Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Ciężkie czasy dla Ring of Honor ?


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  4 930
  • Reputacja:   995
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

W federacji Cary Silkina nie dzieje się ostatnio najlepiej. Współpraca na linii Ric Flair i ROH powoli się wykrusza, dodatkowo transmisja gal ppv, ma się zakończyć - ostatnią wyemitowaną galą w tym systemie, ma być Take No Prisoners. Na ostatnim eventcie, Ric Flair miał stać koło ringu w main eventcie i prawdopodobnie odegrać w nim kluczową rolę. Przed galą podpisywał autografy, a później udzielił w szatni kilka wskazówek. Następnie niespodziewanie opuścił budynek, ponoć główny booker Adam Pearce i część zarządu wybiegła za nim, ale było już za późno. W przyszłości planowano jeszcze parę jego występów, m.in. na HDNet, jednak Nature Boy oświadczył, że nie ma zamiaru pojawić się w tv i prawdopodobnie ograniczy się tylko do podpisywania autografów. Jak sprawa potoczy się dalej, dowiemy się wkrótce. Całość wytłumaczyć można podpisaniem stałego kontraktu z WWE.

ROH bez ppv ? osobiście uważam, że zanim się pojawiły, było o wiele lepiej. Z ekonomicznego punktu widzenia, jest to pewnie cios dla organizacji (chociaż czy ich buyrate, były zadowalające ? wątpię). O Flair'ze, od momentu jego retrimentu, sporo się mówi i generalnie dobrze jest mieć kogoś takiego u boku. Nie powinien wykręcać takich numerów...

Kryzys, czy nie znaczące dużo problemy ?

  • Odpowiedzi 3
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Maxi4

    1

  • IIL

    1

  • Danielsson56

    1

  • TNA Original

    1

Popularne dni

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  305
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Na pewno w tej chwili można powiedzieć,że ROH nie prezentuje tego co kiedyś.Gdy spojrzymy w przeszłość mamy tłuste lata gdzieś w przeciągu czterech lat 2002-2006,federacja Cary Silkina prezentowała praktycznie same dobre walki.Jednak od roku 2007 poziom spada i spada.Jednak jak dla mnie jest on ciągle dobry,a momentami nawet bardzo dobry dla widza.ROH ma wszystko czego potrzebuje dobra federacja niezależna,najwazniejszą jednak zaletą federacji są z pewnością jej gwiazdy,które przyciągają swoją osobą widza do ekranu czy też bezpośrednio na jakąś gale ROH.Takim jak dla mnie zawodnikiem jest Bryan Danielson,według mnie ROH powinno właśnie nim przyciągać do siebie widzów.Dla mnie American Dragon to coś w stylu AJ Styles'a w TNA,po prostu jest kojarzony ze swoją federacją głównie dzięki umiejętnościom ringowym.I tak jak ostatnio AJ jest coraz lepiej traktowany w swojej federacji,zyskuje na tym każdy.Zawodnik jak i cała federacja.Dlatego chciałbym też żeby właśnie też ROH tak korzystało z popularności Bryan'a,bo jest on już szanowanym i uznanym w ameryce i nie tylko wrestlerem.Myślę,że ROH jest właśnie głównie kojarzone z Danielsonem.

ROH bez ppv ?

Myślę,iż trochę jest to cios dla federacji,jednak ROH nie jest na tyle dużą federacją,że potrzebuje na siłę PPV.Na pewno też lepiej żeby ROH skupiło się tylko na dobrych walkach w swojej tygodniówce czy na innych galach pokazowych.

Kryzys, czy nie znaczące dużo problemy ?

Myślę,że obecnej sytuacji federacji Ring of Honor jeszcze nie można nazwać jakimś poważnym kryzysem.Uważam,że są to problemy przez które federacja musi przejść by odzyskać dawną świeżość i swoją nieskazitelną jakość walk.

Podsumowując myślę,że ROH wyjdzie prędzej czy później z tych kłopotów,które teraz ma i wróci dawne Ring of Honor na znakomitym dla każdego fana wrestlingu poziomie. :)


  • Posty:  650
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.05.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Czy naprawdę są to ciężkie czasy dla RoH? Cóż, walki na pewno nie są na takim poziomie jak kilka lat temu od długiego czasu. Z finansami nie wiem, jak federacja stoi, ale jeśli rezygnują z PPVs... coś musi być na rzeczy. Zastanówmy się, co może być powodem takiego postępowania? Może małe buyrate'y? Możliwe, że te gale po prostu nie dawały znaczącego zarobku fedowi. Dlatego też postanowiono tego zaprzestać. Ogólnie myślę, że nie jest to wielki problem. Nadal galę RoH będą oglądane przez liczną grupę fanów. Przede wszystkim jest ona stała. Jestem pewien, że każde DVD spod znaku Ring of Honor kupuje podobna liczba osób, a więcej, gdy na De Vał De wychodzi jakaś atrakcyjniejsza gala z atrakcyjniejszą kartą. Jak wspomniałeś IIL, bez PPVs RoH jakoś się trzymało, więc teraz również powinno się udać.

Co do Flaira... muszę przyznać, że wykazał się kompletnym brakiem profesjonalizmu i jakiegokolwiek szacunku do władz federacji. Bez słowa tak po prostu opuścić sobie galę i nie wystąpić na niej? Ric był od długiego czasu zapowiadany jako special enforcer w main evencie, wielu ludzi mogło się na to nastawić... tymczasem Nejcz się nie pojawił... i co? Dużo fanów może mieć pretensje do federacji, że nie spełnia obietnic. Jednakowoż... czy naprawdę jest to taka wielka strata? Nie sądzę. Bo co robił Fleihr? Uciął parę promosów i tyle. Czy naprawdę przyciągnął nowych fanów do federacji? Nie sądzę. Może i Ric to duża gwiazda w tym biznesie, ale nie na tyle, by dla niego ludzie zaczęli oglądać jakiś fed, tym bardziej, że nie zjawiał się zbyt często i na końcu uciekł z eventu. I jeszcze jedno... na jakieś nadchodzące gale RoH zapowiedziane jest pojawienie się Breta Harta. On raczej powinien dotrzymać słowa, gdyż jest znany z szacunku do fanów. Może trochę więcej osób wykupi bilety na show?

Wspomniany został przez aggressive'a Danielson. Niedawno mieliśmy plotki, że Bryan miałby opuścić wrestling na rzecz MMA. Zawsze, gdy widzę go w akcji, przypominam sobie o tym i naprawdę stwierdzam, że jeśli to zrobi, RoH straci jak nigdy. Dlatego też na razie muszą skupić się na tym, by utrzymać Bryana w swoim rosterze na kilka następnych lat, dopóki może nie stworzą podobnej postaci, tak charyzmatycznej, tak utalentowanej... (chociaż i tak Dragon jest niepowtarzalny.)

I tak jak ostatnio AJ jest coraz lepiej traktowany w swojej federacji,zyskuje na tym każdy.Zawodnik jak i cała federacja.Dlatego chciałbym też żeby właśnie też ROH tak korzystało z popularności Bryan'a,bo jest on już szanowanym i uznanym w ameryce i nie tylko wrestlerem.Myślę,że ROH jest właśnie głównie kojarzone z Danielsonem.

Właśnie trzeba tak postawić na Amerykańskiego Smoka, jednak... czy RoH to widzi? Ostatnio zauważyłem, patrząc na każdą z kart ostatnich gal federacji Silkina, że Danielson znajduje się strasznie nisko w karcie. Rozumiem, że nie może cały czas walczyć o pas... ale pojedynki z Titus'em? Hmm, to dobry pomysł na podbudowanie nowych zawodników, lecz Bryan to tak przyciągający wrestler, że po prostu nie można wrzucać go do byle jakich walk...

Ogólnie przedstawiono parę problemów, z jakimi para się RoH... ale jak zaradzić? Chciałbym, by wrócił Gabe Sapolsky... niestety to niemożliwe, gdyż chyba zajął się tworzeniem Dragon Gate USA i nadal musimy oglądać pojedynki bookowane przez Adama Pearce'a, a one nie są na tak wielkim poziomie, jak te od Sapolsky'ego. Trzeba postawić wiele na Danielsona i nie przejmować się Flairem, bo był i tak wybuczany przez wielu fanów, a jego odejście było spowodowane tylko stałym kontraktem z WWE, nic osobistego.


  • Posty:  2 152
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.09.2004
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Fochy Flaira i rezygnacja z PPV ma świadczyć o kryzysie ROH ? Spodziewałem się, że pojawi się informacje o słabszym poziomie gal, o nie zrozumiałym bookingu Pearce i dużej ilości walk kończonych dq albo count out. Do tego należało by wspomnieć, że Pearce nie przykłada się do zwykłych gal i bookuje słabe karty. Również zatrudnianie takich wrestlerów jak D'Lo Brown czy Bison Smith to dla mnie pomyłka. Dywizja Tagów obecnie opiera się jednynie na 2-3 tagach. No i legendarny theme Danielsona zostal zmieniony. Rezygnacja z PPV jest uzasadniona, na początku miała przyciągnąć nowych fanów i przyciągnęła. Jednak obecnie PPV nie przynoszą wystaracych zysków. ROH woli inwestować w w gale na HDNet. Nie dość, że mają jeszcze sprzęt dostarczony od HDnet to mogą ściągnąć nowych fanów, którzy wolą najpierw za darmo obejrzeć federacje.

Ogólno światowy kryzys dał się mocno weznaki ROH. Ludzie mają mniej pieniędzy i gale na DVD sprzedają sie słabo, które są głównym źródłem dochodów ROH. Można się zastanawiać skąd wtedy wzieły się pieniądze na Flaira, Harta czy Browna. Widać ROH oceniło, że sprowadzenie ich gale im się opłaci. Jak wyszło z Flairem już wiemy.

aggressive napisał(a):

I tak jak ostatnio AJ jest coraz lepiej traktowany w swojej federacji,zyskuje na tym każdy.Zawodnik jak i cała federacja.Dlatego chciałbym też żeby właśnie też ROH tak korzystało z popularności Bryan'a,bo jest on już szanowanym i uznanym w ameryce i nie tylko wrestlerem.Myślę,że ROH jest właśnie głównie kojarzone z Danielsonem.

Właśnie trzeba tak postawić na Amerykańskiego Smoka, jednak... czy RoH to widzi? Ostatnio zauważyłem, patrząc na każdą z kart ostatnich gal federacji Silkina, że Danielson znajduje się strasznie nisko w karcie. Rozumiem, że nie może cały czas walczyć o pas... ale pojedynki z Titus'em? Hmm, to dobry pomysł na podbudowanie nowych zawodników, lecz Bryan to tak przyciągający wrestler, że po prostu nie można wrzucać go do byle jakich walk...

To nie jest takie proste. Danielson nie wie co będzie robił w najbliższych miesiącach, więc trudno go bookować w jakimś main eventowym feudzie. Być może Danielson zdecyduje sie pozostać na dłużej w ROH i będzie odgrywal ważniejsze role. Obecnie jednak stara się promować innych , mi.n feud z Blackiem. Czasem musi dochodzić do takich walk z Titusem . ROH organizuje dużo gal i nie możne na każdej z nich walczyć Ariesem,Nigelem czy Blackiem.

1575893877482df76acc17a.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • HeymanGuy
      Mój mistrz NXT :3 I Wasz też
    • HeymanGuy
      To wyglada jak bicie Barona w LoLu.
    • MattDevitto
      A wy co pewnie nadal UFC i jakieś treningi
    • IIL
      Cody Rhodes vs Randy Orton to generalnie jedna z największych walk jaką WWE ma obecnie w arsenale i cieszy mnie fakt, że zrobią to na Wrestlemanii. Przypominają się od razu czasy Legacy i nawet kiedyś na WM 26 był mały triple threat Orton vs Rhodes vs DiBiase Jr. Ciekawe jak to poprowadzą, ale nie zdziwię się, jak zamiast single matcha dodany do tego będzie Drew McIntyre.    To w sumie książkowy booking WWE, który często akurat wychodził lepiej niż się wszyscy tego spodziewali. Mc
    • Grok
      Mance Warner i Steph De Lander wrócili do Game Changer Wrestling. Pojawili się podczas main eventu gali GCW So Alive w sobotę, łącząc siły z Second Gear Crew (AJ Gray & Matthew Justice), by odeprzeć VNDL48 (Atticus & Otis Cogar). Następnie ogłoszono six man tag match pomiędzy Second Gear Crew a Cogarami i Christianem Napierem, w którym górą była ta druga ekipa. Po gali De Lander zamieściła wideo w mediach społecznościowych, odnosząc się do ich niedawnego odejścia z TNA. „Nie pozwol
×
×
  • Dodaj nową pozycję...