Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Udziały Jarretta wykupione! Cornette pomaga za kulisami...


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  324
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.01.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kolejne źródła potwierdzają, że Jeff Jarrett nie był obecny na backstage'u podczas ostatniego PPV TNA- Victory Road, ani nie uczestniczył w oglądaniu show wśród publiczności. Ponadto nie przewiduje się jego udziału w tapingach iMPACT! które odbędą się w tym tygodniu. Założyciel TNA miał uczestniczyć w paru segmentach podczas ostatniej gali i kontynuować swój feud z Ericiem Youngiem, jednak mało tego- okazuje się, iż JJ nie był w swoim biurze od tygodnia. Wrestlerzy oraz członkowie staffu Total Nonstop Action dużo spekulowali na temat tego stanu rzeczy. Oficjalny, podany im powód, to zwyczajny urlop Jeffa i odcięcie się na jakiś czas od spraw firmy. Sprawa nabiera innego koloru, gdy wspomni się, że Kurt Angle ostatnio narzekał przyjaciołom na Jarretta i twierdził, że został on po prostu odgórnie wycofany z telewizji. Całej sytuacji dodaje nieco smaczku fakt, że ostatnio w radiu, anonimowy pracownik TNA potwierdził krążące od paru miesięcy plotki, jakoby Jeff Jarrett i Karen Angle mieszkali razem i byli w związku. Reakcja Dixie Carter była dosyć ostra- myślała o wykupieniu federacji lub zwolnieniu Jarretta. Osoba odpowiedzialna za public relations w TNA, nie chce komentować sprawy. Ciężko ocenić rolę Kurta Angle w całym zajściu, niemniej jednak źródła podają, iż ma on teraz bardzo duży wpływ na sprawy w federacji, więc mógł przyczynić się do takiego, a nie innego stanu rzeczy. Na koniec ciekawostka- tegoroczne Victory Road to pierwsze PPV TNA w historii, podczas którego Jeff Jarrett nie znajdował się w budynku.

EDIT: Okazuje się, że nie tylko nie znajdował się w budynku- nie miał żadnego wpływu na przebieg gali, za którą odpowiedzialni byli: Dutch Mantel, Jim Cornette, Terry Taylor i Vince Russo.

EDIT 2: Podobno w TNA zrobił się mały podział. Większość rosteru obrała stronę Kurta Angle, przy Jeffie pozostala tylko grupa najbliższych mu przyjaciół. Przy okazji napiszę też, że Karen Angle miała zamieszkać u Jarretta wraz z dziećmi, więc w tej sytuacji reakcja Kurta staje się dosyć zrozumiała. Ludzie w TNA wielokrotnie przesłuch***ją taśmę z nagrania radiowego raz, za razem, by dojść do tego, czyj to mógł być głos. Nie cichną spekulacje i propozycje co do nowego head bookera- jest spora grupa osób na zagranicznych forach, która twierdzi, że dawanie Kurtowi takiej władzy byłoby szaleństwem, a jako idealni kandydaci na to stanowisko, pojawiają się najczęściej Paul Heyman i Raven. Ten pierwszy już kategorycznie zaznaczył, że dla TNA pracować nie będzie. Sytuacja nadal jest niejasna, ale będę na bieżąco uzupelniał posta. Okazuje się, że nie tylko Angle ma wielkie poparcie w rosterze- większość osób była bardzo niezadowolona z tego jak Jarrett ostatnimi czasy prowadził TNA. Mówi się, że był przeciwny promowaniu nowych gwiazd, twierdząc, że tylko starsi i sprawdzeni wrestlerzy mogą pociągnąć show.

EDIT 3: TNA, niedługo po wyemitowaniu trefnej audycji radiowej, zabroniło Mattowi Morganowi udzielić wcześniej obiecanego wywiadu dla tej stacji. Kurt Angle powtarza znajomym, że gdy tylko zobaczy Jarretta to skopie mu dupę, a jeśli Jeff nadal będzie miał władzę w TNA, Kurt odchodzi do WWE. Dixie Carter rzekomo chciała wykupić TNA od Jeffa Jarretta na skutek całej sytuacji. Podczas nieobecności Jarretta najwięcej do powiedzenia w kwestii bookingu będą mieli Dutch Mantell i Vince Russo. Co gorsza, tego drugiego nie będzie miał kto kontrolować, więc możemy spodziewać się wielu "szalonych" pomysłów na show.

Komentarze? Wasze zdanie?

Nie wiem co o tym sądzić. Sytuacja jest niejasna i pełna niedomówień, ale jak tylko dowiemy się czegoś nowego, będę aktualizował temat. Jeśli Jeff Jarrett został faktycznie, w pewnym sensie, zwolniony, wyglada na to, ze Kurt zyskuje spory wpływ na booking. Czy to dobrze, czy źle- nie mam pojęcia. Niektórzy na zagranicznych portalach wspominają o początku końca TNA... Ja nie byłbym tak pochopny w osądach, ale musimy poczekać na więcej informacji. No cóż, ja kończę, czekam na Wasze opinie. :)

e916f7e946.png
  • Odpowiedzi 14
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Mast

    6

  • Anonymus

    2

  • BRKSTRM

    1

  • Sejbla

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

I tak się okaże że to reklama jakiegoś pałerejda czy czekolady Wedla miękkiej jak aksamit... :lol

A tak na serio - kto w to wierzy? Kto wierzy w to że Kurt ma taką władzę w TNA by móc wywalić na zbity pysk założyciela federacji? Kto podniósł rękę - proszę udać się do lekarza pierwszego kontaktu. Sprawę oceniam tak - na jakieś 50% to storyline, na 45% Jeff zrobił sobie wakacje, na 5% to prawda. Pierwszych dwóch wyjść nie ma co za bardzo komentować, ale jeśli okaże się że to prawda, jeśli okaże się że Łysy razem z Dixie zrobili Jeff'a w jajko to jestem ciekaw co powiedzą maniacy TNA - bo w końcu Trypel może i bookuje pod siebie, ale przynajmniej nie wywala Vinca :) Jeśli to okaże się prawdą to stracę resztki sympatii do federacji z Orlando...


  • Posty:  324
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.01.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

I tak się okaże że to reklama jakiegoś pałerejda czy czekolady Wedla miękkiej jak aksamit...

Podejrzewałbym raczej hog pen match na Hard Justice i debiut Randy'ego "Łał-tato-umiem-zrobić-hedloka" Ortona. :P

A tak na serio - kto w to wierzy? Kto wierzy w to że Kurt ma taką władzę w TNA by móc wywalić na zbity pysk założyciela federacji?

Nikt nie napisał, że to Angle wywalił Jarretta. Chodzi tylko o to, że mógł "pomóc" Carter podjąć taką a nie inną decyzję, bo o zawieszeniu (tak się właśnie mówi w TNA- Double J jest rzekomo zawieszony) Jeffa zadecydowała właśnie Dixie. A ona taką moc ma, bo jest szefową w TNA, Jarrett, mimo że tą federację założył, jest nieco niżej od niej w hierarchii.

Sprawę oceniam tak - na jakieś 50% to storyline

Mi też taka myśl wpadła do głowy- w końcu Russo uwielbia robić zamieszanie w Internecie. Nie zmienia to jednak faktu, że sprawa nie wygląda na work, bo zamieszane jest w nią zbyt dużo osób. Już prędzej byłbym za tym, że

Jeff zrobił sobie wakacje

Choć trochę tu dużo zbiegów okoliczności i nieco zbyt duży szum jak na zwykły urlop, nie?

Łysy razem z Dixie zrobili Jeff'a w jajko

Nie nazwałbym tak tego, co zaszło (?). Zaczynanie związku z byłą żoną największej gwiazdy swojej federacji to nieco niezdrowy ruch, i jeśli to prawda, to może Dixie zareagowała zbyt ostro, ale fakt faktem- Jarrett powinien był się zastanowić parę razy, zanim by w to wszedł. O ile oczywiście pogłoski o ich romansie są prawdziwe.

Generalnie cała sytuacja, o ile to nie jest doskonale zaplanowany work, jest strasznie poplątana i, jak twierdzi anonimowe źródło z wewnątrz TNA, jeszcze bardziej skomplikowana niż komukolwiek się wydaje. Ktoś na zagranicznym forum przeniósł to na standard WWE w ten sposób- "to tak samo jakby Vince McMahon zaczął pukać żonę Johna Ceny". Inną sprawą jest to, że gdy Jeffa Jarretta nie ma, nie ma również head bookera w TNA, czyli krótko mówiąc- możliwe, że booking stanie się naprawdę... Nawet nie wiem jak to ująć. :D Wyobraźcie sobie, że ostatnie słowo będzie miał Vince Russo. Trochę dziwnie, nie? Dlatego też wiele osób spekuluje już, że TNA powinno sprowadzić kogoś pokroju Paula Heymana- ja osobiście nie wychodziłbym tak daleko w przyszłość i z tego typu komentarzami powstrzymał się do momentu, w którym sytuacja się rozwinie. Jeśli Kurt Angle zyska wpływ na creative team, może to zadziałać w różnoraki sposób, mielibyśmy dwa scenariusze. Pierwszy, czyli gorszy- Angle zacznie promować sam siebie i wykreuje w swojej łysej główce TNA'owskiego Triple H'a. Drugi, czyli lepszy- postawi na X Division (jest jej zdeklarowanym fanem), nie przystanie na zaden bezsensowny pomysł, ograniczy gimmick matche, zmniejszy liczbę run inów. Tak wynika z jego wypowiedzi na te tematy. Ponadto można się spodziewać promocji młodych wrestlerów, o czym Kurt też wielokrotnie wspominał. Warto powiedzieć, że Kurt Angle na live evencie w sobotę przed VR ogłosił, że jeśli Jeff Jarrett nadal będzie miał władzę w TNA, nie przedłuży kontraktu. Krótko mówiąc- albo to jest swietnie dopracowany work, albo jakaś chora akcja.

EDIT: Dla ciekawych nagranie z audycji: http://www.hellnahman.com/video/466/Inf ... ponge-Show

e916f7e946.png

  • Posty:  1 279
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.12.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie, jak dla mnie to jakaś bujda... Po pierwsze, nie wydaje mi się możliwym, że od tak sobie wywalą założyciela tej federacji. Nierealne. Facet włożył w to kupę forsy i serca, a teraz co? Odkupią od niego jego część i... ->> tam są drzwi? Nie, niemożliwe. Po drugie nie wierzę w to, że Angle ma taką 'siłę głosu' w tej federacji. Rozumiem, że jest megagwiazdą i

World Heavyweight Championem

, ale bez przesady... Cała sprawa jakoś śmierdzi... Jeśli byłyby jakieś spięcia, to przecież wszystko można uzgodnić, porozmawiać, a nie tak wrogo od razu... Dla dobra federacji chociażby. Ja obstawiam urlop.

  • 2 tygodnie później...

  • Posty:  324
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.01.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Po pierwsze, nie wydaje mi się możliwym, że od tak sobie wywalą założyciela tej federacji. Nierealne.

Dixie Carter ma najwyższą władzę w TNA i może zwolnić nawet Jarretta. Inną sprawą jest fakt, że na razie o zwolnieniu nic nie słyszymy.

Po drugie nie wierzę w to, że Angle ma taką 'siłę głosu' w tej federacji.

Czemu? Przecież to nie on zawiesił Jarretta, to wszystko wygląda inaczej. Jest największą gwiazdą TNA. Jarrett mieszka, i może sypia, z jego byłą żoną, pod jego dachem żyją dzieci Kurta. To chyba logiczne, że reakcja Carter w tej sytuacji musi być ostra. Oczywiście nie przyjmujmy tego za pewnik- to mogą się okazać zwykłe plotki, no ale to musiałby być wyjątkowy zbieg okoliczności.

Jeśli byłyby jakieś spięcia, to przecież wszystko można uzgodnić, porozmawiać, a nie tak wrogo od razu...

Akurat Angle z Jarrettem nie przepadają za sobą, a w tej sytuacji tak duże napięcie między nimi jest wiadome. Pomiędzy tym wszystkim stoi Dixie, co tylko podkręca emocje.

EDIT: Mimo, że spekulacje na temat romansu Jarretta z Karen Angle powoli milkną, echo tego wydarzenia wciąż słychać w newsach. Duża część staffu TNA, która była blisko związana z Jarrettem, jest poważnie zagrożona stratą pracy teraz, gdy Jeff jest "na urlopie". Powszechnie wiadomo, że Double J zatrudniał i trzymał przy pracy swoich przyjaciół z czasów WCW i równie powszechne jest przekonanie, że Dixie Carter zamierza skończyć kariery co poniektórych. Wydaje się, że najbardziej zagrożony jest znienawidzony w Internecie i obwiniany za większość niepowodzeń federacji, Vince Russo. Booker ostatnio żalił się znajomym, że boi się o swoją pracę, i że Carter planuje "duże zmiany" w creative teamie. Kolejną soobą związaną z Jarrettem jest Jeremy Borash, jednak większość osób wątpi w jego zwolnienie ze względu na fakt, że wykonuje dobrą robotę i jest lubiany przez większość teamu. Praca Dona Westa również jest zagrożona. West jest przyjacielem Jarretta i dlatego nie musiał obawiać się o swoje stanowisko, Carter nie jest jednak jego fanką i bardzo prawdopodobne, że w niedługim czasie partnerem Mike'a Tenay'a przy stoliku komentatorskim stanie się Taz. Parę osób mogłoby jednak zyskać na odejściu Jarretta, jak np. Terry Taylor (szef "talent relations") , czy Matt Conway (członek creative teamu- nie skończył jeszcze trzydziestki, a wszyscy twierdzą, że najlepiej wie jak trafić w gusta targetu TNA). Rozważa się również danie Pat'owi Kenny'emu, byłemu agentowi TNA, "dużej roli" w federacji. Na koniec ciekawostka- ludzie z bliskiego otoczenia Christiana Cage'a twierdzą, że gdyby Jarrett został odciągnięty od władzy wcześniej, CC prawdopodobnie nigdy nie odszedłby z TNA i nie wrócił do WWE. Widać więc, że mogą czekać nas poważne zmiany, o wszystkich będę na bieżąco informował.

e916f7e946.png

  • Posty:  157
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.08.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Patrząc na to całe zamieszanie z boku, wychodzi na to, że TNA odsunięcie od wladzy JJ wyjdzie na dobre. Tak jak pisał Mast, Kurt wiele razy mówił że booking w TNA ssie i marnują młode talenty. Gdyby nastąpiły zmiany na tych polach, plus odstawienie dziadków z WCW i zmiany w creative teamie... W TNA mogą nadejść lepsze czasy.


  • Posty:  324
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.01.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Rzecz warta nowego posta- coraz głośniejsze są na backstage'u pogłoski o wykupieniu przez Dixie Carter udziałów Jarretta w TNA. Co to oznacza? Oznacza to drastyczne zmiany w creative teamie i ogólnie staffie, jak i kierunku jaki obierze federacja. Carter nie ujawniła swoich intencji na tapingach tydzień temu, ale niedawno rozmawiała na ten temat z paroma "topowymi" wrestlerami. Poza nimi, jedynymi "wtajemniczonymi" osobami są te z bliskiego kręgu Dixie. Prawdopodobnie na chwilę obecną nie będzie żadnego oficjalnego komentarza w tej sprawie. Cała sytuacja wygląda następująco. Czysto technicznie, do tej pory Carter miała decydującą władzę w TNA, jednak mimo to, dawała Jarrettowi wolną rękę, jako że bardzo szanuje jego wkład w TNA, a poza tym z charakteru nie jest osobą konfliktową. Źródła w TNA mówią, że teraz się to zmieniło i Dixie objęła kontrolę nad wydarzeniami w federacji. Czym to się może skończyć? Jak wspominałem już wcześniej- zwolnieniem z TNA wielu osób, które trzymały się stanowisk tylko ze względu na przyjaźń z Double J'em. Jedną z tych osób, jak w którymś z poprzednich postów napisałem, może być Don West. Jako, że komentator ten od momentu heel turnu, stał się ulubieńcem dużej części internautów za granicą, powstała petycja do Dixie Carter, mająca na celu zatrzymanie Westa przy stanowisku komentatorskim. Jeśli jesteś więc fanem komentarzy Dona, znajdziesz ją pod tym linkiem: http://www.petitiononline.com/savewest/petition.html

e916f7e946.png

  • Posty:  1 279
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.12.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie no, dla mnie to tam się jakaś pojebalnia dzieje. Od jednej, powiedzmy sobie szczerze - prywatnej sprawy, może polecieć wiele głów, poczynając od samego założyciela - JJ'a. Przecież naprawdę Angle mógł to załatwić jakoś w cztery oczy, a nie całą aferę robić, że "szefowa" się zaczęła mieszać. Jak dla mnie to jest jakaś paranoja... Jarrett, jak i wielu innych (mam na myśli tych jego 'przyjaciół') to twarz tej firmy. Jeszcze o ile rozumiem te ewentualne zwolnienia 'tych innych', to w kwestii DżejDżeja jakoś to do mnie nie dociera i jest nierealne. Oczywiście - Dixie ma większość udziałów i może go wypieprzyć na zbity pysk, ale... TNA bez Jarretta to już nie będzie to samo TNA.

Jakie konsekwencje może mieć zwolnienie JJ'a i starej kadry? Na pewno będzie jakaś rewolucja, wszystko się przewróci w pizdu do góry nogami. Z jednej strony fajnie - będą nowi, młodzi, zdolni, firma będzie się prężnie rozwijać. Ale z drugiej - wyleci stary skład i (moim zdaniem) TNA straci dużo dobrego. Na pewno zaletą tego całego zamieszania, tj efektem zwolnień może być brak pana o nazwisku Vince Russo.

W sprawie Dona Westa jestem za tym, aby został. Spikerzy w TNA są dobrze podzieleni - Mike jest ten dobry, Don jest ten zły i niech tak pozostanie.


  • Posty:  755
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.02.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jeśli Dixie wykupi od Jarretta jego udziały, to będzie bardzo dobra decyzja. Jarrett chyba w ogóle nie kontrolował Russo, pozwalał mu na wszystko. Gdyby w latach 90 McMahon pozwalał Russo na wszystko byłby zapewne w ciemnej dupie, jak teraz TNA. Nie byłby potentatem w branży(Może wtedy stawiałby na jakość częściej niż raz w roku). Federacja z Orlando jest w głębokim kryzysie. Wspaniałe Impekty z 20-30 minutami wrestlingu, PPV takie jak Victory Road. No i jeszcze to co napisał Mast o Christianie Cage'u. Gee, bardzo mało ludzi musi lubić JJa, więc żadnej rewolucji nie będzie. A JJa jako szefa CT powinien zastąpić Kurt Angle, bo jeśli będzie się trzymał tego co mówił to czekają nas dobre czasy dla TNA. I niech Dixie zmieni swoją bezkonfliktową osobowość i coś zrobi z Jarrettem, aby TNA weszło na odpowiednie tory. Doceniam to, że JJ jest założycielem TNA, ale to co on ostatnimi czasy zrobił z tą federacją woła o pomstę do nieba.

Edytowane przez Gość

  • Posty:  285
  • Reputacja:   8
  • Dołączył:  30.07.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Podzielę się z wami pewną historyjką opartą na rzeczywistych faktach autentycznych. Pewnego słonecznego popołudnia trójka niezbyt rozgarniętych dzieci udała się do pobliskiego sklepu spożywczego po jakieś pierdoły typu bułki czy piwo. Jędrek z Arturkiem przemierzali pokryty złowrogimi cieniami labirynt uginających się półek, Agatka zaś stanęła przed olbrzymią lodówką z lodami i w skupieniu rozpoczęła proces analizy dóbr kryjących się pod jej pokrywą. Po piętnastu minutach zdecydowała się na olbrzymiego czekoladowego Magnum. Odsunęła pokrywę, zanurzyła rękę w zimną czeluść i jednym, zdecydowanym ruchem wyciągnęła loda. Nagle zauważyła, że pod Magnum kryły się dwie śmietankowo-czekoladowe Algidy.

Jędrek wraz z Arturkiem stanęli przed swoją ulubioną lodówką kryjącą w chłodnym wnętrzu kilka (naście?) rodzajów złocistego napoju Bogów. Żadnemu z nich pani Elżbieta zza lady piwa by nie sprzedała, bowiem mieli tylko 12 lat. Chodzili więc między półkami i czekali na jakiegoś naiwnego delikwenta, który za dwa złote mógłby kupić im złoty nektar.

Agatka oblizała wargi, tak samo, jak wczoraj wieczorem stojąc w samych pończochach przed swoim chłopakiem. Odłożyła Magnum i chwyciła plastikowe pudełko Algidy. Przez jej twarz przeszedł orgazmatyczny grymas podniecenia, taki sam, jaki przechodzi paniom reklamującym w telewizji szampony do włosów. Oblizała wargi, ale jeszcze lubieżniej niż przed chwilą.

Arturek chodził w kółko i niecierpliwie wymachiwał rękoma, Jędrek z kolei oparty o półkę z makaronami wpatrywał się w zachodzące słońce. Nic nie wskazywało na to, że za 10 minut padną martwi.

Agatka chwyciła oburącz śliskie pudełko lodów i przyciągnęła do siebie. Pisk jaki wydała zabił na miejscu szwędającego się dziewięcioletniego rottweilera. Na dnie lodówki, wśród lodów, dostrzegła wpatrzone w nią, świecące na czerwono ślepia. Głowa poruszyła się, i chwilę potem z dna wynurzyły się oblepione lodem ręce. Agatka odskoczyła do tyłu, uderzając o półkę z zupami w proszku. Grzmot przestraszył stojąca za ladą panią Elżbietę, która niezwłocznie opuściła swoje stanowisko i skierowała się w stronę źródła dźwięku. Gdy dostrzegła wychodzące z lodówki ciało kobiety umarła na zawał.

Jędrek z Arturkiem powoli oswajali się z myślą, że dziś będę musieli obejść się smakiem, gdy nagle usłyszeli donośny krzyk siostry. Rzucili się pędem i, gdy dotarli do lodówki z lodami, stanęli jak wryci. Kobieta oblepiona kryształkami lodu pełzła w kierunku opartej o półkę z zupami w proszku dziewczyny. Arturek całkowicie przypadkiem zabrał ze sobą siekierę. Wyciągnął ją zza pazuchy i zrobił zamach. Ostrze błysnęło w promieniach zachodzącego słońca i chwilę potem zanurzyło się w miękkie, zgniłe ciało pełznącego stworzenia. Kobieta odwróciła się. Chwyciła trzymającego drżącymi rękoma trzon siekiery Artura za szyję i jednym szybkim ruchem skręciła mu kark. Siekierą wyciągnęła z ciała i rzuciła za siebie. Złapała Jędrka za nogę i pociągnęła w swoją stronę – chłopak upadł na posadzkę. Kryształki lodu pokrywające jej cuchnące ciało zamieniły się w ciecz spływającą z jej ramion i dekoltu na twarz chłopaka. Tak, leżała na nim.

Agatka z zaczęła czołgać się w stronę leżącej na ziemi siekiery. Gdy chwyciła jej drewniany trzon, dobiegł ją przeraźliwy krzyk. Kobieta o czerwonych, błyszczących oczach rozerwała usta Jędrka wkładając mu w nie wcześniej obślizgłą dłoń. Nie zastanawiając się długo dziewczynka wbiła ostrze w głowę kobiety, która wydała przeraźliwy, ostatni krzyk.

Agatki nikt już później nie widział. Tak samo jak zgniłej kobiety o przerażających czerwonych ślepiach, której dziwnym zbiegiem okoliczności zabrakło w zeznaniach świadków.

Dobra, zapytacie jaki to ma związek z tematem. Już mówię… Żaden. Pomyślałem, że ta historyjka będzie tysiąckroć ciekawsza niż dywagacje na temat wakacji Jaretta czy jego domniemanego zwolnienia. On jest jak ten żółty ptak z ulicy sezamkowej albo ciasteczkowy potwór - Bez niego cała ta ferajna skaczących po ringu muppetów nie byłaby tak zabawna jak jest teraz. To pewnie kolejny (zaraz po bannerku na stronie) pomysł władzy tego wrestlingowego kabaretu na rozreklamowanie wątpliwej jakości produktu. Amen.


  • Posty:  324
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.01.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Od jednej, powiedzmy sobie szczerze - prywatnej sprawy, może polecieć wiele głów, poczynając od samego założyciela - JJ'a. Przecież naprawdę Angle mógł to załatwić jakoś w cztery oczy, a nie całą aferę robić, że "szefowa" się zaczęła mieszać. Jak dla mnie to jest jakaś paranoja...

Po pierwsze- to naprawdę nie zasługa Angle'a. On mógł się do tego przyczynić, ale siłę sprawczą ma żadną, mało kto w TNA wierzy, że mógłby zamieszać w creative teamie. To decyzja Dixie i to całkiem logiczna, zresztą z tego co wiem, cała sytuacja z Karen przelała tylko czarę goryczy. TNA to nie tylko federacja wrestlingowa, TNA to marka, TNA to firma. I romans wiceprezydenta z żoną swojej największej gwiazdy, a zarazem championa (bo warto wspomnieć, że podobno ich znajomość zaczęła się jeszcze przed rozwodem Kurta i Karen) nie jest dobry dla TNA na żadnym z tych poziomów. Załatwić w cztery oczy? Wtedy sytuacja byłaby jeszcze gorsza i byłyby dwa wyjścia: Jarrett by tego spotkania nie przeżył (nie wiem na ile impulsywny jest Kurt, no ale chyba nie ma wątpliwości kto by z ewentualnej bójki wyszedł zwycięsko ;) ), albo w federacji doszłoby do totalnego rozłamu.

Z jednej strony fajnie - będą nowi, młodzi, zdolni, firma będzie się prężnie rozwijać. Ale z drugiej - wyleci stary skład i (moim zdaniem) TNA straci dużo dobrego. Na pewno zaletą tego całego zamieszania, tj efektem zwolnień może być brak pana o nazwisku Vince Russo.

Z tego co wiem to nie miałby wylecieć stary skład, a pojedyncze osoby niespełniające dobrze swoich obowiązków i będące w TNA tylko ze względu na koneksje z JJ'em. A Vince Russo... Lubiłeś oglądać gale z czasów Attitude Ery? To temu panu je, w dużej mierze, zawdzięczasz. Co nie zmienia faktu, że ogromna część jego pomysłów jest zwyczajnie głupia.

Żeby nie zrozumiano mnie źle- bardzo lubię Jarretta i szanuję go za założenie TNA, występy w ringu i tak dalej... I obojętnie od tego, czy zmiany zajdą, czy nie- TNA pozostanie w moich oczach najlepszą federacją na świecie.

Na koniec opowiem Wam pewną historię, od razu zaznaczę jednak, że osoby ze słabym sercem powinny przestać czytać wlaśnie w tym momencie. Już? Możemy kontynuować? Więc niech ci ze zdrowym serduchem, wyobrażą sobie noc, najciemniejszą jaką kiedykolwiek widzieli. Zero gwiazd na niebie, księżyc ledwo wystaje i tak naprawdę nie widać czubka swoich butów. Teraz skupcie się na umyślnym wyobrażeniu sobie najgłębszej ciszy jak to tylko możliwe. Zrobione? Więc mniej więcej w takich właśnie warunkach, środkiem ponurego, starego lasu, szła grupka żądnych przygody przyjaciół. Jacuś, oświetlał drogę latarką, Mareczek szedł w milczeniu, a Anitka dyskutowała z Tereską o nowozakupionych spodniach. Nie było słychać zupełnie nic prócz ich kroków i nerwowych szeptów dziewczynek. Nagle z krzaków rozległ się dźwięk brutalnie złamanej gałęzi. Wszyscy stanęli jak wryci. Jacuś mógł sprawdzić co czai się w zgniłozielonych czeluściach, jednak coś innego przykuło jego uwagę. Z dłoni wypadła mu latarka, a on drżącym palcem wskazywał na wystającą spośród drzew, ludzką rękę. Nikt jednak nie widział jego przełomowego odkrycja. Mareczek milczał tak samo jak poprzednio, tylko był trochę bardziej blady, a dziewczyny przestały dyskutować i obserwowały bacznie krzaki. Nagle, obok nich rozległ się głuchy łoskot. Jacuś upadł bezwładnie na ziemię.

- Zemdlał. - przytomnie stwierdził Mareczek.

- Na dźwięk złamanej gałęzi? Jeeeeej, jaki mięczak! -krzyknęła Anitka.

Mareczek, słysząc to, poczuł w sobie prawdziwego mężczyznę. Testosteron zaczął w nim buzować, gdy podszedł do nieprzytomnego ciała Jacusia i wziął je na szerokie bary. Pisk przyjaciółek? Dźwięki zachwytu? Nawet się tego nie spodziewał i słusznie. Wkrótce wszyscy poszli dalej, będąc zupełnie nieświadomymi, że w lesie jest ktoś oprócz nich. Ktoś, kto pragnie ich cierpienia. Ktoś, kto parę minut temu wciągnął ludzkie zwłoki w krzaki, by ręka nie wystawała na ścieżkę. Przyjaciele kontynuowali spacer. Robiło się coraz bardziej przyjemnie, choć nadal okoliczności były niesprzyjające- oprócz ciemności i ciszy, było przerażająco zimno. Tereska trzęsła się i pocierała skostniałymi dłońmi, by przez chwilę zapomnieć o chłodzie. Widząc to, Mareczek znow wpadł w szał. Zdjął nieprzytomnego Jacusia z pleców i dał Teresce swoją kurtkę. Jaka niespodzianka go spotkała, gdy po odwróceniu się, zobaczył tylko i wyłącznie pustą drogę i wgłębienie w ziemi, po ciele Jacusia. Cała trójka zaczęła rozumieć, że w lesie dzieje się coś dziwnego. Przez następne pięć minut, w podobny sposób zniknęły pozostałe trzy dziewczyny. Mareczek już nie szedł, nawet nie biegł, on ledwo trzymał się ziemi. Strach zaczął w nim pulsować, rozszerzonymi źrenicami widział tylko skraj lasu, był już tak blisko, parę kroków, czuł już miejskie powietrze, gdy potknął się i stracił przytomność. Dzień później rodzice nastolatków, zadzwonili po policję. Przeszukano cały las wzdłuż i wszerz. Nie było po nich ani śladu...

Zapytacie jaki to ma związek z tematem... Już mówię. Żaden. Pomyślałem tylko, że ta historyjka będzie tysiąckroć ciekawsza niż wdawanie się w dyskusje z drugą stroną, ktora ma argumenty w stylu "TNA ssie bo tak myślę". Takie dyskusje są jak kolejne seriale w stylu W11- wtórne i niepotrzebne. W końcu nie mogę nikomu zabronić oglądania federacji, w której taplanie się w błocie jest uznawane za hardcore match, w main eventach PPV od około dwóch lat widzimy te same osoby, w której jedyne walki przekraczające cztery gwiazdki potrafią zrobić ponad czterdziestoletni wrestlerzy, bo ich młodszym kolegom nie chce się ruszyć dupy, bo i po co, przecież i tak im płacą, w końcu- nie mogę nikomu zabronić oglądania federacji, w której zapaśnicy i członkowie staffu (w tym komentatorzy, choćby byli legendami hardcore'u), dostają mocarny opierdol i są degradowani przynajmniej o jeden poziom, za nieśmiałe wtrącenie ułamka swojego pomysłu na postać. A te nowe PPV oparte o submission matche i HiaC? To pewnie kolejny (zaraz po zatrudnieniu karła w zielonym kapelutku) pomysł władzy tej...hmmm.... sports-entertainmentowskiej żenady na nabicie sobie kabzy i pozyskanie kolejnych fanów <13. Amen.

EDIT: Najwidoczniej zaczęła się już "era Carter", bo zwolniono już dwie osoby. Pierwsza to, stanowiący podstawę creative team'u Dutch Mantel. Zagraniczne serwisy określają jego odejście jako "dużą sprawę". Podobno Mantel był jedną z bliskich JJ'owi osób. Druga zwolniona osoba to Savio Vega, który został sprowadzony do federacji w charakterze road agenta, zaraz po odejściu Scotta D'Amore. Zagraniczne portale twierdzą, że te dwa zwolnienia to naprawdę krok naprzód dla całej sprawy i dowód na to, że Dixie Carter faktycznie chce zaprowadzić poważne zmiany w TNA. Pojawia się pytanie- kto będzie następny? Najbardziej popularną odpowiedzią jest oczywiście Vince Russo, jednak ogólnie wątpi się w jego zwolnienie do czasu, w którym TNA znajdzie kogoś na stanowisko head bookera.

EDIT 2: Dobrze poinformowane źródło twierdzi, że następne zwolnienia są "w drodze", więc może nawet dzisiaj możemy spodziewać się kolejnych informacji. Słówko o Jarrecie- jego status nie jest znany, ale jeśli w ogóle wróci z "urlopu" prawdopodobnie Dixie postara się, by był pozbawiony wszelkiej władzy. To tyle na razie. Stay tuned. :)

e916f7e946.png

  • Posty:  360
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.06.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jest parę możliwości, jak doszło do tej całej afery. Po rozmowie na GG z Danielssonem, uznaję, że szopka z dziećmi to bujda.

Ktoś, kto nie lubi JJ, nawet bardzo, rozpętał plotkę. Wszyscy w to uwierzyli, i tak doszło aż do Angle'a...

Druga opcja - JJ wkurzony puścił pod nosem jakąś wiązankę do Angle'a czy Dixie, a to doszło aż do nich(ktoś usłysza i nakapował).

Jeżeli Jarret faktycznie zostanie zwolniony, co staje się coraz bardziej możliwe - możemy spodziewać się dużych zmian w TNA.

Zakładając, że Angle dostanie wtedy możliwość jako takiej władzy, prawdopodobnie zrobi to, o czym wcześniej mówił - Da szansę młodszym, skończy z staroświectwem, etc. To oznacza tylko jedna - Russo, bye!

Dla jednych to dobra wieść, ale przypomnijcie sobie - jak ktoś już wcześniej pisał, dzięki Russo zawdzięczamy świetną erę Attitude.

Owszem, owszem - w WCW/WWF/e ktoś go kontrolował - czemu więc nie zrobić by tak w TNA?(oczywiście Vince musiałby zostać w TNA, a nie zostać wyrzuconym na bruk) Czy jest coś w trudnego w powiedzeniu 'nie'? Ale nie bedę się rozwijał, odbiegam od tematu.

Wniosek jest taki, że jeżeli Double J odejdzie z TNA, zagrożonymi mogą się poczuć jego przyjaciela, a także 'starsi' wrestlerzy.

Czyli całe TNA może przewrócić się do góry nogami(If you know what i mean :roll: )


  • Posty:  324
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.01.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jest parę możliwości, jak doszło do tej całej afery. Po rozmowie na GG z Danielssonem, uznaję, że szopka z dziećmi to bujda.

Ktoś, kto nie lubi JJ, nawet bardzo, rozpętał plotkę. Wszyscy w to uwierzyli, i tak doszło aż do Angle'a...

Nie sądzę. Gdyby to była bujda, Jarrett nie siedziałby teraz cicho, tylko próbował się bronić. Jedyna rzecz, którą zrobił ktoś, kto zadzwonił do radia, to upublicznił tą kwestię, która była już wcześniej znajoma na backstage'u.

Co do kontrolowania Russo... Teorytycznie funkcję tą spełniał Jeff Jarrett. Ale nie ukrywajmy- Vince to jego przyjaciel, człowiek, który naprawdę mocno pushował go w WCW. Ten filtr zapewne miał baaaardzo grube oczka i wg wielu może to oznaczać, że nie zobaczyliśmy jeszcze tych najbardziej niedorzecznych i posranych pomysłów Russo.

Ale teraz inna sprawa. Paul Heyman- to jego nazwisko najczęściej pojawiało się w odniesieniu do ostatnich wydarzeń. Teorytycznie zapowiedział, że dla TNA nigdy nie będzie pracował, ale... Niedawno wypłynęła do Sieci informacja, jakoby bliskie otoczenie Paula twierdziło, że ten przyjąłby ofertę TNA, gdyby tylko miał zapewnioną tak dużą kontrolę nad bookingiem jak tylko będzie chciał. W samym TNA jest wiele osób, którym taki pomysł się nie podoba- bo boją się o swoją pracę, albo zwyczajnie nie wierzą już w możliwości Heymana. Mało tego, Dixie Carter wiele złego nasłuchała się o Paulu, a osoby takie jak Team 3D nie mają z nim najlepszych stosunków. Z drugiej strony, Heyman pozostaje w bardzo dobrych relacjach z Kurtem Angle, Bobbym Lashley'em, Daivarim, a także Ken'em Andersonem, który przecież, jak się oczekuje, niedługo podpisze kontrakt z federacją. Paula Heymana lubi także Terry Taylor, człowiek zajmujący się "talent relations", którego wartość w firmie, od czasu ostatnich wydarzeń, bardzo mocno wzrasta. Na razie nic nie jest pewne, więc nie ma co sobie robić nadziei, ale... never say never. Może niedługo zobaczymy jak Paul Heyman radzi sobie jako head booker TNA. :)

EDIT: Na chwilę obecną nie jest to nic oficjalnego, ale... wygląda na to, że Jarrett w TNA to już przeszłość. Spekulacje o wykupieniu udziałów Jarretta przez Carter są coraz powszechniejsze i dużo osób jest całkowicie o nich przekonane, ale nawet jeśli nie są prawdziwe i Double J nadal trzyma się swoich ok. 20% udziałów, przygotowując się do kontrataku- powróci totalnie bez władzy. Wczorajsze zwolnienia to podobno dopiero początek i więcej jest w drodze. Dixie stara się usunąć z federacji ludzi, którzy nie działali w interesie firmy i mogą przeszkodzić w nadaniu TNA nowego kierunku pod względem bookingu. Wg doniesień, osobą która najszybciej straci pracę będzie BG James.

EDIT 2: Mały update. Po pierwsze- dalej utrzymuje się, że mimo żadnych oficjalnych informacje, następne zwolnienia są w drodze. Prawdopodobnie trzema, w chwili obecnej najbardziej zagrożonymi osobami, są: BG James, Jim Cornette i Slick Johnson (sędzia). Mówi się, że rolę Savio Vegi jako road agenta, ma pełnić Taz. Jeszcze ciekawiej prezentuje się kwestia creative team'u- polecam dalszą lekturę zwłaszcza hejterom Russo. Obecnie stanowią go VInce Russo i Matt Conway. Mówi się, że ostatnie tapingi to booking "niefiltrowanego Russo". Co ciekawsze, wiele ludzi ma o nich bardzo dobrą opinię. Dwa ostatnie iMPACT'y, przy bookingu Russo, osiągnęły rating 1.3 (przypomnę, że ostatni raz, kiedy widzieliśmy taką liczbę, to weeklies stanowiące build up pod Lockdown w tym roku). Ponadto jeszcze dwa fakty- Vince Russo podobno bardzo chciał i chce promować młodych zawodników, a większość angle'i czy końcówek walk, o które podejrzewaliśmy jego, napisał w rzeczywistości Dutch Mantel. Sprawa CT jest jednak dalej otwarta i trzeba czekać na dalsze doniesienia, o których będę Was informował.

EDIT 3: No i stało się. Biorąc pod uwagę najnowsze raporty- Carter po cichu wykupiła udziały Jarretta! Jest teraz w posiadaniu totalnej władzy nad federacją. W ramach ciekawostki- podobno Jim Cornette pomaga w bookingu gal. Jeśli zastanawiacie się czyim dziełem był epicki brawl na ostatnim Impakcie- jego autorem jest właśnie Jim. Wg doniesień, mimo faktu, że sprawy toczą się w nieco mniejszym tempie niż na początku, duża część staffu boi się o swoje stanowisko. Praca Russo jest także zagrożona. Jeśli tylko coś się stanie, bezzwłocznie to tutaj napiszę. Warto na końcu wspomnieć, że jeśli przyjąć Jarretta i Angle'a za dwie strony konfliktu- o wiele większe poparcie wśród wrestlerów ma te drugi. Kurt to podobno osoba bardzo pomocna, ogląda walki wszystkich kolegów z rosteru, chwaląc tych najbardziej pracowitych. Jarrett natomiast ma opinię osoby interesującej się sprawami tylko małej grupki przyjaciół i swoimi. Dodatkowo nie był fanem X Division.

e916f7e946.png

  • Posty:  4 932
  • Reputacja:   997
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Mam mieszane uczucia, co do wydarzeń w zarządzie. Generalnie - zawsze brak Jarretta może wyjść na plus, ale nie wyobrażam sobie TNA bez niego. To On przecież założył tą federację, nadał jej charakter… Hm, jednak, gdyby tak bardziej się w to zagłębić – czyżby to również On stał za wieloma rzeczami, na które narzekaliśmy ? Gdy wszystko było w porządku, cały zarząd trzymał się jak jeden mąż. Teraz, wszyscy zaczynają sypać. To o czym teraz piszę, nadaje się na osobny temat, ale pozwolę sobie napisać to tutaj. Czy Double J bardziej zaszkodził, czy pomógł TNA ? ponoć nie był fanem x division, do tego – każdy z nas powinien pamiętać to, jak prowadził kiedyś swoją postać. Selfbooking, sześciokrotne zdobycie mistrzostwa NWA Word Heavyweight nie świadczy, bynajmniej, o tym, że był dobrym draw’em i jego nazwisko w każdym main event’cie potrafiło sprzedać gale… To On zahamował rozwój TNA ? hah, ciężki orzech do zgryzienia. Lubię go i tekstem wyżej nie zamierzam go oczerniać – w sieci trwa teraz nagonka na niego. Chcę po prostu spojrzeć na to z innej strony. Jakby na to nie popatrzeć, składa się to w jednolitą całość. Każdy ma już dość BG James’a, tymczasem ten dostawał title shoty i wraz z 80 letnim ojcem walczył o pasy drużynowe na Against All Odds 2008 w walce z góry skazanej na gniota… wiemy już chyba kto za tym stał. No nic, pozostawiam sprawę do rozgryzienia Wam, mam mętlik w głowie i kończę już i tak nieokrzesanego posta. ;)


  • Posty:  1 775
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  07.07.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Od dawien dawna nie wypowiadałem się w dyskusjach TNA, lecz czas ku temu jest najwyższy. Przeżywam podobną rozterkę jak IIL. Z jednej strony Jeff jest w pewien sposób legendą i miał parę chwil chwały. A jednak odkąd zaczął się storyline z MEM, nie jestem w stanie oglądać jego federacji. Po primo - irytuje nadmiar zbyt doświadczonych zawodników i o tym wspominano niejednokrotnie. Secundo - booking stał się niebywale ostrożny, co przejawia się w braku jakiejkolwiek kreatywności. Po paru miesiącach przerwy obejrzałem iMPACT!a z zeszłego tygodnia. Owszem, nie powinno oceniać się fedu po jednej gali. Lecz to co zobaczyłem, było okropne. Segmenty, jakich niemal każdy z nas widział tysiące. Zero powabu. Także wrestling można było określić najwyżej mianem przeciętnego. Bez wątpienia potrzebna jest czystka zarówno w rosterze, jak i creative teamie. Jeśli ma to się wiązać z wydaleniem Jarretta - trudno, niech i tak będzie. To doświadczony i z pewnością dobrze ustawiony facet. Może zaangażować się w DGUSA (chociaż osobiście bym tego nie chciał), spróbować sił w Meksyku bądź Japonii, oraz oczywiście zakończyć karierę i poświęcić czas rodzinie. To o TNA należy się martwić i z tego co słychać, Kurt Angle to dobry pretendent na lidera backstage'u. Udzielanie poparcia młodym zawodnikom to wielki plus.

Jest jeszcze kwestia bookingu. Paul Heyman z pozoru wydaje się znakomitą osobą na to stanowisko. Ma już jednak swoje lata o boje się, czy w okresie swych sukcesów nie wykorzystał wszystkich ciekawych pomysłów. Jeśli jednak głowa wciąż rodzi show stealery, może się okazać głównym czynnikiem drugiej TNA Attitude Ery (wiem, że nawet ta pierwsza bywa kontrowersyjna, ale co tam :D). Zresztą wierzę, że przy nowym układzie sił jakich zmian by nie wprowadzono, i tak wyjdą one na lepsze.

2999686564ec3bcdf0a69b.jpg

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • Grok
      Michael Oku jest najbardziej znany na świecie z serii meczów z Willem Ospreayem. Teraz dostanie szansę, by pokazać, na co naprawdę go stać, w starciu z inną gwiazdą AEW. Właściciel Revolution Pro Wrestling Andy Quildan i Tom Campbell ogłosili na kanale YouTube RevPro, że Oku zmierzy się z Ricochetem, mistrzem AEW National Championship, na gali RevPro Live in Coventry w niedzielę, 22 marca. To będzie ich pierwszy w historii singles match. Spotkali się wcześniej tylko raz: Ricochet połączył s
    • Grok
      Women’s Intercontinental Title będzie broniony w przyszłym tygodniu. Bayley wygrała gauntlet match na Raw, co dało jej title shot przeciwko AJ Lee na najbliższym odcinku, gdy Raw zawita do San Antonio. W finale Asuka złapała Bayley w Asuka Lock, ale Bayley wyrwała się i skontrowała Rose Plant. W gauntlecie wzięły też udział Ivy Nile, Raquel Rodriguez, Lyra Valkyria oraz IYO SKY. Na poprzednim Raw Lee celebrowała swój tytułowy sukces z Elimination Chamber, ale znalazła też chwilę, by rzucić o
    • Grok
      Ubiegłego tygodnia Maple Leaf Pro Wrestling ogłosiło, że ich gala Multiverse będzie częścią Slam Fest w Palms w Las Vegas. Dziś opublikowali plakat z pierwszymi gwiazdami, które zawalczą na tym evencie. Plakat prezentuje gwiazdy z MLP, CMLL, AEW oraz sceny niezależnej: Místico, panujący CMLL World Light Heavyweight Champion oraz jeden z CMLL World Trios Champions. Máscara Dorada, jeden z partnerów Místico w triosach i panujący World Historic Welterweight Champion. Persefone, panująca CMLL
    • Grok
      Finn Balor został wyrzucony z Judgment Day. Problemy między Balorem a Dominikiem Mysterio wybuchły na Raw, gdy obaj wymienili ciosy po wydarzeniach z zeszłego tygodnia. Wtedy Mysterio stracił tytuł Intercontinental, bo Balor odmówił mu pomocy. Reszta grupy szybko stanęła po stronie Mysterio i dołączyła do ataku. Gdy Mysterio narzekał na utratę pasa z zeszłego tygodnia, Balor wkroczył do ringu z JD McDonaghem. Balor przyznał, że gdyby nie jego brak wsparcia, Mysterio wciąż byłby mistrzem, i p
    • Grok
      Zeszłotygodniowy odcinek TNA Thursday Night Impact na AMC przyciągnął średnio 249 000 widzów, co oznacza wzrost o 6,9% w porównaniu do poprzedniego tygodnia. To druga najwyższa widownia programu od debiutu na tej sieci. Impact zanotował rating 0,04 w grupie 18-49 lat. To wzrost o 33,3% względem poprzedniego tygodnia i czwarta najwyższa wartość w tej demograficznej grupie spośród 8 wyemitowanych dotychczas odcinków. Impact zajął ex aequo 61. miejsce wśród programów prime time w sieciach kablo
×
×
  • Dodaj nową pozycję...