Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Niemy Mistrz


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

kofi.png

Niemy Mistrz



O Kofim Kingstonie słów kilka

Kofi Kingston - Zawodnik młodego pokolenia w WWE. Choć młody i jest w WWE stosunkowo niedługo zdążył już zdążyć kilka trofeów: Intercontinental Championship, Tag team championship (z obecnym WHC CM Punkiem) i obecne United States Championship. Choć pas trzyma już całkiem spory kawałek czasu, to można zauważyć jeden duży mankament, ale o tym później. Najpierw wypadałoby pomówić troszkę o umiejętnościach zapaśniczych Kofi'ego Kingstona. Otóż Kofi jest postacią co najmniej nie przeciętną, a jego zdolności wykraczają stanowczo poza standardy WWE. Co tu dużo mówić: Chłopak jest pieronem skoczny, potrafi skleić wiele efektownych spotów (Wrestlemania XXV), potrafi też podczas walki wzbudzić emocje u fanów.

Ale dlaczego on jest zazwyczaj mistrzem przeciętnym, bądź wręcz słabym? Ano właśnie... I tu się kłania główna część tematu: MIC SKILLE! Tu temat jest prosty. Kofi Kingston w ogóle się nie odzywa. Czy ktoś pamięta by coś mówił. Ba, czy ktoś pamięta, żeby Kofi Kingston kiedykolwiek coś mówił... Jeśli tak to tylko wyjątki. Ja szczerze mówiąc przypominam sobie niedawne promo dotyczące jakiegoś wyjazdu WWE do dzieci czy coś i jeden jedyny segment, tuż przed Wrestlemanią (24 marzec 2009) na ECW. Odbyło się tam M.V.P. Loung, którego gośćmi byli Kane, Shelton Benjamin, Christian, Mark Henry, CM Punk, Finlay, MVP i właśnie Kofi Kingston. Niestety nie potrafię znaleźć owego segmentu na youtube, więc nie pamiętam już, ile słów podczas tego segmentu wypowiedział Jamajczyk z Ghany. Cóż, na darmo tam nie był, więc coś musiał rzec. Możliwe też, iż udzielał jakiegoś wywiadu Eve czy Joshowi. Ale who cares about it? Liczą się tylko wypowiedzi na ringu, bądź charakterystyczne gdzieś na backu. Takich ja sobie nie przypominam.

Trzeba przyznać jednoznacznie, że jego bierność w segmentach zahacza o głupotę. Przecież Kofi to bardzo charyzmatyczny zawodnik (dobtry kontakt z publiką). Jego mierne bądź niewykorzystywane Mic Skille znacznie zubożają jego ciekawą postać, a jego title runy, choć poparte sa zwykle niezłymi walkami, są bardzo nudne. Sam muszę się przyznać, że nieraz zapominam, kto jest mistrzem U.S.A i muszę zagłębić się w moje zwoje mózgowe, żeby sobie wszysstko przypomnieć. Trzeba też stwierdzić, iż feudy bez segmentów z strony obu zapaśników są raczej kiepskie. W sumie... Jeśli chodzi o United States championship Jamajczyka... Trzyma pas od kilu miesięcy,a mimo to nie stworzył praktycznie żadnego poważnego feudu. teraz niby prowadzi program z The Mizem, ale Miz tylko mówi, że zdobędzie pas U.S nic nie wspominając o czarnoskórym high fly'erze. Po prostu: Kofi Kingston jako postać bez Mic Skilli ssie na maksa...

Myślę, że temat nie jest aż tak bardzo filozoficzny i nietrudno będzie wam się wypowiedzieć o Kingstonie. Mam nadzieję, że pojhawi się tu więcej, niż 2 odpowiedzi. Pozdrawiam i zapraszam do ożywczych myśli...

zapraszam do dyskusji

  • Odpowiedzi 12
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Łajt

    2

  • Anonymus

    2

  • Conman

    2

  • piter737

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 279
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.12.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kofi należy na pewno do 'pozytywnych' zawodników, niemalże zawsze uśmiechnięty, jak wspomniał Łajt - dobry kontakt z fanami, poza tym bardzo dobre umiejętności... No ale fakt, brak jakichkolwiek Mic Skilli boli... Ja również nie pamiętam jakichkolwiek jego wypowiedzi, może oprócz tej wspomnianej przez Łajta przed WM'ką 25 i bodajże jak się dosiadł do stołu komentatorskiego podczas walki o #1 Contendera do US Title... Ale to się chyba nie liczy ;)

Zaryzykuję stwierdzenie, że jego title run jest jakiś taki... słaby, nijaki... wątły. Brak konkretnego feudu wiele odbiera nam fanom z tego widowiska. Gdyby dołożyć do obecnych gadek Miza jakieś kontry ze strony Jamajczyka - byłoby o niebo lepiej. Pamiętam, jak również Regał starał się o US Title i przestrzegał wszystkich, czy chcą, by ich US Champem był Jamajczyk... Wtedy Kofi również nie odpowiedział... Sam nie wiem, skąd brak jakiegokolwiek odezwu od strony Kofiego... Może uważa, że nie ma takich werbalnych umiejętności :thinking: a przy tym zarząd nie chce ryzykować...? No i masz babo placek...


  • Posty:  430
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.12.2023
  • Status:  Offline

Bez zbędnego czytania góry przejdę do sedna. Kofi, to zapaśnik, który w WWE jest, bo umi podskoczyć wysoko. Nie był promowany dlatego, że jest zajebistym spikerem, a dlatego, że dzieci go kupują. Czy obecnym konsumentom WWE potrzebny jest mistrz, który posiada zajebiste mic skille? Nie! Przykład, chociażby ten Jeff Hardy, który dopiero co sie wyrabiał. Drugi przykład nieco bardziej podobny ... Taker. Postać, która będąc mistrzem WHC ograniczała się do słów : Rest i Peac i zrób mi laske, czy jakoś tak. Publika go kupiła, za gimmick. Tego pierwszego i drugiego. Jeszcze za umiejętności, ale to sprawa oczywista. I z całej tej króciutkiej wypowiedzi, która zamierzam rozwinąć dochodzę do wniosku: WWE leje na elementarne zasady pro wrestlingu!

No i zapomniałbym .... Na HiaC i tak czyściutko jobbnie ( jakkolwiek się to pisze) Mizzowi, tak więc po kłopocie :)


  • Posty:  318
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

A może po prostu nie zna lengłidża... Ja tam Kofiego nie kupuje, za infantylność gimmicku. Poza tym, w ringu pokazuje tylko swoje klasyczne kicki, a według mnie żeby trzymać pas w mainstremowej federacji, trzeba zrobić coś więcej niż dwa, trzy kopnięcia pod koniec walki. Może Vince chce z całkiem utalentowanego zawodnika zrobić Terminatora w stylu Ceny? Jak dla mnie, Jamajczyk nadaje się najlepiej do wybitnie babyface'owego TT, w którym dostałby partnera z językiem w paszczy.

Na HiaC i tak czyściutko jobbnie ( jakkolwiek się to pisze) Mizzowi, tak więc po kłopocie

A ja bym chciał, żeby on jobbnał Swaggerowi. On jeszcze się jakoś wypowiada, a z Mizem mogliby zrobić całkiem niezłe story.


  • Posty:  133
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.09.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja zawsze byłem nastawiony Anty anty do Kofiego, powód nr 1 to gimmick, nie kupuję żadnego gimmicka typowo narodowego typu Regal, Funaki, czy właśnie Kofi. Powód drugi nigdy nie błyszczał i jego walki były słabiuteńkie, ale nastąpił przełom, walka kwalifikacyjna na MITB na WM25, tam zrobił bardzo ładną walkę,dalej na WM chyba jako jedyny z całej stawki jakoś się zaprezentował, i od tamtej chwili trzyma dobry poziom, nawet bardzo dobry. Co do Mic Skilli przytoczę tutaj słowa Hulka Hogana, w świecie WWE nie musisz mieć niewiadomo jak gadane, kluczem do sukcesu jest język twojego ciała, twoje ruchy twój sposób walki to publiczność kupuje. Podpisuje się pod tym, Kofi bez zbędnego gadania potrafi ożywić publiczność, nie potrzebne mu mic skille do tego.


  • Posty:  709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Czy obecnym konsumentom WWE potrzebny jest mistrz, który posiada zajebiste mic skille? Nie! Przykład, chociażby ten Jeff Hardy, który dopiero co sie wyrabiał

Tak, mistrzowi nie są potrzebne DOBRE mic skille. Ale na Boga on je musi mieć. Jakiekolwiek by nie były. Jeśli Kofi nie pojawia się nigdy i nigdzie poza walką, to jak można go kupić jako mistrza. Ja rozumiem, że zapaśnik może nie mieć jakiś super mic skilli. Właśnie wspomniany J. Hardy. Ale on bierze udział w segmentach, jego postać była prowadzona... A kofi'ego nie... Potem coś gadałeś o Takerze. Jak dla mnie porównanie postaci Kofi'ego do takera mija się z jakimkolwiek celem. Zresztą... Porównywanie postaci jakiejkolwiek z Takerem to zły pomysł, gdyż gimmick grabarza wymaga zupełnie innych rzeczy, a właśnie małomówność jest jedną z tych cech... Undertaker bierze udział w segmentach, jego postać występuje nie tylko podczas wejścia i zejścia z ringu. On często interweniuje, odwala różne mind games'y, a Kofi... Ni huhu... Jak dla mnie twoje myśli są bezsensowne...

A może po prostu nie zna lengłidża...

Zna, i to dobrze, Choć mówi z takim egzotycznym akcentem(nie wiem czy naturalny, czy wymuszony)

a według mnie żeby trzymać pas w mainstremowej federacji, trzeba zrobić coś więcej niż dwa, trzy kopnięcia pod koniec walki.

Oczywiście, skok z 14 saltami na 25 jarzeniówek... Nikt chyba nie zaprzeczy, że kofi wybija się ponad przeciętność. Cholera, aż ciśnie mi się na klawiaturę kolejny już, pesymistyczny topic... Co by się nie działo i tak źle, wszystko ssie,a nawet najlepsi ssają. pewnie do tego Bourne ssie (jeszcze jakby to powiedziała, że Sydal w Indy był dobry, a teraz nie: Zrozumcie, konieczność walczenia kilka razy na tydzień, kilkanaście na miesiąc zobowiązuje...). Kofi szczególnie dobrze walczy w tym roku, gdyż zdobył już jakieś doświadczenie i zyskał tak jakby pewnosci siebie.

kluczem do sukcesu jest język twojego ciała, twoje ruchy twój sposób walki to publiczność kupuje.

W pewnym stopniu masz rację, ale mowa ciała nie zawsze pomoże. Na jego sygnały niewerbalnie nie można narzekać podczas walki, ale wciąż brakuje mi go. Mało się pojawia, nieczęsto walczy, w segmentach nie występuje. Jak dla mnie mistrz powinien i dobrze walczyć i mieć cokolwiek do powiedzenia :)

Od siebie dodam, ze bardzo na plus zaskoczył mnie "Jamajczyk" na ostatnim raw, gdzie niemalże genialnie zabookowano Kofi'ego. Czyż aby na pewno dobrym pomysłem jest oddalanie Kofi'ego od segmentów...


  • Posty:  430
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.12.2023
  • Status:  Offline

Jak dla mnie twoje myśli są bezsensowne...

A ty ssiesz i masz żydowskie pejsy. Jak dla mnie porównanie trafne .... bo moje :P Nie wyśmiewam mic skilli Takera, ani jego gimmicku, ani nawet jego niesamowitych zdolności werbalnych. Po prostu uważam, że Taker jest przykładem na to, że mistrz, który jakikolwiek pas by nie dzierżył, bez zbędnego wypowiadania słów, może zasłużyć na miano dobrego mistrza. Kofi mistrzem jest dobrym. Dlaczego? Bo broni pasu często. Bo często występuje w telewizji. Bo sposób w jaki broni tytuł jest godny podziwu. Nie może za dużo gadać, tylko ze względu na federacjie, która zniszczyła ten pas. On po prostu jest kolejnym wrestlerem, którego zadaniem jest tylko przenoszenie tej historii. Czegoś ciekawego nie tworzy, ale to nie jego wina. Niczym sie nie różni od Evana na RAWie. Jest po prostu osoba. Taker się nie odzywa, bo gimmick tego wymaga w określonych sytuacjach .... zgoda .... a Kofi. Moge ci wymyślić co najmniej 20 przyczyn, począwszy od fobi, przed mówieniem do mikrofonu, po niemożność wypowiedzenia ani jednego słowa przed dużą publicznością ... od tak! Do czasu utrzymywania takiej formy ringowej jaką prezentuje teraz, nadal będę go uważał, za dobrego Championa :)


  • Posty:  450
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.03.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja co do tego porównania może się wypowiem:

Porównywanie postaci jakiejkolwiek z Takerem to zły pomysł, gdyż gimmick grabarza wymaga zupełnie innych rzeczy

Gdyby dobrze prowadzili Kane'a to byłby właśnie taką postacią, którą możnaby z nim porównać, niestety tak nie jest i kolejny świetny gimmick poszedł w piach :t_down:

Co do samego Kofi'ego. Jest on bardzo dobry w ringu, ale mimo wszystko go nie trawię. Właśnie ktoś kto się nie odzywa, ten nie powinien być mistrzem. Możemy nawet porównać go do... Khali'ego. Oboje nic nie gadają do mikrofonu, z tą różnicą, że Khali ma tam tego swojego tłumacza, a Kofi nie... Tak samo Kozlov, nawet jeśli nic nie gada, to coś wykrztusi po Rusku i git. Kofi mógłby coś nawinąć, nawet w takim przeplataniu ze swoim językiem. Coś jak robi Rey Mysterio. Popatrzmy na takiego Batistę. ja go tam lubię, ale mic skill'e to on ma słabe... Mimo wszystko wypowiada się i to dość często. Dlaczego? Bo jest w Main Evencie i nigdy do tego Mejn Iwentu nie dojdzie jeśli nic nie powie. Także albo Kofi coś powie albo po prostu do ME się nie wbije nigdy... Segment z Kofim na RAW był nie powiem zaskakujący. Nawet jego mimika nie była zła, właściwie odegrał to dobrze, ale do cholery jeśli on będzie tylko walczył i od czasu do czasu jakiś segment, w którym się wcale nie wypowie, to ludzie w końcu przestaną go kupować. Wniosek? Kofi coś niedługo nawinie, może i nie długiego, ale coś na pewno powie, bo tak dłużej się po prostu nie da ;)


  • Posty:  23
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.09.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Lubię Kofiego i nawet jeśli widziałam jego przemowę,to i tak nie mogę sobie tego przypomnieć. Pomimo tego zgadzam się z opiniami,że on nie musi mówić żeby publiczność go lubiła.Wyróżnia go już sam styl walki-jest inny niż pozostałe,oryginalny. Wystarczy mu sam gest by zagrzać publikę do dopingu i wydaje mi się,że dopóki ludzie odbierają to dobrze,jest ok. Nie powiem,że nie chciałabym go zobaczyć w jakimś konkretnym feudzie,w którym nieźle i z sensem nawija. Na razie czynem udowadnia,że jest w stanie obronić swój pas. Jaki scenariusz jest przewidziany na przyszłość? Kto wie? Może po prostu WWE uważa,że już i tak mają dużo ludzi,którzy ostrzą lub tępią sobie język na ringu na każdej gali?A Kofi czeka na swoją kolej....

  • 4 tygodnie później...

  • Posty:  1 279
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.12.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Heh... paradoksalnie nasz "Niemy Nie-mistrz" zaczął się wypowiadać po utraceniu pasa i to o dziwo całkiem często, o czym mogą świadczyć segmenty z niedzielnego Bragging Rights czy też ostatniego Monday Night Raw (mam na myśli z jakże 'hilarious' segment z nowym autkiem Ortona :lol). I fakt faktem, Kofi daje rade, może nie jest oszałamiający przy mikrofonie, ale jak było widać na RAW - stać go na dowcip, sarkazm itd... A, no i zrezygnował jeszcze z "jamajskiego" akcentu, co związane jest chyba z wtopą, kiedy to HHH go przyłapał na braku akcentu :lol


  • Posty:  42
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.10.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

eee... to ze Hunter przylapal go na akcencie bylo przeciez zrobione celowo i z premedytacja. dla uwaznie ogladajacych gale taki watek byl do przewidzenia juz jakis miesiac temu - wtedy Kofi (jeszcze trzymajac pas) wychodzac do ringu byl przedstawiany jako "Kofi Kingston from Ghana West Africa".

nie wierza ?

moga sprawdzic ostatnie kilka tygodni z Breaking Point wlacznie (gdzie obronil sie 1 vs 1 przed Miz'em).

dla mnie Kofi byl kompletnie niestrawny na ECW. kolorowy jak Ortiz, smieszny, ortodoksyjny styl, wprawdzie duzo skokow, duzo latania, ale znowu te ruchy... no i boom boom, sos...

po przenosinach na Raw juz bardziej zaczalem go doceniac, mimo ze... kompletnie nic sie nie zmienilo ! (no, poza logo: usmieszek z dredami). widac potrzeba bylo czasu.

fakt ze jako mistrz nie prowadzil zbyt wiele dyskusji, ale z drugiej strony... z kim niby mial rozmawiac ?

praktycznie kazda obrona to walka z dwoma, trzema, czterema, piecioma rywalami. mial z kazdym prowadzic osobne feudy ? zaden z nich nie zasluzyl na wyroznienie. jesli wreszcie doszlo do walki z kims konkretnym (Mizarinem) trend musial byc zachowany - inaczej kazdy by sie zorientowal ze Chick Magnet zdobedzie pas. a chodzilo o zaskoczenie (wiekszosc kalkulowala ze bedzie jak z Dolphem).

zreszta, prowadzac gimmick 'narodowy' nie trzeba za duzo mowic.dlatego kompletnie nie zgodze sie z opinia ze "jego milczenie ociera sie o glupote"... bylo jak najbardziej na miejscu. porownanie do Takera... dobre, ale tylko jesli chodzi o pokazanie ze Mistrz moze byc niemy i to nie przeszkadza. kazdy inny watek obu postaci juz sie rozjezdza, Jamal z pasem mogl sobie pozwolic na rzeczowa dyskusje, a Undertaker.... zdecydowanie nie (bo jaka smierc przychodzi i daje Ci wyklad 2-godzinny na temat twardosci lopaty, wilgotnosci gruntu, i ciasnoty w przytulnej trumience -> jest RIP i The End). ktos wspomnial jeszcze o mic skillach Batisty... a jak trudno jest powtarzac w kolko jedno zdanie 'i want my heavyweight championship back' ? na mikrofon skazany jest Edge, Punk, Y2J itp.

obecnie Kofi wreszcie zmienil styl, wreszcie nie musi meczyc sie z akcentem na sile, zaczyna wiecej rozmawiac. to tylko potwierdza ze brak slow byl zalozeniem wersji jamajskiej. o dziwo - rzuca sie go na Ortona, spora niespodzianka, jednak wyjdzie mu tylko na dobre.

w zderzeniu obu stylow nie powinno byc problemu, zaczynac i prowadzic bedzie Randy, ozywiac i czasem konczyc bedzie Kofi. nie mniej dodalbym afrykanczykowi kilka akcji przy ziemi, jest zwinny wiec kilka technicznych akcji ala Guerrero by nie zaszkodzilo, takze wyrzucilbym koniecznie jego jumping clothesline. wyglada to pokracznie i bardzo sztucznie.

z czasem pewnie dobierze sobie np Evana, lub kogokolwiek dla rownowagi sil vs Legacy, do czasu... obalenia Ortona :shock:

poczekamy zobaczymy.

Cylar out

// CYLAR EDIT (do posta nizej):

WWE nie chciało ryzykować przy ewentualnej wpadce przy mikrofonie U.S. Champa

:arrow: OMG, kazdy kto ogladal ostatnie RAW ten widzial co sie dzialo, ja praktycznie przewijajac gale naliczylem chyba z 6 pomylek, od stremowanych jak osika guest hostow (coz, wiek robi swoje) i przeinaczeniu "Kingstona", przez komplenie zeputa koncowke Mixed TT (Melina miala zakonczyc innym finisherem, nie wyszedl wiec uzyla drugiego), az po Kofiego wlasnie ktory ledwo sie trzymal na tym aucie, a uderzeniem z wiadra mialo co sam siebie nie znokautowal.

wpadek bylo wiecej, wogole zenujace RAW w tym tygodniu, przy calym tym balaganie ewentualna wpadka jamajczyka przed mikrofonem - to bylby pikus (zwlaszcza ze niekoniecznie musi to isc na zywo). slowem: teza w cytacie nie bardzo wiarygodna... :thinking:

Edytowane przez Gość

" second place is a first loser "

 

comicsygnkopia9999.jpg


  • Posty:  272
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.04.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

A według mnie, Kofi nie ma po prostu mic-skilla, nie wiem czy zjada go trema, czy nie umie zapamiętać tekstu, lecz właśnie słaba umiejętność rozmowy przed kamerą jest powodem jego "bycia cicho". Bynajmniej tak mi się wydaje, bo przed walką ze Swaggerem i Miz'em, obaj gadali, a mistrz? Mistrz siedział cicho...

Jak każdy wie, Kofi jest dobry w ringu, szybki, dynamiczny no i ma trochę siły ;) WWE nie chciało ryzykować przy ewentualnej wpadce przy mikrofonie (U.S. Champa), więc postanowili odebrać mu pas i powierzyć go (mówię o Ghańczyko-Jamajczyku) w ręce Randy'iego Ortona - świetnego przy mikrofonie :) Ostatnie dwa segmenty na jakich Kofi się odzywał, mogły być nagrane wcześniej, to przecież nie był ring na lajfie. Jak było widać, Kingston nawet nie patrzył w kamerę, tylko nad nią (tam pewnie miał swój tekst[mówię o ostatnim Roł]). Uważam, że Vince chce "dokształcić" Kofiego dając mu feud z Ortonem (choć oczywiście mogę się mylić), bo wiadomo, najpierw kręci na wcześniej, a potem będzie przechodził dalej, aż będziemy mieli wymianę zdań na ringu. Jako US Champ nie wypadałoby zaliczyć wpady, dlatego dostał Ortona - chłopak jest już w tym doświadczony, gdy Kofi się pomyli może jakoś przyaktorzyć i nikt się o tym nie dowie ;) Uważam to za świetne rozwiązanie :)

2nqz7s6.jpg

 

 


  • Posty:  23
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.11.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Pamiętam kiedy coś mówił !!! Przed i w czasie Bragging Rights ,najpierw uspokajał Swaggera i Big Showa a potem przeklinał na przegraną kupla z brandy :P ale niestety to jedyne słowa jakie usłyszałem z jego ust :P

10h3imc.png

 

5y1axw9.gif

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Oto spoilery z najnowszych tapingów telewizyjnych TNA Wrestling. Po czwartkowym odcinku Impact na żywo z Gateway Center Arena w College Park pod Atlantą (Georgia), federacja nagrała też walki na Xplosion i Impact. TNA wróciła do Gateway Center Arena w piątkowy wieczór. Spoilery z tych nagrań nie są jeszcze dostępne. Spoilery poniżej pochodzą z Cagematch.net i PWInsider. Nagrane dla Xplosion: Mila Moore pokonała Myla Grace Jason Hotch pokonał Ricky Sosa Nagrane dla Impact: Mr.
    • Grok
      W tym tygodniu odcinek AEW Dynamite na TBS przyciągnął średnio 650 tys. widzów, co oznacza wzrost o 2,7% względem poprzedniego tygodnia. To czwarta najwyższa oglądalność programu od 17 września 2025 r. Odcinek z trzema walkami o pasy i debiutem The IInspiration na Dynamite zanotował rating 0,12 w kluczowej grupie 18-49 — wzrost o 20% w porównaniu z zeszłym tygodniem i drugi najlepszy wynik w tej demografii od 12 listopada 2025 r. W porównaniu z tym samym okresem w 2025 r. ogólna widownia wzr
    • Lukasz_Kukas_Tm
      Codas odzyskał tytuł.Oby na WM-ce stracił pas ku uciesze widzów na rzecz ortona i niech Cody robi Hell Turn Romek musi przegrać z Punkiem
    • Grok
      Autor: Noah Leatherland Druga połowa drabinki turnieju STARDOM Cinderella Tournament rozegrała walki pierwszej rundy w Aichi. Podczas gdy pierwszy dzień przyniósł kilka remisów, ten drugi zakończył się jasnymi rozstrzygnięciami w każdym starciu. Siostry Inaba obie odniosły sukces w swoich meczach pierwszej rundy. Tomoka Inaba pokonała Anne Kanaya w pierwszym starciu, a Azusa Inaba zwyciężyła nad Lady C w drugim. Saya Iida zmierzyła się z Kiyoka Kotatsu. Mimo solidnych strike'ów Kotatsu, potęż
    • KyRenLo
      Oglądajcie NXT Vengeance Day: Karta: Ja ostatnio nie śledzę tego, co się dzieje w NXT, ale galę Vengeance Day wiadomo, że będzie trzeba obejrzeć w całości. Aż trzy walki kobiet co zawsze jest plusem samym w sobie. Blake i Tatum do boju Miłej gali dla oglądających. 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...