Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Nowy, dobry... Lepszy?


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

beztytuuk.png

Nowy, dobry... Lepszy?

czyli rozważania o przyszłości Morrisona

Witam wszystkich użytkowników forum BGZ wrestling. W tej dyskusji chcę się zastanowić nad przyszłością Johna Morrisona. Otóż ostatnie wydarzenia wokół "Shaman of sexy" pozwalają stwierdzić, że former ECW championowi wróży się świetlana przyszłość. Jak wiemy, w lipcu odejść z WWE chce Jeff Hardy. Odejście tak znaczącego baby face'a musi wiązać się z istotnymi zmianami. Vicent McMahon zaczął wiec szukać kogoś, kto umiejętnościami i zdolnościami aktorskimi będzie mógł zastąpić chudszego z braci Hardych. Z źródeł, jakim są newsy, można się dowiedzieć, że rolę tę pełnił będzie John Morrison. W związku z tym zaczęto wprowadzać byłego Tag team championa w Face turn. Obecnie mamy okazję zobaczyć coraz radośniejsze reakcję na widok Johna.

I tu pojawia się główne pytanie tej dyskusji. Co WWE ma zamiar zrobić z Johnem Morrisonem? Otóż nie wiadomo wciąż, czy John będzie pushowany w WWE tak, jak Jeff Hardy. Mimo, iż obaj są bardzo efektowni w swym stylu walki, to cech***je ich zupełnie inny sposób walczenia. Jeff nie walczy aż tak technicznie jak Morrison. Morrison robi wszystko jakby z większą gracją. Wszystko jest takie bardziej stylowe. Za to Jeff robi efektowniejsze akcje, bardziej dynamicznie. Wszystko jest tak chaotycznie ciekawe. Ale zaraz zaraz... Czy aby napewno Jeff opuści WWE?. Jest to podobno prawdopodobne, jednak... nie jest to potwierdzone na 100%. Ale o tym już jest osobna dyskusja. Zatem tu zachodzi poważne pytanie: Czy push Johna Morrisona w drugiej połowie 2009 roku może zależeć od Jeffa Hardy'ego?. W sumie cieszyłbym się z Jeff hardyego w WWE, ale cieszyłbym się też z Johna Morrisona w Main Eventach. Zastanawiające... Czy aby napewno jedno wyklucza drugie? Moim zdaniem nie. Przecież obecność Jeffa i Morrisona w ME nie może się wykluczać! Co prawda wokół szczytu kręci się też CM Punk, ale Heelów też jest kilka. Według mnie zatem John Morrison i Jeff Hardy mogą być jednocześnie w Main Eventach. Oczywiście chciałbym, by tak było...

To i wiele innych aspektów tego tematu zostawiam już wam. Mam nadzieję, że licznie wypowiecie się na temat.

Zapraszam do dyskusji

  • Odpowiedzi 18
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Łajt

    5

  • Anonymus

    4

  • badziewiarz

    2

  • Midian

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  219
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

A więc ten zawodnik, jak to powiadają moje koleżanki ,,Piękny Piękniś''(aż się zazdrosny robię) jest jednym z moich ulubionych zawodników w WWE. Polubiłem go dopiero po rozpadzie ich Tag Teamu z ,,Brzydkim flakiem''(Miz)<---By my friend... Nigdy się nie spodziewałem że będę go lubił bardziej niż Jasia Cenę, a jednak się stało... Mam bardzo dobrą technikę i.... Ma dobrą technikę... Dość pieprzenia o jego zaletach i wadach...

Co WWE ma zamiar zrobić z Johnem Morrisonem? No ja myślę że przede wszystkim to face turn który już nastąpił. Jeff Hardi jest bardzo podobny do Morissona. Trochę makijażu... I się ludzie nawet nie zorientują co i jak. A więc może Morisson będzie miał gimmick Jeff Hardy. Myślę że Morisson jako face będzie się starał walczyć o wyższy pasy. Nie znam innego faca który jest tak dobry technicznie. Myślę że będzie jednym z Main Eventerów, ale na jak na początku to myślę o feudzie z Chrisem Jericho. Czy push Johna Morrisona w drugiej połowie 2009 roku może zależeć od Jeffa Hardy'ego? Na pewno tak jeśli Jeff opuści WWE. Może to Morisson walce o pas za kończy karierę Jeffa Hardego ale jeśli tak to przejdzie chyba hell turn. Uważam że przyjmie pałeczkę od Jeff i to on będzie idolem dzieci i dorosłych.

Ps:Dopisz coś jutro bo teraz boli mnie głowa :( .


  • Posty:  1 279
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.12.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Na początek:

chudszego z braci Hardych

widzę, że wybrnąłeś z problemu z wyborem określenia lepszy albo gorszy :lol

No ale do rzeczy. Tak jak nasz nowy kolega Midian zacząłem lubić Morrisona dopiero po rozpadzie ich tag teamu. (Chyba mam coś takiego, że ciężko przekonać mnie do heela i długo trwa ten proces :8 ). Teraz, po face turnie patrzę na Morrisona z zupełnie innej strony. Widzę go jako zawodnika wysportowanego, 'pięknego' ( :P ), bardzo dobrego technicznie i posiadającego jakiś tam swój gimmick Playboya.

Co WWE ma zamiar zrobić z Johnem Morrisonem?

Z tego co oglądamy ostatnimi czasy na SmackDown! to zapowiada się niezły push Morrisona. Mi osobiście to się bardzo podoba, chłopak może wyrosnąć na niezłą gwiazdę i widzę go w przyszłości z najważniejszymi pasami federacji. Ostatnio buduje się feud z Sheltonem Benjaminem, który jednak nie wiem, czy będzie trwał specjalnie długo, zapewne nie. W dalszej przyszłości przeczuwam również feud z The Mizem, który dał mu po dupsku po tegorocznym Drafcie. Niemniej uważam, że przyszłość tego wrestlera zapowiada się imponująco.

Co do dalszej części tematu, to nie uważam, że push Johna jest zależny od odejścia Jeffa z federacji. Są to zawodnicy różni. Może nie skrajnie, ale różni. Reprezentują trochę inny styl walki. Myślę, że obaj mogą być pushowani jako face w SmackDown bez wzajemnego przeszkadzania sobie. Oczywiście, jeśli Jeff odejdzie, to na pewno pomoże to w karierze Morrisona, ale i bez jego odejścia myślę, że w najbliższym czasie czeka nas 'dużo' Playboya. ;)


  • Posty:  13
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Temat jest w sam raz jeżeli chodzi o sytuację, która panuje w SD, gdy oglądałem piątkowe wydanie widziałem jak John świetnie ukazuję rolę face'a. Wydaje mi się, że WWE, aby Morrison się zmienił na lepsze, aby wygrywał walki i przede wszystkim, chcą dowiedzieć się jak John radzi sobie bez swego partnera Tag Team The Miza, który został przeniesiona na drafcie do innego brandu. Jednak wszystko nie jest takie proste, ponieważ Morrison ma coś do udowodnienia zarządowi WWE, a chodzi mi tu o to, że ma udowodnić to, że stać go na posiadanie pasu IC. Może i Jeff odejdzie od WWE, ale jeżeli tak się nie stanie nie obraził bym się gdy by ci wrestlerzy rozpoczęli feud, szkoda tylko, że oby dwojga są face, ale kto wie może Jeff przejdzie heel turn.

Z tego co oglądamy ostatnimi czasy na SmackDown! to zapowiada się niezły push Morrisona.

Dlaczego twierdzisz, że po jednej dobrej walce John może mieć duży push? Przecież za jakiś czas może podpaść zarządowi i stracić go. Jednak nie będę się wtrącał i najlepiej będzie jak poczekamy.

To na tyle, sorry że tak krótko, ale zaraz się muszę uczyć.

cchristiancagesigvol2ny1.jpg

  • Posty:  709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Otóż korzystając z tego, ze obejrzałem już part 1, a 2 jeszcze mi się nie ściągnął, postanowiłem napisać w tym temacie. Więc:

Walka z Sheltonem Benjaminem daje do myślenia. Przede wszystkim trzeba zauważyć, że dano Morissonowi ogromna szansę. Pozwolili mu na naprawdę dużo. Te salto, nowy finisher, efektowne enzuiguri i co mnie poruszyło: Tornado DDT. Chcę przez to powiedzieć, że Johna Morissona w takiej wersji jeszcze nie widziałem. Nie widziałem go w tak High - fly'owym wydaniu. Prawdopodobnie jego high fly związany będzie z Face turnem i przygotowaniem do ewentualnej roli zastępcy Jeffa. Jak John Morrison przeszedł egzamin "Judgement Day"? Według mnie świetnie. Walczył najlepiej od dłuższego czasu... Ach... co się będę tu rozpisywał. Zmiana gimmicku (a właściwie tylko odświeżenie) jak narazie wspaniale wpływa na Johna. Ba, wydaje mi się, że rozpad tag teamu daje ogromne korzyści dla Shaman'a of sexy (w sumie Mizowi też się narazie powodzi). Zaczynam się poważnie zastanawiać, czy Intercontinental Championship będzie wystarczajacym trofeum dla Morrisona. Ja jestem pod wraże niem jego formy. Jak myślicie, czy to może wpłynać na jego przyszłość? Czy John Morrison ma szansę na poważne pasy?


  • Posty:  1 279
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.12.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

To ja też w spoilerze (po JD) :

Rzeczywiście, mecz Morrisona i Sheltona był znakomity. John pokazał się od fenomenalnej strony i coraz bardziej mi się podoba. Myślę, że jego forma rośnie i zarząd ma jakieś poważne plany wobec niego. Jak wiadomo, Jeff Hardy nie zdobył tytułu WHC. Głupotą by było, gdyby go teraz jakimś cudem zdobył na którejś z tygodniówek, skoro nie zdobył go na JD. Nasuwa się przykre stwierdzenie, że Jeff odejdzie.

Prawdopodobnie jego high fly związany będzie z Face turnem i przygotowaniem do ewentualnej roli zastępcy Jeffa.

no i jak dla mnie to się zgadza. Może Morrison nie jest na tyle dobry w highflyingu co Hardy, ale za to Playboy potrafi zaoferować inne rzeczy, których może Jeff by nie umiał, zatem panowie się wspaniale uzupełniają. Oczywiście Morrison nie zastąpi Hardy'ego w 100%, bo przecież są to zupełnie inni zawodnicy. Moim zdaniem to będzie czyste zastąpienie face'a face'm. Liczę też, że Morrison dostanie push, 'bo mu się należy' i dlatego, że ma potencjał, a nie 'bo Jeff Hardy ma odejść'.

Też na początku 'bałem się' co to będzie z Morrisonem i Mizem po rozpadzie tag teamu, ale jestem miło zaskoczony, że jest lepiej, niż było wcześniej. Miz szaleje na Raw (po JD jest już '4:0' :lol ), a Morrisona jest dużo na SD, także rozpad panom służy.

Reasumując, czuję, że szykuje się push dla Morrisona. Nie wiem w jakim stopniu będzie on promowany, ale na pewno w najbliższym czasie będzie o nim słychać. Osobiście nie miałbym nic przeciwko widzieć go z WHC czy WWE Title :P ale na to chyba musimy jeszcze troszkę poczekać... :roll:


  • Posty:  72
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.02.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Daimon napisał:

Może Morrison nie jest na tyle dobry w highflyingu co Hardy, ale za to Playboy potrafi zaoferować inne rzeczy, których może Jeff by nie umia(...)ł

Chociaż lubię Jeffa, bo od niego zaczęła się moja pasja do wrestlingu, to szczerze żaden z niego high fly. Jedyne co w tym stylu robi to Swanton & Whisper i raz, czy dwa na rok zrobi jakąś tragiczną hurracaranę ;)

Morrison używa o wiele trudniejsze technicznie ciosy z high fly niż Jeff, bo SSP, czy Split–legged corkscrew moonsault robi na zawołanie ;)

Co do samego tematu to mam nadzieję, że za jakiś czas Morrison zdobędzie jeden z głównych pasóws, US Champion, czy IC będą dobre na start, a potem już tylko najważniejsze złota :D Jako Nitro nie przepadałem za nim, ale od "przemiany" w Morrisona uważam go za jednego z najzdolniejszych i najcharyzmatyczniejszych gwiazd. Jego walki są zawsze ciekawe, selling wypada mu znakomicie, a przy micu potrafi być i poważny i zabawny.

userbar.png

Pomerania Indy Wrestling Group

Chętni do trenowania z nami pisać na PW.


  • Posty:  48
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.04.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mnie też ostatnio pozytywnie zaskakuje Morrison. Bardzo chciałbym go widzieć w main evencie w walkach o główne pasy co myślę że nastąpi. Przejdzie drogę jak Jeff, ale jakoś dojdzie do tego WHC czy WWE championshipa.

Co by nie powiedzieć, ma potencjał, wraz z Bournem najlepszy high-flyer w federacji, czekam z niecierpliwością na jego koszulki. :D

Lubiłem go jeszcze za czasów heela w tagu z Mizem, choć Miza nigdy nie lubiłem, uwielbiam jego rockowy gimmick, a teraz po takim odświeżeniu movesetu pnie się na szczyty moich ulubieńców.

Na pewno odejście Hardy'ego pomogło by mu w karierze, boję się tylko że zatrzymanie Enigmy w fedzie zmniejszy jego szanse na push, bo z tego co widzę to face turn Morrison'a jest robiony tylko na zastąpienie Jeffa. :/


  • Posty:  703
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.02.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja w spoilerze ;) .

Po walce z Shelton'em byłem zachwycony postawą Morrisson'a.Poradził sobie praktycznie z 2 przeciwnikami ponieważ wyeliminował jeszcze Charlie'go Haas'a.

Po mału kształtuje nam się zastępca Jeff'a (jeśli to prawda że ma odejść).John w najbliższym czasie stanie się pewnie ikoną High-Fly'ingu.

Możliwe że WWE zrobi kolejny głupi wręcz błąd i połączy Morrissona w Tag Team.

John za jakiś 1 rok będzie dużo lepszym wrestler'em niż Hardy.Powinien on dostać wielki push na WHC albo IC Tittle.


  • Posty:  709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Po 1:

Chcę się odnieść do jednej rzeczy, którą tu prawie wszyscy piszecie... Otóż John Morrison to nie jest wrestler, który dopiero zaczyna karierę. W sumie zaczyna, ale w ME, ale to inna sprawa. Mówicie o nim, jakby od zawsze był w tagu z Mizem. Otóż jest to former ECW champion, nie jest w federacji rok... Trochę już osiągnął, choć do żadnych szczytów fedu nie dotarł. Jeszcze...

Po 2:

Jakby tego było mało, twierdzicie, że czasy Johna w tagu to były nieudane czasy dla Szamana seksu... Otóż przez 2 lata trzęśli federacją jako tag, byli zdecydowani najlepsi w tej dywizji (o ile mogę tak napisać). Nie było okresu podczas działania ich tagu, żeby nie kręcili się wokół pasa. Byli wyśmienici: dobrze walczyli, świetnie gadali, uzupełniali sie w ringu... Czego chcieć więcej. Nie uważam, by ten okres kariery Johna Morrisona, ba, uważam go za całkiem ciekawy okres, choć wiadomo, ze mógłby w tym czasie walczyć już Main Eventach.

Po 3:

Nie myślcie, że WWE zrobi z Morrisona wierną kopię chudszego Hardy'ego. Żadnego wrestlera nie stylizuje się na kimś innym (są wyjątki - Shark Boy). Morrison będzie Morrisonem, nie żadnym Jeffem. Na pewno nie będzie się upodabniać do Jeffa. Trzeba o tym pamiętać. Chodziło mi bardziej o to, że zarząd wykreuje Morrisona na face'a miary Jeffa no i pewnie zajmie jego pozycję... Jednak nie może być tak, że Morrison będzie robił to co Jeff. Nie mówię tu, ze myślicie, że Morrison będzie robił to samo, co Jeff, ale za to myślicie, że jego moveset będzie bardzo podobny do Jeffa. Na pewno nie. To są zupełnie inni wrestlerzy, śmiem twierdzić, że John obecnie jest w dużo lepszej dyspozycji, aniżeli Hardy kolorowy... Moveset face'owatego Morrisona z pewnością będzie bardziej urozmaicony o high fly, jednak nie będzie robił dokładnie tego samego, co Jeff


  • Posty:  1 279
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.12.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

To może ja...

Otóż Druidzie, nigdy nie powiedziałem (przynajmniej tak mi się wydaje :P ), że Morrison, gdy był w tagu, to strasznie cierpiał. Ja tam nawet lubiłem ich tag team, taka 'drużyna lanserów', było się z czego pośmiać. A i na ringu dawali radę i tak jak napisałeś, zawsze pasy były wokół nich. Ja miałem tylko na myśli, że rozpad tag teamu służy obu panom, bo mogą rozwinąć skrzydła, nie są od siebie zależni i mogą pokazać co potrafią. Jak widać na Raw i SD! działanie zarządu na Drafcie było słuszne, bo panowie świetnie się sprawują w karierze solowej.

Co do Hardy'ego, to również nie miałem na myśli, że Playboy miałby być wierną kopią Extreme Enigmy, lecz, że będzie to zastąpienie face'a face'm. Morrison reprezentuje inny styl walki, inne ruchy, jest innym typem zawodnika. Zresztą, zarówno Morrison jak i Hardy są niepowtarzalni i myślę, że nikt tu nie będzie nikogo kopiować. :roll:


  • Posty:  764
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  28.06.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jakby tego było mało, twierdzicie, że czasy Johna w tagu to były nieudane czasy dla Szamana seksu

Trząsł dywizją, która była jest i jak na razie będzie gównem bo nie oszukujmy się tag team to nie jest jakiś szczyt. Rozpad tag teamu dopiero służy temu zawodnikowi. Teraz dopiero ma szansę pokazać na co naprawdę go stać w karierze solo (ponownie). Tak wcześniej był ECW champem to już coś jak by nie patrzeć nie każdemu się nawet takie coś udaje wg. mnie odkąd został Morrisonem poprawia się z każdej walki na walkę i segmentu na segment. Gdyby nie zawieszenie za doping i utrata tego pasa na rzecz Punk'a kto wie może Morrison był by champem dłużej albo i już 2 time ECW Champem jak nie więcej. Tag z Miz'em wg. mnie to było hm zastopowanie go w pewien sposób ich program ok. śmiesznie i w ogóle, ale co po pasie tag team i statuetkach, które i tak teraz stoją w kiblu? Pewnie nic była to strata czasu dla tego zawodnika.

W dodatku nie wydaje mi się żeby on miał zastąpić Jeff'a - Hardy nie odejdzie z federacji nawet jak by się naćpał nie był by taki głupi, żeby teraz podjąć taką decyzję - teraz kiedy na prawdę coś osiągnął (chociaż na krótko). Gra tylko po to aby wyciągnąć z nowego kontraktu jak najwięcej w końcu nie będzie siedział w tym biznesie do 60tki jak nie które kloce. Naciągnie ten kontrakt do granic możliwości i wtedy podpisze, a co wtedy z Morrisonem? i tak nie przerwą tego co się teraz dzieje bo jak widać po reakcji publiczności ludzie na prawdę polubili "lepszą" wersję John'a (nie, nie Ceny). W dodatku dostał możliwość na prawdę sporą bo to co zaprezentował na JD nie sądzę żeby pierwszy lepszy gość dostał szansę na pokazanie czegoś takiego w WWE gdzie jak wiadomo jedno ograniczenie goni drugie.

 

Shawn Michaels - R.I.P 29.03.1998

 

 

 

WWF - R.I.P

 

 


  • Posty:  709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Rozpad tag teamu dopiero służy temu zawodnikowi. Teraz dopiero ma szansę pokazać na co naprawdę go stać w karierze solo (ponownie) (...) tag z Miz'em wg. mnie to było hm zastopowanie go w pewien sposób

Otóż zastopowanie jego umiejętnosci owszem, go stać na więcej niż tag, ale jako single player może sobie nie poradzić, nie jest już tak łatwo. Jako członek tagu miał cały czas push, cały czas się kręcił wokół pasów. Teraz może po prostu zniknąć wśród tłumu(oby nie). Nie chodzi mi tu o to, ze ta jego forma będzie za niedługo historią i że będzie jobberkiem. Nie. Chodzi mi o to, że same kręcenie się wokół np. pasa IC to za mało. Zdecydowanie za mało. Musi być co najmniej Main Eventowy push, lub co najmniej Intercontinental championship, i to nie na miesiąc. to nie był zły okres dla Morrisona. On po prostu mógł się dalej rozwijać, wciąż ma na to szanse, nie uważam, zeby to był zły okres w jkego karierze... Obfitował cały czas w push... teraz jednak musi się napracować, by dojść do tego samego w karierze solowej...

W dodatku nie wydaje mi się żeby on miał zastąpić Jeff'a - Hardy nie odejdzie z federacji nawet jak by się naćpał nie był by taki głupi

Również nie wierzę, że Jeff odejdzie. On jest młody, nie zdążył jeszcze natrzepać tyle kasy. Lecz nie o tym dyskusja. Nie chodzi mi o to, ze Morrison zastąpi Jeffa. Może jednak tak być, jeśli Jeff odejdzie (w co wątpię). Bardziej wydaje mi się, że Morrison po prostu dojdzie do takiego pushu, do jakiego doszedł ostatnio Jeff Hardy... Może w grudniu znów ujrzymy high fly heavyweight championa - Johna Morrisona.


  • Posty:  1 279
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.12.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Teraz może po prostu zniknąć wśród tłumu(oby nie)

no mam nadzieję, że go nie utopią między Goldustami i innymi Festusami. Morrison ma teraz ogromną szansę, aby zaistnieć jako solowy zawodnik. Na razie idzie mu dobrze, ale to dopiero początek. "Młodzieniec" musi się wdać w feud o jakiś pas, no i mało tego, zdobyć go.

Musi być co najmniej Main Eventowy push, lub co najmniej Intercontinental championship

Zgadzam się. Jakiś z mniej ważnych pasów na początek, aby miał dobre wejście. Bo raczej niemożliwym jest, żeby dali mu okazję do zdobycia WHC czy WWE Title :P w każdym razie IC, czy US title może być w jego zasięgu. Najważniejsze, żeby miał dobre układy z zarządem, ale o to chyba nie musimy się bać. Ma gimmick, który chyba podoba się ludziom coraz bardziej, a face zawsze bardziej przyciąga tłumy niż heel. Mnie osobiście spodobało się stwierdzenie któregoś z forumowiczów, że jest on nowym Shawnem Michaelsem. Trochę prawdy w tym jest, obaj 'sexy boy'e'. :t_up:

Ciekawe swoją drogą, jak potoczy się jego kariera, bo żal by rzyć ścisnął, gdyby skończył jako 'wypełniacz gali'


  • Posty:  764
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  28.06.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Teraz może po prostu zniknąć wśród tłumu

Tłumu? jakiego tłumu? Edge, Hardy - czołówka SD! potem Taker, którego nie widać (oby ci te kolana padły stary dziadzie) Jericho oraz Rey i z czego dwaj Kanadyjczycy odpadają bo robią za heelów. więc gdzie te tłumy? Chyba nie powiesz mi, że zagrożeniem dla Morrisona jest Andrut (fakt dobry w ringu, ale sam entrance odstrasza). No tak i jeszcze CM Punk chyba na SD siedzi pan walizka, który jak na razie ugrzązł w gównie zwanym łamaga. Nie ma aż takiego tłumu żeby Morrison się utopił - trzeba pamiętać, że największy opuścił pokład przy Drafcie więc skoro HHH nie ma droga to pasa jest otwarta. Pozostaje pytanie jak długo będzie się bawić z Sheltonem na którym zaczyna budować swoją faceową pozycję w WWE. I kogo dostanie następnego - wiadomo, że wyjście awaryjne już jest - Jericho gdyby ten pokonał Mysterio zgarnął mu pas to już by miał Morrison o co powalczyć jako następny w kolejce + dodatkowo walki stały by na dobrym poziomie bo Jericho również jak Shelton ma bardzo wysokie umiejętności w ringu co niewątpliwie było by plusem tej sytuacji. Jeżeli tylko nie przesra sobie gdzieś po drodze wg. mnie ma sukces gwarantowany przynajmniej do tego momentu.

Może w grudniu znów ujrzymy high fly heavyweight championa

Na 28 dni i zsyłka na Syberię? ma to sens? jak już robić championa to poważnie, a nie żarty sobie robić. W zdobyciu tytułu przez Jeff'a wychodziło na to, że był on potrzebny tylko po to aby jego grubszy brat mógł go pozbawić i zacząć program o zazdrości.

Nie zmienia to faktu, że odświeżenie jest konieczne, a Morrison jak na razie chyba najlepiej z tego wszystkiego się prezentuje i ma jedne z większych jeżeli nie największe szanse na zaistnienie na poważnie na scenie wrestlingowej. Występowanie na PPV regularnie co miesiąc na pewno by mu w tym pomogło i to nie chodzi o Dark Matche. Musi się pojawiać co miesiąc żeby publika o nim nie zapomniała bo w końcu ma co pokazać.

 

Shawn Michaels - R.I.P 29.03.1998

 

 

 

WWF - R.I.P

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Oto spoilery z najnowszych tapingów telewizyjnych TNA Wrestling. Po czwartkowym odcinku Impact na żywo z Gateway Center Arena w College Park pod Atlantą (Georgia), federacja nagrała też walki na Xplosion i Impact. TNA wróciła do Gateway Center Arena w piątkowy wieczór. Spoilery z tych nagrań nie są jeszcze dostępne. Spoilery poniżej pochodzą z Cagematch.net i PWInsider. Nagrane dla Xplosion: Mila Moore pokonała Myla Grace Jason Hotch pokonał Ricky Sosa Nagrane dla Impact: Mr.
    • Grok
      W tym tygodniu odcinek AEW Dynamite na TBS przyciągnął średnio 650 tys. widzów, co oznacza wzrost o 2,7% względem poprzedniego tygodnia. To czwarta najwyższa oglądalność programu od 17 września 2025 r. Odcinek z trzema walkami o pasy i debiutem The IInspiration na Dynamite zanotował rating 0,12 w kluczowej grupie 18-49 — wzrost o 20% w porównaniu z zeszłym tygodniem i drugi najlepszy wynik w tej demografii od 12 listopada 2025 r. W porównaniu z tym samym okresem w 2025 r. ogólna widownia wzr
    • Lukasz_Kukas_Tm
      Codas odzyskał tytuł.Oby na WM-ce stracił pas ku uciesze widzów na rzecz ortona i niech Cody robi Hell Turn Romek musi przegrać z Punkiem
    • Grok
      Autor: Noah Leatherland Druga połowa drabinki turnieju STARDOM Cinderella Tournament rozegrała walki pierwszej rundy w Aichi. Podczas gdy pierwszy dzień przyniósł kilka remisów, ten drugi zakończył się jasnymi rozstrzygnięciami w każdym starciu. Siostry Inaba obie odniosły sukces w swoich meczach pierwszej rundy. Tomoka Inaba pokonała Anne Kanaya w pierwszym starciu, a Azusa Inaba zwyciężyła nad Lady C w drugim. Saya Iida zmierzyła się z Kiyoka Kotatsu. Mimo solidnych strike'ów Kotatsu, potęż
    • KyRenLo
      Oglądajcie NXT Vengeance Day: Karta: Ja ostatnio nie śledzę tego, co się dzieje w NXT, ale galę Vengeance Day wiadomo, że będzie trzeba obejrzeć w całości. Aż trzy walki kobiet co zawsze jest plusem samym w sobie. Blake i Tatum do boju Miłej gali dla oglądających. 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...