Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  578
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Match 1



Hernandez pokonał Samoa'ę Joe (w/Taz)

 

Match 2

First Match Of a Best Of Three Series

AJ Styles pokonał Matt'a Morgan'a

 

Match 3

Tag Team Match

Awesome Kong (w/Raisha Saeed), ODB (w/Cody Deaner) i Tara pokonały The Beatiful People

 

Match 4

Tables Match for the New Japan Tag Team Championship

British Invasion pokonali Team 3D ©

 

Match 5

Tag Team Match

Bobby Lashley i Mick Foley pokonali Kurt'a Angle'a i Kevin'a Nash'a
  • Odpowiedzi 4
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Eddy1674325917

    2

  • Danielsson56

    1

  • TNA Original

    1

  • Viper

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  805
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.03.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Całkiem fajny, jubileuszowy impact. Tradycyjna gadka MEM na starcie, pojawia się Foley i Lashley, ten drugi wreszcie zaczął regularne wystepy. Co więcej będzie walczył w ME, no nieźle. Skład i stypulacja całkiem ciekawa, po raz pierwszy od dawna naprawdę czekałem z niecierpliwością na ten Main Event. Pierwsza walka to kawałek porządnego Power wrestlingu, no i na szczęście bez żadnych DQ, co było ostatnio w walkach Joe normą. Szkoda tylko, że Hernandez i Homicide stawiają raczej na solowe kariery, ale przy aktualnym przepełnieniu w dywizji tagów, może to i dobre rozwiązanie. Hernandez celuje w WHC i takie zwycięstwa mu się przydadzą, a w przypadku Samoa Joe'go przynajmniej może interweniować mentor, Taz, w końcu od tego jest.

W drugiej walce dobre zestawienie, Morgan z każdą walką rośnie w moich oczach, a AJ to po prostu klasa sama w sobie. Niestety czasu nie mieli zbyt dużo, no i dominował głównie Mrogan, ale finałowy 450 splash na środek ringu wynagrodził wszystko - Simply Phenomenal!

Walkę div olałem tradycyjnie, o ile wejście Beautiful People jest jednym z nielicznych, które oglądam w całości, o tyle nie pamiętam walk tych pań, które obejrzałbym bez przewijania. Zwłaszcza, jeśli po drugiej stronie jest ODB ze swoim drewnianym kochasiem. Jedynym plusem było pojawienie się...Motorcity Machine Guns na trybunach z transparentami: "Ofiary spisku" i "My tu jeszcze pracujemy" =))

Tymczasem w midcardzie powstała nam nowa heelowa stajnia o wdzięcznej nazwie "World Elite". Pomysł ciekawy ale Young przy mikrofonie i w ogóle jako lider ssie totalnie. Stypulacja walka z 3D to to, czego brakowało mi na VR, czyli 'tables'. Tu mimo, że były stoły to mimo wszystko walka jakaś krótka i nijaka, no a zakończenie to w ogóle jakaś pomyłka. Nic nie mam do British Invasion, nawet ich lubię, ale zdobywanie pasów w taki sposób to z deka przegięcie.

No i Main Event, na którym zawiodłem się totalnie, miał być Lashley, a tu nudny handicap z Foley'em, który najlepsze lata ma już za sobą, w roli głównej. Zaczęło się dziać dopiero gdy zgasło światło i pojawił się Sting, a później Lashley. Booby załapał się na końcówkę, ale nic szczególnego nie pokazał, nawet ten spear jakiś koślawy. Pełna walka z Bobby'm pewnie dopiero na Hard justice, w końcu trzeba czymś przykuć uwagę i zareklamować galę. Foley zdobył kolejny pas, co jest zaskakujące jeśli weźmiemy pod uwagę, że podpisując kontrakt miał tam jakieś limity co do ilości walk, a tu proszę, najpierw WHC, teraz Legends. Jak tak dalej pójdzie to jeszcze zgarnie Grand Slam Championa przed Kurtem czy Joe'm. Ciekawe co z Nash'em, bez pasa może wyleci z MEM i przejdzie na drugą stronę barykady, wspierając starego kumpla Stinga? Całkiem możliwe. Na koniec muszę pochwalić publikę, bo przez całą galę reagowała znakomicie, brawo :t_up:


  • Posty:  305
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Impact 200 zdecydowanie można zaliczyć na plus. :t_up: Na początek jak zwykle gadka MEM.Już się do tego przyzwyczaiłem.Zakończona zapowiedzią Main Eventu,na który tak jak Eddy czekałem jak nigdy.Jak się później okazało niestety niepotrzebnie.Pierwsza walka Hernandeza z Joe naprawdę fajna.Kilka akcji mogło zrobić spore wrażenie.Na plus mogę tutaj zaliczyć brak jakiegoś przekrętu ze strony Joe i wygraną Hernandeza,który jak sam powiedział chce walczyć o pas WHC.Zobaczymy co z tego wyniknie.First Match Of a Best Of Three Series wyszedł nieźle,szczególnie dzięki końcówce. Morgan po raz kolejny pokazał,że drzemie w nim spory potencjał.Naprawdę w przyszłości TNA może mieć z niego spory pożytek.O AJ'u nie będą nic pisał,tylko pozwole sobie zacytować kolegę wyżej:

AJ to po prostu klasa sama w sobie.

I tak też było tym razem. :) 450 splash był niesamowity. ;) No i jestem bardzo zadowolony z wyniku tej walki.Mecz trzeci,czyli pojedynek pań słabszy.Plusem na pewno może być chyba już feud między Kong,a Tarą,a także pojawienie się MCMG na trybunach z transparentami. =)) "World Elite" nie będe nawet komentował bo tak naprawdę nie ma co.Oprócz speechu nie zrobili nic ciekawego,no można jeszcze dodać końcówke walki z Team 3D.Walki,która wyszła bardzo średnio.Zakończenie bardzo słabe,niestety. :t_down: No i pozostał nam ME.Segment przed już pokazał,że z ciekawej walki już wyszły nici.Myślałem już,że gorzej być nie może,a tu pojawia nam się Foley.Jednak nic nie przebije zachowania Kurta,gdy nie pojawiał się Lashley i Foley. :8 Mieliśmy nudny handicap i gdyby nie końcówka byłoby bardzo słabo.Na koniec pojawił nam się Bobby,a także Sting.No i Foley ma pas Legends. :thinking: Ciekawe na jak długo...Podsumowując impact był naprawdę dobry. ;)


  • Posty:  650
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.05.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Cóż, impekt był... impekt był... to słowo... zajebisty! Impekt był zajebisty. :) Najpierw typowy speech Kurta, tym razem skierowany do Bobby'ego. Było ciekawie. Niezły main event zapowiedziany, nie mogłem się na niego doczekać. Opener super. Wkurzył mnie trochę głupi theme Hernandeza z gwizdaniem i jego zielono-biało-czerwone gacie, ale jednak pokazał, że wciąż jest w formie. Czeka go świetlana przyszłość tu w TNA. Pokonuje Joe po powrocie, naprawdę widać, że wysoko go cenią w zarządzie. Może Hernandez trochę ssie przy majku, co było widać już przy krótkim wywiadzie z JB, to nadrabia w ringu... i to jak. Następnie Morgan walczy z AJ'em o title shota. Robi się ciekawie. Morgan również ma wysoką pozycję i czeka go ciekawa przyszłość. Jak dostanie walkę o WHC... hm, to będzie dziwne. Jest lepszy od tych wszystkich drewien typu Nash, Buka czy Foley, ale jednak wolę AJ'a czy Danielsa (nie było go nawet!). Mamy pojedynek pań, z którego najlepiej pamiętam akcję MCMG z protestem. Coś dla nich wymyślili, na szczęście. Już myślałem, że kompletnie o nich zapomnieli. Szykują się feudy Kong z Tarą i ODB z TBP (chociaż może Traci użyje fakt, że jest w MEM). Potem powstaje nowa stajnia... World Elite. Czy to dobry pomysł? Ogólnie tak, ale teraz, gdy mamy już Mafię, nie wiem, czy jest miejsce dla drugiej tak dużej frakcji.

oung przy mikrofonie i w ogóle jako lider ssie totalnie.

Może jako lider ssać z powodu wyglądu, ale mam nadzieję, że za tydzień przyjdzie do nas z łysinką. Za to przy mikrofonie ssie? Co ty, człeku, mówisz? Przecież radzi sobie świetnie! Potrafił przekazać te całe emocje i ludzie po minucie chantowali, żeby wydupcał. :P

Doktorek na backu mówi, że to nie koniec... i dobrze, będzie dalej ciekawie. I szopka na koniec. Cóż, wolałbym normalną walkę, by zobaczyć, jak radzi sobie w ringu Bobby. Tymczasem po pokazaniu się mrocznego Stinga w stylu 'Jor-nekst-wskazuję-na-ciebie-kijkiem' Laszli robi spear, daje spinować Nasha Mickowi i wygrywa on już swój drugi pas w TNA. Nie wiem, który gorszy, Kev czy Mick. Chociaż może Foley usunie ten pas... kto wie?

Ogólnie, jak mówiłem, impekt zajebisty, wszystko zajebiste, Hard Justice zapowiada się zajebiście, Paul Heyman może podpisze kontrakt z TNA, TNA podpisało kontrakt z Playboyem, Traci miała sesję, ma ją mieć Val... zajebiście. :)


  • Posty:  805
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.03.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kazali mu wydupiać, bo czekali na Main Event, a nie żeby ich ktoś gadką zanudzał. W takich momentach chanty nie trudno dostać, pewnie nawet Kyoshi zgarnąłby taki sam heat (jeśli umie mówić oczywiście :D ).A tak na poważnie, to owszem są gorsi od Young'a, ale po prostu nie lubię gościa i irytuje mnie jak mało kto. Ciężko go kupić jako lidera tej grupy, IMO do tej roli dużo bardziej pasowałby Doug Williams, który jest naprawdę ciekawą postacią. Young'owi nie pomoże nawet zgolenie pały, ja nigdy nie kupię niziutkiego kolesia ze śmiesznym głosem, który dowodzi 5 chłopa. Ten heat jaki dostaje to raczej przejaw irytacji i znudzenia, aniżeli efekt umiejętności Erica jako heela.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Dralistico jest bliski powrotu po kontuzji, która wyłączyła go z akcji od końca 2023 roku. W grudniu Dralistico ogłosił, że przeszedł nieujawnioną operację. Próbował występować mimo urazów ucha, ale pod koniec października został wycofany z akcji, a jego ostatnim meczem była walka trzyosobowa, w której La Faccion Ingobernable przegrała z Komanderem, Markiem Briscoe i Roderickiem Strongiem. Od tego występu minęły cztery miesiące, ale nasz Bryan Alvarez donosi, że zawodnik dostał zielone światło
    • Grok
      Dustin Rhodes nie jest zainteresowany powrotem do WWE i wskrzeszeniem starego gimmicku Goldust. W odpowiedzi na pytanie fana w mediach społecznościowych Rhodes oświadczył, że najlepszą robotę w karierze odwalił w AEW. Choć bardzo kochał tę postać, gimmick Goldust wyczerpał się i nie prowadził donikąd przed jego odejściem z WWE. „Nope! Nigdy nie dostałem tam podwyżki. Co, chcesz, żebym siedział na ławie i nic nie robił? To już nie ja. Najlepszą robotę w karierze odwaliłem z @AEW. Koch
    • MattDevitto
      Podobają mi się te postery prezentowane przez Stardom czy TJPW - fajne, z pomysłem, a nie kolejny plakat, który wygląda jak coś zrobione w 2 minuty na szybko...
    • KyRenLo
    • CzaQ
      Ten plakat wygląda jakby WWE promowało przemoc domową       A tu znowu szachy - czarne na górze, białe na dole  Jeszcze jebne jak Orton z Knightem zaczną  
×
×
  • Dodaj nową pozycję...