Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Unified WWE Tag Team Champions


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  430
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.12.2023
  • Status:  Offline

kolonsi.jpg

Jak każdy chyba wie, to Carlito i Primo zgarnęli oba pasy tag team na jubileuszowej Wrestlemanii w Lumberjack matchu, przeciwko Mizzowi i Morrisonowi. Osobiście cały feud tych pracowników uważam za udany, co prawda żałuję nieco tego, że walki nie puścili, ale cóż .... nie o tym jednak jest temat. Wczoraj, po obejrzeniu najważniejszej gali roku, doszedłem do wniosku iż to co się dzieje z tymi pasami, to rzecz nadzwyczaj ciekawa. O co jednak mi chodzi. A no o to, że jeden z pasów ma zostać w najbliższym czasie zunifikowany, tak więc WWE nie będzie już posiadać w swoim składzie 2 mistrzowskie tagi, a tylko jeden. Na chwile obecna są nimi Colonsi, którzy noszą się z dwoma pasami. Próbowałem sie dowiedzieć, czy powstaną te nowe pasy, ale jakoś mi nie wyszło. Wydaje mi się, że raczej tak się stanie, a to za sobą pociąga kilka drobiazgów.

Zacznijmy od tego, że na chwile obecną dywizja tagów w WWE nie istnieje. Nie umiem inaczej tego powiedzieć, ale po prostu jej nie ma i już. Z obecnych liczących się tagów mamy właśnie tą wymienioną parę i nic więcej. Colonsi i Mizz & Morrison. Jak na tak liczącą się federacje jak WWE wg. mnie to o wiele za mało. Sa gdzieś tam ci Cryme Time, czy inny Festus z przewodnikiem, ale taki tag team to nie tag team. O co chodzi, a no o to, że jak można nazwać takie dwójki tagiem, jak pojawiają się w ringu tyle co nic, a jak są to podkładają się i tak nie znaczącym osobą w federacji. No po prostu się nie da. Kojarzę tylko te dwójkę, no może jeszcze Princless, ale są zajęci swoim feudem, tak więc na takie błahostki jak pas tag, nie mają czasu. I co teraz powiecie ..... a no teraz nasuwa się pytanie po co? i czy jest to dobry pomysł?

W moim odniesieniu, pas ten całkowicie mi wisi, ponieważ nie będę go traktował poważnie, jeśli prowadzony będzie jak IC, czy US. Przed WM wszystko było pięknie, bo chodzi o podgrzanie feudu, ale teraz już nie napawam se takim optymizmem. Powiew świeżości .... Czemu nie? Tylko, że tak jak mówiłem, że do tego potrzebna jest ta dywizja, a dwa tagi w federacji, to nieco za mało.

Resztę pozostawiam wam ...



Zapraszam do dyskusji :)
  • Odpowiedzi 17
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Conman

    5

  • Anonymus

    4

  • Wronek.

    3

  • szymi94

    2

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  616
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.03.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Już od dawna zmagania od ten pas są mi lekko mówiąc obojętne...Głównie dzięki temu, że tak jak wspomniałeś dywizja tagów w WWE nie istnieje...Prawda jest taka, że oprócz dwóch najważniejszych pasów, inne się nie liczą...A szkoda bo moglibyśmy zobaczyć dużo ciekawszych walk niż ta Reya z JBL na Wrestlemanii...Tak naprawdę na tą chwilę pasy drugiej kategorii są zupełnie zbędne, bo służą tylko teraz do podbudowania dorobku kariery, a i tak za wiele wrestlerów się do tego nie pali...

Jak wspomniałeś mamy dwa tag teamy z prawdziwego zdarzenia i właśnie one walczyły o pas na Wrestlemanii...

Czego jednak nie mogliśmy zobaczyć, co świadczy o prestiżu tego pasa..

Na początku byłem zadowolony z tego, że zamiast dwóch pasów drużynowych będzie jeden...Jednak teraz powątpiewam w ogóle w sens istnienia choćby tego jedynego...Jeśli o mnie chodzi to zawsze lubiłem walki tag teamów, bo ile drużyny są zgrane, możemy liczyć na wiele ciekawych akcji, szybkie tempo walki i naprawdę duże emocje..Jednak jak już mówiłem pas ten w WWE ma tak małe znaczenie, że zamiast porządnych walk oglądamy często nudne, monotonne pojedynki bo przecież po co starać się o wysoki poziom skoro fani liczą na to, że ich ulubieńcy będą walczyć o pasy najbardziej prestiżowe..Jedynym ratunkiem według mnie jest zsyłka kogoś znaczącego w federacji do dywizji tag team aby nosząc ten pas podwyższył jego rangę, ewentualnie reaktywacja znanego nam wcześniej, dobrego teamu np. Edge & Christian...Wtedy Zapałka mógłby liczyć na jakiś pas i razem z Edge wypromować go trochę...

Przydałoby się to też pasom IC i US ale to już inna bajka....

 

wroneksig.png

16093.png

11524.jpg

11738.gif

 

 


  • Posty:  450
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.03.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jak to przeczytałem, to doszedłem do bardzo ważnego wniosku:

Trzeba nam tego, aby Cryme Tyme się częściej pojawiali i w końcu przestali jobbować!!!


  • Posty:  430
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.12.2023
  • Status:  Offline

Jedynym ratunkiem według mnie jest zsyłka kogoś znaczącego w federacji do dywizji tag team aby nosząc ten pas podwyższył jego rangę,

Tylko powiedz mi papo kuby jaki to będzie miało sens ... Może źle się wyraziłem, co to może dać? Pisałem to, co potwierdziłeś, aby pas mógł istnieć, to musi być ktoś, kto będzie o niego walczyć. Dodając do tej znikomej paczki Edga&CC to tylko działanie 2=1=3 Ta trójka nie mogła by w kółko walczyć midz. sobą bo to większego sensu nie było. Taki zabieg byłby tylko okazaniem braku zainteresowania takimi osobami. O ile Christiana bym przebolał, to jednak Edga tłukącego się o takie coś jak tag team belts, po milionie title reign`ów najważniejszych trofeum federacji, nie wyobrażam. Byłby to raczej krok w tył, niż w przód. Wyjściem, raczej będzie tu tworzenie nowych tagów, zawierających osoby z przyszłością. Tag braci Colone powstał właśnie bardzo niespodziewanie i szybko zgarnął pasy. Świadczy to jedynie o braku pretendentów do pasu, tak więc uważam, że dobrze połączeni, niemalże wszyscy midcarderzy WWE byli by w stanie od fundamentów zbudować nie najgorszy tag team. Stanie się tak jednak tylko wtedy, gdy pozwoli im się na nieco więcej, po przez nie zapychanie wszystkiego co się da Edgami Sinami i Big Szołami. W to jednak nie chce mi się zbytnio wierzyć.

Trzeba nam tego, aby Cryme Tyme się częściej pojawiali i w końcu przestali jobbować!!!

CT to też taki tag, który jest tylko po to, aby być. Po za tym jak mówiłem to tylko jedna para ... na tle dwóch innych tagów.


  • Posty:  450
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.03.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

szymi94 napisał(a):Trzeba nam tego, aby Cryme Tyme się częściej pojawiali i w końcu przestali jobbować!!!

CT to też taki tag, który jest tylko po to, aby być. Po za tym jak mówiłem to tylko jedna para ... na tle dwóch innych tagów.

Właśnie o to chodzi, żeby przestali być takim tagiem i zaczęli w końcu wygrywać...

Ja chyba jestem zbyt pobłażliwy, że tych postów nie usuwam, ale co mi tam ... na raz następny postaraj się napisać trochę więcej niż jedno zdanie gdybania ... to jest dyskusja, gdzie oczekuje się wymiany zdań, poglądów itd. //dop. Conman


  • Posty:  616
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.03.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

A więc Kąmen wytłumaczę ci mój punkt widzenia...Gdyby dodać do tego jak wspomniałem Edge & CC to wychodzi ci liczba 3...Jednak ja nie wspomniałem chyba o tym, żeby nie tworzyć nowych tagów..Oczywiście jeśli myśli się o dobrze funkcjonującej dywizji tagów to jest to wskazane, aby pojawiły się nowe, walczące o tytuł drużyny...Jednak aby to ruszyć nie wystarczy stworzyć kilka tagów i niech się dzieje wola boska...Dlatego według mnie są potrzebne takie tagi stworzone z renomowanych wrestlerów i jeśli wszyscy tak jak ty będą uważać to za karę to nie widzę żadnej przyszłości dla tego tytułu, bo co że zrobimy tagi z jakiś Kingstonów czy innych Festusów jeśli to ani nie zwiększy prestiżu tego pasa ani nie wprowadzi żadnego ciekawego zamieszania...Dywizja tag team w WWE to umierający, któremu potrzebna jest seria wstrząsów, by dalej mógł żyć i według mnie takimi wstrząsami byłoby połączenie w drużyny uznanych wrestlerów, a gdy już wszystko się rozkręci dać to do podtrzymania midcarderom o których mówiłeś...

 

wroneksig.png

16093.png

11524.jpg

11738.gif

 

 


  • Posty:  430
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.12.2023
  • Status:  Offline

Z tym, że Wronas jest taka sprawa, że naprawdę trudno będzie teraz to podnieść do stanu używalności. Pas naprawdę, ale tylko wtedy zyskał by w moich oczach i uznał bym go za naprawdę wartościowy, gdyby feud o te pasy był tak wiarygodny i tak doskonały, jak bój na linii LAX - AJ& Daniels. Niestety jest to niemożliwe :8 Jestem niestety tylko w jakimś stopniu tam realista, a resztę odgrywa u mnie wyobraźnia, tak więc osobiście potrafię jeszcze sobie wyobrazić dywizje tagów. Powiem szczerze, że twój punkt widzenia, całkiem mi się podoba. Po dokładniejszym przyjrzeniu się tej sprawie, to sytuacja ta jest zdecydowanie dobrym wyjściem, a raczej była by. Gwiazdy pokroju Edga na pewno przyciągnęły by wzrok do tego poziomu. Copeland jest jednak osobą stale rozwijającą się, tak więc powrót do tagu, nadal uważam jako krok wsteczny. Niestety tego moja wyobraźnia jeszcze nie ogarnia. Dywizji, zdecydowanie przydał by się heelowy tag team z prawdziwego zdarzenia. Może i Mizz i Morrison nie są najbardziej lubiani przez publikę, ale robią oni z siebie raczej durniów niż potencjał. Powracając jednak do sprawy Edga, to chociaż ja nie wyobrażam sobie jego, jako tag partnera (kogo, to jest to obojętne), to akurat "degradacja" do pozycji o której rozmawiamy, jest bardzo możliwa. Chodzi mi tu, o to, że WWE ma zamiar dać mu trochę wolnego, ze względu na kontuzje, czy coś tam i napięty harmonogram. W takim wypadku, zarówno Edge, który by się nieco odświeżył i dywizja tagów by zyskała ;)


  • Posty:  1 279
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.12.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Niestety, Tag Teamów w WWE jest zdecydowanie za mało, a na dodatek są one kiepskie, w moim odczuciu.

Zatem uważam za totalnie niepotrzebne 'likwidowanie' jednego z pasów i zastępowanie go innym/innymi. Mimo wszystko walki tag teamów nie przyciągają jakiejś rzeszy fanów na tę chwilę, raczej wszystkich ciągnie do walk solowych...

Może zmieniłoby się to, gdyby powstały nowe, mocniejsze Tag Teamy :t_up:


  • Posty:  709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

W sumie bliżej mi do zdania Wroniasa, aczkolwiek Conman też mówi dobrze i ma czasami racje. Mówicie głównie o tym, że dywizja tagów to krok wstecz dla renomowanych zapaśników. Że dywizja Tag team powinna być dla midcardu. W sumie racja, ale przecież posiadanie Tag team Championship wcale nie jest przeciwwskazaniem w zdobyciu głównego pasa federacji... (WSF - Kurt Angle, Mistrz Tag team walczy o Worlda Champa hłe,hłe :8 ). Według mnie to całkiem ciekawy pomysł, by na przykład Degeneration X trzymało pasy tag team, gdy jednocześnie Shawn Michaels(bo chyba nie nochal :P) jest WWE championem. Tagi przecież to walka w dwóch, ale czy to ma oznaczać, że poszczególne części teamu nie mogą walczyć indywidualnie? Dla mnie mogą...

Drugą ciekawą sprawą jest to złączenie pasów... Dlaczego tego dokonano? Proste: 2 pasy, a tag teamów jak na lekarstwo... Vince w porę zauważył, że zarówno Colonsi, jak i Miz & Morrison nie mają z kim walczyć. Łącząc pasy mają już z kim feudować. Z perspektywy dłuższego czasu trzeba coś zmienić, bo wiecznie te dwa tag teamy oglądać się nie da... Tworząc tag teamy z wrestlerów, którzy walczą też indywidualnie, można skombinować całkiem fajną część każdej gali.

Zastanawiające jest też, po co w ogóle taki pas w federacji, jeśli nie istnieje praktycznie tam dywizja tagów. Ano dlatego, że każda federacja ma swoich mistrzów w parach, więc światowy potentat wrestlingu, jakim jest WWE nie może być gorszy. W końcu to ta federacja dyktuje warunki w tej rozrywce. WIele od nich zależy. Dlatego nie mogą być gorsi. Dywizji jako takiej nie ma, ale zawsze można stworzyć przygodne tag teamy z lepszy wrestlerów, a także trwałe i stałe tagi (jak teraz Miz & Morrison). Ja chętnie zobaczyłbym trwały tag Sheltona Benjamina i MVP, z tym że ich tag team nie będzie ich wykluczał z indywidualnych feudów, które mogą na siebie nachodzić...

To na razie tyle :)

PS:

2=1=3

=)) Padłem =)) Matematyk roku :P


  • Posty:  616
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.03.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kąmen ja też czasem lubię pofantazjować, ale bliżej mi do typowego realisty..Marzy mi się dywizja tagów w WWE na wysokim poziomie...

Jednak teraz jest to według mnie mało prawdopodobne...Jak już wspominałem, moim zdaniem jedynie zsyłka renomowanych wrestlerów może pomóc podnieść rangę tego tytułu..Jednak nie chce mi się wierzyć, że nagle Vince po dobrym kawale czasu oświeci i postanowi wrzucić Edge, Christiana do jednego worka walczącego o ten właśnie pas...Chociaż nie ukrywam, że bardzo chciałbym się mylić..Bo wspomniałeś niesamowite pojedynki LAX z tagiem AJ & Daniels...Napewno każdy chciałby jeszcze raz przeżyć coś podobnego...Jednak jeśli chodzi o poziom walk, nie oszukujmy się, dla WWE nie jest to priorytet...I prędzej zobaczymy kolejny odcinek telenoweli latynoamerykańskiej w roli głównej z Vickie niż dobrze funkcjonującą dywizję tag teamów...

Mówicie głównie o tym, że dywizja tagów to krok wstecz dla renomowanych zapaśników. Że dywizja Tag team powinna być dla midcardu. W sumie racja, ale przecież posiadanie Tag team Championship wcale nie jest przeciwwskazaniem w zdobyciu głównego pasa federacji... (WSF - Kurt Angle, Mistrz Tag team walczy o Worlda Champa hłe,hłe :8 ). Według mnie to całkiem ciekawy pomysł, by na przykład Degeneration X trzymało pasy tag team, gdy jednocześnie Shawn Michaels(bo chyba nie nochal :P) jest WWE championem. Tagi przecież to walka w dwóch, ale czy to ma oznaczać, że poszczególne części teamu nie mogą walczyć indywidualnie? Dla mnie mogą...

Mówimy o tym, że jest to krok wstecz dla renomowanych wrestlerów, ponieważ na tą chwile jaką pozycję w federacji ma obecnie ten pas?

Praktycznie zerową...Jest on olewany i za dużo się wokół niego nie dzieje..W takim wypadku nie ma argumentów dla tych najlepszych, dla których mieli by nagle się do tego garnąć...

Tak naprawdę zależy to głównie od Vince'a i jego zaangażowania...Bo wątpię aby ktoś z własnej woli chciał wyskoczyć z main eventu lub jego okolic zejść do dywizji tag team o takiej renomie jaką ma teraz...Vince musiałby albo przekonać ich jakąś niezłą premią (opcja dla tych lecących na money), ewentualnie po noszeniu pasów tag team dać ponosić pas wyższej kategorii (opcja dla rządnych sławy)...

Chociaż bardzo bym chciał aby np. taki Nochal z Shawnem reaktywowali DX i walczyli o tytuł dla najlepszego teamu to jednak jest mało realne..

 

wroneksig.png

16093.png

11524.jpg

11738.gif

 

 


  • Posty:  430
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.12.2023
  • Status:  Offline

W sumie racja, ale przecież posiadanie Tag team Championship wcale nie jest przeciwwskazaniem w zdobyciu głównego pasa federacji... (WSF - Kurt Angle, Mistrz Tag team walczy o Worlda Champa hłe,hłe :8 )

Ta a ty się na fantazjach Ajkona opieraj :roll: W WSF to jest tak, że Mata robi tam taki zapierdziel, że spokojnie mógłby wszystkie pasy na raz zdobyć :8 Niestety, a raczej stety, w WWE tak nie jest. Co prawda pamiętam jeszcze, jak Jasiu Sina podczas feudu z HBK był w posiadaniu WWE championship i tag team, ale to na Boga jest boski Jasiu, który zawsze i wszędzie będzie miał specjalne względy :evil: Obecnie, bo w tym czasie na razie gadamy, to pas tag team jest tak gówno wart, że każdy main eventer, na potrzeby feudu zdobył by go od tak, by po tygodniu oddać z powrotem, prawowitemu właścicielowi, który go zdobył, ponieważ ma tag partnera.

Jak już wspominałem, moim zdaniem jedynie zsyłka renomowanych wrestlerów może pomóc podnieść rangę tego tytułu

Tylko cholera powiedz mi szczerze, czy sam fakt, że o ten pasik walczyć będą E&C spowoduje, że warto będzie poświecić u chwilkę i nie przewijać takiej tygodniówki? Prawda jest taka, że obojętnie kto by o te pasy nie walczył, a będą one traktowane, jako coś co po prostu tylko musi być, jak wspomniał WD, to nie ma mowy, aby były one traktowane poważnie. Sytuacja, która mamy obecnie, czyli są mistrzowie, bo być muszą, a nie dlatego, że na to zasługują (nie mówię o Colonsach, których akurat trawie), w niczym nie odzwierciedla prawdziwego prestiżu pasu, jakim niegdyś był tag team championship. Mogę tu wymieniać, niesamowite feudy, które o pas się toczyły, walki, krzesła, stoły, drabiny itd. , ale to tylko może pogłębić w uświadomieniu jak bardzo pas obecnie jest szmacony. Do czego zmierzam teraz, to jest uświadomienie ci, że nawet gdyby walczyli kiedyś E&C, Hardyz i Dudlez o te pasy, a federacja traktowała by to, jako przymus posiadania mistrzów tej dywizji i nie poświęcała im czasu, to uwierz mi, ale popyt na te walki nie byłby taki, jaki był. ( Jakie długie zdanie :shock: - pkt na egzaminie gimnazjalnym :8 )

Jednak jeśli chodzi o poziom walk, nie oszukujmy się, dla WWE nie jest to priorytet...

Tu już Wornek nie chodzi o sam poziom walk ... tu chodzi o prestiż i zainteresowanie pasami, którego w ogóle ni ma i masz racje, że prędzej doczekamy się kolejnego ślubu i rozwodu Vicki itp .. :|


  • Posty:  1 279
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.12.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Co prawda to prawda... Ciężki orzech do zgryzienia...

Z jednej strony jeśli WWE chce podnieść prestiż walk tag teamów, to musi stworzyć tag teamy z tych bardziej znanych, wybitniejszych zawodników, gdyż tylko wtedy publika może zerknęłaby okiem i przykuła większą uwagę do tych walk.

Z drugiej strony wsadzanie dobrych zawodników do tag teamów nie jest dobrym pomysłem, gdyż tam nie będą się mogli w pełni rozwijać i nastąpi raczej regres, niż rozwój ich kariery...

Niestety tag teamy w WWE na dzień dzisiejszy są bardzo kiepskie... raptem Miz i Morrison oraz bracia Colon... jakie walki by nie były, to dużo możliwości wymieniania się pasami nie mamy, zatem do znudzenia... Zarząd WWE musi się zastanowić co zrobić, żeby przykuć większą uwagę do walk tag teamów... Gdy tego dokona to gale WWE będą piękną, prestiżową całością :t_up:


  • Posty:  709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mówimy o tym, że jest to krok wstecz dla renomowanych wrestlerów, ponieważ na tą chwile jaką pozycję w federacji ma obecnie ten pas?

Wronias... Całkowicie się z tobą nie zgadzam. Jeśli renomowany wrestler, który walczy indywidualnie zdobywa pas Tag team, to absolutnie nie jest to krok wstecz dla wrestlera! To byłby olbrzymi krok wprzód dla pasu tag team. Oczywiście dopóki będzie walczył też w indywidualu...

Obaj wiemy przecież, że w WWE nie ma(!) dywizji tagów. Właśnie dlatego wrestlerzy, którzy walczą nawet o główne trofea federacji(WWE champion Triple H) powinni z pozoru walczyć także w walkach Tag teamowych(DX wraz z HBK). Z jednej strony to fajny pomysł, ale z drugiej ciężki do wykonania. No bo jak na gali PPV walczyć jednocześnie w walce Tagów i w walce o pas WWE. To mógłby być fajny scenariusz na któreś z Pay per viev, ale na dłuższą metę dwie walki na PPV jedngo zawodnika i to o to samo to powiew nudy. Więc zachodzi pytanie: Czy lepiej, by o tag team championship walczyli Mid Carderzy, ale walczyli tez na PPV, czy lepiej, by tag team championsip był w posiadaniu wrestlerów z Main Eventów, ale wtedy pas byłby dalej w cieniu i nie byłby broniony na PPV. Jakie wyjście? Upper Mid Carderzy. Wrestlerzy, którzy jednak nie walczą słabo, ale nie walczą też o główne pasy w WWE. Takie jest moje stanowisko...


  • Posty:  1 279
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.12.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Hmm jak to jest?

Gdzieś tutaj bodajże przeczytałem, ale nie wiem czy dobrze zrozumiałem: Jeśli jest sobie jakiś tam tag team - dajmy na to - Colonowie, to... czy np Carlito może się ubiegać o pasy solowe?

Wiem, że troszkę odbiegłem od tematu, ale wyczytałem to gdzieś tutaj w jakimś poście...


  • Posty:  430
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.12.2023
  • Status:  Offline

Wronias... Całkowicie się z tobą nie zgadzam.

Jak to było najmądrzejsze zdanie, jakie Wronek tutaj napisał -.-

Jeśli renomowany wrestler, który walczy indywidualnie zdobywa pas Tag team, to absolutnie nie jest to krok wstecz dla wrestlera! To byłby olbrzymi krok wprzód dla pasu tag team. Oczywiście dopóki będzie walczył też w indywidualu...

Kiedy my właśnie o tag teamach mówimy. Nie chodzi mi w dywizji tagów o takie pary jak Punk i Kingston, wyciągniętych z dupy, tylko z racji tego, że na prawdziwy tag nie ma ludzi. Jeśli mówię o dwójce wrestlerów walczących razem, to mówię o nich jako o jedności, tak jak jest to np. w przypadku Team 3D. Tutaj powiem tak, że mimo iż uwielbiam Deavona (czy jak to tam sie pisze), to uważam, że brother Rey w niczym mu nie ustępuje. Zdobycie pasu tag team przez zawodnika, który walczył dotychczas tylko indywidualnie, to wg. mnie jest zabieg polegający na umocnieniu jego pozycji w federacji, bądź brak lepszego wyboru ...

Właśnie dlatego wrestlerzy, którzy walczą nawet o główne trofea federacji(WWE champion Triple H) powinni z pozoru walczyć także w walkach Tag teamowych(DX wraz z HBK).

Nie uważasz tego, za zbytnie obciążanie zawodnika? O ile w przypadku Trejpla, który jakby chciał to zdobył by każdy pas federacji w jednej walce, nawet na tygodniówce, w dodatku z Ortonem ... sytuacja ta nie była by czymś dziwnym, a tyle w przypadku Edga, czy innego Takera było by to zbyt mocne przegięcie. Pisałem już, ale znów to zrobię ... było by to podcinanie skrzydeł nowym, którzy również powinni się wykazać. Cała federacja nie może może funkcjonowac, oraz się podpierać tylko na wybranych osobach. Powinna się stale ruszać, a zainteresowanie każdym pasem powinno być ogromne. Jeśli chodzi o restaurowanie starych tagów, to również się nie zgadzam. Było by to przyćmiewanie tag partnera, albo gorzej ...

Wrestlerzy, którzy jednak nie walczą słabo, ale nie walczą też o główne pasy w WWE. Takie jest moje stanowisko...

W mich oczach, sprawa jest bardzo, ale naprawdę bardzo prosta ... , aby pasy nabrały nieco na wartości, trzeba kurde mać w końcu się nimi interesować i dać osobom którym można zaufać nieco więcej czasu antenowego na tygodniówkach i walkę na PPV. Pas powinien = prestiżowi, a nie konieczności posiadania :P

czy np Carlito może się ubiegać o pasy solowe?

Tak :)

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Oto spoilery z najnowszych tapingów telewizyjnych TNA Wrestling. Po czwartkowym odcinku Impact na żywo z Gateway Center Arena w College Park pod Atlantą (Georgia), federacja nagrała też walki na Xplosion i Impact. TNA wróciła do Gateway Center Arena w piątkowy wieczór. Spoilery z tych nagrań nie są jeszcze dostępne. Spoilery poniżej pochodzą z Cagematch.net i PWInsider. Nagrane dla Xplosion: Mila Moore pokonała Myla Grace Jason Hotch pokonał Ricky Sosa Nagrane dla Impact: Mr.
    • Grok
      W tym tygodniu odcinek AEW Dynamite na TBS przyciągnął średnio 650 tys. widzów, co oznacza wzrost o 2,7% względem poprzedniego tygodnia. To czwarta najwyższa oglądalność programu od 17 września 2025 r. Odcinek z trzema walkami o pasy i debiutem The IInspiration na Dynamite zanotował rating 0,12 w kluczowej grupie 18-49 — wzrost o 20% w porównaniu z zeszłym tygodniem i drugi najlepszy wynik w tej demografii od 12 listopada 2025 r. W porównaniu z tym samym okresem w 2025 r. ogólna widownia wzr
    • Lukasz_Kukas_Tm
      Codas odzyskał tytuł.Oby na WM-ce stracił pas ku uciesze widzów na rzecz ortona i niech Cody robi Hell Turn Romek musi przegrać z Punkiem
    • Grok
      Autor: Noah Leatherland Druga połowa drabinki turnieju STARDOM Cinderella Tournament rozegrała walki pierwszej rundy w Aichi. Podczas gdy pierwszy dzień przyniósł kilka remisów, ten drugi zakończył się jasnymi rozstrzygnięciami w każdym starciu. Siostry Inaba obie odniosły sukces w swoich meczach pierwszej rundy. Tomoka Inaba pokonała Anne Kanaya w pierwszym starciu, a Azusa Inaba zwyciężyła nad Lady C w drugim. Saya Iida zmierzyła się z Kiyoka Kotatsu. Mimo solidnych strike'ów Kotatsu, potęż
    • KyRenLo
      Oglądajcie NXT Vengeance Day: Karta: Ja ostatnio nie śledzę tego, co się dzieje w NXT, ale galę Vengeance Day wiadomo, że będzie trzeba obejrzeć w całości. Aż trzy walki kobiet co zawsze jest plusem samym w sobie. Blake i Tatum do boju Miłej gali dla oglądających. 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...