Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Jak widzisz siebie za...


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  732
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.09.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

futurestars.jpg

 

-Jak widzisz siebie za... powiedzmy pięć lat ? - zapytałem.

-No wiesz... dużo o tym nie myślę... koncentruje się bardziej na teraźniejszości - odpowiedziało mi WWE.

-Hm... To źle...

-Jak to?

-Za pewne lubisz jak jest teraz, prawda? Lubisz jak wszystko jest poukładane i przejrzyste, czy mam rację? - spytałem jeszcze raz.

-Dokładnie... najważniejsze jest to, że wszystko widać jak na dłoni. Nie trzeba mnie długo oglądać, by poznać każdą moją stronę...

-Uważasz, że to dobrze?

-No... tak... oglądalność jest przyzwoita, mamy już ponad 15 lat RAW, SmackDown! pokazuje poziom... ECW... hm...

-No właśnie - drążyłem dalej ten temat - Dla przeciętnego śmiertelnika, który właśnie zaczął oglądać Ciebie [WWE], po powiedzmy... 5 letniej przerwie... ile czasu mu zajmie, by jak to mówią "wczuć się" ?

-Nie więcej niż cztery epizody każdego z show, tak myślę...

-A wyobraź sobie, że ktoś przestał ciebie oglądać powiedzmy... Rok temu... Chciałby zacząć ponownie... ciężko będzie mu się wpasować?

-NIE! Przecież wszystko jest tak, jak było... - odpowiedziało radośnie WWE.

-Wszystko jest tak, jak było... hm... rozumiem... rozumiem... Ale, czy to powód do dumy?

 

A teraz tak na poważnie. Ostatnio na naszym forum pojawiło się wiele ciekawych dyskusji... Pomyślałem sobie, że nie zaszkodzi założyć kolejną. Po przeczytaniu tematu WhiteDruida nt. Main Eventerów z lat 2007-2009 zostałem natchniony do napisania tego tematu. Zamierzam się skupić tutaj na młodych, dopiero promujących się gwiazdach w WWE. Byc może wielu z was nawet nie zwraca jeszcze na nich uwagi, a może powinno... Musimy przedstawic obecną sytuację WWE. Tak jak w wyżej napisanym przeze mnie dialogu możemy się dowiedzieć... W moich oczach i myślę, że nie tylko moich, przez ostatnie lata nic, a to nic nie dzieje się w WWE. Byc może troszeczkę przesadzam, ale... spójrzmy na WWE Rok temu a na WWE teraz... Nawiązując do tematu WhiteDruida, Main Event pozostał praktycznie bez zmian... Zacznijmy od "Top Show" WWE na chwilę obecną... RAW... Main Event'erzy... zobaczmy... nie trzeba bardzo się wysilac, by ich wszystkich wyliczyć: Triple H, John Cena, Batista, Randy Orton, Big Show... jeśli możemy tego ostatniego klasyfikowac jako main eventera... Big Showa nazwać możnaby Main Event Jobberem... SmackDown... tutaj jest troszkę lepiej w mojej ocenie... Mamy Edge'a, Chrisa Jericho, Reya Mysterio, Jeffa Hardy'ego, CM Punka... tutaj nie jest nawet najgorzej w mojej ocenie... Martwi mnie fakt, że przez ostatni Rok Jeff Hardy i CM Punk są jedynymi "nowymi" Main Eventerami, których udało się wykreować WWE. ECW... czyli nasza telewizyjna rozwojówka WWE. Hm... powiedzmy, że Tommy Dreamer ostatnimi czasy klasyfikuje się na Main Eventera, powracający Christian, Finlay oraz Jack Swagger, który w mojej ocenie jest kolejną perełką w WWE i musi zostać dobrze wykorzystany, bo to on zdecydowanie jest przyszłością WWE. Naturalnie nie możemy porównywać main eventerów RAW do ECW... czy też SmackDowna! Tak czy siak ostatnimi czasy WWE dokonało zwolnień, mam na myśli Mr.Kennedy, Umaga i innych. Byc może wielu z was się ze mną nie zgodzi, ale to spora strata ze strony WWE. Może na tą chwilę nie tak bardzo odczuwalna, ale... Pojawienie się w main eventach kogoś takiego jak Mr.Kennedy przyczyniłoby się do rozwoju tego brandu. Spójrzmy prawdzie w oczy... ile razy będziemy jeszcze w main eventach Cene-HHH-Batiste. W tym momencie pomijamy fakt poziom walk, jakie serwują nam ci czterej panowie... Same ich postacie [w sensie gimmicku] nudzą... dlatego może teraz... popatrzmy co nam szykuje przyszłość... Mam na myśli dopiero promujących się, starających się zabłysnąć na ekranie gwiazdki. Może wymieńmy takich.

 

Jack Swagger - The All-American American... Ten jegomość w mojej ocenie jest już bardzo dobrze wypromowany i ma bardzo mocną pozycję w WWE. Postawienie na niego to był bardzo dobry ruch ze strony WWE. Nie będę się na nim dużo skupiał, bo jak już mówiłem, Swagger ma swoją pozycję w ECW, a myślę, że przy następnym drafcie przejdzie do jednego z głównych brandów. Osobiście uważam, że to świetny zawodnik. Dobrze łapie kontakt z publicznością, potrafi wkurzyć, rozbawić. W ringu potrafi więcej niż Cena i Batista razem wzięci.

 

Evan Bourne - Airbourne, Bourne to be Champione... Evan w ECW jest już pewien okres czasu. Jego pozycję myślę, że także można nazwać stabilną w federacji McMahona... Raz nawet Evan walczył na Pay-Per-View o pas z ówczesnym mistrzem Mattem Hardym. Chyba nie muszę pisać o jego umiejętnościach ringowych, bo to fenomen. Oczywiście są na forum tacy, którzy nie są zwolennikami latawców, ale uważam, że Evanowi warto poświecić więcej uwagi. Kontakt z publicznością także Evan ma dobry. Osobiście upatruje w nim drugiego Rey'a Mysterio... mam tylko nadzieje, że nie założą mu maski czy coś w tym rodzaju. Jego postać powinna trafiać do wszystkich osób, nie tylko >12 roku życia.

 

Dolph Ziggler - I am Perfection... Jak to mówi nowy theme song Dolpha... od czego by tu zacząć. Gdy Spirit Squad się rozpadł został wyrzucony z WWE... jedyny, który pozostał to Kenny Dykstra, którego jak okazało się później wyrzucili. Mam nadzieje, że taki los nie spotka Dolpha... Pierwszą rzeczą, która od razu rzuca mi się w oczy, to jego dziwnie brzmiące imię. Wracając jednak do samego Zigglera, to ma chłopak potencjał, tego mu nie odmówię. W ringu jest co najmniej średni, dobrze mu idzie z publiką. Dziwi fakt, że mimo przeniesienia na SmackDown i nieco wzmocnienia jego postaci ciągle jego gimmick jest dość komiczny, pokaz tego mieliśmy na ostatnim SmackDownie gdy Layla, Maria i Eve przekręcały jego imię. Nie wiem co o tym myśleć.

 

The Hart Dynasty - Niektórzy mówią, że perełka ówczesnego ECW. Myślę, że ten stable prezentuje się całkiem solidnie. Mają na swoim koncie już kilka dobrych występów. Tyson Kidd jest nieco dłużej od Davida Harta Smitha na ECW, a to jednak D.H robi większe wrażenie w tej drużynie (przynajmniej w mojej ocenie). Obaj panowie z meczu na mecz coraz więcej pokazują... Sądzę, że D.H jest dużo ciekawszy od Tysona Kidda. U tego drugiego denerwuje mnie strasznie jego krzyk podczas meczy. Jest i z nimi Natalya. To właśnie ona puki co jest "mówcą" tej drużyny... myślę, że to dobre rozwiązanie.

 

Zack Ryder - Woo Woo Woo, You know it. Ludzie nie wiedzą co o nim myśleć. Ja osobiście kupuje gościa całkowicie. Poczynając od jego theme songu, który zawsze wywołuje u mnie uśmiech, po jego wygląd i świetny catchphrase... Sytuacja Zacka jest dość dziwna... na razie stoczył kilka walk jako zawodnik ECW... na samym ECW oraz chyba 3 lub 4 mecze na Superstars... Co dziwniejsze, przegrał z dwoma głównymi gwiazdami ECW Evanem Bournem i Finlayem, za to podobnie jak Vladimirowi Kozlovowi do "zniszczenia" dają Jobberów. Dziwnie wygląda to... Podkładanie lokalnych zawodników wskazuje na to, że chcą podbudować jego pozycję... a te przegrane z Bournem i Finlayem wysyłają sprzeczne sygnały. Więc, jak to będzie z Zackiem?

 

A oto jest do was pytanie. Co sądzicie o najnowszych wychowankach WWE. Czy widzicie w którymś z nich przyszłego main eventera, kogoś, kto będzie dźwigał WWE na swoich ramionach? A może według was niektórzy z nich już długo nie zabawią w federacji McMahona? No i ostatnie pytanie... Jak oceniasz rosnące i dojrzewające dopiero gwiazdy WWE?
jrthqr.jpg
  • Odpowiedzi 20
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Yanki

    3

  • Cutter

    3

  • Łajt

    2

  • CezarMVP

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  703
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.02.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jack Swagger-To może być kluczowa postać w WWE.Za rok czy dwa może będzie walczył o WHC.Myślę że nic nie stanie mu na przeszkodzie w zdobyciu tego tytułu.Jak sama nazwa tytułu wskazuję World Heavyweight a nie "Waga średnia",więc The All American-American powinien odrazu dostać tittle shota.Lecz wcześniej powinien zostać przedraftowany do Raw bądź SmackDown!

Evan Bourne-To już jest najlepszy HF w WWE.Niektóre jego Huricanrany powodują uśmiech na mojej twarzy.Rey Mysterio i jego umiejętności chowają się przy Bournie.Evan to face i będzie mu łatwiej zrobić karierę w WWE.Nie chcę aby WWE zmarnowało taki talent jak Bourne.Dużo mówiło się na temat jego draftu na Raw i Tag z Rey'em,dobrze,że to nie wypaliło ponieważ tym zawodnikom lepiej idzie w pojedynkę.Dla mnie

Dolph Ziggler-On już odgrywa jakąś tam rolę w WWE.Nie liczy się jak wygrał-ważne że wygrał.Świetnie że może liczyć na występy na SmackDown!,to pomoże mu się rozwinąć.Jeżeli będzie rozwijał się w tak szybkim tempie,jeszcze w tym roku może być kluczową postacią w WWE.

Layla, Maria i Eve przekręcały jego imię. Nie wiem co o tym myśleć.

To było żenujące :t_down: .

The Hart Dynasty-Świetna stajnia,jest tam piękna diva i 2 młodzi rozwijający się wrestlerzy.Tyson już ma pojedynki z Christianem,więc co będzie za rok?Może za rok będzie miał feud z Edge'm lub innym znaczącym wrestlerem w federacji?

Zack Ryder-Miał swoje pięć minut na ECW i Superstars,i coś tam pokazał.Na razie nie mogę dużo o nim powiedzieć ponieważ nie pokazał nam pełni swoich umiejętności.

The Brian Kendrick-To jest niedoceniany wrestler przez WWE.Jeżeli go tak porządnie pod pushować to Brian mógłbybyć dużo lepszym heel'em od Orton'a.Ma duże umiejętności a WWE marnuje je,wystawia Kendricka w pojedynkach Tag-Team'owych które nie pomogą osiągnąć mu większej kariery w tej federacji.

Edytowane przez Gość

  • Posty:  34
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.04.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jack Swagger

Ten gość wkurza mnie pod każdym względem. Głupi wygląd, głupi gimmick i ten głupi uśmiech. Umiejętności w ringu nie zachwycają, a przy mikrofonie to też nie jest z niego Y2J. Jedyny sposób, żebym go kupił to zrobienie z niego heela w stylu JBL'a. Oczywiście nie narzekałbym gdyby zmienił Jasia, Batiste czy innego z obecnych ME(Raw), bo się już tak przejedli, że każdy kto ich zastąpi będzie moim idolem.

Evan Bourne

Niesamowity high fly'er, którego bardzo lubię. Niestety nie nadaje się on do ważniejszych pasów, a w federacji Vinca jak się nie ma WHC albo WWE champa, to się nic nie znaczy.

Jedyną szansą dla niego i zawodników jemu podobnych jest przywrócenie pasa cruiserweight, o mocnej pozycji. Niestety bardzo w to wątpię i sądzę, że Evan dalej będzie kisił w ECW.

Dolph Ziggler

Na temat tego pana nie mam zdania.

Świetnie że może liczyć na występy na SmackDown!

Cóż z jednej strony dobrze, ale nie liczy się ilość występów, a jakość. Wątpię by bijąc Kahliego krzesłem, stał się lepszym zawodnikiem. Gimmick rzeczywiście nieco komediowy, mam jednak nadzieję, że nagle nie przyjedzie z Niemiec jego siostra bliźniaczka(pozdro Santina).

Zack Ryder

Według mnie lepszą pozycję zajmował biegając wraz z Curtem za Edgem. Nasunął mi się pomysł na ciekawy feud między Edgem(+ Zack i Curt) a Ortonem(+ Cody i Ted) :8 . Wracając do Zack'a, w nim również nie widzę przyszłości.

The Hart Dynasty

Najnowszy(chyba) stable w federacji zapowiada się całkiem ciekawię. Mam nadzieję, że niedługo zakręcą się koło pasów tag teamowych. Co prawda nie przepadam za Tyson Kidem, ale jestem jak najbardziej za dalszym rozwojem "drużyny".

Chciałbym wspomnieć o jeszcze jednym zawodniku.

Brian Kendrick

Zawodnik, który dysponuje wspaniałą przede wszystkim wspaniałą techniką. Kiedy był jeszcze Paul London, dosyć długo trzymali pasy tt i coś tam znaczyli. Jednak teraz Brian stoczył się do najniższego lowcardu. Niestety ostatnio nawet widziałem jak się poskładał po ataku Hornswoggla :shock: . Prawdopodobnie w najbliższym czasie zostanie zwolniony. Mam nadzieję, że przejdzie do TNA i dostanie tam push. Ewentualnie jakaś federacja niezależna, lecz wątpię by tam stał się "gwiazdą"

To tyle co miałem do powiedzenia.

>C<

Należy sie piwko za temat "ciekawy i na temat" :D

EDIT:

Jak ty mnie wkurzyłeś tym tekstem... Głupi wygląd... Jak dla mnie wrestler'a nie ocenia się pod tym względem, no może Hornswoggle. Jak dla mnie wygląd jest ok. Strój zapaśnika pasuje do niego jak ulał, więc nie wiem w czym problem. W końcu jest All - American... Do gimmick'u również nie mam zastrzeżeń. Wymień może coś dokładniej... Co dokładnie Ci przeszkadza. Rozumiem, że przy speech'ach może denerować to Sfferger.. Ale jak dla mnie jest to niezauważalne i.. lata mi to. A z umiejętnościami w ringu to już całkiem przesadziłeś... Man, słabe umiejętności w ringu to ma Khali. Mi bardzo, ale to bardzo odpowiada jego styl walki zapaśnika. Ale o gustach się nie dyskutuje. Każdy kto ich zastąpi będzie Twoim idolem? W takim razie... Mark Henry? OK?

Mówisz, że wygląd nie jest ważny, a jednak dla mnie jest bardzo ważny. Taki Taker nie byłby jednym z najlepszych wrestlerów w historii, gdyby nie jego wygląd. Dlaej umiejętności, nie napisałem, że ma słabe, tylko że "nie zachwyca". Jest tu różnica ponieważ na mnie jego umiejętności nie robią jakiegoś niesamowitego wrażenia. Co do Marka Henrego, to myślę, że bym się ucieszył, gdyby na jedno PPV odświeżył ME. Zawsze byłaby to jakaś zmiana, nawet jeśli z dupy dostał by title shota. Wracając do Swaggera, po prostu gościa nie lubie.

Edytowane przez Gość
ortonsig.png

  • Posty:  284
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jack Swagger

Jak dla mnie ten chłopak ma duże szanse na przyszłęgo MainEventera. Widać , że to były zapaśnik więc zna się na rzeczy . Dla mnie to taka kopia Sheltona Benjamina , choć ,myślę że walczy bardziej dynamicznie... Na drafcie prawie zdetronizował samego Jaśka :8 .Dla mnie to przyszłość WWE, ale jest jeden warunek musi przejsc na Raw lub Smackdown.

Evan Bourne

Bardzo utalentowany HighFly'er. SZybki , Dynamiczny i w dodatku bardzo młody... Widzę w nim zastępce takiego Jeffa czy Reya.

Ale musi dostac dużego pusha żeby walczyć o najważniejsze pasy. Myślę , że dla niego jedyną szansą jest Raw lub Smackdown tak samo jak w przypadku Jacka.

Dolph Ziggler

Wcześniej nie darzyłem go zbytnią sympatią , bo myślałem że jest dosyć cienki , ale po tym co robi z Khalim można się dłużej zastanowić...

Jak dla mnie nie widzę go jako Main Eventera , poprostu mi tu nie pasuje , z tym gimmickiem "I am Dolph Ziggler" :| . Może jak zmieni to bardziej go będę widział.

The Hart Dynasty

No , no bardzo fajnie się rozwijają... Może jeszcze nie odnoszą niebywałych sukcesów , ale Tyson ostatnio pokonał Christiana na ECW . Więc mogą zamieszać w przyszłości z pasami Tag Teamowymi.

Chciałbym wspomnieć o kimś innym

Cody Rhodes

Może nie kocham bardzo Legacy , ale Cody jest bardziej utalentowany niż jego partner Ted . Fajnie by było gdybyśmy ujrzeli Codiego jako Wrestlerea z dużą ilością HighFly"ingu. Naprawde ma bardzo dobrą technikę , musi popracować jeszce na siłce , ale pod okiem Ortona może być z niego solidny Wrestler... Głównie w nim widzę przyszłego Main Eventera.


  • Posty:  1 691
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.09.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Może nie odpowiem na pytania C, tylko skomentuje poprzednie posty...

Jack Swagger

Ten gość wkurza mnie pod każdym względem. Głupi wygląd, głupi gimmick i ten głupi uśmiech. Umiejętności w ringu nie zachwycają, a przy mikrofonie to też nie jest z niego Y2J. Jedyny sposób, żebym go kupił to zrobienie z niego heela w stylu JBL'a. Oczywiście nie narzekałbym gdyby zmienił Jasia, Batiste czy innego z obecnych ME(Raw), bo się już tak przejedli, że każdy kto ich zastąpi będzie moim idolem.

Jak ty mnie wkurzyłeś tym tekstem... Głupi wygląd... Jak dla mnie wrestler'a nie ocenia się pod tym względem, no może Hornswoggle. Jak dla mnie wygląd jest ok. Strój zapaśnika pasuje do niego jak ulał, więc nie wiem w czym problem. W końcu jest All - American... Do gimmick'u również nie mam zastrzeżeń. Wymień może coś dokładniej... Co dokładnie Ci przeszkadza. Rozumiem, że przy speech'ach może denerować to Sfferger.. Ale jak dla mnie jest to niezauważalne i.. lata mi to. A z umiejętnościami w ringu to już całkiem przesadziłeś... Man, słabe umiejętności w ringu to ma Khali. Mi bardzo, ale to bardzo odpowiada jego styl walki zapaśnika. Ale o gustach się nie dyskutuje. Każdy kto ich zastąpi będzie Twoim idolem? W takim razie... Mark Henry? OK?

A może jednak wspomnę o innych zawodnikach... pierwszy będzie Dolph... Jego akurat w przeciwieństwie do was nie lubię. W ringu jak dla mnie nie jest nawet średni. Przeciętny. Gimmick, przylizany gość, który jak kiedyś Kozlov szuka wyzwań, nawet divy mają go za nikogo. Miał.. feud? z MVP, który szybko zakończył przegraną. Jak dla mnie na 100 % nie będzie w Main Eventach. US lub IC title to zdecydowanie maksimum.

Zack Ryder. Ten gimmick akurat mi przypasował. Jak dla mnie jest bardzo zabawny. Już występy na Dirt Sheet i w innych programach na WWE.COM rozśmieszały. W ringu również nie jest najgorzej. Czas pokaże jak go wykorzystają...

Evan Bourne. Wszyscy wiemy jak dobry jest w ringu. Jak dla mnie maksimum dla niego to niestety ECW title. I to może stać się już nie długo, gdy zakończy rywalizację z Markiem Henrym. Może wtedy przejść od razu do Main Eventów ECW, lub rozpocząć feud na przykład z wspomnianym Ryder'em. Sytuacja gwiazd z ECW jest bardzo trudna... Draft jedyna szansa...

Dynastia Hartów. Popieram w stu procentach. Któryś z nich na bank będzie posiadał ECW title. Może jeszcze nie teraz, ale w przyszłości. Jednak w sumie nie przewiduje, by wszyscy zostali przedraftowani na RAW czy SD. Jeśli już to tylko jeden z dwójki Smith/Kidd. Natalya w ringu plasuje się w czołówce div z WWE, więc jej też życzę zdobycia tytułu. Ode mnie to chyba tyle.


  • Posty:  305
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Myślę,że w WWE ostatnio pojawiło się kilka ciekawych postaci,które w przyszłości możliwe,że będą zasługiwać na większy push.Zacznijmy może od rozwojówki federacji,czyli ECW.Tak naprawdę Makman przeznaczył ten brand dla rozwijających się wrestlerów ale czy aby na pewno?Z jednej strony tak jest Swagger,Bourne itd.Jednak jakoś nie widzi mi się w rozwojówce taki "wrestler" jak Henry czy Finlay.Ok może są oni jeszcze potrzebni by czegoś nauczyć młodszych zapaśników,jednak nie widzę większego sensu pchania ich do ECW.Zajmijmy się jednak tematem dyskusji.

ECW

Main eventerzy obecnie:Christian,Finlay,Swagger,Mark Henry,Tommy Dreamer.W tej chwili liczmy,że ta czwórka ciągnie ME w ECW do przodu.To ja się w takim razie pytam gdzie są tu jakieś młode talenty wprowadzane przez federacje?Oprócz Swagger'a nie ma tak naprawdę drugiej młodej gwiazdy w ME.Henry,Finlay czy Dreamer za 2,3 lata odejdą i wtedy na pewno nie da ich się zastąpić w dwa tygodnie nowymi main eventerami.Chyba,że będą solidnie przygotowywać młodych,a w ECW jest kilku utalentowanych młodych zapaśników.Mianowicie:

David Hart Smith i Tyson Kidd.Jako Hard Dynasty biorę ich pod uwagę razem.Według mojej opinii oni dwaj mogą już teraz powoli i sumiennie zostać wprowadzeni do ME.Mają umiejętności,pewną charyzmę i tylko możemy czekać,aż WWE da im więsze pole do popisu w swoim brandzie.Kto wie może w przyszłości będą znaczyć przynajmniej tyle co Legacy teraz na RAW,a może jeszcze więcej?Kto wie...

Evan Bourne.Jak dla mnie jeden z najlepszych high fly'erów w całym WWE.Feud z Henrym jest dla mnie niepotrzebny absolutnie.Nie tak klasa zapaśników.Evan w tej chwili już śmiało mógłby pukać do drzwi ME w ECW,ale także na większym PPV.Marzy mi się aby na następnej WM zdobył walizke i dzięki temu wskoczył do ME.

Zack Ryder.Jego postać jest dla mnie dużą zagadką.Raz przegrywa z znaczącymi już coś w WWE wrestlerami,a drugim razem rozwala jobberów.Coś w stylu Kozlova,która de facto po drafcie zniknął z aren WWE.Cóż w przyszłości zobaczymy co tak naprawdę WWE ma zamiar zrobić z tą postacią.Oby dali mu więcej szans na wykazanie się np.z Christianem.

No i na koniec ECW.Jak dla mnie czołowa w tej chwili postać tego brandu.Jack Swagger.Jak widzimy Jack już teraz jest w ME,a w przyszłośći powinien umocnić tam swoją pozycję.Ma dość duży push,wykorzystuje go dobrze.Czego chcieć więcej.Ma spore umiejętności w ringu,jak i przy micu.Tak więc Swagger jest dla mnie przyszłością całego WWE.

Tak więc w ECW mamy kilka naprawdę dobrze rozwijających się talentów,oby tak dalej.Spokojnie i systematycznie WWE powinno ich wprowadzać w życie ME,a Henryk czy Finlay niedługo w ECW będą już niepotrzebni. :)

RAW

Drugim brandem,który opisze będzie RAW.

Main eventerzy obecnie:Orton,Batista,Cena,Show,Triple H.Czyli praktycznie te same osoby co zawsze.WWE powinno już teraz wprowadzić tutaj kogoś młodego by nawet obył się w ME.Czy jest ktoś taki w tej chwili na RAW?Spójrzmy.

Kofi Kingston.Ma niezłe umiejętności w ringu,może od razu nie rzucać go w głąb ME tylko spokojnie tak jak to WWE robi oswajać go z publicznością za pomocą choćby US Champion.Kto wie może w przyszłości to Kofi zajmie miejsce HHH czy Ortona.

MVP.Tutaj pojawia nam się jego osoba.Już dawno według mnie powinien się coraz częściej pojawiać w ME.Tym bardziej,że w meczu z Ortonem na którymś RAW pod drafcie pokazał,że ma spore ku temu umiejętności.Zobaczymy co WWE zrobi z jego osobą w przyszłości.

Ted DiBiase i Cody Rhodes.Jako Legacy radzą sobie nieoczekiwanie dobrze.Już na najbliższym PPV mają walkę o pas tag teamów.Jeśli wykorzystają kilka swoich szans w przyszłości WWE może mieć z nich spory pożytek.

To tak naprawdę koniec jakiś młodych talentów na RAW.W wyniku draftu ten brand najwięcej stracił w moich oczach.Oczywiście nie liczę tutaj takich zapaśników jak Miz czy Matt Hardy.Bo oni dwaj nie mają takich umiejętności jak pozostali wyżej wymienieni. ;)

Czas na Smackdown

Main eventerzy obecnie:CM Punk,Jericho,Edge,Jeff H.,Rey Mysterio.Od razu chciałoby się tu rzec gdzie Morisson.Po tych wrestlerach widać,że może 2 czy 3 może zostać w ME na dłuższy czas.Jednak Edge czy CM Punk mogli by np.rotacyjnie wymieniać się z Morissonem dajmy na to by uniknąć powtórzeń tych samych walk.To co teraz widzimy na Smacku w ME.Co tydzień praktycznie te same walki,a jest kim naprawdę zastąpić dajmy na to Edge'a.

Dolph Ziggler.Jego postać jest istotnie ciekawa.Jesli tylko WWE da mu kogoś innego do walk nie Kalasa oraz nie będzie go ośmieszać niepotrzebnie w segmentach jak np.z divami to z niego za kilka powiedzmy miesięcy może się ukształtować ciekawy wrestler,który w ringu według mnie nie ustępuje umiejętnościom Edgowi.

Shelton Benjamin.Jeśli zyskał by choć trochę w oczach WWE,nie musiałby walczyć w teamie z Haasem to byłby z niego dobry ME już za niedługo.Umiejętności ma spore,potrafi sklecić też dobrą walkę jak np. z Morissonem,tak więc czas najwyższy już dla niego żeby federacja zaczęła dawać mu więcej szans na pokazanie umiejętności z lepszym wrestlerami.

John Morrison.No i na koniec ten,który już teraz powinien pukać do drzwi ME.Dobry gimmnick,umiejętności w ringu.Tylko czekać na zdobycie przez niego jakiegoś pasa i jakiś dobry feud w jego wykonaniu.

Na Smacku naprawdę jest komu biegać w ME oraz jest też kilku wrestlerów młodszych powoli dostających szanse.Oby tak dalej. :t_up:

Podsumowując całe WWE:

Ww wszystkich trzech brandach jest przynajmniej dwóch wrestlerów,którzy powiini być spokojnie wprowadzani do ME.Dzięki temu za kilka lat w ME nie będziemy oglądać nochali czy innych jasiów. :) Dziwi mnie tylko,że WWE hańbi takie osoby jak Kane czy Chavo Guerrero i nie daję im większych szans.Obaj mają umiejętności i mogliby wprowadzić niezłe zamieszanie w RAW czy na Smacku.Teraz według mojej opinii WWE niech daje więcej szans młodzieży np.w WWE Superstars bo przecież po to chyba tak naprawdę te show powstało. ;)


  • Posty:  1 558
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  02.08.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

WooWooWooo...co mogę powiedzieć , WWE chcąc zapewnić sobie byt w przyszłości , musi mieć na względzie młode talenty. Jak wiemy kilka już zmarnowali a raczej nie zauważyli czyli genialny w ringu Dykstra poleciał z McMaholandii czy Kennedy choć ten już taki młody nie był. Dobra co do wymienionych zawodników pierwszy na celowniku Jack Swagger , gość który moim zdaniem osiągnie jeszcze coś w WWE bankowo. Dość szybko po przyjściu zgarnął WWE title pomimo że nie był znany szerzej publice. Świetny w ringu pomimo swoich gabarytów bo widać że to dość duży facet. Nawet walcząc z Ceną podczas Draftu można było oglądać ze spokojem tego drugiego widząc jak Swagger prowadzi walkę. Jack daje radę przy mikrofonie lecz lepszą jego stroną jest walka. Jest to odkrycie MakMana i on może mieć przyszłość w jasnych kolorach moim zdaniem. Dalej...Evan Bourne , człowiek który już nie jest wynalazkiem Vince'a , jest to rewelacyjny High Flyer , który na razie tkwi w ECW czy wyjdzie z trzeciego brandu ? Mam nadzieje ale nie mam pewności , pomimo świetnych walk z Rey'em , Kidem , Morrisonem to jednak może zabraknąć pomsyłu na niego. Wiem głupio to brzmi ale znamy WWE. Dolph Ziggler , kurde gość jest jednym z moich obecnych ulubieńców , nie wiem ... od początku jak przyszedł do WWE jakoś mnie do siebie przekonał , dziwne imię okej , gimmick komiczny? Cóż po przejściu na Smackdown pokazał że nie jest komiczną postacią , na ringu jest bardzo dobry , przynajmniej tyle co widziałem , zaczął feud z ulubieńcem dzieci Plejbojem z Punjabi. Nie wygrywa ale atakuje krzesłem no i ostatnio wykonał trick Eddiego Guerrero. Dolph też może coś jeszcze osiągnąć w WWE. Hart Dynasty , cóż jestem tego zdania co Ci którzy twierdzą że Oni mają na prawdę talent. Cóż krew Hartów przepływa przez nich i to widać. Trudno jednak mi powiedzieć czy coś osiągną , mając na względzie rodzinę to Vince'a powinien ich dobrze wykorzystać ale wiemy że Vince potrafi srać na takie przypadki. No i perełka na koniec...tak samo jak >C< kupiłem go od początku , Zack Ryder. świetny theme , dobry przy micu bardzo dobry na ringu , gimmick ludzie mówią że gejowaty , niech se mówią , gość jest kapitalny. WooWooWooo...nie wiem co z nim będzie , tak jak pisał >C< wygrywa z jobberami z lokalnych dziór przegrywa z normalnymi gwiazdami...cóż zobaczymy.

  • 2 tygodnie później...

  • Posty:  805
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.03.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Swagger. Już dawno, przy recenzowaniu jednego ECW napisałem, że koleś daleko zajdzie i zaczyna się to pomału spełniać, a coraz więcej ludzi zaczyna to zauważać. Napisałem wtedy, że Swagger ma szansę by zastąpić lukę w WWE po Kurcie Angle i zdanie podtrzymuję. Gimmick klasycznego zapaśnika, all-americana nie wydaje się być przypadkowy. Jeśli chodzi o umiejętności ringowe to jest bardzo dobrze. Dobry, siłowy wrestler, ze sporym bagażem ciosów, do tego niezły finisher. Jeśli to on prowadzi walki to wychodzą one naprawdę dobrze, świetnie sprawdza sie też w walkach kilkuosobowych. Słaby punkt to mikrofon, mic-skille co najwyżej średnie, ale za to oddziałuje na publikę jak na prawdziwego heela przystało. Pierwszym faktem, który pozwala mi twierdzić, że osiągnie dużo, jest promocja i stopniowy push jaki zbiera. Na powitanie rozgrzmocił w pył kilku jobberów, a później Dremaera. Owszem wtedy był to Tomek jobber, a nie Tomek "jestem harcorem" (nazwa by Sejbla :waving: ), ale nie zmienia to faktu, że legenda ECW. Przy pierwszej nadarzającej się okazji zgarnął pas (bądź co bądź 3 pod względem ważności pas WWE), który bronił aż do pojawienia się Christiana. Wtedy to miała miejsce ciekawa sytuacja. Była gwiazda, wielokrotny mistrz Tag Teamów wprawdzie pokonał w debiucie Jacka( ale po interwencji Finlay'a) jednak w walce o pas wygrał już Swagger. Gdy walczyli ponownie na Backlash, Charisma zgarnął wreszcie pas, ale po kancie. W wrestlingu długo nie siedzę, ale wiem, że sytuacje w której to baby-face musi stosować fortele, żeby pokonać heel'a nie zdarzają się często. Teraz Jack jest na RAW (pewnie byłby tam już po pierwszym drafcie, gdyby nie fakt, że posiadał wtedy pas ECW) i od razu zaczął kręcić się koło Ortona. Może to trochę ujmujące, ale przynajmniej będzie bliżej Main Eventów, niż gdyby walczył o pas US z Kinstonem, czy wpadł w jakieś głupie feudy z Big Show'em, czy np. Santino. Mam tylko nadzieję, że nie zastąpi Dibiase'go i nie będzie walczył w teamie z Rołdsem, bo równie dobrze mógłby zostać na ECW i założyć Tag z Regalem.

Bourne. To co piszecie, że ma największe umiejętności wśród High-flyerów, że jest geniuszem, to wszystko prawda, ale prawdziwe jest niestety również to, że Bourne nigdy nie zgarnie głównych pasów federacji. Szczyt marzeń tego zawodnika to pasy US, IC, czy tag Team, o które może powalczyć z podobnymi sobie zawodnikami, jak Kofi, Mysterio, czy M.V.P. Wystarczy spojrzeć na historię pasów WHC i WWE i zobaczyć, że poza wyjątkiem Rey'a Mysterio, który zgarnął pas wagi ciężkiej (wszyscy wiedzą dlaczego i w jakich okolicznościach) absolutnie żaden high-flyer, cruiserweight nie zgarnął tego pasa. Może mógłby pójść w drogę Jeff'a Hardy'ego, ale Hardas mimo, że kaleczy mikrofon to dzieciaki go kupują, a Bourne jest mniej wyrazisty od samego Sheltona Benjamina. Zero charyzmy, null. Nie wiem czy to spowodowane jest tym, że ogranicza go Vince, czy dlatego, że jest mocny tylko w walce. Jak dla mnie Evan na obecną chwilę nie nadaje się na Main Eventera.

Ziggler. A i tu mamy ciekawy historię. Po kilku występach na RAW po prostu zniknął i wydawało się, że jest już na wylocie. Tymczasem na drafcie zmienił brand i na SmackDown mamy już zupełnie innego wrestlera. Nowy theme, nowi rywale i wreszcie poważne feudy. Jeden z nich z Khalasem i to z trzema zwycięstwami. Ok Punjabi Playboy to nie Punjabi Nightmare, ale to nadal Khalas,na którego przez długi czas nikt nie znalazł sposobu, który z łatwością zdobył pas WHC, który rozpieprzył Kane'a na WMce 23 i który wywalił ponad 10 chłopa na jednym Royal Rumble. Pokonanie kogoś takiego, przez zawodnika postury Zigglera zawsze będzie budziło szacunek (dlatego też zawodnicy tego typu są wykorzystywani do promocji innych). Gimmick Dolph ma trochę kiczowaty i ciężko go sobie wyobrazić z ważnymi pasami, ale US i wszystkie podobne są w zasięgu. Jak na kogoś kto był bliski zwolnienia to i tak nieźle.

Hart Dynasty. Przed nimi jeszcze długa droga na szczyt. Sporo minie zanim zdominują dywizję Tagów, a co dopiero Main Eventy. W ringu są nieźli, przekonałem się zwłaszcza do Kid'a, który zupełnie mnie wcześniej nie przekonywał. DH Smith jest solidnym power wrestlerem, ale coś ostatnio przydarzają mu się wpadki w ringu, nie wiem, czy to jest spowodowane. Życzę im, żeby się nie rozpadli, ale zbierali powolny push i ciekawe feudy. Na razie nie jestem w stanie określić ich przyszłości w federacji, na pewno lepiej dla nich jeśli będą się trzymać razem, bo na solową karierę chyba nie ma co liczyć, chociaż kto wie.

Zack Ryder. Pieprzenie o tym, że lepiej by zrobił będąc dalej przydupasem Edga jest niedorzeczne. Copeland nie ma już pozycji Ortona i kohorta jest mu niepotrzebna. Po rozpadzie Le familii Edge musi sobie radzić sam, a więc Edgeheads również. O ile Hawkins zginął bez śladu, o tyle Ryder obronił się przed zwolnieniem (lub odesłaniem do rozwojówek) totalną zmianą gimmicku. Mi się nie podoba. Owszem, jest wyrazisty, ma niezły theme, całkiem chwytliwy kaczprejs, ale to dla mnie zupełny kicz i już się do tego nie przekonam. W ringu widziałem go raz, bo SuperStars nie ściągam, specjalnie zrobiłem wyjątek ostatnio. Spodnie z jedną nogawką, no ładnie :lol Na obecną chwilę Ryder jest dla mnie całkowicie zagadkową postacią. Równie duże szanse ma na wkroczenie do ME ECW jak na wylot z WWE. Szczerze mówiąc jest mi to obojętne, na obecną chwilę Zack mnie do siebie nie przekonał.


  • Posty:  1 279
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.12.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jack Swagger

Two time two time All-American American... Na początku strasznie go nie lubiłem... wnerwiał mnie jego gimmick. Przypominał mi wyrośniętego, który cały czas skarży się Tiffany, że coś tam jest "nie fair". Jednakże po tym, jak minęło trochę czasu to zmieniłem o nim zdanie. Co prawda dalej uważam, że jego gimmick jest tandetny i kiepski, ale facet przynajmniej dobrze prezentuje się w ringu. Po jego karierze w ECW widzimy, że potrafi skleić kawał dobrej walki. Teraz został przeniesiony do Raw i wróżę mu wspaniałą karierę. Oczywiście nie dostanie title-shota zaraz po transferze, niemniej czuję, że prędzej czy później będziemy go widywali w main eventach.

Evan AIRBourne

Jak dla mnie fenomenalny facet. Najlepszy high-flyer na chwilę obecną w WWE. Nie będę się jednak rozpisywał na temat jego umiejętności, ponieważ wszyscy mamy oczy i widzimy to co trzeba. Evan jest face'm i został on również przeniesiony do Raw - te dwa czynniki mogą wspaniale pomóc w rozwoju jego kariery. Przypuszczam, że tak jak Swagger, Evan już niedługo będzie mógł prowadzić feudy z najważniejszymi postaciami na Raw.

Dolph Ziggler

Facet nie jest kiepski na ringu, niemniej mnie nie zachwyca. Gimmick ma jaki ma, całe szczęście zrezygnował z tego "My name is...". Nie wiem, co do niego naprawdę nie wiem, co powiedzieć. W zasadzie chyba przyznać można, że Dolph już występuje w ważniejszych walkach na SmackDown, a przynajmniej w piątki bywa go 'dużo'.

pokaz tego mieliśmy na ostatnim SmackDownie gdy Layla, Maria i Eve przekręcały jego imię.
To było żenujące

a mnie się wydaję, że to było po prostu śmieszne :t_up:

The Hart Dynasty

Ta grupa na pewno sporo namiesza w WWE, o ile już nie namieszała. Na początku zaczynali rządzić na ECW, teraz zostali przeniesieni do SmackDown i z miejsca dostali baty od Cryme Time. Mam nadzieję, że to źle nie wróży ;) Niemniej po Legacy jest to druga stajnia, która może przetyrać niejednego Main Eventera. Możliwe, że sama stajnia zdecyduje, że chcą wypromować jednego z członków - np DH Smitha na WHC Championa - ale do tego jeszcze długa droga.

WWE na pewno dobrze robi wprowadzając nowych, zdolnych zawodników, bo przecież Triple H i John Cena nie będą żyć wiecznie. Federacji potrzebne są nowe talenty, potrzebne są nowe twarze, potrzebne jest trochę świeżości. Bardzo chciałbym za jakiś niedługi okres zobaczyć np takiego Evana Bourne z jakimś pasem. Poczekamy - zobaczymy.


  • Posty:  360
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.06.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Trzeci raz spróbuje, musi się udać.

Swagger - The All American American poszedł na RAW. Co mu to da? Jest kilka możliwości:

Mniej prawdopodobna - Orton nie zignoruje tego, co Swagger powiedział na RAW. DiBiase przejdzie Face Turn i odejdzie z Legacy, a Swagger przyjdzie za Teda, i będzie miał Tag Team z Rhodesem, przy okazji będąc przydupasem Ortona. Zdecydowanie złe wyjście(Tak, można to zacytować w następnych postach, żeby zapytać mnie dlaczego).

Bardziej prawdopodobna - Orton po prostu go oleje, a Swagger zacznie feud z np. MVP, był na jego Vip's Lounge.

Tak czy siak, Swagger to dla mnie taki następny Angle - Podobne gabaryty, gimmick(Amerykański atleta? No shit :)). Prawdopodobnie Vince'owi o to właśnie chodziło. W przyszłości widzę go jako WHC, a teraz mógłby zacząć feudować np. z Kingstonem o pas US.

Evan "Air" Bourne - Bourne for teh win! Jego umiejętności są fenomenalne, cud,miód,malinki(Wiem, cholernie markuję High fly'erom). Jednak osobiście widziałbym go jako takiego tweenera. Przydałby się, np. do feudu z Kingstonem, bądź z Mysterio(Jakoś by się to zrobiło). Ten niedokończony(?) jeszcze feud z Henry'm nie był powalający. Widziałbym go jako... może US Championa, albo Tag Team, z kimś tam. Nie wiem, jaki był cel przedraftowania go na Raw. Prawdopodobnie coś tam zwojuje, ale widziałbym go na SD!, tam stawiają na walkę. Ale jak już koniecznie ma być na Raw, to niech poćwiczy mic-skille. Na wszelki wypadek.

Da Hart Dynasty - Przeliczyłem się co do nich, cholernie. Sądziłem, że za jakiś czas będą wojować z Rated Y2J, a tutaj mają walki z Cryme Tyme, który jest imo NAJLEPSZYM TAG TEAMEM W CAŁYM WWE(Wiem, dziwnie to zabrzmiało, ale wiecie, jak jest w WWE :(). Nie wiem, ile bedą się trzymać jako stajnia. Może być też opcja, że mają oni po prostu kogoś wypromować. Jak powiedział Daimon, może chodzi o DH Smitha na WHC? Może o Tyson Kidda? Osobiście wolałbym Smitha, ale jeśli gość miałby mieć tego WHC to później, naprawdę później.

Dolph Ziggler - Hi' i'm Dolph Ziggler and i'm perfection! Jego ulubione słówka i początek theme'u. Co prawda na początek feud z Khalasem. Nie jest on Punjabi Nightmare'm(któremu nie dawali rady Taker, Batista, który zdobył na luzie WHC) tylko Punjabi Playboyem(któremu daje radę niedużej postury Ziggler xD), ale Khalas to Khalas. Lepszy feud z nim niż z jakimś Czakiem Palumbo(Btw. ktoś wie co się z nim dzieje?) xDDD

Jeśli chodzi o jego umiejętności - Hmm... Styl walki podobny do Eddie'go Guerrero [*](Chodzi mi o np. ten wyczyn z krzesłem), kontakt z publiką niekiepski, theme zajebisty... Widzę go jako IC, albo cuś x)

EDIT: Dodam jeszcze parę zdań.

Ted DiBiase - Hmm... Niech już przejdzie ten Face Turn i odejdzie z Legacy, jak dla mnie to przerasta Rhodes'a umiejętnościami. Może właśnie z Cody'm zacznie feud? Nie mam żadnych pomysłów na jego przyszłość, ale na pewno lepiej będzie, jeśli odejdzie od Ortona.


  • Posty:  709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Może i trochę późno, ale myślę, że trzeba coś tu jeszcze napsiać. Dyskusja jest bardzo fajnie napisana, temat do dyskutowania też ciekawy, więc napisać coś trzeba... Gratulacje >C<. Miło mi też, że w pisaniu tejże dyskusji wzorowałeś się na moim temacie.

Main Eventerzy w WWE to w sumie osobna dyskusja, ale trzeba napisać wprowadzenie o tych starych wyjadaczach, bo bez opisania tych paru zapaśników ciężko jest opisać rolę tych nowych za pięć lat. Trzeba zauważyć, ze część zapaśników siedzących w Main Eventach nie jest już w kwiecie młodości... Undertaker ma w tym roku 44 lata, Triple H 40, Jericho 39, Batista 40,

Z młodych Main Eventerów mamy wciąż Randy'ego Ortona: 29 lat, Jeff Hardy: 32, CM Punk 31. Są też zawodnicy już doświadczeni, ale wciąż mający duże możliwości przed sobą: Edge 36 lat, Big Show 37 lat. trzeba też zauważyć, że część zawodników w Main Eventach chce zrezygnować za niedługo z wrestlingu. Randy Orton podobno oświadczył, że chce walczyć do wieku 35-40 lat. Batista podobno ma kończyć karierę w ciągu najbliższych 4-5 lat. The Undertaker prawdopodobnie tez już długo nie pociągnie. Zostaje Triple H, który będzie łapał wszystko w ME, póki się da, i póki zdrowie pozwoli... Zatem w kontekście kilu następnych lat zapowiada się deficyt na nowych ME, ale... zawsze można wykreować nowych zawodników, którzy mogą coś osiągnąć w ME. Poniżej napiszę coś o każdym z perspektywicznych zawodników w WWE. Część z nich utalentowanych, część mniej, jednak z dużymi szansami na całkiem solidną promocję. Część z nich może osiągnąć szczyty federacji zdobywając pasy WWE, czy WHC, inni osiągną ustatkowany poziom w Mid Cardzie (pasy US, Intercontinental, czy ECW), a inni zostaną zwolnieni. Omówię też kilku zawodników, których potencjał WWE niejako zmarnował...

WWE ma lub miało kilku zawodników, których potencjał kompletnie zepsuło. Niedawno zwolnieni Mr. Kennedy (33 lata) i Umaga (36 lat) mogli być całkiem ciekawym powiewem świeżości. Jednak o ile Mr. Kennedy został zwolniony przez WWE, to Umaga praktycznie sam siebie zwolnił (oblał testy na "wspomagacze" i sam odszedł z federacji). Wiele osób żałowało Mr. Kennedy'ego, w końcu to niezły zapaśnik, jednak jego wyjątkowo wyjątkowa zdolność do łapania kontuzji zadecydowała, że WWE zrezygnowało z tego zawodnika... W sumie bardzo szkoda tych dwóch zawodników. gdyż obaj byli typowym Main Eventowym materiałem. Jednakże zrobili to trochę na swoje życzenie... Kennedy również mógł zaistnieć na dłużej w WWE, gdy w 2007 na Wrestlemanii XXIII zdobył walizkę. Jednak bodajże kontuzja(!) pozbawiła go tego kontraktu, a na Mr. Kennedym żerował Edge, wykorzystując jego walizkę... Umaga także powrócił przed Wrestlemanią i miał pełnić rolę face'a. Kontuzja bicepsa, czy też kolana, nie pamiętam już, pokrzyżowała te plany i Eddie Fatu znów musiał pauzować... No cóż. Ich przyszłość mogła trochę inaczej wyglądać, gdyby nie głupota Umagi i straszliwy pech Mr. Kennedy'ego... Kolejnym zawodnikiem, którego potencjał został źle wykorzystany jest MVP (36 lat). Most Valuable Player, Montel Vontavious Porter. Zawodnik z bardzo dobrym gimmickiem, wielką przyszłością i niezłymi umiejętnościami... Nic nie miało stać na przeszkodzie, by MVP śmigał na PPV w walkach o pas mistrzowski federacji. Niemniej jednak przez dosć długi okres czasu (2007(końcówka)-2008) grał kiepskiego heela, dostając w dupę kolejno od każdego zawodnika, z którym miał okazje spotkać się w ringu. W końcu na Summerslam mieliśmy punkt przełomowy... Jeff hardy przegrał z MVP. Od tego czasu hardy piął się w górę, a MVP... przegrywał kolejne walki. W końcu zaczęło się robić nieciekawie wokół postaci MVP. Oczywiście zainteresowali się tym internauci i WWE musiało z tego jakoś wybrnąć. Skończyło się na Face turnie, który całkowicie odmienił karierę i obecny status MVP. Czyżby WWE się opamiętało. Czyżby WWE zrozumiało, że z MVP może być niezły zawodnik? póki co mamy okres naprawiania pozycji Montela w federacji. Póki co nie liczę, by MVP dostał push sięgający pasa WWE...

W WWE są też postacie przyszłościowe. WWE ma co najmniej kilku zawodników, którzy mogą całkiem sporo osiągnąć. jednak WWE musi ich odpowiednio pod promować. Bo póki co są małymi płotkami... Jednak tak samo kiedyś było z Edgem, Jeffem Hardym, CM Punkiem... Jedną z przyszłościowych postaci świata wrestlingu jest wspomniany chyba przez każdego już wyżej Jack Swagger (27 lat). Ten chłop może w WWE zdziałać całkiem wiele. Póki co nie jestem wciąż przekonany do jego umiejętności w ringu, choć kilka razy pokazał, ze potrafi sklecić niezłą walkę. Dla jednych jest nic nie wartym zawodnikiem, dla innych jest nadzieją na zmianę nudnych już mistrzów. Według mnie, by tego dokonać, musiałby zmienić gimmick, bądź nieco go ożywić, i nakładać na niego większą liczbę starć i feudów. Ja tam w nim widzę nadzieje, gdyż w przyszłości może on zdominować całe WWE. W sumie jest jeszcze młody, i walczyć może bez problemu nawet do 2022-2025 roku... Jego wciąż można wypromować na taką gwiazdę, jak Sting, John cena, batista, czy Triple H. On może być nadzieją wrestlingu. Choć w ringu wciąż ideałem nie jest, ma to co coś, co pozwala tak myśleć... Bez wątpienia też taką osobą jest Evan Bourne, wcześniej znany jako Matt Sydal (26 lat). Nikt nie zaprzeczy, ze jest jednym z najlepszych high flyerów na świecie. i choć niektórzy nie lubia tego stylu, to ponownie nikt nie może zaprzeczyć, że Bourne jest nieefektowny. Obecnie pod względem formy rey Misterio w lotach przegrywa z Sydalem z kretesem, jednak rey jeszcze ma te swoje zagrywki typowe dla "zwykłego" wrestlera. bourna wciąż jeszcze opiera się na lataniu. Ale można dodać do jego movesetu kilka zwykłych akcji i w połączeniu z jego high fly'em może wyjść jedna z największych legend High fly'u na świecie, obok AJ Sylesa, Rey'a Misterio i innych... Bez wątpienia Evan Boutne jest championship materialem. Według mnie może kiedyś się nawet zakręcić wokół głównego pasa, jednak myślę, ze mocnym Intercontinental Championem, czy Tag team championem może być bez problemu. jeśli WWE oczywiście pozwoli... Kolejnym zawodnikiem z serii przyszłościowych jest... Dolph Ziggler (29 lat). Ktoś wyżej coś mówił o tym, ze Ziggler w ringu jest mocno przeciętny. Niestety, ale muszę się nie zgodzić. Ziggler to typowy zawodnik, który może śmigać śmiało wokół pasa Interkontynentalnego, US, czy nawet ECW. Jest całkiem niezły w ringu zawodnik z nieziemską charyzmą, dobrymi mic skillami i dobrym kontaktem z publiką. W sumie czego chcieć więcej? No niestetety, ale Dolph jakoś tak nie wygląda na Main Eventera. Niestety utarł się już stereotyp, że World Champ powinien mieć trochę wzrostu, trochę masy. Ziggler przy takich gwiazdach jak Jericho, Edge, czy Kane wygląda jak local jobber. Mam nadzieję, że WWE coś z tego wykombinuje i z Dolpha będą ludzie. Na razie nie daję mu szans na więcej niż Intercontinental Championship, ew. US... Kolejni z serii przyszłości? The Hart Dynasty: Tyson Kidd (29 lat) i DH Smith (23 lata). Obaj panowie stanowią dość dużą przyszłość dla fedreacji Vincenta McMahona. Może zacznę od tego pierwszego. Tyson Kidd to według mnie wyśmienity zawodnik. O jego świetności moze tylko świadczyć jego walka w debiucie (kilka naprawdę niezłych akcji), lub jego walka w FCW z Kavalem(znanym jako Senshi/Low Ki). Tyson potrafi skleić nawet **** pojedynek. Ma też trochę nie pasujący do WWE styl walki. Nie wiem dlaczego, ale bardzo podchodzi mi on pod TNA. Tam mógłby dużo zdziałać w dywizji X. Tu, w WWE, ma dość spore szanse na tag team championship, a kiedyś może intercontinental Championship... ja tam jestem fanem Tysona Kidda i życzę mu jak najlepiej w jego karierze. Mam głęboką nadzieję, iż osiągnie swoje własne szczyty, a WWE pozwoli mu rozwinąć skrzydła... Drugim członkiem Hart Dynasty jest DH Smith. Choć młodszy od tysona aż o 6 lat, to w ringu wg. mnie nie zachwyca aż tak bardzo. Co prawda nie znam go prawie w ogóle, widziałem mgo tylko w kilku walkach, ale ma przed sobą naprawdę świetlaną przyszłość. Który zapaśnik w wieku 23 lat walczył głównym brandzie w ciekawym gimmicku, i w całe nie jobbuje? Ja sobie żadnego takiego nie przypominam. ric Flair zaczynał też dość wcześnie, ale wtedy były inne czasy. Jednym zdaniem: WWE bardzo wierzy w tego chłopaka. Choć federacja ta uznawana jest za zdzierców, David Hart Smith może osiągnąć tam bardzo wiele i może liczyć na dość dużą pomoc, ze strony zarządu. Poza tym w karierze może mu pomóc to, że jego ojcem był British Bulldog: David Boy Smith... Cały świat stoi teraz u jego stóp, tylko DH musi się postarać, by to wykorzystać... WoWoWoo You know it... Choć catchphrase jest nieco durne, to wspanaile oddaje ten gimmick. Zack Ryder (24 lata), bo o nim mowa, to zapaśnik, który jest co najmniej dziwny. Przez rok chodził za Edgem i należał do La Familli... La Famillia się skończyła, a Zack Ryder wraz z swym partnerem walczyli w tagu... Zack był nawet Tag team champem, jednak ich drogi się rozeszły i Ryder, przedraftowany na ECW, otrzymał nowy, przekomiczny, gimmick. Choć jest bardzo ciekawy, to może jest troszkę przesadzony. Jednakże jakoś nie upatryuję w nim wielkiej gwiazdy przyszłości i jakoś nie sądzę, by osiągnął wiele u Vincenta... Nawet teraz włodarze nie mają na niego zbytniego pomysłu, więc nie sądzę, by coś się zmieniło w kontekście najbliższych miesięcy. A jeśli przetrwa ten okres bez zwolnienia, to można liczyć, ze coś z niego jeszcze będzie... Kolejny to The Brian Kendrick (30 lat). Po rozejściu się z Poulem Londonem Kendrick otrzymał nowy, wręcz świetny gimmick(jak się okazało, tego gimmicku z tym samym ciuchem i tymi samymi ruchami używał w początkach ROH). Heelowy egocentryczny kendrick dostał nawet Title shota na Unforgiven 08. W walce sprawdził się dobrze, jednak nie wygrał. Potem jeszcze się po uganiał na SD!, a po drafcie na Raw zupełnie ucichły o nim wszelkie słuchy, a szkoda. Co prawda osiągnął całkiem wiele w tagu z Paulem, jednak w solowej karierze jest wciaż "posucha"... W końcu Brian to jeden z ciekawszych zawodników młodego pokolenia i mógłby posiadać wszystkie pasy męskie, prócz WHC i WWE... Umiejętności mu nie odmówię, z mikrofonem też sobie jakoś radzi. Naprawdę szkoda mi tak dobrego zawodnika, chętnie zobaczyłbym go jeszcze w jakimś zabawnym feudzie z jakimiś US i IC champami... Następny z kolei to... Kofi Kingston (28 lat). jego kariera jest na razie bardzo kolorowa. W WWE jest może z 1,5 roku, a już udało mu się zdobyć United States Championship, intercontinental Championship(i to z rąk samego Chrisa Jericho) i tag team championship (wraz z CM Punkiem). Na jego obecną karierę nikt nie może narzekać, choć wydaje mi się, że dużo w ciągu następnych pięciu lat się nie zmieni. Pewnie dalej będzie śmigał po Mid Cardach wokół pasa IC, czy US. Umiejętności ma dobre, przy micu jest już chyba gorzej. Mimo wszystko nie sądzę, by Kofi kiedykolwiek zakręcił się koło jednego z głównych pasów federacji. No way, póki co nie ma na to żadnych szans. Ale taka kariera, jaką ma teraz, tj. obfita w różne tytuły, powinna mu w pełni wystarczyć... Legacy. Pierwszy z nich, Cody Rhodes (24 lata) jest kompletnym beztalenciem i w ringu zawodzi jak mało kto. Dobrze sprawuje się w brawlach, potrafi przyjąć jakieś nieskomplikowane, ale efektowne akcje, ale z wykonywaniem jakiegokolwiek ataku jest już dużo gorzej. Cody w ringu sprawuje się ogólnie kiepściutko, nie oszukujmy się. Jednak bycie w Legacy bardzo, ale to bardzo mu pomogło. Te ciągłe brawlowanie, interwencje itp. pozwoliło zapomnieć nieco o jego właściwych umiejętnościach... W tagu też jeszcze nie jest z nim aż tak słabo. pewnie dlatego cały czas śmiga z kimś w parze (wpierw Hardcore Holly, teraz Ted Dibase jr.). Mimo to WWE widzi w nim jakąś przyszłość i przygotowuje Cody'ego do face turnu, zatem mają na niego pomysł. Mam nadzieje, ze będzie się utrzymywał w tagach jak najdłużej, bo w karierze solowej może już nie być tak słodko... Drugi z Legacy: Ted Dibase Jr (27 lat). to też kolejna przyszłościowa gwiazda WWE. Wszyscy, włącznie z zarządem, wierzą w jego ogromny pokład umiejętności. Choć nie miał okazji dobitnie, i jednoznacznie przekonać się o jego umiejętnościach, to jego kariera idzie w dobrym kierunku, a sam Ted pokazuje w kolejnych walkach więcej i więcej. planowany dla niego Face turn może naprawdę niezłym pomysłem na stworzenie z niego mocnej postaci na Raw. W karierze, tak samo jak DH Smithowi, pomaga to, iż jest synem Million Dollar Mana. Ted Dibiase, w przeciwieństwie do Cody'ego może osiągnąć w swej karierze całkiem sporo, nawet(!) pas mistrzowski federacji. W sumie czemu nie Ring skille w porządku, mic skille też nie są złe, gimmick można dopracować i może śmiało śmigać po Main Eventach... następny? Shelton Benjamin (34 lata). Król Money in the Banków, Gold Standard. bardzo dobry zapaśnik o wielkich umiejętnościach i całkiem niezłymi możliwościami przy micu. Shelton, choć jeszcze młody, coś już osiągnął w WWE. Jednak przy jego warunkach fizycznych i możliwościach można śmiało twierdzić, iż Sheltona nie wykorzystuje się w 100%. Według wielu już dawno powinien przeskoczyć do ME. Moim zdaniem takim momentem może być przyszłoroczna Wrestlemania i MitB z jego udziałem. To może być punkt przełomowy w karierze. Zwycięstwo walizki z dobycie pasa to może być szczyt jego kariery, bądź początek nowej ery w jego życiu. Jak będzie wyglądać jego kariera za 5 lat? Na 70% zostanie taka, jaka była dotąd: w Mid Cardzie. Trzeba jeszcze jeszcze zostawić 10% na jakiś czarny scenariusz i wychodzi, iż Shelton ma jakieś 20% na wskoczenie do ME... Szanse nieduże, ale są... Następny, i chyba najważniejszy to... John Morrison (30 lat). Wciąż młody, żywy i wyjątkowo utalentowany. Cała kariera jest jeszcze przed nim. Teraz, po rozejściu się jego tagu z Mizem może jeszcze bardziej rozwinąć skrzydła. W końcu John nie jest już takim niedoświadczonym zawodnikiem. osiągnął też już całkiem sporo, jak na swój młody jeszcze wiek... teraz przed nim zostaje jeszcze tylko pas WWE i World Heavyweight. Czy ma jeszcze jakieś szanse na zdobycie tego trofeum? Ma, i to całkiem spore. Z moich obserwacji wynika, ze Johna spokojnie i bez pośpiechu przygotowują do roli Main Eventera, może gdzieś za rok, na One Night Stand 2010 zobaczymy walkę Johna Morrisona o pas mistrzowski... Jesień to chyba jeszcze zbyt wcześnie, a przełom 09 i 10 to już okres Wrestlemanii, tak więc odpada... Podsumowywać Shaman of sexy jest największą szansą na przyszłość i w jego wypadku jest największe prawdopodobieństwo, że za te 5 lat już Morrison będzie śmigał po ME. Następny to Carlito (30 lat). Tę postać zna większość fanów wrestlingu. Zabawnie ubrany, zabawnie wyglądający Portorykańczyk z hiszpańskim akcentem. Muszę przyznać jednak, ze Carlito jest obecnie w takie formie, że tylko pozazdrościć. Ostatnio wykonuje wiele ciekawych akcji, wiele efekciarskich spotów. Obecnie przechodzi Heel turn, co może spowodować zakręcenie się wokół wyjątkowo face'owatego US Championship. Ale co za 5 lat? Carlito pewnie dalej będzie walczył w Mid Cardzie, lecz nie odsuną go całkiem od pasów... jego status raczej się nie zmieni i nawet nie ma co na to liczyć...

Czy ktoś nowy, ale juz znany pojawi sie w Main Eventach za pięć lat? Jest jedna osoba, która jest zupełnie dyskryminowana w WWE. Tak, tak, to Kane (42 lata)... On stanowi wciąż przyszłość federacji. On jeszcze śmiało może występować 10 lat. Mimo wszystko jest już w końcowej fazie kariery. O ile nie dościgną go liczne kontuzje, można by rzec, iż jest jeszcze w stanie dużo osiągnąć wiele w WWE. Posiada ważna cechę. Monster Superstar look. Wygląda jak typowy potwór. Idealnie dopasowany gimmick i można podbijać świat. niemniej jednak Kane nie dostaje praktycznie żadnych szans na pokazanie sie w Main Eventach. Kroiło się coś w zeszłe lato, ale skończyło się na feudzie z Reyem Misterio :( W jego wypadku nie liczę, by odniósł jakieś kolejne lukratywne sukcesy w WWE... Może i niestety, bo zarówno umiejętności jak i gimmick ma świetne... Do WWE niedawno powróciła jeszcze jedna gwiazda, która jeszcze ma szanse na walki w Main Eventach... Christian (36 lat). Choć wielu go skreśla, w tym podobno Vince McMahon, ja widzę w nim wciąż zawodnika, który może śmiało mieć pretensje do głównego pasa federacji. On również może jeszcze powalczyć spokojnie 10 lat. Jeśli dobrze pamiętam, to kontuzje nie spotykają go zbyt często, walczyć zatem może regularnie. Umiejętności także mu odmówić nie mogę. Poza tym mówić też potrafi, ba, przy micu sprawuje się świetnie. On może jeszcze powalczyć o główne pasy: WWE lub WHC. Kolejnym jest Mark Henry. Choć Sexualna Czekoladka do super młodych nie należy (38 lat), to wciąż ma szansę na zaistnienie w federacji. Szczególnie teraz na przełomie dwóch pierwszych dekad tego wieku. Mark ma teraz przeogromną szansę, by być mistrzem wagi ciężkiej, bądź WWE. Przede wszystkim trzeba zaznaczyć, że umiejętności w ringu i przy mikrofonie wołają o pomstę do nieba... Czym to nadrobić? Ano Face turnem , ciekawym gimmickiem i warunkami fizycznymi (sprawdzone w wypadku Khalego). W sumie teraz nawet takie urozmaicenie jak Mark Henry będzie ciekawsze niż 700 walka Triple H vs. Randy Orton vs. John Cena. ME potrzebują odświeżenia za wszelka cenę, nawet, jeśli miałby w nich startować Mark Henry... A tak ma podobno być... Chyba już ostatni, jakiego znam to Vladimir Kozlov (37 lat)... Władek to solidny techniczny wrestler potrafiący naprawdę dobrze wykorzystać swój power, jednak tak samo, jak potrafi dobrze walczyć, tak potrafi psuć każdą walkę. Nieraz mu się zdarzy coś osiągnąć, a nieraz potrafi spieprzyć walkę do miana brutalnie słabej (pozdro z SS). Myślę, że to właśnie było powodem jego draftu do ECW. To właśnie tam musi teraz odpokutować swe winy za przeciętne występy... teraz ma dość duże szanse na ECW Championship, ale nie wiem, czy aby napewno Rosjanin przetrwał te 5 lat w WWE, wielu już nie dotrwało, ale czy Władek da radę? Trochę się tego nazbierało. Mam nadzieję, że ktokolwiek doczytał to do końca i tak samo mam nadzieję, że ktoś zdobędzie się na odpowiedź na zarówno mój post, jak i posty wyżej, bo jest to dyskusja naprawdę ciekawa...


  • Posty:  360
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.06.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zostaje Triple H, który będzie łapał wszystko w ME, póki się da, i póki zdrowie pozwoli...

I póki będzie mu sie dobrze układało ze Stefcią... Tak, bo jak nagle wezmą rozwór, a Stefi zacznie płakać do ojca, to ten go zwolni albo pośle do jobbowania :8 Wiem, że zupełnie z innej beczki, ale to jest realne.

(2007(końcówka)-2008) grał kiepskiego heela

I było wtedy lepiej aniżeli jest teraz... Może i ten okres był zły, ale przedtem było świetnie, możeby się poprawił, on jest materiałem na heela, do cholery, a ci tu mu robią face turn -.-

Skończyło się na Face turnie, który całkowicie odmienił karierę i obecny status MVP

Ale czy na lepsze? Wolałem go jako heela(kiedy dobrze go grał), miał w sobie to 'coś', dzięki czemu bardzo dobrze się sprzedawał jako heel. A teraz? Montel 'pseudo face' Vontavious Porter. No shit !

Nikt nie zaprzeczy, ze jest jednym z najlepszych high flyerów na świecie.

Ale mógby być jeszcze lepszy, gdyby przeszedł heel turn. Dlaczego? Hmm, pomyślmy. Dlaczego Evan 'publika na mnie nie reaguje i jest cicho' Bourne nie może zmienić się w Evana ' publika na mnie gwiżdże' Bourne'a? No powiedzicie mi, dlaczego? Jako face jest tak bezpłciowy, jak Punk jako heel, czyli naprawdę mocno. Ja sam mam na niego więcej planów, gdyby był heelem, niż teraz, jak jest pseudo facem. Dajmy na to taki feudzik z Kingstonem. Teraz to przyjaciele, ale mogliby być wrogowie. Bourne nie ma szans na pasy typu WHC,WWE, jak z resztą każdy high flyer, cruser(wyjątkiem był Mysterio, ale dobrze wiemy jakie były to okoliczności), a szkoda, bo na pewno wprowadziliby trochę świeżej krwi. Jak niedługo Main Eventerzy to będzie deficyt, to wrzućcie do nich jakichś HF albo Cruiserów!

Bourne wciąż jeszcze opiera się na lataniu

W WWE. W Indysach miał całkiem pokaźny moveset, stosował ciosy typowego wrestlera(Submission był jeden czy ileśtam, w każdym bądź razie stosował b. dużo ciosów), tylko w federacji MakMana te ciosy byłyby nie dla dzieci, bo jeszcze miałyby koszmary... Także z tym to akurat uderz do Writerów WWE.

No niestetety, ale Dolph jakoś tak nie wygląda na Main Eventera.

Pisałem o tym wcześniej, pisałem o tym dwa cytaty u góry. Wina WWE, że tak nas przyzwyczaili do postawy ME. A szkoda, bo naprawdę chętnie zobaczyłbym jak Ziggler w przyszłości walczy o pas dajmy na to WHC. Bo tak, nadaje się na to. Ale najlepiej zwalmy wszystko na Writerów :8

Ale taka kariera, jaką ma teraz, tj. obfita w różne tytuły, powinna mu w pełni wystarczyć...

I mu starcza. Na pewno sporo wrestlerów mu tego zazdrości. IC odebrany z rąk samego Jericho(Przy pewnej pomocy HBK, ale zawsze coś), Tag Team z Punkiem(Stracenie pasów na House Showie, ale akurat to wyczyn nie jest :8) i teraz, odebranie pasa US od MVP, czyli tego, kto ma najdłuższy title run z pasem US. To jest coś.

Obecnie przechodzi Heel turn

Był już heelem, cz nie? Miał chyba nawet US Championa, także i teraz powinno być ciekawie. Na pewno po turnie przejdzie na owe United Stated Championship, albo na IC.

On stanowi wciąż przyszłość federacji. On jeszcze śmiało może występować 10 lat.

True, true. Styl walki Kane'a akurat jest tak prosty, że nie wymaga od Jacobsa jakiegoś b.dużego wysiłku. Chciałbym jeszcze zobaczyć Kane'a jako jakiegoś Championa. Jest tylko jeden szkopuł - Musieliby usunąć to całe WWE 4 Kids, albo przynajmniej nałożyć znów Kane'owi maskę, bo teraz on nie jest przerażający, on teraz jest śmieszny.

Choć wielu go skreśla, w tym podobno Vince McMahon

Skoro jego wasny właściciel go skreśla, to co on do cholery robi w WWE?

Cóż, gdyby nie poszczególne cytaty z postu Łajta, mój post nie byłby taki długi, ale liczę, że ktoś tu się jeszcze wypowie.


  • Posty:  332
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

A ja napisze co myślę zamiast odpowiadać... No i zacznę od obecnych Main Eventerów...

A więc tak Triple H ma już swój wiek no i chyba to co chciał już osiągnął... No lae tak Triple H na obecną chwilę jest najlepszy z wszystkich Main Eventerów ,cały czas ma formę i dobrze się trzyma no i dobrze będziesz jak jeszcze te 5 lat pociągnie. No i dobrze by było rozruszać jego karierę czymś świeżym.. Jakiś feud ,ale z kimś kto dopiero będzie wkraczać do Main Eventu ,myślę że dobrze by tu pasował Jack Swagger chodź według mnie jest to dobry wrestler ,który ma talent i jest coraz bardziej promowany ,ale trzeba zastanowić się czy da radę.. Czy da radę stawić czoła komuś takiemu jak Triple H czy Shawn Michaels czy będzie potrafił w złej sytuacji walki wyprowadzić ją na walkę z ****** tak jak to potrafią Pan Potrójne H czy Heartbreaker Kid... A teraz następny człowiek który jest już w Main Evencie trochę czasu ,ale jest troszkę szmacony... Chodzi mi tu o CM Punk'a ... Według mnie danie mu pasa wagi ciężkiej było złym rozwiązaniem ,bo według mnie on powinien trzymać się w okolicach Interkonyntala. No i czas już na przyszłych Main Eventerach i o kilku którzy powinni tam trafić ,a mają już wiek w okolicach 35-38

A więc tak zacznijmy od M.V.P ,bo o Jacku już napisałem... Czyli tak Montel byłby w stanie zagrać wspaniale gdy walka by miała słaby poziom bo już nie raz pokazał nam że jest dobrym wreslterem. No ale jak wszyscy wiedzą WWE troszkę szmaci go nie wiem czemu ,al jest to ich największy błąd ,ponieważ dawając mu walki z Jobberami nic nie osiągnie... Powinni go w ciągu najbliższych miesięcy wciągnąć do Main Eventu ,ale znając WWE będą go dalej trzymać w Midcardzie i tak cały czas ,zamiast dać mu szansę i push dla pasa WWE Championship... Ale wszyscy pewnie pamiętają co było jeszcze kilka miesięcy temu ,każda walka przegrana i tak cały czas ... aż w końcu push i pas U.S ,ale jak dla mnie to było za mało ... Ale co teraz robi WWE z nim... Zamiast dać mu szansę na jakiś pas to walczy ,bo walczy ,czyli o pietruszkę ... A mogli dać mu ten U.S zamiast kolejny głupi feud pomiędzy Big Showem ,a Bourne & Kingston... Tu WWE robi największy błąd zniżając Show'a do tak niskiego poziomu że walczy o pas U.S... A więc jak już jesteśmy przy U.S to zacznę od Kofi Kingston'a jest on dobrym wreslterem ,z dobrym gimmickiem ,który odgrywa wspaniale no ,ale czy da radę wznieść słabą walkę ,albo powiem inaczej uratować walkę przed słabym poziomem. Coś mi się zdaje że nie da rady... Może i dobrze że WWE daje mu push dla pasa United States ,ale ten feud z Big Showem zaczął się źle ,ale jeśli troszkę go wypromują będzie nawet i ciekawy. Show będzie się bawić w karuzelę i rzucać Bournem i Kingstonem po całym ringu ,a teraz powiem właśnie o tym drugim z tego feudu ,czyli o Evanie Bourne jest to dobry zawodnik troszkę przypomina mi Alex'a Shelliego z TNA ,ale to chyba tylko mi... Dobrze spisuje się jako High Flyer i on powinien dostać jak na razie push do pasa IC ,a nie do feudu z Showem.. Dobry feud z Rey'em Mysterio by go wypromował i wtedy za kilka miesięcy przerzut do Main Evetu i walka o pas WWE Championship ,albo feud z Jeff'em Hardym o pas wagi ciężkiej ... Ich walki w stypulacjach Ladder Match ,o Boshe to by był cud miód i orzeszki...

Ale koniec gadania o nim ,bo teraz pora na mojego ulubionego zawodnika ,czyli Dolph'a Ziggler'a chodź jest to mój ulubiony wreslter powiem że on jedynie nadawał by się na chwile obecną i na przyszłe miesiące na posiadacza pasa IC. Dolph jest dobry na ringu ,ale jeszcze musi popracować ,ale tak jak Łajt pisał że on by się nadawał na ECW Championa... Powiem tak nie wyobrażam sobie tego żeby do Draftneli do ECW... Teraz powinien zacząć (zaczynający się już) feud z Rey'em Mysterio o pas IC ... Ziggler ma wspaniały gimmick ,który dobrze odgrywa ,ale wszystko zaczeło się od feudu z Khalim od tej pory dostaje coraz więcej pushu i na smackdown pokonuje takie gwiazdy jak Morrison czy Truth... A teraz powiem o tym drugim czyli R-Truth ... Powiem krótko ,bo o nim nie ma co dużo gadać... Na chwilę obecną jest szmacony i według mnie to się nigdy nie zmieni... Na jego miejscu wróciłbym do TNA gdzie miał o wiele większy push i szansę na najważniejsze pasy federacji... Teraz kolej na John'a Morrison'a który według mnie trafi do Main Eventu i zacznie jakiś poważniejszy feud o najważniejsze pasy w WWE. Jest on bardzo dobry w ringu ,wspaniałe Mic Skille i dobry gimmick to wszystko razem robi z niego wspaniałego wresltera... Może cofnijmy się w jego karierze do momentu kiedy jego i Miz'a tag team rozpadł się.. Ja sam osobiście ucieszyłem się tą sytuacją i wiedziałem że teraz zacznie karierę która pozwoli wybić mu się na sam szczyt.. Ale nie zgodzę się z wypowiedział Łajta

Z moich obserwacji wynika, ze Johna spokojnie i bez pośpiechu przygotowują do roli Main Eventera, może gdzieś za rok, na One Night Stand 2010 zobaczymy walkę Johna Morrisona o pas mistrzowski... Jesień to chyba jeszcze zbyt wcześnie, a przełom 09 i 10 to już okres Wrestlemanii, tak więc odpada... Podsumowywać Shaman of sexy jest największą szansą na przyszłość i w jego wypadku jest największe prawdopodobieństwo, że za te 5 lat już Morrison będzie śmigał po ME.

Tu myślę że Morrison jeszcze pod koniec tego roku będzie starał się o najważniejsze tytuły WWE. Według mnie jest to jak na chwilę obecną najlepszy wreslter ,który powinien trafić do ME i hańbą było by gdyby WWE nagle go olało... Ale błędem też jest dawanie mu przegrać z Dolphem ,z którego robią na szybko gwiazdę żeby mógł śmigać do pasa IC jeszcze na Night Of Champions... Dalej mamy Carlita ,który zaczyna feud ze swoim bratem/kuzynem ,czyli Primo... Miał pas Tag Teamów ,ale teraz ich Tag Team rozpadł się i WWE nie da mu szansy na jakiś inny pas... Będzie odgrywał tą samą rolę co R-Truth ,czyli Joobera... Może za jakieś 7-8 lat kiedy będzie już brakowało starszych ME ,wtedy WWE sobie o nim przypomni... A teraz czas na piesków Ortona ,czyli Cody'iego i Ted'a.. Zacznę o Ted'a DiBiase Jr. jest to dobry wrestler i to on bardziej sobie poradzi w solowej karierze niż Cody... Ale jak na razie widziałem tylko jego 2-4 walki solowe..Teraz z Cody Rhodesem i według mnie to jest jego przyszłość ,czyli pas Tag Teamów...WWE zawsze będzie go dawać do jakiegoś Tag Teamu ,bo tam radzi sobie wspaniale... To jest jego przeznaczenie i nie widzę go w solowej karierze w Main Evencie... Teraz Cody Rhodes ,który ma karierę Tag Teamową tak samo jak Ted i co tu dużo mówić ,bo powiem to samo co o Tedzie ,czy nie widzę go w solowej karierze w ME... Powiem krótko o dwóch wrestlerach ,bo nie ma co o nich się rozpisywać ,a chodzi mi tu o Zack'a Ryder'a i Braian'a Kendrick'a ,powiem tak ci wrestlerzy są średni w ringu i nie widzę ich w Main Evenie.. Oni bardziej nadają się na jooberów niż main eventerów.... Teraz pora na Hart Dynasty .. Wypowiem się o nich razem ,bo wydaje mi się że są na tym samym poziomie... Czyli tak z chęcia bym ich zobaczył jako Tag Team Champów ... Ale jak już miałbym ich zobaczyć w ME to jedynie za kilka lat co najmniej 3-6 ... Mają talent dobre gimmicki i nic więcej im nie potrzeba tylko doświadczenie... Które rośnie im z walki na walkę... Teraz zaczynają feud z Cryme Tyme with Eve ,która z walki na walkę staje się coraz lepsza... Czyli podsumowując w ME widzę ich dopiero za 3-6 lat ,ale teraz chciałbym ich zobaczyć jako Tag Team Championów... I zostaje nam kilku którzy mogliby trafić do ME ,a mają już swój wiek... Zacznijmy o Seksownej Czekoladki Marka Hehry'ego jest bardzo dobry wrestler uwielbiam go i teraz ten Face Turn wszystko gicio ,ale tylko pushu brakuje.. Z chęcią zobaczyłbym go jako US Champa ,bo na Main Event nie ma szans... Ale jest dobry gra dobrze swój gimmick ,lecz waga może psuć to że nie trafi do Main Eventu. No i został Christian ,który nie trafi do ME w 100% ponieważ Vince za nim nie przepada... To po co wo gule go ściągał do federacji żeby do końca siedział w ECW i prowadził feudy o pas ECW... Nie tak nie może być powinien zostać przedraftowany do SD lub Raw i tam zacząć karierę w ME ,bo wielkie umiejętności i dobry Mic Skill... To chyba na tyle i tak jak powiedziałem że dam długie psota tak też zrobiłem ,a jest jeszcze jeden o którym pisał już Łajt... Czyli Kane go nie widzę z obecną formą w ME...


  • Posty:  360
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.06.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ale co teraz robi WWE z nim...

Cóż, aktualnie rozpoczyna feud z Jackiem Swaggerem. Dobrze mu to zrobi, odpocznie od pasa. Może nawet mu to wyjść na dobre, Swagger może zdobyć akiś pas, a The Franchise Playa będzie próbował mu go odebrać. On nie musi mieć pasów ciągle, przecież miał najdłuższy title run z pasem US...

Chodzi mi tu o CM Punk'a ... Według mnie danie mu pasa wagi ciężkiej było złym rozwiązaniem ,bo według mnie on powinien trzymać się w okolicach Interkonyntala.

Niby czemu? Podaj powody. Punk się przydaje, przynajmniej swieża krew w Main Eventach. Intercontinental jest aktualnie zajęty, Mysterio będzie miał feud z Zigglerem, także niech zostanie, tak jak jest. Jeżeli Punk przejdzie całkowity heel turn, to zobaczysz, że odpukasz to, ci napisałeś.

walka o pas WWE Championship ,albo feud z Jeff'em Hardym o pas wagi ciężkiej ...

Było już o tym pisane wczesniej. High Fly'erzy czy Cruiserzy nie mają szans na główne pasy federacji. Dopóki będziemy oglądali Batistę, Ortona i Trypla w Main Eventach, dopóty tacy wrestlerzy jak Bourne nie będą mieli pasów jak WHC czy WWE, i kropka.

WWE robi największy błąd zniżając Show'a do tak niskiego poziomu że walczy o pas U.S...

Niby czemu, powiedz mi? Znów nie podałeś powodów. Przejście Showa do pasa US to świetne posunięcie ze strony WWE. Paul ewidentnie poprawi prestiż tego pasa, jak to było w przypadku IC i Jericho. To i mu, i pasowi tylko na dobre wyjdzie.

R-Truth Na chwilę obecną jest szmacony i według mnie to się nigdy nie zmieni

Nie zgodę się. Killings większość walk, w których występuje wygrywa, i nie powinien być niezadowolony ze swojej pozycji w federacji. Ba, taki Jimmy Wang Yang mogłby mu pozazdrościć.

Carlito Będzie odgrywał tą samą rolę co R-Truth ,czyli Joobera

=)) No shit! Jako Carlito CC, miał karierę solową, a zdobył pas US. Czemu by nie zrobić tego teraz? To byłby bezsens ze strony WWE, żeby niszczyć świetny Tag jakim byli Colonsi, a potem wrzucić ich do Jobberów -.-

Ted'a DiBiase Jr. jest to dobry wrestler i to on bardziej sobie poradzi w solowej karierze niż Cody...

Bo prawda jest taka, że Rhodes w pojedynczych walkach ssie jak mało kto, dlatego dali go do Tagu najpierw z Hollym, teraz z DiBiasim.

lecz waga może psuć to że Heniek nie trafi do Main Eventu

WTF? A Big Show? On waży jeszcze więcej nic Heniek, a miał walkę o pas WWE! A Khalas? Miał pas WHC! Więc z czym do ludzi? Z wielką chęcią zobaczyłbym go jako posiadacza np. WHC...


  • Posty:  450
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.03.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

R-Truth Na chwilę obecną jest szmacony i według mnie to się nigdy nie zmieni

Nie zgodę się. Killings większość walk, w których występuje wygrywa, i nie powinien być niezadowolony ze swojej pozycji w federacji. Ba, taki Jimmy Wang Yang mogłby mu pozazdrościć.

A ja się także nie mogę zgodzić. R-Truth powinien być zadowolony? Dlaczego ma mieć mniejszy push od Punka Twoim zdaniem? Ja nie widzę powodów. On przynajmniej działa na publiczność, a Punk? Tak jakby go nie było... Wniosek? To R-Truth powinien być teraz w ME, a Punk w Midcardzie. Wiem, mocne słowa, ale chyba każdy ma prawdo do wyrażenia swojej opinii.

MVP miał już dawno siedzieć w ME. Powinien już od momentu straty pasa stopniowo przechodzić do Main Eventu, ale za to wiarygodnie (w przeciwieństwie do Punka)

Mark Henry... Ludzie, jak sobaczyłem jego skok pomiędzy linkami w ECW Scramble Match (nie wiem czy dobrze napisałem) to mi szczena opadła i trzy razy cofnąłem! To była (oprócz BS) ostatnia osoba, po której spodziewałem się czegoś takiego! Jest powoli pushowany. To jest świetna droga do ME. Najpierw Legacy, teraz Jericho, kto następny? Widać, że WWE pokusiło się o dużego i silnego face'a...

Przejście Showa do pasa US to świetne posunięcie ze strony WWE. Paul ewidentnie poprawi prestiż tego pasa, jak to było w przypadku IC i Jericho.

Tyle, że Jericho mógł feudować z zawodnikiem, który jest ciut wyżej niż pas IC i też podwyższał rangę tego pasa. A Big Show? Jedyny feud, który by był realny to Kofi&Bourne vs Show...

No właśnie. Evan Bourne jest bardzo dobrym zawodnikiem. To nieistotne, że WWE go ogranicza. I tak dużo pokazuje. Potrafi wiele więcej... Może by tak zacząć walkę o jakieś pasy? Na przykład na początek US?

Swagger... Czy on będzie w Legacy? Chyba nie... Ten chłopak jest silny. Na tyle, żeby ciskać przeciwnikami o matę. Ma spore umiejętności, jednak jakoś nigdy go nie trawiłem. No cóż, może za te pompki? Jakby nie patrzeć to żywa kopia tauntu Steinera...

No to taki krótki komentarz na ten temat, może niedługo coś jeszcze dorzucę :P

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Oto spoilery z najnowszych tapingów telewizyjnych TNA Wrestling. Po czwartkowym odcinku Impact na żywo z Gateway Center Arena w College Park pod Atlantą (Georgia), federacja nagrała też walki na Xplosion i Impact. TNA wróciła do Gateway Center Arena w piątkowy wieczór. Spoilery z tych nagrań nie są jeszcze dostępne. Spoilery poniżej pochodzą z Cagematch.net i PWInsider. Nagrane dla Xplosion: Mila Moore pokonała Myla Grace Jason Hotch pokonał Ricky Sosa Nagrane dla Impact: Mr.
    • Grok
      W tym tygodniu odcinek AEW Dynamite na TBS przyciągnął średnio 650 tys. widzów, co oznacza wzrost o 2,7% względem poprzedniego tygodnia. To czwarta najwyższa oglądalność programu od 17 września 2025 r. Odcinek z trzema walkami o pasy i debiutem The IInspiration na Dynamite zanotował rating 0,12 w kluczowej grupie 18-49 — wzrost o 20% w porównaniu z zeszłym tygodniem i drugi najlepszy wynik w tej demografii od 12 listopada 2025 r. W porównaniu z tym samym okresem w 2025 r. ogólna widownia wzr
    • Lukasz_Kukas_Tm
      Codas odzyskał tytuł.Oby na WM-ce stracił pas ku uciesze widzów na rzecz ortona i niech Cody robi Hell Turn Romek musi przegrać z Punkiem
    • Grok
      Autor: Noah Leatherland Druga połowa drabinki turnieju STARDOM Cinderella Tournament rozegrała walki pierwszej rundy w Aichi. Podczas gdy pierwszy dzień przyniósł kilka remisów, ten drugi zakończył się jasnymi rozstrzygnięciami w każdym starciu. Siostry Inaba obie odniosły sukces w swoich meczach pierwszej rundy. Tomoka Inaba pokonała Anne Kanaya w pierwszym starciu, a Azusa Inaba zwyciężyła nad Lady C w drugim. Saya Iida zmierzyła się z Kiyoka Kotatsu. Mimo solidnych strike'ów Kotatsu, potęż
    • KyRenLo
      Oglądajcie NXT Vengeance Day: Karta: Ja ostatnio nie śledzę tego, co się dzieje w NXT, ale galę Vengeance Day wiadomo, że będzie trzeba obejrzeć w całości. Aż trzy walki kobiet co zawsze jest plusem samym w sobie. Blake i Tatum do boju Miłej gali dla oglądających. 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...