Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  4 922
  • Reputacja:   985
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

TNA No Surrender 20-09-09



 

TNA Knockouts Tag Team Title Tournament Finals

Sarita & Tylor Wilde pokonały The Beautiful People i zostały pierwszymi mistrzyniami.

Hernandez pokonał Erica Younga.

TNA X Division Title

Samoa Joe© pokonał Danielsa i obronił pas.

Falls Count Anywhere

D'Angelo Dinero pokonał Suicide'a.

TNA Knockouts Title

ODB pokonała Cody Deanera i zdobyła pas kobiet.

TNA Legends Title

Kevin Nash© pokonał Abyssa i obronił pas.

Lethal LockDown

Beer Money, Inc. & Team 3D pokonali The British Invasion & The mEm.

Bobby Lashley pokonał Rhino.

TNA World Heavyweight Title

AJ Styles pokonał Hernandeza, Kurta Angle©, Matta Morgana & Stinga, zdobywając mistrzostwo!
  • Odpowiedzi 9
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • IIL

    3

  • pablo modjo

    2

  • Alustriel

    2

  • piter737

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 043
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.07.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Widze, że jako pierwszy mam zaszczyt napisać co sądze o No Surrender. Wiec po kolei:

Walka Knockouts - najjaśniejszym punktem tej walki byly dwa pośladki Velvet, szkoda ze zabraklo Angeliny, na pewno potrafi wiecej niz Madison, ale coz jakos musieli zapchać dziure. Nie bede oceniac walki, bo walki kobiet to taki "prawie wrestling", ale spojrzec mozna, wiadomo czemu :)

Hernandez vs Eric - co tu duzo mowic, nie wiem sam jak to nazwac...jakby Hernandez walczyl z manekinem, mysle ze niepotrzebna calkowicie walka, mogli zrobic ja normalna, dajac Erica do rozwalenia Hernandezowi, ale coz na tym feud sie na pewno nie skonczy, jak dla mnie Hernandez sie marnuje ale o tym pozniej.

Joe vs Daniels - szczerze spodziewalem sie wiecej po tych dwoch panach, Joe od kilku walk nie pokazuje nic nowego, kompletna nuda, Daniels widac bylo ze bardzo sie staral, nie powiem ze zrobili zla walke, ale stac ich razem na wiecej, wynik z gory logiczny, walka srednia, bez fajerwerkow.

Angelo vs Suicide - pytanie numer jeden jest takie - dlaczego byly mistrz X kladzie sie 3 razy jakiemus Angelo...wypromowany Suicide zdobywa pas, traci go i papa, przegrywa 3 walki z Bambo..hmmm...gdzie tu logika? Co do samej walki - mogla sie podobac, stala na wysokim poziomie, ale co tam robila gola dupa pana Gangsta...? Samo zakonczenie walki jednak, w odniesieniu do calosci mierne, jezeli chcieli takiego zakonczenia do Suicide mogl skoczyc na morde, a nie na dupke - zbil se dupe i przegral. Walka fajna, zakonczenie slabe.

ODB vs Pastuch - ona i on do wyjebania, zalosne.

Nash vs Abyss - walka zrobiona tylko i wylacznie po to aby podpromowac troszke Chrisa. kazdy wie ze ta walka nie moze stac na wysokim poziomie, z powodu dyspozycji Nasha, nawet ja jego wierny fan przyznam, ze powinien ograniczac wystepy do jakiegos Jacknife na rozrobie, a najlepiej powinien zasiasc z Tazem na komencie. Wynik rowniez logiczny, wiadomo ze pas Legends pyknie Foley a dopiero potem Abyss, pytaniem bylo tylko czy krzeslo pojdzie w ruch czy inny przedmiot, padlo na tazer.

Beer Money, Inc. & Team 3D vs The British Invasion & The MEM - napisze tak - angole mnie gilaja, 3d tez , wiedzialem ze pin zdobeda Piekni Kowboje, ale liczylem ze podloza sie dziady, ale gdziez tam - pan balonik i pan Mam Wade Wymowy nie moge oddac pinu, fajna walka duzo akcji z roznymi przedmiotami, ale sam pin jakis taki bez rewelki, myslalem ze pojdzie jakis stol, smietniki i dwa krzesla na kogos i jakies jebniecie ze slupka na to, a tu tam zwykly pinek...fuj, fuj, nie postaralo sie, ale walka na plus.

Bobby Lashley vs Rhino - szkoda gadac...przydomek Lashleya...pfff...ssa...Rhino juz nic nie zdziala w TNA, przypuszczam ze sam odejdzie, aha wyglada jak zajebany zul po melanzu na tanim winie.

AJ Styles vs Hernandez vs Kurta Angle vs Matt Morgan vs Sting - jak zobaczylem Henia jak idzie z walizka, mowie "i tyle chlopak widzial pas Hewiłejt", najbardziej zjebane posuniecie ze strony TNA w ostatnim czasie....kazdy nawet najbardziej tepy ogladacz wrs wiedzial ze henio ni ch***ja nie wygra tego pasa, a oddajac walizke w tej walce pogrzebal swoje szanse na czempiona. A pozniej....mowie łotdefaaakkkkk....pile driver od Erica i Heniek umarl...prosze was...Super Mex umiera po pile od Erica...totally bullshit...szkoda Henia myslalem ze go wypuszuja, a tak ugrzeznie w feudzie z bezbarwym Ericiem, potem zje Homicide...i...dupa zbita...wracajac do samej walki...bylo w niej co ogladac, byly emocje, choc moglby byc wieksze, bylo tez pare niedociagniec...jak np moment w ktorym Kurt mowi Stingowi co robia dalej - pozdro pan kamerzysta, bodajze 3 akcje Stylesa ktory nie wyszly, ale to bardziej wina Kurta i najlepsze: Mike Tenay - "Sting cant use his right hand" - podczas gdy Sting wali w mordy prawa reka :)...fajna walka, wiekszosc byla pewna ze wygra Aj, zeby zabawic sie na BFG ze Stingiem, tak na pozegnanie Skorpiona...mamy juz calkowicie wypracowane podloze pod walke Morgan vs Angle, po przeciez prze Morgana Kurt starciu pas, aha Saltowy-Splasz Stylesa - k***a soczek!

Fajne PPV ogolnie :)

Poczekam teraz na fanow WWE, ktorzy napisze, ze gala mierna bo TNA ssie....a wiecie dlaczego tak myslicie, bo tam nie ma takich hal, nie ma takiej oprawy, nie ma tylu kibicow, nie ma hedlokow Ortona :), nikt nie wjezdza na czolgu, nie ma takiej oprawy...ale nie zapominajcie ze ogladacie walki a nie oprawy...ogladalibyscie walki WWE gdyby walczyli na polu? za pewne nie, bo jara was wyjebista hala, fajerwerki i inne gowna z entertejmingu, ktory zabija prawdziwy wrestling. Otworzcie oczy na prawdziwy wrestling, na jego istote...zabierzcei pieniadze MakMana, jego piekne hale i piekna oprawe i wtedy obejrzyjcie RAW albo SMACK...ciekawe co wtedy powiecie..powiedzcie mi szczerze czy jako fani wrestlingu wolicie ogladac fajna oprawe czy fajne walki...bo sorry ale nie mowcie mi ze WWE robi lepszy wrestling...postawmy kolo siebie poosiadaczy pasa chociazby...nie musze chyba wiecej pisac.

Pozdrawiam pseudo fanow wrestlingu - entertejmint is gut, fak ril resling :)

Pamietaj aby sie nie zmieniac, bez wzgledu na to jak bardzo inni by tego chcieli :)


  • Posty:  583
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.04.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Prawda jest taka, że gala nie powaliła na kolana. Były pozytywy jak i kilka akcji które nie powinny się wydarzyć ;)

Walka tag team kobitek skończyła się praktycznie wraz ze zmianą sędziego, co prawda jeszcze podejrzewałem, że Madison pobaraszkowała też z drugim sędzią i stąd ta zmiana, ale nic z tego ine wyszło. Fajne wejście obu tagów , wiadomo Velvet ahhh :thumb: Eric w garniaku czyli wiadome było, że nie potrwa ta walka długo. Kupuje Hernandeza gdyby nie to co stało się w ME. Walka o pas X division nie porwała, Joe zamula ostatnio nie miłosiernie. Daniels jak najbardziej na plus, pomalowane paznokcie etc Stary dobry Chris. Nie wiem co się dzieje z Joe, gdy walczył choćby z CC na BFG , aż chciało się go oglądać. Potem jakby coś się wypaliło. To nie jest ten sam Joe dla którego w pierwszej kolejności ściągałem PPV czy też impekty. Pojedynek The Pope'a z Samobójcą przypadł mi do gustu jednak trochę za dużo czau spędzili na backu, obijanie się paletami czy próba pinu w taczce(?), ale i tak walka na spory plus. Kupuję jak najbardziej postać Dinero. Od jego debiutu jest bardzo wyrazisty i przyciąga uwagę widza ,jest tak cały czas. Dodać Dinero, samobójce do Joe i Danielsa, zrobić z tego Ultimete x na BFG i 4* murowane. Jakiś styroline i powraca Kaz. Podobnie jak było z CurryManem :P Nie wiem czego tak ludzie czepiają się ODB i Cody'ego , ja mam zawsze z tego niezła bekę , a teraz powinien być to już koniec. Lepiej aby nie pojawiał się już King of Knockouts :8 Spodziewałem się innego zakończenia walki o Legends title, jakaś interwencja Foleya i atak na Abyssa, przecież ten wparował ostatnio i Mick zaprzepaścił szansę zdobycia tego pasa. Na następnym PPV monster ball o legends title na jakieś 99%. Jak już to ktoś napisał Nash nie biega więc nie przyjąłby BHS od Abyssa, padło na Dafney, mocne to było! LL zdenerwował mnie! Miała być walka o pasy TT a wyszedł pojedynek dwóch teamów... Wtf!? Cała otoczka związana z tą walka na Lockdown biła tą 100krotnie, kompletowanie składu na tygodniówkach, ciągłe zwroty akcji, zdrady etc A tutaj wzsyli jakby nigdy nic i zaczęli walczyć... W ogóle publika strasznie ospale. Zawsze podobały mi się walki 3D i BM ze względu na kapitalny kontakt z publicznością. Dopiero gdy wparował Ray zaczęło się coś dziać. Ogólnie nie było źle, ale spodziewałem się więcej i przede wszystkim zmianę właścicieli pasów. Ale cóż, co się odwlecze, to nie uciecze. Rhino czyli mniej niż zero, Lashley pokazał powera. Ładne wybicie się po Gore, w sumie wolałbym aby zniszczył nosorożca w 3-4 min...

Czas na Main Event. Wszyscy są na ringu, w trakcie przedstawiania sylwetki Kurta słychać theme SuperMexa. Szczena opadła mi. "Wyeliminowane" Hernandeza przez Younga totalna padaka... Jak już tak z niego kozak jest, to 2-3 minuty i powinien wrócić na ring bądź podążył za swym oprawcą i zniszczyć go doszczętnie na backu. Walka sama w sobie świetna, emocji było co niemiara, ostatni moment gdy AJ patrzy na Stinga, coś pięknego. Feta mistrzowska, fani na ringu, coś wspaniałego :) Ten moment zapamietam na bardzo długo :applause: AJ Styles na tronie, śmiem twierdzić, że jedyna osoba obok Kurta która jest godna obecnie miana WHChapiona :) Spinowanie Kurta, potem zakończenie kariery Stingera na BFG, czy cokolwiek może być większą promocją dla AJa? Raczej nie.

PS; ciężko mi skleić jedno zdanie ostatnio więc ciężko się czyta mój post... Wybaczcie :|


  • Posty:  4 922
  • Reputacja:   985
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Poziom walk nie wyszedł fatalnie - lepiej niż się spodziewałem, ale to wcale nie znaczy, że było super. Na gali nie zabrakło dywizji x, ale niestety brakło miejsca dla MCMG, Lethala, czy Creeda. Oprócz tego - cholera, za dużo walk pakują na ppv. Rozplanowali to jednak tak, że pierwsze pięć, skończyło się po 1.5h gali. Opener - jak na finał turnieju i starcie o nowe mistrzostwa, zaledwie 7 minut, to o wiele za krótko. Jak jednak wszyscy wiemy - brak Angeliny musiał namieszać w skryptach. Hernandez rozwalił Younga od razu, takie squashe są iMO bez sensu. X Division Title nawet, nawet - oczywiście nie było to coś na miarę ich poprzednich spotkań, ale całościowo wyglądało o wiele lepiej, od kiszek z Homicide'm. Daje im *** 1/4, co awansuje na najlepszą walkę gali. Suicide i Dinero rozkręcili ciekawy brawl z oryginalnym rozpoczęciem. Przyjemnie się oglądało i było parę fajnych akcji, końcówka niczego sobie. Ogólnie, nie wiem dlaczego, ale bardzo podoba mi się ich feud i mam nadzieje, że The Pope skutecznie wypromuje sobie dzięki niemu nazwisko (ogólnie : ***). ODB/Deaner - z jednej strony pozytywnie zaskoczyło poziomem, ale to nie zmienia faktu, że i tak fakt ustalania tego typu "walk", jest pomylony. W końcu mamy mistrzynię kobiet na swoim miejscu, oby nie schrzanili jej title runa, jak innym, którzy na swoje zasługiwali. Nash i Abyss - nic mnie tutaj nie zdziwiło, chociaż szkoda, bo mogli się pociąć. Z tego starcia płyną tylko dwa plusy :

1) Black Hole Slam na Daffney.

2) Początek konfliktu Abyssa i Foleya.

Lethal LockDown - nie ten czas, nie to miejsce. Ale stypulacja jakoś się wybroniła. Oprócz edycji z 2005 roku, wszystkie inne LL, wychodziły dobrze. Ten wypadł słabiej od tamtych edycji, ale ogólnie notuje drugie miejsce na gali. Wszystko było na barkach Beer Money i to oni byli tłem tej walki, zrobili ciekawe movesy i jeden, bardziej pamiętny, na dachu konstrukcji. Przypomnieli siebie za heel'owych czasów, bo obecnie, są za bardzo cukierkowi i nie pokazują nic nowego w ringu. Liczyłem na jakąś szerszą wymianę power moves'ów ze strony Bobby'ego i Rhino, jednak zabrakło tego. Jak napisał Urbeer na kanale - całość w stylu WWE. Końcówka totalnie bezsensu - kontra Gore'a zwykłym punch'em ? rozumiem, że chcą promować Lashley'a, jako gwiazdę MMA, ale niech robią to jakoś racjonalnie... Słabo.

Main Event - nic ciekawego. Dawniej, wieloosobowe walki, zawsze wypadały dobrze, a tutaj zabrakło tego 'czegoś'. Sądziłem, że z AJ'em trójka ta wypadnie lepiej, a otrzymaliśmy to samo, co na HJ. Może w nieco lepszym wydaniu. AJ, jako przyszły zwycięzca, powinien odegrać jakąś istotną rolę, zrobić coś pamiętnego. Niczego takiego jednak nie zrobił - ale cóż, od ostatniego title runa w 2005, kilkukrotnie udowodnił swoją wiarygodność. Odstając od poziomu walki, emocje były wysokie. Końcówka - miazga. Wymian spojrzeń na linii AJ'a i Stinga, po czym Phenomenal One zgarnia mistrzostwo. Piękne, jedno z najlepszych zakończeń gali, jakie miałem okazję oglądać, a także świetna celebracja. Szkoda, że Daniels nie wygrał wtedy pasa X Division. Gdy wbiegł na ring, przypomniało mi się świętowanie Eddie'go Guerrero i Chrisa Benoita na WM XX. Końcówka bardzo miła. :)

dlaczego byly mistrz X kladzie sie 3 razy jakiemus Angelo...wypromowany Suicide zdobywa pas, traci go i papa, przegrywa 3 walki z Bambo..hmmm...gdzie tu logika?

Dla mnie, całość jest bardzo logiczna. The Pope jest zajebisty, koleś ma to 'coś' i nie wiem, jak reszcie, ale lubię go oglądać. Kim jest Suicide ? owszem, może i jest wypromowany, ale to tylko taki przejściowy gimmick - gra TNA iMPACT!, to fiasco i generalnie kontynuowanie jego postaci na dłuższą metę nie ma sensu. Dlatego - podkładanie go Dinero, jest jak najbardziej na miejscu. Gdy Suicide zniknie, wróci Kaz i to on rozprawiłby się z oprawcą jego alter ego.

Samo zakonczenie walki jednak, w odniesieniu do calosci mierne, jezeli chcieli takiego zakonczenia do Suicide mogl skoczyc na morde, a nie na dupke - zbil se dupe i przegral.

Bez przesady - na drugorzędnym ppv nikt nie będzie upadał na głowę w jakimś zapychaczu, który dodano do karty tuż przed samą galą...

jak zobaczylem Henia jak idzie z walizka, mowie "i tyle chlopak widzial pas Hewiłejt", najbardziej zjebane posuniecie ze strony TNA w ostatnim czasie....kazdy nawet najbardziej tepy ogladacz wrs wiedzial ze henio ni ch***ja nie wygra tego pasa, a oddajac walizke w tej walce pogrzebal swoje szanse na czempiona. A pozniej....mowie łotdefaaakkkkk....pile driver od Erica i Heniek umarl...prosze was...Super Mex umiera po pile od Erica...totally bullshit...szkoda Henia myslalem ze go wypuszuja, a tak ugrzeznie w feudzie z bezbarwym Ericiem, potem zje Homicide...

Nie wiem, jak Tobie, ale dla mnie, Hernandez zupełnie nie pasuje do World title. Przynajmniej teraz - powinno się mu po pierwsze zmienić entrance theme, nieco wygląd i popracować nad mic scillsami. Szkoda Ci, że stracił walizkę ? a niby kiedy miał ją wykorzystać ? ja cieszę się z takiego rozwiązania. Wyautowanie go z walki wiarygodne - w końcu był to piledriver na rampie, nie na ringu. Dzięki temu, jego program z EY, rozkręci się jeszcze bardziej.


  • Posty:  1 043
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.07.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Przypuszczam ze z Suicidem masz racje, w sumie lepiej by bylo gdyby Kaz wrocił i wtedy rozwalil Dinero. Wracajac do Henia, to nie mowie ze widze go z pasem na teraz, ale z zjebanych okolicznosciach stracil ta walizke. Mogl ja wykorzystac chociazby na Stylesie, lub powalczyc chociaz cala walke. Moze kiedys pokreci sie wokół pasa jeszcze, fajnie by bylo, bo potencjal ma chlopak. Nawizujac do rozpadu LAX, a scislej mowiac do Homicide'a - czy myslisz moj kochany braciszku, ze on cos zdziala bedac w WE...watpie, przypuszczam ze juz nawet sie kolo X nie zakreci, on juz dawno stracil na wartosci jako zawodnik, danie mu pasa X to taka mala "marchewka" byla na kiju. Ciekawy jestem jak zostanie poprowadzony po tym jak go Heniek zniszczy, oby go nie zwolnili. Wazniejsza sprawa jednak to czekajacy nas title run Stylesa, pewne jest ze potrzyma pas do BFG, gdzie zabawia sie ze Stingiem, walka ta Aj wygra zapewne, chyba ze nie bedzie to ostatnia walka Stinga...ale co dalej po BFG, z kim zmierzy sie Aj...znowu Kurt, moze Morgan a moze no wlasnie, jak myslicz brat z kim?

Pamietaj aby sie nie zmieniac, bez wzgledu na to jak bardzo inni by tego chcieli :)


  • Posty:  4 922
  • Reputacja:   985
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Wracajac do Henia, to nie mowie ze widze go z pasem na teraz, ale z zjebanych okolicznosciach stracil ta walizke. Mogl ja wykorzystac chociazby na Stylesie, lub powalczyc chociaz cala walke. Moze kiedys pokreci sie wokół pasa jeszcze, fajnie by bylo, bo potencjal ma chlopak.

Ma potencjał ? na pewno, ale nie na main eventera. Zgodzę się, że mógł w tej walce zaistnieć, tzn. powalczyć przez 5-10 minut i dopiero wtedy być wyeliminowany przez Younga.

Nawizujac do rozpadu LAX, a scislej mowiac do Homicide'a - czy myslisz moj kochany braciszku, ze on cos zdziala bedac w WE...watpie, przypuszczam ze juz nawet sie kolo X nie zakreci, on juz dawno stracil na wartosci jako zawodnik, danie mu pasa X to taka mala "marchewka" byla na kiju. Ciekawy jestem jak zostanie poprowadzony po tym jak go Heniek zniszczy, oby go nie zwolnili.

Homicide naciskał na to, aby ich drużyna się nie rozpadła, bo widocznie wiedział, co będzie się działo, gdy to już nastąpi. Mianowicie - brak pomysłów na jego osobę. Wpakowano go do WE, niby wielkie zaskoczenie... ale co z tego ? dostał pas X tylko po to właśnie, żeby nie odszedł. Szczerze, nie wiem jak potoczą się dalej jego losy. Fakt, faktem - nigdy nie znaczył w TNA wiele i chyba tak już zostanie.

...ale co dalej po BFG, z kim zmierzy sie Aj...znowu Kurt, moze Morgan a moze no wlasnie, jak myslicz brat z kim?

Hm, ciężko określić, braciszku. ;) Możliwości jest naprawdę wiele - Morgan będzie kontynuować story z Angle'm, w konsekwencji czego, oboje przestaną walczyć o ten pas. Co przyniosłoby wiele świeżości, bo Kurt Angle zbyt często używany jest w main eventach. Może być też tak, że odbędzie się triple threat AJ/Angle/Morgan (ale ile można znów to samo?). Prawdopodobna wydają się też opcje : AJ vs. Lashley, AJ vs. Hernandez, lub jeżeli MEM będzie jeszcze istnieć, z kimś z tej właśnie stajni...


  • Posty:  3 601
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  21.06.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

Na początek: brawo TNA! W końcu, w końcu AJ Styles na swoim miejscu! A jeszcze niedawno TNA gnoiło go robiąc z niego jakiegoś indyka. Ufff, jak dobrze, że mamy to już za sobą.

Najlepsze punkty gali to walka IMO D'Angelo Dinero vs Suicide , która po prostu miała to coś i przykuła mnie do ekranu telewizora na tyle, że ani przez chwilę nie pomyślałem o przewijaniu. Nie muszę chyba wspominać, że oglądając WWE to mi się nie zdarza ;) Palec non stop na "-->"

Również Lethal LockDown dało radę choć jestem przeciwny temu by tą unikalną walkę dawać gdzieś indziej niż na Lockdown. Oby nie było jak z Ultimate X. TNA X Division championsip trochę poniżej oczekiwań, ale też nie mogę powiedzieć, żebym się nudził. Ot, solidny średniak. Main event to wisienka na torcie. Zakończenie zwaliło mnie z nóg. Po prostu byłem prawie pewien, że Kurt jakimś fartem z dupy jak to zwykle bywa obroni pas. A tu... Styles mistrzem! :t_up:

Ogólnie dałbym gali mocną 8 z małym plusem, ale to za markowanie AJ-owi ;)

 

16476371734edf391100c30.jpg


  • Posty:  318
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Piękne PPV, moja totalnie nieprofesjonalna analiza każdej walki:

TNA Knockouts Tag Team Title Tournament Finals

Sarita & Tylor Wilde pokonały The Beautiful People i zostały pierwszymi mistrzyniami.

Nie wypowiem się obiektywnie, bo ten pas uważam za niepotrzebny. Nie ukrywam, że wolałbym Piękne jako mistrzynie, ale jestem ciekawy jak to się dalej rozwinie.

Hernandez pokonał Erica Younga

Więcej o tej walce przy opisie ME, ale nie kupuję tego, jak lider WE może polec w ok 1 minutę bez zadania żadnego ciosu... Young został oficjalnie zeszmacony :t_down:

TNA X Division Title

Samoa Joe© pokonał Danielsa i obronił pas.

Bardzo ładna walka. Mam wrażenie, że Daniels byłby lepszym mistrzem, ale to tylko moje odczucie.

Falls Count Anywhere

D'Angelo Dinero pokonał Suicide'a.

Druga najlepsza (po Main Evencie) walka tej walki, z fatalnym, bezsensownym zakończeniem. Ok, pracują nad pushem Pope'a, więc dlaczego podkładają mu Suicide'a po tym, jak ten przyrżnął dupą w stół zamiast dać Dinero zrobić jakąś ciekawą akcję? Generalnie chyba właśnie The Pope może zostać następnym mistrzem X-Division, czego mu życzę.

TNA Knockouts Title

ODB pokonała Cody Deanera i zdobyła pas kobiet.

Przewinąłem, nie rozumiem tej komedii z jako to trafnie określił Alustriel "Pastuchem" i babochłopem...

TNA Legends Title

Kevin Nash© pokonał Abyssa i obronił pas.

Chyba zły dzień Nasha... Widać jak mu się trzęsły nogi przy Jackniffie... Wszystko zmierza do dania pasa Foleyowi

Lethal LockDown

Beer Money, Inc. & Team 3D pokonali The British Invasion & The mEm.

Dużo przedmiotów to chyba najciekawsza strona tej walki. Nie lubię walk w klatkach więc co chwilę przewijałem, ale akcje na szycie klatki imponujące.

Bobby Lashley pokonał Rhino.

Żałosne... Rhino dostaje szanse na pin po Gore i nagle gdy wszyscy spodziewają się surprisu kickout... A potem żałosne podłożenie mimo wszystko zasłużonego zawodnika po KO Punchu.. Co to qrwa jest, Big Show?!?

TNA World Heavyweight Title

AJ Styles pokonał Hernandeza, Kurta Angle©, Matta Morgana & Stinga, zdobywając mistrzostwo!

No a więc rozpocznę od tego czego nikt się nie spodziewał, Hernandez wchodzi z walizką i zaczyna niszczyć Angla. Ok, spoko, ale później dostaje Piledrivera od kolesia którego pokonał w 50 sekund i leży jak nieżywy do końca walki... Nie kupuję również współpracy pomiędzy Blueprintem i Anglem. Co do reszty tego pięknego widowiska mnie szczególnie podobała się kombinacja Pele-Suplex-Missile Dropkick. Końcówka boska, a sam 450 Splash fantastycznie zapewnił "The Phenomenal One" pas.

Galę oceniam na 8/10, o wiele lepsza byłaby gdyby nie zapychacze typu walka o pas Knockoutsów czy debiut na PPV Lashleya.


  • Posty:  3 601
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  21.06.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

Więcej o tej walce przy opisie ME, ale nie kupuję tego, jak lider WE może polec w ok 1 minutę bez zadania żadnego ciosu... Young został oficjalnie zeszmacony

Jak to jak? Sam Young powiedział przed walką, że wyjdzie na ring, ale nie będzie walczył. Przyjmie tylko ciosy Herniego jako swego rodzaju poświęcenie. Zeszmacony? Kpisz :P Szmacenia nie widziałeś jeszcze w wrestlingu :D hłe hłe. Szkoda, że Hernandez musiał tak głupio wykorzystać walizkę. Trudno się mówi, widocznie TNA uznało, że Main eventy to dla niego za wysokie progi. A pewnie niedługo kolejny turniej z walizkami :) Co nie zmienia faktu, że sposób "skasowania" tej walizki był... głupi. Czujecie motyw jakby Hernandez wyszedł z walizką po walce i odebrałby pas Styles-owi? To dopiero byłaby akcja :D

 

16476371734edf391100c30.jpg


  • Posty:  305
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wkońcu skończyłem oglądać tegoroczne No Surrender i muszę powiedzieć,że jestem bardzo zadowolony.Najbardziej z dwóch powodów.Po pierwsze gala wypadła jak dla mnie dobrze,ale też nie spodziewałem się cudów po karcie.No i po drugie AJ Styles wkońcu jest na swoim miejscu. :) Celebracja po zdobyciu pasa coś pięknego,ale po kolei. ;)

Od razu zaczynamy z wysokiego C.Finał turnieju z udziałem pań.Oczywiście wynik był już chyba wszystkim znany przed walką.Panie z TBP były tylko tłem dla dwojących się i trojących Sarity & Wilde,które wygrały zasłużenie te pasy.Walka była dosyć krótka jak na PPV,ale dobrze,że TNA nie ciągnęło na siłę tego meczu.Jak na knockout poziom walki był przyzwoity.Hmm,poźniej mamy backstage z WE i Young,który mówi,że nie będzie walczył.Do końca nie wiedziałem co się kroi,ale gdy już zobaczyłem te krótkie promo Hernandeza byłem trochę poirytowany.Mówi się trudno,szkoda,że TNA nie pozwoliło im na "normalną" walkę.Jak wiemy na koniec wszystko się wyjaśniło.TNA X Division Title Był to solidny mecz.Spodziewałem się po nich trochę więcej,ale wyszło jak wyszło.Ogólnie walka dobra.Bez fajerwerków,ale przyzwoicie.Falls Count Anywhere.Mecz,który zasługuje na wyróżnienie.Naprawdę podoba mi się ten feud samobójcy z Dinero i jeśli TNA go dobrze dalej poprowadzi to może być bardzo ciekawie.Walka była bardzo ciekawa,kilka fajnych spotów itd.Można było spokojnie zobaczyć ten mecz.Końcówka trochę mnie zaskoczyła,jednak cały pojedynek na duży plus. :t_up:TNA Knockouts Title.Ten mecz pomiędzy "paniami" był bardzo dziwny.Tak naprawdę wynik znany i dlatego nie było to ciekawe widowisko,ale też ze względu na wrestlerów,którzy walczyli w tej walce,po prostu lepiej już być nie mogło.Dobrze,że ten cyrk mamy już za sobą. :PTNA Legends Title.Jeden ze słabszych pojedynków na całej gali.Ogólnie nie trawię Nash'a dlatego ten mecz nie wywołał u mnie większych emocji.Na plus można zaliczyć pojawienie się w czasie pojedynku zarówno doktora jak i Daffney.No i do tego doszedł jeszcze Black Hole Slam na Daffney.Celowo teraz przejdę do pojedynku Bobby'ego z Rhino,by na koniec zostawić dwa dobre mecz.Tak więc walka Lashley'a z Rhino była bardzo średnia.Bobby pokazał trochę swoich umiejętności i tyle.Rhino oczywiście w tej walce musiał podłożyć się boss'owi. :lol Cóż,pojedynek był średni i kropka.Dobrze,że mamy już za sobą tą walkę.No i na koniec pozostały nam dwie walki.Najpierw LL.Byłem zniesmaczony tym,że ten sztandarowy pojedynek z kwietniowego PPV jest już na NO Surrender.Sama walka wyszła bardzo dobrze.Kilka ładnych akcji,także na szczycie klatki. Bardzo dobre widowisko,jednak zabrakło tego czegoś,tego klimatu wokół LL.Jednak jestem zadowolony. Na koniec pozostał nam już ME.Walka może specjalnie nie porywała,ale już same osobistości w niej walczące wywoływały emocje.Pojawienie się Hernadez'a,tak jak jego szybkie zniknięcie wywołały u mnie jedną reakcję : :shock: Co to ma być.Szkoda takiego wykorzystania walizki przez Hernadeza jednak przejdźmy już do sedna sprawy.Ogólnie walka rozwijała się na błędach,czy to zawodników np.Kurta czy też kamerzysty. Szczęśliwie dotarliśmy do końca.Końcówka coś pięknego.Spojrzenia Icon'a i Aj'a,gdy Kurt leży na środku ringu coś niesamowitego.Do tego na koniec 450 Splash i AJ nowym mistrzem.Coś pięknego.Później jeszcze wielka celebracja wygranej i na tym kończymy tegoroczne No Surrender. :)

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Tyler Breeze jest „trochę wszystkim” w swojej obecnej roli w WWE. Od zwolnienia z WWE w 2021 roku Breeze pozostał w firmie w roli za kulisami, obejmującej prowadzenie treści cyfrowych, gościnne treningi, pisanie dla NXT i wiele więcej. Wyjaśnił swoją rolę w najnowszej rozmowie z Denise Salcedo. Breeze nadal występuje na scenie niezależnej i jest współwłaścicielem szkoły treningowej Flatbacks na Florydzie wraz z zawodnikiem NXT Shawnem Spearsem. We wrześniu zeszłego roku Breeze stoczył poje
    • Kaczy316
      Lecimy z ostatnim Raw przed Elimination Chamber! Zobaczmy co WWE nam zgotowało, ale zapowiada się dobre Raw oj tak.   W ringu jest Corey i Cole, ale szybko przerywa im Gunther, który wychodzi z publiczności i mówi, żeby opuścili jego ringu, Graves i Michael posłusznie wykonują rozkaz, a Gunther mówi, że to jest haniebne celebrując przegranych jak Goldberg, jak John Cena, jak AJ STYLES! Mówi że On zabija kariery, więc jeśli ktoś zasługuję na celebrację to On! Pearce przerywa Guntherowi
    • MattDevitto
      Nawet bez tego nie uwierzyłbym w ten ruch, bo nie ma sensu dla samego AJa. Styles nie po to zdecydował się kończyć by ponownie musiał być w ciągłych rozjazdach. Pieniądze ma, lata swoje też i może spokojnie powiedzieć pas. Zresztą z wieloma zawodnikami AEW walczył na różnych etapach swojej kariery.
    • Grok
      Reżyseria debiutanckiego filmu fabularnego i lot w kosmos to niektóre z jego osobistych marzeń Darby'ego Allina. W wrestlingu chce jednak przede wszystkim pomóc podnieść prestiż AEW na należny jej poziom. Allin był gościem najnowszego odcinka podcastu Insight with Chris Van Vliet, gdzie zdradził, co jeszcze jest na jego liście po planowanej wspinaczce na Mount Everest w 2025 roku. Obecnie jego największym marzeniem jest przekształcenie własnego scenariusza w pełnometrażowy film. Allin uważ
    • Grok
      W tym tygodniu AEW złożyła wniosek o rejestrację znaku towarowego dla nazwy tag teamu, który najwyraźniej planuje wprowadzić. Promocja złożyła wniosek o znak towarowy dla terminu „Paid in Full” 23 lutego. W sekcji opisującej towary i usługi we wniosku bezpośrednio wskazano, że znak ma obejmować występy tag teamu zawodników: AEW nie ujawniła, kto wejdzie w skład tego tag teamu. Nie wiadomo, czy będzie to ekipa z męskiej, czy damskiej dywizji tag teamów, ani czy ich występy będą głównie w AE
×
×
  • Dodaj nową pozycję...