Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Umaga nie żyje


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  22
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Umaga [*] Rip... nie przepadałem za nim, ale szkoda go miał dopiero 36 lat... zmarł na atak serca jak Eddie i wiele innych gwiazd. WWE powinno dbać o swoje gwiazdy żeby się takie coś już nie powtórzyło ;/

  • Odpowiedzi 65
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Wiurek

    2

  • CMxPUNKxOLA

    2

  • piter737

    2

  • LC Edgar

    2

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  19
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.05.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Macie Racje ze Ten na górze zabiera nam najlepszych. Umaga będzie Nam Cię brakowało Rest In Peace [*]

Krauser Is Back

  • Posty:  554
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.07.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nawiązując do śmierci Umagi w sieci pojawił się ciekawy artykuł:

"Pętla śmierci". Umierają dla przyjemności fanów

Wrestlerzy są współczesnymi gladiatorami. Toczą widowiskowe pojedynki, żyją na najwyższych obrotach otoczeni sławą. Kilka lat później ich życie to ruina, koszmar uzależnienia od narkotyków i świat ludzkich wraków. Coraz częściej sami wydają na siebie wyrok. Śmierć zbiera coraz większe żniwo wśród bohaterów ringu. - Umieramy dla waszej przyjemności - mówi teraz gorzko wielu z nich, twierdząc, że wpadli w "pętlę śmierci".

Śmierć gwiazdora wrestlingu Edwarda Fatu, występującego pod pseudonimem "Umaga", wywołała w ostatnich dniach ostrą dyskusję dotycząca niebezpieczeństw czyhających na sportowców.

Naszprycowani wojownicy

Fatu, znany także jako "Samoański Buldożer" zmarł w szpitalu w Teksasie w zeszłym tygodniu; miał zaledwie 36 lat. Jako przyczynę śmierci podano zawał serca. Równocześnie pojawiły się także informacje o tym, że wrestler odmówił zgłoszenia się na terapię odwykową. Nie podano jednak, czy chodziło o uzależnienie od alkoholu, narkotyków czy leków. Wiadomo jedynie, że wcześniej szprycował się on różnymi środkami przeciwbólowymi, a także wstrzykiwał sobie hormon wzrostu.

Fatu był dwukrotnym mistrzem federacji World Wrestling Entertrainment. "Buldożer" pracował dla niej przez kilka lat, zanim szefostwo postanowiło zerwać zawarty z nim kontrakt. Doszło do tego w czerwcu, wśród powodów wymieniono m.in. odmowę udania się na leczenie odwykowe.

- "Umaga" był znany przede wszystkim ze swej atletycznej budowy ciała, ale poruszał się po ringu z dużą gracją i miał świetną technikę - mówi dziennikarz Kevin Eck z gazety "Baltimore Sun". Jak podkreśla, tragiczna śmierć "Samoańskiego Buldożera" obrazuje większy problem – zgonów zawodowych wrestlerów, którzy żegnają się z życiem w wieku zaledwie 30, 40 lat.

Śmierć Fatu nastąpiła w dziewięć miesięcy po tym, jak w wyniku przedawkowania narkotyków zmarł Andrew "Test" Martin, gwiazdor wrestlingu z Kanady. Wcześniejsze przypadki szokujących śmierci obejmują takie gwiazdy jak Chris Benoit czy Eddie Guerrero.

Bagno przemocy, narkotyków i łez

- Takie przypadki zdarzają się o wiele częściej niż w przypadku innych dyscyplin sportu – zauważa Eck. – Gdyby zmarł na przykład gwiazdor baseballu, to odbiłoby się to szerszym echem niż w przypadku śmierci wrestlera, która jest zwyczajnie zamiatana pod dywan – dodaje.

Jak następnie podkreśla, choć w dzisiejszych czasach wrestlerzy mogą liczyć na lepszą opiekę zdrowotną ze strony swych federacji, to jednak towarzyszące temu rygory dotyczące treningów sprawiają, ze czasy "Kapitana" Lou Albano, który dożył sędziwego wieku, należą już zdecydowanie do przeszłości.

- Oczekiwania co do wrestlerów zmieniały się wraz z czasami. W dniach kariery Albano większość z nich była w dobrej formie, ale nikt z nich nie posiadał "nadludzkich" cech fizycznych, jak to zaczęło mieć miejsce w latach 80. – relacjonuje Eck. Jak dodaje, również wymagania dotyczące liczby walk oraz ich brutalnego charakteru są wyższe niż kiedykolwiek.

Eck przypomina, że dawniej w czasie walk nie stosowano tak wielu ryzykownych ciosów, ale obecnie od wrestlera oczekuje się coraz bardziej wymyślnych sztuczek kaskaderskich; prowadzi to w konsekwencji do tego, że zaczynają oni nadużywać leków, a zwłaszcza - środków przeciwbólowych. Słabsi psychicznie wpadają szybko w bagno narkotyków.

"Przecież o nich dbamy"

Rzecznik federacji WWE Robert Zimmerman w wywiadzie, jakiego udzielił CNN, podkreślił, że każdy wrestler, choć jest uważany za "wolnego strzelca", może liczyć na wsparcie medyczne oraz na wsparcie o charakterze finansowym.

- Jeśli wrestler ucierpi podczas wykonywania swej pracy na ringu, to wtedy my pokrywamy wszystkie wydatki medyczne, zapewniając opiekę zdrowotną ze strony najlepszych lekarzy - deklaruje Zimmerman.

– Oprócz dbania o ich zdrowie, udzielamy także porad finansowych i organizujemy specjalne warsztaty, w czasie których mogą oni uzyskać informacje na temat tego, jak mogą zainwestować swe pieniądze na przyszłość – dodaje.

Śmiertelna spirala sławy i nędzy

- Edward Fatu walczył ze swoimi demonami i znajdował wiele sił w swej rodzinie – mówi Dawn Marie Psaltis, wrestlerka, przyjaciółka rodziny sportowca i założycielka organizacji Wrestlers Rescue. – Zawsze był mistrzem żartów, potrafił śmiać się ze wszystkiego. Pochodził z wielkiego rodu profesjonalnych wrestlerów i przyniósł rodzinie wiele powodów do dumy – dodaje.

Wrestlers Rescue to grupa wsparcia dla wrestlerów przechodzących na emeryturę. Psaltis mówi, że losy Fatu obrazują walkę, którą po zakończeniu kariery toczy wielu wrestlerów, ponieważ część z nich nie otrzymuje takiego wsparcia finansowego, jak inni zawodowi sportowcy czy aktorzy.

Fatu, tak jak wielu innych wrestlerów, w chwili swej śmierci nie miał polisy ubezpieczeniowej, co oznaczało, że wydatki związane z jego leczeniem musiała pokryć jego rodzina i przyjaciele. – W czasie kariery na ringu zarabiamy więcej niż inni ludzie, ale większość tych pieniędzy i tak idzie na utrzymanie się w tym biznesie. Oznacza to, że wydatki na ubezpieczenie są dla wielu wrestlerów nie do udźwignięcia – podkreśla Pslatis.

Psaltis mówi, że celem organizacji Wrestlers Rescue jest wypracowanie, wraz z towarzystwami ubezpieczeniowymi, rozsądnego planu zdrowotnego, z którego mogliby korzystać wrestlerzy w trakcie kariery a także już po jej zakończeniu. Jak podkreśla, ubezpieczenie zdrowotne dla wrestlera kosztuje cztery raz więcej niż przeciętna polisa.

– Kontynuujemy naszą karierę, ponieważ w pewnym momencie zaczyna brakować nam pieniędzy, po czym okazuje się, że wielu z nas nie stać nawet na podstawowe ubezpieczenie. To "pętla śmierci" – ocenia Psaltis. Jak jednak dodaje, blichtr sławy jest dla wielu z nich powodem, dla którego warto podjąć nawet największe ryzyko.

Setka ofiar dla "przyjemności" fanów

Eksperci podkreślają, że konkurencja w wrestlingu jest tak wielka, że wrestlerzy nie są w stanie wycofać się w odpowiednim momencie. Dla części z nich decyzja o przejściu na emeryturę jest decyzją podjętą za późno.

Ze statystyk serwisu prowrestling.about.com wynika, że od 1985 roku, przed ukończeniem 65. roku życia, zmarło ponad 100 wrestlerów; połowa z nich nie dożyła nawet 45 lat. Są wśród nich takie sławy jak "The Renegade" (zmarł w wieku 33 lat), Yokozuna (34 lata) czy Eddie Guerrero (38 lat). Najbardziej tragiczny los dotknął rodzinę von Erichów - trzej należący do niej bracia bracia, Chris, Mike i Kerry, przypłacili swą karierę śmiercią; najmłodszy z nich miał zaledwie 21 lat.

Wrestlerzy walczą średnio 300 dni roku i, w porównaniu z innymi sportowcami, nie mają praktycznie żadnych wakacji. By utrzymać dobrą formę, wielu z nich stosuje leki uśmierzające ból. Powoduje to stałe otępienie, co pcha ich w konsekwencji do stosowania narkotyków. Ta zabójcza kombinacja prowadzi do całkowitego uzależnienia od chemii, co kończy się osłabieniem organizmu, a nawet śmiercią. Zejście z ringu na czas to ostatnia rzecz, o której myślą.

- Tak, zarabiamy spore pieniądze, ale, jak się okazuje, potem i tak czeka nas nędza - podsumowuje Dawn Psaltis. - W porównaniu z innymi zawodowymi sportowcami jesteśmy biedakami, lecz na ring pcha nas duma, dzięki czemu zapewniamy naszym fanom rozrywkę na najwyższym poziomie – podkreśla. Rozrywkę, za którą płaci się często najwyższą cenę.

źródło: http://wiadomosci.onet.pl/2091640,441,item.html


  • Posty:  895
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.03.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wielka szkoda. Może za nim nie przepadałem, ale doceniałem jego umiejętności. Miał dopiero 36 lat. Wrestling może zadowala oko widza, ale wykańcza organizm zawodnika. Umaga, będzie nam ciebie brakowało

REST IN PEACE

DEAD MAN WALKING

  • Posty:  3
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.10.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Szkoda ostatnio go polubiłem bo zaczoł atakować cm punka bardzo będzie go brakowało w wwe

  • 2 tygodnie później...

  • Posty:  10
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

był dość śmieszny nawet go lubiłem


  • Posty:  8
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Szkoda młody chłopak był przecież R.I.P


  • Posty:  335
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.11.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Umaga R.I.P. .Podobnie jak niektórzy nie przepadałem za nim. Czasem był momenty gdzie Go lubiłem a czasem gdzie Go nie lubiłem, ale był dobry zawodnikiem trzeba to przyznać. Na telefonie mam Jego walkę z Jeffem Hardym o pas IC. Umaga jeszcze raz R.I.P byłeś dobry [*].


  • Posty:  1 176
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wlasnie ostatnio ogladalem jego walke z CM Punkiem na gali Judgement Day 2009-fantastyczna akcja koncowa Umagi...Polecam jak ktos nie pamieta.

 

f9740146ef2299a7841b514be93ac59a.png

 

bxdsfcb.png

49238945.png

wce.png

84995216.png

 

 


  • Posty:  1
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

umaga potrafił dać popalić, jestem fanem właśnie uczciwych, technicznych zawodników którzy potrafiącoś powiedzieć w swojej obronie, tak jak np. ,,Bezsenny Janek'' który jest moim idolem, Szacun dla Umagi


  • Posty:  26
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Koleina gwiazda WWE która umiera na atak serca. WWE powinno cos z tym zrobic .


  • Posty:  126
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.03.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wrestlerzy najczęściej umierają na ataki serca ,ponieważ przed walką biorą tabletki przeciwbólowe a po wygranej walce piją źle działający na nie alkohol...


  • Posty:  10
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

szkoda będzie go brakowało w wwe :-(

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • Grins
      Właśnie tak moim zdaniem Barrett czy Corey o wiele lepsi na komentatorce, Cole to też klasa sama w sobie w sumie już legenda tego biznesu, niestety drugiego takiego teamu jak Jim Ross/Jerry Lawler nie dostaniemy, ogólnie najlepiej zapowiadał się Mauro Ranallo szkoda że to się tak potoczyło ze musiał odejść, ogólnie też nikt nie ma podjazdu do Tazza czy Joey Stylesa, szczerze powiem wam że nawet Renee Young właśnie się słuchało jak sprzedawała emocje i moim zdaniem jakby tak została przy komentow
    • Grok
      Ostatni main event Johnny'ego TV w CMLL pomógł mu na nowo zakochać się w wrestlingu — nawet jeśli kosztował go utratę włosów. Dawny John Morrison przegrał z Angélem de Oro w meczu hair vs. hair na piątkowej gali CMLL w Arenie Meksyk 27 lutego. W najnowszym odcinku programu Insight with Chris Van Vliet podzielił się przemyśleniami na temat tego doświadczenia i jego znaczenia dla siebie. Johnny TV czuje się obecnie „niewykorzystany” w AEW, co — jak sam mówi — dotyczy wielu ludzi w świecie wrestl
    • Grok
      Autor: Lewis Carlan To, co początkowo było plotką, stało się rzeczywistością – przedstawiciele legendarnej areny wrestlingowej Shinjuku FACE potwierdzili, że obiekt zamknie podwoje na stałe pod koniec września 2026 roku. Z oficjalnego konta Shinjuku FACE na X: W kontekście wrestlingu w Japonii niemal każda promocja organizowała gale w murach Shinjuku FACE przez ostatnie 21 lat. Po ogłoszeniu zamknięcia liczne gwiazdy Puroresu wydały oświadczenia w tej sprawie. Od Miyu Yamashita: Od W
    • Grok
      JD McDonagh wyjaśnił, dlaczego zdradził Finna Balora na WWE Raw. Na drodze do WrestleManii w poniedziałkowy wieczór rozegrał się kluczowy segment, w którym Judgment Day zaatakowało Balora i wyrzuciło go z grupy. Początkowo wyglądało na to, że McDonagh próbuje załagodzić sytuację między Balorem a Dominikiem Mysterio. Jednak gdy Balor rzucił się na Mysterio, McDonagh powalił go clothesline'em. McDonagh opublikował tweet w roli postaci, obwiniając ego Balora o narastające napięcia w Judgment Da
    • Grins
      Widziałem RAW w skrócie i kolejna dobra tygodniówka od czerwonych, nie wiem co jest grane ale co RAW coś się dzieje, o wiele lepiej mi się to ogląda niż w zeszłym roku gdzie dostaliśmy tylko dwa dobre programy na RAW a reszta to był jeden wielki kicz.  Rollins w tej nowej odsłonie na prawdę wygląda świetnie, prowadzą to na spokojnie i bez zbędnych rewelacji, świetnie że nie porzucili motyw z masked man'em kto wie może rzeczywiście Rollins utworzy z tego swoją stajnie a pod maskami będą s
×
×
  • Dodaj nową pozycję...