Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

"The Wrestler" - recenzja


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  430
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.12.2023
  • Status:  Offline

wrestlerya9.jpg

Dokładnie przed chwilą skończyłem oglądać najnowszą produkcje Darrena Aronfoskiego, pt. "The Wrestler". Film ten został już doceniony "Złotym Lwem", na festiwalu w Wenecji, co było ogromnym wyróżnieniem, dla Aronfoskiego. Na pewno jest to dorobek jego kariery, ale na uwagę, zasługują również aktorzy. Główną rolę Rand`iego "The Ram`a", zagrał Mickey Rourke, który był bokserem, a aktualnie zajmuje się aktorstwem. Jego rola w tej produkcji została doceniona, nagrodą "Najlepszego aktora w dramacie". Wyróżnienie w kategorii “Najlepsza aktorka drugoplanowa” została Marisa Tomei, która odgrywała rolę striptizerki, pomagającej Randiemu.

Film ten opowiada, o historii pewnej gwiazdy wrestlingu. Jest nią mianowicie Randy "the Ram" Robinson. Walczył on na ringu przez wiele lat i sam nie widział końca swojej kariery. W życiu osobistym najlepiej mu się nie powodziło. Stracił zonę, a jego kontakty z córką, całkowicie wygasły. Mieszkał sam w przyczepie, desperacko zarabiając na utrzymanie, po przez wrestling. Pewne komplikacje spowodowane jego pracą, przyczyniły się do ataku serca, który uniemożliwił mu dalsze kontynuowanie pracy, która tak kochał i szanował. Teraz aby móc dalej żyć, Randy rozpaczliwie szuka pracy, która zapewni mu byt. Czuje się jednak osamotniony i stara się znaleźć kogoś, kto mógł by mu towarzyszyć. Idealną postacią wydaję się być Cassidy, striptizerka, która przypodobała się Randiemu i która się z nim przyjaźni. Poleca mu ona, odnowienie przyjaźni ze swoją córką, aby nie drażniła go samotność. Okazuje się, że nowa praca i ciężar związany z córką, mogą być zbyt ciężki, dla "The Ram`a", a on sam dostaje możliwość walki ze swoim największym rywalem. Czy podejmie rzucone mu wyzwanie i zaryzykuje życiem, dla fanów i pieniędzy? Tą sprawę odkryjecie sami.

Od pojawienia się traileru w sieci, byłem bardzo, ale to bardzo podekscytowany ta produkcja. Śledziłem, każde możliwe newsy na temat filmu, który miał być czymś wielkim, dla świata wrestlingu i świata kina. Wiązałem z tym utworem nie małe nadzieje. Jak się okazało, sam film przerósł nawet moje oczekiwania. Gra aktorska ogromnie mnie zaskoczyła. Poziom, w jakim artyści odgrywali swoje role, był powalający. Doprawdy można było poczuć tą grę psychologiczną, która z każdą minutą stawała się coraz to większa. Przemiany wewnętrzne, które można było zaobserwować, w postaci głównego bohatera i to jak oddziaływały one na innych, dawało wiele do myślenia. Film był dla mnie bardzo emocjonalny i wzbudził we mnie wiele uczuć. Autor filmu chciał właśnie pobudzić w nas takie uczucia, które miały pokazać nam te rzeczy poznawcze. Chodzi mi tu o kontrast między ludzki, o naszą wiedzę o świecie, ludziach. Ciekawe, a zarazem skomplikowane sylwetki bohaterów pomagają nam zrozumieć odmienność ludzkiej natury. Kompozycja filmu, jest kolejnym mocnym punktem tego filmu, a dokładniej to jak nas film zaskakuje. Nie było tu raczej zaburzonej chronologii, ale związek przyczynowo - skutkowy pokazywał potencjał tego filmu. Wszystko to jest oprawione w świetną atmosferę pomagającą nam coraz głębiej wejść w problematykę utworu. Jest to barwna strona, dla każdej osoby, oglądającej ten film. Efekt pracy Aronfoskyego, powinien przyciągnąć przed ekrany, fanów sportu, w okół którego kręci się fabuła filmu. To fani wrestlingu powinni najlepiej odebrać tę produkcję, ponieważ nie jest to kolejny film, typu "Ready to Rumble", gdzie wrestling był sportem brutalny, rządzonym przez korupcje. W filmie pokazany jest świat wrestlingu, taki, jaki jest w rzeczywistości. Pokazany jest backstage, rozmowy pomiędzy zapaśnikami, ich miłe nastawienie do siebie przed walką, kanty, jakich używają wrestlerzy itp. Fakt ten może zarówno zniechęcić, jak i przyciągnąć ludzi do tej realizacji filmowej. Osobiście ten śmiały krok, pana Darrena uważam, za trafny i dobrze odegrany, jednak pewien nie jestem, czy to nie sprawi zawodu niektórym fanom. Ukazuje się tam rzecz, która zmienia opinię o tym, że wrestling to totalnie udawany sport, w którym nie ma bólu. Myślenie takie jest błędem, ponieważ, jak to ta produkcja ukazuje, trzeba się naprawdę namęczyć, aby móc stąpać po ringu. Główny bohater musiał co dziennie ćwiczyć i dbać o swój wygląd, aby federacje nie zrezygnowały z jego usług. Na uwagę, zasługuje również wspaniała muzyka, towarzysząca sceną filmowym. Mamy tu kilka naprawdę dobrych kawałków, a piosenka Bruce’a Springsteena pt. "The Wrestler" uzyskała nominację, w kategorii "piosenka". Każdy utwór który został użyty w filmie doskonale współgra z wydarzeniami na ekranie. Dodam tylko, że możecie sobie tylko wyobrażać zadowolenie na mojej twarzy, po tym jak usłyszałem "Sweet Child O`Mine" w wykonaniu Guns N`Roses.

Dramat ten niezwykle mnie poruszył i przerósł moje oczekiwania. Jest to na pewno film warty obejrzenia, a moja ocena co do niego jest bardzo wysoka. Teraz nie pozostaje mi nic innego, jak zachęcić do obejrzenia go tych, którzy go jeszcze nie widzieli.

  • Odpowiedzi 0
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Conman

    1

Popularne dni

Top użytkownicy w tym temacie

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grishan
      Trochę trzeba było na ten tekst poczekać, ale mam wrażenie, że było warto. Jest po prostu fajny. Hania też jest fajna. "Dziadzio Szakal" też jak najbardziej daje radę. Zastanawiałem się, jak podejdziesz do tego tematu i nie rozczarowałem się: to wszystko po prostu ma ręce i nogi. Ciekawy projekt, bez dwóch zdań. I udany erp.  
    • Bastian
      Konkretny opener na początek NXT. Szkoda tylko, że nie było żadnej stawki, a w ringu mieliśmy gości ze Smackdown w postaci Fraxiom, świeżaka Moreno i Dara, o którym wielu już zapomniało   Great American Bash za kilkanaście dni. Bookerzy postawili na najmocniejsze na ten momenty karty. Tony d'Angelo kontra Naraku u panów i Lola Vice - Kendal Grey u pań. Świeżaki, czyli Rook i Hendrix pójdą na siebie, a co do Kelani Jordan ciekawi mnie, czy prędzej zdobędzie jeszcze jakiś tytuł w NXT czy może
    • Przemk0
      Ja już swój RP ukończyłem. Nie chciałem też dopisywać za dużo tylko po prostu wykonałem swój plan na IV rozdziały, aby to było uczciwe wobec tych co napisali na czas.
    • Bastian
      Oba Femi mówiąc, że wygra King of the Ring, nawiązując przy tym do tekstu Paula Heymana o spoilerze, spoileruje wręcz interwencję Brocka Lesnara w swojej walce, prawdopodobnie na Night of Champions. "Bestia" pozbawi "Rulera" korony i rewanż na SummerSlam gotowy. WWE, tak bardzo cierpiące na brak ikon pokroju Rocka, Austina czy Ceny, ciągle stawiające na Reignsa, Punka czy Rhodesa, mając gotowy materiał na mistrza, zaserwuje mu na drugiej najważniejszej gali roku trzecią walkę z part timerem. 
    • Grins
      AEW to nawet w plakatach niszczy WWE, chociaż w ostatnim czasie WWE przykłada się do swoich opraw graficznych to i tak AEW nad nimi góruję pod tym względem. 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...