Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Brock Lesnar - promocja czy antypromocja wrestlingu?


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Brock_Lesnar_ufc91.jpg

 

Brock Lesnar - kiedyś wrestler trzykrotny mistrz WWE, zwycięzca King Of The Ring oraz Royal Rumble. Dziś zapaśnik walczący w UFC - obecny mistrz świata wagi ciężkiej. Mógłbym napisać jeszcze trochę o tym co zdobył w swojej karierze wrestlera i z kim walczył, ale nie o tym ma być ten topic.

 

Brock rozpoczął swoją karierę zapaśnika trochę ponad dwa lata temu w walce przeciwko Koreańczykowi Min-Soo, Brock pokonał Go w pierwszej rundzie. Byłym mistrzem WWE zainteresowało się UFC - odpowiednik WWE w świecie MMA. Brock doszedł z zarządem do porozumienia i rok później zadebiutował w UFC w walce przeciwko Frankowi Mirowi - jednemu z bardziej znanych i utytułowanych zawodników MMA. Frank bez większych problemów poradził sobie z nim za pomocą dźwigni. Wtedy pojawiły się dość głośne głosy o tym że Lesnar to jedynie kupa mięśni bez talentu i umiejętności. Jego kariera w UFC jednak trwała dalej - w walce z Heathem Herringiem Brock wytrzymał całe trzy rundy i wygrał na punkty. Wciąż uważano że Lesnar się do tego nie nadaje i Jego kariera w UFC to tylko głupi żart. Tymczasem Brock szybko awansował i na UFC 91 miał stanąć do walki z Randym Couturem mistrzem UFC w wadze ciężkiej. Po raz kolejny posypały się protesty że Lesnar nie nadaje się do tego, że nie powinien walczyć o pas etc. etc. Do walki jednak doszło i ku ogólnemu zdziwieniu w drugiej z pięciu rund Lesnar wygrał przez TKO i został mistrzem świata. Oczywiście uznano to za wielką pomyłkę, uważano że Brock straci pas w pierwszej obronie gdy stanie na przeciw kogoś lepszego niż Couture(pomimo tego że to zawodnik bardzo dobry i utytułowany to jednak w wieku emerytalnym - 46 lat). Padło więc na tego który pokonał Brocka w Jego debiucie - na jubileuszowej gali UFC 100 Brock Lesnar otrzymał walkę z Frankiem Mirem. Większość fachowców stawiała na spokój i doświadczenie Franka. Jak się jednak okazało Mir nie pokazał w tej walce nic z tego co Go cech***je - większość walki zakończonej w drugiej rundzie rozgrywała się w parterze gdzie Mir "czuje się jak ryba w wodzie", jednak to Lesnar dominował przez całą walkę i w drugiej rundzie sędzia był zmuszony przerwać pojedynek gdy Brock robił z twarzy Mir'a pobojowisko. Tak więc Brock zamknął twarze wielu krytyków. I tu dochodzimy do sedna - na jednym z konkurencyjnych for w dyskusjach MMA ujrzałem wpis jednego z userów który stwierdził że może dzięki takiej postawie Brocka środowisko MMA zmieni trochę swoje podejście do wrestlingu.

 

Jak wiemy obie strony nie za bardzo się lubią. Środowisko MMA(głównie fani) traktują wrestling jako niegroźną głupotę, podchodzą do tego jak większość Polaków - po co to oglądać, w końcu to udawane. Czy Brock Lesnar jako mistrz może to zmienić? To ciężka kwestia - z jednej strony cały czas wszyscy mówią o Nim jako o byłym wrestlerze, nikt nie chce wymazywać Jego przeszłości. Mistrz UFC który był wreslterem na pewno da do myślenia fanom. Może część z Nich zapragnie obejrzeć poczynania Brocka w WWE, może cześci z Nich się to spodoba, może się tym zainteresują. Z drugiej strony Brock nie jest ulubieńcem fanów MMA - jest stale wygwizdywany, sam też pokazuje "fuckersy" publice(co można zobaczyć choćby po zwycięstwie z Mir'em), do tego nie jest przyjemniaczkiem, nie gra fair(przed walką z Mir'em obydwoje sporo jeździli na siebie w mediach - tuż przed walką sędzia kazał im podać sobie rękawice, Frank wyciągnął ręce w geście szacunku a Lesnar obrócił się plecami i poszedł do swojego narożnika). Wydaje się jakby wciąż odgrywał rolę z WWE - czy to jeszcze bardziej nie zrazi MMA do wrestlingu? Czy fani nie powiedzą - ten burak wyniósł to z WWE gdzie zawodnicy jadą na psychotropach?

 

Na razie tyle z mojej strony. Liczę na Was ;)

 

Zapraszam do dyskusji :)
  • Odpowiedzi 4
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • DonCarlos

    1

  • Droopi

    1

  • badziewiarz

    1

  • Onar

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  764
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  28.06.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Szczerze też stawiałem na Mir'a, ale jednak Brock z każdą walką pokazuje się z coraz lepszej strony. W pełni wykorzystuje swój atut (wagę) to też styl walki. Mir odleciał szkoda... ale z drugiej strony zwycięstwo Lesnar'a dużo mu dało. Mianowicie przejechał się po Herring'u, a mówili, że nie wygra, potem Couture dziadek swoje lata ma, ale zawsze groźny no i teraz rewanż z Frankiem i znowu zwycięstwo. Najbardziej wkurzające jest to, że każdy mówi "To nie WWE" co to ma do rzeczy czy koleś był pro wrestlerem czy piekarzem czy jeszcze innym ochroniarzem w serowni? Lesnar zamyka mordy tym którzy go wyśmiewają. To, że publika na niego buczy to raczej nic nowego :) w końcu niezłym heelem był, a taki ktoś na pewno w UFC się przyda bo odkąd Jackson w ciula tnie i tańczy z babkami (rok produkcji 1678) to nie ma już kogoś kto leje na to jak publika go traktuje. Tito poszedł w pizdu, a reszta już w HoF czy coś.

Przy okazji gadka o Sable po walce i firmie Bud Light przednia =)) jedziesz Brock!

 

Shawn Michaels - R.I.P 29.03.1998

 

 

 

WWF - R.I.P

 

 


  • Posty:  274
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.05.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Szczerze mówiąc nie cierpię świniaka i szczerze wierzyłem w to, że Frank Mir pośle go na deski lub może na jakiś dłuższy urlop niczym Tima Sylvie. Jak widać tak się nie stało, czekam do następnej walki być może z wygranym walki Carwin/Velasquez lub samym Fedorem, któremu kończy się kontrakt z Affliction. Odnosząc się do tematu sądzę, że Lesnar negatywnie wpływa na spostrzeganie wrestlingu przez fanów MMA. Przychodzi do UFC człowiek dwa razy większy od reszty, więc odrazu nasuwa się myśl o sterydach. Ktoś kto wcześniej nigdy nie miał styczności z wrestlingiem z miejsca będzie myślał o reszcie zapaśników jako napakowanych sterydami. Być może odpali jakąś gale i przekona się, że tak nie jest.. być może nie i dalej będzie myślał co myśli. Jedną z ważniejszych spraw jest zachowanie Brocka, który jak sam powiedział nie okazuje nikomu szacunku (coś w stylu ''jeśli okazujesz szacunek rywalowi to jesteś przegrany''). No co to ma być ? Bawi się w wielkiego hella i myśli, że jak udało mu się kilka razy wygrać to będzie wygrywał już zawsze. Niech trafi tylko na kogoś podobnych rozmiarów. Dalej, krzyczy do publiczności aby go bardziej wygwizdywała i jeszcze mocniej nienawidziła ponieważ go to bardziej motywuje. Na końcu pokazuje im fucki. Jakby tego było mało pluje się jeszcze do jednego z głównych sponsorów UFC - Bud Light, a później na konferencji prasowej aktorsko wszystkich przeprasza i ukazuje skruchę. Super ale ciekawe czy tak po każdej walce będzie przepraszał ? Wracając jeszcze do jego walki o pas z Randym Couturem uważam, że dostał tą szanse zbyt wcześnie. Pomijając już fakt, że pierwszy który powinien walczyć z Randym powinien być Mir lub Minotauro Nogueira (ich walka o pas tymczasowego mistrza była dużo wcześniej zapowiedziana od Lesnar vs Couture), to on przed tą walką miał rekord w MMA wynoszący 2-1 a w UFC 1-1. Jest masa innych utalentowanych fighterów, którzy w 100% bardziej zasługiwali na tą walkę. Jeżeli Lesnar by wygrał troszkę więcej pojedynków i na sam koniec dostał szanse walki o pas to ok, zasłużył, niech ma. Niektórym jego obecne zachowanie się podoba, ale raczej większości zainteresowanych nie i uważają go tak jak ja, za skończonego idiotę, którego chętnie posłał bym do ''gazu''. Kiedyś może jak zmieni swoje zachowanie to go polubię ale teraz większych szanse na to są znikome. Jak już pisałem na początku do wrestlingu takim sposobem nikogo nie zachęci, a wręcz jeszcze bardziej zniechęci.

Pisałem to w moim odczuciu jako fana MMA, nie wiem jak jest z innymi ale takie jest moje zdanie. Peace.

14m88sn.gif

Gif znaleziony na mmarocks.

  • Posty:  2 351
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Bardzo się cieszę że Brock walczy teraz w UFC ponieważ mam nadzieję że pokaże jeszcze więcej i udowodni fanom MMA że wrestling to nie jest jedno wielkie gówno. Chciałbym aby fani MMA zrozumieli że wrestlingowi należy się więcej szacunku. Niektórzy z nich myślą że w wrestlingu walczą tylko napakowane koksy które nie mają siły i które nie poradzą sobie w prawdziwych pojedynkach. Muszę chyba zmartwic kibiców MMA ponieważ tak nie jest. Przecież np. John Cena na wrestlemanii 25 podniósł na FU Big Showa (Paul Wight) i Edgea (Adam Copeland) ważą oni razem 316 kg :shock: . Mojemu koledze ktoś powiedział żeby w to nie wierzył, bo to wszystko jest montowane, no i tu się wkurzyłem...Sory montowane na żywo... przy dokładnie 72 744tys. widzów zasiadających na widowni?!no chyba nie bardzo. Jeżeli by to wszystko było montowane to dlaczego w wrestlingu zdarza się tyle wpadek?

Mark Henry był strongmanem, Kurt Angle jest złotym medalistą olimpijskim z Atlanty w zapasach, Vladimir Kozlov (Oleg Prudius) był kiedyś kickbokserem, Santino Marella próbował sił w japońskim MMA, i powiecie że to są nic nie warte pustaki??? Ci ludzie poświęcają wiele lat na treningi bardzo dużo zdarza się kontuzji. Chciałbym ujrzec walkę Brocka Lesnara lub Bobbyego Lashleya z "Bogiem" MMA - Fedorem, ciekawe jak ta walka by się potoczyła. Znam kilku fanów MMA, niektórzy szanują wrestling a znów inni gnoją go z góry na dół. Niestety... Pozostaje mi tylko życzyc niektórym aby zmądrzeli.

Lesnar dawaj dawaj. Pozdro :waving:


  • Posty:  3
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zacznę od tego że fani MMA w zdecydowanej większości nie zaakceptują Brocka jako fightera, ponieważ ten wcześniej występował w WWE. Jednak prawda jest taka że Lesnar z walki na walkę robi coraz większy progres i wydaje mi się że teraz będzie po kolei niszczył wszystkich przeciwników w swojej wadze. Cieszyłbym się z tego, bo to właśnie on wprowadził mnie w świat MMA i jest to zawodnik któremu kibicuje od samego początku startów w mieszanych sztukach walki. A co do jego reakcji podczas drugiego starcia z Mirem, to całkowicie się nie dziwie... Przecież Frank obsmarowywał go przy każdym wywiadzie, dlatego wcale się nie dziwię że Brock się wkurwił i na początku walki nie podał mu ręki. Żałosne to w tym wszystkim było zachowanie Mira, bo po tak ciężkim wpierdolu powinien stulić pysk i zejść spokojnie do szatni ale nie ten musiał się jeszcze spruć. Następna sprawa to pokazanie fucka do hamburgerowców było całkiem wporządku, skoro te buraki zaczęli na niego gwizdać po wygranej walce.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Autor: Noah Leatherland TJPW zawitała do Shin-Kiba 1st RING na galę Prelude to Grand Princess, zaledwie kilka tygodni przed samym wielkim wydarzeniem. W głównym starciu Yuki Arai wysłała jasny sygnał ostrzegawczy do Miu Watanabe przed ich walką o Princess of Princess Title, zmuszając mistrzynię do poddania się. Na poprzedniej gali TJPW First Sparkle Watanabe zmusiła Arai do poddania się za pomocą backbreaker submission. Tym razem w Shin-Kiba 1st RING obie zawodniczki ponownie stanęły naprzeciw
    • Grok
      TNA Wrestling nagrało w piątek walki na nadchodzące odcinki Impactu. Po czwartkowym odcinku live Impact z Gateway Center Arena w College Park w Georgii TNA Wrestling tapowało serię walk telewizyjnych – zaraz po show i ponownie w piątek wieczorem. Spoilery z 5 marca znajdziecie tutaj. Poniżej te z 6 marca. Sprawdzone dzięki PWInsider, WrestlingHeadlines.com i raportom fanów. Spoilery z tapingów TNA Impact TV z 6 marca 2026 r.: The Hardys (Matt Hardy i Jeff Hardy) pokonali Sinner i Saint
    • VictorV2
      Nie zgodze się z tym że winę ponosi booking.  I nawet nie musimy szukać daleko przykładu, zostajemy w rodzinie. Jak bardzo over był Goldust, tylko dlatego że Dustin znalazł sposób żeby to działało? Jeśli dobrze pamiętam, historia była taka że pomysł Goldusta wymyślił Vince żeby wkurzyć Dusty'ego, upokarzając jego syna. W tej sytuacji booking chciał żeby pomysł flopnął a pomysł stał się dość ikoniczny.  Są zawodnicy którzy dostawali głupie, beznadziejne pomysły które nie miały racji byt
    • Bastian
      Zgodnie z przewidywaniami złoto wróciło do Cody' ego Rhodesa. Niestety, ale title reign Drew był tylko zmyłką, aby droga do WM42 nie wydawała się aż tak oczywista. Mnie takie decyzje nigdy się nie podobają. Mógł już Rhodes trzymać ten pas od udanego rewanżu z Ceną aż do WMki, wygrać na RR z Zaynem, tak jak to zrobił McIntyre. No ale trzeba nabić licznik Cody' emu, żeby nie wyglądało to tak marnie na tle Ceny, Ortona czy Lesnara. Rhodes - Orton to dream match, będę czekał na to bardziej niż
    • Kaczy316
      Zawsze są jakieś plusy i minusy, Cody jako zawodnik nie jest zły, cała otoczka wokół tego i booking jedynie to dno, a fani chcą na czymś wyrazić swoją frustrację i obrywa się Rhodesowi za to, a prawda jest taka, że winę ponosi booking, a kto za to ponosi winę? Tu już trudno powiedzieć, bo czasem to writterzy, czasem Triple H, a czasem TKO, więc można obwiniać zarząd jako całość zamiast skupiać się na jednej osobie, otoczka i booking to tragedia w tej kwestii od stycznia teasujemy Cody vs Jacob v
×
×
  • Dodaj nową pozycję...