Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Dywizja Tag team - rekonstrukcja


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

48644092.png

Dywizja Tag team - rekonstrukcja



czyli trochę o nowościach wśród dywizji Tag team

Witam wszystkich szanownych forumowiczów, bez owijania w bawełnę tym razem, chcę, byśmy tu podyskutowali o dywizji Tag team po drafcie. Wszystko przedstawiało się mniej więcej tak:

Po tym, jak zunifikowano pasy tag team championship oraz po drafcie w internecie uroczyście ogłoszono, że Dywizja tag team w WWE... umarła śmiercią tragiczną. Do draftu można było zobaczyć raptem kilka tagów, w tym poetycko słabe teamy jak Jesse & Festus, czy Finlay & Hornswoggle. Najważniejsze było jednak to, że rozłączono najlepszy tag team w WWE: Johna Morrissona i The Miza. Jak się potem okazało, obaj sobie poradzili w karierze solowej. Jakby tego było mało, rozdzielono tag team braci Colon. Tymczasem na The Bash (Czerwcowe PPV WWE) dołączył do dywizji (złożonej z niebotycznej sumy trzech tagów) team Chrisa Jericho i Edga. Para ta szybko zdobyła pasy (w debiucie), tym samym ożywiając znajdującą się w stanie agonalnym dywizję. Cóż, Edge zaraz po tym, jak zdobył pasy... zerwał sobie ścięgno Achillesa. Chris Jericho znalazł sobie zatem zastępczego partnera, którym był... The Big Show. Imponujący wielkością gigant stworzył naprawdę ciekawy tag team złożony z siły i rozumu. Jednakże na Summerslam powrócił kolejny tag team... D-Generation X! Jednak póki co DX skupiło się na Legacy, a pojedynki o Unifed tag team championship toczyły się między mistrzami a... nowo powstałym tagiem Montela Vontaviousa Portera i Marka Henry'ego. Ci dwaj Afroamerykanie, zdawałoby się, utworzyli tag team zaledwie na jedno PPV. Nic bardziej mylnego Ci dwaj panowie wciąż występują razem wykazując aspiracje do Tag team championship. Powstały 3 nowe tag teamy, które są na Raw/ SmackDown! Na ECW także powstał pewnego rodzaju tag team, a mianowicie Rosjanin Vladimir Kozlov i Ezekiel Jackson . Ci dwaj rośli zapaśnicy także rządzą i dzielą na ECW (prócz fenomenalnego Christiana).

Najwidoczniej w WWE zawrzało po tym, jak na scenie zostały 2, 3 tag teamy. Trzeba było zainwestować w porażające środki. Wprowadzenie do dywizji tagów wpierw 2 niedawnych mistrzów wagi ciężkiej, a później 217 centymetrowego giganta, potężnego Henry'ego, terminatora Triple H, legendy Michaelsa i dość dobrze usytuowanego MVP to naprawdę mocne ruchy... Cóż, choć team Big Showa i Jericho powoli się kończy, to wciąż na scenie zostają wyśmienite zespoły złożone z renomowanych nazwisk. Kolejnym dobrym ruchem według mnie jest zunifikowanie pasów. 2 pasy w jednej federacji stanowiły mistrzostwa dla wyrzutków, były takim pasem typu "masz i odpieprz się...". Przy jednym pasie dla 3 brandów ranga automatycznie się podnosi, a mistrzowie nie muszą tylko bronić pasa przeciwko zapaśnikom z swojego brandu, ale także z pozostałych 2. Stawka rośnie, konkurencja jest większa i trudniejsza. Po prostu - dywizja tag team w WWE powoli się odradza, oczywiście nie jest wiodącą częścią show, ale zmagania tag teamowe są na porządku dziennym w Main Eventach (nawet na jednym PPV, Hell in a Cell, pojedynek tag team był Main Eventem). The Big Code aka. JeriShow, także maszerują w Main Eventach nie tylko SmackDown, ale i Raw. Cóż, obecnie pas nie zmienia właściciela od lipca, ale pewnym jest, że następny posiadacz będzie wybitnie wywyższony, jak dotychczasowi mistrzowie. Jeśli te pasy przejmie jakikolwiek inny tag team, aniżeli DX, będzie to ogromny awans w karierze.

Myślę, że to nie jest tylko moje zdanie, więc zapraszam każdego do dyskutowania o dywizji Tag Team w WWE.

zapraszam do dyskusji

  • Odpowiedzi 11
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Łajt

    3

  • Cylar

    3

  • swiroos1674325948

    2

  • 7star

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  775
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.10.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Tak masz racje, pasy Tag Team ostatnio dużo zyskały na wartości, takie tag teamy jak wspomnieni Dx, JeriShow, Brothers of Destruction, MVP&WSM bardzo podniosły dywizję tag teamów.

Lecz martwi mnie to co się dzieje z tymi "słabszymi" tag teamami jak choćby Hart Dynasty, Cryme Time czy The Colons. Rzadko widujemy kogoś z tych tagów na tygodniówkach ostatnio.

WWE powinno promować nowych, przyszłych Main Eventerów, tak jak robili to choćby z Legacy. Którzy jak wiemy mieli feud z DX. Oczywiście dywizja Tag Teamów w WWE nie jest tak samo dynamiczna jak w TNA.

Ale wszystko idzie chyba w dobrym kierunku. Tak napisałeś, że pasy przejmie DX. W sumie bym chciał żeby tak się stało i w sumie nie. Wolałbym zobaczyć feud pomiędzy tą dwójką.

A co do przyszłych mistrzów TT to tak sobie myślę i myślę i przychodzi mi tylko jedno do głowy Rated RKO. Tak, właśnie oni. Wiemy, że Edge wracając będzie chciał się jakoś tam zemścić na Chrisie że wybrał Showa i takie tam.

A kto mógłby mu pomóc jak nie jego dawny kolega z TT? Orton z Edgem przeszli by wtedy Faceturn i byłoby wszystko ok. Po jednym z TT w jednym brandzie.

Możliwe jest też, choć trochę w to wątpię żeby Edge odtworzył TT z Christianem, lecz ta opcja jest chyba najmniej możliwa.


  • Posty:  42
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.10.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

ozywienie tag-teamow... really... and i mean REALLY ? (by Miz).

dziwne ze nie wszyscy zauwazyli te duze zmiany, bo ja zadnego tag teamu nastawionego na "ozywienie" (slowo klucz) nie widzialem od czasow duetu Miz/Morrison. ogromny potencjal Y2J/Edge zostal zniweczony przez kontuzje i od tego czasu mamy jedna wielka posuche. rola Chrisa w Jeri-Show ogranicza sie do bycia tchorzliwym cwaniakiem, jeszcze niedawno wchodzac do ringu dawal 'liscia' kazdemu, od Batisty do Khalego (tak... dosiegnal) i walczyl z przyslowiowym 'zębem'. dzisiaj placze ze strachu, ucieka przed masywnymi rywalami do spodnicy Gianta by ten mogl wejsc do ringu i rozpoczac mozolne starcie dwoch słoni ktorego nawet na przyspieszeniu 150 % nie da sie ogladac. wbrew pozorom nie przekreslalbym do konca ich istnienia. wszystko wyjasni sie do jutra, ale dla mnie moga trzymac pasy nawet na poczatku przyszlego roku.

ktoz tam dalej nas 'ozywia'... brothers of destruction czyli glowna nagroda w konkursie 'rozczarowanie tygodnia'. chociaz w przypadku Grabarza i Sadysty slowo 'ozywia' niezbyt pasuje, he he. duze, glosne promo...do byle walki. a wszystko wskazuje ze to byla 'jednorazowka' z racji objecia 'doradztwa' przez Vickie G (ktora przedstawila juz swoje zdanie na ten temat).

dalej, nie mozna zapominac o... Dx. najwieksza ich kontrowersja od czasu reaktywacji to bylo pedigree na Hornswoggle'u - czyli cos co FACE (tak, face!) John Morrison pokazuje na kazdym wejsciu do ringu (wkomponowanie karła w mate). doprawdy... szokujace. o wciskaniu badziewia ze sklepu nie wspomne (chyba ze chodzi o 'ozywienie' ale gospodarcze) praktycznie tylko ich pojawienie sie na hali potrafi przypomniec dawne czasy. jednak juz w trakcie walki znow mam wrazenie ze ogldam HHH i HBK osobno, a nie Degeneratow.

MVP i Henry dlugo nie byli taktowani jako jednosc. wiekszosc fanow nadal nie moze ich zaakceptowac, to wina przede wszystkim gimmickow stworzonych wylacznie do gry solowej. porter musi byc 'kapitanem', rozgrywajacym, ale jednoczesnie widac ze sila lezy gdzie indziej. henry bynajmniej na rezerwowego nie wyglada... nie trzyma sie to kupy. samo to ze figurowali wciaz jako "Henry oraz Montel" czy "Mvp oraz Mark Henry" - czyli bez osobnej, skonkretyzowanej nazwy potwierdza problem z ta konfiguracja. dopiero teraz czesciej mowi sie o 'world's strongest tag team', ale to wskazuje z kolei na Henrego jako glownego gracza. tak wiec kto tu jest w koncu MVP ? Mvp ?

aby dopelnic tragedii na tle wymienonych powyzej ekip najwiecej z TagTeamu maja... Kozlov/Jackson!

to chyba jedyna druzyna ktora stosuje czeste tagi, widac zawiazane akcje, wspolprace (nawet glupie przytrzymanie rywala, kiedy sojusznik wchodzi do ringu, niby male ale jakie cenne). szkoda ze troche znikneli na tle Regal'a (chociaz angol jest swietny, ogromny szacunek!).

pytanie, skoro jest tak zle to dlaczego jest tak dobrze ?

bo lepsze niz 2 prawdziwe TagTeam'y sa druzyny w liczbie szesciu. i nie ma znaczenia ze jeden z nich jest sklejony na sile z dwoch solo, drugi polaczyl sie tylko na 1 wieczor, trzeci istnieje tylko dla reklamy, czwarty sie rozpada... itp.

a przeciez jest tyle mozliwosci, Christian/Tatsu, Kingston/Bourne, Swagger/Orton, Carlito/Masters, nawet JTG/R-Truth razem by sie sprawdzili, 619/Kidd, Knox/Kane, ba, Hardy/Punk ! kazdy z tych przykladow wprowadzilby swiezosc, ozywienie, nowe czasy. wtedy moge mowic o rekonstrukcji.

poki co, mowie o nekromancji. chodzace zwłoki w ringu nie wroza dobrze na przyszlosc.

(Edge, wracaj jak najszybciej).

Cylar out

p.s. gdzie te czasy: Rey Mysterio Jr + Kidman vs Juventud Guerrera + Psychosis... wspolczuje dzisiejszym fanom :roll:

" second place is a first loser "

 

comicsygnkopia9999.jpg


  • Posty:  709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

rola Chrisa w Jeri-Show ogranicza sie do bycia tchorzliwym cwaniakiem, jeszcze niedawno wchodzac do ringu dawal 'liscia' kazdemu, od Batisty do Khalego (tak... dosiegnal) i walczyl z przyslowiowym 'zębem'.

Czy aby napewno myślisz, że gdyby był dalej w tagu z Edgem to by walczył mężnie i odważnie, jak Brave Hart czy jakieś inne Lwie serce? Ba, mi się wydaje, że tag team Chrisa i Showa się ładnie zgrywa... Ogromny, porządny ochroniarz i cholernie dobry w gębie Szef. Idealny tag by się mogło pomyśleć. Ogólnie z postawy tego tagu jestem bardzo zadowolony, bo nie tylko odświeżyli dywizję tagów, ale i poważnie wzmocnili rangę pasa (Kiedy ostatni ras Cylarze widziałeś walkę jakiegoś tag teamu w Main Evencie jakiejkolwiek gali?)

Carlito/Masters, nawet JTG/R-Truth619/Kidd, Knox/Kane

Bez urazy, ale takie tagi to jest za przeproszeniem gówno. Jakieś z dupy wyciągnięte, niepowiązane ze sobą nazwiska, które jeszcze nie osiągnęły wystarczająco dużo, by podnieść dywizję na nogi (poza Kanem i Rey'em). Już widzę to, jak o pasy walczy Truth i JTG vs. Carlito i Masters. Kompletna kicha. Udowodniło by to tylko, że tag team dywizja to dywizja dla osób bez pomysłu i jakiejkolwiek perspektywy na cokolwiek. Taka rozwojówka w głównych brandach WWE. No way...

Bez przesady, w końcu do teraz mieliśmy w dywizji tagów niedawnych mistrzów wagi ciężkiej, twórcę ***** gwiazdkowej walki, oraz parę porządnych postaci. I ty nie widzisz jakiegokolwiek odświeżenia. Owszem, Morrisson i Miz to był świetny tag team, ale obecnie masz dużo bardziej utytułowanych posiadaczy, dobrych contenderów. A to, co działo się na przełomie lat 2007-2009 wołało o pomstę do nieba. Nie wiem czy pamiętasz, ale do niedawna na polu bitwy stały w całej federacji 2 teamy z prawdziwego zdarzenia... Primo & Carlito i Morrisson i Miz. W kwietniu zostały w całej federacji 3 tag teamy... Teraz masz ich co najmniej z 6, z czego postacie w owej dywizji są o niebo lepiej usytuowane. Przede wszystkim po zunifikowaniu pasów konkurencja o pas wyraźnie się wzmogła, bo przedtem o miano najlepszego tagu mogły rywalizować 4 drużyny (2 mistrzów + 2 contenderów). Nie wiem czy mi się tylko wydaje, ale szansę walki o pas miały wszystkie teamy, które były warte choć grosza...

Pozdrawiam :)


  • Posty:  307
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.10.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zacznę od tego, że Miz i Morrison to była świetna drużyna, ale w swoim czasie nie miała godnych siebie rywali. Patrząc na obecną sytuacje w dywizji TT to nie jest najgorzej. Mistrzami są zawodnicy, którzy maja na swoim koncie sporo sukcesów Jericho był mistrzem świata 5 krotnie i jest rekordzistą jeżeli chodzi o pas IC. Big Show to jedyny były mistrz WWE, WCW, ECW. Takie zestawienie głównego TT zdecydowanie podnosi prestiż pasów. Obaj zawodnicy doskonale się uzupełniają, mi osobiście odpowiada rola Jericho jako cwaniaczka chowającego się za wielkim ochroniarzem. DX to klasa sama w sobie nie będę rozpisywał się o sukcesach tych zawodników,powiem tylko, że to dwaj przyszli członkowie Hall of Fame. MVP i Mark Henry, to kolejny dobrze skleciony team, były mistrz ECW i były mistrz US, czego chcieć więcej. BoD, to legenda jeśli chodzi o walki TT, ale moim zdaniem to raczej jednorazowy wyskok, Taker jest mistrzem świata i raczej na tym będzie się koncentrował. Nie wolno zapominać o Legacy, czyli dwóch młodych utalentowanych zawodnikach z nazwiskami.

Cylar napisał:

Christian/Tatsu, Kingston/Bourne, Swagger/Orton, Carlito/Masters, nawet JTG/R-Truth razem by sie sprawdzili, 619/Kidd, Knox/Kane, ba, Hardy/Punk

Z nie wszystkimi twoimi propozycjami się tutaj zgadzam, o ile chętnie zobaczył bym team Swaggera i Ortona (były mistrz ECW i były mistrz WWE), czy Christian i Tatsu, to propozycje JTG i R-Truth, lub Carlito i Masters zupełnie mi nie odpowiadają. Niby co nowego i lepszego mieli by wnieść Truth i JTG ????? Obaj nie mają nawet połowy sukcesów co np. Jericho, gdzie tu nowa jakość???

Podsumowując w dywizji TT jest całkiem nieżlę, a osobiście postawiłbym na parę CM Punk i Batista.

http://www.youtube.com/watch?v=vswZ73WETpc

a70061070009c1784bf77973

 

BKS POLONIA BYDGOSZCZ

 

 


  • Posty:  249
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ostatnio mamy parę na prawdę świetnych TT i pasy zyskują na wartości. Szczególnie teraz , gdy na PPV będziemy mieć walkę DX vs JeriShow w stypulacji TLC. HBK i Jericho na pewno wykręcą świetną walkę co do tego nie ma wątpliwości. Reszta teamów to The Hart Dynasty w przyszłości mogą być gwiazdami dywizji TT tak samo może być z Cryme Tyme, ale jeśli wkrótce nie będą mieć jakiś ważniejszych i prestiżowych walk to będą stać w miejscu , do którego obecnie dotarli. MVP & Mark Henry walczą regularnie , ale mogliby dać im feud z The Legacy. Czterej panowie by mogli się nieźle wypromować na ME albo chociaż jeden . Chociaż w tym gronie Henry mi nie pasuje , ale pozostali trzej jak najbardziej tak. No i oczywiście dwóch gigantów z ECW . Ciekawe zestawienie dwóch wrestlerów.

79363325354627f1096144.jpg


  • Posty:  42
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.10.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

no, wreszcie to co lubie... dyskusja.

Whitedruid:

Czy aby napewno myślisz, że gdyby był dalej w tagu z Edgem to by walczył mężnie i odważnie, jak Brave Hart czy jakieś inne Lwie serce?

:arrow: samo zadanie takiego pytania swiadczy o niezrozumieniu kontekstu. ale odpowiadam: oczywiscie ze nie walczylby 'meznie i odwaznie', dalej by cwaniakowal bo to jego rola. tyle ze gdyby jego oponent zrobil w narozniku zmiane na jakiegos monstera to Chris w tagu z Edge'em walczylby ! a z Showem ucieka do siebie, robi tag i wchodzi drugi monster. i tempo spada o 70 %.

to ze Jeri-Show ladnie sie zgrywa - racja. BA, to najlepszy tagT od dawna i szczerze zycze im aby trzymali pasy conajmniej do powrotu Edge'a. czyli pokonali m.in. Degeneratow na TLC (co bedzie ciezkie bo Dx dawno nie wygrali... czegokolwiek, poza 2:1 z Legacy). samo to ze pokazuje oczywiste wady i mowie o zniweczonym potencjale Edge+Y2J nie wyklucza tego iz uwazam ich za w pelni zasluzonych i dobrych championow. na kazdym ppv trzymam za nich kciuki, na kazdym Raw czekam az wyjdzie Chris do guest hosta, tak samo jak na kazdym SD czekam na kazanie Punka. slowem, jesli pisze ze "dobre jest dobre, ale moglo byc lepsze" to dobre - wciaz jest dobre ! (tak, to poprawna konstrukcja :thumb: )

Carlito/Masters, nawet JTG/R-Truth619/Kidd, Knox/Kane - takie tagi to jest za przeproszeniem gówno. Jakieś z dupy wyciągnięte, niepowiązane ze sobą nazwiska, które jeszcze nie osiągnęły wystarczająco dużo, by podnieść dywizję na nogi

:arrow: Carlito i Masters dosc dlugo walczyli jako TT wiec wiedza o co w tym biega. a ich walki slabe nie byly. po teamie Truth'a i JTG spodziewalbym sie szybkosci, szybkosci, szybkich zmian, techniki, counterow, unikow, czestego korzystania z lin itp. czy nie tego wymagasz od dobrej walki ? poczekaj na Jeri-Show vs Dx jak w ringu bedzie HHH + Show. tempo 50 %. ale to sa nazwiska! niech nazwiska walcza. brawo... zreszta, nie wiem co widzisz zdroznego w polaczeniu nazwisk Truth/Jtg, ten sam klimat, ulica, kolor skory (to dla Christiana z ostatniego SS, he he). bardziej pasuje niz z Shad'em.

ten kawalek z podnoszeniem dywizji na nogi tez jakis pomylony. czyli co ? maja osiagnac singlowo poziom ME zeby polaczyc sie w TT ? czyli lepiej czekac na kolejnych Dx'ow ? myslac w ten sposob TagTeam: Cena + Undertaker jest dla Ciebie idealny. sa mistrzami w swoich brandach, maja sukcesy singlowe, doswiadczenie w ME itp. a dla mnie taki team to szajs, i nie tylko ja tak uwazam.

do niedawna na polu bitwy stały w całej federacji 2 teamy z prawdziwego zdarzenia... Primo & Carlito i Morrisson i Miz.

:arrow: dokladnie tak. plus wg mnie bracia Colon' ledwo zasluzyli na WrestleMania'e (btw. szkoda ze nie dali tej walki przed kamery), gdyby byl wtedy jakis 3 team to prawdopodobnie wygryzliby Carlito, a juz Primo w szczegolnosci (niewiele wniosl aby walczyc na najwiekszym PPV w roku). jednak nie zmienia to faktu ze wole 2 dobre team'y od 6 stworzonych z przereklamowanych gwiazd. jesli chca odswiezyc dywizje to niech stawiaja na jakosc, a nie ilosc ! feud'y dwoch dobrych teamow mozna ciagnac prawie w nieskonczonosc, a male pseudo-wojenki 6 druzyn szybko wykoncza potencjal. kazdy z kazdym po max 1 razie i bedzie powrot do tego samego. jakos kiedys Benoit potrafil walczyc z Bookerem T praktycznie co tydzien, we wszystkich federacjach, byly walki o pas "best of seven" i czy bylo nudno czy powtarzalnie ? jakosc nie ilosc. jakosc.

Przede wszystkim po zunifikowaniu pasów konkurencja o pas wyraźnie się wzmogła

:arrow: bylem i nadal jestem zdecydowanie za unifikacja. widze same plusy, a wiekszosc z nich wymieniles. nic wiecej do dodania :)

swiroos:

Niby co nowego i lepszego mieli by wnieść Truth i JTG ????? Obaj nie mają nawet połowy sukcesów co np. Jericho, gdzie tu nowa jakość???

:arrow: ale dobrego TT nie buduje ilosc pasow. tylko poziom walki. tlumaczylem to juz na przykladzie Cena+Taker. co mieliby wniesc Truth/JTG pisalem w odniesieniu sie do Whitedruid'a. a przede wszystkim nowa jakosc powinni budowac w miare NOWI zawodnicy. a nie stare legendy z lista pasow dluzsza niz moj papier toaletowy. tylko pomyslec, ile singlowych pasow mieli Hardy'si kiedy zdobywali pasy TT ? 10 ? 20 ? 30 ? a nikt nie powie ze nie ceni ich osiagniec jako druzyna.

Rafiq:

HBK i Jericho na pewno wykręcą świetną walkę co do tego nie ma wątpliwości.

:arrow: zgadzam sie. ale od razu widac druga strone medalu czyli jak pisalem powyzej: Show vs HHH. to bedzie nieciekawy kawalek, chociaz stypulacja moze akurat w tym momencie przyjsc z odsiecza.

wogole ciezko bedzie wytypowac wynik tej walki, osobiscie wylacze myslenie/instynkt i posluze sie czystym sercem, niech wygra Jeri-Show ;)

Cylar out

" second place is a first loser "

 

comicsygnkopia9999.jpg


  • Posty:  709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

po teamie Truth'a i JTG spodziewalbym sie szybkosci, szybkosci, szybkich zmian, techniki, counterow, unikow, czestego korzystania z lin itp.

Niby tak, obaj uzdolnieni, obaj są nieźli, ale bez urazy, ani jedna postać, ani druga nie jest prowadzona nawet 15% tak dobrze, jak Miz, Swagger, Ziggler, czy Sheamus i Tatsu. Połączenie ich w parę byłoby pewnie równie silne jak ideologia Cryme Tyme, którzy mają jeden feud na rok. Cóż, nie miałbym nic przeciwko temu teamowi, gdyby miał być prowadzono w jakimś względnie niezłym tempie, nie tak jak rozwijają postać Hart Dynasty, czy chociażby ten cały Cryme Tyme...

myslac w ten sposob TagTeam: Cena + Undertaker jest dla Ciebie idealny. sa mistrzami w swoich brandach, maja sukcesy singlowe, doswiadczenie w ME itp. a

Nie no akurat połączenie Cena + The Undertaker to byłaby kaszana na maksa. Przecież nie ma tu zgrania gimmicków, a o nie chodzi w przypadku tag teamów. Jak dla mnie niezbędne jest to, żeby w obecnej dywizji WWE panował jakiś team z prestiżem. Potem, gdy już ta dywizja będzie jako tako wyglądać, to ideałem będzie powiązanie jakiś stosunkowo dużych gwiazd i młodego talentu. Taka jest moja recepta na tą sytuację.

ednak nie zmienia to faktu ze wole 2 dobre team'y od 6 stworzonych z przereklamowanych gwiazd.

Czy Chrisa Jericho, Shawna Michaelsa, MVP uważasz za przereklamowane gwiazdy? Jeśli tak, to pozdro. Myślę, że zsyłanie wielkich gwiazd do dywizji tagów ma 2 cele:

-odświeżyć postać(np.: w przypadku HHH powrót DX może odwieść fanów od myśli "znów nochal w Main Eventach")

- wzmocnić renomę pasu/dywizji/feudów

Cóż, nie mówię, by w dywizji tagów mieli być wszyscy Main Eventerzy, ale zesłanie tam kilku zapaśników może mieć naprawdę niezłe skutki, a o nich mówiłem już u góry :)

jesli chca odswiezyc dywizje to niech stawiaja na jakosc, a nie ilosc !

Hmm, co mi po 4 teamach w kółko, złożonych z mniej uznanych zawodników, którzy, nie oszukujmy się, nie przyciągają tak bardzo jak np. DX. Przecie oni już nas nudzili od chyba 2007 roku. W dywizji tagów wtedy "królowali" teamy pokroju Curt Hawkins/Zack Ryder, Deuce & Domino, i jakieś inne spirit squady. Tym na pewno dywizja tagów nie przyciągnie wzroku fana. O zainteresowaniu nawet nie wspomnę. Żeby wypromować nowy tag, trzeba współpracy z jakąś doświadczoną osobą, np.: Legacy przy Ortonie. Jaku już pisałem wcześniej Doświadczenie + świeżość.

oczekaj na Jeri-Show vs Dx jak w ringu bedzie HHH + Show. tempo 50 %. ale to sa nazwiska! niech nazwiska walcza. brawo...

Nie sprowadząłbym tu wszystkiego, co związane z Triple H do zamulania. Ostatnio utarło się hasło: Main Eventer = słaby zapaśnik. Triple H, poza tym, że ma mocne plecy, potrafi ukleić całkiem fajną, przepełnioną emocjami(główny aspekt wrestlingu IMO) walkę, potrafi nieźle się wypowiadać, wie, do czego służą przedmioty(choć WWE tego nie wie :D). Big Show - owszem, najlepsze czasy za sobą, ale jak dla mnie aż tak strasznie nie zamula, za to potrafi nieźle aktorsko zagrać.

Liczę na odpowiedź.

PS: Cylar - pisz poprawnie po polsku z polskimi znakami.


  • Posty:  307
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.10.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Cylar:

po teamie Truth'a i JTG spodziewalbym sie szybkosci, szybkosci, szybkich zmian, techniki, counterow, unikow, czestego korzystania z lin itp. czy nie tego wymagasz od dobrej walki ?

Ok zgodzę się, ze ci zawodnicy razem prezentowaliby ciekawy styl walki, ale za Chiny ludowe nie mogę pojąc w jaki sposób mieliby podnieść rangę dywizji TT. Bo niby jak para stworzona z jobberów miała by budować prestiż dywizji TT??? Czym innym jest stworzenie dobrego show a czym innym budowanie rangi i wartości pasów. Jeżeli mielibyśmy stawiać tylko i wyłącznie na widowisko to mistrzem WWE powinien być Evan, ale to nie podniosłoby rangi pasa ani nie przyciągnęłoby uwagi widzów. Nie oszukujmy się większość dzisiejszych par jest stworzona trochę na siłę, ale przynajmniej z zawodników uznanych i sukcesami, osobiście wolę takie rozwiązanie niż tworzenie drużyny z zawodników o niezbyt uznanej marce.

Whitedruid:

Jak dla mnie niezbędne jest to, żeby w obecnej dywizji WWE panował jakiś team z prestiżem. Potem, gdy już ta dywizja będzie jako tako wyglądać, to ideałem będzie powiązanie jakiś stosunkowo dużych gwiazd i młodego talentu.

Zgadzam się w stu procentach do odbudowy rangi dywizji potrzebni są dobrzy, znani zawodnicy o odpowiedniej marce. Gdy pasy zyskają na prestiżu, a przy dzisiejszych mistrzach zyskują, nadejdzie czas na wprowadzenie nowych TT. Moim zdaniem wtedy dobrym rozwiązaniem byłoby nie tworzenie "sztucznych" teamów jak kilka obecnych, ale zatrudnienie nowych zawodników, nastawionych na walki w parach.

http://www.youtube.com/watch?v=vswZ73WETpc

a70061070009c1784bf77973

 

BKS POLONIA BYDGOSZCZ

 

 


  • Posty:  42
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.10.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Whitedruid :

ani jedna postać, ani druga nie jest prowadzona nawet 15% tak dobrze, jak Miz, Swagger, Ziggler, czy Sheamus i Tatsu. Połączenie ich w parę byłoby pewnie równie silne jak ideologia Cryme Tyme, którzy mają jeden feud na rok.(...)

nie miałbym nic przeciwko temu teamowi, gdyby miał być prowadzono w jakimś względnie niezłym tempie, nie tak jak rozwijają postać Hart Dynasty

:arrow: coz, nie kazdy moze byc 'obecnie pushowany', zobacz na Truth'a na ktorego nie moga sie "zdecydowac", raz jobbuje zupelnie zielonym debiutantom, by za chwile wygrac/ukrasc walke takim tuzom jak Punk, Morrison czy M Hardy. wyglada to tak jakby czekali z nim na odpowiedni moment, przy okazji wykorzystujac do rozwoju innych.

Cryme Tyme'u nie traktujmy wogole jako powazny TT. od poczatku pojawiali sie tylko w scenkach, glownie ze wzgledu na swoje "korzenie", nazwijmy to "warstwa kulturalnie odmienna spolecznie". maja jeden feud na rok - bo nie sa od walczenia. dokladnie tak samo jak kazdy kto ma wlasne mini-show: chocby Santino's Casa, czy nawet Miz/Morrison ktorych studio bylo zabezpieczeniem w razie treningu niespelniajacego oczekiwan WWE. bo tak naprawde nie wiadomo co wyrosnie z Tough Enough, a entertaining mieli doskonaly i w razie czego by zostali w komedii. sam JTG ma potencjal, wniosl sporo nowych akcji (podobnie jak Punk z kopnieciami, czy Kofi ze zwinnoscia) i pasowalby gimmickiem do Truth'a.

co do Hart Dynasty - tylko jedno nasuwa mi sie na mysl: WTF :shock: majac praktycznie gotowy material, nowa generacje, gotowe gimmicki, roznorodne style, Kidd flyer, Smith brawler, jest Natalya jako diva - chowac ich w cieniu ? albo chlopaki za szybko uwierzyli ze sa gwiazdami i ociagaja sie na treningach, albo komus podpadli. nie widze innego powodu dla ktorego nie sa liderami TT.

Jak dla mnie niezbędne jest to, żeby w obecnej dywizji WWE panował jakiś team z prestiżem. Potem, gdy już ta dywizja będzie jako tako wyglądać, to ideałem będzie powiązanie jakiś stosunkowo dużych gwiazd i młodego talentu.

:arrow: a widzisz. ja zupelnie odwrotnie, i stad roznica zdan :D nie chce aby mistrzostwo trzymal jeden dobry team przez pol roku na nabranie prestizu. chce aby walki byly szybkie, czesto ryzykowne, by walczyli nowi, mlodzi stazem, by czesto zmieniali sie wlasciciele pasow (no, nie co tydzien, ale ... czesciej niz ostatnio), by druzyny ozyly. dzisiaj kazdy (nawet w TagTeam'ie) stawia na rozwoj solowy, nie cwiczy sie zgranych akcji we dwojke. to jakby porownac DX i Hardy'sow (bo nie licze pedigree + s-c-music jako kombo). a o stajniach wogole nie wspominajac ! poza 5-osobowa Legacy i (a niech bedzie) 5-osobowa La Familia - jedna wielka posucha. solo solo solo.

Czy Chrisa Jericho, Shawna Michaelsa, MVP uważasz za przereklamowane gwiazdy? Jeśli tak, to pozdro.

:arrow: pozdro pozdro. wciaz zostaje przy "przereklamowanych". moze uzylem zlego slowa, ale chyba widac z kontekstu ze mialem na mysli "zbyt dlugo reklamowanych", "ciaglych M Eventerow", "old school'owych gwiazd". chyba nie myslales ze uwazam HBK za beztalencie z niezasluzonym pushem :8 oczywiscie masz racje z tymi 2-ma celami zsylania takich ludzi do TT, ale ja wlasnie te "cele" mam inne. to w/w Twoj prestiz i moje "czeste zmiany". niech ich bedzie troche jako koloryt, ale nie moga stanowic o sile wszystkich druzyn.

Hmm, co mi po 4 teamach w kółko, złożonych z mniej uznanych zawodników, którzy, nie oszukujmy się, nie przyciągają tak bardzo jak np. DX.

:arrow: juz tlumacze. jako fan z nieco dluzszym stazem mam inne priorytety. swojego czasu ogladalem Dx, byli rewelacyjni, ale dzisiaj to wszystko sie juz przejadlo - mnie oni wogole nie przyciagaja, wrecz przewijam ich walki jesli prowadza akcje. sam ring entrance (wciaz tak samo elektryczny) to za malo jesli walka sie powtarza. o wiele uwazniej przygladam sie temu co robi Tatsu, Sheamus czy nawet Zack Ryder (you know it!) - tam sledze kazdy ruch bo wiem ze moge spodziewac sie czegos nowego i swiezego - czego wczesniej nie widzialem.

Nie sprowadząłbym tu wszystkiego, co związane z Triple H do zamulania. Ostatnio utarło się hasło: Main Eventer = słaby zapaśnik.

:arrow: hmm... mnie sie tak nie utarlo. HHH potrafi nadac tempo, ale nie z Big Showem. stad pisalem o tempie 50 %. a Game sam w sobie jest rewelacyjny. jak pisales, ma bardzo duzo zalet. powinien jednak walczyc sam i czesciej je wykorzystywac (czy tylko mnie sie zdaje ze on jest momentami... znudzony tym co robi w trakcie walki ?!).

Liczę na odpowiedź

:arrow: cytujesz mnie - zawsze dostaniesz odpowiedz :)

PS: Cylar - pisz poprawnie po polsku z polskimi znakami

:arrow: polecam moj pierwszy post na forum "Przedstaw sie". jest tam stosowny fragment.

swiroos:

niby jak para stworzona z jobberów miała by budować prestiż dywizji TT?

:arrow: nie prestiz - tylko odswiezenie, zwiekszenie przyjemnosci z ogladania. tlumaczylem juz jak ja to widze.

co do jobberow... nie widze zadnego problemu. jest jobberem teraz, za chwile jest championem. nie powiesz mi ze najwiekszy "podkladacz" z obecnych czyli Kane - po zdobyciu pasa np IC po Morrisonie gdy WHC jest Taker - wygladalby dziwnie. wcale nie. BA, wrecz naturalnie !

większość dzisiejszych par jest stworzona (...) z zawodników uznanych i sukcesami, osobiście wolę takie rozwiązanie niż tworzenie drużyny z zawodników o niezbyt uznanej marce.

:arrow: Twoja wola. ja wlasnie odwrotnie. ale dzieki temu mozna pogadac, zwlaszcza ze myslisz podobnie jak Whitedruid - nie bede wiec powtarzal tych samych argumentow.

pozdrawiam

Cylar out

" second place is a first loser "

 

comicsygnkopia9999.jpg


  • Posty:  118
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  21.06.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

Widzę że dyskusja bardzo ciekawie się nam rozwinęła, dlatego dołozę własne pięć groszy.

Osobiście uważam że dobry Tag Team to po prostu dobranie odpowiednich ludzi do niego, co nie zawsze wychodzi.Dobry tag team może tworzyć dwójka legend ( HHH, HBK ), jak również dwójka mniej doświadczonych zawodników ( Legacy ), ale też nie musi. ( vide MVP & Mark Henry )

Co do Legacy, chłopaki pokazali że mimo młodego wieku i nie wielkiego doświadczenia, potrafią zrobić naprawdę dobrą i pasjonującą walkę. Także team stworzony z wypromowanego wrestlera i mniej doświadczonego zawodnika ( osobiście nie kojarzę takiego teamu, ale tutaj idealnym połączeniem było by doświadczenie z powiewem świerzości. (Wyobrażał sobie kiedyś ktoś z was team Zigglera z Ortonem? ) Gimmcki do siebie pasują, ale style są odmienne dzieki czemu taki team naprawdę by dał powiew świerzości, coś nowego, i osobiście uważam że takie coś mogło by się sprzedać. ) O co mi dokładniego chodzi. Mianowicie jak ktoś wcześniej wspomniał.Chodzi o wyżej wspomniany przeze mnie dobór gimmicków, głównie, acz nie tylko. Np. ważne są różnice stylów, bo komu podobałby się team dwóch high flyerów, czy dwóch brawlerów.

Co do teamów złożonych z młodych talentów, White wspomniał, że się nie sprzedadzą. Tutaj muszę się zgodzić z Cylarem. Znowu jako przykład podam Legacy. Na początku przydupasy ortona, co już ich push***je, dalej świetny feud z DX. Ba, byli bliscy wygrania tego fuedu. Pokazali się ze świetnej strony co na pewno dało im dużo. I jak widać bez problemu się sprzedali. I podobnego zabiegu potrzebuje właśnie Hart Dynasty. Ten team a raczej stajnia ma wszystko czego trzeba, gimmicki zgrane, style rózne i diva ( która szczerze mnie wku*wia tym darciem japy)

Co do Cryme Tyme, to z nich chyba już nic nie będzie, dlaczego tutaj nie zastosowano tego zabiego co w wypadku Legacy ? To że od początku byli traktowani jak pajace, maskotki, dla których ważniejsze są segmenty niż prawdziwe walki (I to boli w wypadku JTG który ma potencjał. )

Co do teamu MVP & MArk Henry, tutaj sam nie wiem czemu ale ten team mi nie odpowiada, czemu? Nie mam szczerze pojęcia. Niby wrestlerzy podobni pod względem gimmicka, niby odmienne style, ale.. no właśnie, po prostu do siebie nie pasują.

A przeciwienstwem tego teamu jest team Jeri-Show, gdzie na poczatku wiekszość ludzi uważała, że nic z tego dobrego wyjść nie może, a się udało. Powstał nam dobry charyzmatyczny team. (Tutaj można się zgodzić z Whitem, bo wydaje mi się że gdyby Show i y2j byli midcarterami jak w.w team, skonczyli by jak oni, i na odwrot. )

Podsumowując. Moim zdaniem I Cylar i Łajt mają po trochu racji, ponieważ nie da sie w 100 % określić czy dany team się sprzeda czy nie.

Sorki że tak chaotycznie, jak czegoś zapomniałem dodać, dopisze.

15877257184b44c26ca49bf.jpg


  • Posty:  1 176
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja ostatnio patrzylem na 2 nowych zawodnikach w 1 zespole-a mianowicie Drew Mcintyre i Sheamus. Nie ukrywam ze na poczatku mowilem ze byliby swietnym Tag Teamem, lecz pozniej myslalem o takich talentach jak Hart Dynasty czy Legacy to jednak kazdemu z osobna wroze kariere...

A poza tym chcialbym przeniesienia Christiana na RAW lub SD! i EWENTUALNE wzowienie Edge & Christian-ale na to sie nie zanosi...

 

f9740146ef2299a7841b514be93ac59a.png

 

bxdsfcb.png

49238945.png

wce.png

84995216.png

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Autor: Noah Leatherland TJPW zawitała do Shin-Kiba 1st RING na galę Prelude to Grand Princess, zaledwie kilka tygodni przed samym wielkim wydarzeniem. W głównym starciu Yuki Arai wysłała jasny sygnał ostrzegawczy do Miu Watanabe przed ich walką o Princess of Princess Title, zmuszając mistrzynię do poddania się. Na poprzedniej gali TJPW First Sparkle Watanabe zmusiła Arai do poddania się za pomocą backbreaker submission. Tym razem w Shin-Kiba 1st RING obie zawodniczki ponownie stanęły naprzeciw
    • Grok
      TNA Wrestling nagrało w piątek walki na nadchodzące odcinki Impactu. Po czwartkowym odcinku live Impact z Gateway Center Arena w College Park w Georgii TNA Wrestling tapowało serię walk telewizyjnych – zaraz po show i ponownie w piątek wieczorem. Spoilery z 5 marca znajdziecie tutaj. Poniżej te z 6 marca. Sprawdzone dzięki PWInsider, WrestlingHeadlines.com i raportom fanów. Spoilery z tapingów TNA Impact TV z 6 marca 2026 r.: The Hardys (Matt Hardy i Jeff Hardy) pokonali Sinner i Saint
    • VictorV2
      Nie zgodze się z tym że winę ponosi booking.  I nawet nie musimy szukać daleko przykładu, zostajemy w rodzinie. Jak bardzo over był Goldust, tylko dlatego że Dustin znalazł sposób żeby to działało? Jeśli dobrze pamiętam, historia była taka że pomysł Goldusta wymyślił Vince żeby wkurzyć Dusty'ego, upokarzając jego syna. W tej sytuacji booking chciał żeby pomysł flopnął a pomysł stał się dość ikoniczny.  Są zawodnicy którzy dostawali głupie, beznadziejne pomysły które nie miały racji byt
    • Bastian
      Zgodnie z przewidywaniami złoto wróciło do Cody' ego Rhodesa. Niestety, ale title reign Drew był tylko zmyłką, aby droga do WM42 nie wydawała się aż tak oczywista. Mnie takie decyzje nigdy się nie podobają. Mógł już Rhodes trzymać ten pas od udanego rewanżu z Ceną aż do WMki, wygrać na RR z Zaynem, tak jak to zrobił McIntyre. No ale trzeba nabić licznik Cody' emu, żeby nie wyglądało to tak marnie na tle Ceny, Ortona czy Lesnara. Rhodes - Orton to dream match, będę czekał na to bardziej niż
    • Kaczy316
      Zawsze są jakieś plusy i minusy, Cody jako zawodnik nie jest zły, cała otoczka wokół tego i booking jedynie to dno, a fani chcą na czymś wyrazić swoją frustrację i obrywa się Rhodesowi za to, a prawda jest taka, że winę ponosi booking, a kto za to ponosi winę? Tu już trudno powiedzieć, bo czasem to writterzy, czasem Triple H, a czasem TKO, więc można obwiniać zarząd jako całość zamiast skupiać się na jednej osobie, otoczka i booking to tragedia w tej kwestii od stycznia teasujemy Cody vs Jacob v
×
×
  • Dodaj nową pozycję...