Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Oczywiście nie wspomniałeś o fakcie, że w przypadku Hernandeza było to przynajmniej wiarygodne, a Christian, niepodpromowany praktycznie, pokonał w pięć sekund wrestlera dwa razy wiekszego od siebie.

Regal aż taki duży nie jest, do tego jeśli chodzi o superstar look to już raczej starszy Pan niż aktywny wrestler, a tymczasem Hernandez pokonał kolesia którego wolałbym nie spotkać w ciemnej uliczce ;) Ale najlepiej będzie jeśli uznamy że oba rozwiązania ssały na maxa :)

Obejrzenie powtórki przes sędziów, by orzec zwycięstwo... Co jest takiego słabego w tej końcówce?

Sam pomysł jest kiepski. Może od dziś po każdej walce dla pewności sędziowie będą siadać do stolika i patrzeć czy pin był do trzech czy do dwóch i pół. A potem wprowadzimy challange - każdy zawodnik będzie miał 2 szanse na wykorzystanie sokolego oka kamery - czy nie było dotknięcia lin, interwencji itp. A potem dojdzie do tego że wyniki gali będą ogłaszane dzień po gali by wszyscy sędziowie mieli czas przeanalizować to wszystko w domu :)

I gdzie jest ta druga kiepska?

"warto zwrócić uwagę że Dinero był o krok od wyjścia z klatki, zrezygnował by wrócić do Samobójcy i jeszcze trochę z Nim powalczyć... Dlaczego? Bo mieli poprzedzający to kilkutygodniowy program? Bo czuć było między Nimi nienawiść jak w przypadku HHH i Ortona? Nie... Więc dlaczego? Bo... bo tak."

A tymczasem Daniels wysiał, sobie wisiał, i ni z tego ni z owego wyszedł z klatki - nie była to specjalnie mądra końcówka :)

wielkiego zwycięstwa Originalsów

Szkoda tylko że zapewne będzie to zwycięstwo takich "orginalsów" jak Lashley czy Morgan bo Styles będzie zajęty płaczliwymi spiczami i story ze Stingiem, ale to już temat na inną dyskusję :)

  • Odpowiedzi 30
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • DonCarlos

    5

  • Mast

    3

  • IOOT_DZIKO

    2

  • bobek1906

    2

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  324
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.01.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Co do pierwszego mogę się zgodzić w ostateczności (choć ten squash w TNA miał kontynuowac promocję Hernandeza, nie wiem natomiast jaki cel miała walka Christiana, ale whatever).

Sam pomysł jest kiepski. Może od dziś po każdej walce dla pewności sędziowie będą siadać do stolika i patrzeć czy pin był do trzech czy do dwóch i pół. A potem wprowadzimy challange - każdy zawodnik będzie miał 2 szanse na wykorzystanie sokolego oka kamery - czy nie było dotknięcia lin, interwencji itp. A potem dojdzie do tego że wyniki gali będą ogłaszane dzień po gali by wszyscy sędziowie mieli czas przeanalizować to wszystko w domu

Moim zdaniem, zastosowany jeden raz pomysł z powtórkami, nie jest zły. Nie widzę w tym nic głupiego/nielogicznego.

Co do końcowki z Dinero- rozumiem, że atak Undertakera na CM Punka był uzasadniony długotrwałym feudem tej dwójki, ewentualnie od dawna czuć było między nimi ziejącą nienawiśc, right? Są trzy wyjaśnienia końcówki Steel Asylum- albo zostanie to uzasadnione później w storylinie (ze względu na gimmicki obu panów, można stworzyć niezły konflikt), albo uzasadnić to można tym, że Dinero lekko "kontuzjował" sobie nogę i wiedząc, że nie zdoła wspiąć się na szczyt klatki, zaatakował Samobójcę, albo... zrobili takie zakończenie, bo po prostu chcieli. Wrestling nie musi być logiczny. A płaczliwe speeche i story ze Stingiem doprowadzą do tego, co WWE w przeciągu ostatnich lat się nie udało- wiarygodnego wypromowania swojego, DOBREGO Main Eventera.

e916f7e946.png

  • Posty:  159
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.09.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1. Match

WWE Intercontinental Championship

Rey Mysterio © pokonal Dolpha Zigglera

Fenomenalne starcie dwóch utalentowanych gwiazd. Dużo dynamiki, zwrotów akcji i emocji. Wreszcie walka godna tytułu Intercontinental. Obaj Panowie pokazali tu klasę, aczkolwiek nieco zdziwił mnie rezultat walki. Szczerze mówiąc myślałem, że Dolph zdobędzie tytuł, a tymczasem po raz kolejny zwycięża ten, który podobno nie jest zwolennikiem krótkich title runów. Kogo to obchodzi? Będący w dobrej dyspozycji Ziggler już od miesiąca powinien biegać z pasem, ale myślę, że co się odwlecze to nie uciecze i w niedalekiej przyszłości zobaczymy go w roli championa. Mam także nadzieję, że feud tej dwójki zdąży do tego czasu nabrać trochę więcej kolorów. Ogólnie jednak mam bardzo pozytywne odczucia co do tego pojedynku.

2. Match

MVP pokonal Jacka Swaggera

Rey i Dolph postawili chwilę wcześniej poprzeczkę tak wysoko, że Montel'owi i Swagger'owi ciężko było ich pobić. Faktycznie nie dali rady. Starcie nie było specjalnie porywające, momentami wręcz nudne. MVP czysto zwyciężył i jestem ciekaw co będzie dalej, bo osobiście uważam, że pomimo niezbyt udanego starcia na SS panowie mogą jeszcze nas zainteresować w późniejszym czasie.

3. Match

WWE Unified Tag Team Championship

Chris Jericho & The Big Show © pokonali Cryme Time

Cieszę się, że pasy TT wciąż są w posiadaniu osób, które na nie zasługują i zdecydowanie podnoszą ich rangę. Jednak starcie z Cryme Tyme oceniam jako średnie. Szczerze mówiąc spodziewałem się czegoś ciekawszego. Walka pokazała jednak, że WWE ma zamiar kontynuować starcia obu teamów i liczę na to, że obejrzymy nieco bardziej ekscytujące pojedynki w niedalekiej przyszłości. Wierzę w to, ponieważ widzę potencjał w dwójce Cryme Tyme, no a o obecnych mistrzów nie trzeba się już martwić. Liczę jednak, że z czasem Show i Y2J dostaną nieco bardziej doświadczonych przeciwników.

4. Match

Kane pokonal The Great Khaliego

No cóż tego meczu chyba nie trzeba komentować, wyszło tak jak się spodziewałem... g*wno. Kane dwoił się i troił, żeby coś z tego wyszło, ale „drewniactwo” prezentowane przez Khali'ego aż raziło w oczy i niewątpliwie był to najgorszy mecz na tej gali. Dziwi mnie naprawdę chęć odgrzewania feudu tej dwójki. Okazał się on wielką klapą już dwa lata temu. Starcie Kane-Khali było najgorszą walką na WM 23 i czy to już nie daje bookerom do myślenia? Wydaję się jednak, że pieniądze jakie WWE zbija na hindusach biorą górę i indyjski superheros pozostanie na ringach WWE jeszcze długo. Poza tym feud tej dwójki jest właściwie bezsensowny. Jeszcze do niedawna polegał on jedynie na włażeniu na ring podczas walki swojego przeciwnika. Dopiero ostatnio ruszyło coś z tym Ranjinem, ale nadal nic ciekawego z tego nie wynika...

5. Match

D-Generation X: Shawn Michaels & Triple H pokonali The Legacy: Cody Rhodesa & Teda DiBiase

Można śmiało powiedzieć, że entrance można nazwać „Najlepszym entrancem roku”. Ogólnie cala otoczka wokół tego starcia, a przede wszystkim powrót HBK'a spowodowały, że na tą walkę czekałem najbardziej. Trzeba przyznać, że nie zawiodłem się. Począwszy od wejścia na ring aż do samego końca walka trzymała w napięciu. Jedyny minus to to, że nochal był w ringu dłużej od Shawn'a, ale dało się to przeżyć. Tutaj naprawdę poczułem się jak za czasów markowania. DX pokazało klasę, ale... no właśnie, ale obawiam się, że był to jednorazowy występ dla urozmaicenia SummerSlam i nie wydaję mi się, żeby WWE oraz sam HHH chcieli to dalej ciągnąć. Powody są proste – WWE robi taki show jednorazowo, DX wygrało i właściwie to by było na tyle, a Hunter... nie wierzę, że będzie chciał przy swojej wysokiej pozycji „gnić” w dywizji teamów, ale nadal będzie się kręcił wokół mistrzostwa świata. Jednakże samo starcie DX vs Legacy oceniam bardzo pozytywnie.

6. Match

ECW Championship

Christian © pokonal Williama Regala

Zarówno pas ECW jak i William Regal zostali zeszmaceni. Christian co prawda pozostał mistrzem, ale w jakim świetle stawia to pas ECW? Już drugi raz ten tytuł zalicza kilkusekundową walkę na jednym z najważniejszych PPV w roku (wcześniej Kane vs Chavo na Wrestlemanii 24). Widać, że WWE nadal nie ma szacunku dla tego tytułu. A jeśli chodzi o Regal'a? Człowiek, który przez tyle lat sumiennie wykonuje swoją pracę przegrywa pierwszy od dłuższego czasu Title Match na PPV w 9 sekund?! No nóż się w kieszeni otwiera! Jedyny plus to jak widać nowa stajnia na ECW w składzie Regal, Jackson, Kozlov i uważam, że może wyjść z tego coś ciekawego. Pożyjemy, zobaczymy.

7. Match

WWE Championship

Randy Orton © pokonal Johna Cene

Cena jak zwykle nie zachwycił. Tradycyjnie otrzymał spory heat od fanów, ale nadal jest maszynką do nabijania szmalu i nie ma szans by nie był kluczową postacią w WWE. Co prawda nie wygrał w tym starciu, ale wydaję mi się, że porażka była spowodowana jedynie tym, że na nadchodzącym Breaking Point jego STFU wystąpi w roli głównej (wiecie o co chodzi...). Zawirowania w końcówce meczu spowodowały, że mecz był znośny, ale gdyby nie to walka o WWE Title była naprawdę słaba. Przy okazji warto wspomnieć o kolejnej wpadce Lilian podczas tego meczu. Zaczynam się zastanawiać czy te ciągłe gafy to nie część jej gimicku xD.

8. Match

WWE World Heavyweight Championship

TLC Match

CM Punk pokonal Jeffa Hardy ©

Nowy WWE World Heavyweight Champion: CM PUNK

Zdecydowanie najlepszy mecz, godny bycia ME SummerSlam. Hardy i Punk pokazali wielką klasę i stworzyli fenomenalne widowisko jakiego w WWE nie oglądaliśmy już dość długo. Poza tym nieco zaskakujący rezultat i szokująca końcówka. Powrót grabarza sprawił, że podniosłem swoje 4 litery i wywaliłem jęzor na wierzch. Wydaję się, że powracający Dead Man rozpocznie pracę z Punkiem i po raz kolejny będzie chciał pokusić się o WHC. Jestem pewien, że od teraz SD! Będzie jeszcze ciekawsze niż do tej pory.

Ogółem sądzę, że WWE wykonało swoje zadanie i stworzyło galę na jaką czekaliśmy. Jedyne czego mi zabrakło to krew. Niestety serce się kroi na myśl o TV PG, ale myślę, że akurat w przypadku SS byliśmy świadkami świetnego show, które obeszło się bez krwi. Oceniając galę w skali ocen szkolnych, daję coś między 4+ albo 5-.

banner004.jpg

2363kw0.jpg

1372dy0.gif

1426cq7.gif

1504cp9.gif


  • Posty:  360
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.06.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Karton, mylisz się. Tak,tak, TNA ma czasami booking wyciągnięty z dupy, ale nie oszukujmy się - czasem przynosi on lepsze wyniki, niż WWE (Slammiversary.)

Ale najlepiej będzie jeśli uznamy że oba rozwiązania ssały na maxa

Niekoniecznie. TNA zaczyna promować Hernandeza - stąd też szybkie pokonanie Roba. Tak, są podobnych gabarytów, ale... i to jest ta różnica. Pokonanie Terry'ego Hernandezowi da PUSH, a Christianowi szybkie zwycięstwo nie przynosi niczego. Trzyma pas. A ja wolałbym Regala. Zabij mnie Ce, ale nie kupuję już Cpt. Charismy jako ECW Champa. A z chęcią zobaczyłbym Anglika jako mistrza 3 brandu. On do tego pasuje. Moje pierwsze wrażenie, gdy go zobaczyłem - ADHD. Z wyglądu spokojny, jakaś ciota spod Biedry, a jak dostanie furii to jest niczym Batista(if you now what i mean).

Jeśli chodzi o samą galę - średnia, podobała mi się jedynie walka o IC. Obydwaj panowie pokazali, na co ich stać. I byłem za Rey'em. Dolph nie pasuje mi na IC Champa. Niech się przerzuci na US, albo gdzieś indziej, może jakiś non title feud?


  • Posty:  3 656
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  BGZ

Ja jestem świeżo po gali ...

Co moge od siebie dodać ? ano jest kilka uwag.

Pierwsza Walka - nie grzała mnie absolutnie ...generalnie wisiała mi szerokim kalafiorem. Możliwe , że był to jeden ze sztandarowych pojedynków na gali , nie sposób też nie dodać , że Rey jest w dobrej formie i pokazuje naprawdę dobre widowisko. Jednak zawsze jest jakieś ale...Po pierwsze napisze , że Ziggler'a jak nie trawiłem - tak dalej tego jego Gimmicku strawić nie moge....gość jest dla mnie nie jadalny - i mimo iż swoją rolę aroganckiego narcyza wykonuje całkiem nieźle (choć miejscami mamy nadinterpretacje i zbyt wielkie podobieństwo do Randy Ortona , taka mało udana kopia Orcika) ... Wracając do Ziggler'a - po prostu nie trawię typa - nie potrafie zrozumieć co widzą w nim wszyscy , którzy na chwilę obecną się nim zachwycają - mam nadzieje , że skonczy w rozwojuówce ECW , potem WWE mu podziękuje a następnie ......zdobędzie mistrzostwo TNA.... To była sprawa pierwsza ...po drugie zaś , w moim przekonaniu ta walka była wielkim spoilerem zarówno dla marka jak i dla smarta. Otóż 99% marków nie dopuszczało nawet do siebie innej opcji jak wygrana zamaskowanej pchły z san diego ..Z kolei pożądny smart - siedzący w biznesie juz dłuższy czas - mimo , że nie chciał (via ja) nad tym rozmyślać - do głowy sama przyszła prosta solucja ....

Otóż po pierwszym pojedynku Rey vs Ziggler , pojawiły sie plotki jako , że to Ziggler miał zostać mistrzem a jednym z większych powodów do zastopowania tej decyzji - była niechęć mistrza by ten pas odstąpić. Po drugie skoro Rey nie chciał oddać pasa Raz , czemu miałby to robić drugi raz - Ziggler to zdecydowanie mniejsze wpływy z posiadanego mistrzostwa - sam udział w tej walce juz niejako go promował ....dla mnie wygrana Rey'a była 200%-procentowa... i mimo , żep ojedynek był szybki , zwrotny , były near falle itp itd. to nie porwał mnie ani na chwilę...

Miłe zaskoczenie w walce drugiej - spodziewałem się , że MVP porobi za mięcho dla promowanego (jego też za cholere strawić nie moge i za pomyłke uważam) Jack sFFager'a ... mimika tego kolesia wkurwia mnie - i to nie wkurwia jako generowanie heel heatu , po prostu uważam , że ten kient ma gimmick rozwojówki , zachowuje sie jak w rozwojówce i powinien k***a pozostać w rozwojówce.... ejmen ... Spodziewałem sie że szmacony Montel gładko jebbnie Jack'owi ...bo i tak żadnego pushu dla niego od dawna nie widać , a tego dziwoląga w miare wujo Vinnie push***je... miło się zaskoczyłem , kiedy MVP odliczył Swagger'a... cieszy głównie rezultat... chociaż walka bez histori , wzięta z dupy i równie z dupy zakończona - nie winszuje tu jakiegoś początku pushowania Vontavious'a...

Trzecia Walka nie porwała podobnie jak dwie pierwsze... wygrał kto miał wygrać i generalnie bez rewelacji. Najjaśniejszym punktem walki był zdecydowanie JTG , który pokazał , że w solowej karierze w innym gimmicku sprawdziłby sie znacznie lepiej i zasłużyłby na nieco więcej.... Generalnie , wszystkie gwiazdy na hali to hipokryci i pasożyty podobnie jak wszyscy fani na świecie... on chyba został zabookowany jako heel zdartej płyty....

Ciekawy byłem jak zabookowana została walka Kane'a z Khalim....również wiedziałem , że wygra Kane. Nie po to powracał i męczył Khala'sa , żeby teraz mu się podłożyć - czyli o wynik byłem spokojny - przyznam , że dedukowałem dziwnie. Pomyslalem , że skoro powraca DX a znim HBK ...to może skoro powrót jednego , to i powrót drugiego - i tak po ccichu od początku gali liczyłem , że powróci Taker ...i tak zacelowałem sobie , że odbędzie się to własnie w tej walce , gdzie Grabarz pomógłby Khalasowi i rozpoczął feud z heelowym kane'em...Ale niestety...

Generalnie walka zabookowana dziwnie .... dowiedziałęm się , że teraz Ranjin jest bratem khaliego ( :lol ) ...na koniec Kane wygrał prawie jak Orton w swoich korronnych obronach tytułu poprzez DQ czy C-Out ... Głupota - wrestler powraca z urlopu - 3 tygodnie atakuje oponenta , by potem wygrać z nim jak ostatnia pała... jedno jest pewne na 9999% Kane w WWE nie osiągnie już nic ....chyba , że Powróci Russo i Kane okaże się nieślubny ojcem Vince'a z poprzedniego małżeństwa z Gangrel'em......

No i mamy wielkie wejście DX. Ta walka zaskoczyła mnie b.miło in plus. Dlaczego ? Bo miałem przeczucie , że to będzie kolejna walka pokroju "DX jest fajne" ...gdzie wpada HHH i HBK rozbija wszystko w 5 minut i pieprzy Sak it przez 50 minut... już sie bałem że Kodzik i Tedzik głądziutko polegną face'owym ulubieńcom a walka będzie pomyłką... Walka była jednak zabookowana świetnie - DX nie mogące przełamać dwóch zawziętych młodych wilków - muszące uciekać się do heelowych zagrywek by wygrać z trudem walkę... super sprawa....genralnie plan 5-letni wykonany....Michaels wrócił i wiadome było , że to on zakonczy walkę... (strasznie przewidywalne momenty były na tej gali) Generalnie jednak walka nic nie ujęła ani nic nie dodała starym wyjadaczom - a cholernie podreklamowała w oczach smart'a i nie tylko - legacy... walka zdecydowanie na plus... zdecydowanie..

ECW - =)) Mamy nową Stajnie...Rajklon Stiwens - czary lesnar # 2 ...Władek Kozłowski , zawzięty "Hurra" Rosjanin z ukrainy i ich mistrz logistyki w szlafroku ... stable jak sie patrzy...oj nie jestem pewien czy Russo tam z TNA mejlem pomysłów Vinceowi nie podrzuca... już widzę ten blokbaster na ECW Dynastia Hartów z 7 wody po kisielu ze Stajnią Wilema Regala... Milos - daj w ciemno 5 gwiazdek - nie pożałujesz...

Nie bede sie rozpisywał o walkach o pasy - pewne jest jedno. Gdyby nie ten pokręcony booking walki o WWE Title wyszła by wielka kicha....a tak wyszła tylko spora kiszka... Buczenie na Janusze i cheer dla uber-heela był bezcennym momentem matchu... Co ciekawe byłem tak pewny zwycięstwa Ceny , że kiedy tylko Orton popchnał sędziego powiedziałem sam do siebie , .ze na bank zrestartują match.... i tak sie stało...kiedy probował CO byłem już pewien , że zabieg sie powtórzy i co raz bardziej utwierdzałem się , że Janusz ożyje i zgarnie pasek pokazujące swoje uber-moce... jakie moje szczęscie gdy zobaczyłem Ortona jako zwycięzce....ona MA PRZEGRAĆ TEN PAS....ale k***a nie z CENĄ ani nie z TRIPL'EM.... gdzie jest k***a Undertaker :D

Propo Taker'a....Ja dalej po cichu oglądając SS liczyłem , że on gdzieś tam się pojawi. Nadzieje straciłem w kluczowym momencie. Kiedy Jeff przegrał pas i CM stał nad nim - popatryłem na pasek stanu i stwierdziłem , że nie ma co - koniec gali trzeba wyłącząc.... jaka sraka brązowa i gały na wierzchu kiedy zaczeło pruszyć światło a potem zabił gong... hehe ...pomyślałem sobie :

Powrócili Michales i Taker z urlopów chorobowych - siedzą u Vinniego za biurkiem ..

HBK - chce mieć kozackie wejście , w ch***j fajerwerków , długi theme , mnóstwo dymu i to ja dokonuje pinu... inaczej nie wracam...

Vinnie - hmm...no ok .... A ty Mark ? Tez podobne rządnia ?

Taker - wiesz co , ja tego nie chce....nie musisz mnie nawet bookować do walki na SS ... wystarczy , że dasz mi feud o główny pas na wejście...

:thumb:

Mieli do wyboru - albo kozak wejście i wygrana albo z miejsca feud o pas... HBK wybrał to pierwsze :t_up:

ps. Sądziłem , że skoro WWE chce zatrzymać Hardy'ego dadzą mu wygrać pas...a skoro przejebał znaczy , że odchodzi i Rey zostanie jedyną żywą maskotką neostrady.. na zakończenie dodam tylko , że wiele momentów tej gali było strasznie oczywistych i mozliwych do wywnioskowania...

915802072594e34bce782c.jpg


  • Posty:  98
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.07.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Rey Mysterio vs Dolph Ziggler

Pojedynek tych panów nawet mi się podobał.Dużo dobrych , dynamicznych akcji.Szczerze mówiąc byłem przekonany że to Ziggler zgarnie pas ale stało się inaczej...Tak czy inaczej byłem za Reyem...Walka naprawdę dała radę , wg mnie najlepsza walka na SS.

MVP vs Jack Swagger

Typowy zapychacz , nawet nie próbowałem oglądać.

Chris Jericho & Big Show vs Cryme Tyme

Nuda kompletna ... jakos nie trawie za bardzo tag taemu Y2J & big czop , kompletnie do siebie niepasują.Spodziewałem się że zobacze jakis dobry codebreaker ale niestety...

Kane vs The Great Khali

Starcie gigantów , jednak nie pokazali oni nic ciekawego.Kane jest wyraznie bez formy ale jest ostatnio pushowany wiec powinien powalczyc o jakiś pas , może US ? :D

DX vs Legacy

Walka całkiem znośna , trzymająca w napięciu.Legacy zrobili bardzo duże postępy.Zwycięstwo DX wcale mnie nie dziwi w końcu musieli dostac push skoro wrócili.

Christian vs William Regal

Cyrk...Christian rozłożył w 9s Regala.Spodziewałem się dobrego widowiska ale było jak było...Swoją drogą tworzy sie ciekawa stajnia na ECW : regal , Jackson oraz Kozlov , ciekawe co z tego wyniknie ... :D

Randy Orton vs John Cena

Znowu odgrzewane kotlety ... Randy przez dyskwalifikacje broni tytułu.Walka była kilka razy restartowana , niewiem czemu zeszmacili walke o najwazniejszy pas.Prawie pewny byłem ze wygra jasiek , ale ciesze sie ze randy wygral.

Jeff Hardy vs CM punk

Ta walka z pewnościa mogła sie podobać , było kilka hardcorowych akcji jak np.: superplex na drabine , swanton bomb na stól komentatorski.Byłem pewny ze punk wygra , zreszta po co Jeff mialby dostac pas skoro odchodzi ....

Gale oceniam na 7/10


  • Posty:  118
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  21.06.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

No to czas na moją wypocinę.

Rey Mysterio © pokonał Dolpha Zigglera

Jak dla mnie chyba najlepsza, na równi z TLC walka gali. Ziggler... Niektórym ten gość się nie podoba... A ja go kupuje. Wg mnie dobry gimmick. I wcale nie jest podobny do Ortona. Ma jedną róznicę. Nie jest pi*dą. Jest typem heela, który raczej lewych zagrywek nie robi. Jest chlopak zawzięty. Ma świetne ring skille, dobre umiejętności i przedewszystki charyzmę. Dla mnie więcej nie trzeba by go widzeć już teraz jako IC champa a za kilka miesięcy nawet WHC. Co do walki. Nie miałem stuprocentowej pewności kto wygra. Liczyłem na Zigglera, ale z drugiej strony, karypel z San Diego nie mógł tego przegrać bo amerykańska odmiana dzieci neo skoczyłaby z dywanów. Generalnie booking walki bardzo dobry, postawa obu panów rewelacyjna. I jak na Ryja orginalna końcówka. Zazwyczaj po springboard splash jest po ptokach. Tu Dolph się nie dał. :) Licze że feudzik będzie toczył się dalej bo lubie współpracę tych dwóch panów. I czekam na Breaking Point i Ic champa Dolpha Zigglera :)

Match oceniam na 5/6

Montel Vontavious Porter pokonał Jacka Swaggera

Jakoś wynik mnie nie zadziwił. Swagger od początku na RAW udaje cfaniaka większego niż był na ECW a Ch*j mu z tego wychodzi. Jak wygrał MVP od razu przypomniało mi się RAW i truniej "Beat the Clock" który O'Neal wymyślił. Taki był pewny a Bourne mu naklepał.

Walka nie poruszała trzeba przyznać. Ale nie był to też typowy zamulacz. Dało się obejrzeć. Czyste zwycięstwo spasionego Power Rangersa i tyle.

Ocena 3/6

Chris Jericho and The Big Show © pokonali Cryme Tyme (Shad Gaspard and JTG)

Ten match nie zawiódł mnie z jednego prostego powodu. Murzynki nie jobbnęły. Walka baaardzo wyrównana, a najlepszym jej zawodnikiem był JTG, któremu wróże udaną solowa karierę po rozstaniu z Parówą Shadem. Wynik nie zadzwił bo po co było szukanie partnera dla y2j po całym wwe, zeby jobbnac etatowym rozbawiaczom smacka ? Jakosciowo nie było najgorzej, ale spodziewalem sie wiecej.

Ocena 3+/6

Kane pokonał The Great Khali (with Ranjin Singh)

Po co trzymają tą kłodę ze zle wyrzezbioną szczeną w tym balaganie? Po co pytam się... Wiadomo ten feud był tylko po to żeby Kane wypushować, podobnie jak było to niedawno z Dolphem. Wynik oczywisty. Walka nie porywała. Wiadomo że Kane zaprezentował sie 45678654 razy lepiej niz Khali, ale ta walka nie była nawet przeciętna w jego wykonaniu. Zresztą, co w tym dziwnego? Z hornswogglem lepszą walkę by stoczył.

Ocena 2/6

D-Generation X (Triple H and Shawn Michaels) pokonali The Legacy (Cody Rhodes and Ted DiBiase)

Jak dla mnie pod względem oceny była to walka nr 3. Obawiałem się ze DX wchodzi pietnascie minut tylko po to zeby jakos pokazac się na ekranie po rozaleniu w 2 minuty Legacy. A tu jakze mila niespodzianka. Mecz zycia Teda i Codiego. Swietna wyrownana walka, Dwa finishery na HBK po to by polecial Sweet Chin Music.

Plusy tej walki:

+ Zakonczenie HBK

+ Swietna postawa Legacy

+ Cross Rhodes i Dream Street na HBK

+ Długość walki i jej przebieg

+ Brak jednostronnosci

Minus tylko jeden

- Troszke za duzo tripla.

Tak apropo Legacy, odemnie powiem że cieszy mnie to że przestali łazić za Ortonem i ratować mu dupę tylko mają własny (chociaż króciutki feud) Dzięki temu widać w nich przyszłość (Chociażby w Tedzie, który wg mnie za 2-3 latka powinien juz by w Elicie )

Ocena: 4+/6

Christian © pokonał Williama Regala (with Vladimir Kozlov and Ezekiel Jackson)

I tutaj największy zawód całego SS. W sumie oglądajac ostatnie kilka ECW, pisalem że cieszy mnie to że w ECw dzieje sie cos nowego, ciekawego, innego.

Uwazalem ze powstanie stajni Regala zmienic cos i ubarwi nudne jak poranne sranie ECW. A tu k***a myster sflaszała purpura padł po 9 sekundach bo zapomnial wczesniej swojego wdzianka zdjąć... Potem typowy dla tych panów pokaz finisherów. Co z tego wyjdzie dalej, nie wiem... Ale pewne jest że w ECW champa regal się chyba bedzie chcial bawic dalej. Tylko skad on title shota ma? W totku wygral? Bo innej opcji nie widze.

"9 sekund zapałki" ŻAL.ru

Ocena: 0/6

Singles match for the WWE Championship

YYYY to miałbyć kabaret czy co to miało być? Bo ja nie wiem... Nie chce mi się tego komentować bo dla mnie to było żałosne. Pieski ortona były zajęte innymi sprawami to Orton musial sobie radzić inaczej? BEZ SENSU ! Najpierw uderzony sędzia, potem out, potem pin z liny a na koniec kibic "kradnący" sędziego (Tak dla niewiedzących, tym kibicem był Brett DiBiase. Przypadek? Wątpie.)

Nie wierzę że Terminator tego nie wygrał. No ale jak? :P

Ocena 3/6 za to że przynajmniej nie było nudno.

CM Punk pokonał Jeffa Hardy ©

TLC... JAk na obecne SS walka świetna i stawiam ją na równi z meczem Ryja z Dolphem. Ładna walka, nie mogę powiedzieć że szybka czy dynamiczna bo oczywistym jest że w tego typu stypulacjach, dlugo czeka się na "respawn" xD Ale nie zamulala. Najslabszym ogniwem było słabe wykorzystanie stołów... Wygrał Punk... To dobrze? Myslę że skoro Jeff odchodzi to innej opcji nie ma. Dobre zakonczenie dupnego feudu i świetne pozegnanie Jeffa (Swanton na stół komentatorski). Równoczesnie rozpoczęcie nowego feudu punka, licze że Dedman w formie. I chyba celem tego feudu bedzie wieksza promocja punka jako heela.

Ocena 5/6

Ocena koncowa 4+/6 Świetne PPV jak na WWE ostatnich czasów. Ale... No własnie. Dupa z pasem ECW i dupa z picką ortonem. Wiecej się rozpisywał nie bede, bo mi klawiatury szkoda.

15877257184b44c26ca49bf.jpg


  • Posty:  3 656
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  BGZ

Nie jest pi*dą. Jest typem heela, który raczej lewych zagrywek nie robi. Jest chlopak zawzięty.

Owszem , oczywiście pomijamy świetny feud z Great Khalim , kiedy to głupio by było podłożyć 200 kilo z Indii pajacowi w tlenionych włosach - więc zabokoowano Ziggler'a w matchu "Na Ortona" .... z tą tylko różnicą , że to nie ty uciekasz z ringu , ale kombinujesz by to przeciwnik nie wszedł na ring. Ja już bardziej kupuje zagrywki Ortona , który generalnie przyzwyczaił mnie juz do tego. Jeden Orton na federacje to zdecydowanie wystarczająca liczba. Tymbardziej , że my tu psioczymy na walke o WWE Title a tam ludzie cheerowali Ortona... (kocham publike na galach PPV...widać , że gale obstawiają marki a jak smart uzbiera lewą kase idzie tylko na ppv ) Niech wypracuje swój styl i niech doprowadzi , że nawet wybredny fan w końcu przyzna , że ten nowy Dolph Ziggler to osoba warta uwagi...Na razie jest baaaardzo miernie. Jesli ten koleś skroi w końcu Rey'a ...bede bardzo niepocieszony. Rey podobnie jak Orton - powinien stracić pas ...ale nie rzecz tlenionego pajaca , który okrzyków podczas walki uczył się chyba ze skryptu od Russo.

. Wiadomo ten feud był tylko po to żeby Kane wypushować,

Owszem wiadomo ...ale tylko to , że nie wiadomo ...A dokłądnie rzecz biorąc ten feud byłcałkowicie z Dupy ...lepiej było zabookować w tym miejscu jakiś dobrze obsadzony match high fly i dac go na opener - albo zamiast Regal'a - dać zapałce np. Kozlova i wydłużyc walkę , która i tak zakonczyłą by sie DQ albo C-out'em... a samego Kane'a przytrzymać na urlopie aż do Summerslam i zrobić potrójny powrót HBK , Taker i Kane.... mógłby np. dosapać do Y2J'a i show'a...potem jakiś szybki lajn z tajemniczym partnerem Kane'a.... i mamy feud o pasy TAG z dobrą obsadą ...*może być Knox , Henry albo inny wielki ... nawet k***a khali....

A tak wyszłą kicha - i niepotrzebny całkowicie pojedynek w , którym widać było , że Khali totalnie sie pogubił...w którymś momencie miałem wrażenie , że ma ochote zejść z ringu do Lawler'a poprosić o kartke ze skryptem i przypomnieć sobie o zo cho - bo mu wyleciało z głowy.

Dzięki temu widać w nich przyszłość

...poprawka - W NIM. W moich oczach jedyną osobą , która na całym bajzlu z legacy ma okazje na solidną promocje jest Ted DiBiase. Chłopak jest naprawde dobry - ma nazwisko , którym nie promuje się bez podstaw , ma skille , nie jest sztuczny , ma ciekawą osobowość i to jemu wróże w WWE kariere na miare Orton'a... Cłoda Rhodes , niech spada walczyć z tatą Sumo Match...

915802072594e34bce782c.jpg


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

atak Undertakera na CM Punka był uzasadniony długotrwałym feudem tej dwójki, ewentualnie od dawna czuć było między nimi ziejącą nienawiśc, right?

IMO - szukasz dziury w całym... Chyba gołym okiem widać różnicę pomiędzy tymi dwoma zdarzeniami. Taker powrócił do pracy, i wraz z returnem atakuje nowego mistrza - stara, dobra, sztampowa zagrywka bookerów. Tu nie są potrzebne uzasadnienia - Hernandez powrócił do TNA i zaatakował kolesi którzy zadzierali z Jego kumplem - proste i logiczne... Cena powrócił po przerwie i wdał się w feud z Jericho bo ten miał pas - proste i logiczne... Dinero odpuszcza shota na X Division bo.. bo tak - brak logiki ;) Może i tak jak mówisz wrestling nie zawsze musi być logiczny, ale mnie takie sytuacje wyjątkowo nie podchodzą...

Pokonanie Terry'ego Hernandezowi da PUSH, a Christianowi szybkie zwycięstwo nie przynosi niczego.

IMO - żadnemu ze zwycięzców to nic nie daje, tak jak pisałem w pierwszym poście - 9 sekundowy skłasz to tylko i wyłącznie antypromocja przegranego, która nic nie daje zwycięzcy. Nie zacznę bardziej kupować Herniego bo tak szybko pyknął Angola, gdyby wygrał w handicapie z całą kolonią Brytyjczyków to co innego - wtedy uznałbym Go za mocno wypuszowanego kolesia. To samo z Zapałką, nic mu to nie da, a tylko ośmiesza Regala jako lidera tej "super stajni"... Choć mógłbym pójść Twoim tokiem myślenia i powiedzieć że dzięki temu Kryszczyn pokazał że ECW to dla Niego mały pikuś(Pan Pikuś :lol ) i chce draftu na jeden z lepszych brandów. :)

zbyt wielkie podobieństwo do Randy Ortona , taka mało udana kopia Orcika

Teoretycznie jako że Orton to na chwilę obecną postać numero uno w całym fedzie można do Niego przyrównać każdego heel'a i powiedzieć że to kopia Ortona. Ja akurat wielkich podobieństw między Dolph'em a RKO nie widzę... Dużo bardziej kopiami Ortona można nazwać płotki z Legacji, może to fakt że są Oni na Jego posyłki ukazuje to jeszcze bardziej, ale kurde widać w Ich walkach, zachowaniu na backstage typowe zagrywki a'la Orton... Choć akurat w przypadku walki z DX pokazali się naprawdę dobrze.

dowiedziałęm się , że teraz Ranjin jest bratem khaliego ( :lol )

Coś a'la Bliźniacy z DeVito i Arnoldem :lol Ogólnie booking Khaliego jak i Kane'a pozostawia w hoi dużu do życzenia. Khali z postaci walczącej jak równy z równym z BezCennym, Hunterem, Klockiem został zesłany na samo dno by podkładać się Zigglerom i Czerwonym Potworom. Tymczasem Big Red wciąż bez zmian - od momentu Jego heel turnu była jakaś szansa na to by zobaczyć konkretną maszynę do rozwalania przeciwników, a tymczasem mamy kolesia który wypada z walki o pas na rzecz Kingstona(NWO bodajże) by potem dostać się tam dzięki bratu aż w końcu jobbnąć w walce szybciej niż super postać jaką jest Majk Noks... Aktualnie pomysł by rozpocząć feud Kane'a z Takerem jest pozbawiony sensu - bo z jakiej racji tchórzliwy potwór siedzący w gównie z Khalim miałby awansować do możliwości walki z Takerem który nawet w czasach najsłaszego bookingu nie schodzi poniżej Bik Szopa...


  • Posty:  1 558
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  02.08.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Jestem świeżutko po Summerslam , nie wchodziłem na gadu by nie dostać spoilerem w twarz i nie rzucać k*rwami na lewo i na prawo. Co do samej gali to wypadła lepiej niż się spodziewałem i bardzo dobrze się stało . Był rzeczy drażniące , były rzeczy umilające czas i były rzeczy oczywiste. Pierwsza walka należałą do rzeczy umilających oglądanie. Walka trzymała na prawdę dobry poziom i aż na prawdę uwierzyłem że Dolph zgarnie pas , ja gościa kupuje w przeciwieństwie do Dzika , ale powinien już zgarnąć ten pas , aczkolwiek mam nadzieje że na następnym ppv go zdobędzie , choć na pewno walka nie będzie taka dobra bo przecież będzie to Submission :/ . Druga walka to tak jakbym stanął po drugiej stronie lustra , gniot totalny , spodziewałem się dobrej walki bo obydwoje panowie potrafią walczyć a tutaj kiszka , akurat tutaj tym razem zgodzę się z Dzikiem że Swagger ma durny gimmick , jest beznadziejny przy micu i takie tam ale ring skille ma ponad przeciętne. Walki tagów , cóż...nikt chyba nie spodziewał się by zmieniły właściciela? Walka nudna , jednak gdy JTG wyswobodził się z Walls of Jericho byłem coś zdziwiony , ale mocarny Show musiał wtrącić swoją piąstkę i mamy wygraną mistrzów. Kolejna walka to cóż...o poziom się nie martwiłem bo jaki może być poziom z zawodnikiem pokroju Khaliego? Kane w tym feudzie ssie na maksa , ucieka , zasłania się , k***a to ma być Big Red Monster? Przepraszam że się uniosłem ale to był żenujący feud i mam nadzieje że się skończy i niech Kane lepiej feuduje nawet ze Slam Masteer J , ale nie z tym drewnem. Koniec walki po DDT :8 ale kiedy ostatnio widzieliśmy takie DDT w wykonaniu Kane'a ;) ? DX , DX , DX , DX...wejście świetne walka? Damn tak jak poprzednicy spodziewałem się masakry w wykonaniu Degeneration X i rzucania pamiątkami a tutaj zaskoczenie , najbardziej ejdnak zaskoczył mnie Cody , którego od początku jego pobytu w WWE nie trawię i trawić jakoś nie będę , mimo to w walce dobrze się spisał. Christian vs Regal szkoda gadać...Randy Orton vs Cena , gdyby nie booking końcówki byłoby bardzo źle , a tak było tylko źle , ile razy można jeszcze oglądać tych dwóch walczących ze sobą? Też będę chantował : Let's Go Cena , Let's Go Orton , This is Boring , Daj Kamienia!. Fan w walce, wyglądało jednak to tak że to nie było bookowane , jak nie no to beka a jak tak no to dobrze wyszło. No i Main Event , chciałęm aby był choć jeden solidny bump , no i ostatni był moim zdaniem solidny , więc nie mam nic przeciwko. Punk wygrał? Cóż Na na na naa na na na naa hey heyyy Good Bye Hardy....ni i powrót Takera...cud miód orzeszki to wyszło ;)

Gala ogólnie dobrze wyszło bo jednak więcej plusów niż minusów

+ Dolph Ziggler po raz kolejny pokazuje się z na prawdę dobrej strony

+ Kane nie jobbuje Khalasowi

+ DX nie robią pogromu

+ Cena nie zdobywa pasa

+ Powrót Takera

- Walka M.V.P. vs Swagger

- Cieńko w Tagach

- Khali

- Walka o ECW Title

- Brak Morrisona na PPV


  • Posty:  332
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

SumerSlamma obejrzałem dopiero dziś rano i nie jestem jakoś specjalnie zachwycony. Rozpoczęcie z Dx jakoś nie zrobiło na mnie wrażenia. Dalej walka o pas IC, czyli Dolph Ziggler vs. Rey Mysterio. Walka była dobra, lecz nic nic więcej o niej nie mogę powiedzieć. Dolph pokazał po raz kolejny że zasługuje na ten pas, lecz Rejek powiedział do Vince że odejdzie jeśli nie będzie miał pasa i tak to będzie se go trzymać jeszcze rok. Jeśli Dolph dostanie trzecią szansę i znowu przegra no to wtedy będzie żenujące. Ogólnie walka nie zamulała, była szybka, wszystko było cacy, no i tylko zawiodłem się na przegranej Zigglera, po to zwycięstwo powinno mu się należeć, a nie Mysteriowi. Kolejna walka to walka MVP vs. Jack Swagger. Kolejna walka, która była bardzo słaba. Myślałem że to Swagger w końcu zgarnie Push, lecz nie. Wygrał MVP i wracając do oceny walki powiem tak. tą walkę można nazwać zapychaczem. Spodziewałem się więcej, po tych wrestlerach, a tu bardzo wolna walka, częste Irish Whipy i tylko to. Oni powinni skleić przynajmniej taką walkę jak Ziggler vs. Mysterio, a nawet i lepszą, a to tylko słabiutka walka. No cóż kolejna rzecz, która nie zrobiła na mnie wrażenia. Następna walka to kolejny absurd. A jest to walka o pasy Tag Teamów. Nie no. Takie zakończenie to normalnie żenada. Mega, czy tam Big Punch i koniec walki. Bookerzy mogli ustalić zakończenie walki trochę inaczej np. Codebreaker mógł zakończyć tą walkę, a nie punch. Walka może by była lepsza gdyby zamiast Showa był Edge, ale tak się fatalnie ułożyło że jest kontuzjowany i musi walczyć Show, który psuje ten Tag Team. Kolejna rzecz na tej gali, która nie zrobiła na mnie najmniejszego wrażenia. A o kolejnej walce strach mówić. Khali vs. Kane. Czy to wo gule mozna nazwać walką. Khali był bardziej sztywny niż kiedykolwiek.

Walka zamulała cały czas. I mam wielką nadzieję że ich program zakończył się razem z końcem ich walki na tej gali. Znowu brak najmniejszego wrażenia.

Następny pojedynek to walka DX vs. Legacy. I w końcu coś dobrego na tej gali. Z początku myślałem że Legacy Jobbnie, DX, ale w sensie krótkiej szybkiej walki, lecz nie młodzi pokazali że są bardzo dobrzy i to oni powinni w przyszłości mieć pas Tag Teamów, lecz na chwilę obecną największe szanse na to ma DX. Wracjąc do walki. Była bardzo dobra. Długa i cały czas trzymała w napięciu, przynajmniej mnie. Gdy Legacy zaczeło dominację myślałem że to oni wygrają, lecz oglądając dalej okazało się że to DX wygrało. A zapomniałem powiedzieć o ich enternace był dobry, ale nie wiem czemu wszyscy się tym tak bardzo zachwycają na mnie to nic nie zrobiło, dopiero w walce odczułem powrót DX. Powrót Dx zdecydowanie na +.. Następna walka to kolejna pomyłka. Regal + jego stajnia vs. Zapałka... Ja nie wiem jak można dawać takie pojedynki na taką galę. Chodź nie chciałbym oglądać tego pojedynku z jednego powodu. A tym powodem jest William Regal. Gdyby walka mia trwać 5 minut to i tak by ssała z jego powodu. Ten wrestler zawsze był przeze mnie nie szanowany i tak zostanie. Kolejną walkę jest walka Orton vs. Cena. To miała być walka.. Ja bym to nazwał szopką wujka Kracego. :8 Nudne się to robi.. Orton zdobywa pas, lecz restart, znowu wygrywa, znowu restart. Mam nadzieję że już wkrótce straci pas i na długo się z nim pożegna. Walka ssała jak nie wiem co. Same Headlocki.. Myślałem że będzie o wiele lepiej. Ale jest kiszka. :t_down: I pora na Main Event gali. Jeff Hardy vs. CM Punk w TLC Matchu. Walka na początku trochę zamulała, lecz gdy w ruch poszły drabiny i krzesła, było już trochę lepiej.

Szkoda że bookerzy zepsuli trochę tą walkę, bo można było z niej o wiele więcej wyciągnąć. Myślałem że walka będzie bliska walce Undertaker vs. Edge z tamtego roku, lecz była to moja pomyłka. Ogólnie walka wypadła dobrze dzięki skokom Jeffa i takimi akcjami jak Superplex na drabinę itp. .. No i na koniec powrót Takera. Coś niesamowitego.. Najlepsze co było w całym tym zajściu to mina Punka jak zobaczyły Takera zamiast Jeff'a. Ogólnie gale oceniłem na dobrą, lecz i tak bardzo zawyżyłem tą ocenę dzięki pojedyńczym sceną takim jak. Powrót Takera, Dx etc.

Teraz pora na +/- gali..

Zacznijmy od tych dobrych, czyli plusów..

+ Powrót DX

+ Powrót Takera

+ Dolph Ziggler w walce o pas IC

+ DX mają problemy ze zwycięstwem

+ Legacy vs. DX

Teraz minusy..

- Walka Khali vs. Kane

- Walka Regal vs. Zapałka

- Walka Cena vs. Orton

- Brak Morrisona

- Zwycięstwo Mysterio

Sądziłem , że skoro WWE chce zatrzymać Hardy'ego dadzą mu wygrać pas...a skoro przejebał znaczy , że odchodzi i Rey zostanie jedyną żywą maskotką neostrady

Nie byłbym pewny odejścia Jeff'a. Może jednak zostanie. Wszystko jeszcze może się zdarzyć, ale ja stawiam że zostanie, a jeżeli odejdzie to tylko do TNA. No chyba że zakończy karierę wrestlera. A co do Reya. Rey będzie jedyną maskotką dzieci i znając życie będzie miał pas przez długi pas. :t_down:

PS. Zaraz 300 postów..


  • Posty:  770
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.07.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Do oglądania Summerslamu przystąpiłem z wynikami wyłożonymi na tacy (w tym miejscu chciałbym pozdrowić Marię i I.T.F'a). Wszystkie wyniki, które mnie interesowały znałem, powrót Undertakera nie był dla mnie zaskoczeniom, dlaczego ? Chyba się domyślicie, dobrze, że nie porobili raportów w SB, dobra koniec tego solenia, przystąpmy do samych walk, segmentów, które miały miejsce na SS 2009. Rozpoczęcie przez DX, średnie lekko mówiąc, specjalnie nie interesowało mnie to, ale przebrneliśmy dalej i jako pierwsza walka o pas interkontynentalny, nie małe zaskoczenie odczułem, że walka odbędzie się jako pierwsza (na ostatnim PPV, była dość wysoko w kracie przed main eventem(?)) węszyłem jakiś podstęp. Sam pojedynek zły nie był, ale Dolph Ziggler to pomyłka jakich mało :8 nie jestem w stanie jego kupić, po prostu gdy go widzę na ekranie robi mi się źle. Przeraża mnie koleś i za cholerę nie mogę dotrzeć w nim przyszłego czampa, nikogo kto będzie mógł zasilić szeregi przyszłościowe WWE, jeżeli kiedyś ktoś dam mu mikrofon to przysięgam, że zwrócę obiad w całości i nie chodzi tu wcale o jego paskudny wygląd czy zachowania, chociaż to też ale umiejętności na ringu, którymi nie grzeszy. Dziwne, że walkę oceniłem na dobrą, ale korniszon zrobił dobrą walkę. Koniec tego narzekania na blondaska, lecimy dalej panowie. MVP vs. Swagger, tu jest podobnie, choć na mniejszą skale problem tyczy się Swaggera, ale to temat na inną dyskusje to znaczy wyżaliłem się już powyżej. Walka jako taka słaba, mogli się chłopaki lepiej postarać, przynajmniej MVP, bo wiem, że sporo potrafi, z tym drugim jest gorzej, przynajmniej w moim odczuciu, cholera kto w nim widzi przyszłego mistrza, niech się ujawni i poda mocne argumenty, bo chce w to uwierzyć. Następnie gadka jakiś popaprańców, ominięta i walka y2j i big show vs. cryme time. Nie spodziewałem się niczego wielkiego i nic takiego nie dane mi było obejrzeć. Big Show, marnuje się jako heel. Dwustukilogramowy potwór mógłby porwać publiczność jak mało kto, a tutaj ani cheeru, ani heatu. Mam nadzieję, że to nie długo nastąpi, bo szkoda patrzeć na niego. Więcej mogli pokazać chłopaki z Cryme Time, bo potrafią. Kane vs. Khali spalony feud, spalona gra i walka także. Nie warto tego opisywać, nic z tego, że Kane nie jobbną, niestety mam przepuszczenia, że ten 'feud' będzie ciągną się dalej, bo przecież musi dojść do stypulacji NO DQ... Nie wiem jaki jest problem w postaci Kane, ale co jest pewne to dziwne dobieranie partnerów, rok temu uganiał się za 150cm korniszonem zawzięcie pytając się czy on żyje, a teraz zupełnie inna postać postawiona przed jego barki, chociaż i tak rok temu mieliśmy obejrzeć okazje lepszy feud. Degeneration X, znakomite wejście, znakomite naprawdę godne podziwu i nadające się na samą ogromną wrestlemanie. Co do walki, także nie była zła. Konkretnie dało się ją obejrzeć były fajne chwile, a chłopaki z Legacy wyrastają spod stóp Legend Killera, co bardzo cieszy, ale podobnie jak ktoś u góry wole Ted'a jakaś większą charyzme w sobie posiada, Cody to taki chłopak z podwórka nic szczególnego, a co mnie w tej walce zabolało ? że jeszcze kilka tygodni temu Triple H w furii rozwalał Legacy bez kłopotu, a tutaj nawet z dobrym kolegą było trochę problemów, ale w ostatecznym rozrachunku nie było zakończenia. Wieje starością w DX :P Jakoś to tak dziwnie odczuwam, ale gdy Triple i HBK są coraz bardziej starsi, zrazem bardziej łysi to DX nie wydaje się mieć takiej charyzmy, DX to chłopaki luzaki, a po wyglądzie Michaelsa (swoją drogą strasznie się postarzał) i Trajpla nie odczuwa się tego polotu i spontaniczności, czepiam się do szczegółów ale takie jest moje zdanie. Cena vs. Randy Orton Samej walki w wykonaniu Ortona psychicznie bym nie wytrzymał więc w jego wykonaniu oglądam tylko końcówki, a tutaj końcówka walki była dość długa i miała sporo zamieszania. Widziałem kilka głosów, że to było żałosne i russo przy tym wysiada, ile wypowiedzi, tyle gustów. Mnie się podobało, dzięki tego rodzaju zakończenia walki, nabrała sporo emocji i nawet ja, który ani za Ceną, ani za Ortonem nie przepada miał jakiś dreszczyk emocji i po prawdzie mówiąc to jedyna walka na tym PPV, która wywołała u mnie emocje, chciałem wygranej Ceny i kilka razy miałem nadzieje, ale Randy jak ktoś poprawnie stwierdził robi się jak Triple H. I czas na wielki main event, Stoły, drabiny i krzesła poszły w ruch w walce pomiędzy znienawidzonym prze zemnie Cm Punkiem, a ulubieńcem dzieci Jeffem Hardym. Sama walka była dobra, momentami bardzo dobra. Najbardziej żałuje, że chłopacy zniszczyli tak mało stołów, bo dla mnie to sprawia największa frajdę kiedy jest efekt rozpadania, ale swanton z tak wysokiej drabiny na stół komentatorski to jest coś, naprawdę ciekawnie i co najważniejsze nie spotkaliśmy się z jakimś failem na osobę CM'a i generalnie bookingu, dobra walka. No i powrót Deadmana udany myślę, że wniesie sporo świeżości na Smackdown, no i ładny chokeslam.

Generalnie zbierając w kupę całe SummerSlamsamym klimatem biło połowę PPV w roku dodając do tego fajne powroty gwiazd i dobre walki, oczywiście nie zabrakło też gniotów, ale podsumowując, PPV było bardzo dobre.


  • Posty:  764
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  28.06.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Więc tak wczoraj obadałem co i jak więc myślę, że jeszcze sporo pamiętam więc tak w miarę na gorąco, a przynajmniej na ciepło :

Jestem bardzo zawiedziony tym niby "wielkim, superhiper" powrotem HBK'a miałem nadzieję, że nie będzie żadnej reaktywacji DX, wróci jako solowy wrestler i będzie szukał zemsty na kalece bez kolan, ale niestety. Tak więc skoro DX się zeszło co mi pozostało? oczywiście narzekanie - to nie jest prawdziwe DX... Dx było tylko jedno lata 97-98 - HHH chodzący za Shawnem jak pies i chwalący się tym, że to jego przyjaciel, babochłop za ochroniarza i geniusz heelowskich speechy Rick Rude, ale niestety nie te czasy... aktualnie w DX przewodzi raczej "widziałem nosa cień" taka forma tej stajni teamu zwał jak chciał jest kategorycznie nie do przyjęcia pod żadnym względem. Także tyle na wstęp...

Zaczeli Dolph no i Rey Mysterio - walka dobra, jako opener spełniła swoje zadanie ludzie nie kupują Dolpha z tego co widzę heh przecież to postać robiona jako 2 Flair =)) za parę lat też będzie jakieś dziwne Woo czy coś także luzować zwieracze i starać się gościa polubić :) Co do zwycięzcy nie wiem czy jest za wcześnie na pas dla Ziggler'a czy pchła po prostu nie chce go oddać, ale ... Rey z tego co pamiętam nie jest mistrzem subów więc nadchodząca gala daje nadzieję, że pas zmieni właściciela.

Jakiś czas temu na gg. kojot wali do mnie tekstem "co ty masz do swagger'a - on jest zajebisty" jeżeli dzisiaj powiesz mi to samo wyśmieję cię jeszcze bardziej niż wtedy - dalej nie rozumiem tej jego zajebistości jest on nawet nie przeciętny - jest po prostu zjebany jak henry, ortiz, danielson i reszta spółki. Walka totalnie z tyłka.... i oby na tym się skończyło przeskok tego dzieciaka na RAW to szybsza droga do "powodzenia w przyszłości"... albo Mr McMahon kiss my ass club =))

Co do samego MVP to też nie wiele lepszy - nie będzie WHC or WWE champem nie róbcie sobie nadziei.

Zmazanie tych wszystkich plam po tych porażkach Big Show'a będzie trzeba długo czekać aby o tym zapomnieć tak długo, że wróci Edge w między czasie tag team się rozpadnie i na ch*j będzie cała ta promocja. Co do walki to co można powiedzieć? Y2J to Y2J więc bez problemu... 2 wielkoludy ssają no i JTG, który coś tam się stara, ale sam walki nie zrobi. Przeciętnie w skrócie...

Kane vs. Khali - takie coś nadaje się tylko do otto tv i to w godzinach nocnych tak, aby nikt tego nie oglądał... tragedia. Co można więcej powiedzieć? Robienie walk na siłę? trzeba było zrobić segment z Santino i lepiej by wyszło.

Jak mówiłem nie akceptuję tego DX'a przewijałem wejście walkę w sumie też... plus, że nie było takiej szopki jak z czirliderkami parę lat temu. Reszty nie ma co oceniać w sumie ... też przeciętnie.

Ale za to widzę, że w ECW party na całego! nowy wygląd kozlova, solowy ezekiel no i ich mentor - nieudacznik regał =)) Zapałka jak to zapałka patrzył na horyzont wygrał w zajebiaszczym jak zawsze dla siebie stajlu i zebrał po czapie wniosek ... mogli zrobić 2 segment z Santino na pewno wyszło by lepiej.

Znowu oni mistrz 1 akcji randy o i mistrz 2 akcji nie no 3 John ja wiem... co by było gdyby orton nie miał nazwiska, co by było gdyby dzieci nie lubiły ceny ehhh wtedy może mieli byśmy lepsze pod względem technicznym ME, ale co tam przy tej dwójce emocji nie brakuje - jaki lock założy teraz randy? którą ręke nadepnie? cholera jakie to ekscytujące :twisted: z drugiej strony kiedy jan wreście skopie mu dupę? kiedy będzie FiU? i to o pas? żenada.

TLC - szacun dla Jeff'a mimo, że nie trawie gościa zbytnio należy się... przez te wszystkie lata high risk movesów nie brakowało przy nim - dzięki za to i wypoczywaj ... ćpaj do woli zawieszenia nie będzie. Będą za to jaja jak zawita do TNA :) ale wątpię by zdecydował się na ten krok. Sama walka - nie da się spierdzielić tego i tym razem też tak było brawo również dla Punk'a odzyskanie tytułu wiadomo bo dzefcio odchodzi, ale zawsze jest i się liczy.

Powrót takera jak zawsze dzyń... dzyń i rudolf wyłania się z dymu.... mina poroniona jak zwykle lepiej załóż kapelusz i na ECW marsz miernoto. Feud gotowy... mam nadzieję, że Punk pasa śmieciowi nie odda.

Generalnie , wszystkie gwiazdy na hali to hipokryci i pasożyty podobnie jak wszyscy fani na świecie... on chyba został zabookowany jako heel zdartej płyty....

Otto jak ty mnie bawisz ... nie wiesz, że jeżeli coś działa to się tego nie zmienia? po popatrz na to - punch, punch, punch, wielki bucik, leg drop ... albo jeszcze prościej specjalnie dla ciebie czokslem, tumbston =)) widzisz jeżeli coś działa to się tego nie zmienia - prosty schemat... ludzie są głupi, że reagują ciągle na to - ty hipokryto buuUUUuuu tam to działa jaka publika taka reakcja....

Albo inaczej żeby nie było, że wymieniłem słowa na akcje ...

Twój stary podpisuje się pismem technicznym - buuuu

Wy hipokryci - buuu

Wy palacze - buuu

Jestem tu dla kazdego na tej hali - jeeeeeeeee!

Schematy od lat 80.... czy nawet wcześniej :P jeżeli działa po co zmieniać to jak z klanem czy modą na sukces :t_up:

 

Shawn Michaels - R.I.P 29.03.1998

 

 

 

WWF - R.I.P

 

 


  • Posty:  19
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Moje zdanie na temat Summer Slam :)

1. Rey Mysterio vs Dolph Ziggler (IC)

Walka według mnie godna największej gali PPV lata 8) Obydwaj zawodnicy walczyli zacięcie :) Moim zdaniem dobrze się stało, że wygrał Rey ... Jak na razie on powinien być Intercontinental Chamion :) Nie dość, że lubię tego zawodnika to jeszcze pokazuje często klasę :) 8/10 , ponieważ pas nie zmienił właściciela i na pewno to nie była walka wszech czasów :)

2. MVP vs Jack Swagger

No i mamy feud.. A w sumie może i go już nie mamy :) Sam nie wiem ... Walka na dobrym poziomie, ale wcześniejsza była lepsza.. Nie ma co tu opisywać wiedziałem, że ta walka się tak skończy i że nie będzie rewelacją SS, bo przecież Viper vs Jasiu to miała być walka roku ... 8) Ogółem 6,5/10 :)

3. Cryme Time vs Y2J & Big Show (UTT Championship)

W pewnych momentach walki zauważyłem, że Panowie z Brooklinu mają przewagę... Ale skończyło się tak jak przewidywałem, ten nudny Big Sroł musiał wygrać :) I tak nie moge się doczekać kiedy DX zdobędzie pas TT :) Ogólnie to walka nie była jednak najgorsza jak dla mnie... 6,5/10

4. Kane vs The Great Khali

Great Khali... Według mnie nie powinien znaleźć się w ogóle w WWE :) Ale skoro się już znalazł to niech lepiej nie walczy ... Jest po prostu za duży i za wolny !!! Jak dla mnie Kane ma feud z zza słabym zawodnikiem dla siebie :) Ta walka ogólnie była słaba nie ma co owijać w bawełne 8) 4/10

5. DX vs Legacy

Zniecierpliwieniem czekałem aż HHH i HBK wleją tym psą Ortona :) Nie przepadam za Legacy 8) Inni nie lubią Triple H, tak już bywa... DX to legendarny Tag Team :) Coś pięknego... Wejście zrobili super rewelacja.. Choć nie wszystkim się podobało ale to już tak bywa. Moim zdaniem walka była rewelka :) Każdy wykonał swój finisher :) Nie ma to tamto trzeba czekać na dalsze wyczyny DX :D Aha nie trzeba bo już na ostatnim RAW znowu pokazali się z dobrej strony 8) 9/10 za wejście +1 pkt

6. Christian vs Regal (ECW Championship)

Jak wszyscy powinienem napisać że nie zauważyłem tej walki :) Ale czy ona sie wogóle odbyła ? Ktoś sobie zrobił jaja z pasa ECW tylko po to żeby zaraz mogli dać popis Kozlov i Jackson ... We 3 Christiana to ja bym ze swoimi kolegami pobił więc nie wiem czym oni przy szpanowali. 8) Ogólnie pas ECW widzie w rękach porządnego Tomm'ego D :) Ocena ? xD 0/10 bo naprawdę mam wątpliwości czy ta walka się odbyła i chyba poszukam igły w stogu siana...

7. Orton vs Cena (WWE Chamionship)

I co ? :) Czekałem na tą walke... Niektórzy piszą że była słaba czy cokolwiek. Ja wyrażę inne zdanie w końcu wolny kraj :) Nie była to najlepsza walka ale i nie najgorsza. Może Vince myślał że te restarty zrobią większe wrażenie na ludziach ... We mnie wywołały takie sobie emocje :) Mam nadzieje że na Breaking Point będzie lepsza walka o ten pas szczerze mówiąc. 6,5/10 8)

8. CM Punk vs Jeff Hardy TLC Match (WHC)

Aczkolwiek mi ta walka się podobała.. Nie wiem czy dlatego, że po prostu kocham TLC Match czy dlatego, że była dobra :) Sądzę jednak że to pierwsze jednak chyba przeważa 8) Przede wszystkim Undertaker wrócił :) Choć się go spodziewałem więc dużego zaskoczenia nie było .. I mam nadzieje, a w zasadzie takie marzenie które się nie spełni :) Na Breaking Point Casket Match The Undertaket vs CM Punk :) I mam nadzieje, że Jeff jakoś przeżyje tą walke bo pod koniec wyglądał jak śmierć :) 7/10 :)


  • Posty:  285
  • Reputacja:   8
  • Dołączył:  30.07.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

summerslam09300.png

SummerSlam 2009

648018.gif

Dolph już na samym początku uzyskuje przewagę. Dominacja nie trwa jednak długo; po jednym z Iris chipów coś idzie nie tak… Pan 619 kontruje a następnie z lin robi moonsaulta, 1… 2… kick-out. Po krótkiej, nie wartej wzmianki, historii za ringiem, bohaterowie powracają na ring, gdzie w pocie czoła pracują na swoje utrzymanie. Ziggler okłada pchełkę serią morderczych punchy, a potem robi side slama, tzw. pinfall – 1… 2… kick-out. Headlock w parterze, a chwilę potem potężny clothesline – rozbrykał się nam Ziggler – pinfall – 1… 2… kick-out. Dolph bierze pchłę na bary (pozycja FU)… i wykonuje gutbustera! Mój Boże! 1… 2… kick-out. I kolejny headlock w parterze.

Idę po pigułki. Wezmę więcej niż zwykle…

Gdy wracam, mym oczętom ukazuje się taki widok: 619 leży, obok niego Dolph. Też leży. Gdy rozważam, czyby może nie cofnąć, sprawdzić co się wydarzyło, może to nawet opisać, Dolph potraktowany zostaje potężnym kickiem w głowę i pada na linę. Tak, w pozycji 619!

Czas na reklamę!

Kup nowy, fenomenalny olejek do opalania firmy Bodygerls. Delikatna, niespotykana na rynku konsystencja olejku sprawi, że twoja partnerka (partner?) sama ci go wciśnie do ręki żądając natychmiastowego wsmarowania w ciało. Zaś specjalne zawarte w nim opóźniacze nie pozwolą promieniom słonecznym na szybką zmianę koloru naskórka! („no wcieraj to we mnie, musze się w końcu opalić”). Już wiesz, jaki olejek kupić. Nie zwlekaj! Dzwoń!

Przed przerwą reklamową widzieliśmy bezwzględnego, nie przebierającego w środkach człowieka w masce, który bez skrupułów posłał na środkową linę rywala celnie wymierzonym kopnięciem.

619 bierze rozpęd… Dolph robi unik! Cóż za niespotykany refleks, cóż za czujność. Leg drop by Dolph, pinfall – 1… 2… kick-out. No nic, whip… ale kontra i body… back… roll-up by 619! – 1… 2… kick-out! Ziggler bierze małego na body slama i… 619 przechodzi do DDT! 1… 2… kick-out. Następnie dropkick w pupcię i Ziggler ląduje na linie. Tak, w pozycji 619. 619 robi 619, poprawia splashem i… wróć, nie poprawia, bo Dolph w ostatniej chwili podnosi się z maty! Szybki roll-up – 1… 2… Mysterio wybija się. Wchodzą na róg. 619 ląduje na barach przeciwnika (pozycja FU). Gutbuster? 619 przechodzi do huracanrany! Pinfall – 1… 2… 3! Bujaka bujaka 619, ha, bujaka, bujaka, rej mysterio.

allplayer20090826175911.jpg

allplayer20090826180132.jpg

allplayer20090826180954.jpg

allplayer20090826181755.jpg

Na backstage Josh Matthews, Jack Swagger i MVP. Josh zwraca się do Montela. Mówi, że wielu ludzi nazywa ich walkę starciem kulturowym. Nagle wtrąca się Jack. Mówi, że po jednej stronie macie wypasionego Jacka Swaggera:

- i może jest to moja pierwsza SummerSlam, ale każdy wie, że w przyszłości będę WWE championem

Po drugiej zaś jego dzisiejszego mniej wypasionego przeciwnika. MVP życzy rywalowi wszystkiego najlepszego i dodaje, że dziś wieczorem Swagger wróci do szkoły.

Jack Swagger vs. MVP

Clothesline Montela i poprawka side slamem. Podejście do baaaalllliiiin elbow drop, ale Jack niespodziewanie schodzi z ringu. Parę sekund później będzie tego żałował…

REKLAMA!

Czy kochasz swoją teściową tak bardzo, że nie obraziłbyś się, gdyby przypadkiem spadła ze schodów i skręciła sobie kark? Kup nową, wypasioną kamizelkę kuloodporną z kieszonkami na dodatkową amunicję i gaz łzawiący. Rodzinne obiadki w końcu bezpieczne!

Przed przerwą reklamową niejaki Jack Swagger zlazł z ringu z obawy przed elbow dropem…

Slingshot crossbody by Montel! Powrót na ring i pinfall – 1… 2… Jack się wybija, a następnie, po krótkiej szarpanince przy narożniku, zwala rywala z nóg. Po dwóch punchach w elementy tylne typu plecy i próbie uduszenia przeciwnika linami, Swagger wykonuje submission move, którego nazwa wyleciała mi z głowy. Po minucie reversal i próba jakiegoś konkretnego grzmotnięcia, lecz MVP nie daje rady. Blok i clothesline, pinfall - 1… 2… kick-out. Jeszcze jeden, jakby nie wierzył, że po takim wypasionym clothesline’ie ktoś może się wybić – 1… 2… kick-out. MVP w końcu budzi się ze snu zimowego i kilkoma punchami oraz knee facebusterem posyła rywala na dechy, baaaaallllliiiiinnn elbow drop, pinfall – 1… 2… kick-out. Następnie próba playmakera, ale kontra i roll-up – 1… 2… kick-out. Jack wykonuje corner splasha. Ale nie! Jack nadziewa się na podciągnięte nogi Montela, a chwilę potem przyjmuje playmakera, 1… 2… 3.

allplayer20090827114853.jpg

allplayer20090827120832.jpg

allplayer20090827121035.jpg

allplayer20090827121113.jpg

Z publiczności, z mikrofonem w dłoni wyłania się Nancy O’dell. Zaprasza do siebie guest hosta sprzed tygodnia, Freddiego Prinze’a Jr. Freddie odgraża się, że wróci i ma nadzieję, że Cena pokona dziś Ortona.

648013.gif

Zaczynają JTG I Y2J. Już na samym początku Jericho próbuje założyć walls of jericho, ale bezskutecznie, kończy się na catapulcie, JTG jednak utrzymuje się na narożniku, z którego wykonuje seated sentona, pinfall – 1… 2… kick-out. Wchodzi Show. Headbutt, czop na klatę i headlock. Potem kolejny czop na klatę i rzut o narożnik. JTG zdaje sobie sprawę, że jeśli szybko czegoś nie wymyśli, w jego ciałko wbije się monstrualnej wielkości zły człowiek. Analizując podmuchy wiatru i siłę przyciągania ziemskiego skacze szczupakiem w stronę kolegi z tagu. Klaps – wchodzi Shad. Punch, punch, punch, clothesline – Show nadal stoi. Kolejny clothesline – Show nadal stoi. Irish whip? Kontra i Shad uderza o róg a następnie robi unik i Big Show uderza o narożnik. Wbiega Jericho. Shad podnosi go i rzuca za siebie; gdy się odwraca, otrzymuje speara! Potem masterlocka! Klaps – wchodzi Jericho. Elbow drop, ale Shad się odsuwa, a następnie próbuje podpełznąć do JTG’a. Chris przerywa te woskowe manewry sleeper holdem! Wstają. Powerslam by Shad i wchodzi JTG. Somersault shoulder block, dropkick i mag shot, 1… 2… pinfall przerywa Show, który następnie zostaje wyrzucony z ringu przez Shada; tymczasem roll-up by JTG – 1… 2… kick-out! Clothesline! Unik! Walss of Jericho! JTG chwyta się lin, i - gdy sędzia odciąga Chrisa – otrzymuje od Showa potężnego puncha, pinfall by Jericho – 1… 2… 3.

allplayer20090827171532.jpg

allplayer20090827171816.jpg

allplayer20090827172235.jpg

allplayer20090827172538.jpg

allplayer20090827173915.jpg

Na backstage Josh Matthews z CM Punkiem. Punk lekceważy pytanie Josha i pokazuje nam scenariusz filmowy o Jeffie, z którego dowiedział się m.in., że ostatecznie to Jeff pokonał Punka w TLC matchu na dzisiejszej gali. Fajne, tylko że to fikcja, i dziś poznamy prawdziwego zwycięzcę tego pojedynku.

648032.gif

Czas na walkę wieczoru. Seria punchy Kane’a i whip… No co wy, jaki whip? Czy ktoś przypomina sobie, by kiedykolwiek, ktokolwiek rzucił Drewniaka o liny? Fajna ciekawostka przyrodnicza. Swoją droga ciekawe jak on biega? Kane przyjmuje clothesline’a, i - gdy Khali trzyma prawą nogę w pozycji poziomej celem wykonania leg dropa - robi unik. Drewniak siada na pupci, a Czerwony robi mu dropkicka, pinfall – 1… 2… kick-out. Po elbow dropie Kane szykuje się do chokeslama. Chwyta Dużego za gardziel patrząc mu czule w oczęta. Tak łatwo jednak nie będzie, gdyż Duży odwzajemnia miłosny uścisk. Czerwony wyswabadza się i pada jak długi po clothesline’ie. Po elbow dropie pinfall – 1… 2… Manster wybija się. Po krótkiej konfrontacji przy narożniku, Khali przyjmuje kapcia na klatę. Siła uderzenia odwraca go. Kejn wykorzystuje sprzyjającą okazję i wskakuje, choć słowo skok w przypadku tego wrestlera jest chyba delikatnie mówiąc nie na miejscu, na narożnik. Flying clothesline! Będzie flying clothesline w plecy! Drewniak się odwraca i jest! Flying clothesline w klatę! 1… 2… kick-out. Kejn nie może w to uwierzyć, ja też. Czas na sleeper holda! By nie zanudzić widzów, uatrakcyjnia submissiona przechodząc z pozycji siedzącej do leżącej. Po półtorej minucie Drewniak rzuca Czerwonego na liny i uderza łokciem. I big boot! Oł je! To będzie koniec! 1… 2… kick.-out. A jednak nie! Wytrzymał to! JEST! NARESZCIE! Ściskanie czachy!!! Chodzą tak w kółko, rycząc i sapiąc. Gdy zbliżają się do lin, Kejn bierze zakładnika, który niespodziewanie okazuje się być menedżerem Drewniaka! Rzuca go na wstrząśniętego Plejboja z Indii, a następnie wykonuje dropkicka w kolano! Lewe! I DDT! 1… 2… 3! Hmmm…

allplayer20090827174610.jpg

allplayer20090827174744.jpg

allplayer20090827174857.jpg

allplayer20090827175017.jpg

allplayer20090827175440.jpg

allplayer20090827175821.jpg

allplayer20090827175936.jpg

Kamera pokazuje nam różne siedzące wśród publiczności osobistości. A to jakiś cipol Slash, a to jakaś blondi, a to gość Trajpla i Johna Ceny Robert Patrick. Nudy. Dajcie tu Janka, a nie jakieś plastikowe Terminatory pokazujecie.

648021.gif

Zaczyna się trochę nietypowo. DX wch… wjeżdża na rampę… czołgiem! Z obstawą U.S. ARMY!

Zaczynają Trajpol i Dibiase. Chwilę się siłują aż w końcu pod wpływem clothesline’a Dibiase pada martwy. Takie mam przynajmniej odczucie (no w końcu clothesline Hunternatora to nie w kij dmuchał), które towarzyszy mi do momentu, aż Ted wstaje. Suplex i knee drop, pinfall – 1… 2… kick-out. Wchodzi Cody; uderza stojącego na krawędzi ringu Shawna ciosem typu plaskacz i stoi, i się patrzy. Jego mina mówi: „hej, widzieliście to? Uderzyłem go, jestem total emejzing, a oprócz tego mam fajne majtoszki”. Hunter zmienia się z kolegą. Whip, punch, unik i Shawn przyjmuje kolejne uderzenie typu plaskacz. Mina Cody’ego mówi teraz: „mam nadzieję, że rozwiałem wasze wątpliwości”. Tego już za wiele. Za taką zniewagę Shawn wymierza karę w postaci serii punchy w pozycji: na jeźdźca. Potem Rhodes zmienia się z Dibiase. Michaels robi mu trzy chopsy przy narożniku, by chwilę potem paść po clothesline’ie na matę. Zmiana z Rhodesem, pinfall – 1… 2… Michaels się wybija. Oto część walki, w której Legacy dominują… Na bardzo krótko. Bo oto wchodzi Hunternator! Kilka punchy i Dibiase na dechach. Gdy Hunternator zajmuje się Cody’m (pierwsza zasada cybernetycznych organizmów: Niszcz! Nawet wtedy, gdy nie niszczysz), nie zauważa Teda. (pierwsza wada cybernetycznych organizmów: Brak oczu z tyłu głowy). Dibiase powala cyborga i wykonuje catapultę. Łał, takiej pary w łapie nie miał ani Kyle Reese, ani John Connor. Pech chce, że po uderzeniu w narożnik ringu, Hunternator odwraca się twarzą do rywala. Clothesline na Tedzie i spinebuster na Cody’m. I jeszcze jeden na Tedzie. Macie, chłopaki, za swoje. Taunt, próba odpalenia pediguna na Dibiase, ale Cody stoi na straży. Przerywa finiszera… Cody! Trajpelowi! Rhodesa ratuje w ostatniej setnej sekundzie Shawn wyrzucając go z ringu. Poprawka slingshot somersaultem. Na ringu Hunternator odwraca się w stronę Teda, który wykorzystuje chwilę jego nieuwagi (taaa, nieuwagi) i uderza w stalowe jajeczka. By zachować pozory człowieczeństwa, Hunter chwyta się za nie i pada na matę. Zaczyna być bity. I to zarówno przez Teda jak i Cody’ego. Po jednym z DDT tego drugiego pozwala mu się nawet na siebie położyć. Wszystko jednak kontroluje super komputer, toteż po drugim klepnięciu w matę Hutner się wybija. Gdy Trajpol uznaje, że czas udawania człowieka dobiegł końca, zmienia się z Michaelsem. I punch, i kolankiem w jajko, i chop, i kolankiem, i chop, i whip, i flying forearm, kip up… i clothesline by Dibiase. Dibiase? Hunter już interweniuje. Zajmuje się delikwentem za ringiem, na narożnik wskakuje Cody! Flying elbow drop! Unik! Michaels wchodzi na róg! Flying elbow! Byłby! Natrętny Rhodes doskakuje do Shawna. Superplex? Prawie! Shawn zrzuca gościa i wykonuje flying elbow! Ale Cody podciąga swoje zgrabne nóżki i Shawn się na nie nadziewa! To będzie pewnie koniec, pinfall – 1… 2… kick-out! Shawn odwdzięcza się zakładając figure 4 leg lock. Męczarnie Rhodesa przerywa jego bliski partner z drużyny. Ale co to? Ale co to? Czy to ptak? Czy to Batman? Nie, to Triple H! Lśniąca armata już czeka rozgrzana. Hunter odpala pediguna! W ostatniej chwili przerywa mu Rhodes! Ale przecież jest jeszcze Michaels! SCM! Cody blokuje go i robi crossrhodes, 1… 2… pinfall przerywa Trajpol! Częstuje biedaka pedigunem i schodzi z ringu. Wchodzi Dibiase i robi Shawnowi dream street. W pogoni za Tedem rzuca się Trypel. Shawn tymczasem wstaje i odpala SCM – Rhodes na dechach – pinfall – 1… 2… 3.

allplayer20090827180734.jpg

allplayer20090827180756.jpg

allplayer20090827180824.jpg

allplayer20090827181959.jpg

allplayer20090827182000.jpg

allplayer20090827182003.jpg

allplayer20090827182004.jpg

allplayer20090827194408.jpg

allplayer20090827194552.jpg

allplayer20090827195042.jpg

allplayer20090827195828.jpg

allplayer20090827201352.jpg

allplayer20090827202033.jpg

allplayer20090827202143.jpg

allplayer20090827202601.jpg

allplayer20090828121015.jpg

allplayer20090828121018.jpg

648001.gif

Christian robi killswitcha, 1… 2… 3.

Autorowi raportu jest niezmiernie przykro z powodu cienkiego jak sik pająka refleksu, dlatego też oficjalnie przeprasza za brak screenów z tej ekhm, ekhm walki.

648041.gif

Parę punchy, jakiś kick, Orton pozwala sobie na zbyt wiele. John rzuca się na niego pokazując mu jego miejsce w szeregu. Irish whip i buldog. Brawo, John! Pinfall – 1… 2… kick-out. Następnie pałeczkę przejmuje Randy. Dwa potężne whipy i seria knee dropów, jeeee. Po jednym takim naprawdę mocnym pinfall – 1… 2… kick-out. Inverted backbreaker i kolejny pinfall – 1… 2… kick-out. I sleeper hold! Wyjątkowo krótko. Po niecałych dwóch minutach John… Boże... To sen… To sen na jawie… To już… JASIO DENS!!!!! Jak on się rusza. Po Jasio Dens próba FU, lecz kontra i slam, 1… 2… Janek się wybija. Następnie Marins próbuje powalić Ortona shoulder blockiem, ale ten robi unik i Jan leeeeeeci… Za ring. Przy powrocie pomaga mu Orton. DDT ze środkowej liny i pinfall – 1… 2… kick-out. Czas na szamański rytuał! Cena wstaje… nie wstaje, ledwie się podnosi. Orton idzie do przeciwległego narożnika, o tak, będzie punt kick. Bierze rozpęd… unik i throwback! I poprawka w postaci flying leg dropa! Pinfall – 1… 2… kick-out. John wstaje i pech chce, że ukazują się objawy jego choroby psychicznej. Nerwowo uderza nogami o matę. Wygląda to przekomicznie, ale się nie śmiejemy, nie wolno. Orton na barach Janusza, będzie FU. Musi być! Randy łapie się jednak lin, pfff… Double clothesline i obaj leżą, 1… 2… 3… 4… 5... powoli podnosi się John, 6… ruszą się i Randy, 7… i obaj wstają. Wymiana punchy, którą back dropem kończy Marins. Orton natychmiast wstaje, odpycha pasiastego, który się przewraca, i idzie po pas. Koniec walki!...

Nie koniec. Lilian Garcia mówi, że dostała wiadomość od Vince’a. Restart! Więcej, jeśli Randy Orton znów doprowadzi do dyskwalifikacji, straci tytuł. Bywa.

Orton wraca. Side slam by John, 1… 2… kick-out. Po akcji za ringiem (John zostaje rzucony na schody) Orton trzykrotnie próbuje spinować przeciwnika – bezskutecznie. Idzie po pas i bye bye Amigo, 1… 2… 3… 4… 5… 6… 7… 8… 9… 10… Koniec…

Nie koniec. Lilian Garcia ogłasza, że walka po raz kolejny zostanie zrestartowana. I - analogicznie jak w przypadku dyskwalifikacji - jeśli Randy znów wywinie podobny numer, również straci tytuł.

Orton wraca. FU! Nie! Roll-up by Orton – 1… 2… 3! Koniec…

Nie koniec. Pinując Marinsa, Randy nogi opierał o ostatnią linę, co jest absolutnie niedopuszczalne. Restart!

Clothesline by John i STFU! Nagle na ring wbiega kibic! Przewraca pasiastego i zostaje ściągnięty przez goryli. W momencie zamieszania z ringu ulotnił się Orton. Gdy John podchodzi do krawędzi ringu, Orton częstuje go RKO! I jeszcze jeden, ale już na ringu! 1… 2… 3.

allplayer20090828171440.jpg

allplayer20090828171826.jpg

allplayer20090828172150.jpg

allplayer20090828172219.jpg

allplayer20090828172516.jpg

allplayer20090828172841.jpg

allplayer20090828173014.jpg

allplayer20090828175053.jpg

648023.gif

Punk wyrzuca Jeffa z ringu i poprawia chair shotem. Z drabiną pod pachą wraca na ring. Gdy rozpoczyna wspinaczkę po pas, drabinę wywraca Hardy. Kilkanaście punchy, corner dropkick i to tym razem Punk ląduje za ringiem. Jeff idzie po pas. Nagle, ku zdziwieniu wszystkich, drabinę kopniakiem przewraca Punk! GTS? Hardy zeskakuje z barów Punka, popycha na drabinę i wykonuje poetry in motion z wykorzystaniem krzesła; Punk łapie go i rzuca na oparcie. Kilka ladder shotów (?), spinning kick i Hardy za ringiem. Punk przestawia rozstawiony już stół w pobliże słupka ringu, a następnie wraca do Jeffa, który wyjątkowo długo odpoczywał. Charishot i poetry in motion z wykorzystaniem krzesła wprost na opartego o barierkę oponenta. Hardy układa Punka na stole i wchodzi na narożnik! Splash! Punkowi udaje się tego uniknąć! Punk z drabiną pod pachą wraca na ring i idzie po tytuł.

Wspina się po szczeblach i dyszy, i sapie. Doskakuje Hardy! Już dotyka zawieszonego pasa, już go ma! Punk bierze go na GTS! Z barów Jeff przechodzi do powerbomba! Potem obaj znajdują się na narożniku, z którego Punk wykonuje superplexa wprost na drabinę. Długo się nie podnoszą. Gdy w końcu wstają. Hardy robi twist of fate! I swanton bomb! Nietrafiony! Nadziewa się na nogi Punka! Następnie Punk wykonuje swoje mordercze combo kick w mordę + buldog. Niestety, gdy próbujuje wykonać drugą część comba, zostaje przyblokowany. Jeff przerzuca go przez liny na podstawiony przy słupku stół! Jeff idzie po pas! Oczami wyobraźni widzi siebie z zawieszonym na biodrach pasem. Nagle te piękne marzenia przerywa springboard clothesline’em CM Punk!

Walka przenosi się za ring Hardy kładzie Punka na stole komentatorskich i wchodzi na wielką drabinę. Swanton bomb? Leg drop? Hardy staje na samiutkim szczycie i wykonuje swanton bomba!!! Dłuższa przerwa. Jeffa wciskają w jakiś śmieszny kołnierz, kładą na nosze, Punk tymczasem ślamazarnym tempem idzie po pas. Jeff wymyka się lekarzom i wskakuje na ring. Panowie wchodzą na drabinę. Wymiana punchy, obaj muskają pas. Kto ściągnie go pierwszy? Kick w żebra i punch… - Jeff Hardy zlatuje z drabiny. Pas ściąga Punk…

CM Punk celebruje zwycięstwo stojąc nad poległym rywalem, gdy nagle…

Dreszcz przeszywa me boskie ciało. Słowa więzną w gardle, a ręce odmawiają posłuszeństwa, gdy światła w hali Staples Center zaczynają mrugać zwiastując zejście mesjasza. Po trwającej wieczność, kilkusekundowej przerwie rozbrzmiewa kościelny dzwon… On wrócił…

allplayer20090828234159.jpg

allplayer20090828234306.jpg

allplayer20090828234654.jpg

allplayer20090828235422.jpg

allplayer20090828235711.jpg

allplayer20090829000051.jpg

allplayer20090829000713.jpg

allplayer20090829001036.jpg

allplayer20090829001359.jpg

allplayer20090829002026.jpg

allplayer20090829002040.jpg

allplayer20090829002112.jpg

allplayer20090829002029.jpg

allplayer20090829002029.jpg

allplayer20090829002029.jpg

658686.gif

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • MattDevitto
      Podobają mi się te postery prezentowane przez Stardom czy TJPW - fajne, z pomysłem, a nie kolejny plakat, który wygląda jak coś zrobione w 2 minuty na szybko...
    • KyRenLo
    • CzaQ
      Ten plakat wygląda jakby WWE promowało przemoc domową       A tu znowu szachy - czarne na górze, białe na dole  Jeszcze jebne jak Orton z Knightem zaczną  
    • Grok
      Claudio Castagnoli zmierzy się z dwoma pretendentami podczas swojej następnej obrony CMLL World Heavyweight Championship. CMLL potwierdziło, że Castagnoli obroni tytuł przed Euforia i Akuma w three-way matchu w Arena Mexico w ten piątek wieczorem. Mecz został ustalony po tym, jak obaj odpowiedzieli na open challenge ogłoszony przez Castagnoli. Będzie to piąta obrona Castagnoli od czasu zdobycia CMLL World Heavyweight Championship na Gran Guerrero w listopadzie 2025 roku. Dotychczas gwi
    • HeymanGuy
×
×
  • Dodaj nową pozycję...