Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

TNA Final Resolution 7-12-08 - wyniki


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  4 922
  • Reputacja:   985
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Ciemny

Final_Resolution_%28December_2008%29.jpg

 

Feast or Fired

Homicide, Hernandez, Jay Lethal & Curry Man zdobyli walizki. W walce uczestniczyli: Alex Shelley, Chris Sabin, Jimmy Rave, Lance Rock, Sonjay Dutt, Petey Williams, BG James, Consequences Creed, Cute Kip & Shark Boy.

6 Man Knockouts Tag Team

Roxxi, ODB & Taylor Wilde pokonali Sharmell & The Beautiful People.

TNA X Division Title

Eric Young pokonał Sheik Abdul Bashira i zdobył tytuł.

TNA Knockouts Title

Christie Hemme pokonała Awesome Kong© przez dq.

TNA World Tag Team Title

Beer Money, Inc.© pokonali Abyssa & Matta Morgana.

Special Guest Enforcer: Mick Foley

Kurt Angle pokonał Rhino.

TNA World Heavyweight Title

Main Event Mafia: Sting©, Kevin Nash, Scott Steiner & Booker T pokonali Frontline: AJ Styles, Samoa Joe & Team 3D.
  • Odpowiedzi 6
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Danielsson56

    2

  • pablo modjo

    1

  • IIL

    1

  • Midey

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  295
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.07.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ogólnie musze przeprosić za to że nie znam połowy zawodników TNA i nie wiem jak się nazywają więc proszę o nie śmianie się z moich nazw zawodników z pierwszego meczu No to może zacznę od tego, że moją pierwszą część zatrzymałem 60-iluś procentach. Akurat gala kończyła się podczas Backstaga z Youngiem tymi Motor coś, coś tam. No to mam usprawiedliwienie zaczynamy. Ogólnie można powiedzieć o pierwszej walce, że znowu poszła nagoda dla Jaya, Curry na 100% zostanie zwolniony a LAX dostanie numer 1 contender do TT. Nawet padły gacie tego, co się włóczy z tą rudą, w dodatku jeszcze Homicide zepchnął go w tak zwolnionym tępię jak Matrix i jeszcze na niego wszedł… To rude coś tylko się odsunęło i brawo dla niej! Później ten z gitarą dostał niezłego TT-Finishera. Lethaltroszkę innego a po chwili wyciąga walizkę któremuś z tych MCMG(?) załamują się i koniec. Później jakiś wywiad z PL, promo z ODB i Shamell. PL wchodzą, ale niby gdyby dłużej kręciły tyłkami to by ratingi były lepsze. Na początku nudy z zmiennymi skokami: Taylor i Roxxi. Kiedy te ładne mają przewagę walka naprawdę wydawała się nudna… Angelina nie jest złą wreslterką ale Sharmell i Velvet nudzą na ringu(ta druga nie tak bardzo). Coś tam było o tym, że ODB goniła Sharmell, Love zrobiła Diving CrossBody, lecz Taylor zreversolowała i ją spinowała. Jak mówiłem nie mogę ngdzie na DailyMotion ani na YouTubie znaleźć te walki…Dzisiaj przed chwilą obejrzałem drugą walkę kobiet. I pomyślałem, że Christy naprawdę może być główną kobietą w TNA. Niezłe Tornado DDT zrobiła + udany szpagat niestety DQ ze strony Raishy a i tak, i tak Kong wziął swój pas … Chętnie zobaczyłbym nową championkę… Teraz pora na drugą część… już chyba połowa walki o TTT… Widać, że jeden z BM nie chce przybić piątki… Kawałek przewinąłem i zobaczyłem jak Morgan podnosi przeciwników i robi na nich Suplexa. Znowu przewijam… Jacqueline chroni jednego z BM. Po chwili bierze (?) i wali tym czymś Abyssa… Później Angle vs. Rhino: Jak dla mnie nie warto opisywać… Już jedynie pozostaje mi druga walka Tag Teamowa… Może i walka nie była najgorsza, ale ponowna wgrana MEM? Jak dla mnie była za długa… Nienawidzę 20 minut nawet najlepszej walki na świecie…

Edit: Patrze na post podemną i przypomniało mi się o ocenie: 6/10 - Myśle że TNA ma dużo wyższy poziom od WWE, ale dwie ostatnie walki mnie tak zanudziły... za to ta ocena...

Edytowane przez Gość

  • Posty:  3 601
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  21.06.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

Słabizna. Kto wie czy to nie najgorsza gala TNA w tym roku. Sama karta nie zapowiadała się zbyt ciekawie a wyszła gala poniżej średniej. Feast or Fired - całkiem przyjemny match. Nie wiem czy wyczailiście okrzyki Fallen Angel, myślę że już czas na powrót Danielsa i skończenie z tym Currymanem. Wkurzył mnie fakt, że Machismo znów ma walizkę. Daliby szansę komuś kto nie miał okazji walczyć o pas.. E tam. 6 Man Knockouts Tag Team - kogo to obchodzi? TNA X Division Title- po raz kolejny ten sam motyw z sędzią.. Pewnie i tak Eric nie dostanie tego pasa ;)TNA Knockouts Title- nie ma Gail Kim i niestety Christy jej nie zastąpi.. TNA World Tag Team Title - walka bez jakiś fajerwerków. Ot, nic szczególnego. Kurt Angle pokonał Rhino - z tej walki to zapamiętam chyba tylko te nieudane niby próby wykonania gore.. Al Snow, łodafak? Na wyprzedaży był? :lolMain Event - totalna nuda, nie wiem kto wymyślił to żeby Joe przez prawie cały pojedynek dostawał po dupie i do tego po raz kolejny jobbnął Stingowi? Same zasady tego pojedynku to jakaś kpina :P Jak wygra drużyna frontline to AJ dostanie pas - bleeee.

Najjaśniejszym punktem tej gali było IMO pojawienie się Suicide'a! Efektowne wejście i kilka szybkich akcji. Cieszę się z powrotu Kaza jak mało kto :) Przy tym dropkicku pomyślałem przez chwilę, że to może jednak Senshi, ale później sytuacja się wyjaśniła. Postura, ruchy, sposób chodzenia - to Kazarian na 100%.

Gala: 4/10

 

16476371734edf391100c30.jpg


  • Posty:  650
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.05.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Gala nie była rewelacyjna, ale jako kompletnej porażki i najgorszej w roku bym jej nie określił. Było kilka wydarzeń, które sprawiły, że moja ocena tego PPV zdecydowanie wzrosła. Opener był imo najlepszą walką na gali, szybkie tempo, parę ciekawych akcji i dość dużo emocji. Znów Lethal dostaje title shota, tym razem na Tag Team Championship, pewnie wykorzysta go z Creed'em i pewnie wygrają jako członkowie Frontline. Hernandez ma title shot na WHC w kieszeni, za to Homicide na X Dywizję, dość przewidywalny był duży udział LAX w tej walce. Ostro ich promowano w Roughcut'ach na impektach. No i oczywiście żegnamy Curry Mana! Fallen Angel wraca i wspiera FL! :D

Knockouts tag team match to nic ciekawego, ot, taka walka do przewinięcia albo do zanudzenia się. Walka o tytuł X Division - wynik dość przewidywalny, tym razem pewnie będzie vacant. Trochę bezsensowne jest to, że wrzucają tego sędziego do każdej walki z Bashirem... Walkę jakoś się oglądnęło, Sheik nawet nie mulił, lecz zdecydowanie miał zbyt czasu przewagę, Young mógł więcej pokazać. Oczywiście nie obyło się bez zepsutego spota przez Daivari'ego, no ale cóż... Pojedynek o Knockouts Title to zdecydowanie pojedynek, którego początek zachęcam do przewinięcia. Kompletna przewaga Kong i kiedy wreszcie Hemme coś pokazała... mecz się skończył. Pewnie czeka nas kontynuacja programu, w którym Christy jest główną fejsową wrestlerką jak kiedyś Gail i walczy z Kong o pas... i pewnie wreszcie po jakimś roll-upie go zdobędzie. :P No i mecz o TT Titles. Walka bez historii, oczekiwałem na coś ciekawszego, oczywiście kolejny przekręt BM, sama walka dość słaba, mimo paru niezłych akcji.

Walka Angle vs Rhino - ani przez chwilę nie miałem uczucia, że Rhyno może wygrać. Sprawiło to, że oglądałem tę walkę kompletnie bez emocji. Wciąż oczekiwałem momentu, w którym sędzia dostanie i Foley zacznie brać jakiś czynny udział. Wreszcie nadszedł ten moment... i zjawia się Al Snow! :shock: Oczekiwałem Terry'ego Funka, ale to też jest fajna sprawa. Jestem tylko ciekaw, czy zagrzeje miejsce w Ti En Ej na dłużej, czy to tylko taki jednorazowy występek. Kurt wygrał, co było jasne... i tyle. Main Event? Bullshit! Jeju takie coś można było skrócić do 10 min i wrzucić na byle jakiego impekta. Myślałem, że zdarzy się coś, co sprawi, iż szczena mi opadnie, a tu zamuła na maksa. Najpierw jakieś nijakie bicie się, potem Joe obijany cały czas przez Mafię i wreszcie koniec po kolejnym przekręcie MEM. Jedyną ciekawą rzeczą jest zgrzyt między Stingiem a pozostałymi członkami MEM.

Zapomniałbym o wydarzeniu, które zatkało mnie. Suicide! Geez, świetnie to wymyślili. Gunsi zaczęli robić akcje, zgasły światła i nagle Kazarian zjeżdża na jakiejś linie do ringu. Kilka fajnych akcji i czysty ring. :) Trochę theme jest lipny, ale to da się przeboleć, jeśli postać będzie mądrze prowadzona.

Ogólnie spodziewałem się lepszej gali. 6/10 to ocena, która odzwierciedla dokładnie moje oczekiwania i to, co dostałem. Zrąbany Main Event, walka Angle'a z Rhino brutalnie zaspoilerowana, a pozostałe pojedynki jakieś takie bezpłciowe. Jedynie oczywiście FoF wybił się wyraźnie ponad przeciętność. I ofc pojawienie się wreszcie Kaza na wielki, wielki plus. :t_up:


  • Posty:  770
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.07.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Feast or Fired, jak na openera nie było najgorzej było nawet kilka interesujących akcji... i tak jak już mówił Midey, Curry Man zostanie zwolniony fajnie bo jest jakaś szansa, że znowu powróci jako Christoper Daniels a nie jak kolejna przyprawa (bez komentarza, kto to w ogóle wymyślił, zatłukł bym za taki gimmick...) No dobra ale może coś o walce, fajne DDT+Kick Chrisa Sabina, a tak ogółem to rewelacyjnie nie było, no ale myślę opener następy będzie lepszy...

Eric Young i Abdul, nie trawię obu wrestlerów, było jak zwykle w walce Arabca, kłótnia z sędzią (chociaż sytuacji z impactów nie znam, ale na ppv to ostatnio każdym) Walka była słaba, chociaż zakończenie troszkę nam się zabarwiło i wygrał Eric.

no i Tag Team Match, kloce vs beer money, nie lubię beer money, a w szczególności tej przebrzydłej murzynki co z nimi wychodzi na walki. No ale może coś o walce akurat była bardzo słaba myślałem, że jak Abyss jest w walce to nie będzie najgorzej jednak było...

Kurt Angle vs Rihno, tutaj też liczyłem na rewelację ale się zawiodłem całą walkę tylko punche, head locki i inne nie złożone ciosy...

Bardzo słabo i wynik też był do przewidzenia...

Main Event, Wynik też był od początku znany przez nas wszystkich, byłem już tak zrażony tymi poprzednimi gniotami, że nie wiedziałem czy oglądać, ale pomyślałem, że czemu nie najwyrzej będe przewijać... Napirzewijałem się, że hoho nie warto było ściągać tych dwóch CD lepej było wczesniej pyknąc rawa i skończyć ściaganie Kurt Angle - Champion...

Final Resolution, bardzo przeciętne w moim odczuciu to nawet słabe jedyną akcją na którą można było zwrócić uwagę to DDT+Kick Sabina, jak już wspomniałem jeżeli ktoś jeszcze nie ściągną a ma zamiar to niech zrezygnuje naprawdę nie warto...

Ocena: 2=


  • Posty:  650
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.05.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

TNA Final Resolution 2008

Final_Resolution_(December_2008).jpg

Raport by Danielsson

TNA Final Resolution, witamy na ostatniej gali PPV TNA w roku 2008! Czas na pierwszą dziś walkę!

Feast Or Fired (Cute Kip, Sonjay Dutt, Jimmy Rave, Lance Rock, Alex Shelley, BG James, Jay Lethal, Chris Sabin, Consequences Creed, Curry Man, Hernandez, Homicide, Shark Boy)

Zaczyna się regularna walka wszystkich zawodników, oprócz MCMG, którzy siedli sobie przy narożniku i spokojnie zaczęli oglądać wydarzenia. Po chwili jednak wkraczają do akcji i wykonują ładne double team actions na rywalach. Za chwilę plany na błyskawiczne zwycięstwo idą na marne, bo Shark Boy i Curry Man wykorzystują ich nieporozumienie. Wśród widowni idzie chant „Fallen Angel”, a Curry z przyjacielem próbują ściągnąć walizkę. Przeszkadza im w tym Sonjay i zrzuca obydwu na podłogę. Wkracza Hernandez, ale Dutt wykorzystuje go jako schody i po jego plecach staje na 3 linie, próbując ściągnąć walizkę. Guru jest atakowany przez Lethala, ale obydwu poza ring wysyła Lance Rock. Jimmy Rave już zaczyna ściągać walizkę nr 1, a tymczasem Homicide wykonuje piękne Topé con Hilo na wielu rywali poza ring. Jego partner chokeslamuje w ringu Rocka i bierze się za Rave’a robiąc mu Border Toss poza ring na innych zawodników!

IMG_1100.jpg

Hernandez zabiera walizkę nr 4 i wychodzi z ringu! Kip tymczasem clotheslinuje Curry Mana, ale potem dostaje kilka punchy od BG Jamesa, który zabiera się za walizkę. Uniemożliwia mu to Sharky, który wykonuje w ringu serię trzech Chummer’ów. Po chwili zrywa jednak kapcia od Rocka. Lance potem jeszcze sprawia, iż MMG czują spotkanie z matą. Próba double chokeslam, ale nieudana. Tymczasem Rave z wielkim impetem kieruje Lethala na apron. A Curry Man ściąga case nr 3!

IMG_1089.jpg

Nie ma jednak zbytnio komfortowego wyjścia z ringu, więc wykonuje piękny somersault na Rocka i Jamesa! Jimmy robi Jay’owi The Move that Rocks the World! Ale po chwili przyjmuje leg drop bulldog od Kipa! Kilka double teamów by MMG, ale po chwili dostaje im się od Homicide’a i Creeda. CC później z ładnym lariatem na Nelsonie, ale dostaje hurricanranę od Sonjay’a. Lethal jednak wykonuje full nelson suplex, cóż za impact! Jay wchodzi na narożnik, ale zrywa Gringo Cutter! Pojawia się Sonjay, ale spada na jajka, a Hommie wchodzi na jego plecy i ściąga pierwszą walizkę!

IMG_1149.jpg

Dutt tymczasem z ładnym crossbody poza ring na obydwu Jamesów.

IMG_1151.jpg

Teraz Shelley próbuje ściągnąć ostatnią walizkę, lecz zjawia się Rave. Swojemu partnerowi jednak pomaga Sabin i robią piękną kombinację powerbomb by Chris & Sliced Bread #2 by Alex!

IMG_1156.jpg

Teraz pojawia się Lethal, ale podnosi go Shelley, a Sabin robi dropkicka! Shark i Creed współpracują przeciw MMG, ale Sabin łapie Austina, wybija się, kopie Deana i robi DDT! Shelley wchodzi na narożnik, a Sabin go ubezpiecza. Alexander ściąga walizkę i używa jej jako broń! Gunsi cieszą się z sukcesu, ale nagle wskakuje Black Machismo i zabiera im walizkę!

IMG_1169.jpg

Wytacza się z ringu i oficjalnie ją zdobywa! To jeszcze nie koniec emocji związanych z FoF, ponieważ jeszcze dziś przekonamy się o zawartości jednej z walizek. Pozostałe trzy zostaną otworzone w czwartek na Impakcie. Tak więc w ringu pojawił się Jeremy Borash. Nie zniknęli z niego za to Shelley oraz Sabin, którzy wciąż twierdzili, że zostali obrabowani i to im należy się walizka nr 2. Co ciekawe to właśnie ona miała być otwarta! Lethal zdobył Tag Team Title Shot! To oczywiście rozwścieczyło Gunsów, którzy zaczęli kłócić się, że to oni powinni mieć title shot. Zdenerwowało to Borasha, który zaczął ostro besztać Shelleya. :P Powiedział mu, że jest największym dupkiem, jakiego kiedykolwiek widział. Alexa aż tak zamurowało, że nie mógł nic powiedzieć…

IMG_1220.jpg

IMG_1231.jpg

Sharmell & The Beautiful People vs Roxxi, O.D.B. & Taylor Wilde

Parę fajnych akcji w wykonaniu Roxxi oraz Taylor i w ringu pojawia się O.D.B., która żąda walki z Sharmell, jednak zjawia się Cute Kip i TBP atakują Jessicę. Jest ona długo maltretowana w ringu, wyraźnie straciła siły. Wreszcie piękny double clothesline i szansa na zmianę… jest, Taylor Wilde wchodzi! Kilka clothesline’ów, dwa dropkicki, leg lariat i backbreaker… pin: 1, 2… Velvet przerywa! Taylor atakuje Love, a Roxxi bierze się poza ringiem za Sky. W ringu za to konfrontacja O.D.B. z Sharmell. Sullivan jest przerażona, ale pojawia się znów Kip i atakuje One Dirty Bitch, pozwalając żonie Bookera na swobodną ucieczkę. Jednak Jessica uderza przeciwnika, unika ciosu i rusza w pościg za Sharmell. Tymczasem w ringu Angelina robi Shantelle ładny crossbody block z 3 liny… ale Taylor przewraca przeciwniczkę i sama pinuje: 1, 2… 3! The Beautiful People nie zdobędą pięknej szatni Bookera!

Przenosimy się do szatni, gdzie JB rozmawia z Ericiem Youngiem. Eric mówił o tym, że zajmie się Bashirem bez pomocy sędziego, bo ma już dość X Division Champa. Wtedy jednak zjawili się Motor City Machine Guns. Shelley powiedział, że mają sprawę do Jeremy’ego i poprosili Younga o wyjście. E.Y. przypomniał im jednak, że to nie chodzi o podejmowanie popularnej decyzji, tylko poprawnej decyzji i właśnie trwa walka o ich przyszłość i miejsca w tym biznesie. Alex powiedział, że są w tej samej drużynie, tylko po prostu nie ufa wszystkim. Przypomniał mu również, że właśnie przyszedł czas na jego walkę, więc musi iść. Kiedy Showtime już to zrobił, Shelley mocno popchnął Borasha i zaczął pytać go, co sobie myślał, gdy gadał takie głupoty. Nic jednak tym razem mu nie zrobili, Shelley spytał się go tylko, gdzie jest Mick Foley.

Czas na pierwszą dziś walkę, w której pas jest na szali:

Sheik Abdul Bashir © vs Eric Young for TNA X Division Championship

Sędzią “co ciekawe” znów jest Shane Sewell. ;)

IMG_1342.jpg

Najpierw przewaga Erica, podczas której wykonał parę ładnych, efektownych akcji. Potem jednak to Szejk zaczął przeważać w tej walce. Kilka naprawdę emocjonujących submissionów w ringu w wykonaniu Bashira, jednak ten snoozefest niestety przerywa Young i, wykonując ładną akcję, wyswabadza się z uchwytu przeciwnika. Sprężynka w stylu Shawna Michaelsa, punch, elbow, unik i back drop suplex. Następnie E.Y. wchodzi na 3 linę… i mamy flying elbow drop! Pinfall – 1, 2… kickout! Po chwili nice clothesline, ale znów Abdul kicks out at 2. Scoop slam i Showtime znów próbuje akcję wysokiego ryzyka. Tym razem chciał wykonać moonsault, lecz Bashir odsuwa się. Pin by Daivari – 1, 2, kickout! Sheik próbuje W.M.D., ale członek Frontline przytrzymuje się lin i nie udaje mu się to. Roll-up! 1, 2… kickout! Po chwili wspaniały neckbreaker by Eric, ale Sheik po tym ciosie szybko podskakuje, by zbliżyć się do lin i po 2 klepnięciu sędziego kładzie nogę na jednej z nich. :)

IMG_1415.jpg

Shawn wykorzystuje nieuwagę rywala i wysyła go poza ring. W ringu trwa kłótnia sędziego z Bashirem. Szik popycha Shane’a i podbiega do Younga, ale dostaje shoulder blocka. Slingshot sunset Flip by Showtime, ale Daivari się trzyma. Wtedy jednak Sewell kopie go w ręce i sprawia, że Eric pinuje! 1, 2, 3! Eric Young po raz kolejny kontrowersyjnie zdobywa X Division Title! Nie może się jednak zbytnio cieszyć, bo od razu atakuje go były czemp. Powstrzymuje to Sewell, ale dostaje od Bashira „z liścia”. Oczywiście rozwścieczyło to go i zaatakował Shejka serią czopsów, potem back body drop, ale nagle Abdul uderza go pasem! Potem wyrzuca z ringu Younga i trwa beatdown na TNA Official. Krwawi, ale Bashir wciąż go okłada. Kiedy szejk znalazł się już z pasem X Dywizji na rampie, pojawił się Jim Cornette z ochroniarzami i odebrali mu title. Teraz X Division Championship będzie vacant!

IMG_1467.jpg

IMG_1474.jpg

IMG_1505.jpg

Walka o pas nr 2: Awesome Kong © vs Christy Hemme for TNA Knockouts Championship

Od początku oczywiście wielka przewaga wielkiej zapaśniczki. Wreszcie irish whip, próba splasha w narożniku, lecz Hemme ucieka i kilkakrotnie kopie rywalkę w głowę, a po chwili zakłada sleeper hold. Potem przepiękne DDT by Christy! Mamy F.F.G.!

IMG_1573.jpg

Pin – 1, 2… Raisha odciąga Hemme za nogę… Saeed okłada pretendentkę poza ringiem, lecz po chwili ta jakoś sobie radzi i wraca do ringu. Wchodzi tam jednak za nią Raisha i wciąż atakuje Christie! Referee calls for a bell! Dyskwalifikacja, walkę wygrywa Hemme, jednak pas utrzymuje Awesome Kong. Saeed za karę dostaje DDT, ale Hemme jest od razu atakowana przez Rhakę Khan i Kong. Po chwili jednak sędziowe odciągają je od siebie.

Teraz czas na Tag team match o pasy!

Beer Money, Inc. © vs Matt Morgan & Abyss for TNA Tag Team Championship

IMG_1601.jpg

Abyss od razu chce się dobrać do Storma, jednak ten cały czas sprytnie unika starcia z Potworem. James zaczął gdzieś uciekać daleko od ringu, za nim ruszył Abyss, a za nimi pobiegł Roode. Tymczasem Morgan sobie spokojnie stanął na narożniku i, gdy BM znaleźli się w jego zasięgu, wykonał piękne crossbody poza ring. Kiedy mistrzowie wrócili do ringu i dostali po clothesline’ie, od razu zaczęli kierować się ku wyjściu. Sędzia Rudy Charles podszedł do Davida Penzera i coś mu przekazał. Okazało się, że za chwilę sędzia każe zabić w gong i jeśli nie wrócą do ringu w 10 sekund, stracą swoje pasy. BM wbiegli prędko do ringu, jednak od razu zrobili odwrót i kazali odsunąć ich przeciwników. Po kilku minutach walka się rozpoczęła. Parę niezłych akcji w wykonaniu Morgana, wreszcie zmienia się z Abyss’em i ten ma walczyć ze Stormem, ale James błyskawicznie wprowadza Roode’a do walki. Side slam na Robercie, kickout at 2 i Roode chce zmienić się z partnerem, ale w ostatniej chwili Storm ucieka, bierze piwo, mówiąc, że odszedł, by tylko napić się piwka. :) Tymczasem kapeć, wkracza MM, double shoulder block, seria łokci, irish whip, chce wykonać jakąś akcję, ale za nogi łapie go Jacqueline. Do gry wchodzi Dżejms i zaczyna się osłabianie nóg Matta. Po kilku dobrych minutach wreszcie Morgan kontruje Beer Money suplex w swój suplex i zmienia się z kolegą. Clothesline, próba Shock Treatment, ale zjawia się Storm i kopie Abyss’a w brzuch. Abyss jednak jakoś sobie z nim radzi, robi chokeslam Robertowi, a potem Shock Treatment Stormowi. Pin: 1, 2… w ostatniej chwili Bobby przerywa! Morgan atakuje oraz przydusza Roode’a, a Abyss walczy z Jamesem. Uwaga sędziego odwrócona, więc Jackie wrzuca do ringu butelkę. Chris jednak łapie za rękę rywala i wrzuca go w narożnik. W ringu zjawia się znów Moore i prosi Parksa, by nie uderzał nikogo tą butelką. Cowboy tymczasem zakłada kastet i po chwili uderza nim Abyss’a! Roode łapie za nogę i przytrzymuje Morgana, a sędzia liczy: 1, 2, 3! Beer Money odzyskuje pasy!

Przenosimy się na backstage, gdzie Lauren rozmawia z Mickiem Foley. Pojawiają się MMG i mówią mu, żeby poszedł z nimi do ringu i cofnął decyzję o wygraniu Tag Team Title shot przez Jaya Lethala. Foley powiedział, że pomyśli o tym. Po chwili w ringu właśnie zjawili się Motor City Machine Guns. Alex Shelley zaczął od tego, że za chwilę pojawi się tu Mick Foley i cofnie decyzję z FoF, czyniąc ich #1 contenderami for Tag Team Champions. Sabin przyniósł 2 krzesła i obaj siedli sobie na nich.

IMG_1729.jpg

Pojawił się Jim Cornette i kazał obydwu wynieść się z ringu. Shelley zapytał go, co jeśli tego nie zrobią. Jimbo szybko odpowiedział, mówiąc, że ściągnie tu największych i najgorszych ochroniarzy, jakich ma. Cornette odchodzi, a MCMG ze spokojem siedzą dalej. Nagle gasną światła i zaczyna grać jakaś nieznana dotąd muzyka! Na ekranie nad ringiem pojawia się napis „Suicide” i po chwili widzimy, jak właśnie Suicide zjeżdża do ringu na linie! Światła wracają i Alex z Chrisem atakują Suicide’a krzesłami. Newcomer jednak unika ciosu od Sabina, a potem od Alexa, kick i jakiś dziwny move! Następnie wspaniały dropkick! Potem łapie Shelleya i Sabina… i mamy neckbreaker połączony z DDT! Cóż za niesamowite przyjście Suicide’a do TNA!

Teraz pierwszy z dwóch najważniejszych dziś pojedynków:

Rhino vs Kurt Angle with Mick Foley as Special Guest Enforcer

Przypominam stypulację walki: jeśli wygra Angle, na Genesis zmierzy się z Jeffem Jarrett’em, jeśli wygra Rhino, Angle opuszcza TNA, co już jest wystarczającym spoilerem, by odebrać oglądającemu jakąkolwiek nadzieję na wygraną Nosorożca… Dużo hedlaków i pinów od początku walki. Rhino wbija na narożnik, ale poza ring spycha go Angle. Po chwili akcja znów wraca do six-sided ring. Belly to belly by Kurt! Pin: 1, 2, kickout. Następnie obydwaj zawodnicy w jednym momencie wykonują clothesline i padają na matę. Po chwili wstają i mamy wymianę ciosów. Wygrywa ją Rhino… i spinebuster! Cover: 1, 2… kickout. Shoulder block w narożniku, próba belly to belly, lecz Angle kontruje w German suplex. Próba Olympic slam, ale wreszcie belly to belly suplex by Rhyno! Gore? Nie, roll-up i… ankle lock! Wreszcie Rhino się wyswabadza i kieruje głowę rywala na narożnik. Gore? Znów nie, mamy za to Angle slam i błyskawiczny pin: 1, 2… kickout!! Irish whip, kontra i Angle posłany w narożnik, ale w ostatniej chwili się zatrzymuje, gdyż był tam sędzia. Jednakże, Rhino się rozpędza i wykonuje shoulder block, ale Johnsonowi, bo Angle w ostatniej chwili się odsunął.

IMG_1901.jpg

Clothesline i Kurt wędruje po krzesło. Foley jednak każe mu je zostawić, bo zostanie zdyskwalifikowany. Tymczasem błyskawiczny roll-up, Mick odlicza: 1, 2… kickout! Złoty medalista olimpijski wchodzi na 3 linę, ale podąża za nim jego oponent… i mamy superplex! Cover – 1, 2, kickout! Nagle w Impact Zone pojawia się Al Snow! Uderza Foley’a z plaszczaka, a w ringu Angle uderza Rhino krzesłem!

IMG_1948.jpg

IMG_1923.jpg

Angle slam! 1, 2… Foley się zawahał… 3! Angle wygrywa, zostaje w TNA i walczy na Genesis z JJ’em! Po walce OGM wziął jeszcze mikrofon i obiecał, że na Genesis zatłucze tego sukinsyna, Jeffa Jarrett’a, a potem Foley będzie następny… Have a Nice Day!

IMG_1952.jpg

It’s time for our main event tonight!

Main Event Mafia (Kevin Nash, Booker T, Scott Steiner & Sting) vs TNA Frontline (Team 3D, Samoa Joe & AJ Styles)

Zaczynają AJ i Booker. Czops i próba kopa, ale AJ kontruje, wykonując swojego czopsa. Po chwili jednak kolejna kontra i Booka kopie rywala w brzuch. Book breaks AJ’s eyes i atakuje, ale AJ się schyla, potem leap frog i wreszcie dropkick! Styles zmienia się z Rayem. Trochę wykręcania ręki, lecz T atakuje kolanami i zmienia się ze Steinerem. Po sekundzie jeszcze sidewalk slam by Buka… clothesline w wykonaniu Scotta, próba signature elbow drop… nieudana, Ray ucieka. Seria punchy, taunt, unik… i lifting side slam! Pin: 1, 2, kickout! Wchodzi Joe i mamy ładny double shoulder block. Irish whip, elbow i kick. Jednakże, znów mamy eyerake. Steiner chce zmienić się z Nashem, lecz ten nie ma zamiaru walczyć z Joe i do walki po raz pierwszy wchodzi Sting. Szybko dostaje serię czopsów i kicków, następnie kilka prawych, ale po raz kolejny eyerake. Sting przejmuje inicjatywę i zmienia się z Kevinem, który ma rywala w narożniku i atakuje go serią kolan i łokci. Joe jednak odpowiada i robi zmianę z Devonem. Irish whip… i piękny flying shoulder block! Atakują Booker i Steiner, lecz ten drugi najpierw dostaje neckbreakera, a ten drugi clothesline. Teraz irish whip, kontra by Kev… piękny 360° corkscrew back elbow smash! Pinfall – 1, 2, kickout! D-Von chce się rozpędzić, ale od tyłu atakuje go Sting, a po chwili potężny kapeć od Nasha.

IMG_2126.jpg

Side slam… 1, 2… kickout! Do gry wkracza znów Scotty. What a belly to belly overhead suplex! Cover: 1, 2… kickout. Zmiana z Bookerem i przewaga MEM wciąż trwa. Brother Devon odpowiada kilkoma ciosami, jednak ładny kick w wykonaniu Booka. Pinfall: 1, 2, kickout. Teraz chinlock. Do ringu wkracza Steiner, wnosi rywala na narożnik, sam później na niego wchodzi, ale Devon zrzuca go i robi Diving headbutt! W ringu walczą po chwili Big Sexy i Bubba Ray. Dużo punchy na ryj Nasha, clothesline’ów, po chwili splash w rogu i backdrop suplex. Here’s the pin: 1, 2, zjawia się Buka i przerywa. Zmiana z Joe, czops, kick i knee drop. Cover – 1, 2, znów przerywa Booker! Potem czarnoskóry zapaśnik trzyma sędziego, a Steiner sprawia, że dżądra Samoańczyka smakują metalowego ringposta. Clothesline… elbow drop, ale Joe kicks out at 2. Pojawia się Sting i mamy dropkick, po tym kolejny dropkick i change with Scott.

IMG_2170.jpg

Kilka czopsów, clorhesline i wreszcie signature elbow drop… oczywiście mamy pompki. :)

IMG_2176.jpg

Następnie jakiś extra ciekawy submission. Potem Big Poppa Pump kieruje twarz Joe na matę, pin, ale Ray przerywa. Wchodzi Sting, lecz tylko po to, by zrobić snap suplex i zmienić się z Bookerem. Kilka kolanek, wymiana czopsów, którą wygrywa Samoa, jednak po chwili dostaje Kicka. Widzimy Spinaronni! Zmiana z BPP… i belly to belly overhead suplex z narożnika! Pin – 1, 2… rope break! Kolejny super wyczesany hedlak, wbija Nash i ta sama akcja w narożniku co zawsze. Mamy big boot i wkład w walkę Nasha po raz kolejny się kończy. Sting od razu wdrapuje się na 3 linę, próba splasha, lecz Joe podnosi kolana.

IMG_2210.jpg

Szybko jednak Stinger po zrobieniu tej akcji zmienia się z Buką… abdominal stretch. Wchodzi Steiner, irish whip, następny… i Joe podnosi rywala in mid air oraz rzuca nim! Wreszcie wchodzi AJ, a Genetic Freak zmienia się ze Stingiem! Kilka clothesline’ów, punch na Nashu, AJ odwraca się, ale Nash przypomina mu łapiąc go za rękę, że to nie wszystko i dostaje mu się. ;) 4 wspaniałe splashe by AJ w narożnikach na 4 członkach Mafii. Stinger atakuje, ale wspaniały suples w wykonaniu Styles’a. Pin, ale kickout at 2. Sting breaks AJ’s eyes again, irish whip, ale wtedy Joe klepie AJ’a w plecy i po chwili wykonuje ładnego suplesa na plecy rywala. Pinfall – 1, 2… Steiner i Booker T przerywają. Zjawiają się jednak T3D i atakują ich. W ringu zostają już tylko Devon i Booker, pozostali są poza nim. Jednakże, pojawia się Ray… i mamy 3D! Ale Steiner z double clothesline’em. Suplex na Devonie, ale Ray kontruje, nie daje się „zsuplesować” i robi sitout full nelson powerbomb! Ma go jednak Kevin i wykonuje chokeslam… springboard forearm strike! Ale jest Sting i zakłada Scorpion Deathlock… pojawia się też Joe i mamy potężny superkick! Nash wyrzuca AJ’a z ringu, Sharmell odwraca uwagę sędziego, szykuje się Muscle Buster, ale low blow by BS. Scorpion Death Drop! Pin: 1, 2, 3! Sting retains! Członkowie MEM są oczywiście bardzo zadowoleni ze zwycięstwa, jednak Sting sam wychodzi z ringu i opuszcza IZ. Może nie podobał mu się sposób, w jaki jego team wygrał? Kto wie, może dowiemy się tego już na Impakcie w czwartek! Tymczasem Final Resolution dobiega końca, dziękujemy!


  • Posty:  424
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  10.07.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Cieżko oglądało sie to PPV. Od dobrego roku nie mieliśmy takiej klapy... Musiałem na 3 razy aż sobie rozkładać. Co ciekawe właściwie wszystko... poza walkami było wykoanne świetnie (otwieranie walizek, masakra sędziego, TBP, wonty MMG, później także do Foleya... no i długo oczekiwany debiut Suicide'a, z którego pomimo, iż bardzo efektowny na dobrą miarę zadny logiczny storyline nie wynika- dokładnie jak po analogicznym wparowaniu nowego Abyssa na Slammiversary... Mam tylko nadzieję, że będzie to stała wejściówka Suicide'a :D ). No własnie- poza walkami, w uteskniniu na które czekając kupuje się galę Pay-Per-View.

Doskonale pamiętając poziom obiegłorocznego FoF- ogólny chaos w ringu, (raczej słaby) brawl w ringu przypominający trochę ten z Royal Rumble matchy, od początku modliłem się o w miare szybkie zakończenie i w miarę mądre zagospodarowanie walizkami. Rozpoczeło się tak, jak to opisywałem powyżej... jednak w miarę szybko przerodziło się w całkiem przyjemny spotfest, trzymający gorzej radzących sobie w ringu wrestlerów poza nim, pozwalając na monotonne okładanie się piesciami i przeplanane irish whipami na otaczające ring barierki/schody. Co prawda chyba każdy wrestler miał całkiem spore problemy ze zdjęciem walizki, ale nawet ten mankament pozwolił wieloosobówce na zostanie (sadząc po ankiecie n/t nie tylko wg mnie) walką tego wieczoru.

Reszta to spore zwały kupy niewarte bliższego omówienia- niosacy się smród czuć z baaardzo daleka.

Przed ME zrobię sobie tylko jedne przystaneczek przy walce pań i jak nietrudno się domyslic nie mam zamiaru omawiać tu mizernego 6-tagu. Jako iż bacznie obrerwuję poczynania Christy w TNA ( ;):P ) powiem tyle, że jesli mnie pamieć nie myli to w tym knockout Championship matchu Christy dostała tyle czasu w ringu... jak nigdy dotad w fedzie z Nashville. Zaprezentowała się korzystnie (choć kilka akcji spaliła... ale to pewnie niedługo jeszcze doszlifuje) i od biedy mogłaby sobie dalej walczyć o kobiecy pas... tylko jakoś publiczność specjalnie jej przychylna nie była. Z poczatku była wręcz kompletna cisza... :roll:

Z kolei pod koniec- tu juz mam spore zastrzeżenia względem bookingu. Rozumiem jeszcze roxxi czy ODB... ale żeby Hemme, która jeszcze baaardzo niedawno po byle gównie od konga bawiła się w zdechłego psa wchodzi z nia w dziki brawl, robi co chce z ochroną, wstaje szybciutko po bombach, po których nawet Kim musiała zaliczyć przymusowy odpoczynek... I jeszcze na koniec wygląda na gotową na 7 match series... Wrestling wrestlingiem, ale jakaśtam logika zawsze tu była i być musiała... A w TNA zobaczmy, co dał trening z Aj'em... ehhh... :roll:

W końcu ME, przed którym analizując bierzące wydarzenia byłem niemal pewien wygranej Frontline. Myliłem się, ale właściwie to się cieszę. Poziom jak na skład MEM był imo nawet bardzo zadawalający. Strasznie zadziwił mnie Bubba, jak rzucał wszystkimi jak popadnie (nawet na Nashu sążny back suplex zrobił... no no... :t_up: ). Steiner też rzucał chłopakami, że aż miło było (patrz super belly-to-belly na Joe, po którym samoańczyk doleciał dosłownie az pod przeciwny narożnik).

O zgrozo Genesis z Jarrett vs Angle na szczycie karty wcale nie zapowiada się dużo lepiej...

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Dralistico jest bliski powrotu po kontuzji, która wyłączyła go z akcji od końca 2023 roku. W grudniu Dralistico ogłosił, że przeszedł nieujawnioną operację. Próbował występować mimo urazów ucha, ale pod koniec października został wycofany z akcji, a jego ostatnim meczem była walka trzyosobowa, w której La Faccion Ingobernable przegrała z Komanderem, Markiem Briscoe i Roderickiem Strongiem. Od tego występu minęły cztery miesiące, ale nasz Bryan Alvarez donosi, że zawodnik dostał zielone światło
    • Grok
      Dustin Rhodes nie jest zainteresowany powrotem do WWE i wskrzeszeniem starego gimmicku Goldust. W odpowiedzi na pytanie fana w mediach społecznościowych Rhodes oświadczył, że najlepszą robotę w karierze odwalił w AEW. Choć bardzo kochał tę postać, gimmick Goldust wyczerpał się i nie prowadził donikąd przed jego odejściem z WWE. „Nope! Nigdy nie dostałem tam podwyżki. Co, chcesz, żebym siedział na ławie i nic nie robił? To już nie ja. Najlepszą robotę w karierze odwaliłem z @AEW. Koch
    • MattDevitto
      Podobają mi się te postery prezentowane przez Stardom czy TJPW - fajne, z pomysłem, a nie kolejny plakat, który wygląda jak coś zrobione w 2 minuty na szybko...
    • KyRenLo
    • CzaQ
      Ten plakat wygląda jakby WWE promowało przemoc domową       A tu znowu szachy - czarne na górze, białe na dole  Jeszcze jebne jak Orton z Knightem zaczną  
×
×
  • Dodaj nową pozycję...