Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Konfrontacja dwóch braci


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  430
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.12.2023
  • Status:  Offline

Wiem, że jesteś jeszcze podminowany na Matt'a, który zaatakował Jeff'a na Roya Rumble, przez co Hardy stracił pas.

Nie wiem czy, ale chyba mnie za 619`sa wziąłeś pod tą wypowiedź :) Tak jestem Markiem Jeffa, ale to, że stracił pas przez kogoś dla mnie nie jest odpowiednim argumentem do nie lubienia go. Gdyby osobą która zaatakował Jeffa, był CC byłbym wniebowzięty, bo wiem, że z moim ulubieńcem coś się dzieje. Na Matta jestem "podminowany" ... nie ... jestem wku***one, bo on w ogóle na to miejsce nie pasuje i moim zdaniem będzie to tylko kula u nogi Jeffa.

Nie możesz się wyżywać na Matt'cie.

A właśnie, że mogę i właśnie to robię :)

Matt, potrafił i potrafi nadal stworzyć kapitalny pojedynek,

No to teraz bardzo cię proszę napisz mi dlaczego on tego nie robi? No niby dlaczego, nie "chce" on stworzyć dobrego pojedynku mimo, że potrafi. Prawda jest taka, że albo mu się nie chce, albo jest już wypalony, no i ogólnie jest już do dupy. Pisałem już, że za występy Mateusz dostaje krocie, a dostaje je za to, aby się starał, a nie tylko dlatego, że ma utalentowanego brata. Na jego miejsce jest 1000 innych o wiele lepszych zawodników, którym to miejsce należy się jeszcze bardziej.

jak na razie nie pozwalało mu na to beznadziejne ECW gdzie gnoił się w walkach z Henrykiem że Finley'em.

:shock: Tak tak ... zwalaj teraz wine na brand w którym się znajduje. Pokazać ci "antonim" Matta w ECW? Sydal! Koleś jest fenomenem jak dla mnie i mimo faktu, że do walki ma takie postacie jak Marek Henry, czy inny Matt Hardy, koleś w każdej swojej walce daje z siebie jak najwięcej. Przeciwnik jest ważny, owszem, ale nie do tego stopnia, aby móc pokazywać tyle ile to Matt obecnie robi.

przedmioty hardcorowe

Oczywiście Matt jest niesamowicie ekstremalną postacią, co dowodził czaszką na swojej ogromnej koszulce.

Matt już stracił wiele, jak można było zaatakować Jeff'a!?Tym bardziej swojego brata!?Ale nasz kochany WWE Champion stracił pas, przez Matt'a!!O nie, nie daruje mu tego!!Mamo, nie kupuj mi więcej koszulek z Matt'em!!

Takie pewnie były słowa młodych fanów wrestlingu.

Nie miałem na myśli pokolenia 619, a całą resztę, która to docenia każdego wrestlera za jego poświęcenie w ringu.

Na pewno Matt jest żałosny przy mikrofonie, niestety Jeff tak samo,

A co tu ma piernik do wiatraka! Po co bierzesz z dupy argumentację, kiedy to sprawa sprowadza się do się do Mateusza. Może obecnie Jeff ma tu trochę wspólnego, jednak odnoszę wrażenie, że chciałeś mnie tylko poddenerwować przywołując wrestlera któremu markuję. Zgodzę się z tym, że Matt przy micku jest, żałosny, a i Jeff perełką w tym nie jest, mimo to, to ten drugi lśni w ringu, a ten pierwszy co najwyżej może się z dołu popatrzeć i przyklasnąć. Żałosny argument.

na pewno Matt był żałosnym ECW Champion'em, ale gdy wyemigruje na smack'a, twoja opinia się zmieni.

Niby dlaczego miała by się zmienić moja opinia? Matt dla mnie jest żałosny i basta! Jeśli jesteś kiepski i zostaniesz przedraftowany do lepszego brandu, a nadal będziesz się starał jak w starym brandzie, to wiesz co ... nadal jesteś kiepski. Zmiana kolorów Mattowi nic nie da, jeśli on sam z siebie nic nowego nie pokaże. Hardy brand zmieniał na zeszłorocznym drafcie, by zasilić tych najmniej docenianych, mimo to, jak czas pokazał nawet tam nikt nie miał zbytniego pomysłu na jego postać i mamy kolejną

zmiane brandu

przez grubasa.

Nie wmawiaj mi że Matt jest żałosnym wrestlerem.

Ja niczego nikomu TeeNeSie nie wmawiam. Ja po prostu przedstawiam swoją opinię na dany temat.

Ogólnie to cieszę się, że temat znalazł kilku zwolenników, a tym bardziej, że wypowiedziała się osoba z innymi poglądami co większość. Mam nadzieję TNS, że dalej będziesz brał udział w dyskusji ;)

  • Odpowiedzi 37
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Conman

    8

  • The_Icon

    3

  • DonCarlos

    3

  • Hardas

    3

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  374
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.06.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

będzie to tylko kula u nogi Jeffa

Niestety, Matt przez fanów zawsze był brany za tego słabszego z Tag Team'u jaki prezentowali bracia Hardi. Tak na prawdę, argument na tą sprawę był i nadal będzie tylko jeden- Matt jest mniej efektowny od Jeff'a.

W tym o to feudzie, na pewno będzie dominował Jeff, ale nie wmawiaj mi tutaj że Matt będzie kulą u Enigmy. Tak na prawdę, to ja nie wiem co masz ty do biednego Matt'a, chłopak ma zły okres i tyle. Jeff też przechodził pewne okresy w których nie szło mu najlepiej tak samo jak Randi, Taker etc.

A właśnie, że mogę i właśnie to robię

I przez to, za przeproszeniem, piep*ysz jak ogień o wodzie.

napisz mi dlaczego on tego nie robi?

A nie przyszło ci do głowy prosta odp. jaką jest o ta- Matt, w tej chwili nie jest w najlepszej dyspozycji, brak formy powoduje to i tamto...

jest już wypalony

Słuchaj, nie wmówisz mi że Matt już nic nie zdziała. Powiedz mi proszę, jak on do cholery mógł stworzyć super-extra-hiper-wyczesany pojedynek z Henrykiem?? Mark na nic nie pozwala w ringu, Finlay tym bardziej.

Jest też Evan, który próbował pomóc Hardiemu, zrobił co mógł, niestety nie udało się.....

Kiedyś Matt był jedną z największych gwiazd WWE, czasy się zmieniają i push też. To że bookerzy tak push***ją Matt'a to już nie moja wina.

Sydal! Koleś jest fenomenem

Przypominam ci, że każdy kto dostanie się do WWE, w swoich pierwszych meczykach oddaje całe życie, a do tego jeżeli jest to high-fly i ma sie SSP jako finisher, to zdaje ci się że jest super-extra wypasionym wrestlerem. Założę się, że za parę lat, powiesz to samo o Evanie, co teraz o Matt'cie.

Matt jest niesamowicie ekstremalną postacią,

Oczywiście że nie, jednak potrafi on, się nimi doskonale posługiwać :).

Żałosny argument

To nie był z mojej strony żaden argument. Wyjaśniłem po prostu fakty, przypomniałem ci tylko o mic-skillas Jeff'a, byś nie myślał iż Jeff jest the best we wszystkim.

Matt dla mnie jest żałosny i basta!

Jestem ciekawy czy wypowiedział byś te żenujące słowa parę lat temu.

Pamiętaj, że otoczenie wpływa na twój umysł, twoje zachowanie, czy nawet twoją formę. Dalej pozostanę przy argumencie, że to Extrem Championship Wrestling jest winowajcą braku formy ze strony Matt'a.

Nie wiem, przecież w niebieskim brandzie jest brat Matt'a, sam Mateusz wie, że jest brany za tego gorszego, może gdyby był możliwy

draft Matt'a na SD!

Matt z nienawiści i złości do sami wiecie kogo, w końcu zaczął by walczyć jak człowiek....

przedstawiam swoją opinię

To ja ci wmawiam że....Matt Hardy nie jest żałosny!

 

website-profiled-pp.jpg

 

 

 

Hay gente que confunde la Lucha Libre con la Ucha Libre.

Steve Winters


  • Posty:  650
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.05.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja się tu nieładnie wbiję do tej dyskusji. :)

Tak na prawdę, to ja nie wiem co masz ty do biednego Matt'a, chłopak ma zły okres i tyle. Jeff też przechodził pewne okresy w których nie szło mu najlepiej tak samo jak Randi, Taker etc.

Jeśli robisz w takiej firmie jak WWE nie ma mowy o żadnych słabych formach. Masz słabą formę? Wypad. Mateuszek ma farta, że Wujek Vince nie wywalił go na zbity pysk. Niestety my nie mamy takiego farta i musimy oglądać go w ringu. Tak w ogóle to ja w kilkudziesięciu walkach z Jeffem nie widziałem ani razu, by był w słabszej formie, a przede wszystkim nie dawał z siebie 100%. No bo powiedzmy szczerze, jak widzę Matta w ringu, zdaje mi się, że przyszedł tu po to, by odwalić jakąś tam walkę i wrócić sobie do domku.

Słuchaj, nie wmówisz mi że Matt już nic nie zdziała.

Nie wiem, jak on, ale ja Ci powiem, że to możliwe. Jeśli dalej będzie w ringu wyglądał jak kluska i sprawiał wrażenie walczącego "na odwal się", to tak, już nic nie zdziała.

Przypominam ci, że każdy kto dostanie się do WWE, w swoich pierwszych meczykach oddaje całe życie,

Tak, a po tych tzw. 'pierwszych meczykach' już mu się nic nie chce i walczy jak największa faja. Powiem Ci, że w każdej walce Undertaker lub Shawn Michaels oddają całe życie.

a do tego jeżeli jest to high-fly i ma sie SSP jako finisher, to zdaje ci się że jest super-extra wypasionym wrestlerem.

No to żeś pojechał... Trochę na siłę argument. Bo nie wierzę w to, że nie widziałeś żadnej walki Bourne'a/Sydala z ROH i innych niezależnych promocji. A jeśli już naprawdę nie widziałeś, to zobacz i zedytuj posta, bo to, co napisałeś to bullshit. :)

Jestem ciekawy czy wypowiedział byś te żenujące słowa parę lat temu.

Jeśli wtedy Matt był w o wiele lepszej formie niż teraz jest, to zdecydowanie nie powiedziałby.

Dalej pozostanę przy argumencie, że to Extrem Championship Wrestling jest winowajcą braku formy ze strony Matt'a.

Tylko co to zmienia? Nawet Willem mógłby powiedzieć, że na przykład taki Angle jest tak samo dobry na mega ssących impektach i na wyczesanych smekach.

Tyle. Sory Conman, że napisałem tak jakby za Ciebie, ale nie mogłem się powstrzymać. ;)


  • Posty:  430
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.12.2023
  • Status:  Offline

The Next Superstar

Nic nie mówiąc dawno nie czytałem takich bredni, które ty napisałeś w ostatnim pościa, ale po kolei.

Sory Conman, że napisałem tak jakby za Ciebie, ale nie mogłem się powstrzymać. ;)

Wiesz Danielu, że ja na ciebie bym się nie gniewał ;) Po za tym ja zrobił bym to samo, a i tak odpowiem :P

Tak na prawdę, to ja nie wiem co masz ty do biednego Matt'a, chłopak ma zły okres i tyle.

Jedziesz jak woda z dupy TNS. Co mnie to cholera obchodzi? Ja oglądam i wymagam, aby takich złych okresów nie było, a jak są, to niech go zastąpią kimś to tego okresu złego nie ma. Szczerze mówiąc Matt ten swój zły okres ma już ... No rok na pewno już ssie, tak więc chyba najwyższa pora na pewne zmiany. Jeśli WWE dalej będzie go pchać wszędzie tylko ze względu na nazwisko, to ja bardzo przepraszam, ale mi taka sytuacja jak najbardziej nie odpowiada.

Jeff też przechodził pewne okresy w których nie szło mu najlepiej tak samo jak Randi, Taker etc.

Znowu przywołujesz mi tego Jeffa, mimo faktu, że ja wiem jakie to on miał te okresy. Teraz mi tylko powiedz, chyba znowu co mnie to gówno obchodzi? Mam to gdzieś jakie to okresy miał Orton, Taker czy ile tam koksu wpieprzał Cena, ile ćpał Jeff. To było kiedyś, a jak teraz spojrzysz, to każdy z wymienionych (może prócz Jana ), daje z siebie tyle w jednej walce, ile to Matt z siebie nie wysrał przez cały rok.

I przez to, za przeproszeniem, piep*ysz jak ogień o wodzie.

Powiedział bym to samo o tobie ale sobie odpuszcze. Nie wiem o co ci chodziło, ale to jest moje zasrane zdanie, które moge se pisać w poście kiedy mi sie chce.

A nie przyszło ci do głowy prosta odp. jaką jest o ta- Matt, w tej chwili nie jest w najlepszej dyspozycji, brak formy powoduje to i tamto...

Jak już pisałem gówno mnie to obchodzi. Dostaje za to kasę i to, że nie ma formy i talentu, umacnia mnie w przekonaniu, że aby istnieć w WWE, wcale nie są tak potrzebne umiejętności. Skoro on tej formy nie ma, to po co na chama pchać go do TV. Niech spieprza FCW potrenować, a jak mu się znudzi i weźmie się do roboty to niech wraca w formie.

Powiedz mi proszę, jak on do cholery mógł stworzyć super-extra-hiper-wyczesany pojedynek z Henrykiem??

A to mój problem? Mam to gdzieś z kim on aktualnie walczy, ja po prostu wymagam, aby walka była dobra do obejrzenia. To, że za partnera ma Henrego, to nie jest moja wina i tego nic nie zmieni. Wspomniany był już Sydal, który również był jego przeciwnikiem i on jakoś mógł coś w ringu pokazać, podczas gdy Matt pełzał po ringu.

Mark na nic nie pozwala w ringu, Finlay tym bardziej.

No to już widzę jak ty obiektywnie oceniasz wrestlerów :roll:

Kiedyś Matt był jedną z największych gwiazd WWE, czasy się zmieniają i push też.

Przypomnij mi kiedy. Jak już mówiłem i mówić będę to co było, to niech se będzie,, mówmy w czasie teraźniejszym, który jest na pewno ważniejszy. Może i Matt kiedyś jeszcze coś tam pokazywał, ale obecnie jest daremny i nic tego nie zmieni, nawet tak fajne pojedynki jak Hardyz vs. Dudlez vs. E&C, które były w H*j lat temu.

Przypominam ci, że każdy kto dostanie się do WWE, w swoich pierwszych meczykach oddaje całe życie, a do tego jeżeli jest to high-fly i ma sie SSP jako finisher, to zdaje ci się że jest super-extra wypasionym wrestlerem. Założę się, że za parę lat, powiesz to samo o Evanie, co teraz o Matt'cie.

Już nawet tego nie ocenzuruje ... pierdolenie o szopenie! Zastanów się co piszesz bo to są takie głupoty, że już szkoda dyskutować. A tobie co ... wydaje się, że jak się ledwo umie uderzać, ma się gruby brzuch i ssie się pałę jak dziki mastodont, to jest się dobrym wrestlerem? Tak uważam Sydala za fenomena za to, że potrafi wykonać SSP, za to, że zna więcej niż 6 ulubionych ruchów Matta, za to, że umie przeciwnika uderzyć, za to, że się stara w ringu i za to, że w swojej krótkiej karierze miał mnóstwo wspaniałych pojedynków (nie twierdzę, że Matt takich nie miał). A jeśli Sydal za kilka lat stanie się drugim Mateuszem Twardym w WWE, to możesz być pewny, że będę go jechał jak samego spaślaka.

przypomniałem ci tylko o mic-skillas Jeff'a, byś nie myślał iż Jeff jest the best we wszystkim.

Wyjaśnijmy coś sobie ... nie jestem zapatrzonym ślepo markiem. Wiem kiedy coś mi sie nie podoba, a kiedy coś mi się podoba. Nie myśl sobie, że mi Jeff zawsze się tak podobał i był ten okres, kiedy ssał w pojedynkach i to ostro. Teraz jednak tak nie jest i ja to doceniam.

Jestem ciekawy czy wypowiedział byś te żenujące słowa parę lat temu.

No jak wtedy nie ssał to na pewno nie, ale jak już mówiłem, mówię i mówić będę, gówno mnie obchodzi jak walczył kiedyś, bo ważne jest to jak teraz sobie daje rade w ringu.

Pamiętaj, że otoczenie wpływa na twój umysł, twoje zachowanie, czy nawet twoją formę.

:shock::shock::shock::shock::shock::shock::shock::shock::shock::shock::shock::shock::shock::shock: Co chcesz mi przez to powiedzieć?

To ja ci wmawiam że....Matt Hardy nie jest żałosny!

A mnie to koło zwieracza lata co ty mi chcesz wmówić! Jest żałosny i denny i koniec, a teraz biorę się za Smacka, to może będę mógł powiedzieć coś więcej :)


  • Posty:  295
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.07.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Matt dla mnie jest żałosny i basta!

Jestem ciekawy czy wypowiedział byś te żenujące słowa parę lat temu.

Pamiętaj, że otoczenie wpływa na twój umysł, twoje zachowanie, czy nawet twoją formę.

Panie Fanie ROH'u... Moze ty byś nie papugował innych? Założe się, że teraz sobie myślisz "Ale ia wiem cio to Roh... Nigel jakiś tam żądż, ale rzle, rze ńe ma Burna, Sidial i jego Dejsi żądzili" albo poprostu chciałeś się wtopić i teraz wpier***** innym, że to Conman i całe BGZ się myli, i że Matt jest najlepszy...

Założę się, że za parę lat, powiesz to samo o Evanie, co teraz o Matt'cie.

Jeżeli zmieni się w SHW, no to każdy tak powie... Tzn. Bourne v. 1.1

To ja ci wmawiam że....Matt Hardy nie jest żałosny!

Super Motto! Czy na końcu każdego posta musisz to napisać? Mateuszek się przeterminował a takich rzeczy się nie ratuje... Nie warto :t_up:

TnS nie wiadomo po co piszesz... Post mówiący o tym, że Matt jest dobry skończy się na tym, że jest lepszy od Jeffa...

Ps: Własne zdanie, za to cię nie polubią... :waving:


  • Posty:  374
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.06.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Widzę dyskusja robi się gorąca...Ale od początku...

Ja oglądam i wymagam

To nie oglądaj, nie będziesz wtedy musiał wymagać. Wiem że interesujesz się wrestlingiem, lubisz dobre walki, emocje itd. Ale jeżeli walka jest żenująca, to ją do cholery przewiń! A nie bluzgasz na wrestlerów. Walk Matt'a nie przewijasz, a to znaczy że nie jest a z tak źle. Divy są beznadziejne, to przewijasz. No dobra, Matt'a do div porównywać nie będę....Po prostu jak ci sie ku*wa nie podoba, to przewiń!! Jest jeszcze inna opcja...Oglądnij, wyżyj się, i pie*rz głupoty. Tą opcje właśnie wykorzystujesz :roll: .

swój zły okres ma już ... No rok

Nie być w najlepszej dyspozycji, znaczy(u wrestlera) że po prostu nie idzie mu za dobrze w ringu, ująć to łatwiej można tak- ma zły okres...

Mieć zły okres, to znaczy, nie toczyć przynajmniej walk w stanie zadowalającym. Co Matt w poprzednim roku robił od czasu do czasu. Wiem że sam powiedziałem iż Matt nie ma formy, bo nie ma, ale nie cale 365 dni. Matt'a zmarnowali bookerowie, draftując go do ECW, gdzie rzeczywiście był bez formy. Ale pamiętam walkę na SD! jednorazową z Edge'm, była nawet niezła, a w tamtym momencie dalej ciągnął w tym Extrem Championship Wrestling. A to znaczy że jednak zmiana brandu daje dużo. Ja nadal wierze w Mateusza, i mojego zdania nic nie zmieni no chyba że feud z Jeff'em okaże się totalną klapą...

co mnie to gówno obchodzi?

Takie gówno cie obchodzi, że winisz za wszystko Matt'a, bluzgasz na niego itd.

A ja próbuje ci uświadomić że nie tylko on miał takie momenty, a tylko jemu odwalasz taką aferę...Uwziąłeś się na Matt'a tylko dlatego iż będzie feudował z twoim idolem, a chciałbyś kogoś lepszego de feudu z Dżefem.

Matt z siebie nie wysrał przez cały rok.

Bosh..Miał problemy z obstrukcją... :P ....

Ostatnio WWE zwalnia tych nie potrzebnych..Typu Super Crazy, Kenny Dyskra, Lance Cade etc.

Komentowaliście przecież sami, że WWE popełnia błędy, że zwalnia tych z największym potencjałem...A jednak...WWE zwalnia tych, którzy się po prostu nie nadają.

Matt'a tak szybko nie zwolnią, bo chyba nie po to wplątywali go feud z byłym WWE champem.

A to może oznaczać tylko jedno...Mateusz ma to coś.

Powiedział bym to samo o tobie ale sobie odpuszcze.

Nie odpuszczaj, bronisz własnego zdania, a to jest w porządku :t_up: .

nie ma formy i talentu,

Formy może nie, ale z talentem to żeś....

Jak by nie miał talentu, to do WWE by go nie wzięli...

Gdyby nie miał talentu, kapitalnych walk w TLC by nie stoczył...

Każdy w WWE ma talent, nie licząc henryków którzy zostali wzięci tylko i wyłącznie przez swoja posturę.

aby istnieć w WWE, wcale nie są tak potrzebne umiejętności.

Chyba pierwsze zdanie, z którym zgadzam się z tobą.

Nie są potrzebne jeżeli masz wzrost, wagę, patrz: Punjabi Playboy, Sexualna czekolada....

Jednak jeżeli nie posiadasz wyjątkowego wzrostu, i wyjątkowego brzuszka, może to wszystko zastąpić umiejętność...

Wydaje ci się że Matt jest gruby. On po prostu nie nosi koszulek, koszulki zasłaniają bardzo dużo, oj dużo...

A to mój problem?

Tak! To jest twój zasrany problem. Nie możesz wymagać od Matt'a by wykonał kapitalny pojedynek z grubasem. Ponieważ nikt, ale to nikt nie jest wstanie(z teraźniejszego rosteru WWE) zrobić zadowalający pojedynek z tym czymś...

Sydal,

Nie pomógł, niestety, ale ku*wa nie możesz do końca o tym wspominać!!!

No to już widzę jak ty obiektywnie oceniasz wrestlerów

tutaj akurat mój błąd przy pisaniu, miało być na odwrót...

Przypomnij mi kiedy

Za najlepszych czasów The Hardys..Te walki w TLC, czy Ladder match'e z E&C, to były czasy Mateuszka...

obecnie jest daremny i nic tego nie zmieni

Może zmienić dużo rzeczy, np. feud z Jeff'em czy

zmienienie brandu na niebieski.

Przypomnę ci, że przed przejściem do ECW, Matt potrafił zrobić niezły pojedynek, a to że w ECW zgnoili go, to już nie moja wina. Słaba forma zaczęła się w ECW, jego forma się pomniejszała po walkach z Henrykami, Finlayami, Sydal byl, ale ile? Dwa razy? Sam Matt Nie stracił formy, pomogło mu w tym denne ECW, jak i reszcie wrestlerom.

kiedy ssał w pojedynkach i to ostro

I rozumiem, że jechałeś po Jeff'ie tak ostro jak po Matt'cie, z odzywkami typu: "jest żałosny" itd?

Co chcesz mi przez to powiedzieć?

Sam widziałem twój temat, w którym opisałeś że BGZ wpływa na twoje myśli czy coś w tym stylu, że teraz piszesz mądrzej, e tam nie pamiętam.

No i tak samo jest z wrestligiem...Dobry brand, dobra forma, słaby brand, słaba forma.

Jest żałosny i denny i koniec

Matt jest utalentowanym wrestlerem i koniec kropka. Tak możemy się przekomarzać do końca świata.

 

website-profiled-pp.jpg

 

 

 

Hay gente que confunde la Lucha Libre con la Ucha Libre.

Steve Winters


  • Posty:  709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Może najpierw napisze swe zdanie, a potem się ustosunkuje :P

Feud Matta i Jeffa jest fenomenalnym pomysłem z ogromnym potencjałem na jeden z lepszych feudów z cyklu Road to Wrestlemania. Jednak zawsze jest jakieś "Ale". Czy to nie będzie skrzywdzenie Jeffa, który na potrzebę tego feudu stracił swój pas WWE Championship. Wiąże się to też z daniem pasu Edge'owi, jednak to już całkiem inna dyskusja(zapraszam do pisania w moim temacie :)). Jak już w pierwszym poście napisał Conman: Matt ssie, niczym spocony borsuk. Doszukałem się jednak małego nietaktu:

Już nawet Sexualna Czekolada pokazuje ostatnio w ringu więcej niż gorszy z braci Hardy.

Tu się chyba nie zgodzę. Matt jest obecnie jednym z gorszych wrestlerów WWE, aczkolwiek... Mark Henry, czy też ewentualnie Khalas to ścisła końcówka w WWE pod względem umiejętności w ringu. Matt mimo wszystko nie jest aż tak kiepski w walce... Ssie strasznie podczas walki, ale mimo wszystko przy odpowiednim przeciwniku (patrz wymieniony już pojedynek z Evanem Bourne'm z Cyber Sunday) Matt potrafi skleić w miarę walkę, tzn. nie ssać aż tak bardzo jak zawsze :). Nie chodzi mi tu o to, że Matt w walce z dobrym przeciwnikiem od razu będzie walczył jak dziki triceratops, ale że po prostu jego poziom dostosuje się do poziomu przeciwnika i walka nie będzie strasznie kiepska...

zapatruje się pozytywnie na walkę między braćmi

Zgadzam się z tobą, z jednego powodu. W feudzie tym ważna będzie gra emocji. A jeśli walkę się ogląda pod względem emocji (o ile będzie dobrze napompowany problem między braćmi), to nie zważa się aż tak bardzo na to, jak bardzo walak była słaba. Zawsze tak jest, mimo wszystko. Ma się tą świadomość, że walka była słaba, ale z rozwiązań w walce, tudzież rozwinięcia sytuacji w feudzie daje nam takie poczucie, że to jeszcze nie koniec i z niecierpliwością czeka się na następną walkę. Jedynym wypadkiem jest walka ostateczna feudu.

jednak od strony entertainmentu boje się, że feud będzie ssał psu jaja. Ani Jeff, ani tym bardziej Matt do asów mikrofonu na pewno nie należą i ciężko będzie o to, by któryś z nich uciął jakieś dobre promo.

Hmmmm... z jednej strony masz rację. Ale... to nie tyle od gadania(oczywiście to też jest ważne) zależy, a od wspomnianej przez mnie gry emocji. Ta z kolei zależy od Charyzmy i wewnętrznej zdolności do przekonywania ludzi. Oni po prostu muszą być przekonywujący, że Matt jest zazdrosny i zły na brata, a Jeff musi grać pokrzywdzonego brata walczącego o honor lub chcącego się pogodzić...

Feud z bratem dla Jeffa oznacza tylko oddalenie się od pasa WWE.

Otóż to. Jak napisałem wcześniej nie wydaje mi się, by w najbliższym czasie Jeff kręcił się wokół pasa WWE. Przede wszystkim Jeff skupi się na Tłuścioszku, a Edge pofeuduje sobie z HHH, lub Big Show'em.

wniosek prosty inwestycja w "swojego człowieka" Taki feud między braćmi może być konkretny

Z jednej strony inwestycja w znanego publiczności Matta w porównaniu z nieznanym głównemu klientowi WWE(czyt. dzieciom)Christianem jest niezłym pomysłem ze strony WWE pod względem ekonomicznym i finansowym. Aczkolwiek i tak upieram się przy tym, iż lepiej byłoby, aby Christian odegrał rolę, którą teraz spełnia Matt. Pod względem ringskillsów, jak również mic skillsów :)

eud będzie zrobiony tylko po to, aby odsunąć Jeffa Hardego od WWE title

Jasne... Jeff zdobywa tytuł, a zaledwie po miesiącu już go chcą odsunąć od WWE title. Tylko po to od kilku miesięcy Jeff jest wciąż wokół pasa WWE? Nie wierzę w to...

nawet sam Sydal nie potrafił rozruszać pulchniaka

Rozruszyć go nikt nie da rady. To trochę tak jakby ktoś biegnął 60 m w czasie 10 s, a chciałby 8 s, więc biegnie z kimś wiele lepszym. Po prostu ta druga osoba go nieco zaćmi, czyli nie skupimy się aż tak bardzo na Matt'cie, a na tym lepszym... Zawsze tak jest...

Nie możesz się wyżywać na Matt'cie. Matt, potrafił i potrafi nadal stworzyć kapitalny pojedynek, jak na razie nie pozwalało mu na to beznadziejne ECW gdzie gnoił się w walkach z Henrykiem że Finley'em.

taaa... Nie widzę tu żadnego postu wskazującego na wyżywanie się na Matt'cie. Twoje słowa, które pogrubiłem to skrajny idiotyzm. On się nie gnoił w tych walkach! Z Henrym trudno, żeby było dobrze, gdy walczą dwaj ospali wrestlerzy o niskich umiejętnościach (uprzedzam oskarżenia: mówie o teraźniejszości, przeszłość już była i nie ma żadnego związku z tą dyskusją). A co do Finlay'a. Może teraz ma kiepski gimmnick, a Hornswoggle jest irytujący, ale Finlej to wciąż jeden z lepszych wrestlerów na ECW(wiem, kiepska skala porównawcza). To nie Matt gnoił się w tych walkach, a Finlay po prostu nie umiał z niego wykrzesać choć średniego pojedynku...

Na pewno Matt jest żałosny przy mikrofonie, niestety Jeff tak samo, na pewno Matt był żałosnym ECW Champion'em, ale gdy wyemigruje na smack'a, twoja opinia się zmieni.

Czy poprzez przejście słabego wrestlera do (chyba) najsilniejszego obecnie brandu można zmienić zdanie na temat umiejętności wrestlera. Można stwierdzić wtedy, że walki z Mattem mogą być dobre, ale przede wszystkim, że w tych dobrych walka Matt nie dorównuje rywalom...

Matt przez fanów zawsze był brany za tego słabszego z Tag Team'u jaki prezentowali bracia Hardi. Tak na prawdę, argument na tą sprawę był i nadal będzie tylko jeden- Matt jest mniej efektowny od Jeff'a.

A ja widzę drugi argument: Matt sprawuje się o wiele gorzej w ringu :D

chłopak ma zły okres i tyle

Zły okres to można mieć, jak ktoś zmarł tudzież spalił mu się dom (patrz Jeff). Ale do cholery co to ma wspólnegoz tym, że kiepsko walczy. Skoro ma zły okres to dlaczego dzierżył pas ECW przez kilka miesięcy. Nawet, jeśli to najsłabszy brand to dlaczego wymiatał tam jak Norris w filmach akcji?

Matt, w tej chwili nie jest w najlepszej dyspozycji, brak formy powoduje to i tamto...

No i właśnie wszyscy o tym mówią, że Matt jest żałosny, co powoduje "to i tamto". Co innego brak formy(np. Taker, zaraz po powrocie), a co innego brak formy przez niemalże rok! Czy w takiej sytuacji można mówić o braku formy, czy o spadku umiejętności i możliwości...?

Przypominam ci, że każdy kto dostanie się do WWE, w swoich pierwszych meczykach oddaje całe życie, a do tego jeżeli jest to high-fly i ma sie SSP jako finisher, to zdaje ci się że jest super-extra wypasionym wrestlerem.

Przejrzyj sobie kilka walk Sydala sprzed kariery w WWE. hmm... czy to też jest te kilka swoich walk, na wstępie? Każdy wrestler daje z siebie wszystko, szczególnie w WWE, gdzie teraz panuje moda na odsuwanie słabych, nie umiejących się przebić... Zresztą Sydal zawsze oddawał się w całości w walkach, czy to w WWe, czy ROH...

The Next Superstar napisał(a):Pamiętaj, że otoczenie wpływa na twój umysł, twoje zachowanie, czy nawet twoją formę.
Co chcesz mi przez to powiedzieć?

Chyba to, że jak twoi przeciwnicy są słabi, to też jesteś słaby, a jak twoi kumple z podwórka są naprawdę spoko( np. Ja :P:P) to ty też jesteś spoko, miły i w ogóle miodzio... Niby racja, w psychologii takie coś istnieje, ale w wrestlingu to nie brednie...

Niech spieprza FCW potrenować

Myślę, że to jest zbyt radykalne. Może to byłoby jakieś rozwiązanie, ale WWE nie zstyłałoby swych głównych gwiazd do rozwojówki... wystarczy, by był odsunięty od wszelakiej masci pasów i main eventów. Narazie chyba by stykło :)

Matt kiedyś jeszcze coś tam pokazywał, ale obecnie jest daremny i nic tego nie zmieni

To chyba powinien być wniosek tejże dyskusji...

że jak się ledwo umie uderzać, ma się gruby brzuch i ssie się pałę jak dziki mastodont

padłem =)) Skąd ja znam te głębokie teksty o mastodontach :P


  • Posty:  650
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.05.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wydaje ci się że Matt jest gruby. On po prostu nie nosi koszulek, koszulki zasłaniają bardzo dużo, oj dużo...

No ale on jest gruby! I to, że nosi koszulki czy nie to widać. Taka Henrietta... nosi wyczesaną koszulkę, a jego piękne sadło widać i czuć z kilku kilometrów. I drugi argument: raz się przemogłem i postanowiłem oglądnąć SmackDown na ESC. Podczas walki Hardy'ego z Edge'em (która ssała jak ten wyżej wymieniony mastodont i zmęczony borsuk) nawet Profesor Zapasów - Pan Andrzej Supron stwierdził, że Hardi ma brzuszek i to niemały.

Niech spieprza FCW potrenować

W sumie nie najgorszy pomysł. Najlepiej jednak byłoby kazać mu tyle nie jeść albo iść na jakąś specjalną dietę dla spaślaków. Może kiedy jego masa nie była tak duża, byłby w stanie wykonać więcej akcji niż ten jego dance składający się z góra 4 ruchów.

Komentowaliście przecież sami, że WWE popełnia błędy, że zwalnia tych z największym potencjałem...A jednak...WWE zwalnia tych, którzy się po prostu nie nadają.

Nie nadają się? Po prostu bookerzy nie mieli pomysłów ani na Crazy'ego, ani na Londona, ani na Dykstrę i innych. Gdyby wydupcyli tych, którzy się nie nadają do wrestlingu, to bylibyśmy już dawno wolni od Woźnych, Kalasów i jego duszenia oraz innych takich grubasów, jak Mateusz.

Ponieważ nikt, ale to nikt nie jest wstanie(z teraźniejszego rosteru WWE) zrobić zadowalający pojedynek z tym czymś...

Sprzeciw! Na WM22 Undertaker zrobił znośny Casket match z Henriettą! :P

Przypomnę ci, że przed przejściem do ECW, Matt potrafił zrobić niezły pojedynek, a to że w ECW zgnoili go, to już nie moja wina. Słaba forma zaczęła się w ECW, jego forma się pomniejszała po walkach z Henrykami, Finlayami, Sydal byl, ale ile? Dwa razy? Sam Matt Nie stracił formy, pomogło mu w tym denne ECW, jak i reszcie wrestlerom.

Tiaaa... A po WM24, na której wrócił, na SmackDown robił tylko super walki.... A prawda jest taka, że te jego walki wszystkie z MVP i innymi na Smeku też ssały jak te z ECW. Tak więc jasnym jest, że to nie kwestia draftu do I Si Dablju.

Ps: Własne zdanie, za to cię nie polubią... :waving:

Pff... żaaaal. Ale żeś powiedział. Mi się podoba to, że jest jakaś dyskusja przynajmniej. I bardzo fajnie, że ma własne zdanie, bo gdyby mieli takie same, to dyskusje nie miałyby sensu. -_-


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Nie mam za bardzo sił by czytać cały topic(choroba to nic przyjemnego), ale coś od siebie wpisze :)

Uważam że całkowita zmiana osobowości Matta i odwrócenie Go przeciwko własnemu bratu to bardzo dobry pomysł! Matteuszek ostatnimi czasy zassysał jeżeli chodzi o formę oraz był zupełnie nijaki pod względem osobowości. A słyszeliście Jego speech na ostatnim SD? Po tej gadce aż prawie Go polubiłem... Mówił niby spokojnie, ale kurde dało się odczuć te emocje które Nim kierują. Może i ta cała sytuacja nie poprawi Jego formy, ale samo to że koleś wreszcie zaczął wreszcie być przekonujący w tym co robi podwyższa Go w moich oczach. Wiadomo przecież że nie same umiejętności świadczą o zawodniku - choćby Edge, niby średniak ringowy, ale Jego gimmick pozwala mu na main-eventy...

Co do Jeffa... Koleś ma zadatki na mega gwiazdę federacji a'la Nochal, ale jeszcze jest za cienki jeśli chodzi o micka. Śmiem twierdzić że od strony promocyjnej to Pultasek będzie dominować na "Super-Extremalnym" Jeffem. Szkoda tylko że Jeff będzie musiał ponownie powrócić do roli mega cipowatego face'a który kocha wszystkie dzieci. Mało kto poza grupą under 12 trawi takie postacie...

Tiaaa... A po WM24, na której wrócił, na SmackDown robił tylko super walki....

Może nie super, ale moim zdaniem zjadliwe te walki były. I zgodzę się z TNS że draft do ECW zaszkodził Matteuszkowi. I nie chodzi o to z kim musiał walczyć, ale w takiej lidze zarząd wymagał od Niego mniej niż na SD. Wiadomo że im mniejsze oczekiwania tym mniejsze starania.

Pan Andrzej Supron stwierdził, że Hardi ma brzuszek i to niemały.

Pan Supron stwierdził również że John Cena to najlepszy zawodnik wszech czasów, też się zgodzisz? Oczywiście Matt wyhodował sobie kilka dodatkowych podbródków, co na pewno nie wpływa dobrze na Jego formę, ale wątpię by była to główna przyczyna słabej formy.


  • Posty:  650
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.05.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

I zgodzę się z TNS że draft do ECW zaszkodził Matteuszkowi. I nie chodzi o to z kim musiał walczyć, ale w takiej lidze zarząd wymagał od Niego mniej niż na SD. Wiadomo że im mniejsze oczekiwania tym mniejsze starania.

Mimo wszystko od powrotu jest w zdecydowanie słabej formie, w porównaniu z tym, co robił w czasie Attitude, a nawet w na przykład 2006 roku. I nie sądzę, by zarząd mniej od niego wymagał. Od każdego wrestlera wymaga się takiego samego poświęcenia i nie widzę powodu, by miało być inaczej, jeśli zawodnik jest przeniesiony do gorszego brandu. W ogóle to moim zdaniem przeniesienie do ECW było oznaką wymagania od niego dużo i polegania na nim. CM Punk, Kofi Kingston, Kane... ci wszyscy przeskoczyli z ECW na Raw. W zamian przyszedł jedynie Matt Hardy. Oczekiwano od niego, że będzie główną postacią brandu. Dość szybko dostał pas i miał być porządnym mistrzem przewodzącym brandowi. Jak to wyglądało, wszyscy wiemy...

Pan Supron stwierdził również że John Cena to najlepszy zawodnik wszech czasów, też się zgodzisz? Oczywiście Matt wyhodował sobie kilka dodatkowych podbródków, co na pewno nie wpływa dobrze na Jego formę, ale wątpię by była to główna przyczyna słabej formy.

Nie uważam Pana Suprona jako wielkiego znawcę, tylko mówię, że nawet taki mark zauważył, iż Hardy'emu coś masy przybyło. :) Może i nie jest główna przyczyna słabej formy, ale nie jest to też przeniesienie do ECW. Trudno stwierdzić tak naprawdę, czemu Mateuszek po powrocie tak słabo spisuje się w ringu.

I może coś tak dodam więcej od siebie, bo tutaj zaczęliśmy się rozwodzić nad tym, czy Hardas ssie, czy nie. Powiem, że z początku na RR w ogóle nie kupowałem tej zdrady i w ogóle tego wszystkiego. Może, jeśli wszystko pokierują poprawnie i jakoś to wszystko tak nie będzie się opierać na mic-skillach obydwu panów, to wyjdzie z tego naprawdę dobry feud. Speech Matta na SD! wyglądał nawet nieźle, więc można mieć nadzieję, że nie będzie kaleczenia. Jeff, jeśli wczuje się w sytuację, też potrafi powiedzieć coś mocnego, od serca. Ja oczekuję odpowiedzi od poszkodowanego i wtedy zobaczymy, jak to się będzie rozwijać. Myślę, iż na No Way Out albo obaj albo jeden z nich weźmie udział w Elimination Chamber lub po prostu zmierzą się w singlu. Nie miałbym nic przeciwko TLC lub LM na WrestleManii między Hardimi. Jedno jest pewne: heelturn ożywi postać Matta. Jednak czy będzie spisywał się lepiej w ringu? Zobaczymy...


  • Posty:  594
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.04.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Przeglądam sobie dyskusje , dobra spoko wszystko ekstra fajnie ale patrzę a tu Post TNS’a którego do dzisiaj jeszcze nie mogę pojąć :o. Matt nie jest żałosny … to powinno trafić do jakiegoś tematu o kontrowersyjnych opiniach. Myślę ,że TNS jest jedynym gościem (nie licząc ślepych Marków Matt’a) który uważa że Matt not sux. Dla mnie to jeden wielki klusek który niedługo dorówna Big Daddy’emu. Ile on wykonuje tych akrobacji? 2? Twist of fate plus coś tam jeszcze? Nie no sorry … 3 bo jeszcze dochodzi ten jego wyczesany jak moje żarty skok z 2 liny .I to mają być umiejętności ? Umiejętności to ma AJ albo chociaż jego młodszy brat Jeff, a nie ten „klusek” .Of course … każdy ma swoje zadnie ale niektóre argumenty są naprawdę powalające np. (od razu mówię, że nie jestem jakimś anty-fanem Matta ale teraz jest z nim kiepsko)

Nie możesz się wyżywać na Matt'cie. Matt, potrafił i potrafi nadal stworzyć kapitalny pojedynek

To mnie rozjebałeś stary :lol ,chyba najlepsza wrzuta jaką słyszałem .Gdzie ty widziałeś ten świetny pojedynek? Może mi jeszcze powiesz ,że ten Evan Bourne vs Matt Klucha? Chyba pokemony wiedzą ,że to najgorsza walka w historii. Biedny Evan se nogi połamał by coś z tego zrobić i tak ledwo co mu wyszło. Matt niedługo dorówna Khalasowi w płynności ruchów ,a ty mówisz ,że on dobrą walkę umie zrobić? Takie rzeczy, to tylko w erze. A co do Finlay’a i Henryczka to dla mnie wyśmienici rywale dla niego, no jeszcze bym tam Batiste i Cene wwalił bo oni też tyle umieją co nic. Totalną klapą to jest ten argument , trochę więcej czasu i byś coś lepszego mógł wynaleźć :P 1:0 dla mnie

Niestety, ale muszę cię wyśmiać...Wyśmiewam cię!

Na pewno Matt jest żałosny przy mikrofonie, niestety Jeff tak samo, na pewno Matt był żałosnym ECW Champion'em, ale gdy wyemigruje na smack'a, twoja opinia się zmieni. Nie wmawiaj mi że Matt jest żałosnym wrestlerem. Rozumiem gdybyś zaczął oglądać wrestling dopiero, po drafcie Matt'a na ECW, ale oglądasz go już od 2006 roku !I dlatego, zupełnie nie rozumiem twoich wypowiedzi.

TNS się w pokemony bawi „wyśmiewam cię !” :lol .Qrde man , gadasz jak jeden z tej bandy dzieci Ceny „Jak zdobędzie WWE Champonshit to bedźe miszczem i pokaze wam wszystkim jaki jest wspaniały i ... ! „ Ok. … dalej nie będę kończyć . A czego miała by się zmienić nasza „kontrowersyjna” opinia ? Tylko spadnie ranking smackom bo nie będziemy ich oglądać jak ma tam Matt walczyć w ME . Mam nadzieje , że nie zdobędzie żadnego pasa w niebieskim Brandzie chyba żeby zrobili pas GHS ( z wyjaśnieniem skrótu idźcie do JOTMMark’a :lol (bez urazy , sir) ) Mu potrzebne są treningi i jakaś porządna dieta !! To że będzie walczył w smakach o niczym nie świadczy , Jamie Noble walczył na RAW i co z tego? Dla mnie wielki błąd ze strony WWE , powinien zostać w ECW by jeszcze trochę potrenować z młodzikami. Zamiast niego do Smacka wwalił bym Swaggera.

Porównując mic-skillsy obu panów to też z deka przesada , kiedy Matt występował przy mic’u ? hmmm … nie pamiętam bo nie oglądam ECW. Jeff ma podobno żenujące mic-skillsy co Matt!? Bullshit! Jeffa speech’e i segmenty przecież nie były takie złe ,nie sraj .Of course nie przebiją np. The Rocka czy AJ Styles’a ale zawsze coś .Ogólnie Jeff ma , miał i będzie miał większą charyzmę od Matta.

A po co nasz przenosisz na 2006? Przecież gadamy o teraźniejszości. Co mnie obchodzi co było 4 lata temu? To przecież kupę lat temu ,a i tak Matt już zasysał .Nie wierze w to że poprawi formę ,jest on dla mnie na siłę pchanym midcarderem, nie rozpaczałbym gdyby mu WWE życzyło powodzenia i wywaliło go z fuchy, ale ma za mocną pozycje w federacji właściwie nie wiedzieć czemu.

Dla mnie Matt to taki wrestler tak jak Danielson napisał który robi walki na „odwal się”, nie widzę go za jasno w WWE , wg.mnie to tak zwany „darmozjad” który zapycha swoim dość obszernym cielskiem miejsce dla naprawdę dobrych wrestlerów. Znając WWE posiedzi sobie tam do emerytki bo miał dobrą przyszłość. Nie daje mu drugiej szansy bo i tak jej nie wykorzysta. Mam nadzieje , że kiedyś TNS będzie miał raje i Matt nie będzie żałosnym wrestlerem. Troche TNS nie trafiłeś z tą kontrowersją, ale próbować trzeba

Ogólnie co do feudu to będzie to taki rezerwowy. Hardas’a raczej będą szykować do feudu z Christianem a gdy on zadebiutuje Matt zejdzie na dalszy plan i znowu pójdzie rozwalać jobberków. Ale tego zdania jestem pewny na 50% ponieważ dochodzą słuchy ,że na WuEmce ma odbyć się walka pomiędzy Mattem i Jeffem. To by była wielka szkoda bo Jeff zasługuje na coś więcej na największym PPV .Jeżeli Matt miałby się pojawić na WM to tylko w Dark Machu albo najchętniej niech do div sobie idzie. Jeden z Hardych (Jeff) jest teraz w dość dobrej formie to może by coś tam zdziałał chociaż wątpię by feud Brother vs Brother dobrze wypadł . Przeważnie takie feudu to klapa i kończą się tak samo .

Może później mi coś jeszcze do łba wpadnie to dopisze , na razie kończę spicza.

Czekam na jakąś ripostę ze strony TNS’a :D

EDIT:

Qrde , nie zauważyłem że Tu TNS na drugiej stronie spicza walnął . Jutro 2 part do 2 posta

f6dfb83c87.png

  • Posty:  770
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.07.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Moim zdaniem feud będzie słaby, zarówno Matt jaki i Jeff mistrzami mikrofonu nie są, jak wiemy bez mikrofonu bardzo ciężko będzie podbudować konkretny feud. Nie oszukujmy się ostatnimi czas Matt Hardy jest w czołówce najgorszych wrestlerów federacji spadł na psy, o ile te drugi potrafi skleić konkretną walkę z pulchniutkim hardym nikt nie klei już dobrych walk nic się z niego nie da wycisnąć oglądając jego walki doszedłem do wniosku, że nie jeden superheavyweight rusza się dużo zgrabniej a roll-up w jego wykonaniu to śmiech na sali :waving: Więc feud nie widzę za różowo i niczego od niego się nie spodziewam, jak na razie feud wychodzi ch***jowo bo powoduje odsunięcie Jeffa od pasa, więc nie wiem czy to będzie promocja któregokolwiek w jakimś stopniu ? bo mnie tylko torturuje, myśląc o walkach Matta na SD! mam odruch wymiotny

Matt, potrafił i potrafi nadal stworzyć kapitalny pojedyne

ee, że co ?

i im rating wzrośnie :lol:

Ty Yeti ? aby wzrósł rating trzeba obejrzeć w TV =))

Edytowane przez Gość

  • Posty:  430
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.12.2023
  • Status:  Offline

To nie oglądaj, nie będziesz wtedy musiał wymagać.

Przestań pisać takie farmazony! Nie widzisz naprawdę jaka jest to głupota! Oglądam bo lubię, nie robił bym tego gdybym tego nie lubił. Wymagam coś od danej gali, bo, kurde ... no ... płace za neta, żeby ściągnąć gale no :t_up: Lepszy przykład to już raczej mieszkańcy USA by musieli podać, gdzie wrestling jest na porządku dziennym. WWE powinno się starać, aby ich show stawał się coraz lepszy i pokazać fanom pełną gametę możliwości aby ich przekonać właśnie do siebie. Jeśli chcą, aby ich fani dalej stali za nimi plecami, to niech pokażą im to czego oni chcą, bo w innym wypadku przerzucą się na iMPACT`y itd. Tak samo jest ze mną.

Ale jeżeli walka jest żenująca, to ją do cholery przewiń!

A ty myślisz naprawdę, że ja użeram się z Mateuszem 15 minut? Kolego ... nie u mnie takie rzeczy! Willu twierdził, że dla niego impekt to usypiacz, ale to aż 1,5 h. Mi tam do zaśnięcia wystarczyło by te 15 min. z niezawodnym piaskowym dziadkiem Mattem Hardym i do rana bym się wyspał. Chodzi mi o to, że nie jest warto inwestować w Matta, który zajmuje tyle ważnego czasu antenowego, podczas gdy można by było zrobić coś naprawdę ciekawego.

A nie bluzgasz na wrestlerów.

Będę na nich najeżdżał, bo jak to kiedyś ktoś powiedział .... nie po to oni tak długo trenują i zbijają takie kokosy, aby tak spieprzyć pojedynek.

Oglądnij, wyżyj się, i pie*rz głupoty. Tą opcje właśnie wykorzystujesz :roll: .

Prawdę mówię, samą i czystą prawdę, chociaż nie kryję, że jest to tylko moje subiektywne zdanie.

Matt'a zmarnowali bookerowie, draftując go do ECW, gdzie rzeczywiście był bez formy. Ale pamiętam walkę na SD! jednorazową z Edge'm, była nawet niezła, a w tamtym momencie dalej ciągnął w tym Extrem Championship Wrestling.

ECW jak sam wiesz jest najgorszym brandem, w którym to znajdują się albo nowi, którzy muszą być sprawdzeni, zanim puści się ich na głęboką wodę, albo ludzie na których zabrakło pomysłu, bądź nie pasują do reszty. Tym drugim był właśnie Matt Hardy. Po powrocie na WM koleś już był wypalony i bez formy, tak więc nie pozostało nic innego, jak sprowadzić jakiegoś znajducha na ECW i podbudować jego reputację. Może i Matt nie miał tu takiego pola do popisu jak na SD, nie mniej jednak nie oznacza to tego, że nie mógł on sie starać w swoich pojedynkach, czego Hardas nie robił.Może i miał tam jakiś match, z Edgem, ale to chyba za mało, żeby stwierdzić, że na SD idzie mu lepiej. Smacka jeszcze nie widziałem, tak więc nie stwierdze jak jest teraz, chociaż tam jeden pojedynek o niczym nie świadczy. Po za tym pamiętaj, że to nie ECW walczy, tylko Matt i to od jego postawy zalezy jakość pojedynku.

Uwziąłeś się na Matt'a tylko dlatego iż będzie feudował z twoim idolem, a chciałbyś kogoś lepszego de feudu z Dżefem.

W sumie no jest w tym jakaś racja, a to tylko dlatego, że jeśli najważniejsza zabawka Vinca trafiła w ręce Jeffa, to chyba o czymś znaczy, tak więc nie chcę aby tak od razu stoczył on się na dno. Po za tym ty chyba też w miejscu Wrestler masz wpisanego Jeffa ;)

Formy może nie, ale z talentem to żeś....

Dobra przesadzam, ale przyznaj chociaż sam, że ten talent mu znika w zastraszającym tempie! Matt od dłuższego czasu się staczał, ale to co teraz wyprawia to jest koszmar.

____________________________________________________________________________________________________________________________________

Dobra, post pisany na raty, tak więc oddziele se dni :) Sam nie wiem czemu, ale moje zdanie po obejrzanym Smacku może się nieco zmienić, a nawet bardzo.

Za najlepszych czasów The Hardys..Te walki w TLC, czy Ladder match'e z E&C, to były czasy Mateuszka...

Sprecyzuj swoją wypowiedź, bo ja jakoś sobie nie przypominam, aby Matt kiedykolwiek był największą gwiazdą WWE.

I rozumiem, że jechałeś po Jeff'ie tak ostro jak po Matt'cie, z odzywkami typu: "jest żałosny" itd?

Dokładnie tak :) Każdy powinien być oceniany na równi ... swoich możliwości of korz. Ja nie twierdze, że Matt pod żadnym pozorem nie może zrobić dobrego pojedynku. Ja po prostu mówie, a przynajmniej zdaje mi się, że do tego dążę, że jemu się po prostu nie chce.

Chyba pokemony wiedzą ,że to najgorsza walka w historii.

Ale ten pojedynek na prawdę był zjadliwy, z tym, że wszystko co tam widzieliśmy, to zasługa Sydala.

Ogólnie Jeff ma , miał i będzie miał większą charyzmę od Matta.

No i teraz właściwie zaczyna się mój powrót do tematu, a nie rozwodzenie się na temat ssania Matta. O ile na samym początku strasznie byłem podminowany tym feudem, o tyle teraz po obejrzeniu Smacka z niecierpliwością czekam na to co wymyśli WWE. Tak byłem wkurzony faktem, że zamiast CC mamy Matta, że zapomniałem, że jest to mój były ulubiony tag, a zarazem jeden z najlepszych w historii tego biznesu. Przyznaję, że taki ostry najazd na Matta miałem właśnie głównie dlatego, że nie chciałem, aby taki wspaniały okres dla Jeffa został popsuty przez grubego zazdrosnego brata. Po tym jednak jak zobaczyłem najważniejsze wydarzenie w każdy piątek uwierzyłem w potęgę Hardy Boyz i poprawę Matta. Już było to wspominane, jednak muszę to poruszyć. Zajebisty speach Matta :) Na chwile zapomniałem o tym, że to jest klucha i słuchałem go jak zombie ... wpatrzony w ekran tak mi się w głowie pie*****ło, że to jest szok! Bosko, ale to cholera bosko wkomponowano te filmiki i napiętą muzykę w jego wypowiedź, co sprawiało, że można było puścić wodze fantazji i nieco się rozmarzyć właśnie o tym feudzie, bądź wspomnieć sobie najważniejsze chwile z braćmi Hardy. Szczerze mówiąc dziwię się sobie, że nie dojrzałem potencjału który niesie za sobą konflikt byłych partnerów. Najlepsza w tym wszystkim jest ta zazdrość Matta. To jak mówił, że z tym już koniec i mógł się wreszcie wyżyć. Cholera! Zacząłem już wierzyć, że para Jeff i Matt może nawet zrobić dobry pojedynek! Kurde serio to mówię i jeśli Matt się naprawdę weźmie za jego feud życia, to może nam wyjść z tego naprawdę ciekawa akcja, która mam nadzieję potrwa do Wrestlemanii, gdzie po wielu atakach na Jeffa ten w końcu i ostatecznie udowadnia który z braci jest lepszy. Drugi scenariusz, to ten, że Jeff jednak pod koniec walki się opamięta i nie będzie chciał skrzywdzić Matta. Jeff hardy na chwilę obecną na Smacku jest chyba drugim najważniejszym face`em, co automatycznie świństwo którego podjął się jego brat podniesie go w hierarchii heelowskiej o kilka stopnii i osobiście uważam, że chłopaki mogą zgarnąć kilka ME. Po za tym nadal jestem zdania, że to co się na RR zdarzyło to był szok i całkowita porażka. Główniej chodzi mi tutaj o to, że WWE title traci na swojej wartości zmieniając właściciela co miesiąc. Mam nadzieję, że WWE nie zrezygnuje tak szybko usług Jeffa i po całym feudzie z Mattem (oby) nie pozwolą mu się błąkać po rosterze.


  • Posty:  594
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.04.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Szczerze mówiąc nie oglądałem ostatniego smacka , ale po tym jak przeczytałem to co Conman napisałeś to zobaczyłem po raz pierwszy raport i rzeczywiście speech mógł być dobry .Może i ściągnę tą gale specjalnie dla Kluska i zobaczę jak to wyglądało (i im rating wzrośnie :lol) . Ale moje zdanie później , na razie dalasza część osądzania argumentów TNS’a

To nie oglądaj, nie będziesz wtedy musiał wymagać. Wiem że interesujesz się wrestlingiem, lubisz dobre walki, emocje itd. Ale jeżeli walka jest żenująca, to ją do cholery przewiń! A nie bluzgasz na wrestlerów. Walk Matt'a nie przewijasz, a to znaczy że nie jest a z tak źle. Divy są beznadziejne, to przewijasz. No dobra, Matt'a do div porównywać nie będę....Po prostu jak ci sie ku*wa nie podoba, to przewiń!! Jest jeszcze inna opcja...Oglądnij, wyżyj się, i pie*rz głupoty. Tą opcje właśnie wykorzystujesz .

TO było mocne , „lekka” przesada. Ściąga się gale ,żeby ją oglądać a nie przewijać ! Ja ściągam i wymagam , nie po to jest te 15 min dla niego żeby to przewinąć .On ma za zadanie nasz przyciągnąć a nie odsunąć !! WWE powinno się starać , żebyśmy zapomnieli o tym guziku . Czego my mamy coś zrobić ze sobą !? Niech to Matt coś zrobi ze swoją formą a nie mamy go przewijać .Nie jest taki stary , przecież jakby chciał to by dobrze walczył . Jakoś nasz orzeł z Wisły przez 10 lat skacze równie dobrze niż w swojej szczytowej formie , jakby się uprzeć to i Matt byłby takim Małyszkiem który ma znakomite walki do końca kariery . A są tacy wrestlerzy , np. Jericho , HBK którzy odkąd zaczęli walczyć do teraz robią naprawdę niezłe show

Matt'a zmarnowali bookerowie, draftując go do ECW, gdzie rzeczywiście był bez formy. Ale pamiętam walkę na SD! jednorazową z Edge'm, była nawet niezła, a w tamtym momencie dalej ciągnął w tym Extrem Championship Wrestling. A to znaczy że jednak zmiana brandu daje dużo. Ja nadal wierze w Mateusza, i mojego zdania nic nie zmieni no chyba że feud z Jeff'em okaże się totalną klapą...

Ehh … Tutaj kolejny raz zaprzeczę . Moim zdaniem to dobrze , że dali go na ECW .Myśleli , że odbuduje tam formę, rozgramiając jobberów . Chcieli sprawdzić też ,jak w większych Brandach będzie sobie radzić z pasem (dlatego ECW championship dla niego) . Dla mnie to bardzo dobre rozwiązanie , widzisz ? Są rezultaty , ten na dość dobrym poziomie speech . Matt mógł tam bez większej presji spokojnie odbudować formę , a jakby był na jakimś Smacku cisnęli by go i g**no by z tego wyszło . Tutaj znowu porównam go do Małysza :D, Adaś też nie jeździł na turnieje by trenować, to podobna sytuacja jak przeniesienie Matta z Smackdown na ECW. Adam trochę potrenował i teraz znowu powraca, podobnie powinno być z Mattem. Of course mógł to być tylko przypadek ponieważ nie mieli na niego pomysłu. Ale nigdy się nie dowiemy, co siedzi w głowie Mcmahon’a :roll

Co do klapy to chyba nie powinno być tak najgorzej, teraz po ostatnim smacku jak mi to kolega Conman mówi, Matt zrobił postępy, z Jeffem nie jest tak źle więc powinno być ok. Myślę , że Jeff odzyska znowu pas i będzie się szykować feud Jeff vs Christian & Matt jeżeli w ogóle CC zechce przyjść do WWE, ale stawiam na 90% że zobaczymy go już w 4 kątnym ringu.

Takie gówno cie obchodzi, że winisz za wszystko Matt'a, bluzgasz na niego itd.

A ja próbuje ci uświadomić że nie tylko on miał takie momenty, a tylko jemu odwalasz taką aferę...Uwziąłeś się na Matt'a tylko dlatego iż będzie feudował z twoim idolem, a chciałbyś kogoś lepszego de feudu z Dżefem.

I tu klapa panie TNS… widać kolejny udawany niby „Mark” do Jeffa . Tak jak Conman pisze , sam masz go wpisanego w ulubiony wrestler a jakoś nie widzę tam Matt’a .Dziwne ,trza do Monka dzwonić i się spytać o co be .Trochę głupio ,że to działa na zasadzie Handicap machu ale nic (ja raz musiałem się przeciwko całemu forum wstawiać jak napisałem że Big Show nie umie walczyć :lol) .Ty teraz „bluzgasz” Jeffa i ja z Conmanem moglibyśmy się czepiać ,że krzyczysz na naszego idola. Nie martw się ,ja subiektywny człowiek więc się na ciebie nie rzucę ,że bluzgasz mojego Jeffika kochanego :P. Dobra, koniec tych wyznań.Ja winie Matta, bo kogo innego mamy bluzgać ? Ciebie ? McMahona , że nie ma na niego pomysłu ? To wina samego Matta ,nawet jeżeli nie mieli na niego pomysłu to powinien dawać rade w zwykłych walkach.

Tutaj też odpowiem z deka za Conmana (później tam skorygujesz lub cuś :P) To nie jest dziecko 619 ,że się burzy i tupie nóżką ,że Jeff musi feudować z Mattem. To nie o to chodzi ! Nawet jeżeli by feudował z moim wrogiem to też bym mówił ,że Matt to kompletna klapa. Przecież, to jeszcze lepiej dla Jeffa bo może pokazać swoją wyższość nad bratem :).

Matt'a tak szybko nie zwolnią, bo chyba nie po to wplątywali go feud z byłym WWE champem.

A to może oznaczać tylko jedno...Mateusz ma to coś.

Rzeczywiście Mateusz ma to coś ,Mateusz wg.mnie ma nie wiedzieć czemu dobre miejsce w WWE .Ani nigdy nie był jakimś głównym punktem WWE, myślę, że to dzięki Jeff’owi tyle zyskał, i nie mówię to jako Mark, taka jest moja opinia

Za najlepszych czasów The Hardys..Te walki w TLC, czy Ladder match'e z E&C, to były czasy Mateuszka...

Kolejny bullshit … Matt wtedy był przyćmieniem brata, wg.mnie nigdy tak nie było ,że Matt był lepszy od Jeffa ,i chyba tak samo będzie teraz, ten feud będzie pewnie prowadził Jeff .WWE chyba też widzi ,że Matt na razie ssie i nie dałoby mu takiego feudu we własne ręce

No i tak samo jest z wrestligiem...Dobry brand, dobra forma, słaby brand, słaba forma.

No,no,no .Zobacz sobie na Swaggera albo Kofiego gdy jeszcze walczył w ECW. Ssali ? Na pewno Kofi ssał mniej niż teraz jak jest na RAW ,teraz go prawie nie widać. Swagger też nieźle sobie radzi, jak dla mnie jest dobry w ECW i to nie jest wina brandu tylko zaangażowania.

Matt jest utalentowanym wrestlerem i koniec kropka. Tak możemy się przekomarzać do końca świata.

Tutaj masz racje ,ale odnoszę wrażenie ,że ten jego talent z roku na rok zanika

2 part The end , czekam na kolejne odpowiedzi bo się trochę zaangażowałem w tą dyskusje czego dawno nie robiłem :).TNS na przyszłość opanuj troche nerwy ,bo za dużo przeklinasz i unosisz się, to tylko dyskusja panowie ;)

f6dfb83c87.png

  • Posty:  1 558
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  02.08.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Na ostatnim Smacku zobaczyliśmy speech Matt'a Hardy'ego który moim zdaniem był bardzo dobry. Matt'owi wyszło to nadzwyczaj ładnie i słuchałem. Powiedział że to koniec , ile można słuchać. "Hey Matt , co u Jeff'a?" i tak dalej.

Matt powiedział że koniec z Hardy Boyz , a przede wszystkim koniec z braćmi...że nie będzie uznawał go za brata. Mocne słowa , teraz czekamy na kolejny Friday Night Smackdown gdzie Jeff pewnie się już pojawi i usłyszymy Why? Matt ? Why? To na razie tyle...co do dyskusji , to prawda Matt to bardzo utalentowany wrestler, ale co z talentu , jeśli nie ma się formy?

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Oto spoilery z najnowszych tapingów telewizyjnych TNA Wrestling. Po czwartkowym odcinku Impact na żywo z Gateway Center Arena w College Park pod Atlantą (Georgia), federacja nagrała też walki na Xplosion i Impact. TNA wróciła do Gateway Center Arena w piątkowy wieczór. Spoilery z tych nagrań nie są jeszcze dostępne. Spoilery poniżej pochodzą z Cagematch.net i PWInsider. Nagrane dla Xplosion: Mila Moore pokonała Myla Grace Jason Hotch pokonał Ricky Sosa Nagrane dla Impact: Mr.
    • Grok
      W tym tygodniu odcinek AEW Dynamite na TBS przyciągnął średnio 650 tys. widzów, co oznacza wzrost o 2,7% względem poprzedniego tygodnia. To czwarta najwyższa oglądalność programu od 17 września 2025 r. Odcinek z trzema walkami o pasy i debiutem The IInspiration na Dynamite zanotował rating 0,12 w kluczowej grupie 18-49 — wzrost o 20% w porównaniu z zeszłym tygodniem i drugi najlepszy wynik w tej demografii od 12 listopada 2025 r. W porównaniu z tym samym okresem w 2025 r. ogólna widownia wzr
    • Lukasz_Kukas_Tm
      Codas odzyskał tytuł.Oby na WM-ce stracił pas ku uciesze widzów na rzecz ortona i niech Cody robi Hell Turn Romek musi przegrać z Punkiem
    • Grok
      Autor: Noah Leatherland Druga połowa drabinki turnieju STARDOM Cinderella Tournament rozegrała walki pierwszej rundy w Aichi. Podczas gdy pierwszy dzień przyniósł kilka remisów, ten drugi zakończył się jasnymi rozstrzygnięciami w każdym starciu. Siostry Inaba obie odniosły sukces w swoich meczach pierwszej rundy. Tomoka Inaba pokonała Anne Kanaya w pierwszym starciu, a Azusa Inaba zwyciężyła nad Lady C w drugim. Saya Iida zmierzyła się z Kiyoka Kotatsu. Mimo solidnych strike'ów Kotatsu, potęż
    • KyRenLo
      Oglądajcie NXT Vengeance Day: Karta: Ja ostatnio nie śledzę tego, co się dzieje w NXT, ale galę Vengeance Day wiadomo, że będzie trzeba obejrzeć w całości. Aż trzy walki kobiet co zawsze jest plusem samym w sobie. Blake i Tatum do boju Miłej gali dla oglądających. 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...