Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Październik 09 w skrócie


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

pazdziernikcopy.png

Październik 09 w skrócie



czyli moja opinia o 10 miesiącu roku

Witam wszystkich w moim kolejnym felietonie z tej serii. Mam nadzieję, że ktoś to przeczyta, a może nawet skomentuje. No cóż, w końcu Październik był miesiącem z 3 PPV, z czego 1 było najważniejszą galą roku w TNA (Bound for Glory V). Zdecydowanie lepiej prezentował się ten miesiąc, porównując do września. Październik rozpoczął się od razu z frubej rury, mianowicie...

... 4 Października 2009 roku odbyło się PPV spod szyldu WWE, o wdzięcznej nazwie Hell in a Cell. W karcie na to PPV zapowiedziano aż 3 walki w stypulacji Hell in a Cell. Wiele osób zastanawiało się, czy to nie nadużywanie tej stypulacji, czy WWE nie dąży do powstania drugiego Lockdown. Nie mnie jednak nadzieje na tą gale były naprawdę spore. PPV rozpoczęło się od mocnego openera: World Heavyweight Championship pomiędzy CM Punkiem i The Undertakerem w stypulacji Hell in a Cell. Walka ta jest domeną Undertakera, stad też liczono na niezłe show. Walka trwała około 10 minut, a użyto w niej wyłącznie klatki i... 1 krzesła. Tempo też nie było zabójcze, jednak nie można tej walki było przyrównywać do zamulaczy typu Swagger vs. Finlay z No Way Out 2009. Po całkiem okazałym Tombstone zwyciężył The Undertaker i zdobył pas WHC, niestety, po słabej walce. 2 walka to pojedynek młodego pokolenia: John Morrisson vs. Dolph Ziggler. Walka nie była jakaś super emocjonująca, ale można było ja spokojnie zobaczyć. Niestety nie pokazali aż tak dużo, jakby mogli pokazać, miałem wielkie nadzieje w Johnie morrisonie. Niestety nie stworzyli jakiegoś wybitnego widowiska, a szkoda, bo walka miała potencjał. Wygrał John Morrison, utrzymując swój pas Interkontynentalny. w 3 walce Mickie James bo krótkiej walce utrzymała pas Divas, pokonując Alicie Fox. 4 walką było starcie o zjednoczone pasy Tag team pomiędzy Chrisem Jericho i Big Show'em a Batistą i Reyem Misterio. Po dość dłużącej się walce, która nie obfitowała w wyjątkowe zwroty akcji, czy chociażby ładne akcje. Trochę zespołowych akcji, trochę słabych momentów. Cóż, niezaprzeczalnie zwyciężył team Y2J i Big Showa, kolejny pas utrzymany przez Mistrzów. 5 spotkanie to Hell in a Cell o... WWE Championship. John Cena vs. Randy Orton. Walka troszkę trwałą i była walką całkiem pozytywną, jak na to PPV. Choć do miana dobrego hell in a Cell match'u brakowało jej bardzo dużo, to była zdecydowanie jasnym punkcikiem w tunelu dla tej gali. Momentami można było ziewać, ale momentami walka wywoływała zainteresowanie. Ogólnie obaj wrestlerzy zaprezentowali ładną grę emocji. Można znów się przyczepić, że pojedynek w tej stypulacji musi mieć choć trochę z Hardcore'u. Obaj panowie wykorzystali tylko klatkę, schody. Końcówka obfitowała w ciekawe sytuacje typu brak sędziego. Walkę zwyciężył Randy Orton po Punt kicku, stając się nowym WWE Champem. 6 walka nie miała miejsca początkowo w karcie. Było to spotkanie Drewa McIntyre'a z R-Truthem. O walce można powiedzieć tyle, że się odbyła, trwała 4,5 minuty oraz to, że zwyciężył Drew McIntyre. Młody szkot,m który nie dawno zadebiutował w WWE zalicza swe pierwsze zwycięstwo na PPV. 7 pozycją w karcie było spotkanie o United States Championship. Dziwić może aż tak wysoka pozycja w karcie takiej walki, ale dość dobrze prowadzony program pomiędzy całą trójką (Swagger vs. Kofi Kingston © vs. The Miz) może świadczyć o dość dużym zainteresowaniu ze strony WWE wobec tych panów. Cóż, walka zła nie była, trochę się działo, tempo też nawet niezłe, choć troszkę brakowało emocji to w każdym razie była to walka dobra. Walkę zwyciężył Kofi kingston, utrzymując mistrzostwo Stanów Zjednoczonych. No i Main Event. 3 mecz w Stypulacji Hell in a Cell. D-Generation X vs. Legacy. Walka ta już zaczęła się podczas wejścia DX. Kilka akcja wokół ringu, na ramie (DDT na HHH), a potem już zamknięcie klatki, w której znaleźli się Shawn Michaels i Legacy. Rozpoczęło się prawdziwe maltretowanie Shawna. W końcu, gdy Triple H odzyskał siły, wlaczył z wejściem do Klatki, jednak jego próby spełzły na niczym. Wtedy podirytowany HHH poszedł na backstage, a w ringu dalej trwała maltretacja Shawna. Wtem powrócił Triple H z sprzętem używanym do przecinania łańcuchów. Gdy już udało mu się włączyć do walk wykonał Pedigree na Dibiase , wyrzucił go z klatki i tym razem to DX zamkło się w Hell in a Cell tworząc swego rodzaju Handicap. Potem miało już miejsce wymęczenie Cody'ego Rhodesa i D-generation X zwycięża kolejną walkę... Zdecydowanie najlepsza walka na gali, choć znów użycie przedmiotów było znikome. Na brawa zasługują oba teamy za kolejną walkę obfitującą w emocje. Cała gala zaprezentowała się raczej słabo, choć Main Event napawał optymizmem...

W TNA trwały przygotowania do najważniejszej gali roku, jaką jest Bound for Glory (V edycja). Wpierw ogłoszono, że odbędzie się Ultimate X Match o #1 Contendera do pasa X Division. Wystąpić w niej mieli Christopher Daniels, Homicide, Suicide oraz Angelo DiNero. Jednak po tym, jak 8 października Samoa Joe przegrał Pas X division na rzecz... Amazing reda postanowiono zrobić z tej walki X division Championship i dodać go do walki (argumentowali to tym, ze Red jest X mistrzem, a nie brał nigdy udziału w tej stypulacji która jest domeną tego pasa). Sarita i Tylor Wilde, czyli pierwsze w historii tag teamowe mistrzynie kobiet rozpoczęły program z The Beautyful People o pas TNA Knockouts tag team championship. Ogłoszono także pojedynek o TNA Legends Title, w którego skład wchodzili: Kevin Nash jako mistrz, a także Hernandez i Eric Young. ostatnia 2 prowadziła ze sobą dość intensywny feud, wg. którego Young twierdził, iż jeśli Hernandez nie chce być w World Elite, to muszą go zniszczyć. Kontynuowano też feud pomiędzy 4 tag teamami: British Invasion, Team 3D, Beer Money Inc. oraz Scottem Steinerem i Bookerem T. Feud ten, choć niezbyt ciekawy prowadził do ładnie zapowiadającego się na BFG match'u fatal 4-way'owego pomiędzy teamami w stypulacji... Full Metal Mayhem o TNA i IWGP Tag team championship. ODB, która pokłóciła się z Tarą będzie musiała bronić swego pasu przeciwko Tarze i Awesome Kong w triple threat match'u. Zarząd TNA zaproponował do karty na najważniejszą galę walkę MMA vs. TNA, czyli pojedynek pomiędzy nowością w TNA, jaką jest Bobby Lashley, a Samoa Joe, który karierę związał z TNA na dobre. Feud rozpoczął się od interwencji Bobby'ego w walce joe, czego skutkiem było... utrata pasa X division Championship przez samoańczyka. Potem miejsce miało jeszcze kilka brawlów i interwencji. Walka na PPV pomiędzy tą dwójką zapowiadała się całkiem ciekawie (w stypulacji Submission Match). Poza tym Mick Foley, który wyzwał Abyssa od swej marnej kopii próbował na galach Impact zniszczyć Monstera. Ten jednak, coraz częściej używając Mic Skilli, powiedział, że On jest hardcore, natomiast Mick... był kiedyś. Ta wymiana poglądów spowodowała, że na BFG mogliśmy obejrzeć spotkanie Monstera z Mickiem Foleyem w stypulacji... Monster Bal. Jak by tego było mało, Abyss nie mógł używać pinezek (Jeśli użyje, przegra), a special guest referee będzie... Dr. Stevie! Cały feud wyglądał bardzo ciekawie i był jednym z najciekawszych punktów przygotowań do BFG. Zarząd także postanowił dodać do karty walkę Kurt Angle vs. Matt Morgan,a właścicielka, Dixie Carter ogłosiłą tą walkę mianem "Wrestling Best vs. Wrestling Futer". Sam feud nie powalał, ale napawał optymizmem co do ich spotkania na PPV. W końcu AJ Styles, cieszący się znów tym, że jest na szczycie, wyzwał do pojedynku o swój pas WHC tego, dzięki któremu ten pas przegrał... Stinga. 50 latek przyjął wyzwanie. Stąd też gala zapowiadała się wyśmienicie, a TNA jako dopisek do PPV dodała pytanie "Final Curtain?", co miało przekazać, że Sting może zakończyć karierę po tej gali... Aż w końcu 18 października miało miejsce... BOUND FOR GLORY V!

Największa gala w roku miała stać pod rytmem możliwie ostatniej walki Stinga. Ale to dopiero w Main Evencie. Wpierw, w pre show po dość krótkiej walce, której stawką były 2 miejsca w Ultimate X o X division title, wzięli udział Black Machismo Jay Lethal w teamie z Concequences Creedem naprzeciwko Motor City Machinguns'om. Walkę zwyciężyli panowie z MCMG, dzięki czemu mogli zawalczyć o X divsion Title w openerze. Okazało się, że w walce nie mógł wziąć udziału The Pope D'Angelo DiNero, zatem w walce wzięli udział: Amazing Red, Homicide, Suicide, Daniels oraz MCMG, razem 6 osób. Ten skład zapewnił nam nie lada emocje. Było wiele spotów, było wiele finisherów i efektownych akcji. Było mało wiszenia na linach, jednak akcje mające miejsce na macie w pełni zrekompensowały brak emocji związanych ze ściągnięciem pasa. Głównym spotem było wykonanie czegoś na stylu Neckbreakera przez Suicide'a na Danielsa. Ten drugi, który padł ofiarą tego ataku, spadł wprost na kark z wysokości około 3 m. Masakryczny widok. Jednakże Amazing Red który był tam na górze z Danielsem i Suicidem dostał wyśmienitą okazję, by zdjąć pas. Nie zaprzepaścił jej: Red, wraz z swym nowym managerem celebruje obronę mistrzostwa. Pierwszy raz w historii Ultimate X match'ów pas został obroniony. Walka zasługiwała na solidne ****1/2 gwiazdki. Kolejnym pojedynkiem było starcie o Knockouts tag team championship pomiędzy Saritą i Tylor Wilde a The Beautyful People. Zanim jednak rozpoczęła się walka, nowa Knockout należąca do BP, Lacey von Erich, zaczęła kokietować sędziego. Na tą sytuację zareagował sędzia Earl Hebner, który pocałował z wdziękiem ową Lacey, po czym... wyrzucił ją na backstage! Teraz już walka może się zacząć. Walka, choć była bardzo krótka, stała na całkiem niezłym poziomie, i przede wszystkim, nie zaczęła zamulać. W końcu po spinowaniu Madison Rayne pasy pozostał, nieco niespodziewanie, u właścicieli... Bound for Glory nie zwalnia z tempa, czas na 3 pojedynek, którym okazał się... TNA Legends Championship pomiędzy Nashem, Eric'iem oraz Hernandezem.Tuż przed pojedynkiem Eric Young zaproponował Kevinowi, że dostanie 60 000 $, jeśli zajmie się Hernandezem. Tempo samej walki nie powalało, był to zwykły średniak, jakich wiele na PPV. Były oczywiście przebłyski, ale w ogólnym rozrachunku walka była co najmniej średnia. Potem tylko zdrada Erica Younga i niespodziewanie Kanadyjczyk zdobywa pas Legend. Pierwsza zmiana pas a na PPV. Czwartym starciem był Full Metal Mayhem o IWGP & TNA tag team championships pomiędzy Teamem 3D, Beer Money Inc, British Invasion i mistrzami, Bookerem T i Scottem Steinerem. W tej walce nie było cackania się z przedmiotami. Od razu poszła w ruch drabina, a z czasem krzesła i stoły. Trzeba przyznać, że booking walki był bardzo dobry, Team 3D jak zawsze pokazał niezłe akcje, Beer Money też dawali radę, British Invasion o dziwo swobodnie wykorzystywali elementy otoczenia, Scott Steiner zaprezentował wyśmienitą formę (Piękny frankensteiner),a Booker T na szczęście szybko został wyniesiony na noszach (storyline, dzięki któremu wyjaśniono odejście Bookera z TNA). Były wszystkie potrzebne w tej stypulacji przedmioty, było wiele naprawdę efektownych spotów i oczywiście fantastyczne tempo. Końcówka, ku memu i chyba nie tylko memu, zdziwieniu należała do panów z British Invasion. Po interwencjach Rhino i Roba Terry'ego Brutus Magnus oraz Doug Williams osiągnęli przewagę na tyle dużą, że zgarnęli oba pasy. British Invasion po raz pierwszy w historii TNA tag team champami. Świetna walka, jej ocena w BGZ-owskim MOTYC wahała się między ****, a ****1/2. Kolejnym, 5 już starciem była walka o TNA Knockouts championship. Choć nie jestem fanem walk kobiet, naprawdę zaserwowały nam niezłe widowisko. Były emocje, było kilka nearfalli, był niezły booking. Na pewno ciekawą częścią walki było to, że Tara w pewnym momencie zaczęła okładać... jakąś kobietę wśród fanów. Gdy już ochrona rozdzieliła rozwścieczoną byłą Divę, ta udała się na backstage. Zdezorientowane ODB i Awesome Kong, które przyglądały się całej tej sytuacji musiały jakoś kontynuować walkę. Nie trwało to długo, gdyż po chwili na ring powróciła Tara. W końcówce Raisha Saeed chciała pomóc swojej podopiecznej, wspaniałej Kong, podając jej krzesło. Niestety murzynka nie chciała go wykorzystać (spowodowałoby to DQ). Potem Raisha podsunęła jeszcze pod Kong krzesło, Awersome próbowała wykonać swój finisher, jednak ODB skontrowała i wykonała DDT na krzesło. ODB zwycięża, a pani Saeed nie może uwierzyć w to co się stało. 6 pojedynek to MMA vs. TNA Submission Match. Nadmienić tu trzeba, że przez całą walkę publika dopingowała heelowego Samoa Joe. Mogły przypomnieć się czasy jego świetności. Przez całą walkę miałem wrażenie, że Bobby Lashley nieco odstaje formą od swego białego kolegi. Cóż, walka sama w sobie świetna nie była, ale też nie zamulała. Żałować można tylko wyniku, bo MMA wygrywa z TNA na najważniejszej gali roku TNA. Zwycięzcą Bobby Lashley, a nam pozostał tylko niedosyt. 7 walka to Monster Ball pomiędzy Mickiem Foleyem a Abyssem. Walka ta zaczęła się z grubej rury, gdyż pierwszy ciekawy spot pojawił się już w 1 minucie walki. Otóż podczas wejścia Abyssa wbiegł Mick Foley, który zaatakował Monstera baseballem owiniętym drutem kolczastym. Chwilę później Mick Foley wszedł na konstrukcję hali i wykonał elbow drop na Abyssie. Potem już akcja miała miejsce w ringu. Tam czekały już deski z drutem kolczastym, kije, czy kosze na śmieci. Mick Foley chciał nawet użyć pinezek, jednak nie zdążył tego zrobić, gdyż Abyss zaatakował zarówno legndę hardcore'u jak i Dr. Steviego. Potem użyto jeszcze paralizatora (przyniosła go Daffney). Po chwili chaosu Abyss wrzucił Daffney na deskę z drutem kolczastym, która była rozłożona między ringiem a barierką. Jeszcze na koniec mieliśmy Black Hole Slam na Dr. Steviem i Chokeslam na Micku Foleyu. 2, nowy sędzia wbiega, pinuje i Abyss zwycięża Monster Ball Match. Przedostatnim pojedynkiem wieczoru było starcie Kurta Angle'a i Matta Morgana. Pojedynek stał na bardzo dobrym, wysokim i wyjątkowo równym poziomie. Był to taki klasyczny bardzo dobry single match. Nie było jakiś wyróżniających się spotów, ale wyczucie czasu przy nearfallach, czy tez gra emocji stały na najwyższym poziomie. Wyśmienicie zaprezentował się Blueprint, który śmiało rywalizował z godfatherem Main Event Mafii. Walka, choć bardzo długa i wyrównana, zakończyła się zwycięstwem Kurta Angle'a. Jednak po walce miała miejsce jeszcze jedna, bardzo ciekawa i ważna sytuacja. Kurt, największy Heel federacji, podaje rękę Mattowi Morganowi, a potem uściska swego rywala. Zapowiada się Face Turn olimpijskiego złotego medalisty. Czas na Main Event wieczoru. World Heavyweight championship pomiędzy AJ Styles i Stingiem. Bez zbędnego owijania w bawełnę zaczęła się walka. Sting pokazał w tej walce więcej serca i ochoty, niż jego wszystkie walki w tym roku razem wzięte. Wyjątkowo szybkie tempo jego ruchów, każda akcja wykonywana z wielką łatwością i dokładnością. Można było zobaczyć Ikonę, która strała się w tej walce, jak za czasów wczesnej młodości. Niewątpliwie Sting dawał do zrozumienia, że to już jego ostatnia walka. AJ Styles jednak nie tylko asystował, ale także śmiało rywalizował z o wiele starszym zawodnikiem. Walka była bardzo dobra, szybka no i całkiem długa, na pewno była jednym z większych wydarzeń wśród wszystkich Bound for Glory w historii. Walka jednak zakończyła się zwycięstwem młodości, AJ Stylesa. Po walce, AJ poprosił jeszcze, by Sting powiedział coś publice i że teraz jest jego czas. Fani, którzy stanowili jedną z najlepszych publik na PPV, jakie miałem okazję obejrzeć, wciąż skandowali hasła typu "One more year", "You still got it",a także wiele innych pasujących tekstów. The Icon jednak powiedział, że nie odchodzi, i ze jeszcze powróci... na choć jeszcze pół roku... Tegoroczne BFG było wspaniałym widowiskiem, godnym najważniejszej gali roku. 5 wspaniałych pojedynków, żadnego słąbego. TNA pokazało, no co ich stać w 100%...

Po Bound for Glory zakończyło się większość feudów, zatem należało się zastanowić, co dalej. Już na pierwszym Impact'cie po PPV zadebiutował niejaki Desmond Wolfe, szerzej znany jako... Nigel McGuiness! Gwiazda Roh powraca do TNA. Otrzymał gimmick wilka, a jego moveset wydaje się, że nie zmienił swej formy. Na start od razu dostał feud z Kurtem Anglem. Poza tym zapowiedziano na Turning Point następującą walkę: Samoa Joe vs. Daniels vs. AJ Styles o pas WHC. Powtórka klasyku zapowiada się nieźle. Do tego w pierwszym Ultimat X na gali Impact MCMG zdobyli #1 contendera do pasu TT, pokonując team Lethal Concequences... Potem cały świat wrestlingu wstrząsnęła informacja: HULK HOGAN W TNA! Mało tego, do TNA powraca Tomko(to on prawdopodobnie atakuje AJ Stylesa z gali na gale...), mówi się też o Ricu Flairze, a także Robie Van Damie. Ponadto powraca jeszcze jedna osoba, jednak nie będę mówił kto, gdyż to spoiler. TNA się zbroi, a miesiąc październik można uznać za wyjątkowo udany.

Po Hell in a Cell następnym, zbliżającym się PPV, jest Bragging Rights (kiedyś Cyber Sunday). PPV to miało się opierać na walce pomiędzy Raw i SmackDown!. Stąd też od razu po HiaC PPV dowiedzieliśmy się, że odbędzie się 7 vs. 7 SD vs. Raw match, których partnerami będą Chris Jericho (SD!) oraz DX na Raw. Na Raw do walki zakwalifikowali się: Big Show, Kofi Kingston, Jack Swagger, Cody Rhodes oraz Mark Henry. Na SmackDown! dowiedzieliśmy się, że Jericho nie będzie jedytnym kapitanem drużyny, jego współkapitanem będzie... Kane! Prócz Big Red Monstera do walki zakwalifikowali się: Drew McIntyre, Eric Escobar, Dolph Ziggler oraz Cryme Tyme. Dopiero później, w walce 5 vs. 5, którego stawką było udział w tej walce (pomiędzy zawodnikami SD!) okazało się, że team SmackDown! będą reprezentować Matt Hardy, Hart Dynasty, Finlay i R- truth. W ramach walki pomiędzy SD! vs. Raw ogłoszono 3 vs. 3 Divas match oraz The Miz (US. Champion - Raw) vs. John Morrison (IC Champion - SD!). Program tej drugiej pary objął świetny segment na SmackDown! (z serii Dirt sheet). Ponadto Teddy Long wraz z Vincentem McMahonem na gali SmackDown! obwieścił, że pas World Heavyweight Championship będzie broniony w Fatal Four way match'u pomiędzy The Undertakerem, batistą, CM Punkiem i reyem Misterio. Z kolei Randy Orton i John Cena znienawidzili się do takiego stopnia że zakontraktowali między sobą walkę 60-minutes Iron Man Match, anything goes. Jakby tego było mało, jeśli John przegra tę walkę, będzie musiał odejść z Raw... Na galach Raw guest hości nie byli owiani jakąś niesamowitą sławną na całym świecie (poza Snopp Dogiem). Na ECW wciąż trwała dominacja Christiana, lecz coraz odważniej poczyna sobie tam Yoshi Tatsu. W końcu 26 października nastał czas na kolejne PPV WWE: Bragging Rights...

Nowa koncepcja tego PPV, czyli walka pomiędzy SmackDown i Raw pozwalają twierdzić, że zapowiada się nieźle. Cóż w karcie znajdują się 3 walki tego typu i 2 walki o główne pasy federacji. Jako Opener odbyła się walka Champion vs. Champion, SD! vs. Raw; John Morrisson vs. The Miz. Walka nie trwałą zbyt długo, ale nie trwała też za krótko. Tempo nie było szybkie, ale nie było też powolne, można jednak było liczyć na coś więcej, nie mniej jednak to co obejrzeliśmy nie było złe. Taki "dobry" średniak. Pierwszy punkt dla brandu zdobył The Miz, zatem Raw 1:0 SD!. 2 walka to Divas SD! vs. Raw Match, którego reprezentantkami były: Kelly Kelly, Gail Kim i Melina z Raw vs. Michelle McCool, Beth Phoenix i Natalya. Zwyciężyły panie z niebieskiego brandu, zatem wynik prezentował się jako remis 1:1. Pełne rozstrzygnięcie w walce brandów miała dać walka 7 vs. 7. Zanim jednak ta walka nastąpiła, rozegrany został pojedynek o World Heavyweight Championship. Skład walki (The Undertaker, Batista, Rey Misterio i CM Punk) napawał optymizmem. Niewątpliwie był to pojedynek na bardzo wysokim poziomie, z myślę, ciekawymi spotami, paroma ładnymi sytuacjami i przede wszystkim emocjami. Niestety, walka nie trwała zbyt długo, trochę ponad 10 minut. Walka zakończyła się po Tombstone na CM Punku. Gdy The Undertaker skończył celebrować utrzymanie swego pasa, na ring wszedł Josh Matthews i zaczął się pytać Rey'a i Batistę, jakie są ich uczucia po walce. Batista odrzekł, że byli blisko.... Publika potwierdziła, Batista powiedział, że to on był blisko, nie Rey. I to Rey spowodował to, że Batista tego pasa nie zdobył (mimo współpracy przerwał pin Batisty). Wtedy Batista zaatakował Rey niemiłosiernie okładając go wieloma ciosami. Batista jednoznacznie przeszedł Heel turn. Ale gdy sytuacja ta była już zakończona, czas był już na walkę 7 vs. 7, którego stawką było rozstrzygnięcie walki o puchar WWE (skład walki podany wyżej). Walka w moim odczuciu wyjątkowo przypominała walkę teamową na zwykłej tygodniówce ze zwykłymi Mid Carderami. Nie było zbyt dużo wyróżniających się momentów, brakowało emocji i prędkości akcji. Choć bardzo starał się Jericho i Kane, walka nie olśniewała. Godna uwaghi była tylko końcówka a mianowicie to, że The Big Show wykonał chokeslam na Kofim Kingstonie (nie bezpodstawnie. Jak się potem okazało, Big Show w zamian dostał Title shota na pas WHC Takera), zdradzając tym samym swój team. Zatem jasne już było, że to team SmackDown! okazał się lepszym brandem. Czas na Main Event wieczoru. Iron Man match pomiędzy Johnem Ceną rozpoczął się od szybkiego początku. Już w 4 minucie walki wynik brzmiał 1:0 dla Ceny. Potem szybkie wyrównanie i obustronny pin. Po 16 minutach wynik brzmiał 2:2, Po tym, jak Orton użył na Cenie Mikrofonu (po czym zaczął krwawić), monitora, fajerwerek, barierek i innych podobnych elementów otoczenia wynik brzmiał 4:3 dla Ortona, Następnie akcja przeniosła się spowrotem do ringu. Tam po jakimś czasie wynik brzmiał 5:4 dla Ortona. Walka przenosi się do fanów, gdzie przez jakieś 10 minut Cena wraz z Ortonem walczą jak równy z równym. 10 minut przed końcem John Cena wykonał FU (attitude Adjustment) na ortonie na stół komentatorski na schodów ustawionych przy owym stole. Po chwili było już 5:5. 6 sekund przed końcem Orton stapował po tym, jak Cena założył na nim STFU (oczywiście lock został założony jakieś 30 sekund przed tapem). 5:6 dla Johna Ceny, mamy nowego mistrza, Marine pozostaje na Raw... Bragging Rights schodzi z anteny... A miesiąc powolutku dobiega końca.

Łajt for BGZ

ps: dodałem ankietę, gdyż nikt nie komentuje, nikt się nie odnosi, mam wrażenie, że mało kto to czyta. Stąd to pytanie

ps2: Pracę wykonał Jacek_D

  • Odpowiedzi 2
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Łajt

    1

  • Anonymus

    1

  • antyrusso

    1

Popularne dni

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 279
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.12.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Więc pozwolisz 'Białasie', że ja coś napiszę :) Przyznam się bez bicia (i możecie mnie za to spalić na stosie :lol), że ja nie czytam Twoich wypocin, a to z jednej prostej przyczyny - jestem na bieżąco z tygodniówkami/galami WWE i TNA i nie odczuwam takiej potrzeby :)

ALE! Są na tym forum takie osoby, które np nie oglądają wrestlingu od jakiegoś czasu lub nadrabiają zaległości i myślę, że Twoje wypociny są dla nich bardzo przydatne i dzięki nim mogą być w większej lub mniejszej mierze na bieżąco. Z tego względu ja jestem za kontynuowaniem pisania Twoich prac :t_up:

PS liczę, że sie nie zrazisz do mnie po tym, co napisałem ;)


  • Posty:  147
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  05.07.2013
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Witam, jak najbardziej tego typu podsumowania miesięczne są mile widziane. Oczywiście nie każdy widząc taką ilość tekstu, chce czytać od deski do deski. Ja osobiście przeczytałem całość i ukłon z mojej strony za obszerny materiał :applause:.

PPV Hell In The Cell jedyna walka godna uwagi to oczywiście ME DX vs. Legacy. Reszta wypadła dość średnio. W TNA działo się dosyć dużo, co mogło cieszyć. Zdobycie pasa X przez Reda, całkiem ciekawy pomysł. Na BFG, Ultimate X moim zdaniem jeden z najlepszych na tej gali. Całą walkę oglądałem z wielkim zaangażowaniem. To co się tam działo, przechodziło wszelkie moje oczekiwania :shock:. Jako całość BFG wypadło znakomicie, w porównaniu z dorobkiem WWE.

Kiedy został wyemitowany pierwszy iMPACT! po BFG, odniosłem wrażenie, jakby coś kompletnie się zmieniło (oczywiście na lepsze). Zakupy jakich dokonuje TNA, oznaczać mogą tylko jedno...podbicie ratingów i nawiązanie walki z konkurencją. Przejście Hogana do TNA wstrząsnęło całym światem zapasów :shock:.

Drugie PPV Bragging Rights moim zdaniem zupełnie nie ciekawe :t_down:. Jak już pisałem wcześniej walki, które się odbyły mogłyby spokojnie zostać wciśnięte do 3 godzinnego wydania RAW.

Takie zestawienie jest bardzo przydatne, nie wszyscy oglądają każdą tygodniówkę. Rób dalej swoje. Duży + z mojej strony.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grins
      Właśnie tak moim zdaniem Barrett czy Corey o wiele lepsi na komentatorce, Cole to też klasa sama w sobie w sumie już legenda tego biznesu, niestety drugiego takiego teamu jak Jim Ross/Jerry Lawler nie dostaniemy, ogólnie najlepiej zapowiadał się Mauro Ranallo szkoda że to się tak potoczyło ze musiał odejść, ogólnie też nikt nie ma podjazdu do Tazza czy Joey Stylesa, szczerze powiem wam że nawet Renee Young właśnie się słuchało jak sprzedawała emocje i moim zdaniem jakby tak została przy komentow
    • Grok
      Ostatni main event Johnny'ego TV w CMLL pomógł mu na nowo zakochać się w wrestlingu — nawet jeśli kosztował go utratę włosów. Dawny John Morrison przegrał z Angélem de Oro w meczu hair vs. hair na piątkowej gali CMLL w Arenie Meksyk 27 lutego. W najnowszym odcinku programu Insight with Chris Van Vliet podzielił się przemyśleniami na temat tego doświadczenia i jego znaczenia dla siebie. Johnny TV czuje się obecnie „niewykorzystany” w AEW, co — jak sam mówi — dotyczy wielu ludzi w świecie wrestl
    • Grok
      Autor: Lewis Carlan To, co początkowo było plotką, stało się rzeczywistością – przedstawiciele legendarnej areny wrestlingowej Shinjuku FACE potwierdzili, że obiekt zamknie podwoje na stałe pod koniec września 2026 roku. Z oficjalnego konta Shinjuku FACE na X: W kontekście wrestlingu w Japonii niemal każda promocja organizowała gale w murach Shinjuku FACE przez ostatnie 21 lat. Po ogłoszeniu zamknięcia liczne gwiazdy Puroresu wydały oświadczenia w tej sprawie. Od Miyu Yamashita: Od W
    • Grok
      JD McDonagh wyjaśnił, dlaczego zdradził Finna Balora na WWE Raw. Na drodze do WrestleManii w poniedziałkowy wieczór rozegrał się kluczowy segment, w którym Judgment Day zaatakowało Balora i wyrzuciło go z grupy. Początkowo wyglądało na to, że McDonagh próbuje załagodzić sytuację między Balorem a Dominikiem Mysterio. Jednak gdy Balor rzucił się na Mysterio, McDonagh powalił go clothesline'em. McDonagh opublikował tweet w roli postaci, obwiniając ego Balora o narastające napięcia w Judgment Da
    • Grins
      Widziałem RAW w skrócie i kolejna dobra tygodniówka od czerwonych, nie wiem co jest grane ale co RAW coś się dzieje, o wiele lepiej mi się to ogląda niż w zeszłym roku gdzie dostaliśmy tylko dwa dobre programy na RAW a reszta to był jeden wielki kicz.  Rollins w tej nowej odsłonie na prawdę wygląda świetnie, prowadzą to na spokojnie i bez zbędnych rewelacji, świetnie że nie porzucili motyw z masked man'em kto wie może rzeczywiście Rollins utworzy z tego swoją stajnie a pod maskami będą s
×
×
  • Dodaj nową pozycję...