Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Barwny charakter kiedyś i dziś


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Barwny charakter kiedyś i dziś,



czyli różnice między zapaśnikami lat 80 i czasów Johna Ceny...

Witam wszystkich użytkowników BGZ. W tej dyskusji chciałbym poruszyć temat gimmicków uznawanych za ciekawe na przełomie lat 80 i 90 oraz w czasach dzisiejszych. Teraz pewnie wielu z was uzna, że ciekawy gimmick to charakter wyróżniający się spośród innych, lepszy pośród tłumu średnich. Rzeczywiście tak jest. Jednak od czego zależy sprzedawanie gimmicku? Według mnie zależy to od 3 czynników:

1. Umiejętności zarówno przy mikrofonie jak i w ringu

2. Potencjał gimmicku

3. Odbiorcy federacji, czyli fani wrestlingu

W tym temacie postaram się uzasadnić, dlaczego gimmicki na przełomie lat 80/90 były tak bardzo różne i kolorowe w stosunku do obecnego WWE. Może zacznę od początku:

Lata 80 i wczesne 90: Mamy wielu wspaniałych wrestlerów, które bardzo często odznaczają się bardzo ciekawym gimmickiem. Jednym z tych ciekawych, kolorowych charakterów jest Hulk Hogan. Hulkster jako ulubieniec publiczności nie był jakimś tam wybitnym wrestlerem, ale mimo to udało mu się rozsławić wrestling. Mieliśmy okazję oglądać także o wiele "dziwne", choć wcale nie słabe gimmicki jak Koko B. Ware, Kamala, Yokozuna, a nawet Bret, "Macho Man" Randy Savage czy Owen Hart. Wszystkie te gimmicki sprzedawały się dość dobrze, niektóre świetnie, zaś prawie wszystkie były bardzo kolorowe, nieraz humorystyczne. Część z charakterów było po prostu mało realistyczne. Chciałbym też wspomnieć o niemalże idealnym gimmicku, jakim jest Sting za czasów WCW. Świetna charakterystyka twarzy, wyśmienita muzyka, wspaniały gimmick, wydaje mi się, ze to jeden z najlepszych gimmicków: człowiek, który nigdy się nie uśmiecha... jeden z najlepszych charakterów lat 90...

Lata współczesne (2006 - do teraz) - Wydaje mi sie, że teraz w tych czasach obserwujemy wyraźny zanik ciekawych gimmicków. Zastanawiające, dlaczego? Wydaje mi się, że spowodowane to jest 3 podpunktem sprzedawalności gimmicku. Odbiorcy federacji. Mimo, iż WWE nastawione jest na dzieci(zatem powinny być kolorowe, niemalże bajkowe charaktery) to brak obecnie jest kolorowych postaci. Możliwe, ze spowodowane jest to dobą komputerów. Młodzi odchodzą od dziecinnych fantazji a stają się pustymi, płytkimi realistami. Możliwe, że w dzisiejszych czasach ciężko byłoby sprzedać jakieś kolorowe gimmicki lat 80. Dziś mianem barwnego charakteru nazywamy gimmick Trutha, Kendricka, Edge'a. Na przełomie lat 80 i 90 te gimmicki właśnie byłyby tymi przeciętnymi, takimi bez polotu. Charaktery w TNA już są lepsze i bardziej przypominają te sprzed 15-20 lat. Wierna kopia Macho mana Jay Lethal wciąż daje radę, Sting wciąż utrzymuje dobrą formę swego charakteru (choć i tak to już nie to samo). Dość duża finezja creative teamu federacji Jaretta pozwala wciąż myśleć, ze nie ma kryzysu charakterów w dzisiejszych czasach...

A jak t jest z wami, czy wy popieracie moją teorię, czy raczej uważacie, że wciąż mamy wiele barwnych, kolorowych gimmicków, jak w latach 80 i wczesnych 90.

Zapraszam do dyskusji

  • Odpowiedzi 4
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Milos

    2

  • Łajt

    2

  • szymi94

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 775
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  07.07.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Wydaje mi sie, że teraz w tych czasach obserwujemy wyraźny zanik ciekawych gimmicków.

Nie powiedziałym. Twory Chikary: radziecka krowa, chodzące śniadanie, potwory morskie, mrówki, smok z Tabalugi, faraon wraz z wiernym wężem, modliszka, lody, hydra itd. nawet jeśli komuś wydają się bezsensowne, to na pewno trzeba je nazwać ciekawymi i kolorowymi. Ciekawe postacie można spotkać również w japońskim Hustle (olbrzym z satelitą na głowie) czy kanadyjskim ISW (homoseksualny Tiger Mask, miś panda). Jeśli chodzi o WWE świetną postacią był moim zdaniem Boogeyman. Niestety gimmick ten otrzymał przeciętny worker. W TNA sytuacja w zasadzie nigdy nie była kiepska. Mają Abyssa (chociaż to już nie to samo co kiedyś), Shark Boya, Suicide'a, a dawniej Currymana. Rzekłbym więc, że sytuacja kolorowych bohaterów nie jest gorsza niż w czasach mainstreamowej Cartoon Ery (wspomniany przełom lat 80 i 90).

2999686564ec3bcdf0a69b.jpg


  • Posty:  709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Twory Chikary: radziecka krowa, chodzące śniadanie, potwory morskie, mrówki, smok z Tabalugi, faraon wraz z wiernym wężem, modliszka, lody, hydra itd. nawet jeśli komuś wydają się bezsensowne, to na pewno trzeba je nazwać ciekawymi i kolorowymi. Ciekawe postacie można spotkać również w japońskim Hustle (olbrzym z satelitą na głowie) czy kanadyjskim ISW (homoseksualny Tiger Mask, miś panda)

No muszę powiedzieć, że podałeś naprawdę ciekawe gimmicki, mimo, że większość z nich jest psychicznie chore. Mimo wszystko chodziło mi prędzej o trochę większe federacje, czyli WWE, TNA i ewentualnie ROH. Pewnie dlatego, że nie znam się kompletnie na mniejszych federacjach (może to i dobrze, nie wiem czy bym chciał zobaczyć pandę i homotygryska...)

Jako obecną postać w WWE wymieniłeś Boogeyman'a. No i tu ci muszę napisać, że w 100% się z tobą zgadzam, gimmick bushmena z bagna to całkiem duży potencjał, a jeszcze dodając oprawę wejścia na ring tudzież innych glizd, wydaje się, że WWE wykorzystało te drzemiące możliwości.

Niestety gimmick ten otrzymał przeciętny worker

To zależy pod jakim względem. Jego ring skillse napewno nie powalają, powiedziałbym wręcz, że całkiem nieciekawe, jednak sposób, w jaki Boogey sprzedawał ten gimmick był naprawdę dobry. Nie wiem, czy jest dużo osób, które by w ten sposób grały tego robalojada... Ja osobiście odbierałem tą postać pozytywnie, i właśnie dlatego bardzo żałuję, że Boogeymana już nie ma w federacji...

Co do TNA też się z tobą zgadzam, gdyż w federacji Jaretta nigdy nie można było narzekać na brak specyficznych charakterów. Nawet taki Fallen Angel to całkiem spory potencjał, że już o Curry Manie, czy o Shark Boy'u nie wspomnę :)


  • Posty:  1 775
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  07.07.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Istotnie, miałem na myśli ring skillsy. Pod względem entertainmentowym Marty'emu nie można było nic zarzucić.

Co do ISW, to sam nie oglądam tego fedu (zresztą na torrentach pojawiła się jak dotąd tylko jedna gala). Zaś co się tyczy Chikary - nigdy nie odniosłem wrażenia, jakoby te gimmicki były psychicznie chore :) To już zasługa bookera, który przy tworzeniu tych charakterów dobrze wyczuł granicę pomiędzy pomysłowością a totalnym idiotyzmem. I tak wspomniany wąż czyli Ophidian nie udaje bezmyślnego gada wijącego się między nogami. Walczy w typowym stylu lucha libre co najwyżej hipnotyzując czasem rywala, a także świetnie wplata syczenie w swoje z reguły krótkie speeche. Podobnie Hydra, czyli najchudszy człowiek w biznesie i jeden z największych drawów Chikary :) Wciela się w radosnego face'a w fikuśnym wdzianku, którego po mocnym knockoucie można ocucić jedynie wodą. Pamiętam, jak w walce z Brodiem Lee dostał cholernie stiffowego big boota na twarz. Mityczny potwór padł na łopatki, kibice zamarli. Dopiero solidny dyngus go dobudził, a z widowni wydostało się gromkie "uffff". A zatem widać, że te choć specyficzne to dobrze dopracowane gimmicki spełniają swoje zadanie. W każdym bądź razie fani na galach (i w cale nie jest wyłącznie dzieci, bo sporo jest również dwudziestoparoletnich mężczyzn odzianych niekiedy w koszulkę ROH czy IWA-MS).

2999686564ec3bcdf0a69b.jpg


  • Posty:  450
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.03.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1. Umiejętności zarówno przy mikrofonie jak i w ringu

2. Potencjał gimmicku

3. Odbiorcy federacji, czyli fani wrestlingu

Chciałbym dodać , iż na to wpływa jeszcze jedna cecha, mianowicie styl walki, bo nie wyobrażam sobie, np. Reya z gimmickem Kane'a...

A co do tego zaniku, to myślę podobnie. Moim zdaniem te wszystkie gimmicki z kiedyś, to było coś fajnego, coś nierealnego, coś co pozwalało odbić się od świata. Teraz, to może Undertaker, Kane (chociaż bez maski, też już nie to) - to są dobre gimmicki. Do średniawych zaliczyłbym Trutha, Umagę (psycholek :D) itd. Słabych nie będę wymieniał, bo to praktycznie wszyscy jobberzy.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Kaczy316
      Zawsze są jakieś plusy i minusy, Cody jako zawodnik nie jest zły, cała otoczka wokół tego i booking jedynie to dno, a fani chcą na czymś wyrazić swoją frustrację i obrywa się Rhodesowi za to, a prawda jest taka, że winę ponosi booking, a kto za to ponosi winę? Tu już trudno powiedzieć, bo czasem to writterzy, czasem Triple H, a czasem TKO, więc można obwiniać zarząd jako całość zamiast skupiać się na jednej osobie, otoczka i booking to tragedia w tej kwestii od stycznia teasujemy Cody vs Jacob v
    • Grins
      Na papierze wygląda to dobrze, ale niestety WWE idzie zaś tą samą drogą czyli wpychają na siłę zawodnika do paszczy to że Cody wczoraj zebrał dobrą reakcje nie znaczy że na następny SD fani już będą happy, dobrze wiemy jak to się zawsze kończyło... Póki co chyba WWE leci po rekord w dislike'ach na YT 100k pękło, cieszę się że chociaż fani w internecie mogą wyrazić swoją frustrację, bo to jak potraktowali Drew'a to dla mnie było to skandaliczne, fatalny run chyba jeden z najgorszych jeśli chodzi
    • VictorV2
      - Dropdown Uppercut - Disaster Kick - Bionic Elbow - Cross Rhodes - Cody Cutter - Snap Powerslam (Ukradziony Randy'emu) Fakt. Więcej niż 5. Nie mogę powiedzieć że nie masz racji.  
    • MattDevitto
      Co do Reignsa zgoda, ale Cena jednak coś tam więcej potrafił - inna sprawa, że musiał zawsze wykonać swój podstawowy moveset by dziecarnia była zadowolona
    • GGGGG9707
      O ile run Drew był bardzo dobry choć zdecydowanie za krótki, o ile Drew na pas zasługiwał i szkoda mi go że nagle go traci to mimo wszystko cieszę się z wyniku. Po pierwsze Cody z pasem zawsze na plus, po drugie to nam daje ciekawszą walkę na WM. Bądźmy szczerzy Orton vs Cody ma większy kaliber niż Orton vs Drew co przy aktualnej formie Ortona byłoby bardzo ciężkie do oglądania.  Tylko w przeciwieństwie do nich Cody jest dobry ringowo więc dla odmiany przynajmniej mamy Terminatora który u
×
×
  • Dodaj nową pozycję...