Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Ocen WWE Elimination Chamber...


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 176
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jak oceniacie minione PPV Elimination Chamber? Ja postawilem na dobre, ze wzgledu na paru wrestlerow, ktorzy przykuli moja uwage swoimi wystepami, w ogole z racji ich uczestnictwa w pojedynkach o pasy, a sa nimi Kofi Kingston, John Morrison, Ted DiBiase, R-Truth i Kane. Poza tym walki nie byly bardzo nudne, w szczegolnosci o WHC i WWE. Mozna smialo powiedziec, ze owe PPV nie ssalo jak jego ostatnie poprzedniki i to mnie w miare cieszy...Poza tym patrzac na poziomy ostatnich gal to EC bylo o niebo lepsze od wczesniejszych.

 

f9740146ef2299a7841b514be93ac59a.png

 

bxdsfcb.png

49238945.png

wce.png

84995216.png

 

 

  • Odpowiedzi 6
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • T0meq

    1

  • exel

    1

  • dominko1998

    1

  • jericho.edge

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  73
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.11.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Hmmm ciężko powiedzieć Elimination Chamber to PPV od której trzeba coś wymagać.

A tu żeby nie powiedzieć że klapa to powiem że nudne :t_down: i to nie cieszy chyba najlepszą walką była WHC . O pas IC miałem nadzieje że kane dostanie zasłużony tytuł a to znów Drew to już zaczyna być nudne.

4/10


  • Posty:  21
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.11.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja uważam że Elimination Chamber w tym roku było udane i powiem szczerze, że lubię jak WWE mnie zaskakuje. Emocjonujący mecz po WHC. Zaznaczyłem odpowiedź Dobre...

beznazwy4c.jpg

 

 


  • Posty:  54
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1. EC RAW - przyznam, że nawet podobała mi się ta walka, chociaż niestety była prowadzona w typowym dla WWE stylu (dwóch walczy, reszta leży w ringu lub waletuje poza), który trochę mnie drażni.

Podobało mi się wejście Kofi'ego i to jak oglądał się przez ramię, czy znowu ktoś go nie zaatakuje, jak rok wcześniej (fajnie nadawało to realizmu całej sytuacji). Słabo rozpisali postać Bladego. Liczyłem, że w EC pozwolą mu się wykazać i udowodnić, że nie dostał tytułu za frajer, ale niestety w tej walce był postacią trzecioplanową (i jego cały ten run z pasem ogólnie wypadł w kategorii "żart roku made in WWE").

Ciekawie rozpoczął się konkretny feud pomiędzy Ortonem a DiBiase'm, chociaż Ted jest tak słabo wypromowany, że jego walka z Ortonem nie budzi we mnie żadnych większych emocji i jeżeli Teddy'emu na WrestleManii nie pomoże Cody, to będziemy mieli rzeź i mecz do jednej bramki.

Zdziwiło mnie trochę zwycięstwo Ceny i to, jak dosyć łatwo pojechał Trypla. Bez sensu był natomiast ten motyw z Batistą. Ogólnie wkurwiają mnie takie numery, że koleś dostaje taki booking, że zapodaje na zmęczonym oponencie finiszer i przejmuje tytuł. Ja wiem, że miało to podkręcić feud pomiędzy Animalem a Ceną, ale nie powinni posłużyć się do tego czymś tak istotnym jak pas (a Batiście w tak frajerski sposób podbijać statystyk). Nie cieszyła mnie wygrana Ceny, ale jak schodził z ringu wydymany z tytułu, co chwila żałośnie spoglądając na neon WrestleManii, to mi się go normalnie jakoś szkoda zrobiło (chyba na stare lata się robię sentymentalny:)

Reasumując - widziałem ciekawsze walki z gatunku EC, chociaż ta też (ogólnie lubię ten gimmick match, tak więc może nie jestem do końca obiektywny) mógł się spokojnie podobać. Mega irytujący był tu brak krwi. Po ciosie w głowę Ortona metalową rurką, czy po masakrowaniu głowami o łańcuchy klatki - aż się prosiło o jakieś krwawienie (fajnie mogłoby ono wyglądać na Bladym:)

2. Kane vs. McIntyre - wymęczyła mnie ta walka. Kane, który od dawna jest bez formy i Drew "Kick & Punch" McIntyre, który do tej pory jeszcze formą nie błysnął, zrobili maksymalnego sleepera, który absolutnie niczym nie był w stanie mnie zainteresować. Na dokładkę zwycięzca był z góry wiadomy, tak więc nie dość że były nudy to jeszcze brak jakiejkolwiek dramaturgii.

Czy mi się wydaje, czy Drew kopiuje Ortona? Te jego powolne, majestatyczne wejścia do ringu i twarz-maska, nie wyrażająca żadnych uczuć a'la Randy? Sęk w tym, że Orton faktycznie z mordy wygląda na niezłego psychola a Drew (facet nie powinien golić zarostu na twarzy) ma buźkę jakby spierdolił z ogólniaka.

Ogólnie - straszna kiła. Wolno, bez emocji i ciekawych akcji w ringu. "Szkot" nadal mnie nie przekonuje, że zasługuje na push, który mu aplikują.

3. Maryse & Gail Kim vs. Michelle McCallawy & Layla - a to co za shit? Nie wiem jaki sens miało bookowanie takiego "potworka", zamiast finału o tytuł (chociaż pewnie chodziło o to, aby walkę tą podbudować i przeprowadzić na WrestleManii). Sam pojedynek był do bólu mierny a końcówka nielogiczna, bo Maryse odpychając Gail - praktycznie dokonała tagu (dotknęła przecież partnera), tak więc Kim nie powinna zostać odklepana, bo to Maryse była wówczas legalną osobą w ringu.

Szkoda, że wynik nadchodzącej walki (Gail vs. Maryse) jest tak banalnie oczywisty do przewidzenia, bo plastikowa blondzia nie dość, że nie dorównuje Kim urodą, to w ringu mogłaby jej co najwyżej wodę podawać.

4. Bezsensowny segment z Edge'em i Regalem. Copeland wpadł chyba się tylko pokazać, bo to co oznajmił, że w poniedziałek na RAW będzie musiał zadecydować o który z pasów zawalczy na WM'ce - to żadna Ameryka. A później jeszcze ten Spear na Regalu... Dlaczego? Bo tak! Przecież Edge nie miał żadnych zatargów z Williamem (ani też Willy w żaden sposób go nie sprowokował) i ten jego atak na Angola był conajmniej bezsensowny (tym bardziej, że Regal z promocyjnego punktu widzenia jest w WWE nikim w porównaniu do Copelanda, tak więc Adam tym aktem niczego nie udowodnił). Zupełnie niepotrzebny segment moim zdaniem (może poza promocją NXT przez Regala).

5. MVP vs. Miz - walka może ciut lepsza niż ta na Royal Rumble, ale również mało porywająca i ogólnie taka, po obejrzeniu której niewiele się pamięta. Wiadome było, że Miz nie zajobuje i szkoda tylko, że musiał pokonać przeciwnika za pomocą Show'a (osłabia to jego pozycję jako US Champa).

Było też może kilka ciekawszych momentów (akcja Miz'a w narożniku, ze zrzuceniem rywala sobie na kolana, czy też kontra MVP on the top rope, w stylu Kurta Angle), ale nie były one w stanie uratować tej walki, jako całości. Ogólnie mówiąc - pojedynek w stylu tygodniówki, który nie powinien się znaleźć na PPV (typowy zapychacz, żeby PPV potrwało te prawie 3 godziny:)

Ironią jest to, że nie mieliśmy krwi w pierwszym Chamberze a dostaliśmy ją w tej walce. Śmieszne było jak zaraz po pinie wjechał na ring kolo-"pielęgniarz" i zaczął ocierać z posoki Miz'a, pewnie ze strachu, żeby się chłopak nie wykrwawił:))))

6. EC SmackDown - przyznam szczerze, że średnio podszedł mi ten Chamber...

- Nie podobało mi się rozstrzyganie wyników w walkach jeden na jeden, kiedy reszta "graczy" tkwiła jeszcze w klatkach (uwielbiam rozpierduchy z większą ilością osób na ringu)

- szkoda, że tak szybko odpadł Punk, uważam że zbyt łatwo został pokonany przez Rey'a

- Morrison, jak na kogoś kto niedawno złamał kostkę w 3 miejscach, biega po ringu niczym źrebak...:)))

- głupio bookwany był Jericho uciekający przed Takerem do klatki (swoją drogą zrzynka z Chambera, gdzie Trypel robił to samo przed Goldbergiem). W kontekście tego, że Chris miał później zdobyć pas - mamy kolejnego mistrza cipo-heel'a

- debilna (taka solidna, stalowa kostrukcja a tak łatwo się rozwaliła, żeby HBK miał jak się władować do ringu...) i przewidywalna końcówka, pakująca tytuł w ręce Y2J'a tylko po to, by ten mógł mieć od dawna planowany feud z Edgem i walkę z nim na WrestleManii (można to chyba było bardziej kreatywnie rozwiązać, zamiast na chama dawać z dupy - bo Jericho słabo był ostatnio promowany - pas Chrisowi, byle tylko Edge go wybrał do main eventu WM'ki)

To co mi się podobało w tej walce to:

- postawa Rey'a, który był najlepszym zawodnikiem tego Chambera (jak zwykle świetna forma krasnala)

- niezły booking Morrisona, który spinował o wiele mocniej wypromowanego Mysteria i kilka razy stawił konkretny opór Takerowi

- CM Punk, który swój gimmick "proroka" odgrywa wręcz zajebiście.

Reasumując - dość słabe PPV, bo oczekiwania moje spełnił tylko pierwszy Chamber, walki "nie-klatkowe" były do dupy a main event trochę jednak mnie rozczarował swoją przewidywalnością i niedociągnięciami w bookingu tak samej walki jak i postaci występujących w tym pojedynku. Moja ocena to 2+/6.;)


  • Posty:  23
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja daje 4, mi się podobało, gdy DiBiase zapinował Orton, było jakieś zaskoczenie z Batistą, EC z SD również mnie zaciekawił. Interwencja HBK zwycięstwo Jericho. Reszta przeciętna. Więc daje dobry.

e1dc04d5a2.jpg

  • Posty:  516
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

EC w tym roku oceniłbym na dobre. Przynajmniej lepsze niż w ubiegłym roku. Walki RAW i Smackdown były ciekawe, szczególnie z początku - współpraca Ortona i DiBiase, we dwóch praktycznie zdominowali początek eliminacji na RAW...później zawrotna zmiana akcji i Orton zostaje wyeliminowany przez Teda (ździwiłem sie tym i zawiodłem bo jako faworyta EC w RAW obstawiałem właśnie Randy'ego), no i Kingston pokazał kawał dobrego wrestlingu. W Smackdown jak zwykle nieźle zaprezentował sie Y2J, w sumie nie byłem zaskoczony zwycięstwem tego ostatniego, bo jak nie Taker to kto? obecnie ani CM Punk ani Mysterio nie mają szans na najważniejszy pas w brandzie, o Morrisonie i R-truth nie wspominając. Walka The Miza i MVP - miałem szczerą nadzieje, że MVP zdobędzie w końcu US Title, nie mam nic do Miza, ale jako US Champa wolałbym jednak MVP. Poza tym...walki tag teamów Div nie skomentuje bo nie ma za bardzo co komentować, a walka o Intercontinental Championship...do końca miałem nadzieje, że Kane wygra, no ale cóż :thinking:

  • 1 miesiąc temu...

  • Posty:  27
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.07.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Eliminator Chamber jest ostatnią galą przed WM i ta PPV czyli Eleminator jest boskie super bardzo lubie ta gale ponieważ tam jest dużo akcji itp.

zn338y.jpg

1-2415547-9245106.jpg

URL=http://img367.imageshack.us/i/hbk.jpg/]hbk.jpg[/url]

 

Sometimes you have to go through hell to get to heaven

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Oto spoilery z najnowszych tapingów telewizyjnych TNA Wrestling. Po czwartkowym odcinku Impact na żywo z Gateway Center Arena w College Park pod Atlantą (Georgia), federacja nagrała też walki na Xplosion i Impact. TNA wróciła do Gateway Center Arena w piątkowy wieczór. Spoilery z tych nagrań nie są jeszcze dostępne. Spoilery poniżej pochodzą z Cagematch.net i PWInsider. Nagrane dla Xplosion: Mila Moore pokonała Myla Grace Jason Hotch pokonał Ricky Sosa Nagrane dla Impact: Mr.
    • Grok
      W tym tygodniu odcinek AEW Dynamite na TBS przyciągnął średnio 650 tys. widzów, co oznacza wzrost o 2,7% względem poprzedniego tygodnia. To czwarta najwyższa oglądalność programu od 17 września 2025 r. Odcinek z trzema walkami o pasy i debiutem The IInspiration na Dynamite zanotował rating 0,12 w kluczowej grupie 18-49 — wzrost o 20% w porównaniu z zeszłym tygodniem i drugi najlepszy wynik w tej demografii od 12 listopada 2025 r. W porównaniu z tym samym okresem w 2025 r. ogólna widownia wzr
    • Lukasz_Kukas_Tm
      Codas odzyskał tytuł.Oby na WM-ce stracił pas ku uciesze widzów na rzecz ortona i niech Cody robi Hell Turn Romek musi przegrać z Punkiem
    • Grok
      Autor: Noah Leatherland Druga połowa drabinki turnieju STARDOM Cinderella Tournament rozegrała walki pierwszej rundy w Aichi. Podczas gdy pierwszy dzień przyniósł kilka remisów, ten drugi zakończył się jasnymi rozstrzygnięciami w każdym starciu. Siostry Inaba obie odniosły sukces w swoich meczach pierwszej rundy. Tomoka Inaba pokonała Anne Kanaya w pierwszym starciu, a Azusa Inaba zwyciężyła nad Lady C w drugim. Saya Iida zmierzyła się z Kiyoka Kotatsu. Mimo solidnych strike'ów Kotatsu, potęż
    • KyRenLo
      Oglądajcie NXT Vengeance Day: Karta: Ja ostatnio nie śledzę tego, co się dzieje w NXT, ale galę Vengeance Day wiadomo, że będzie trzeba obejrzeć w całości. Aż trzy walki kobiet co zawsze jest plusem samym w sobie. Blake i Tatum do boju Miłej gali dla oglądających. 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...