Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Lipiec 09 w skrócie


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Lipiec 09 w skrócie



czyli moja opinia o 7 miesiącu roku

Witam wszystkich użytkowników BGZ. W tym felietonie/artykule mam zamiar zająć się słonecznym lipcem 2009 roku. Miesiąc ten, choć zazwyczaj nie przyciąga wrestlemaniaków (lato, a także wiele innych czynników), to miał kilka ciekawych momentów. Nie da się ukryć, iż miesiąc Lipiec nie był już tak okazały jak Czerwiec, czy Kwiecień, niemniej jednak coś się działo. Zatem do rzeczy.

Miesiąc w TNA rozpoczął się nieco mizernie. Przekonaliśmy się, iż Mick Foley, jako guest shareholder TNA dał szansę walki o pasy tag team i Legends członkom Main Event Mafii. Pas WHC bowiem już był w posiadaniu tejże stajni, więc walkę o ten pas w zamian za push miał stoczyć Mick Foley. Samoa Joe, który to wstąpił do MEM na Slammiversary został "chłopcem od czarnej roboty" w Mafii. Uganiał się także wciąż za swoim tajemniczym, enigmatycznym mentorem. Tuż przed Victory Road Sting próbował dowiedzieć się kto jest tym mentorem, jednakże, przy pomocy Samoa Joe próby Stinga zakończyły się fiaskiem. Matt Morgan wciąż próbował udowodnić, że jest warty wstąpienia do MEM. jego zadaniem było uciszyć przyjaciela AJ Stylesa (Legends Championa), Chrisa Danielsa. Cel wypełnić miał na Victory Road 09. Powracający Homicide 9 lipca odzyskał skradzioną mu przez British Invasion walizkę w Ladder match'u. Następnego tygodnia Latynos wykorzystał walizkę na X division Champie Suicide, który tuż przed tą walką został zmasakrowany przez zawodników Motor City Machineguns. I choć Suicide za pierwszym razem się wybił, to już po Gringo Killerze Homicide'a został pozbawiony pasa dywizji X. Kurt Angle, jako mistrz federacji, wciąż miał problemy ze Stingiem. The Icon, po tym, jak został wyrzuycony z Main Event Mafii próbował zniszczyć poszczególnych członków. Tuż przed Victory Road Sting wyzwał Angle do walki w Steel Cage Matchu. Podczas walki zgasły światła, a na Titantronie pojawił się napis FTW, a Joe obwieścił, że Sting zobaczy, któż jest mentorem Joe na Victory Road... The Monster, Abyss bez większego strachu próbował złapać Dr. Steviego, który uważał iż posiada Monstera i jest władcą jego umysłu. Fani o tym przekonać się mieli również na zbliżającym się PPV TNA. W lipcu na Impactach utworzyła się także nowa stajnia o nazwie... World Elite. Świeżo upieczona, heelowska stajnia, składa się z British Invasion (Big Rob Terry, Brutus Magnus i Doug Williams), Kyoshiego, Sheika Abdula Bashira i... Erica Younga, który został szefem stajni. Ale wcześniej, 19 lipca, w niedziele, odbyła się gala Pay Per Viev: Victory Road...

Karta na galę nie zachwycała. Przede wszystkim dziwiło to, iż na galę nie zapowiedziano żadnej walki w stypulacji, zatem... zapowiadało się coś co w TNA zdarza się rzadko, czyli brak krwi... Pierwszą zapowiedzianą walką był pojedynek o Knockout Championship. Angelina Love i świeżo upieczona Knockout'a, słynna w WWE jak Victoria - Tara. Co prawda widziałem tylko ostatnie 2 minuty walki, to trzeba przyznać iż panie zaserwowały nam całkiem znośny pojedynek. Od początku gali zauważyć można było skomplikowany booking. Otóż pojedynek zakończył się tym, iż Tara przerwała pinfall kładąc nogę na linę. Niestety sędzia tego nie widział i Angelina Love odzyskała swój tytuł. Poruszony poczuciem winy arbiter pragnął zapewnić Tarze rewanż o pas, jednakże po wizycie w damskiej łazience (?) z Madison Rayne zrezygnował z tego pomysłu... Kolejnym zapowiedzianym pojedynkiem było spotkanie Christophera Danielsa z Mattem Morganem... Walka stała na niezbyt wysokim poziomie, można powiedzieć, iż Matt Morgan pokazał swą drewnianą stronę, a Daniels mimo różnych wygibasów nie był w stanie wykrzesać z tej walki nic wielkiego. Zwyciężył Matt, który wciąż podkreśla, że powinien należeć do Main Event Mafii jako przyszłość tego biznesu... Następne starcie to pojedynek Dr. Steviego i Abyssa. Annoucer ogłosił iż będzie to No DQ match. Dzięki temu walka ta wydała się nieco ciekawsza. W dodatku Monster wszedł na ring w ubraniu zbliżonym do swego starego, potwornego gimmicku. I choć cześć jego zachowań wciąż była nieco ułomna (klaskanie w ręce w sposób, jakby miał poparzenie dłoń), to widać było w jego ruchach większą swobodę przy przedmiotach i odwagę ruchów. Walka sama w sobie zbytnio nie urzekła. Pewnie dlatego, iż, jak na realia PPV,był to kilkuminutowy squash na Richardsie. Pojedynek zakończył się po tym, jak Abyss potraktował Dr. Steviego paralizatorem. Kolejna walka to Tag team match o IWGP TT championship pomiędzy teamem 3D i British Invasion. Spotkanie było średnie, gdyż były momenty zarówno dobre, jak i bardzo słabe. Walka nie wyróżniała się niczym i wyszła typowo średnia walka bez żadnego godnego zapamiętania momentu. Warto odnotować, iż te PPV na razie zawodzi na całej linii... Kolejna walka, a właściwie hmmm... nie wiem jak to nazwać to spotkanie w ringu pomiędzy Sharmell i Jenną Morascą. W narożniku Sharmell była Sojo Bolt, a w narożniku Jenny... Awesome Kong. O ile pojedynek pań był zjawiskiem dziwnym, to wygląd Jenny zachował się jako jedyny pozytyw tej całej, żenującej szopki... Pojedynek o legends Championship wywołał mieszane uczucia. Z jednej strony AJ dał z siebie tyle ile mógł, ale z drugie to nie wystarczyło, żeby skleić z Big Sexym choćby średniej walki. Wygrał Kevin Nash, co spowodowało przejście pasa w ręce Kevina Nasha. Tym samym jest to 2 trofeum w rękach Main Event Mafii. Kolejna walka to kolejny tryumf Main Event Mafii. Otóż Scott Steiner i Booker T zdobyli pasy tag team z rąk drużyny Roberta Roode'a i Jamesa Storma. Main Event Mafia posiada już 3 z 4 pasów męskich federacji. Jedyny pas, którego jeszcze nie posiadła MEM jest pas X-Division. Przedostatnim pojedynkiem było spotkanie Ikony Stinga oraz żyjacego w nacji przemocy Samoa Joe. To właśnie podczas tej walki miał pojawić się tajemniczy mentor Joe'a. Nie było inaczej: mniej więcej w połowie pojawiła się muzyka, którą można było usłyszeć na ostatnim impactcie. Aż na ring wszedł... TAZZ! Choć w internecie wszyscy o tym dobrze wiedzieli, to i tak wywołało to miłe uczucie. Po niezbyt dobrej walce Sting stapował przy submissionie Samoańczyka. Kolejne zwycięstwo MEM. Ale został jeszcze Main Event, którego stawką jest World heavyweight Championship. Challenger - Mick Foley nie zdołał jednak odebrać pasa liderowi stajni staruszków: Kurtowi Angle'owi. Walka choć świetna nie była, nie ssała tak bardzo jak 3 pojedynki poprzedzające ME. Nawet niemłody Mick foley zdołał pokazać kilka ciekawych akcji, jak Elbow drop za ring. Cóż... Victory Road nie było zbyt dobra galą. Ba, było jednym z najgorszych PPV tego roku.

I WWE też się działo. Na poniedziałkowych galach czerwonego brandu zaczęła się nowa era Guest hostów. Co tydzień władze ma jedna osoba i ona spełnia rolę General Menagera. W pierwszym tygodniu lipca był nim Ted Dibiase. Jego najważniejsza decyzją było to, iż po dyskwalifikacji obu finalistów turnieju #1 contendera ustawił walkę w triple threatcie między Ortonem, Ceną i HHH na Night of Championsh. Ponadto na tej gali rozpadł się tag Carlito i Primo colonów, a Big Show pokazał swe aspiracje do pasa United States. Następnego tygodnia guest hostem był Seth Green. Niezbyt wysoki, rudowłosy aktor znany z kilku komedii. Nie wskórał on nic szczególnego na tej gali poza tym, iż wystąpił w Main Evencie przeciwko Legacy w teamie z Johnem Cena i Triple H. 20 lipca, czyli na kolejnym Raw władzę posiadał legendarny zespół ZZ Top. Co by nie mówić, aktorsko nie dali rady, a wszelakie ciekawsze akcje związane z tymi dwoma staruszkami można zawdzięczać Santino Marelli. Na ostatnim lipcowym Raw guest hostem był Shaqill O'neal. Ten guest host akurat wzbudził zamieszanie swą osoba i swymi decyzjami. Pierwszą pasująca do wcześniejszego opisu rzeczą było ogłoszenie beat the clock toutnamentu, na którym zadebiutował, a właściwie powrócił Chris Masters. Drugą rzeczą był jednotygodniowy feud z Big SHwoem. Obaj giganci nie bardzo przypadli sobie do gustu, a O'neal jako sprzymierzeniec teamu Cryme Tyme, znienawidził "Big Slowa". The Largest athlet za to wyzwał koszykarza na pojedynek w ringu, jednakże gwiazda odrzuciła ofertę i została Special Enforcerem match'u The Big Show & Y2J vs. Cryme tyme. Po walce miały miejsce jeszcze spięcia pomiędzy 3-osobową drużyną czarnoskórych face'ów i teamu Big Showa i Y2j. Na SmackDown! głównym motywem wciąż jest feud CM Punka (jako heela) i Jeffa Hardy'ego. Kontynuowano feud pomiędzy The great Khalim i Kane'em. Tego drugiego dosięga powoli szczyt szmacenia jego postaci. Dlaczego? Ponieważ chce zniszczyć Khalego interweniując w jego walkach, a jak się zbliży do ringu, w którym jest ogromny hindus, nagle zaczyna uciekać. Nie tak to powinno wyglądać, jeśli chodzi o Monster Heela... Diva Maria powoli związuje się z Dolphem Zigglerem. Ten z kolei po drafcie prezentuje się wyśmienicie i już na Night of Champions będzie miał okazję zgarnąć tytuł pasa Interkontynentalnego... Od początku Lipca ECW, to nie to ECW, co kiedyś. Zmieniło się bardzo wiele. A wszystko za sprawą mini draftu, w którym na Raw przeszli Mark henry, Jack Swagger i Evan Bourne, odszedł także Finlay(na SmackDown!), a także kilka mniej znanych gwiazdek. Na ECW przyszedł Goldust i Shelton Benjamin i William Regal. Według wyliczeń na ECW pozostał tylko 8 aktywnych zapaśników. To też na następnym ECW Tiffany (GM ECW) ogłosiła, że ECW podniesie się po takich stratach i zaprosiło kilka nowych gwiazd do rosteru "ekstremalnej" części WWE. Pojawił się Yoshi Tatsu, Japończyk o dość dobrej dynamice, Sheamus, celtycki wojownik o całkiem dużej sile, Tyler Reks, obecny heavyweight champion w FCW, Abraham Washington, wyjątkowo irytujący Afroamerykanin, który prowadzi denerwujący talk show. Na Night of champions spotkać się mieli dobrzy znajomi: Christian i Tommy Dreamer. Stawką miało być ECW Championship.

26. lipiec. Niedziela. Czas na galę, na której wszystkie złota federacji są bronione. Wszystkie pasy są stawką każdego z matchy. Czas na Night of Champions... Wpierw walka o Tag team champiosnhip. Jak wiadomo, Edge doznał bolesnej kontuzji ścięgna Achillesa i nie mógł bronić swego mistrzostwa. Ba, nie będzie mógł walczyć prawdopodobnie do końca tego roku. Zatem Unified tag team champion: Chris Jericho musiał znaleźć na gwałt partnera. Odmawiali mu kolejno wszyscy: od Marka Henry'ego po kane'a... Aż nadszedł czas ogłoszenia partnera w walce z legacy. Otóż partnerem jest... The Big Show! Zaskoczenie nie małe, choć większości ten pomysł się nie spodobał. Z czasem przekonali się do niego chyba wszyscy. Póki co walka wcale nie była taka jednostronna. Oba obozy wydawały się sobie tak różne, a mimo to pojedynek zdawał się być ciekawy. Walka sama w sobie nie była zbyt długa, aczkolwiek spełniła swoje oczekiwania i po całkiem niezłym spotkaniu Chris Jericho i The Big Show pokonali team Dibiasego i rhodesa. Kolejny pojedynek: ECW Championship. W nim Christian pokonał Tommy'ego Dreamera, po czym został nowym mistrzem Extreme championship wrestling brandu. Walka sama w sobie była średnia, aczkolwiek nie zamulała. 3 walka to 6-pack man challenge o United States championship. Pierwotnie wystąpić miał w nim Big Show, jednak jako, że został tag team championem, zamiast niego wystąpił Primo Colon. Walka ta była najlepszym spotkaniem gali PPV, a cała szóstka (MVP, Carlito, Primo, Swagger, Kofi i Miz) pokazała się z naprawdę dobrej strony. Każdy z nich włożył w walkę amsę pracy, a tempo był0o wyjatkjowo szybkie, jak na standardy WWE. Mało kiedy się zdarza, że oko widza nie dostrzega wszystkiego, bo dzieje się tak dużo. Zwycięsko z tej walki wyszedł Kofi Kingston, po tym, jak wykonał w tej walce kilka naprawdę niezłych akcji, godnych najlepszych zawodników. 4 walka, czyli Divas Champiosnhip, to najlepszy pojedynek pań w tym roku, jak nie iw tym i poprzednim. Zdarzały się osoby, które postawiły tej walce ***** gwiazdek. Choć wydaje się to być oceną na wyrost, to ****1/2 to chyba odpowiednia nota. W końcu rzadkością jest pojedynek pań, w którym zawodniczki swobodnie walczą poza ringiem, a także wykonują wiele niebezpiecznych akcji. Walka godna podziwu. 5 walka było o dziwo... WWE championship! Triple threat pomiędzy Ortonem, Triple H i Ceną był pojedynkiem okropnie długim, z początku dobrym, lecz z czasem coraz gorszym... Zabić każdego fana mogła zadziwiająco głupio zabookowana końcówka. Otóż Ortonowi (mistrzowi) założono jednocześnie sharpshootera i STFU. Wymęczony Legendkiller stapował, jednakże sędzia nie był w stanie określić, kto wygrał: Triple H, czy też Cena. po chwili zainterweniowało Legacy, a już po chwili sędzia bez problemu odliczył pin wykonany przez Ortona(dla przypomnienia przed chwilą tapował). Booking fatalny, wręcz głupi, co nie zmienia faktu, iż Orton is still WWE champem. Kolejny, przedostatni pojedynek to walka o Intercontinental Championsip pomiędzy Reyem Misterio I Dolphem Zigglerem. Po dość dobrej walce Dolph musiał uznać moc Reya Misterio, który zatrzymał swój pas. Ostatnia walka: Main Event: Jeff Hardy vs. CM Punk o World Heavyweight Championship. Walka nie była ani dobra, ani słaba. Miała kilka dobrych, żywych momentów i kilka bardzo słabych. Wciąż potwierdzała się bezpłciowość CM Punk jako Heela. Jest on wyjątkowo niewyrazisty, co miało też swe odbicie na walce. Po szaleńczym cheerze kibiców zwyciężył Jeff Hardy, zostając po raz 3 world Champem... Cała gala w ogólnym rozrachunku była galą dobrą, i bardzo równą. Ważne jest też to, iż zjadła po całości Victory Road TNA...

Główne wydarzenia:

WWE:

- Draft kilku zawodników

- Guest Hości wciąż rządzą na Raw

- Big Show partnerem Chrisa Jericho

- Christian nowym ECW Championem

- Jeff Hardy Wygrał pas WHC

- Mickie James nową posiadaczka pasa Divas Championship.

TNA:

- Abyss odświeża gimmick

- Angelina Love odzyskuje KnockOut Championship

- Homicidee zdobywa X division championship

- Main Event Mafia zdobywa Legend Championship(Kevin Nash), tag team championship (Steiner & Booker)

- Lashley podpisuje kontrakt, Tazz debiutuje na VR, debiutuje Sarita.

-Tworzy się World Elite

Łajt 4 BGZ

PS: przepraszam, ze tak późno, po prostu mam dużo problemów z kompem, jak i czas wakacyjny daje się we znaki

  • Odpowiedzi 2
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Wiurek

    1

  • Łajt

    1

  • Archer93

    1

Popularne dni

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  261
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie no kurcze wspaniale ci to poszło, a do tego mi się to przydało bo jak wiecie miałem przerwę.

Czyta się płynnie i szybko, pisałeś to fajnym językiem, dużo wynika z tego tekstu. Zimny browar leci dla ciebie, i oby raport z lipca był równie udany. Gratulacje i dzięki :)

rvwzyx.jpg

  • Posty:  332
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Archer nie chce ni mówić, ale to był raoprt z Lipca. :8 A tak po przeczytaniu. Wspaniale napisane. z resztą Łajt zawsze dobrze pisze. Można dużo zrozumieć z tekstu no i wielkie dzięki za ten raport. I oby każdy kolejny był równie udany.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grins
      Właśnie tak moim zdaniem Barrett czy Corey o wiele lepsi na komentatorce, Cole to też klasa sama w sobie w sumie już legenda tego biznesu, niestety drugiego takiego teamu jak Jim Ross/Jerry Lawler nie dostaniemy, ogólnie najlepiej zapowiadał się Mauro Ranallo szkoda że to się tak potoczyło ze musiał odejść, ogólnie też nikt nie ma podjazdu do Tazza czy Joey Stylesa, szczerze powiem wam że nawet Renee Young właśnie się słuchało jak sprzedawała emocje i moim zdaniem jakby tak została przy komentow
    • Grok
      Ostatni main event Johnny'ego TV w CMLL pomógł mu na nowo zakochać się w wrestlingu — nawet jeśli kosztował go utratę włosów. Dawny John Morrison przegrał z Angélem de Oro w meczu hair vs. hair na piątkowej gali CMLL w Arenie Meksyk 27 lutego. W najnowszym odcinku programu Insight with Chris Van Vliet podzielił się przemyśleniami na temat tego doświadczenia i jego znaczenia dla siebie. Johnny TV czuje się obecnie „niewykorzystany” w AEW, co — jak sam mówi — dotyczy wielu ludzi w świecie wrestl
    • Grok
      Autor: Lewis Carlan To, co początkowo było plotką, stało się rzeczywistością – przedstawiciele legendarnej areny wrestlingowej Shinjuku FACE potwierdzili, że obiekt zamknie podwoje na stałe pod koniec września 2026 roku. Z oficjalnego konta Shinjuku FACE na X: W kontekście wrestlingu w Japonii niemal każda promocja organizowała gale w murach Shinjuku FACE przez ostatnie 21 lat. Po ogłoszeniu zamknięcia liczne gwiazdy Puroresu wydały oświadczenia w tej sprawie. Od Miyu Yamashita: Od W
    • Grok
      JD McDonagh wyjaśnił, dlaczego zdradził Finna Balora na WWE Raw. Na drodze do WrestleManii w poniedziałkowy wieczór rozegrał się kluczowy segment, w którym Judgment Day zaatakowało Balora i wyrzuciło go z grupy. Początkowo wyglądało na to, że McDonagh próbuje załagodzić sytuację między Balorem a Dominikiem Mysterio. Jednak gdy Balor rzucił się na Mysterio, McDonagh powalił go clothesline'em. McDonagh opublikował tweet w roli postaci, obwiniając ego Balora o narastające napięcia w Judgment Da
    • Grins
      Widziałem RAW w skrócie i kolejna dobra tygodniówka od czerwonych, nie wiem co jest grane ale co RAW coś się dzieje, o wiele lepiej mi się to ogląda niż w zeszłym roku gdzie dostaliśmy tylko dwa dobre programy na RAW a reszta to był jeden wielki kicz.  Rollins w tej nowej odsłonie na prawdę wygląda świetnie, prowadzą to na spokojnie i bez zbędnych rewelacji, świetnie że nie porzucili motyw z masked man'em kto wie może rzeczywiście Rollins utworzy z tego swoją stajnie a pod maskami będą s
×
×
  • Dodaj nową pozycję...