Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Wrzesień 09 w skrócie


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

wrzesiencopy.png

Wrzesień 09 w skrócie



czyli moja opinia o 9 miesiącu roku

Witam wszystkich użytkowników BGZ w tym już kolejnym temacie tego typu. Tym razem głównym przedmiotem mojej wypowiedzi będzie miesiąc Wrzesień. Podczas tego miesiąca mieliśmy 1 PPV od WWE i 1 od TNA: Breaking Point oraz No Surrender. Ale jak było od początku, już piszę...

WWE Breaking Point(PPV, gdzie wiodącą stypulacją były match'e w stylu submission) zostało zapowiedziane na 13 września, w niedzielę. We wrześniu zdążyło się odbyć zaledwie jedno Raw, dwa SmackDown! i dwa ECW. Na Raw odbył się Body Slam Challenge pomiędzy Markiem Henrym i Big Show'em. Warto także odnotować, że w końcówce sierpnia powstał nowy tag team zawarty pomiędzy MVP i Markiem Henrym. Na każdym kolejnym Raw wciaż odbywały się durne walki pomiędzy Chavo Guerrero i Hornswogglem. Dość mocne piętno na Raw nadal odbijało D-Generation X, które to na ostatnim Raw, przed BP pokonali Chrisa Mastersa i Randy'ego Ortona. Dla uściślenia Guest Hostem Raw był prowadzący sławnego w Ameryce programu (coś w stylu koła fortuny. btw. aż wstyd się przyznać, że nie znam jego nazwiska :( ). Jeśli chodzi o wtorkowe show od WWE: Główną postacią ECW przed Breakin' Point był... powracający Tony Atlas, a właściwie jego śmiech. Reasumując na ECW nie wydarzyło się nic szczególniejszego, o czym warto wspomnieć. Jeśli chodzi o SmackDown!... tu już było lepiej. Na pierwszym wrześniowym Smacku mieliśmy już nowego mistrza interkontynentalnego. Dotychczasowy mistrz, Rey Misterio, został zawieszony za obecność Marihuany w jego krwi. Włodarze musieli zatem zmienić mistrza. Po ponad 20 minutowej, szybkiej walce nowym Mistrzem Interkontynentalnym został... John Morrison. W Main Eventach wciąż CM Punk, który pod koniec sierpnia "wyeliminował" Jeffa Hardy'ego z WWE. Za to podczas jego walki z Mattem Hardym dostał Chokeslama na stół komentatorski od nie kto innego, jak... The Undertakera. Następnego tygodnia Powolutku kończył się już feud pomiędzy Kane'em i The Great Khalim, ich finalnym starciem miał być Singapur Cane Match na Breaking Point. No i tak nadszedł dzień, w którym miało się odbyć PPV pod hasłem submission match'es... Breaking Point.

W tej gali miało głównie chodzić o submissiony, tymczasem był tylko submissions count everywhere, I quit Match i jeden submission match. Zaczęło się od pojedynku o unified tag team championship pomiędzy Chrisem Jericho i Big Showem a świeżo utworzonym tagiem MVP i Marka Henry'ego. Walka sama w sobie nie utrzymywała wyjątkowo dobrego tempa i była co najwyżej średniawa. Na szczęście nie dłużyła się w nieskończoność, wykorzystywano głównie Jericho i MVP, a wygrali właściwi ludzie - Chris Jericho oraz The Big Show. 2 starciem była walka, której stawką było United States Championship pomiędzy świetnie spisującym się w ringu Kofim i świetnym przy micu Mizie. Walka sama z siebie była przyjemnym pojedynkiem, choć bez emocji, to z pewnością bardzo pozytywnie wspominam tę walkę. Pomimo przewagi Miza wygrał Ghańczyk Kingston. Utrzymał pas już po raz kolejny stając się jednym z dłuższych właścicieli pasa united States. Kolejna walka, czyli mały Main Event - show stealer; wisienka na torcie: Submission Count everywhere pomiędzy D-generation X i Legacy. I tym razem DX nie uporało się z lekkością z tymi młokosami. Mało tego, po wykonaniu figure 4 leg lock Shawn Michaels stapował. Na uwagę na pewno powinno zasłużyć to, że Shawn Michaels wykonał mini bump z skacząc z publiki na jednego z członków legacy znajdujący się na czymś przykrytym czarną tkaniną. Ciekawy booking (np. triple H zmasakrowany na backstage w środku walki, latające stoły z jedzeniem) sprawiły, że mogę śmiało wystawić walce ***3/4. Zastanawiać mogło, która walka ma szansę przebić te starcie. 4 pojedynek to Singapore cane match między dwoma gigantami: Kane'm i The Great Khalim. Spodziewano się, iż Khali żądny zemsty zniszczy Kane'a, jednakże o dziwo po średniej walce zwyciężył... Kane, który wygrał feud po raz pierwszy od feudu z Chavo Guerrero o ECW championship w 2008 roku... Na szczęście nie szczędzono sobie tych kijów i Kane swobodnie testował ich wytrzymałość na 223 centymetrowym hindusie. Nawet Khali nie zdołał zbyt mocno zamulać... Następną walką było ECW championship pomiędzy rządzącym i dzielącym w 3 brandzie Christianem, a jedynym pretendentem Williamem Regalem. Tym razem nie było powtórki z Summerslam (walka trwająca niepełne 10 sekund). Tym razem William Regal pokazał to, że wciąż potrafi walczyć. Wykonywał on wiele niezłych ciosów, parę miłych dla oka submissionów i utrzymywał szybkie tempo, z czym miał największe problemy. Urósł po tej walce w moich oczach niesamowicie. Oczywiście Christian też zaprezentował się prawidłowo i walkę wygrał, jednak to Regal pozostawił po sobie lepsze wrażenie. Jako 6 walkę zaplanowano. I quit match o WWE Championship. Mistrz Randy orton vs. John Cena. Walka, choć przez wielu uznana za żenadę w bookingu, wg. świetnie oddawała pasję, emocje, klimat tej walki. Randy orton, który masakruje skutego kajdankami Johna Cenę, ból na twarzy Johna. Jak dla mnie, mimo słabego tempa, walka nie nudziła i była wprost dobra. Cóż, ile ludzi tyle opinii. Najważniejsze jednak jest to, że Cena w końcu wyswobodził się z brzemienia kajdanek, i choć otrzymał od Ortona jeszcze RKO, nie powiedział I quit... Za to te słowa wyszły ust Randy'ego, mieliśmy zatem nowego mistrza WWE. Jachu, który zapowiadał na Raw, że nie powie tych 3 słów, krzyknął po walce, że tak jak mówił, nie powiedział I quit. W końcu nadszedł czas na Main Event. The only straight Edge Champion CM Punk, kontra The Undertaker, wrestler, który przez kilkanaście lat kariery w WWE nie stapował. Walka sama w sobie była krótka (ok. 10 minut), średnia poziomem i zakończyła się zwycięstwem The Undertakera po gogoplacie. jednakże wtedy na rampę wyszedł Teddy Long, powiedział, ze gogoplata jest wciąż zbanowana i... mecz będzie kontynuowany. Wtedy do ataku rzucił się Punker, ale Taker mężnie się opierał. Jednakże podczas gdy CM Punk zakładał jakiś submission na Undertakerze sędzia kazał zabić w dzwon, a jako zwycięzcę obwieścił... CM Punka. Tak zakończyło się PPV Breaking Point... Wielkim "przekrętem"...

W TNA za to zaczęły się przygotowania do Bound for Glory. Rozpoczęło się takie swoiste Road to BFG V. Na pierwszym wrześniowym Impact'cie odbył się 8 osobowy turniej którego stawką były dwa sloty w Main Evencie nadchodzaceg PPV - No Surrender. W turnieju wzięli udział Sting, Rhino, Doug Williams, Suicide, Aj Styles, Chris Sabin, Hernandez i Homicide. W finałowych meczach sloty wywalczyli Sting i AJ Styles pokonując Hernandeza i Douga Williamsa. Najlepszą walką był pojedynek AJ Stylesa z Chrisem Sabinem. Walka, która trwała niecałe 7 minut utrzymała tempo lepsze, niż wszystkie walki na Breaking Point. Main Event No Surrender zapowiadał się zatem następująco: AJ Styles vs. Sting vs. kurt Angle © vs. Matt Morgan. Jeśli chodzi o pozostałe feudy: Suicide i The Pope Angelo DiNero wciąż feudował z samobójcą. Sukcesywnie rozgrywano także turniej pomiędzy paniami, którego stawką było TNA Knockouts tag team championship. Daniels wciąż upominał się o swój title shot do pasa X'ów, gdyż wygrał steel asylum match na Hard justice. ODB i Cody Deaner wciąż kłócili się, kto z nich jest mistrzem kobiet. Cody śmiał nazwać się 'The King of Knockouts". Kevin Nash zaakceptował warunek, iż za pokonanie Abyssa dostanie 50 000 dolarów od Dr. Steviego. Potwór natomiast pragnący przywiązać się emocjonalnie do Micka Foleya nieopatrznie przeszkadza mu w walkach, często mu je przegrywając... Pretensje do pasów Tag team championship należących wciąż do MEM rościły sobie aż trzy drużyny. Jednak dwie drużyny stały po jednej stronie, a pozostałe 2 po drugiej. Tak zrodziła się koncepcja by zrobić 4 vs. 4 Lethal lockdown Match pomiędzy MEM i british Invasion a Beer Money i team 3D. Rhino, który przeszedł heel turn próbował zniszczyć Bobby'ego Lashley'a, co doprowadziło do ich walki na No Surrender. Hernandez wciąż straszył wszystkich walizką, choć nie potrafił sobie z nowym heelem - homicide'em.

20 września 2009 roku. Nastał czas na No Surrender, ostatnie PPV przed najważniejszą galą PPV TNA w roku. Openerem gali wybrano pojedynek o pierwsze w historii mistrzostwo drużynowe kobiet pomiędzy Saritą i Tylor Wilde a The beautyful People. Pojedynek stał na średnim poziomie, ale można było zauważyć dość duży push dla Sarity, gdyż nie dość, ze wygrała walkę, to jeszcze dość dużo przebywała w ringu. Zatem pierwszymi ever tag team Knockouts championkami są Tylor Wilde i Sarita. 2 walka, czyli X Division Title utrzymało mnie tylko w przekonaniu, że Samoa Joe nie jest w zbyt dobrej formie. W końcu nawet Christopher Daniels nie był w stanie wskrzesić nic ciekawego w tej walce, i mimo iż było świetnie widać, jak się stara, walka była raczej mocno średnia. Samoa Joe nie pokazał się ze zbyt dobrej strony. 3 walka to był swego rodzaju show stealer. Falls Count anywhere match pomiędzy Suicide'm i Popem. Nie dość, ze walka toczyła się chyba w 90% poza ringiem, to zaczęli ją na backstage'u. Walczyli w halach na backu, na parkingu, wykonywali różne suplexy na taczki, jeździli wózkami widłowymi. The pope za to miał okazję pokazać nieco wdzięków, gdyż samobójca ściągnął mu... spodenki, i całemu światu ukazał się tyłek czarnoskórego zapaśnika. Zwyciężył pan DiNero, który wykonał unik od leg dropa Suicide'a znad wejścia na stół. The Pope 2 raz gładko pyka Suicide'a... Walka na ****. Czwarta walka to pojedynek ODB z Codym Deanerem. Warte uwagi tu jest tylko to, że zwyciężyła ODB, i ze rozstała się z swym chłopakiem, Codym. Legends Title match pomiędzy Nashem i Abyssem stał an średnim poziomie, a w walce uczestniczyli także Dr. Stevie, Daffney i Mick Foley. Przegrał Abyss, po tym, jak użyto na nim paralizatora. Całość walki zakończył Dr Stevie, który stwierdził, ze Nashowiu nie należy się te 50 000 zielonych. Zakończyło się na tym, że Dr. Stevie jęczał z bólu na macie... Następna walka to Lethal lockDown. Nie wiadomo, czy nadużywanie stypulacji, jaka jest LL, było dobrym pomysłem, w każdym razie walka stała na solidnym szybkim tempie. Było kilka bumpów, nie można było także narzekać na brak przedmiotów. Krzesła, śmietniki, inne przedmioty, wsyztsko złożyło się na solidne **** gwiazdki. Zwyciężył team 3D i Beer Money, którzy nie dali szans zawodnikom British Invasion i Main Event Mafii. Jednakże pojedynek nie był o pas, zatem złoto dalej utrzymuje dominująca stajnia. Kolejne starcie to Bobby Lashley vs. Rhino. Jedyne,m co należy tu powiedzieć, to to, iż Bobby wygrał., Walka była bardzo słaba, nudna, i nic wielkiego się nie działo. koniec.. W końcu nadszedł czas na Main Event tej gali. Podczas gdy Jeremy Borash zapowiadał poszczególnych uczestników walki na ring wszedł nie kto inny, jak Hernandez (W początkach gali pokonał Erica Younga w kilka sekund, który chciał przekonać meksykanina do dołączenia do World Elite). Wykorzystał on swą walizkę, mieliśmy zatem walkę pięcioosobową. Choć w walkę wdarło się trochę chaosu, pojedynek stał na dość dobrym poziomie. Mniej więcej w połowie walki odpadł Hernandez, gdyż żądny zemsty Eric Toung wykonał na nim piledrivera. Nic, zatem znów wrócono do fatal four way'a. W końcu Sting powalił Kurta, i na ringu pozostał leżący Kurt, Sting i Aj. Za ringiem stał Matt Morgan... Po wymianie spojrzeń miedzy stingiem i AJ Stylesem ten pierwszy... wyszedł z ringu i zaatakował Matta Morgana. Potem miało miejsce już tylko 450 splash i... mamy nowego Mistrza wagi ciężkiej... AJ STYLES! Potem miała miejsce jeszcze wielka feta, celebracja turnieju. Wpierw AJ'owi pogratulował Daniels a potem na ring weszli kibice, wybuchło konfetti... Tak zakończyło się No Surrender, ostatnie PPV TNA przed BFG V...

Łajt 4 BGZ-wrestling.pl

  • Odpowiedzi 0
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Łajt

    1

Popularne dni

Top użytkownicy w tym temacie

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grins
      Właśnie tak moim zdaniem Barrett czy Corey o wiele lepsi na komentatorce, Cole to też klasa sama w sobie w sumie już legenda tego biznesu, niestety drugiego takiego teamu jak Jim Ross/Jerry Lawler nie dostaniemy, ogólnie najlepiej zapowiadał się Mauro Ranallo szkoda że to się tak potoczyło ze musiał odejść, ogólnie też nikt nie ma podjazdu do Tazza czy Joey Stylesa, szczerze powiem wam że nawet Renee Young właśnie się słuchało jak sprzedawała emocje i moim zdaniem jakby tak została przy komentow
    • Grok
      Ostatni main event Johnny'ego TV w CMLL pomógł mu na nowo zakochać się w wrestlingu — nawet jeśli kosztował go utratę włosów. Dawny John Morrison przegrał z Angélem de Oro w meczu hair vs. hair na piątkowej gali CMLL w Arenie Meksyk 27 lutego. W najnowszym odcinku programu Insight with Chris Van Vliet podzielił się przemyśleniami na temat tego doświadczenia i jego znaczenia dla siebie. Johnny TV czuje się obecnie „niewykorzystany” w AEW, co — jak sam mówi — dotyczy wielu ludzi w świecie wrestl
    • Grok
      Autor: Lewis Carlan To, co początkowo było plotką, stało się rzeczywistością – przedstawiciele legendarnej areny wrestlingowej Shinjuku FACE potwierdzili, że obiekt zamknie podwoje na stałe pod koniec września 2026 roku. Z oficjalnego konta Shinjuku FACE na X: W kontekście wrestlingu w Japonii niemal każda promocja organizowała gale w murach Shinjuku FACE przez ostatnie 21 lat. Po ogłoszeniu zamknięcia liczne gwiazdy Puroresu wydały oświadczenia w tej sprawie. Od Miyu Yamashita: Od W
    • Grok
      JD McDonagh wyjaśnił, dlaczego zdradził Finna Balora na WWE Raw. Na drodze do WrestleManii w poniedziałkowy wieczór rozegrał się kluczowy segment, w którym Judgment Day zaatakowało Balora i wyrzuciło go z grupy. Początkowo wyglądało na to, że McDonagh próbuje załagodzić sytuację między Balorem a Dominikiem Mysterio. Jednak gdy Balor rzucił się na Mysterio, McDonagh powalił go clothesline'em. McDonagh opublikował tweet w roli postaci, obwiniając ego Balora o narastające napięcia w Judgment Da
    • Grins
      Widziałem RAW w skrócie i kolejna dobra tygodniówka od czerwonych, nie wiem co jest grane ale co RAW coś się dzieje, o wiele lepiej mi się to ogląda niż w zeszłym roku gdzie dostaliśmy tylko dwa dobre programy na RAW a reszta to był jeden wielki kicz.  Rollins w tej nowej odsłonie na prawdę wygląda świetnie, prowadzą to na spokojnie i bez zbędnych rewelacji, świetnie że nie porzucili motyw z masked man'em kto wie może rzeczywiście Rollins utworzy z tego swoją stajnie a pod maskami będą s
×
×
  • Dodaj nową pozycję...