Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

AJ Styles- obecna sytuacja (potencjalna gwiazda?).


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  324
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.01.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

AJ Styles- talent, charyzma i umiejętności. Ale, czy to wystarczy?



 

"The Phenomenal One"... Taki przydomek nadano Allen'owi Jones'owi. Czy zasłużenie? Cóż, chyba nikt, kto oglądał jakąkolwiek jego walkę nie ma wątpliwości. Zdecydowanie jest to jeden z najjaśniejszych obecnie, punktów TNA, człowiek, który jeśli pojawia się na ringu, pewne jest, że daje z siebie wszystko, i że postara się nie zawieść fanów. Bo chyba to jest najważniejsze we wrestlingu- pomińmy umiejętności techniczne Styles'a, skłonność do "wysokich lotów" w znaczeniu dosłownym, doskonały selling, dobry kontakt z publiką i charyzmę. Pomińmy fakt, że człowiek ten brał udział w jedynej pięciogwiazdkowej walce w historii TNA. Trzeba zwrócić uwagę na fakt, że AJ się nie oszczędza. I, jak się okazuje, jego wysiłki były, i są doceniane. Mimo stosunkowo młodego wieku jest bardzo utytułowanym wrestlerem. W TNA i federacjach niezależnych zdobył łącznie aż 43 pasy (a ma zaledwie 30 lat!). Praktycznie cały świat wrestlingu, widzi w nim przyszłość tego biznesu, pewną nadzieję na to, że wrestling za te kilka lat, będzie znany głównie dzięki niemu. Piszę tak i piszę o AJ'u, ale trzeba w końcu zadać jedno pytanie- co się z nim teraz dzieje?!

 

Cóż, nietrudno jest w kilku punktach streścić najważniejsze wydarzenia ostatnich miesięcy, związane z tym wrestlerem. Najważniejszym punktem był chyba iMPACT z 22 maja tego roku. Wtedy to, AJ odrzucił kretyńską koronę, którą do tej pory nosił podczas swojego entrance'u i jasno coś się w nim zmieniło. Przeszedł od dawna oczekiwany face turn. Przestał być ośmieszanym na każdym kroku popychadłem. W końcu pokazano nam "tego" AJ'a- wkurzonego, zdeterminowanego i świadomego własnej wartości. Najpierw postawił się Tomko, następnie przegrał walkę z Booker'em T przez interwencję Tomko. Wtedy zaczął być okładany przez całą bandę heeli w składzie: Kurt Angle, Booker T, Tomko i Team 3D. W tym momencie zaczął się jego feud z pierwszym, z wymienionych panów. Przyczyną była kobieta- Karen, żona Kurta. Nie będę się w to zaglębiał- kto oglądał ten wie, kto nie oglądał, może nadrobić, tak czy inaczej trochę ten feud z Angle'm trwał i był naprawdę świetny. W pewnym momencie na galach TNA zaczynały gasnąć światła i brzmieć theme'y Stinga oraz Jarretta, raz znikąd pojawiały się kije bejsbolowe, raz gitary. Teraz już wiemy, że był to początek build up'u pod epicki wręcz feud na linii Frontline vs. Main Event Mafia. Sting zaczął walczyć o respekt, zdobył WHC z rąk Samoa Joe i wszystko wskazywało na to, że AJ będzie wplątany w konflikt z nim, po to, by ostatecznie dostać tytuł. Skomplikowało się nieco, gdy powstało Frontline, na czele którego stanął Styles. Teraz nie była to tylko wojna na poziomie jednostek- wyklarowały się dwie opozycyjne stajnie. Mimo to, dalej wierzylismy, że AJ jest jedynym pretendentem do WHC. Czas pokazał jak bardzo się myliliśmy... Do gry został wprowadzony Rhino, który skończył kretyński program z Sheikiem Abdulem Bashirem i został...no, powiedzmy, że mentalnym przywódcą Frontline. Od tego momentu to własnie Nosorożec wygląda na tego, który najprawdopowodbniej zdobędzie WHC ku chwale swojej stajni, zwłaszcza, że jak wiemy po ostatnim iMPACT'ie- stoczy o ten tytuł walkę na Genesis. Pomińmy już kwestię tego nagłego skoku z mid i lowcardu do main eventów i powróćmy do Styles'a.

 

Wiemy co się z nim dzieje, wiemy, że jest dobry. Ale teraz we wrestlingu nie wystarczy być dobry. Teraz trzeba umieć się sprzedać, albo mieć szefa, który umie Cię sprzedać. Wszyscy to widzimy. Rey Mysterio, John Cena, Batista- dyskusja na ten temat toczyła się wielokrotnie, każda federacja, by zabłysnąć, potrzebuje osobowości. Nie ma co do tego wątpliwości- tego TNA brakuje. Mam podać dowód w liczbach, namacalny? Ok. Porównajmy buyrate największych gal WWE i TNA- WrestleManię XXIV zamówiło ponad milion osób, tegoroczne Bound for Glory, zaledwie... 35 tysięcy. Nieco lepiej wypada LockDown 2008- 55 tysięcy zamówień. Zwłaszcza na tle tegorocznej edycji Backlasha, która była chyba najgorzej sprzedającą się galą WWE w tym roku i sprzedano "zaledwie" 200 tys. egzemplarzy. To i tak ponad trzykrotnie więcej niż LockDown, który był "kasowym sukcesem" TNA w tym roku. Jak sprawa się ma z ratingami- wszyscy wiemy. I w tym momencie pojawia się pytanie- czy AJ Styles nadaje się na główną gwiazdę swojej federacji. No właśnie- "swojej". Sam fakt, iż jest w TNA od samego początku, mocno świadczy na jego korzyść. Ponadto jest charyzmatyczny, ma niezłe mic skille, co więc stoi na przeszkodzie, by dzieciaki zamiast masek Rey'a Mysterio, chciały mieć np. kamizelki AJ Styles'a? No właśnie- czekam na Wasze pomysły.

 

Inną częścią tematu jest obecna sytuacja Styles'a. Nie ukrywajmy- po bardzo dobrym feudzie z Kurt'em Angle, podczas którego nie zobaczyliśmy chyba ani jednej słabej walki tej dwójki, zdawało się, że AJ poleci jeszcze wyżej- będąc przywódcą Frontline, sięgnie po główny pas federacji. Pojawił się jednak Rhino, który nieco pokrzyżował nam "plany". Co się więc stało z Allen'em? Został zepchnięty wręcz, do walk z niemalże kalekimi już dziadkami, w stylu Nasha, trochę bardziej dynamicznymi, w stylu Steinera, oraz osobami, które przeniosły WWE'owskie zamulanie na ring TNA, w stylu Booker'a T. Jarrett ma Angle'a, Rhino ma Stinga, AJ ma wyżej wymienioną trójkę. Nieco zepchnięto go na bok. Czy to dobrze? Zdecydowanie nie, moim zdaniem przynajmniej. Jak doskonale widzimy, Styles nie ma szans pokazać pełni swoich umiejętności, walcząc z osobami, które już dawno powinny być na emeryturze.

 

Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Czy AJ nadaje się na gwiazdę czy nie? Jeśli tak, to w jaki sposób ma osiągnąć taki status? Co sądzisz o jego obecnej sytuacji? Czy w końcu zawalczy o WHC? Zapraszam do dyskusji. :)
e916f7e946.png
  • Odpowiedzi 2
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • IIL

    1

  • Viper

    1

  • Mast

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  578
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Hmm... AJ. Wiadomo on rozwinął na początku tą federację z JJ i Chrisem Harrisem. Według mnie AJ jest największą gwiazdą tej federacji. Zdecydowanie bardziej zasługuje na WHC niż Rhino który trzymał pas przez 1 dzień bodajże. AJ powinien walczyć w main eventach z takimi gwiazdami jak CC, Angle, a nie z osowiałymi Nashami. Nie widzę powodu dla którego nie można byłoby dać AJ'owi WHC. W TNA według mnie jest lekko szmacony. Rok temu musiał robić z siebie pośmiewisko ubierając strój indyka, a teraz jak miał dostać title shot to nagle pojawia się wyżej wymieniony Rhino. Co prawda jeśli miałby pokazywać swój talent w WWE to Vince by chyba przywrócił jakiś lipny Cruserweight title. :thinking: Ogólnie mi się wydaje, że AJ niestety jeszcze tytułu nie zdobędzie przez jakiś okres czasu. Teraz TNA od 2005 roku gdzie odeszli Sabu, Hardy, Brown, Raven już mi się kompletnie przestaje podobać. Tyle ode mnie.

pzdr.


  • Posty:  4 930
  • Reputacja:   995
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Online
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Czy AJ nadaje się na gwiazdę czy nie? Jeśli tak, to w jaki sposób ma osiągnąć taki status?

Może odpowiem pytaniem, na pytanie... ale czy On nie jest już gwiazdą ? ciężko nazwać kogoś "wrestlerem na dorobku", jeżeli posiada wszystkie mistrzostwa jakie TNA ma do zaoferowania (no, prócz pasa kobiet :P), nie jeden raz. Wiadomo, nie tytuły robią z kogoś gwiazdę, ale tutaj już nie chodzi o to, AJ Styles jest jedną z najbardziej wyrazistych, charakterystycznych i najlepszych wrestlerów, jacy kiedykolwiek stąpali po ringach TNA i w ogóle. Od momentu wejścia w standardy miesięcznych ppv ~ listopad 2004, nie przegapił żadnej gali ppv, a jak każdy kto go zna wie, nigdy nie oszczędza się na ringu, tylko daje z siebie wszystko. Idąc dalej... Allen jest jedną z najbardziej sprzedających się postaci, czytając kiedyś temat w zagranicznym serwisie "Dlaczego oglądacie TNA?", 99% odpowiedzi tyczyło się właśnie AJ'a... on sam w sobie definiuje to organizację, bez Stylesa nie ma TNA i na odwrót.

Co sądzisz o jego obecnej sytuacji? Czy w końcu zawalczy o WHC?

Nieco mnie denerwuje. Wiadomo, Styles jest dosyć elastycznym workerem - potrafi być dobrym face'm i heel'em, a także podkładać się lower cardowi i mid cardowi, osiedlić się w tym na 4-6 miesięcy, po czym wskoczyć w main eventy i tak w kółko. Powinien mieć stałą pozycję, bo czasami wygląda to tak, jakby był niedoceniany. Jak napisałeś Mast, jego pozycja kapitana Frontline, powoli zanika. Pierwotnie liderem stajni miał zostać pewnie Christian Cage, jak wiemy na 99% rozstał się z federacją i dlatego, trzeba było wyciągać z samego dna lowercardu Rhino, ówcześnie zawzięcie feudującego z Bashirem. Cały storyline z MEM nabrał rozpędu, jednak nie wszystko wygląda tak, jak zapowiadało się na początku. Głównym problemem są tutaj walki, bo z strony weteranów, tylko Kurt Angle potrafi zrobić dobrą walkę z członkami FL, z reszty nic nie da się już wyciągnąć. Nie wiem dlaczego AJ nie gra w tym głównej roli, wszystko na to wskazywało, jednak przegrał walkę o pas - super, pierwszy single match na ppv o ten tytuł od... kwietnia 2005 - i dosyć często podkłada się 'elicie' Nash'owi, Booker'owi i Steiner'owi. Nie tędy droga, ale cóż, jak to będzie zobaczymy. Co do World title - ciężko obecnie, wręcz wymarzony moment do zgarnięcia pasa miał miejsce na Turning Point - po tym, jak AJ został porządnie podpromowany w feudzie z Kurtem Angle, gdzie wygrał z nim 4 walki, mógł zgarnąć pas od razu. Teraz za dużo razy podłożył się MEM, by zgarnąć od tak pas, ale mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości do tego dojdzie.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • HeymanGuy
      To wyglada jak bicie Barona w LoLu.
    • MattDevitto
      A wy co pewnie nadal UFC i jakieś treningi
    • IIL
      Cody Rhodes vs Randy Orton to generalnie jedna z największych walk jaką WWE ma obecnie w arsenale i cieszy mnie fakt, że zrobią to na Wrestlemanii. Przypominają się od razu czasy Legacy i nawet kiedyś na WM 26 był mały triple threat Orton vs Rhodes vs DiBiase Jr. Ciekawe jak to poprowadzą, ale nie zdziwię się, jak zamiast single matcha dodany do tego będzie Drew McIntyre.    To w sumie książkowy booking WWE, który często akurat wychodził lepiej niż się wszyscy tego spodziewali. Mc
    • Grok
      Mance Warner i Steph De Lander wrócili do Game Changer Wrestling. Pojawili się podczas main eventu gali GCW So Alive w sobotę, łącząc siły z Second Gear Crew (AJ Gray & Matthew Justice), by odeprzeć VNDL48 (Atticus & Otis Cogar). Następnie ogłoszono six man tag match pomiędzy Second Gear Crew a Cogarami i Christianem Napierem, w którym górą była ta druga ekipa. Po gali De Lander zamieściła wideo w mediach społecznościowych, odnosząc się do ich niedawnego odejścia z TNA. „Nie pozwol
    • VictorV2
      Jeśli Vince dał mu ten gimmick, z myślą że go upokorzy bo to flopnie, nie możesz jednocześnie powiedzieć że to booking sprawił że był over z widownią. Zamysł Vince'a był dokładnie taki że on *nie* był over, pokazując go jako wyolbrzymionego, ekscentrycznego geja. To Dustin (z pomocą kilku osób typu Savio Vega) sprawił że zamiast flopnąć jako coś repulsywnego, gimmick został przyjęty przez fanów. Ale zamysłem bookingu było to żeby było odwrotnie.  Do pewnego stopnia, tak. Pamiętaj,   
×
×
  • Dodaj nową pozycję...