Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Najnudniejsza walka


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  370
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.10.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Widzę że nie ma jeszcze takiego tematu . Piszcie tutaj jakie widzieliście najnudniejsze walki w swoim życiu. :D

  • Odpowiedzi 36
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • LegendKiller

    3

  • bobek1906

    2

  • T0meq

    1

  • DaveKRK

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  2 266
  • Reputacja:   70
  • Dołączył:  30.05.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  iPhone
  • Styl:  Ciemny

Sporo tego było. Najnudniejsze było chyba 'starcie tytanów' z WrestleManii 20, a dokładniej walka Brock Lesnar vs Bill Goldberg. Kilkanaście minut ciągłych zwarć, krzywienie mordy The Billa i kilka innych czynników które sprawiły, że najjaśniejszym punktem tej walki był sędzia, czyli Stone Cold Steve Austin. Dodam także, że w 2007 roku bardzo ciężko oglądało mi się walki Chrisa Danielsa (pomimo tego, że jest świetnym wrestlerem). Jedna z jego walk (z Erickiem Stevensem bodajże) była tak nudna, że po raz pierwszy w historii mego oglądania Ring of Honor zdecydowałem się na przewijanie :roll:


  • Posty:  261
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ostatni smackdown Kozlow vs Helms! no myślałem że padne.

A tak poza tym to wiele takich wal było, na których prawie się spało. Kozlow w ogóle nudnie walczy, a tak poza tym, to nudny jeszcze MVP.

rvwzyx.jpg

  • Posty:  2 266
  • Reputacja:   70
  • Dołączył:  30.05.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  iPhone
  • Styl:  Ciemny

Jeżeli Kozlov, a już w szczególności MVP są nudni, to jaki jest Big Show ? Headbutty z częstotliwością 15 na walkę, ślamazarne tempo i ten sam repertuar akcji od wielu, wielu lat (sory, knockout punch doszedł =)) ). Mimo wszystko Paul prezentuje się i tak lepiej niż przed paroma laty. W okolicach 2001, 2002 roku był takim beznadziejnym grubasem, że nawet komentatorzy na polecenie 'z góry' wytykali mu wielkość jego brzucha. Żeby nie zrobić zupełnego offtopu, to dodam do moich typów jedną walkę : Wrestlemania 20 - Big Show (jak się już do kogoś przypieprzyć, to na całego, a co :lol ) vs John Cena.


  • Posty:  159
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.09.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

A ja od siebie dodam coś z klasyki. Najnudniejsza walką jaką widziałem, niewątpliwie był pojedynek Abdullah the Butcher vs Zeus (nie pamiętam kiedy to było, ale nie ważne). Po pierwsze szacunek dla Abdullaha za jego wytrwałość i walki już jako starszy Pan z brzuszkiem, ale przyznajmy, że w dzisiejszych czasach The Butcher nie zachwyca w ringu niczym po za swoją osobą i swym widelcem, a z kolei Zeus, czyli gość, który pojawił się w WWF ze względu na film "No Holds Barred" to nawet nie wrestler, a aktor.

Pamiętam, że jeszcze kiedyś oglądałem coś takiego jak "Wrestle Crap Collection". Oglądałem to za dużo powiedziane, tego nie dało się oglądać. Pojawiały się tam takie "gwiazdy" jak Adam Bomb, Mantaur itd. :D

banner004.jpg

2363kw0.jpg

1372dy0.gif

1426cq7.gif

1504cp9.gif


  • Posty:  431
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.04.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Oczywiście mocarne starcie gigantów Goldberg vs Lesnar jak powiedział LK.

Ja pierwszą walką jaka skojarzyła mi się z tym tematem to niezapomniany Extreme Elimination Chamber z jeszcze bardziej niesamowitej gali. Gala była tak nudna, że z trudnością zawieszałem na niej oko a ME...po 5 minutach zasnąłem. Kompletnie nic się tam nie działo już nie mówiąc o tym, że to Extreme miało byc =))

910573292462b42a28a382.gif


  • Posty:  2 266
  • Reputacja:   70
  • Dołączył:  30.05.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  iPhone
  • Styl:  Ciemny

Ee tam, nie narzekaj Bobi ; d Extreme Elimination Chamber był akurat najjaśniejszym punktem całego ECW D2D ; P Nie było extreme ? A Test diving elbow ze szczytu klatki to co ? :lol Tak się składa, że znów nie chcę offtopować i znów dodam walkę : ) Zdecydowanie odradzam pojedynek Stevie Richards vs Tyson Tomko z Unforgiven 2004. Cała gala delikatnie rzecz ujmując nie zachwycała (niech no ja sobie k***a przypomnę, jak to Orton po 28 dniach stracił tam World Title :evil: ), a wspomniana walka była tylko wisienką na torcie.


  • Posty:  764
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  28.06.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mnie za to strasznie znudziła walka Edge vs. Orton z Vengeance 2004.

Nic tutaj nie pomogło to, że bardzo lubię tego pierwszego, ale niestety stało się. Totalne dno cała walka praktycznie ...lock (w miejsce kropek wstaw sobie część ciała) no, ale nic dziwnego skoro jego rywalem był specjalista w tych sprawach nijaki Randy O.

Jedyne co dobrego było w tej walce - zwycięstwo Edge'a i zdobycie IC title. Najgorsze było to, że ktoś strasznie tę walkę polecał i zachwalał, a tutaj taki gniot.

Co do walki Lesnar vs. Goldberg to raczej każdy wymieni bo przecież oni nic tam nie robili.

Sporo walk nudzi także tę najbardziej nudną ciężko będzie wybrać.

 

Shawn Michaels - R.I.P 29.03.1998

 

 

 

WWF - R.I.P

 

 


  • Posty:  295
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.07.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Najnudniejsza walka jaka obejrzalem byla:

Goldberg vs. Lesnar - Placic za cos takiego?

Teraz dodam jeszcze zawodnikow ktorych walki sa b. marne:

- Great Khali

- Matt Hardy :evil: (Nie ten z lat 90)

- Kelly Kelly (Machanie tylkiem i piatki dla "fanow")

Nie wymienilem Jasia bo nie zawsze robi gniot...


  • Posty:  431
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.04.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

LK no masz rację :D Na tle całej gali EC to było coś :D :D a ten Diving Elbow to musiałem przespać bo jedyne Extreme jakie pamiętam z tej walki to trafienie Big Showa bejsbolem z drucikiem w klatke :D

Eeee...Edge vs Orton gniotem ? :shock::shock: No rzeczywiście ciekawy masz gust bo akurat cała walka nie ssała aż tak bardzo a doskonale ją pamiętam, już nie mówiąc o końcówce, która naprawdę była bardzo emocjonująca. Serio wydaje mi się, że oglądaliśmy dwie inne walki ;)

Żeby nie offtopować jak to mówi LK :D Jak dla mnie strasznie ssała walka Kane'a z Khalim na WMce. Już pomijam wynik bo mi się po nim płakać chciało =)) ale ogólnie ja Khalego nie umiałem zdzierżyć na najważniejszej gali roku w walce powyżej 20 sekund :D

910573292462b42a28a382.gif


  • Posty:  770
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.07.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Masa, masa była takich pojedynków przy który moglibyśmy rozwiązać problem głodu na świecie czy pozamiatać pustynię. Szczególnie walki gigantów no cóż są i giganci którzy na swoje gabaryty walczą dobrze, a niektórzy no po prostu ciutkę gorzej :) lecz Giganci to nie odłącza część wrestlingu, nawet bez nich było by sucho no cóż najnudniejsze walki oglądamy co tydzień więc chyba nie ma sensu wymieniać cotygodniowe ECW czy poszczególne walki z Raw ale na pewno ostatnie PPV TNA Final Resolution ssał na maxa i tam było dużo zamulających walk. Walki ze starych czasów to też zazwyczaj gnioty wtedy inny był wrestling i wystarczyło zrobić leg dropa aby być najpopularniejszym wrestlerem na świecie, nie ma się co dziwić :waving:


  • Posty:  1 169
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.02.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Hm, z 'rarytasów' wymienię Hogan vs Warrior, z Halloveen Havoc 98 i Hogan vs Piper z Superbrawl 97 :t_up: Żałosne, to mało powidziane.

A co do Edge vs Orton.. no nie mówcie, że to była dobra walka, owszem końcówka była emocjonująca, ale 3/4 walki tak ssało, że to ciężko określić, badziur określił mniej więcej jej przebieg. :t_up:

  • 3 tygodnie później...
  • 2 miesiące temu...

  • Posty:  184
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.04.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dużo takich było ale jedna była szczególnie nudna Edge vs Orton Vegenance 2004

92603092449d38425a80b2.jpg


  • Posty:  360
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.06.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Walki takich mocarnych, jak np. Khali vs Kane... Szkoda oglądać :]

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Autor: Lewis Carlan Turniej Champion Carnival 2026 w All Japan Pro-Wrestling nabiera tempa. 26 kwietnia akcja przeniosła się do Sanjo City Public Welfare Hall, gdzie zasiadło 728 kibiców. Main eventem wieczoru było starcie z Bloku A: aktualny Triple Crown Champion Kento Miyahara stanął naprzeciw Talosa, jednej połowy AJPW World Tag Team Champions. To rewanż za ich walkę o Triple Crown z 25 stycznia, kiedy Miyahara obronił tytuł przed tym siedmiostopowym olbrzymem. Tym razem Talos lepiej rozpr
    • Grok
      Tiffany Stratton oświadczyła, że jest zdeterminowana, aby nie zostać pominiętą z karty WrestleManii po raz kolejny. Stratton nie wystąpiła na WrestleManii 42 w tym roku, choć 26-letnia gwiazda silnie odbiła się po tym, pokonując Giulię i zdobywając WWE Women’s United States Championship w odcinku SmackDown z 24 kwietnia. W niedawnym wywiadzie dla Joey'ego Karniego Stratton stwierdziła, że skupia się na tym, co może kontrolować, i zamierza zrobić wszystko, by uniknąć kolejnego pominięcia Wres
    • estevez
      To ja Ci odpowiem również z poziomu twórcy. Przy okazji reaktywacji HVW 3 lata temu, liczyłem tam na oko ile zajmuje mi stworzenie gali. Wiadomo, ciężko to policzyć, bo pisanie to jedno. Drugie to wymyślanie storyline'ów i wszystkiego dookoła. Tego nawet nie da się policzyć, bo nie policzysz tego że gdzieś na spacerze rozkminiasz jak rozwiązać dane story, wymyślasz jakiś segment żeby miał ręce i nogi. Tego nawet nie da się z góry zaplanować, bo jesteś zależny od RPów uczestników, które potrafią
    • StuPH
      Wiadomo, że to już powolny zjazd WCW do bazy, ale zawsze mam taką zajawę jak słucham theme, które podrzuciliście, a do tego odpalę filmiki tego typu:      
    • VictorV2
      Po Intro, trafiamy do stołu komentatorskiego, razem z Renee Young i Sonyą.   Young: Witamy serdecznie! Po raz trzeci, Valkyries mają okazję pokazać co potrafią. A czeka nas dzisiaj kolejna okazja do zaprezentowania nowych twarzy - w tym Morgan Black!    Sonya: Morgan pojawiła się na koniec ostatniego show i tak jak pozostałe zawodniczki - pokazała otwarcie co - a raczej kto - jest jej celem.   Young: Katherine Edwards i Asian Doll zmierzą się ze sobą raz jeszcze, po
×
×
  • Dodaj nową pozycję...