Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  249
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Match 1: Ladder match for the ECW Championship:



Christian © pokonał Shelton'a Benjamin'a

 

 

Match 2: Intercontinental Championship Match:

Drew McIntyre pokonał John'a Morrison'a

 

NEW INTERCONTINENTAL CHAMPION - DREW McINTYRE

 

 

Match 3: WWE Women's Championship Match:

Michelle McCool © pokonała Mickie James

 

 

Match 4: Tables match for the WWE Championship:

Sheamus pokonał John'a Cene

 

NEW WWE CHAMPION - SHEAMUS

 

 

Match 5: Chairs match for the World Heavyweight Championship:

Undertaker © pokonał Batiste

 

Match 6:

Randy Orton pokonał Kofi'ego Kingston'a

 

Match 7: Tables, Ladders, and Chairs match for Unified WWE Tag Team Championship:

D-Generation X (Triple H and Shawn Michaels) pokonali Chris'a Jericho and The Big Show'a

 

NEW UNIFIED TAG TEAM CHAMPIONS - D-GENERATION X

79363325354627f1096144.jpg

  • Odpowiedzi 10
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • SweetChinMusic

    1

  • Sejbla

    1

  • luca09

    1

  • Hardcore Edge1674325941

    1


  • Posty:  1 104
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  04.06.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

Po prostu szok!!!! Wujek Vince mnie zadziwil ze takie zoltodzioby juz w swoich pierwszych singlowych walkacha na PPV i za pierwszym podejsciem zgarniaja pasy. Ciekawe czy jutro Cena odzyska pas bo jesli niee to beda musieli cos zrobic z ta gala na swieta gdzie jasio jest z pasem.

Ogolnie srednie PPV wiecej napisze po powrocie z pracy jak juz troche ochlone.

MichelleMcCool01.gif

 

 


  • Posty:  335
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.11.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

To prawda Tomo,

;)

 

Christian vs Shelton Benjamin

 

Okazało się jednak, że wygrał lepszy i tu jest nim Christian. Standard złota jak chce zdobyć pas to musi robić coś więcej niż powtarzać skok z wm25. Ja nawet się ciesze, że wygrał Christian. 8)

 

Drew McIntyre vs John Morrison

 

No i tu mnie Vince zszokował :shock: Nowy nabytek SD i hell ma już pas :shock: Walka niezła ale na pewno Morrison tak tego nie zostawi i będzie chciał odzyskać utracony pas.

 

D Generation X vs Jerishow

 

Potrzymali pasy i już się skończyło. Teraz to dopiero będzie feud i emocje tych tag teamów. Dobrze, że DX wygrało bo byłem za nimi choć Jerishow też lubię. :applause:

 

Michelle McCool vs Mickie James

 

Początek który oglądałem tej walki na justin.tv przed chwilą mnie rozbił =))=))=))=)) McCool oczywiście drwiła z Mickie. Dobrze, że Michelle wygrała, ale Mickie chyba tego tak nie popuści :t_up:

 

John Cena vs Sheamus

 

A myślałem że gorzej nie będzie i przed TLC też, że największym asem TLC będzie walka ECW champion. A tu nagle Cena przegrywa bo wpada na ławkę po tym jak Shemus Go spycha. Szkoda...Ale przynajmniej będzie ciekawy feud. Oby John Cena odebrał pas jeszcze przed Świątkami :lol:lol:lol:lol Cena Rulez !! 8)

 

Undertaker vs Batista

 

I tu pojawia się następny szok ! :shock: Batista już wygrywa pas a tu nagle muzyczka Thediego i decyzja o dalszej walce :shock: . No cóż z tego faktu wynika, że Tedi Boi się jeszcze bardziej Dead Mana niż myślałem. Ostatecznie Taker wygrał i zatrzymał pas..Czekam na WM26 i na 18 - 0 :D:D .

 

Randy Orton vs Kofi Kingston

 

Dobra walka. Szkoda Kofiego, ale cóż to jest wrestling. Randy Orton był widocznie w tej walce lepszy ale jeszcze nic nie wiadomo zobaczymy co stanie się w rewanżu i na dzisiejszym raw. :D

  • Posty:  135
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Właśnie obejrzałem to PPV i mocno mnie zawiodło. Praktycznie jedyny dobry mecz to opener. Trzymał poziom, wile ciekawych akcji i frog splash na tą łamiącą się drabinę. Mecz o IC championship, był słaby. To było niczym w porówaniu do widowiska jakie Morrison tworzył z Zigglerem. Nie podoba mi się też Drew jako nowy champion. Divy przewinięte. Sheamus?! Nie podoba mi się ta decyzja.... nie żebym gościa jako bardzo nie lubił, ale....raptem 6 miesięcy temu zadebiutował w WWE już jest Champem? Morrison czy Ziggler, któży są o niebo lepsi i gniją już kilka lat w WWE nadal walczą o te mniejsze tytuły. Natomiast Celitic Warrior pierwszy tytuł jaki dostał to najważniejszy pas w WWE. Mocno mi się to nie podoba. Już licze nawet na to, że Orton wykorzysta to dzisaj i wygra ten tytuł. Byle jak najprędzej zmienił właściciela. Ja markuję Batiscie i mnie trochę zdenerowała decyzja Teediego... Po jasną chorobę on się w te walki miesza?! Na Breaking Point było to samo. Orton & Kofi...niezła walka Dobre widowisko i wynik niezadowalający. Main Event.... Dorby, ale gdzie stoły?! pękł jeden. Chyba miały dwa bo Jericho nie dokońca trafił spadając z barków Show'a. Dużo krzeseł dobrze. Podczas pojedynku na krzesła Y2J i HBK'a liczyłem na następujący koniec. Shawn walnie Jericho w nadgarstek łamiąc mu go, potem powie: Chris I'm your Champion. Nastepnie kopniakiem zwali Chisa z titantronu :D. Eh te marzenia. To spojrzenie Showa kiedy HBk pezygotowywał się do SCM.... bezcenne. Koniec. Tu liczyłem na jakieś cwaniacto typu: DX idą na backstage i mówią komuś żeby opuścił pasy. Jedna trzeba było wyeksponować siłe Nochala. Wynik walki mi się podobał. Ta walka też była dobra.

Ogólnie PPV oceniam na szkolne 4-


  • Posty:  3 025
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.10.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Christian vs Shelton Benjamin

Walka ogólnie spoko, dostaliśmy połamaną drabinę, skok z WrestleManii 25 no i oczywiście krew 8) . Pojedynek naprawde fajny. Oceniam go na 4+/5

Drew McIntyre vs John Morrison

Walka słaba, to jest to samo co widzieliśmy na SmackDown :t_down: Brawo nowy Intercontinetal champ. :roll: ale ocena 3/5 za starania

Michelle McCool vs Mickie James

Pojedynek nawet nawet. Trudno nie udało się Mickie zdobyć pasa , może zdobędzie innym razem. Najlepszy w tej walce był frontal jaki Layla dostała od Michelle =)) ocena 3+/5

John Cena vs Sheamus

Pojedynek fajny. Troche walki w ringu i poza, noszenie stołów (nawet nie wiedziałem że są takie ciężkie xD ) Zdziwienie na końcu nowy WWE champ Sheamus. :shock: Początek kariery i już taki pas , wielkie gratulacje. :applause: za to że nowy właściciel pasa 5/5

Undertaker vs Batista

No i tu szok Batista nowy champ nieźle. Aż tu z zaskoczenia Tedie i mówi że walka od nowa bo coś tam... coś tam ..., no to już było oczywiste że Taker wygra :P za niezła walke 4+/5

Randy Orton vs Kofi Kingston

No to pokazali to co wcześniej ale dodali pare sztuczek i czarów więc moge dać 4/5

JeriShow vs D-Generation X

Pojedynek bardzo mi się podobał, show było niezłe. Zniszczyli parę drabin, stół. Już jest nieźle :D Najlepszy był ten Sweet Chin Music na Big Shole. No i oczywista wygrana DX więc nie mam nic innego do dania niż 5/5 ale dam 6/5 bo ta walka była naprawdę dobra , dawno nie widziałem takiej walki tag teamów.

Ocena gali wychodzi 4

 

ahfo.png

 

luba_049.png

 

 


  • Posty:  805
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.03.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Haha, booking w WWE przeraża, dawno już nie widziałem rozwiązań tak głupich i nierozsądnych jak na właśnie tej gali. Christian vs Benjamin, miał być show-stealer, a do tego miana nawet na tak przeciętnej gali jak TLC sporo zabrakło. Największym problem była spora niedokładność w wykonywaniu ciosów i brak czucia między zawodnikami, przez co miałem wrażenie, że nie oglądam walki, a demonstrację movesetu obu panów. Strasznie mało dynamiki, ale kilka spotów naprawdę ładnych, zwłaszcza finałowy splash. Zapewne Christianowi przeszkadzała kontuzja, która niestety sprawiła, że tempo siadło całkowicie, no ale cóż, takie są zabawy z drabinami. Christian momentami przesadzał z sellingiem, co było widać chociażby w tej akcji. Tak czy owak szacun za nadstawianie karku dla obu. McIntyre vs Morisson - wyjątkowo zgodzę się z opinią wyżej, walka jak ze Smacka. Nawet Morisson nie zachwycał tak jak zawsze, znów sporo niedokładności, o czym świadczy na przykład nietrafiony Starship Pain. Ciekawi mnie końcówka, coś mi się nie chce wierzyć żeby ta akcja z paskiem była zaplanowana, a przecież miała wpływ na zmianę przebiegu walki. Zwycięstwo szkota więcej niż pewne. McCool vs Mickie James - bardzo słabo. Mickie na każdym PPV jakoś słabo walczy, w ringu wiało nudą, ale kogo obchodzą divy. Cena vs Sheamus - to co się stało w trakcie tej walki to jakieś wielkie nieporozumienie. Już pomijam fakt, że panowie kiepsko sobie radzili ze stołami (te zmagania z niezwykłym ciężarem sklejki Jaśka pod ringiem :lol ) i ogólnie zaprezentowali się kiepsko. To co woła o pomstę do nieba to końcówka. Albo coś spieprzyli sami zawodnicy albo oglądaliśmy najgorzej zabookowaną walkę w tym roku. Ciekawi mnie jak akcja potoczy się na RAW, może jakiś zaskakujący zwrot akcji, bo ta końcówka wyglądała tak, jakby Cena sam wskoczył na stół. Myślałem, że może Sheamus miał spaść na ten stół poza ringiem w tym samym momencie, ale na powtórce widziałem, że był on już od dłuższego czasu przewrócony. Push dla Sheamusa wydaje się mocno przesadzony, rozumiem, że można mieć silne plecy, ale bez przesady, to jest do cholery WWE title. W walce Batista vs Undertaker było już lepiej, chociaż walki Deadmana niestety nie wyglądają już jak kiedyś. Ale i tak wkłada mnóstwo poświęcenia i chwała mu za to. to co wkurwiło niemiłosiernie to pojawienie się Longa i restart walki. Czy do cholery CT nie umie napisac normalnej walki? Rozumiem że miało być zaskakująco i żeby wizerunek klocka specjalnie nie ucierpiał, ale wg mnie takie rozwiązania to czysty debilizm. Taker zgodnie z przewidywaniami wygrywa i wszystko wskazuje na to, że odbywa właśnie swój "Last Ride" aż do WrestleManii, gdzie zmierzy się ze zwycięzcą RR. Cena tuż przed tą galą traci pas, mam złe przeczucia... Kingston vs Orton - pozytywnie. Kofi wkurza mnie już do tego stopnia, że pod koniec zacząłem nawet markować Ortonowi. Ciekawi reakcja publiki, Orton zebrał niezły cheer. Rendi odgrywa się w ładnym stylu. Main Event jako jedyny był godny swojej stypulacji. Fajne akcje dwójkowe po obu stronach, niezłe zgranie widać doświadczenie w obu teamach. Ładna końcówka, brawa dla Jericho za ten bump, nie wyglądało to tak jak miało, ale było realistyczne. Zwycięstwo DX ma swoje walety i zady, ja się cieszę, bo po pierwsze Nochal powinien potrzymać się z dala od głównych pasów, sd rozrusza się pod względem entertaimentu, a Jericho przydałyby się w końcu tytuły solowe.

Gala ogólnie słaba, ale za to z fajną, godną polecenia ostatnią (niecałą) godziną.


  • Posty:  2 708
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

ECW Championship Christian vs Shelton Benjamin

no i ta walka mi się podobała...dużo akcjii świetny skok Christiana na Sheltona :D ale z tą krwią to mnie rozwaliło dostał z drabiny a ci już z ścierkami i mu wycierają =)) oj Vince , Vince...ale potem i tak krew miał na ręce i pod okiem mał czerwone :D Wynikiem nie byłem zaskoczony ..Prawdopodobnie Christian będzie ostatnim ECW Championem .

Intercontinental Championship John Morrison vs Drew McIntyre

walka nudna...ogromny push dla McIntyre 1 PPV na którym walczy o pas i zwycięstwo :| widać w tym zasługe Tryplaka..ale może to dobrze że Morrison przegrał bo może teraz skok do ME

WWE Championship John Cena vs Sheamus

i tu wieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeelkieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee zaskoczenie ...Zabrali jasiowi pas po 2 miesiącach? nie wierze :D:D myślałem że potrzyma go przynajmniej do Elimination Chamber a tu wchodzi Blady i pokonuje niepokonanego :D to teraz rudy jest niepokonany..:D ale i tak myśle że pas straci szybko ...Chyba że feud z Kofim o WWE Championship? mogło by być :D

World Heavyweight Championship Undertaker vs Batista

a już myślałem że koksista zdobędzie pas:D aleee nie wchodz Long i to Taker ma pas...on sie staje wiekszym terminatorem od Jana :D

Kofi Kingston vs Randy Orton

walka dosyć ciekawa...i wkońcu Randy zrobił świetną walke bez Legacy(mogli by sie wkońcu rozpaść)

Unified tag Team Championship DX vs Jerishow

nie wiedziałem że będzie to Main Event gali ale walka świetna ten pomysł z Jericho na barkach Big Showa świetny =)) no i połowa drabiny też fajna...ale wiedziałem że Wygra DX

O divach nie pisałem bo przewinąłem :D

ogólnie dobre PPV. najlepsza walka do oczywiście Christian vs Shelton lecz mogli im dać więce czasu...Gala gorsza tylko od No way out i Wrestlemanii

Rated-R Superstar !

15855262764b295303a1d20.jpg


  • Posty:  110
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

ECW Championship Christian vs Shelton Benjamin

Pierwsza walka, i od razu najlepsza. Początek wyśmienity, środek średni, a końcówka słaba. Dobrze, że pojawiła się krew, choć nie zapowiedziano, ale to już coś, choć mogli lepiej to wykorzystać. Co więcej, ładny skok Christiana na Sheltona, który leżął na drabinie, skok Sheltona na Christiana z drabiny. Ogólnie najlepsza walka TLC.

Intercontinental Championship John Morrison vs Drew McIntyre

Początek obejrzałem, resztę przewinąłem, a więc za wiele nie powiem o tej walce. Drew dostał spory push, nie wiem czy mu się należy, ale dobrze, że WWE push***je młodych, zmierzają w dobrym kierunku.

WWE Women's Championship Match

Przewinąłem.

WWE Championship John Cena vs Sheamus

Nawet dobra walka, to co mnie denerwowało to Cena, ale on mnie cały czas denerwuje, więc nie będę za wiele narzekał. Shemus był o wiele lepszy technicznie od Ceny, choć walczył tylko przyzwoicie. Wygrana Sheamusa to dla mnie miłe zaskoczenie. Nareszcie wielka trójka nie ma pasu WWE, czyli Tryplak, Cena i Orton. O ile dobrze pamiętam, ostatnim, który miał pas prócz tej trójki to chyba będzie Edge, jeśli sie nie mylę, jeśli się mylę, poprawcie mnie. Może nastanie zmiana w WWE? Vince będzie pushować młodych? Zobaczymy. Ogólnie dobra walka, i niespodziewane przez e mnie zakończenie. Myślałem, że już Cena wykona AA i będzie koniec walki, a tu takie zakończenie, cóż? Dobrze, że tak to się skończyło.

World Heavyweight Championship Undertaker vs Batista

Słaba walka, nie lubię walk z udziałem krzeseł, ogólnie nie lubię używania tego przedmiotu. Gdy Taker wykonał Chokeslam na Batiscie, myślałem, żę to już koniec. Jednak Batista odskoczył. Gdy Batista odliczył The Undertakera po chair shoocie w głowę, sądziłem, że to koniec walki, aż tu wchodzi Teddy Long, i z tego co zrozumiałem, to mówił, że Batista użył niedozwolonego chwytu i nastąpi restart walki. Po restarcie wiedziałem, że Taker szybko wykona Tombstone'a i odklepie Koksistę. Stawiałem na Animala, a wygrał Taker, ogólnie słaba walka, jedyne co utrzymało tą walkę na poziomie była wypowiedź Longo i zrestartowanie walki, gdyby nie to była by to najsłabsza walka TLC.

Kofi Kingston vs Randy Orton

Nawet fajna walka, dałbym jej ocenę dobra, lubię ogląać styl Kofiego w ringu, Randy'ego też. Było zwroty walki, końcówka matchu była najlepsza, najpierw Kofi zasłonił ręką głowę przed punt kickiem, potem obronił się przed RKO, a potem Viper schylił się przed Trouble In Paradise, i zakończył walkę RKO. Według mnie dobra walka, 4 w całej gali.

Unified Tag Team Championship DX vs Jerishow

Main Event był dobrą walką, drugą zaraz po ECW Championship Matchu na Tabbles Ladders and Chairs. Lepiej by było, gdyby w ME dali walkę o WHC lub WWE Championship, ale ja nie jestem bookerem, anie prezesem WWE, a więc ja o tym nie decyduję. Shawn Michels był klasą sam dla siebie w tym pojedynku. Był zdecydowanie lepszy nawet od Jericho, nie wspominając o Showie i HHH. Ogólnie dobra walka, środkowa część było najlepsza, końcówka trochę ssała, ale i tak to był dobry pojedynek.

Wolfe.png

 

 


  • Posty:  23
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Na wstępie chciałem zaznaczyć ,że to moje pierwsze,całe PPV z WWE,więc moje wrażenia mogą być lekką przesadą wywołaną emocjami :) .Gdyby je porównać np. do Bound for Glory z tego roku ,to w sumie nie było tak źle...Ale cóż,TNA to pure wrestling a WWE to czysta rozrywka...Ale po kolei...

Match for ECW Championship

Christian[c] vs Shelton Benjamin

Według mnie najlepsza walka tej gali.Oczywiście w ringu królował Christian ,lecz Shelton nie zamulał i walkę oglądało się z dużą przyjemnością...Kilka akcji bardzo ładnych np. skok Sheltona na Christiana z drabiny , podcięcie Christiana gdy ten trzymał drabinę wskutek czego zaczął krwawić, no i oczywiście finałowy Frog Splash na Sheltona leżącego na drabinie ,która się złamała :shock: .Cieszę się ,że wygrał Christian ,bo to naprawdę dobry wrestler ze sporym skillem...

Match for Intercontinental Championship

John Morrison[c] vs Drew McIntyre

No cóż..Dobrze że WWE stawia na "młode wilki" dając im niejako duży Push...Przykładem jest właśnie Drew ,który jest szczególnym faworytem Makmena,a to jest wieeelki bonus.Co do samej walki:kompletnie zwalony Starship Pain w wykonaniu Morrisona,końcówka jakaś taka...Morrison zdejmuje pasek,sędzia go odrzuca za ring,eyepoke McIntyra i Scot Drop 1,2,3...Koniec.Można było rozegrać to lepiej no ale,"jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma" :P

Match for Women's Championship

Michelle McCool[c] vs Mickie James

Walka babek w miarę dobra a najlepsza z tego Layla ,która miała koszulkę "Piggy James" :D .Znowu mam zastrzeżenia co do końcówki...Kick Michelle na Laylę,chwila zdziwienia i drugi ten sam kick na Mickie 1,2,3...Koniec.No ,kurczę zwykły kick wygrywa walkę?Trochę to wkurzające...

Promo walki pomiędzy Ceną i Sheamusem bardzo fajne,naprawdę budowało napięcie przed walką...

Match for WWE Championship

John Cena[c] vs Sheamus

Pierwsza walka jaką oglądałem w WWE z Johnem Ceną w której postawa bookerów mi się podobała.Ceny nie cierpię jak drogowcy zimy,po prostu jest zbyt wkurzający i jego walki mają następujący schemat (wchodzi,dostaje reguralny wpi***ol,cudowne ozdrowienie,YCSM i 5KS i kończy AA albo STFU).Sheamus natomiast to młody zawodnik ,który jeszcze nie zdążył się całkowicie pokazać a już ma WWE Czempa...A co do samego meczu:Trochę nudny,dużo akcji poza ringiem,no i "grande finale"-Jasio i Sheamus siłują się na narożniku ,próba AA-nieudana w końcu Sheamus spycha Cenę na stół...Najbardziej z tego meczu zapamiętam 2 rzeczy: po pierwsze primo-Zdziwienie komentatorów po przegranej Ceny po drugie secundo- ZAWIEDZIONE TWARZE FANÓW Janusza :8 -Po prostu BezCenne :lol

O ile dobrze pamiętam, ostatnim, który miał pas prócz tej trójki to chyba będzie Edge, jeśli sie nie mylę, jeśli się mylę, poprawcie mnie.

Ostatnim WWE Czempem spoza Big Trio był Batista który wygrał bodajże na Extreme Rules z Ortonem

Promo Taker vs Batista już trochę gorsze niż poprzednie ale nadal klimat był :)

Match for World Heavyweight Champion

Undertaker[c] vs Batista

Walka w miarę mi się podobała,chociaż jak na chair match powinno być chociaż troszkę krwi a takowej nie było.W sumie walka jakaś taka przeciętna ,ale pare rzeczy zapamiętałem:Niemożność założenia Hells Gate, Chokeslam na Batiście, i końcówka ...Batista popycha Tejkera na sędziego który wpada na na

rożnik ,low blow od Batisty,Dead Man się zwija ,chairshot od Batisty 1,2,3...Koniec..Nowy WH Czemp.Batista już wychodzi a tu,Suprise Teodor gada że krzesła legalne,ciosy w krocze nie ,restartuje walkę ,chairshot od Tejkera,Tombstone Piledriver i bye bye Batista :lol .Pocieszył się pasem dokładnie 1 minutę 58 sekund...No cóż,zasłużona wygrana Tejkera bo w sumie on przeważał ale jednak końcówka jakaś taka...wymuszona

Promo Orton vs Kofi -może być ,chociaż najgorsze na TLC

Randy Orton vs Kofi Kingston

Ogólnie walka w porządku.Randy miał lekką przewagę nad Kingstonem który co prawda wykonał Trouble in Paradise ,jednak spryt Ortona pozwolił mu pozostać w grze.Walka prowadzona w szybkim tempie ,na początku same headlocki,potem walka się rozkręciła...Końcówka szybka :próba TiP Kofiego ,unik Ortona,RKO 1,2,3...Viper wygrywa

Segment:Wściekły Batista przychodzi do Teddy'ego z krzesłem,prosić o rewanż ale ten mówi ,że dzisiaj nic mu nie może zrobić i Batista uderza krzesłem obok przestraszonego GM Smackdown

And It's time for Main Event of The Evening

Match for Unified Tag Team Championship

JeriShow vs D-X

Bardzo fajna walka.Dużo ciekawych akcji w wykonaniu zarówno D-X ale też JeriShow.Panowie zaprezentowali walkę ,która bardzo dobrze ,że została Main Eventem.Każdy z wrestlerów wykonali po jednym swoim finisherze,najefektowniej wyglądał oczywiście Sweet Chin Music na Big Showie z Jerichem na ramionach który upadł na kant stołu.Było też kilka godnych uwagi momentów:Walka Jericho i HBK'a na krzesła (normalnie jak Lord Vader z Lukiem S. :lol )

,powtórka z RAW czyli zamknięcie D-X w drabinie i okładanie krzesłem przez Y2J'a,Irish Whip na Michaelsie ,który wpadł na drabinę na której wisiał Tryplak,chokeslam Big Showa na Triplu z drabiny,akcja Jericho po której Michaels i Hunter wpadli na stół i w końcu wypchnięcie Big Showa z ringu za pomocą drabiny,która przyczyniła się do zwycięstwa D-X...Ogólnie rzecz biorąc dziwi mnie to,że taki Tag Team jak D-X zgarnął w niedzielę pasy Tag teamowe po raz pierwszy w historii ...Mam nadzieję ,że jeszcze przynajmniej do WrestleManii te pasy potrzymają :)

Podsumowując TLC-Nie było jakichś fajerwerków,ale też nie był to gniot.Ot,solidna gala ,która ode mnie otrzymuje *** 1/2 gwiazdki

 

Sergio+Aguero07.png

 

 

 

shejmussygna.jpg

 

 


  • Posty:  285
  • Reputacja:   8
  • Dołączył:  30.07.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Jingle Balls, Jingle Balls

765881.gif

Końcówka walki:

Christian wspina się po drabinie. Jest już na drugim szczeblu! Podnosi rękę raz, drugi, nogę podnosi, drugą też. Świąteczna skarpeta z tajemniczą zawartością kołyszę się nad głową Christiana wprawiając go w hipnotyczny stan. Jest już w połowie drogi, gdy jego oczom ukazuje się Shelton stojący na narożniku. - To odpowiednio silny argument za zejściem z drabiny. Christian bierze drabinkę na umięśnione ramiona i szarżuje na Benjamina. Ten chwyta ją i wykonuje akcję wysokiego ryzyka – oszołamia kopniakiem rywala, a następnie odpycha się od lin. I już ją ma, już ją smyra po powierzchni! Ale Christian nie dopuszcza nawet takiej myśli! Stawia drabinę w pozycji wyjściowej – Shelton znów na narożniku. Tym razem Benjamin nie robi żadnych nieefektywnych kopniaków, tylko clothesline z drabiną pod pachą. Christian udaje się na spoczynek pod ring, Benjamin nie próżnuje, skarpeta się przecież sama nie ściągnie. Już jest drugi szczebel!... Jest trzeci! Jak on się pięknie wygina, jaki on zwinny. Jest czwarty!! Czwarty szczebel pokonany! Robi się gorąco, to już prawie połowa drogi! Chyba nie wytrzymam tego ciśnienia, chyba czas na lekarstwo…

Wbiega Christian! Przeciskają się panowie chwilę na drabinie, w końcu Benjamin robi powerslama. Wstają cali obolali. Christian opiera drabinę o róg ringu, robi to jednak na tyle wolno, że Shelton z zaskoku skacze na niego wbijając w nią jego niezaprzeczalnie smukłe ciało. Benjamin patrzy na obiekt wiszący nad jego głową i oblizuje wargi. Idzie po prezenty.

Już prawie ściąga świąteczną skarpetę, gdy niespodziewanie budzi się Christian! Shelton traci grunt pod nogami. Dosłownie. Wisi trzymając się czerwonej skarpety! Uśmiecha się, może wyczuł co też ciekawego skrywa. Gorzej jest z Christianem. Niepokoi mnie jego zachowanie. Usunął przeciwnikowi drabinę spod nóg, by za moment podstawić mu nową. Przykro mi to stwierdzić, ale to nie jest normalne zachowanie. Myślę, że jest mu potrzebna pomoc medyczna z dziedziny psychiatrii. Chociaż wcale nie wykluczam, że ta nowa drabina jest po porostu bardziej wypasiona. No ok., powiedzmy, że jest wypasiona. Nowa drabina ver. turbo diesel deluxe stoi. Gdy Shelton wyczuwa intensywną woń dojrzałych mandarynek schowanych we wnętrzu świątecznej skarpety, z niemałą zawziętością zabiera się do jej zdjęcia. Ale Christian nie po to ustawiał nową wypasioną drabinę ver. turbo diesel deluxe, by się na nią patrzeć. Wchodzi na nią i paroma strzałami wybija Benjaminowi z głowy otwarcie prezentu.

Shelton robi to, co przed chwilą zrobił Chrystek: usuwa drabinę, wskutek czego Christian zdany jest wyłącznie na siłę swoich ramion. Jestem więc spokojny, tak wisieć to on może do rana. Chrystek macha pałeczkami niczym pies ogo… z racji, iż mamy klimat świąteczny, powiedzmy, że macha nimi niczym karp płetwą na chwilę przed zarżnięciem.

Benjamin to bystry chłopak, wie, że aby zrzucić trzymającego się dzielnie rywala nie musi podstawiać kolejnej drabiny, on po prostu robi powerbomba.

Wchodzi na drabinę, doskakuje Christian. Krótka szamotanina i Benjamin skacze przed siebie łapiąc rywala za biodra – Powerbomb… Prawie. Chrystek siedząc na barkach Sheltona przechodzi do huracanrany. Obaj znajdują się na krawędzi ringu. Już wiadomo co się stanie. - Tzn. ja wiem, bo o szczególe w postaci drabiny ułożonej poziomo między krawędzią ringu a stołem komentatorskim jeszcze nie napisałem. Parę strzałów z łokcia i feint kick – Shelton rozkłada się na drabinie. Christian wchodzi na narożnik. Chwila oddechu… skok! Splash! Christian wchodzi na drabinę i ściąga skarpetę. Będzie uczta.

allplayer20091217152738.jpg

allplayer20091217152819.jpg

allplayer20091217152844.jpg

censored22.jpg

censoredz.jpg

censoredz.jpg

censoredz.jpg

allplayer20091217153727.jpg

allplayer20091217153754.jpg

allplayer20091217153809.jpg

allplayer20091217164849.jpg

allplayer20091217165337.jpg

allplayer20091217165458.jpg

allplayer20091217170413.jpg

allplayer20091217170709.jpg

allplayer20091217171240.jpg

allplayer20091217171425.jpg

allplayer20091217172121.jpg

allplayer20091217172136.jpg

allplayer20091217172207.jpg

765900.gif

Końcówka walki:

Walka na chwilę przenosi się za ring. Morrisom podcina rywala, wskutek czego ten dosyć boleśnie przekonuje się z jak twardego materiału wykonane są barierki. John odbija się od krawędzi ringu i celnie wymierzonym kopniakiem posyła rywala na glebę. A pasiasty liczy… 3… 4… 5… 6… 7… John robi unik i Drew wbija się w narożnik. Czas na starship pain! I jest! Ale nietrafiony. Bynajmniej nie z powodu wykonanego uniku, po prostu McIntyre zbyt blisko narożnika się położył. Pinfall – 1… 2… noga Drewa pod liną, pasiasty kończy uderzać w matę. Morrison ściąga błyszczący diodami LED pasek i wyrzuca za siebie. Pewnie źle go założył i zbyt mocno uciskał jego twarde jak stal podbrzusze. Pasiasty bierze pasek z maty, gdy tymczasem Drew wykonuje Finlay’s special move aka eye poke!! I double underhood DDT! Pinfall – 1… 2… 3! McMahon musi być dumny ze swojego misia.

allplayer20091217172541.jpg

allplayer20091217172900.jpg

allplayer20091217173433.jpg

allplayer20091217174440.jpg

allplayer20091217174525.jpg

Josh Matthews i Drew McIntyre. Josh gratuluję zwycięstwa i pyta się, czy jest zaskoczony tak szybkim zdobyciem tytułu. Drew odpowiada, że nie jest zaskoczony. Nagle pojawia się Sheamus. Mówi McIntyre’owi, że jego zwycięstwo było imponujące, ale nie jest jedynym nowym zawodnikiem, który zakończy wieczór ze złotem.

O Boże, dziewczyny idą

765906.gif

Mała Krystynka jak co roku ubierała choinkę. Świecące kolorowymi światełkami drzewko wyglądało w ten magiczny wieczór wyjątkowo. Babcia Jadwiga stała w progu drzwi z dużą łyżką w ręku i przyglądała się swojej wnuczce z niemałym wzruszeniem. Dobiegająca z kuchni śliczna kolęda wypełniała całe mieszkanie.

Pani Aneta, córka babci Jadwigi, lepiła w tym czasie uszka. Krzątała się po kuchni już od samego rana. Maż jej, pan Mieczysław, wyszedł wcześnie rano zakupić karpia wigilijnego, coby można było cosik konkretnego wszamać tej nocy. Płyta ze składanką kolęd braci Golec kręciła się wściekle w odtwarzaczu.

Klucz przekręcił zamek; w drzwiach stanął pokryty od góry do dołu białym puchem pan Mieczysław. Gdyby nie to, że dzień, w którym ukaże się raport, będzie już średnio/mocno świąteczny, powiedziałbym, że małżonka rzuciła mu się na szyję, włożyła język do ust i mocno nim przemieliła.

Małżonka ucałowała męża w zimny policzek i przypomniała o słodziutkiej jak cala paczka Toffifee córuni ubierającej choinkę, po czym zniknęła mu z pola widzenia. Pan Mieczysław spojrzał na zegarek i trochę się przestraszył. Dziś Wigilia – odkrył niespodziewanie - a tutaj karp mu w wiaderku płetwą macha. Dobył więc najostrzejszy, jaki tylko miał, tasak i położył rybę na stole. Ta machnęła ogonem i smutnym, przepełnionym żalem wzrokiem spojrzała na pana Mieczysława, który tasak trzymał już nad głową. Nagle do kuchni wbiegła mała Krystynka. Osłoniła rybkę rękami… Było jednak za późno.

Pan Mieczysław przeciął tasakiem dłonie córki. Krew trysnęła na ścianę tworząc wzorzyste postacie. Krzyk, jaki wydobył się z ust małej Krystynki, mógłby bez problemu zmrozić grabaża z dwudziestoletnim stażem. Pan Mieczysław stał patrząc, jak z kikutów dziecka tryska czerwona ciecz. Pani Aneta przywołana wrzaskiem Krystynki w mig zjawiła się w kuchni. Krzyk, jaki wydobył się z jej ust, wzdrygnął Pana Mieczysława. Jak rażony odwrócił się nagle do żony… Stała za blisko.

Tasak przeszedł przez gardło Pani Anety. Głowa zrobiła dwa salta w powietrzu i upadła na piękny, czerwony stroik. Wypływająca z jej wnętrza krew utworzyła pod stroikiem krwawe morze… I ten wzrok… - Wzrok skierowany w głąb czaszki.

Bladożółta tapeta kuchenna już nie przypominała tej sprzed dziesięciu minut. Krew sącząca się z coraz mniejsza prędkością z rąk Krystynki odbijała promienie słońca, zachodzącego co rusz za grube chmury.

Białka oczu żony beznamiętnie patrzyły na męża. Mieczysław, jak zahipnotyzowany, stał na środku kuchni z kapiącym krwią tasakiem w ręku. Słońce schowało się za grubą, ciemną chmurę, gdy do kuchni weszła pani Jadwiga.

Pan Mieczysław odwrócił się w jej stronę. Jego wzrok mówił: „ale to nie ja”. Pani Jadwiga przycisnęła ręce w okolice mostka i upadła. Umarła na zawał. Bez kitu.

Mrok, jaki zajrzał do wnętrza pomieszczenie, objął swoim ramieniem pana Mieczysława, który stojąc na środku kuchni z głową zwróconą ku ziemi chyba dalej nie rozumiał co się wydarzyło.

I tylko Golce rozjaśniły ten mrok kolejną, energiczną kolędą, a karp, jakby na protest, machnął na to wszystko płetwą.

765896.gif

Końcówka walki:

Pojedynek przenosi się na rampę. Tam John robi suplexa, a następnie wraca w okolice ringu. Nie wierzę! Co za niewyobrażalna moc drzemie w naszym Janie! Podnosi stół i szarżuje na Pana Mroza. O Boże to koniec. Nie! Unik! John zrywa się za rywalem i pokazuje, co czeka tych, którzy nie podporządkują się woli Pana. Powrót na ring. John rozkłada stół na ziemi i idzie po pana Mroza. Ten wita Janka brutalnym kickiem w twarz. Coś niesamowitego, John upada. Boże, czy to koniec?! To nie koniec, to środek mający na celu podkręcenie dramaturgii by Sejbla.

Mróz opiera stół o narożnik i podnosi Jana. Nie, nie mogę na to patrzeć, muszę zakryć oczy… Reversal i… S… T… Blok Mroza i… Chryste Jezu!!! JASIO DENS!!!!! Nieobliczalny jak zwykle Jan wykonuje swój popisowy numer. Danse Macabre! I czy będzie FU? Chwiejący się Mróz wyrzuca stół za ring. To nie podoba się Johnowi, i to jest w pełni zrozumiałe. Kara musi być. John nie ma litości, on w ogóle nie zna tego słowa. Wymierza najcięższą możliwą karę. FU!!

John idzie po stół! John rozkłada stół! John usadawia rywala na narożniku! John uśmiecha się do nas! John kładzie Mroza na swoje barki! Kontra! Cholera! John się denerwuje! John powtarza operację! John wchodzi na środkową linę! John siłuje się z Mrozem! John postanawia zrobić akcję wysokiego ryzyka! John wchodzi na ostatnią linę! John przekłada rękę Mroza za swoją głowę! Johnowi trzęsie się noga! John leci… John łamie stół… Sejbla wzywa karetkę…

allplayer20091217175712.jpg

allplayer20091217175712l.jpg

allplayer20091217175712.jpg

allplayer20091217175810.jpg

allplayer20091221200841.jpg

bachbach.jpg

allplayer20091217180014.jpg

allplayer20091217180204.jpg

bachk.jpg

allplayer20091217180206.jpg

allplayer20091217180545.jpg

allplayer20091217180643.jpg

allplayer20091217181255.jpg

allplayer20091217181307.jpg

allplayer20091217181430.jpg

allplayer20091217181600.jpg

allplayer20091217181719.jpg

allplayer20091217182106.jpg

allplayer20091217182138.jpg

765912.gif

Końcówka walki:

Zwierzak wkłada krzesło między liny przy narożniku, co zajmuje mu to za dużo czasu. Gdy się odwraca, dostaje flying clothesline. Old school? Jest old school! I snake eyes! I… spear by Zwierzak! Pinfall – 1… 2… kick-out. Zwierzaczek wykonuje spinebustera na krzesło, a następnie sygnalizuje nam kciukami, w którą stronę za chwilę będzie zwrócona jego głowa. Zwierzak zbliża się do Takera, i hell’s gate!! Dave macha kończyną górną typu ręka, aż w końcu przypadkiem trafia na linę. Cóż, nie teraz, kiedy indziej. Następnie Undertaker przyjmuje chairshota, po którym opiera się o narożnik (tak, ten z krzesłem między linami). Zwierzak bierze spory rozpęd i wykonuje corner speara, lecz zamiast w Deadmana, wbija się w krzesło. Taker poprawia mu clothesline’em, pinfall – 1… 2… kick-out. Czas na chokeslam! Jest!! Piękny chokeslam from hell!! 1… 2… kick-out. Undertaker podrzyna gardło i już wiemy, że to koniec. Deadman zarzuca rywala na bara, lecz reversal… i low blow, czyli cios w trupie jajeczka! Nie widzi tego pasiasty, cholera, niedobrze. Poprawka chairshotem prosto w głowę. Cholera, bardzo niedobrze… 1… 2… 3! Ku… czas wzywać panów w kitlach. Chyba się zdenerwują.

Ale co to, ale co to? To Tadzio Long, nasz biały kruk. Daje wykład o godnym potępienia zachowaniu Zwierzaka, po czym restartuje walkę! Zwierzak wbiega na ring z krzesłem w łapie i przyjmuje big boota. I charishot! I tombstone! 1… 2… 3.

allplayer20091217222928.jpg

allplayer20091217223209.jpg

allplayer20091217223555.jpg

allplayer20091217223633.jpg

allplayer20091217224144.jpg

allplayer20091217224507.jpg

allplayer20091217224832.jpg

allplayer20091217224859.jpg

allplayer20091217225346.jpg

allplayer20091217225435.jpg

allplayer20091217225515.jpg

allplayer20091217225538.jpg

allplayer20091217225613.jpg

allplayer20091217225622.jpg

allplayer20091217225730.jpg

allplayer20091217225725.jpg

Na backstage, do trenującego z duchem Kofiego podchodzą Ted i Cody. Kofi mówi im, ze doskonale zdaje sobie sprawę z faktu, iż Orton kazał im nastraszyć go przed walką, ale się nie da. Ted mówi, iż to nowa sytuacja dla Kofiego, walczyć one on one z kimś takim jak Orton, dlatego z pewnością trzęsie się ze strachu. Kofi pyta się, dlaczego, jeśli to on trzęsie się ze strachu, Orton nie chciał powiedzieć mu tego w twarz, tylko wysłał swoich wspólników. Dodaje, że ma dla Randy’ego wiadomość. Nie traktuje jednak Legacy jak gołębi pocztowych, tylko sam idzie powiedzieć to Randy’emu. Wchodzi do jego szatni i mówi mu, że jest tchórzem i nie zasługuje na title shot.

765902.gif

Końcówka walki:

Kofi robi rywalowi ranhei po czym wyrzuca go z ringu. Później diving crossbody by Kofi i pinfall - 1… 2… kick-out. Orton wykonuje inverted back breaker i szykuje się do RKO. Kofi wstaje i kładzie przeciwnika na dechy dropkickiem. Boo! Boo! double leg drop! Jamajczyk szaleje, Randy wstaje, trouble in paradise! Szał! 1… 2… Randy łapie się liny i schodzi z ringu. Kofi dopada go, wrzuca z powrotem na ring i wchodzi na jego krawędź. Orton łapie rywala za głowę i wykonuje DDT. Będzie poprawka punt kickiem? Jest! Tyle że w ostatniej chwili, przed kopnięciem wysyłającym na łono Abrahama, Kofi zasłania głowę ręką. Uff, odetchnąłem, to znaczy, że nici z kilkumiesięcznego urlopu.

Teraz pora na szamański rytuał! Kofi się podnosi… i…

REKLAMA!

Dzyń-dzyń-dzyń, dzyń-dzyń-dzyń. Czy ty też je słyszysz? Tak, to znaczy, że albo mamy grudzień, albo nie dostałeś leków. Jeśli po zastanowieniu stwierdziłeś, że jednak odpowiedź pierwsza jest bliższa prawdy, niezwłocznie do nas zadzwoń! Mamy bowiem dla ciebie ofertę, po usłyszeniu której spadniesz z krzesła. Dwa razy. Nie czekaj! Dzwoń! Dzyń-dzyń-dzyń.

Przed przerwą reklamową Kofi uniknął silnego uszczerbku zdrowotnego, a Randy zaczął szamański rytuał…

Kofi podnosi się… i… i trouble in paradise! Randy nachyla się, odwraca rywala i wykonuje RKO! 1… 2… 3.

allplayer20091217230112.jpg

allplayer20091217230250.jpg

allplayer20091217231803.jpg

allplayer20091217233205.jpg

allplayer20091217233212.jpg

allplayer20091217230609.jpg

allplayer20091217233226i.jpg

allplayer20091217233340.jpg

allplayer20091217233656.jpg

allplayer20091217233819.jpg

Na backstage… O mój Boże! To przecież Zwierzak i Tadzio Long! Jezu, on mu grozi palcem! Jezu, jak on patrzy na niego! Jezu, on bierze krzesło! Nie, ja to muszę spauzować, ja zażyć pigułkę muszę.

Dla Longa to trauma na całe życie

765890.gif

Końcówka walki:

Michaels ciśnięty zostaje na kolegę z drużyny leżącego na drabinie opartej o narożnik.

Metaliczny pogłos, jaki roznosi się po hali, wprawia mnie w wzruszenie. Dźwięk słodki dla ucha szybko przygasa, wzruszenie opadła, ale do czasu, aż poturbowany Triple H wykonuje serię uników i wyprowadza szereg zabójczych dla rywali cisów. Wzruszenie powróca ze zdwojoną siłą! Ten ryk lwa, ta złość King Konga poruszyły najczulsze struny mego serca. Oto pobity brutalnie Łowca mści się w okamgnieniu na swym oprawcach.

Powala Showa, a Michaels robi flying elbow drop. Czas na SCM! 1… 2… 3… 4… 5… w chwili, gdy na ring wbiega Chris, HBK zmienia cel. Y2J unika finiszera HBK’a, a następnie robi codebreakera! – Shawn ląduje za ringiem. Coś dawno nie było widać Huntera, nieprawdaż? Prawdaż – odpowiecie, i całkiem słusznie. Teraz jego czas! Robi Y2J’owi spinebustera, lecz chwilę po tym przyjmuje od Showa speara. Triple H udaje się naoliwić czułe styki swego wnętrza, a Show wchodzi po drabinie. Jest pierwszy stopień! Trzeba przyznać, że idzie mu to całkiem płynnie. Jest drugi! Show trzyma nas chwilę w niepewności i wchodzi na trzeci! I gdy się wydaje, że zaraz stopa Showa dosięgnie szczebla numer 4, jego plecy amortyzują silne uderzenie krzesłem. Coś ty, Hunter, nawywijał? Było tak blisko! Show schodzi z drabiny i… OMG! Mega punch aka brutal punch aka OGNISTA PIĘŚĆ!!! Hunter na dechach! Show postanawia skończyć to, co nieefektywnie próbował przerwać Triple H. Wchodzi na drabinę, a na ringu zjawia się Shawn Michaels. Triple podnosi się (długo coś leżał, już się o niego bałem). DX razem przewracają drabinę. – Big Show nadziewa się na liny, a następnie na rozwścieczony wzrok Triple H! Piekło nadejdzie! Pedigree! Piekło nadeszło! – Show wypada z ringu, Hunter idzie naoliwić czułe styki swego wnętrza, a Shawn wchodzi na drabinę. Niespodziewanie na ring wbiega Jericho. Cóż za zwrot!. Y2J przewraca drabinę, wskutek czego Shawn ląduje w objęciach Showa. Czuć, że koniec coraz bliżej. Triple H idzie! Triple H już jest! Jericho już ściąga pasy, już trzyma je w ręku! Czy Hunter zdąży, czy błyśnie czerwonym okiem tam na górze dowiemy się po krótkiej przerwie reklamowej

REKLAMA

Dzyń-dzyń-dzyń, dzyń-dzyń-dzyń. Wigilia coraz bliżej! Zapewne jest to odpowiedni moment do przemyśleń, co wrzucić do zupy swojej teściowej! Nie trać na to czasu! Zadzwoń i zamów specjalne, kilkusetwatowe krzesło obrotowe, które rozwiąże twój problem. Wyściełane miękkim w dotyku materiałem siedzenie nie pozwoli wstać obdarowanej. Podaruj ten kosztujący psie pieniądze upominek mamie ze strony małżonki, a będzie cię całować po stopach. O ile wcześniej nie przetestuje twojego prezentu. Oferta ograniczona.

Przed przerwą reklamową Jericho macał pasy, gdy na ring wdarł się Triple H…

Powerbomb! Powerbomb by Hunter! Triple H pędem wbiega po drabinie. Gdy stoi na drugim szczeblu, dopada go Big Show. O, nie, chokeslam!

Następnie Big Show niszczy drabinę, co jest zrozumiałe, biorąc pod uwagę fakt, iż ostatnimi czasami pobierał lekcję u Davida Copperfielda. No, Show, czas pokazać czego cię mistrz nauczył. Zresztą kończ ten nierówny pojedynek, bo spać mi się chcę. Ech, na efekt pracy z Davidem trzeba będzie trochę poczekać; Show męczy Triple’a, a Jericho spod ringu wyciąga nowiutką, lśniąca drabinkę (drabunię?). Między jej połowami położeni zostają DX. Dwa strzały krzesłem i milkną. Showowi znowu się nudzi i znowu psuje drabinę (a ja się pytam kto za to wszystko zapłaci?), DX lądują za ringiem. Show robi HBK’owi chokeslama tak, że ten ląduje na Hunterze i razem upadają na oparty o barierkę stół.

Chris Jericho tymczasem kombinuje, co by tu zrobić z jedna połową drabiny. Próbuje postawić ją na sztorc, ale ta dziwnym zbiegiem okoliczności stać nie chce. Z pomocą przychodzi mu trochę większy kolega z drużyny. Jericho staje mu na barkach i wyciąga ręce po pasy… DX wchodzą na ring. SCM i Y2J ląduje na postawiony przy ringu stół – nie łamie go jednak, gdyż źle na niego upadł. Kolejny SCM i Show dołącza do Chrisa. Problem jednej połowy drabiny rozwiązuje DX. Hunter trzyma ją, a Shawn wchodzi po niej i ściąga pasy… Triple H z pasem tag team? Telefon trzymam w ręce, przecież to tylko trzy cyfry…

allplayer20091217234529.jpg

allplayer20091217234657.jpg

allplayer20091217234909.jpg

allplayer20091217235358.jpg

allplayer20091217235457.jpg

allplayer20091218000355.jpg

przybysz2.jpg

allplayer20091218000357.jpg

przybysz1.jpg

allplayer20091218000835.jpg

allplayer20091218001048.jpg

allplayer20091218001418.jpg

allplayer20091218001507.jpg

allplayer20091218002053.jpg

allplayer20091218002306.jpg

allplayer20091218002402.jpg

allplayer20091218002534.jpg

allplayer20091218002545.jpg

allplayer20091218002849.jpg

allplayer20091218003025.jpg

* - Z uwagi na niespotykaną dotąd brutalność oraz krew tryskającą z ciała jednego

z zawodników, autor powyższego raportu postanowił w trosce o użytkowników

forum bgz-wrestling ocenzurować zdjęcia mogące ich zniesmaczyć.


  • Posty:  2 231
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.10.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Opisze tylko 2 matche poniewaz na reszte szkoda fatygi!!!!!

1 match ( patrzac na opis) nie ma co - to byl match tego ppv - ecw championship - mimo okrzykow publicznosci - "we want blood"!! co o tym swiadczy?? trzeba wrocic do Attitude!!!!! ale wiadomo woj Vince patrzy na kase a nie publike!!!reszta jest wiadoma. :t_down::t_down: ale ogolem match byl najleszy na tym ppv :t_up::t_up:

noi 2 match - TLC Match for Unified TT Championship - na poczatek pare liczb. teraz porownam ostatnie TLC pomiedzy Taker'em a Egde"m a TLC miedzy Jerishow o DX (match nr 1 to taker vs edge a match nr 2 to match jerishow vs dx)

uzycie kszezeł - 12 - 3 (jesli dobrze licze) :lol

uzycie drabin - szkoda liczyc bo match taker'a z edge'm bije na maxa

uzycie stolow - 9 -1 dla matchu nr 1!!!

sorry ale to ppv poszlo do dupy!!! kolejna koronna stypulacja WWE po Hell In Cell poszla sie :censored::censored::censored:

Tyle co mam do powiedzenia na temat obecnego PPV!! żENADA!!!!!!!! :t_down::t_down::t_down::t_down:

Nie ma żadnego Dobra, ani żadnego Zła

Jest tylko Ciało i wzór jaki Nim wypełniamy

10044082184e92e55ee9063.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • KyRenLo
      Fenomenalny zasłużył: Piękny widok. To teraz niech WWE ogarnie Cenę, żeby go wprowadził, bo to jest chyba najlepsza możliwa opcja.  
    • KyRenLo
      Liv wybrała rywalkę i zaskoczenia nie było, bo być nie mogło. Liv vs. Steph: Brock Lesnar też zawalczy na WM i będzie to Open Challenge. Jacyś wasi faworyci do wyboru? Ja już wspominałem, że Lesnar vs. Femi ze zwycięstwem tego drugiego to jest coś, co chcę zobaczyć i oby WWE poszło w tym kierunku.
    • VictorV2
      Nadgoniłem Smackdown i muszę przyznać...ostatni odcinek oglądałem z uśmiechem. Nie dlatego że content był dobry, ale przynajmniej był entertaining.  Kit Wilson robi niesamowitą robotę. Nie spodziewam się wysokiego poziomu po Smackdown, ale jeśli chcą schylić się bardziej w entertainement to wychodzi to całkiem fajnie. Nawet Oba nie wygląda jak typowy "HULK BIG! HULK SMASH!" tylko ma trochę głębi, tu pożartuje, tu pociśnie Miz'a. Charlotte i Alexa ciągle są świeże i zabawne, ich przyjaźń zas
    • MattDevitto
      Też mnie to boli zwłaszcza, że Cena to był ich ,,gość'' przez długie lata... Wracając do AJa - ładne, ale też smutne pożegnanie. Nie mam już wątpliwości, że czeka go emerytura. Może jeszcze kiedyś jakaś pojedyncza walka z synem? Swoją drogą tak mi przyszło do głowy, że jego syn mógłby przyjąć nawet podobny ring name - AJ Styles jr., bo przecież mają te same inicjały. Cóż, AJ to mój top 3 ever i tylko dla niego w ostatnim czasie zerkałem co się dzieje w WWE...Jak pomyślę, że w tak krótkim cz
    • Grok
      AJ Styles naprawdę nie miał o tym pojęcia. Na końcu Raw pojawił się The Undertaker zaraz po tym, jak Styles wygłosił swoje pożegnalne przemówienie, kładąc kurtkę i rękawice na ziemi. Undertaker ogłosił, że Styles zostanie najnowszym inductee'em WWE Hall of Fame. Według Bryana Alvareza, AJ był totalnie zaskoczony tym gestem. Poniedziałkowy Raw w Atlancie był w całości poświęcony Stylesowi, który stoczył swoją ostatnią walkę na Royal Rumble w zeszłym miesiącu, przegrywając z Guntherem. Style
×
×
  • Dodaj nową pozycję...