Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE a scena niezależna...


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

WWE a scena niezależna...



Czyli III Wojna Światowa...

 

bitwa7.jpg

 

Do napisania tematu poniekąd zainspirowała mnie Moja wczorajsza rozmowa z Majkelem. Rozmowa dotyczyła głównie sprawy ostatnich transferów z ROH do WWE i zdania Majkela jako przedstawiciela fanów Indy na ten temat.

 

Jednak zaczne od innego wątku jakim jest tzw. "szmacenie zawodników sceny niezależnej" przez WWE. Od dłuższego czasu na forum panuje przekonanie o tym że Vince McMahon jest idiotą i nie potrafi docenić dobry zawodników jeśli nie są Oni Jego wychowankami, lub nie mają renomy wyniesionej z innej main-streamowej federacji(np. WCW). Czy ta teoria jest prawdziwa? Wg mnie nie ma Ona żadnego sensu - Vince kieruje WWE od ponad 20 lat, przetrwał wojnę z WCW, z ECW, wygrywa starcie z TNA... To zdecydowanie pokazuje że jest to człowiek który potrafi myśleć i podejmować dobre, choć często niezrzoumiałe decyzje. A jest mu zarzucane że niepotrafi docenić dobrych zawodników. Tylko trzeba sobie postawić pytanie - Czy to Vince jest głupi czy może Ci zawodnicy nie są wcale tacy wspaniali. Już w temacie o zatrudnieniu Nigel'a przez WWE pisałem że wrestler to nie tylko umiejętności, ale tu dodam jeszcze jeden fakt - to że dany zawodnik błyszczy w ROH nie oznacza że będzie błyszczał w WWE. (Posługuje się ROH jako uogólnieniem sceny niezależnej) Dwie zupełnie różne federacje, dwa zupełnie różne progi trudności, dwa zupełnie inne zestawy wymagań. Może to nie Vince Ich szmacie, ale Oni poprostu nie spełniają Jego oczekiwań?

 

Drugi wątek tego tematu to "main-streamowe zło...". Żeby wprowadzić Was w temat zacytuję fragment rozmowy między Mną a Majkelem:

19:24:30 carlos
no dobra to Tyler zostaje mistrzem WWE w aktualnym gimmicku -  Twoja opinia ?
19:26:30 Majkel 
poszedl na kase (ale to w sumie normalne), doszedl do main streamu i jako tako szanuje jego decyzje
19:27:15 carlos
jako tako? IMO to dziwne... gdyby ja miał ulubieńca w dajmy na to ROH, ten dostał by sie do WWE i nawet w zjebanym gimmicku zdobył tytuł to bym powiedział że to zajebiście ze Vinnie dał mu szanse bo jest zajebisty
19:29:02 Majkel
w sumie to przestalbym mu markowac, wystepy w wwe to nie to samo
19:28:57 carlos
czyli wszystko co z mian-streamu to zuo?
19:29:33 Majkel
dokladnie ;d



Ten fragment rozmowy do teraz wywołuje spore zdziwienie na mojej twarzy. Majkel po teoretycznym przejściu Jego ulubieńca do WWE przestaje mu markować... Dla mnie dziwna sprawa. Z tej rozmowy wysnułem wniosek że fani federacji niezależnych nie lubią WWE z zasady. Nie dlatego że federacja szmaci zawodników, nie dlatego że w me siedzą koksiarze, ale dlatego bo tak trzeba. I tu zwracam się z pytaniem do fanów Indy - podzielacie zdanie Majkela? Czy nawet mistrzostwo WWE zgarnięte przez zawodnika Indy nie odmienia Waszego zdania o tej federacji? Czy jest w ogóle coś dzięki czemu spojrzelibyście przychylniejszym okiem na WWE?

 

Na razie tyle, liczę że temat się rozkręci szybko ;)

 

Zapraszam do dyskusji :)

  • Odpowiedzi 10
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • DonCarlos

    3

  • BRKSTRM

    2

  • TheName

    1

  • Boogeyman1996

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  318
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Sadzę, że pogląd Majkela który zaprezentowałeś w urywku rozmowy zapewne z GG, wynika z tego, że ludzie markujący mniej medialnym federacjom mają poczucie uczestniczenia w czymś odrębnym, wyjątkowym. Dla nich szeroko pojęta komercha to zuo. Dajmy taki przykład: piłkarz Twojego ulubionego klubu wymiata w trzeciej lidze, i zostaje sprzedany do innego klubu, np, w Ekstraklasie. Przestajesz się nim interesować, bo niejako zdradził to co kochasz, swój klub, poszedł na kasę, i zważasz na to, że kierował się swoim dobrem, wiedział, że w starym klubie już się nie rozwinie. Takimi ludźmi kierują emocje, przywiązanie do klubu/federacji, i są w stanie zbesztać osobę której markowali, kosztem swojej urażonej dumy. Chcieliby oni, żeby zawodnicy przewyższający poziom danej organizacji/klubu kisili się w niej kosztem straconej szansy na jeszcze większe rozwinięcie się. Coś jakby nauczycielka za wszelką cenę chciała zostawić ucznia w swojej klasie, kosztem jego dalszej nauki. Ale coż, niektóre przyzwyczajenia ciężko zmienić, i na tym zakończę.


  • Posty:  256
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Miło, że rozmowy z moją skromną osobą, stają się inspiracją do tworzenia tematów. :P

Co do samego tematu to chciałbym nieco sprostować kwestię markowania. Teoretycznie, gdyby Black przeszedł do WWE przestałbym mu markować, bądź to kibicowanie nie byłoby takie same. Występy w federacjach niezależnych są nieco inne od tych z mainstreamu - zarówno w kwestii walk, jak i ogólnej otoczki całej gali. Jego charyzma & talent na pewno straciłyby ten blask, za który go uwielbiam.

Kwestia kolejna - tak, nie lubię WWE już z zasady. Czyni mnie to wysoce nieobiektywnym dyskutantem (ale tylko w tej kwestii :P), ale ma to swoje wytłumaczenie. Vince wszystkimi decyzjami na przestrzeni lat bardzo zniechęca do swojej federacji. Dlatego na każdy kolejny transfer/decyzję/cokolwiek by WWE patrzę przez pryzmat przeszłości. Wcześniej starałem się oceniać federację Vince'a bardziej obiektywnie, ale obecnie nie ma to żadnego sensu - człowiek ten podejmował, podejmuje i jeszcze długo będzie podejmował idiotyczne decyzje.

Dodatkowo prowokacyjne cytaty z mojej rozmowy z Kartonem. :D

DonCarlos (2009-09-05 18:49:27)
zobaczymy kto się będzie smiał za dwa lata jak na scenie zostanie WWE  a ROH, TNA i reszta będzie w FCW 

Michael (2009-09-05 18:49:49)
jasne  gon sie mainstreamowcu!

Michael (2009-09-05 18:50:03)
indy zawsze bedzie istnialo! ;d

DonCarlos (2009-09-05 18:50:23)
zobaczysz... czekaj tylko sprawdze... Tyler Blacka walczącego z Hornsem w stypulacji hog pen match 

DonCarlos (2009-09-05 18:51:26)
oczywiście Horns wygra po interwencji Jego przyrodniego brata Cycka Joe 

DonCarlos (2009-09-05 18:52:26)
a potem Tyler będzie walczył w rajstopach o pas Dic przeciwko Santinie Marelli... Włoszka wygra 



 

DonCarlos (2009-09-05 19:17:44)
pytanie - a gdyby dajmy na to Black przeszedł do WWE i dostał gimmick sprzedawcy popcornu, ale po poł roku wygrał z Ceną walkę o pas WWE - jakbyś zareagował? 



 

DonCarlos (2009-09-05 19:20:31)
ale to byłby pracownik miesiąca w kinie gdzie sprzedaje popcorn... wiec nie taka popierdółka 



 

+ jeden świeżutki cytat sprzed chwili =))

2009-09-06 16:28:40 :: DonCarlos
zobaczysz lada moment WWE Aliance czyli marki Ceny mnie poprą 

2009-09-06 16:29:14 :: DonCarlos
i społeczeństwo ŚSP zostanie wyparte z BGZ 
23c2684898.png

 

 


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

piłkarz Twojego ulubionego klubu wymiata w trzeciej lidze, i zostaje sprzedany do innego klubu, np, w Ekstraklasie. Przestajesz się nim interesować, bo niejako zdradził to co kochasz,

Nie, dalej mu kibicuje i cieszę się że wreszcie ma szansę sie rozwinąć i zaczyna grać wśród najlepszych. Przykład - kilka lat temu Celtic G kupił Żurawskiego oraz Boruca. Ani kibice Legii, ani Wisły(nie liczę idiotów którzy kibicują tylko po to by robić burdy) nie mieli pretensji do tych zawodników. A do tego Celtic stał się w Polsce klubem popularnym któremu kibicowała spora część z Nas. Innym przykładem może być Beckham(jak już jesteśmy przy piłce) który wraz ze zmianą klubu, dawał nowemu pracodawcy sporą rzeszę kibiców która szła za Nim.

człowiek ten podejmował, podejmuje i jeszcze długo będzie podejmował idiotyczne decyzje.

Okej powiedzmy że przyznaje Ci rację. Ale w takim razie mam pytanie - skoro Vincent podejmuje takie idiotyczne decyzje i ogólnie straszny debil z Niego to jak określisz ludzi kierujących innymi federacjami? Skoro MakMan to taki idiota wyprzedzenie Go powinno być formalnością, tymczasem od czasów WCW nikt nie potrafi się nawet do Niego zbliżyć. W takim razie skoro decyzje Vinca to dno, to decyzje szefów TNA, ROH etc. etc. są jeszcze niżej dwa metry pod mułem :)


  • Posty:  658
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Tak bo on tworzy show to to co podoba sie 10 letnim dzieciom i jeśli jesteś starszy i tez takie cos uważasz za coś dobrego to jesteś trochę cofnięty w rozwoju. I może RoH upadnie ale pojawi się ktoś nowy i też zacznie od wspaniałego wrestlingu, którego w WWE od dawna nie ma. Co do TNA to za dwa trzy lata dogonią i wyprzedzą WWE i tak się skończy lekceważenie ich przez Macmana. Co do Vince i jego głupoty to ja myśle, że to właśnie dzięki niej tak długo się utrzymuje, bo co za idiota takiego Mysterio do ME wstawia kiedyś to był, ale jak widzi co teraz się z nim dzieje to mógłby dać go na jobbera a do ME jakiegoś innego HF czyli np. Bourne. A to co teraz robi niszczy RoH wykupując ich gwiazdy a i tak może tylko jeden z nich wejdzie kiedykolwiek do głównego brandu i będzie jobberem więc tacy wrestlerzy, którzy mają sto razy lepsze umiejętności od ME w WWE moga zostać najwyżej Jobberami.


  • Posty:  144
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

RoH tak łatwo się nie podda mają jeszcze Austina Aries'a i Tyler'a Black'a myślę iż sobie poradzą bo bardzo długo pracowali na taką opinie.Nawet jeżeli RoH upadnie są jeszcze inne federację które podtrzymują Indy oraz jest jeszcze jakże wielkie i wspaniałe Puroresu chociaż to już inna bajka , wróćmy jednak do pytania : Czy nawet mistrzostwo WWE zgarnięte przez zawodnika Indy nie odmienia Waszego zdania o tej federacji? na to pytanie najlepszym przykładem staję się Evan Bourne znany w Indy jako Matt Sydal nawet jeżeli zdobył by WWE Championship to nie jest już ten sam zawodnik i nim nie będzie ponieważ WWE go ogranicza , nie pozwolą mu wykonać 50% akcji jakie wykonywał w Indy (bo są zbyt brutalne a WWE jest federacją dla Bujaka Kids).Puroresu i Indy słynie z brutalności ruchów a WWE ... attitude adjusmentów (inverted burning hammerów =)) nawet bardzo inverted xD) Jaki z tego wniosek ? :

Indy i Puroresu jest kochane za to co dają z siebie wrestlerzy czyli 100%! WWE jest kochane za Johna Cene i wspaniałe shoulder blocki =)) (ironia).Tak więc jeżeli Tyler Black przeszedł by do WWE stracił by dużo fanów przykład dlaczego podałem wyżej , byłby takim Evanem Bournem.

I teraz jestem w stanie powiedzieć że podzielam zdanie Michael'a.

Czy jest w ogóle coś dzięki czemu spojrzelibyście przychylniejszym okiem na WWE?

Oczywiście że jest mógłbym oglądać WWE 24/7 jeżeli wrestlerzy dawali by z siebie 100% i akcje były by brutalniejsze (czyt.dostarczające dużo więcej emocji)

Takie jest moje zdanie.


  • Posty:  755
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.02.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Vince McMahon jest genialnym biznesmenem. Zdobył pozycję, pokonał WCW i od tego czasu nikt mu nie zagraża. Co więc robi Vince? Powoli opuszcza poziom swojego produktu, ale nadal zarabia tyle samo, jeśli nie więcej. Wychowuje młodych widzów w przedziale wiekowym 6-12, niektórzy zostają z nim, niektórzy nie. WWE jest po prostu najbardziej znaną marką w USA i ich pozycja nie zostanie zachwiana dopóki nie znajdzie się ktoś odważny z odpowiednią ilością pieniędzy na koncie. Pieniądze są niesamowicie ważne, dzięki nim można jeździć po całym świecie, dzięki nim można mocno promować swój produkt. Nie jestem skłonny w 100% poprzeć opinii, że VKM jest głupi. Potrafi zrobić pieniądze ze wszystkiego, ale z drugiej bardzo często nie potrafi dostrzec talentu.

Wrestler to nie tylko umiejętności, to prawda. Colt Cabana ma w sobie naturalną charyzmę, potrafi porwać publiczność zawsze i wszędzie. Idzie do WWE i tam jako Scotty Goldman po występie na SD zostaje zesłany do FCW. Dlatego, że nie jest zbudowany jak strongman? Pewnie tak. Większość wrestlerów indy nie zrobi kariery w WWE. Oni stawiają na perfekcję w ringu, a nie na dążenie do postury Batisty. Nie rozumiem takich decyzji McMahona. Póki co do main eventu dopchał się tylko CM Punk, który jednak stracił i na umiejętnościach w ringu i na charyzmie. Więc czy rzeczywiście w WWE potrzebna jest charyzma? Jeff Hardy, ten to był charyzmatyczny man, na mikrofonie był jak drugi The Rock man :lol A Batista? 0 w ringu, ale mistrz mikrofonu, hehe, porywał swoimi speecham, hehe...

NameTh poruszył kwestię movesów. W WWE nie zobaczymy nic niesamowicie niebezpiecznego, a mimo to wrestlerzy indy i puro rzadziej łapią kontuzję. WWE to kraina partaczy, którzy potrafią zje*ać proste akcje i dlatego tak się dzieje. No i ich gwiazdy nie potrafiłyby zrobićBurning Hammera czy Tiger Drivera '91, a nawet jeśli to przeciwnik skończyłby poważnie uszkodzony :lol

Więc co jest potrzebne, żeby zrobić karierę w WWE? Vince musi Cię polubić. Możesz umieć wyciągnąć z każdego, nawet najgorszego w ringu przeciwnika ukryty talent, możesz mieć niesamowitą charyzmę, nawet być drugim The Rockiem, ale jeśli VKM ma zły dzień, albo po prostu mu się nie spodobasz bo... bo nie to Twoja kariera skończy się na jobbowaniu w FCW. I tu jest ta głupota Vince'a, lecz od strony biznesowej jest on geniuszem.

A co do markowania gdy dalej będą w WWE. Ja nadal markuję CM Punkowi, mimo że stracił i na ring skillach i na charyzmie. Ale to już jest trochę mniejszy stopień markowania, nie pokazuje pełni umiejętności i tyle. Ale main stream rzeczywiście jest zuem :) Najlepsi wrestlerzy tracą na umiejętnościach gdy tylko przejdą do WWE, nie mają tam pola do popisu. Kiedyś usłyszałem opinię, z którą do dziś się zgadzam. Na scenie niezależnej wrestlerzy pokazują pełnię swoich umiejętności, bo chcą by publiczność wyszła zadowolona z gali. W WWE ktoś kto zrobi już karierę przestaje się starać. Wie, że i tak dostanie czek z pokaźną sumką, bo 90% publiczności nie wie o istnieniu takich federacji jak PWG(obecnie najlepsza federacja w USA, me z ostatniej gali WON nazwał najpoważniejszym kandydatem do tytułu MOTY), Chikara czy ROH(które też ostatnimi czasy trochę ssie) i przyjmą ten syfiasty produkt jako prawdziwy, wspaniały wrestling. Dlatego gdy już ktoś z indy zdobędzie tytuł staje kolejnym drewnianym chłopcem, wchodzącym do ringu po czek. Z obecnego ME WWE potrafię zaakceptować tylko Punka, Y2J'a, Takera i HBK'a, oni jako jedyni z tych najważniejszych potrafią zrobić coś zjadalnego. I taki stan rzeczy może zmienić tylko ktoś z wielkimi pieniędzmi, chcący wypromować alternatywę dla WWE. Dopóki ktoś taki się nie znajdzie main stream to po prostu gówno. TNA też ostatnimi czasy nie porywa, ale idzie w dobrym kierunku. Jednak nawet gdy stanie na nogi to bez pieniędzy nie zagrożą WWE, więc VKM nie będzie się musiał starać...


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

jeśli jesteś starszy i tez takie cos uważasz za coś dobrego to jesteś trochę cofnięty w rozwoju

No cóż jeśli uważasz ludzi oglądających WWE za cofniętych w rozwoju to raczej nie mamy o czym dyskutować :waving:

Puroresu i Indy słynie z brutalności ruchów a WWE ...

A WWE tworzy program który jest nadawany bez ograniczeń wiekowych. Brutalne akcje możemy oglądać od święta - WWE prowadzą ludzie którzy znają społeczeńswo USA, skoro za oblanie się kawą w McDonaldsie można zgarnąć wielkie odszkodowanie, to pomyśl co by się działo gdyby WWE pokazywało akcje na miarę Puro w otwartym kanale... Bankructwo w przeciągu kilku lat, nawet reklamówki "Don't try this..." by nie pomogły. Takie są prawa rynku, jeśli chcesz nadawać w prime-time sygnał na połowę świata to nie możesz puścić czegoś co za półgodziny będzie oprotestowane. Dlatego właśnie nigdy nie zobaczysz na polsacie jako mega-hitu w poniedziałek jednej z części Emanuelle :P

Colt Cabana ma w sobie naturalną charyzmę, potrafi porwać publiczność zawsze i wszędzie.

I tu sądzę że to zdanie zostanie zweryfikowane przez przyszłość Nigela i Bryana w WWE. Mówisz że Kolt potrafi porwać publikę wszędzie, u Vincenta mu to zupełnie nie wyszło, a z tego co pamiętam miał kilka szans na SD czy ECW zanim z Niego zrezygnowano. Więc może w tym przypadku zadziałało to o czym pisałem w pierwszym poście czyli "inny zestaw wymagań". Między publiką Indy, a publiką WWE jest spora różnica. Oba typy widzów są przyzwyczajone do innych rzeczy. Są zawodnicy którzy robili karierę w każdej federacji jaką odwiedzili - Dudley Boyz, Big Show, Jericho... Niezależnie od tego co robili publika kupowała Ich od razu, bo potrafili spełnić Ich oczekiwania. :)


  • Posty:  755
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.02.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

WWE prowadzą ludzie którzy znają społeczeńswo USA, skoro za oblanie się kawą w McDonaldsie można zgarnąć wielkie odszkodowanie, to pomyśl co by się działo gdyby WWE pokazywało akcje na miarę Puro w otwartym kanale...

Co takiego by się działo? Puro to nie ultraviolent, nawet nie śmiem twierdzić, że coś takiego by się przyjęło. Puro i indy to pure wrestling, a nie wojna na jarzeniówki. Oczywiście, akcje są wykonywane bardziej stiffowo, ale są dzięki temu efektowniejsze. Czy różne akcje powietrzne, slamy czy drivery albo mocne kopnięcia i uderzenia wywołałyby falę protestów w całym świecie hamburgerowców? Raczej nie. Wtedy WWE by już nie istniało, ile razy ten zły Rendi pobił dobrych fejsów, ile razy ich kopnął? A Punk bawiący się ostatnio krzesłem z Dżefikiem? Powinniśmy już usłyszeć protesty stowarzyszeń obrony osób nazywających się Jeffrey Hardy =))

Akcje z indy i puro by się bez problemu przyjęły. Chyba gdyby target WWE zobaczył wrestlerów robiących niesamowicie efektowne akcje hf jak również techniczne, rywalizujących herosów podnoszących ramiona przed klepnięciem nr 3, tuż po wspaniałym death valley driverze byłoby pozytywne zaskoczenie. "Takiego czegoś dawno/w ogóle nie widzieliśmy, to było piękne" Już walki z Dejwem Batistą są bardziej niebezpieczne dla entertejnerów WWE niż przyjęcie DVD czy jakiejś akcji wysokiego ryzyka. Dudleysi, Jericho, Big Show... Oni są dziećmi lat 90 i początku tej dekady, gdyby Y2J przybył do WWE dopiero teraz to mimo wielkiej charyzmy i świetnych ring skilli nie wróżyłbym mu wielkiej kariery. Dlaczego? Jest bardzo podobny do tych wrestlerów indy, bo nie stawiał na napakowanie się do granic możliwości sterydów(pozdrawiam w tym miejscu Batistę) tylko na umiejętności. Teraz poszedłby do FCW, jobbnął Hornswoggle'owi na RAW, a potem...

We wish Christopher Keith Irvine good luck on his future endeavours

Więc dlaczego karierę zrobił Rey Mysterio? Patrz Y2J. Wypromowany w WCW. No i jeszcze ma maskę i tuli dzieciaki :)

Big Show za to zrobił karierę bo Vinnie lubi dużych.

Gdyby WWE zaryzykowało i postawiło na pure wrestling też by się przyjęło. Dlaczego? Miliony Amerykanów nie wie o istnieniu innych federacji...


  • Posty:  450
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.03.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie no muszę coś skomentować...

Tak bo on tworzy show to to co podoba sie 10 letnim dzieciom i jeśli jesteś starszy i tez takie cos uważasz za coś dobrego to jesteś trochę cofnięty w rozwoju.

Ty jesteś starszy o 2 lata. Czy to tak sporo? Jakim cudem uważasz Vince'a za kretyna? Człowieku, pomyśl sobie logicznie. Zarabiasz kilka milionów rocznie (oczywiście teoretycznie) i możesz takiego Bourne'a dać do Main Eventu kosztem Jasia. Stracisz jednak wtedy około 1/5 zysków. Zrobisz to? Bo ja myślę, że nie...

Vince po prostu zna schemat, wie o co chodzi w tym biznesie. Taki Evan pasuje do World Wrestling, ale w Entertainment wymięka. Ani razu nie widziałem go przy mikrofonie. Oczywiście nie kwestionuję jego umiejętności, bo koleś jest świetny, ale po prostu nie ma tego "czegoś" co rusza publicznością. Widziałeś jego walki?

Ludzie jakoś nie byli rozentuzjazmowani... A popatrzmy na takiego Jasia czy Batistę. Wielu ich nie lubi. Pragną wręcz ich porażek, a Vince im tego dostarcza. Jednak na końcu dobro wygrywa (jak zwykle). Jasiu jest dobry przy Mic'u, bo tego mu raczej nie powinieneś odmawiać. Koksik samą swoją postawą jest Main Eventerem. Bo jak sobie wyobrażasz, żeby taki Evan pokonał takiego Batistę? Wrestling musi być choć trochę realny... Samo to, że Ezekiel dostał kiedyś od Jeffa wyglądało wręcz śmiesznie i żałośnie. A teraz sobie wyobraź, że wywalasz takiego Batistę, który mimo tego, że nie jest już w najlepszej formie, to ma spore grono zwolenników (jak i tych, którzy go nienawidzą). Każda jego przegrana z Ortonem zapewnia ludziom rozrywkę. Jak wygra to też ludzie się cieszą. W takim razie w obu wypadkach ludzie są zadowoleni (zależy oczywiście kto :P).

bo co za idiota takiego Mysterio do ME wstawia kiedyś to był, ale jak widzi co teraz się z nim dzieje to mógłby dać go na jobbera

Tak, każdy tak gada. To prawda, Rey był lepszy, ale założę się, że nie widziałeś jego walk z WCW, tylko piszesz tak, bo tak pisze każdy.

Co do WWE i sceny niezależnej...

WWE naprawdę, gdyby się wzięli za porządny wrestling (nie 4kids) to większość wrestlerów (tak, nawet Jasiu i Koksik) byliby w stanie nakręcić dobrą walkę. Niestety z pustego i Salomon nie naleje.

USA kocha WWE może dlatego, że mają tam najwięcej kasy, a co za tym idzie? Najefektowniejsze wejścia, dobre segmenty. Właśnie za angle ludzie uwielbiają WWE. Kto mi powie, że w ROH były kiedyś akcje a'la DX? Może i nie jestem obiektywny, jako fan WWE, ale ja to lubię właśnie ze względu na tą całą otoczkę. W WWE całe hale pełne ludzi, głośne chanty, świetny komentarz, to sprawia, że chce się to oglądać. Oczywiście mnie też wnerwia nadmierny push Ceny, ale przecież jego walki nie są jedynymi w federacji. Są tam świetne feudy, walki. Może w tym momencie rewelacji nie ma (to jest mało powiedziane), ale myślę, że na Wrestlemanię będziemy mogli się spodziewać jakiejś rewelacji.

  • 4 tygodnie później...

  • Posty:  3 551
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.12.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mam bardzo podobne zdanie do Michaela, z tym, że Mainstream to pojęcie względne. Nie jest to tylko WWE i TNA ale też CMLL, AAA czy NJPW, AJPW czyli w skrócie główne federacje z danego kraju. WWE to dla mnie wrestlingiem już nie jest od kiedy entertaiment całkowicie wyparł z tej federacji poziom walk. Nienawidzę prowadzenia wrestlerów w tej federacji, pushowania ludzi nie tych co trzeba, generalnie cała polityka jest dla mnie żenująca (spoko, czekam teraz na serię dissów ). Już wolę oglądać TNA, mimo, że średnia wieku zapaśników z tego fedu to pewnie coś koło 45 lat a segmenty i generalnie cały ten entertaiment jest już dobrze znany z WWE czy WCW :) .

Jakby jakiś mi znany wrestler japoński przeszedł do WWE to nie ma opcji nawet żebym zaczął oglądać tą federację spowrotem bo i tak wiem, że jego moveset zostałby ograniczony do minimum i dano by mu jakiś żenujący gimmick. Ja oglądam wrestling dla walk a większość dla zabawy. Tyle od największego h8ra WWE ;]

14078636424fdfa1a4c8062.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • VictorV2
      Nie zgodze się z tym że winę ponosi booking.  I nawet nie musimy szukać daleko przykładu, zostajemy w rodzinie. Jak bardzo over był Goldust, tylko dlatego że Dustin znalazł sposób żeby to działało? Jeśli dobrze pamiętam, historia była taka że pomysł Goldusta wymyślił Vince żeby wkurzyć Dusty'ego, upokarzając jego syna. W tej sytuacji booking chciał żeby pomysł flopnął a pomysł stał się dość ikoniczny.  Są zawodnicy którzy dostawali głupie, beznadziejne pomysły które nie miały racji byt
    • Bastian
      Zgodnie z przewidywaniami złoto wróciło do Cody' ego Rhodesa. Niestety, ale title reign Drew był tylko zmyłką, aby droga do WM42 nie wydawała się aż tak oczywista. Mnie takie decyzje nigdy się nie podobają. Mógł już Rhodes trzymać ten pas od udanego rewanżu z Ceną aż do WMki, wygrać na RR z Zaynem, tak jak to zrobił McIntyre. No ale trzeba nabić licznik Cody' emu, żeby nie wyglądało to tak marnie na tle Ceny, Ortona czy Lesnara. Rhodes - Orton to dream match, będę czekał na to bardziej niż
    • Kaczy316
      Zawsze są jakieś plusy i minusy, Cody jako zawodnik nie jest zły, cała otoczka wokół tego i booking jedynie to dno, a fani chcą na czymś wyrazić swoją frustrację i obrywa się Rhodesowi za to, a prawda jest taka, że winę ponosi booking, a kto za to ponosi winę? Tu już trudno powiedzieć, bo czasem to writterzy, czasem Triple H, a czasem TKO, więc można obwiniać zarząd jako całość zamiast skupiać się na jednej osobie, otoczka i booking to tragedia w tej kwestii od stycznia teasujemy Cody vs Jacob v
    • Grins
      Na papierze wygląda to dobrze, ale niestety WWE idzie zaś tą samą drogą czyli wpychają na siłę zawodnika do paszczy to że Cody wczoraj zebrał dobrą reakcje nie znaczy że na następny SD fani już będą happy, dobrze wiemy jak to się zawsze kończyło... Póki co chyba WWE leci po rekord w dislike'ach na YT 100k pękło, cieszę się że chociaż fani w internecie mogą wyrazić swoją frustrację, bo to jak potraktowali Drew'a to dla mnie było to skandaliczne, fatalny run chyba jeden z najgorszych jeśli chodzi
    • VictorV2
      - Dropdown Uppercut - Disaster Kick - Bionic Elbow - Cross Rhodes - Cody Cutter - Snap Powerslam (Ukradziony Randy'emu) Fakt. Więcej niż 5. Nie mogę powiedzieć że nie masz racji.  
×
×
  • Dodaj nową pozycję...