Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 104
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  04.06.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

1. Match



Elimination Chamber Match

WWE Championship:

The Undertaker vs. The Big Show vs. Vladimir Kozlov vs. Triple H vs. Jeff Hardy vs. Edge ©

 

Entry Numbers:

1. Jeff Hardy

2. Edge

3.. Vladimir Kozlov

4. The Big Show

5. Triple H

6. The Undertaker

 

Eliminacje:

1. Edge przez Jeffa Hardiego

2. Vladimir Kozlov durprzez Underakera

3. The Big Show przez Triple H

4. Jeff Hardy przez Undertakera

5. The Undertaker przez Triple H

 

Nowy WWE Champion: Triple H

 

 

2. Match

No Holds Barred Match

Randy Orton pokonal Shana McMahona

 

 

3. Match

ECW Championship:

Jack Swagger © pokonal Finlaya (w/ Hornswoggle)

 

 

4. Match

All or Nothing Match

Shawn Michaels pokonal JBLa

 

 

5. Match

Elimination Chamber Match

World Heavyweight Championship:

John Cena © vs. Mike Knox vs. Kane vs. Edge vs. Rey Mysterio vs. Chris Jericho

 

Entry Numbers:

1. Rey Mysterio

2. Chris Jericho

3. Kane

4. Mike Knox

5. Edge

6. John Cena

 

Eliminacje

1. Kane przez Reya Mysterio

2. Mike Knox przez Chrisa Jericho

3. John Cena przez Edga

4. Chris Jericho przez Reya Mysterio

5. Rey Mysterio przez Edga

 

Nowy World Heavyweight Champion: Edge
MichelleMcCool01.gif

 

 

  • Odpowiedzi 16
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • IOOT_DZIKO

    1

  • DonCarlos

    1

  • trs123

    1

  • tonyjackaz81

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  2 231
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.10.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Gala była masakrycznie zaskakująca. Ale wyszło to można by powiedziec na plus!! :applause: Więc lecimy po kolei:

Match no.1 WWE Championship Elimination Chamber Match. I tu już na samym początku masakra - Edge odpada po raptem 3ech minutach!!!!!! :shock: . Od początkui mi się wydawało ze Edge będzie coś kręcił, ale to co się wydarzyło później przeszło chyba wszystko. Wygrał Triple H i chyba dobrze. Teraz tylko czekac na pojedynek TRIPLE vs TAKER na WM 25. Sama walka była bardzo dobra :thumb: 4+/5

Match no.2 No Holds Barred Shane vs Randy - tutaj też było ciekawie - rozwalony stół komentatorski (szkoda że Orton chwilę wczesniej uciekł ze stołu :evil: ), superplex na stół, coast 2 coast na Codym, Orton rozfarbiony po uderzeniu monitorkiem (coś mi się wydaje ze nie był planowany ten krwotok - rana wyglądała nie za fajnie), był patyczek krzesełko, noi zakończenie które większośc chyba zdziwiło, bo spodziewano się wygranej Shane'a. 4/5

Match no.3 ECW Championship Finlay vs Swagger. Trochę mnie zdziwiło że tą walkę dano w srodku gali. Sam pojedynek bez fajerwerków. Wygrał Swagger i dobrze. Zacznie się teraz jego feud z Christianem. 2/5

Match no.4 All or Nothing Match HBK vs JBL - Tutaj również bez większych fajerwerków. 2 razy clolhsline(nie wiem jak to sie pisze) by JBL, potem moment z zonką HBK'a (naprawdę niezła laska z niej) :roll: i rebirth Shawna, który sadzi pokolei swoje ruchy - uderzenie ze sprężynką, body slam, flying elbow i na koniec sweet chin music i po meczu. Więc chyba koniec tego feudu choc obecnie w WWE nic nie wiadomo :D 3+/5

Match no.5 world Heavyweight Championship Elimination Chamber Match - MainEvent naprawdę SUPER :t_up::t_up:

Już na entrance'ach wiedziałem że będzie dobrze. Kofi rozwalony przez Edge'a i sam Edge wprasza sie na mecz i co najlepsze jeszcze go wygrywa!!!! :shock: WHAT THE FUCK!!!! Ale najlepszy moment tej walki to odpadnięcie Ceny (jak Edge) po 3ech minutach!!!! Cobebreaker , 619 i Spear i Cena wylatuje :applause::applause: Jak odpadł Cena to na 99% byłem pewny że wygra Rey, a tu proszę - Edge 8my raz champem. 5/5

Noi teraz nurtujące pytania!!

Co z pasem na RAW?? Oba pasy teraz są na Smacku :thinking:

Kogo Orton wybierze na mecz na WM 25 ??

Pożyjemy zobaczymy. Gala na duży plus za niekonwencjonalne rozwiązania :t_up::applause: 4+/5

PS gdzieś krążyły plotki że Cena przegrał by walczyc z Takerem na WMce i przerwac jego streak!! Boże oby to nie była prawda bo jeśli tak się stanie już nie będę oglądał WWE

Nie ma żadnego Dobra, ani żadnego Zła

Jest tylko Ciało i wzór jaki Nim wypełniamy

10044082184e92e55ee9063.jpg


  • Posty:  764
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  28.06.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No i od razu zaczynamy od EC co było wielkim zaskoczeniem. Myślałem, że złamasy z ECW rozpoczną, a tutaj proszę SD! na pierwszy ogień.

Gdy Hardy odliczył Edge'a byłem kompletnie załamany, myślałem, że Edge serio ma coś z karkiem i nie może walczyć, ale jak później się okazało wszystko było częścią większego planu.

Sam EC SD! taki sobie, końcówka nie pozostawiła złudzeń i niestety 13 time World Champion - Triple H, jeszcze 3 razy i zrówna się z Flairem, przewiduję, że tak najpóźniej w przyszłym roku się to stanie.

Jego zwycięstwo to ważna wiadomość, już wiadomo kto (przynajmniej wg. mnie) będzie walczyć z Ortonem na Wrestlemani. Pas już ma czyli Orton ma po co fatygować się do Triple'a, a w dodatku kolejny z rodzinki McMahonów wyleciał z gry także jedyny męski z tej rodziny to nijaki Paul L. zwany także Triple H. Mam nadzieje, że na RAW wszystko potoczy się po mojej myśli i Steph będzie zmuszona połączyć siły z Paulem.

Następnie był No Holds Barred Match. Ładnie sporo fajnych akcji, Shane nigdy się nie oszczędzał, jego koronne akcje ze śmietnikiem i elbow na stół były także gitara. W dodatku nawet ciutka krwi z głowy Orton'a - szokujący moment jak na dzisiejsze WWE. Zwycięstwo Ortona pewne, scenariusz się zaczyna nakręcać oby na RAW potoczył się tak jak sobie to wyobrażam.

ECW Championship: a tych pajaców potraktowałem dzisiaj jak divy - przewinąłem :8

All or Nothing Match

Shawn wygrał co było pewne, jest wolny od JBL'a, ale co dalej? skończyli na jedno PPV przed WM co teraz z Shawnem będzie? ehh...Walka jak to walka JBL i jego 6 krotny łokieć tyle zapamiętałem - durnota. Gdzieś czytałem, że on niby wagę zrzucił... a widziałem tylko zwisający tłuszcz na tym kolesiu.

Elimination Chamber Match

World Heavyweight Championship:

No i tak Edge - mój bohater! jak trzeba wywalić Cenę po kogo się dzwoni? - wiadomo Edge jest w tym specjalistą. Na długo champem nie przestał być, godzina może ciutkę więcej i pas znowu na jego ramieniu. 8 Time World Champ :) Nieźle, nieźle sama walka lepsza niż poprzedników z RAW. Rey do końca co dziwiło, ale zasługiwał bo dobrze się prezentuje w ringu ostatnimi czasy.

Cena zostałeś na lodzie - idź pan w ch*j i nie wracaj :)

Swoją drogą ludzie na niego buczą, a on cieszy do nich miskę... kalectwo naprawdę.

I tym optymistycznym akcentem kończymy tę galę :)

Było dobrze, pod względem walk i wynikowym.

 

Shawn Michaels - R.I.P 29.03.1998

 

 

 

WWF - R.I.P

 

 


  • Posty:  1 072
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  25.06.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ale ten nade mną się wysilił!!!

=))

Dawno już tego nie robiłem, a tym bardziej na trzeźwo!!! :D

Ale co tam jedziemy! :D

Pierwszy Elimination Chamber Match:

Powiem tak jeszcze dobrze nie posadziłem swojej dupy o kształtach Van Damme'a (posiadam wersje zmodyfikowaną specjalnie na nasze zimowe klimaty w Polsce tzn. owłosiona jest jak u małpy!) a tu niespodzianka Edge został rozje*any praktycznie od początku! Przez pierwsze 30 sekund myślałem, że jeszcze śpię! A tu niestety rzeczywistość :) walka była naprawdę super, a szczególnie końcówka szczerze wątpiłem że Taker i HHH tak dobrze się pokażą w końcówce były dramaty i krzyki szczególnie kiedy HHH w rogu okładał Takera, pomyślałem sobie wtedy kur*a mać jak znowu zTaker zrobi Last'a i wygra podczas tej samej walki to się wkurwie!

Na szczęście skończyło się inaczej! Walka naprawdę świetna, byłem zadowolony w 100%, a jak o tym wszyscy wiemy ciężko ostatnio z tym było w WWE.

No Holds Barred:

Walka naprawdę bardzo przeciętna miałem w niej wrażenie, iż chłopaki nie mają wogóle pomysłu na nią, odnosiłem wrażenie jako to by było wszystko sztucznie pisane na szybkiego na kolanie! Jedyne co mnie przy niej trzymało to fakt iż może wpadnie Vince, i razem z synem coś zaskoczą, ale jak już niestety wiemy nic takiego się nie stało :( z wyjątkiem tego iż wpadły pupile Ortona ale tego byłem pewien! :( Końcówka walki to wręcz żenada Shane jak dla mnie nie wiedział co ma zrobić, wiercił się w tym rogu jakby miał robale w dupie zamiast coś jeszcze nam pokazać! :evil: po czym wymyślił sobie że kopnie Ortona i będzie Wow a tu dupa zje*ane RKO i koniec!

ECW Championship:

Szczerze przyznaje że tej walki nie pamiętam jedyne co mi się kojarzy to powtórki akcji z walki! :shock: Chyba musiałem przysnąć lub coś, pewnie dla tego że była taka super walka! :D

All or Nothing Match:

Spodziewałem się spektakularnych akcji, krwi, potu zaangażowania, wkońcu walka było o sporą stawkę!!! A co w niej dostałem? Efektownego liścia i to nie od wrestlera tylko od żony HBK :shock: co dziwne po tej akcji HBK odżył jak Hogan za swoich najlepszych lat! No i wygrał po bardzo nudnej jak dla mnie walce! :( Szkoda bo można było by z tego zrobić coś bardziej konkretnego! :(

Drugi Elimination Chamber Match

No wreszcie znowu jakiś konkret! :D Walka godna swojej bliźniaczki w 100% naprawdę dużo się w niej działo Edge naje*ł czarnego po czym sobie zagościł w meczu na dobre, co jak się okazało było plusem tej walki! :t_up: No i potem ten cudowny myk z wielkim PrzeCeną był boski pomogły chyba moje klątwy typu "śmierdzielu zpier*alaj z tego ringu" biedny Cenuś chyba nie pamięta żeby kiedykolwiek dostać tyle finisherów na ryj i bebech!!! :D Przyznam szczerze szczałem i cieszyłem się jakbym dostał młodą jakoś sucze na noc! :D

Końcówka była naprawdę świetna Rey pokazał nam naprawdę klasę jego akcje były śliczne w pewnym momencie wierzyłem nawet, iż wygra!!! :D Niestety albo stety wygrał Edge, co za czym idzie może być ciekawie na WM25!

BGZ jest moją drugą rodziną!!! 


  • Posty:  180
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.01.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Elimination Chamber z SD: Walka bardzo mi się podobała jak na WWE to stała na bardzo wysokim poziomie, jedyna wada tej walki jest taka, że Edge został odliczony jako pierwszy i to po niecałej minucie. Szkoda mi Takera który stoczył naprawdę świetną końcówkę z Triple H, którą niestety przegrał, ale zwycięstwo HHH w pełni mnie zadawala.

Orton vs Shane Mcmahon: Po tej walce nie spodziewałem się zbyt dużo, ale się jednak pomyliłem. Shane po długiej przerwie po raz kolejny popisał się z dobrej strony, ale w tej walce był skazany na porażkę. Orton również popisał się z bardzo dobrej strony, jedyne co mi się nie podobało to sposób wygrania walki przez Randyego, czekałem na kopniaka w głowę po którym Orton odliczy McMahona, ale jednak się nie doczekałem.

Jack Swagger vs Finlay: Walki nie oglądałem więc na jej temat się nie wypowiem, ale znając życie była to kolejna nudna walka z brandu ECW, która znowu zniżyła poziom gali.

HBK vs JBL: Tu wynik był oczywisty, bo nie widziałem innego rozwiązania niż zwycięstwo HBK'a, walkę przewijałem, aż do czasu Sweet Chin Music HBK'a.

Elimination Chamber z RAW: Walka była ciekawa, ale jednak nie taka jak z niebieskiego brandu. Szkoda, że Kane znów musiał zajobbować Reyowi. W tej walce najlepiej chyba wspominam moment jak Cena dostaję trzy finishery (do szczęścia brakowało tylko Chokeslam). Jak w ringu zostali tylko Mysterio i Edge to byłem pewien, że pas zdobędzie Edge i się nie pomyliłem. Zdobycie pasa przez niego to trochę głupie rozwiązanie

9367406674981fac0a7ca1.gif


  • Posty:  231
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.03.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Elimination Chamber SD: Początek bardzo ciekawy muszę przyznać. Bardzo mnie zdziwiło że Edge tak szybko odpadał(to było naprawdę śmieszne). Bardzo ciekawy był pojedynek Big Show vs Vładek z użyciem Jaffa Hardego :t_down:. Gdy wszedł HHH to zrobił porządek ale to nic w porównaniu z wejściem Takera. Ciekawy akcja był Swontombomb na Big Showa. Końcówka bardzo ciekawa ale ja bym wolał żeby wygrał Undertaker lub Jeff Hardy.

Walka została daleko w cieniu walki EC RAW.

Ocena : 2/5

Elimination Chamber z RAW: Początek świetny gdy Edge zaatakował Kafi'ego. Musze że zachował się jak psychol(za to go lubię :D ). Bardzo dużo pięknych pięknych akcji Rey'a . Najciekawsze było gdy wszedł John Cena i Codebarker i 619 I Sperar i 1..2..3.. Jasika nie ma =)) . Nie spodziewałem się że Edge wygra liczyłem na Rey'a. Ale to dobrze że to on wygrał.

Ocena: 4/5

Więcej walk nie oglądałem gdyż nie mam czasu :( . Postaram się obejrzeć skomentować i ocenić.


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Gdy na samym początku zobaczyłem klatkę zdębiałem... Nie wierzyłem że mecz o któryś z najważniejszych pasów może robić za opener. Wiadomym było że Jan BezCenny musi znaleźć się w me, także czekałem tylko kto z SD się pojawi... Pojawili się i zaczęli. Odpadający po trzech minutach Edge wzbudził we mnie mieszane uczucia - z jednej strony trochę głupio że pas WWE po raz kolejny zmienia właściciela po miesiącu, a z drugiej cieszyłem się że maxymalnie nudzący mnie jako mistrz Edge dostanie wolne od pasa. Po jego eliminacji pewnym dla mnie stało się że HHH zaliczy 13 tile run... Choć trzeba przyznać że po Tombstone'ie zwątpiłem w moc Huntera, ale spryciarz położył nogę na linę. Jak dla mnie to była walka wieczoru, każdy z obsady(poza Edgem - mało czasu) pokazał coś dobrego. Wiele akcji może utkwić w pamięci jak choćby eliminacja Showa... :)

MakMan kontra Orton też dało się obejrzeć bez przewijań... O'Mac jak zwykle pokazał kilka dobrych spotów. Trzeba przyznać że gdy chodzi o zrobienie dobrego bumpu Shane jest w tym genialny. Co do postawy Ortona spisał się bardzo dobrze, głównie bazowało to na wiarygodnym sprzedawaniu ciosów, a bez kitu po zwarciach w których Shane zadawał ciosy Randy musiał ostro się wysilać by wyglądało to naturalnie...

Po przewinięciu ECW, a raczej po przyśnięciu na ECW(przewinąłem z powrotem na początek, ale po kilku chwilach postanowiłem nie ryzykować) przyszedł czas na JBL vs. HBK... Taki sobie pojedynek. Dobrze że Go zbytnio nie przeciągali i często pokazywali Rebecce :roll: Trzeba przyznać że już na SummerSlam wyglądała nieźle, ale tutaj wręcz kozacko :) HBK wygrał i to raczej koniec tego w sumie ciekawego story, choć wolałbym zobaczyć tą dwójkę na WM w single matchu niż na NWO...

No i main-event. W sumie do aż do tej pory czekałem aż wpadnie Edge i zażąda rewanżu z Triple H, tymczasem pojawił się i wbił się do EC... Czy tylko Ja tego nie kupuje? Tak po prostu znokautował jednego z uczestników i zajął Jego miejsce? Gdyby jeszcze Wieloryb Geurrero się pojawiła i oznajmiła że Stefcie gdzieś z Shane'em uciekła i na ten czas przejmuje Jej obowiązki etc. etc. to bym to kupił, a tak? Poza tym - Copeland kolejny raz dostaje tytuł z dupy... Kto pamięta jakieś Jego mistrzostwo poprzedzone porządnym story i świetnymi walkami? No właśnie zauważyłem że non-stop narzekamy na HHH czy Cene że robią za niezniszczalnych, ale ja osobiście bardziej kupuje BezCennego który ma gimmick niezniszczalnego czy Huntera który też potrafi skleić kawał dobrej walki niż Edga który w przeciągu 1,5 roku zalicza 4 czy też 5 tilte regin... W czym jest gorszy od Niego taki Jericho? Albo Rey? Liczyłem na to że to któryś z tej dwójki wyjdzie z pasem. Oczywiście byłem prawie przekonany że Edge zgarnie pin, ale gdzieś tam marzyło mi się zobaczyć Korniszona wykonującego mu frog splash i dzieciaki w maskach piszczące ze szczęścia... A tak... Edge is again Paper Champion :)

Jednak ogólnie muszę przyznać że gala ta wyszła świetnie :)


  • Posty:  66
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.02.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No Way Out 2009...gala na ,która nie cierpliwie czekałem ,ponieważ jest to ostatnie PPV przed największym wydarzeniem roku w WWE czyli Wrestlemanią. Od razu chce powiedzieć ,że gala z jednej strony tak bardzo mi się podobała ale z drugiej strony tak bardzo mnie wkur... ,że szkoda gadać. Do rzeczy:

1 match: EC Smackdown - wiedziałem ,że openerem gali będzie albo Shane vs Orton albo właśnie ta walka. Hmmm początek Edge odpada tak szybko ? jakoś nie podobało mi się to za bardzo i zaczęło mi śmierdzieć co do dalszej części NWO. Miałem nadzieję ,że będzie jakaś interwencja Matt'a niestety ten feud jest dupny i nic nie da. Kozlov traci swój streak ? Myślę ,że WWE tego nie chciało jednak wydarzenia się poplątały i nie było wyjścia Kozlov'owi bliżej do przegranej niż wygrania WWE title. Jeff wyelminowany szkoda myślałem ,że może jednak bo na prawdę prezentował się jako mistrz bardzo dobrze. Ostatnia 2-jka grabarz kontra HHH ,byłem pewny ,że ten drugi wygra widać ,że chce pobić rekord Flair'a za wszelką cenę. Mam nadzieję jednak na pojedynek HHH vs Undertaker na WM 25 czuję ,że byłby to świetny pojedynek . Ocena 8/10

2 match: Orton vs Shane - no cóż walka na poziomie trzeba przyznać oglądało się dobrze jednak ja liczyłem na więcej hardcoru w hardcorze ;D. Jeden stół ,krzesło , pałka, kamera, śmietnik i stół. OK na papieże git ale w akcji mało jakoś. Orton widać było ,że rozciął skórę na czole po uderzeniu kamerą. Interwencja członków stajni ortona beznadziejna. Jak ten "zespół" ma być lepszy niż Evolution i przewrócić RAW to mi się śmiać chce. Tragiczne zakończenie Shane czeka i czeka i czeka i wiedziałem ,że bd RKO i po sprawie. Ocena 6,5/10

3 match: ECW championship - postanowiłem oglądnąć. Myślałem ,że CC może wpadnie i coś się bd przynajmniej działo jednak do tego nie doszło. Walka aż tak nudna nie była można powiedzieć ,że na poziomie tygodniówki. Na plus ,że nie trwała za długo. Ocena 4/10

4 match: HBK vs JBL - hmmm walka lepsza od ECW ale gorsza od Orton vs Shane. Tak jak wielu się spodziewało JBL jest w bardzo słabej formie i walki nie udało się najlepszej zlepić. WWE zawaliło ten mecz przecież to mecz "wszystko albo nic" powinno być więcej nearfalli ,liczeń a tu była kicha. Jeden plaskacz od dupy HBK i nagle ohhoho nowe siły i Shawn wygrywa. Tu się bardzo zawiodłem. Ocena 5/10

5 match: EC RAW - na tą walkę czekałem całą noc. Ok wchodzi Cena, Knox, Kane no i atak Edga na Kofiego widać ,że WWE zrezygnowało chyba z Midcardera w ME gali. Nie rozumiem tylko jednego dlaczego komentatorzy RAW udają debili i się wypytują czy to legalne aby Edge brał udział w walce. Wpada Rey i atak na Edga. Potem Jericho i ten jego uśmiech ;). Na początku myślałem ,że mamy gotowy SD vs RAW na WM25 mianowicie Rey vs Edge. Jednak jak się okazało to był zły trop. Początek walki bardzo dobry, to co Rey wykonał najpierw Springboad Somersault Seated Senton a potem WCP wisząc z klatki to przeszło moje oczekiwania. Potem wchodzi Kane no i wiadomo wpierda...dwójce rozpoczynających ale nagle akcja nabiera tempa wiele ładnych akcji Rey'a no i ten Springboard splash także z bardzo wysoka ,normalnie gęba mi opadła ;D wreszcie WWE dało miejsce do popisu dla Rey'a. Kane wyelminowany. Wchodzi Knox no trzeba przyznać ,że nieźle zaczął potem już miał wykonać swój "dziwny" finisher ale do akcji przystąpił Jericho i knox wypada z zabawy. Potem przychodzi kolei na Edga no i ten atak Rey'a ;D aż miło się oglądało. Trójka walczy a czas mija i na ring wpada "Terminator" =)) Cena. Oczywiście wejście smoka tego dup ,tego dup i wszystko jest super Cena bardzo pewny ale nagle Cobebreaker potem szybkie 619 i Spear i Jasia nie ma ale dlaczego tak szybko uciekł z klatki ? Potem brawa dla produkcji WWE za świetny moment pokazania jak 3 rywali uświadamia sobie ,że walka od tej pory wyłoni na 100% nowego WHC. Rey eliminuje Jericho no i zostaje tylko on i Edge. Świetna koncówka ,świetne tempo i KAPITALNA dramaturgia. To co Rey pokazał w końcówce to pokazało ,że jest klasą samą w sobie. Tyle akcji świetnie wykonanych i przyznam się ,że przeżywałem jak dziecko walkę kiedy Rey odliczał Edga. Po Tornado DTT myślę to musi być KONIEC !! licze 1,2 i.....dupa :( Wtedy uświadamiam sobie ,że Rey nie dostanie tytułu (RR2008 mi się przypomniało). No i fakt tak było jeden rzut o "komorę" jeden Spear i po wszystkim. Szkoda ,że poraz kolejny Rey wykonuje tysiąc akcji i dupa a Edge jeden spear i po wszystkim. Ale to jeszcze zniosłem ale k***a mać ile razy można ogladać Edga zwyciężającego w ten sposób porażka. Tym razem WWE już przegieło. SS Edge wpada i wygrywa potem tytuł traci RR odzyskuje teraz w nocy traci i odzyskuje. Boże to było dobre na początku ale teraz mi się przejadło i mam dość widoku jego z pasem. Widać ,że WWE chce przyciągnąć widzów w dobie kryzysu zmieniając właścicieli pasów a to nie jest wcale najlepszy pomysł. Szkoda chciałem zobaczyć Rey'a z pasem choćby na jedną noc ,mam nadzieje jednak ,że wplączą go w feud z Edgem i na WM25 zawalczą. Mimo tego walka najlepsza w tym roku i znakomity ME. Ocena 10/10

Podsumowanie:

EC były bardzo dobre ,ten drugi fantastyczny

Nie najlepiej zabookowane walki Shane vs Orton i JBL vs HBK.

RAW znów traci tytuł a WM25 staje się przewidywalna Steph nie ma wyjścia i jedyną osobą ,która może powstrzymać Ortona jest HHH. Orton vs HHH bardzo prawdopodbne w ten sposób dojdzie do tego ,że WWE title wróci na RAW a HHH na drafcie powróci do czerwonych bo SD! to nie miejsce dla niego.

Rey bohaterem dnia zdecydowanie to on był wyróżniającą się osobą tego PPV. Mam nadzieję ,że WWE doceni do jak wysokiej formy powrócił 619 po koszmarnej kontuzji i zobaczymy go walczącego o najwyższe cele jeśli nie o WHC to chciałbym aby zgarnął w tym roku MITB bo na prawdę walczy świetnie a od bardzo dawna nic nie wygrał. Nie chcę widzieć go walczącego go z regalami , knoxem czy Kanem bo to jest żenujące.

NWO zrobiło nam smaczka przed tegoroczną WM i szkoda ,że bd na nią czekać aż do kwietnia

Ocena gali: dzięki ME 8/10.


  • Posty:  48
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.05.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Gala mnie bardzoo pozytywnie zaskoczyła ale dwa główne pasy federacji oznacza że Trajpel wróci na RAW i będzie feudował ze Legacy może

1 EC Smackdown Chwila parę akcji i Edge'a nie ma i tu się zdziwiłem co to znowu będzie za przekręt ale o tym póżniej. Wbija Kozlov po nim BS i pojedynek kto silniejszy :D Fajnie lecz nie przepadam za wolnym tempem w walkach wbija HHH ładnie ładnie szkoda że nie wyszły mu te pedigree po za ringiem (czekałem na jakąś krew czy coś) Wbija grabarz DDT a Last ride wykonany tak jak lubię xD Swanton na BS . Dawałem Jeffowi nikłe szanse na zdobycie pasa w końcu musi się odegrać na Mattie. Taker czy HHH i tu zwątpiłem kto z nich mógłby wygrać ale po chwili Here is your Winner And the New WWE champion Triple H !!

Ocena 9/10 Jak na openera

2 Orton vs Shane Lubię Hardcore :twisted: Tych akcji za dużo nie było ale dwa stoły rozwalone krew pałka i tak dalej. Jak zwykle Legacy popisało się swoją cienkością zamiast jakiejś ciekawej akcji z krzesłem i nogą czy ręką to tylko i na dodatek nie udany ehh Gdy zauważyłem że Shane czeka aż Orton powstanie to wiedziałem jak to się skończy

Ocena 8-/10 Za mało hardcore'u

ECW nie oglądam

4 JBL vs HBK All or nothing ? All, cieszę się że ten mecz tak się zakończył teraz Shawn będzie mógł się pokazać ciekawiej walka trzymała fajny segment z Punchem żonki HBK'a to wszystko

Ocena: 7/10 Jak na nich była dobra

Main Event EC RAW do której wbił Edge yeah wiedziałem że wygra ale jak nie byłem pewien walka była najlepsza . Szybka trzymająca w niepewności Ten Sunset flip na Edge'u i boojace. Strażnie dużo tych akcji widzieliśmy genialnie. Cena wbija chwila w ringu i do widzenia Oł Yeah Ni ma Siny (spoko to wygladało jak koleś zdziwiony na dole ekranu po wyeliminowaniu Siny dostał ataku :8 ) Y2J odpadł niestety i teraz wybór dzieci czy kontrowersja wybrana kontrowersja Edge na nie cała godzinętraci pas a dostaje w zamian nowy . Mimo że się cieszę z wyniku,ale oczekuje szybkiej zmiany Championa z Edga na może Taker'a , Jeff'a

Gala wyszła świetnie :applause:

whoissuicide2.png

tonyjackaz12-black.jpeg


  • Posty:  3 656
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  BGZ

Ja póki co napisze , tylko o EC Smack'a. Powiem szczerze , że mi ta eliminacja Edge'a z początku wywołała nie kontrolowany uśmiech na twarzy , w związku z wydarzeniami na SD , kiedy to Show mówił , że EDge nie wyjdzie jako champion i to zbliżenie na niego jak się smiał ....przeszłą mi przez banię myśl , że Big show może wyjść z EC jako Champion....To mi sie nawet ułożyło w logiczną całość...wtedy Taker miałby Rywala na WM25 po dłuuugim feudzie i Paul musiałby gładjko jobbnąć grabarzowi na 25 teksańskiej Anniversary.

Jak Edge bardzo powoli oddalał się od klatki miałem też przeczucie że to sie tak nieskończy , chociaż nie snułem konkretów , coś mi tam świtało , że Edge jednak odpadł za szybko....obstawiałem go na winner'a ...myslałem , że HHH będzie chciał podjąć Edge'a z pasem na WM i gładko go pojechać. Ale wlke oglądałem z uśmiechem na twarzy i napięciem.....bo generlanie cieszyła mnie utrata pasa przez Copelanda mimo że punkt w typerku poszedł sie J***ć. Zostali Taker i HHH i tu UWAGA..,.. THE IOOT modlił się wręcz , żeby Taker przegrał. Włączyłomi sie takie kurewskie markowanie , ale głupiego smart'a,. Normalnie zaczałem gryźć panzkocie i skakac na fotelu przy każdej próbie pinu taker'a ...jak zrobił tombstone'a i wydawało się że już prawie wygrał miałem krzyknąć nieeeeeee....i nagle uff...noga Triple'a na linie....udało sie...potem Triple na narozniku...ja już dre się , HHH skontruj ten last ride , skontruj to w pedigree !! I nagle jest ...kontra ...razem z tłumem licze one two three !! I jest !! Wygrał Triple H .... odsapnąłem.

Dziwicie się mnie ? Bo nie powinniście ...Gdyby na NWO Taker zgarnał WWE Championship....oznaczać mogłoby do dla mnie tylko jedno...Taker © vs. triple H na WM and Streak is Over....i przez to kibicowałem z całego serca Tripel'owi.

915802072594e34bce782c.jpg


  • Posty:  770
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.07.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Gala zaskakująca i to bardzo innym się to podobało innym nie koniecznie, mi raczej tak... Ale przejdźmy do konkretów eee... klateczka na początek ? no dobra lecimy z Elimination Chamber Smackdown! Szybko odpadł Edge domyślałem, że coś się świeci i jak się później okazało miałem rację. Walka ogółem dobra, chociaż brak krwi to spory minus w tej stypulacji ale nie powiem oglądało się z zainteresowaniem, chyba nikt nie myślał, że Triple H wygra sam byłem zaskoczony, no a ten swanton z klatki cudo BTW. myślę, że streak kozlov'a był mało waży w porównaniu do WWE Title :waving: Next Match... co No Holds Barred nie jako Main Event, także spore zaskoczenie. Kurde mi w tej walce czego brakowało, jakiegoś odwetu za Ojca szybkich akcji na samym początku niby wszystko było, tak jak napisał krl123 na papierze wszystko wygląda OK ale w walce brakowało polotu i charyzmy, bez stypulacji było by naprawdę czerstwo, obyśmy nie musieli ich oglądać na WueMce... ECW Championship z racji na wysoki poziom gali, walkę potraktowałem jak divy. Shawn Michaels vs. JBL Szczerze to walki całej nie obejrzałem więc nie będę oceniał, wynik wiadomy BTW. Ciekawe ile kilogramów pudru miała na sobie Rebecca :waving:Elimination Chamber Raw wpada Edge przy entrance Kingston, trochę szkoda bo chciałbym zobaczyć kingstona w tej stypulacji. Było wiadome co się święci, walka także dobra lecz SD było lepsze. Zostali obydwaj Rey i Edge przewidywalne, teraz powiem wam co ja myślę o dwóch pasach na SD! Randy Orton vs. Triple H na Wrestlemanii 25 :waving: Tak, tak Randy nie ma "przymusu" walczyć z Ceną na WM, znając życie Triple H wpadnie na kilka Raw przed Wrestlemanią i zakołysze całym Legacy Orton wtedy wybiera Triple H jako przeciwnika, cud miód i orzeszki :) Gala bardzo dobra, chociaż w No Holds Barred jak już napisałem brakowało tego polotu i szybkości, choćby na początku. Zaskoczeń nam nie brakowało, WWE wkroczyło w ten rok wysokim poziomem odwrotnie niż TNA.


  • Posty:  171
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.05.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ogólnie NWO było bardzo dobrą galą jak na WWE.

EC SD!: Od razu zdziwienie , walka o pas jako pierwsza? Hmn... no niech będzie , jeszcze dobrze nie wczułem się a atmosferę a tu Edge odliczony i mamy nowego mistrza . Dalej walka była bardzo emocjonująca , myślałem (i chciałem) aby Big Show został do końca walki , no ale się nie udało. Na końcu zostali HHH vs Taker , jakoś nie mogłem uwierzyć aby Deadman zdobył pas i go nie zdobył. Mistrzem po raz kolejny HHH. Jak się później okazało , musiał wygrać...

No Holds Barred:Po raz kolejny zaskoczenie , myślałem że zobaczę tu walkę o mistrz ECW a tu jednak ukazało mi się prawdziwe Extreme :D Walka dobra , użyta była spora ilość przedmiotów i nawet popłynęła spora ilość krwi co w obecnym WWE jest rzadkością , Orton odesłał swoich kolegów (Ten to ma honor ;) )Ogólnie dobra walka , wniosła trochę hardcoru.

ECW Championship:Walki tej nie przewinąłem bo liczyłem , że po poprzednich dwóch walkach i panowie z ECW coś pokażą ale niestety pokazali ale to co zwykle. Dobrze , że chociaż nie wygrał Finlay...

All or Nothing:Było pewne , że tą walkę wygra HBK tylko jak? Gdy długo obrywał już szykowałem się na wielkie przebudzenie i stało się. Shawn się przebudził wybuchł emocjami i dobrze bo takiego HBK lubię pełnego werwy i nie okiełznanego.

EC Raw:Drugie EC na tej gali również mnie nie zawiodło ,walka od razu zaczęła się ciekawie Kofi wylatuje z walki i wchodzi Edge. Walka trwa i wchodzi Ceeena , trzy finishery i OUT. Panu już dziękujemy. W finale zostali Rey i Edge , po drugiej nie udanej próbie Pinu Reya , wiedziałem że Edge wygra i stało się.


  • Posty:  650
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.05.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Widać, że WWE trzyma streaka... Armageddon, Royal Rumble i teraz No Way Out. Dlaczego tak mówię? Bo damn, te gale były dobre. Właśnie NWO szczególnie. Zaczynamy od zaskakującego openera, czyli EC z SD!. Przyznam się szczerze, że niewiele pamiętam z całej gali przez oglądanie jej z Piotrkieeem. Miałem niezłego zonka, jak Edge odpadł błyskawicznie. Potem jak wbił Rusek... akcja dramatycznie zwolniła. Następnie Biggie... jeeeeszcze wooolniej. No i wreszcie gdy obaj zostali wyeliminowani zaczęło się robić bardzo ciekawie. A kiedy Hardy dostał Tombstone'a... dopiero się zaczęło najlepsze! Świetny pojedynek Takera z HHH. Panowie i bookerzy dali radę, bo wyszło bosko. Emocje do samego końca, już srałem po Tombstonie, że Taker wygrywa... a tu nie! Już srałem, że będzie Last Ride... a tu nie! Pedigree i mamy 13 reign. Jednakże wiedziałem wtedy, że Edge nam się jeszcze gdzieś pojawi.

Po tym NHB match. Cóż... znośny pojedynek, naprawdę. Bardzo pozytywną sprawą był bleeding Randy'ego. Poza tym Shane to Człowiek Bump, piękny skok na stół, jeszcze wspaniałe Coast to Coast na Cody'm. Trochę dziwnie rozegrana końcówka, próba kicku w głowę by Shane... ale przepiękne RKO! :) Walka o ECW Title przewinięta, a All or Nothing match to strasznie przewidywalna walka. Od początku HBK musiał wygrać, sama w sobie nie była nudna i długa, ale brakowało jej tego czegoś. Po prostu bez historii to było. Oczywiście nie widok żonki Shawna, bo naprawdę prezentowała się świetnie. :D Może trochę za dużo solarki, ale bardzo miło było ją oglądać. Tylko szkoda, że jej slap w twarz Cycucha zmienił obraz gry i po tym Michaels powstał jak feniks z popiołów po przyjęciu dwóch clothesline'ów z piekła. Michaels Dance i SCM... do widzenia, panie Layfield.

No i finally main event. W czasie oglądania gali zapomniałem o Edge'u, więc Pana Jana miałem za potencjalnego zwycięzce. A tu Adaś przypomniał mi o sobie, załatwiając Kingstona i wskakując do swojej komory! W sumie mi tam to nie przeszkadzało, bo wiedziałem, że jeśli Edge się tu zjawił to nie po to, by przegrać, więc Jan traci pas! To cieszyło! ;D Chamber jak i opener świetny, a ten nawet nie zamulał od początku do końca. Każdy (oprócz Jana) coś z siebie pokazał. Knox - nawet, nawet... Kane jak zawsze poniżej przyzwoitości nie schodzi, tak samo Y2J... A Rey to już klasa dla siebie! Mysterio od samego początku do samego końca biegał i latał na ringu. A jak wpadł na tę komorę na początku to normalnie szczena mi opadła. Końcówka też bardzo emocjonująca i ósmy już tytuł mistrza świata dla Edge'a. Co o tym myślę? Z jednej strony ciągłe zmiany właścicieli pasów są trochę bez sensu. WWE Title trzyma passę od SS, że zmienia się właściciel tego pasa co PPV. I teraz po raz kolejny. Z drugiej strony jest dużo świeżości, wciąż coś się dzieje. Ogólnie jestem do tego nastawiony pozytywnie... a samo NWO było naprawdę dobre. Obydwa EC bardzo dobre, NHB też good, AoN to nic ciekawego, ale na pewno nie gniot.


  • Posty:  139
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.03.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Czas coś w końcu napisać....

Na samym początku trzeba przyznać, że WWE trzyma ostatnio niezłą formę. Może to za sprawą naszego narzekania, że są przewidywalni, nudni itp. Od Armageddonu zaskakują niesamowitymi galami PPV. Tak też było z NWO.

EC SD!: Tu się trochę zdziwiłem...Myśle sobie "kurde...walka o ecw tittle była tak nudna, że ją wycięli?" Niestety nie było tak dobrze. Poprostu znalazła się w środku gali. Zrobienie z EC opennera gali okazało się dobrym posunięciem. Napewno lepszym niż danie dwóch EC jedna po drugiej. Walkę zaczęli Hardy z Edge'm, a to mnie ucieszyło. Myślałem, że zaczną Kozlov i Big Show...Edge wejdzie ostatni zrobi jakieś riki tiki, jak to na Edge'a przystało i obroni pas, a tu zaskoczenie. 3 minuta i Champ odpada z gry. Cała ta sytuacja wyglądała prześmiesznie. Między innymi dzięki talentowi Edge'a w strzelaniu głupich min. No ale od tego momentu walka zaczęła się na dobre. No może jeszcze nie tak szybko, bo za sprawą dwóch panów tempo dramatycznie spadło. Było parę ciosów wykończonych rzutem w kraty, parę świetnych skoków Hardy'ego...facet chyba nigdy nie sprzedał tyle WITW. Z całej tej walki należy jeszcze wspomnieć o pojedynku Taker'a z Hunter'em, który był wielkim plusem tego EC. No i mamy nowego mistrza. W sumie się nie zdziwiłem. Hunter jeszcze się natraci i potem nawygrywa tytułów, aż będzie jakimś 619 times champ'em.

No Holds Barred: Co do tej walki mam mieszane uczucia z jednej strony był ślad hardcoru, a z drugiej to widoczne były skutki przerwy w wrestlingu pana Shane'a. Często miałem wrażenie jakby Shane zapomniał scenariusza walki, albo jakby zjadła go trema. Co do Ortona to brawa za jego występ. Brawa za przyjęcie tego ciosu ekranem. Do dzisiaj mi się wydaję, że tym razem krew była prawdziwa, bo póżniej było widać rozszarpaną skórę w miejscu uderzenia. Rozwazanie walki było baaaaaaardzo do przewidzenia, bo przecież wszyscy wiemy, że w tym feudzie ostatnią osobą, która będzie się śmiała ostatnia, będzie nie kto inny jak ultra heel, The Game. To chyba najlepszy moment na jego heel turn.

ECW Championship: "O w końcu ECW"...no to przewijamy

All or Nothing: Ta walka miała być dramatyczna, pełna łez, potu, krwi, a wyszła mało poważnie. Sztucznie to wyglądało kiedy HBK czyściutko po kupie swoich firmowych uderzeniem odliczył JBL'a. Ja tego nie kupiłem. No, ale żonkę ma fajną...

EC Raw: Nooo..To było to na co czekałem. Jeszcze się walka nie zaczeła, a już widzimy atak na Kofiego. Napastnikiem okazał się nie kto inny jak były WWE Champ, Edge. Od razu w pościg rzucił się za nim zamaskowany obrońcu strapionych i zdąrzył sprzedać jeszcze parę ciosów w łeb Edge'owi. To akurat wyglądało bardzo sztucznie, kiedy Edge patrzył przerażony na Rey'a, a ten obiecał mu, że go dopadnie. No, ale to Rey więc spoko. Walkę od początku do końca trzymała świetne tempo i najważniejsze...było na co popatrzeć. Trzeba przyznać, że Mysterio dobrze się nadaje do prowadzenia takich starć, w których jest wielu uczestników i niech mi któś zaprzeczy to dostanie 619! W całej walce najśmieszniejszą rzeczą była pozycja Ceny, która co 15 minut ulegała zmianie. Zazwyczaj tylko wtedy, kiedy kamerzysta brał tylko go. Śmialiśmy się z siostrą, że tylko dzięki kamerzyście Cena się rusza. Typ podchodzi do niego i mówi: "Ej John zmień pozę. Zrobimy ci drugie zdjęcie". No i druga sytuacja, kiedy to John wkroczył na ring i po You Can't See Me naprawdę zniknął z ekranu. Trzeba też podkreślić to co napisał badziewiarz:

Swoją drogą ludzie na niego buczą, a on cieszy do nich miskę... kalectwo naprawdę.

Też zwróciłem na to uwagę. Kiedy zostali już Rey i Edge to wszystko było mi jedno kto wygra. Z jednej strony jestem markiem Rey'a, z drugiej WHC trafi na SD! więc też ciekawie. No i wygrał Edge.

rmsig3.png

 

 

2483_1.png

 

 


  • Posty:  805
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.03.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mimo, że zawsze może być lepiej gala No Way Out spełniła moje oczekiwania. WWE nie zwolniła tempa od Armageddon, a każde kolejne PPV jest coraz lepsze. Teraz pozostaje już tylko czekać na WrestleManię. Do rzeczy:

Jak niemal u wszystkich, którzy pisali nade mną zejście klatki na ring zaraz na początku maksymalnie mnie zaskoczyło. A jak już zabrzmiał gong i na ring wychodzi Undertaker to już całkiem. Spodziewałem się więc, że w takiej sytuacji Edge raczej obroni pas, a zmianę mistrza będziemy mieli na RAW, z którego zrobią ME. Sama walka zaczęła się dobrze: szybko i dynamicznie. Nie będę już pisał co mnie dziwiło a co nie, bo obie walki o pas były zupełnie nieprzewidywalne. Tempo walki siadło gdy pojawili się Kozlov i Big Show. Znęcanie się nad Jeff'em i późniejsza wymiana ciosów "gigantów" jakoś niespecjalnie przykułą moją uwagę. Akcja nabrała rozpędu gdy pojawił się Triple H. Warto zauważyć, że dopiero wtedy zaczęto używać klatki, wcześniej cały czas walczono w ringu. Taker odwalił świetną robotę przy wejściu, mało nie rozpieprzył komory, w której kazali go tyle trzymać. Gdy została już tylko finałowa dwójka kibicowałem Taker'owi, ale jak sobie przeczytałem post Dzika to w sumie dobrze, że wygrał Trajpel. Może sobie przejść na RAW i zacząć program z Orton'em, lepsze to niż Cena-Orton. Szkoda tylko, że odbyło się to w takim stylu. Znowu robią z HHH terminatora, który nawet chokeslam i tombstone przetrzyma...

No Holds Barred to bardzo dobra walka, ale jednak obejrzałem ją z pewnym niedosytem. Właściwie to co było stało na wysokim poziomie, problem w tym, że walka była trochę za krótka, ale za to ładnie zakończona (kolejne świetne RKO Orton'a).

ECW Championship był dokładnie taki jak przewidywałem. Nie była to walka słaba, ale przy innych stała się zwykłym zapychaczem. Zwycięstwo Swagger'a oczywiste.

Walka HBK vs JBL była dokładnie taka jaką chciałby zobaczyć każdy fan Michaels'a. Udział żonki, która też ma coś do powiedzenia, trade mark i zwycięstwo nie po jakimś przypadkowym roll-up'ie czy SCM "from nowhere", tylko po odliczaniu w narożniku.

No i Main Event. Kofi is out, Edge nowym uczestnikiem, o dtej pory było dla mnie oczywiste, że to właśnie on wygra tę walkę. Podoba mi się forma Mysterio, najlepszego zawodnika tej walki. Wszędzie go było pełno, dużo ciekawych akcji no i to wejście w komorę :applause: Zajebiście wycyckali Cenę. 3 finishery i The Champ is down :t_up: W całym tym wirze akcji zapomniałem jak śmiesznie wyglądałby Rey jako mistrz na WrestleManii,ale zacząłem mu kurde kibicować, po tym jak odpadł Jericho. Wygrał Edge czego można się było spodziewać, ale walka była naprawdę dobra.

Podsumowując No Way Out wyszło naprawdę dobrze i bez wątpienia zaostrzyło apetyty przed WrestleManią. WWE trzyma formę i liczę, że utrzyma ją przynajmniej do gali w Houston.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Autor: Lewis Carlan Turniej STARDOM Cinderella 2026 wystartuje 6 marca w Nagoi. Mecze pierwszej rundy odbędą się w dwa dni z rzędu – 6 i 7 marca. Druga runda zaplanowana jest na 8 marca w Korakuen Hall. To samo Korakuen Hall ugości ćwierćfinały 11 marca, a półfinały i finał rozegrają się 15 marca w Yokohama Budokan. Zwycięzca zgarnie „życzenie”, które zazwyczaj oznacza szansę na walkę o mistrzostwo świata w wybranej dywizji. Źródło zdjęcia: STARDOM STARDOM podało pełną listę 32 uczestnicze
    • Grok
      Autor: Lewis Carlan Oficjalnie potwierdzono szóstą obronę pasa Kento Miyahara w jego siódmym panowaniu jako Triple Crown Champion AJPW. 20 marca Kento Miyahara zmierzy się z obecnym Gaora TV Champion Kuma Arashi. Tytułowy pojedynek odbędzie się na gali AJPW Dream Power Series 2026 w Hachioji. Arashi rzucił wyzwanie o pas Miyahaarze 23 lutego, tuż po tym, jak Miyahara obronił tytuł przed Jun Saito. Miyahara przyjął rękawicę i walka jest już oficjalna. Photo Credit: AJPW 23 lutego Arashi poko
    • Grok
      Autor: Noah Leatherland Turniej tag team NJPW Fantastica Mania zakończył się w Osace. El Sky Team, czyli Místico i Máscara Dorada, triumfowali nad rywalami, odbierając błyszczące trofeum. W finale El Sky Team zmierzył się z duetem Averno i Magnusa. Jako dwie trzecie panujących CMLL World Trios Champions, tagowa chemia Místico i Máscary Dorady pozwoliła im przejść przez dwie pierwsze rundy. Mimo zaciętego oporu ze strony Averno i Magnusa, Místico i Dorada okazali się po prostu za mocni. P
    • Grok
      AJ Lee czuje się „trochę zdenerwowana” przed powrotem do walk singlesowych w WWE. W sobotę na Elimination Chamber Lee stoczy swoją pierwszą walkę singlesową od 2015 roku. Zmierzy się z Becky Lynch o Women’s Intercontinental Championship na PLE. Aby promować galę, Lee i jej mąż CM Punk pojawili się razem w programie ESPN’s First Take. „Tak, po ponad dekadzie” – powiedziała Lee, omawiając swój powrót do walk singlesowych. „Trochę zdenerwowana. Wróciłam w tag team matchu z Best in the World. I
    • Attitude
      Nazwa gali: Marigold New Years Golden Garden 2026 - Dzień 14 Data: 23.02.2026 Federacja: Dream Star Fighting Marigold Typ: Online Stream Lokalizacja: Tokyo, Japan Arena: Korakuen Hall Publiczność: 895 Format: Live Platforma: Wrestle Universe Komentarz: Haruo Murata & Miki Motoi Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Kobiecy Pro Wrestling - dyskusje
×
×
  • Dodaj nową pozycję...