Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Main Eventerzy 2007-2009


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  3 657
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  BGZ

Dyskusja ładnie się rozwineła , ale drażni mnie tu parę faktów i chciałbym rzucić wam kilka nowych światełek na sprawę.

Kiedyś między mną a LK - dawno temu - rozwineła się ciekawa dyskusja o wpływach i przejmowaniu opinii innych. Działało to mniej więcej na tej zasadzie , że taki np. ktoś Weemanopodobny (na jego przykłądzie najlepiej bedzie) - który wśród ludzi niekumatych wykreował się na bożka wrs. który wszystko wie - palnął (załóżmy czysto teoretycznie) - że "Paul London to gówniany High Flyer" ...(założenie). No i teraz szary user , który widzi taką wypowiedź myśli sobie - " kurde , no kolo tak sie zna i tak mówi , czy pewnie ma racje i jak ja tak powiem to też będe mądry" - no i od tej pory chłopak zaczyna wszem i wobec afiszować się ze "swoim" poglądem jakoże London to wuj , a nie flayer. A opinia rozwija się , rozwija się i w końcu dochodzimy do sytuacji , gdzie całą masa , naprawdę ogrom ludzi - uważa już ,że London nic nie umie i jest przepushowany - a ci którzy tak nie uważają - wstydzą sie powiedzieć swojego zdania wobec takiej masy - i i tak w koncu przekonują sie do tłumu. To jest zły zabieg.

I niestety muszę wam stwierdzić chłopaki - że jakieś skutki tego rodzaju procederów są widoczne niestety w co poniektórych postach.

Po kolejne - wyśmiewacie opinie DL'a ...może niektóre jego typy są dla was niezrozumiałe - ale chłopak zasługuje na szacunek że jako "nowy" nie boi się puścić w "masę" tak ryzykownych opinii. Na zaprzyjaźnionym forum pojawił się ciekawy temat obrazujący o co mi chodzi. Nazywał się "Twoja kontrowersyjna opinia" i tak ludzie , którzy mieli troche jaja mogli wywalić kawę na łąwe i czekać na lincz. Wiem sam po sobie , i mojej opini o "przeidealizowaniu postaci HBK'a" ...ktoś chce więcej - chętnie rozwinę.

W każdy razie. Tabelka , którą zrobił łajti (łap beer'a) świetnie pokazuje też to o czym całkiem nie dawno bazgrałem w SES#8 .. WWE zapędziło się w dołek co dobitnie pokazuje okres czasu od 07 - po dziś dzień. Brakowało feudów drugoplanowych ...brakowało powolnych solidnych przygotowań ... wszystko było robione pod pierwszy plan , a reszta olewana. A teraz , niektórzy promowani są na szybciora , na wczoraj i wychodzi z tego taki chociażby punk czy inny morrison.

Trudno jest dokładnie opisać używając klawiatury o co mi chdozi - ale moja opinia w tej kwesti moze budzić kontrowersje. I to spore.

Chociaż po czytalności SES , nie wiem czy jest sens wykładać wam takiego kolosa. Ale spróbować po krótce nie zaszkodzi.

Pierwsze co chciałbym na szybko zdementować. U was to wygląda tak :

Cholera , WWE jest nudne , ciągle 5 osób ma pasy , potrzeba świeżości i już !! No to dawaj jest Punk , jest Morrison i jest Shelton i trzeba ich do ME i trzeba dać im pasy

Tak myśli większość z was. Za szybko.... zepchnijcie myślenie na inne tory. WWE dobrze wie , że zapędziło się w kozią dupę o czym pisałem nadmieniając o przyspieszaniu powrotów via Triple po kontuzji animala. Osoby , które wymieniacie zwyczajnie nie są odpowiednio gotowe na zdobycie tytułów poważniejszej rangi. I mimo umiejętnosci - to jeszcze są za malutcy o czym wie Vinnie. Dlaczego ? Bo kiedy debiutowali w federacji to on sikał na nich co rano bawiąc się maskotką Ceny czy Batisty ...a teraz ma opory przed puszczeniem ich na głęboką wodę. To jest strasznie trudno wytłumaczyć w poście - bo poprzez niezrozumienie jeszcze mnie posądzicie o niekonsekwencje. Chodzi mi jednak cały czas o solidny powolny push na granicy kilku lat czy nawet kilkunastu .. Jestem zwolennikiem powolnego psuhowania - bardzo powolnego - ale nie pojedynczego - masowego ....wychować pokolenie upper-midcarderów o solidnej pozycji , któzy w każdej chwili mogą w w 3- 4 lata stać sie rasowymi twarzami federacji. Nawiązujemy do rangi i wartości pasa.

Vince wyksztalcił pewnego rodzaju progi wymogów dla tytułów. I tak np. przyjęło się dawniej że "WHC" to mimo wszystko World Heavywieght ...a co za tym idzie chłop musiał się tym wiązać jakoś. Ja też byłem zwolennikiem tei idei jako że ten tyuł jest dla cięzkich chłopców. Zburzył to całkowicie Rey pare Wrestlemanii temu. Podobnie byłęm zdania , że oprócz warunków , na taki pas jak WWE czy WHC trzeba zasłużyć latami pracy i wierności a nie tylko chwilowym zainteresowaniem fanów. Kiedy pas nosiłby Taker , Kane , HBK to łykam ich z miejsca bo wiem , że zasłużli oni na ten tytuł i wtedy nadawanie prestiżu działą w obie strony "Osoba -> Title ; title -> Osoba" ... aktualnie wszystko się poprzewracało ...to już nie jest tak jak powinno być.

A zrozumcie jeszcze jedną moją uwagę - założmy że z tytułem chodzi sobie Taker - legenda , czy HBK to samo - legenda. Po jakimś czasie do pasa dochodzi John Morrison ...zdobywa go na jednym z epizodów SD. Jak to teraz wygląda ? Wyjęty z nosa były IC champion , nie znaczący nic ...zdobywa tytuł ... no cholera skoro on moze ...to każdy może... a z tego można wywnioskować , że Taki Triple może taki pas mięc przy każdym - dosłownie każdym Title Shocie.

Dlaczego ? Ano wszystko to wynika ze źle przeprowadzonych promocji zawodników i kiepskich gimmicków , które się nie sprzedają i nie idą w pareze z umiejętnosciami.

Kolejna rzecz. Znów wróce to wartości pasów. Ktoś wymienił Kofiego do WHC. Ludzie - jak wiem , że Kingston ładnie lata i jest dynamicznym młodym zawodnikiem , a taki Khali to wg. was drewno - ale gdybym miał wybór - dać pas WHC - dałbym go Khalasowi - bo Kingston z tym pasem zwyczajnie NIE PASUJE - taki temat i taka dyskusja też juz kiedyś była bo pamiętam. Tak samo jak Mysterio - dobry worker , świetny high flyer - ale z pasem WHC to kpina w żywe oczy. Pas ma wpisane w nature swoją - jaki winien być jego posiadacz.

I tu kłania się sprawa "olewania wartości pasów" i "likwidacji tytułów". Dawny lightheavyweight champion czy cruiser title winien być traktowany RÓWNO z tytułem WHC. I gdybyśmy stawiali Kingstone'a z pasem Cruiser a obok Cene z pasem WHC - to powinni oni być równi bo w "swoich kategoriach" mają naważniejsze tytuły. Takich podziałów dziś już nie ma. A szkoda... Bo naprawdę mogłoby być o wiele lepiej gdyby Punk noszący założmy US title był przez kibiców uważany jako równy Triplowy , który nosi WWE Title , ponieważ w tej wadze średniej pas US znaczyłby tyle samo co w wadze ciężkiej pas WWE.

Ale McMahon uszeregował to inaczej - on po prostu dał znać , że pas WWE rządzi wszystkim , pas US i IC to g-warte zabawki , które wciska sie komu kolwiek a pas WHC to taki tam dodatek z ,którego niedługo zrezygnujemy bo kojarzy sie z WCW - najlepiej jakby kupił go Donald Trump albo zdobył go Borat.

Kolejna rzecz , którą zahaczę. Piszecie , że Festus nie nadaje się do ME. Bo ? Gimmick tak ? Padła odpowiedź zmienić mu Gimmick - a riposta , że kretyna szybko z siebie nie zetrze... mam deja vu ? Taka dyskusja prszed laty też była. Nie żebym się mądrzył , ale przed przyjściem wielu z was wałowaliśmy podobne dyskusje. Wtedy chodziło o Chuck'a Palumbo - który warunki miał , posture miał a i umiejętnosci niezgorsze ....ale pedalskiej przeszłości z siebie zmyć nie mógł. To samo Festus - kretyna już z siebie nie zmyje. Ale gdyby od początku zaczłął jako solidny power wrestler to przy swoich umiejętnosciach , dziś powitałbym go z chęcią jako długo terminowanego IC lub US Championa (o ile te pasy znaczyłyby coś) , który w razie ewentualności moze spokojnie zając miejsce jako mięso w ME.

Następna sprawa - Triple H. Ja wiem że niektórzy obiektywnie stwierdzają , że jego panowania z pasem stają sie nudne. Niektórzy nie lubią go za zbyt wielkie wpływy. Ale na boga ludzie... patrzmy choć 50% obiektywnie. Mnie się osobiście wydaje - że większość waszych opini o Triple wziełą sie na zasadzie o której pisałem na początku tego posta.

Triple H mimo tego co wyprawia , mimo bookowania samego siebie i mimo ego to w moich oczach pieprzony profesjonalista w swoim fachu i jakby nie patrzeć jeden z najelpszych wrestlerów aktualnie na świecie. Chłopaki - o umiejętnosciach wrestlera nie świadczy tylko to , że nie robi 360 splashów albo czesto stosuje headlocki .. tutaj wchodzi do gry selling , kontrolowanie akcji w ringu , umiejętnosc reakcji na niespodziewane wypadki... Pamiętacie moze słynny pojedynek bodajze o ECW championship pomiędzy Kane'em , Show'em a Markiem Henrym ... po felernej akcji w której Kane'owi stało się coś w nogę - Mark Henry podszedł do niego ...zobaczył co sie dzieje a twarz wyglądała mu jak dziecko któremu zabrano cukierka i nie wie co z sobą zrobić. Wyglądało to okropnie , kiedy z miny atakującego z podniesioną ręka maszerował na Kane'a poczym struchlał i odwrócił się i odszedł. Założe się że HHH umiełaby zareagować w takiej sytuacji. Takie aspekty też sie liczą....co z tego , że taki Kofi lata jak samolot - możliwe że w sytaucji awaryjnej . kontuzja , odbiegnięcie od scenariusza czy tym podobne - zesrałby sie w gacie i wyszłaby komedia - tak jak w sytuacji z Henrym.

Na razie tyle....bo i tak na szybko pisałem i troche chaos ... jak mi sie jakaś krótka sentencja jak ta - jeszcze przypomni - dopisze po krótce.

915802072594e34bce782c.jpg

  • Odpowiedzi 45
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • IOOT_DZIKO

    6

  • Łajt

    6

  • Luxier

    4

  • Conman

    3

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  34
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.04.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dziko, po przeczytaniu twego posta zminiełem myślenie o pasach w WWE.

Po pierwsze sprawa czasu w jakim dochodzi się do mistrzostwa. Po zastanowieniu się, rzeczywiście gdyby nagle taki np. Brian Kendrick dostał nagle push i na następnym PPV zdobył by pas WWE, myślę, że nie wynikło by z tego nic dobrego. Jeżeli nagle lowcarder(bo chyba tam się Brian zalicza) zdobył by najważniejszy tytuł federacji, znaczyłoby, że każdy morze go zdobyć. Czyli od razu pas traci na wartości, bo jak go każdy morze mieć, to nie jest to nic nadzwyczajnego. Po drugie sam zawodnik też nic by nie zyskał zdobywaj nic nie warty pas.

Więc powolny push i wspinanie się od najniższych do najwyższych tytułów. Wszystko fajnie tylko każda taka "droga" potrzebuje własnej ciekawej historii, a ostatnio ekipa WWE raczej nie ma zbyt ciekawych pomysłów. I takim przykładem jest podany wcześniej Chavo Guererro, na którego nie ma pomysłu(za często powtarzam to słowo), a ostatnio jego głównym zajęciem było chodzenie za za Vickie.

Zgadzam się również co do Huntera, który co by nie mówić jest bardzo doświadczony i umie się zachować w każdej sytuacji. Niektórzy zarzucają mu, że bez młotka czy klatki nie pokazuje niczego ciekawego. Ja jednak myślę, że skoro i tak byłby on jedną z najważniejszych "gwiazd" ostatnich dziesięciu lat, to jeżeli ma walczyć tylko na specjalnych zasadach

( co ostatnio zdarza się bardzo rzadko, a jeśli to jest to tylko mała część tego co kiedyś) i robić DOBRE walki, to dlaczego nie.

To chyba tyle...

PS

najlepiej jakby kupił go Donald Trump albo zdobył go Borat

Ten tekst mnie rozbroił

ortonsig.png

  • Posty:  709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Na początek chce cuś skrobnąć w odnośnie postu Dzika:

Brakowało feudów drugoplanowych

Nie wiem czemu, ale cały czas wydaje mi się, że zaczyna się coś, co może być feudem drugoplanowym. Trump vs. Vince McMahon to może być to, czego pragnie każdy z nas. Tak jak było Invasion, czy kilka innych feudów perełek, ten też może być zapamiętanym w historii na zawsze. Jednak teraz jest to w rękach bookerów, a póki co ja, ty, a także wielu innych userów możemy się wkur****, że Makman ma w dupie kibiców i robi to, co mu się chce, czyli oszczędza na nas i stawia nam słaby poziom walk. Ale.... to jest feud pierwszoplanowy. Mimo wszystko myślę, że jacyś Mid Carderzy by się nadali do tego feudu, a potem stopniowy push i można by startować po lekku do ME. Cóż... pożyjemy zobaczymy.

Tak myśli większość z was. Za szybko.... zepchnijcie myślenie na inne tory. (...)

Otóż chodzi też o to, że jak ma być świeżość, to każdy by chciał od razu... ale potem nie kupią tego zawodnika jako champa. Przykład: "Lubię Johna Morrisona. Chciałbym go zobaczyć jako mistrza, jest zajebisty., a gdy zaobaczy go jako champa Kurde, co to za mistrz, jak on dopiero co IC miał i w ogóle. Kaszana ze strony WWE. Powinni pas dawać tym bardziej doświadczonym.. I tak w przysłowiowe koło Macieja. Ja również jestem zwolennikiem trzymania pasa przez młodych utalentowanych zawodników, jednak... nie od razu. Takie wejście Punka to jak dla mnie shit jest. Gość, który nie potrafi się wybić ponad głęboki Mid Card, nagle zostaje mistrzem. Why? Rozumiem, utalentowany, dobre mic skille czy coś, ale do cholery gdzie on był w okresie między swoimi title runami. Owszem posiadał mistrzostwa, ale był tak gównianym mistrzem, że może się zbierać na mdłości... Według mnie... dobrze wprowadzono do ME... Jeffa Hardy'ego. Jako Main Eventera nawet ja go kupiłem. Leje już na jego cukierkowy gimmick. Nie dość, ze chudzy Hardy walczy dobrze, to jeszcze sprawia się dobrze w roli Contendera. Pamietacie końcówkę zeszłego roku? Jeff był dość przekonywujący, i przy pomocy Trejpola (raczej nienawiść do niego za title run), Jeffa polubiła większość z nas, a większość kupiła go zarówno jako mistrza, jak i Main Eventera.

Triple H - 40 stuknie w tym roku. HBK - 44. Taker - 44. Batista - 40. Jericho - 39.

I co z tego wynika? W main Eventach zostaje Cena, Orton(który chce walczyć jeszcze tylko kilka lat), Edge i Jeff Hardy. rzeczywiście bardzo mało. Niestety, nie widzę teraz perspektyw na najbliższą przyszłość, jednak jest jeszcze trochę czasu, więc można by wierzyć, że WWE wyjdzie z tego problemu cało...

Na razie tyle, obiecuję, że jeszcze cuś skrobnę, bo teraz czas goni. No i dzięki, że się tak tłumnie wypowiadacie :)


  • Posty:  118
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  21.06.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

Po przeczytaniu powyższych postów skupie się bardziej na RAW bo w smackdown sytuacja wygląda ciut prościej.

Załóżmy sytuację w ciągu najbliższych 2 lat. Wiadomo że będą drafty ale tak patrząc na obecny roster.

Hunter i Zwierzak bardzo możliwe że nam odpadną bo wątpię, że będą na siłach walczyć jeszcze na 100 %.

Zostaje nam (na RAW) LegendKiller i Janusz. Z tego co wnioskowałem wcześniej i niektórzy twierdzili podobnie, najbliżej ME jest obecnie MVP. I co dalej ? Mówicie że potrzeba powolnego pushu. że zawodnik do pasa WWE powinien pasować do tego pasa. W tym momencie nie widzę w brandzie RAW osoby prócz wymienionych która by się nadawała pod tym względem. Posturą jedynie Festus, ale jak wielu z was stwierdziło, ze względu że jest kretynem to nic mu z ME nie wyjdzie. Pomóc moga chyba tylko drafty i ewentualnie pozyskanie nowych zawodników. Teraz pytanie brzmi co planuje Vince. Ja na nie nie ejstem w stanie odpowiedzieć.

15877257184b44c26ca49bf.jpg


  • Posty:  3 657
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  BGZ

"Lubię Johna Morrisona. Chciałbym go zobaczyć jako mistrza, jest zajebisty., a gdy zaobaczy go jako champa Kurde, co to za mistrz, jak on dopiero co IC miał i w ogóle. Kaszana ze strony WWE. Powinni pas dawać tym bardziej doświadczonym.. I tak w przysłowiowe koło Macieja.

Piwo Ci się należy łajti - prosto i z mostu o co mniej więcej chodziło w jednej z częsci mojego postu. Tymbardziej , że machina pushu i promocji związnej z pasem jest bardzo skomplikowana. Bardziej niż nam się wydaje. Nieraz trudno jest pojąć pewne sprawy. Wiadomo , że pas oddziałuje na posiadacza ale i posiadacz na pas. Na przykład pas US jak juz pisałem nabrał prestiżu kiedy posiadał go Benoit - posiadacz z uwagi na swój status promuje pasek. MVP przejął title i wtedy tytuł promował Monetl'a - i tu pas oddziałuje na posiadacza. Wynika z tego , że osoby pokroju Triple H'a , HBK'a , Taker'a nie potrzebują pasa. Pas jest dla nich ozdobą - którą to oni dodatkowo promują. Jednak nie zawsze machina promocji działą w ten sposób , że jeśli A wykorzystując swój status uświetni pasek , to pasek następnie wypromuje B.Czasem jest tak , że osoba posiada pas i tyle...nic się nie dzieje ...zero - po prostu go ma ...a Czasem z nie wyjaśnionych przyczyn jest tak , że mimo , iż "B" po mocnym - main eventerze "A" przejmując pas , nie tylko nie uzyska pushu z tytułu posiadania pasa , ale ponadto zaniży on rangę pasa swoją osobą. I w moich oczach tak dzieje się teraz z pasem WHC. Punk zamiast promować siebie w mojej subiektywnej opini jedynie zaniża wartośćtego pasa czyniąc go pospolitym - możliwym do zdobycia dla każdego. Nie potrafie chyba tego wyjasnić dlaczego w jego przypadku nie widze tu promocji - pozostaje mi jedynie odwołać się do tego co pisane było wcześniej = brak doświadczenia i stażu w federacji - umiejętności to nie wszystko.

I teraz stawiam pytanie :

Gdyby od punk'a tytuł w normalnej walce wygrał powiedzmy Shelton , a choćby na RAW po Bash'u czy nawet na następnym PPV. Czy pas pomógłby sheltonowi w czymś poza statystyką ?

Nie cholera. Ponieważ Punk póki co jest zwykłym zawodnikime do pokonania , który trzyma pasek (jest to wymuszona szybka promocja podobnie jak nie masz co zjeść w domu : wcześniej nie chciało ci sie zrobić zakupów i teraz musisz na szybko zrobić sobie jajecznice) ... McMahon też nie zrobił zakupów ..a teraz robi na szybko z CMjajka...

Teraz właściwie nikogo nie zdziwiłoby gdyby pas wygrał powiedzmy The Kendrick , Evan , czy inny Chavo.

915802072594e34bce782c.jpg


  • Posty:  305
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Teraz właściwie nikogo nie zdziwiłoby gdyby pas wygrał powiedzmy The Kendrick , Evan , czy inny Chavo.

Tu trafiłeś w sedno tej sprawy.Jeśli teraz dajmy na to taki The Miz wygrałby pas od CM Punka to nie zyskał by na tym praktycznie nic oprócz suchej statystyki posiadania pasa przez niego.Ogólnie gdy już jesteśmy przy Punku to widać,że na niego WWE nie ma żadnego pomysłu.Dla mnie jest to taki gimmnick wyssany z palca.Robiony niejako na siłę.Może jest,może go nie ma.Jednak CM Punk jest dla mnie jeszcze za nisko w federacji,żeby dostawać pas WHC.To,że rok temu go wygrał w sposób identyczny przedsatwia sytuację Punka w WWE.Tak naprawdę dostaje swoje szanse,tylko czy je dobrze wykorzystuje?Szczerze mówiąc nie,dlatego,że jeśli zamiast Punka dajmy na to pas miał Kane to nic by to nie zmieniło.Dalej Punk byłby gdzieś daleko od main eventów,a sam Kane na pewno swoją charyzmą i osobą dałby teraz pasowi WHC renomę.Wtedy też jeśli już WWE chciałoby na siłę Punka do ME możnaby zrobić mecz Kane vs CM Punk i Punk wyglądałby już inaczej jako mistrz.Po pierwsze odebrałby pas samemu Kane'owi,ale oprócz tego zyskałby na tym w oczach publiki.Wtedy publiczność piszczałaby nad mistrzem Punkiem z zachwytu,a teraz Punk dla mnie jest tylko po to żeby być w ME.Nie chciałbym też zobaczyć Punka jeszcze raz wygrywającego pas dajmy na to za pomocą walizki,bo to już by była przesada ze strony WWE.W tej chwili zobaczymy jak dalej potoczą się losy Punka z pasem WHC i jak długo go będzie trzymał.Przydałby mu się też jakiś dobry feud z wyżej postawioną od siebie osobą w federacji np.Ortonem czy nawet Triple H,jednak wiadomo,że oni są zajęci teraz pasem WWE,czyli wszystko zostaje po staremu. :t_down: W moich oczach pas WHC stracił teraz bardzo wiele za sprawą Punka,który nie ma jeszcze w WWE takiej renomy i nie ma za swoimi plecami takiej publiki,którą ma np.Cena,a ta by mu się przydała w dalszym podboju federacji.


  • Posty:  3 657
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  BGZ

A propo Kane'a. Tak zahaczę o niego bokiem bo postawiono tu jego sprawę. Kiedyś - całkiem niedawno miałem nadzieje , że WWE nie push***je go , ale ceni jako Worker'a. Od kilku dni mam wrażenie , że WWE leje na niego ciepłym moczem a sam Kane trzyma się w federacji na zasadach powiedzmy - podobnych do dreamer'a. Czyli imo ktoś optuje za Kane'em i mocno go popiera (nawet przypuszczam kto) ...i jest to osoba mocna w WWE i niejako writerzy czy zarząd nie mogą się ot tak wypiąć na nią ... a gdzieś tam podskórnie kryją jaką niechęć do Jacobsa i chroniczne braki pomysłów na jego postać. Ot jak Kane marudzi o emeryturze - albo że mu źle - to jak Dreamer'a usidlimy go WWE-ECW shotem i po sprawie. Albo damy mu pokonać Punk'a w matchu wyjętym z nosa , które to zwycięstwo jest równie z nosa jak i całość da mu "gie".

Wiecie co mnie wkurza od dłuższego czasu w WWE jeśli chodzi o Kane'a ? Że absolutnie nie utrzymują mu gimmciku !! ZA cholerę ! To jest taki sam przypadek jak z ECW- zostałą tylko nazwa. Big Red Monster - to już tylko nazwa. Zauważcie motyw...na ceremoni Hall of Fame - Glen siedzi sobie w garniturze jakby nigdy nic i bije sobie brawo razem z wrestlerami o "ludzkich" gimmickach. Takera nia ma. Jest obecny na zapleczu - ogląda - ale go nie ma .. Dlaczego ? Bo WWE uważa , że nie można zaburzyć jego wizerunku.

Organizowano pożeganie dla Flair'a ...wyszli wszyscy ...Taker'a nie ma. Wyszedł po zakończeniu tv show. Bo oczywiscie nie można zaburzyć jego wizerunku. Nie chodzi mi tu o to żeby nagle Taker wyszedł w garniturze od wtorku i zaczał przy przewróconych oczach wyzywać ludzi o hipokrytów. Ale też w czym niby gorszy jest Kane ? Dlaczego jego gimmick wszyscy olali a Taker'a obwijają jak jajeczko w atłasy. Rozumiem , że na HoF za rok czy dwa kiedy wcielą Deadman'a też wparuje w płaszczy i powie , że każdy kto mu dziś bije brawo will Rest In PiS....Kane'a pewnie nawet nie wcielą. .... wszystko przez te pieprzone dzieci od 8 do 11 lat ... jak stary wyga - biznesmen mógł w 99% uzależnić swój produkt od 9-latków...

Do tych refleksji jakże smutnych całkowcie przekonała mnie ssja zdjęciowa z wyjazdu Kane'a do Indii... jestem fanem Taker'a ...ale mam ochote w tym aspekcie aż zakląć.

915802072594e34bce782c.jpg


  • Posty:  118
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  21.06.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

Jeżeli jesteśmy przy walizce to nie wiem ile czasu walka o nią występuje na wrestlemaniach bo nie mam tak dużego doświadczenia w WWE jak większość z was, jednak zauważyłem że właśnie walizka jest sposobem na szybkie wypromowanie z low lub mid - cardera, gwiazdy na miarę ME. I moim zdaniem każdy zawodnik który wygra walizkę i zainteresuję się najważniejszymi pasami jak WHC czy WWE będzie postrzegany jak to zostało napisane w kilku postach wyżej. Moim zdaniem zawodnicy wygrywający Money in the bank powinni zajmować się pasami IC lub US, ale z drugiej strony wtedy znacznie zmniejsza się prestiż walki o walizkę.

Wracając do Punka, nie podoba mi sie sposób w jaki WWE promuję tą postać. Jest to zawodnik który posiada wszelkie predyspozycje na Main Eventera. Jednakże powinien on dotrzeć na szczyt WWE poprzez jakiś feud a nie przez "totolotka" jakim jest walizka. Dlatego jestem prawie pewien że osoba Punka za kilka miesięcy (tygodni?) znów spadnie do Mid Cardu. I teraz wyobraźmy sobie sytuacje. Jeff ma WHC. Edge póki co odpoczywa od ME. Punk znowu spada. I kto może podnieść rangę WHC ?

Na ten moment chyba tylko Undertaker. Idealnie nadawał by się do tego również pan Y2J., jednak wątpię by WWE dało mu szansę bo chyba dalej będzie bawił się z IC i 619. Wymienieni wcześniej Morrison czy Benjamin raczej jeśli już będą bawić się z pasem to będzie to IC. Wiem że Vince'owie zależy wyłącznie na kasie, ale fajnie by było jak by on i jego ludzie zrobili coś więcej niż tylko robili forsę, bo jak dalej będzie się działo jak się dzieje to mnie WWE się znudzi.

15877257184b44c26ca49bf.jpg


  • Posty:  450
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.03.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

agressive - trafiłeś w dziesiątkę, z tym Kane'm. Jakby to on zyskał pas, to w oczach widzów byłby podbudowany zawodnik jak i pas. Ale co z Punkiem? Punk by sobie walczył z midcarerami, wygrywał i w końcu wyzwał by Kane'a. Jak dla mnie, to kilka razy powinien przegrać na tygodniówkach i wygrać w końcu na P.P.V.

ALE NIE!!! Vinnie chciał dokonać czegoś historycznego na jubileuszowej Wrestlemanii... Postawił na 'historyczne' zwycięstwo w MITB, bo drugie z rzędu. To się nikomu nie zdarzyło... Szczerze mówiąc, to właśnie Punk jako ponowny właściciel walizki mnie rozczarował. Nie jest jeszcze odpowiednią osobą na to posiadanie pasa, bądź title shota. Powinien powygrywać kilka pojedynków, a nie dawać z dupy title shoty. No cóż, przykra niespodzianka. Ale powróćmy do tematu, czyli co z Main Eventem?

Batista - może i nie jest jakiś super, ale swoje potrafi i widać, że jako taki z niego zawodnik jest.

Triple H - zgodzę się z Dzikiem. Na pewno jest profesjonalistą. Może mówię trochę subiektywnie ze względu na sympatię do obu 'drewien', ale mi tam oni jakoś specjalnie nie przeszkadzają...

Jasiu - Tak... Cukierkowy babyface, który nie ma szans na spadnięcie z ME. Może to i dobrze, ale nie dla jakości, tylko dla portfela Vince'a...

Randy Orton - potrafi wykręcić dobrą walkę, ale coś mi nie pasuje. Ktoś wspomniał, że nie nazywa się heel'em kogoś, kto dostaje cheer. I tu się z nim zgadzam. Tylko nasuwa się pytanie: Co z nim zrobić? Faceturn? A może poszukać sposobu, aby ludzie go przestali lubić? Bo jak dla mnie to nie powinno tak zostać, że największy z heel'i w federacji jest...lubiany?!? WTF?

Jeff Hardy - dlaczego nie? Szczerze mówiąc wiedziałem, że Punk wparuje, ale... Mimo tego, iż Jeff jest mi w miarę obojętny, to gdy wszedł CM, to mi się zrobiło gościa żal. Latał za pasem, raz potrzymał go przez chwilę, musiał oddać i znowu gonić...

Edge - on już miał tyle title run'ów, że mi się znudził, ale mimo tego go lubię. Jednak na razie powinniśmy odpocząć od niego. Zresztą nie tylko od niego.

Main Event powinien się zmienić. Nie tak nagle, jak właśnie z Punkiem, który pozostanie dla mnie wiecznym Midcarerem... Powinni powolutku i bez pośpiechu pushować lepszych z midcard'u... Chciałbym starszego twardego w ME, jednak spieprzyli go poprzez złamaną rękę. Gdyby nie to, to by się nadawał. W końcu pokonał swojego brata na WM25. Kit, że użył odkurzacza =))


  • Posty:  709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

hmm... przywołujecie Kane'a. Co prawda jest on w tabelce, ale w rubryce razem ma liczbę 1. Hmmm.. Big red Monster w ciągu ostatnich 2,5 lat nie miał praktycznie żadnej walki o pas, a w większości sytuacji nawet nie dali mu szansy. Zdaje się być fatalnie. Jednak tak nie jest... Jest o wiele gorzej. Tak, jak już gadał Dziko, gimmick Kane'a jest równie szmacony, co sam Kane. Jest źle, ale tu się pojawia inny mankament. Gdzie odejść ma Kane? Mimo wszystko kane jest znanym wrestlerem, wielkiej sławy, jak na głębokiego Mid Cardera. TNA? Nie, tylko Angle i Booker tak zaryzykowali... Brak innego wariantu powoduje, że z blaku laku Kane musi być w WWE niezależnie od tego, co tam robi.Sam się nie zwolni, bo przecież zarabia krocie...

Jednak nie zawsze machina promocji działą w ten sposób , że jeśli A wykorzystując swój status uświetni pasek , to pasek następnie wypromuje B.Czasem jest tak , że osoba posiada pas i tyle...nic się nie dzieje ...zero - po prostu go ma ...a Czasem z nie wyjaśnionych przyczyn jest tak , że mimo , iż "B" po mocnym - main eventerze "A" przejmując pas , nie tylko nie uzyska pushu z tytułu posiadania pasa , ale ponadto zaniży on rangę pasa swoją osobą. I w moich oczach tak dzieje się teraz z pasem WHC.

ja bym to przedstawił tak:

Jeśli:

pas > zawodnik, to wszystko powinno się kierować w stronę pas = zawodnik

pas < zawodnik, to wszystko powinno się kierować w stronę pas = zawodnik

Zatem sytuacja wydaje się w miarę klarowna. Pas wzmacnia nowego zawodnika, a świetny zawodnik wzmacnia pas... Jednak nie dzieje się tak zawsze. Wszystko zależy od odpowiednich podwalin do title run'u. Niestety - WWE nie czyni żadnych kroków w kierunku porządnego wypushowania kogokolwiek. Przykre, ale prawdziwe...

Nie tak nagle, jak właśnie z Punkiem, który pozostanie dla mnie wiecznym Midcarerem...

Nie sądzę... Kiedyś... kiedyś Punker może być rasowym Main Eventerem, taki troszkę inny od reszty, w końcu posturą nie przypomina Batisty, Ceny, czy Ortona... Kilka lat temu CM Punk był mistrzem ROH. Choć Ring of Honor nie jest federacją rozsławiona jak WWE, to zdobycie tam pasa jest chyba o wiele trudniejsze, niż w WWE (u Makmana zdarza się 6-10 zmian pasa rocznie, w ROH... o wiele mniej, nawet raz do roku...). obecnie ciężko jest mi sobie wyobrazić nagły przeskok do pasa WHC. No bo jak to wyglada... Mid Card - WHC - Mid Card - WHC - ?... Znowu Mid Card, a może wreszcie będzie to ustatkowanie w Main Evencie, a 3 title bedzie już, jako dla zasłużonego Main Eventera...


  • Posty:  703
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.02.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

To doszliśmy do Punkera.Dla mnie CM to zwykły Mid Card,ale ma aspiracje do tego aby być naprawdę rasowym Main Event'erem.

WWE trochę podpushowało Punka,ale teraz wygląda to dziwnie.

CM Punk ma Mid Card na SmackDown!,walczy w Tag'ach z Morissonem czy innymi.Zdobył walizkę chodź się tego nie spodziewano.

Już po zdobyciu tej walizeczki WWE powinno porządnie pod pushować Punka.Wiadome było że będzie startował do pasa WHC,a co zrobiło WWE?Olało wszystko ciepłym moczem i zostawiło całą sprawę.

Gdzieś wyczytałem że CM Punk ma być długo WHC.Jestem za,ale żeby dostał push na Main Event'a.Mi nie widzi się mistrz który nie walczy w Main Event'cie.

kiedyś Punker może być rasowym Main Eventerem

Właśnie,kiedyś,a kiedy to nastanie?Może to nastać szybko,a może to nie nastać wcale.

Druga sprawa to Kane.Kane'a nie widziałem od Draft'u.Nie wiem czy ma kontuzje czy może wakacje.

Zapowiadał się wielki feud z Undertakerem,miało być wszystko jak wymarzyli sobie fani WWE,a tu Kane nie ma.

Big Red Monster już chyba nie jest potrzebny WWE.Jest szmacony przez nich ciągle.Powinien mieć push przynajmniej na ten IC,a tu nic.

Jak powiedział Dziko Kane nie ma wyrabianego gimnicku.

Kiedy on na HoF siedzi sobie w garniturku Taker siedzi na Backu i ogląda z "ukrytego miejsca".

Jakby to on zyskał pas, to w oczach widzów byłby podbudowany zawodnik jak i pas

Już mam dość zawodników pokroju Hardy'ego czy Punka.Jak sama nazwa wskazuje Heavyweight,czyli dla zawodników pokroju Kane'a,Takera czy niech strace Ceny.

Podsumowanie jest takie żeby Kane wrócił walczyć o najlepsze pasy w federacji,a Punk został porządnie pod pushowany.


  • Posty:  430
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.12.2023
  • Status:  Offline

Zacznijmy, może od tego dziada Karlosa ... Karlosik ja wiem, że jakby WWE chciało, to i Chavo śmigał by po chali i krzyczał "Viva La Raza" ... nawet choćby było to wyssane z palca i nieco uwłaczało Eddiemu (choć ja tak nie sądzę), to bym się cieszył! Naprawdę ... Jednak taka rzecz zdarza się tyle razy, ile razy dinozaury mogą wyginąć. Trudno jest mi uwierzyć w takie rzeczy, tak więc ... co poradzić :P Chavo zapaśnik dobry ... jednak w obecnym WWE brak dla niego miejsca. Mam nadzieje, że WWE miło mnie zaskoczy.

IOOT_DZIKO

Do tego pana mam sporo do powiedzenia, bo w swoich 3 postach za każdym razem zmienił kierunek dyskusji :twisted: Zaczął od wpływów wypowiedzi, po pushowanie i wartość pasów, do Kane .... Temat dobry i na temat! Jesli chodzi o pushowanie face, to tobie jako mistrz nie podoba się Punk ..... WWE jednak pushowało go zgodnie z twoimi normami (do obecnego WHC) ... wszystko szło po woli i nic na silę, że tak rzeknę. Były pasy tag team ... trzymał je razem z Kofim dobry kawałek czasu, po czym zdobył pas IC ... Pas co prawda nic nie znacząłcy, ale Punk zawsze gdzieś tam był i o nim pamietano. W końcu jednak gdy zdobył pas dupa ... Champion jakiś taki nijaki. Pojedynku nadzwyczaj dobrego okazji jeszcze nie miał zrobić, ale gdy natrafi sie okazja, to na pewno taki zrobi ... Przy micku ja nie mam zarzutów. Jednakże problem nie leżał w powolnym pushowaniu Punka, ale w nadmiernym pushowaniu całej reszty. Kiedy my oglądaliśmy Punka, który po raz kolejny przegrywał z Regalem w walce o pas, Hardy John Cena po raz 619 walczył z kims tam o pas. Postacie takie jak tytułowa piątką, to sa osoby przysłaniające młode talenty. Moim zdaniem WWE lepiej by zrobiło zmniejszając push "lizakom", ni żeby zwiększając go Mid Cardowi.

Jak już powiedziałeś, wypromowanie face to cholernie trudna sprawa, ponieważ jest bardzo ryzykowna. Ja nie jestem zwolennikiem masowego pushu tak jak ty. Nie wiem dlaczego, ale wydaje mi sie, że obecne WWE by tego nie pociągnęło. Obecnie w ME ogladamy siagłe zmiany pasów, co bardzo mi się nie podoba. Narzekam, gdy Trip trzyma pas 2 lata, ale jeszcze bardziej, niż mistrzem federacji jest osoba, która pas trzyma miesiąc. Nie chciał bym, aby podobnie działo się w mid cardzie. Wolałbym, aby postawić na kilka osób, które mogły by zmienić okrągły stół. Wiem, że publika może ich źle przyjąć, jednak to jest biznes ... a tutaj bez ryzyka nie ma gry. Po za tym sytuacja WWE jest o tyle stabilna, że mogą sobie na takie eksperymenty w mniej znaczącej części roosteru pozwolić. Stałe, regularne takie pushowanie zawodników, mogło by nam zapewnić ME na następne lata, którzy wymieniali by się miejscami ...

Odnosząc się co do tego podziału wagowego, to również mamy nieco sprzeczne poglądy. Zgadzam sie z tym, że mistrzowie powinni być stawiani na równi. Co prawda jeden pas musi byc bardziej prestiżowy niż drugi, ale .... cóż. Gdyby istniał taki podział własnie jak w boksie, a pas WHC, byłby ważniejszy od Kruzłejt (zapomniałem jak sie to pisze po angielsku :D), to mieli byśmy tyle Hight Fylyrów co nic ... Jeśli pasy traktowane były by na równi, to jeszcze można było by przeboleć, ale tak nigdy nie było. Tobie sie nie podobało zwycięstwo Rey`a na WM pasu wagi ciężkiej, bo jest pchełka. Mnie się tam podobało, bo jestem wiecznym dzieckiem ;) W momencie, gdy WWE postanowiło pozwolić dzierzyć ten pas, osobie, która była postacia, chyba najmniejsza w federacji, pokazała całemu światu, że nie liczą sie schematy. Ty jako stara dyga ( :P ) może tego nie zauważasz, ale ja jako niedorozwinięty człek z ADHD widze, że WWE własnie w tamtym momencie zaczęło kierować swój program i wyłącznie do dzieciaków. Przekroczyli ta granice i pokazali, że każdy ... bez względu na wiek, masę, czy umiejętności, przy poparciu publiki pas może zdobyć. My może tego nie zauważamy, bo nam zalezy na tym, aby ci dobrzy wrestlerzy dostali to na co zasługuja, ale wygrana Ryja to było takie pokazanie dzieciom bohatera ... który bez względu na przeciwności doszedł do miejsca, o którym każdy mały człowiek mógł zapomnieć. Myślę dlatego, że ponowne przydzielenie pasu WHC (chociaż nazwa tak wskazuje) tylko wrestlerom o wadze "ciężkiej", było by krokiem w tym. Ostro z dyskryminowało by to latawców, którzy nawet jeśli mieli by walczyć o ten swój pasek i tak nie byli by tak lubiani jak banda Guliwer`ów.


  • Posty:  3 657
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  BGZ

WWE jednak pushowało go zgodnie z twoimi normami (do obecnego WHC)

R' U' Siur ?

Widzisz Conek , schemat czy norma to także nie wszystko. Jak już pisałem wcześniej nie potrafie tego dkładnie wytłumaczyć ale może spróbuje. Czasem jesteś w supermarkecie na stoisku z serami ...i mimo iż w TV reklamują Radamer jaki to on jest świetny i super ...ty po prostu wiesz , że jest niedobry - niejadlany i mimo , że sprzedawczyni na siłe ci go będzie chciała wcisnać - raz - drugi - trzeci - obniżą jego cene - czwarty raz - Ty go nie weźmiesz , bo wiesz , że jest niejadalny.

Może to nie jest 100% oddana moja myśl , aczkolwiek trudno mi to porównać inaczej. Jest taki CM Punk , ktory rzekomo jest świetny i super i WWE próbuje nam go wcisnać jako Mistrza ECW , IC czy TT ... ale my go nadal nie kupujemy , w końcu jest promocja i dają mu WHC -- a my go nadal nie kupujemy...bo jest niesprzedawalny. Dziwi mnie fakt , że WWE spaliło punk'a podobnie jak MVP. Ten drugi ma jeszcze szanse się wyrobić - bo w moich oczach dysponuje większym potencjałem , większym zapałem i dużo , duuużo ciekawszym gimmickiem niż punk. Generalnie może wypracować też dużo lepszy kontakt z publiką... Punk w moich oczach jest mdły. A jego push został zaprzepaszczony w momencie gdy zabrali mu pas równie z nosa jak został mu dany. Gdyby twedy obronił "swoje ja" ...i udałoby mu sie stracić pas dopiero w uczciwym pojedynku , moglibyśmy dziś mówić inaczej. Natomiast on spadł do low cardu wręcz. Czy widziałeś kiedyś , żeby niedoszły Main Eventer po stracie tytułu spadał tak gwałtownie jak Punk ? Ja nie przypominam sobie. Zawsze mistrzostwo gwarantowało jakiś czas bycie na Topie ....zawsze był jakiś rewanż czy nawet seria , potem speeche jakto niesprawiedliwie - jak to ja jestem lepszy .. WWE jednak nie dość , że zabrało pas Punk'owi sposobem bynajmniej chorym ...to jeszcze Punk miał tylko jeden rewanż w klatce z Jericho i go przegrał ... Tylko jeden. Czy ja mam przypomnieć ile razy rewanżował się Batista , Cena czy Edge ? ....po tym jednym jedynym rewanżyku punk poleciał bawić się z Kofim w pasy drużynowe.

U' know what ? Pokazać ci wzorową promocję ? Może się zdziwisz - ale.... John Cena. Ten klient miał promocje z góry do dołu praktycznie idealną. ZApewne spodobał się zarządowi i został konsekwentnie przepushowany aż do Wrestlemani 21 ... pomijam tu fakt późniejszego "przepurshowania" "nadmiernej ilości pushu" ....ale skupmu się na okresie do WM 21 ... Czy Cena zatrzymał się w drodze na szczyt ? Nie..praktycznie na pierwszy ogień dostał Kurt'a Angle'a w swoim debiucie...zaraz potem miał styczność z Taker'em .. w swoim praktycznie drugim matchu walczył już z Y2J'em ...a potem jako generalnie rookie wlaczył pomiędzy Taker'em , Angle'em i Jericho.... stracił Title... odzyskiwał go później jeszcze dwa razy za nim poszedł wyżej.. po czym konsekwentnie sięgnął po WWE title i już sie nie zatrzymał....

popatrz Conman ... ostre wejście na Smackdown .. 3 krotny US champion ...nie miał jeszcze 10 matchy na koncie a już pokonał Y2J'a.... Czy Cena cofał się ? No way...Czy Batista , którego push również był praktycznie wzorowy zatrzymał się ? Parł do przodu jak spychacz....

A punk ? A punk został cofnięty .. dosłownie...a teraz jest po prostu odgrzewany i imo mdły. A jesli paska będzie dalej bronił Tylko i wyłącznie poprzez CO , DQ lub Interwencje... to nie wróże mu poprawy w moim przekonaniu.

Co do kwesti Rey'a ..... wiesz do czego zmierzam w tym , że nazwa "heavyweight" zobowiązuje ?

Wiesz , zdobyć pas może KAŻDY....ale z tym pasem trzeba sie k***a jeszcze stać wiarygodnym. Jesli pas ma Batista ...to może broniąc go uwiarygodnić się ...Cena także , Triple oczywiście.... i załóżmy czysto teoretycznie ze pas Wygrywa taki mikrus 70kg... i wychodzi sobie Big Show ... i ma ochote na pas...pokonuje jakiegoś festusta o contendership i ma walke z Rey'em....

I co ? Count-out ? DQ ? ....a może spokojnie łykasz jak 200 kg podkłada sie po numerze kierunkowym do san diego.. ? Ja nie .... datego ten pas zobowiązuje.... i 100 razy bardziej wole żeby pas WHC miał drewno Khali , niż nawet najbardziej latający Jose Juarez Morales Gonzales Rico Rodriggo Rodriguez el Santo Spanio del Quanto Bambucha Carreras Jr. ....

915802072594e34bce782c.jpg


  • Posty:  430
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.12.2023
  • Status:  Offline

No ale w drodze po swój pierwszy WHC to Punk również jak terminator brnął do przodu. Na samym początku po przyjściu do federacji pas ECW, później walizka, przejście do RAW, nie pamiętam już czy zdobył jakiś pasek po drodze, ale również o nim ciągle gdzieś tam pamiętano. Zgodzę się jednak w kwestii takiej, że Cena ma coś, czego Punk na razie nie posiada. Cena był osoba z góry skazana na sukces. Spory chop, o posturze niemalże idealnej, a w dodatku dostał gimmick, który w dzisiejszych czasach jest najbardziej kupowany - raper. Własnie tego Punk nie ma w ogóle ... gimmick. Ja przynajmniej go nie widze, albo Punk po prostu nie potrafi go odegrać. Po prostu biega w gaciach, niby jest to Straight Edge, ale ni ma .... Mam tylko nadzieje, że zarząd jednak skusi sie na heel turn, bo nie myślę, aby walka sprawdzająca (tj. na Bash z Hardym), pokazała, że publika dobrze na niego reaguje. na razie wszystkie znaki na niebie mówią o tym, że Punkowi będą malować oczy na czarno, a on sam stanie się prawdziwym "śmieciem". Ja jednak zawsze byłem za Punkiem. Lubie gościa, bo jest cholernie dobry ... ma spore umiejętności, ale za dużo chyba siedział w federacjach niezależnych. Brak mu tego obycia z TV. Nie prezentuje się znakomici, jak na mistrza przystało. Wg. mnie jest to własnie ten brak gimmicku. Jednak widać, że WWE pokłada w nim nadzieje. Tak jak juz pisałem, to te 5 gwiazdek hamuje rozwój takich zawodników. To właśnie przez nie mieliśmy title run Punka, jaki był. Batek rządny złota, no i Randy z dupy atakujący Punk`a ... po cholerę to wszystko. Gdyby dali przegrać Punkowi z Jericho w normalnym matchu, to bym przeżył, ale, że pas Punk stracił w sposób jaki widzieliśmy, to kaszana. Wszystko kręci się w okół nich ....

Wim, że pisze z dupy, ale potwierdzam Dziku ... Punk jest Championem nijakim. Wierze jednak, że WWE z czasem pokarze, że nawet z kawałka węgla zrobią diament. Na Smackdown bowiem nie ma na razie osoby, która była by w stanie odebrac pas Punkowi. Sprawa cała rozwiąże sie po The Bash, na którym to Punk musi przejść heel turn. Edge, który był osoba, biegającą za pasem w tym brandzie przez ostatni rok, ma mieć teraz zmniejszony grafik, a po za tym szykuje mu sie feud promujący Morrisona, tak więc jeden z ME odpada. Jericho i Rey są na razie zajęci swoimi sprawami i naprawiają to przez co pas IC stał się taki jaki jest teraz. Undertakera jeszcze nie ma i nic nie wskazuje na to, aby szybko powrócił. Feudu z Hardym ciągnąć w nieskończoność również nie będą, tak więc po zakończeniu swoich spraw, zawsze można iść po pomoc do Jericho ... a to Taker wróci, a do tego czasu jest szansa na promocje nowych ... Dlaczego to pisze ... żeby zaznaczyć różnicę midz. RAW, a Smackdown, w którym są jeszcze perspektywy na przyszłość.

Co do Rey`a, to ja zrozumiałem, że "nazwa zobowiązuje" ... Dobra zgadzam się, ale po za wąska grupa fanów nikt tego nie zauważa ... To tak jakbys obecnie powiedział, że skoro PPV WWE nazywa się Ekstrim Rulz, to powinna być na nim sieczka, jak u rzeźnika. Tak nie jest, bo jest to tylko ładna nazwa, która swoja świetność ma za sobą ... Nazwa pasu WHC mogła by zostać równie dobrze zmieniona na WWE Championship #2, bo żadnej różnicy by o nie zrobiło .....

Ciśnijcie ta dyskusje, bo jest warta, a ja spieprzyłem post :waving: Nic konkretnego ... później sie jeszcze coś napisze, tak więc czekam na treściwe wypowiedzi ...


  • Posty:  709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dyskusja pełna gębą...

Otóż pushowanie Punka w żadnym wypadku nie jest pushowaniem odpowiednim. Może i by było, gdyby nie ten okres między pasami WHC... Jak można sprzedać całą tą postać jako Main Eventera, jeżeli pas zdobywa tylko dzięki walizce, a po utracie pasa znów wraca tam, gdzie był... Co prawda zdobywa pas TT, ale jako tag team partnera ma Kofi'ego Kingstona. Jak oni do cholery tego dokonali? Tag team za przeproszeniem z dupy śmiga po raw z najważniejszymi pasami fedu... Masakra. Potem w miarę dobre dojście do Intercontinental Championship i... dupa. Jako IC CM Punka nie pamiętam, zresztą jak i TT champa... Niestety, okres między trzymaniem pasa był w wykonaniu Punka baardzo mizerny. Nie mniej jednak jest światełko w tunelu. CM Punk prawdopodobnie przejdzie Heel turn. Co to moze dla niego oznaczać? Jak sam mówi, Face Punker jest o wiele gorszy, niż Heel Punker... Osobiscie wolałbym CM Punka jako Heela.

Tak jak Conman, nie mam nic przeciwko jego mic skillsom, ale WWE kiepsko wykorzystuje potencjał CM Punk'a. nie porównałbym jednak jego do Portera. Dlaczego? Bo MVP dopiero może być wypushowany, a CM Punk przechodzi już przechodzi ten okres. Nomen omen proces pushowania CM Punka wydaje mi się nieudolny jak cholera, nie mniej jednak uważam, że z tego jeszcze może coś wyjść, ale pod warunkiem, że będzie heelem. Wtedy nie będzie problemu z kupieniem CM Punka. WE końcu SE mówi, że woli rolę złego, a na ostatnim Smacku kibice zaczęli go całkiem porządnie wygwizdywać... Śmiało mogę stwierdzić, ze nie bedzie ":drugiej ery Punkera" (tak, tak, miałem założyć o tym dyskusje, ale jako, ze ten temat już zawiera Punka, to nie widzę sensu). Tym razem CM będzie mógł sprawdzić się w roli heela. WWE jeszcze nie miał do tego okazji, w ROH tak, niemniej jednak nie widziałem CM Punk'a z tego okresu, więc nie wiem...

Punk jest Championem nijakim.

Wisz co, Kałmen... to zależy... Weźmy pod uwagę rok 2008... O ile mistrz Tag team i IC champion to porażka, to World heavyweight Champion C M Punk to całkiem niezła część jego kariery. Nie zamulał, i choć pas trzymał niewiele ponad 2 miesiące, a stracił go bez obrony, to był całkiem niezłym mistrzem... teraz pas trzyma od 2 tygodni, i tak jak latem zeszłego roku, nie mogę powiedzieć, że Punker jest kiepskim mistrzem. Jak na te 2 tygodnie, CM Punk odegrał zaje... heela na 3 godzinnym Raw, na ostatnim Smacku też sobie poradził... Nie mam żadnych przeciwwskazań, by Punker trzymał pas do Summerslam, czy Unforgiven... Właśnie choć o taką świeżość w Main Eventach moim zdaniem chodzi! Musi się w końcu pojawić młody mistrz, który potrzyma pas dłużej niż 1 czy 2 gale PPV... Zachodzi jednak mały problem. Punk jest jeszcze mało doświadczonym w WWE zawodnikiem. Nie widzę go w walce o główny pas np. z Takerem... Przykro mi, ale nie ma takiej opcji, Michaels, Trajpol, czy Taker to wciąż za wysokie progi... Przynajmniej na razie. Może i za te 3 miesiące, jeśli CM Punk dobrze będzie odgrywał odświeżony gimmick, pomyślę, że SE to godny rywal dla tych "starych wyjadaczy"...

Spójrzmy na kartę The Bash. World Heavyweight Championship: Jeff Hardy vs. CM Punk. Pierwszy raz od chyba roku w walce o pas nie wystąpi któryś z kręgu najważniejszych zawodników WWE (Michaels, Taker, Orton, Cena, Batek, Edge i Trajpol), a walczą osoby młode, z perspektywami na wielką karię na przyszłość. Patrząc optymistycznie: Tu może się zacząć nowa era dla WWE, moze Vince przejrzał na oczy i da szansę młodym, utalentowanym zapaśnikom, a nie staruchom, którzy albo mają kontuzję, albo bookują sobie walki, ale mają ogromne ego, albo łączą te cechy... to może być walka, która odmieni SmackDown! na lepsze, a może nawet i całe WWE... Widać wreszcie, ze MakMan pokłada nadzieję nie tylko u zięcia i jego znajomych, a także w młodej krwi... Patrząc pesymistycznie: Jednorazowy odskok od przykrej rzeczywistości starzenia się federacji... Teraz sobie powalczą, a potem znów wszystko wróci do normy. Pas będzie miał Edge, Taker itp. Nie ma co się napawać nadzieją. Nie mają kim zapchać walki, to dają Jeffa na CM Punka... Patrząc obiektywnie: W oczy się rzuca jedna sprawa: Odsunięcie Edge'a od Main Eventu. Choć na jednej gali nie będziemy musieli się męczyć z Edgem jako World Heavyweight Championem, czy #1 Contenderem... Druga sprawa, że napewno daja szanse młodym, ale pytanie jest takie: Na jak długo? Nie wiem w sumie czemu, ale bliżej mi do pesymistycznego punktu widzenia, takiego bardziej Badziewiarzowatego :D No cóż, WWE mnie już przyzwyczaiło do "wyjadaczy"...

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Oto spoilery z najnowszych tapingów telewizyjnych TNA Wrestling. Po czwartkowym odcinku Impact na żywo z Gateway Center Arena w College Park pod Atlantą (Georgia), federacja nagrała też walki na Xplosion i Impact. TNA wróciła do Gateway Center Arena w piątkowy wieczór. Spoilery z tych nagrań nie są jeszcze dostępne. Spoilery poniżej pochodzą z Cagematch.net i PWInsider. Nagrane dla Xplosion: Mila Moore pokonała Myla Grace Jason Hotch pokonał Ricky Sosa Nagrane dla Impact: Mr.
    • Grok
      W tym tygodniu odcinek AEW Dynamite na TBS przyciągnął średnio 650 tys. widzów, co oznacza wzrost o 2,7% względem poprzedniego tygodnia. To czwarta najwyższa oglądalność programu od 17 września 2025 r. Odcinek z trzema walkami o pasy i debiutem The IInspiration na Dynamite zanotował rating 0,12 w kluczowej grupie 18-49 — wzrost o 20% w porównaniu z zeszłym tygodniem i drugi najlepszy wynik w tej demografii od 12 listopada 2025 r. W porównaniu z tym samym okresem w 2025 r. ogólna widownia wzr
    • Lukasz_Kukas_Tm
      Codas odzyskał tytuł.Oby na WM-ce stracił pas ku uciesze widzów na rzecz ortona i niech Cody robi Hell Turn Romek musi przegrać z Punkiem
    • Grok
      Autor: Noah Leatherland Druga połowa drabinki turnieju STARDOM Cinderella Tournament rozegrała walki pierwszej rundy w Aichi. Podczas gdy pierwszy dzień przyniósł kilka remisów, ten drugi zakończył się jasnymi rozstrzygnięciami w każdym starciu. Siostry Inaba obie odniosły sukces w swoich meczach pierwszej rundy. Tomoka Inaba pokonała Anne Kanaya w pierwszym starciu, a Azusa Inaba zwyciężyła nad Lady C w drugim. Saya Iida zmierzyła się z Kiyoka Kotatsu. Mimo solidnych strike'ów Kotatsu, potęż
    • KyRenLo
      Oglądajcie NXT Vengeance Day: Karta: Ja ostatnio nie śledzę tego, co się dzieje w NXT, ale galę Vengeance Day wiadomo, że będzie trzeba obejrzeć w całości. Aż trzy walki kobiet co zawsze jest plusem samym w sobie. Blake i Tatum do boju Miłej gali dla oglądających. 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...