Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Oprawa a ocena gali


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

wrestlemania.png

Oprawa a ocena gali



czyli wpływ na odbiorcę

Witam wszystkich fanów wrestling. Na wstępie pragnę tylko powiedzieć, że mój post będzie polegał nieco na porównaniu TNA i WWE. Cóż, myślę, że temat w pełni oddaje to, o czym chcę, żebyśmy podyskutowali. W końcu tema jest chyba ciekawy i ma wiele poglądów, a to przecież najważniejsze ;)

Otóż ostatnio się tak zastanawiam, co by było, gdyby walki z TNA w dokładnie identycznym przebiegu odbyły się na jakimkolwiek PPV WWE. A no na przykład... Monster Ball z Slammyversary 2009 pomiędzy Daffney i Ravenem, a Tylor Wilde i Abyssem. Na pewno trzeba przyznać, że walka zła nie była. Może dokładny przykład przedstawię:

"Monster Ball: ****

(Abyss & Tylor Wide vs. Raven & Daffney)"

Odpowiedź Kojota:

"Buhaha, no ładnie z wami =)) "

Niby sie zgadza, ale czy takich walk uświadczysz w WWE. Od razu mówię, że ta walka miała być nastawiona na hardcore, i tak też było. Ale do czego zmierzam? Otóż... wyobraźmy sobie The Bash 2009. Ta sama walka. Kobieta wykonuje bump z 2,5 m na stół, użyto pinezek, były interwencje, swobodne operowanie przedmiotami... Hmm, czy wyobrażasz sobie to w WWE? Jeśli wciąż wydaje ci się to niemożliwe, wyobrażaj sobie. I jaka ocenę wtedy dać? Na pewno **** gwiazdki lub więcej.

Może i powyższy przykład jeszcze nie uwydatnia idealnie tego tematu, ale wiąże się z wpływem stereotypów (a raczej uprzedzeń) do oceny gali. Otóż z oprawą wizualną w wrestlingu jest dokładnie tak samo. W TNA nie wygląda wszystko tak ładnie pięknie i uroczo, jak gdyby to ułożono w WWE. Spójrzcie na ten obrazek u góry. Rzuca się w oczy wielka gwiazda, piękny napis, ognie i kolorystyka... A najlepsze jest to, że na tym zdjęciu jest wrestler. Można wysnuć taki mały wniosek, że wizualizacja zarówno wrestlera jaki i całego środowiska gali WWE traktuje pierwszorzędnie, a na pewno równorzędnie co do wrestlera. TNA bardziej ukazuje moc wrestlingowych umiejętności (WWE też nie można mówić, że je olewają). TNA woli pokazać słaby backstage, halę, która nie jest odpicowana co PPV, ale za to skupiają się na tym co wrestling przedstawia ( chodzi mi także o segmenty). Może się mylę, ale tu leży pies pogrzebany i tu jest moc WWE. Wiadomo... Inne budżety pozwalają na inne inwestycje, ale przecież WWE nie musi dokonywać takiego przesadnie upiększanego przepychu (jak dla mnie to +). W sumie TNA też byłoby stać na jakąś ładną ozdobę na PPV, często Titantrony w TNA nie trwają dłużej jak 10 sekund i składają się z 3-4 slajdów. Do wyglądu też aż tak bardzo się nie przywiązują. Ja widzę te różnice.

Zatem najważniejsze, czy wizualna oprawa gali, i jej cała otoczka ma wł\pływ na ocenę gali? Wg. mnie tak, ponieważ 3/4 z nas jest wzrokowcami i lepiej odbiera to co jest widziane. Możecie powiedzieć, że i tu i tu patrzą na wrestling, i to nie ma żadnego związku, ale ważne są szczegóły. Nawet podświadomie przyjemniej patrzy ci się na wygląd hali na PPV w WWE, aniżeli TNA. Nie mówię tu o wszystkich, ale raczej tak jest (chociażby można by to stwierdzić po tekstach badziewiarza, Sejbli czy Willema na temat TNA). Widownia Indy to akurat inna kategoria, bo ich odrzuca chyba, jak wokół ringu jest więcej niż 3 kolory :P

A jak wam się zdaje, jaki wpływ na ocenę gali ma środowisko odbywania się gali, oprawa wizualna i inne tego typu zjawiska? Mam nadzieję, ze rozpocznie się kolejna ciekawa dyskusja

Zapraszam do dyskusji

  • Odpowiedzi 14
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • badziewiarz

    3

  • Luxier

    2

  • szymi94

    2

  • Yanki

    2

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  360
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.06.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wait a minute... Wizualna oprawa? Od kiedy wrestling ocenia się w skali "Wizualnej oprawy"?

Dla mnie wrestling to sama walka, segmenty, więc gdyby walka byłaby super pro, ale rozgrywana by była na jakimś blokowisku, to przecież liczy się walka...

A ja jestem wzrokowcem. Rozumiem, że jak np. Będzie oprawa w stylu WWE Wm'ki dajmy na to 25, to będzie to UROZMAICENIE, a nie część gali. W ocenie OGÓLNEJ, a nie ocenie WALK można to uwzględnić, ale bros, czy to jest takie ważne? No shit...

Naprawdę, Łajt, podobało mi się twoje porównanie. Może TNA nie dopracowuje Backage'u, może wizualnie nie są świetni, dlatego skupiają się na WRESTLINGU. Na Segmentach, na walkach.

Takie Federacje Indy, np. DGUSA mogłyby sobie fundnąć fajerwerki, świetną oprawę, etc. Ale wtedy nie starczyłoby na walki/segmenty. Dlatego takie federacje są zwane przez takich Willemów, Kartonów czy innych Badziasów Federacjami podwórkowymi. Bo mi się zdaje, że dla nich się liczy właśnie oprawa wizualna, a nie sam wrestling.


  • Posty:  450
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.03.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zacznijmy od cytatu"

W ocenie OGÓLNEJ, a nie ocenie WALK można to uwzględnić, ale bros, czy to jest takie ważne? No shit...

Dla mnie to jest strasznie ważne! Oprawa wizualna daje wiele! Czym bez tego byłby Undertaker wchodzący normalnie, przy normalnym oświetleniu, bez charakterystycznej mgły? Ale to jeszcze mało. Czym byłoby entrance Kane'a? W końcu to u niego chyba najbardziej istotne są fajerwerki. Jest jeszcze Batista - jego wejście jest dobre dzięki efektom wizualnym.

Dla mnie wrestling to sama walka, segmenty, więc gdyby walka byłaby super pro, ale rozgrywana by była na jakimś blokowisku, to przecież liczy się walka...

Jesteś pewien? Myślę, że chętniej obejrzałbyś WWE niż jakiś dwóch ziomków, którzy by przy bloku wyprawiali Cyclorany.

Swoją drogą jestem jednym z tych, dla których oprawa wizualna jest... niezastąpiona. Między innymi dlatego nie przerzuciłem się na TNA. Tam nie ma tego. Wejścia tamtych zawodników są... mało charakterystyczne. Co prawda walka tam jest dobra, ale zawsze miło jest od czasu do czasu obejrzeć jakieś efekty. Nie wiem czy to w WWE długo pozostanie, gdyż żaden nowy zawodnik nie ma jakichś świetnych wejść. Jedyne co tutaj widzę, to kilka pompeczek od Swaggera, Miz z kapelusikiem itd. To nie to... Ale pozostając przy oprawie wizualnej...

Bo mi się zdaje, że dla nich się liczy właśnie oprawa wizualna, a nie sam wrestling.

Tu mnie rozwaliłeś... Gdyby nie liczył się wrestling, to chyba by poszli oglądać pokazy fajerwerków...

Wrestling jest dla tych, którzy lubią oprawę wizualną także ważny. Ale oprawa wizualna nadaje "tego czegoś". WM 25 byłaby kompletnym niewypałem, gdyby nie efekty, walka Taker vs HBK...

Nawet podświadomie przyjemniej patrzy ci się na wygląd hali na PPV w WWE, aniżeli TNA.

I tu trafiłeś w sedno Łajt... To jak dla mnie wystarczy. Można by to wziąć jako takie podsumowanie tego tematu. Na KAŻDEGO to oddziałowuje! Nie ma tak, że jest to komuś obojętne. Każdy to zauważa tak jak to ująłeś podświadomie. :t_up:


  • Posty:  764
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  28.06.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Janie Dzbanie :x nie wymawiaj imienia mistrza twego nadaremno...

Pozwolisz, że zademonstruję ci to na pewnym przykładzie :

Wyobraź sobie, że jesteś lubianym przez dziewczyny chłopakiem, młodzieńcem lub tam mężczyzną (choć obydwaj wiemy, że tak nie jest =)) ).

Masz prawo wyboru - oglądać WM'ke (super laska, idealne kształty wymiary itp.) oraz TNA (w skrócie pasztet aka reptajl, aka dinozaur itp.) I teraz tak wiadomo, że wybierzesz WM'ke tzn. laskę ładną fakt kiedyś trafisz z nią do łóżka (nie martw się tobie to nie grozi) i będzie super, a teraz przeanalizuj naszą TNA widokiem jest odpychająca (nie będę się wdawał w szczegóły, ale pewnie wygląda jak 99% dziewczyn z twojego otoczenia) z nią w sumie też możesz trafić do łóżka... fakt możesz, ale ona jest zbyt odpychająca aby tam się dostać, a jako, że jesteś niepełnoletni - nie skorzystasz z pomocy alkoholu i nie przeobrazi się ona w twoich oczach po 0,7 + 5 piw w laskę pokroju hmm kogo wy tam lubicie teraz Maryse, Eve? no niech będzie. I to tak ogólnie w skrócie. Kij, że WM'ka jest średnia w łóżku (chociaż na WMce zawsze się podkręca tempo także więcej niż średnia) co z tego, że paszczur TNA będzie zajebi*ta w łóżku skoro będziesz się brzydził każdą sekundą?

Kolejna sprawa to te całe indysy - pseudo fani jakieś tam teksty, a na sali ich 20 to ma być trening czy gala? trzeba się nauczać to rozróżniać - gala musi być wielka, spektakularna, a nie schemat - szopa na podwórku wujka bartka. W dodatku sam ubiór wrestlerów odstrasza - różowe majtki nic więcej jakieś pseudo brody - taka postać w ogóle nie jest interesująca takie coś od bez życia, zero jakiejkolwiek charyzmy czy czegoś co by pod to podchodziło. Wiele razy próbowałem oglądać Indy czy tam RoH - nie wychodziło mi to po prostu nie ważne kto by tam nie walczył nawet jak był tam CM Punk to kiepsko mi się to oglądało - nie wiem też jak tam można dawać po 4 lub więcej gwiazdek za walkę bo to jest po prostu mierne widowisko. Fakt w Japonii np. jest ciekawiej taki BB Hulk czy cuś to już lepsza perspektywa i to akurat można oglądać, ale wiecie - Japonia to bije publikom na głowę całe USA indys razem wzięte więc z czym do ludzi chciało by się rzec.

I to tak by było na tyle :t_up:

 

Shawn Michaels - R.I.P 29.03.1998

 

 

 

WWF - R.I.P

 

 


  • Posty:  157
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.08.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jeśli już wrestling porównywać do kobiet, to oprawy gali bym nie nazwał tyle urodą, co najwyżej makijażem czy ubiorem. Tzn oprawa może przyciągnąć widza, ale gdy się bliżej przyjrzeć widać syfy i brzydotę ( czyt. ssące walki)- to jest WWE. TNA czy Indusy za to to takie laseczki, z tym że nie umalowane, nie uczesane itp, przez co gdy je widzisz z daleka mogą odpychać, ale za to przy bliższym kontakcie są dużo fajniejsze :)

Inna sprawa to to, że jeśli ktoś się wychowa na Vincowym produkcie to się przyzwyczai do wypasionych entrenców, ogromnej publiki i przepychu i przez to trudniej mu przyswoić do innych warunków, a kto po raz pierwszy z wrestlingiem się spotka przez Indy czy TNA i nie będzie widzieć tych zajebiaszczych w pytona opraw, tylko dobre walki, właśnie to polubi, a WWE wyda mu sie badziewne.


  • Posty:  118
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  21.06.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

No to ja jestem niestety inny... Zanim oglądałem TNA, długo oglądałem WWE. Teraz oglądam oba fedy... I co muszę powiedzieć...

W TNA mamy całkiem niezłą oprawę ale nie jest ona tak przebajerowana jak w WWE i... moim zdaniem taka oprawa jest najlepsza. Dlaczego ?

Spójrzmy od początku... Na WWE wszyscy patrzą GŁÓWNIE na oprawę, nie skupiając się tak bardzo na walkach co na właśnie oprawie... Prosty przykład Taker... Mimo tego że gość ma już swoje lata i w ringu jakby nie patrzył po powrocie wypada słabo, to i tak wszyscy się spuszczają na widok jego entrancu... W TNA może nie ma aż takich bajerów, ale są jakieś tam fajerwerki, światła i właśnie u mnie TNA wygrywa z tego względu, że oprawa jest na tyle dobra, by nadać wrestlerom wyrazu, dodać wyrazistości gimmickom, ale nie do tego stopnia by nie skupiać się na walce... Co zresztą widać. Jestem człowiekiem któremu podobają się bajery w WWE, ale oglądając walkę nie biorę tego pod uwagę, dlatego właśnie TNA jest dla mnie lepsze z prostego powodu. Walki tam wyglądają lepiej.

Dla porównania. Dać Ortonów, Punków, Cenów, Ryjów czy innych Batistów do ringu na podwórku i kazać im walczyć a za chwilę wstawić Kurtów, Abyssów, Stylesów czy Innych Joe'ów. I Wyobraźcie sobie jakby to wyglądało. Jakiego feda byście wtedy wybrali...?

Przechodząc do sedna. Uważam ze gdyby WWE zrezygnowało z oprawy, lub zmniejszyło ją do takiego stopnia jak jest w TNA, to krótko mówiąc dostawali by od TNA po dupie....

Wrestling jest dla tych, którzy lubią oprawę wizualną także ważny. Ale oprawa wizualna nadaje "tego czegoś". WM 25 byłaby kompletnym niewypałem, gdyby nie efekty, walka Taker vs HBK...
Nawet podświadomie przyjemniej patrzy ci się na wygląd hali na PPV w WWE, aniżeli TNA
I tu trafiłeś w sedno Łajt... To jak dla mnie wystarczy. Można by to wziąć jako takie podsumowanie tego tematu. Na KAŻDEGO to oddziałowuje! Nie ma tak, że jest to komuś obojętne. Każdy to zauważa tak jak to ująłeś podświadomie.

Czyli krótko mówiąc wnioskuję z tego że wg Ciebie TNA jest gorsze od WWE bo ma gorszą oprawę? Bullshit.

A co do wypowiedzi badziewiarza powiem tak: Wole mieć niezbyt urodziwą laskę, ale mądra i inteligentną (TNA) niż pustą lalke barbi ktora ma zero w głowie.(WWE)

15877257184b44c26ca49bf.jpg


  • Posty:  450
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.03.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Czyli krótko mówiąc wnioskuję z tego że wg Ciebie TNA jest gorsze od WWE bo ma gorszą oprawę? Bullshit.

Powiedz mi Lux, gdzie tu napisałem, że TYLKO dlatego? Jest kilka czynników dlaczego wolę WWE:

-Oprawa

-Młodzi, utalentowani zawodnicy (w TNA aż tylu ich nie ma)

-Większy BOOM :P

-Same walki też nie stoją na najgorszym poziomie (choć ostatnio jest średnio)

-Większy roster, a co za tym idzie? Więcej możliwości.

-Znajomi zawodnicy

No i chyba jeden z ważniejszych powodów to:

-Z przyzwyczajenia.

Jest oczywiście więcej powodów, ale to nie temat o tym...

Tak już jest, że jak oglądałem WWE przez jakiś czas, to trudno mi będzie się przerzucić na TNA.

A co do wypowiedzi badziewiarza powiem tak: Wole mieć niezbyt urodziwą laskę, ale mądra i inteligentną (TNA) niż pustą lalke barbi ktora ma zero w głowie.(WWE)

To dopiero bullshit :P Zero w głowie? Nie no nie przesadzaj. Zacznijmy od tego, że tutaj o inteligencji nic nie jest wspomnianego, bo było porównywanie do wyglądu. Poza tym puste lalki barbie wcale nie są ładne, a oprawa wizualna w WWE jest. Popatrzmy na to inaczej. WWE to piękna dzierlatka, TNA zmysłowa dziewczyna... Czyli obie mają swoje zalety, jeden woli taką, inny taką. Tyle ile ludzi, tyle gustów i tego się nie zmieni.

Nie lubię jednak przekrzykiwania się czy WWE czy TNA, bo obie federacje mają liczne zalety, swoisty klimat. Wracając do oprawy wizualnej...

W WWE jest specyficzny klimat, który... daje mi to poczucie, że "jestem u siebie". W TNA dopiero raczkuję i nie jestem tam obeznany. Jakoś tam jest tak ciemno i dziwnie. Oczywiście, nie mówię, że jest źle, ale jednak czegoś mi brakuje co jest w WWE.


  • Posty:  118
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  21.06.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

Zero w głowie? Nie no nie przesadzaj. Zacznijmy od tego, że tutaj o inteligencji nic nie jest wspomnianego, bo było porównywanie do wyglądu. Poza tym puste lalki barbie wcale nie są ładne, a oprawa wizualna w WWE jest. Popatrzmy na to inaczej. WWE to piękna dzierlatka, TNA zmysłowa dziewczyna... Czyli obie mają swoje zalety, jeden woli taką, inny taką. Tyle ile ludzi, tyle gustów i tego się nie zmieni.

Tutaj mi chodziło własnie o styl walk. Taka metafora =)) Inteligencja = ładne walki na poziomie w TNA, a pusta równa się słabe oklepane i powtarzajce sie walki w WWE

Nie lubię jednak przekrzykiwania się czy WWE czy TNA, bo obie federacje mają liczne zalety, swoisty klimat. Wracając do oprawy wizualnej...W WWE jest specyficzny klimat, który... daje mi to poczucie, że "jestem u siebie". W TNA dopiero raczkuję i nie jestem tam obeznany. Jakoś tam jest tak ciemno i dziwnie. Oczywiście, nie mówię, że jest źle, ale jednak czegoś mi brakuje co jest w WWE.

Szczerze? Jakies dwa miesiące temu miałem to samo. A teraz... TNA dosłownie wchłaniam a na WWE momentami nie mogę patrzeć na walki...

Tyle odemnie

15877257184b44c26ca49bf.jpg


  • Posty:  430
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.12.2023
  • Status:  Offline

Ja zajmę chyba podobne stanowisko co Luxik i słuchajcie go, bo chłopak dobrze gada :t_up: Nie mam zamiaru na razie nic kopiować, a odniosę się na razie, głównie do wypowiedzi badziasa. To jest kuźwa człowiek kontrowersyjny (przynajmniej w moim odniesieniu), bo z takimi poglądami naprawdę ciężko kogoś znaleźć :P Szczerze mówiąc głównie co zrozumiałem z twej wypowiedzi, to to, że ty oglądasz wrestling dla widowni oO Naprawdę ... bo piszesz to tak, jak na przykładzie Indy ..., że 20 osób na sali i co z tego, że zawodnicy walczyć potrafią, jak biegają w różowych majtkach, potarganych, przenoszonych dla tak małej widowni. Nie każdy fed ma fundusze na tak ogromną gale. Sam fakt przyjścia jakiejkolwiek osoby, to tylko plus w karierze wrestlera ... ale dupa z zapaśnikami, bo o gali gadamy. Widać właśnie, jak to Łajt okreslił, że jesteś wzrokowcem. W sumie sam wole WWE od TNA, chociaż czasami nie moge patrzeć na program Vinca. Nie chodzi tu o scenografie, a o widownie, która gale tworzy. Jest tak cicho jak w dupie. I chyba wiem o czym mówisz, w aspekcie tych Indy. Raz zasnąłem na gali PWg :) Nie wiem jakim cudem .... nawet obecność Super Dragona, czy Punka nie pomogła mi wytrwac do końca ... dlaczego? Bo na Boga bez komentatora i mizerna publiką gale nie ma "charyzmy" nie porwie mnie. Właśnie dlatego w moim odniesieniu o wiele ważniejszą kwestia od wyglądu gali jest publika. TNA potrafi zorganizować dobra gale mimo faktu, iż ani graficy, ani scenografie sie nie przemęczają. Jak wspomniałeś też gale w Japonii zazwyczaj wyglądają ciekawie. Zajebiści zapaśnicy i masa ludu. To jest przykład najlepszej gali! Bo wrestling jest dla widza, a głównym aspektem wrestlingu jest to co się dzieje w ringu, a nie poza nim ;)


  • Posty:  764
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  28.06.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Posłuchaj kukułkman sprawa jest jasna jak włosy McCool lub innej Kelly Kelly.

Weźmy tego jak mu tam? mistrza indysuf i pinokiokilera zwanego Amerykańskim smoczkiem Bryan'a Lamusona =)) weź zobacz to z mojej perspektywy - widziałem wiele gal WWF/E co za tym idzie widziałem dużo... nawet bardzo to co wykonuje ten Lamuson teraz już nie jeden wykonywał przed nim także nie mam kupy w gaciach na widok jego akcji, a tym bardziej jego pedalskiej ryżej brody :t_up: I nie, że jestem kontrowersyjny - wrestling to te same movesy nikt nic super nowego porażającego nie wymyśli także już chyba zaczynasz łapać o czym mówię. Ja oglądam dla widowni? kilka słów które w WWE wykuto na pamięć jawnie dobija już wolę japońców którzy klaskają po czopie tam jest zdecydowanie inna atmosfera. U Vincentego niestety U Suck, Lets Go ... i BUuuUU - zdecydowanie za mało to przypomina moveset Jana. Fajerwerki mają swoją zaletę przykuwają uwagę fakt, ale nie tylko dla nich ogląda się gale. Dużo lepiej jest oglądać gościa, który ma coś do przekazania ma jakiś gimmick, a nie tylko gacie różowe i? no właśnie nic - to przypomina sceny Vladimir Kozlov vs. lokalny jobber. Także TNA jak całe indysy... gońcie peleton

 

Shawn Michaels - R.I.P 29.03.1998

 

 

 

WWF - R.I.P

 

 


  • Posty:  360
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.06.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Znaczy Lux, nie żebym był szczegółowy, ale Rey akurat dobre walki sklei :P

Poza tym - Badzias, oglądałeś kiedyś Chikarę? To oglądnij. Miliard gimmicków. O ile się nie mylę, to gimmick The Boogeyman był wytworem Chikary.

Indysy ogólnie mają róźnorodne gimmicki, np. Gej(BxB Hulk), etc. POZA TYM, komentarz. Wiem, że nikt nie rozumie Japońskiego(poprawcie mnie, jeśli ktoś zna ten język :P), ale w Dragon Gate są dwaj komentatorzy - zwykły facet, i... kboieta? Jakieś dziecko? W każdym bądź razie dziecinny głosik. I posiadacz tego głosiku to takie dziecko ESC. Tzn. Była raz walka Face(Yamato) vs heel(Naruki Doi bodajże) i ten ESC kid, wspólnie z kibicami Chantował "Yamato! Yamato!"

Podczas, gdy komentator mężczyzna trzymał stronę heeli. W WWE tego nie doświadczysz. I trzymam stronę Luxiera, bo ja też wolałbym wybrać mniej ładną, ale inteligentną, niż pustą Barbie.

Btw. Post numbah 400.


  • Posty:  764
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  28.06.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Miliard gimmicków

I każdy zjebany jak finisher Cody Rhodes'a z początku kariery w WWE.

ale w Dragon Gate są dwaj komentatorzy

Dzbanku - w WWF/E też tak było Ross/Heyman słuchałeś? polecam.

Kiedyś i Lawler przejawiał zamiłowaniem do heeli, a Ross zawsze bronił faceów.

Także podsumowując - znowu nic nowego....

Co do wyboru laski - to ty janek akurat za wielkiego nie masz =))

 

Shawn Michaels - R.I.P 29.03.1998

 

 

 

WWF - R.I.P

 

 


  • Posty:  709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Od kiedy wrestling ocenia się w skali "Wizualnej oprawy"?

Nie tylko po tym, ale dla mnie, fana ma to znaczenie. Chyba lepsze sa fajerwerki na wejście, niż wrestler obrywający szmatą w łeb przy garstce ludzi... Akurat ja uważam to za dość ważny argument za wielkością WWE.

gala musi być wielka, spektakularna

To właśnie odróżnia galę od pokazu :)

nie wiem też jak tam można dawać po 4 lub więcej gwiazdek za walkę bo to jest po prostu mierne widowisko.

To dość ciekawe, bo każdy człowiek ocenia inaczewj, i troszkę to przypomina sytuację z mojego przykłądu u góry. Spójrz. On nie oceniają widowiska... Oni oceniają tylko to, co znajduje się w ringu, czy poza nim. TYLKO! Ring Skille. I w sumie można by to uznać za dobre kryterium, ale np. tna, a w szczególności WWE nie wykroczyłoby na ***1/2 gwiazdki. Cóż, WWE skupia się na więcej na galach, jako widowisku,a nie tylko pokazie walk (niezależnie dobrych czy słąbych)

oprawy gali bym nie nazwał tyle urodą, co najwyżej makijażem czy ubiorem.

Ale pamiętaj, że to dzięki makijażu gwiazdy holiłuda są właśnie gwiazdami. ich kontrowersyjny wygląd, 13 kg. pudru, wyzywające stroje powodują, że wolisz babkę z właśnie takim wyglądem. TNA to dla mnie taka kobieta ładna, ale bez makijażu, nie starająca się czegoś udowodnić innym. Cóż... Indys przyrównałbym do tzw. paszteta zajęczego, który świeci inteligencją, jest atrakcyjny, ale gdy tylko odpowiada ci jej styl ubioru, bycia i wyglądu. Wtedy doceniasz wnętrze, czyli lubisz Indysy :)

TNA potrafi zorganizować dobra gale mimo faktu, iż ani graficy, ani scenografie sie nie przemęczają.
Ale przyznaj kurde, że TNA jest najbardziej zblizone do WWE i niech się teraz zlatują maniaki TNA, ale zdanie nie zmienię - TNA stara się wzorować na WWE.
To jest przykład najlepszej gali! Bo wrestling jest dla widza, a głównym aspektem wrestlingu jest to co się dzieje w ringu, a nie poza nim ;)

No tak, ale wolisz obejrzeć jakąś zajebistą walkę w obecności 15 nieznajomych, czy obejrzeć kilka porządnych segmentów parę walk i przede wsyzstkim największe gwiazdy wrestlingu w obecności 15000 luda krzyczących różne ożywcze teksty. Za każdym razem przechodzisz w skrajności. Jak dla mnie WWE (TNA w sumie też) serwuje te całe piękno wrestlingu. Te 2 federacje pokazują, ze wrestling to nie tylko pojedynek. Wzbogacili to wszystko o historię, o jakąś opowieść. Uatrakcyjnia to tylko wrestling, i nie wyobrażam sobie praktycznie żadnej (!) tygodniówki bez segmentu, bądź żadnych wydarzeń. Jak dla mnie byłby to właśnie wspomniany przeze mnie wcześniej pokaz walk. Dla mnie, nie wiem jak dla innych wrestling to Walki + segmenty, z tym, że Gala może się obyć bez segmentów (w przypadku PPV nawet powinna, jak już, to tylko wywiady bądź backstage), a segmenty bez walk to juz nie gala. Należy znaleźć taki "złoty środek" pomiędzy segmentami a walkami. Gdy to już się osiągnie, mamy chyba prawdziwą wyważoną galę wrestlingu.

Myślę, że to co napisałem odnosi się takze do postów pod wiadomością Conamna, myślę, że choć część osób się ze mną zgodzi :)


  • Posty:  318
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Miliard gimmicków

I każdy zjebany jak finisher Cody Rhodes'a z początku kariery w WWE.

Uśmiechnąłem się ;)

Jest kilka czynników dlaczego wolę WWE:

-Oprawa

-Młodzi, utalentowani zawodnicy (w TNA aż tylu ich nie ma)

-Większy BOOM :P

-Same walki też nie stoją na najgorszym poziomie (choć ostatnio jest średnio)

-Większy roster, a co za tym idzie? Więcej możliwości.

-Znajomi zawodnicy

No i chyba jeden z ważniejszych powodów to:

-Z przyzwyczajenia.

Obalić Twe tezy miszczu?

-IMO w TNA jest bardziej klimatyczna, pasująca do wrestlingu oprawa a nie jakieś fajansiarskie palemki a.k.a Summerslam.

-Co do młodych utalentowanych powiedzmy remis, ale w WWE nie uświadczysz ludzi typu Amazing Red. Z drugiej strony trend przechodzenia do TNA gwiazd dużego formatu(np. Booker T, Angle) świadczy o tym, że u Dixie mamy zawodników bardziej doświadczonych. Za to trzy przykłady przejść z TNA do Vincenta które mi się nasuwają to do pewnego czasu wiecznie jobbujący Hardy, nadal jobbujący R-Truf, i koleś który samodzielnie rozwala całe ECW...

-Nie rozumiem kontekstu BOOM

-n/c, musiałeś być na haju gdy to pisałeś...

-ta, i bezsensowne rozbicie na brandy, nie wykorzystywanie niektórych utalentowanych(Bourne), bądź ich szmacenie(Masters, Chavo, Truth). W TNA jest "tylko" 62 zawodników...

-Nie śledzisz federacji, nie kojarzysz zawodników, proste.

-Przyzwyczajenie... na początku swojej przygody z Wrestlingiem byłem fanem TNA, potem WWE. TNA oglądam mniej więcej od początku mojej przygody z tym forum i dzięki temu mogę już bezkarnie i z czytym sumieniem besztać Vinca, a tygodniówki ostatnio oglądam tylko przerywnikami.

Dużo lepiej jest oglądać gościa, który ma coś do przekazania ma jakiś gimmick, a nie tylko gacie różowe i? no właśnie nic - to przypomina sceny Vladimir Kozlov vs. lokalny jobber

Jeśli chodzi o gimmicki w Indysach, to pomimo, że ich nie śledzę zgadzam się z tobą. Łatwiej się wczuć w sytuację, dla przykładu, jeżdżącego po wszystkich Jericho, niż w styl zamulonego debila z majtkami na głowie(przykład)

Podsumowując, Vince wrzucając do nazwy fedu Entertaiment podpisał swego rodzaju deklarację, z której się w 100% wywiązuje, za to u Dixie w nazwie mamy Action, i to też pasuje. W mainstreamie chodzi głównie o ratingi, a trzeba osiągnąć również oprawą.


  • Posty:  249
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Szczerze mówiąc wole mniejsze fajerwerki , bo jakoś nie specjalnie przywiązuje do tego uwagę. W mojej ocenie gali raczej stawiam na poziom walki oraz backsatage. Ostatnio oglądałem PPV TNA i mniejsze efekty wizualne nie zaniżyły mojej oceny gali.

dop. Łajt: Masz szczęście, że są te trzy zdania, na przyszłość staraj się rozwinąć swoją myśl, by nie odstawał jakościowo od pozostałych

79363325354627f1096144.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      W tym tygodniu na AEW Dynamite, ostatnim show przed Revolution, Young Bucks połączą siły z Markiem Briscoe po raz pierwszy od 2010 roku. To niecodzienne trio zmierzy się z FTR i Tommaso Ciampą po tym, jak Ciampa zdradził Briscoe na sobotnim AEW Collision. Bucks powalczą z FTR o AEW World Tag Team titles już w nadchodzącą niedzielę na Revolution. Bucks i Briscoe rywalizowali ze sobą latami, łącząc siły tylko raz w karierze – podczas ROH SoCal Showdown w styczniu 2010. Mistrzyni TBS Champion
    • Grok
      Po tygodniach od debiutu Tommaso Ciampa zwrócił się przeciwko Markowi Briscoe na najnowszym odcinku AEW Collision. Po zdobyciu TNT Championship od Marka Briscoe, a następnie utracie pasa na rzecz Kyle'a Fletchera, Ciampa niedawno przegrał kolejną walkę z Daniel Garcia – wszystko przez rozproszenie ze strony Briscoe, który komentował starcie. Wcielając się w babyface'a w telewizji AEW przez ostatnie tygodnie, Ciampa pokazał swoje prawdziwe oblicze na odcinku Collision z 7 marca. Po przegranej
    • Grok
      Ricochet broni swojego National Championship w meczu Blackjack Battle Royal na przyszłotygodniowym AEW Revolution. W trakcie sobotniego odcinka AEW Collision ogłoszono, że Ricochet zmierzy się w obronie tytułu National na pre-show Zero Hour, choć uczestnicy tego starcia nie zostali jeszcze ujawnieni. Zero Hour wystartuje na HBO Max, YouTube i kanałach społecznościowych o 7 pm ET, godzinę przed główną galą Revolution. Ricochet (37 lat) trzyma pas AEW National od Full Gear, gdzie zgarnął go
    • Grok
      Notatki z sobotniego programu telewizyjnego AAA, który wyemitowano po WWE NXT Vengeance Day 2026. Tygodniowy odcinek AAA na Fox z 7 marca był go-home show przed nadchodzącym Rey de Reyes w Puebla w Meksyku. Odcinek został nagrany w zeszłym tygodniu w Showcenter Complex w Monterrey w Meksyku. Odcinek rozpoczął się od podsumowania zeszłotygodniowej zaciekłej rywalizacji między dwoma członkami El Grande Americanos. Następnie w pierwszym meczu wieczoru El Hijo del Vikingo pokonał Dinámico. El Hi
    • Kaczy316
      No to tutaj mówisz o zamyśle samym w sobie, a nie o bookingu, Vince chciał upokorzyć jego syna, ale bookingowo było to tak przyjemne dla fanów, że zadziałało, tylko nie zgodnie z planem jak sobie to wykombinował Vince, tak samo jest teraz z Rhodesem, WWE chcę, żeby fani byli za nim, bo to dla nich babyface nr.1 federacji, a bookingowo go psują takimi decyzjami, więc zamysł mają inny niż wychodzi booking, ale wszystko kieruję się właśnie w stronę bookowania postaci i że nie wychodzi to tak jak On
×
×
  • Dodaj nową pozycję...