Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

TNA Destination X 15/02/2009 wyniki


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 104
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  04.06.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

1. Match



Six Woman Tag Team Match

Taylor Wilde, Roxxi & The Governor pokonaly The Beautiful People: Velvet Sky, Angelina Love & Madison Rayne

 

2. Match

Open Challenge

Brutus Magnus pokonal Erica Younga

 

3. Match

Match of 10.000 Thumbtacks

Matt Morgan pokonal Abyssa

 

4. Match

TNA Knockouts Championship

Awesome Kong © pokonala Sojo Bolt

 

5. Match

Scott Steiner pokonal Samoa Joe przez DQ

 

6. Match

TNA Legends Championship

AJ Styles pokonal Bookera T ©

 

Nowy TNA Legends Champion: AJ Styles

 

 

7. Match

Off the Wagon Challenge

TNA World Tag Team Championship

Team 3D pokonali Beer Money, Inc. © przez DQ

 

No DQ Match

TNA World Tag Team Championship

Team 3D pokonali Beer Money, Inc. © przez Countout

 

 

8. Match

Ultimate X Match

TNA X-Division Championship

Suicide pokonal Alexa Shelley ©, Chris Sabina, Consequences Creeda & Jaya Lethal

Nowy TNA X-Division Champion: Suicide

 

9. Match

TNA World Heavyweight Championship

Special Referee: Jeff Jarrett

Special Enforcer: Mick Foley

Sting © pokonal Kurta Angle
MichelleMcCool01.gif

 

 

  • Odpowiedzi 10
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • IIL

    1

  • Qatro

    1

  • tomo

    1

  • Azooo33

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  2 264
  • Reputacja:   58
  • Dołączył:  30.05.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  iPhone
  • Styl:  Ciemny

Kolejne bardzo słabe PPV. Na temat tej gali nie ma w zasadzie sensu się rozpisywać. CD1 można było sobie odpuścić, ponieważ nie działo się NIC ciekawego. Walki było żenująco słabe, a segment z ODB może kandydować do miara najgorszego segmentu stulecia. Mniej więcej od walki o Legends Title zaczęło się coś dziać. Można śmiało stwierdzić, że walka ta była niezła. AJ standardowo zajebisty, a i Booker stoczył chyba swoją najlepszą walkę w TNA. Ultimate X to prawdziwa perełka i **** pełnym ryjem. Fajnie, że chociaż ta walka potrafiła aż tak bardzo wyróżnić się w obliczu tego gówna. Obrazuje to, jak ważna jest dla TNA X Division. Main Event do obejrzenia, aczkolwiek czasem palec aż sam cisnął się na strzałeczkę w prawo. Zabił mnie głupi booking. W jaki k***a sposób Jarrett, który ledwie pare miesięcy wcześniej toczył wyrównane boje z Anglem mógł paść i przeleżeć dobrą minutę po zwykłym clothesline'ie ?

Nowy gimmick Joe .. transparent jednego z fanów z napisem "Samoa Jo(k)e" w pełni obrazuje moje odczucia.


  • Posty:  770
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.07.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Słabiutko jak na tak dość mocno promowaną gale wypadła fatalnie, tak słowo fatalnie odzwierciedla dokładnie Destination X. Pierwsze walki można sobie odpuścić, krótkie i słabe, warto jest poruszyć temat Samoa Joe który ma nowy Gimmick, dziadowski. Może i ta zaciętość i chęć jakiegokolwiek odwetu ujdzie, za to ubranie, fryzura, tatuaż (?) jest totalnym nieporozumieniem. Cokolwiek ruszyło przy walce TNA Legends Championship AJ walczył dobrze, a i Booker nie odstawał tak mocno jak wcześniej, zawalczyli w porządku chociaż nie wiem czy zmiana pasa wyjdzie na dobre, bo jednak to jest Legends a AJ na pewno nie należy do legend, przynajmniej na razie. Off the Wagon Challenge lepszy poziom upada po raz kolejny, może i walka była zjadliwa ale czy bookerzy z TNA nie mogą wymyślić czegoś nowego ? Ja tego nie kupuje, chyba na Genesis był prawie identyczny przypadek... Ultimate X Match niby wszystko dobrze, ale nie na taką walkę, ta stypulacja jest raz na rok ? Jeśli tak to obejrzeliśmy gniota, na którego czekaliśmy cały rok, nie było żadnych ryzykownych akcji kiedy dowiedziałem się o występie Samobójcy, którego gra Daniels to sądziłem, że zobaczymy piękne BME z liny a tu bubel... Następnie Main Event nie liczyłem, że zobaczymy coś wielkiego, no i tak się stało chociaż to pojedynek strawny.

Generalnie wszystko podsumowując wypadło słabo, napaliłem się na tę gale, więc może dlatego jest moje odczucie jednak nic mojego zdania nie zmieni :waving:


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Cała galę można zmieścić w jednym zdaniu - (cytując klasyka) TNA ssie, to prawda oczywista :)

Nie chce mi się opisywać całego tego gniotu moment po momencie tylko kilka najważniejszych spraw:

- Wielki powrót Samoańczyka... Pytam się co to motyla noga było? Tak wypromowany powrót byłego mistrza federacji o którym przypominano co 15 sekund zakończył się na 2 czy 3 minutowym brawlu i zniknięciu w publice? Czy to prima aprilis? Czy Russo kompletnie odbiło? I oczywiście ten zabójczy segment z "zakrwawionym" Joe z tasakiem... Co to jest? Tna czy kolejny epizod Rambo? Joe będzie teraz biegał za MEM z tłuczkiem do mięsa?

- Walka o pasy tag... O ile do poziomu nie można się ostro czepiać to rozwiązanie walki genialne. Ogłaszają walkę bez dq by za minutę skończyć walkę po count-out... Takie rzeczy tylko z Russo przy sterach. Był bliski pobicia własnej głupoty z czasów wcw.

- Pojednyki o pas Legend i World dało się przełknąć choć na normalnej klasy PPV to trochę za mało.

- Walka o pas X Division zdecydowanie najlepsza, choć szkoda że ponownie mamy mistrza z przypadku. Suicide nie był uwiązany w nic konkretnego a pas dostał... Żal Alexa który powinien dociągnąć pas przynajmniej do LD...


  • Posty:  650
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.05.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Pfff... bierzcie mnie za ślepego marka TNA, ale dla mnie Destination X było bardzo dobrą galą. Krótka piłka z mojej strony: bardzo dobry main event. Dużo emocji. Muszę przyznać, że udzieliło mi się pod koniec i po chair shocie od Micka na Stingu już widziałem zwycięstwo Angle'a, ale niestety Sting kicked out i znów wygrał swój pas. Jestem ciekaw, jak to się dalej potoczy na impektach. Końcówka ciekawa, ale jak wspomniano Jarrett przyjął clothesline od Kurta i przeleżał niezły kawał czasu, mimo dwóch walk z Angle'em. Na plus także zapisuję walkę o Legends' Title. Nie spodziewałem się, że wyjdzie aż tak dobrze. Tak samo, emocje do końca, jak zawsze świetna postawa AJ'a, także Booker pokazał się z dobrej strony. Zaskoczył mnie ładnym roll-upem. Gut. No i oczywiście nie mogę nie wymienić Ultimate X. Walka gali. Wszyscy spisali się świetnie. Suicide zaliczył dobry debiut, jednak żałuję trochę, że Shelley nie potrzymał tego pasa dłużej. Mimo wszystko title run Suicide'a zapowiada się ciekawie. Było parę niesamowitych spotów, a najbardziej podobał mi się rolling fireman's carry slam poza ring w wykonaniu Danielsa na innych.

nie było żadnych ryzykownych akcji kiedy dowiedziałem się o występie Samobójcy, którego gra Daniels to sądziłem, że zobaczymy piękne BME z liny a tu bubel...

Nie, w ogóle nie było ryzykownych akcji. Albo masz coś z wzrokiem albo pamięcią, bo wymieniona przeze mnie akcja na pewno była ryzykowna. A jak inaczej, jeśli nie ryzykowną akcją, nazwać można skok z konstrukcji Samobójcy, który pozwolił mu na zwycięstwo? Jak, jeśli nie ryzykowną akcją mogę nazwać, to, kiedy Sabin wskoczył na plecy Alexa i zespearował wiszącego Creeda? No jak? No i jak miałby Ci Daniels wykonywać BME, jeśli jest w kompletnie nowym gimmicku i znaczy to też tyle, że został mu przydzielony inny moveset?

Na plus również zaliczam mecz o Tag Team Titles. Nieźle się uśmiałem podczas tego pojedynku, dzięki akcjom Jamesa, Roberta, a także Raya, a co. :) Walka też dobra i ciekawe rozwiązanie z daniem pasów TT BM w wykonaniu Dona Westa.

Walką, którą można było spokojnie oglądnąć był Match of 10,000 Thumbtacks. Ale nic więcej. Niemrawe, monotonne tempo zostało ożywione jedynie przez świetny bump Abyss'a na koniec. Jednakże jedna akcja nie wystarczyła, by powiedzieć, iż to był dobry pojedynek. Walki kobiet przemilczę, bo nigdzie w main streamie obecnie nie mogę znaleźć walk pań na poziomie. Open Challenge Brutusa nie widziałem, gdyż jeszcze nie miałem czasu, by to obejrzeć, ale jakoś zbytnio mnie do tego nie ciągnie. I kontrowersyjna walka Samoa Joe vs Steiner. Pokazano nam gówno, bo długo reklamowany mecz trwał zaledwie kilka minut, czyli bardzo krótki okres czasu. Trochę 'tanie' jest też to łażenie z zakrwawionym nożem (tasakiem? nie wiem...) Niemniej jednak...

Nowy gimmick Joe .. transparent jednego z fanów z napisem "Samoa Jo(k)e" w pełni obrazuje moje odczucia.

Czyli wolałbyś powrót Samoa 'Weź sobie mój pas, mi to nie przeszkadza' Joe? Bo moim zdaniem to na pewno jest lepsze niż Samoańczyk podczas swojego niewiele wartego reignu, gdy był zdecydowanie mniej wiarygodny niż teraz. Jasne, że jest to gorsze niż Joe sprzed lat, ale to całe 'Nation of Violence'... też jest trochę... powiedzmy: 'intimidating'. Ale już kompletnie nie rozumiem Aquivy, który się czepia wyglądu.

Szopki z O.D.B. nie skomentuje, bo była to porażka delikatnie mówiąc, ale takie gówniane gówno, które nie powinno mieć miejsca w tak poważnej federacji jak TNA, nie jest w stanie pogorszyć mojego zdania o PPV...

P.S. Raportu nie napiszę, gdyż niestety nie mam zbytnio czasu. Nauka, bierzmowanie i takie tam inne farmazony... -.-'


  • Posty:  41
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.11.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie zgodze sie ze gala byla slaba , lecz nie byla rowniez jakas b.dobra , ocenilbym ja na srednia . Ale od poczatku:

Knockouts- slabo , po odejsciu Gail Kim jakby stracily na wartosci

Podkladaja Erica , Magnusowi . Ciekaw jestem co szykuje sie na Brutusa , bo nie widze dla niego teraz miejsca w TNA .

Pojedynek Morgana i Abyssa nie byl oszalamiajacy , lecz napewno niessal . Typowy sredniak

Slabe to wejscie Joe . Walka trwala 2 minuty ? :x Nie tak to sobie wyobrazalem

Aj z Bookerem przyzowicie , lecz bez fajerwerkow

Walka Tag Teamow rowniez mocno srednia , gdy Cornette zarzadzil NO DQ myslalem ze swiniaki beda nowymi mistrzami a tu taki gniot na koniec :t_down:

Ulitmate X bardzo dobry , lecz liczylem na powrot w role Suicide - Kaza , Daniels radzi sobie w tej roli troche gorzej

Main Event dobry , najlepszy od kilku miesiecy , lecz troche slabe zakonczenie . Jesli juz Foley ma walczyc ze Stingiem na Lockdown :t_down: to liczylem na rozpoczecie feudu tutaj , lecz sie przeliczylem . Ciekawe jak zostanie zakonczona sprawa miedzy Anglem a Stingiem . Z niecierpliwoscia czekam na Lockdown :t_up:

Gala: 4-/6


  • Posty:  3 601
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  21.06.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

Dobra lecimy. Pasmo dość słabych PPV trwa. Destination X uratowały dwie walki: zajebisty ultimate X, który jako jedyny jest wart obejrzenia od początku do końca. Naprawdę polecam. Zwycięski skok będzie pewnie teraz pokazywany do znudzenia. Żałuje jednak, że to nie Kaz..

Druga dobra walka to pojedynek o pas legend.Do tego wprost nie mogłem uwierzyć, że Booker (kawał chłopa) przyjął styles clash. Nieźle. :t_up:

Powrót Joe - największe rozczarowanie. W tym momencie Joe jest dla mnie skończony. To co z nim zrobiono przechodzi ludzkie pojęcie. Do tego ten nożyk.. k***a masakra. O spodniach w których wygląda na jeszcze większego SPAŚLAKA to nawet nie wspominam. Joe po prostu przestał być wiarygodny. Przydałoby się kilka miesięcy wolnego i zrzucenie z 20 kg.

Main event - o czym tu pisać skoro każdy wiedział że na Lockdown będzie Foley-Sting. Nuda, flak z olejem.

 

16476371734edf391100c30.jpg


  • Posty:  295
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.07.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

P.P.V. - srednie... :( Wedlug mnie pobilo AAO, ale pieknie nie bylo...

Na poczatku strasznie marny opener... Bardzo mi sie spodobal plakat jednego z fanow: "Botchamania 27 = This match"

Zwyciestwo face'owek nie zdziwilo... Po chwili: "Gladiator vs. EY" - Pan Magnus racze nigdy nie przegra w swoim OC...

Walka co 20 sekund przewijana... Dalej: Morgan vs. Abyss - Raczej nudna walka, ale koniec fajny... :) Zauwazyles tam dwie fajne akcje: Koniec i Chair Shot.

Pozniej: Sojouner 3olt vs. Kong - Josie nie umie wskoczyc na naroznik, ale po dwoch minutach "dziwnego" wchodzenia wreszcie sie jej udalo! Marny skok a dalej juz nawet dobrze...

Josie to bardziej Powerhouse a Konga raczej by nie podniosla... Gdyby zawalczyla np. przeciwko Roxxi to walka by byla barziej rozmaita...

Byly jescze finaly "One date with ODB(?)". Nudyyyyy... Wiem, ze wygral Cody Dinner (Czy jak mu tam bylo)... Dalej tylko Samoa Joe vs. Steiner...

Joe: lysy, smieszny... :P Jakos grubiej wyglada...

W CD2:

Trzy walki.. + Ultimate X...

Tag Team Match... Dobry, ale koncowka mi sie nie podobala... DQ nie ma, ale mamy minutke na ucieczke... :shock:

"Pedzie" (MCMG wedlug mojego brata xD) vs. "Murzyni" (Rowniez wedlug zdania moego brata) vs. "Duch Smierc" (Moj brat niezly jest :P)

Nie bede sie rozisywal... Cala walka jak dla mnie za bardzo nie realna! 5 Finisherow, facet ktory oberwal wstaje po 2 minutach! Sporo fajnych akcji, ale jak dla mnie przesadzili z "Niesmiertelnoscia" zawodnikow...

Na ME bylo nudno... Angle atakuje: Sedzie, Foleya, Stinga i siebie... Mi sie poprostu nie podobalo... Wedlug Mideya: Nudy... Bookera vs. AJ Styles poprostu nie obejrzalem nie chcialo mi sie... :P

Jak bym ocenil to jakos tak:

- 6 KnockOuts Tag Team Match: *

- Matt Morgan vs. Abyss: **

- Awesome Kong vs. Sojo Bolt: * 1/2

- Scott Steiner vs. Samoa Joe: * (Powrot na ring swietny!)

- Team 3D vs. Beer Money Inc.: **

- Ultimate X: *** 3/4

- Sting vs. Angle: **

Ocena? 5/10 (Max)


  • Posty:  4 922
  • Reputacja:   985
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Ciemny

Włączając galę napadło mnie wielkie rozczarowanie, ponieważ nie wiem dlaczego, ale coś mi się ubzdurało, że to gala wyjazdowa… Gala posiadała dobre i złe momenty, oceniając całość wychodzi nam średniak, lepszy od Against All Odds i trochę gorszy od Genesis. Pierwsza płytka przypominała mi iMPACT! – jeszcze nie było takiej gali ppv, na której poświęcono by aż tyle czasu na segmenty – po to przecież są tygodniówki. Żeby to jeszcze trzymało przyzwoity poziom, ale jakieś straszenie Bashira hymnem USA i jego odejście z spuszczoną głową nadaje się na jakiś pre-show, czy Xplosion. One Night with ODB kiepskie, ta kobieta ma wielki potencjał, ale nie potrafią go wykorzystać. Opener kobiet nawet się podobał, dało się obejrzeć i moim zdaniem była to jedna z lepszych walk kobiet na ppv w ostatnim czasie. Denerwuje mnie jednak to, że Beautiful People ciągle przegrywają. Zero wiarygodności jako heele. Szkoda, że Young musiał jobbować Magnusowi, jakoś ostatnio przekonałem się do Erica i widziałbym go w końcu w jakimś poważniejszym storyline. A Brutus… powinien budować over na iMPACT!ach, jak robił to swego czasu Morgan, a nie zaśmiecać czas ppv swoimi squaszami. Wiadomo – robią to po to, by publika z UK mogła coś „swojego” pooglądać też na ppv, ale jakoś osobiście nie uważam, aby ‘Gladiator’ był powodem do dumy… Match of 10.000 tacks słaby. Owszem bump końcowy nie był taki zły, ale ogólnie za wolne tępo. Duet ten wcale nie jest taki zły i uważam, że mogliby stworzyć coś na wzór Abyss vs. Tomko z Slammiversary 07. Knockouts title, to oczywiście squash. Powinni Awesome Kong wymyślić coś innego, bo jako niepokonana mistrzyni kobiet, broniąca pas co miesiąc robi się już nudna. Stainer vs. Joe … ŻAL! Masakra, obecny wygląd Joe jest żałosny. Nie powinien zakładać takich spodni bo wygląda w nich okropnie… Całość i wynik do dupy. Pamiętam, jak wszyscy czekaliśmy na powrót starego, dobrego Styles’a – teraz to samo czeka nas, jeżeli chodzi o postać Samoa Joe. Problem tkwi jednak w tym, że AJ jest na tyle… hm fenomenalny ( ;) ), że potrafił się wybronić, a nasz Rzeźnik może zostać zepsuty na zawsze. :/ Legends title świetny – poziom zachwycający i oczywiście wynik. Celebracja w publice również na plus. Ranga pasa nieco wzrosła. Tag Team title nieco dziwnie – niby 3D wygrali przez dq, a przecież w TNA wygrane przez countouty, dq, itp. również decydują o zmianie właściciela mistrzostwa… Jakkolwiek widać dalsze postępy, jeżeli chodzi o rozwój ‘złej’ osobowości Dona Westa i to zaliczę na plus. Ultimate X wyśmienity, publika nieco chłodna, ale fajnie słuchało się chantów „suicidal!”. ;) Spoty na plus, końcowy również – wyszedł niemal tak samo efektownie, jak ten z No Surrender 06. Suicide mistrzem ? hm, niech będzie. Dywizja X widać znaczy nieco więcej, bo już od blisko 3 lat nie zajęła tak wysoko miejsca w karcie. Main Eventu nie oglądałem jeszcze, ale sugerując się wynikami nic szczególnego się tam nie wydarzyło. Reasumując – mimo wtop, jak segmenty z ODB, Bashirem, czy Samoa Joe nie było tak źle. W końcu AJ i Daniels zdobyli single’owe pasy. :)


  • Posty:  231
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.03.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Moim zdaniem Destination X 2009 było zdecydowanie lepsze niż AAO. Oglądałem tylko to co uważałem za słuszne :D ...

Walka o pas X-Division była jedną z najlepszych. Piękne akcje MCMG oraz Consequences Creeda i Jaya Lethal. Tylko dzieki nim oglądałem ta walkę. Akcje Suicide były nudne ale ostatni skok był wspaniały chociaż widziałem lepsze. Zdecydowanie zstawiałem na Alexa Shelle'go. Walki Scott Steiner vs Samoa Joe nie oglądałem, oglądałem tylko końcówkę gdy Samoan zaatakował sedziego a potem Scott'a. W walce Stinga oczekiwałem na więcej ale sie nie doczekałem, w prawdzie koniec był nawet ciekawy ale nic poza tym.Szary ME zostaje daleko w cieniu walki o pas Legend Chapion i o X-Devision. Brutus Magnus vs Erica Young według mnie bardzo cienka. AJ Styles vs Booker T o pas Legend Champion to według mnie najlepsza walka tego wieczoru... Piękne akcje AJ i wygrana pasa :t_up: ...

Ocena: 3/5


  • Posty:  4
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.03.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Co do PPV, było zajebiste. Ładne akcje były w Ultimate X match, fajny match w wykonaniu Matta i Abyssa (chociaż myślałem, że ktoś z nich wyląduje na tych pinezkach) (*).Six Women Tag Team Match, w sumie to nie patrzyłem na pojedynek, tylko na te tyłeczki, uhh...Bear Money uciekli (tchórze!), przez co Team 3D nie wygrali pasa. ;/ AJ pokonał Bookera po pięknych akcjach, jak napisał Chris, i wygrał TNA Legends Championship. Co do ostatniego pojedynku, to raz myślałem że wygra Kurt, a raz że Sting, chociaż wiadomo było- 3 Vs 1 (**). ;/ I przez to Kurt przegrał, a wolałbym zobaczyć inny wynik...

Po pierwsze- błagam o jakiekolwiek podstawy interpunkcji, gramatyki i ortografii. W całej wypowiedzi nie użyłeś ani jednej kropki, myliłeś nazwy własne itd. Rada- używaj Mozilli, która podkreśla błędy, albo pisz posty w Wordzie, a dopiero po upewnieniu się, że wszystko jest w porządku, zamieszczaj je na forum.

 

*- Jak to? A Abyss to co, na fiołkach i margaretkach wylądował po carbon footprint? Albo nie oglądałeś walki, albo nie zrozumiałeś zasad, ominąłeś końcówkę, przeoczyłeś ją, whatever...

 

**- Tutaj też zbytnio nie mogę pojąć o co Ci chodziło. Albo nie zrozumiałeś zasad i myślałeś, że to handicap, albo nawiązujesz do słów Kurt'a Angle'a.

 

Tak czy inaczej prosiłbym, żebyś na następny raz bardziej przyłożył się do pisania postów. - dop. Mast

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • MattDevitto
      Podobają mi się te postery prezentowane przez Stardom czy TJPW - fajne, z pomysłem, a nie kolejny plakat, który wygląda jak coś zrobione w 2 minuty na szybko...
    • KyRenLo
    • CzaQ
      Ten plakat wygląda jakby WWE promowało przemoc domową       A tu znowu szachy - czarne na górze, białe na dole  Jeszcze jebne jak Orton z Knightem zaczną  
    • Grok
      Claudio Castagnoli zmierzy się z dwoma pretendentami podczas swojej następnej obrony CMLL World Heavyweight Championship. CMLL potwierdziło, że Castagnoli obroni tytuł przed Euforia i Akuma w three-way matchu w Arena Mexico w ten piątek wieczorem. Mecz został ustalony po tym, jak obaj odpowiedzieli na open challenge ogłoszony przez Castagnoli. Będzie to piąta obrona Castagnoli od czasu zdobycia CMLL World Heavyweight Championship na Gran Guerrero w listopadzie 2025 roku. Dotychczas gwi
    • HeymanGuy
×
×
  • Dodaj nową pozycję...