upada na matę, po czym AJ podnosi go i wykonuje Styles Clash!

MS: Jego finisher jest naprawdę imponujący!

MT: Styles Clash to faktycznie bardzo fajny cios.

MS: Chciałbym zobaczyć jeszcze Swanton Bomb i Whisper In the Wind.

MT: Jeszcze możemy je ujrzeć, poczekajmy.

AJ schodzi z ringu, i podchodzi do spikerki, zabiera jej krzesło i wchodzi wraz z nim na ring. Uderza nim Jeff’a który leży na macie. The Phenomenal, ponownie wychodzi za ring i wyciąga talerz. Wchodzi na matę i rozbija talerz na głowie Hardego! Styles próbuje wejść na ring, jednak w tym czasie Jeff Hardy wstaje na nogi i chwyta AJ’a od za plecy, i wykonuje Throwback! AJ wstaje i wykonuje Irish Wip w róg, ale mamy Whisper on the Wind! Jeff teraz wykonuje Reverse Twist of Fate, wychodzi za ring i wyciąga miskę stalową. Wkłada ją na głowę leżącego AJ’a i wykonuje Leg Drop na głowę! Opiera Styles’a na rogu i mamy Poetry In Motion. Jeff przypina 1…2… Nie ma. Po chwili Jeff czeka aż AJ wstanie, i wykonuje Crossbody, po czym wchodzi na róg i wyskakuje na Swanton Bomb, AJ jednak robi unik i uderza przeciwnika Enzuiguri, i DDT.

MS: Ooo, pojawiło się sporo krwi w tej walce.

MT: Skoro otrzymała taką stypulację, nie mogli pozwolić sobie na czyste zagrywki.

MS: No tak, ale jednak krwi zobaczyliśmy dużo.

MT: Nie zaprzeczam.

Ponownie mieliśmy przerwę na reklamę, Jeff zdążył przez ten czas założyć Headlock. Trzymał go około półtorej minuty, ale puścił widząc że AJ próbuje się uwolnić. Wykonuje Dropkick i przypina, jednak nie udaje mu się uzyskać liczenia do trzech. Wychodzi poza ring i ponownie wyjmuje z pod niego patelnię. Wchodzi na ring, uderza przeciwnika tym przedmiotem kuchennym, i wykonuje Twist of Fate. Z nadzieją, że teraz uda mu się uzyskać Pinfall, wchodzi na róg i wykonuje Swanton Bomb. Mamy liczenie…1…2…3.

Garcia: Oto zwycięzca, Jeff Hardy!

MS: Można się było spodziewać jego zwycięstwa, prezentował bardzo dobry wrestling.

MT: Faktycznie, ogólnie walka mogła się podobać. Pojawił się tak zwany Hardcore, i Blood, blood!

MS: Heh, walka zasługuje na uznanie.

Tenay: I przechodzimy do Main Eventu! Będzie to Ladder Match pomiędzy Sheltonem Benjaminem i Randy Ortonem! Będzie ciekawie, to jest pewne!

Striker: Trzymam całym ciałem stronę murzyna. Choć jest czarny, jest genialny.

Tenay: Zakrawasz na rasistę...

Ain't no stopping me now!

14.jpg

Garcia: Czas na Main Event! Będzie to 1 vs 1 Ladder Match! Najpierw, pochodzący z Orangeburg, South Carolina, ważący 248 funtów, w towarzystkie The New World?s Vision, The Gold Standard, Shelton Benjamin!

Benjamin w towarzystwie kolegów ze stajni zostaje powitany ogromnym heatem generowanym przez publikę. Ktoś z trybun rzucił zielonymi, migoczącymi pałeczkami w członków Nowej Wizji Świata, acz ta mordercza broń nie dosięgła celu ? wylądowała na głowie starszej kobiety, która dostała zawału. Nie przeżyła.

I hear voices in my head...

[centerWWE-RAW-Randy-Orton_1839026.jpg

Garcia: I jego przeciwnik, pochodzący z St.Louis, Missouri, ważący 245 funtów, Randy Orton!

Randy wchodząc na ring również dostał heat, acz o wiele mniejszy aniżeli jego przeciwnik. Ba, gdzieniegdzie dało się słyszeć chanty ?Randy! RKO! Randy!?

Tenay: Main Event czas zacząć! Ring the bell!

Morrison, Miz i Kennedy stoją poza ringiem, dopingując ich partnera. Benjamin wskazuje ręką w górę ? wisi tam walizka, którą zawodnicy muszą zdjąć, by wygrać. Orton mówi, że to on wygra. Benjamin łapie się w klincz wraz z Randy?m ? wyrównana próba sił, żaden nie potrafi zepchnąć drugiego. Ostatecznie próbę sił wygrywa Benjamin, który spycha przeciwnika w narożnik. Tam uderza go kilka razy w głowę.

Tenay: Przypominam, tutaj NIE MA dyskfalifikacji. Można używać wszystkiego.

Striker: A to znaczy, że Benjaminowi moze pomóc NWV!

The Gold Standard oddala się od rywala, by po chwili zaszarżować na niego big bootem. The Viper jednak wykazuje się refleksem i Benjamin utyka w narożniku. Orton wykorzystuje położenie przeciwnika, serwując mu Neckbreaker! Po tym ciosie szybko wybiega z ringu po drabinę i rozstawia ją na środku ringu. Żaden z członków NWV nie kwapił się, by do niego podbiec.

Tenay: Póki co obserwujemy czystą, chyba, walkę.

Striker: Ale gdy do akcji wkroczy reszta NWV, zamieni się to w 'mecz do jednej bramki'.

Randy nie zamierzał póki co wchodzić na drabinę - podniósł Benjamina i założył mu headlocka. Po kilkunastu sekundach The Gold Standard wyrwał się z tego jakże morderczego uścisku i wybiegł z ringu ? szybko podbiegł w stronę trybun i zabrał leżące krzesło. Jeden z fanów pokazał serdecznie środkowy palec Sheltonowi ? Benjamin splunął w twarz facetowi.

Randy wyraźnie nie zamierzał wychodzić poza ring - wiedział, że to będzie równoznaczne z porażką.

Striker: Spójrz tylko! Orton używa umysłu! Nie wychodzi za ring!

Tenay: Co w tym dziwnego?

Striker: Zawsze sądziłem, że Randy odziedziczył po ojcu i dziadzie głupotę.

Benjamin wślizgnął się na ring z krzesłem w dłoni. Natychmiast został zaatakowany kopniakami przez Ortona ? The Legend Killer zabrał oponentowi krzesło i zaczął go nim okładać. The Gold Standard boleśnie odczuwał każde uderzenie. Wtem na ring wbiega Mr. Kennedy! Orton go nie widzi, jest zbyt zajęty znęcaniem się nad oponentem. Mr. Kamikaze funduje Randy?emu Low Blow! Po tym szlachetnym, prawym i uczciwym ciosie podbiega do partnera ze stajni i pomaga mu wstać. Po chwili schodzi na ring i pokazuje publice gest Kozakiewicza.

Tenay: Dranie pełną gębą! Orton nie będzie miał lekko.

Striker: Jak każdy, kto stanie geniuszom na drodze.

Benjamin ocknął się,jego rywal też. Drabina nadal stoi na środku ringu. Zawodnicy łapią się w klincz ? chwilę nieuwagi rywala wykorzystuje Orton, który spycha go na drabinę. Tam funduje mu dropkick! Shelton łapie się za plecy i krzyczy z bólu Randy tauntuje, rozszerzając nonszalancko ręce. Publika odpowiada na to gwizdami..

The Viper podnosi rywala... RKO!

Tenay: Randy zyskuje przewagę! Pytanie jak zareaguje na ten cios reszta NWV?

Striker: A jak powinna? Jestem zmęczony.

John Morrison wbiega na ring, pragnąć powstrzymać Ortona. RKO na Morrisonie! I następne na Mizie, który również pojawił się na ringu! Jedynie Kennedy nie wszedł do kwadratowego pierścienia. Randy z szyderczym uśmiechem zaprasza go na ring, acz Ken tylko się umiecha. Po chwili Mr. Kamikaze wskazuje ręką na Ortona. Randy się odwraca... PAYDIRT! PAYDIRT! Benjamin niesamowicie szybko wstał!

Tenay: Paydirt! Co za zwrot akcji! Benjamin ma szansę na zwycięstwo!

Striker: I wygra to, zapowiadam ci!

Benjamin szybko zaczyna wspinać się na drabinę. Obserwując przy okazji, czy jego rywal wciąż leży. Jest już na samej górze, zaczyna zdejmować walizkę, ale Randy, który wstał, zaczyna szarpać go za nogę! Shelton próbuje się uratować ? Randy puszcza nogę rywala, ale zaczyna wspinać się na drabinę po drugiej stronie! Jest już na górze. Zawodnicy zaczynają okładać się najwzajem ? tymczasem Morison i Miz powoli turlają się poza ring. Tymczasem Randy na drabinie zyskuje przewagę. Łapie rywala... SUPLEX Z DRABINY POZA RING!

Tenay: Oh my god! Spójrz, jak Benjamin cierpi! O mój boże!

Striker: Holy shit!

Orton nie spoczywa na laurach i szybko ponownie wspina się na drabinę. Zaczyna zdejmować walizkę... Mr. Kennedy w ringu! Przechyla drabinę! Orton spada! Nie! Ląduje na linach i odpycha się, wracając do pierwotnego położenia! Mr. Kamikaze zdenerwowany wchodzi na drabinę, tymczasem Morrison i Miz pomagają wstać Benjaminowi. Kennedy bije Ortona, choć Randy też uderza Kena. Kennedy mocno uderzył The Vipera w brzuch, ten teraz jest dziwnie zamroczony... Kennedy spycha go z drabiny! Sam też z niej schodzi, bo formalnie nie jest uczestnikiem walki. Wychodzi poza ring, do Morrisona i Miza.

Tenay: Walka się rozkręca, jest ciekawie!

Striker: Orton jednak coś umie...

Benjamin powoli wchodzi na ring. Zaczyna kopać Ortona, po czym kładzie go na plecy i przesuwa w okolice narożnika, samemu na niego wchodząc. 450° splash! Shades of OVW!

Shelton podnosi rywala... Eye Poke by Orton! RKO! Co za nagła zmiana akcji! Orton nie wie, co zrobić ? szybko wybiega z ringu, szukając jakiegoś przedmiotu. Ortona i resztę NWV dzielił ring, a że The Viper był skulony, nie był widoczny. W momencie, gdy wychodził za ring, Kennedy opowiadał dowcip o blondynce kolegom ze stajni. Orton wyciąga z ringu stół i wbiega na ring. Opiera go o narożnik i odwraca się w stronę Benjamina. Ten powoli wstaje. Randy pomaga mu w tej czynności i serwuje mu Irish Whip na stół. Tam, funduje mu dropkick, acz nieudany, gdyż Shelton zdołał uskoczyć przed uderzeniem. The Gold Standard zaczyna kopać oponenta po całym ciele po czym wchodzi na narożnik. Czeka, aż Orton wstanie. Tak się dzieje. Missile Dropkick by Benjamin! NIE! Orton kontruje to w RKO! Kennedy natychmiast wbiega na ring.... RKO! Morrison z krzesłem wbiega z drugiej strony i atakuje zdezorientowanego Ortona!

Striker: I to jest geniusz NWV!

Shaman of Sexy podnosi Randy'ego... The Moonglight Drive! Na ring wbiega Mike Mizanin, który również podnosi The Vipera... Reality Check! Po kilku sekundach na ringu tylko Benjamin i Orton, obaj leżą. Pierwszy podnosi się jednak The Gold Standard, który powoli idzie w stronę drabiny. Wspina się na nią, jest coraz wyżej, ale poślizguje się i spada!

Kennedy głośno klnie, czym doprowadza do szewskiej pasji stojącego obok za trybunami młodzika. Kilka minut leżenia w ringu. Orton zaczyna się podnosić, i niespodziewanie dostaje cheer publiki. Randy wchodzi na drabinę i zaczyna zdejmować walizkę. Jednak, trzęsą mu się ręce i nie może rozwiązać sznurka. Próbuje go więc rozerwać. Jest coraz bliżej, ale na ring wbiega Kennedy, który zaczyna szarpać Randy'ego za nogę! The Legend Killer zyskuje siły - zeskakuje z drabiny i robi Irish Whip Kennedy'emu w narożni, o który oparty jest stół. Spear by Orton! Stół się łamie!

Striker: Złamany stół! Hardkor! Hardkor!

Na ring wbiega Morrison. Eye Poke by Orton i RKO! Miz w kwadratowym pierścieniu, biegnie z okrzykiem na Ortona, i po chwili dostaje RKO! Orton wyraźnie góruje! Zaczyna wspinać się na drabinę, nie widząc, że Benjamin wstaje. Shelton skrada się za Ortona, który jest już na najwyższym szczeblu drabiny. The Gold Standard zaczyna wspinać się na drabinę, z tej samej strony, na której jest Randy. Benjamn szybko łapie Ortona w pasie... GERMAN SUPLEX Z DRABINY ZA RING! To musi być to! Shelton szybko wbiega na drabinę, acz tutaj pokazuje się jego zmęczenie... Ale co to! Kennedy wstaje i podchodzi do drabiny. Krzyczy do Benjamina 'Just go for it, Shelton!' i wchodzi na narożnik. Kenton bomb na Ortonie! Teraz wstaje Morrison, też wyraźnie zmęczony. Utykając, dołącza to swojego partnera, tj. Kennedy?ego i zaczyna okładać Ortona. Najwidoczniej NWV postanawia przytrzymać Ortona, nie dopuszczając do jego zwycięstwa! Benjamin zaczyna ściągać walizkę. Czy mu się uda? Jest coraz bliżej... TAK! BENJAMIN ZDJĄŁ WALIZKĘ! MAMY ZWYCIĘZCĘ!

Garcia: A oto zwycięzca, Shelton Benjamin!

Tenay: Co za wspaniały mecz! Wygrywa Benjamin, przy DUŻEJ pomocy NWV!

Striker: Told ya, son. Benjamin wygrał.

Tenay: Żegna się z państwem Mike Tenay...

Striker: I Matt Striker.

WCE schodzi z anteny.[/center]

  • Odpowiedzi 11
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • SweetChinMusic

    1

  • BigDickJohnson

    1

  • Qui-Gon

    1

  • df10

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  123
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Gala fajna. Pierwsza walka bardzo mi sie podoba. :D Druga troche mniej... Trzecia, czyli moje, wyrąbana. :D Szkoda troche, że przegrałem, ale grunt, że fajna walka i ciekawa stypulacja. Czwarta walka chyba najlepsza. :D Ciekawy też pomysł z tym całym Zizu i Rockiem. :D Ogólnie gala bardzo fajna, tak 8/10.

jameswoot.png

 

 


  • Posty:  2 708
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No , no gala dużo lepsza od poprzedniej ;) Walka HHH z Mattem świetna ale najbardziej podobała mi się walka Sheltona z Ortonem.Muszę coś na BS napisać bo się na gali nie pojawiłem :D Ocena gali 9/10 :)

Rated-R Superstar !

15855262764b295303a1d20.jpg


  • Posty:  660
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No gala w miarę udana, najbardziej podobała mi się moja walka :D i walka Ladder Match. Szkoda tylko że znowu przegrałem z Hunterem ale cóż, trzeba się starać na następne Showtime.


  • Posty:  516
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No, gala świetna. Walka Hardy'ego i AJ'a wymiata xD no ale prawdziwa perełka - Orton vs Benjamin. Wiadome NWV wymiata :D ogólnie gale oceniam bardzo pozytywnie, sądze, że jest ciekawsza od pierwszej (która też przecież słaba nie była) ...9,5/10 ;) świetna robota.


  • Posty:  1 176
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ktos z tworcow powiedzial, ze sie postaraja wykombinowac cos extra, no i bylo...Glowa w mikserze-to mnie rozwalilo, ale ogolnie wszystkie walki byly godne uwagi i ocena to nic innego jak 9/10...

 

f9740146ef2299a7841b514be93ac59a.png

 

bxdsfcb.png

49238945.png

wce.png

84995216.png

 

 


  • Posty:  109
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.03.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No Gala bardzo dobra walka HHH vs Matt dobra oprócz walki było też gadanie :t_up: Dobrze zrobiony Peep Show na prawdę fajny no i walka Benjamin vs Orton coś pięknego 9/10.


  • Posty:  137
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie jestem mistrzem bookingu ,lecz pozwolę sobie skrytykować kilka rzeczy... Pierwsza ,która rzuca się w oczy to zdjęcia zawodników ,zarówno The Rock i Matt Hardy zostali pokazani jako mistrzowie a takowymi nie są ,kilka zdjęć jest ustalonych jakby po walce ,ale ok to jest mniej istotne. Czytając pierwszą walkę zauważyłem kilka błędów ,jeden to...

Matt po tym DDT, wyszedł za ring i wyciągnął łańcuch. Po wejściu na matę założył go na szyję Triple H, i zaczął go dusić. Wydawało się, że Triple zaraz zacznie pluć krwią, zrobił się dosyć blady. Jednak krew nie pojawiła się, więc Matt wyszedł za ring i wziął krzesełko. Położył je pod głową przeciwnika, wyszedł po drugie krzesło i uderzył nim głowę HHH. Matt strasznie zaczął bluzgać, po tym jak nie pojawiła się krew na twarzy oponenta. Zaczął tauntować i wyszedł za ring po schodki.

Po pierwsze ,jak miał pluć krwią skoro łańcuch potrafi uszkodzić ciało tylko od zewnątrz ,ok rozumiem ,że mógłby naruszyć jego przełyk ,ale to mało prawdopodobne. Po drugie Triple H powinien raczej zrobić się siny niż blady po duszeniu łańcuchem. Po trzecie ,to trochę dziwne ,że po tym jak bluzgał zaczął tauntować ,lecz to mniejszy błąd. Dalej... Pierwsza walka pisana była bardzo chaotycznie ,szybko ,kilka rzeczy się nie zgadzało tak jak Spinebuster na pinezki i brak krwi oraz to ,że czytało się to jak nie relację na żywo ,a bardziej komentarz po gali o czym świadczy końcówka walki. Jak na First Blood brakowało mi trochę hardcore'owych akcji i narzędzi ,które zaistniały ,lecz nielicznie. Podobało mi się to ,że zawodnicy nawiązywali kontakt z publicznością i dużo wczucia w postacie. Walka ogólnie była średnia i nie brakowało wad ,które już wymieniłem ,lecz sama w sobie nie była najgorsza ,2/5 to moim zdaniem słuszna ocena.

Dalej... cieszy mnie nowa twarz w federacji i to ,że ludzie tu coraz częściej decydują się na postacie nie koniecznie pierwszoplanowe w świecie wrestlingu. Jednak aż rwę sobie włosy z dupy gdy widzę jak The Rock przemawia. Ludzie ,do cholery czy wy nie wiecie ,że The Rock określa siebie w trzeciej osobie? Tłumaczyłem to już Tuptusowi i do niego to dotarło ,lecz nie myślałem ,że będzie trzeba to tłumaczyć bookerom ,którzy przecież czytają Backstage ,a przynajmniej powinni. Brakowało mi w tej wypowiedzi do oponenta Candy A$$'ów i jabroni'ch ,lecz myślę ,że wyciągniecie wnioski. Druga walka była lepsza ,lecz i w niej zauważyłem kilka błędów.

MS: Mam nadzieję że będzie dobra do końca.

Po reklamach, Edge jest już poza ringiem,

Gdzie tu jest powiadomienie o reklamach ,gdzie pisze "Reklamy" ,gdzie jest powitanie po reklamach!? Jest to niewielki błąd ,i choć mały to łatwo zauważalny dla czytającego. W niektórych momentach kropki można było zastąpić po prostu przecinkiem by nie były to 5-wyrazowe zdania. Nie da się nie zauważyć tego ,że walki nie są komentowane ,a po prostu jakby się je oglądało bez komentarza. Gdzieniegdzie występują krótkie anegdoty komentatorów. Gala powinna być pisana jednym tchem czyli każda walka w ten sam sposób ,a nie jakby każdą komentował kto inny. Plusami jest płynność pisania walki i dużo akcji ,walka była lepsza ob openera i oceniam ją na 4/5.

Następnie po walce zauważyłem takie zdanie...

(Na titantronie wyświetla się promo Main Eventu.)

Nie było to żadnym błędem ,przeciwnie ,zachęcało do dalszego czytania gali i to jest plusem. Może na następnej gali zainwestujecie w jakiegoś dobrego grafika i zamiast pisać o promie po prostu dacie coś w rodzaju graficznej karty. Rozumiem ,że takie występują zazwyczaj na galach ,ale i na tygodniówkach również choć rzadziej. Później czas na trzecią walkę... Była ona ,krótka i o ile się nie mylę to pisana przez tego samego bookera. Ten sam błąd co w poprzedniej walce jeśli chodzi o komentarz. Zdawało mi się czytając anegdoty Strikera ,że jest on Heel'em ,a komentatorzy i inny pracownicy z wyjątkiem General Managera nie powinni mieć charakterów złego bądź też dobrego. Brakowało mi tu cech stylu walki Kofiego czyli wielu kick'ów i dużo skakania ,czasami wydawało się ,że zamieniłeś zawodników rolami. Cody jest jak dla mnie brawlerem z przebłyskami High fly'u lecz niewielkimi. Zdziwiła mnie szybkość walki w jej końcówce kiedy to Cody wykonywał akcję za akcją ,a w większości walk wrestlerzy są wykończeni. Tłumaczy to jednak fakt ,że walka przez cały czas była toczona w szybkim tempie co tu jest akurat zaletą. Walka krótka i brakowało w niej kilku rzeczy ,lecz mimo to na plus 3/5! O Peeps Show nie mogę powiedzieć dużo bo nie zauważyłem wielu błędów i mogę się przyczepić tylko do tego ,że mogliście dodać smaku i nie doprowadzać do rękoczynów. Zdziwiła mnie jedna rzecz po Peeps Show ,mianowicie to...

MT: No, no. Dzisiejsze Peep Show dostarczyło nam wiele emocji.

MS: Zupełnie się zgadzam, te Show możemy zaliczyć do udanych, teraz tylko czekać na walkę!

Mike Tenay: Teraz czeka nas walka w bardzo ciekawej stypulacji..

Matt Striker: Otóż to, AJ Styles oraz Jeff Hardy będą mieli okazję walczyć w…

MT: Good Housekeeping Matchu. Ciekawe czy ktoś tutaj na widowni wie na czym to polega?

To było nie potrzebne całkowicie ponieważ wystarczy ,że komentatorzy przedstawią się na początku gali i można pisać całą skrótami. Takich błędów nie brakowało w dalszej jak i we wcześniejszej części gali. Następnie kolejna walka... stary błąd z walk poprzedników o ,którym trzeba jak najszybciej zapomnieć. AJ Styles dość szybko opuścił ring bo już po pierwszej akcji ,a zwykle zawodnicy czekają z tym trochę dłużej. Dziwi mnie to ,że po takim prostym wywróceniu Jeff nie zrobił nic aż do pierwszego przypięcia. Później AJ Styles podszedł do "sędzi" aby podyskutować?! WF?! O czym tu dyskutować skoro nie było ani jednego klepnięcia. Później znów błąd z reklamami... Dalej nie czytałem ponieważ nie zostało poczynione nic by interesować się dalej losami zawodników w walce. Cieszy zwycięstwo Hardy'ego ,który poczynił spore postępy na BS. W końcu czas na walkę na ,którą czekałem całą galę... Dziwnie przeczuwałem ,że nie obędzie się bez towarzystwa NVW ,ale za to mam się jak tłumaczyć z porażki na BS. Błędem jest wile znaków zapytania w nieodpowiednich momentach ,skąd widać ,że walka była pisana na szybko. Nie dostrzegłem się błędów ,choć takie istniały to nieliczne i nie warte uwagi. Walka naprawdę dobra jak na Main Event przystało. Długa i trzymająca w napięciu do samego końca bo mimo tego ,że Shelton miał za sobą trójkę przyjaciół to nie było mu łatwo i występowały serie RKO na każdym z nich. Brakowało mi obijania kończyn i nutki psychopatii ze strony mojego podopiecznego ,lecz można to wybaczyć. Mimo porażki jestem bardzo zadowolony z tej walki 5/5! :t_up:

Podsumowując... gala była zdecydowanie lepsza od poprzedniej i daje mi podstawy do rozwijania się coraz bardziej. Widać ,że dążycie w dobrym kierunku i oby tak dalej. Mimo wielu błędów gala trzymała poziom i ocieniam ją na... 6/10! Mam nadzieję ,że wyciągniecie wnioski z moich uwag i postaracie się bym nie miał do takich podstaw czytając następną. :roll:


  • Posty:  1 872
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  20.04.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Gala była bardzo dobra a Main Event najlepszy. Świetna była też walka "kucharzy". Jedno czego nie rozumiem to dlaczego jakiś ZIZU który nic nie pisze pierdzielnoł mnie dwa razy a ja leżałem. Gale oceniam na 9/10. A tak nawiasem to kto gra tym Zizu?

 

K1190kicopy_zps3e737bee.png

 

 

 

wce.png

 

f7afdb0d1f356a3dc6d917539237be7a_original.gif?1367060362

 

 


  • Posty:  586
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Pewnie powiecie od razu, że Booker ma od razu łatwiej. Jednak tak nie jest, przygotowaliśmy to specjalnie. Zizu to Qui - Gon. Tuptus, nie denerwuj się. Po prostu chcieliśmy go dobrze wypromować, a twoja postać idealnie się nadawała aby przy tej akcji mu zamarkować.

Frezzy'emu dziękuję za tak męczącą opowieść :) Postaramy się nadrobić błędy i... autorem walki Matt vs. Triple jest ktoś inny niż autorem Kofi vs. Cody :)


  • Posty:  775
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.10.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie chciałbym się wtrącać ale.

Po pierwsze ,jak miał pluć krwią skoro łańcuch potrafi uszkodzić ciało tylko od zewnątrz ,ok rozumiem ,że mógłby naruszyć jego przełyk ,ale to mało prawdopodobne.

Polecam zobaczyć walkę First Blood pomiędzy Ceną a JBLem


  • Posty:  374
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.06.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie Zizu tylko Zizou...

To jedna z największych gwiazd WWP więc nie "jakiś".

Polecam Ci federacje niezależne bo widzę, że jesteś zupełnie łysy w tym temacie ;/.

 

website-profiled-pp.jpg

 

 

 

Hay gente que confunde la Lucha Libre con la Ucha Libre.

Steve Winters

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Mr_Hardy
    • MattDevitto
    • MattDevitto
      Gdyby nie chodziło o AJ'a to jeszcze może bym się łudził, ale Styles nie należy do osób w tym biznesie, które rzucają słowa na wiatr. Poza tym z wieloma zawodnikami z AEW AJ i tak przecinał się przez lata na różnym etapie swojej kariery...
    • KPWrestling
      Trzecia pula biletów trafiła do sprzedaży! KPW Arena 32: Sprawiedliwość i prawo 13 marca 2026 Klub Nowy Harem Gdynia Bilety: https://kpwrestling.pl/ (Feed generated with FetchRSS)Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 4 Data: 29.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Morioka, Iwate, Japan Arena: Iwate Prefectural Gymnasium Publiczność: 1.040 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
×
×
  • Dodaj nową pozycję...