Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE Breaking Point 13/09/2009


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 104
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  04.06.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

1. Match



WWE Unified Tag Team Championship

Chris Jericho & Big Show © pokonali Marka Henry & MVP

 

2. Match

WWE United States Championship

Kofi Kingston © pokonal The Miza

 

3. Match

Submissions Count Anywhere Match

The Legacy: Cody Rhodes & Ted DiBiase pokonali DX: Triple H & Shawna Michaelsa

 

4. Match

Singapore Cane Match

Kane pokonal The Great Khaliego (w/ Ranjin Singh)

 

5. Match

ECW Championship

Christian © pokonal Williama Regal

 

6. Match

WWE Championship

I Quit Match

John Cena pokonal Randy Ortona ©

 

NOWY WWE CHAMPION: John Cena

 

 

7. Match

WWE World Heavyweight Championship

Submission Match

The Undertaker besiegte CM Punka ©

 

NOWY WWE WORLD HEAVYWEIGHT CHAMPION: The Undertaker

 

8. Match

WWE World Heavyweight Championship

Submission Match

CM Punk besiegte The Undertakera ©

 

NOWY WWE WORLD HEAVYWEIGHT CHAMPION: CM Punk
MichelleMcCool01.gif

 

 

  • Odpowiedzi 8
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • The_Icon

    1

  • piter737

    1

  • antyrusso

    1

  • tomo

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  318
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Otóż zacznę od końca:

CM Punk vs. Undertaker

Sama walka bez rewelacji, a końcówka co najmniej idiotyczna. Zrozumiałbym samo zabranie pasa Takerowi po Gogoplacie, ale dziwi mnie poddanie bez żadnych podstaw Takera jakieś dwie sekundy po założeniu submissiona przez Punka. Trochę to żałosne, ale zapowiada być może ciekawy feud

Randy Orton vs. John Cena

Zdecydowanie nie kupię końcówki tej walki. Terminator po RKO ma jeszcze siłę, żeby nie dopuścić Ortona do kluczy... Potem dość żałosne duszenie łańcuszkiem i radość wielu dzieciaków...

Chris Jericho & Big Show vs. MVP & Mark Henry

Po tej walce nie spodziewałem się innego wyniku niż obrona pasów, ale żałosne było zakończenie przez KO Punch zza lin nieaktywnego Big Showa, i kilkusekundowe przekręcanie Marka Henrego na plecy.

Kofi Kingston vs. The Miz

Obejrzałem z litości końcówkę, rozczarowało mnie zwycięstwo murzyna, ale może szybko straci pas...

DX vs. Priceless

O i to mi się podobało... Ale to Pricelesski mają submissiony?!? Polecam obejrzeć.

Great Khali vs. Kane

Tu się należało spodziewać drewna, i drewno było. Widać to był najlepiej przy Chokeslamie, Khali nie podskoczył chyba nawet ponad brzuch Kane'a...

Christian vs. William Regal

Tego nie skomentuje bo mam na YT coś z prawami autorskimi.

PPV oceniam na 5/10 nuda, ale były też lepsze momenty.


  • Posty:  146
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  05.07.2013
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

No to zaczynamy komentowanie pierwszej tego rodzaju gali, gdzie miały być same Submissionsy. Gala jako całość niezbyt zachwycała, praktycznie każda walka nie dostarczała żadnych pozytywnych emocji. Pora ocenić poszczególne walki:

Chris Jericho & Big Show vs. Marka Henry & MVP

Od jakiegoś czasu walki o pasy Tag Team są openerami gal. W tym przypadku, byłem trochę zaskoczony, że akurat to ta walka, a nie np. Kane vs. Khali odbyła się na samym początku. Jako pierwsi wychodzą obecni mistrzowie. Co ciekawe, tym razem zarząd poskąpił im efektów pirotechnicznych (w końcu kryzys mamy :D). Następnie widzimy wybiegającego MVP, który wybiega w nowym wdzianku bez rękawów (zapewne Mark Henry pomagał mu się ubierać, a jako, że jest „The Word Strongest Man”, przez przypadek podarł mu rękawy =)) ). Jako ostatni wbiega uśmiechnięty mięśniak.

Walka rozpoczyna się niezbyt ciekawie, MVP przepycha się z Y2J, krótkie wymiany rękami, trochę zapaśniczych przerzutów. Potem wchodzą 2 kluchy i zaczyna się dziać akcja jak w zwolnionym tempie. Panowie obijają się przez parę minut i nic więcej ciekawego o ich rywalizacji nie można powiedzieć. W dalszej części Chris trochę sobie polatał, za sprawą W.S.M. Po nieudanym C.B. na Henryku, Big Show sprzedaje strongmenowi piąchę w twarz.

Y2J odlicza Henryka i pasy zostają tam gdzie powinny.

Kofi Kingston vs. The Miz

Kolejna walka o pas U.S. Miałem tutaj ogromną nadzieję, że Kofi przegra i straci w końcu pas. Może posiada dobre umiejętności w ringu, ale to nie wystarczy. Przy mikrofonie praktycznie niczego sobą nie prezentuje. Jeśli chodzi o samą walkę, to strasznie się zawiodłem. Miałem nadzieję, że Miz wykaże się jakoś w tej walce. Nie żeby się nie starał, ale jakoś nie wróże mu kolejnej okazji do walki o U.S. Title. W paru akcjach pokazał się z dobrej strony, ale to chyba jednak za mało na jakiś większy push.

Jako kolejnego kandydata do odbicia tytułu skocznemu dredmenowi jest chyba Jack Swagger.

The Legacy vs. DX

Tutaj zostałem miło zaskoczony. Nie spodziewałem się takiego obrotu spraw i przegranej DX. Duży plus za ten pomysł. Jednym z ciekawszych momentów tego spotkania, było jakże koleżeńskie sprzedanie SM przez Tripla . Dosadnie stwierdził, że pewien incydent odbył się z jego winy, a on nie miał z tym nic wspólnego . Walka była, chyba jedną z tych lepszych na gali. Walka w ringu, potem przejście w publiczność, a następnie gdzieś na zapleczu. Nie można też nie wspomnieć o okrzykach publiczności, przy różnego rodzaju akcjach Michaela typu YOU SCREW UP!!! :D. Walkę można zaliczyć na plus z tego względu, że DX nie zgrywają już takich niezwyciężonych kozaków, tylko odgrywają rolę leśnych dziadków, którzy dostają niezłe manto od znacznie młodszych od siebie.

Kane vs. The Great Khali

Wynik tej walki był chyba znany od początku. Obaj panowie za wiele swoich umiejętności nie pokazali, poobijali się trochę kijami i na tym możemy zakończyć komentowanie ich starcia. Oby to już było ich ostatnie spotkanie, bo taki duet w ringu nie sprowadza zbyt wiele rozrywki.

Christian vs. William Regal

No cóż, po porażce Regala, chyba nie można spodziewać się, aby dostał kolejną możliwość walki o tytuł. Walka całkiem dobra, na pewno zdecydowanie lepsza niż ostatnie spotkanie tych dwóch zawodników, bo chyba tak należy nazwać, to co odbyło się na Summer Slam. Przygoda Regala z ECW Title się chyba zakończy. Następni w kolejce Dreammer, Kozlov.

John Cena vs. Randy Orton

Od początku wielka przewaga Ortona. Strasznie obijał przeciwnika. Jaś w jednym momencie doznał przebudzenia i zdołał wykonać UCSE, po czym znowu zbierał srogie baty. Przy każdym zapytaniu czy chce odpuścić, odpowiadał spokojnie NIE. W pewnym momencie Orton sięga pod ring i bierze czarny woreczek. Sięga do niego i wyciąga… kajdanki (kto miał nadzieje, że wysypie pineski ?? :D). Po przykuciu Jasia do lin, Orton dalej go niemiłosiernie obija. Na ringu, potem w jednym narożniku i następnym. Niespodziewanie Cena przerzuca Ortona i zabiera mu klucz. Po odpięciu się od liny, przypina się do… Ortona :shock: . W tym momencie Jasiowi włącza się szał bitewny i role się odwracają. Walka przenosi się na ring, gdzie Cena przerzuca sobie Ortona na barki, aby wykonać FU, ale nagle z nikąd RKO. W narożniku ringu widzimy klucz, po który sięga obecny WWE Champ, ale nie wiadomo jakim cudem, Cena odzyskuje siły odciąga Ortona, owija mu jego własną rekę wokół szyi i zaczyna go dusić, po czym z ust Ortona słyszymy magiczny zwrot: I QUIT. Mamy nowego mistrza.

Praktycznie przez całą walkę Cena obrywał niemiłosiernie, ale nie oszukujmy się, zmiana pasa musiała w końcu nastąpić i cieszy mnie taki przebieg walki. Title Run Ortona, robił się już lekko irytujący. Zapewne na następnym PPV zobaczymy rewanż tych dwóch zawodników, aczkolwiek na dzisiejszym Raw zawita Batista. Może się okazać, że nowiną jaką ogłosi będzie walka Triple Threat na PPV Hell In The Cell.

The Undertaker vs. CM Punk

Walka wieczoru o pas WHC całkiem udana. Obaj zawodnicy dobrze ze sobą współgrali. Nie była monotonna, tak jak inne konfrontacje tego wieczoru. Można mieć zastrzeżenia do tego iż była trochę krótka, ale wiadomo Undertaker młody już nie jest i długie pojedynki mu nie służą. Po pokonaniu Punka wszyscy się cieszą, zresztą tak jak i ja. Nic chyba nie był przygotowany na wydarzenia, które miały zaraz zmyć uśmiech z wilu twarzy. Nagle słyszymy muzykę i wchodzi GM Tedy ze Smackdown, po czym oznajmia, że Hells Gate jest od dawna zabronionym Submissionem, co skutkuje wznowieniem walki. Chwila moment Punk zakłada jakiegoś submissona, Taker podparł się ręką o matę i mamy gong. Wygrana Punka, po czym sędzia i mistrz uciekają z ringu. Wygląda znajomo?? Cóż, chyba powinno. Najwidoczniej magia miejsca, w którym odbywało się PPV (Montreal), sprawiła, że postanowiono dokonać reaktywacji incydentu znanego pod nazwą Montreal Srewjob. Jak im to wyszło, pozostawiam do skomentowania innym użytkownikom. Ja osobiście mam mieszane uczucia.

Podsumowując nowy pomysł na PPV nie za bardzo się chyba udał. Miało być coś nowego i innowacyjnego, a wyszło jak zawsze. Nie pozostaje nam nic innego jak czekać na dzisiejsze Raw i oczekiwać jakiś ciekawych wydarzeń.


  • Posty:  1 558
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  02.08.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Jedno słowo ciśnie się na usta a nie więcej zaraz policzę....cztery słowa Who's booking this shit? pierwszy raz od długiego czasu jestem wkurzony , mało powiedziane wkurzony galą a i jej poziomem. Nie spodziewałem się wiele tak szczerze a dostałem jeszcze mniej niż chciałem. Walki były nudne prócz właściwie jednej bądź dwóch. A tak...sorry panowie ale muszę...ku*wa co to za gówno nam Makman sprzedał tym razem? Tego się normalnie oglądać nie dało. Żeby napisać na wstępie coś ciekawego musiałbym chyba byc na podwójnej morfinie. Dobra niech będzie zaczynamy omawianie gali. Pierwsza walka czyli tag teamy. Wynik do przewidzenia jeszcze przez jakieś trzy ppv moim zdaniem albo w poszukiwaniu prawdziwego przeciwnika. Co było zabawne? Henry trzymający w uścisku Show'a i Jericho który próbował jakoś go przewrócić więc klepnął go w plecy tak że ten się przewrócił damn...walka była nudna nudna i jeszcze raz nudna. KO punch na koniec jakoś wyglądał i mamy zakończenie walki. Oczywiście przekręcić trzeba było trochę henryka bo czas antenowy za szybko uciekał.

Kolejna walka to walka o pas mistrza United States...

W końcu stwierdziłem radośnie będzie zmiana właściciela pasa mistrzowskiego. Kofi jako US champion ssie na maksa a Miz mógłby chociaż odwalić gadkę mistrzowską na RAW a nie tylko klaskac w dłonie jak Kingston. De facto gadka Miza po francusku moim zdaniem ciekawa. Ale zaczęła się walka. Walka sama w sobie była dobra jak na mój gust na pewno lepsza od poprzedniej więc myślałem dobra tendencja zwyżkowa kolejne będą lepsze i lepsze i lepsze i takie tam. Gadanie....nadzieja matką głupich. Wygrywa Kingston i mamy kolejny beznadziejny title defence ... jak wcześniej pas IC był szmacony to teraz przerzuciliśmy się na US.

Obejrzałem z litości końcówkę, rozczarowało mnie zwycięstwo murzyna, ale może szybko straci pas...

On szybko straci pas? Chyba by musiał o niego upomnieć się Triple H.

Submissions Count Anywhere Match

Dobra na początek : You Should Tap czy You screw Up! Nie ważne , Triple H wyjaśnił to że to wina tylko HBK nie jego. Nie ważne bo zaczęła się walka i...walka była najjaśniejszym punktem tej gali. Jedyna walka którą można było z miłą chęcią oglądać. Mały bump Shawna a jednak ucieszył. Walka ciągle miała gdzieś miejsce, ciągle się coś działo. Nie mogę oprzeć się wrażeniu jednak że czasami HBK i HHH w pojedynkę mogliby wygrac ten pojedynek. Ale w końcu uciszyli kibiców ludkowie z Legacy zmuszając do klepania Shawna. Aczkolwiek dwóch ludzi na jednym staruszku i to w taki brutalny sposób. Szczerze myślałem że HBK wykona Sharpshooter i byłoby ciekawiej. Ale wygrana Legacy mówi nam jedno : to jeszcze nie koniec.

Kane vs Khali

2 : 0 dla Kane'a i to jedyny plus tej walki. Może to koniec tego beznadziejnego feudu...mam taką nadzieję. Widzieliśmy nawet chokeslam na Khalim , wyglądał lepiej niż zwykle.

Christian vs Regal

ECW ostatnio w ogóle nie oglądam i szczerze...po tej walce nie zmienię swojego nastawienia. Walka była momentami dobra i to wszystko. Niech mnie C zabije ale Christian nie pokazał w sumie nic w tej walce , bardziej nastawiłbym się na to że następne ppv = wygrana Regala. Dobrze że chociaż jego boys band został wyrzucony z ringu.

Jasio vs Randy

No i zaczęło się. Przed oczami miałem pamiętny pojedynek John Cena vs JBL z Judgement Day bodajże gdzie stypulacją był I Quit match. To była walka , chyba najlepsza Ceny jaką kiedykolwiek widziałem. Chyba najlepsza obydwóch panów Johnów. Z nastawieniem ze może i tutaj tak będzie zacząłem oglądać. I czemu to zrobiłem? Z minuty na minutę było coraz gorzej. Coraz więcej debilnych akcji , kajdanki, jak zwykle chyba w każdej walce I Quit były wykorzystane. Orton trochę poobijał Cenę i to na plus można dac i to wszystko. Walka była nudna , bardziej wolna niż Henry na setkę i ogólnie do dupy. Russo pewnie ogląda Breaking Point i sika ze śmiechu a to dopiero początek. Jasio zakłada STFU czy jak to się tam zwie i Orton woła od razu I Quit I Quit .... kurde Viper , Legend Killer czy jak mu tam....ciota ciota ciota....choć wiem że tak mu kazali ale i tak uważam że kazali mu się zachować jak ciota....

Wisienka na torcie

Wisienką na torcie miał być powrót Takera i walka submission match z Punkiem. Patrzę na zegarek 15 minut czy mniej nawet na ME gali. Nieźle sobie myślę , będą jaja. I były walka w miarę szybko prowadzona. Było krzesło pare uderzeń powrót na ring i mamy Hell's gate albo nazwijmy to po imieniu gogoplata. I koniec Punk klepie, mówię dobra nie spodziewałem się , wchodzi nasz kochany GM i mówi że ten cios jest zabroniony bla bla bla Vickie Guerrero bla bla bla i walka jest wznowiona. Taker się odwraca Punk go łapie w Anaconda's vice czy jak to się nazywa i sędzia każe zakończyć walkę. Taker ani nie klepał ani nic a Punk wygrywa. Montreal Screw job #2 i jestem pewny że o to chodziło Makmanowi. Ale ku*wa....w Main Evencie gali? czy im się we łbach poprzewracało? To było bardziej niż żenujące , niżej chyba upaść nie można. Main Eventem gali ppv Hell in a Cell będzie chyba Hornswoggle vs Chavo Guerrero....kurde nie wiem co mam pisać jeszcze o tej gali....ocena? 2 na szynach....


  • Posty:  6
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dobra na początek : You Should Tap czy You screw Up!

You Screw'ed Brett :)

Powstrzymam się od komentarzy poszczególnych walk, ponieważ jak koledzy powyżej mam takie samo odczucie co do tego ppv.

Najwidoczniej magia miejsca, w którym odbywało się PPV (Montreal), sprawiła, że postanowiono dokonać reaktywacji incydentu znanego pod nazwą Montreal Srewjob. Jak im to wyszło, pozostawiam do skomentowania innym użytkownikom. Ja osobiście mam mieszane uczucia.

Jeśli po wznowieniu walka trwała by jakieś 15-25 min., byłoby to do przełknięcia - za szybko to wszystko się stało, przez co MSJ #2 to niewypał.

Jako gwóźdź do trumny dorzucę jeszcze segment z Patem Patersonem - ni to śmieszne, ni to żałosne, a mic skills Doplha woła o pomstę do nieba.

ps. co to za dziwna maniera w wwe że przy entrance'ach mistrzowie zazwyczaj wychodzą jako pierwsi ?

wujek+akp.png

  • Posty:  770
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.07.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Pierwsza walka, to powtórka z dwóch poprzednich PPV z tym, że za każdym razem walczymy z kimś innym, ale specjalnie ruchy/chwyty w walce się nie zmieniają, ciężko ocenić mi walkę ale matma odrobiona. Miz vs. Kofi Kingston, taaaak - pomyślałem, Miz zostanie mistrzem US i będzie koniec runu Jamajczyka, ale on nadal wygrywa, zastawiam się, dlaczego ? Kofi to całkowita pomyłka, a danie mu pasa innego niż Divas Championship to porażka, podobnie jak wcześniej całej walki nie oglądałem, ale to co widziałem podobało mi się. Następna w kolejce jest walka DX przeciwko Legacy, walka bardzo dobra, ani na chwilę się w niej nie nudziłem, bardzo ciekawie poprowadzone, bump HBK, niby mały ale cieszy i co zaskakujące wygrana Legacy, fakt to jeszcze nie koniec, ale trochę to wszystko dziwnie zabookowane Triple H jeszcze niedawno rozwalał se Legacy jak tylko chciał, a teraz zalicza porażkę w tag teamie... Khali i Kane, ciężko napisać cokolwiek o tej walce, ale na pewno lepsza niż na summerslam, no i czkolsem prawnie wyszedł, chyba na plus. ECW Championship, obstawiałem Regala, przegrałem. Pojedynku nie obejrzałem jakoś nie dałem rady. O mój boże, Dolph dostał mikrofon, oczywiście jak najszybciej przewinąłem. I Quit w wykonaniu Ceny i RKO, dało się obejrzeć, może bez mocniejszych polotów ale spokojnie jedna z najlepszych walk tego roku z udziałem RKO, a motyw z kajdankami mi się podobał, choć wydaje mi się, że Orton za wcześnie się poddał. No i wygrana Janko, na plus zdecydowanie, tłumaczyć dlaczego chyba nie muszę. Main Event, czyli wielki powrót Umarlaka. CM Punk, nie trawie tego gościa i nie mogę przyjąć jako czampa, poza tym drugi Orton rośnie... Samej walki genialną nazwać nie można, jak na main event było słabo, a booking woła o pomstę do nieba, skrew dżob numer dwa, teraz wrestlerzy będą bali się występować w montrealu, a tak serio to słaby pojedynek i bookerzy.

Cała gala na pewno na plus, fajna oprawa gali, pojedynki dało się oglądać, nie wszystkie z największa przyjemnością ale były i dobre walki, najgorszej wypadł pod względem rangi Main Event.


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

+ Dx vs. Legacy. Na początku tego feudu sądziłem że skończy się On bardzo szybko pewnym zwycięstwem staruszków. Tymczasem to już Ich drugie starcie na ppv i ponownie widac że młodziaki nie są jedynie mięsem armatnim. Cały pojedynek wypadł całkiem przyjemnie i jest to walka która zdecydowanie była najlepsza na tym ppv. Do tego bardzo zabawny speech Huntera który wzorowo zareagował na chanty publiki :lol

- Gala w stylu submission. Nie mówię o tym że tego typu gala to zły pomysł, wręcz przeciwnie całkiem ciekawe rozwiązanie... Ale kuwa jak już decydujemy się robić taką galę to niech ona zachowa swoją niepowtarzalność... Na 8 walk zaledwie 3 zakończyły się pod dźwigniach... Co to kuwa jest? Gala submission czy nie?

- Booking. Domyślam się że Vince Russo pod jakiś psedo pracuje na 1/2 etatu w WWE. Bo jak inaczej wyjaśnić sprawy takie jak idiotyczny booking walki o WWE(który to już raz...). Po serii DQ na rzecz Ortona obejrzeliśmy pojedynek I Quit... Teoretycznie mogło wypaść ciekawie, ale tak sie nie stało bo Cena został kompletnie unieruchomiony w tej walce. Jasne fajną rzeczą jest oglądanie gdy jeden z zawodników "maltretuje" rywala, ale kuwa nie gdy non-stop odbywa się to w jedną stronę. Rozumiem że Cena nie jest mistrzem ringowym, ale akurat w stypulacjach idzie mu znośnie. A tak wracamy do sytuacji w której John obrywa przez 95% walki, nie poddaje się po uderzeniach kendo, schodami etc. etc. a Orton poddaje się przy pierwszej(!!!!) okazji Johna... Druga sytuacja debilny me... Montreal ScrewJob#2? To jest "to coś" o czym rozmawiał Vincent z Longiem? Damn... Bookerzy WWE pokazali jak bardzo ograniczeni są, dużo lepiej było nie odnosić się do tej sytuacji, a jeśli juz trzeba to w takim stylu jak przed walką DX vs. Legacy... A tak IMO następna gala WWE w Montrealu to będzie kompletny niewypał ponieważ tamtejsza publika dostała ostro po dupie...

Cała gala... słaba... może 2/6...


  • Posty:  764
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  28.06.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

OOO Canada! pięknie, pięknie :)

Więc tak nie wiem kto tu się russo dopatruje - może trochę racji w tekstach typu niby gala na subby, a tu nie ma, ale co tam zawsze trzeba z tego jakoś wyjść.

Chris Jericho & Big Show © pokonali Marka Henry & MVP

Wiadomo teraz tworzenie tag teamów z dupy i podrzucanie Showowi, którego reputa strasznie cierpiała przez lata, a teraz odrabia KO taker, herny itp. Sama walka jakaś genialna nie była, henry podniósł Show'a no i KO. MVP w okrojonym stroju i więzienna gwiazdka na ręce widoczna :t_up: Kto wygra było wiadomo od dawna - także w sumie nie ma o czym gadać, ale jak na początek może być.

WWE United States Championship

Z was to są patałachy ... Kofi najgorszy US champ? - ten gość przynajmniej broni tego pasa regularnie, w walkach nie ssa w dodatku i Miz się poprawia z tygodnia na tydzień solowa kariera mu służy szkoda tylko, że od początku walił do ceny, a nie zaczynał właśnie z takim kingstonem. Sama walka dobra więc wszystko git. Wiele zwrotów akcji i nie było wiadomo do końca kto to wygra w sumie myślałem, że już czas Miz'a a jednak nie....

Submissions Count Anywhere Match

Pięknie powitany Shawn - brakowało tylko, żeby coś wykrztusił do tego majka - wystarczyło głupie "tak to ja", a potem zza koszulki wyciąga flagę kanady i robimy to co kiedyś :t_up: ahhhh piękne czasy to prawdziwy bad ass, a nie jakiś tam taker czy stone cold, ale co tam flaga w obecnych czasach by nie przeszła :/ W walce jedynie fakt, że nochal od subb'a spierdzielił, aż na back mówi samo za siebie - wygrana Legacy cieszy bo promować trzeba młodzież przecież nie będziemy wiecznie oglądać seniorów. Walka dobra w pełni wykorzystana stypulacja zakończona ładnym dwójkowym subbem na shawnie.

Singapore Cane Match

Przyznaje bez bicia - kane to dla mnie już jak diva, a kali i kane to już w ogólne kaszanka przewinąłem =)) kij z tym czy kane wygrał czy nie, ten koleś nie wykorzystany przez lata ciągnie się to - słaby rozwój jego postaci a raczej zacofanie sprawiło, że spokojnie może już iść na emeryturę walczyć na Ś.P Heat ...

ECW Championship

Dużo kryszczen czipsów siedziało na widowni, wiadomo Canada... walka dobra Regal ma arsenał umiejętności suplexy różnej maści zawsze pokaże, Christian też daje radę w ringu pomimo chudych nuk, ale mało tego zauważam, że jednak Kryszczen dostał się w łaskę McMahona i dostaje powolną promocję na tym pasie ECW wypromuje się dość nie zle, a potem przeskok na SD lub RAW... kto wie może jeszcze słowa WWE Champion Christian będą szły ze sobą w parze.

WWE Championship

Speech ortona przypomina gadkę lorda voldemorta maniak itp. :D brakowało kaptura i różdżki, a co do walki to ludzie... skupić się Cena nie mógł tego przegrać to, że był okładany całą walkę nic nie znaczy musiał pokazać, że dobro w ostateczności zwycięża. Szkoda tylko takiego marnego poddania - szybko I Quit I Quit I Quit I Quit I Quit gdyby był motyw krwi można by było wykorzystać akcję z WM 13 jak Bret jechał po Austinie... Orton po prostu by nie wstał i sędzia by przerwał walkę bez słów. Ew. jak już odświeżamy motywy to nagrane słowa Ceny puścić w głośnikach jak za czasów Rock'a i Foleya. Co nie zmienia faktu, że walka dobra - też liczyłem na motyw z pinezkami, a tu niestety tylko branzolety.

WWE World Heavyweight Championship

Submission Match

Pięknie! Choć miał bym lepszy pomysł jak to zakończyć jeszcze bardziej kontrowersyjnie i jeszcze bardziej pogrążyć postać Long'a. Gadka, że Vicky zawiesiła goł goł platę ok i w tym momencie Punk zakłada nie swoją anakondę tylko własnie Goł Goł power platę ahhh :D i wtedy gong to by było. No i żałuję jeszcze jednego - że to tylko story było... gdyby tak było na prawdę Taker myśli, że wygrał a tu wałek =)) swoją diabelską mocą niszczy 2 stoły komentatorskie i idzie do tna gdzie miejsce jego i jemu podobnych nieudaczników ehhh pięknie by było.

Punk to nie Hardy utrzyma pas na długo, a teraz jako heel ma szansę na pokazywanie czegoś lepszego - postać bardziej wyrazista itp.

Podsumowanie gala good nawet very. :t_up:

 

Shawn Michaels - R.I.P 29.03.1998

 

 

 

WWF - R.I.P

 

 


  • Posty:  285
  • Reputacja:   8
  • Dołączył:  30.07.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Breaking Point 2009

678882.gif

Końcówka walki:

Show częstuje power rangera spearem a następnie zakłada jeden z tych wyczesanych facelocków. Po krótkim czasie Big Show zmienia się z Chrisem, który kontynuuje myśl swojego większego kolegi: zakłada headlocka, ale w pozycji leżącej. Po bliżej nieokreślonym czasie Montel wyswabadza się… i roll-up! – 1… 2… kick-out. I clothesline! I leżą! Wszyscy w olbrzymim napięciu czekają, aż przepełniony przeszywającym bólem Montel zmieni się z Latającym Holendrem Markiem Henrym. I już jest blisko, już go prawie ma… Nagle tę nikczemną próbę przerywa Jericho. Whip, ale reversal i DDT by MVP! I Montel zaczyna czołgać się w stronę skąpanej w blasku halowych reflektorów czarnej baletnicy. I jest! Czarna jak smoła, wściekła jak tygrys baletnica rozpoczyna swój cudowny taniec. Po headbutcie press slam i poprawka w postaci „motylem jestem” aka „robimy naleśniki”, 1… 2… Pinfall przerywa Show. Wbiega Montel, ale zostaje wyrzucony przez Big Showa. Nie może pozwolić sobie na takie hańbiące zagrywki Mark! O, nie! Wyrzuca Showa z ringu jednym popchnięciem, a Chrisa powala celnie wymierzonym uderzeniem elementem odstającym typu ręka. Po krótkiej chwili zastanowienia (co ja tu, cholera, robię?! albo „czemu on, cholera, leży?!) pinfall – 1… 2… Jericho zaskakuje wszystkim kładąc swoja niewątpliwe zgrabną nóżkę na linę. Bardzo sprytnie. Chwilę potem próba codebreakera, ale mark chwyta go i przerzuca za siebie. Mark przyjmuje od Showa puncha. Puncha niezwykłego, nie zwykłego! Nie widzi tego pasiasty!! Christian odlicza czarną, wściekłą baletnicę do trzech! Ech…

allplayer20090914205601.jpg

allplayer20090914205613.jpg

allplayer20090914210921.jpg

Na backstage Josh Matthews z Cody’m i Tedem. Josh pyta się oczywiście o dzisiejszy submission count anywhere match. Tedzio mówi, że dziś wygrają, DX reprezentuje przeszłość, a Legacy, jak wszyscy wiedzą, jest przyszłością WWE.

The Miz vs. Kofi Kingston

Końcówka walki:

Próba double in paradise, ale wskutek pewnych zawirowań tylko ranhei (jak to mówią, lepszy rydz niż nic albo nie chwal dn…) Pinfall – 1… 2… kick-out. I Miz w odwrocie. Punch w plecy i neckbreaker, 1… 2… kick-out. Kofi opiera się o narożnik. Czy będzie corner clothesline? Nie będzie! Jest kontra i boo! boo! double leg drop… w podciągnięte nogi Miza, pinfall – 1… 2… Kingston się wybija. Panowie wpadają w furię szaleńczą, próbują się nawzajem spinować, bezskutecznie. Roll-upy, reversale i inne dzikie węże – nie tędy droga, panowie! Russian leg sweet by Kofi i boo! boo! double leg drop! Tym razem trafiony! 1… 2… kick-out! Kofi wchodzi na narożnik… i crossbody! Tak, diving crossbody, ale reversal i 1… 2… Kingston wybija się. High knee i neckbr… Kofi odpycha przeciwnika i wykonuje trouble in paradise, 1… 2… 3!

allplayer20090914213310.jpg

allplayer20090914213749.jpg

allplayer20090914213959.jpg

678898.gif

Końcówka walki:

Na backstage Cody i Ted znęcają się w sposób niezaprzeczalnie brutalny nad Trajplem. (HBK leży gdzieś obok rampy). Trajpel zaczyna odpierać ataki rywali. W końcu wykonuje na Tedzie spinebustera… na stół z żarciem!! Kamerzysta pokazuje nam człapiącego Shawna. Wracamy na backstage. Trajpol zakłada Cody’emu crossface. Męczarnie kolegi przerywa Ted. Charishot i panowie wychodzą z lokalu. Na rampie biją chwilę Michaelsa i po chwili wracają z nim na ring. Cody wykonuje ancle locka! Shawn uwalnia się, wyrzuca Teda, a Rhodesowi robi kuku na twarzy sweet chin musiciem. Widzimy, jak jacyś ważni panowie pomagają wstać Hunterowi. Michaels tymczasem zakłada Cody’emu figure 4 leg lock. Submissiona przerywa Dibiase, który chwilę potem bierze HBK’a na… piledrivera!! Michaels nie z takich wychodził opresji. Powala Teda i zaczyna odliczanie przy narożniku… Nie widzi, że za jego plecami, za ringiem obok słupka czai się Cody złowrogi. Podcina niczego niespodziewającego się Michaelsa i zakłada figure 4 leg lock! Wokół słupka! Zaś górną powierzchnią ciała Shawna zajmuje się Dibiase. Michaels pod dwoma submissionami!! Czy wytrzyma? Na rampę wpada Trajpol, ale idzie jakby zapomniał potraktować smarem swoich newralgicznych miejsc. Zdąży? Michaels tapuje!!

allplayer20090914220322.jpg

allplayer20090914220334.jpg

allplayer20090914220427.jpg

allplayer20090914220512.jpg

allplayer20090914220533.jpg

allplayer20090914221237.jpg

allplayer20090914221345.jpg

allplayer20090914221600.jpg

allplayer20090914221654.jpg

allplayer20090914221919.jpg

allplayer20090914222601.jpg

allplayer20090914222617.jpg

Na backstage Josh i Orton. Josh pyta się o jego reakcję na wygraną Legacy z DX. Randy odpowiada, że wiedział, że Cody i Ted wygrają. Następnie zadaje pytanie skąd w Cenie taka pewność, że nie wypowie dziś „I Quit” i będzie nowym mistrzem? Orton dodaje, że zrobi swojemu dzisiejszemu przeciwnikowi małe kuku.

678909.gif

Końcówka walki:

Seria absolutnie morderczych uderzeń kendo stickiem. Po niej potężny chop w łeb. Czerwony Kapturek na deskach, pinfall – 1… 2… kick-out I jest! Ściskanie czachy!! Kejn sycząc z bólu dobywa swojego… Długi i lśni jak naczynia po spotkaniu z Panem Ludwikiem; mocny zaś jak ta skała magmowa, czy inny żelbet. Bożyszcze kobiet, Plejboj z Indii, pada na matę, rywal zaś jego, czerwienią zlany od góry do dołu, włazi na narożnik. Flying clothesline? Nie! Flying clothesline z kijem w łapie. I pytam się, grzecznie i nie plując wkoło, czy nie lepiej byłoby, gdyby ów kij długi włożył sobie między nogi? Jak wiele by zyskał, gdyby lecąc tak krzyknął: dawać znicza!! Tak mamy zwykły skok z kijem w łapie, nie wyróżniający się niczym od innych skoków z kijem w łapie.

Poza do chokeslama. Kejn nie spostrzega skradającego się menedżera Plejboja. Kijshot!... ale Kejn stoi niewzruszony! Odwraca się, mierzy go tym swoim mrocznym wzrokiem, a następnie przyjmuje chopa w łeb i wypada z ringu! Gdy wraca, robi Plejbojowi coś, co w pierwotnym zamierzeniu miało być chokeslamem, 1… 2… 3.

14739162.jpg

28208665.jpg

84895778.jpg

historia1n.jpg

historia2.jpg

historia3m.jpg

historia4.jpg

historia5.jpg

historia6.jpg

historia7.jpg

historia99.jpg

allplayer20090918230752.jpg

allplayer20090918230723.jpg

allplayer20090918230752.jpg

allplayer20090914223201.jpg

allplayer20090914223204.jpg

allplayer20090914223231.jpg

allplayer20090914223247.jpg

allplayer20090914223234.jpg

allplayer20090919143836.jpg

Na backstage Eve z Punkiem. Eve prosi o kilka jego słów przed śmiercią. Punk mówi, że to zabawne, że nikt nie daje mu szans. Ale w ogóle go to nie rusza, wszak na Summerslam też nikt mu szans nie dawal Nagle gaśnie światło! To Jimmi Wang Yang je zgasił. Chwilę potem bardzo żałuje swojego wcale nie śmiesznego żartu. Punk bije go.

678889.gif

Końcówka walki:

Panowie na narożniku… Tornado DDt by Chłystek, pinfall – 1… 2… kick-out. Wstają… i clothesline by Regal, 1… 2… kick-out. Następnie próba killswitcha, ale kontra i suplex, 1… 2... kick-out. Kilka punchy i european uppercut, elbow drop, body slam i clothesline. Chłystek szaleje, pinfall – 1… 2… kick-out. Chłystek wdrapuje się na róg… skacze… dropkick… jeszcze raz wdrapuje się na róg… skacze… unik Regala, który nie czekając na aplauz publiczności wykonuje running somersaulta (?), 1… 2… kick-out. Kilka punchy Regala i Chłystek zabiera się za swoją akcję kończącą; zostaje skontrowany, lecz chwilę potem dokonuje egzekucji. Killswitch i 1… 2… 3.

allplayer20090915221404.jpg

allplayer20090915221406.jpg

allplayer20090915221408.jpg

allplayer20090915221532.jpg

allplayer20090915221627.jpg

allplayer20090915222516.jpg

678922.gif

Końówka walki:

Orton przykuwa Janusza kajdankami z różowym futerkiem do różnych elementów ringu i w sposób bezceremonialny znęca się nad nim okrutnie. Mimo okropnych bezeceństw, John Cena, uczestnik wojny w Wietnamie, na wszystkie pytania pasiastego odpowiada jednym krótkim: „No”, co w przełożeniu na nasz ojczysty język brzmi: „Nie”.

Posiniaczony Jan w końcu uwalnia się z tej beznadziejnej – wydawałoby się – sytuacji. A jak już się uwalnia… uff, aż mi się tak przyjemnie gorąco zrobiło na klacie, pot taki fajny zlał me skronie i nie mniej fajny dreszcz przeszedł po karku. Bo jak tu pisać, gdy fizycznie i psychicznie wykończony wojak bierze odwet. Słów brakuje, by opisać tę zemstę, siłę, ukrywaną gdzieś tam w zakamarkach duszy chęć odegrania się za krzywdy wyrządzone.

Wchodzą na ring, próba FU, ale Orton zeskakuje z zlanych słodkim potem ramion Johna i wykonuje RKO!! Randy próbuje dojść do leżącego nieopodal narożnika kluczyka (zawodnicy spięci są ze sobą kajdankami), ale nic z tego! ON stoi na posterunku… STFU z wykorzystaniem kajdanek… Orton krzyczy: „I Quit! I Quit!”

allplayer20090915224237.jpg

allplayer20090915224252.jpg

allplayer20090915224531.jpg

allplayer20090915224632.jpg

allplayer20090915224911.jpg

allplayer20090915225226.jpg

allplayer20090915225808.jpg

allplayer20090915230134.jpg

allplayer20090915230155.jpg

allplayer20090915230351.jpg

allplayer20090915230446.jpg

allplayer20090915230510.jpg

678894.gif

Końcówka walki:

Punk traktuje Takera krzesłem, po powrocie na ring combo buldog w mordę + kick, to ostatnie nie do końca Punkowi wychodzi; zostaje ciśnięty w narożnik. Old school! Undertaker staje na narożniku… i zostaje podcięty. Czyżby superplex? No zgadłem, Punk wykonuje superplexa. Wymiana punchy: jeee, uuuu, jeee, uuuu, jeee, uuuu, jeee, jeee, i rzut o narożnik, i corner clothesline, i rzut o narożnik, i snake eyes!! I poprawka leg dropem. Undertaker unosi rękę ku niebiosom! Chwyta Punka za grdykę. Ekstaza! Ekstaza! Lecz ta szuja kopie go w głowę! Punk podchodzi do przeciwnika, który nieoczekiwanie zakłada mu hell’s gate!!! Tapujesz, szmato! Tapuj!! Tapuje!!! CM Punk tapuje!!! Ekstaza! Ekstaza! Taker już zamierza unieść trofeum, gdy nagle zjawia się Theodore Long! Niedobrze. Long mówi, że submission hold, którego użył Undertaker, tj. hell’s gate, dawno temu został zbanowany przez Vickie Guerrero!! W związku z tym walka trwa dalej!!

Idę po pigułki, wezmę całą paczkę…

Punk przystępuje do ofensywy. Undertaker odpiera ataki big bootem… Czas na last ride!!! Cm Punk w ostatniej chwili zeskakuje, podcina przeciwnika i zakłada anaconda vise! Gong rozbrzmiewa równo w chwili założenia submissiona. Co jest, k***a? Przecież to nie John Cena!! Taker nie klepnął w matę!!!

allplayer20090915230938.jpg

allplayer20090915230950.jpg

allplayer20090915230958.jpg

allplayer20090915231010.jpg

allplayer20090915231026.jpg

allplayer20090915231328.jpg

allplayer20090915231353.jpg

allplayer20090915231659.jpg

allplayer20090915231741.jpg

allplayer20090915232004.jpg

allplayer20090915232040.jpg

allplayer20090915232228.jpg

allplayer20090915232448.jpg

allplayer20090915232848.jpg

allplayer20090915233153.jpg

allplayer20090915233149.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      W tym tygodniu AEW złożyła wniosek o rejestrację znaku towarowego dla nazwy tag teamu, który najwyraźniej planuje wprowadzić. Promocja złożyła wniosek o znak towarowy dla terminu „Paid in Full” 23 lutego. W sekcji opisującej towary i usługi we wniosku bezpośrednio wskazano, że znak ma obejmować występy tag teamu zawodników: AEW nie ujawniła, kto wejdzie w skład tego tag teamu. Nie wiadomo, czy będzie to ekipa z męskiej, czy damskiej dywizji tag teamów, ani czy ich występy będą głównie w AE
    • Grok
      Dla naszych subskrybentów dostępny jest już raport Bryana Alvareza z WWE Raw z poniedziałku, 23 lutego — odcinka tuż przed Elimination Chamber, które odbędzie się w ten weekend. W programie zobaczyliśmy dwa ostatnie qualifying matche do Chamber, promo CM Punka w ringu, starcie Je’Von Evansa z Kofim Kingstonem oraz ceremonię emerytury i appreciation night dla AJ Stylesa, zakończoną zaskakującym zwrotem akcji. Kliknij tutaj, aby przeczytać (wymagana subskrypcja) WWE News Zespół F4W Subs
    • Grok
      Dzięki zarobkom z AEW Darby Allin pomógł swoim rodzicom przejść na emeryturę i zachęca ich do życia pełnią życia. Allin w najnowszym odcinku programu Insight with Chris Van Vliet wyjaśnił, że rzeczy materialne nic dla niego nie znaczą. Najważniejsze jest dla niego pomaganie rodzinie w czerpaniu maksimum z życia. Niedawno zabrał ojca na Super Bowl i obóz motywacyjny, a matka odwiedziła bazę pod Mount Everest, gdy Allin wspinał się na górę w 2025 roku. Allin nie chce, by rodzice wspominali swoje
    • Bastian
      Gdyby nie kontuzja Bronsona Reeda, mogło być inaczej. 
    • KyRenLo
      No cóż, może będzie ku temu okazja Elimination Chamber 2026: World Heavyweight Champion CM Punk vs. Finn Bálor: Przystanek w drodze na WM. Całkiem udany przystanek, bo względnie mi się podobało to, co zobaczyłem w ich programie. Sama walka powinna też wyjść co najmniej nieźle, więc można dać już teraz plus. Ostateczny typ: CM Punk. Women’s Intercontinental Champion Becky Lynch vs. AJ Lee: To Becky Lynch, więc powinienem jak to ja jedynie zachwalać prawda
×
×
  • Dodaj nową pozycję...