Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Transformacja TNA w WCW?


The Heartbreak Kid

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  65
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.06.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Temat TNA jak federacji podobnej do WCW był przerabiany w okolicach 2006 roku już. Wtedy sam widziałem pewne podobieństwa w rozwoju federacji do tego co działo się w WCW. Obecnie poza kilkoma gwiazdami tej śp federacji podobieństw jest mało, lecz to chyba dobrze, bo ci którzy pamiętają co działo się w WCW w czasach panowania pana Russo nie chcieliby aby TNA podzieliło losy tej federacji. Przyjście Hogana i jego świty to pewnego rodzaju motor napędowy dla TNA, a jak się to wykorzysta to zależy tylko i wyłącznie od mądrości ludzi odpowiedzialnych za scenariusze. Pożyjemy, zobaczymy.

/// "Did you see the stylish kids in the riot?..." ///

-„Why not WWE?”

-„I’m a wrestler not a clown”.

  • Odpowiedzi 18
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • budyll

    2

  • tomekkk

    1

  • spuapwreułn

    1

  • Verte

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  42
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.10.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

od WcW zaczynalem swoja przygode z wrestlingiem, poniedzialkowy Impact (4.01, walczacy ratingami z WWE) byl moim pierwszym kontaktem z TNA. mam zbyt mala wiedze o dziecku Jarretta aby cokolwiek porownywac, widoki po jednej gali jeszcze niczego nie przesadzaja. na pewno poprzez powrot starych gwiazd da sie tam rozruszac chocby cien klimatu WcW, no... moze nie u mlodych fanow. Ci ktorzy w 'tamtych czasach' ogladali Hogana wiedza do czego maja wracac i wyobraznia napedzana wspomnieniami zrobi swoje. pozostali ktorzy WcW znaja jedynie z opowiesci zapewne wogole nie wyczuja tych drobnostek serwowanych dla nieco starszych fanow. oczywiscie TNA nigdy nie bedzie przetransformowane w WcW, ba, nawet gdyby (zakladajac ze nie ma praw wlasnosci) zmienili logo, grafike i dali ten sam theme co kiedys... to juz nie te czasy, plus - dawniej nie walczylo sie z era 4 kids.

o samym Impact'cie nie moge powiedziec zlego slowa, jesli ktos widzi pierwszy raz AJ Styles'a akurat w ME-cie z Kurtem Anglem to moze zrobic wrazenie. gdyby sie uprzec to bylo kilka razacych bledow... poza momentami ewidentnie zalatujacymi zwyklym kiczem ("pokerek", ale moze tak mialo byc... porn style :thinking: ), dorzuce - blad przy powrocie Jeffa. nie wiem kto projektowal / zaczerpnal te klatke ze Steel Asylum Match ale wyjscie zrobili wrecz 'genialne' - pod takim kątem ze nikt by sie nie wydostal. kazdy kto wdrapywal sie w podobny sposob (m.in. ja) wie ze im dalej tym trudniej przyciagnac uchwyt, a punkt zaczepienia nogami (poza tym ze przeszkadza ze wzgledu na nierownosc) powienien u gory... wogole istniec. tutaj klatka przy gornym "oczku" ma mocno zwezone kraty ze nie sposob sie zaczepic, poziom sie zeruje i w pozycji wrecz horyzontalnej zaczyna brakowac zasiegu. dalaby rade jedynie osoba albo bardzo mala, albo bardzo wysoka z piekielnie silnymi rekoma. jak rozumiem to byla pierwsza walka tego typu w TNA ? bo watpie aby komus sie wczesniej taka sztuka udala.

co do powrotu Hardy'ego jak sie domyslam plan byl taki : Homicide mial sie wydostac i stanac na "dachu", wtedy mial wejsc Hardy, dostac sie na gore, zrobic male starcie i znokautowac rywala pozujac do zdjec. zamiast tego Homicide przez 2 minuty walczy z grawitacja i kątami, upada na ring w z ktorego nie ma wyjscia, wchodzi Hardy, wita sie z fanami i nagle widzi rywala na zewnatrz podczas gdy reszta jest zamknieta ! WTF ? a juz sytuacja kiedy jeden z Motor City Machinguns (chyba Alex jesli dobrze pamietam) zaczyna sie wdrapywac i przez kilkadziesiat sekund oglada sie az ktos go zaatakuje - byla totalnie absurdalna. kazdy w ringu zajal sie soba, nikt go nie zauwazyl i gdyby nie pomoc fanow chantujacych 'Lets go Shelley' prawdopodobnie spotkalby sie ze zdzwiwionym Homicidem pod koniec walki. ostatni 'minusik': czy tylko ja zauwazylem ze w ME sedzia ringowy mogl spokojnie kilka razy odklepac "3" ? oczywiscie, skrypt jest inny, chodzi o to ze robil dwa pierwsze: fizycznie zbyt szybko; rozumiem ze reakcja zawodnika po mocnym ciosie powinna byc na jakies 2,8 (dwa i osiem dziesiatych) ale ten 'trzeci zamach' sedziego nie moze trwac tyle co dwa poprzednie razem wziete. po glownej walce spodziewalem sie najlepszego ref'a, i troche sie rozczarowalem.

oczywiscie plusow bylo zdecydowanie wiecej - nie bede ich wszystkich wymieniac bo szkoda pióra.

z ogolnych wrazen bardzo dobrze wypadly divy (Hamada) ktorych poziom przewyzszal meskie zasoby WWE =)) sam roster jest ciekawy, choc fajnie gdyby Nash, Sting, Hall itd trzymali sie raczej poza ringiem, a dali rozkrecac sie innym. bo jesli TNA ma pod jakims wzgledem przypominac WcW to niech to bedzie "managerka". w tamtych czasach malo kto wychodzil sam do ringu, zawsze mial kogos pod reka. taki mix: 'mlodzi w ringu, doswiadczeni w narozniku' bylby bardzo dobry dla federacji - rozkrecalby nieznanych zawodnikow i przyciagal fanow tymi 'starszymi'.

nie ukrywam ze zaczne przygladac sie TNA i wtedy z pewnoscia napisze cos wiecej.

a WcW w TNA najbardziej poczulem za wystepem Nasty Boys. klasyka.

Cylar out

" second place is a first loser "

 

comicsygnkopia9999.jpg


  • Posty:  658
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Cylar jak mi sie wydaje to było już parę Steel Asylum Matchy. Przed tym Impactem jeśli się nie mylę na Bound for Glory. Ale z tego co słyszałem to na Impakcie był to ostatni takiego typu Match. I z tego powodu szkoda. A co do tematu. Chociaż dopiero co się urodziłem gdy były czasy WCW to trochę obejrzalem i według mnie lepszej fedki nie było i nie będzie. TNA raczej powinno obrać swój własny kierunek nie upodabniać się do WCW. moim zdaniem powinni zrobić nową tygodniówkę i na jednej występowały by te już legendy, a w drugiej panowało by X-Division. I wtedy naprawdę mieli by szansę w ciągu nawet półtora roku dogonić WWE. Już widzieliśmy dużą poprawę i rekord ratingu na ostatniej gali i gdy zadebiutują jeszcze RVD czy Young Bucks to przewiduje rating nawet 2.0. Vinciu juz czuje oddech Dixie na plecahc i choć tego nie przyznaje to boi sie trochę o swoją pozycję szczególnie za sprawą Jeffa Hardyego. I to wyjdzie na dobre tylko nam kibicom, bo wiadomo pan McMahon będzie chciał nie dopuścić do większego zbliżenia się TNA. I sprowadzi także altyrerie w postaci Steva i Rocka. Co byłoby naprawdę dobre. Może by przestali tez pushować drewna , a zacząć pushować prawdziwe talenty. Ale wracając do tematu to Dixie zyskuje bardzo dużo i niedługo może stać się najbardziej wpływową kobietą w tym biznesie. Bo narazie góruje chyba Stephanie. Tak na podsumowanie powtórze, że TNA powinno znaleźć własny styl, a nie podrabiać WCW.

  • 2 tygodnie później...

  • Posty:  36
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.08.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jak dla mnie to TNA naprawdę zaczyna przekształcać się WCW co uważam za BULLSHIT :)

Zacznijmy od początku

Dixi ściąga Hogana do TNA żeby nabrać rozpędu i rozgłosu - ok za to jest plus bo Hogan ma mnóstwo fanów i ściągnie tym samym nowych ludzi do TNA. Następnie sprowadza Bischoffa (którego jakoś nigdy specjalnie nie lubiłem). Czemu mam wrażenie że on po prostu podczepił się pod Hogana i dostał darmowy bilet do TNA - ale dobra jedziemy dalej.

Wielki monday night gdzie jakoby TNA miało startować do WWE. Mamy pierwszą walkę w ogromnej stalowej klatce i mnóstwo talentów z X Devision a jak kończy się walka ? Homicide klepie wszystkich jakąś pałką i po tym jak sędzia ogłasza NO CONTEST RULES ten idiota wspina się na góre żeby wyleżć (pytam : po co ? przecież własnie powiesił całą walkę). Ostatecznie fani odpowiadają na to w jedyny w sumie odpowiedni sposób dla tej całej sytuacji czyli : THIS IS BULLSHIT (też chciało mi się to krzyczeć jak zobaczyłem takie zakończenie walki). Więc mamy pierwszy match na rozpoczęcie wielkiego monday night Impact a fani wywrzaskują THIS IS BULLSHIT. Ekhm chyba nie tak to powinno się zacząć ale dobra idżmy dalej.

Mamy potem return Jeffa Hardy - który jak słyszałem ma teraz poważne problemy bo znowu wpadł za narkotyki i prawdopodobnie WWE nie chciało podpisywać z nim kontraktu więc pozostało oczywiście TNA. Gdzieś tam obok był Shannon Moore tez były wrestler TNA (pewnie WWE dało mu kopa a korzystając z sytuacji że Hardy przechodzi na druga stronę koleś wskoczył za nim - polityka wrestlingu :) ). Ogólnie sciągnięcie Hardiego uważam za plus bo znowu mamy napływ nowych fanów do TNA a co pokaże w ringu - zobaczymy.

Potem mieliśmy parę segmentów raczej beznadziejnych typu : NASTY BOYS rozwalają szatnię 3D , Mick Foley nie może wejść do budynku itp.

Pojawia się nowy komentator Bubba the Love Spunge który ani trochę nie przypadł mi do gustu ogólnie to przydupas Hogana z dawnych lat więc pewnie dostał robotę za jego pośrednictwem. Wtedy już wiedziałem że Jeremy Borash pójdzie w odstawkę. Co zresztą oficjalnie ogłosił mu sam Bischoff na Genesis 2010 - za to jest zajebisty minus.

Potem mieliśmy "w końcu" wystąpienie Hogana po tym jak jechał do budynku prawie godz czasu :t_down: a dodatkowo sam strzelił głupotę gadając że był cały dzień na zapleczu i rozmawiał ze wszystkimi =)) WHAT THE FUCK ? Dude jeżeli tam byłeś to mam rozumieć że potem uciekłeś żeby znowu przyjechać ? Genialne :applause:

Ale dobra nie ruszam już tego dalej :)

Pojawia się nam coś w stylu starego NWO czyli BAND. Kevin Nash , Scott Hall i Sean Waltman czyli stare dziady na nowej ziemi :) Hogan w sumie sam nie wie chyba czy jest z nimi czy nie , a Bischoff tylko grozi im palcem a widać że kuma się z nimi co udowadnia wypadek z Mickiem i po czwartkowym Impact. Takie nie wiadomo co.

Podsumowując dla mnie osobiście fajnie było zobaczyć ich w monday night ale liczyłem na wystąpienie jednie "jednorazowe". Nie potrzebne mi żadne BAND w TNA bo to czysta zrzynka z NWO. Minus za to leci.

Kolejną głupotą był segment ze Stingiem. Znowu robią z niego milczka który przygląda się z góry na wszystko. Ludzie to już BYŁO. WCW mówi wam to coś ? Sting , BACK IN BLACK ?

Beznadzieja po prostu nie rozumiem wogóle po co odgrzewać stary kotlet. To jest TNA czy WCW ?

Nie wiem czyj to był pomysł ale powiem krótko : IT SUCKS.

O ile mnie pamięć nie myli fani podczas występu Hogana też krzyczeli THIS IS BULLSHIT po raz drugi tej nocy. Nie pamiętam dokładnie w którym momencie ale grunt że się to powtórzyło.

Bobby Lashley nagle ogłosił że chce zrywać kontrakt z TNA bo nie poświęcają mu tutaj tyle uwagi. Buhhhhuh będę płakał zaraz. Oni mnie zlewają ale mam pomysł wyślę żonę niech to załatwi :). Fuck me Bobby zachowuje się jak dzieciak :) a Crystal odgrywa rolę zimnej suki. Tylko tak dalej GO TNA.

MINUS JAK CHOLERA.

Zostawię juz te monday night i przejdę dalej.

Jak wam się podoba tradycyjny ring ?

Zwykły prostokąt. To niby ma być wyznacznik " profesjonalnych zapasów " jak to powiedział Hogan. Bo przecież kiedyś tak właśnie było więc zróbmy to samo teraz. Bo w końcu "prawdziwi zapaśnicy" muszą walczyć tradycyjnie. My jesteśmy PRO WRESTLING teraz bla bla bla. A ja mówię BULL FUCKING SHIT . Czemu ?

Z dwóch prostych przyczyn nr 1 : sześcioboczny ring to więcej możliwości do wykonywania skoków i powietrznych ewolucji i nr 2 : PRO WRESTLING wcale nie musi odbywać się w "tradycyjnym" ringu jak ludzie mają talent nie muszą pakować się w prostokąt żeby coś udowadniać. GŁUPOTA

Ten ring był dla mnie zawsze marką TNA bo był "innowacyjny". A teraz ? Po co zmieniać coś co jest lepsze i pakować się w stare gówno ? Nie łapię tego ani trochę. Gdzie tu postęp ? Bo ja widzę krok w tył. MINUS LECI

Ostatnią rzeczą sa "nowe talenty". O ile debiut GENERATION ME podobał mi się bo widać że chłopaki mają talent i pasję zresztą zwycięstwo nad Motor City Machine Guns w dniu debiutu to juz coś (w koncu Alex i Sabin reprezentowali nie raz TNA w Tokyo) to na Genesis po prostu szczęka mi opadła (ale nie z podziwu bynajmniej) jak zobaczyłem BRIANA KENDRICKA A potem Mr. KKKK ENDERSON.

OK STOP naprawdę ? Brian Kendrick ? WHAT THE FUCK ? co jest grane ? Ten gość nie ma nic ciekawego do zaoferowania nawet imienia mu nie zmienili. W WWE nosił tą samą idiotyczną kurtkę. Dobry to on "był" jak startował w WWE jako tag partner a teraz jak dla mnie to strata pieniędzy. Nie wiem kto podją decyzję o jego zatrudnieniu albo podsunąl taki pomysł ale jeżeli Bischoff to mogę tylko powiedzieć. No cóż. GO TNA.... żartowałem "FUCK HIM OR HER" !

MINUS ZA STRATĘ KASY

Zawodnik nr 2 czyli Mr. Enderson :) ekhm znowu ? Enderson ? I CAN'T MAN czy TNA nie potrafi wymyslić nowego gimmicku już ? Jakoś Elijah Burke zmianili na POPE i wyszło to świetnie a tutaj ? Znowu mikrofon ? Coś tu nie gra naprawdę. Na Genesis gość mówił coś w tym stylu : "wiem że tęskniliście za mną " (YEAH RIGHT I SURE AS HELL DIDN'T). A za czym tu tęsknic ? Za średniej klasy zawodnikiem ? Nawet na PPV po rozpoczeciu walki fani krzyczeli : OVER RATED :) i mają rację zresztą najlepszym dowodem na to było zakończenie walki. Mr FUCK ASS nie potrafił nawet "tradycyjnie" wygrać lub przegrać tylko już przy debiucie wyciąga BRASS KNOCKS z gaci. Gratulację Enderson - u suck as hell.

O przejściu tego pajaca do TNA słyszałem juz nie raz w wywiadach lub czyichś wypowiedziach pisemnych na necie ale myslałem że pojawi się jako ktoś nowy i naprawdę pokarze coś "interesującego". Myliłem się niestety. MINUS ZA KOLEJNĄ STRATĘ KASY (chyba TNA ma jej ostatnio za dużo).

Krótko podsumowując :

Czy TNA to WCW ?

NIE

Czy TNA zamienia się w WCW ?

NA to wygląda :(

PLUSY TNA obecnie :

HOGAN - legenda / fani

JEFF HARDY - talent / fani

Rick Flair - tylko fani (chociaż pamiętam jak swego czasu na youtube widziałem wypowiedż tego goscia na temat TNA na pytanie co mysli o TNA odpowiedział : CO TO WOGÓLE JEST TNA ? Sprawdżcie sobie na youtube bodajże pod hasłem : RICK FLAIR WHAT IS TNA ? A teraz gość uśmiechy rozsyła na wszystkie strony jak gdyby nigdy nic. Nadęty palant )

GENERATION ME - dobry nabytek

STING - Nadal jest

Mobilizacja ogólna / całkiem niezłe walki dobry feaud Wolfa i D'Angelo

Minusy TNA obecnie :

STARY RING

BAND CZYLI NWO

STING POSZEDŁ W ODSTAWKĘ / ZRZYNKA Z WCW

KENDRICK I KENNEDY CZY ENDERSON JAK GO TAM ZWĄ / STRATA KASY MOŻNA BYŁO ŚCIĄGNĄĆ KOGOŚ LEPSZEGO

JB WYLECIAŁ / FAJNIE BYŁO POSŁUCHAĆ ZAPOWIEDŻI PRZED OSTATNIĄ WALKĄ WIECZORU NA PPV TERAZ JUŻ TEGO NIE BĘDZIE :(

Bobby ZDZIECINNIAŁ ZA TO JEGO ŻONIE UROSŁY JAJA

BRAK ZMIANY NAZW NOWYCH ZAWODNIKÓW KTÓRZY ZADEBIUTOWALI NA GENESIS I WYGLĄDU

POŁĄCZENIE RINGU Z RAMPĄ PO KTÓREJ WCHODZĄ ZAWODNICY CO UNIEMOŻLIWIA WYKONYWANIE DUZYCH SKOKÓW ZA RING (CIEKAWE JAK HERNANDEZ TERAZ SOBIE POLATA :) )

" MY NIE ODTWARZAMY HISTORII MY JĄ TWORZYMY " - DIXI CARTER

TO SIĘ OKAŻE

GORE ! GORE ! GORE !

Bryan_Danielson_Violent_by_SwitchbladeArtwo6a1.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Chodzi o to co trzeba zrobić by zdobyć poderwać Cece.
    • -Raven-
      Jakaś podpowiedź?
    • Grishan
      Trochę trzeba było na ten tekst poczekać, ale mam wrażenie, że było warto. Jest po prostu fajny. Hania też jest fajna. "Dziadzio Szakal" też jak najbardziej daje radę. Zastanawiałem się, jak podejdziesz do tego tematu i nie rozczarowałem się: to wszystko po prostu ma ręce i nogi. Ciekawy projekt, bez dwóch zdań. I udany erp.  
    • Bastian
      Konkretny opener na początek NXT. Szkoda tylko, że nie było żadnej stawki, a w ringu mieliśmy gości ze Smackdown w postaci Fraxiom, świeżaka Moreno i Dara, o którym wielu już zapomniało   Great American Bash za kilkanaście dni. Bookerzy postawili na najmocniejsze na ten momenty karty. Tony d'Angelo kontra Naraku u panów i Lola Vice - Kendal Grey u pań. Świeżaki, czyli Rook i Hendrix pójdą na siebie, a co do Kelani Jordan ciekawi mnie, czy prędzej zdobędzie jeszcze jakiś tytuł w NXT czy może
    • Przemk0
      Ja już swój RP ukończyłem. Nie chciałem też dopisywać za dużo tylko po prostu wykonałem swój plan na IV rozdziały, aby to było uczciwe wobec tych co napisali na czas.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...