Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  578
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

2rr4gw0.png

 

Fantastyczna czwórka

Czyli cztery największe gwiazdy WWE

Sheamus: Celtic Warrior... Po przybyciu do WWE, a dokładniej na ECW, był dla mnie jedną z najjaśniejszych postaci. Szybko rozgościł się w federacji

Vince'a McMahona i dzięki pomocy Triple H'a przeszedł na RAW niszcząc każdego, kto wszedł mu w drogę. W końcu nadeszła wielka chwila, gdzie Sheamus

pod okiem Jesse'iego Ventury, jako jednego ze specjalnych gości Monday Night RAW zdobył Title Shot wygrywając Battle Royal. Przeciwnikiem Sheamus'a był

sam John Cena. Sheamus przed tegorocznym TLC, udowadniał, że jest godny zdobycia pasa np. rzucając Cenę na stół. W końcu nadeszło TLC. Każdy myślał, iż

Cena zrewanżuje się Irlandczykowi, co potwierdzał m.in. Typer TLC, lecz tak się nie stało. Sheamus znów rzucił John'a na stół i został nowym mistrzem WWE!

Dzień później zdobył również nagrodę, dla debiutanta roku!

Kofi Kingston: Czyli inaczej "Niemy mistrz"... Tak nazwał go Whitedruid. Wydaje mi się, że Kofi jest na dobrej drodze. Pewnie każdy z was zadaje sobie pytanie dlaczego? Kofi ostatnio w moich oczach otrzymuje ogromny push. Dobry feud na linii - Orton vs. Kingston, który dał się we znaki, gdy Kofi Kingston sam wyeliminował dwóch byłych mistrzów WWE - Randy Orton'a i CM Punk'a, tylko w 6 sekund! Tego meczu niedość, że dał swej drużynie zwycięstwo, to jeszcze został Soul Survivor! Dzięki temu zdarzeniu Kofi'emu otworzyły się wrota naprawdę do ciekawej kariery.

Drew McIntyre: Zawodnik równie dobrze zbudowany jak Sheamus, również otrzymał duży push na początku swojej kariery w World Wrestling Entertainment. Drew wraz z Sheamus'em i The Miz'em pokonali Team Morrison'a na Survior Series '09 i zostali Soul Survivors. Następnie na gali niebieskiego brand'u, czyli SmackDown! McIntyre wywalczył sobie title shot'a o pas Intercontinental, przeciwko John'owi Morrison'owi na TLC 2009. Nie zaprzepaścił tej szansy i nie tylko Sheamus opuścił arenę ze złotem na ramieniu.

John Morrison: Shaman of Sexy, Guru of Greatness, możliwe, że przyszły i lepszy Shawn Michaels? Osobiście uważam, że jest to możliwe. Bardzo lubię tego zawodnika, uważam, że ma wielki potencjał, lecz czy WWE to dobrze wykorzystuje? Na Bragging Rights został pokonany przez Miz'a, następnie na Survivor Series również jego drużyna przegrała walkę z drużyną właśnie tego samego zawodnika i na końcoworocznym PPV TLC został pokonany przez Drew'a McIntyre'a, jednocześnie tracąc pas mistrza Interkontynentalnego. Osobiście wierzę, że John jeszcze zabłyśnie i będzie to przyszły Shawn Michaels.

Niekoniecznie musicie pisać o wyżej wymienionych zawodnikach. Ja wypisałem tych, którzy według mnei mają największy potencjał!

PS: Za pomoc graficzną chciałbym podziękować Cutter'owi, zaś lekkie poprawki na temat Sheamus'a do tematu wniósł Whitedruid. Dziękuję! Chciałbym również dodać, ze jest to moja pierwsza dyskusja i proszę o wyrozumiałość. :thinking:

Zapraszam do dyskusji!

:)
  • Odpowiedzi 11
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • LC Edgar

    2

  • Viper

    1

  • Razor9

    1

  • W.1674325948

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  91
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.10.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Sheamus

Taki push dostaje tylko za sprawą Tripel H, może pokazuje coś w ringu, ale działa mi na nerwy. Jego gimmick jest jak z tych 'cudnych' gier z neta, tylko z tym mi się kojarzy. Osobiście nie wróże mu aż tak świetlanej przyszłości, zobaczymy co będzie kiedy HHH odejdzie, czas pokaże.

Kofi Kingston

W tym zgadzam się w 100%. Gość wie czego chcę, dobrze walczy, napewno osiągnie coś większego niż dotychczs.

Drew McIntyre

Może i dobrze zbudowany, może WWE ma wobec niego jakieś większe plany-nie wiadomo, jest gwiazdą tej federacjii dopiero od kilku miesięcy, więc zobaczymy co będzie dalej.

John Morrison

On mnie rozwala na części elementarne, jego styl walki ogólnie dużo pokazuje. Tak jak wyżej również dobrze zbudowany, przyszły Shawn Michaels? Kto wie może. Wg mnie z tej 4 on jest najlepszy, ma wszystko to co jest potrzebne w tym biznesie :) Ja mu wróże dużą przyszłość... A w sumie, swoją drogą, troche to dziwne żę przegrał 3 PPV z rzędu, musiał komuś nieźle podpaść.

Oprócz tych których wymieniłeś raczej nie przychodzą mi do głowy jacyś nowi, lub Ci którzy jakoś ostatnio bardzo się rozwineli.

Jedna z ciekawszych dyskusjii na które się natknełam ;) Moim zdaniem jak na pierwszy raz wyszło Ci genialnie.

 

lita_4_w55.jpg

 

 

 

 

Character is what you are in the dark.

 

 


  • Posty:  192
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Sheamus

Chłopak mi nie podpadł do gustu ale jest dla niego + bo podeszła mi jego wejściówka.Może ma talent ale gimmcik nie fajny

Kofi Kingston

Ogromny potencjał często używany styl podchodzący pod extrime daje mu +.Gimmcik też spoko +.Wiem czego chce i dąży do tego +. 2 razy pas też +.

Drew McIntyre

Niecierpie go nie bede się o nim wypowadał.Tak we WWE nikt mnie nie denerwował.

John Morrison

Nooooo dostał odemnie + gdy pomógł Jeffowi podczas walki z The Hard Dynasty.Styl + Gimmcik + Fajną miał tą kurtkę znaczy płaszcz eeee czy jak to nazwać.


  • Posty:  135
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zacznijmy może od tego, że to są rozwijające się gwiazdy, bo jak wszyscy iem, najjaśniejsza postacią w WWE jest, chcieć nie chcieć, John Cena. Tak jest i będzie przez jeszcz dużo czasu, ale to jest dobrym temat do rozważania...

Każdy z tych czterech zawodników ma talnet. Dwaj z nich są mocno pushowani od samego początku i od nich zacznę.

Drew McIntyre. Nigdy go nie lubiłem.... może dlatego, że rolę heel,a odgrywa bardzo dobrze? Wszyscy nazywają go następcą Triple H'a. Mogą mieć rację. Chłopak ma potencjał. Jest narazie dobrze rozplanowany... siedzi w WWE pół roku zaczyna od IC. Jest ok, byle tak dalej. Wydaję mi się, zę za 6-7 lat gdy zabraknie Trajpla to Własnie Drew(no) będzie WWE Champem kilka razy w roku.

Sheamus prezentuje się jeszcze lepiej. Ma dobre umiejętności. Świetnie gra. Już jest dorbym wrestlerem, ale obawiam się, że WWE zbyt szybko rzuciłó go na głęboką wodę. To tak jakbyśi wrzucili do głębokiej rzeki dziecko, które umie pływać od kilku dni. Jakiś czas się utrzyma, ale nie wytrzyma długo...Podobnie było z Keneddym Dostał feud z Takerem i świetnie sobie poradził, ale teraz zwolnili go. Jednak w podobnej sytuacji był Orton... Czy to z Trajplem czy z Takerem. Poradził sobie... Oby z Celtic Warriorem był podobnie.

Natomiast Kingston w federacji siedzi już chyba drugi rok. Był i Tag Team champem i US champem. Zaczynał od tych mniejszych pasów. Teraz dostał feud z Ortonem. Mam wrażenie, że ten feud wyniósł Kofiego, ale i nie pozwolił upaść Ortonowi po rozłące z pasem WWE. Mam nadzieję, że Kofi w przyszłości będzie grał pierwsze skrzypce w WWE.

John Morrison. Przykro mi, ale ten chłopak nic już nie osiągnie. Ma napewno umiejętności takie jak HBK, ale takim kultem i pushem już obdarzony nie będzie. Michaels w wieku Morrisona, wygrywał rok po roku Royal Rumble! John był już dwa razy IV champem ECW champem i Tag Team champem cztery razy! To bardzo dobry dorobek, ale skończy jak Matt Hardy... tylko na tych drugorzędnych pasach.

Co do innych młódych utalentowanych zawodników. Jest Evan Bourne. Jednak jeżeli Vinc'e chciałbym to już dawno dałby mu jakiś pas. Widocznie chariman nie widzi w nim potencjału. Oczywiście zostaje Dolph Ziggler. Mam nadzieję, że ten chłopak będzie za kilka lat wojował w WWE. Że będzie łączył i dzielił, niszczył i tworzył. Jest utalnetowany. Pokazał to w Spirit Squadzie i teraz też. Przed nim świetlana przyszłość. Jednak to czy Wyęzej wymieneni będą super wrestlerami to zalezy tylko od jednej dobrze znanej nam osoby....


  • Posty:  1 176
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Faktycznie, zawodnicy podani przez Vipera maja potencjal i tego nie da sie ukryc. Jadnakze nie mozna teraz na 100 % oznajmic, ze ten i ten beda wykreowani na super gwiazdy, na 1-planowych Main Eventow, bo jak pokazuje historia, zarzad WWE byl zdolny pozbyc sie bardzo utalentowanego zawodnika (np. The Brian Kendrick...No byl utalentowany?), czy tez szmacic ludzi z potencjalem (Chavo Guerrero, Vladimir Kozlov-ja w nim widzialem material na WHC a gdzie skonczyl?...w ECW.). Wiec mozemy sie wszystkiego spodziewac, aczkolwiek mozna snuc domysly zwiazane z przyszloscia co poniektorych np.:

-Kofi Kingston-Az mnie ciarki przechodza, gdy mysle o nim jako zeszmaconym wrestlerze...Z kogos takiego jak on moze byc naprawde ciekawy posiadacz WHC (byl nim Misterio czy Jeff Hardy, to dlaczego nie Ghanczyk?). Nie chce narazie zapeszac, ale krok po kroku pnie sie w gore i niech robi to, co do niego nalezy, a noz widelec bedzie mogl sie spodziewac push na wazniejszy pas niz US Champion czy IC Champion...

-John Morrison-w sumie Ramboś ma racje i zgadzam sie ze stwierdzeniem, iz Morrison moze wiecej nie zdobyc niz IC Champion czy US Champion, lecz jak napisalem wczesniej nic nigdy nie wiadomo. A moze beda na niego mieli pomysl? Talent ma, przyznac musze, tylko jak narazie jego kariera stanela w miejscu i czas pokaze co dalej...

-Sheamus-z "mala" pomoca wujka Halmsley`a zaszedl bardzo daleko-musze przyznac ze to calkiem ciekawy pomysl z niepowstrzymana fala gniewu i agresji Celtic Warrriora. W ringu moze nie zachwyca ale jest dobrym wrestlerem z potencjalem, ale czy to nie zamalo, czy nie skonczy jak Kozlov i nie wyladuje na dnie przegrywajac walke za walka? Mam nadzieje, ze do tego nie dojdzie i ze wszystko bedzie kierowalo sie w dobra strone drogs, ktora nie jest tak dziurawa jak Polska droga :8 . Dostal ogromny push i niech postara sie tego nie zaprzepascic, bo jak bedzie sie zachowywal jak Carlito to raz dwa bedzie na dnie.

-Drew McIntyre- czyli pozostaje ostatni, ktory moze namieszac w organizacji. Wykryto u niego potencjal, ma pas IC ale jak dla mnie to akurat dla niego troszke za wczesnie, bo w ringu zachowuje sie jak przecietny wrestler, jeszcze nic ciekawego nie pokazal (nawet finisher, ktory jest taki sam jak zwykly Death Valley Driver, uzywany jako standardowa akcja). JAk dla mnie ma za malo ciosow. Jak na IC Championa powinien sie pokazac z o wielel lepszej strony. Poczekamy, zobaczymy co z nim bedzie...

Ja do tych gwiazd jeszcze zaliczylbym Evana Bourne`a i Dolpha Zigglera. W oby dwoch widze materioaly na Main Eventow ale po kolei:

-iEvan Bourne-eh, moj ulubiony High Flyer. Walki z nim to radosc dla oka, ta jego bajeczna technika, szybkosc...Dostal push, jest na RAW ale teraz narazie wszystko stanelo w miejscu, w martwym punkcie. Widac nie wiedza co z nim zobic i wsadzili go do Tag Teamu z Primo, ktory swoja droga tez po rozlamce The Colons jest narazie zwyklym wrestlerem. widzialem ich wspolnie w 2 pojedynkach z Legacy i oby dwa przegrali. Narazie obaj sa zwyklymi srednimi zawodnikami do zapchania tygoniowki.

-Dolph Ziggler-w Spirit Squadzie byl bodajze pod ksywka "Nick" i razem z reszta zdobyli TT Championa-wtedy byl dobry a teraz jest jeszcze lepszy i jak tak dalej pojdzie to bedzie po kolei zdobywal coraz wiecej. Pokazuje na co go stac i w przyszlosci moze spotkac go nagroda w postaci pewnego pasa. Ogolnie go lubie i mamnadzieje ze beda z niego ldzie (choc mozna powiedziec ze juz sa :D )

Tyle ode mnie...

 

f9740146ef2299a7841b514be93ac59a.png

 

bxdsfcb.png

49238945.png

wce.png

84995216.png

 

 


  • Posty:  709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Cóż cała ta czwórka to są zawodnicy, którym póki co maluje się świetlana przyszłość. Pierwszego z nich Sheamusa kupuję po całości nawet jako WWE Championa. Przecież czemu miałbym mu odmówić głównego pasa federacji, jeśli chłopak ma niezłe mic skille, dobrze radzi sobie w ringu (w porównaniu do J. Ceny na TLC pokazał się dużo lepiej), a jego wygląd nie jest zwykły. To bardzo sobie cenię u wszystkich Main Eventerów. Taki superstar look. The Undertaker, Kane, czy choćby Triple H, Raven, Abyss tudzież Tomko wyglądają charakterystycznie. Nie są tylko zwykłymi zapaśnikami. Moją swoje specyficzne dla nich cechy wyglądu i postać jest wtedy barwniejsza. Strasznie rude włosy Sheamusa w połączeniu z perfidnie bladą cerą oraz Irlandzkim gimmickiem (o tym za chwilkę) powodują, że Sheamus ma właśnie superstar look. Można by się przyczepić, że jest dopiero 5 miesięcy w WWE, a już jest głównym mistrzem. Bullshit. Skoro ktoś jest dobry i naprawdę sprawia świetne wrażenie, to czemu nie ma pnąć się w górę. Czy trzeba być 4 lata w federacji, żeby łaskawie dostać IC title. Nie sądzę: jest dobry - jest mistrzem, niezależnie od doświadczenia, bo akurat tutaj ono ma nic do gadania. A co do jego gimmicku. Jest dobry, ale mógłby być bardziej zaakcentowany na "wojownika celtyckiegO' Oczywiście nie chodzi mi o to, żeby śmigał z tarczą, ale mogłoby być więcej akcentu narodowościowego.

Kolejny z nich Kofi Kingston to postać, która kolorytu nabrała dopiero wtedy gdy... straciła pas US. Zaczął się wypowiadać, zaczął normalnie feudować, zaczął interweniować, pojawiać się. Jego feud z Ortonem był całkiem niezły, a jego skutkiem jest dość duże wypushowanie zawodnika z Afryki. Ja sam lubię Kingstona, podoba mi się jego styl walki, gdyż jest niecodzienny. Umiejętności też ma duże (MitB na WM XXV). W sumie nie sądzę, by odniósł takie sukcesy, do jakich już doszedł Sheamus, ale postać jego jeszcze jest rozwojowa.

Trzeci z tej "fantastycznej czwórki" to Drew McIntyre. Muszę przyznać, że gościa tak nie znoszę, że to pojęcie ludzkie przekracza. Cholernie wkurwiający drżący głos (jak ktoś napisał że on ma dobre mic skille to padłem - przeciętność!) doprowadza mnie do szału. Ponadto nie możliwe jest to, że Intercontinental Champion jeszcze nie stoczył ani jednej walki, w której mógłbym pomyśleć (gostek coś jednak umie). Słaby w ringu, denerwujący przy mikrofonie w ogóle jakiś pajac z niego. Nie cierpię go i jestem wrogiem pushowania takich ludzi... Nie widzę○ u niego żadnych pozytywów, ale to już moja opinia...

Czwarty z nich to John Morrison. On już jest wypushowany na jedną z największych gwiazd federacji, a mimo to wciąż jest postacią rozwojową. Naprawdę warto obserwować jego karierę, bo ten człowiek może jeszcze naprawdę wiele osiągnąć. Tu nie ma za dużo do gadania: Morrison jest fenomenalnie utalentowany, bardzo dobry przy mikrofonie, ma ten cały superstar look. Gwiazdą już jest, tylko sukcesów powinien mieć więcej...

Do postów nie będę się odnosił, gdyż nie ma w sumie do czego...


  • Posty:  658
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Sheamus - Jak dla mnie drewno. Nie kupuje go ani jako WWE Championa ani jako mid cardera, którym był przez bardzo krótki czas. Mic-skille nie są na dobrym poziomie w ringu nic nie pokazuje. a ta walka z Ceną na TLC mogła by zdobyć tytuł najgorszej walki w historii. No poprostu nie kupuje go. Dla mnie jest beztalenciem i nic tego nie zmieni.

Kofi Kingston- No on chociaż mic-skille ma na podobnym poziomie co Szajbus toumiejętności u niego sa nieprzeciętne i cieszy mnie to, że Orton wprowadza go do Main Eventu. Chciałbym zobaczyć kiedyś go w roli heela to napewno byłoby ciekawe. Mógłby feudowac z Morrisonem co oznaczałoby serie wspaniałych walk.

Drew McIntrye - No ten jego głosik mnie wnerwia. Na początku dobrze mi się go oglądało ale z czasem jest coraz gorzej. W ringu też nic nie pokazuje i nie rozumiem dlaczego zdobył IC jedynym powodem było chyba to, że lubi go HHH, bo umiejętności za grosz.

John Morrison - Mic-Skille na bardzo wysokim poziomie. Walki zawsze zachwycaja oprócz tej z TLC. Powinien dostać push na WHC. Należy mu się. Jako heel mnie tak nie przekonywał jak teraz. Face Turn i zmiana finisher dobrze mu zrobiła.

No bardzo bym chciał żeby z tej trójki nawiększa kariere zrobił Morrison ale jak znam życie zatrzyma się na midzie, a Sheamus będzie terminatorem w wersij heelowej.

Sheamus - eem co? Mic skilli to on wcale nie ma... szczerze mówiąc wole sluchać 100 razy przemówień Y2J'a jaki on jest zajebisty niż słuchać Szajbusa i domyślać się co on tam mówi . Jeśli WWE ( doblju doblju i) chce mieć Brytoli, to lepiej żeby starali się mówić amerykańskim akcentem ( Piper , Regal) niż zaciągali jak rudy czy Drew. Co do walk Sheamusa - taki rookie jak on nie zasługuje na najważniejszy pas. Zero talentu, a Kofi gnije miesiącami w mid-cardzie i prezentuje wiele większy poziom. Widać jak Trajpel działa na teściunia...

Kofi - świetny wrestler, od rozpoczęcia feudu z Legacy bardzo go polubiłem

Drew- nuda, beznadziejny finisher, Morrison świetnie odwzorował jego beznadziejny akcent. Lepszy do pasa był Zig

Morrison- nienawidziłem go jako Johnny'ego Nitro, jako Morrisona gdy tworzył duet z Mizem by wkońcu go polubić jako face'a.

Talent ma, najbardziej efektowny finisher w WWE. Choć Jeffa nie zastąpi to dobrze zapełnia lukę po nim. Mic skillsy też dobre, taki HBK XXI wieku


  • Posty:  1 176
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Morrison świetnie odwzorował jego beznadziejny akcent

Gostek, czy ty kiedykolwiek w Szkocji byles? To, ze Morrison akcentowal "R" to nie znaczy, ze robil to dobrze-wrecz przeciwnie, zrobil to najgorzej jak mogl. Ludzie w Szkocji tak nie mowia-oni maja swoj wlasny jezyk-a inny akcent odroznia ich od Anglikow, ktorych nie cierpia...

Pprzepraszam za offtop ale musialem sprostowac...

 

f9740146ef2299a7841b514be93ac59a.png

 

bxdsfcb.png

49238945.png

wce.png

84995216.png

 

 


  • Posty:  3 025
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.10.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Drew McIntyre - już zdobył pas, niezły początek. Vince go ceni to będzie miał dobrą karierę. Jego finisher, przynajmniej clutch wyglądają jak pedigree ale to jednak DDT , więc nieźle chłopak jest twórczy :D Będzie z niego niezły mistrz ale jeszcze musi poćwiczyć gadanke ale głos ma niezły.

Sheamus - no już ma pas i to najwarzniejszy w WWE ale na razie dużo nie pokazuje, trzeba będzie poczekać aż się osfoi i będzie pokazywał lepsze show.

Morrison - lepsza ksywke miał wcześniej. :) John Nitro :) Jego finisher jest kiepski ale efektowny, powinni go jeszcze popushować

Dolph Ziggler - to jest kozak , popushowali go , a nie wygrał żadnego pojedynku. Szkoda, powinien mieć jakiś pas. Lubie gościa więc według mnie fajne zaskoczenie było by gdyby wygrał Royal Rumble, choć to nie możliwe xD Fajnie wyleciał na RR 09 Kane go zniszczył ;) Najlepiej gdyby zdobył pas US championa. :t_up:

 

ahfo.png

 

luba_049.png

 

 


  • Posty:  307
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.10.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Sheamus - widać ,że zakręcił się koło HHH i dobrze wykorzystał swoją szansę. Facet jest świetnie zbudowany ma swojski akcent, co też odróżnia go od innych. Moim zdaniem dobry z niego zawodnik o sporych możliwościach i jeszcze większym potencjale, ciekawe jak będą go dalej prowadzić, ale dla mnie to materiał na ME.

Kofi -to zupełnie inny styl walki, moim zdaniem ten zawodnik przechodzi po prostu ewolucje, był już US Champem, teraz czas na zdobycie statusu ME a potem czas na główny pas federacji, Kingston potrafi dać naprawdę świetny show co udowodnił w MSG, czekam na jego dalsze sukcesy.

Drew - Jeżeli HBG i HHH twierdzą, że to jeden z większych talentów federacji to ja jestem za mały, aby z nimi polemizować.

Morrison - Ten zawodnik jest według mnie świetnie prowadzony od samego początku kariery, najpierw ECW pas i i "romans" z Meliną następnie pasy TT, potem IC, widać, że jego kariera rozwija się harmonijnie. Niestety jest póki co jedynie mistrzem swojego brandu, bo w konfrontacjach z Raw (Mizem) przegrywa. Osobiście nie darzę go wielka sympatią, ale swoje potrafi.

Swagger - Moim zdaniem ten zawodnik zasługuje na wielkiego pusha. Jest świetnie wyszkolony technicznie, poprzez występy w zapasach amatorskich (chyba tylko Angle miał taki podkład). Jack potrafi również sklecić wspaniałe walki, że przypomnę jego starcie jako ECW Champa z Ceną na drafcie. Wtedy przekonałem sie jak wartościowy z niego wrestler i zdania nie zmieniłem do dziś.

http://www.youtube.com/watch?v=vswZ73WETpc

a70061070009c1784bf77973

 

BKS POLONIA BYDGOSZCZ

 

 

Gostek, czy ty kiedykolwiek w Szkocji byles? To, ze Morrison akcentowal "R" to nie znaczy, ze robil to dobrze-wrecz przeciwnie, zrobil to najgorzej jak mogl. Ludzie w Szkocji tak nie mowia-oni maja swoj wlasny jezyk-a inny akcent odroznia ich od Anglikow, ktorych nie cierpia...

Pprzepraszam za offtop ale musialem sprostowac...

Czytanie ze zrozumieniem leży? Pisałem o pojedynczym przypadku, o panu McIntyre a nie o wszystkich Szkotach

Morrison świetnie odwzorował jego beznadziejny akcent

Patrz, nawet pogrrrubiłem. Więc gdzie tu jest napisane coś o Szkotach, hmm? Z tego co wiem to żaden wrestlerrrr ze Szkocji nie miał prrrroblemów z wymawianiem R . Oprrrócz Drrrewa ;P

Jak jeszcze chcesz pogadać to zapraszam na PW

@topic

Ma być fantastyczna czwórka ale przewinęło się tu 2 innych wrestlerów którzy też zasługują na uwagę:

Swagger- entrance ma debilne ale sam zawodnik niezły, niestety podpadł i jest skazany na jobbowanie

Dolph- powinien wkońcu dostać IC, bo od Drrrewa jest poprostu lepszy

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Autor: Noah Leatherland Druga połowa drabinki turnieju STARDOM Cinderella Tournament rozegrała walki pierwszej rundy w Aichi. Podczas gdy pierwszy dzień przyniósł kilka remisów, ten drugi zakończył się jasnymi rozstrzygnięciami w każdym starciu. Siostry Inaba obie odniosły sukces w swoich meczach pierwszej rundy. Tomoka Inaba pokonała Anne Kanaya w pierwszym starciu, a Azusa Inaba zwyciężyła nad Lady C w drugim. Saya Iida zmierzyła się z Kiyoka Kotatsu. Mimo solidnych strike'ów Kotatsu, potęż
    • KyRenLo
      Oglądajcie NXT Vengeance Day: Karta: Ja ostatnio nie śledzę tego, co się dzieje w NXT, ale galę Vengeance Day wiadomo, że będzie trzeba obejrzeć w całości. Aż trzy walki kobiet co zawsze jest plusem samym w sobie. Blake i Tatum do boju Miłej gali dla oglądających. 
    • KyRenLo
      Czyli znane już są oba Main Eventy. Cody vs. Randy i Punk vs. Roman: Szkoda Drew, bo jako mistrz mi się podobał i bardzo chciałem, żeby na WM wyszedł z pasem, ale WWE to WWE i zrobiło to, co uznało za bardziej stosowne.  Wreszcie Panowie zawalczą o ten tytuł:
    • Attitude
      Nazwa gali: WWE Friday Night SmackDown #1385 Data: 06.03.2026 Federacja: World Wrestling Entertainment Typ: TV-Show Lokalizacja: Portland, Oregon, USA Arena: Moda Center Format: Live Platforma: USA Network Komentarz: Joe Tessitore & Wade Barrett Karta: Wyniki: Powiązane tematy: World Wrestling Entertainment - dyskusje ogólne WWE SmackDown! - dyskusje, spoilery, wrażenia WWE RAW - dyskusje, spoilery, wraż
    • Attitude
      Nazwa gali: CMLL La Noche de la Amazonas Data: 06.03.2026 Federacja: Consejo Mundial De Lucha Libre Typ: Online Stream Lokalizacja: Mexico City, Distrito Federal, Meksyk Arena: Arena Mexico Format: Live Platforma: YouTube.com Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Lucha Libre - dyskusje ogólne
×
×
  • Dodaj nową pozycję...