Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Dobry Potwór?


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

beztytuudfe.png

Dobry Potwór?

czyli o obecnych wydarzeniach wokół Abyss'a...

"The Monster" Abyss, czyli chyba najbardziej mroczna osoba w historii federacji Jarrett'a ma niemałe problemy... Otóż po powrocie Abyss'a na bodajże Slammiversary(jak się mylę, to poprawcie) sytuacja się nieco zmieniła. Nowy gimmick, który otrzymał Monster z początku wydawał się trafny i ciekawy. Może i tak było przez jakiś okres czasu. Zawsze to jakaś ciekawa zmian, choć wydawała się nieznaczna to jednak był to pozytyw...

Jednak ostatnimi czasy, przede wszystkim czasy Tag teamu z Mattem Morganem i feud z nim, dają mi znacząco do myślenia. Mianowicie dlaczego z Abyssa zrobiono tak dziwną postać? Zupełnie nie rozumiem szmacenia(tak to jest w moim odniesieniu) tego zawodnika. Jak dla mnie to jeden z ciekawszych zawodników w federacji no i jedna z ciekawszych postaci... A co z nią robią? Błaźni się w momentami żenującym feudzie z Mattem Morganem (szczególnie końcówka i podwaliny do feudu). Warta zaznaczenia jest jeszcze jedna sytuacja: Beer Money Inc upija Monstera przed galą PPV (Against All Odds chyba...). Najdobitniejszym komentarzem jest: "Holy Shit, WTF!?" Jedynym typowo "Abyssowatym" momentem był speech, bodajże przed samym Destination X, w którym uderzał energicznie pięściami w pinezki i krzycząc o Doomsday dla Morgana. Tylko ten, jeden moment dał mi do myślenia o tym, że znów zobaczymy starego, dobrego Abyss'a psychopatę... No w sumie można by stwierdzić, ze postać Abyss'a wtedy już troszkę ożyła, jednak... brakowało mi tego czegoś, co zawsze sprawiało, że Abyss to nie człowiek, to jakieś Monstrum, właśnie ten tytułowy "Potwór - The Monster". Czegoś mi po prostu zabrakło...

Kolejnym, przeidiotycznym posunięciem było szmacenie Abyssa jakimiś głupimi storyline'ami... Po pierwsze: Jego głupie latanie za Lauren... Rozumiem, gdyby abyss nie miał maski, zupełnie inny gimmick. To by wtedy mógł se latać za tą cizią ile wlezie. A jako, że obecny gimmick jest tylko nieco przytemperowanym starym gimmickiem, to pomysł nie bardzo mi pasuje. Ciężko mi jest wciąż sobie wyobrazić człowieka w takiej masce (która i tak jest bardziej potulna, aniżeli ta pierwsza), który ma kobietę. Nico naciągane... co najmniej nieco... Po drugie: Dr. Stevie teraphy... Żal, żenua, wstyd i hańba. Na widok kolejnego odcina z serii Dr. Stevie is On robi mi się nie dobrze. Po prostu to jest taki bezsens, taki idiotyzm, ze aż mi się w głowie to nie mieści. Zapaśnik, który na LockDown! napierdziela się czym się da z dwu metrowym, napakowanym gościem boi się doktorka, który kilka razy go uderzył podczas terapii... Co mogę o tym powiedzieć? Chyba najgorsze posunięcie zarządu od kilku miesięcy wzgledem rozwoju postaci. Ja rozumiem, że to wszystko prowadzi do feudu pomiędzy Abyssem i Stevie Richardsem (też mi się to nie widzi :t_down: ) itp. Ale to jest tak żenująca część impektów, że ahh... szkoda słów mi na to... :(

Zatem teraz chyba zachodzi główne pytanie przyszłościowe tej dyskusji. Czego oczekujecie w najbliższym czasie w związku z Abyssem no i co w niedalekiej przyszłości może się stać... Ja osobiście wciąż czekam na jakieś poruszenie wokół tej postaci. Sam nie wyobrażam sobie Abyssa bez akcesoriów, bez psychopatycznego zachowania. Liczę bardzo na powrót do poprzedniego, starego gimmicku, może nawet i James Mitchel by się pojawił... Chciałbym też ewentualnie, by Abyss przeszedł Heel turn... Nie pisałem jeszcze też o tym, że Abyss się odwróci od Steviego... To musi się stać. Nie wyobrażam sobie przeobrażonego w totalnie dobrą marionetkę Abyss'a. A jak to jest z wami? Czy chcielibyście jakichś zmian w postaci Abyssa? Jaką przyszłość mu przewidujecie? To i wiele innych aspektów tego tematu zostawiam już wam :t_up:

Zapraszam do dyskusji

  • Odpowiedzi 5
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Łajt

    2

  • LegendKiller

    1

  • Edi

    1

  • Mast

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  2 264
  • Reputacja:   58
  • Dołączył:  30.05.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  iPhone
  • Styl:  Ciemny

Według mnie postać Abyssa zaczęła 'ginąć' już w trakcie jego feudu ze Stingiem na przełomie 2006 i 2007 roku. Wprwadzie monster kierowany przez Mitchella zdobyła World Title, jednak w sposób tak wiarygodny, że równie dobrze dziś Eric Young mógłby pojechać Kurta Angle. Sting zapewniał, że będzie promował młode gwiazdy i wprowadzał je na szerokie wody, tymczasem Abyss nie wygrał z nim czysto ani razu, a jego ranga po tym feudzie drastycznie spadła. Szczytem szczytów był już feud z Mesiasem, a co za tym idzie face turn. Wrestler taki jak Abyss jest wręcz stworzony do tego by być monster heelem, a jedyną ewentualnością mógłby być w ostateczności gimmick nie do końca zrównoważonego tweenera. Co mamy dalej ? Popierdółki z Black Reignem i Rellikiem, parę walk z Kurtem (oczywiście każda przegrana), a obecnie notoryczny wpierdol od Morgana. Gwoździem do trumny były przywołane przez White'a storyline'y z Lauren, czy obecny z Doktorem Steviem. Czekam tylko na to, aż Abyss wkurzy się na swojego terapeutę i spuści mu srogie lanie za pomocą różnorakich broni (bo, k***a, teraz nie może :shock: )wracając jednocześnie do swej heelowej postaci.


  • Posty:  137
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zmiana przydałaby się Abbysowi ponieważ sam strój do niego nie pasuje ,sami zobaczcie taka mroczna maska i do tego coś w stylu garnituru jak dla niego pasowałby strój Kane'a z czasów jego maski. A co do jego przyszłości to na razie nie zasługuje jeszcze na World title ale pas suicida jest na wyciągnięcie ręki.


  • Posty:  324
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.01.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Abyss... No cóż, nie będę ukrywał, markuję temu wrestlerowi, był jednym z pierwszych, których polubiłem. Powodów można wymieniać wiele- ŚWIETNY gimmick (oczywiście mówię o tym starym Abyssie), dobry w ringu, no i imponująca skłonność do przyjmowania hardcore'owych bumpów. Powrót Potwora zapowiadał się dobrze- te psycholskie "disturbing footages", strój, zakład psychiatryczny- to wszystko mogło nam się skumulować na naprawdę niezły gimmick, będący w sumie odświeżeniem starego. Jak się to skończyło wszyscy wiemy- Abyss krzyczący, sapiący i wydający masę innych dźwięków, mających podkreślić jego "dzikość", zmienił się w Abyssa płaczącego; Abyss chodzący z ciężkim łańcuchem zmienił się w Abyssa uganiającego się za Lauren; Abyss hardkorowy, używający broni nad wyraz często, zmienił się w Abyssa, który z przerażeniem patrzy na trzymane w ręku krzesło; w końcu- Abyss przerażający stał się Abyssem... ciotowatym. Najpierw tag z Morganem- spoko, dwóch olbrzymów, team wydawał się być miażdżący, ale skończyli karierę, zanim zdążyli na dobre się rozkręcić. Inna sprawa, że cechy "nowego" Abyssa przeniknęły też do ringu- był niepewny, walczył bardzo ostrożnie, nawet punche wykonywał jakby rywal był z porcelany. Potem feud z Morganem- mogła wyjść seria bardzo porządnych power matchy. Jednak Morgan był kontuzjowany na ich pierwszą walkę, na drugą dostali za mało czasu (10.000 thumbtacks match), dopiero o trzeciej mogę powiedzieć, że była dobra (Doomsday Chamber of Blood). Wbrew oczekiwaniom Abyss jobbował Matt'owi notorycznie, więc w sumie to dobrze, że ten feud się skończył. Faktem jest, że Abyss nie błyszczy w ringu, tak jak kiedyś (no, w sumie to nigdy nie błyszczał wyjątkowo, ale był po prostu bardzo solidnym power wrestlerem). Ale walka z Kurt'em Angle na Turning Point '08 pokazała, że nasz potworek cały czas jest w stanie wykręcić świetny pojedynek. Przyszłość Abyssa... Na chwilę obecną jest to wrestler zeszmacony jobbowaniem i żenującym gimmickiem. Praktycznie oczywisty jest feud ze Stevie'm Richards'em, który mógłby być podstawą heel turn'u Abyss'a i, może nawet nie tyle powrotem do starego gimmicku, co po prostu powrotem do... "potworowatości". Nie ma co ukrywać- Parks i Richards to para, która może zagwarantować dobre, hardkorowe pojedynki. Oby ich program zaczął się jak najszybciej.

e916f7e946.png

  • Posty:  709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

przez LegendKiller » 05 Maj 2009 16:15

łooo.... Normalnie aż się zdziwiłem, że zawitałeś do dyskusji :thumb:

Wrestler taki jak Abyss jest wręcz stworzony do tego by być monster heelem

W sumie nie tyle wrestler, a jego gimmick. jedyną realistyczną opcją w jego postaci jest heel. Facet mający 196 cm wzrostu, ważący 159 kilogramów, noszący na sobie maskę i strój uciekiniera z ośrodka dla umysłowo chorych to chyba najprostszy sposób na wykreowanie potwora. Właśnie na to też wpadły władze TNA, za co im chwała. Jednak ostatnimi czasy (już nie mówię o tym feudzie ze Stingiem, z którego oglądałem dwie walki - obie bardzo dobre) zarząd zupełnie psuje to, co tworzył przez te kilka lat kreując Abyssa na maszynę do niszczenia wszystkiego... Można by się w sumie przyczepić, że Abyss wciąż przyjmuje bumpy, i inne hardcore'owe rzeczy. Jednak to już nie to samo. Nie wiem tylko, czy to sprawa Abyss'a, czy już jego gimmicku "Nowego, dobrego Potwora"...

spuści mu srogie lanie za pomocą różnorakich broni (bo, k&*%$a, teraz nie może :shock: )wracając jednocześnie do swej heelowej postaci.

Podobnie pisał też Mast, spuszczenie tzw. Wpiertolu na Stevie'm i co się z tym wiąże - heel turn. Ja natomiast twierdzę inaczej. Abyss feuduje z Steviem Richardsem używając wszelakiej maści broni. Zgoda. Też mi się wydaje, że tak będzie. Jednak wiążący się z tym Heel turn to jak dla mnie bullshit. Przynajmniej na razie. LockDown! tylko mnie utwierdziło, że Abyss w feudzie z Richardsem będzie Facem. Przecież Stevie zabrał krzesło czy coś potworowi. Nie, nie... Abyss wciąż zostanie tym dobry... Chyba jednak niestety...

Abbysowi ponieważ sam strój do niego nie pasuje,(...) coś w stylu garnituru (...) A co do jego przyszłości to na razie nie zasługuje jeszcze na World title ale pas suicida jest na wyciągnięcie ręki.

Hmmm... Nie sądzę. Strój uciekiniera z psychiatryka i maska to cały czas niezła część jego gimmicku, choć wolałbym go znów w tym demonicznym czarnym kubraczku i masce demona. To by było to... Nie wiem też, czy ten mroczny kubraczek to u ciebie garnitur. Jak tak to... nie podobne jakieś... Mówisz też, że Abyss nie zasługuje na pas Heavyweight. A Foley pasuje? Gość, który w federacji biega od kilku miesięcy, czy gość robiący rzeczy nieraz niesamowite od kilku lat w TNA? Kto dla ciebie bardziej pasuje? Według mnie Abyss to całkiem fajny materiał na mistrza, nawet w feudzie z Foleyem z rozdwojoną jaźnią... Kilka lat w federacji, One time world champion. W sumie chciałbym znów Abyssa z pasem mistrzowskim w rękach, ale pod jednym warunkiem: Stary, lub odświeżony w bardziej mrocznym kierunku gimmick...

Abyss przerażający stał się Abyssem... ciotowatym.

Chyba to jest w twoim poście kwintesencją tematu. Świetnie ujęte słowa. Zreszta nie bedę tu cytował poszczególnych kawałków twjego posta, ale myślę, że w wielu kwestiach się z tobą zgadzam, a w niektórych momentach brak mi tego zrozumienia twojego sposobu myślenia. Takim czymś było twoje zdanie o heel turnie w najbliższym czasie. Jak pisałem wyżej - z tego co mamy narazie: No Way... Mówiłeś też o tym, ze Dzisiejszy Abyss to już nie ten Abyss co kiedyś... No zgadzam się z tobą, ale to zależy głównie od jego wieku i lat w ring. CO innego, gdy walczy się przykładowo jak Shawn Michaels - mało hardcore'u (co nie oznacza, ze go unika), wiele lat w ringu i świetnie walczący w single matche'ach. Co innego też Abyss walczący przez kilka lat, ale walczący w pojedynkach obfitych w krew, hardcore itp. W końcu, ile można wytrzymywać latanie po stołach, pinezkach i drutach kolczastych. Dobrze, ze on to wszystko przyjmuje, jednak to zawsze może się kiedyś odbić na jego zdrowiu. Poza tym czytałem też w jednym z newsów o tym, że zarząd chce ograniczyć zapędy Abyssa do krwi, gdyż hardcore zaćmiewa jego umiejętności jako wrestlera.

Tyle ode mnie i licze, że ktoś jeszcze mi napisze w tym topicu :P


  • Posty:  805
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.03.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Do Abyssa zawsze miałem wielki szacunek. Dostał gimmick psychopatycznego giganta, więc porównania do jego odpowiednika z WWE, czyli Kane'a narzucały się same. Mimo wszystko Abyss świetnie sprzedawał swój gimmick co przyniosło mu rzeszę fanów. Brutalny, hardcorowy, facet który gdy nie użył drutu kolczastego, pinezek albo chociaż krzesłka nie było sobą. To wszystko sprawiało, że czuto przed nim respekt, niejednokrotnie przerażenie. Oczywiście bookerzy TNA po raz kolejny pokazali swój geniusz zmieniając jeden z najbardziej wyrazistych i przekonywujących gimmicków w swojej federacji na ciotę, która zamiast szacunku budzi jedynie żal i politowanie. W ten sposób, znów nawiązując do WWE, Abyss z psychopaty kto wie czy nie większego niż Kane (i nie chodzi mi tu o wzrost) zbliżył się raczej do poziomu Festusa.

Po pierwsze: Jego głupie latanie za Lauren...
Ciężko mi jest wciąż sobie wyobrazić człowieka w takiej masce (która i tak jest bardziej potulna, aniżeli ta pierwsza), który ma kobietę.

Maska to tam drobiazg, ogólnie ciężko sobie wyobrazić sobie wielkiego, złego uciekiniera z zakładu psychiatrycznego paradującego z laską u boku i okazującego jej miłość przez dawanie kwiatków. Blee :t_down: Jedyna opcja do zaakceptowania to prześladowca , który nie daje kobitce spokoju mimo, że ta się go boi.

Po drugie: Dr. Stevie teraphy... Żal, żenua, wstyd i hańba.

O terapii więcej niż Druid nie powiem. Te 4 słowa idealnie pokazują jak trafiony był to pomysł. Niektórzy ucieszyli się kiedy zobaczyli znajomą z ECW gębę na LockDown. Mnie mało szlag nie trafił. Świetna okazja na odcięcie się od wizerunku cioty i rzucenie jej w cholerę, a tu wpada ten pieprzony terapeuta i jak dziecku pokazuje, że krzesełko jest be i krzesełka nie używamy. A do feudu z Richardsem to mógłby się odbyć już po powrocie do starego gimmicku. Hardcore ażby kipiał :lol

Inna sprawa, że cechy "nowego" Abyssa przeniknęły też do ringu- był niepewny, walczył bardzo ostrożnie, nawet punche wykonywał jakby rywal był z porcelany.

Trafiłeś w punkt. Nie oglądam wszystkich gal TNA, ale z tych które oglądałem nie pamiętam jakieś szczególnej walki po face-turnie. Nawet w znakomitym monster's ballu nie pokazał nic więcej poza mega efektownym bumpem na stół. Kolejny dowód na to, że zmiana wizerunku całkowicie zniszczyła tego wrestlera.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      AEW Collision na żywo dzisiejszego wieczoru z Tucson Arena w Tucson, Arizona. AEW World Tag Team Championships będą na szali w starciu, w którym FTR (Dax Harwood i Cash Wheeler) bronią pasów przed The Rascalz (Zachary Wentz i Dezmond Xavier). The Rascalz wywalczyli sobie shot na tytuł, pokonując FTR w eliminacyjnym meczu dwa tygodnie temu. FTR czeka też obrona tytułów z The Young Bucks na Revolution – o ile wyjdą z tego epizodu jako mistrzowie. Konosuke Takeshita skrzyżuje rękawice z Claudio
    • Grok
      Kevin Knight zostaje w AEW. Fightful Select donosi, że Knight niedawno przedłużył kontrakt z federacją. Na początku 2025 roku podpisał jednoroczny deal, ale nowy jest wieloletni. Knight jest wysoko ceniony w firmie. Knight, lat 29, zaczął karierę w pro wrestlingu jako Young Lion, dołączając do NJPW w 2020 roku i trenując w dojo firmy w LA. W trakcie pobytu w NJPW teamował się z KUSHIDĄ, z którym dwukrotnie trzymali IWGP Junior Tag Team titles. W styczniu 2025 roku Knight odszedł z NJPW i
    • Grok
      WWE prezentuje NXT Vengeance Day z Performance Center w Orlando. Na gali zaplanowano pięć walk. Joe Hendry broni NXT Championship przed Ricky Saintsem. Hendry celuje w drugą udaną obronę pasa, który zgarnął w ladder matchu w odcinku NXT z 3 lutego. Poprzednio obronił tytuł przed Jacksonem Drake'iem w odcinku z 10 lutego. Tatum Paxley zmierzy się z Izzi Dame o NXT Women’s North American Championship. Dame odebrała pas Thei Hail dwa miesiące temu na New Year’s Evil i niedawno obroniła go w t
    • Grok
      Autor: Noah Leatherland TJPW zawitała do Shin-Kiba 1st RING na galę Prelude to Grand Princess, zaledwie kilka tygodni przed samym wielkim wydarzeniem. W głównym starciu Yuki Arai wysłała jasny sygnał ostrzegawczy do Miu Watanabe przed ich walką o Princess of Princess Title, zmuszając mistrzynię do poddania się. Na poprzedniej gali TJPW First Sparkle Watanabe zmusiła Arai do poddania się za pomocą backbreaker submission. Tym razem w Shin-Kiba 1st RING obie zawodniczki ponownie stanęły naprzeciw
    • Grok
      TNA Wrestling nagrało w piątek walki na nadchodzące odcinki Impactu. Po czwartkowym odcinku live Impact z Gateway Center Arena w College Park w Georgii TNA Wrestling tapowało serię walk telewizyjnych – zaraz po show i ponownie w piątek wieczorem. Spoilery z 5 marca znajdziecie tutaj. Poniżej te z 6 marca. Sprawdzone dzięki PWInsider, WrestlingHeadlines.com i raportom fanów. Spoilery z tapingów TNA Impact TV z 6 marca 2026 r.: The Hardys (Matt Hardy i Jeff Hardy) pokonali Sinner i Saint
×
×
  • Dodaj nową pozycję...