Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Wrestler


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  360
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.06.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ta powieść(?) Conmana mnie zainspirowała, i stworzyłem takie oto cuś:

Well... Nazywam się Damon Cole. Mam 22 lata. Do WWE przyszedłem... dwa miesiące temu? Tak. Opowiem jak to było. Występowałem wtedy w federacji IPW(Intercontinental Professional Wrestling), i podczas tygodniówki miałem stoczyć ośmioosobowe Battle Royal. Miała to być walka na pożegnanie, gdyż parę dni wcześniej dostałem propozycje od samego WWE! Był to dla mnie wielki zaskok, no i zgodziłem się. Fani jeszcze nic nie wiedzą, miałem im to powiedzieć dopiero po walce.

***

Mam wejść ostatni. To dobrze.

And the last one, from St. Louis, Minnesota... Damon Cole!

Standardowe wejście, przybijam piątki fanom, wchodzę na ring, i trochę tauntuje.

Wszyscy stoimy na ringu, a Da Gringo, ten, którego miałem wyeliminować jako pierwszego, zapytał mnie cicho:

- Wiesz, co masz robić?

- No ba. Masz być wyeliminowany po Shooting Cole Press.

- Wiesz,kiedy?

- Za parę minut.

I walka się rozpoczęła. Zgodnie z umową, miałem teraz punchować Devil Hero. Zacząłem go kopać, a zza siebie usłyszałem głos:

- Damon, teraz back suplex!

I poczułem jak ktoś mnie łapie, i wykonuje owego suplexa, po czym próbuje pinować. To El Saba, najstarszy wrestler federacji.

1...

2...

Kick Out!

Teraz ma być Shooting Cole Press. Dropkick w stronę Da Gringo, wchodzę na narożnik, i...

Ten moment. Widać przed sobą tyle ludzi(co jak co, ale IPW było dość bogatą federacją, z tym, że po prostu miała miejsce w Brazylii), i słyszeć, jak skandują: „Cole! Cole! Shooting Cole Press!”. To dodaje siły. A więc, na trzy. Raz,dwa... trzy! Skoczyłem, tak, jak zawsze. W locie zauważyłem Da Gringo, który trochę się denerwował. Kto mu broni.

I lądowanie. Tuż przed dotknięciem przeciwnika, dotykam dłońmi podłoża. I pin:

1...

2...

3...!

Da Gringo has been eliminated by Damon Cole!

Co teraz? Boże, zapominam, co mam robić. Nie dobrze... Nagle ktoś do mnie krzyczy:

- Cole, teraz Unprettier!

Ah, no tak. Dostaję kicka w brzuch, i się schylam.

- Cholera, Mick, lżej!

- Ucisz się, teraz moja kolej – Mick De Red. Największa gwiazda federacji. Dziwię się, czemu to ja, a nie on, dostałem propozycję od Vince’a. Mick ma do mnie żal, ale dobrze wie, co teraz ma zrobić.

Tak. Jeden z niewielu finisherów, które nie sprawiają mi dużego bólu. Ciach, i już leżę. Mick mnie obraca, i pinuje.

1...

2...

Przerywa mój Tag Team partner, Sid James. Teraz on ma być wyeliminowany, ja mam nie zdążyć przerwać jego pinu.

- James, pin! – krzyknąłem do niego, tak na wszelki wypadek.

Miał dostać pina po Chokelsamie. I tak też się stało.

Próbowałem podbiec , aby przerwać pin.

1...

Ktoś podstawił mi nogę, to chyba El Saba.

2...

Próbuję wstać, moja ręka już leci w stronę Devil Hero, który poczęstował Chokeslamem Sida...

3!

Sid James has been eliminated by Devil Hero!

Dobrze, tak miało być, teraz ja mam być poobijany.

Herc’o Man has been eliminated by El Saba!

Devil Hero skoczył na mnie, zaczął punchować, i wyrzucił mnie z ringu.

Mick De Red has been eliminated by Devil Hero!

Na ringu jest ich trójka, a ja powoli wchodzę na narożnik. Mam skoczyć na Mysterio boy’a.

-Gotowy? – zapytałem

- Jak zawsze – usłyszałem odpowiedź.

I znów ten moment, ci fani, skandujący moje imię, niektórzy są nieświadomi, że to jest udawane... Skok. Skok jak zwykle, wyszedł mi, i upadek. Pin:

1...

2...

3!

Mysterio boy has been eliminated by Damon Cole!

I została nasza trójka. Dropkick w Sabę, hurricanrana dla Devil Hero, i tauntuje do publiki.

Teraz Shooting Cole Press. Hero jednak w ostatnim momencie ma się odsunąć. Tak, nie ma co ukrywać, to boli. Ale zrobię to, chociażby dla publiki. Jestem na narożniky, i skaczę. Devil się odsuwa, i... Cholera! Jak boli! Czuję, że ktoś przewraca mnie na plecy i próbuje pinu.

1...

2...

Kick out z mojej strony w ostatniej chwili! Uff, mało brakowało. Pwoli wstaję, i od razu dropkick w stronę Hero. Teraz Saba ma odliczyć Devila, po 450° Splash.

1...

2...

3!

Devil Hero has been eliminated by El Saba!

Cholera, niezły jest. Ponad 37 lat na karku, a on odwala takie coś.

- Co teraz? – spytałem. Cholera, zawsze tak mam, często podczas walk zapominam, co mam robić.

- Back Suplex, from me – odpowiedział. Ah, no tak.

Kilka puchy, kick, i back suplex. Próba pinu:

1...

Kick Out!

Teraz dropkick, hurricanrana i SCP. To zapamiętałem. Dropkick, Saba odbił się od lin, hurricanrana, i wchodzę na narożnik.

Cholera, kocham tych ludzi. Przy takim wsparciu zrobiłbym wszystko. Może trochę urozmaice pojedynek? Zrobię 720° splash. Na treningach się udawał, powinien udać się i teraz.

- Damon, co ty do cholery robisz? Skacz!

- To nie będzie Shooting Cole Press... Szykuj się.

Ostani taunt, i... skok! Boże, co za szybkość, w locie zakręciło mi się w głowie, ale udało się! Pin:

1...

2...

3!

Here is your winner, Damon Cole!

Tauntuje do publiki. Należy im się. Za te wszystkie krzyki, za ten doping, za wszystko.

Teraz najgorszy moment. Muszę im powiedzieć, że odchodzę. Ohh. Biorę mikrofon.

- Moi drodzy, ja... ja mam wam coś do powiedzenia. Coś... nie jest to dobra wiadomość – dalej, powiesz to! – Bo ja... ja... – Dalej, zrobisz to! – Odchodzę z federacji.

Wielkie zdziwienie publiki. Większe, niż się spodziewałem. Łzy napływają mi do oczu.

- Tak, odchodzę, do WWE. Chciałem... Chciałem wam podziękować ze te wszystkie walki, za wasz doping... – No nie, zaczynam łkać – ja... Kocham was! – Myślałem, że publika będzie miała mi za złe, że odchodzę, ale oni... oni zaczynają klaskać, i skandować moje imię!

Tantując, schodzę na backstage. Tak, już po wszystkim. Tylko – jak zostanę powitany w WWE?

Mam nadzieję, że się wam spodoba. Od was zależy, czy będę to kontynuował, czy mam to zostawić jak jest.

Umieściłem to tu, w BC, bo chyba tu powinno być.

Zapraszam do oceniania ; )

  • Odpowiedzi 2
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Łajt

    1

  • Yanki

    1

  • Raul

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  284
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Szczerze to naprawdę bardzo mi sie podobało ... Najważniejsze jest to by było ciekawe... no i było. Naprawdę bardzo dobra praca . Ale ma swoje minusy lub minus . Byłą troche za krótka ... Ale jeśli będziesz kontynuował (myślę , że każdy by chciał) to próbuj pisać dłuższe opowieśći. Naprawdę bardzo ciekawa praca. Jak dla mnei miłe zaskoczenie jak na swój wiek piszesz już bezbłędnie o ile mnie oczy nie mylą :D i logicznie. Tak trzymać :t_up: Pisz dalej :t_up:

Brawo :applause:


  • Posty:  709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

ak na swój wiek piszesz już bezbłędnie o ile mnie oczy nie mylą :D

A ja właśnie zauważyłem trochę błędów. Nie tyle ortograficznych, co stylistycznych i gramatycznych. W niektórych miejscach jest za dużo powtórzeń, zdania często są proste, mało rozwinięte. Brakuje tu jeszcze epitetów, mało było okresleń przedmiotów, osób itp. itd.

ALE...

Nie jestem polonistą, więc nie czepiam się tego, a bardziej skupiam się na sensie. Wiadomo, pierwsza praca zawsze jest najtrudniejsza do wykonania, potem z górki. Otóż Sens ogólny zostal zachowany, historia jest interesująca, dość miło się czytało. Z pozostałych mankamentów zostaje właśnie to co już pisałem, mało rozbudowane zdania i historię. Aczkolwiek nie jest źle, możesz śmiało próbować dalej :)

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      WWE serwuje NXT Vengeance Day dzisiejszej nocy z Performance Center w Orlando. Na karcie gali pięć starć. Joe Hendry broni NXT Championship przed Ricky Saints. Hendry celuje w drugą udaną obronę pasa, który zgarnął w ladder matchu podczas odcinka NXT z 3 lutego. Tytuł obronił już raz, pokonując Jackson Drake w odcinku z 10 lutego. Tatum Paxley rzuca wyzwanie Izzi Dame o NXT Women’s North American Championship. Dame odebrała pas Thea Hail dwa miesiące temu na New Year’s Evil i niedawno obro
    • Grok
      Autor: Noah Leatherland TJPW zawitała do Shin-Kiba 1st RING na galę Prelude to Grand Princess, zaledwie kilka tygodni przed samym wielkim wydarzeniem. W głównym starciu Yuki Arai wysłała jasny sygnał ostrzegawczy do Miu Watanabe przed ich walką o Princess of Princess Title, zmuszając mistrzynię do poddania się. Na poprzedniej gali TJPW First Sparkle Watanabe zmusiła Arai do poddania się za pomocą backbreaker submission. Tym razem w Shin-Kiba 1st RING obie zawodniczki ponownie stanęły naprzeciw
    • Grok
      TNA Wrestling nagrało w piątek walki na nadchodzące odcinki Impactu. Po czwartkowym odcinku live Impact z Gateway Center Arena w College Park w Georgii TNA Wrestling tapowało serię walk telewizyjnych – zaraz po show i ponownie w piątek wieczorem. Spoilery z 5 marca znajdziecie tutaj. Poniżej te z 6 marca. Sprawdzone dzięki PWInsider, WrestlingHeadlines.com i raportom fanów. Spoilery z tapingów TNA Impact TV z 6 marca 2026 r.: The Hardys (Matt Hardy i Jeff Hardy) pokonali Sinner i Saint
    • VictorV2
      Nie zgodze się z tym że winę ponosi booking.  I nawet nie musimy szukać daleko przykładu, zostajemy w rodzinie. Jak bardzo over był Goldust, tylko dlatego że Dustin znalazł sposób żeby to działało? Jeśli dobrze pamiętam, historia była taka że pomysł Goldusta wymyślił Vince żeby wkurzyć Dusty'ego, upokarzając jego syna. W tej sytuacji booking chciał żeby pomysł flopnął a pomysł stał się dość ikoniczny.  Są zawodnicy którzy dostawali głupie, beznadziejne pomysły które nie miały racji byt
    • Bastian
      Zgodnie z przewidywaniami złoto wróciło do Cody' ego Rhodesa. Niestety, ale title reign Drew był tylko zmyłką, aby droga do WM42 nie wydawała się aż tak oczywista. Mnie takie decyzje nigdy się nie podobają. Mógł już Rhodes trzymać ten pas od udanego rewanżu z Ceną aż do WMki, wygrać na RR z Zaynem, tak jak to zrobił McIntyre. No ale trzeba nabić licznik Cody' emu, żeby nie wyglądało to tak marnie na tle Ceny, Ortona czy Lesnara. Rhodes - Orton to dream match, będę czekał na to bardziej niż
×
×
  • Dodaj nową pozycję...