Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

"Panowie zapraszam tutaj", czyli BGZ Zlot #2: Foty, relacja


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

"Panowie zapraszam tutaj",



czyli BGZ Zlot #2:

Foty, relacja itp

Ja jestem odpowiedzialny za wrzucenie fotek więc zacznę od tej najważniejszej:

dsc00598o.jpg

Coś niesamowitego. To był chyba najefektowniejszy punkt zlotu BGZ w Zabrzu.

A teraz fotka z multikina. W ramach wyjaśnień 10 sekund przed zrobieniem foty pani od sprzedaży powiedziała nam, że "tu nie wolno robić zdjęć" :P

dsc00582.jpg

Transparent powitalny dla użytkowników BGZ stworzony przez Conmana, choć ta strona była zrobiona przez LK :):

dsc00583.jpg

J***ć Puro:

dsc00585y.jpg

A oto i Conman, który użyczył na kilka fotek LK koszulki(zaraz zobaczycie jakiej :))

dsc00587p.jpg

LK w koszulce, która została nieoficjalnie ochrzczona hitem zlotu:

dsc00588x.jpg

Polski Randy Orton i wszystko jasne:

dsc00589.jpg

Niechciana przeze mnie i Conmana wizyta w biedronce... W roli głównej Conman, top chipsy( :x ) i przyciągający wzrok kapelusik "Al Capone":

dsc00590f.jpg

Od lewej: IIL, LegendKiller i Conman

dsc00593.jpg

Od lewej: IIL, LegendKiller i WhiteDruid:

dsc00594.jpg

tym razem Conman, LK i White:

dsc00595n.jpg

Conman, White i IIL:

dsc00596z.jpg

Owoce oraz przyczyna mandatu o wartości 50zł :) W tle nogi IIL'a :P

dsc00597k.jpg

Powerbomb w wykonaniu LK na Conmanie w akcji. Nic w tym dziwnego by nie było, gdyby nie to, że to same centrum miasta Zabrze...

dsc00600.jpg

A teraz mały bonusik:

Wizyta w Lidlu wraz z Conamnem tuż przed zlotem:

dsc00581d.jpg

Dedykacja dla Gabisława, który stworzył te projekty na tyłach koszulek i chciał zobaczyć wyniki pracy.

Koszulka Conmana (tył)

my.php?image=dsc00591o.jpg

Przód drugiej(moja jest pierwsza - ta jest od Conmana, choć to on był pomysłodawcą stworzenia koszulek) w historii BGZ koszulki z logiem forum:

dsc00592k.jpg

Moja koszulka(tył)

dsc00603.jpg

Od siebie dodam tyle, że zlot był w każdym stopniu udany. Bawiliśmy się w czwórkę świetnie. Zlot trwał od godziny 14 do godziny 20:30 wiec ponad 6 godzin. Warto też wspomnieć o tym, że przez niemal cały czas mówiliśmy o sprawach forum, funkcjonowaniu strony, portalu a także o bieżących wydarzeniach w świecie wrestlingu. Nie obyło się też o wspominaniu różnych użytkownikach. Oczywiście też obgadywaliśmy obecnych (uprzedzam pytanie: nie, nie gadaliśmy o Willemie :D) Więcej informacji znajdziecie w relacji Conmana.

Enjoy...

PS: Liczę na wiele obszernych komentarzy :P

  • Odpowiedzi 22
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • IIL

    3

  • SilverWolf

    3

  • LegendKiller

    2

  • CezarMVP

    2

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  650
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.05.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kurde, zabawa musiała być przednia, aż człowiek żałuje, że nie mieszka na Śląsku, jeśli tam taka ekipa się zbiera. Opiszcie szerzej akcji z strażą wiejską, bo jestem ciekaw, jak to wyglądało. Koszulki są świetne, nie dziwię się, że hit. Jedyne, czego Wam brakowało to oczywiście laysy. Powerbomb też musiał być super, szczególnie w centrum miasta na trawnik. :) Czekam na więcej relacji. ;)


  • Posty:  3 656
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  BGZ

Ten plac , gdzie robiony jest powerbomb , jest zaraz koło budynku , w którym co roku stacjonuje jak przyjeżdżam do zabrza :)

Dobry motyw chłopaki , może i bym sie pojawił , gdyby nie matura tuż tuż. Liczę na że na wakacje pociśniemy w wuj większą grupą ... :D

915802072594e34bce782c.jpg


  • Posty:  1 691
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.09.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No bardzo ciekawie, ten napis WhiteDruid świetny, ja chcę taką! Tylko kogo dać z tyłu? Zapałkę? Nie bo mnie Daniel wyśmieje. Ortona? Czemu nie? Od siebie pozdrawiam serdecznie kochaną Straż Miejską i Czipsy z Lidla. Na kolejny zlot jadę na 99 procent!


  • Posty:  3 601
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  21.06.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

No widzę, że moje stare logo BGZ nWo w końcu się na coś przydało :) Pytanie: ile kosztowało zrobienie takiej koszulki, bo jestem poważnie zainteresowany.

Co do tematu cieszy mnie fakt, że się zebraliście. Transparent zajebisty ;) żałuję, że nie mieszkam gdzieś w pobliżu.

Conman fajny kapelusik :) Liczę na jakiś większy opis całego zlotu i więcej fotek!

Przenoszę do działu muzeum BGZ dla potomnych :)

 

16476371734edf391100c30.jpg


  • Posty:  2 264
  • Reputacja:   58
  • Dołączył:  30.05.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  iPhone
  • Styl:  Ciemny

Mała zajawka tego, co się działo.

Ja stwierdzam, że zlot udał się w 100 %. Ciesze się, że potrafiliśmy się już po raz 2 spotkać. Co z tego, że było nas 4. Nawet 4 osoby nie znające się z 'reala', tylko z forum to już dobry wynik. Film bardzo dobry, piwka dobre, towarzystwo zajebiste. Szkoda tylko incydentu ze służbami początkowyni, no ale .. cóż, zdarza się :)


  • Posty:  430
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.12.2023
  • Status:  Offline

"Panowie zapraszam tutaj", czyli BGZ Zlot #2: Relacja

Wzoruje się na pierwszym raporcie z pierwszego zlotu Dzika, tak więc postanowiłem tez zrobić taki mały wstęp

:) Tak więc pomysł na zlot, pojawił się w naszych głowach już bardzo dawno. Gdzieś tak na przełomie października a listopada, stwierdziłem, iż IIL`u mieszka dość blisko, abyśmy się bez problemu spotkali w jakiś dzień i od tak sobie pogadali. Uznał on to chyba za bardzo dobrą inicjatywe, ponieważ nie minęło pół godziny, a ja już na gg obmyślałem strategie spotkania, razem z LK. Z naszych planów niestety nic nie wyszło, ze względu, na dużo zapierdzielu w planach każdego z nas. Następnie były już zapowiedzi filmu "Zapaśnik". Uznałem, że samo spotkanie będzie dobre, ale jeszcze lepiej, gdy się spotkamy w kinie. Ponieważ do premiery było kilka miesięcy, szybko zapomnieliśmy o owym spotkaniu, gdy nagle chłopaki wstawili temat na forum, o zlocie BGZ nr. 2. Wszystko pięknie i miło, nawet udało nam się zebrać spora liczbę ludzi. Niestety straszne godziny seansu nie pozwoliły nam obejrzeć premiery 20. 03, ani przyjechać następnego tygodnia. Udało się to natomiast 3.04 :) Początkowo nasza ekipa miała być w składzie ja, IIL, White, LK, baryl, bobek i Bonkol. Niestety tej ostatniej trójce coś wypadło i spotkaliśmy się w składzie dwóch gospodarzy z Zabrza, IIL i LK, jako przyjezdni goście.

7:00 dnia 3.04 ... budzę się w boskim humorze, ze względu, na trzy jakże ważne czynniki. Pierwszy to zajebista wiosenna pogoda, która każdego wprowadziła w dobry nastrój. Druga sprawa to piątek, mój ulubiony dzień tygodnia, a w dodatku ten był dla mnie dniem wolnym od szkoły. Trzecia i najważniejsza, to już dziś miał się odbyć tak długo przeze mnie oczekiwany zlot! Byłem tym wniebowzięty i korzystając z chwili wolnego czasu postanowiłem wykonać powitalny transparent, na miłe powitanie naszych gości. Podczas wagarowania pierwszy raz zadzwonił do mnie LK, aby się nieco głębiej dogadać co do przyjazdu. Ponieważ była to niestety wieloosobowa blaua, to harmider był jak cholera jasna. Niestety w rozmowie nie pomógł również fakt, iż jo jako blank gorol (tutej miastowy) ni h*ja sie z tym pieruńskim chacharem dogudać ni umiołem. Wyręczyłem się SMS`em. Do domu wróciłem o 12, tak więc miałem jeszcze czas na skorzystanie z kibla, albo obejrzenie iMPEKT`a. Wybrałem TNA :) co tylko wskazuje jaki szacunek mam do owej federacji, ponieważ toaleta to rzecz święta. Od razu po obejrzeniu tej dość słabej gali telefon do Łajta i szykowaliśmy się powoli do wyjścia. Koszulka z która było tak dużo problemu i roboty całkiem nieźle prezentowała sie na mnie. Spojrzałem na półkę i leżał tam mój kapelusik Al Capone :roll: Nie mogłem go nie założyć. Teraz tylko kątem oka do portfela czy kasa jest i się nie zawiodłem, bo nie wydałem nic z przygotowanych już wcześniej 5 dych. Wychodzimy. Gdzie by tu teraz ... a tak, trza czymś gości przywitać, tak więc jak to stara Polska tradycja nakazuje Czipsami z Lidla :) Kupiliśmy 5 paczek na zapas. Teraz do tramwaju i jedziemy do centrum po IIL`a i LK. Sporo jeszcze w drodze było kontaktu, co do tego jak dojechać, gdzie wysiąść itd. Pierwszy z nowiną o przyjeździe zatelefonował admin z Rudy. No to szybko na peron. Ledwo żeśmy tam zaszli a już na schody wbił on ... niczym Randy Orton ... dumnie, podejrzliwie przyglądając się każdej osobie. Przyjechał w tej samej jaskrawo żółtej bluzie, którą widziałem na fotkach relacji z poprzedniego zlotu. Pod nią również jakże dumnie nosił koszulkę Nigela McGuinessa. Ssi LK! Dzisiaj to nasze koszulki robią furorę! Dość szybkie przywitanie, przedstawienie kto jest kto i ruszamy na przystanek czekać na IIL`a. Zaznaczył on również na wstepie, że nie ma zamiaru mówic po Polsku, bo nie umie :P Po drodze jakiś kibic nas przelotnie zaczepił i podczas gdy ja nie byłem w stanie zinterpretować co on usiłował do nas powiedzieć, bo byłem zajęty zwijaniem tej dużej kartki, LK bez wahania powiedział

Tylko Górnik!

To chyba sprawiło, że poczuł się pewniej, chociaż jak świadczył na mecze jeździ od bardzo dawna. Na przystanku trochę ludu było. LK się nieco martwił czy IIL będzie wiedział gdzie wysiąść. Zadzwoniłem więc do niego i powiedziałem, żeby cały czas patrzył w prawo, gdyż tam będę wymachiwał transparentem, tak, żeby mnie zauważył. Chwilkę jeszcze poczekaliśmy, wymieniliśmy kilka zdań nt. wrestlingu. Nagle nadjechała jedynka. Bez zawahania rozciągnąłem transparent na którym dumnie napisałem "Witamy BeGieZetowicze". Podbiegłem nieco bliżej i zacząłem nim machać jak zaklęty. LK chyba zawołał "Przestań siare robić", ale dla mnie większego znaczenia to nie miało. Tu mi warna nie wlepi, a ja musiałem mieć pewność, że IIL`u wie gdzie wysiąść. Tak więc machałem tym brystolem jak kretyn, po środku tak wielu ludzi, gdy nagle przypatoszył się jakiś menel z fujarka, czy tam harmonijką. Stanął dokładnie obok mnie i rozpoczął swój numer oparty na przygrywce i tańcu. Co poradzić? Dalej machałem tym transparentem w rytmie szamańskich dźwięków grajka. Nagle go zobaczyłem ... IIL`a w jedynce, którego mina wskazywała mi, że mam już skończyć, ponieważ on już wie gdzie ma wysiąść. To dobrze, gdyż mnie zaczął powoli irytować wzrok wpatrzonych we mnie ludzi, oraz sam Wiechu Dmuchawa. Serdecznie mu podziękowałem i poczęstowałem dwoma pięćdziesięcio groszówkami. Szkoda, że LK nie zdążył tego nagrać, ale przynajmniej mieli już chłopaki pojęcie, że Conman przepałowy człowiek. Chyba dopiero wtedy nasz fan Górnika uwierzył, że jednak z tego Lidla, za żonglerkę kapustą mnie wyrzucili :P Teraz czas już nie grał zbytnio na naszą korzyść. Trza było się zbierać i czym prędzej do kina, kupić bilety i zdążyć na seans. Po drodze wskoczyliśmy jeszcze do Lidla. LK głośno zadeklarował, że w sklepie proszę bez przepałów, tak więc stwierdziłem, że najodpowiedniej będzie jak zostanę na zewnątrz. IIL z Legend Killerem wyszli z 6 browarami. 2 od LK poszły do mnie do plecaka, a o swoje IIL sam zadbał. Jedno w łapę i ruszamy. Wtedy chyba padła decyzja o tym, że to Miodek napisze relację ze zlotu. Kazali mi zatem uważać i spróbować zapamiętać co się mniej więcej działo. Dobra ... Teraz nasza grupa kierowała się w stronę Multikina. Ze względu na moją małą pojętność na temat terenu jakim jest Zabrze, oraz braku rozeznania ze strony przyjezdnych, to Łajt został wyznaczony na przewodnika. Drogę umiliła nam dyskusja o naszym kochanym sporcie. LK po najeżdżał tam trochę na fakt jakim gównianym fedem jest TNA, co dość pobłażliwie tolerował IIL :P Później nasz temat zboczył na WWE a dokładniej na feud Ortona i Trejpla. Tu byłem wniebowzięty, ponieważ wg. mnie jest to najlepszy feud tego roku i jako takie rozeznanie o sytuacji miałem. Wszyscy doszliśmy do tego samego wniosku ... WrestleMania będzie zajebista! No może prócz IIL`a :P Doszliśmy do kina, co miało być głównym celem naszego spotkania. Przed wejściem zdecydowaliśmy, że to LK będzie odpowiedzialny za kupno biletów, co zaowocowało tym, że to jednak ja je kupiłem :P Kasjerka była bardzo miła, co dla mnie ma ogromne znaczenie, ponieważ gdyby coś mi nie pasowało, to albo strzelił bym przed nią focha z przytupem, albo powiedział bym coś, czego bym żałował. Problem największy był z darmowym wejściem dla LK, ponieważ miał kod na telefonie, a że ja to ja, to się 2 razy pomyliłem. Sfrustrowany i zachęcony szybszym wejściem do kina, dałem telefon z numerem WD, gdyż stwierdziłem, że on ma okulary i on przeczyta to poprawnie. Tak też się stało. Bilety już mieliśmy i teraz była tylko kwestia fotek ... Teraz, czy po seansie? Czas gnał, tak więc wybraliśmy seans. W kinie jak to w kinie. Ciemno ... a filmu opisywać nie będę, ponieważ już kiedyś to zrobiłem :P Podczas seansu poszły kolejne 4 paczki czipsów co było dobrym znakiem, ponieważ mimo iż LK stwierdził iż "Tylko Biedronka", to czipsy paprykowe mu pasowały. Ja wychlałem całą prawie wodę, chłopaki swoje browary i z uśmiechem na twarzy oglądaliśmy film. Poszedłem do kibla z chęcią załatwienia się, a gdy wyszedłem miałem już cały mokry łeb. Pod kranem go zmoczyłem, żeby nie było :P Dziwnie się patrzył wtedy na mnie pracownik kina. Potem razem już dokańczaliśmy film. Co było w filmie bardziej specjalnego ... a no napisy :P Napisy wymiotły w całym filme! Było mnóstwo tutaj "polskiego tłumaczenia", ale tylko jedno zapadło nam w pamięci ... Publika na ROH krzyczy "Holy Shit!" a nasi językoznawcy przetłumaczyli to na "Kurcze Blade! :rotfl: Zong totalny! Trochę śmiechu było, a później doszliśmy do wniosku, że gdyby napisali "Ja pierdole!" to problemu by nie było. Nie zrozumiałem zdziwienia chłopaków, po filmie, gdy uznali, iż miało być tu więcej walk, podczas gdy cały film praktycznie to dramat. Gdy światła się oświeciły LK rzekł "Trzy gwiazdki" :) Opuściliśmy kino w celu zaczerpnięcia nieco powietrza ... no ... przyjezdni papieroska zapalili, ale tak czy inaczej na powietrzu. Wróciliśmy na chwilę jeszcze, aby pstryknąć sobie fotosa na tle tego dużego plakatu "The Wrestlera". Niestety zdążyliśmy tylko potajemnie zrobić jedno zdjęcie, ponieważ był "Zakaz Fotografowania". Bullshit! Ja tam widziałem tylko zakaz palenia! Wyszliśmy zatem na dwór nieco poirytowani, ale nadal w dobrych nastrojach. Chwilę tutaj spędziliśmy rozmawiając o naszych koszulkach. Ogólnie to byłem bardzo szczęśliwy, że się podobały, bo nieco pracy w nie włożyliśmy. Poleciłem im twórce tej grafiki Gabisława, którego uwielbiam! LK stwierdził, że Gabi to brat Ajkona. Hmmm o_O Z tego co mi wiadomo, to LK nie ma takiej władzy, aby przypisywać komuś rodzeństwo, Gabi to brat Masta. Nie! LK jak zwykle uparty!

LK: Załóż sie o 10 piw na BGZ, że to brat Ajkona

Hooo Hooo! 10 browarów już w kieszeni miałem! Chwile, dosłownie chwilę potem IIL wytłumaczył prawdę LK`ejowi, który niechętnie przyznał mi rację ... A ja na piwa nadal czekam :P Ciężko mu było chyba to przyjąć, bo się jeszcze z 3 min. głowił nad tym zagadnieniem. Ostatecznie to ja z tezą "Gracjano to brat Ajkona, a Gabi jest bratem Masta!" Wygrałem :) 10 browarów :rvd: Teraz, nareszcie przyszedł moment na wspólne fotki :) Staliśmy, jak pomyleńcy przed drzwiami kina z dwoma telefonami w łapie i robiliśmy sobie zdjęcia. Na początku nie mogli sobie odpuścić tego transparentu. Po zdjęciu z nim, stwierdziłem, że mam w plecaku marker, tak więc jesteśmy w stanie jeszcze coś napisać na odwrocie. LK pierwszy złapał mazaka :P Nic nam nie mówiąc, nakreślił napis "BGZ z KSG" :) Miły znak, bardzo miły ... wszyscy się pod tym podpisali. Było jeszcze trochę miejsca, tak więc pytanie: Co by tu teraz napisać? "J***ć Miodzia :lol", stwierdził ironicznie LK. Ostatecznie padło na wyrażenie, które LK wymyślił nieco wcześniej:

"J***ć Puro!"

:lol Później jeszcze powiesił "Czops`a" i plakat był już gotów :) Teraz już byliśmy gotowi na wspólne zdjęcia. Jako pierwszy, pomysłodawca tych napisów LK, dumnie wskazał swoja kaligrafie, później samowyzwalacz i pyknęliśmy sobie wspólną fotkę. Ciągle nie mogli wyjść z podziwu, co do koszulek. Elkej zadeklarował, że on w tej koszulce zdjęcie musi mieć, tak więc bez chwili namysłu ściągnąłem co miałem na sobie i przekazałem adminowi. Nie wyszło by to w moim odniesieniu tak dziwnie, gdyby nie fakt iż wszystkiemu przyglądała się pewna parka. Całe szczęście, że do wzroku nieznajomych jestem dobrze przyzwyczajony, bo inaczej nie wiem, czy LK mógłby zrobić sobie taką prze kozacką fotkę :P Trochę śmiechu, trochę dyskusji, próbując odwieźć tych bezduszników, od pójścia do biedronki, robiłem z siebie błazna :roll: Niestety mi się to nie udało i chociaż bardzo nie chciałem tam wchodzić, to Łajt mnie przekonał. Przywitałem ten straszny sklep słowami "Biedronka Ssie!". "Może głośniej?" spytał się IIL`u. Nie zastanawiając się zbyt długu zrobiłem to, a później natrafiłem na Top Czipsy! Mój wróg! To czego najbardziej nie na widzę! Spotykam się teraz z nimi oko w oko. Pokazałem fuckersa i ... i se poszedłem. Przy kasie IIL przekazał mi płytkę, na której miał mi nagrać jakąś ciekawą gale. Niestety coś tam mu nie działało i przekazał mi płytę z trzema galami TNA. Oczywiście też się cieszyłem, ponieważ dobrze wiedziałem, że byle czego by mi on nie dał. Chciałem mu oddać pusta DVD, w zamian za te gale, ale się nie zgodził. Napierałem, ale stwierdził iż "na następnym zlocie". Równy gość :P następnym punktem naszej wycieczki było jakieś zaciszne miejsce w którym mogliśmy chwilę odsiedzieć, a chłopaki mogli opróżnić zakupione piwa z Biedronki. Trafiło na park, który gdzieś tam leżał ... Z początku padł pomysł, abyśmy się udomowili pod mostem :lol , jednak LK stwierdził, że to warunki na zlot nie są. Przenieśliśmy się pod zaciszne drzewko i w pełni kulturki rozgościliśmy się na trawie. Oparci o drzewo, przegadaliśmy ponad 2 godziny. Przyglądały się nam 3 dziewczyny. Pomachałem im z początku w celu nawiązania jakiegoś tam kontaktu. Od zawsze już taki byłem, a od niedawna, jako pierwszy zacząłem wyciągać rękę. Tak to siedzieliśmy, nie zważając na cały świat obgadując forum i poszczególnych userów. Wymienialiśmy opinie i to co nas gryzie. Nawiązała sie naprawdę fajna więź midz. nami i mimo iż nigdy sie wcześniej nie widzieliśmy, rozmawialiśmy jak starzy dobrzy znajomi. Nie przeszkadzał nawet wiek. IIL i LK mają 18 lat, a to i tak nie zmieniło faktu iż gadali z dwoma 16`sto latkami jak równy z równym. Czas płynął, a nam sie nigdzie nie spieszyło. Nagle podbiegł jakiś mały chłopczyk. Na uszach słuchawki, najwyraźniej od MP3`ójki. Stał nieco z daleka nas i praktycznie zawołał tylko do mnie: "Fajny kapelusz!". Grzecznie podziękowałem i zaprosiłem malca do nas. Szybko, wręcz ze sporym zaskoczeniem się go spytałem, czy wie co to Wrestling? No trza młodzież kształtować :) Odpowiedział, że nie. IIL jeszcze próbował zagadać, czy neta ma, ale tez nie miał. Miałem coś się jeszcze go zapytać, gdy nagle wszystkich zgasił pytaniem, czy mamy na bułkę? :shock: Łajt powstał, wyciągnął portfel i dał mu jakąś tam kwotę. Mały odszedł i pożegnał nas zdaniem "Dzięki koledzy!" "Ta na bułki ... na winiacza!", od razu stwierdził LK. Odebrałem ta sytuację również jako dość sympatyczna. Dalej siedzieliśmy na naszej sielance, nie przejmując się uciekającym coraz szybciej czasem. Obgadywaliśmy sprawy ważne, mniej ważne i te nieważne. Co podleciało na język to każdy mówił, a rozmowa sama się ciągnęła. Ogólnie, to jakby nie było, to było nam tam bardzo miło. Co chwile ktoś przechodził, a siedzieliśmy blisko dróżki, zauważał stos puszek po browarach, ułożony na podobieństwo ogniska. Niektórzy robili dziwne miny, inni po prostu przechodzili. Nagle trzy laski, które siedziały na ławce dalej, zaczęły coś do nas krzyczeć. No nie może być ... wybrały w końcu, która to bierze mnie! Nie! to jednak nie było to ... Nikt się tego nie spodziewał, ale w tym momencie, zza gęstych krzaków, ku naszym zdziwionym oczom wyłonił się wehikuł Straży Miejskiej! Cholera jasna ! Co by tu teraz zrobić ... Panika, tak pamiętam na początku moją panikę, jednak LK wszystkich uspokoił tekstem "Siedzimy!". Władczo i majestatycznie, wypięliśmy klatę owemu samochodowi. Oni się jednak nie wystraszyli i po chwili dojrzałem minę kierowcy. Będzie Buba! Wyszedł pan z auta i powitał nas tekstem

"Panowie proszę tutaj."

Najciekawsza sytuacja to nie była, przyznam. Pan władza, jeśli tak go mogę nazwać na pierwszy rzut oka wydał się bardzo spoko i taki był. Niestety jego koleżanka już nie za bardzo. Pytanie, czy my też piliśmy, skierował do mnie i do Łajta. No ja spokojny byłem, bo jak już mówiłem, ja alkoholu do 18 nie zamierzam tknąć :8 , ale Druid jednego browca strzelił, co nie napawało już takim optymizmem. Oczywiście na tamto pytanie odpowiedzieliśmy "Nie" i bez problemowo udało nam się z tego wyjść. LK i IIL zostali poproszeni pod auto, gdzie został wypisany mandat :lol Za spożywanie alkoholu w miejscu publicznym i śmiecenie. Kara została przypisana LK`jowi, ponieważ miał on jedyny dowód. Dobrze nawet wyszło, bo gdyby IIL`u tez miał, to obaj musieli by zapłacić po 50 dych, a tak to się kasę podzieliło. Wracając jednak do tego co się działo, to "goście" stali przy samochodzie, a mnie i Łajta pilnowała "Pani Władza". Stwierdziłem, że trochę nudno, a że LK wcześniej wytłumaczył, że mamy zlot, to postanowiłem wykorzystać sytuację i upamiętnić to zdarzenie. "Mam takie głupie pytanie? .... Mogę sobie zrobić z panią zdjęcie?" wyszczeliłem jak pedofil, co wcale dziwne nie było, gdyby nie fakt, że 10 min. temu pytaliśmy się chyba 8 letniego chłopca, czy wie co to zapasy :lol Niestety się kobita nie zgodziła i wcale by mnie to nie zirytowało, gdyby nie ton z jakim słowo "Nie!" wypowiedziała. Odnieśliśmy zatem górę "dowodów" do śmietnika i się dowiedziałem, że Łajt po kryjomu szczelił chłopakom fotke :) Mandacik wypisany ... 50 dych w dupę ... a pan władza ich pociesza, że on też lubi się napić, tylko grunt, żeby umieć to zakamuflować :lol . Odjechali, a wszyscy razem pozdrowiliśmy ich słowami "J***ć was kurwy!". Wydawała się to sytuacja marna, ale gdy LK powiedział słowa, które do dziś dźwięczą mi w uszach, wszystkim znów wrócił dobry humor :) "Normalnie to byłbym wkurwiony jak skurwysyn, ale, że jest sytuacja jaka jest to się z tego śmieje [...] Dla takiej sytuacji warto 5 dych poświęcić". Napojeni i bardzo rozweseleni szukaliśmy miejsca, w którym mogliśmy w spokoju się odlać. Ubikację, zastąpił nam płot. Następnym celem było ... no właśnie celu kolejnego już nie było. Po tej wpadce ze strażą straciliśmy trochę wenę i przez chwilę krążyliśmy bez celu. Poszliśmy pod Dom Muzyki i Tańca, aby usiąść na ławce. Powoli również brakowało nam tematów do rozmów. Czułem, jak atmosfera się z momentu na moment pogarsza. Mimo to nadal było miło. Kierowaliśmy się w stronę przystanku, gdzie miał być koniec naszej wycieczki. Co!? To już!? No niestety czułem, że zbliżamy się do końca. Trochę mnie to zasmuciło, ponieważ czułem, iż mamy jeszcze coś do zrobienia. Coś bez czego odjechać nie mogą admini! Nie wiedziałem jednak co to kurde blacha ma być ... Szyliśmy zatem chodnikiem, w stronę centrum Zabrza. Po drodze znaleźliśmy procesję i na chwilę temat przeszedł na stronę kościelną. "Ave Satan!" krzyknął LK :lol , a my nadal ku końcowi. Kiedy dotarliśmy do przystanku, dowiedziałem się, że czasu dużo nie mamy. Chyba zostało 20 min, do naszych tramwajów. Poszedłem zatem do Żabki po bilet i tam mnie olśniło! To tam! Na tej czwartej od dołu półce! Leżał on! Sok jabłkowo coś tam Caprio! Był na poprzednim zlocie, więc może poprawi humor chłopakom. Tak też się chyba stało :) Nie była to na pewno zasługa Caprio, ale skierowaliśmy się teraz ku McDonalds`owi. Nie wchodziliśmy jednak do środka, bo potrzebowaliśmy tylko miejsca do siedzenia. Zadomowiliśmy się na metalowej ławce tuż przy sklepie. Przesiedzieliśmy tam jakieś 5 minut i po stwierdzeniu, że jak na razie zlot jest bardzo udany, LK skierował pytanie do mnie, którego bym się nigdy nie spodziewał: "Odwalamy coś głupiego!" Tak! Ucieszyłem sie jak dziecko, gdyż jestem zdania, że jak się zrobi coś durnego w gronie fajnych ludzi, to humor zawsze się polepszy. Doszło do tego, że wykonywaliśmy na sobie chwyty wrestlingowe :) No czego więcej chcieć. LK coś tam do mnie powiedział, czego nie dosłyszałem. Chciałem się zapytać to co chce na mnie zrobić, ale w połowie zdania mi przerwał i z grozą Vladimira na twarzy, powiedział do mnie: "Co powiedziałeś!". Cholera jasna no tylko mi nie mów, że mnie tutaj zacznie ciulać! Podrzucił mnie do góry. W tym momencie, to nasza czwórka stała się centrum Zabrza. Sprzedał mi kolanko w brzuch i nagle od tyłu ... podniósł mnie na ręce :P Dobra ... już wiedziałem, że chodzi o Border Toss. Przeszedł, nad łańcuchem, co wszystko kręcił IIL i rzucił mnie, a właściwie położył na plecy. Śmiech nieziemski, a wszyscy nadal wzrok skierowany na nas. Szkoda tylko, że filmik nie wyszedł, bo IIL w momencie mojego upadku skierował kamerę na widownię. Zaproponowałem zatem powtórkę. Powtórka się odbyła, tak jak wcześniej. LK się do mnie burzy, ale tym razem to ja wstałem ... obok nas na ławce, pełen podziwu naszym wygibasom, przyglądał sie jakiś dziadek. Powstałem i z determinacją na twarzy, zapytałem się owego pana "Mam mu zaJ***ć?". Zdania nie dokończyłem, a już w powietrzu byłem. Tym razem LK się postarał i wylądowałem niemalże na głowie. Przeleciałem jakieś 60 cm w przód z wysokości niemalże 1.50 m i usłyszałem huk, a potem trudno się oddychało, ale śmiać się mogłem :P Film wyszedł bardzo bosko. Nawet owy dziadek zajęczał przy moim upadku. Po obejrzeniu tego nagrania, LK postawił kolejną bardzo trafną tezę :P

"Widać jakiego pojebanego sportu jesteśmy fanami!"

Oj cedziłem nieziemsko. Na mnie jednak chwyty nie poprzestały. Następny w kolejce do przyjmowania chwytów, był LK. Padło na IIL`a jako na pogromcę. Wybrał on sobie .... FU! po chwili byłem już świadkiem walki dwóch adminów, a po tym jak IIL trzyma na barkach LK. No byście kuźwa walnęli na mordę, przy tym widoku :rotfl: Ja nie mogłem powstrzymać sie od śmiechu. Texas Ranger Legend Killer, obrywa FU, przed McDonalds`em w centrum Zabrza :lol Następny w kolejce był Łajt, który oberwał Rock Button od LK (jebany kaleczy każdego :lol ) i double chockeslam`a , od IIL`a i tego co lubi banować. Teraz padł wybór na IIL`a :P Phenomenal Admin swoja masę ma, co zdecydowanie zawężało movesment jaki mogliśmy na nim wykonać. Oczywiście nieugięty LK nic innego, jak double chockeslam :shock: na IIL`u, ja i LK miałem zrobić. Dobra! Na początku super kick od LK`eja. Ja miałem tylko asystować przy chockesalm`ie. Legendarny ciągnął Tienejowca obok ławki co mnie niezwykle rozbawiło, gdyż IIL sprzedając te tortury strasznie podskakiwał, co LK skomentował "Przestań skakać jak małpa!" :rotfl: Podszedłem zatem, ale musiałem przejść z drugiej strony. Niestety potknąłem się o drzewko i leżałem na glebie szybko wstałem i .... Raz .... Dwa .... Trzy .... IIL w powietrzu! Leci w pozycji równoległej do podłoża! Nagle BUM! Upadł! Ziemia się zatrzęsła! Sory za wyrażenie, ale ... tak pierdolnął, że to szok! Do teraz nie mogę uwierzyć jak on z tego cało wyszedł. Powiedział co prawda, że plecy czuł będzie przez tydzień, ale wg. mnie, to przynajmniej do kolejnego zlotu! Przez cały czas tylko o tym mówiłem, bo strasznie sie przy tym podnieciłem. Dobra ... Każdy już oberwał ... To może znów ja! Zaproponowałem LK`ejowi, aby wykonał na mnie Jackknife Powerbomb. Zdziwiło go to, gdyż uważał iż poprzednim razem o mało co mi kręgosłupa nie połamał. Byłem jednak nieugięty i stwierdziłem, że na ten krzak chyba boleć nie będzie. Tak więc zrobiliśmy. Tańczyłem na ławce, gdy podszedł LK i wziął mnie na Power Bomba :lol Teraz szedł ze mną tak przez jakieś 3 metry. Przypominam, że całe Zabrze na nas patrzy. W pewnym momencie kazał mi jakoś sie odsunąć, bo niemalże spadł na pysk o łańcuch. Jesteśmy na miejscu. Krzaczek stoi dokładnie pode mną ... Odsuń się trochę do cholery! Nie zdążyłem tego jednak powiedzieć i już leciałem. Upadłem na plecy, ponownie, wygiąłem się jak Wściekły Wąż, a po tym obejrzałem film. Przednia zabawa, z ludźmi, którzy ten humor rozumieją :) Stwierdziliśmy, że Caprio ma straszne parcie na pęcherz, tak więc weszliśmy do Maka się odlać, a przy okazji coś zjeść. Kurczak burger to był jednak zły wybór, ponieważ byliśmy po nim, tj. Ja i LK tylko bardziej głodni. Mieliśmy jeszcze na mnie wykonać Tombstone w moim kapeluszu, ale daliśmy sobie spokój :roll: Czekaliśmy teraz w czwórkę, poobijani na przystanku na tramwaj IIL`a. Doszliśmy do wniosku, że w dzień meczu, lepiej abyśmy my w trojkę poczekali trochę dużej, niż on sam. Po 10 minutach nadjechał tramwaj IIL`mena. Pożegnaliśmy się, serdecznie mu za wszystko podziękowałem i pozwoliliśmy mu jechać. Dalej mówiłem o tym podwójnym chockeslam`ie, który ciągle w mej pamięci tkwi.

"LK: Wagę swoją ma, ale trzeba przyznać, że zajebisty koleś z niego jest."

Cała prawda ... cała prawda. Po jakichś kolejnych 10`ciu minutach przyjechała nasza jedynka. Ponieważ jechała ona po drodze do domu LK, to mieliśmy szczęście jechać razem. W tramwaju dalej ciągnęliśmy rozmowy nt. wrestlingu i forum. Ja chyba jedyny, na chwilę przysnąłem i stwierdziłem jaki ten dzień był piękny! Nadszedł jednak nasz czas. Pożegnaliśmy z LK`ejem również serdecznie i znów bardzo mu podziękowałem za to, że mogliśmy być częścią czegoś tak wspaniałego. Wysiedliśmy zatem z Łajtem na naszym przystanku, ja poszedłem na miejscówe żuli się odlać. Po drodze znów trafiliśmy na procesję, co tylko przedłużyło moja drogę z Druidem. Ciągle trułem mu jaki ten dzień był zajebisty! i jak mi sie podobało! Chyba to rozumiał, bo wie, że ja już taki uczuciowy jestem. Rozstaliśmy się niedaleko mojego bloku. Jemu tez podziękowałem i skierowałem się w stronę Sweet Homo i Zabrze! Mimo chęci umycia się, żałowałem, że dużej nie mogliśmy posiedzieć. Mimo to zlot przekroczył moje najśmielsze oczekiwania. Cieszyłem się, że poznałem tak ciekawych ludzi. Cholernie dobrych ludzi, którzy potrafili uszanować moje poglądy, nie namawiali do picia :P i wiek nie miał dla nich znaczenia. Można było sobie ich wyobrazić przed zlotem ... LK - Czak Orton banujący, IIL - fenomenalny, nad inteligenty. Okazało się jednak, że nie są oni wcale robotami, czy innymi nad ludźmi ... to po prostu ludzie z dobrymi intencjami. Słowo na koniec, jakie mi się po zlocie narzuciło :

"Bonkol, bobek, baryl ... żałujcie, że nie przyjechaliście

:lol "

ps. sory za przekleństwa, ale uznałem, że bez nich tekst nie będzie taki realistyczny i swojej mocy mieć nie będzie :lol Po za tym, pojawił by się wczoraj, ale niestety dostać się do kompa u mnie w domu, to tak jak zorganizować taki zlot :lol

Edytowane przez Gość

  • Posty:  2 264
  • Reputacja:   58
  • Dołączył:  30.05.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  iPhone
  • Styl:  Ciemny

20090403740.jpg

Uczestnicy w komplecie :)

PPM - Pokaż obrazek, ew. zapisać na hdd, wtedy będzie w całości ;)


  • Posty:  370
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.10.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Fajnie musieliście wyglądać robiąc te wszystkie ataki =)) Zabawa musiała być przednia , na następny zlot jadę na pewno :lol (dobrze napisana relacja ;) )


  • Posty:  4 927
  • Reputacja:   991
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Ciemny

Conman - świetnie oddałeś atmosferę zlotu. Wiem, nie namawiałem Cię do picia, ale na to jedno symboliczne piwko na forum, chyba przymkniesz oko. ;) Czekam na filmiki!


  • Posty:  1 691
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.09.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Bardzo ładnie, trzeba było kręcić wszystkie moves'y :P NIe wiem czy pojadę, za spokojny jestem...


  • Posty:  805
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.03.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mooc Conman, zajebisty raport :t_up: Akcje niezłe mieliście, jak będzie gdzieś zlot bliżej mnie następnym razem to jadę na pewno 8)


  • Posty:  430
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.12.2023
  • Status:  Offline

trzeba było kręcić wszystkie moves'y :P

Wszystkie są nakręcone, tylko czekają na upload :D Ja chce tylko zobaczyć jeszcze raz ten double chockeslam na IIL`u i FU na LK`eju :P


  • Posty:  54
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.05.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

O kurcze chłopaki, niezły ubaw musiał być, za rok postaram się was nie zostawiać samych. :D

  • 2 tygodnie później...

  • Posty:  449
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.07.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Niieee no , zajebiozaa ;). Coś mi sie obiło o uszy ze nastepny zlot w wakacje.

Moje pytanie . Czy taka osoba jak ja też by mogła wpaśc. tzn wiecie,activ user , były moderator forum.

Pozdrawiam.

 

sws.png

31576.png

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      WWE podpisało kontrakt z siostrzenicą kontrowersyjnego polityka Roberta F. Kennedy'ego Jr., co sam sekretarz Departamentu Zdrowia i Usług Humanitarnych USA ujawnił osobiście. Podczas czwartkowego wystąpienia na University of Florida’s College of Medicine Kennedy przedstawiał sekretarza Edukacji USA Lindę McMahon, kiedy zdradził, że Zoe Hines „niedawno podpisała kontrakt z WWE, by zostać zawodniczką”. Następnie zażartował: „Naprawdę nie mogę się doczekać, aż poznam tylu dobrych lekarzy, którz
    • Grok
      Big Boom AJ z The Costco Guys ogłosił w czwartek, że wkrótce wróci na ring AEW – dokładnie w przyszły weekend. W krótkim wideo na Instagramie 50-letni Andrew Befumo Jr. odpowiedział na pytanie z X: „kiedy twój następny występ w AEW?”. Podnosząc ciężary, stwierdził, że zamelduje się w ringu w przyszłą niedzielę na AEW Revolution. Jak dotąd nie było żadnego build-upu do jego meczu ani na AEW TV, ani na ROH TV, ani w social mediach firmy. AJ ostatni raz pojawił się u boku QT Marshalla w odcin
    • Grok
      przez Noah Leatherland Drugi dzień turnieju New Japan Cup w NJPW rozegrano w Korakuen Hall, gdzie czterech kolejnych wrestlerów biło się o awans do drugiej rundy. Z grona pretendentów dalej przeszli Boltin Oleg i Ren Narita. Boltin Oleg stanął twarzą w twarz z El Phantasmo – dwoma wrestlerami, którzy mieli zupełnie różne wyniki na gali The New Beginning USA. Oleg wkroczył do Korakuen Hall na fali euforii po pokonaniu Tomohiro Ishii i zdobyciu pasa NJPW STRONG Openweight Champion, podczas gdy E
    • Grok
      Braun Strowman oficjalnie rozpoczął produkcję drugiego sezonu programu „Everything on the Menu”. Stacja USA Network opublikowała w czwartek wideo, w którym ogłosiła, że Strowman (Adam Scherr) wrócił na plan zdjęciowy i zaczął prace nad nowym sezonem swojego kulinarnego show. Nie podano jeszcze daty premiery, ale oczekuje się, że zadebiutuje na początku lata 2026. Zobacz ten post na Instagramie Post udostępniony przez USA Network (@usanetwork) Drugi sezon będzie liczył 12 odcinków, o czt
    • Grok
      Były mistrz świata Ring of Honor, Rush, wraca na ring w sobotnim odcinku AEW Collision. Nasz Bryan Alvarez podaje ekskluzywne szczegóły jego decyzji o rezygnacji z operacji. Pod koniec listopada szef AEW Tony Khan ujawnił, że Rush nie otrzymał zgody medycznej z powodu kontuzji kolana i musiał zostać wycofany z zaplanowanego meczu z mistrzem świata ROH Bandido. Niedługo potem Alvarez poinformował, że Rush zmagał się z tą kontuzją od lat i prawie na pewno musiałby się jej poddać. W czwartek Al
×
×
  • Dodaj nową pozycję...