Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Kurt Angle - żałosny face turn ?


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  4 929
  • Reputacja:   995
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Kurt Angle – wrestlera tego nie trzeba przedstawiać. Mimo dosyć krótkiej kariery profesjonalnego zapaśnika (10 lat), osiągnął bardzo wiele w tym biznesie i znajduje się w czołówce najlepszych w tej dziedzinie. To słowem wstępu – do czego piję ? po Bound For Glory w TNA zawsze następuje taki „reset” i ruszają jakby z nowym sezonem. Totalnie pozmieniane feudy, często charaktery, itp. Jak wygląda na tym tle tytułowy bohater w tym roku ? uszlachetnił się i dołączył do tych dobrych. Jak to wyglądało ? po wygranej z Matt’em Morgan’em na wymienionej wyżej najważniejszej gali roku, podał mu rękę z uznaniem, po czym na następnej gali iMPACT! uciął speech podnoszący over młodych talentów – wtedy też zaatakował go Desmond Wolfe i jego run jako face rozpoczął się na dobre.

Co sądzicie o tej zmianie barykady ?

Przybliżając jego postać od początku. Angle startował jako face i spotkał się z ogromnie pozytywną reakcją, niedługo później, po zaledwie dwóch, czy trzech miesiącach zaczął przechodzić na drugą stronę. W 2007 roku został totalnie znienawidzony przez publiczność – wg. wielu był po prostu za często używany, ale coś w tym musiało być, do tego dochodziły nieczyste zagrywki, czy w końcu zagarnięcie wszystkich pasów na Hard Justice. Od tamtego czasu był topowym heel’em organizacji, po ok. trzech latach zmieniono jego postawę w zaledwie jeden tydzień. Osobiście uważam, że jest kilkukrotnie lepszym heel’em, ale nie mam nic przeciwko jego turnowi – w końcu przez te parę lat grania czarnego charakteru pomysły, itp. go dotyczące mogły się już skończyć, a i jest to też pewne odświeżenie. Sposób jednak w jakim to zrobiono pozostawia wiele do życzenia i ciężko mi obecnie jest przyjąć go w nowej roli. Po ponad roku pieprzenia o tym, że młodzi nie żywią do niego respektu, itp. w bardzo krótkim odcinku czasu zaczyna mówić totalnie inaczej. Bezsens.

Wasze zdanie ?

  • Odpowiedzi 6
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • sinmaker87

    1

  • mata

    1

  • piter737

    1

  • swiroos1674325948

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  157
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.08.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wg mnie, to że Kurt przeszedł turn, to bardzo dobra decyzja. Jak pisałeś prawie przez cały czas swojego pobytu w TNA był głównym heelm fedu, a teraz gdy w TNA nastało dużo zmian( zmiany w zarządzie, przyjście Hogana, zmiany w bookingu) jest to bardzo dobry czas na taki turn i odświeżenie gimmicku.

OK, rozumie, że nie pijesz do samego faktu face turnu, tylko do sposobu w jakim on zaszedł. Ale co innego powinno nastąpić ? Do Kurta nie pasowałoby przecie taki zabieg jak przy turnie AJa, że przygotowanie pod turn trwały ponad miesiąc z punktem kulminacyjnym, gdy znęcali się nad nim prawie wszyscy heele w rosterze... Tu zaszła szybka zmiana i rozpoczęcie feudu z Wolfem i mi się taka opcja podoba, a taką nałą zmianę nastawienia Kurta można tłumaczyć ostatnimi wydarzeniami- rozpad MEM, młodzi "opanowali" ME.

Ogółem podoba mi się cała ta sytuacja.


  • Posty:  318
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dla mnie to totalnie bezsensu, podobnie jak turn Pope'a. MEM się sypało, ale to właśnie złoty medalista, jako przywódca powinien tą stajnia rozwiązać albo zniszczyć. Totalnie nie widzę go jako tego dobrego. Swoją drogą, może to być tylko chwilowy epizod dla zbudowania pozycji Wolfe'a. Powinien po zakończeniu swojego story z Desmondem wykorzystać shota jeszcze sprzed BFG i zacząć jakiś solidny program z AJ'em, i być może jeszcze na początku Danielsem. Z drugiej strony powinien on się teraz powoli skłaniać do roli takiego Nasha, mentora młodych, ale jednak heel'a. Ogólnie, może być, ale na krótką metę, później tego sobie po prostu nie wyobrażam.


  • Posty:  583
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.04.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kurt Angle jest dla mnie kimś więcej niż tylko wrestlerem, kimś więcej niż jedną z najważniejszych postaci TNA, jest osobą od której wymagam coraz to nowych rozwiązań, poszerzania swojego movesetu i doskonałej formy przez cały czas. Czego by nie zrobił będzie to dla mnie dobrym rozwiązanie, bo w pełni 'kupuje' ten fakt - przecież to Kurt Angle - jestem jego cholernym markiem i dobrze mi z tym - to tak na wstępie :waving:

Na dzień dobry w TNA przyczynił się do zwycięstwa Stinga nad Jarrettem na BFG 06, stoczył jeden z najlepszych feudów z Samoa Joe kończąc jego kilkunasto miesięczny streak. Startował pełną gębą jako face, wg mnie ostatecznie do zamiany dobra na zło doszło w momencie zdobycia pierwszego pasa mistrzowskiego po KoTM na Slammiversary 07. Jego zapędy wobec tytułu najlepszego doprowadziły do pokazania widzowi wręcz w perfekcyjnym stopniu mistrza Olimpijskiego. Potem wszędzie było go pełno. Od pojawienia się w TNA czwartkowy impact bez Kurta? Rzecz niemożliwa.

Taka to już kolej rzeczy. Największym heelem w TNA od początku był zdecydowanie Jeff Jarrett, cały czas rządny był dzierżenia miana najlepszego i posiadania pasa mistrzowskiego. Po nim pałeczkę przejął Christian Cage który również wystartował w TNA jako face by z biegiem czasu przeistoczyć się w mega heela, identycznie wygląda sytuacja u Kurta - potoczyły się jego losy dokładnie tak samo jak wspomnianego CC. A co ich jeszcze łączy poza byciem największym heelem w federacji? Oczywiście przejście nagłego face turnu. Double J po swoim powrocie do czynnego uprawiania wrestlingu zmienił się diametralnie, gdy od Christiana odeszli AJ i Tomko musiało dość do zakończenia Christian Coalition i powstania Angle Alience. Cage przeciwstawił się Kurtowi w pojedynkę. Zmierzam do tego, że w TNA Ci najwięksi heele w pewnym czasie muszą przejść face turn i stawić opór jego następcy w złej roli. Cage i JJ przeciwstawili się Kurtowi, teraz Desmond Wolf - ten zły atakuje Kurta i ten chcąc nie chcąc zmienia stronę barykady. Dla mnie wszystko byłoby w 100% perfekcyjne gdyby Morgan pokonał Kurta na BFG. Wiedziałby, że osoby pokroju AJ Stylesa, MCMG, Danielsa, Hernandeza czy też własnie Matta Morgana stać na wiele - stać ich na zwycięstwo z każdym członkiem MEM. Interpretowałbym face turn Kurta po przez fakt, że zrozumiał, że ledwo pokonał Morgana musząc dać z siebie dosłownie wszystko. Wobec porażek innych członków MEM i utraty przez nich pasów najzwyklej uświadomił sobie, że nie ma sensu wciąż trwać i trzeba coś zmienić. Na pewno w tej decyzji pomógł mu atakujący go Wolfe. Były mistrz ROH z miejsca stał się wielkim heelem wręcz demolując ojca chrzestnego MEM. Publika kupiła to od razu. Co rusz zamiast gwizdów i jakże popularnego dla Kurta 'You suck' obserwujemy doping dla mistrza.

Sposób jednak w jakim to zrobiono pozostawia wiele do życzenia i ciężko mi obecnie jest przyjąć go w nowej roli. Po ponad roku pieprzenia o tym, że młodzi nie żywią do niego respektu, itp. w bardzo krótkim odcinku czasu zaczyna mówić totalnie inaczej. Bezsens.

Ja się nie zgodzę. Jak napisałem wcześniej MEM poza osobą Kurta poniosła dotkliwą porażkę na BFG i musiała uznać wyższość młodych, perspektywicznych zawodników. Angle nie zostawiłby tego bez echa, może brakowało dosłownie jednego segmentu na pierwszy show po BFG - Steiner, Nash i Angle , medal mówi, że ma dość i nie chce mieć już nic wspólnego z nimi itd. itp. etc. Ale i tak uważam, że takowe rozwiązanie do szczęścia jest nie potrzebne. Jak pokazuje historia TNA zazwyczaj nie przeciągają w nieskończoność tego co ma się stać (ofkoz poza pojawieniem się Hulkstera :lol ) i to robi. Wobec starcia z Wolfem Angle musiał sie zmienić, nie nastąpiło to aż tak diametralnie. Przecież co jakiś czas rzuci hasło - chcę walkę o najważniejszy pas federacji, chcę go mieć bo jestem najlepszym etc. itd. itp. Choć wypowiada się dobrze o tzw. TNA Oryginals nie jest facem w pełnym wymiarze. Rywalizując z Wolfem nie wchodzi przecież w dupę tym dobrym i nie ratuje ich z opresji. Gdy dojdzie do zakończenia rywalizacji z Desmondem i mam nadzieję rozpoczęcia zmagań z AJ Styles'em Kurt znów zaprezentuje nam prawdziwe swoje "JA". Czy ktoś jest wstanie obecnie wyobrazić sobie Kurta który odrzuca pomoc z zewnątrz w celu zwycięstwa czy też pomaga komuś innemu? Ja nie umiem, nie potrafię wręcz. Fakt nie jest już tym skurwielem co kiedyś ale do face'a sporo mu brakuje. Przynajmniej wg mnie najtrafniejszym określeniem byłoby nazwanie go tweenerem ;)

  • 3 tygodnie później...

  • Posty:  133
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.09.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dlaczego face turn Kurta jest żałosny? dla mnie jak na razie spisuje się dobrze, zresztą nie wiem do końca czy to dace czy heel bo ma swoje zachowania. Na razie postaiłbym na tweenera, generalnie dla mnie Kurt jest wiele lepszym facem niż AJ Styles, którego gimmick mnie dobija. Prostuję od razu i mówię że AJ jest jednym z moich top zawodników, ale gimmick ma żałosny, coś ala John Cena z WWE, twarz nr 1 TNA, przemówienia które nie dość że są mega facowskie to gada o honorze jak Jaś, do tego te scenki ze zdobyciem pasa (zarówno jak przy zdobyciu Legends jak i WHC od razu skok do publiki jak dla mnie żałosne)

Wracając do tematu, sądzę że Kurt jako face może wypalić, z chęcią obejrzałbym go w gimmicku jaki miał jeszcze za czasów Edga i Christiana, lecz niestety to niemożliwe, face turn może przydać się ponieważ powiedzmy sobie szczerze, TNA nie ma faców z prawdziwego zdarzenia, jest AJ który już mi się przejadł jako face (mógłby powrócić do gimmicku z czasów TT z Tomko :) ) i potem długo długo nic, zresztą TNA bardziej skupia się na pokazywaniu Backstage niż na walkach co jest jeszcze bardziej żałosne. Generalnie poczekam z szerszym komentarzem dopóki nie przejdzie pełnego face turnu i sytuacja w TNA się w końcu ustabilizuje.


  • Posty:  307
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.10.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Co zrobić taki to biznes, że jedni turny przechodzą szybciej drudzy wolniej. Trzeba się zastanowić co jego turn przyniósł pozytywnego. Angle pomaga promować teraz jednego z głównych heeli w federaci czyli Desmonda, obaj stoczyli wspaniałą walkę na PPV, a ich feud się rozwija i to zaliczam na duży plus. Sposób przeprowadzenia turna mi osobiście też do końca nie odpowiada, za szybko i trochę w zbyt prostacki sposób, ale co zrobić. Poza tym jako szef MEM, jego rola bardziej mi odpowiadała. Poza tym czy to naprawdę ważne czy jest heelem czy facem ??? Najważniejsze, że robi dobre show w ringu.

http://www.youtube.com/watch?v=vswZ73WETpc

a70061070009c1784bf77973

 

BKS POLONIA BYDGOSZCZ

 

 


  • Posty:  493
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.12.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

A może Kurt nie przeszedł jeszcze pełnego turnu tylko jest tweener'em? Tak było z MCMG w tym roku(poprawcie mnie jeśli się mylę). Angle jako face jakoś mi się nie widzi, lecz Hulk przed przyjściem do TNA mówił że chciałby walczyć z Kurtem o pas wagi ciężkiej jako heel, więc może fed z Orlando nas do tego przygotowuje? Ale turn jednego nie zmieni. Kurt to znakomity wrestler, wykręca znakomite walki i jest dobry przy micu.

Czasami droga do nieba wiedzie przez piekło...

19475336534b92c6a93ca7f.gif

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      W tym tygodniu na AEW Dynamite, ostatnim show przed Revolution, Young Bucks połączą siły z Markiem Briscoe po raz pierwszy od 2010 roku. To niecodzienne trio zmierzy się z FTR i Tommaso Ciampą po tym, jak Ciampa zdradził Briscoe na sobotnim AEW Collision. Bucks powalczą z FTR o AEW World Tag Team titles już w nadchodzącą niedzielę na Revolution. Bucks i Briscoe rywalizowali ze sobą latami, łącząc siły tylko raz w karierze – podczas ROH SoCal Showdown w styczniu 2010. Mistrzyni TBS Champion
    • Grok
      Po tygodniach od debiutu Tommaso Ciampa zwrócił się przeciwko Markowi Briscoe na najnowszym odcinku AEW Collision. Po zdobyciu TNT Championship od Marka Briscoe, a następnie utracie pasa na rzecz Kyle'a Fletchera, Ciampa niedawno przegrał kolejną walkę z Daniel Garcia – wszystko przez rozproszenie ze strony Briscoe, który komentował starcie. Wcielając się w babyface'a w telewizji AEW przez ostatnie tygodnie, Ciampa pokazał swoje prawdziwe oblicze na odcinku Collision z 7 marca. Po przegranej
    • Grok
      Ricochet broni swojego National Championship w meczu Blackjack Battle Royal na przyszłotygodniowym AEW Revolution. W trakcie sobotniego odcinka AEW Collision ogłoszono, że Ricochet zmierzy się w obronie tytułu National na pre-show Zero Hour, choć uczestnicy tego starcia nie zostali jeszcze ujawnieni. Zero Hour wystartuje na HBO Max, YouTube i kanałach społecznościowych o 7 pm ET, godzinę przed główną galą Revolution. Ricochet (37 lat) trzyma pas AEW National od Full Gear, gdzie zgarnął go
    • Grok
      Notatki z sobotniego programu telewizyjnego AAA, który wyemitowano po WWE NXT Vengeance Day 2026. Tygodniowy odcinek AAA na Fox z 7 marca był go-home show przed nadchodzącym Rey de Reyes w Puebla w Meksyku. Odcinek został nagrany w zeszłym tygodniu w Showcenter Complex w Monterrey w Meksyku. Odcinek rozpoczął się od podsumowania zeszłotygodniowej zaciekłej rywalizacji między dwoma członkami El Grande Americanos. Następnie w pierwszym meczu wieczoru El Hijo del Vikingo pokonał Dinámico. El Hi
    • Kaczy316
      No to tutaj mówisz o zamyśle samym w sobie, a nie o bookingu, Vince chciał upokorzyć jego syna, ale bookingowo było to tak przyjemne dla fanów, że zadziałało, tylko nie zgodnie z planem jak sobie to wykombinował Vince, tak samo jest teraz z Rhodesem, WWE chcę, żeby fani byli za nim, bo to dla nich babyface nr.1 federacji, a bookingowo go psują takimi decyzjami, więc zamysł mają inny niż wychodzi booking, ale wszystko kieruję się właśnie w stronę bookowania postaci i że nie wychodzi to tak jak On
×
×
  • Dodaj nową pozycję...