Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Nigel McGuinness powraca do TNA jako Desmond Wolfe!


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  3 601
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  21.06.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

Steven Haworth znany jako Nigel McGuinness ponownie w TNA! Tym razem pojawił się na ostatnim iMPACT pod ringname Desmond Wolfe. Wolfe znany jest głównie z występów w ROH gdzie był World i Pure Championem. Co ciekawe nie występuje w TNA w swojej charakterystycznej blond fryzurce, teraz jest łysy. Wracając do ostatniego iMPACTa, kto nie widział niech sprawdzi filmik:



 

 

Jak widać Desmond zaatakował Kurta, który przechodzi notabene szybki faceturn. Na koniec wykonał na nim całkiem smaczny cutter, jeśli się nie mylę był to "Tower of London". Zapowiada się znakomity feud, który kojarzy mi się trochę z pierwszymi starciami Joe-Angle. Oby był tak samo emocjonujący. Na następnym iMPACT jest już zapowiedziana walka Wolfe-Angle, lecz wiadomo, że wszystko szykowane jest pod Turning Point. Jakie jest Wasz zdanie co do debiutu Wolfe'a i jego feudu z Angle? Kto wyjdzie z tego zwycięsko? Czy TNA bardzo skorzysta na zatrudnieniu tego wrestlera?

 

impact1_1.jpg

 

16476371734edf391100c30.jpg

  • Odpowiedzi 9
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • BRKSTRM

    1

  • mata

    1

  • Boogeyman1996

    1

  • piter737

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 775
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  07.07.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Przede wszystkim cieszę się, iż Nigel trafił tu niźli do WWE, które ponownie, po roku serwowania dobrego produktu, zaczyna powracać do szarej, ssącej codzienności. Nie tylko ze względu na wyższy poziom promocji, ale i pozycję w niej. Feud z głównym drawem na dzień dobry mówi sam za siebie. Co prawda nie powinien wygrać z Anglem na TP, lecz sama walka z nim doskonale go wypromuje. A żeby jeszcze bardziej słodko, to najwyraźniej McGuinness dostanie taki sam moveset jak w indy. Cieszę się, że nie pozbawią go tak niepopularnego w mainstreamie stylu catchowo-japońskiego, którego to Anglik dopracował niemal do perfekcji.

2999686564ec3bcdf0a69b.jpg


  • Posty:  583
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.04.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Taki ze mnie fan ROH jak i WWE, dlatego też za dużo walk Nigela nie widziałem, trzeba będzie to jak najszybciej nadrobić. Jednak na dzień dobry dostać feud z czołową postacią TNA jaką jest bez wątpienia Kurt Angle coś oznacza. Zaliczył imponujący start, segment gdy pierwszy raz pojawił się w tv przy Kurcie i JB może nie powalił na kolana, był ok , ale sytuacja po walce Brytoli z Beer Money świetna. Po raz kolejny zaatakował znienacka Kurta i wręcz go zniszczył. Reakcja publiki świadczy o wszystkim, mega hell , Kurt zaś jedną nogą jest już face'm. Na najbliższym impektcie zobaczymy przedsmak tego co szykuje TNA na PPV. Będzie się działo, IIL określił te starcie jako dream match, więc o poziom możemy być spokojni :t_up: Zaczyna od nowa i musi pracować na swoje nazwisko, nie mam nic przeciwko aby powtórzył historię Samoa Joe od momentu pojawienia się w TNA. Swoją drogą ciekawe czy przechodząc do wwe wylądowałby w ich rozwojówce :8


  • Posty:  755
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.02.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zacznę od tego, że karta na Turning Point zjada już kartę na BfG, a z walki Nigela z Kurtem, jeśli zostanie ona dobrze zabookowana może wyjść poważny kandydat do tytułu walki roku. A sam Nigel w TNA? Hell yeah! Na wejście dostał szansę na feud, o jakim mógłby marzyć tylko John Cena lub Trajpel Hejcz, gdyby przeszedł do TNA :lol Został z miejsca posłany w okolice main eventu, w debiucie zmiażdżył Kurta Angle'a, wywołał niezły heat w Impact Zone. I bardzo dobrze, że zadebiutował jako heel, bo jego sposób odgrywania pasuje do tego idealnie. Od niego czuć, że to taki angielski gentleman-sukinsyn. Nigel jest świetnym wrestlerem i chociaż jest dość podatny na kontuzje, to wierzę, że zostanie wielką gwiazdą w TNA i pójdzie w ślady Samoa Joe. A zachowany moveset z indy daje stuprocentową pewność, żę walki z jego udziałem będą świetne. Nic tylko czekać na przyszły tydzień oraz na Turning Point.


  • Posty:  658
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nigel zrobił najmądrzejszą rzecz w swoim życiu. Zamiast do WWE gdzie byłby jobberem poszedł do TNA gdzie napewno dostanie szanse. Mam nadzieje, że w jego ślady pójdzie Danielson i Vince będzie musiał żyć dalej na Cenie, który pokonuje Nobla albo Bourne jako jobbera. Ciekawi mnie ten nowy gimmick ciekawe co pokaże. Moim zdaniem powinien ze dwa razy powalczyć na PPV z Anglem, a potem może o pas z AJ.


  • Posty:  318
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dlaczego TNA jest lepsze od WWE? Bo tam doceniają talenty. U Vince Nigela czekałaby kariera w stylu Bourne'a, a tu już atakuje jedną z największych gwiazd federacji. Być może, to po to by jeszcze umocnić Kurta jako face, ale i tak ten push się McGuinessowi należał. Nie będę się tu rozpisywał o skillach Nigela, bo z ręką na sercu nigdy nie widziałem żadnej walki jego jak i ogólnie RoH. Widać, że działa odpowiednio na publiczność, będą z niego ludzie.


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Na wejście dostał szansę na feud, o jakim mógłby marzyć tylko John Cena lub Trajpel Hejcz, gdyby przeszedł do TNA :lol

Jeśli Dixie jest w 1/16 tak inteligentna jak Vincent to Cena w razie przejścia do TNA dostałby na ppv mecz Janusz vs. Roster TNA o wszystkie pasy... Oczywiście nie muszę dodawać że wygrałby po AA na połowie zawodników :)

Vince będzie musiał żyć dalej na Cenie

I na samym Cenie miesięcznie zarobi tyle co TNA przez rok ogólnie =))

Co do samego Najczela... W życiu kolesia nie widziałem na oczy, także nie mam pojęcia na co Go stać. Mogę jedynie polegać na słowach tych którzy oglądali Go wcześniej. Podobno niezły kozak z niego jest... Cieszę się że dostał program z Kurt'em, olimpijczyk wreszcie odsapnie od pasów... Osobiście jednak dziwi mnie sposób debiutu - atak na Kurta? Face turn Łysego? Bez jaj... Najlepszy heel całego TNA od tak zostaje kochanym przez publikę Łysolkiem? Nigel aka Desmond Łolf na fejsa i to prędko! I mam to gdzieś że dobrze mu idzie w roli sukinkota - Łysol fejsem być nie może... No chyba że bookerzy dadzą radę zgrabnie poprowadzić feud dwóch złych...

:)


  • Posty:  6
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.10.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Trochę szkoda że Nigel jednak nie przedłużył kontraktu z ROH, mówi się trudno. Na szczęście jest w TNA a nie w WWE. No i nam sam początek bardzo dobrze się zapowiada. Walka z Kurtem na TP może być jedną z najciekawszych walk tego roku, no ale wątpię żeby dostał on tak na początek szansę zwycięstwa. Dobrze że od razu rozpoczyna feud z zawodnikami wielkiego kalibru. Hell, ach jak dobrze że nie face, gdyż wolę go jako łysego szaleńca, żal mi jego fryza który był naprawdę fajny. Miejmy nadzieję że TNA zrobi z niego taką sławę jaką to jest Samoa Joe. Oby feud Kurta i Wolfa trwał dłużej niż do TP.

ff05dfd4d9.png

 

 

  • 4 miesiące temu...

  • Posty:  83
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.11.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dobry zawodnik dobrze , że nie trafił do WWE bo w TNA lepiej pasuje :)


  • Posty:  74
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.03.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

W ROH bardzo dobrze się spisywał , teraz w TNA miał pare dobrych walk .

davexp.png

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • HeymanGuy
      Dakota pamięta o Damage CTRL ;P
    • Kaczy316
      To prawda, odstawała od pozostałych części, szczególnie fabularnie i w sumie głównie, bo mechaniki miała spoko i moim zdaniem ulepszone względem pierwszej części, ale reszta nie zagrała, miejski klimat jak dla mnie nie pasował do serii Devil May Cry i ta część to pokazała, fabuła była taka niezbyt zapadająca w pamięć, była i już i tyle, walczyliśmy z jakimś korpo szczurem o ile dobrze pamiętam, no średnie to było dość.   Też mam takie zdanie, ogólnie 5 i 3 to są najlepsze części wedł
    • KyRenLo
      Tak. Jest to druga część. Jak dla mnie mocno odstająca od pozostałych części. Irytująca w wielu aspektach i trochę kończyłem na siłę, ale nie było sensu zostawiać w trakcie. Jak najbardziej. Wyłączając dwójkę w resztę grało się bardzo dobrze. Piątka była niemal idealna w moich oczach. Seria sama w sobie na zdecydowany plus.
    • Grok
      Pro Wrestling ZERO1 wróciło do TOKYOSQUARE w Itabashi 6 marca, by wyłonić kolejnego pretendenta do ZERO1 World Heavyweight Championship. W main evencie wieczoru Junya Matsunaga pokonał Hayabusę po nieco ponad 20 minutach, zdobywając prawo do wyzwania Masato Tanaki o World Heavyweight Championship. Matsunaga, który jest również jednym z mistrzów NWA Intercontinental Tag Team Champions wraz z Tsugutaką Sato, zamierza zostać podwójnym mistrzem w ZERO1 po pokonaniu rywala Hayabusy w Itabashi. Mats
    • Grok
      Hell in a Cell match mógłby odbyć się na WWE WrestleMania 42, gdyby pierwotne plany zostały zrealizowane. PWInsider donosi, że Hell in a Cell pomiędzy Drew McIntyre a Cody Rhodesem o WWE Championship był jedną z rozważanych propozycji przed WrestleManią, zanim WWE zdecydowało się na inną koncepcję. Obecnie na WrestleMania 42 planowany jest tytułowy pojedynek Rhodes vs. Randy Orton (nie w Hell in a Cell), a McIntyre najpewniej zmierzy się z Jacobem Fatu. To byłby piąty w historii Hell in a Ce
×
×
  • Dodaj nową pozycję...